Przytomny rozwój duchowy

Forum => OFFTOPIC => Wątek zaczęty przez: Olga w 2011-08-31, 20:50:55

Tytuł: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-08-31, 20:50:55
Chciałabym aby forum było zamkniete.
Wiadomo że cały oświecony cud tu zagląda i sie nabija i jakoś ten fakt sprawia, ze mam mniejsza ochote na dzielenie się swoim światem z idiotami któzy będa mnie atakowac i dupe obrabiac z nudów chyba
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-08-31, 21:03:13
Olga,
nie wiem jak wyglądają fora zamknięte, ale chyba za mocno się utożsamiasz z wirtualnym światem ;)
Pier...l idiotów i ich opinie.
Popracuj nad samooceną, bo dla mnie jesteś chyba jedyną osobą jako pozytywny przykład RD na tym sekciarskim cudzie gdzie jedynie śniady mistrz wie wszystko, a reszta wkleja linki do jego śpiewów.
To nie jest RD więc " niech się wstydzi ten o robi, a nie ten co widzi" KAZIK :)
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-08-31, 21:14:15
Olga
GZdzie ci bedą d... obrabiać? przeciez nie na CUD! najwyżej na CUD-ownym Czacie, ale... to zawsze był rozsadnik zgnilizny duchowej. I nic sie nie zmieni.
Zamkniete Forum nie wchodzi w grę. Ale rozumiem,że niektórzy jeszcze jakiś czas będą odreagowywać nieprzytomne rajdy pajaców na tych, którzy rzeczywiście pracują nad sobą.
Tu się nie zagnieżdżą i nie będą nikogo ośmieszać. Na CUD chyba też się nie odważą. Przynajmniej na razie, póki czują tam moja obecność. Do tego czasu poradzisz sobie z CUD-owną traumą. A poza tym - Goscie najczęsciej wchodzą tu po to, żeby przyjrzeć się Forum i się zalogowac.
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Darek w 2011-08-31, 21:15:11
Może być opcja, że np. Posty danej osoby będą widzieć tylko użytkownicy, albo podziemne forum, Posty całkowicie niewidoczne, jedynie artykuły dla gości:-)    Olga, chyba już się naśmiali wcześniej, teraz już po czasie chyba. Dzisiaj słabszy dzień raczej, zawsze pierd...ąca takie sprawy.
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-08-31, 22:21:45
Jak ludzie wyszli z tamtego forum to widać po Oldze już jak mocno trzymał tamten myslokształt i jakie lęki przed odejściem od stada powoduje :)

Tam niby się cieszą, że wszyscy "źli" poszli tylko ciekawe co dalej ;)
Ja wiem, ale jeszcze nie powiem
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-08-31, 22:34:28
No chłopaki jasne że samoocena leki itd, no ale co poradze na to ze teraz jest jak jest, ale faktycznie to nie jest powud by prosic o zamkniecie forum. ;p
We mnie poprostu jeszcze siedzi to, ze jestem gorsza a właściwie najgorsza i teraz mi to wywaliło, zresztą wywala mi cały dzień, w związku z godzeniem się z tym, ze moja/boska moc jest kozystniejsza niż moc magiczna i inna. Gh:)

Jak mówisz J007 że mam jakis tam sukces w rozwoju, to świadomie zgadzam się bo tak jest, ale podświadomie nieumiem tego przyjąc jeszcze, więc jestem zmieszana:) moja podświadomośc jest podejrzliwa bo jak ktos jest miły tzn ze ma plan udupienia mnie;) Naszczęście odrózniam pś od św:D

Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-08-31, 22:38:22
Faktycznie, ja mam juz tak dupe obrobioną, że czym ja mam się wogóle przejmować?:D
Jakbym wyszła za mąz za mojego ex chłopaka to wszystko by sie im zgadzało, bo przyjełabym nazwisko Szatan
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-08-31, 22:40:20
Wcześniej nie zwracałem zbyt dużej uwagi do odczuć związanych z forum, ale po powstaniu tych nowych różnica jest tak wielka, że ciężko jej nie zauważyć.

Olga - zobacz sobie kto Ci wmawiał że jesteś gorsza i co sobą reprezentowały te osoby. Zobacz sobie jaka jest naprawdę jakość tego ich "lepszego". Nie daj sobie wmawiać, że Ty wybierająca Boga jesteś gorsza od tych wybierających syf i pomieszanie, nawet jeżeli inni bardzo silnie w to wierzą. Niech cudze opinie nie będą ważniejsze od Twoich własnych :)
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-08-31, 22:42:47
Olga nie jesteś wcale najgorsza! Świat jest bardzo duży i na pewno znajdzie się ktoś gorszy od Ciebie. A jeśli nie, to mogę kogoś takiego poszukać, by Cię przekonać, co do Twojej lepszości :D
Oj, to mało brakowało a zostałabyś szatanistką :p
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-08-31, 22:45:02
Klint, ja to wszystko wiem:) Gdy mi niewywala;) a Wywala bo jeszcze cos siedzi. Wszystko jak organizm, naczynia połączone, tu ruszym- tam leci;p Ale dziękuję:)


Weszłam do tego watku jeszcze by w sumie napisac to co Ty. Różnica jest masakryczna. Tutaj czuje sie dobrze, jak w domu w pewnym sensie bo nie czuje ataków a to jest luksus w porównaniu:)


Lucjan, pojechałeś;)
i to złą drogą, szatanie;p
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-08-31, 22:47:56
Olga
No właśnie, tak jak pisałaś, że świadomie już to wszystko wiesz, tylko podświadomie węszysz podstęp jak ktoś jest miły. Dlatego pojechałem, bo może metody prowokatywne pomogą, niedoszła Szatanistko :D
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-08-31, 22:48:46
Olguś, ty gorsza?? A co ja mam powiedzieć, taka sirota od siedmiu boleści, co przez swoje kompleksy spaprała wycieczkę w ostatnią sobotę i jeszcze koty darła ze szwagrem ;)

Oj. Panowie i Panie offtop robimy ;D
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Darek w 2011-08-31, 22:50:40
Pomysł, żeby każdy mógł sobie ustawić posty - niewidoczne dla gości - nie jest taki zły. Każdy zrobi, co uważa:)
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-08-31, 22:55:28
Darek, ale to byłby bałagan dla gości, lepiej juz albo zamkniete albo otwarte, niech bedzie to otwarte to sobie szybciej uzdrowie;)

Lucjan, widzisz co narobiłeś? Przyszła Grazyna i masz co chciałeś haha


Grażyna, uzdrawiamy razem. ;)

Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Darek w 2011-08-31, 23:04:50
Tak, Olga:)                               Clint, możesz wrzucić do offtopu poniższe posty. Zrobiłem wątek wyznania. A ten później wykasuj:)
Tytuł: Odp: Wyznania:)
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-08-31, 23:07:28
To wyznaję, że dziś zauważyłam, że omijają mnie jazdy, jakie sobie fundują ludzie w otoczeniu. Szef dziś się ciskał, panikował, atakował, innym się obrywało, ale ja byłam jakby wyłączona z tego, nawet w innym pomieszczeniu sobie jazdowali. Mna nikt sie nie zainteresował.
I jeszcze inny był przykład rodzinki i znajomych, którzy stwierdzili, że planszówka w ktora grali(ze mną) ma za malo interakcji negatywnych miedzy ludzmi, no to sobie znaleźli taką która ma. I zaczeli sobie walczyć. Ja oczywiscie zostałam pominieta, nie wpadli na pomysł by mnie zaprosić, i bardzo dobrze, bo zrealizowali co chcieli i było jazdowo:) Przechodzi to gdzie kolo mnie:)
Pś chyba już nie zainteresowana, co mnie ucieszyło:))
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-08-31, 23:11:49
No to nie muszę szukać :D Jednak musicie między sobą ustalić, która jest ta gorsza :)
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-08-31, 23:17:39
Lucjan :P Żadna z nas gorsza nie jest. Obie jesteśmy doskonałymi bożymi istotkami :)
Tytuł: Odp: Odp: Opinia o forum, propozycje modyfikacji etc.
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-08-31, 23:58:08
Wystarczy trochę zdrowej prowokacji i już jesteście najlepsze :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-01, 07:45:12
a może bys mnie tak poprowokował do oświecenia. hahaha:d
;))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-09-01, 16:57:31
Olga, Ty się nie oświecisz :p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-09-01, 17:23:40
I myślisz, że z przekory zrobi Ci na złośc i się oświeci? :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-01, 21:57:57
to byłby cud jakbym z przekory sie oświeciła:D


dzis miałam fajny dzień, postanowiłam zrobić dzień dobroci dla starszych osób i porobić tym któzy chca- porządki w ogródkach, ale musieli podac jedna rzecz konkretną nt tego co chcą:D

w ten sposub, nie spodziewając się że zarobię- zarobiłam i kupiłam duuzo ziaren orkiszu:d to był dobry dil ;p i sporo radości, kazdy zadowolony;p [ chciało mi się porobic coś extra w ziemi, a najlepiej starszym osobom bo sa niedołęzne a chciały by miec ładnie]

a i dostałam jeszcze czekolade:D

Czuje sie jak dziecko;pp

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-09-01, 22:53:10
Nie oświeci się z przekory czy bez, na złość czy po dobroci ;) A już na pewno nie w tym wcieleniu. Może za 1000 lat, jeśli nie później.
Dziś możesz sobie co najwyżej żarówkę oświecić i to w dodatku energooszczędną :p
A tak poważnie, to dzisiejszy dzień pokazał, że masz bliżej, niż dalej, ponieważ jak wiadomo, dzieciom jest łatwiej wejść do królestwa :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-09-01, 23:02:05
Lucjan
Tu ma być bez czarnowidztwa! :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-09-01, 23:05:34
Przepraszam, to miała być tylko taka niewinna terapia prowokatywna :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mirek w 2011-09-03, 20:44:20
Leciałem paralotnią. Spełniłem swoje marzenie o lataniu. Teraz już mogę się oświecić ;))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-03, 20:48:20
Jaaaa
Extra:)

Jakie wrażenia? Czułes sie jak szybujący bocian? ;p Ja tez bardzo bym chciała
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-09-03, 20:54:46
No ja dzisiaj robiłem dach i na czubku już nieco mnie lekki stresik ogarniał. Nie wiem, co by było na 200 metrach.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-03, 20:55:25
popuścił byś;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-09-03, 20:56:45
masz na myśli "puściłbyś lęk wysokości"? aha. dzięki za wsparcie
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-09-03, 20:58:03
prawdziwy lęk wysokości to ma moja siostra, bo nie mogła się nawet patrzeć na to, co robiłem
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-03, 21:07:37
moja mama by zemdlała, taki ma lęk. [ patrząc sie na kogoś kto jest na górze]
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-09-03, 21:10:15
pewnie przejmuje się absolutnie wszystkim :-P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-03, 21:10:34
no dokładnie:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mirek w 2011-09-03, 21:14:31
Olga

Wrażenia były raczej dziwne. Z wysokości 150 m świat wygląda jak zbudowany z klocków. Nie czułem wysokości, natomiast wrażenie było takie, że wystarczy wyciągnąć rękę, żeby dosięgnąć np. tą małą ciężaróweczkę. Lekkie nudności pojawiły się przy gwałtownych skrętach, albo "pikowaniu" w dół, gdy nagle ze 170 m robi się 30. W każdym razie lot był boski. Żałowałem, ze nie zabrałem aparatu i nie sfilmowałem świata z powietrza. Poza tym całkowicie nie miałem orientacji. Trudno z powietrza było zorientować się w znajomych domostwach. I w życiu bym nie trafił z powrotem na łąkę, która robiła za lotnisko. Ale pilot zapewnił, że to tylko tak na początku. Potem człowiek uczy się rozpoznawać odpowiednie elementy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-03, 21:16:13
Mirek, a będziesz kontynuował latanie?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2011-09-03, 21:17:59
Podobne doznania z brakiem orientacji miałem, gdy poprułem raz skuterem wodnym przed siebie w otwarte morze i gdy po jakimś czasie zawróciłem, widziałem tylko jednolitą linię brzegową z tysiącem ośrodków wypoczynkowych. I pojawiło się pytanie - skąd wypłynąłem? :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-09-03, 21:20:53
ja w sumie nie mam marzeń o lataniu. Z zachcianek to może przewiózłbym się jakąś super furą, może z napędem elektrycznym:-))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-09-03, 21:23:08
ja kiedyś straciłem orientację w lesie. Wydawało mi się, że wystarczy mieć kompas i mapę. Ale okazało się, że jeszcze trzeba wiedzieć gdzie jesteśmy na mapie, a to czasami wcale nie jest takie oczywiste:-))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mirek w 2011-09-03, 21:23:17
Olga
Chciałbym jeszcze raz czy drugi polecieć. To zależy od kuzyna, czy mnie zabierze. Ale byłem bardzo grzeczny ;), więc może jeszcze...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-09-03, 23:32:34
Mój kot, który mieszkał z rodzicami we Wrocławiu dzisiaj umarł. Miał 12 lat. Miał zatrutą wątrobę i od kilku dni brał kroplówki, rokowania były ostrożne. Ojciec ostatni raz pojechal z nim do drugiego lekarza wczoraj, bliżej domu i stara lekarka wbiła mu ta kroplówke w płuca. Widac było, ze źle się po niej poczuł, ale nikt nic nie zrobił. Dzis matka widziała, ze źle z nim (ojciec był w pracy), ale zamiast wziąć go do weta pojechała sobie na ploty do babci. Po powrocie juz miał drgawki, a ona zamiast jechac do lekarza poinformowala siostrę co się dzieje i powiedziała, ze z nim nie pojedzie, bo kot za ciężki. siostra przez całe miasto przyjechała, wzięli go do tego pierwszego, dobrego weterynarza, jeszcze w ostatniej chwili dali mu tlen, ale to już nic nie pomogło.:((((. jest mi bardzo przykro ze mam taką głupią rodzinę i ze moze mozna było coś zrobić, choc w sumie lekarz powiedział, ze z zatrutą wątrobą byłoby już ciężko. A kot zatruł tą watrobę draceną, którą obgryzał bo matka miała jej pełno w pokoju.
co się dzieje ze zwierzętami po śmierci? czy jest im lepiej? moze to mnie chociaż pocieszy bo płaczę.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-09-03, 23:39:26
Dziś nade mną przeleciała parolotnia, i jeszcze szybowały sobie 2 spadachrony, nawet mnie zainteresowało, zaczęłam się zastanawiać jak to jest:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-09-04, 08:57:51
ania82
jak się nie mylę to zwierzaki też reinkarnują, a to co się stało trzeba zaakceptować
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-09-04, 10:51:01
ale moja mama miała niedawno poważną operację i chyba ma prawo tak reagować i może nie mogła inaczej...więc nie była to jej wina
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-09-04, 20:11:37
Spotkałem dziś niesamowitego faceta, potrafił wprowadzać swoją obecnością niezwykle swobodną atmosferę, nie szafował jakimiś presjami i jakby miał zdystansowany stosunek do siebie i życia (samoocena jakaś wysoka). Może to jakiś mój połówek czy co, ale w każdym razie mojej swobodzie w relacjach to pomogło:) Albo jakiś sobowtór energetyczny Leszka (bo fizycznie podobny i jakby humorem).
A zaczęło się od tego, że facet mi zaproponował na stacji wymianę biletu normalnego na bilet wedle którego miałem być jego opiekunem (nie wiem co prawda nadal o co chodzi), tak że zapłaciłem za bilet z 95% zniżką, czyli 47 groszy za 45 minut jazdy pociągiem:) Facet niesamowicie inteligentny, swobodny i dowcipny przy okazji.
Jeśli jestem obiektywny to facet ma z 26-27 erdów przy jednoczesnym mocnym pogodzeniem z sobą (rzędu 70%). No ale z tego co z nim gadałem to też wino pije i czasem produkuje. Acz nie menel:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Marzenka w 2011-09-04, 20:45:49
Witek
Też miałam takie odczucia , bardzo sympatyczna osoba i od razu się nam z Leszkiem skojarzył , zarówno z wyglądu jak i ze sposobu bycia ;-).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-09-04, 20:47:26
No widać nie jeden Leszek na świecie ;) Jak naśladowca to mu dobrze wychodzi :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-04, 20:48:54
Trzeba zapytac Leszka czy bimber pędzi;)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-09-04, 20:53:41
No, ten facet to raczej nie na zasadzie że bimber, tylko jakieś tam wytrawniejsze wina:) W sensie też, że nie wyglądał na kogoś kto by się chciał upić, a kto np. do posiłku popija. Dla mnie to za dużo, aczkolwiek facet się nie narzucał jak mówiłem mu że jestem abstynentem:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-04, 20:56:38
Chyba najfajniejsze refleksie sa własnie po takich nieplanowanych spotkaniach z ciekawymi ludzmi:))

Zastanawia mnie jak on wyliczył ci ten bilet. Jak do tego dojdziesz, to napisz nam:D !!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-09-04, 21:00:18
No pewnie miał I grupę inwalidzką:) Z tego mógł jeśli chciał powołać "opiekuna".
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-09-04, 21:06:54
ahaa, i powołał Ciebie:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-09-04, 22:26:50
Podoba mi się te nowe forum, jest fajnie i przyjazne jak dla mnie :)

The Sun (feat. Nili) - Villeneuve

http://vimeo.com/16117083

Na koniec piosenka od tak :) mam nadziej zrobić sobie przerwę, chwilową od internetu, od portalów rozwojowych na jakiś czas, trzeba mi wakacji :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-09-07, 09:23:56
Wczoraj wkurzyłam się na szefową. Była czepialska i specjalnie szukała dziury w całym.
Ale po raz pierwszy udało mi się do tego czepialstwa podejść w taki sposób, że pomimo wkurzenia byłam wstanie z jej uwag skorzystać i na nich się skupić, a nie tylko na swoim wkurzeniu.

Super jest postęp ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2011-09-08, 10:24:55
Miałam sen który obrazuje stan w jakim jestem oraz siłę która mnie pcha do przodu.
Na stole leżała martwa, kupiona w sklepie ryba, w folii przeznaczona do zjedzenia. Patrzę a ona zaczyna się poruszać, co mnie przestraszyło i bardzo zdziwiło, bo to było coś nienormalnego. A ona zaczeła się poruszać coraz mocniej a potem nawet próbowała iść do przodu. I to było cos okropnego, ten ogromny wysiłek aby ożyć, aby zacząć się poruszać. Popatrzyłam n a jej głowę a tu samo mięso, bo głowy nie było, a pozostały tylko otwory po oczach. A ta kaleka bez oczu i mózgu za wszelką cenę chciała żyć i  z takim ogromnym wysiłkiem szła na oślep do przodu, byle tylko żyć. Budziło to we mnie wstręt, że takie cos brzydkie i okaleczone próbuje za wszelką cenę powrócić do życia. Obok byli ludzie którzy ją kupili i którzy zamierzali powrotem ją zabić i zjeść. A ryba szła w ich stronę, bo nie mając oczu nie widziała że jej wysiłki powrotu do życia nie mają sensu, bo i tak zostanie zabita. A ja patrzyłam na nią i ni e mogłam się nadziwić skąd w niej tyle samozaparcia i chęci życia za wszelką cenę, po to aby tylko żyć.
I tylko dzięki temu brakowi oczu i brakowi wiedzy że i tak jej się nie uda powstać z martwych, czyniła te próby ożycia. 
Ta ryba symbolizuje mnie. W pierwszym okresie terapii byłam całkiem martwa a teraz czynię próby ożycia, chociaż patrząc na mnie z boku wydaje się to bez sensu bo przecież ani głowa ani oczy mi nie odrosną.  Ci ludzie zamierzający ją zabić oznaczają mój brak wiary w to że uda mi się wyzdrowieć, w to że uda mi się powrócić do mojej prawdziwej natury.  A nie wierzę w to ponieważ widzę  w jakim jestem stanie, jaką kaleką jestem.
I mimo tego braku wiary w wyzdrowienie pracuję nad sobą bo pcha mnie do tego chęć życia.
Oprócz tego sen ten przedstawia mój stosunek do zycia.
Ta ryba to życie które budzi we mnie wstręt oraz zdziwienie nad jego siłą i determinacją.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-09-08, 16:48:39
Ja wierzę, że wrócisz do siebie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-09-14, 18:17:45
Wczoraj wracając do domu autobusem, widziała coś pięknego. Poprzez chmury przeświecały promienie słońca zupełnie jak na obrazach. Zupełnie jakby Bóg oświetlał ziemię. Cudne to było :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-09-26, 13:53:25
Dzisiaj zauważyłam, że istnieje rozwiązanie dla moich problemów z błędami, pomyłkami itp.

To spokojny i wyciszony umysł.
I najzabawniejsze jest to, że osiągnięcie tego stanu nie zależy od ćwiczeń, umiejętności, czy kontroli, jak dotąd sądziłam.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-09-29, 14:09:11
Się ciesze, bo 2,5 roku temu, jak zaczynałem dopiero rd to miałem aż 13,5% mechanizmów destrukcji i autodestrukcji, a teraz już tylko 5% Życie jest o wiele przyjemniejsze, jak się nie chrzani co po chwilę wszystko co się da :P

Czuje mnóstwo wdzięczności do siebie za ten kawał dobrej roboty, za wytrwałość i przełamywanie własnych ograniczeń. Jeszcze sporo pracy przede mną, ale coraz bardziej jest mi z górki niż pod górkę :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2011-09-29, 17:08:52
Clint:

Super :} Życzę powodzenia i przede wszystkim - wytrwałości :} Myślę, że każdemu się przyda ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-09-29, 17:22:16
Dzięki :)
Tytuł: Odp: Oświecenie
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-01, 22:45:05
Byłam dziś w róznych saunach i czuje sie jak nowo narodzona, fizycznie.
Dla mnie jest to jednak chyba największa przyjemnośc jesli mowa o ciele, jeszcze jak ktos by mnie masował to pełnia chyba:)

Najbardziej lubie chyba ostra saunę, parową, a dzis na przemian z komora kriogeniczną, taka materie to ja kocham:)

Zastanawiam sie tylko dlaczego nie poce się w suchej saunie, prawie wogóle.

Fajne jest tez to, ze nie mam wogóle oporów przed chodzeniem na golasa, to nawet bardziej wygodne w saunach
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-02, 00:10:45
Ale fajnie, chodzenie na golasa jest super jak sie czuje pieknym i lubi swoje ciałko:)
Rozmarzyłam się, chcę tak:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-02, 00:30:55
No to jest extra, szczególnie taka akceptacja formy w która sie wcielamy. ja od paru lat przerabiam leki nt nagości przy kimś, przy ludziach, teraz chyba juz niestanowi ona dla mnie tabu, ale tez i nie mam potrzeby emanowania tym.Poprostu gdy jest taka potrzeba jak sauna to podchodze do tego juz normalnie i bez emocji. Nie mam potrzeby podziwiania innych golasów, zresztą zdejmuje okulary a soczewek narazie nieurzywam. Ciało jest ładne gdy jest zadbane i zdrowe, jest wtedy atrakcyjne, ale nie na tyle by zakłóciło mi przytomność, to juz nie te czasy zdecydowanie:)Dlatego może nie ma tych emocji i podniet. Teraz podniecac to sie mogę oświeconym stanem umysłu;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-10-02, 10:17:07
O, fajnie na tej Warszawiance, skoro jest też kriokomora :-) Musze się tam wybrać! Olgo, idziemy razem? ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-02, 10:37:29
No:D
Ale tam jest tylko do -20
Dla mnie ok nie wiem jak dla Ciebie
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-02, 11:10:05
Musze kiedyś odwiedzić Warszawe i sie spotkać z Wami, jak ma cie ochote:)))
Moglybysmy sobie gdzies polazić:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-02, 11:11:54
Macie;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-10-02, 11:19:12
Laka - super :) Przyjeżdżaj! :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-10-02, 11:19:40
Olgo - trochę ciepło;) ale da się przeżyć :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-02, 11:53:39
No, m,nie dziś gardziołko troche boli ale dobrze, niech te opory wyjda wkońcu:)

Asia, a tam obok niewiem czy byłas może? jest Łaźnia, Puławska 119 chyba, pół przystanka dalej w strone piaseczna.
Maja tam trochę róznych saun, czas pobytu jest nieograniczny ale do naszych kart musimy dopłacić 15 zł do g 16, i 25 po 16 i w weekendy.
Do basenu i saun w warszawiance musimy dopłacić 20 zł. zasmuciła mnie ta informacja wczoraj bo mam ten kompleks pod nosem i chciałam prawie codziennie kożystać:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-10-02, 20:38:44
cieszę się. w weekend dużo sobie pouzdrawiałem, ruszyłem toksyczną miłość, co jeszcze będzie wymagało trochę pracy z mojej strony ale co tam a i równolegie uzdrowiłem kilka rzeczy i jakby czuje się pewniej. Naturalna pewność, że skoro płynę z nurtem rzeki to co bym nie robił czy nawet nic nie robił to i tak dopłynę i że co kolwiek by inni robili czy nie robili to i tak mi się uda, bardzo lekkie przyjemne uczucie, cieszę się z tego bardzo, zawsze brakowało mi pewności siebie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-03, 11:24:51
Ale cos mi fajnie zeszło po moich ostatnich wywałkach. Wczoraj już leżąc w łóżku zaczęlam sobie medytowac, otwierać na Boga i nie bylo już tych oporów, tylko ufność i otwartość:) Aż byłam zdziwiona tym spokojem jaki czułam i przestrzenią.

I dziś ludzie są dla mnie jakoś dziwnie mili. Ale tak bardzo dziwnie. Nie wiem o co chodzi;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-10-03, 11:30:38
W końcu otwierając się na Boga w sobie, otwierasz się na Boga w innych :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-03, 11:36:59
Clint

Fajne:)
Podoba mi się:-)Wszystko w jednym:D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-10-03, 11:56:35
mam dzisiaj 35 urodziny :-)))

miałm się oświecić jak Gautama w wieku 36 lat... trochę mało czasu ale jeszcze dam radę ! :-))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-03, 11:57:09
Mariusz

Wszystkiego co dla Ciebie najlepsze:))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-03, 12:18:49
Mariusz, to spełnienia życzę :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-03, 12:23:21
Mariusz. Jedziesz z tematem! :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-10-03, 12:45:51
Mariusz - najlepszego :)) I powodzenia :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-10-03, 17:54:41
dzięki, dzięki :-))

i nawzajem wszystkim.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-05, 22:55:56
Bylam dziś pierwszy raz na zajęciach dancehall. Bardzo mi się podobało. Wyszły jednak moje problemy z ciałem i przejawianiem kobiecosci. Mam nadzieje, że ten taniec też mi pomoże przy okazji w tym temacie.
No i jak zobaczyłam te dziewczyny, chyba duzo mlodsze o wiele lat ode mnie to zauwazyłam, że jakaś inna od nich jestem, spoważniałam i zestarzałam się:(

Chyba moja ps tak widzi radzenie sobie w materii i dorosłość,a takze bycie powazaną i szanowaną przez mężczyzn, no i kobiety też.
A niech to...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-05, 22:56:50
Może trzęsąc pupą wytrząsne przy okazji te głupty na dolnych czakrach;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-06, 05:47:25
Laka
Wytrząsaj.
A te kobiety, które tam zastałaś, to miały może 12-15 lat? :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-06, 08:07:27
Laka, szejk szejk szejk it!;)
Ale sie poruwnujesz..;p po co, wiadomo że będziesz inna, nie znaczy gorsza!
Ludzie niezajmujący sie rd jadą po swojej karmie i faktycznie często sa na pozór wyluzowani, [tancerze, bo musza mieć wydmuchana charyzme;)]ale przyjzyj sie dokładniej, jak już podświadomość chce sie poruwnywac i zobacz przytomnie, a moze niechcesz bo jeszcze by sie okazało ze nie masz racji z tą gorszością. Pupa do góry

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-06, 09:34:18
Leszek

Nie sądzę, myślę, że studentki,1-3 rok, moze niektore liceum. Mogły mieć około 20 lat.
No ale ja kończę w tym roku 28, to chyba nie jest aż taka różnica.

Taniec ma to do siebie, że trzeba się wyluzować, z samym sobą i ze swoim ciałkiem i jak tak się stoi przed lustrem 1,5 godz. i jeszcze uczy różnych ruchów, to wiele rzeczy wychodzi z pś.

Nie wiem na czym to polega: bo ja widziałam duzą róznice miedzy sobą, a tymi dziewczynami i poczulam sie staro, sztywno choc zmarszczek nie mam, mam ladna w sumie cere, sylwetka moze nie super, ale ok, wiec sie zastanawialam o co chodzi, czego ja nie mam, ze postrzegam siebie jako stara wobec nich.
Chyba pojawia sie u mnie temat ciala i starosci. Chce to odreagowac, starzenie się. Zeby byc zawsze piekna mloda zdrowa.
Ostatnio zaczelam czuc lek przed uszkodzeniem mojego ciala, zniszczeniem go. To tak niezaleznie od tej starosci:)

OLga

Stwierdziłam, że jestem bardzo sztywna. Choć fizycznie to wręcz przeciwnie, tu właśnie zaskakująco dobrze było:)
Nie wiem też na czym to polega, ale poczułam sie staro i poważnie, że się bardzo kontroluję. Te dziewczyny tego nie miały, były bardzo swobodne, dziewczęce, kobiece.
A ze mnie wychodzi taki "zaradny" męzczyzna chyba:P
Czułam, ze jade wrecz taka energią i to moją pś postrzega jako zaradność, bardzo mi sie to nie spodobało.
Ale dobrze, ze tam trafiłam tak myslę, bo dancehall to jednoczesnie wyluzowanie, kobiecosc, ale tez taka silna kobiecość, z dużą dozą akceptacji wobec własnej seksownosci:)
Patrzenie się w lustrze jak poruszaja i trzesą się twoje pośladki jest niezlą terapią;)





"Pupa do góry"
Genialne:D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-06, 09:47:18
Ogolnie to zabawne nawte bo wczesniej bylam na hip hopie i ja bylam taka wlasnie bardzo delikatna, dziewczeca i wyzwaniem dla mnie bylo przejawic sie tak ciezej, taka bardziej meska kobieta, mocna, zdecydowana, wyluzowana. mialam z tym problem jakis czas. Potem zaakceptowalam bardziej taka meskosc w sobie, na ktora mi bardzo wywalalo i sie bronilam przed tym bardzo.
Teraz siedze w firmie, gdzie jestem otoczona 4ma facetami i fajnie nawet sie dogadujemy.  Nie sadze by mnie postrzegali mesko( chyba, ze o czyms nie wiem) Ale jest swobodnie nawet. Nie ma bariery kobieta- mezczyzna. Mozemy sie posmiac, nawet spiewamy sobie w pracy, bo akurat tu wszyscy jacys muzykalni, i kazdy na swoj sposob:)
Wychodza mi jeszcze rozne wzorce w relacjach mezczyznami.
A teraz ide sobie na taki dancehall i tu mam zupełnie coś innego. Miedzy czasie sobie chodziłam na taniec brzucha. To chyba takie moje pś szukanie wlasnej kobiecosci poprzez taniec.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-10-06, 10:07:28
spotkałem dzisiaj ładną dziewczynę, która pracuje w miejscowym w sklepie. Widziałem ją wcześniej ale dzisiaj wyszła mi kiepska samoocena w relacjach z ładnymi dziewczynami :-) Pewnie dlatego, że ostatnio coś mi wywala na tworzenie związku.

ehh kiedy ja przejdę od dostrzegania przede wszystkim ładności do dostrzegania harmonijności?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-06, 11:44:48
Olga

Jak Ci się udało przejść ten wzorzec, niechęci do mentala, inteligencji, myslenia "poukladanego"?
Może bys mi podsunela coś:)?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2011-10-06, 12:42:05
Dzisiaj naszła mnie refleksja, że na przestrzeni kilku lat mojego rozwoju zrobiłam kawał dobrej roboty w relacjach z ludźmi. Chyba w tym temacie miałam zawsze najwięcej kompleksów, a dzisiaj uświadomiłam sobie, że przez ostatnie kilka miesięcy z nikim się nawet nie pokłóciłam ;))) Ludzie konfliktowi poodchodzili całkiem z mojego życia. A ja….jeszcze parę lat temu, taka biedna i szara myszka, która bała się odezwać do ludzi w grupie, dzisiaj bez problemu prowadzę szkolenia. W szkole podstawowej zazwyczaj trzymałam się gdzieś na uboczu i miałam tylko jedną koleżankę, dziś nie mogę (i nie chcę;)) się opędzić od ludzi :). Fajnie to mnie napędza pozytywnie :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-06, 12:53:08
Bardzo fajnie jak sobie czlowiek uswiadomi jakie zmiany duze zaszly w ciagu kilku lat. Az sie mozna docenic:D
Zwlaszcza ze wiele z tych problemow ciagnelo sie przez mase wcielen.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-06, 22:12:43
Laka, ja byłam zablokowana przez bardzo silne presje na mnie i wysokie oczekiwania mamay i nauczycieli [ w tym życiu], więc odpuściłam to w pś.
Oczyściłam sie też z narkotyków i popierdzielenia. Przytomność. Sama juz przytomność daje świadomość, że zeby dobrze funkcjonować, i OWOCNIE to trzeba kozystac z mentala, umysłu itd:)To normalne. Może dlatego artyści kojarzą się z nic nierobieniem biedotą i luźnym podejściem do zycia, bo zbyt mało było wśród nich `biznesmenów`?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-06, 22:19:46
Mi troche pomogła sesja prenatalna whh. I myślę, że jak pociągnę odcinanie się od umysłu mamy, to poprawa będzie większa.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-06, 22:40:54
o, masz racje Graża, zapomniałam napisać o mamusi i przejmowania głupoty.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-07, 09:28:57
Olga

Moze chodzi o jakieś presje, nieprzytomnosc to na pewno.
Presje i oczekiwania rodzicow i nauczycieli w tym zyciu tez, ale ja to tak troche pomijam bo czuje ze to juz byla kontynuacja a mnie intersuje jak to wszystko sie zaczęlo:)
Pobadam jeszcze temat:)
Grażyna
O prenatalce nie pomyslalam, szczerze mowiac jakos okres prenatalny mnie wogole nie interesuje do uzdrawiania.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-07, 11:14:28
Laka, spokojnie, to jest troche jak fraktal, tutaj tez możesz zobaczyć jak to się zaczeło:) Intencje te same, a łatwiej podłubać w tym co sie realnie pamięta i znaleźć jakąś grubszą gałęź jako trop, tak myślę.
Powodzenia, jak ci wyjdzie to podziel się:) może mi tez sie przyda:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-07, 11:45:22
Laka :)
Ten efekt rozjaśnienia w umyśle, to taki nie zamierzony bonus, którego się nie spodziewałam.
Ale bardzo mnie cieszy, bo jak pociągnę temat, to jest szansa, że część problemów (np. roztargnienie, chaotyczne myślenie, popełnianie niektórych błędów, brak umiejętności głębszego wejścia w temat) same się rozwiążą, bez wysiłków z mojej strony.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-10-09, 21:01:34
Zaczynam doceniać wartość cechy urzeczywistnienia jaką jest radość. Wcześniej nieco nieświadomie w mojej głowie były takie wyobrażenia, że to mało praktyczna cecha, bo o wiele ważniejsze są takie rzeczy jak wolność, miłość czy bogactwo.

Ostatnim czasem wywalał mi trochę bezsens życia na zasadzie "mogę robić to i tamto, ale tak właściwie co mi to naprawdę da?" Teraz widzę, że radość jest niezłym motorem napędowym działania, motywacją do robienia czegoś.

Radość jest szczególnie ważna dla takich osób jak ja, czyli osób które cierpiały na depresje, niechęć do wszystkiego, męczyły się z bezradnością, lękami, samoograniczaniem i niespełnieniem. Dużo z tych rzeczy już mi poschodziło, ale w ich miejscu zacząłem odczuwać jakąś pustkę pozbawioną wyrazu - ta pustka to miejsce, które tylko czekało aż zacznę wpuszczać do niego ogromne pokłady radości i szczęścia.

Ah, zapowiada się radosny czas :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-09, 21:26:34
Clint

Super:) Ja też:D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-10-09, 23:07:52
Wyznaje ,ze nie rozumiałem i jeszcze nie bardzo pojmuje jaki sens maja wyznania o swoich sukcesach :)
No rozumiem jeszcze ,ze w pewnych sytuacjach to moze kogoś zmotywować na zasadzie zobacz miałem tak jak Ty ale dzieki pracy nad tym tak mi sie zmieniło .Mam wrażenie jednak ,ze często takie chwalenie sie wynika z chęci pokazania się lepszym (w przypadku duchowiaków bardziej świetlistym)niż sie jest w rzeczywistości albo nawet z gorszych pobudek ...no ale może mam opory przed mówieniem o swoich sukcesach z jakichś powodów ,na pewno czuje trochę lęków przed zazdrością i jej wpływem na mnie ......tu jednak czuję ,że jest czyściej jakoś niż na CUD więc może jakiś mały sukcesik ....ostatnio dużo czasu przebywałem sam całymi dniami to niby nic nowego dla mnie ale teraz zauważyłem ,ze sie potrafię z tym dobrze czuć a nawet bawić samemu ,bez lęków przed samotnością ,poczucia braku ,czy lęków przed ludźmi .Mało tego, gdy w tym czasie przydarzały mi się jakieś przygodne kontakty to byłem całkiem sensownie otwarty bez jakiegoś samotniczego "najezenia",tak plynnie przechodziłem do kontaktu ze swojego świata.To fajne . Pewnie to przez to ,ze wiem ,ze w domu ktoś czeka z kim zawsze mogę pogadać i przed kim się otworzyć ale wyczuwam ,ze i coś jeszcze:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-10-09, 23:24:47
Nie czytałem tu wyznań innych więc niech nikomu do głowy nie przyjdzie ,ze do niego osobiścię "pije" z tymi intencjami do opowiadania o swoich sukcesach
!!


Jeszcze wyznam ,ze moja partnerka jest jedyną osobą jaką spotkałem w moim życiu ,która nigdy nie pomyślała i nie powiedziała,że jestem poj..any czy jakiś nie wporządku pod jakimkolwiek względem.Mam nadzieje ,ze nigdy nie powie ale przez ten czas co jestesmy ze soba to juz widziała chyba wszystko a nie zawsze było różowoTo jest zajebiste oparcie i balsam na moją duszę i dzięki temu znacnie bardziej czuje sie dobrym człowiekiem i ogólnie wporządku .Dzieki temu tez zrozumiałem ,ze ludzie ,którzy mi to zarzucali też zawsze mieli coś do mnie choć może nie byli nawet tego świadomi ,a moze nawet nie są do dzis.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-10, 07:27:54
Jednak warto się chwalić. I nie pop to, żeby pokazać, iż się jest lepszym. Może niektórym o to tylko chodzi, ale oni są w błędzie. Wśród rozwijających się są w mniejszości.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2011-10-10, 11:18:34
Jedni dzielą się informacją o swoich sukcesach dla dzielenia się pozytywną energią i tworzenia inspiracji - dla mnie to czyste intencje. Inni dzielą się dla dowartościowania się i kompensacji w samoocenie (odbieram to jak ograniczenia i zagrabianie przestrzeni innym, czasami dostrajanie innych do siebie (do swojej fałszywej struktury), żeby byli marionetkami w teatrze jednego reżysera, zamiast pozytywnego poszerzania swojej przestrzeni u każdego kto jest otwarty - lekko, zgodnie, z obopólną korzyścią i przepływowo). Ale jeszcze bardziej, niż takie chwalenie się są manipulacyjne są przekazy podprogowe z sugestiami swojej wielkości lub obietnicy zaspokojenia jakich potrzeb.
Jeśli przytomnie się czuje jakieś osoby, to czuć jaka intencja stoi za danym wyznaniem.
Fałszerzy rzeczywistości w rozwoju jest trochę i zazdrośników co mają być lepsi i najlepsi, i najlepiej znoszą własny sukces, a innych by odstrzelili, rozliczali tych co zdziałali więcej i mają większe zasługi, z  każdego błędu kąśliwymi uwagami (często z uśmiechami) i intrygowali. To może zniechęcić do dzielenia się sukcesami publicznie, gdy chce mieć się spokój i wybrało się bardziej partnerskie związki, gdzie nie ma gry w lepszy-gorszy z powodu samooceny. Nie jest to jednak wyższa średnia takich fałszerzy, niż w całym społeczeństwie. 

Co nie zmienia tego, że są też prawdziwe inspiracje. Bardzo lubię tę energię, która płynie z takich inspiracji, jest w nich
autentyczna wdzięczność i pomnażanie:)

ontoja
Tak jak napisałeś obecność prawdziwie życzliwej i harmonijnej osoby (osób) z konstruktywną energią dla nas, może pokazać w innym świetle samego siebie i intencje tych, którzy umniejszali, czepiali się z powodu swoich projekcji i karmicznych oczekiwań.



Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2011-10-10, 11:23:45
Leszek
'Jednak warto się chwalić."

Zamieniła bym to w jednym szczególe na: warto siebie chwalić.

Dzięki temu nie chwalę się czymś, tylko chwalę siebie za coś. Wzmacnia się samoocena poprzez doceniania, zamiast ego.
Robi się przestrzeń na brak przywiązania.


Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-10, 15:26:45
Dosatałam dziś fajna inspirację z góry, ze mój `mrok` to kwestia tylko samooceny, chura nie jestem strzygą:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-10, 16:13:21
fajnie sie czyta gdy ktos odnosi sukcesy, mozna sie zainspirować, no po coś jest ten rozwoj duchowy, by odnosić sukcesy:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-10, 16:30:00
Ja tez tak uwarzam Laka:)
Mnie np bardzo inspiruje Kinga i Leszek jesli chodzi o sukcecy zawodowe, ich sukcesy i mnie otwierają:)
Dla mnie człowiekiem sukcesu jest też Clint.
I Łukasz vel panda, Grazynka:) Oni pokonuja własne ograniczenia, jak się tym niecieszyć i niezauważać:)

Im więcej widzisz sukcesów u innych tym bardziej widzisie je u siebie, im bardziej cieszysz sie z cudzego sukcesu, tym wiecej bedziesz miec powodów do radości z własnych
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-10, 16:36:11
To bedzie wyznanie roku.
Czuje sie jak duchowy kretyn;)
Jakbym wszystko zaczynała od początku i miała zerowa wiedzę. o co chodzi;)

Mam nadzieję, ze to tylko sypnoł sie jakis podstawowy dogmat dla pś i że w gruncie rzeczy to dobry objaw.


Co zabawne, w raz z tym kretynizmem puściło mi jakies napięcie chyba z twarzy, bo nawet ja zauwarzam, ze wyglądam od 2 dni młodziej jakoś, pomimo iz wciąz jestem chora;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Darek w 2011-10-10, 17:17:47
Pierwsze efekty chirurgii karmicznej:) [aż strach pomyśleć, co będzie później ;) ]
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-10, 18:01:16
Puźniej to mam nadzieję że wyrosna mi nowe zęby;)

Żarty żartami Darek.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2011-10-10, 19:11:57
"po coś jest ten rozwoj duchowy, by odnosić sukcesy:)"

Można na to spojrzeć z wielu stron;)

Sukcesy ludzie odnoszą też bez rozwoju duchowego. Chociaż niektóre sukcesy mogą być pozytywnym lustrem w rozwoju duchowym.
Zastanawiam się czy oświecenie bym nazwała sukcesem. Na pewno bym się nim nie chwaliła:))
Bycie w 100% ze sobą i z Bogiem powoduje (nawet gdy to trwa czasami), że jest inaczej. Nikt się nie chwali, że codziennie się budzi i oddycha. Dziecko się nie chwali, że się cieszy, śmieje lub jest wyciszone. To jest zbyt naturalne i oczywiste.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Darek w 2011-10-10, 19:46:58
To nie był żart, i zapomniałem dopisać - pozytywne efekty:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-10, 20:09:39
wiem wiem,
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-10, 23:05:57
Coś jest chyba ze mną nie tak, bo w ciągu ostatnich dwóch tygodni miałam bardzo zbliżone refleksje co do kierunku rozwoju ludzkości co Bruce Lipton.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-11, 06:19:13
A cóż ten Bruce ma w tym temacie do powiedzenia?
Jego odkrycie, że nie geny kierują naszym życiem, a nasze nastawienie, jest jak najbardziej udowodnione metodami naukowymi.
Jaka jednak z tego wynikać może koncepcja rozwoju ludzkości?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-11, 11:58:16
Miałam na mysli to, że ludzkość jako całość zaczyna ewoluować z nastawienia "Ja. Moje, dla Mnie" w stronę zrozumienia, że ludzkość to nie tylko zlepek indywidualności, ale też wspólnota/organizm. Czyli np. pracuję nie tylko dla siebie, ale moja praca jest też przydatna/korzystna dla wspólnoty. Pisząc wspólnota mam na myśli społeczność (miasta, kraju itp.), ludzkość, a nie tylko rodzina czy firma. Czyli, że ludzie (oczywiście nie wszyscy w tym momencie) zaczynają dostrzegać, że ich życie, praca mają nie tylko wymiar indywidualny, ale też szerszy, wspólnotowy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-11, 11:59:56
A tak poza tym, to Bruce fajnie opowiada o świadomości i podświadomości i jej działaniu, w taki bardzo obrazowy sposób. A ja myślę obrazami, więc dodatkowe inspiracje sobie wyłowiłam. :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-11, 16:34:26
Podczas uzdrawiania samooceny w zwiazku, coraz bardziej widze jak fajny moze byc zwiazek i harmonia w nim. Czuje coraz wieksza otwartość:) To jest świetne:-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-12, 00:02:40
Grażyna Anna
Podobno wszyscy ludzie około 30 roku życia podłączają się do pracy z karmą społeczną. Tak to widzą astrologowie i myślę że ma to sens. Mam dopiero 23 lata ale czuję że wszystko z czym przychodzi mi sie zmierzyć na codzień, wyzwania w życiu codziennym jak i w rozwoju duchowym i to jakie wyciągam z tego wnioski będą mi pomocne przy realizacji za kilka lat czegoś większego, i raczej dla dobra wszystkich
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-12, 05:37:35
Astrologia sobie, a życie sobie.
W naszym społeczeństwie aktywnośc prpospołeczna zazwyczaj wiąze się z manipulowaniem współpartnera, wychowaniem dzieci, potem wnuków, a na koniec zamknięciu się w swojej jaskini (czyli mieszkaniu), ewentualnie wyjściach na spotkania na cmentarz lub pod krzyż.
Oczywiście, są też wyjątki - czyi osoby próbujące spotykać się z podobnymi sobie w róznych klubach.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-12, 11:28:49
Każdy realizuje zadania karmiczne społeczeństwa na swój sposób. (No, prawie każdy, bo wielu ludzi (rzekłbym 20-30%) ma w planie karmicznym tylko własne samodoskonalenie i ani świat ani wewnętrzne motywacje nie ciągną w kierunku karmy społecznej.

Jedni mają w planie karmicznym stworzenie rodziny, inni własnej firmy która oferuje dobrej jakości usługi, inni z kolei muszą nauczyć się fizycznie pracować. To wszystko idzie na korzyść jednego wielkiego mechanizmu jakim jest społeczeństwo.

Twój (Leszek) plan karmiczny zakłada odejście od skupiania się na partnerach i współpracownikach (wynika to z tego że w poprzednich wcieleniach stworzyłeś dużo kiepskiej karmy poprzez zbytnie przejmowanie się bliskimi osobami), nastawienie się na siebie i zdobycie popularności poprzez budowanie pozytywnego podejścia do siebie - i myślę że na tym polega Twoje angażowanie się w problemy całego społeczeństwa, że poprzez swój własny rozwój duchowy i swoje własne zadowolenie pokazujesz przykład innym.

Badałem Twój kosmogram pod kątem przekroczenia planu karmicznego o którym kiedyś pisałeś ale wydaje mi się działasz wciąż w jego obrębie.

Każdy ma zapisany swój plan karmiczny i jego realizacja, także wtedy kiedy zakłada włączenie się w sprawy społeczne, to ścieżka która przynosi jednostce najwięcej satysfakcji i spełnienia.

Inną sprawą jest to, że społeczeństwa żyją na niskim poziomie świadomości i często obwiniają mechanizmy astrologiczne za niepowodzenia, zamiast się rozwijać. Saturn niesie wyzwania życiowe przy których dzięki wytrwałości i konsekwentnej pracy zawsze będziemy nagrodzeni. Problem w tym że niektórym wydaje sie że zawsze będzie tak jak podczas wyzwania, kiedy to czujemy się obciążeni. Więc się buntują, pierdzą w stołek i narzekają a jak wyzwanie się kończy to pozytywny rezultat jest zerowy i potem zaczyna sie obwinianie że przecież nic w życiu sie fajnego nie dzieje...
Pluton przynosi ludziom długotrwałe cierpienie - a dzieje się tak dlatego że Pluton jest planetą która zbiera surową energie spoza Układu Słonecznego, w swoim wnętrzu korzystając z nabytego doświadczenia przekształca ją  na nowe propozycję i stopniowo narzuca nam to. Problem w tym, że wielu ludzi nie potrafi zrezygnować ze swoich przywiązań które wydają im się tak cenne. No i surowa siła Plutona wyrzuca na wierzch i intensyfikuje wszystkie nasze cierpienia, obsesje, lęki. A czasem trzeba zrezygnować z samego rdzenia naszych wyobrażeń na temat którego tranzyt plutona dotyczy. Plutoniczne cierpienie właśnie ma ku temu prowadzić. I jeśli się na to zgodzimy, by w  zawsze daje to coś nowego, niesamowitego, pełnego mocy. Choć znam dziewczynę która po potencjalnie oczyszczającym relacje tranzycie Plutona w kwadraturze do Wenus, mówi ona że nigdy sie nie zakocha i emanuje takimi żalami do facetów że aż się z nią nie chce rozmawiać. Ona nie zrozumiała lekcji Plutona która kazała mu tylko olać chłopa który się bawi jej uczuciami i ma ją w 4 literach. Była na tyle twarda że wolała cierpieć i budować kolejne negatywne nastawienia.

Najgorzej jest z Neptunem, bo ta planeta nic od ludzi nie wymaga. Nie naciska w żadny sposób. Planeta ta 'chce', żebyśmy sami się doskonalili poprzez obrazy które ona nam pokazuje. I praca z tą planetą wymaga od nas nauczenia się oceniania jakości tych obrazów. Planeta ta zbiera wszystkie nasze pragnienia i wyobrażenia, uwzględniając ich poziom energetyczny - i pokazuje nam to w formie różnych wizji i inspiracji. Przy czym bez świadomego wglądu w siebie trudno poznać prawdziwą wartość naszych dążeń. Człowiek jest chciwy i żąda pieniędzy i wydaje mu się że jest to pozytywna wartość bo chce dla siebie czegoś dobrego, a Planeta odpowiada racząc go mrzonkami bogactwa i pomysłami które tak wspaniałe się wydają, a po wprowadzeniu w życie okazują się wielką iluzją bo nic z tego nie wyszło. <--- to mój problem, he he :))

Jakoś to działa tak że poprzez biernej medytacji w dobrej intencji, wodnista substancja Neptuna która w większości wypadków jest wyższej jakości niż nasze energie wlewa się w nas i podnosi jakośc naszych dążeń. W międzyczasie jednak należy zaobserwować wychodzące na wierzch zafałszowania. A tego wielu ludzi nie chce. A jeśli nie chcą być świadomi i chcą się rozwijać, to Neptun który potrafi się pięknie dostosować do wszystkiego daje takim delikwentom wspaniałą ścieżkę rozwoju - wziąć, oświecić się w jeden dzień, a potem skończyć w psychiatryku i brać leki. I być dalej święcie przekonanym o dobrej jakości swojego rozwoju. Albo chlać alkohol i brać używki co jest problemem społeczeństwa na potęgę.

Rozpisałem się, a celem tego jest powiedzieć że wyższe planety (Uran, Neptun, Pluton) pięknie nas angażują w pracę z karmą swoją i społeczną, choć nie zawsze jesteśmy w stanie to zrozumieć.

Co jednak dobre to to, że wielu ludzi potrafi odpowiednio reagować i jakość naszej planety nieustannie zmienia się w kierunku plusa absolutnego i pomimo żalów, iluzji, niezrozumienia dążymy wszyscy do stanu nieuwarunkowanej miłości.

Uff:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: konrado w 2011-10-12, 18:20:31
Sebastian,  a propos Neptuna: masz na myśli to, że jego działanie pozwala uzyskać rozeznanie w swoich intencjach?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-12, 18:53:40
Sebastian
Dzięki za wejrzenie.
Ale ja mam odczucie,że nie do końca w ramach planu karmicznego :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-12, 19:15:55
Konrado nie tyle pozwala, co wymaga wglądu i rozeznania się:)) inaczej się popada w iluzje

Leszek tego nie wiem i trudno to zweryfikować poza zdaniem się na to co Ty subiektywnie czujesz:)

Bo jeślibyś przekroczył plan karmiczny, to jak astrologicznie wyznaczyć nowy? A może jesteś poza tym?:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-12, 19:27:16
Z mojego doświadczenia wynika,że to, co astrologia nazywa planem karmicznym, to informacje o moich obciązeniach karmicznych, które mam do przepracowania. TO w sensie negatywnym,. I ma pełną świadomośc,że wiele z tego odreagowałem i uwolniłem się.
W pozytywnym sensie to, co oferuje mi astrologia, to informacje o sprzyjajacych momentach do skorzystania z okazji. :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-12, 19:32:37
Sorry, trochę niedopowiedziałem. Mam na myśli plan realizacji karmicznej. Czyli co dusza osiągnęła w poprzednich wcieleniach i w związku z tym czym może się zająć żeby się poczuła spełniona/zrównoważona.

Ty miałeś taki bardzo, bardzo sprzyjający moment w chyba 94 roku. Nie pamiętam dokładnie a nie mam już Twoich danych astrologicznych. Kiedy powstał regresing? Bo ten moment właśnie zakładał zawładnięcie sferą kariery zawodowej i stworzenie czegoś nowego i jednocześnie dużo ekscentrycznej energii wspierającej osobowość. Z tego co pamiętam to przed Tobą za niedługo (kilka lat) jest czas mocnego mistycyzmu, dużo zwiększonej duchowej wrażliwości i empatii - jak to sie może objawiać u Ciebie, człowieka który bez sprzyjających układów jest wrażliwy - nie mam pojęcia :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-12, 19:36:19
Regresing powstał kilka lat wcześniej, alw wtedy chyba najbardziej pręznie się rozwijał.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-12, 19:39:33
Jakbym mógł przyjąć jakąś datę powstania regresingu to pokusiłbym się o analizę horoskopu samego regresingu. Można by z niego bardzo dużo wyczytać. Ale chyba trudno o jakąś konkretną datę
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-12, 20:31:41
Raczej sie nie da ustalić precyzyjnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-10-13, 01:00:35
Leszek
"Jednak warto się chwalić."
A z jakich powodów warto (oprócz tego ,ze czasem może to kogoś zainspirować ,ze mu się też coś tam może udać)?
Ja raczej obserwuje ,ze ludzie spełnieni w jakiejś dziedzinie i w tym ugruntowani raczej są skromni i się nie chwalą .Nie widziałem ,też np.żebyś ty sie jakoś chwalił bardzo ,raczej rzadko i z wyczuciem i to z tego co pomne tylko żeby kogoś zainspirować.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-13, 02:50:42
Chyba inaczej rozumiemy "chwalić się" :))
Tobie od razu do głowy przychodzi "prózna chwala w kącie stała, nic nie robiła, tylko się chwaliła" :)))
A dla mnie to mówienie o swoich REALNYCH osiągnięciach.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2011-10-13, 08:07:49
ontoja
A z jakich powodów warto (oprócz tego ,ze czasem może to kogoś zainspirować ,ze mu się też coś tam może udać)?

Piszesz tak jak by to, że można kogoś zainspirować mówieniem o swoich osiągnięciach to było nic. Nic na tyle ważnego, żeby warto było się czymś pochwalić. Tymczasem dla tego zainspirowanego to może być naprawdę dużo.

Może i ludzie spełnieni się nie chwalą... Może po prostu nie chwalą się wszem i wobec - tylko swoją radością dzielą się z bliskimi...

Ja w każdym razie chętnie czytam o tym, że komuś się coś udało. Fajnie jak ktoś się dzieli swoją radością ze spełnienia.
Dlaczego niby jak ktoś się dzieli swoimi problemami to ma być ok, a jak powie, że coś mu się udało to zaraz chwalipięta? Dlaczego zaraz musi być jakiś wielki powód do mówienia o swoich osiągnięciach?

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-10-13, 11:32:18
Lilliole
Żle mnie zrozumiałaś .Ja się pytam czy są jeszcze jakieś inne powody do chwalenia się .Ten konkretny widzę i doceniam.
Jeszcze mi w tej chwili do głowy jeden pryszedł ,ze to moze być praktyka koncentracji na pozytywach zamiast na marudzeniu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-10-13, 11:55:02
Leszek
Mówić o swoich realnych osiągnięciach też można z różnymi intencjami i w różnym celu.Ja już pomijam ,że ktoś się może przechwalać jakimiś swoimi rzekomymi nieprawdziwymi sukcesami.Pytałem tylko o cele chwalenia REALNYMI sukcesami i to tego tylko tych opartych na czystych intencjach .W sumie to mi już jeden do głowy przyszedł.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-10-13, 11:57:54
Ontoja - wg mnie nie ma niczego złego, jak z radością i z radości człek się dzieli swoim sukcesem/sukcesami z innymi - lubię zarówno słuchać innych w takim przypadku, jak i sama się w ten sposób"chwalić".
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-10-13, 12:09:40
Dzielenie sie radością z bliskimi którzy życzą nam dobrze to piękna sprawa ,otwiera na miłość i sprawia ,ze i my potrafimy czerpać radość  radości tych bliskich a to jeszcze bardziej na przepływy miłości otwiera.Gorzej jak sie wdziera jakaś konkurencja ,zazdrość i ktoś jak słyszy o naszych sukcesach to mu gul skacze choć niby sie cieszy wtedy kółeczko też zaczyna się krecić tylko w odwrotną stronę .Ja sie wtedy jeszcze na to łapie i czuje jakieś bardzo paskudne emocje i energie bleee i cieżko mi jest takiej osobie zyczyć dobrze czy cieszyć sie realnie z jej sukcesów .O tym pisałem głównie bo jest nawet takie przysłowie :"O problemach powiedz bliskim a sukcesach wrogowi" i często ten sukces wykorzystywany jest jako bat na domniemaną konkurencje .

A co do niepowszechności tego typu reakcji wśród duchowiaków to bym miał wątpliwości ,bo ludzie są uwikłani w rózne karmiczne zależności ,które nierzadko wychodzą i wprowadzają kwas w relacjach.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-10-13, 12:20:28
Ja do tej pory w takich sytuacjach ,gdy pojawiały sie u mnie takie emocje zawsze szukałem problemu w sobie w swoich wzorcach konkurencji ,samoocenie .Ktoś mi zwrócił uwagę ,żebym zobaczył co czuje do innych czy potrafię  cieszyć się z sukcesów innych ludzi .Wtedy sobie uświadomiłem ,ze jak najbardziej potrafię i zaczełem rozróżniać kiedy coś idzie ode mnie a kiedy nie .Co prawda wkrecam sie szybko gdy ktoś zadrości mi mojego sukcesu i kółeczko złych emocji się nakręca .Nie potrafię być obojętny czy mimo tego dobrze życzyć(choć nie życzę źle) .To napewno jakieś wzorce wojownika do przepracowania jeszcze .
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-13, 12:30:42
Ja mam podejście, że radością lepiej się dzielić z właściwymi ludzmi, bo jak są niewłaściwi to może byc odwrotny efekt do pomnażania:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2011-10-13, 13:08:53
A ja póki co mam trudności z mówieniem o swoich sukcesach, więc chyba dlatego osoby, które potrafią w sposób naturalny,  bez wywyższania się, ale i bez fałszywej skromności mówić o swoich osiągnięciach - są dla mnie jakby "świadectwem", że jednak można :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-13, 13:27:58
Myśle, że gdy mówimy o sukcesach, ważna jest atmosfera, w jakieju to robimy.
Jeśli otoczenie jest do nas życzliwie nastawione, wówczas warto się chcwalić. Jeśli w otoczeniu są zośliwcy i zazdrośnicy, nie warto się przed nimi specjalnie otwierać, bo ich to rozdrażnia.
Tu, jak na razie, a mam nadzieję, że i dalej, są i bedą osoby miłe i sympatyczne, wspierające. A niesympatyczne i deprecjonujące będą banowane, w dowod zasług karmicznych.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-10-13, 22:53:33
No fakt ,mi tu jest sie latwiej pochwalic niz na cud ,chyba ,ze to we mnie cos sie zmienilo.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-10-13, 23:08:48
Lubie Was ,cieple reakcje na moje przechwalki =)Fajnie ,ze jest takie miejsce gdzie mozna sobie pogadac na takie tematy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2011-10-14, 20:42:41
Ja mam takie oto moje sukcesiki: gdy sobie rano medytuję lub modlę się na leżąco, to z dolnych czakr (z rejonu pś) odkaszluję tak ciężkie energie, aż mnie czasem zgina wpół. Po odkaszlnięciu (ciężki, dudniący kaszel na cały dom), czuję się od razu lepiej, jakiś lżejszy i taki oszołomiony (coś jak w sesji regresingu, gdy puszczą silne wzorce). Cieszę się więc, i mam namacalny dowód, że moje medytacje i modlitwy działają, że codziennie lub co kilka dni w namacalny sposób, dzięki tym technikom, oczyszczam się i puszczam ciężkie energie i wzorce. Jest to dla mnie sukces. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-14, 21:02:09
no niezłe z tym kaszlem;)
Ale wiesz co, z rok temu miałam sytuację w czasie medytacji, gdy przyszła mi jakas upiardliwa myśl i wtedy kichnełam. Po kichnięciu poczułam że jest lepiej;p i tak to do mnie przemuwiło, ze podświoadomość dosyc często przy grubych tematach wywołuje kicha:D
haha
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-10-14, 21:35:21
Mariomar

No wreszcie  Cię "dorwałam";) w wątku, w którym mogę Ci coś wyznać ;-)
Twój awatar mnie normalnie rozbraja:) JEST SUPER!! Jak tylko się pojawia na moim horyzoncie ;) to uśmiech mam od ucha do ucha:) w fajny klimat mnie wprowadza i w pozytywny nastrój nawet jak leje za oknami deszcz:) Więc jak możesz być taki dobry ;) to nie zmieniaj go zbyt szybko :)

ps. Swoją drogą, to Ciebie też tak fajnie lekko i pozytywnie odbieram :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2011-10-14, 21:43:49
Tak szczerze, to sam "leję" z tego, mojego awatara i nie zamierzam go zmieniać, bo mi się bardzo podoba i chyba oddaje całego mnie. :) Bo ze mnie taki aniołek - niebieski, czasem wszystkich pouczający, stąd macham tym palcem (no cóż, każdy ma swoje słabości), a zarazem "świętoszkowaty" i z dowcipem. :) No i patrzę czujnym okiem z góry na to, co się dzieje tu, na Ziemi, tzn. co też Ci Ziemianie wyprawiają z tym seksem. A fe. :)

PS. Mnie też urzekł Twój nick. "Jest taki ładny, amerykański..." :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-14, 21:47:04
Wreszcie sobie poradziłem z tym moim skurczybykiem awatarem :)))
Zainspirowaliście mnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2011-10-14, 21:47:49
Właśnie zauważyłem przed chwilą, Leszku, że Cię widać. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-14, 21:49:15
Miła odmiana :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-14, 21:49:31
Mario no ja mam nadzieje ze niezmienisz:D
Ty kiwasz palcem a Leszek nasz monitoruje;p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2011-10-14, 21:54:47
Olga,

A z kolei Twój awatar bardzo mi się podoba, bo jest taki czysty, dostojny, i bije z niego taką czystą bielą. Superowa sprawa!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-14, 21:56:13
Tak, chociaż avatara mam czystego;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-10-14, 21:59:58
Olga
Z Twoją karmą to jeszcze istnieje ryzyko, że ktoś się doczepi do tego, iż podejrzanie biały ten avatar i powinnaś go sobie odreagować :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-14, 22:03:02
fakt;)może zmienie na czarna róże i bedzie wszystko gites;))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-10-14, 22:04:02
Olga, to było super z tym monitorowaniem i kiwaniem palcem:)
Słuchajcie, ja już tu normalnie przed kompem nie mogę ze śmiechu..........fajna rozmowa
Oj, już dawno się tak nie naśmiałam, że normalnie nie mogę skończyć;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2011-10-14, 22:04:40
Olga,

Oj, nie, bo to będzie takie ponure!... ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-14, 22:07:36
:)))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2011-10-14, 22:09:53
Szafirek,

Ja coś mam takie przeczucie, że właśnie spotkały się ze sobą dawni pensjnonariusze z wariatkowa, gdzie były fajne śmiechawy i teraz to ruszyło. :) Bo mi się też chce teraz tak śmiać, że chichram się cicho w moim domowym zaciszu z tych naszych dyskusji. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-10-14, 22:19:30
Mario
ciężko pisać jak mnie złapie taka "głupawka";) śmiechowa.......
Mario taki śmiech to super dla zdrowia jest, nie musisz się już zatem martwić o "Twoje robaczki" ;) bo zapewne nie wytrzymają tego;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-10-15, 00:05:40
Dzięki Wszystkim za tą przemiłą rozmowę.Nie ma to jak dobra, spontaniczna śmiechoterapia w gronie fajnych ludzi:)
Fantastyczna odnowa dla ciałka, ducha i umysłu :)
Oj, jak dobrze mi to zrobiło ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-17, 23:13:43
Dziś spontanicznie podjęłam decyzję i poszłam na naukę prawa jazdy:) Jestem po pierwszych zajęciach z teorii i o dziwo nawet mnie to zainteresowało:)
Skończyłam dziś praktyki, bardzo milutko, dostałam jeszcze prezent na pożegnanie i zaproszenie " na kawę".
Cieszę się, ze tak fajnie wszystko się układa:)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-17, 23:40:20
Laka super :) Może i ja się kiedyś zdecyduję :)

Chociaż mój mąż twierdzi, że się robię coraz mniej spontaniczna, więc .... pewnie spontaniczne to nie będzie ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-10-19, 20:42:03
Wszystko mi się udaje jeszcze bardziej niż dawniej ;)
Jakby tak miało być i ewentualnie lepiej bez nerwowej kontroli.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-20, 08:27:21
Laka brum brum?:)
Bardzo fajnie, ja tez chce od paru latale zawsze mam inne wydatki jak to ja;)

Joo7, tez wrzuciłam na luz, tzn ja ogólnie jestem na luzie ale wrzuciłam na luz z wyprowadzką. już nawet zaakceptowałam,że znowu termin sie przeciagnie bo musze 4 tysie wydać na stalowy usmiech;) własnie. to jest to moje zawsze "coś" ble;p

Czasem mi sie wydaje, ze ile bym niezarabiala, to zawsze mało;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-10-20, 09:09:48
Olga
A próbowałaś pracować nad niezależnością finansową? Bo tu w sumie nie chodzi o to, aby mieć ileś tam konkretnie kasy, ale żeby mieć świadomość że zawsze masz wystarczająco dużo, aby radzić sobie samodzielnie i nie zginąć na ulicy/z głodu :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-20, 10:47:12
Olga

Clint ma rację, to sedno:) Uwolnienie od poczucia uzależnienia. Świadomością.

Tak będę jeździć autem:P Ja akurat nie lubiłam nigdy całej motoryzacji, i zawsze uważałam, że prędzej konno bym jeździła niż samochodem;)
Kiedyś syn chciał się bawić, a mnie to wogóle nie intenresowało, i wymyśliłam, ze bawimy się w takim razie, że ja jestem kupującym( nie cierpię zabaw w odgrywanie rol, robiłam to jako dziecko baardzo długo, potem grałam w RPG ok 8 lat i starczy), polegało to na tym, że kupowałam co tylko chciałam, wymyśliłam sobie, że to ćwiczenie będzie dla mnie, na głos wypowiadać co bym chciała materialnie wogóle mieć. No i wymieniałam masę rzeczy, wyobrażając sobie, że wygrałam w lotto;)
Jedyne co mnie podkręciło to własne auto i prawko, autentyczną radość z możliwości jakie daje i pozytywnych dla mnie zmian:)
To był taki zalążek, który mocno chwycił, to było jakiś czas temu, a teraz ostatnio, wszechświat mnie zachęcił, nagle do pracy przyszedł pan robić ogłoszenia i ulotki, a potem okazało się że to koło mnie, ja kończę praktyki, a tu zaczyna się kurs, jeszcze duzo innych rzeczy sprzyjało, ja nabrałam ochoty i tak zupełnie nagle wylądowałam w tej szkole, na razie jestem bardzo zadowolona:) Nawet mnie to interesuje i szybko łapię o co chodzi:) Na razie teoria, ale myślałam, że to będzie najbardziej mnie w sumie nudzić.


No i ostatnio Dancehallę;) I bardzo fajnie, hip hop jest za ciężki i męski dla mnie, a to jest takie coś co mam w sobie, jak sobie pomyślę, to kiedys na imprezach podobnie się ruszałam sama z siebie;) Może jakieś wcielenie kobiece na jamajce;)?
Dancehall taki troche pierwotny taniec, seksowny, no i dużo wyzwolenia seksualnego w ruchach ciała. Fajna sprawa, choć czasem mi wywala trochę. NO i muzyka jest lżejsza, bardziej niewinna i radosna niż w przypadku hip hopu:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-20, 13:03:21
Laka jazda samochodem może sprawić duuużo radości :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-20, 13:40:25
Sebastian

Mam nadzieję się przekonać:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-20, 18:59:33
ja na brak kasy w tej chwili nie narzekam, do glodowania to mi daleko, chodzi mi o bardziej konkretne inwestycje:)
na rzeczy podstawowe zawsze mam


brum brum jest super:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-20, 20:07:56
Co ciekawe, moją pś już zaczęła się radośnie nakręcać i samoistnie na samochód:-)
Jestem zdziwiona bo nie podejrzewałam się nigdy o to. Bycie kierowcą i posiadanie samochodu to była dla mnie rzecz tak mhh mało interesująca, a teraz to wszystko dzieje się w tak szybkim tempie i mnie cieszy:) I to tak nagle, fajnie. Mam nawet już upatrzony pewien samochód.

Naszła mnie ochota na podróże, od długiego czasu nie miałam wogóle ochoty na to. Nawet na pracę mnie naszło i organizowanie różnych rzeczy. To bardzo ciekawe, coś się mocno zmieniło. Uaktywniłam się jakoś bardziej w materii. Podoba mi się to.
Juppi:-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-20, 20:08:18
Jestem ciekawa jakie jeszcze niespodzianki mnie czekają:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-20, 20:35:50
Same dobre wiadomości:) skutki uzdrawiania materi, st do siebie i o:)) cieszyć sie sobą, cieszyc sie zyciem, cieszyć się oświeceniem
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-20, 22:46:50
Laka

Chodzi o to uczucie kiedy "Ja" się rozszerza na gabaryty auta. Na pewno ma je 80% facetów i niektóre kobiety. Życzę Ci znalezienia się w tym gronie :)))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-21, 00:10:15
Sebastian

Nie bardzo wiem o czym mowisz:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-21, 00:33:25
To przychodzi z czasem ;)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-21, 11:13:13
Chodzi o ego;))

Sa osoby ktorym sprawia przyjemnośc jazda, zazwyczaj karmiczni kierowcy piloci jak ja:D
Ale na czysto tez mozna, fajna sprawa szczegolnie jak sie jeździ np po zadupiach, bo w mieście to dla mnie bez sensu

Moi nznajomi np, kupili samochód by jexdzic wlasnie po zadupiach, sa fotografami oboje, i trzaskaja extra foty i regeneruja sobie baterie:) i dla takich celów uwarzam ze samochód jest jak znalazł. pakujesz sprzynt, prowiant i jedziesz
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-21, 11:56:10
Nie Olga to nie chodzi o ego. Chodzi o to że jak wsiadam za kółko to świadomość mi się rozszerza na gabaryty auta i czuję się jakbym był z autem jedną istotą. To daje ogromne czucie auta i w ogóle niesamowicie rozszerza percepcję, właśnie w mieście lawirowanie między samochodami lewymi i prawymi pasami, i to wyczucie gdzie sie zmieszcze a gdzie nie - czuję się jak puma która biegnie przez dżunglę pełną kłączy i drzew. A jak sie już wyżyje to jadę sobie powolutku jakbym dumnie kroczył i to też mnie doładowuje pozytywnie. Ważne żeby sie nie śpieszyć
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-21, 12:42:18
Liczę na to, że mam to wyczucie, bo jestem plastykiem;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 2011-10-21, 15:01:44
Skoro odnajdujesz się w tańcu to za kółkiem też nie będzie problemu ;) nie jeździłem za dużo ale wiem co to za uczucie :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-21, 22:54:36
Jasiu

Mam nadzieje, że ćwiczenia jakie robimy na koordynację i orientację w przestrzeni, na zajeciach( tak, robimy takie;)) pomogą:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-10-22, 12:48:08
Ostatnie dwa miesiące, czas przez który przerabiałem sobie relacje z ojcem były męczące psychiczne, pełne zniechęcenia, zobojętnienia i poczucia bezsensu.

Na szczęście wszystko co niedobre, szybko się kończy :) Od kilku dni nie dość, że od tak, bez żadnej zapowiedzi zacząłem się czuć bardzo dobrze i przyjemnie w trakcie medytacji (wcześniej to było tylko opornie i męcząco), to na dodatek ojciec mnie dziś totalnie zaskoczył. Normalnie jak rodzice jechali gdzieś na cały dzień, zostawiając pustawą lodówę to tylko rzucali do mnie i siostry hasło "zróbcie sobie coś" i tyle. To nigdy nie było problemem, że to coś oznacza zjedzenie chleba z serem na obiad. A dzisiaj całkowicie sam z siebie postanowił zafundować nam pizze. Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale ja jestem w szoku, że tak nagle uwzględnił nasze potrzeby, tam gdzie je zawsze olewał i postanowił nawet wydać na to pieniądze. To jest duży progress jak na niego :P No i co śmieszniejsze, wczoraj właśnie z siostrą rozmawiałem o tym, że mógłby nam chociaż jakąś pizze fundnąć, kiedy się nas zostawia bez żarcia w domu.

No i teraz już wiem, że skoro udało mi się wykreować coś takiego, to nie ma rzeczy niemożliwych. Związki, pieniądze, oświecenie - to jest pikuś przy tym :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-10-22, 15:10:53
... nie wiem jak mam żyć... kiedy niczego nie chcę, nic nie oczekuję, nie zalezy mi na niczym, otwartm sercu, byciu kochającą, przyjazną, pomocą, potrzebną innym, radosną, cieszącą się życiem, rozwijającą się duchowo... kiedy wszystko straciło dla mnie znaczenie, moje zainteresowania które chciałam rozwijać, wszystko niepotrzebne... nie interesuje mnie ten świat, życie po smierci, nic... nie chce umierać, nie chce zyć... zwątpiłam w Dobro, sens życia, rozwój duchowy... przeżyłam ból fizyczny, którego nigdy nie doświadczyłam i nic, nie przebudziłam się... i na co dzień muszę życ na tabletkach przeciwbólowych, mimo to cały czas coś czuję, mniej lub więcej bólu, i mam dosyć. Czuję się nieświadoma, otepiała, przeraża mnie to... jestem nerwowa, wpadam w histerie, nikt mniwe nie rozumie, ranię najbliższych, nie panuję nad swoimi emocjami... ja bym chciała tylko spokojnie wegetować, by nie ranić, by nie czuć się raniona, w takim idealnym czystym stanie wyższej swiadomości byc gotowa na śmierć, kiedy przyjdzie mój koniec, ale sama tego nie przyspieszę, nie chcę, nie mam takiej potrzeby, bo w końcu  i tak odrodzę się, ale ja nie chce żyć, nie umiem cieszyć się życiem...;((((( może to minie, bo jest mi lepiej niz jeszcze kilka dni temu... bo nie przezywam już tego co się wtedy stało, nie pytam dlaczego?...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2011-10-22, 19:37:39
Aurelia,

Całkiem, jakbyś pisała o mnie. Też miałem taki stan TOTALNEGO BEZSENSU, ale od kilku lat zaczyna mi to mijać, więc mogę Ci coś doradzić. :)

Chyba jesteś starą duszą, która już ma dosyć tego ciągłego wcielania się na Ziemi, bo to takie "nieperspektywiczne". :) Polecam więc: zapisz się do Leszka na węzły i krzyże karmiczne, zapisz się na rebirthing, kup sobie dobre ziółka na nerwicę, uzdrów swoje intencje do pobytu na Ziemi, kup sobie płyty z medytacjami Leszka Żądło lub Darka Logi lub Ani Atras i słuchaj ich świadomie aż do skutku. To takie podstawy na początek!

Trzymam kciuki. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-23, 11:37:07
Dzisiaj śniła mi się dziewczyna po 30-tce z rocznika 78 ;)) Wiem bo w tym śnie odwiedziłem jej profil na facebooku i przeczytałem że kocha rocznik 78 ;)))

Ale duszą wyglądała na 20 lat. I rozmawialiśmy, i poczułem do niej coś niesamowitego. Ale się przestraszyłem więc poszedłem rozmawiać z kim innym i ją obserwowałem z dystansu i ona sobie dalej była, nie zmienił jej się nastrój, nic ode mnie nie oczekiwała, i była cały czas otwarta. Potem znowu do niej podszedłem i o czymś tam gadaliśmy, była miłość i nic więcej. To taka duża przestrzeń... Tyle spokoju w tym było w porównaniu z moimi wcześniejszymi relacjami w tym życiu. Jakże to różne od prowokacyjnych mechanizmów i parcia z którym sie do tej pory spotykałem.

Ach, i była wysoka i smukła jak modelka, i do tego mądra i inteligentna, i dojrzała!

Wiem już czego szukam!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-23, 12:03:38
Sebastian fajny sen :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-23, 12:06:03
A mnie się przedwczoraj śniło ogromne kwitnące na biało drzewo :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-23, 12:07:33
Piękny sen Grażyna:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-23, 12:17:11
Piękne było. Składało się z 3-4 pni i było rozłożyste :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-10-24, 16:05:27
Mariomar
Nie wiem od czego powinnam zacząć...bo to nie jest tak że zycie mi się znudziło... nie... ja już po prostu nie umiem się nim cieszyć, nie chcę... nie potrafię docenić tego że zyję... przeżyłam... nie mam płuca, mój chłopak prawie by mnie zabił, nie mogę już czuć się bezpieczna... a teraz jeszcze nie umiem rozmawiać, bo nie wiem co chciałabym przekazać, nie czuję się świadoma, mam przerwy, dziury między myslami... chciałabym to wszystko komuś opowiedzieć, ale nie wiem jak... musiałabym opisywać wszystko od początku ze szczególami... od momentu jak zaatakował mnie nożem od tylu... i okoliczności, w których to się stało... ja go tłumaczyłam, ze to moja wina, że on jest niewinny, że nie chciał zrobić mi krzywdy, że sama wymodliłam sobie smierć... komu mam to powiedzieć? kto mi to wytłumaczy? on tez wbił w siebie nóz... tylko, że ja nie wiem jak ktos moze sam sobie zrobić taką krzywdę, jemu nic prawie nie było, pocierpiał trochę, zszyli mu ranę... ja miałam przebite płuco, plułam krwią jak zadzwonił na pogotowie... jestem z nim bo go kocham, i jakos go tłumaczę sama przed sobą, ale moja rodzina musi życ ze swiadomością że on próbował mnie zabić, zaatakował mnie od tyłu, w nocy, wyprowadził gdzieś w jakąś trawę, w pole, bo uważał że go zdradzam;(((( on musiał mnie chyba nienawidzieć;( trafiłam do szpitala psychiatrycznego na miesiąc, chroniąc go, kłamiąc, że sama to sobie zrobiłam... a po wypisaniu mnie byłam kilka dni w domu i trafiłam na ponad miesiąc do zwykłego szpitala, i tam miałam dwie operacje, po drugiej usunęli mi całe lewe płuco... i nigdy nie zapomnę tego bólu... pogrążyłam się w czymś, zwątpiłam... i trochę dochodzę do siebie... ale... nie wiem jak mam żyć dalej...;(((((((((( i strasznie przeszkadza mi to, że nie wiem na czym mi zalezy, że nie próbuję nic zmieniać, jakoś aby było lepiej... boje się, nie umiem rozmawiać, mam coś z głową nie tak... chciałabym wiedzieć, dlaczego on chciał mnie zabić?... czy ja mu coś zrobiłam?... czy mogę przy nim czuć się bezpieczna, czy on nie zrobi mi kiedys krzywdy?... i dlaczego, jakie intencje miałam by stracić płuco?... czy ja spowodowałam że moj ukochany wbił we mnie nóz, bo modliłam się o śmierć, podczas przekazu Reiki, wyobrażając sobie że sama wbijam sobie nóz w serce, włozyłam w to całą swoją energie, to była taka modlitwa, krzyk, rozpacz, błaganie... dlaczego to się urzeczywistniło po kilku dniach od przekazu Reiki?...jakie relacje łaczą mnie z moim chłopakiem... jak ja mam to sobie wytłumaczyć?... czy ktos mi jakoś pomoże poznać przyczynę tego zdarzenia, poznać prawdę?...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-10-24, 16:13:54
Aurelia,
czy to ty jesteś tą osobą co na forum cudu pisałaś o swoich pobytach w szpitalach i powrotach do narkotyków ?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-10-24, 16:15:27
tak, to ja... ja nie chce przeszkadzać, tam przeszkadzałam;(
chce, proszę, o jakomś pomoc
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-10-24, 16:19:34
Ale ty nie chcesz żadnej pomocy ani tam ani tu.
Kiedyś czytałem twoje problemy, ale ty zawsze szukałaś tylko słuchaczy, a robiłaś co chciałaś.
Szukaj pomocy tam gdzie ją dostawałaś w realu i się stosuj do zaleceń lekarzy, bo ciągle piszesz jedno i to samo bez żadnych zmian.
Sama dobrze wiesz co robisz, źle, bo twoi lekarze też ci tego zabraniali więc nie wiem co ty chcesz dalej robić, żeby sie coś zmieniło w twoim życiu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olaretka w 2011-10-24, 16:43:50
Aurelia nic nie zdarza się bez powodu.To czego doświadczasz to lekcje a ile z nich wyniesiesz to już od ciebie zależy.Jako nastolatka doświadczyłam ogromnej depresji, pustki i smutku, mimo że trwało to dość długo,podniosłam się i zwyciężyłam.Dzięki depresji zobaczyłam iluzje jaka mnie otacza i zrozumiałam wiele rzeczy.
Ty dzięki swoim doświadczeniom możesz nauczyć się siebie ,postaraj się wskoczyć w rolę obserwatora i na zimno przeanalizować swoje zachowania, jak reagujesz na pewne sytuacje i co warto zmienić.
Warto się udać do doświadczonego psychoterapeuty, sesje mogą nie być przyjemne szczególnie na początku,w miarę upływu czasu gdy się otwierasz, poznajesz siebie i zaczynasz uświadamiać sobie co jest nie tak w twoim życiu, na co trzeba zwrócić szczególną uwagę, w życiu mogą pojawić się istotne zmiany.
Polecam regresing, w moim przypadku sprawdził się dosyć dobrze, czasem przepracowanie traumatycznych wspomnień daje wspaniałe efekty,pod warunkiem że trafimy na odpowiedniego człowieka.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-10-24, 16:46:54
Ok jestem sama. nie chcę pomocy, chcę wyjaśnień... kto mi da jakieś wyjaśnienie? moi lekarze leczyli mnie na schizofrenię, truli lekami, teraz okazuje się że mam borderline, wszystko do mnie pasuje.... czasami chciałam pomocy, ale zaraz rezygnowałam. Boję się, czasmi próbowałam, nie potrzebuje tylko słuchaczy, po co mi to? robiłam wokół siebie cyrk, jakąś szopkę... nie zostawię mojego chłopaka, ale chce tylko wiedzieć, CZEMU... nie interesuje mnie prawie nic, kilka dni temu kupiłam książki których nie jestem w stanie czytać, boje się smierci, boję się tego że musze się odradzac... kiedyś chciałam zyc swiadomie, ale ja nie umiem nic zrobić by sobie pomoc. chciałam jakiegoś przebudzenia. czego moi lekarze mi zabraniali? truli tabletakami po których miałam okropne skutki uboczne, które mnie  otępiały, powodowały bezsseność itp. odradzali regresje niehipnotyczną, kazali jeść mięso...  w poprzedni poniedziałek dostałam wypis, jeszcze kilka dni  temu byłam załamana, płakałam, napisałam tu o tym. Ale ja czuje się GŁUPIA, nie wiem co mam  z głową, nie umiem się normalnie rozmaiać. Ok. tutaj mnie też wszyscy odrzucają, powinnam to zrozumieć... Pan Leszek mi nie odpisał jak mu opisałam co się stało, w ogóle mnie odrzucił bo nie jestem przytomna w tym co piszę. A kiedyś może nie pisałam za dużo afirmacji, ale wierzyłam w Dobro, powtarzałam sobie w myslach pozytywne słowa, i to mi się sprawdzało...teraz naprawdę nie szukam już pomocy, ja chce poznac tylko odpowiedz czemu On mnie tak skrzywdził? czemu chciał zabić?... co ja mu zrobiłam, bo musiał poczuć się zraniony?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-10-24, 17:01:43
Ja cię kojarzę z dwóch stanów albo jesteś w szpitalu, albo piszesz po wyjściu z niego więc pytanie czy tam nie umieją ci pomóc czy poprostu się nie da, bo nie wierze w terapie na forum.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-10-24, 17:06:43
ja nie jestem zdrowa... jestem niezrównoważona psychicznie, emocjonalnie... co z tego że mam tego świadomość? nie umiem panwać nad swoimi emocjami w ostatnim czasie... jestem kłębkiem nerwów... widzę, że ranię swoim zachowaniem moja rodzinę, ale czuje się przez nich niezrozumiana i raniona, nikt nie rozumie mojego krzyku, zalu, płaczu... nie chcę być taka, dostałam diagnozę zaburzenia osobowości typu borderline... wszystko do mnie pasuje... nie wieziałam, że to mnie dotyczy, właściwie nie uswiadamiałam tego sobie w ogóle... złe wydarzenia nie otwierają oczu w moim przypadku... zabijają mnie psychicznie, dlatego tak trudno jest mi żyć. jestem uwolniona od pragnienia śmierci, bo przeraża mnie ból i kalectwo... miałam kilka prób samobójczych, topienie się w rzece, podcinanie szyji i żył, nieudana proba wieszania się na pasku- urwał się, przedwkowanie leków nasennych... nagle tak po prostu poczułam jak ktoś mnie uwolnił od pragnienia śmierci, zanim jeszcze przerzyłam swój największy ból... a ten ból zamknął mi oczy i świadomość, poczułam zagrozona i osamotniona, teraz jest trochę lepiej bo mimo wszystko ufam mojemu chłopakowi bo kocham i wiem, ze nie zrobi mi krzywdy, ale nie chce miec zadnych zyczen do wszechswiata, za bardzo się bojenie mogę poddać się regresji bo nie umiem oddychać głęboko... ja bym chciała tylko wiedzieć czemu to się stało? bo i tak będę żyła dalej...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-10-24, 17:10:02
jak w szpitalu mają mi pomóc? nie chce recepty na życie, wiem jak chciałam zyć, jakie miałam marzenia, teraz to się nie liczy, ja potrzebuję wiedzieć dlaczego moj chłopak prawie by mnie zabił? umierałam jak zadzwonił na pogotowie
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olaretka w 2011-10-24, 17:22:28
 Aurelia Nie zawsze od razu uda się zrozumieć czemu ktoś postąpił tak a nie inaczej, trzeba czasu. Zostaw to na razie.
Zajmij się czymś co lubisz,ale czymś co naprawdę sprawia Ci przyjemność, nie skupiaj się na sobie w sensie użalania się nad sobą i rozpamiętywania.
Musisz zapalić sama iskierkę w sobie żeby powstał płomień w sercu który nada sens twojemu życiu.
Mój Ojciec często powtarzał mi taką myśl: ,,energia podąża za uwagą''
Myśl pozytywnie, próbuj znaleźć chwile w życiu kiedy byłaś szczęśliwa i poczuj ten stan w sercu,postaraj się go utrzymać i zapamiętać żeby móc odtworzyć go w dowolnym momencie,poćwicz. Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-10-24, 20:15:05
potrzebuję zrozumieć co się stało, bo ja z nim cały czas jestem... bo tylko o tym myślę... jakie relacje nas łączą? czy ja go ranię na poziomie podświadomości?... jaka jest przyczyna tego że zaatakował mnie nożem, on był trzeżwy, ja też, ja mu nic nie zrobiłam... nie kłóciłam się z nim, nic, szłam przed siebie w kierunku w którym mi wskazał... nie spodziewałam się, on mnie prawie zabił, a pozniej zadzwonił na pogotowie, dzięki temu żyję... czemu miałam intencje by stracić płuco, przez to że wdało się zakażenie po brudnym nożu... jak ja mam czuć się bezpieczna? jestem okaleczona, i mam coraz więcej wątpliwości... ja na teraz nie potrzebuję jakiś rad jak mam żyć, nie teraz bo ich nie umiem przyjąć, w ogóle nie chcę ich, cieszyć się życiem, nie wyobrażam sobie tego teraz... ja chce być zdrowa, uwolniona od bólu i niewiedzy, gdzie, kogo mam spytać dlaczego przeżyłam i usunięto mi płuco, mogłam umrzeć, przecież tego jeszcze wtedy chciałam, dlaczego żyję?... czemu właśnie On mi to zrobił?...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2011-10-24, 22:19:28
Ja przypuszczam że on jest chory psychicznie i dlatego to zrobił.
Musiałby się poddać badaniu psychiatrycznemu i wtedy wiadomo by było co mu dolega
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-24, 23:40:00
Dzisiaj w pracy wyciągnąłem pizze z pieca, położyłem na niej świeże oregano, i jakoś tak odruchowo złożyłem ręce i pokłoniłem się lekko nad pizzą. Karma mi wyciągnęła na wierzch dar błogosławienia żywności, bo popłynęła taka fajna energia:)) Zamknąłem pudełko, odwróciłem się do klienta który czekał i podałem mu pizzę życząc smacznego. A on zauważył coś w moich oczach :)

Od dzisiaj błogosławię posiłki ludziom.

A tak poza tym to ukradłem chińczykowi przepis na kaczkę po tongkińsku. Podają ją z chrupiącą skórką, która chrupie troche jak prażynki. W rozwiązaniu zagadki pomogły mi przeterminowane sajgonki które chłopaki dzisiaj wykopali sprzątając chłodnicze zakamary. Ta chrupiąca skórka to chyba papier ryżowy położony na już usmażoną kaczkę, którą potem wkłada sie jeszcze na chwilę do pieca :)))

Od jutra w menu kaczka po załęsku - niech to osiedle zacznie słynąć z czegoś poza żulami i hałdą.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2011-10-25, 08:47:34
Sebastian,
z przyjemnością czytam Twoje wyznania odnośnie rozwijania restauracji i mocno Ci kibicuję :))). Masz taką fajną przebojową energię w sobie i wiele cech, które są potrzebne do właściwego zarządzania firmą. Jestem pewna, że z Tobą ta restauracja odniesie spektakularny sukces :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-25, 09:14:17
Tak, miło się czyta jak ktos fajnie sie rozwija w jakimskierunku a nieukrywam, ze rozwijanie wlasnej działalnosci najbardziej mnie interesuje i inspiruje;p
Sebo, ja tez czesto odruchowo wykonuje ten gest:D ale nie ze blogosławie tylko czuje wdzięczność wobec Boga ze z nim zrobilam coś dobrego i to nie musi byc posiłek, często znajomym tak sie kłaniam jak widzę jak Bóg przez nich do mnie przemawia:d zabawne;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-10-25, 09:16:43
sebo, błogosław pizze i mów : idz w pokoju chrystusa;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-25, 09:22:52
Sebo :)
Fajne te twoje relacje :) podobają mi się. Widać, że sprawia ci to frajdę :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-25, 10:51:59
Z tym znakiem krzyża to mi się przypomnialo , jak odprowadzam syna do przedszkola, on jakis taki niezadowolony wchodzi do sali do mnie robi znak krzyża ze srogą miną.  Trochę zgłupiałam, o co wogóle chodzi...;)

Okazało się, że oni z kolegami ustalili system najróżniejszych znaków, bo jak mówią nie zawsze w przedszkolu mogą rozmawiać, a muszą się jakoś porozumiewać. Ten znak oznacza akurat: nie lubię Cię.
Uśmiałam się:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-10-25, 11:13:14

Sebastian,
dla mnie również to co piszesz jest inspirujące.Nawet gdy niektóre Twoje posty są bardziej obszerne w treść,
to czyta się Ciebie ciekawie, lekko i przyjemnie :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-25, 12:01:40
Hahaha:) fajnie, bo właśnie afirmuję że jestem niewinny i w porządku kiedy wyrażam siebie, swoje uczucia i emocje i już powoli przestaję się z nimi dusić - czasem mam ogromną potrzebę podzielenia się z innymi czymś fajnym co mnie cieszy a wcześniej moja rodzina to zduszała i nawet jak sie dzieliłem to troche w odcięciu od siebie.

To błogosławienie to ciekawa sprawa - nie chodzi o gest, tylko o to że otwiera się wtedy serce i płynie energia. Ciekawe z czego to się bierze - pewnie w zamierzchłych czasach wypracowano zależność pokłon - oddanie szacunku - wdzięczność i błogosławieństwo.

Trochę żałuję że nie podnieśliśmy niektórych cen bardziej, ale i tak jest dobrze. Cieszy mnie to że wywaliłem wszystkie hamburgery i zapiekanki, na które przychodzili okoliczni klienci. Wczoraj skutek był taki:

- Dzień Dobry, poproszę dwa hamburgery
- Nie sprzedajemy już hamburgerów, wycofaliśmy je z menu (gość już sie szykuje żeby sie obrócić i odejść) ale mamy pyszne bagietki, z szynką, kurczakiem, tuńczykiem...
- To poproszę dwie bagietki
- (Miałem zamiar sprzedać jedną na pół, bo kosztuje 14 zł, a hamburger kosztował 5 zł, ale nabijam na kasę i...) To będzie 28 zł.
- Proszę bardzo.

I zamiast pi****ć się z grzaniem kiepskich hamburgerów w mikrofalówce, zarobić na nich 4 zł, poświęcając na to conajmniej 3 minuty czasu, przygotowałem pyszne bagietki które wiem że są bardzo smaczne, zrobiłem je na chrupiąco w piecu do pizzy i zarobiłem na tym około 20 zł :)

Mam wrażenie że moje modlitwy o powodzenie i prosperitę lokalu działają. Chciałbym jeszcze nauczyć innych zdrowego podejścia - mam problem z kelnerką i z kucharzem - kucharz za każdym razem przyrządza potrawę inaczej, co mnie bardzo stresuje bo nie jesteśmy od tego żeby robić z klientów idiotę, tylko podawać mu to samo przewidywalne jedzenie, tak smaczne że chętnie na nie przyjeżdża bo sam nie potrafi/nie chce mu się robić. Kucharz rozumie ale on wcześniej nie pracował normalnie na kuchni tylko szkolił szefów kuchni, podawał im nonstop jakieś przepisy i dla niego ograniczenie się do jednego menu to jak zamknięcie w klatce.... I jeszcze kelnerka która zamiast przywitać klienta mówi trochę bez ogłady "Słuchaaam?". Jednak niektóre rzeczy sie widzi chyba tylko kiedy się patrzy na to całościowo. Restauracja to nie jest sklep spożywczy tylko punkt usługowy, gdzie usługi powinny być najwyższej jakości i nie mówię o samym jedzeniu, ale też obsłudze i klimacie w lokalu. Chcę się modlić o harmonię wśród pracowników lokalu ale jakoś nie potrafię zrozumieć o co mi chodzi. Z modlitwami zawsze mam tak że one działają dopiero wtedy kiedy je rozumiem i umiem bez skrupułów i wątpliwości wypowiedzieć ;))

Jest nas zaledwie 5 osób (przydałaby się jeszcze jedna na 2 dni w tygodniu ale jakoś nie umiemy sie zebrać kogoś zatrudnić, same dziwadła przychodzą nienadające się) i dwoje z nich traktuje mnie jak swojego terapeutę w pracy. I widzę że mam potencjał nimi pokierować i natchnąć, dokładnie tak jak oni też mnie inspirują, ale niestety złość że ktoś coś robi tak a nie inaczej uniemożliwia mi konstruktywne pouczenie. Nie można po kimś krzyczeć. A jak tłumię złość to message nie ma siły przebicia. Nad tym trzeba mi popracować.


Hehe krzyżem jeszcze nie błogosławię :))
Ale czasem szepczę pod nosem nad wydawaną potrawą "bierzcie, i jedzcie z tego wszyscy" :D


Jeszcze podzielę się z wami moimi przemyśleniami - w dobie kapitalizmu, gdzie molochy i sieci sklepów i punktów usługowych przejęły większość zbiorowej uwagi, pojedyńcze lokale mają szansę przebić się tylko tworząc niepowtarzalny klimat, i dbając o dobry nastrój swoich pracowników i ich zdrowe, pozytywne i twórcze nastawienie do klientów (Broń Boże, odreagować w sesjach, afirmacjach, wszelkie zabieganie o klienta! Bo z takim nastawieniem nawet mówiąc najpiękniejsze słowa, będą one fałszywe!). Takim lokalem jest np. Dobra Karma w Katowicach, gdzie można się czuć jak u siebie w domu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2011-10-25, 12:43:31
"Takim lokalem jest np. Dobra Karma w Katowicach, gdzie można się czuć jak u siebie w domu."

zgadzam się :) mam wiele ciepłych wspomnień z Dobrej Karmy :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-25, 12:51:55
Ani tam nie dbają o profesjonalny wygląd obsługi, ani o standardy, a jakoś tak fajnie. I ten luz właśnie robi to 'fajnie', moim zdaniem. Choć czytałem recenzje tego lokalu i trafiają się gburzy oburzeni że nikt nie podszedł do stolika złożyć zamówienie i nie robił uśmiechniętych fałszywych min.

Do fajnych ludzi aż miło się uśmiechać

A do gbura przyjęło się w poważnej gastronomii że wypada sie uśmiechnąć, nawet jak sie nie ma ochoty. Ja chcę zerwać z tym zwyczajem ;)) Większy luz wewnętrzny
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-25, 14:48:36
Sebastian
Kaczka po załęsku :)))
To jest to!
Ale się nie skusze, jako zatwardziay wegetarianin.

Aurelia
Albo Twój chłopak jest chory psychicznie, albo jest opętany. W każdym razie powinien wreszcie przestać ćpać. Na zawsze! I Ty też!
Prawdopodobnie oboje jesteście opetani i to wywoluje napięcie między Wami.
Ani chorego psychicznie ani opętanego nie da się rozumieć. Dlatego nigdy nie znajdziesz odpowiedzi na pytanie"dlaczego on to zrobił".
Zresztą, to nie jest właściwe pytanie. Ważne jest odpowiedzieć na pytanie: czy chcę zyć w takim związku? Czy nadal sama chcę być toksyczną osobą i żyć z toksycznym facetem?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-10-25, 15:31:16
moze u niego to opetanie?... ja nie wiem czy on dalej ćpa, ja dawno z tego zrezygnowałam, ale od dwóch miesięcy jestem na silnych tabletkach przeciwbólowych, teraz i tak mam maksymalnie zmiejszoną dawkę, że biorę tylko dwa razy ketonal i tramal + tabletki nasenne, ale nie wiem jak mam oczyscić organizm z leków, z morfiny, którą dostawałam po operacji... nie mam płuca, nigdy nie skuszę się na jakies ćpanie, bo za bardzo się o siebie boję, nawet teraz nie moge palic papierosów, bo wtedy czuję większy ból, i nie pomagaja na to tabletki :( alkoholu też nie zamierzam pić... wiem ze byłoby lepiej gdybym zostawiła Roberta, ale nie zrobię tego bo kocham i potrzebuję, a pozatym nie zniosłabym tego że go zranię, że on poczuję się przeze mnie odrzucony, nie, wiem jak odrzucenie boli, i naprawdę go kocham, ale ostatnio mam wątpliwości, on przyczynił się do tego że nie mam płuca, to przez ten nóż który mi wbił i okazał się zakażony, jestem zła, czuję się niewporządku wobec niego, że wszystkim to mówię, ale ja nie chce robić z niego kata a z siebie ofiary... teraz wszystko jest inne, wcale nie czuję się szczęśliwa że z nim jestem, wdzięczna, nic, po prostu jestem z nim... czy Pan mógłby sprawdzić czy ja jestem opetana?... zamiesciłabym tutaj zdjęcie...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-25, 15:46:16
Aurelua, ty się przejmujesz jego uczuciami, a on myślał o tym, kiedy cię skrzywdził??
Jego uczucia, to jego uczucia, to on ma sobie z mini poradzić i idę o zakład, że sobie poradzi.

Ty pomyśl o sobie o swoim zdrowiu i swoich uczuciach. O tym że jesteś warta tego by cie szanowano, by bliskie ci osoby cię kochały i wspierały, by były ci życzliwe. Szacunek do siebie to też dobieranie ludzi, którymi się otaczasz.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-25, 16:03:45
Aurelia
Oboje Was trzeba egzorcyzmować. pojedynczo nie ma sensu.
Może po egzorcyzmie oprzytomniejecie na tyle,żeby przestać sie obwiniac i atakowac.

A teraz jeszcze pomyśl tak, że gdyby nie to zdarzenie, to nic by Cię nie powstrzymało przed popalaniem sobie tego i owego. Może to była jedyna szansa ratunku?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-10-25, 16:21:39

Grażyna Anna

"Szacunek do siebie to też dobieranie ludzi, którymi się otaczasz."
Dzięki za tą myśl !! :) Dokładnie to było mi potrzebne jako "ugruntowanie" tematu :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-27, 17:29:18
Dziś w czasopiśmie Sens przeczytałem o tym, co zawsze mnie przerażało:

"Kobieta przed i po urodzeniu dziecka to ktoś inny. Rodzi się matka. Jej mózg i zycie zmieniają się na zawsze".

I dziwić się, że faceci, gdy tylko zostają ojcami, przeżywają ciezki szok.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2011-10-27, 18:06:43
Ja po urodzeniu nadal pozostałam dziewczyną taką samą jak przedtem ale to się odbyło kosztem dziecka które nie miało matki.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olaretka w 2011-10-27, 20:57:30
 Ja ciągle odsuwam w czasie macierzyństwo, boję się że się bardzo zmienię , że stracę jakąś część siebie bezpowrotnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-10-27, 21:03:57
To jest kwestia czy się tego chce i godzi na konsekwencje tego, czy się tego nie chce. Jedna i druga opcja jest ok.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olaretka w 2011-10-27, 21:17:35

Chodzi o to że ja nie wiem czy chcę mieć dzieci.Pytam siebie o to od kilku lat ale odpowiedź nie przychodzi.Ani tak ani nie,dlatego czekam na jakiś znak, mam nadzieję że jeśli jakaś dusza wybrałaby mnie na swoją matkę to dostanę jakiś znak z góry, wtedy inaczej bym na to spojrzała.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-27, 21:20:03
Olaretka
Jesli czekasz, to się doczekasz. A nadal nie będziesz wiedziala, czego Ty sama chcesz.
Najlepiej więc zacząć od afirmacji
Ja, sama wiem, czego chcę i osiągam to bez oglądania się ne innych.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olaretka w 2011-10-27, 21:36:19
 
Leszek.Zadlo

Dziekuję, na pewno spróbuję tej afirmacji, w końcu nie zaszkodzi a może tylko pomóc.

A czy jest jakaś fajna afirmacja na lęki? chodzi mi o nerwice natręctw,mimo że mam w sobie bardzo dużo pozytywnej energii to borykam się z tą chorobą od 7 lat, tu też pojawia się lęk żeby ona nie przeszła na dziecko,czy to jest genetyczne?
Czy znasz jakąś afirmację na nerwicę natręctw?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-27, 21:59:34
Czuję się samotny i niegodny.. Może powinienem sobie kupić telewizor?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-27, 22:05:26
Sebastian
Telewizor to nie najlepszy towarzysz życia :))

Olaretka
Poczytaj art. Jak sobie radzić z nerwicą cz. 1 i 2. (wejście przez moją stronę).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olaretka w 2011-10-27, 22:08:14
Ok . Dzięki.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-27, 22:17:03
Dziś usłyszałam od ojca spontaniczne wyznanie, że jestem zbyt miła i taka lukrowana.
Ciekawe.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-27, 22:21:14
Wiem o tym ;) tak ironizuję bo starsza pani co mieszka pode mną 16h/dobę ma włączony bardzo głośno telewizor. Wystarczy że bym płacił za obraz, dźwięk słyszę przez kaloryfer.

Przy uwalnianiu misjonarstwa tracę coś co było moim sensem życia - i biorę się jeszcze raz za ten dekret http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/73 . Już go przerabiałem jak przerabiałem dużo rzeczy, zasługiwanie, otwarcie - ale wszystko to podświadomie opierałem na misjonarstwo i potrzebę bycia potrzebnym innym ludziom.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-10-27, 22:28:08
Laka - wg mnie jest również możliwe, ze po prostu Twój Tata nie potrafi przyjąć zbyt wiele "bycia miłym", miłego nastawienia, miłych uczuć do siebie i dlatego tak uważa.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-27, 22:31:56
Hydrozagadka
:) Tak.

W sumie wyciągnął mi mój kompleks, to dzięki temu, że ludzie mnie w tym wcieleniu tak postrzegali, z moim tatą na czele, postanowiłam nie być przesłodzona i zostałam "metalówą":P Chodziłam cała w czerni, piłam, paliłam i chciałam przez to poczuć się bardziej szanowana i wartościowa, akceptowana przez otoczenie.
To mi wyszło w temacie otwartości na miłość.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-27, 22:32:46
Laka, twardym trza być! A nie mizdrzyć się ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-10-27, 22:33:26
Tak sobie przy okazji zaczynam zdawać sprawę, że mu wciąż udowadniam, że jestem wystarczająco zaradna, waleczna i ze mną trzeba się liczyć. Jemu i jemu podobnym istotom.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-28, 03:29:33
Udowadnianie komuś, że się coś potrafi, albo da radę, to najgorszy mozliwy pomysł na życie.
Treba draniowi odpuścić brak zaufania i krytykanctwo, i zająć się sobą dla siebie, dla poprawy jakości życia, dla podniesienia jakości doświadczeń.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-28, 09:30:45
"Udowadnianie komuś, że się coś potrafi, albo da radę, to najgorszy mozliwy pomysł na życie. "

Potwierdzam. Bardzo kiepski pomysł.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-28, 14:18:11
Doszłam dziś do wniosku, że zamiast skupiać się na poprawie moich słabych stron (chodzi o pracę akurat) i ładownie w to energii, to skupie się na mocnych i je jeszcze podciągnę. Z tym mi pójdzie dużo łatwiej, a może z czasem słabe stony przestaną mieć znaczenie lub znajdę na nie sposób ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-10-28, 14:42:19
A ostatni pomysł jest bardzo dobry. I skuteczny :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-10-28, 14:58:32
A dziękuję bardzo :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-30, 02:43:36
na dobranoc wyznam skrycie, że od dzieciństwa kiedy byłem z rodzicami u ich znajomych i to zobaczyłem, a potem zacząłem się tym bawić - marzy mi się w moim pokoju ściemniacz, taki co reguluje natężenie światła z żyrandola... kiedyś się spełni :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olaretka w 2011-10-31, 20:45:24
 Wyznam że jestem pod wrażeniem artykułu ,,Jak sobie radzić z nerwicą'' którego autorem jest Leszek Żądło.
Szczerze mówiąc nie sądziłam że to może się wiązać z poczuciem niskiej wartości, czy z poczuciem winy.
Podoba mi się również zdanie ,,Nerwica wynika z wewnętrznego konfliktu emocji i nastawień''
Wszystko to rzuca nowe światło na tę ,,chorobę''
Cały artykuł skłania do przyjrzenia się na nowo czemuś co z pozoru wydawało się że znam.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2011-10-31, 21:37:55
góry są cudowne :) szczególnie o tej porze roku kiedy mają wszystkie kolory, intensywne czerwienie, żółcie, pomarańcze
i taka cisza tam panuje, że nic tylko siedzieć i słuchać
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-10-31, 22:17:57
Chciałbym się już otworzyć na Boga w sobie i wokół siebie. Nie potrafię dłużej tak żyć, bojąc się o swój byt materialny, w poczuciu kompletnej izolacji od wszystkich dookoła, w poczuciu bycia nierozumianym i targanym tak potężnymi siłami z wewnątrz. To już tyle lat jestem w takim stanie!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-01, 16:46:56
co jakiś czas mam podobny sen, ze jestem we Wroclawiu i usiluje sie wyprowadzić od rodziny, mam gdzieś w zanadrzu wynajete mieszkanie czy pokój ale jakoś nie moge tam trafić czy zdążyć. czuje sie jak w potrzasku wtedy. i gdy sie budze czuje ulge, ze jestem tak daleko od nich i nie musze sie tak meczyć. Ale zastanawiam się czemu mi się to sni tak często. Chyba dalej nie wierzę, ze na dobre nie musze do nich wracać i boje sie, ze bede musiala.
po takich snach mam depresyjny nastroj i tak jest tez i dzis. a tu sklepy pozamykane i nawet czekolady kupic nie mozna. ale jest stacja benzynowa, to mnie poratuje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-02, 00:05:27
Mi tej nocy się śniło że spotkałem moją byłą dziewczynę, taką z którą byłem przez 3 lata i trochę się wtedy stoczyłem a było dużo potencjalnej harmoni między nami i bardzo za nią potem tęskniłem. W śnie było sporo duchowej przestrzeni wokół nas, spokój , ciepło, gadaliśmy sobie jak takie dwie niematerialne dusze co się spotkały po latach - mam wrażenie że to spotkanie miało miejsce naprawdę, a nie tylko w wyobraźni
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-02, 18:13:22
a ja chciałam wyznać, że mam już korzystność środków na blizny i choc tego najbardziej dostepnego jest 95% i 100% byłoby w połączeniu z drugim, co ma 75% i kosztuje 2 tysiące złotych (ten 95% -20 zł) to i tak jestem bardzo zadowolona, bo moze wreszcie bede mogła wyjsc na ulice bez tych roznych mazidel na facjacie, po 16 latach. O czym poinformuję niezwłocznie gdy to zrobię:-)). Obym nie zapeszyła.
A paniom polecam olej rycynowy na rzęsy-po dwóch tygodniach stosowania na noc widocznie mi urosły, zwłaszcza te na dole i mam teraz romantyczne spojrzenie;-).
A teraz ide do apteki moze mają, a jesli nie na szczęscie da się zamówić przez internet...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-11-02, 19:15:44

ania.82
Oj, jak fajnie się czyta Twój post :) Czuć mocno Twoją radość :) Życzę Ci aby powiodła się Twoja "kuracja" :)
A czy ewentualnie możesz się podzielić tym, jakie dwie rzeczy wyszły najbardziej korzystne ?

I jeszcze mam zapytanie o olej rycynowy. No bo wiadomo, że można go stosować na wzmocnienie włosów
ale jeśli chodzi o rzęsy, to czy po nałożeniu na noc nie powodował podrażnienia oczu ( np. jak we śnie czasami potrzemy oczy;)) Czy nakładałaś go bardziej na końcówki rzęs? To takie pytania "techniczne" ;) ale dosyć ważne :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-02, 19:38:54
moge sie podzielić:-)).
95% wyszedł olejek nagietkowy, a 75% naswietlania lampą zeptera, co razem daloby korzystnośc 100%. ale wyczytałam już, ze takowa lampa kosztuje 2000 zl co namniej, więc to raczej jak na razie odpada, bo nie wiem do czego uzywalabym jej potem. nie jestem zorientowana czy sa w mym miescie jakieś zabiegi z nią, ale wątpię. chyba, zebym stwierdziła, ze warto w to zainwestować bo przyda się tez na inne rzeczy to kupię, ale się mocno zastanowię przedtem.

mi olej rycynowy niczego nie podrażnił, a dodatkowo jeszcze noszę szkla kontaktowe. nakładałam na całe rzęsy od skóry po konce, palcem. fajna mi sie skóra po tym zrobiła, gladsza  pod oczami. z tym, ze nie wiem czy nie ma on niekorzystnego działania, np nie powoduje pękania naczynek, bo do tego tez mam skłonność. takie malutkie mi jakby pękło pod jednym okiem wczoraj,(malą kropkę mam) ale nie wiem czy od tego, czy ze stresu i doła który wczoraj miałam. ale to mozna dawać na same rzęsy i po klopocie.


Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-11-02, 20:08:45

Czyli jeśli dobrze zrozumiałam, to ten olej rycynowy stosowałaś też leciutko na skórę pod oczami? To jest ciekawe co piszesz, bo w tych okolicach skóra jest najdelikatniejsza więc potrzebuje delikatnego traktowania :) Hmm... teraz bardzo mnie to zainteresowało, jeśli można stosować olej rycynowy pod oczy to może też bym spróbowała ale sprawdzę też u źródeł co jest na rzeczy z tymi naczynkami....

Co do lampy Zeptera, to mam ją i jest super. Dużo mi pomogła! Między innymi poradziłam sobie z poważnym poparzeniem twarzy tylko i wyłącznie przy pomocy tej lampy, wyszłam z tego bez szwanku w ciągu niespełna 4 dni ( swoją drogą to coś w tym wcieleniu mam skłonność do poparzeń ). Ona też pomaga w wielu innych dolegliwościach, poradziła też sobie z bardzo groźną infekcją po ugryzieniu nieznanego owada, dziewczynę chcieli już położyć do szpitala medycyny tropikalnej, dałam Jej lampę do naświetlania i koleżanka "lotem błyskawicy" ;) wyszła z tego.
Jak będę miała trochę więcej czasu to coś dopiszę na temat lampy :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-02, 20:18:03
o to fajnie, napisz jesli bedziesz mieć czas:-). moze akurat sie ktoś trafi w okolicy przypadkiem kto by mi  ja pozyczyl nawet za oplata, ale to jak pouzywam troche tego nagietkowego olejku, ktory wlasnie zamowilam.
a ten olejek rycynowy to mi po prostu sam skapywal pod oczy. nie bylo zadnego szczypania ani nieprzyjemnych odczuc nawet gdy cos tam skaplo do oka. rzesy sa ewidentnie dluzsze, zauwazylam juz po kilku dniach. widac to zwlaszcza na dolnych.
a naczynka to nie wiem. rycynowy stosowalam tez na cala twarz, przykrywajac ja gaza na noc by nie potluscic wlosow, bo  mial 75% korzystnosci. jak na razie nic nowego chyba nie popekalo, ale tez i nie stosuje od dwoch dni, bo wg przepisu ma byc przerwa.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-11-02, 20:43:44

Odnośnie olejku nagietkowego to też dla mnie ciekawostka, bo faktycznie różne naturalne olejki mają zbawienną moc działania na skórę ale zaskoczona jestem że jast aż tak skuteczny przy głębszych zmianach. Poszperam sobie jeszcze po księgach ;) i może coś więcej się doszukam żeby pogłębić wiedzę na ten temat.
Widzę że potrafisz się "poświęcić" ;) i masz cierpliwość do przeprowadzania naturalnych kuracji. Ja też je bardzo lubię :)
Kiedyś tylko takie stosowałam, potem wiadomo - z wygodnictwa ;) i z kilku innych przyczyn używałam też gotowych kosmetyków.
Cenię sobie naturę, ma wiele fajnego do zaoferowania. Może trochę trzeba dłużej poczekać na efekty ale warto, bo to są metody mniej inwazyjne i dużo delikatniejsze dla ciałka :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-02, 21:35:11
tylko szkoda, ze te naturalne metody są malo propagowane i spychane pod dywan. gdy wpisze sie w google usuwanie blizn potrądzikowych pojawiaja sie same reklamy gabinetow kosmetycznych z laserami, peelingami i tym podobnymi, ktore kosztuja kupe kasy a same w sobie (mowie tu o sobie, bo korzystności ich wyszly mi slabe w prownaniu z tym)niewiele dają. i wszedzie nawet piszą, ze naturalnymi sposobami niewiele da sie zalatwic.  a dzioby to mam duże i tylko dobry podklad mnie ratuje, a i tak spod niego widać.
ale tez trzeba wziąc poprawke na to, ze przy ostatnich wezlach zeszlo ze mnie duze napiecie z twarzy z okresu okoloporodowego i inne ciezkie rzeczy zwiazane z twarza, wiec moze dlatego korzystnosc jest teraz wieksza. nie wiem czy to juz wszystko, ale roznica jest. zreszta nawet ludzie inaczej na mnie patrza, a ja czuje sie wsrod nich swobodniej.
jak na razie posmarowalam sie na noc witamina E w plynie, co jej korzystnosc wyszla 85% i mysle, ze nie zaszkodzi do czasu az mi przyslą nagietka poczta.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-11-02, 23:22:05
Ja coś kojarzę, zę w Olscztynie jakiś gabinet miał lampę Zeptera. Miałem z nimi kontakt jakieś 10 lat temu, więc szczegółów nie pamiętam. To było gdzieś przy stacji Olsztyn Zachodni.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-03, 17:48:58
Lampe znalazlam w jednym gabinecie, cena lajtowa, więc już za pare miesięcy, a moze wczesniej, bede w koncu piekna:-)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-11-04, 10:13:22
Wzrosła mi umiejętność odczuwania energii.
Wczoraj zrobiłam modlitwę z oddaniem Bogu pewnych emocji i w pewnym momencie poczułam jak są ze mnie wyciągane. Mam nadzieję, że skutecznie.

A w nocy po raz pierwszy poczułam, jak ktoś swoją energią próbuje wpłynąć na mnie. Chociaż ostatecznie nie mam pewności co do interpretacji, tego co poczułam.

A rano wstałam wściekła na cały świat :p
I się okazuje, że wściekłość, to u mnie mechanizm obronny, bo sygnalizuje mi, że sytuacja już przekroczyła moje granice wytrzymałości i trzeba by z tym coś w końcu zrobić. Trochę idiotyczny mechanizm obronny.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2011-11-04, 10:24:45
Grażyna
Złość i wściekłość, to dość powszechny mechanizm obronny , sygnalizujący jakieś przekroczenie zdrowych granic.
Wściekłość to już poziom toksycznego wstydu, czyli stłumienia "zdrowej" złości. "Zdrowej", bo jako komunikat, a nie jako emocja dla nas, czy otoczenia. Obrazowo, to jest próba wyrzucenia z siebie czegoś niekorzystnego, system energetyczny mobilizuje siły w ten sposób do wypchnięcia czegoś niekorzystnego.
Tak jak ból, tak te emocje są często komunikatem. W dzieciach są zaburzane i uczy się dzieci zamiast ich zrozumienia, wyparcia, atakowania nimi innych lub poczucia winy, bycia nie w porządku za ich odczuwanie, zamiast odczytywania jako sygnału, że trzeba zadbać o siebie.  Oczywiści jest to mechanizm na poziomie emocji, a nie uczuć wyższych, ale cel ma rzeczywiście ochronny, a nie jest bezładny, czy przypadkowy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-04, 10:32:08
Ciekawe że jak czytam nauki mistrzów przed snem i zasypiam w trakcie refleksji to zawsze sni mi sie Leszek:))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-11-04, 10:37:17
Sylvia - fakt, jak wczoraj rano czułam wkurzenie i wściekłość (głównie na samą siebie, bo czułam, ze uległam jakiejś manipulacji) - i w związku z tym postanowiłam na spokojnie, ale i zdecydowanie wyjaśniać dalej swoją sytuację płacowo-pracową - to od razu po podjęciu tej decyzji poczułam ulgę. A jak już porozmawiałam szczerze (i na spokojnie) z pracodawcami, to jeszcze większą. Czyli dobra decyzją było nie tłamsić siebie, swoich praw i potrzeb - w imię ściemniania pracodawcy i jego potrzeb zapłacenia mi mniej niż obiecywał ;)

Chyba w ten sposób się upewniam, ze to była dobra decyzja ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-11-04, 10:37:26
 wybuch zlosci na poziomie emocji, a mi sie skojarzylo na poziomie ciala z wymiotami;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-11-04, 10:55:08
Sylvia, no dokładnie.
Przez ostatnich kilka miesięcy tłumiłam złość i nic z nią nie robiłam, i się przekształciła we wściekłość.
Czas zrobić z tym porządek, bo nie pociągnę tak kolejnych 12 miesięcy.
Wczoraj modliłam się, i oddalam Bogu złość na pewną osobę i prosiłam o uzdrowienie.
A dziś wstałam wściekła na cały świat za to, że wyciąga ze mnie energie, chce by mu poświęcać czas i na dodatek wymaga ode mnie czegoś, czego nie mogę mu dać.

Jedyne co mnie powstrzymuje przed zmiana, to brak wiary, że mam moc dokonania zmiany.


Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-11-04, 13:43:53
Jak to właściwie powinno być prawidłowo z tą złością? Bo mam tutaj pomieszanie....
Raczej z dziciństwa mam pokodowane że złość, wyrażanie jej jest beee.., szczególnie w stosunku do tzw. "autorytetów"
Psychologia mówi o tym, że złość, jej odczuwanie jest ok i wyrażanie jej jest jak najbardziej w porządku, oczywiście złość wyrażana w sposób asertywny.
Sylwia, przemawia do mnie to co napisałaś, postrzeganie złości jako sygnał, że coś jest "nie halo", że być może pewne nasze granice, możliwości zostały nadwyrężone. Też uważam że uczenie dzieci, że złość nie jest w porządku, uczenie wypierania złości lub wprowadzanie ich w poczucie winy, to niekorzystne wzorce.
Więc wracam do mojego pierwszgo pytania, jak jest najkorzystniej jeśli chodzi o wyrażanie złości?
Jak to wygląda od strony świadomego rozwoju duchowego? Tutaj tą złość transformujemy, uzdrawiamy, przeafirmujemy.
Ale czy wówczas w ogóle nie wyrażamy jej na zewnątrz? Czy tak jak mówi psychologia, zasady asertywności mówimy
np. " słuchaj Józek ;-) Twoje zachowanie wobec mnie powoduje we mnie złość, czuję się z tym źle" itp. Ale znowu tutaj
jeśli odczuwamy w stosunku do kogoś złość to możemy wykonać modlitwę o uwolnienie od tej złości i oczyszczenie - uzdrowienie relacji.

Jak to wszystko połączyć świadomie ze sobą pracując?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-11-04, 13:57:13
Na pewno warto sobie dawać prawo do wyrażania złości, ale uważając żeby się nie nakręcać za bardzo i przede wszystkim nie cudzym kosztem, bo to już niezdrowy egoizm jest.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-11-04, 15:32:52

Clint, dziękuję :)
Ale nadal mam problem z uchwyceniem sedna sprawy. Chodzi o to, że u mnie to idzie w kierunku tłumienia złości ( między innymi z przyczyn, o których wcześniej wspomniałam ), również źle się czuję w sytuacji gdy ktoś w sposób nieasertywny wyraża złość. Generalnie wolę konstruktywne rozmowy. Pewien znajomy, psycholog jakiś czas temu powiedział mi, że zauważył u mnie taki mechanizm, że złość ( ponieważ w pewnym sensie tłumię ją ) zamieniam ją na żal. Mi osobiście się wydawało, że wyrażam złość ale on powiedział mi, że sposób w jaki mówię o złości nie wyraża tej emocji ( złości ) tylko
zabarwione jest żalem czyli podsumowując - "żalem wyrażam złość". Mam nadzieję, że za bardzo nie zakręciłam ;) Starałam się jakoś przekazać to słownie :) 
Więc dalej mam problem z uchwyceniem tego jak prawidłowo wyrażać złość aby jej nie tłumić i nie zamieniać (podświadomie) na żal? Jak złość się w taki sposób wyraża? Uff, ale to jest zakręcone ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-11-04, 16:05:48
Zamiast się skupiać na tym jak "powinnaś" wyrażać swoją złość, lepiej postaraj się to robić w taki sposób, który da Ci najwięcej ulgi. To wymaga trochę samoobserwacji siebie, swoich emocji i tego jak je wyrażasz. Obserwuj czy jest coś co chciałabyś z siebie wyrzucić, ale nie pozwalasz sobie na to. Obserwuj jak się czujesz ze swoimi emocjami, co czujesz gdy te emocje są w Tobie, jaki masz stosunek do siebie i do tych emocji w takich momentach.

Jeśli tłumiłaś coś w sobie długo to tymczasowo nawet przesadne wyrażenie tych stłumionych emocji może przynieść dużo dobrego, byleby tylko nie przeginać krzywdząc siebie bądź innych. Najlepiej gdybyś miała możliwość gdzieś gdzie nikt Cię nie zobaczy i nie usłyszy - wyrazić te stłumione emocje - powrzeszczeć sobie, potarzać się po ziemi, potupać, wyryczeć - cokolwiek byś miała ochotę. To oczywiście z jednoczesną samoobserwacją - istnieje szansa, że w pewnym momencie zauważysz irracjonalność tego wszystkiego i zaczniesz się szczerze śmiać :)

No i do tego najlepiej się wspomagać technikami uwalniającymi jak regresing czy EFT.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-11-04, 19:57:26
 Clint, dzięki wielkie :)
To co napisałeś, super do mnie trafiło :) Eureka ;) Tak to jest jak człowiek się zafiksuje w temacie, to nie widzi pewnych rzeczy i najprostszych rozwiązań ;) Skupiłam uwagę na sposobie wyrażenia emocji do świata zewnętrznego i przede wszystkim na "powinności" uczynienia tego w prawidłowy sposób a tymczasem chodzi o to aby zatroszczyć się o siebie i znaleźć dobre metody najbardziej dla mnie skutecznego oczyszczenia się z emocji, które tak jak piszesz będą przynosiły mi ulgę. Pomogłeś mi przenieść koncentrację ze świata zewnętrznego do świata wewnętrznego, gdzie mogę sama decydować o tym jak pewne rzeczy na mnie wpływają, obserwować własne emocje, decydować w jaki sposób je wyrażam i jak one na mnie wpływają.

I faktycznie jest też tak, że dużo rzeczy i przez długi czas było przeze mnie tłumionych i teraz ten "czajniczek tłumionych emocji" mocno zaczyna puszczać parę... i dla mnie jest korzystne to co napisałeś, wyrażenie, wypuszczenie tego z siebie w taki właśnie "nieinwazyjny" dla mnie i dla innych sposób. Bo tak wchodzi mi to w psychosomatykę.
Wiadomo jeszcze mocniej emocje zaczęły szukać ujścia gdy zaczęłam pracować z podświadomością.
Jakiś czas temu przyszło mi na myśl EFT, bo rzeczywiście również w moim odczuciu jest to fajna metoda na radznie sobie z emocjami i możliwość oczyszczania się z nich. Mogłaby u mnie przynosić dobre rezultaty. Jeśli chodzi o regresing to jestem na razie na drodze "dojrzewania" ;) do niego.

Ps. Fajnie mi się spodobało jak napisałeś o tarzaniu się po ziemi i tupaniu, fajnie mnie to rozbawiło ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-07, 17:25:46
jestem niepotrzebna i niezauważalna w pracy. Troche to dziwne, zważywszy na to, ze mam tam 100% korzystności. ale moze bycie niezauwazalna jest dla mnie 100% korzystne wlasnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-11-07, 18:36:46
Ania :)  myślę, że to 100% korzystności dotyczy przerobienia tematu bycia niezauważalną :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-07, 18:46:48
jestem introwertyczna i wszelkie zachowania ku byciu zauwazona wygladaja u mnie smiesznie i groteskowo. czemu nie moge byc taka jaka jestem?
ten temat ciagle wraca i nie bede wiecej pisac na niego afirmacji, bo pisalam kilka miesiecy i nic nie pomogło. mam ich w d...nie bede sie gwałcic by mnie zauwazyli
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-07, 18:52:23
a moze po prostu jestem za glupia i niekompetentna i skoro sie nic nie odzywam to inni tak to odbieraja.  ale skoro w tej firmie tak mozna widac na tym polega korzystnosc-ze moge sobie siedziec, pic herbatke i prawie nic nie robić i problemu z tego nie będzie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 2011-11-07, 19:21:22
Mam podobny problem, jednak po jakimś czasie okazuje się że jednak jakoś i ilość mojej pracy jest zauważana na bieżąco. Nie kojarzę co afirmowałaś, ale myślę że najpierw warto przerobić temat bycia kompetentnym, poczucia że potrafisz wykonać świetną robotę i mieć z tego satysfakcję niezależnie od tego czy ktoś to zauważy czy nie, mi to pomaga ogromnie, tylko że teraz dokładnie widać ile pracowałem w ciągu dnia. ;P Po prostu zauważyli już że kiedy pracuję to idzie mi to błyskawicznie i sprawnie, a efekty są dobre. Więc lenić się już nie mogę zbytnio. ;P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 2011-11-09, 12:47:13
Wczoraj w nocy pękł mi mój labradoryt z runą Algiz, nie upadł z jakiejś wielkiej wysokości ani nikt nim nie rzucił, lekko stuknął w ziemię i pękł. Najwyraźniej nie wytrzymał już presji, zrozumiałem że skoro uparcie twierdze że chcę jednak się rozwijać i otworzyć się na Boga, a jednocześnie tym bardziej uparcie się przed nim bronię, to czas najwyższy żeby się zdecydować, albo będę się zasłaniał i zrzucał temat mojego bezpieczeństwa na podmioty zewnętrzne, albo jednak wezmę kuper i pozwolę sobie poczuć się bezpiecznie samemu ze sobą i z Bogiem. Co ciekawe dla "zachęty" dziś od rana wsiadła na mnie matka, ze swoimi presjami i chęcią układania innym życia (swoją drogą jak zwykle sensownie, ale z taką dawką dodatkowych intencji że chce się spie...).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-11-09, 13:04:09
Jasiu
a może jeszcze coś takiego być (oprócz tego co napisałeś ), że chwilowo na ten czas może nie jest Ci już potrzebna energia Labradorytu lub energia runy Algiz?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 2011-11-09, 13:11:20
Być może, ale jednak nie czuję żeby to był efekt skutecznej modlitwy na temat przepracowania tematu bezpieczeństwa, a raczej impuls żeby się tematem konkretniej zająć. Bo powody do korzystania ze wsparcia i ochronnych energii to jak na razie nadal sobie kreuję.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-11-09, 13:23:29
Rozumiem
Mi tutaj bardziej chodziło o kwestię przesycenia na dany czas energią danego kamienia lub znaku, czyli bardziej o sprawy energetyki :)

Ps. Ciekawe czy to tak jest, że jeśli ma się przerobione w większości bezpieczeństwo to znika potrzeba korzystania z tego typu "pomocy ochronnych" ?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 2011-11-09, 13:45:33
Szafirowy Błękit (swoją drogą uwielbiam twojego nicka)
Myślę że tak.

Temat się ruszył i zaczęła się kanonada wywałek, na pierwszej linii w głowie znalazłem "nie chcę być bezpieczny, chcę walczyć" i dalej "bezpieczeństwo i spokój są dla mięczaków, prawdziwi tfardziele (literówka celowa) potrafią wywalczyć sobie cokolwiek chcą". Zobaczyłem wyraźnie jak bardzo ten temat jest przeze mnie zasilany przez tłumienie gniewu i silnych emocji oraz co za tym idzie tworzenie zapotrzebowania na uwolnienie tych rzeczy. Przy tym  uwalnianie w sposób łagodny i spokojny nie wchodzi w grę bo "nie umiem" się na tyle uspokoić żeby skupić się na tym i pś każe się wywrzeszczeć, i kogoś pobić.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-11-09, 14:07:53
Jasiu
Dziękuję:) miło mi, że Ci się podoba mój nick :)

 No właśnie...bezpieczeństwo to "ciężki kaliber" ;) do przerabiania, 
trzymam za Ciebie kciuki :) niech Ci idzie najłagodniej jak się tylko da :)
tylko nikogo nie pobij ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2011-11-09, 16:32:11
boszzz co za dzień
próbowałam rozpalić ogień w piecu, to dym zamiast wychodzić kominem, zaczął piwnicą i musiałam się ewakuować
zapaliłam światło w jednym pokoju, to prąd zgasł w połowie domu
zupa eksperymentalna (zupy te prawie zawsze mi wychodzą dobre) wyszła tak, że nie bardzo dało się ją zjeść więc zmieniłam jej smak na grochowy (mimo, iż na oczy nie widziała grochu)
jakiś gościu raczył mnie poinformować w parku, że mamy w mieście brzydkie wc i dlatego będzie sikał pod drzewami, o czym również powiadomił lokalne radio

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-09, 20:26:10
mysle, ze to wszystko skutki pełni księżyca która oddziałuje tak na ludzi;-)
również na mnie. jestem zła na siebie, że stwarzam sobie problemy choć nie mam większych powodów. Jest to jakieś przyzwyczajenie, bo wewnatrz nie czuje ku temu przymusu-jest on jakby na obrzezach mego jestestwa, jesli mozna to tak nazwac i wynika bardziej z kaprysu chyba lub tez nie wycwiczenia alternatywnych reakcji lub ze strachu przed porzuceniem starych nawyków.
A tu ludzie maja poważne problemy. Kolega z pracy opowiadał dzis, ze jakas jego znajoma czy dalsza rodzina ma nieoperacyjnego raka mózgu, który wykryto u niej w sierpniu. Polega on na tym, ze z mózgu robi sie papka, galareta. 3 dni po diagnozie zaczely jej dretwiec rece, a obecnie, czyli 3 miesiace po diagnozie jezdzi na wózku, nie mówi i nosi pampersy. Ma 2 dzieci 2 i 4 letnie, a sama ma 34lata...i ani ona ani jej mąż nie maja juz rodziców by im pomogli. ciekawa jestem czy mozna jeszcze jakos jej pomóc, by zahamowac czy cofnac chorobe alternatywnymi metodami, ale oni pewnie nawet teraz o nich juz nie mysla.podobno ten guz jestod 10 lat i gdyby wykryto go wczesniej mozna by było cos z tym robic, w obecnym stanie operacja skonczylaby sie zgonem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-09, 21:03:38
Jasiu, z Ciebie też fajter wychodzi? ;)) tego bym sie nie spodziewał
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 2011-11-09, 21:25:46
Kiedyś myślałem że już wyszedł ale jednak jeszcze siedzi. ;) Dodam że podobnie jak tobie mi też ostro ostatnio wywala do ojca. ;P Chciałem nawet do Ciebie wpaść, i jakoś wespół w zespół temat ruszyć. Może mi się nawet uda niedługo. A co do wypadu w góry to z mojej strony nadal aktualne. ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-10, 10:15:16
Właśnie wczoraj wróciłem z gór, ale czuję się trochę nienasycony. Poszedłem sobie podgórskim szlakiem, wyżej nie szedłem bo nie miałem raków a było sporo śniegu. Potrzebuję jakiegoś twardego zawodnika który pochodziłby po górach trochę dłużej, z 3-5 dni, i lubi wstawać o 4 rano :))

Wpadaj kiedy chcesz tylko zapowiedz sie żebym wziął dzień wolny
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2011-11-10, 11:03:00
no właśnie, to ta pełnia :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-10, 17:09:26
a ja chcialam wyznac, ze mam dzis ostatnie urodziny przed 30tką i nastraja mnie to dość nostalgicznie. Obawiam się również Saturna który ustawi się niebawem lub już dziś, w tym samym miejscu w jakim był 29 lat temu o godzinie 14:00 oraz przyszłego roku Smoka.
Ostatnie urodziny w zeszłym roku byly swietne, dzien byl pelen zaskakujacych niespodzianek i bardzo mily, jakas taka magiczna wrecz aura byla. Dzis jakies zamieszania w pracy i zdecydowanie mniej pozytywnych niespodzianek, nawet ludzie nie skladali mi tak milych zyczen jak rok temu. Ale znowu zwalam to na pełnię Księżyca-moze gdybym nie miała dzis urodzin dzien byłby jeszcze bardziej nerwowy niz ostatnie 3.
Ale nic to, ide do miasta moze tam mnie coś miłego spotka
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-11-10, 17:34:03
Ania82 - najlepszego :) Wszystkiego, co najlepsze! :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-10, 18:38:41
Przyłączam sie do życzeń:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-10, 20:34:48
dziekuje:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-11-10, 21:04:57
Ania.82
Niech Ci się spełni to wszystko, co jest Twemu sercu najbliższe i aby spełniało się nie tylko w Twoje urodziny ale w każdy cudowny dzień Twojego życia :) Dużo pogody ducha, radości,zdrowia, miłości, ciepłych i serdecznych relacji z innymi ludźmi, samorealizacji i jak najbardziej przyjemnego i lekko idącego RD ;)
życzy Szafirek :)

Ps. Ania, wchodzisz dzisiaj wraz z urodzinami w 7 rok osobisty (numerologicznie) pewnie dlatego ta melancholijka z powodu
      ostatniego "dwadzieścia" ;) To jest taki rok gdzie zagłębiamy się w siebie, w swój wewnętrzny świat, rozważania natury
       filozoficzno - duchowej. Dobrze jest zadbać w tym czasie o system nerwowy, zaserwować sobie duuuużo relaksu,
       muzyczki relaksacyjnej, kontakt z naturą, kąpiele SPA i dużo miłości do siebie :)
       W czasie siódemkowym ma się częstą ochotę na przebywanie samemu ze sobą.
       To jest bardzo dobry rok na rozwój duchowy, rozwój osobisty, warsztaty, szkolenia, podnoszenie kwalifikacji
       zawodowych.
       Korzystne jest też wszystko co związane z zagranicą czyli podróże zagraniczne, praca w firmie zagranicznej itp.
       W ogóle warto w tym czasie sporo się przemieszczać, mniej korzystna jest w tym czasie praca siedząca.
       Ten dodatek numerologiczny to taki mały urodzinowy upominek dla Ciebie ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-11-10, 21:15:12
Aniu dużo radości ci życzę :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-10, 21:57:17
Dziękuję Wam jeszcze raz pieknie, pod koniec dnia się rozkręciło:-) i zewszad jakies zyczenia i telefony, nawet w Ameryce o mnie pamiętali:-))
Szafirowy Błękit-dziekuje za prognozę, mam nadzieję, ze zgodznie z tym podziałam i ze wszystko jeszcze bardziej mi się naprostuje:-) pod kopułą i na zewnątrz tym samym.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-10, 23:36:33
Wszystkiego dobrego Ania:)

Saturna nie musisz się obawiać, bo jest to domknięcie cyklu po którym przychodzi następny cykl, w którym według astrologii jest się już człowiekiem "dojrzałym". Dla większości ludzi drugi cykl ma już mniej niewiadomych i w nim się wykorzystuje to co się nauczyło przez pierwsze 29 lat.

Co do pełni księżyca to w tym miesiącu przypada na znak byka co może sprzyjać inicjowaniu spraw związanych z finansami i dobrami materialnymi - może warto spróbować :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 2011-11-11, 00:45:36
Aniu
Spóźniłem się ale i tak życzę Ci wszystkiego dla Ciebie najlepszego, i żeby Ci rozwój lekkim był ;)

Sebastian
Ha to dlatego mam ochotę na zarabianie na masażu a ludzie mi mówią żebym już ceny ustalił ;D swoją drogą to samo radzą Hydro z jej przecudownym zabiegiem.
Działaj Byku!! ;D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-11, 00:59:22
A ja układam dekret na bogactwo :))))

Znak byka jest też związany z wygodą i robieniem sobie dobrze (masaże, zabiegi) ;)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-11, 01:24:16
Zrobiłem dekret na bogactwo ułożony pode mnie, byłego misjonarza ;)) Czuję go bardzo fajnie i biorę się do systematycznego czytania.

Dekret są fajne - bo czytam je jak ksiązkę z której mogę się dowiedzieć czegoś o sobie :) i to bardzo fajnie działa na moją pśkę. Takie podejście jest dla mnie naturalne jako że lubię czytać i dowiadywać się, a dowiadywać się takich rzeczy to błogosławieństwo.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-14, 21:14:50
Wyznaję że dzisiaj trafiłem do osoby przy której udało mi się wyrzucić bardzo długo tłumione emocje z wczesnego dzieciństwa. I czuję się dużo lżej. Czuję że moje życie zmienia się na coraz lepsze:)

Do tego zostałem poczęstowany herbatą z sokiem malinowym i imbirem, i tak mi posmakowało że zaopatrzyłem się od razu w świeży imbir :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-11-15, 14:16:42
Sebastian, to super :)

A ta herbatka z sokiem malinowym i imbirem brzmi bosko :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-11-15, 14:34:52
Właśnie wróciłem z Ziemi Świętej. Ze świętością mało mi się tam kojarzyło. Z szaleństwem religijnym - i owszem. Każda sekta chce mieć swój kościół w Jerozolimie. Na  żydowskim cmentarzu, najbliżej Doliny Jozefata, gdzie ma się odbyć Sąd Ostateczny po zmartwychwstaniu ciał, miejsce na grób kosztuje 250 tysięcy dolarów! To wszystko po to, by nie musieć się pchać w kolejce i nie musieć wysłuchiwać tłumaczeń innych sądzonych.
Widziałem mnichów ortodoksyjnych, ktorzy idąc po ulicy, z przerażeniem w oczach wyciągali przed siebie krzyż strasząc nim porzechodzące obok kobiety (znaczy, odpędzali szatana).
W tym całym szaleństwie jest jednak i dobra wiadomość. Otóż prawo Izraela przewiduje 7 lat pozbawienia wolności za agitację religijną i próby narzucania innym swojego światopoglądu religijnego. Przydałoby się w innych krajach!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Fia w 2011-11-15, 18:17:07
A co porabiałeś tam fajnego? :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-11-15, 22:26:49
Przede wszystkim robiłem fotki, na wycieczce objazdowej.
Tu można zerknąć:
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/

No i trochę sobie odreagowałem:
Pielgrzymka średniowiecznego rycerza do "Jerozolimy, gdzie każdy kamień pamięta cierpienie Pana Naszego, Jezusa". Było wiele wczuwania się w cierpienie.
Tylko .... pojawił się problem, bo w średniowieczu już żaden kamień nie pamiętał Jezusa. Po żydowskim powstaniu w 73 r ne Rzymianie splantowali miasto tak dokładnie, że tylko po niektórych obiektach zostały  fundamenty. Tym niemniej po kilkuset latch chrześcijanom jakimś cudem udało się odkryć miejsca związane z ostatnią drogą Jezusa na Golgotę. Kilka z nich nam pokazano. Tu jednak nic mi niczego nie przypominało.

Po męczącym Starym Mieście było Betlejem - jeszcze bardziej męczące. Bo wszyscy (biali, żółci, czerwoni i czarni) się pchali do miejsca, gdzie rzekomo stał żłobek, w którym urodził się Jezus. To miejsce już dawno zabudowano bazyliką (jak i wszystkie inne związane z historią Jezusa). Tam mi się zrobiło niedobrze z nadmiaru dziwnych energii, ale jednak wszedłem też sobie popatrzeć.

Potem zaczęło się przyjemniej. Nad Jeziorem Genazeret spotkałem swoją karmiczną śliczną żonę. Za kilka dni to spotkanie mi się przydało do odreagowania, gdy znalazłem się w Petrze - mieście Nabatejczyków. Okazało się,że właśnie tam mieszkałem, kiedy zrbowałem karawanę i przywiozłem sobie ten śliczny łup. Na weselu wszyscy mieszkańcy byli oczarowani jej urodą. A potem pojawiły się problemy, bo nie mieliśmy dzieci. Rodzina zaczęła dostawać małpiego rozumu obawiając się, że jeśli umrę bezdzietnie (co przy tym trybie życia, jaki prowadziliśmy, mogło się zdarzyć nazajutrz), to zaczną się niesnaski w rodzinie, bo nie będzie dziedzica fortuny. A spokój w rodzinie i klanie był najważniejszy!
Przypomniało mi się też, ze moja śliczna małżonka nieraz mi zaimponowała. Np. kiedy przywiozłem bogate łupy, popatrzyła, a potem stwierdziła, że bardziej jednak zależy jej na mnie niż na tych błyskotkach. I kolejnym razem, że jestem jej afrodyzjakiem i nie potrzebuje żadnych innych. Fajnie było sobe przypomnieć. Ale... aż szkoda, że w tym wcieleniu małżeństwa nie będzie. :))

No i na koniec wycieczki zaliczyliśmy niezwykłą pustynię Wadi Rum.
Po 2 dniach pobytu w pustynnym terenie udało mi się wypić przez noc 9 litrow napojów!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-11-15, 23:09:07
Leszek, piękne miejsca, szczególnie Petra i Wadi Rum :-)

Zdjęcia znad jeziora Genezaret też będziesz miał? :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Fia w 2011-11-15, 23:23:08
Leszek, a czy rozpoznałeś swój dom, masz zdjęcie?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-11-16, 04:57:35
Domu nie rozpoznałem, bo po kilku silnych trzęsieniach ziemi, w mejscu domów jest tylko kupa kamieni.

Dodałem trochę zdjęć znad jeziora Genazeret i Morza Martwego.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2011-11-16, 15:05:40
"Po 2 dniach pobytu w pustynnym terenie udało mi się wypić przez noc 9 litrow napojów! "

łał, ale masz spust :-)) .. no chyba że przez te dwa dni organizatorzy nic wam nie dawali do picia :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-11-16, 22:23:20
Trzeba było się samemu zaopatrzyć. :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-11-16, 22:42:22
Haha, dobre z tymi 9 litrami wody :)

I choć krajobrazy na zdjęciach podobały mi się, to coś czuję, ze mogłabym nie zdzierżyć pobytu na pustyni ;) Wolę podobne, w kolorystyce i bez  drzew, ale na Islandii :))

Te zdjęcia znad jeziora też fajne, ładne odbicia :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-11-16, 23:34:57
Mi się chce pić chyba od samego patrzenia na zdjęcia tej pustyni i morza martwego.Ten ogrom soli aż na ustach czuje.Trzeba jednak przyznać ,ze ma w sobie dużo piękna ten surowy spokojny krajobraz.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-17, 00:10:51
A ja coraz bardziej sie przekonuje że moje lęki odnośnie upałów to karma i praca w kamieniołomach pustynnych własnie:)
Kojarzę to z mdleniem, smiercią, nieskończonym tyraniem.
Zauwarzyłam też, że im większa mam pojemnośc energetyczną, tymlepiej znosze rózne warunki pogodowe i tutaj też zaczyna mi sie lekko myslec o pustyni w sensie " jakby co, to dam radę bez obaw":)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-11-17, 10:36:10
Wyznaję ,ze zaczynam czuć ,że prawda wyzwala i wszelkie białoastralne manipulacje wychodzą na światło dzienne gdzie ulegną spaleniu i rozsypią się w proch .Niech tak się stanie z Boską pomocą.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-11-17, 10:36:57
A REALNA ,prawdziwa miłość zwycięży.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olaretka w 2011-11-17, 17:04:29
 Mam ostatnio w sobie sporo złości ,zauważyłam że jestem bardzo złośliwa w stosunku do innych ludzi, potem żałuję i mam wyrzuty sumienia...a mam wrażenie że te sytuacje zdarzają się wtedy gdy nie mogę być sobą lub gdy ktoś przekracza granicę i po prostu nazbiera się we mnie złość i muszę ją wyrzucić
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-11-17, 20:08:04
Trzeba się nauczyć olewać złośliwców i upierdliwców. A najlepiej trzymać się od nich z daleka.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olaretka w 2011-11-17, 21:37:47
Właśnie ...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: skynet w 2011-11-17, 21:46:03
ale jak samemu przestac byc złośliwym ?
:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-11-17, 21:47:10
skynet,

nie da się przestać być złościwym, ale za to możesz zacząć być życzliwym ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-11-17, 21:58:36
Skynet podobno wystarczy myśleć o innych z miłością i złośliwość przechodzi :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olaretka w 2011-11-17, 22:00:00
Kiedyś nie ruszało mnie tak bardzo że ktoś jest złośliwy w stosunku do mnie i zawsze starałam się wpierw podejść do takiego człowieka z miłością i po dobroci bo nie lubię nie porozumień.Ludzie zarzucają mi że jestem naiwna, że wszystkim ufam że za bardzo kocham ludzi i teraz mi to bokiem wychodzi.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-11-18, 05:24:59
Raczej jesteś na etapie pośrednim. To znaczy, że podchodzisz z miłością, ale masz do niej nie do końca czyste intencje. Stąd zamieszanie. Bo gdybyś emanowała czystą miłością, to złośliwcy ze strachu uciekaliby przed Tobą :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-11-18, 15:34:10
Mam stan " nie muszę ", "nic nie działam" to jakby przypomina nudę, nieemocjonowanie się ale chyba ma pozytywny wydźwięk, bo nie czuję przymusu i nawet gdy mnie coś  poruszy z otoczenia to po 2,3 sek odchodzi ;)
Mam narazie wątpliwości czy to boski rytm i niedziałanie czy lenistwo :) , że puściły przymusy.
Może ktoś miał podobnie ?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-11-18, 15:37:55
J007,

bez przymusu też można coś robić, na zasadzie nie muszę, ale moge.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: skynet w 2011-11-18, 15:39:56
czyli przeciwieństwo  "nie chcem ,ale muszem"  :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-11-18, 15:42:14
Żyje, działam ale chodzi o stan ducha czyli takie niekierowanie
"czy to boski rytm i niedziałanie czy lenistwo "
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-11-18, 15:47:04
chyba wiem o co ci chodzi. generalnie wtedy powinno być takie uczucie, że wszystko płynie (samo się dzieje), i wtedy jest tak że nawet jeśli coś robisz to tego nie czujesz, byś był bardziej obserwatorem tego co się dzieje. No i odwrotnie nawet jak nic nie robisz, i czujesz masz to uczucie jakbyś płyną z nurtem to jest ok. Choci o takie uczucie/świadomość że samo się dzieje i wszystko płynie, i jak płyniesz z tym nawet nic nie robiąc to jest ok.

Jeśli płyniesz z nurtem ;) po co miałbyś czymkolwiek kierować ?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-11-18, 16:33:42
Może nie u każdego tak to wygląda, ale u siebie zauważyłem że puszczenie przymusów to dopiero połowa drogi, a drugą połową jest nauczenie się żyć w sposób spontaniczny, z radością i entuzjazmem korzystając z Boskich darów, szans i możliwości. Właśnie ta druga połowa to dla mnie pewne wyzwanie, które aktualnie mam na tapecie.

W każdym razie myślę, że u ludzi którzy długo żyli wszelkiego rodzaju przymusami w postaci nakazów, ograniczeń, misji, itp. samo puszczenie tych przymusów może doprowadzić do uczucia pewnego zawieszenia - z jednej strony jest ten luz, że już nie trzeba, że można olać, a z drugiej zostaje wciąż wiele elementów nadbudowy tych obciążeń np. zniechęcenie do działania, przekonania że to małe atrakcyjne czy męczące i całe masy innych negatywnych skojarzeń z czynnościami, które wcześniej wykonywaliśmy pod przymusem.

Pułapką może być to, że mamy negatywne wyobrażenia związane z konkretnymi działaniami, a jednocześnie pojawiła się świadomość że już ich nie musimy robić - naturalnym odruchem więc będzie zaprzestanie tego i delektowanie się świętym spokojem. Rzecz w tym, że hamuje to nas w pełnym przejawianiu naszego potencjału, ograniczając możliwości z których moglibyśmy skorzystać. Jeśli chcemy sięgać po tą pełnie, musimy się nauczyć że pewne działania można wykonywać zupełnie inaczej - bez presji, z radością, entuzjazmem i wsparciem Boga. Żeby się tego nauczyć trzeba jednak wpierw podjąć świadomą decyzję, że się tego chce i wyrazić swoją gotowość do działania, mimo że podświadomości będzie się to kojarzyć z ponownym włażeniem w rzeczy, od których dopiero co się uwolniło. A to może budzić bunt pś, która ledwo poczuła luz, a już znowu ma przekraczać jakieś granice osobistej wygody.

Czyli krótko mówiąc, cała sztuka polega na oduczeniu się działania wg ego i jednoczesnym nauczeniu się działania wg Boga :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-11-18, 17:12:40
No to mi się wyjaśniło, że to nie to co poniżej :)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2011-11-18, 18:02:49
Clint, fajnie to napisałeś :)
Od siebie tylko dodam, że gdy odpuści się autopresje po jakimś czasie okaże się, że Intuicja jest pełna pomysłów na twórcze działanie i życie w materii. Gdy umysł jest przepełniony autopresjami podświadomość "zagłusza" głos Intuicji, jednak gdy zaczniemy się przyzwyczajać  do życia w radosnym spokoju,  okaże się że inspiracje płyną cały czas i często genialne pomysły na działanie razem z nimi :) I to nie będą suche pomysły, z którymi człowiek nie będzie wiedział co ma robić, a całe instrukcje, co, gdzie, kiedy, po co i z kim :) Wtedy to jest naprawdę fajna zabawa :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-18, 23:10:32
Przekonałem się do EFT i staje się ono moją ulubioną metodą rozwojową.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-11-20, 18:26:03
Nie lubie paraliżu przysennego :/
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-11-21, 22:11:44
Też nie przepadam ale można się przyzwyczaić :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-21, 23:52:56
Jutro idę na grupową terapię leczenia nerwicy. Dzisiaj byłem na spotkaniu z panią prof. psychiatrii i ku mojemu zdziwieniu okazała się sympatyczną i świadomą kobietą. Wyczuła że grałem kiedyś na instrumencie, że lubię sport (mimo że ostatnio nie wyglądam zbyt kształtnie) i poleciła mi chodzenie po górach i wspinaczkę, o czym od dawna myślę. Po godzinnej rozmowie skierowała mnie na tą grupę i powiedziała że dobrze rokuję i założyła się ze mną o czekoladę że za 4 miesiące będzie ze mną o niebo lepiej. Trochę się boję że spotkam tam pokrzywionych ludzi którzy mnie przerażą, no ale cóż sam jestem jeszcze trochę pokrzywiony więc chyba nie ma się czego bać. I w grupie są podobno same dziewczyny w moim wieku;/ no ale jeśli ma być tak miło i bezpiecznie jak u pani profesor to wchodzę w to.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-11-22, 00:18:08
Daj znać jak tam jest i czy warto .
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-22, 00:54:42
"I w grupie są podobno same dziewczyny w moim wieku;/"

no masakra.
;p
ja bym sie cieszyła;p
bo może poza uzdrawianiem poznasz fajne dziewczyny. To że ktos chodzi na terapię nieznaczy że nie warto z nim nawiązywac znajomości.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-22, 08:14:57
Olga ja mam dość. Raz trafiłem na wariatkę która się cięła, nie dawała mi spokoju, zatruwała mi życie, szantażowała itd. Potem trafiłem na powaloną czarownicę która do teraz chyba jest opętana, która trafiła do szpitala psychiatrycznego. I to były 2 ostatnie kobiety z którymi miałem intymne relacje. Było to dla mnie bardzo nieprzyjemne. Boję się takich dziewczyn
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-11-22, 11:04:15
Sebastian po prostu poobserwuj je, tak bez konkretnych oczekiwań. Nie wszystkie będą szurnięte :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-22, 11:10:46
No, tylko sie ich niewypieraj bo bedzie wiecej, wex to na luz a co robic z pś to wiesz więc nie trzeba nic tu pisać.Pamietaj, że ty tez jestes członiek terapii. i da sie z toba rozmawiać normalnie i nie tylko:) i o takich osobach mówiłam, na terpaiach sa wariaci, ale tez i bardziej podciągnięci ludzie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-22, 17:21:55
Póki co to nie ma terapii - mam wykonać kilkanaście stron testów psychologicznych, przynieść je  w przyszły wtorek i dopiero na podstawie tego będę oczekiwał na termin nowej grupy gdzieś w okolicach stycznia. Ale najadłem się stresów, EFT wybija ze mnie emocje. W drodze do tej poradnii popłakałem się żeby nikt mi nie robił krzywdy.

A w poradnii spotkałem przestraszoną, wrażliwą dziewczynę. Była zadbana i ubrana w ładny płaszczyk i taka grzeczna w środku, w moim wieku i troche wyższa ode mnie. Jak ją zobaczyłem to od razu przestałem się bać kogo tam spotkam. Wygląda na to że to nie będzie meeting psychopatów tylko ludzi z problemami nerwowymi którzy mają dobre intencje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-22, 18:23:22
No widzisz!:))
Nie martw się, ciesz się z takiej szansy:) Bardzo wiele osób cierpi i szkoda że nie maja na tyle odwagi by iść do specialistów i zrobic z tym porządek tak jak ty Sebastian:) To jest takie głupie przekonanie, że jak ktos idzie do lekarza to widocznie jest już wygięty psychicznie na maxa, to nie prawda.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-11-22, 20:30:53
Wczoraj miałam mocną sesję, wyszły rzeczy których się nie spodziewałam, a zaczęło się od tego, że nie zasługuje na bycie kochaną bo mam ciało.
Uciekłam przed archaniołami w materię, a potem poczułam się w tym ciele i w materii jak w pułapce, w którą sama się wpakowałam. Zakodowały mi, że spotka mnie kara Boża za to, że mam ciało( bo tak już jest, "takie jest prawo przyczyny i skutku), a zwłaszcza za to, że  doświadczam w nim przyjemności. Kary miały być w postaci cierpienia w ciele, różnych chorób, plag itp.
Odreagowałam też sobie zmienianie swojego biopola, jakieś manipulacje nad energią mojego ciała, by nie przyciągać harmonijnych ze mną istotek, by mnie nie widziały, taki kamuflaż. Groziło to tym, że gdy taka osoba się pojawi, zaraz zjawią się Ci przed którymi uciekałam. Więc nie było bezpieczne bycie z harmonijnym aniołkiem. Przypomniałam też sobie jak bardzo chciałam być inna od połówka, mieć inne ciało, inne energie, być super oryginalna i niepowtarzalna.
Skutek tego wszystkie był taki, że z lęku przed archami i karą Bożą, podejmowałam się różnych praktyk by oddzielić siebie od swojego ciała i pokazać Bogu, że się od niego odcinam, nie zależy mi na nim, a na pewno już nie sprawia mi przyjemności( za to była największa kara). Uważałam ciało za najgorsze zło, coś tak okropnego, obrzydliwego, co sprawia, że nie zasługuje na miłość, a wręcz na odrzucenie i potępienie.
No i bycie trędowatym to nic fajnego...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-11-23, 20:53:34
Mam jeszcze duże problemy z otwartoścą (szczerością) ale i tak jest dużo lepiej, czuje że mógłbym wrescie powoli otworzyć się na ludzi, powoli powoli do przodu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-24, 01:33:50
blup;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-11-25, 11:05:46
Po ostatnich sesjach zaczęły mi się fajne rzeczy w głowie układać.

Zaczynam się coraz lepiej czuć sam ze sobą, na tyle dobrze że obecnie nie czuje żadnego ciśnienia na tworzenie związku. Widzę teraz, jak ważne jest dla mnie odbudowanie swojej własnej przestrzeni niezależnej od innych ludzi, a dopiero potem dzielenie się tą przestrzenią z innymi, już na luzie i bez uzależnień.

W wyniku moich relacji z ojcem polegających na tym, że nie miałem prawa do własnych odczuć, pragnień, potrzeb, gdzie nie było w ogóle miejsca dla mnie, nauczyłem się pożądać cudzej przestrzeni. Wierzyłem że skoro nie mam prawa do własnej, to jedyne co mi pozostaje, to wymuszanie od innych ich przestrzeni. To oczywiście nie działało i nie miało prawo działać z takimi intencjami, więc pozostawałem samotny, zawieszony w pustce pozbawionej czyjejkolwiek przestrzeni. To z kolei generowało ogromne poczucie bez sensu i zniechęcenia do życia, bo po miałem działać, skoro nie miałem w ramach czego?

To są właśnie skutki oświecania się poprzez osiąganie buddyjskiej pustki :D

W każdym razie pozostaje mi teraz kreowanie sobie mojego własnego, szczęśliwego i spełnionego życia w zgodzie i harmonii z samym sobą.  :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-25, 13:49:59
Dzisiaj poEFTowałem lęki, po czym położyłem się i puścił mi wielki blok na brzuchu i dole pleców, i tak puszczał i puszczał i zaczęło mi wywalać, uświadomiłem sobie że jakbym był tylko moją podświadomością bez kontrolowania się, to w tej chwili w kontakcie z jakimikolwiek ludźmi bym zakładał gardę i krzyczał żeby się nie zbliżać. Potem leżałem i poczułem paraliżujący lęk przed tym żeby się ruszyć, nawet kiwnąć palcem i tak leżałem kilka minut z tego wybił mnie nieuświadomiony inny lęk, pewnie przed tym co się stanie jak się nie ruszę, no zerwałem się żeby popisać o tym na forum....
Jestem godzinę spóźniony do pracy i boję się pójść pod prysznic i wyjść z domu, chyba za to przestałem się bać o siebie bo wcześniej to mnie bardziej motywowało do wyjścia z domu. Próbuję się przełamać.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2011-11-25, 19:31:52
Długi czas miałem marzenia które motywowały mnie do rozwoju, ale nigdy nie myślałem o nich realnie, bardziej jako motywacje aby iść do przodu, musiałem mieć coś co da mi siłę nawet jeśli to nierealna mżonka. Dzisiaj tak sobie pomyślałem, że hej moje marzenia i mżonki zmieniają się w plany które mogę realnie spełnić, naprawdę czuję że to jest do zrobienia, co mnie bardzo cieszy :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-11-26, 10:55:29
A ja chciałam wyznać, dla poprawy humoru;-), że 23 listopada, o godzinie 5:23 rano, Sai Baba zapalił światło w moim pokoju we Wrocławiu:D.
Tak twierdzi mój ojciec, jego gorący zwolennik, bo czy wyznawcą go można nazwać, to nie wiem. Ojciec wstał rano o 5, robił ćwiczenia w swym pokoju i wychodząc ujrzał, ze swiatlo jest zapalone. Zgasił je o 5:24 wiec musiało zapalić się około 5:23. Matka upiera sie, ze to kot je włączył, ale sam fakt, ze zrobił o o 5:23 w dniu urodzin Sai Baby który urodził się 23 listopada okolo godziny 5 rano musi świadczyć o tym, ze natchnął go do tego Sai Baba:-))). A mnie samą nobilituje fakt, ze zrobił to akurat w moim pokoju-mysle, ze dla niepoznaki, bo nikogo tam akurat nie było;-).
kupiłam lampę za allegro, zobaczymy co z tego wyjdzie. czeka ją dłuuga eksploatacja.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-11-26, 11:10:08
Mysle ze Sai wcielił się w kotka;)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-11-27, 19:12:25
Miałam dziś dziwny sen. Śniło mi się, że ktoś kogo kochałam zginął w dżungli wraz z moim ojcem poszukując jakichś skarbów.
Ja z niby-siostrą wróciłyśmy do miasta (gdzieś w krajach arabskich). Po jakimś czasie pojawił się sobowtór tego mojego ukochanego i zaczął kręcić z moją niby-siostrą. Za moment pojawia się 2 sobowtór tego ukochanego i ma sprawę do mnie. Wydaje mi się jakiś podejrzany ;) Okazało się, że 1 sobowtór to ten zły ;) A drugi to cyborg-kosmita. Obaj chcieli żebym ich doprowadziła do skarbu lub powiedziała gdzie go szukać. :D
Cały dzień się zastanawiam o co caman ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-28, 00:12:28
Dzisiaj znowu dostałem załamania nerwowego i ataku szału - przy rodzinnym niedzielnym obiedzie. Siedziałem 20 cm od mojego pijanego już ojca który mówił coraz agresywniej o róznych sprawach, we mnie narastało a potem weszliśmy na temat zmian w działalności (przypomnę że zarządzam lokalem którego mój ojciec jest właścicielem), zakazał mi wprowadzać istotnych zmian, narastało we mnie, zacząłem coś argumentować czując się coraz bardziej nieprzytomnie i tracąc grunt pod nogami, w końcu jak znalazłem dobry argument na nielogiczność jego argumentacji i na to że on chce tylko żeby mi się to nie udało, on zaprzeczyłwszystkimu obracając to tak że to on wie najlepiej i że to on zrobił poprzednie zmiany, o które desperacko walczyłem z nim przez kilka miesięcy, żebym mógł je wprowadzić. Wtedy zacząłem na niego krzyczeć, przestraszyłem się swojej reakcji więc wstałem od stołu i zacząłem iść, jak wstałem to zacząłem mimowolnie jeszcze głośniej krzyczeć jak czub z psychiatryka, chwyciłem kurtkę, chciałem wyjść z domu i biec, krzycząc i wydzierając przekleństwa do zdarcia gardła zeszłem do piwnicy gdzie ubierałem buty i zatrzymała mnie moja mama. Przytuliła mnie i błagała żebym sie uspokoił i krzyk przerodził się w paniczny płacz i kulenie się, skuliłem się prawie do ziemi i strasznie się trzęsłem, nie mogłem się ruszyć i tak 20 minut siedziałem na tym krześle obok półki na buty i płakałem rozpaczliwie, pojawiał się mój ojciec i mój brat, coś mówili, wcale nie wiedziałem co mówią ale kuliłem się jeszcze bardziej i zaczynałem krzyczeć w ich obecności, w końcu mama mnie namówiła że zaprowadzi mnie do mojego pokoju gdzie jeszcze godzinę płakałem i potem zrobiła się cisza. Przeleżałem tak 2 godziny i zebrałem się, wyszedłem z domu, mijając mojego ojca który zachowywał się jakby nic się nie stało. Jadąc spowrotem do mojego mieszkania poczułem że już nie mam ojca i czułem totalny bezsens, byłem kompletnie wypompowany. Próbowałem coś eftować ale czułem się realnie cholernie zmęczony więc dałem sobie spokój, poczytałem gazetę w McDonaldzie, kupiłem sobie paczkę oreo które wszamałem i położyłem się spać.

Jak się położyłem to zacząłem głębiej oddychać sam z siebie i po jakimś czasie zaczęła wlewać mi się w serce fajna energia a potem zobaczyłem mojego ojca, i on w tym obrazie miał jakoś znaczeniowo kształt muru i poczułem że ten mur pęka a zza niego wylewa się na mnie fala miłości, zobaczyłem wielu ludzi których znam w realu, jak oni mnie wspierają i mi dobrze życzą, zobaczyłem też kilka osób z tego forum i poczułem energie wielu innych ludzi których wcale nie znam, poczułem jak między wszystkimi cały czas płynie energia miłości z serc i poczułem się z tym tak bardzo dobrze... Mój ojciec zawsze był czymś co oddzielało mnie od pozytywnych relacji. Jestem zdecydowany na to żeby to uwolnienie było trwałe i żeby otaczać się samymi takimi ludźmi i żeby aura strachu narzucana mi przez moją rodzinę rozpuściła się, żebym tak wzrósł w miłości żeby oni całkiem przestali mi wchodzić w drogę i żeby realizował się mój zajebisty plan na życie o którym od tak dawna marzę!

To był drugi taki desperacki atak szału, po pierwszym czułem zmiany, czułem że wreszcie widzę życzliwych ludzi wokół siebie, teraz wygląda na to że będę to czuł wyraźniej.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-28, 18:01:43
Po nieprzespanej nocy pojechałem na drugą w moim życiu sesję rebirthingu - była powtórka z rozrywki, płacz, wycie i wicie się. Potem odpuściło i oddychałem spokojniej, aż w końcu zacząłem się dusić. Te problemy z łapaniem oddechu, duszenie się pojawiały mi się od 2 lat w sesjach oddechowych i nigdy nie mogłem nic zrobić. I podczas tego duszenia spróbowałem nabrać oddechu i zauważyłem że jednak potrafię wziąć tak odrobinkę, i robiłem szybkie miniaturowe oddechy przy czym poczułem na sercu jakąś białą energię i zacząłem wyć jeszcze bardziej. A jak to wszystko się skończyło - poczułem pierwszy raz w życiu na sercu energię inną jakościowo niż wszystkie jakie czułem do tej pory, złotą, tak bardzo piękną i tak słuszną! Potem zacząłem się śmiać takim szczerym śmiechem że sam siebie nie poznawałem. Po sesji czuję to wciąż w pamięci, świat się zrobił taki spokojniejszy a mi odpuściła spora część wiecznego bólu serca którego już nawet nie zauważałem do tej pory.

Teraz kiedy odwołuję się do miłości to przychodzi mi na myśl ta piękna złota energia zamiast tego co uważałem za miłość do tej pory.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-11-28, 18:29:49
Sebo,
ile razy pisałeś jak już fajnie się wszystko oczyściło i jest pięknie i czysto ?
Czy nie zastanawiałeś się, że albo siebie oszukujesz albo czytelników i dlaczego to robisz ?
Oszukując siebie tracisz bo nie wiesz co zostało do oczyszczenia, oszukując innych kamuflujesz swoją niską samoocene.
Tak źle tak nie dobrze.
Postaraj się zacząć tą terapię DDA i ją dokończ.
Tam na żywo ci pokażą w czym problem i pomogą.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-28, 18:59:37
J007 wiele razy pisałem że się oczyściło i za każdym razem mówiłem prawdę. Zajmij się swoim oświeceniem zamiast czepianiem się mnie bo chyba Ci w tym przeszkadzam.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-11-28, 19:04:13
Nie czepiam się ciebie.
Sam zrobisz jak chcesz jednak drepczesz w miejscu, a reszta to samookłamywanie się.
Mimo wszystko może kiedyś to przekroczysz.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-28, 19:07:15
Mistrzu, co mam zrobić żeby Twoim zdaniem nie dreptać w miejscu?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: J007 w 2011-11-28, 19:16:48
Sebo,
wbrew pozorom nie narzucam się z radami :)
Chciałem tylko wybić cię z tego powtarzającego się u ciebie schematu postępowania od lat.
Jak się na mnie wkurzyłeś to może na sesji ci wybije i coś pójdzie w przód.
Jesteś strasznie zamknięty na pomoc choć deklarujesz co innego.
Odemnie nigdy pomocy nie przyjmiesz więc tylko chciałem włożyć kij, a nóż coś cię już tak wkurzy, że puści.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-28, 19:19:30
A szkoda, bo myślałem że się dowiem czegoś mądrego. Dziękuję za włożenie kija, mistrzu!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-11-28, 19:39:46
Sebastian - a ja Ci gratuluję, ze udało Ci się przejść ten etap, kiedy się dusiłeś, że zauważyłeś, ze potrafisz wtedy złapać oddech i poszedłeś dalej :)

Gratuluję tez poczucia i otwarcia się na tą złocistą, ciepłą energię miłości.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-28, 19:52:55
Dziękuję!:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-11-28, 22:32:28
Sebastian
Również gratuluje i podpisuje się pod tym co napisała hydrozagadka.

Te piękne odczucia po uwolnieniu czegoś silniejszego są cenne i pamięć o nich często pomaga, gdy pojawia się kolejna fala wywałek.

Przy okazji napiszę, że od jakiegoś czasu Ci kibicuje. O ile kiedyś moja pś reagowała na Ciebie raczej strachem(moje wzorce ofiary padły by tu na podatny grunt żeby sobie dokopać :P) to teraz odczuwam do Ciebie coraz więcej sympatii. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-11-28, 22:56:18
A moja pś reagowała na Ciebie chęcią dowalenia Ci ;)))) ale przeszło mi to jakiś czas temu, zapewne jak przepracowałeś ofiarę ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 2011-11-29, 10:37:47
Sebo, Clint

No ja wam obu kibicuję od początku ;D obaj z zupełnie innej strony mnie inspirujecie.:) Co do tempa rozwoju i wracania do pewnych tematów, to myślę że każdy idzie własną drogą, sam wyznam że jestem świadomy tego że mógłbym się rozwijać szybciej niż robię to teraz, ale jednak tego nie robię i jest to moja decyzja z którą nie czuję się jakoś źle. Każda osoba ma każdy wzorzec inaczej ułożony w pś i inaczej podchodzi do uwalniania go, ktoś może zalać miłością i to wystarczy, kto inny musi pociągnąć kilka razy zanim puści. Myślę że na tym polega istota przytomnego rozwoju że ma się świadomość tego że dążymy do całkowitego uwolnienia się od kodów, wzorców czy uwarunkowań, ale nie ukierunkowujemy się ani na ślepą walkę z nimi ani na zasilanie ich.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-11-29, 19:05:58
Z tą drogą to całkowita racja - trzeba pamiętać, o tym że ludzie którzy pracują nad sobą, robią to ponieważ mają określony zasób problemów. A wśród tych problemów często wiele jest takich, które mają wpływ na ten nasz rozwój i go sabotują, spowalniają, itp. Każdy ma prawo w większym bądź mniejszym stopniu kręcić się w kółko, odwlekać uzdrowienie, unikać ważnych tematów, itd. Mimo najszczerszych chęci nie zawsze się da tak po prostu zacząć pruć prosto do przodu, bo te mechanizmy działają i działać będą, póki się ich po kolei nie uzdrowi.

Najważniejsze jest to aby osiągać jakiś progress, aby się coraz mniej kręcić w kółko i nieważne że to trwa całymi latami - istotny jest kierunek w którym to wszystko podąża.

Sebo ma naprawdę nieprzyjemną karmę, mocno obciążające dzieciństwo w naprawdę toksycznej rodzinie i nieprzytomne klimaty z przeszłości. 99% ludzi w podobnej sytuacji nawet nie chce widzieć drogi wyjścia. Wśród pozostałego 1% spora część wymięka gdzieś tam po drodze. A tymczasem Sebastian wytrwale prze naprzód mimo tylu już akcji, po których większość ludzi by się tylko załamała i poddała. I mimo, że w pewnych sprawach może się kręcić wciąż w kółko - całkiem sporo jak na taką sytuację już osiągnął i jestem przekonany, że prędzej czy później uzdrowi to, czego nie potrafi w tej chwili. No i przede wszystkim - ma powody by być zajebiście dumnym z tego, co do tej pory osiągnął. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-11-30, 22:28:28
Nie mam gdzie to wkleić.
http://wiadomosci.wp.pl/gid,14036115,title,Po-co-zarowka-Wystarczy-plastikowa-butelka-zdjecia,galeria.html?ticaid=1d79f
Jak o tym nie zapomnę, to mam zamiar w słoneczny dzień to sprawdzić.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2011-11-30, 22:36:40
Czy ta butelka jest częściowo po tej oświetlonej stronie, czyli jest w  dachu dziura?

Grażyna
Jak zrobisz eksperyment to daj znać:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-11-30, 23:32:10
Chyba tak. Częściowo wystaje ponad dach.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-01, 10:08:29
I znów przytrafił mi się paraliż przysenny (zaczyna mnie to już irytować). Śniło mi się, że śpię i nagle się wybudzam, a tu nad łóżkiem stoi jakiś facet i próbuje na mnie narzucić kołdrę i chyba przyjaznych zamiarów nie ma ;) Więc próbuję we śnie krzyczeć, ale nie mogę słowa z gardła wydobyć, więc wysilam się i próbuje. Wreszcie udało się ocknęłam się ze snu ... I co widzę, że mój mąż przez sen walczy z kołdrą i chce ją sobie poprawić ;D
Już po raz któryś zauważyłam, że w momentach paraliżu przysennego świadomość/podświadomość w jakimś zakresie rejestruje, to co się dzieje dookoła i poprzez obrazy senne to pokazuje. Tylko ich interpretacja przez umysł jest inna niż rzeczywistość.

Ciekawe zjawisko.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-01, 10:32:58
Chociaż z drugiej strony te obrazy mogą być specjalnie tak przedstawiane, trochę przerażająco, by się obudzić, bo wg. podświadomości dookoła dzieje się coś niepokojącego i trzeba zareagować.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-01, 22:49:00
Obejrzałam sobie dziś ponownie The Secret.
Potrafi człowieka ustawić na odpowiednie tory ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-02, 01:19:29
Jestem głodny coraz ciekawszych doświadczeń :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-12-02, 22:13:58
Jedyna pewna rzecz w zyciu to zmiany.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-03, 00:00:34
Dostrzegłam dzisiaj pierwszy siwy włos na mojej skroni (a właściwie głowie ;). I muszę wyznać, że ten widok wzruszył mnie ogromnie :))
Serio. Czuję się jakaś taka, hmm... dojrzalsza?
W każdym razie czuję, że jakiś etap życia mam za sobą ;) Zostawiłam go sobie na pamiątkę.

Na szczęście to tylko jeden mały włosek (przeszukałam dokładnie głowę ;p).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2011-12-03, 01:40:21
Do Felicite.Witam jestem tu nowa i tak czytam odnośnie twojego siwego włoska i chciałabym się czymś z tobą podzielić.Jestem fryzjerką i spotykam się z różnymi opiniami na temat siwych włosów ,ale jedno jest pewne ,że nie są oznaką starości.Nawet jest to udowodnione naukowo.Siwy włos jest pod światło przeźroczysty ,ponieważ nie posiada pigmentu ,dlatego ma taką barwę.Ale wyższe ja zawsze ma dla nas kreację ,aby się czuć nawet w siwych włosach atrakcyjnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-12-06, 17:32:18
Byłam dzisiaj w poradni torakochirurgi po receptę na antybiotyk, który mi się juz skończył, a lekarz stwierdził że to mi nic nie pomoże, i przypomniał, że juz dawno (bo 28.11.) miałam poddac się operacji... i ze jej nie uniknę, że muszą wyciąć mi 3kawałki żeber(!), zrobią mi taki otwór przez który oczyszczą mnie z ropy która podobno wypełnia prawie całą przestrzeń o usuniętym płucu. I nie zrobią mi prześwietlenia jeszcze raz by sprawdzic wszystko bo było ono robione 21.11, i musi być wiarygodne. znowu poczułam lęk. Moja mama zrobiła mi prezent na mikołajki i zabrała mnie do bioenergoterapeuty w Gdańsku, starszego Pana, który tez jest kręgarzem, zielarzem. Poprosiłam go aby postawił mi diagnoze mojej choroby i ocenił stan moich czakr. Powiedział, że nic mi nie dolega, jestem tylko osłabiona, i że moje czakry działaja prawidłowo. Zapytałam czy mojemu zyciu nic nie zagraża, nie. Wtedy powiedziałam mu, ze mam usunięte lewe płuco, ze do rany na plecach mam przyczepiony taki woreczek do którego sączy mi się ropa, że stwierdzono mi ropniak opłucnej, i że ponad połowe przestrzeni gdzie nie mam płuca wypełnia ropa, że czeka mnie operacja. Dostałam odp. ze wszystko sie ładnie goi, i że tej ropy na pewno jest duzo mniej w tej przestrzeni, ze ropniak się zagoi. I ze są zioła na problemy z płucami. Dopiero moja mama zaczeła mówić do mnie, że musze poddać się operacji, to on zmienił zdanie i zgodził się z moją mamą i stwierdził, że to trzeba wyczyścić, i że może mi się pogorszyć stan zdrowia jak nic nie zrobię, i że samo nie zniknie. Zapytałam jaki zabieg mi wykonał, powiedział, ze przekazał mi dobrą energię, że wyczuwa u mnie jedynie osłabienie, że mam zażywać magnez. Boże, ja mam anemie, potrzebuję żelaza. powiedziałam mu, że przeciez nic nie czułam,kiedy przykładał mi dłonie, że kiedyś ktoś mi podarował przekaz Reiki i to we śnie,czułam rózne odczucia których sama bym sobie nie wymyśliła. a tu nic. Byłam rozczarowana i rozżalona, pełna emocji, poczułam się winna, bo ten człowiek musiał odebrac to jako atak energetyczny, a mi nie o to chodziło. Może komuś pomaga, mi w ogóle. Pytałam o czakry kilka razy, przeciez mam w sobie poczucie winy, przeciez to musi byc widoczne. Nic nie powiedział, powtarzał, ze czakry pracują prawidłowo. Przykro mi bo się zawiodłam. I boję się, nie uniknę operacji, nie uniknę bólu... Nie chce wierzyć do końca lekarzom, chce wierzyć, że jest ratunek dla mnie, że ten ropniak sam się wchłonie, może poprzez dietę sokową albo głodówkę. Ale ja mam za niską wagę 42,2 kg (dzisiaj) i silną anemie, i niedobór białka. To jest dla mnie niebezpieczne. Co ja mam robić?... Ktoś mi cos poradzi, może z aktualnego zdjęcia można postawic mi jakąś diagnozę, osoba która ma prawdziwe zdolności jasnowidzenia? Myślałam tez o hipnozie, która jest stosowana w medycynie do przygotowania do operacji i w zmiejszeniu bólu już po, ale komu będe mogła zaufac, że nie wyrządzi mi jakiejś krzywdy psychicznej? Proszę o jakieś rady...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-12-06, 17:39:32
A zaczełaś wybaczać sobie i pisać afirmacje na poczucie niewinności?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-12-06, 17:52:40
kupiłam juz zeszyt, od dzisiaj zaczynam, zastanawiałam się nad tym poczuciem winy, niektóre rzeczy zrozumiałam... ale ja za bardzo biorę wszystko do siebie, muszę też nauczyć się panowac nad emocjami, bo jak wpadam w histerię to nie kontroluje siebie, a przeciez nie powinnam nikogo obarczać swoimi lekami itp. zachowaniem, słowani które wiem, ze ranią i powodują u mnie poczucie winy...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2011-12-06, 17:56:08
wczoraj czytałam afiramcje na uwolnienie się od poczucia winy i artykuł, który juz dawno wydrukowałam sobie z jakiejś strony, i muszę znależć afirmacje, którą mam gdzieś zapisaną w zeszycie od kogoś z forum którą kiedys otrzymałam na poczucie winy abym mogła uwolnić się od mechanizmów krzywdzenia innych...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-06, 21:21:39
Od kilku dni afkuje:
Wolna wola innych ludzi, istot jest dla mnie  zawsze bezpieczna niewinna w porzadku. Bog ma dla mnie zawsze wszystko co najlepsze, najwyzszej mozliwej jakosci i zaspokaja wszystkie moje potrzeby bez wzgledu na to co robią, wybieraja i jacy sa inni ludzie, inne istoty.

Od dwóch dni ciągle coś od kogoś dostaję, ludzie w otoczeniu zgłaszają się, żeby mi coś dać:O
Zupełnie niespodziewanie i to w dużej ilości.
Wow, tego się nie spodziewałam;-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-06, 21:24:17
Co do najwyższej jakości to dostałam właśnie oryginalne piękne perfumy, chciałam takie, ale tylko raz miałam w życiu i to w takiej mini wersji. A tu proszę:D Hihi, podoba mi się. Dostałam też 2 super kurtki z prawdziwym futerkiem, chyba moja pś tak rozumie najwyższą jakość i bogacenie się:P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Fia w 2011-12-06, 22:04:07
Laka
a to ciekawe :)
Warto zrobić eksperyment naukowo duchowy, ciekawe co ja dostanę :) o ile w ogóle :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2011-12-07, 16:03:38
Laka,
ale fajnie Cię życie rozpieszcza :)))
korzystaj z tego dla swojego dobra :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2011-12-07, 19:16:11
A ja ostatnio mam dziwnie, bo coraz częściej włącza mi sie jakis dziwny stan powolności, bezradności i wszystkie myśli uciekają i to najczęściej w samym środku jakiejś ważnej sprawy. I wtedy jednoczesnie mi wchodzi lęk. Zawsze wspierałam swoją samodzielność i zaradność, a nie akceptowałam, że można sobie nie dawać rady. i Teraz mi to chyba na maxa wywala. Co robić ???
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2011-12-07, 19:42:19
To jest lek prze duszczeniem kontroli, jak puszczę kontrole to świat sie zawali...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2011-12-07, 19:42:56
haha, ale mi się napisało ...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-07, 21:41:44
Kinga

Fajnie to określiłaś:-D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2011-12-07, 22:36:14
Chciałbym dać coś wartościowego ,ważnego ludziom .Miałem takie odczucia jak mi kilka osób dziękowało i naprawde doceniało jakieś rękodzieło ,które stworzyłem.Choć nie poszło za dużą kwotę to miałem wielką satysfakcje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-07, 23:00:55
Mi sprawia dużo mhh nie wiem jak to nazwać, chyba spełnienie, gdy coś uda mi się stworzyć, ale na zasadzie pewien niepowtarzalny klimat, np w pracy komponuję mini wystawy, z różnych akcesoriów wnętrzarskich, mające zachęcić klientów. Jak uda mi się coś fajnie zestawić, że jest harmonijnie, a jednocześnie ciekawie, "magicznie", tworzy się jakaś fajna stylistyka to jestem w niebie:D Takie fajne uczycie, przyjemnej pełni.

Kiedyś bałam się harmonii w sztuce, bo myślałam, że będzie to nudne, banalne, nie będzie w tym nic więcej poza ładnym obrazkiem, a teraz odkrywam, coś więcej. Chodzi o zabawę kształtem formą by stworzyć coś cudownego, pięknego, harmonijnego i z głębią. Sztuka nabrała dla mnie nowego sensu:))) I to jest cudowne.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2011-12-07, 23:37:37
Laka.
Jeśli mogę spytać jaką sztuka się zajmujesz ,malujesz obrazy?
Ja w dzieciństwie zawsze wierzyłam ,że sprzątanie ,to nie tylko wycieranie kurzy ,zamiatanie ,ale przede wszystkim układanie energii i wprowadzenie jej do domu .Zawsze wiedziałam ,że wszyscy w domu źle sprzątają ,bo tylko wycierają kurze i odkurzają haha .dla mnie to był rytuał ,wprowadzenie jakiejś mojej zdolności .Zawsze lubiłam ustawiać różne przedmioty materialne tak ,aby było fajnie ,aby była harmonia ,każdy przedmiot miał swoje miejsce ,w którym było fajnie dla niego.Jak dorosłam przetestowałam to na domu mojej znajomej i ona to nazwała harmonizacją przedmiotów.ustawiłam tak przedmioty ,że jak się wchodziło do pokoju ,to czuło się podniesioną energię i nie było między przedmiotami konfliktów ,wiem ,że za tym kryje się coś więcej ,ale niestety nie rozwinęłam tego ,tak mi się przypomniało jak napisałaś o komponowaniu wystaw.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-07, 23:57:07
Monika

Ciężko mi powiedzieć jaką:) Zajmowałam się grafiką, malowałam, rysowałam, zdobiłam przedmioty, układałam roślinki, tańczyłam, teraz wnętrza mnie interesują i przedmioty, ale już od dawna to było tylko nie miało jeszcze okazji się przejawić. Równie dobrze mogłabym śpiewać, byc stylistką, projektować ciuchy, robić makijaż, fryzury myślę nawet. Dużo rzeczy mnie interesuje, forma, kreacja. Lubię też robić foty:) Mogłabym całe dnie chodzić z aparatem.
Chodzi chyba o tą kreacje. Choć ja mam tak, ze temat bycia artystą mam obciążony, samoocena też myślę nie za wysoka.
Uzdrawia się:-)
Fajne co piszesz z tymi przedmiotami, też to czuję, energia kształtu, choć pewnie nie tylko. Chodzi również o zestawienia. Interesuje mnie też temat piękna w tej całej kreacji. Wiem już, że jest to pewna energia, bardzo mnie to interesuje od bardzo dawna, coś tu mam do przerobienia, dla mnie ważnego.
Do tej pory moje wyobrażenia na temat twórczości przepracowywałam, bardzo się one zmieniały w ciągu mojego życia.
Potem temat harmonii, ciągle jakieś nowe aspekty w tym ogólnym pojęciu "sztuka" wychodzą. Zaczynam akceptować harmonię i odkrywać w tym piękno. To dla mnie bardzo ważne.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-07, 23:59:29
Jak miałam 20 lat to uważałam, że bycie twórczym to  upajanie się niskimi emocjami, stanami, bo w bólach przychodzi natchnienie:P I wydawało mi się to bardzo wartosciowe, wręcz cenne;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2011-12-08, 00:08:53
Laka
Ja mam tak ,że wiem ,że mam coś twórczego w sobie ,ale nie wiem dokładnie co to jest.Czasem mi się wydaje ,że umiem malować obrazy ,ale co do czego ,to nie wychodzi.Świetnie za to czeszę koki .Jak byłam małą dziewczynką marzyłam żeby być projektantką ubrań i wyobrażałam sobie ,że przychodzą do mnie po ubrania artyści i różni znani ludzie ,ale czar prysł kiedy pomyślałam sobie ,że taka maszyna do szycia pewnie dużo kosztuje ,która byłaby mi niezbędna .Za to odkryłam w dzieciństwie miłość do tańca .Chciałabym coś właśnie robić podobnego co ty np dekorować wnętrza ,uwielbiam to .Masz fajne zdolności.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-08, 00:22:14
Jestem po kolejnej oczyszczającej sesji rebirthingu:)) Ważne rzeczy wychodziły, płakałem i przepraszałem za to że w ogóle chcę być kochany
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-08, 00:24:22
Monika

Tak mi się skumulowały w tym wcieleniu:)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-08, 00:29:08
Monika

W temacie realizacji siebie, swoich zdolności, to nie ma co myśleć w ten sposób, że kasy brak, że coś tam coś tam, tylko robić, to co się czuje. Ja od dziecka ciągle śpiewałam i tańczyłam. Moja mam wybijała mi to z głowy, że to głupoty, nic nie warte, żebym się pożytecznymi rzeczami zajęła, bo z tego nic nie będzie, to można rekreacyjnie jak się chce. Mówiła też, że nie mam głosu, dość talentu itp. No i ja pomimo, że to uwielbiałam, tak sobie zakodowałam, że to nie dla mnie, że strata czasu i do tego niską samoocenę. A jakiś czas temu okazało się, że mam 100% talent do jednego i drugiego. No ale nie mam do niej pretensji, bo taką mamę chciałam mieć, żeby mnie zniechęcała. Miałam te pasje obciążone karmicznie, sama sobie nie pozwoliłam.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2011-12-08, 00:46:34
Laka
Z marzeń z dzieciństwa pozostał taniec .W tym wcieleniu upodobałam sobie taniec cygański .Jako mała dziewczynka wiedziałam ,ze ta dla mnie .Owszem i dla mnie .Gdy chciałam bardzo dostać siędo zespołu cygańskiego ,światowego Don Vasyla ,coś mi stawało na drodze .Po jakimś czasie trafiłam do Leszka Żądło na regresing i zaczął i odreagowywać zachłanność na posiadanie zespołu ,na błyszczące ubrania itp.No i powiedział mi bardzo ważną rzecz ,za która jestem mu wdzięczna ,min.,że żeby to było zgodne z wolą Boga żebym tańczyła w zespole cygańskim ,to by pieniądze już dawno się znalazły i spadł mi kamień z'' głowy''.Została pasja .Jak modliłam się o ujawnienie mi moich talentów ,to ukazał się uzdrawiający taniec i oczyszczanie poprzez ruch dłoni tak to nazwę.Ale właśnie chciałabym coś tworzyć.Jak teraz pomodliłam się o ujawnienie mi moich talentów ,to miałam wrażenie ,że dajesz mi w sercu miłość taką różową mówiąc ,poprzez miłość odkrywaj talenty.Fajne odczucie.I poczułam ,że jestem fajna.Dziękuję.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-12-08, 00:59:07
Sebastian
 Ależ zasługujesz, by być kochanym!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-08, 10:01:20
Czytam z synem Pinokia w pełnej wersji (lektura). I przebrnąć przez nią nie mogę.
Co za pedagog sadysta ją pisał?
Jak w książkę dla dzieci można było tyle przemocy wcisnąć?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-08, 10:56:02
Monika

:)
Cieszę się. To chyba moje WJ się przejawiło.

Ja potencjalnie mogłabym być znaną, sławną i bogatą piosenkarką w Stanach.  I już bym nie żyła:P
Mam karmę takiej artystki, ale z dawnych jeszcze czasów. Tancerka w Moulin Rouge, taka trochę gwiazda. Byłam wtedy bardzo młoda, w sumie mieszkałam tam, wychowałam się, to był mój dom.
Teraz mi znów to wcielenie wypłynęło w kontekście pracy, spełniania się w pracy, talentach i związków. Bo moja pś nie chce związku bo uważa, że wszystko trzeba poświęcić dla kariery i to ma być całe moje życie. W tamtym wcieleniu spotkałam mojego połówka i byliśmy w sobie bardzo zakochani, ale po pewnym czasie musiałam wybierać( on ciężko znosił moje występy i całą otoczkę tego) no i wybrałam to całe moje życie, a on odszedł. Chodziło o to, że on był wtedy biednym jakimś chłopakiem, a ja żyłam no powiedzmy luksusowo. Długo mi to zostało w pś, w sumie do teraz.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-08, 17:36:55
Lubię pracować z horoskopami.

Przejście od stanu "W dupę jeża! Nic z tego nie rozumiem" poprzez to jak zaczynają mi sie pierwsze rzeczy układać, potem sie czasem zblokuję, potem skumam, a potem robi się w miarę spójny efekt końcowy, jest dla mnie jakimś cudem istnienia ;)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-09, 17:27:32
a ja chciałam wyznać, ze dostalam zaproszenie na jakies wyjscie ludzi z pracy i nie ide bo bede jedyna osoba niepijącą. jeszcze towarzystwo pijacych bym zniosla, ale namawianie do picia i odmawianie mnie po prostu męczy. juz za tydzien bede miec to ze zdwojona sila na wyjezdzie integracyjnym, z ktorego wolalam nie rezygnowac z powodów PRowych-musze sie jakoś pokazać by być  widoczna, ale musze oszczedzac sily.
ciekawa jestem co musialabym zmienic w lepetynie zeby odmawianie picia nie wiazalo sie z tlumaczeniem, a dlaczego nie, a po co?
szkoda, ze ludzie sie nie moga spotkac w gronie sluzbowym bez alkoholu i normalnie rozmawiać. tzn na pewno gdzies tak jest, ale w mojej pracy, mimo calej korzystności nie...no ale i tak nie mam co narzekać:-).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2011-12-09, 19:13:50
Aniu

Przeafirmuj niewinnośc własnego wyboru to przestana zauwazać, że nie pijesz;-)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2011-12-09, 20:05:42
Mnie też bardzo interesuje harmonia i piękno w ubiorze, otoczeniu, wnętrzu domu.
Ale nie zawsze widzę czy dany zestaw jest harmonijny czy nie i nie wiem od czego ta harmonia zależy. Najbardziej potrafię do siebie dopasowac kolory.
Czytałam gdzieś że istnieją harmonijne wymiary mebli np. długość do szerokości stołu i nawet były tam podane te proporcje. Niestety nie wiem jaka to książka a zależy mi na tym aby to wiedzieć.
Ja jestem wrażliwa i promieniowanie kształtów ma na mnie duży wpływ.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-09, 20:36:09
Aniu
Rozumiem Cię, bo ja też kiedyś byłem "jedynym" niepijącym. Dzisiaj raczej unikam spotkań zakrapianych alkoholem za wyjątkiem rodzinnych imprez typu chociażby wesele, które jednak nie są zbyt częste. Wówczas stawiam kieliszek do góry nogami, wyraźnie zaznaczając, że nie piję. Podobnie robi moja partnerka. A gdy ktoś mnie namawiał, by się napić albo pytał dlaczego nie, to odpowiadałem wprost, że to trucizna, świństwo i dziwię się, że w ogóle można pić coś takiego. Z kolei gdy słyszę, że wszystko jest dla ludzi, odpowiadam cytatem z książki Leszka Jak korzystać ze zdolności parapsychicznych, który bardzo mi się spodobał: Jeśli uważasz, że wszystko jest dla ludzi, to posiedź sobie w mrowisku, a potem ponownie zadaj te pytanie.
Obecnie to już mi się chyba wcale nie zdarzają sytuacje, by mnie ktoś namawiał, nawet na imprezach o których wspomniałem. I wiesz co? Ludzie to szanują, nawet ci którzy nie są abstynentami. Dodam jeszcze, że zrezygnowałem z bycia świadkiem na ślubie brata, ze względu na to, że świadek odpowiada za zawartość kieliszków weselników, a wyobraźcie sobie jak może czuć się abstynent latający z butelką i dolewający innym. Źle, ponieważ wiedząc, że to trucizna, miałbym im nalewać? Tak, niby ich wybór, ale dlaczego moimi rękami, to nie moja karma :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-12-09, 21:41:41
Całe życie byłem abstynentem, więc mam za sobą mnóstwo tego typu sytuacji i mogę powiedzieć, że to jak się czujemy z tym ma ogromny wpływ na to, jak inni na to reagują. Kiedyś czułem się mocno nieakceptowany z tego powodu, dawano mi do zrozumienia że nie potrafię się bawić i wyśmiewano moją postawę. Gdy poczułem się w porządku z moim niepiciem - sprawy się diametralnie zmieniły. Nie muszę się wielce tłumaczyć, wystarczy że odpowiem na zasadzie "bo tak chce" i jest to akceptowane, a czasem nawet traktowane z podziwem. Raz też miałem taką śmieszną sytuację kiedy byłem z dwoma kumplami - jeden pijący, drugi abstynent jak ja. Ten pijący w pewnym momencie zaczął się nabijać z kumpla, że ten nie pije, wszystkie żarty kierował w jego stronę, a nawet próbował mnie wciągnąć we wspólne nabijanie się, mimo że dobrze wiedział że ja też nie pije. :P

A co do alkoholowego towarzystwa - nie uczestniczę w żadnych większych popijawach, bo mnie odrzuca od takich klimatów. Jedyne co mi się zdarza czasami to wyskoczyć ze znajomymi do pubu, gdzie oni sobie trzasną piwko czy dwa, a ja standardowo se swoją mineralką siedzę - i jakoś nikt się ze mnie nie śmieje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-12-09, 22:43:58
Przyznam, ze też nie mam z tym większych problemów. Ale to może dlatego, ze jak już ktoś się robi bardziej upierdliwy w temacie "ze mną się nie napijesz?", mówię (trochę na skróty;) - "jestem samochodem" i wtedy, o dziwo*, każdy się odczepia :>

* o dziwo, bo jednak spotyka się pijanych za kółkiem, hmmm.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-12-09, 22:45:57
A w ogóle to wyznaję, że uwielbiam pastę Chyawanprash :-))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-10, 10:14:25
ja nie pilam w ogole do 18 roku zycia-ogladalam pijanego dziadka, czulam wstret no i skladalam przysięgę na komunii;-). Jednakze z chwila ukonczenia pod wplywem rowiesnikow na studiach i checi przystosowania sie do spoleczenstwa zdarzalo mi się napić, wydawalo mi sie nawet, ze to mnie otworz, wyluzuje i cos mi odblokuje:D. no i juz wstret mi zanikł. ale teraz poniewaz mam cel wyleczenia i generalnie cele wyższe;-) nie zamierzam tego robic i powoli niechec do alkoholu powraca. Poza tym nawet kieliszek przy takiej ilości węzłów jakie miałam konczy się calkowitym rozregulowaniem i rozbiciem na dlugi czas. Wiem to, bo w marcu na pozegnaniu naszego kierownika namawiano mnie tak usilnie i nawet nalewano, ze wypilam niewiele i bylam nie do zycia. teraz zadna sila mnie nie zmusi bym sie napila, chyba zeby mnie zlapano i sila nalewano do gardla co mi juz zapowiadaja na przyszly tydzien na wyjazd intergaccyjny-niby w zartach ale gadka zebym sie napila pewnie bedzie...najgorsze, ze jedzie duzo osob ktore nie widzialo ze nie pije i oni na pewno beda jeszcze sie dopytywac a czemu a dlaczego? chyba to najbardziej mnie denerwuje-udzielanie na to odpowiedzi. Bo niestety sklamac ze jestem samochodem nie moge-nie mam prawa jazdy i jeszcze by to kiedy wyszlo przy jakiejs okazji...

A tak zmieniajac temat wyjatkowo drazni mnie dziewczyna ktora wygrala ta edycję TOP MODEL;-). Nie wiem co mnie w niej tak drazni ,ale jak sie dowiedzialam, nie moglam az spać. To ostatnia edycja ktora oglądałam, niepotrzebne mi takie stresy:D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-12-10, 11:02:33
To w sumie możesz mówić, że nawet po niewielkiej ilości alkoholu bardzo źle się czujesz, że Twój organizm tak mocno reaguje - wtedy to nawet kłamstwo nie będzie i powinno też większości ludzi wystarczyć jako wytłumaczenie. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-10, 11:34:15
Ja na nahalne towarzystwo które pytało czemu nie piję, a dlaczego, w końcu się wku**łem i powiedziałem "A CH.... WAM DO TEGO!!! Masz nalane? To zajmij sie tym" i był spokój;)

Pijący namawiają do picia bo podświadomie czują się gorsi, niewporządku wobec niepijących. Jak dasz im przyzwolenie żeby robili z siebie zwierzęta to przestaną Cie namawiać. Tylko wtedy możesz sobie zadać pytanie po co tam w ogóle jesteś?


Będąc w temacie wyznam że ostatnio 2 z pewnością nie abstynentów w mojej pracy przekazywało sobie za moimi plecami, że ja jestem taki i taki bo strasznie dużo piję i że alkohol niedługo mnie wykończy. Krzyż im na drogę:))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-12-10, 13:09:51
Ciekawy temat dla każdego ex alko-imprezowicza:)
Dla mnie też :p
No, już nie teraz, ale czas temu naprawdę miałam poczucie winy, że odstaję bo nie piję i żyję.
To był etap zaniżonej samooceny w relacjach z innymi, która bazowała na dostrajaniu się do tego co pojęte za luzacka normę, za przejaw normalności, luzactwa, spoko ktosia.
Wraz ze zmianą samooceny, ugruntowaniem bezpieczeństwa pozytywnych zmian- temat całkowicie mi zobojętniał:)

Gorzej było z mięsem, to było bardziej dotkliwe ponieważ temat był wytłumaczeniem dla innych że to dlatego mam wczesną anoreksję;) i że jestem taka blada- pomimo iż całe życie taka jestem. bardzo mało jadłam mięsa nawet jak byłam jeszcze mięsożercą, od 6 lat nie jem wogóle i to nieprzeszkadzało mi poczuć się gorszą, rok temu na świętach u rodziny. Jedli sarninę i wychwalali sarnę jaka to puszna, rozpuszcza się w ustach..Początkowo poczułam sie paskudnie gdy po raz kolejny zostałam lekko wyśmiana, a potem musiałam odejść od stołu, stwierdziłam, że zaniżam sobie samoocene przez idiotów- no bo tak! okazuje się, że opinia idiotów jest wazna dla mojej podświadomości i to nie tylko w tym przypadku.
To moze byc tak, że nie rozumiem ich, więc dla podświadomości jest to coś atrakcyjnego, "wow, oni wiedzą cos czego ja niewiem! sa lepsi. ;)"
Oczywiście to już żadkość, ale...święta sie zbliżają i znowu jadę do rodzinki :p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-10, 14:41:24
Olga, mój tata powiada że z warzyw to najbardziej lubi steka ;))) Czasem jem mięsko ale mam wegetariańskie zapędy i czasem nie jem przez tydzień-dwa i wtedy ojciec próbował mi dogryzać na różne sposoby, że po warzywach to siła na trzeci dzień przychodzi, itd. a ja nic nie mówię tylko widzę podobieństwo - mój pies jak sie rzuca na mięso i mój tata jak sie rzuca na jakieś skrzydełka z rosołu - wyglądają bardzo podobnie. I nic nie muszę sobie już tłumaczyć
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-12-10, 15:19:07
`mój pies jak sie rzuca na mięso i mój tata jak sie rzuca na jakieś skrzydełka z rosołu - wyglądają bardzo podobnie.`

;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-10, 16:00:16
W tematach alkoholowych: mnie nikt nie wyśmiewa, jakby to zrobił to bym chyba zareagowała zdziwieniem:)
Zwykle reagują tak: zaproszeniem mnie na spotkanie towarzyskie np do pubu, a jak mówię, że nie, bo ja nie piję, to że ja przecież mogę sobię wziąć soczek;)
Choć nie chce mi się iść do takiego miejsca jak pub, kawiarnie to co innego:)
Częściej słyszałam też o wegetarianach co czują się lepsi, a nawet wyśmiewają tych co jedzą mięso, robią też wjazdy na poczucie winy i takie tam.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2011-12-10, 17:57:24
Ja też już wogole nie mam z tym problemów.
Wogóle od jakiegoś roku mi się tak pozmieniało w relacjach z ludźmi, i tak się fajnie oczyściło, że ostatnio sobie uświadomiłam, że ja prawie wogóle nie mam kontaktu ze "zwykłymi" :))) ludźmi. Partner, przyjaciele, znajommi - rozwojowcy. W mojej pracy też głównie pracuję z rozwojowcami, ewentualnie osoby na etapie poszukiwań swojej duchowej drogi.  Najbliższa rodzina (mama,tata,brat-nierozwojowi) mieszka tak daleko, że widujemy się 2-3 razy w roku. Ci "normalni" ludzie poodchodzili zupełnie, ja też wogóle nie szukam takiego towarzystwa, ostatnio bardzo mnie ciągnie do ludzi szczęsliwych i spełnionych :).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2011-12-10, 18:13:14
<Z kolei gdy słyszę, że wszystko jest dla ludzi, odpowiadam cytatem z książki Leszka Jak korzystać ze zdolności parapsychicznych, który bardzo mi się spodobał: Jeśli uważasz, że wszystko jest dla ludzi, to posiedź sobie w mrowisku, a potem ponownie zadaj te pytanie. >

hihihi, dobre :)))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-10, 19:22:25
KInga


Fajnie, to jednak tak można:-) Ja mam takie wzorce, że jeszcze wydaje mi się, że muszę się odnależć w materii wsród tych twz "normalnych", bo rozwojowych jest za mało, by tak funkcjonować. Gdzies jest we mnie przekonanie, że musze się nauczyć życ i funkcjonować z takimi ludzmi na codzien.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-10, 19:23:20
Choć często trafiam na osoby nie rozwojowe, ale też nie toksyczne, bezkonfliktowe.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-12-10, 20:08:05
Ja chyba zaczynam taki etap jaki ty Kinga masz już od dawna ugruntowany:) :p
Moja podświadomość nie ma już ochoty na jakąkolwiek bliskość z osobami antyrozwojowymi, aczkolwiek praca puki co nierozwojowa:) No i kontakt z mamą, ale juz ukrucony.
Jeeeee, new me

A co do mojej mamy, musze przyznać, że gdy leszek wypalił mi ostatnie powiązania z nią i gdy udało mi się je ugruntować [tzn wolność od nich] to mama świrowała:) Robiła podświadomie dużo, by mnie zatrzymać, tym bardziej że jutro wyprowadzam sie do tego z domu. NAWET zciągneła na siebie kontrol z urzędu skarbowego: p Bym w konsekwencji " jej pomogła" - to juz był absurd :p
Gdy zobaczyła ze nic nie działa, to przyszła i sie pogodziłyśmy :p
Eh, musiała zejść na dno, by odpuścić. No ale ja z pewnymi rzeczami tez tak miałam:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-10, 20:30:54
Olga

Super, że tak się uzdrowiło i że się wyprowadzasz:-)

"Moja podświadomość nie ma już ochoty na jakąkolwiek bliskość z osobami antyrozwojowymi"
Na bliskość też nie mam ochoty. Bo w tym nie ma żadnej bliskości...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-10, 20:31:00
Kinga :)
Kiedyś z kumplem dyskutowałem na różne filozoficzne tematy i mu to powiedziałem ale on się nadal upierał przy tym, że jednak wszystko jest dla ludzi, mimo to że jak sam stwierdził, gdyby posiedział w mrowisku, to miał by pogryziony tyłek. Wielu ludzi woli zaliczać jak najwięcej wszelkiego rodzaju doświadczeń(chyba dla samego zaliczenia), zamiast stawiać na jakość.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-12-10, 20:38:13
Laka, świetnie to ujełaś z bliskością:))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-10, 20:45:59
Lucjan

Ja się zastanawiałam ostatnio czy aby na pewno tylko anioły tak mają. Chyba jednak nie tylko.
Wielu ludziom się wydaje, że doświadczenie ich wzbogaca, że dzięki temu będą lepiej przygotowani, na wszelkie możliwe sytuacje, albo bardziej wartościowi. Część pewnie chce jak najwięcej używać życia, bo przecież jest tylko jedno:P

Tak myślę teraz, ze i ludzie i UA mają takie wzorce, tylko motywacje mogą być inne. U aniołów wyparcie świadomości Boga, a u ludzi jej brak:)

Olga

:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-10, 21:04:18
Akurat nie wiem czy mój kumpel jest aniołem, ponieważ chyba najtrudniej sprawdza się swoich znajomych :) Ale ciekawe wzorce każdy może nabyć niezależnie od pochodzenia. W sumie za bardzo tego nie zgłębiałem, bo jestem człowiekiem. Na pewno każde doświadczenie wzbogaca ale lepiej się wzbogacać frankami niż rublami :) A życie jest jedno ale nieskończone :) Tym bardziej należy o nie dbać. Poza tym każdy w większym lub mniejszym stopniu jest przywiązany do swojego obecnego życia - tym bardziej mnie dziwi, że niektórzy ryzykują jego utraty dla jakichś "wyższych" celów.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-11, 01:40:36
To ja ciągnę bardzo do rozwojowego towarzystwa i tęsknię, ale czuję się przytłoczony toksycznym otoczeniem ze wszystkich stron i o rozwojowym towarzystwie na codzień to narazie mogę sobie tylko pomarzyć:(( Praca tokyczni, rodzina toksyczna, dziewczyny nie mam bo była toksyczna:(

Tak tęsknię za czymś czego nawet nie pamiętam jak wygląda, a zapomniałem o tym ćpając:((((((((

Dzisiaj miałem przebłysk tego jak zanim zacząłem ćpać sypiałem u mojej ówczesnej dziewczyny, z rana pierwsza wstawała, ja się leniłem na łóżku i ona przynosiła nam kawę i razem sobie piliśmy przed telewizorem. Byłem wtedy bardzo szczęśliwy, a teraz to dla mnie namiastka czegoś co ledwo pamiętam. Bardzo chcę to sobie przypomnieć i ugruntować!!!!!!!!!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-11, 02:46:09
Edit: PoEFTowane, rozminowane ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-11, 13:07:16
Dzisiaj moje ciało przestało być dwoma odrębnymi przedzielonymi w pępku połowami!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-11, 13:47:15
A ja chcialam wyznac, ze mam poczucie winy, gdyz wczoraj zdradzilam jednej kolezance z pracy, ze druga odejdzie od nas niebawem, bo znalazla inna prace, mimo, ze ta druga prosila mnie bym tego nie mowilal nikomu. Ale tak wyszlo jakos, chyba zrobilam to, by samej sobie uczynic stres, bo bylo mi juz za spokojnie. z tego wyszystkiego az zjadlam za duzo.
tyle ze tamta zaczela mi sie tam z czegos zwierzac, wiec jakby dla rownowagi powiedzialam o tamtej co sie zwalnia...no cóż, tajemnica i tak wyjdzie za pare tygodni, więc tragedii nie ma, ale mam poczucie winy zem taka głupia i wobec tej co mnie prosiła o siedzenie  cicho. prosilam tą nową by nikomu nie mówiła ale kto wie czy jej sie nie wymsknie...:/.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-11, 23:38:55
No to teraz nic tylko wybacz to sobie i już się nie obwiniaj. A na przyszłość trzymaj język za zębami albo nie obiecuj :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-12, 00:37:50
Wiem i widzę, że jestem na czteropasmówce ku odkryciu wszystkiego najlepszego w moim życiu. I mam nowego GPS-a z codziennymi aktualizacjami map.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-12, 17:02:06
dziś znowu mi wywaliło, ze jestem niepotrzebna w pracy. A to dlatego, ze dwóch kolegow lz dzialu (ja jestem trzecia) leci na szkolenie do Francji za tydzien a ja nie. oczywiscie dlatego, ze nie znam jezyka. oczywiscie i tak by mi ten termin nie pasowal, bo mam miec wtedy węzły ale niewazne. znowu poryczalam sie w kiblu, wyszlam z pracy 40 minut wczesniej bo myslalam, ze jednego z nich zamorduję. On zabiera cała energie otoczenia, by skupiala sie na nim, bo musi byc w centrum uwagi. Mam schizy, ze szef nie daje mi pracy więcej, bo jestem introwertyczna i malo przebojowa, a ten wszedzie sie wtraci i wlezie. Jest narcyzem i egoista a kazdy uwaza ze jest zajebisty, bo on sam tak o sobie uwaza. A jedynie ja widze, ze nie jest taki gładki na jakiego pozuje. nie ufa mi i mnie olewa, teraz wiadomo juz ze nie poleci na ekspatriacje, wiec i odpuscil sobie tlumaczenie mi czegokolwiek, bo przeciez zostaje i musi cos robic a ja niczego po nim nie przejme. i tak wczesniej tlumaczyl mi wszystko dla siebie a nie zebym ja wiedziala-sam mi to powiedzial.
ostatnio na wezlach wychodzilo, ze czuje sie niepotrzebna, bo moi rodzice mnie olewali i juz bardziej interesowali sie moja siostra, a ja musialam na siebie zwracac uwage chorobami. wkurza mnie, ze te tematy ciagna sie i ciagna i nie moga u mnie zejsc. i ze mam takie wkurzajace zycie bez sensu i celu i w moim otoczeniu nikt tego nie rozumie, a zwlaszcza  moja siostra smok.
zamierzam isc do szefa w srode i powiedziec wprost, ze czuje sie niepotrzebna i sfrustrowana brakiem pracy i niech mi cos da, albo przeniesie albo mnbie zwolni. obym mu sie tylko nie poryczała tam.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-12, 20:02:55
nie moge przestać płakać. proszę o zdalne wsparcie duchowe ludzi dobrej woli bo jutro musze jechać na egzamin z kursu z excela a w piatek mam integracje i jesli mi nie przejdzie to ciezko to widzę. i juz nie chce mi sie plakac ale co rusz jak sobie przypomne to dalej płaczę. jaka  jestem glupia.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-12, 20:05:53
Aniu - wspieram i życzę powodzenia na egzamie!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-12-12, 21:45:01
Aniu :)
Serdecznie Cię pozdrawiam i wspieram :) Na egzaminie można się wesprzeć energią run.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-12, 21:47:51
Szafirowy Błękicie, czy Ty kiedyś, na '"Gazecie", nie miałaś nicka Amatemi?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-12-12, 22:04:12
Felicite, nie nigdy nie posługiwałam się takim nickiem. A w jakim sensie Ci się kojarzę z osobą o takim nicku ? :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-12, 22:08:18
Szafirowy - masz bardzo podobny styl wypowiedzi, podobną energię, no i zainteresowania. Amatemi swego czasu prowadziła forum numerologiczne na "Gazecie". Bardzo ją lubiłam (a w zasadzie nadal lubię, choć obecnie nie mam z nią kontaktu) :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-12-12, 22:15:15
Felicite :)
A ta "babeczka" jeszcze może się gdzieś udziela, bo chętnie bym poczytała fajne rzeczy z zakresu praktycznej numerologii :)
A ona jest numerolozką czy bardziej pasjonatką numerologii?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-12, 22:40:07
Szafirowy,
wygląda na to, że jeszcze się udziela na "Gazecie". Rzadko, ale jednak ;)
Tutaj jest jej profil:
http://ludzie.gazeta.pl/amatemi/0,0.html

Czy jest numerolożką? Wnioskując z tego, ile wie o numerologii - tak :) W 2005, kiedy to miałam z nią bliższy kontakt, zajmowała się zawodowo robieniem analiz numerologicznych. Z tego co pisze w profilu, numerologia jest tylko jednym z jej zainteresowań.
Możesz poczytać jej wypowiedzi na "Gazecie". Wystarczy wpisać w wyszukiwarce jej nick.
Z tego, co pamiętam, najpierw założyła forum "Numerologia" (ale jakoś tak w 2005, 2006 oddała je Janusowi, bo zrobił się na nim wyjątkowo aktywny), a potem forum "Nauka numerologii", które już nie istnieje. Szkoda, bo uważam ją za wyjątkowo mądrą osobę. Poza tym na formach przez nią prowadzonych była zawsze świetna atmosfera :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-12-12, 22:57:08
Ooo, super, dziękuję za takie szczegółowe informacje :)
Poszperam sobie i poczytam
 A swoją drogą, miło mi że to taka pozytywna osóbka, z którą Ci się skojarzyłam :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-12, 23:18:38
Szafirowy :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-12, 23:25:03
A w temacie - wyznaję, że nie lubię aniołów. Tzn. wizerunków aniołów. Wzbudzają we mnie lęk, drażnią mnie te ich skrzydła, ich delikatność, biel i w ogóle cała ta anielskość...
Ciekawe dlaczego? Muszę chyba podrążyć temat.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-12-12, 23:43:23
Zapewne dlatego, że klasyczny wizerunek aniołów jest mocno oparty na tym jak się przejawiają UBA (UNA to z kolei klasyczny upadły anioł :D), a to musi budzić w pś odpowiednie skojarzenia i wtedy wywala :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-12, 23:58:50
Masz rację, Clint. Nienawidzę tych pieprzonych UBA!
Czuję, że mi wywala. I to niewąsko...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-13, 11:28:50
Clint, dzięki za wczorajszą wskazówkę :* Spowodowała lawinę zdarzeń.
Gdy napisałam poniższy post o UBA, mój mąż, który akurat był przed kompem, odczuł to jako policzek. I zaczął coś o wulagryzamach na forum (hehe) i takie tam. Widzę, że gość nie jest sobą. Potem był jeszcze jednen niemiły epizod, ale nie ruszałam tego, bo wciąż go to trzymało.
A kiedy myłam się w łazience, to serio się bałam, że wbije mi nóż w plecy (choć świadomie wiedziałam, że to nierealne).
Na szczęście puściło mu przed pójściem spać.
No i stwierdziliśmy, że nasz związek to typowy przykład na kontrolę UBA nad UNA.
Z jego strony strach, że kiedy mnie "puści" to ja się totalnie zeszlajam, przekonanie, że on wie lepiej jak żyć i że trzeba mnie na każdym kroku kontrolować, bo przecież jestem jak dziecko we mgle. Bez niego, mojego wybawcy, to skończyłabym najpewniej jako alkoholiczka, narkomanka, prostytutka i bóg wie jeszcze co ;) [choć to już bardziej moje odczucie jest ;p]
A z mojej strony przekonanie o tym, że jestem zła, bo ciągnie mnie do niskich wibracji, emocjonalnego popiepszenia i takie tam. No i poczucie winy za to. Z drugiej strony złość na niego za to, że nie daje mi żyć po swojemu.
Wywaliło mi to wczoraj w nocy jak cholera. Ta moja cała niebieskość. Dziś czuję się jakby po mnie czołg przejechał.
Może to i dobrze, bo dziś mamy węzły u Leszka :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-12-13, 11:40:33
Od 2-3 dni czego nie dotknę, prąd mnie kopie (jakieś 10 razy na dzien):P jak klamki dotknę to iskrę widać :) ostatnio mnie walnęło od klawiatury. Może to z tego że jedną noc bezsenną miałem ostatnio
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-12-13, 12:06:47
Felicite - mocne :))) Niech się uzdrawia skutecznie i jak najlepiej :))

Ale mąż chyba nie ma samych wzorców UBA? Przynajmniej nie odbierałam go w ten sposób, raczej jako mieszaninę UNA i UBA :-)

A przy okazji sama zajarzyłam, ze nie lubię pewnych przedstawień aniołów również - szczególnie tych przesłodzonych aniołeczków-bobasków z loczkami - tfu bleee, ochyda :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-13, 12:14:54
Hydrozagadko - dzięki! Niech tak będzie :))

Faktycznie, Marek jest UNA ze wzorcami UBA, ale w związku jego biel odczuwam bardzo silnie ;)

Witek,
spotkałam się z zapatrywaniem, że takie rzeczy to od nadmiaru niewykorzystywanej energii seksualnej są :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-13, 13:00:54
A propos tych związków UNA z Uba, to chcę wyznać, że to nie tak, że ten biały skurczybyk Marek gnębi biednego niebieskiego aniołka czyli mnie.
O nie. W sumie można powiedzieć, że jesteśmy siebie warci: w pewnych aspektach zamieniamy się rolami, czyli ja gram UBA, a on UNA.
Np. mnie się wydaje, że ja muszę dbać o jego rozwój duchowy, bo beze mnie, swojej mistrzyni ;p, ten biedny, głupi, nieroztropny niebieściak nigdy nie dostąpi zaszczytu oświecenia, hehe ;) A on się buntuje i broni przed tym ile wlezie. Ja się spinam i przypuszczam atak, a on jeszcze bardziej się wycofuje.
Choć co do zasady takie działanie już na szczęście należy do przeszłości, to jednak mam świadomość, że moje białe wzorce jeszcze czasem potrafią nieźle namieszać.

Hydrozagadka,
odnośnie awersji do przedstawień aniołów - znam strzygę, która uwielbia (i zbiera) figurki i obrazki słodkich aniołków. W tym kontekście to chyba dobrze, że my za nimi nie przepadamy? ;))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2011-12-13, 15:17:59
Miałam ostatnio ciekawe doświadczenie. Na moim kursie była jedna dziewczyna, która dużo mówiła i tym samym cały czas absorbowała moją uwagę i innych kursantów.  To było trochę męczące, zwłaszcza że robiła to też wtedy, gdy inni się uczyli i próbowali zapamiętywać techniki. W pewnym momencie kiedy znowu puściła swój monolog, podeszłam do niej odruchowo i położyłam dłoń na sercu (intuicyjnie) i ona…..zamilkła ! Inni kursanci zareagowali  zdziwieniem, bo nagle zrobiło się w sali bardzo cicho : ). Potrzymałam tak dosłownie kilka sekund i potem odjęłam i jak gdyby nigdy nic, uczyliśmy się dalej. Zastanawiam się co to się właściwie stało….nie mam pojęcia : ). Ale podziałało, bo już do końca zajęć dziewczyna była wyciszona i spokojna.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-12-13, 15:23:31
Najbardziej podoba mi sie to, ze przejawiasz w zyciu inspiracje z góry:) Bez lęków itd.

Nie wiem czy trzeba wiedzieć "co się stało", na pewno stało się to co dobre, moze chodzi tez o to, by nie analizowac tego, by tutaj też poddać się Bogu, z czasem świadomość i tak się pojawi, myślę:)

Bardzo fajny przykład Kinia
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2011-12-13, 15:26:54
<Najbardziej podoba mi sie to, ze przejawiasz w zyciu inspiracje z góry:) Bez lęków itd.>

Nie zawsze tak jest, ale faktycznie w niektórych tematach płynę :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-13, 15:27:14
Łał, Kinga! Mocarsko to sie kojarzy i dobrze
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-13, 18:26:44
chcialam wyznać, ze jest mi troche lepiej po wczorajszym dole. Tzn dochodze do siebie po tej wywalce. Wieczorem polozylam sie spac i niestety placz ciagle wzbieral we mnie na nowo i ta cala rozpacz, myslalam, ze nie zasne. Ale nagle przyszla mi do glowy mudra wiedzy którą zastosowalam i od razu zasnelam.  zdziwilo mnie to bo jeszcze paree lat temu gdy ja sobie robilam nie bylo zadnego efektu.
chciałam Was spytac co robicie przy mega silnych wywaleniach. O oddechu slyszalam, ale niestety u mnie nie dziala.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-12-13, 18:45:45
Aniu :)
Wczoraj chciałam Ci podpowiedzieć jakie runy można zastosować na wsparcie na egzaminie ale już chyba właśnie nie zdążyłam bo Ciebie już nie było.
Ja też jak pierwszy raz zastosowałam mudre na poprawę samopoczucia to zdziwiłam się że to jest aż tak skuteczne :)
Potem przez jakiś czas jeszcze je stosowałam i faktycznie odczuwałam ich pozytywne działanie.
Ja często tak mam, że jak coś stosuję pierwszy raz to tak neutralnie podchodzę i raczej badawczo (mimo że jestem dużą entuzjastką różnych naturoterapii i metod niekonwencjonalnych i w większości takie u siebie stosuję :)) i obserwuję w jaki sposób dana metoda na mnie działa.
A czasami tak mam, że coś zastosuję bo już dosłownie "pali się" ;) i wtedy aż miło jak metoda szybko i skutecznie zadziała a jaki jest mój entuzjazm, a czasami zdziwienie, że coś okazało się aż tak skuteczne ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-12-13, 21:13:47
Felicite - miewałam podobne zapędy w tym życiu;) w podobnych momentach co Tobie ze mnie "mój" UBA wychodzi ;)

"znam strzygę, która uwielbia (i zbiera) figurki i obrazki słodkich aniołków. W tym kontekście to chyba dobrze, że my za nimi nie przepadamy? ;))"
Hehe, w tym kontekście to całkiem nieźle ;) Choć istnieją tez takie przedstawienia aniołów, które lubię. Są to przedstawienia z inteligentnym "jajem", takie trochę "pod włos" ;)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-12-13, 21:17:19
Kinga - fajnie :-)) Wygląda mi na to, ze czuła się ta dziewczyna niepewnie i w ten sposób "grała" - a Twój gest rzeczywiście ją uspokoił i zlikwidował przymus pokazywania "jaka jestem fajna i wyluzowana".
Spodobało mi się :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-12-13, 22:02:49
W kwestii aniołków to jest o tyle zabawnie, że raczej nie spotyka się czystych UNA czy UBA, a z reguły większość aniołków posiada wzorce z obu grup w różnych proporcjach. I teraz cała zabawa polega na tym, że obie te grupy wzorców są budulcem pod dwie zupełnie różne części naszej osobowości, które pozostają z sobą w dość silnym konflikcie. Z tym konfliktem to różnie sobie aniołeczki radzą.

Mam wrażenie, że najczęściej występującym schematem jest to, że pozwala się sobie na przejawianie jednej z tych części osobowości, a drugą silnie się tłumi i właściwie w ogóle do niej nie przyznaje. I tak mamy aniołki, które czują się UNA i odczuwają silną nienawiść do UBA, a w rzeczywistości nienawidzą własnej białości oraz UBA, która gardzą UNA, a w rzeczywistości gardzą swoimi UNA'owskimi zapędami. Takie aniołki cyklicznie przeskakują od jednej osobowości do drugiej, ale zazwyczaj w większych odstępach czasu (np. co kilka wcieleń).

Całe to ostre pomieszanie jest oczywiście już na bazie indywidualizacji, bo po cóż innego miałaby nam być tak rozbudowana i sprzeczna ze sobą osobowość? :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2011-12-13, 22:41:44
<podeszłam do niej odruchowo i położyłam dłoń na sercu (intuicyjnie) i ona…..zamilkła ! >

Kilka lat temu, jeden raz w życiu miałam niemowlaka na kilka trudnych godzin pod opieką, wcześniej styczność z dziećmi miałam tylko na odległość. Po różnych przygodach położyłam wieczorem dziecko spać, a ono strasznie się w tym łóżeczku awanturowało, aż się buraczkowe zrobiło. I też: "podeszłam do niej odruchowo i położyłam dłoń na sercu (intuicyjnie) i ona…..zamilkła ! " No zamilkła  jak ręką odjął. Nie głaskałam, potrzymałam tylko chwilę na sercu. Zaraz potem zasnęła i spała bez przerwy do siódmej rano, co się wg. jej rodziców zdarzyło pierwszy raz. Wrócili w nocy po imprezie i spodziewali się zwyczajowych cogodzinnych pobudek, a tu niespodzianka, noc przespana:)
Miałam teorię, że tak się zmęczyła i zestresowała niedoświadczoną opiekunką, że spała twardo z tego zmęczenia, ale mimo to czułam, że coś z tym położeniem ręki było wtedy na rzeczy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-13, 23:46:20
No, jesteśmy po węzełkach. Wychodziło dokładnie to, co opisywałam tutaj.
Ciekawe, bo okazało się, że odgrywaliśmy ten sam scenariusz od tysięcy lat. Tzn. Marek wciąż mnie wybawiał, a ja oczekiwałam od niego udowadniania, że da radę i nie zawiedzie. Sama sobie nie ufałam, więc musiałam mieć kogoś, kto zdoła mnie upilnować i w razie potrzeby uratować ;) Ech, chore to było. Dobrze, że już wypalone. Ulżyło jak cholera :)
Tylko teraz jakoś tak mi smutno...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-14, 00:03:10
Feli super, gratuluję uzdrowienia :)

To ja jestem ciekawa w co sobie z mężem gramy, bo za nic rozgryźć tego nie mogę ;)
Był czas, że on nadawał kierunek, potem szliśmy razem, a teraz zwrot o 180 stopni i w długą w przeciwnym kierunku niż ja. Za nic nie wiem o co chodzi.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-14, 00:11:39
No to ja wyznam, że wczoraj mi coś fajnie odpuściło :) w końcu ... :)
Zdesperowana i zmęczona objawami nerwicy przypomniałam sobie o pewnej technice, o której kiedyś Leszek pisał.
I chyba nieco ją zmodyfikowałam.

Czyli prawa dłoń na miejscu gdzie czuje się napięcie, ból. Lewa na oparciu krzesła lub wzdłuż ciała i wewnętrzną dłonią do góry (ważne) i modlitwa o uzdrowienie.
Po kilku minutach odczuwalna ulga. Przynajmniej u mnie.
Efekt to znaczne obniżenie poziomu lęków na 3 czakrze (bo tu nerwica dawała mi w kość).
Dziś zrobię powtórkę, a jutro serduszko :)

I miałam dziś naprawdę fajny dzień. Byłam na konferencji o kształceniu ustawicznym. Wróciłam z paroma fajnymi pomysłami. Spotkałam fajnych ludzi.
I coraz lepiej widzę, co mnie kręci a co kompletnie mi nie leży, jeśli chodzi o pracę :D

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2011-12-14, 09:43:27
Fajnie się was czyta...Rzeczywiście jest u spokojnie,cieplutko...Obawiałam się zalogowania tutaj,jakiś miesiąc temu zrobiłam to,potem wykasowałam konto..

Miałam wywałki,że pójście w nowe potencjalnie z założenia czystsze forum  nic nie zmieni realnie-stara sprawa karmiczna-pójście za innymi już znanymi aniołkami kiedyś tam het tylko spotęgowało chaos i poczucie niemocy bez realnych zmian w karmie,wnętrzu i otoczeniu...

Po przemedytowaniu stwierdziłam,że chodziło o umocnienie rozczarowania związanego z tym,że ktoś nie spełnił danych mi obietnic i nic nie zaczęło sie zmieniać a nawet było gorzej...

A lekcją karmiczną było samodzielne ruszenie dooopska z miejsca i na podstawie swojego czucia,myślenia i postępowania w oparciu o inspiracje pozytywne wszelkich ludków z otoczenia (także duchowiaków) działanie utrwalajace wszelkie pozytywne zmiany...

Hem-więc oto jestem i sie cieszę :-)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-12-14, 11:16:30
Grażyna - gratuluje :))) Fajnie, tak trzymaj :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-12-14, 11:17:23
Felicite - a czy smutno nie dlatego, ze pś zaczęła puszczać "skarby" i może nie wie co w zamian?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-12-14, 11:18:08
Freefalling - ciesze się, ze dobrze odbierasz forum :) i Ci się tutaj podoba :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-14, 23:23:07
Grażynka, dziękuję :)
I cieszę się, że tak dobrze Ci poszło :)

Hydrozagadka - dlatego też. Ale też zdałam sobie sprawę z tego, że tak naprawdę mogę liczyć tylko na siebie. I to w szerszym kontekście, nie chodzi tylko o Marka.
Tzn. zauważyłam, że prawie każdy ma jakąś grupę, do której pasuje, jakiś autorytet (w szerokim tego słowa znaczenia, bo to nie musi być konkretna osoba, ale np. idea), któremu ufa bezgranicznie, a ja nie. Tzn. są pewne osoby, z których zdaniem szczególnie się liczę (zwłaszcza w dziedzinach, na których się znają), ale nic ponadto.
Chyba mnie jakaś tęsknota złapała za stanem, w którym jakaś zewnętrzna mądrość poprowadzi mnie po zawiłych ścieżkach tego świata ;)
No ale to było tylko chwilowe. Gorzej z tą grupą - tu widzę jakiś tam problem, bo faktycznie czuję, że nigdzie nie pasuję. Nigdy nigdzie nie pasowałam i nadal nie pasuję. Nie żeby mnie to jakoś szczególnie martwiło (a zazwyczaj nawet wręcz przeciwnie), ale jak już wyszło, to chyba pora to rozkminić ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-14, 23:29:53
Myślę, że głównie wynika to z moich wzorców DDA, choć nie tylko. No ale teraz to wyszło głównie w tym właśnie kontekście, jako że przerabiam dzieciństwo.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-15, 00:58:20
Jak sobie porządnie pooddycham i spuszczę trochę napięć, to wpadam na fajne pomysły i czuję się jakbym nie miał żadnych problemów. I muzyka robi sie przyjemniejsza i chce mi sie żyć. Dlatego lubię oddychanie :))))

Dzisiaj mi pod koniec takiej sesji przyszło jakie to proste - ostatnio miałem problemy z płcią przeciwną. A sprawa w rzeczywistości wygląda tak - spotykają się 2 osoby które nie mają blokad a więc płynie w nich miła energia, a że energia jest miła to miło im jest robić różne rzeczy razem. Wystarczy tylko pouwalniać blokady i wtedy okazuje sie że nie ma żadnego problemu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jasiu w 2011-12-15, 03:12:38
Patrzę na otaczający mnie świat i podziwiam go w każdym aspekcie, jednak ciągle czułem niedosyt, coś wywoływało we mnie poczucie braku za każdym razem gdy się czymś zachwyciłem. W końcu dotarło. Brakuje w tym pięknym świecie mojego śladu czy odbicia, a we mnie brakuje odbicia tego piękna. Zabieram się za rozpuszczanie tej bariery. ;)

Sebo
Banalne, a jakie cudowne ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2011-12-15, 10:34:58
Feli,

nie wiem czy to Cę pocieszy, ale mam podobnie z tym , że nigdzie nie pasuję, ale to mnie trochę martwi.;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-15, 17:18:33
nie wiem gdzie to wkleić, może gdzieś jest bardziej adekwatny wątek, ale nie widzę.
Opo petycja sprzeciwiająca się uśmierceniu psa w imię |"sztuki". Link z pudelka. "Artysta" latynoski 4 lata temu uśmiercił psa przywiązanego do sciany zagładzając go, bo uznał, ze to fajne dzielo artystyczne. co ciekawe ludzie przychodzili do galerii i nikt nie reagował. teraz chce to powtorzyć. można podpisać petycję.

http://www.thepetitionsite.com/takeaction/476/619/334/#http://www.thepetitionsite.com/takeaction/476/619/334/

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-15, 20:39:44
Karina, w jakimś sensie pociesza mnie to, że nie tylko ja jestem outsideram ;) heh :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-16, 02:08:35
Zaczynam nagrywać filmy na youtube w których mówię to co chcę przekazać. Strasznie mnie to jara i może mi sprawić dużo frajdy. Nagrałem pierwszy ale mało jest wartościowy bo zaniemawiam :D ale w sumie bez żadnego zamysłu szedł więc to chyba normalne. Następny nagram z sesją EFT na opór i czucie się swobodnie przed kamerą, i może coś o głosie, wyrażaniu się, bo mam zduszony głos. To może mi bardzo pomagać :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-16, 11:39:19
ooo ja również myślałam o nagrywaniu filmików, dekretów na płytach, przekazywaniu tego na czym mi zależy.
Ale tutaj oczywiście kłania się mój brak elastyczności, lęki i zacinanie się. Więc to może przyjdzie do mnie z czasem gdy co nieco pouzdrawiam ; )

Sebastian,

to czekam na Twoje wystąpienie na youtube ; )

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-16, 11:49:50
To co naprawdę chciałbym nagrać, to filmik z sesją na rzucanie palenia. Mam kilku znajomych którzy chcieliby rzucić a nie udaje im się i nagrałbym ten filmik dla nich, byłoby mi łatwiej się odnieść i otworzyć. Tu mi dopiero wychodzą praktyczne wywałki, samoocena, "za kogo ja sie mam??" ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-16, 14:55:56
Jakieś 2 miesiące temu miałam spięcie z urzędniczka, która wycofała się z decyzji, bo w odpowiedzi dla mnie napisała, że wszystko jest ustalone, a nie że jest zaakceptowane. I na tej podstawie wyparła się decyzji.
Teraz olśniło mnie by zajrzeć do słownika:
ustalić  — ustalać
1. «zdecydować o ostatecznej formie, postaci lub przebiegu czegoś»
2. «stwierdzić coś po uprzednim zbadaniu»
3. «uczynić niezmiennym»

A to oznacza, że dałam się zrobić w bambuko 2 osobom.
Całe szczęście, że ta sytuacja zmusiła mnie do przepracowania pewnych rzeczy i dzięki temu nie pozwoliłam zrobić z siebie kozła ofiarnego.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-16, 20:33:57
Męczy mnie czekanie. Kiedy już mam tak pięknie jak chciałam to odległość, to przeszkody i pozostaje namiastka. Czy to moje lęki? Chcę ufać JAK NIGDY że to ma sens i znaczenie. I że to czekanie mi się wyjątkowo opłaci.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-17, 00:25:12
Ma sens BlackRose. Tylko nie czekaj a żyj i otwórz się na harmonię obok siebie ;) Dzisiaj się przełamałem i spotkałem z koleżanką ze studiów co do której zawsze czułem coś niekoniecznie wybuchowego i nie typową sympatię na poziomie osobowości, a głębszego. Spotkaliśmy się, stresy mi wychodziły, a potem szliśmy do kawiarni i zostawialiśmy za sobą łunę. Potem siedzieliśmy przy kawie i mieliśmy chwile że jak patrzeliśmy się sobie w oczy to trudno było przestać a jakoś przestawało mi się chcieć mówić, i zaczynało się robić tak dobrze. I oboje byliśmy podekscytowani, ja z poziomu obserwatora tego co sie dzieje, a ona z poziomu tego że przygryzała wargi :))) I mimo że z tej ciszy i błogości wybijałem się po max 3-4 sekundach żeby potem znowu na chwilkę do niej wrócić, to te momenty napełniły mnie sensem i szczęściem na cały wieczór i są do teraz :))

W takiej chwili jest sie w raju na ziemii. I wiem że po puszczeniu wszystkich napięć możliwe jest to 24h/dobę.

Zamówię sobie u Leszka analizę bo chyba znowu trafiłem na bliską mi istotkę ;)

Achhh, w takich chwilach z drugą osobą nie ma znaczenia jak ta osoba wygląda, co w życiu robi i czy ma wspólne do mnie zainteresowania.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-17, 14:38:23
jestem już po wyjeżdzie integracyjnym. O dziwo nikt nie rzucał się aż tak bardzo namawiać mnie alkoholu lub tez odmawianie nie bylo tak ciezkie. moze dlatego ze tego sie balam i ze na prezentacji byl poruszany temat szacunku do cudzych opinii.
nie zmienia to jednak faktu, ze moje borderline tkwi we mnie silnie nadal. mialam strasznego doła siedząc tam między nimi, w lekkiej panice, ze każą mi się odzywac publicznie. nie uniknęłam tego. mielismy zabawę która polegała na tym, ze kazdy musial napisac o sobie cos czego nikt o nim nie wie i reszta zgadywala. mialo to byc hobby, jakis swoj sukces, kim chcialo sie zostac w dziecinstwie...wszyscy mieli jakies sukcesy a ja panike i pustke w glowie. wczesniej wiedzialam, ze bedzie taka zabawa wiec troche sie zastanawiałam, wymysliłam, ze chciałam byc profesorem przed 30tką. ludzie mieli jakies sukcesy, ciekawe umiejetnosci a ja nic. siostra napisala mi: powiedz, ze zalatwilas siostrze egzorcyste lub ze masz borderline-gwarantuje, ze to bedzie najciekawsze:D. bardzo to zabawne dla mnie mimo wszystko. szkoda tylko, ze prawdziwe...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-17, 15:01:35
Tak sobie uświadamiam, że największym moim problemem był zawsze temat miłości. Zależność od otoczenia, ciągle czekałam na rodzinę, na partnera - nie potrafiąc sobie nic dać, i to poczucie zagrożenia że mogę coś/kogoś utracić. To trudno przejść, ale masz rację Sebastian, że najważniejsze jest własne życie. To co najlepsze i najistotniejsze po prostu się wydarzy. Zabieram się za sesję, może mi się w temacie rozjaśni.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-19, 10:32:28
Czasami bywa tak, że partner/partnerka swoją miłością do nas przyczynia się do tego, że sami zaczynami głębiej kochać siebie i obdarzać tym niezwykłym uczuciem wyższym. Tak na przykład było u mnie i dopiero w związku rozkwitłem, a to wszystko służy rozwojowi.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-12-19, 10:39:35
Piękne jest to co napisałeś Lucjanie.
To prawda, że od osób które prawdziwie nas kochają możemy pięknie "się uczyć" miłości do siebie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-19, 11:13:22
Dokładnie tak jest. Zresztą gdyby Bóg chciał, by było inaczej, umieścił by każdego na osobnej bezludnej wysepce :) Dlatego najlepiej jest znaleźć drogę środka, czyli ani się nie uzależniać(za bardzo:), ani też nie odrzucać bliskich kontaktów z innymi ludźmi, zwłaszcza z tymi, z którymi harmonizujemy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-12-19, 12:14:59
Tak, zdrowa relacja - dużo miłości , czułości, akceptacji i wzajemnego inspirowania do rozwoju ale też zachowanie wzajemnej wolnej przestrzeni dla każdej osoby.
Potrzebna jest też dojrzałość, uzdrowiona/uzdrawiana relacja z samym sobą.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ewa w 2011-12-21, 00:13:13

Chciałam wyznać.... szczerze :D ... że to wspaniałe, że jest tyle wspaniałych istot z otwartymi sercami, które tak przyjemnie wibrują. Sama świadomość, że są inne takie fajne, przyjemne i emitujące tyle miłości istotki jest przyjemna i aż się delektuje tymi wibracjami. Cieszę się, że to w końcu dostrzegam :) 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-21, 00:18:34
Napisałem dekret o trzeźwości i przytomności. Można go poczytać w dziale z afirmacjami. Chciałbym wyznać, co skłoniło mnie do tego, bo to naprawdę fajna historia - mój brat który mieszka obok mnie poprosił mnie żebym pojechał mu po kebaba do pewnego lokalu w centrum Katowic. Pracuje tam za barem taka fajna dziewczyna, harmonijna na którą jak patrzę to się rozpływam. Pracuję z różnymi lękami i do niedawna w kontakcie z ludźmi typu dawanie pieniędzy, przyjmowanie reszty, usztywniałem się i nie czułem nic fajnego. Dzisiaj w tym kebabie miałem w sobie trochę więcej luzu i jakoś ze 3 razy zetkneliśmy się palcami przy wkładaniu tych kebabów i coca coli do siatki i wymianie kasy i reszty i to było takie miłe, 100 razy milsze niż najbardziej bezwstydne rżnięcie na haju. Chcę więcej takich chwil i skoro trzeźwy umysł temu sprzyja, to ja poproszę tak trzeźwą i przytomną perspektywę jak tylko to możliwe. Bring it on! :)

Brzmię pewnie jak bliskościowy kaleka, ale ten kaleka czuje skuteczność swojej rekonwalestencji widząc te małe kroczki achhh
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-12-21, 06:47:38
Zadowolenie z małych kroczków i wdzięczność za małe sukcesy prowadzą do coraz większych sukcesów :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-21, 08:00:54
Tak jest :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-12-21, 11:33:41
Właśnie ostatnio zauważam cudowne działanie tego mechanizmu w moim życiu. w medytacji, którą przerabiam mam trochę zdań typu "Z przyjemnością otwieram się na to, aby w każdej sekundzie mojego życia, przybywało mi coraz więcej powodów do zadowolenia z mojego życia" i w efekcie zaczęła się lawina drobnych i nieco większych sukcesów. Wszystko się świetnie układa w taki sposób, aby maksymalizować moje zadowolenie. Jak piszę zaliczenie to dostaje najbardziej pasujące mi pytania, jak mam coś kupić to tak trafiam, że wszystko załatwiam po drodze i tak krótkim czasie, że mogę zdążyć na wcześniejszy autobus do domu, itd. Po prostu czuje jakby wszystko wokół mi sprzyjało i dbało o moje zadowolenie :)

Jako, że wcześniej moje życie było pasmem porażek i pozbawione nawet tych drobnych przyjemności - to te drobnostki, które mam teraz cieszą mnie jak nie wiem co - i w efekcie te mechanizmy dające mi powody do zadowolenia działają coraz silniej. Wspaniałe uczucie - takie wpadanie w spiralę samo nakręcającego się zadowolenia :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-12-21, 12:50:02
:)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2011-12-21, 13:46:24
Super Clint, tak trzymać :}}} Też się nieraz przekonuję że ilość odczuwanej wdzięczności jest wprost proporcjonalna do powodów do ów wdzięczności :D Takie dodatnie sprzężenie zwrotne :)) :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-21, 23:39:38
Mam ochotę na porządki ... w różnych sferach mojego życia ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-22, 10:15:42
Czuję się szczęśliwa, w moim kochanym związku, mam ochotę do działania i życia. Chcę Realizować wiele pomysłów. Ogólnie cieszyć się, dbać o siebie i innych. A wszystko to w stanie spokoju i miłości. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-22, 10:16:26
Też chcę porządkować, czas na przemeblowanie w pokoju ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-22, 11:29:15
Uważajcie dziewczyny z tymi porządkami... Pamiętacie co powiedział wujek Albert Einstein?
"Jeżeli bałagan na biurku świadczy o bałaganie w głowie, to o czym może świadczyć puste biurko?".
:-)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2011-12-22, 11:32:39
BlackRose
"Czuję się szczęśliwa, w moim kochanym związku, mam ochotę do działania i życia. Chcę Realizować wiele pomysłów. Ogólnie cieszyć się, dbać o siebie i innych. A wszystko to w stanie spokoju i miłości. :) "
 
Cudnie się czyta Twój post, bardzo inspirujący :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-22, 11:53:20
Ha ha Lucjan, to jest świetne :D

Od jakiegoś czasu robię w domu takie małe "gruntowne" porządki. I byłam ciekawa co się za tym kryje. A tu wczoraj moja pś stwierdziła, że trzeba by jakieś porządki w życiu też zrobić ;) Ja tam się z nią o to kłócić nie będę ;)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-22, 12:04:39
A nie chciałabyś zrobić też porządków w moim życiu(mieszkaniu)? :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-22, 12:22:19
Lucjan, gdyby rzeczywistość była inna, napisałabym.... "z przyjemnością" ;D
Ale rzeczywistość jest taka, a nie inna, więc napiszę tylko, że uczę się nie wtrącać w porządki innych ludzi ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-22, 12:29:07
No cóż, w takim razie biorę odkurzacz, i robię dalej porządki w moim życiu :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-22, 12:43:55
Porządki w mieszkaniu lubię, także chętnie pomogę ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2011-12-22, 14:18:44
To po drodze możecie zahaczyć i o moje mieszkanie.;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-22, 18:39:59
a ja chciałam wyznać, ze moje blizny jak były tak są i nie widzę za bardzo różnicy.  ktoś by mi nie powróżył w jakim czasie coś się chociaż trochę zregeneruje? czuje sie brzydka
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-22, 19:15:36
Przed swiętami wychodzą mi emocje. takie jakie mogą czuć dzieci z rozbitych rodzin. To takie sztuczne, nie lubię tych przygotowań. Wiem że ojciec siedzi gdzieś totalnie samotny. Od razu wpadłam w nieprzytomność na myśl czytania biblii, całej tej sztucznej otoczki a potem powrót do rzeczywistości pełnej szantaży i presji.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-22, 19:17:43
Najgorzej poradzić sobie z presją i po prostu uciec, ale to nie wypada od rodziny, zostawiać ich na święta. Myślę sobie, to tylko kilka dni, po co ta choinka, po co ten cały szajs i sprzątanie po gotowaniu. Fajny temat do uzdrawiania, ten brak motywacji jaki wychodził mi przy swiętach rodzinnych, najczęściej przy wódce którą stawiał ojciec i dziadek
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-12-22, 19:23:26
Ja mam zasadę - przyjeżdżam się najeść, dostać prezenty, czasem kasę i wyjechać gdy mam ochotę:) Jak ktoś ma ochotę gotować i dawać coś, to ja mam ochotę zjeść i dostać :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tola w 2011-12-22, 19:31:16
Witek

Genialne ; )))) Ale się uśmiałam!
No cóż - jest w tym tym mądrość : )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-22, 19:33:28
Też tak robię, ale zawsze atmosfera jest nie taka różowa. Trochę ponarzekałam bo mam emocje. Chciałabym w pełni móc decydowac o sobie bez poczucia winy. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-23, 03:01:33
Też nie przepadam za świętami w moim domu. A może być inaczej. Znajoma mi opowiedziała że u niej święta wyglądają tak - każdy robi co na ochotę, jedni oglądają telewizję, inni śpiewają, tańczą, inni głupieją, każdy sie obżera, jest klimat totalnego luzu i harmonijne połączenie wszystkich ludzi którzy robią to na co mają ochotę bez żadnych presji. Poczułem to energetycznie jak to mi mówiła i jest to sama frajda. Można? Można :)) Inspiruję się tym.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-12-23, 07:48:05
Przyjęło się uważać, że te święta mają być rodzinne że rodzina ma się spotkać, odnowić.... zależności itd.
Póki jeszcze żyła babcia, solidnie wychowana w klasztorze, to cała rodzina zbierała się u nas, w Katowicach. Ale potem nastąpilo rozluźnienie. Nie chciało się porzyjeżdżać ciotce ze Szczecina, a następnie nawet wujkowi z Katowic. :))
Mnie te dni zawsze męczyły - zabieganie i niepokój krewnych, dziadowski program w TV, zimno na dworze. Jedyne, co mi się podobało, to prezenty, bo nawet żreć mi się specjalnie nie chciało (a trzeba było, bo babcia się urobiła!).
Teraz wolę spędzić święta w gronie miłych, sympatycznych znajomych przy okazji zwiedzając to i owo.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2011-12-23, 09:02:40
U mnie od lat święta wyglądają tak, że idziemy do moich rodziców na wigilijną kolację, potem co najwyżej godzinka gadania o pierdołach i powrót do siebie i 2 dni błogiego leniuchowania.
Kilka lat temu spędziłam całe te święta u teściów. Mocno je odchorowałam, moje relacje zwłaszcza z teściową od tego momentu zaczęły się psuć. I z ulubionej synowej, spadłam do roli tej złej :D
A wszystko dlatego, że pozwoliłam sobie się zbuntować, postawić się jej i okazać swoje emocje.
A teraz jestem very happy, bo teściową widzę max 2 razy w roku i tak jest dobrze ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-23, 09:56:29
Mnie denerwuje sztuczność, poza tym wszystko co zalatuje katolicyzmem. Szczególnie że zawsze musiałam czytac fragment ewangelii nie mogąc się zbuntować.
Nie mam motywacji na święta, nie chce mi się ubierać choinki, sama wigilia to takie zło koniecznie, nikt nawet nie pomyśli że nie jem mięsa i znoszą wszystkie dania które mi nie pasują. Na drugi dzień zawsze wódka stała. Teraz już nie ma dziadka i ojca, ale niechęć wciąż tak.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-12-23, 10:27:51
Ja zawsze miałem to szczęście że u mnie w rodzinie to głównie są "wierzący niepraktykujący" więc żadnego czytania biblii i innych szopek nie było - jedynie wspólne żarcie, dzielenie się opłatkiem i prezentami. Zamiast świątecznego karpia mieliśmy zawsze świątecznego fileta, od kilku lat popijanego świąteczną pepsi. :D Alkoholu nigdy nie było, choć mogło się u dziadków po kieliszku zdarzyć - daleko jednak temu było do jakiegoś pijaństwa. Grono rodzinne też nigdy nie było duże, bo w najlepszym razie spotykałem dziadków i rodzeństwo rodziców - dalszej rodziny nigdy nie było.

Jedyne co mnie dobija to dzielenie się opłatkiem, które jest aktem tak sztucznym że aż boli.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-23, 10:42:31
Clint

;) U mnie było czytanie książek Sai Baby:P I przy okazji świąt rodzinne dyskusje na tematy religijno- duchowe pt. jedni drugich próbują przekonywać( w rodzinie) co jest lepsze: katolicy, jehowi, czy reikarnacja i Sai Baba:P
Oczywiście bez alkoholu w święta by się nie obyło.
Nie ma to jak duchowo- alkoholowy klimat i przytomność duchowa:P
U mnie w bliskiej rodzinie nie ma ludzi, w dalszej nie nie jestem  do końca pewna, ale jest babcia smok. Smoki są fajowe, jakoś mi do nich nie wywala.  Takie zupełnie inne, nie walczą tak jak anioły między sobą. Babcia smok mnie wychowywała we wczesnym dzieciństwie. Całe dnie na łonie natury, dobre jedzonko, jarmarki, czytanie bajek:-) Dużo miłości i akceptacji. Potem w policealnej szkole przykleiła się do mnie smoczyca i się zaprzyjaźniłyśmy na długie kilka lat, dużo życzliwości i fajnych rzeczy od niej dostałam:) Choć drogi mamy inne.

Taka mnie refleksja świąteczna naszła;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-23, 10:57:07
Laka,

ja też bym wolała czytanie jakichś duchowych tekstów zamiast tej herezji. Super!
Jedyne co osiągnęłam po latach to to że konkubent matki jutro przeczyta ; p

Pewnie tak reaguję bo rozbita rodzina itd. Prawdopodobnie miałabym inny stosunek do świat gdyby nie to.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-23, 10:59:02
hehe
odkąd pamiętam było gadanie o polityce, o żydach, o tym kto ile zarabia i na co choruje. Potem zaczynały się pytania do mnie;))) kiedy kogoś poznam, kiedy ślub, a kiedy dzieci będę miała....ojoj
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-23, 11:02:09
opukałam emocje i nie będzie tak źle ;))

za to na sylwestra czekam, pomimo że zawsze był nudny to teraz zapowiada się fajnie. Lubię wyjść nocą na dwór i popatrzeć na kolorowe niebo
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2011-12-24, 12:24:26
To mnie rozwaliło:

http://kwejk.pl/obrazek/766108/choinka.html
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2011-12-24, 14:04:41
Swieta moga byc fajne .. o ile znajde zatyczki do uszu. Wtedy zamierzam zjesc, patrzec sie w pusta przestrzen przede mna, jako ze przeciez wszystko jest puste w swej naturze. Zbiore sie i po paru h  bedzie uff i koniec. ;p Potraktuje to jako cwiczenie: a mi moze byc dobrze, nawet gdy .. ;)   A zapowiada sie przewidywalna beznadzieja ;P

Mimo, ze inni wybieraja klotnie, jazdy, i inne tego typu atrakcje, to ja moge pozostac skoncentrowany na zadowoleniu z siebie, swego ciala i przyjemnosci jakich doswiadczam ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-24, 15:42:22
A ja - po raz pierwszy w życiu - spędzę te święta sama (tzn. tylko z mężem, bez rodziny) i będę robić, co tylko zapragnę :)))))))
Co prawda nie cieszę się tak na maxa, bo jednak ten czas kojarzy mi się z rodzinnym horrorem (muszę się dopiero przyzwyczaić do wolności ;), ale i tak jest git :D
Kto by pomyślał, że matka - posądzając mnie o bycie świadkiem jehowy i z tego powodu odsądzając od czci i wiary - zrobi mi najpiękniejszy świąteczny prezent, jaki mogłam sobie tylko wymarzyć (wolność od rodzinki)? :)))
Czuję się świetnie: nigdzie nie muszę iść (ani do matki, ani do teściów), do nikogo szczerzyć zębów w sztucznym uśmiechu, składać tych idiotycznych życzeń, ani potem odchorowywać tego wszystkiego. Uff....
Nakupiliśmy sobie rarytasów i będziemy rozkoszować się nimi i wolnością :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2011-12-24, 16:29:02
Feli,

Ja spędzam identycznie jak Ty, w wigilię z przyjacielem, a dalej wolność i robienie na co tylko mam ochotę, tylko muszę jeszcze trochę przepracować poczucie winy, że tak mi dobrze, a rodzinka się tak męczy ze sobą.;))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-24, 16:41:23
Clint
Ten gościu ma słaby marketing, ja bym napisał, nie że choinka jest sztuczna, a jest ekologiczna! :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-24, 18:44:21
Karin,
no mnie też jeszcze poczucie winy trzyma. M.in. dlatego nie mogę tak całkiem cieszyć się z tych Świąt.
Niełatwo jest się odłączać od astralu rodzinnego ;) Ale się opłaca :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-24, 18:49:49
Nie pojechałem na wigilię. Ostatnio byłem przytłoczony, wiedziałem że sie we mnie wzbiera coś, i spałem dzisiaj do 13. Obudził mnie mój brat z wyrzutem że nie pojechałem tam i jeszcze nie ubrałem choinki. A wczoraj mój ojciec już mnie naciskał żebym jechał do nich wczoraj a nie dzisiaj. Czułem coraz bardziej że nie chcę tam jechać. Potem ktoś jeszcze zadzwonił i dostałem ataku paniki i szału, krzyczałem że jeśli jeszcze raz mnie do czegoś zmuszą to ich pozabijam. Trwało to z 3 godziny, płakałem, krzyczałem na przemian i modliłem się żeby sąsiedzi nie zadzwonili po policję albo po szpital psychiatryczny. Potem przespałem trochę, moja mama zapytała czy może do mnie ona przyjechać po wigilii, pozwoliłem jej pod warunkiem że mój ojciec nie przyjedzie z nią. I będzie o 20 i trochę się cieszę ale nie ufam nikomu z mojej rodziny.

Kuzynka z którą się widzę tylko w święta napisała mi smsa że brak mnie tam, że dla niej święta to zawsze pogaduchy ze mną i że ma nadzieję że przyjadę. A ja tylko czuję że chcę płakać i uciekać. I czuję się jak gnębione nic nie warte gówno.

Całe życie wszystko robiłem albo pod przymusem, albo ze strachu. I czuję się przez to jak w klatce. Mierzę czas do momentu w którym muszę wstać z łóżka, sprzątam pokój bo muszę bo ktoś mnie zjebie i będzie prześladował, itd. a to są przecież najprostrze rzeczy.

Mam śmietnik w pokoju, ubrania porozrzucane po podłodze, niepozmywane talerze i czuję że zaraz to zacznę zbierac bo się boję.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-24, 18:57:17
Sebastian,

zareagowałeś tak jak miałeś potrzebę, zgodnie ze swoimi odczuciami na ten moment. Nie wybrałeś prawdopodobnie sztuczności i tej całej katolickiej szopy.Nie martw się, mi też dzisiaj puściły emocje i zrobiłam trochę scen. Porozmawiaj z mamą, dobrze, abyś był szczery ze sobą. Z tym sprzątaniem to nic, warto czasem pozwolić sobie na bałagan a tym samym na luz i odpoczynek. Dom nie jest po to, aby nami rządził. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-24, 18:59:42
Sebo, dobrze, że się nie zmusiłeś i nie pojechałeś tam. Możesz być z siebie zadowolony :)
A mamę to chyba masz nie najgorszą, z tego co piszesz. Przynajmniej jeden pozytyw.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-24, 19:01:53
Ja mam z tym bałaganem szczególne lęki bo ojciec mnie gnębił za każde jego widzimisię, np. to że trzymam rolki w pokoju a nie na strychu. I były o to w czasach liceum huczne awantury. Mamy też się boję, ale najmniej. Bo ona mi jednak dobrze życzy.

Ja afirmuję harmonijne rozwojowe towarzystwo i dlatego coraz bardziej czuję że nie chcę oglądać wzajemnych manipulacji, uczestniczyć w nich, odbijać ich, oglądać tego jak mój ojciec otwiera flachę i mówi tylko o tym jak źle jest na świecie, a wszystko to robi z dumą wielkiego człowieka. TO WSZYSTKO MNIE BARDZO RANI! Dlatego tak reaguję. Czuję że musi się coś mocno zmienić, musi zniknąć całe moje uzależnienie od nich a ono bazuje na lęku.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-24, 19:06:15
Jestem z siebie zadowolony że się przeciwstawiłem, ale wychodzi mi lęk "co teraz będzie, co teraz będzie?" Przed chwilą prosiłem Boga o pokazanie mi na czym polega to że jestem cenny i wartościowy, to dostałem wizję jakiegoś buddyjskiego klasztoru nad brzegiem pięknego jeziora. Wizja była fajna i dobrze na mnie podziałała ale nie czuję odniesienia do życia. Chcę czuć się bezpiecznie, w harmonijnym towarzystwie i radzić sobie finansowo i nigdy więcej nie być gnębionym. Troskę już czuję, zwłaszcza poza rodziną, to wsparcie innych ludzi pozwoliło mi się otworzyć i wyrzucać z siebie najgorsze emocje. W przeciwnym wypadku bym dostał jakiegoś raka albo coś.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-24, 19:17:25
Raczej nic nie będzie, chyba, że sprowokujesz poczuciem winy i nadmiernym tłumaczeniem się. Rodzina może coś zrozumie, a może nie .Skup się na sobie i swoich odczuciach. Bardzo dobrze, że wyrzuciłeś wszystko z siebie, a że wyszło tak emocjonalnie to trudno. Widocznie długi czas byłeś ograniczany i zniechęcany to teraz taki efekt.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-24, 19:20:10
Tłumaczenie się, zawsze myślałem że jest pomocne, a tak naprawdę zabierało mi siłę i stawiało w gorszej pozycji. Wolę być okopany w sobie i się nie tłumaczyć. Tylko wtedy najczęściej lecą obelgi w moją stronę, że JA robię problem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-24, 19:21:11
Mój ojciec też otwierał flachę i również mnie to nie fascynowało. Super, że jesteś nastawiony na towarzystwo, które życzy Ci jak najlepiej. Czuję, że intensywnie uczysz się działać w zgodzie ze sobą,a z uparciuchami czasem nie da się inaczej i warto wybuchnąć dla swojego dobra ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-24, 20:03:26
:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2011-12-24, 21:09:08
Uff :)

Swieta, i po swietach. Cos sie  ostro pouzdrawialo, bo jednak bylo spokojnie. Zanim sie tam zjawilem, to zdolali sie zmeczyc nerwowka i bylo cicho. Tak w swoim wnetrzu, nie interesuja mnie za bardzo, i co by nie wyczyniali, to rozumiem ze to ewna forma glupoty i tyle.  Na koniec jadlo zapakowane w 2 torby, do domu, rybki dla kociakow, i w domciu ;)
A flacha byla, nawet mnie to nie ruszylo. Kilonka sobie wypil, a kobiety winko. Walilo to wino, jak ocet ;p

Sebastian:
Dobrze ze olales przymus. Lepsze wlasne towarzystwo, swoja pomyslowosc, zabawa, ciekawe zajecie, niz przymus siedzenia w wiezieniu emocjonalnym astralu rodziny, gdy ciagnie nas ku harmonii, a nie potyczkach o cokolwiek.
Naprawde jestes fajny chlopak ;))

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-25, 11:55:25
Fajne te święta, bardzo lubię, miło spędzone i w gronie rodzinnym:)))
Fajna atmosfera, dużo śmiechu, prezenty, dobre jedzonko. Milutko, a zostały jeszcze 2 dni:-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-25, 12:00:39
Coraz bardziej mi się podoba poznawanie bardzo harmonijnych ze mną istotek, połówek i połówkopodobnych.  Uczą mnie swoją obecnością kim jestem, jaka jestem, odnajduję siebie, przypominam sobie jaka jestem, co jest moje prawdziwe. Uczę się też akceptować siebie prawdziwą, ale też te istoty i ich wolną wolę. Dużo pokazują:-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-25, 12:05:23
Wszyscy mi życzą, na te święta, aby życie mnie kopnęło tak, abym się nie pozbierała i żeby zniknęła moja pycha. Abym upadła życiowo i poznała jego wartość. Chore?


Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2011-12-25, 12:23:27
BlackRose

Chore:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2011-12-25, 12:51:27
Chryste, nie możesz spędzać świąt z innymi osobami? :p porąbane!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-12-25, 13:06:44
Ja tez zadziwiająco dobrze spędziłam Wigilię :)  Prócz dwóch małych zgrzytów, było fajnie. Zgrzyty były od osób, od których obawiałam się, ze mogą być ;-)

Całe szczęście, mimo ze trochę ciśnienie mi wtedy podskoczyło, nie dałam się sprowokować i szybko wrócił mi spokój :)))

Za to super życzenia dostałam od Mamy, naprawdę na poziomie a nawet wyżej :)) bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło :-))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-25, 13:23:49
Wczoraj była mama u mnie, pogadałem z nią, pierwszy raz przyznała że mój ojciec mnie gnębi. Wcześniej całe życie jak poruszałem ten temat to było milczenie i mówienie że ojciec mnie kocha. Dlatego cały czas tłumiłem w sobie bo uważałem że coś ze mną jest nie tak. Ulżyło mi po tym ale od wczoraj cały czas się trzęsę i wyglądam jak paranoik. Potrzebuję tygodnia w izolatce!!!

Naprawdę chciałbym sobie pomóc ;(((((((((((((((((((((((((((((((((( chcę być normalnym człowiekiem
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-25, 14:24:33
To już ostatnie takie święta u mnie. Uczę się szanować siebie i patrzeć trzeźwo poza wzorce. Uwalniam od miesięcy poczucie winy. Praca nad sobą baaardzo się opłaca. Wiem, że będzie dobrze, tylko trzeba wytrwale uzdrawiać.

Mam taki wniosek po świętach - osoby mądre i szczere ze sobą nie decydują się na rodziny/posiadanie dzieci, gdy po ciężkim własnym dzieciństwie nie przeszły gruntownej psychoterapii. Po prostu kompletnie tego nie polecam. Lepiej wszystko uporządkować i nie zakrywać zdeptanej duszy sztucznym kreowaniem rodziny czy szczęścia na pokaz. Czasem warto przeczekać w samotności, pouzdrawiać - głęboko przemyśleć to co było. Rok później czy wcześniej to nic w porównaniu do możliwości całego straconego życia - gdy powieli się syf z domu. Nigdy nie jest na nic za późno. Warto pracować nad sobą, nawet dla krótkiego czasu doświadczania szczęścia i szacunku.

Sebastian,
grunt, że wyrażasz to co czujesz. to jest właściwe. Ludzie, którzy czują nienawiść, rozpacz, nie zgadzają się z czymś a na świętach odstawiają szopę - buziaczki, życzenia - są sztuczni, są schizofreniczni, ponieważ tak naprawdę praktykują oddzielenie od siebie. Z toksycznych rodzin najgorsze jest poczucie winy i wkodowane przekonanie, że to coś ze mną jest nie tak. To fatalny syf, który rujnuje samoocenę. Jesteś właśnie normalny w momencie gdy krzyczysz czując złość, gdy płaczesz czując żal. Czasem rodziny przez to się rozpadają, jednak Nie wyssałeś sobie z palca rozpaczy, myśli na temat ojca, zachowania w Twojej rodzinie. Większość rodzin szuka sobie kozła ofiarnego, dominuje w nich wstyd i życie "tajemnicami" rodzinnymi.

Wszyscy członkowie rodziny dążą do równowagi. Nawet gdy jest to patologiczna równowaga. Muszą się uzupełniać. Próbujesz rozbijać bardzo ciężkie rzeczy, do których wszyscy są w jakiś sposób przywiązani. Bo nauczyli się właśnie tak funkcjonować, a inny sposób wiązałby się z odkryciem czegoś nieciekawego i bolesnego dla nich. To wartościowe, że masz odwagę ruszać tak trudne tematy.

Cieszę się, że macie fajne święta, to inspiruje, aby też takie stworzyć w przyszłości.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Dariusz w 2011-12-25, 14:55:40
BlackRose
,,... osoby mądre i szczere ze sobą nie decydują się na rodziny/posiadanie dzieci, gdy po ciężkim własnym dzieciństwie nie przeszły gruntownej psychoterapii. Po prostu kompletnie tego nie polecam. Lepiej wszystko uporządkować i nie zakrywać zdeptanej duszy sztucznym kreowaniem rodziny czy szczęścia na pokaz. Czasem warto przeczekać w samotności, pouzdrawiać - głęboko przemyśleć to co było. Rok później czy wcześniej to nic w porównaniu do możliwości całego straconego życia - gdy powieli się syf z domu. Nigdy nie jest na nic za późno. Warto pracować nad sobą, nawet dla krótkiego czasu doświadczania szczęścia i szacunku."

Zgadzam się z powyższym.
Choć jeśli chodzi o ramy czasowe dla kreowania tzw. rodziny to daję sobie dużo więcej czasu niż przysłowiowy rok w te czy we wte. Albo i wcale. Dla mnie własne własne dzieci to odbicie pracy ze swoim własnym, wewnętrznym dzieckiem. O ileż taniej i prościej pracować samemu ze sobą, poza tym sam dla siebie wciąż jestem w wielu miejscach zagadką. 

No tylko czasem bliskości bratniej duszy i bratniego ciała brak...

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-25, 15:29:11
Tak Dariusz masz rację. Rok to podałam przykładowo.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2011-12-25, 15:35:53
Wg mnie, jak już uzdrowi się to co najgrubsze , najgorsze w nas samych - a chcemy stworzyć związek partnerki - to warto się na to otworzyć;
W takim związku nie trzeba mieć dzieci, można ich z założenia, świadomie, nie mieć (jako że antykoncepcja bywa zwodliwa - to stosując sterylizację, wazektomię). A jednocześnie przy drugim człowieku, tez już w dużej mierze uzdrowionym i pracującym nad sobą, samoświadomym siebie - co nie znaczy, ze bez żadnych wywałek;)  - dużo łatwiej, przyjemniej się żyje razem, łatwiej i skuteczniej uzdrawia, szczególnie gdy jest otwarcie na wzajemną czułość, bliskość, mądre wsparcie, przestrzeń i mądry (nie na siłę, nie nerwowy) dystans, do siebie i do partnera (naszych emocji).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2011-12-25, 19:02:22
Święta, święta:) Wróciłem ze świąt z torbą podróżną, a połowa jej została zapełniona jedzeniem. Jak wracałem do domu z dworca to co 100 m musiałem sobie robić przerwę bo mi ręce odpadały:)) A ja i tak już się nie mieszczę w żadne spodnie ostatnimi miesiącami.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2011-12-25, 19:07:50
Witek, włącz gg :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-25, 20:14:01
Jestem totalnie rozklejony i wychodzę z klatki w której tkwiłem tak długo. Popłakałem się rano jak zobaczyłem że trzęsę się ze strachu, potem popłakałem się jak wszedłem do domu rodzinnego i przywitałem moją mamę, ona mnie głaskała i dała mi tyle miłości. Teraz widzę że mama zawsze dobrze mi życzyła tylko jako dziecko byłem całkiem zamknięty na miłość i ona nie mogła mi na siłę pomóc. Kilka godzin później popłakałem się znowu jak szliśmy z psem na spacer i mama poprawiła mi kaptur, a potem ryczałem na całego jak wracałem samochodem do domu i usłyszałem piosenkę "Inny Świat" Antoniny Krzysztoń. Zauważyłem że siedzi we mnie silne poczucie winy że tak mam, przed mamą się nie wstydziłem ale nie chciałem się w takim stanie pokazywać na oczy mojej kuzynce, mimo że powiedziała mi że to rozumie i ją to nie dziwi bo ma znajomego który jest ambasadorem w jakimś kraju i że czasem normalnie można z nim rozmawiać a czasem jest w totalnej rozsypce, płacze i jeździ do lasu krzyczeć.

Edit: a teraz chce mi się płakać chyba z radości jak przeczytałem swojego posta :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2011-12-25, 20:40:03
Ja dzisiaj zrozumiałam, że wszyscy mają rację z własnego poziomu świadomości i postrzegania. To co mówią, to co czują jest dla nich prawdziwe i wynika z doświadczenia. Nie potrafią inaczej, nie wykraczają poza bolesne granice. Dlatego każdy ma rację tak naprawdę, bo realizuje to w co wierzy, czego się nauczył lub doświadczył i nie jest z tego powodu zły, co najwyżej poszkodowany.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-25, 21:46:55
Też kiedyś o tym myślałem:) Dlatego nie ma co się przejmować racjami innych, a szukać tych których racja jest podobna do mojej racji;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Dariusz w 2011-12-25, 22:28:20
Black Rose
,,To co mówią, to co czują jest dla nich prawdziwe i wynika z doświadczenia".
Tylko, że najczęściej to nie jest doświadczenie TEGO CO JEST a tylko doświadczenie poprzez filtry własnego umysłu. Sam mam filtrów sporo.

,,Dlatego każdy ma rację tak naprawdę, bo realizuje to w co wierzy, czego się nauczył lub doświadczył i nie jest z tego powodu zły, co najwyżej poszkodowany".
No własnie nie ma racji TAK NAPRAWDĘ tylko ma rację jednie w obrębie przyjętego przez siebie zbioru wartości. TAK NAPRAWDĘ to się ma rację (chyba) już po oświeceniu.

Twoje przemyślenia są inspirujące dla mnie. Pobudzasz moje szare komórki do myślenia :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2011-12-25, 23:47:31
Hehe, jak mówił J. Tischner "góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: Święto prowda, Tyż prowda i Gówno prowda." ;)

Niby tak, ale dla każdego na danym poziomie świadomości jego "prawda" jest najprawdziwsza.
Bo gdy murzyn mieszkający w państwie "trzeciego świata" powie, że ten świat go ogranicza, to trudno będzie się z nim nie zgodzić, choć z wyższego poziomu świadomości wygląda to zupełnie inaczej. Oświecony nie przyjdzie do niego i nie będzie go nauczał, że to co widzi jest iluzją, bo murzyn puknął by się tylko w głowę i ominął dziada ;). A więc murzyn ma swoją prawdę (rację), a oświecony swoją.
Dlatego bliskie jest mi to, co napisała BlackRose. Myślę podobnie :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-26, 11:50:10
Co racja, to racja :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2011-12-28, 13:24:18
Ach Ludki Kochane - jak fajnie, że jesteście i że mogę sobie z Wami tutaj pogadać na tyle ciekawych tematów! Dziekuję Wam!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2011-12-28, 15:54:16
Czuję się zamęczony (nieomalże) atrakcjami, jakie fundują przewoźnicy transportu publicznego.
Od wczoraj zażyłem atrakcji co niemiara.
Najpierw okazało się, że nie dostane biletu a pociag nocny, ktorym chcialem jechac. Bo już wyjechał ze stacji początkowej i nie da się sprawdzić wolnych miejsc.
Postanowiłem więc jechać porannym, o 4:30. Sprawdziłem rozkład jazdy i okazało się, że takiego pociągu już nie ma (wprowadzony został 11 grudia). Jest za to o 4:55. Tylko nie ma skomunikowania w strone Elblaga. Zadzwoniłem na informację ogolnopolską i tam się dowiedziałem, że z Malborka pojedzie pociąg do Elbląga, ale nie po 11:00 (gdy dojadę), tylko po 19:00. Całe szczęście, że otwarłem rozkład jazdy jeszcze po 3 godzinach. Okazało sie, że jednak pociągi jada częściiej. No to zdecydowałem się jechać rano. i.... kolejna niespodzianka. Schodzę do metra, a tam drzwi zamknięte i wisi rozkład jazdy. Pierwszy skład odjeżdża o 5:04. Autobus nocny właśnie odjechał, więc została mi taksówka. Dojechałem na czas, żeby się dowiedzieć, iż mój pociąg jest opóźniony pół godziny :))) I nie wiadomo, czy w nim będą miejsca?
Okzazało się, że jednak były. Miałem cały przedział tylko dla siebie :)))
Wreszcie dotarłem do Malborka i nawet zdążyłem na wcześniejszą przesiadkę, która w ogóle nie była przewidziana w rozkładzie jazdy.
Od 11 grudnia podrózujemy z przygodami, jakie wcześniej były niemozliwe! :))).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-28, 20:40:21
Z pkp ja raz miałem tak: Jechałem z Katowic do Kołobrzegu i w Szczecinie była godzina postoju, żeby przepuścić pociąg który jechał z Krakowa przez Katowice i wyjechał planowo z Katowic godzinę później od tego w którym ja jechałem ;))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2011-12-28, 20:55:48
    "Nie zrozum mnie źle-nie mam nic przeciwko Bogu-ja tylko nie lubię niektórych członków jego fanclubu :-P... "

Zasłyszane stwierdzenie,które nie daje mi jakoś tak od paru godzin spokoju...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-29, 10:40:31
Na ogół prawie wszystkie moje podróże PKP są udane, często zdążaliśmy na pociąg kilka sekund przed odjazdem, a było to w różnych górskich wioskach, gdzie następny pociąg byłby dopiero wieczorem lub następnego dnia. Jakoś tak towarzyszy nam dużo szczęścia w komunikacji. Z reguły też cały przedział mamy tylko dla siebie - nawet jeśli pociąg jest przepełniony. Nie, żebyśmy firanki zasłaniali :) Bardzo rzadko bywa tak, że trzeba stać w pociągu(raz w majówkę się chyba zdarzyło w pociągu do Kielc). Kiedy indziej zdarzyło się, że w pociągu byli kibice i gdy pociąg stał, krzyczeli że wagon zostanie spalony. Byliśmy w innym przedziale ale wszystko słyszeliśmy. Na szczęście byli mocni tylko w gębie :)
No i kiedyś pociąg do Warszawy spóźnił się 3 godziny... Wówczas jechałem do siedziby głównej PTTK po odbiór nagrody w konkursie fotograficznym i znowu cud - zdążyliśmy na uroczystość na styk!
Opiekunowie Duchowi zawsze czuwają :)

A jeszcze jedna sytuacja mi się wspomniała... Siedzimy w kilka osób w przedziale, sami młodzi ludzie. Nagle przychodzi żebrak i prosi o jedzenie. Czasem daję ale tylko w zgodzie z intuicją, tym razem nie chciałem niczego dać, jedzenie było dla nas na wyprawę. Jednak jakiś student, dał drożdżówkę żebrakowi. Ten ją zabrał i po chwili do tego studenta rzekł, że chce od niego jeszcze batonik, bo samą drożdżówką się przecież nie naje. Student odparł, że on też coś musi mieć dla siebie ale żebrak swoje i tak przez 20 minut biadolił, że się nie na je, że chce więcej. Po prostu szczyt bezczelności - no bo jak mógł nie dać żebrakowi? :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-29, 15:01:09
Lucjan co do żebraka - ja kiedyś na parkingu podziemnym pod tesco spotkałem żebraka który prosił mnie żebym mu kupił coś do jedzenia. Kupiłem mu 2 bułki i wędlinę patrzę a on idzie z tym za róg. Zerkam za róg a tam kilkanaście siatek -zakupy na cały tydzień ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-29, 15:37:36
a ja chciałam wyznać, że wróciłam z domu rodzicow już do swego bezpiecznego azylu i jest mi troche smutno. Smutno, bo wiem, ze rodzice pozostana jacy sa i beda coraz bardziej zatracać się w swoim autyzmie. Jestem tez zla na siebie, ze nie umiem zachowac cierpliwości gdy gadaja bzdury az uszy wiedna(ojciec) lub gdy sa obojetni, wyalienowani i lekko opryskliwi (matka). wiem, ze nie da sie z nimi normalnie rozmawiac i ze powinnam puszczac mimo uszu co tam sobie powiedzą, bo chyba mam juz wystarczajaco swiadomosci i spokoju, ale jednak jeszcze odzywa sie jakies przyzwyczajenie zeby podnosic glos i gadac im na przeciw, co spotyka sie z niezrozumieniem (które własciwie rozumiem, bo na ich miejscu tez bym to tak odczuwala) lub gadaniem, ze boja sie mi cokolwiek juz mowic i zastanawiam sie czy naprawde jestem az takim niewdziewcznym potworem. Mam tez poczucie winy, ze tyle na nich gadam, a oni daja mi tyle pieniedzy i rzeczy i to lekką ręką, ledwo sie doczołgalam z pociągu. nie moge ich przez to skreślić, bo moze nie sa tacy źli skoro są chojni. a ja tak na nich gadam. nie rozumiem tego.
Ale gdy przyjezdzam po 4 miesiacach na urlop swiateczny naprawde mam jakieś naiwne, dzieciece zyczenia, ze moze będzie w koncu spokojnie, normalnie a oni bedą troche normalniejsi. a moze we wszystkich rodzinach tak jest, a ja jestem za bardzo roszczeniowa i pyskata?
Mama nie chce sie odchudzac, olała wigilie i pojechala od babci do domuu juz o 15, ignorujac ze ja przyjezdzam na wigilie. bo niby ja bola nogi i nie ma potem autobusu, a w rzeczywistości jest juz tak wyalienowana, ze nie chce jej się z nami siedzieć.. Nogi bolą bo jest gruba, lekarze kazali jej kategorycznie sie odchudzic, bo inaczej pojda jej stawy, a ona ze nie bedzie jadla liścia sałaty. A ta gada, ze ma raka kości i ze nie doczeka nastepnej wigilii. Ech, juz mi sie nawet nie chce pisac o tym, bo tych wszystkich objawów nienormalności jest u nas pelno na kazdym kroku i wydaja mi sie normalne.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2011-12-29, 21:07:07
Sebastian
To się nazywa prosperująca świadomość :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2011-12-30, 23:32:04
Obiecałem ontoi że napiszę czy warto iść na terapię więc piszę. Jestem po pierwszy tygodniu terapii na oddziele dziennym leczenia zaburzeń nerwicowych. Terapia to codziennie sesje psychoanalizy a grupie, i 2 razy w tygodniu artreterapia (rysowanie na jakiś związany z terapią temat i omawianie przez siebie i przez grupę obrazka) i 2 razy w tygodniu muzykoterapia - każdy wybiera jakiś kawałek, wszyscy go słuchają i odnoszą go do osoby która to wybrała.

Zacznę od muzykoterapii - taka prosta sprawa a rewelacja. Pomaga mi to przełamać bariery i pokazać moją romantyczną duszę, i też zakomunikować to z tym miałbym problem własnymi słowami.
Przy rysowaniu narysowałem symbolicznie obraz mojego życia - tęcza, czarne chmury i kilka detali i dostałem takich emocji że jak powiedzialem że ta tęcza to ja to się poryczałem, bardzo oczyszczające.

No i psychoanaliza, ja jeszcze swojej sesji nie miałem ale bardzo dużo korzystam. Cieszę się za to z tego że najpierw zainteresowałem się rozwojem duchowym i medytacją, bo jestem bardzo wrażliwy a wiem że osobom bez wrażliwości taka terapia może nie pomóc. Poza tym w rozwoju duchowym przywykłem do prostych odpowiedzi, a oni czasem trochę komplikują sprawę, trochę się na to złościłem ale jest to inny punkt widzenia z którym zapoznanie się teź jest skuteczne.

4 dni a czuję ogromny progres i żadne techniki rozwojowe samodzielnie by mi tego nie dały.

Hehe może to troche śmiesznie wyglądać, ale jak siedzę tam na terapii wśród uczestników i 2 mocno zaangażowanych w psychiatrię terapeutów, to opukuję rózne punkty EFT i pracuję z oddechem dość intensywnie. Na początku bałem się co o mnie powiedzą ale mam to w dupie, ważne że to mi pomaga rozładowywać emocje. No i po powrocie do domu z terapii czasem śpię (ważne dla wyrównania energii bo robię tam dużo pracy) a wieczorem afirmuję i eftuję a jeśli czułem że w terapii coś tłumiłem to sesja rebirthingu, i następnego dnia już nie wypieram:)))) polecam. Nikt mnie nie chce faszerować lekami i wszyscy są bardzo mili, choć terapeuci są po czystej szkole psychiatrii, wrażliwi na struktury mentalne i emocjonalne, a niekoniecznie empatyczni i świadomi, ale tak jak mówię to inny punkt widzenia który czasem nawet pomaga mi trochę zejść na ziemię i otrzeźwieć.

No i mam 4 miesięczne L4 z pracy, czego wcale nie oczekiwałem. Okazało się że nie da się pogodzić pracy z terapią, która odbywa się 5 dni w tygodniu po czasem nawet 5 godzin. Mam czas dla siebie:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2011-12-31, 01:19:01
Ania 82

a gdybys postarala sie spojrzec na nich tak po prostu, bez oceniania ich? Moze latwo mi to mowic bo moi rodzice oboje juz nie zyja...? Teraz najblizsza jest mi siostra mojej mamy, czyli moja ciocia - zdziwaczala, w wielu momentach meczaca, potrafiaca zranic, ale....ja to wszystko w niej akceptuje takim jakie jest. Patrze na nia i kocham ja wlasnie za te jej odchylki, ona ma swoj swiat i jest ok, ma do tego prawo, ja moge byc jedynie poblazliwa, rozmawiac z nia jej jezykiem, i w takich momentach, kiedy sie naginam, czuje jak bardzo jest mi bliska, a to naginanie nie odczuwam jako poswiecenia, bo to sie dzieje samo z siebie, naturalnie, wysylam jej harmonie, telepatycznie, usmiecham sie w duchu kiedy mowi cos z czym sie nie zgadzam...A kiedy sie rozstajemy, ona pozostaje szczesliwa, a ja jestem....cudownie spokojna. 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2011-12-31, 09:59:52
Amelka

Mysle, ze kiedys bede mogla tak na nich spojrzeć, zreszta jest już i tak  o wiele lepiej. To ze ich jeszcze oceniam jest spowodowane tym, ze nadal jakos od nich psychicznie zaleze i gdybym nie reagowalana ich teksty boję się, że przejęłabym ich tok rozumowania. No i jak pisałam-nieraz mam marzenie, ze będą mówić normalnie, a tu znowu rozczarowanie.
Jest jeszcze kwestia mojej siostry. Ona jest pod ich wiekszym wplywem niz ja i czesto wysylami smsy oceniajace ich, co znowu zrobili itd. Gdy sie spotykamy tez ich nieraz podsumuje mniej lub bardziej brutalnie, bez jakiejs refleksji i tez w jakiś sposób powoduje taka a nie inna ocenę mojej sytuacji. Bo mam w glowie, ze jest starsza i wie lepiej, choc pewnie tak nie jest.
Wiem, ze oni sa pokrzywdzeni i nie sa źli, dają mi co mogą i chca by mi było dobrze(chyba). dlatego bede sie starac juz ich chamsko nie oceniac. ale co wyjdzie w sesji to wyjdzie...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-02, 21:28:52
Dzisiaj ostatecznie zaakceptowałem że poprzednie wcielenia są i że można z nimi pracować, a nawet powinno się jeśli wywalają. Ostatnio modliłem się o oczyszczenie mojej seksualności, bo stanowiło to dla mnie spory problem w relacjach z ludźmi. Miałem też obrzydliwe wizje penisów wkładanych mi do ust i aż podejrzewałem że byłem molestowany seksualnie w dzieciństwie. Odreagowałem wcielenie prostytutki. Byłem kruchą, wrażliwą dziewczyną która chciała być szczęśliwa i kochana a zainteresowała się branżą z powodu biedy. Odreagowałem nienawiść do siebie jako tamtej osoby i nienawiść za sprzeniewierzenie ciała, i poczucie że nikt mnie nie rozumie bo zrobiłem to z przymusu, pogardę. Podczas sesji rebirthingu terapeutka pomogła mi ustawieniami hellingera, o czym nigdy wcześniej nie czytałem, ona weszła w rolę tej dziewczyny z przeszłości a ja jej oddawałem wszystko co "jej" i wtedy właśnie wykrzyczałem największą pogardę i nienawiść. Okazało się bardzo skuteczne. Po sesji poczułem się jak zwykle lżej ale w całkiem inny sposób. Potem w pociągu czułem taką czystą przyjemność na dolnych czakrach jakiej nie zdawałem sobie sprawy że może istnieć i luz, tańczyłem sobie do muzyki w słuchawkach i tak lekko na dole. Teraz widzę że szukałem seksu będąc tak poobciążany że nie mogło to być dla mnie przyjemne. Zniknęło mi spore parcie na seks bo czuję się po prostu przyjemnie. Otworzyło mi to też furtkę do pracy nad finansami, wiem że to wcielenie obciążyło mi temat, zresztą urodziłem się jako syn właściciela burdeli który kupował mnie za pieniądze i zawłaszczał..
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-02, 21:45:32
Kurczę, po tej dzisiejszej sesji polubiłem bliski kontakt z innymi ludźmi! Troche jestem nieobyty ale w pociągu siedziałem obok takiej fajnej dziewczyny, niewiele sie odzywaliśmy do siebie ale było to dla mnie takie przyjemne!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-04, 15:04:39
Piszę mój życiorys na terapię na którą uczęszczam i zadziwia mnie ile przypomniałem sobie przykrych rzeczy z mojego dzieciństwa. Jak to, że kiedy miałem 5 lat dużo chorowałem i rodzice dostali skierowanie dla mnie do sanatorium, gdzie jak już mnie zawieźli to chciałem żeby jak najszybciej jechali spowrotem "bo rodzice innych dzieci już pojechali". Potem miałem bójki z innymi chłopakami, pamiętam to mgliście i przeniesiono mnie do dziewczynek gdzie chyba dobrze sie bawiłem. Miałem być w sanatorium 4 tygodnie a byłem 3 bo podobno się załamałem, moczyłem łóżko i gryzłem pidżamę. Coś mgliście mi się kojarzy ale nie wiem o co chodziło :(

Doszedłem do wieku 15 lat i się zaciąłem, jestem w pociągu a tu nie wypada ryczeć.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-05, 00:58:50
Ah, medytacje erotyczne (część z Beatą Augustynowicz) są świetne - medytacja jest głównie o otwieraniu się na przyjemność i błogość - a to jest dokładnie to, czego mi trzeba było. Przyjemność jest przeciwieństwem cierpienia, które tak długo i namiętnie praktykowałem. Przyjemność jest paliwem napędowym entuzjazmu do działania. Przyjemność jest super! :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-01-05, 01:42:22
Clint
'
Ostatnio chodzi mi ta medytacja po głowie, by zacząć słuchać. Dzięki, bo tym wpisem tylko mnie zachęciłeś bardziej:)
Ps Płytki nie dalam Leszczowi, mijaliśmy się, wyślę Ci pocztą, podaj tylko adres na priv.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Fia w 2012-01-05, 11:48:52
Sebastian,
dla równowagi może warto spisać życiorys wyłącznie z tym, co fajnego i miłego pamiętasz... :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-05, 12:09:14
Fia,

to mnie zainspirowało. I ja napiszę co miłego z życia pamiętam. Nie ma to jak pozytywna odmiana po latach grzebania się w śmieciach ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-05, 12:31:37
Fia spotkały mnie setki fajnych rzeczy i jestem tego świadom. Zawarłem je też w moim życiorysie na terapii. Z tym nie mam problemu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-01-05, 23:19:45
Zrobiłem tak pyszną zupkę, że nie mogę przestać jej jeść i chyba padnę z przejedzenia :)))
Cena mistrzostwa? :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-05, 23:24:08
Leszku,
Pochwal się przepisem ; )

Niech inni też staną się mistrzami kreacji zupy
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-05, 23:29:23
Dołączam się do poprzedniego posta
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-01-05, 23:49:35
Podstawa to INTUICJA :))

A reszta to składniki dobrane tak, jak ona podpowiedziała: por, marchewka, seler, pietruszka (korzeń), odrobina kapusty pekińskiej, kostka sojowa, kostki rosołu wegetariańskiego, no i woda :))
Ale najważniejsze to chyba był fix azjatycki Bami Goreng. 
Po ugotowaniu do zestawu doszła śmietana, sos sojowy (mało) i olej sezamowy.

A teraz uwaga!
Nigdy nie udało mi się 2 razy ugotować takiej samej zupy :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Fia w 2012-01-06, 15:15:32
Mam olej sezamowy w lodówce, nie wiem co z nim zrobić i tak stoi..., bo smakuje hmm... odmiennie od innych olejów. Może faktycznie do zupy się nada... i wrescie sie go pozbędę. A kupiłam bo czytalam w książce takiego chińskiego doktora, że warto go spożywać. Wg niego olej, którego nie da się zmyc z rąk  jedynie wodą, nie nadaje sie do spożycia... a ten jest wg niego "najlżejszy".
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2012-01-06, 15:41:23
No właśnie, może ktoś mnie oświeci w sprawie oleju sezamowego. Udało mi się kupić dwa. Pierwszy był grecki, w jasnym kolorze, smakował sezamem, miał łagodny, delikatny smak. Potem nie mogłam go znaleźć i kupiłam sezamowy innej firmy, ciemnobrązowy. Podobno z prażonego sezamu. Pachniał i smakował spalenizną, ale może ja się nie znam na wyrafinowanym prażeniu. Na etykiecie była informacja, że olej ten może być spożywany jedynie na zimno, np. do sałatek. Chyba jak ktoś lubi smak węgla w sałatce. Jakie są wasze oleje sezamowe?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-06, 18:00:35
Leszek potrafię się z tym zgodzić że nie da sie zrobić 2 razy tej samej potrawy, a może nie ma się 2 razy dokładnie takiego samego zapotrzebowania, które wyznacza co nam najlepiej smakuje?

Kiedyś zrobiłem pyszną sałatkę z kiełków słonecznika i tak mi smakowała że na tamtą chwilę czułem że to jest tak dobre że mogę to jeść do końca życia. Ale przejadła mi się i w tej chwili nie miałbym na nią ochotę. Tak samo sushi, które przyrządzałem ostatnio codziennie przez około 2 tygodnie. Dzisiaj to zastąpiłem makaronem z sosem pesto i czuje sie dużo lepiej, a przecież sushi było wyśmienite ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-01-06, 18:28:02
"Nigdy nie udało mi się 2 razy ugotować takiej samej zupy :))) "

trans mnożenia doświadczeń ??? :-P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2012-01-06, 20:32:57
chciałam wyznać że w końcu otrzymałam zrozumienie, pojawiła się świadomość połowy tego co przeżywam od tylu lat... to wszystko było mi przekazywane, ja niby rozumiałam, wiem teraz na czym to polega, dowiedziałam się już na samym poczatku jak pojawiłam sie na forum Cudownego Portalu... to co się ze mną działo... to wszystko w tamtym czasie i teraz to zdarzenie, wypadek... nie znam wszystkich odpowiedzi dlaczego, ale nie muszę znać, nie potrzebuje, na teraz wiem tyle ile mi jest potrzebne, z czym jestem bezpieczna, nie mogę wiedziec wszystkiego od razu, nie na raz bo to by mnie zniszczyło... duzo siędowiedziałam już, i wiem o co mi chodzi. jest mi tylko przykro, że tyle istot zraziłam do siebie które przyszły mi z pomocą, to mnie trochę boli. Najważniejsze że znam rozwiązanie, wiem już, to wymaga ode mnie uważnosci... jeszcze przezywam załamania, to nie będzie dla mnie łatwe... dostałam wskazówki, przez tyle czasu je dostawałam, gotowe rozwiązania, z których nie mogłam skorzystać, bo to co czułam było silniejsze ode mnie, ponad mnie. Dziekuję, że zroumiałam, dziękuję, za to wszystko co otrzymałam. Zrozumiałam SIEBIE.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-01-06, 22:47:31
Mariusz
 Zaraz widać, że gotowanie zup jest Ci obcą czynnośvią :)))

Mogę natomiast przyznac,że niektórym wychodzą potrawy o identycznym smaku. Moja babcia zawsze potrafila rozgotować kalafiora tak, ze miał smak gorzkawo - mdły. Potem z tą sztuką spotykałem się na stołówce studenckiej i w szkole, w której pracowałem. Mnie się powiodła tylko raz - kiedy się zagapiłem i za późno skończyłem gotowanie.
Poza tym kalafior w moim wykonaniu zawsze mi smakuje :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-01-06, 22:49:11
Aurelia
 Wspaniale! Gratuluję! :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: FDX w 2012-01-06, 22:50:17
jak sie ma przepis jak np maja w restauracjach to zawsze wychodzi ten sam smak bo dodaje sie zawsze tyle samo skladnikow i zawsze robi sie danie w ten sam sposob. a jak sie improwizuje to raczej drugi raz taki sam smak nie wyjdzie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-01-06, 22:56:46
W restauracji hinduskiej otrzymuję potrawę identyczną z tą, jaką robię sobie w domu. Bo to z identycznego gotowca :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-01-06, 22:59:05
Ciekawe czy można czerpać energię z samej wizualizacji np. z zupy.

Leszek jak piasałeś o tym kalafiorze to poczułem zapach i smak :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-01-06, 23:39:21
Materusz
Można. Ale nie polecam :)) Ja wolę zjeść coś konkretnego.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tola w 2012-01-06, 23:44:08
Panie Leszku

Dlaczego Pan nie poleca?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-01-06, 23:48:25
Pamietam, jak przekazywałeś komuś mikroelementy wahadłem a przy okazji kilka osób pobierało te mikroelementy też dla siebie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-07, 00:34:32
Prawie 3 lata piszę afirmacje i różne reakcje oraz odpowiedzi z podświadomości mi wychodziły, ale dzisiejsza była całkowitą nowością.

Gdy pisałem że "jestem wystarczająco przystojny i atrakcyjne seksualnie" to moja pś najzwyczajniej w świecie parsknęła ze śmiechu. To było niezwykle nagłe i silne odczucie takiego wewnętrznego "pfff" powstrzymującego śmiech, żeby mnie nie urazić. Cóż, przynajmniej próbowała - doceniam intencje :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-01-07, 00:38:48
A teraz odnieś to do ew. ocen z zewnątrz w kwestii twojej atrakcyjności :) (nie mówię że z tego wcielenia).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-07, 00:43:46
Z tego też - kochana siostra :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-07, 23:27:24
Rozwaliły mi się moje jedyne adidasy(zawsze miałem tylko jedną parę na raz), więc z lekką nutką niepewności zapytałem ojca czy by mi nie zasponsorował nowych butów. W efekcie wróciłem ze sklepu aż z dwiema parami nowych adidasów(z jego inicjatywy).

Czy to oznacza, że otwieram się na świadomość nadmiaru? :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-01-07, 23:52:08
Clint

Pięknie:)

Ja mialam ostatnio taka sytuację, że pojawila sie w pracy promocja dla pracownikow 90% na okreslony towar( bardzo fajny). Wybralam bardzo duzo rzeczy, glownie na prezenty dla roznych osob, taka mialam ochote, zrobic niespodzianki.
Odlozylam te rzeczy i mialam zaplacic dnia nastepnego, a okazalo sie, ze uszczuplono liste nastepnego dnia, prawie o  wszystkie rzeczy ktore ja wybralam. Zastanawialam sie o co chodzi. W sumie te rzeczy i tak byly przecenione zaraz na 70%, a dla mnie byla tylko niewielka czesc z tych planowanych zakupow. Wyszlo na to, ze ja sobie jak kupilam to co wybralam dla siebie ze znizka 70% zaplacilam podobna kwote jakbym wziela te wszystkie swoje i prezenty z 90% znizki. Doszlam do wniosku, ze te osoby chyba nie mialy intencji dostac tych fajnych rzeczy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-01-08, 00:21:16
u mnie bylo dzisiaj tak:

rano wyrazilam w myslach jak bardzo niekomfortowo sie czuje, ze musze pieniadze przeznaczona na przyjemnosci przeznaczyc na prozaiczne wydatki typu apteka, paliwo, doladowanie karty telefonicznej. Bylam na krawędzi rozpaczy ( babski foch )a jednoczesnie dobitnie  zażądałam, w formie myślokształtu, chociaż cos tam do siebie mamrotałam pod nosem, że potrzebuję forsy, kilka razy to chyba powtórzyłam. Wieczorem dostałam w prezencie 2 razy tyle, ile wydałam rano na tą aptekę, paliwo i karte tel. Musiałam byc nieżle skoncentrowana rano i nieCHCĄCY doprowadziłam do materializacji, ha ha. 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tola w 2012-01-08, 00:27:21
Clint, Amelka

Gratuluję : ))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-08, 12:40:51
Wczoraj byłem w odwiedzinach u moich dobrych znajomych. Niby fajnie, śmialiśmy się, żartowaliśmy, pogadaliśmy, obejrzeliśmy film i było w tym dużo szczerości, ale jak tylko wyszedłem od nich skuliłem się i objąłem na wysokości gardła. Cały czas u nich spędzony mimo wszystko mocno coś wypierałem. Obudziłem sie dzisiaj z całym obolałym brzuchem i zblokowaną drugą czakrą. Zrobiłem sobie sesję oddechową na siedząco i wychodziły okrzyki bojowe i generalna chęć zabicia wszystkich i wszystkiego i moja krzywda i znowu to przykre wspomnienie że zostały same zgliszcza i już nikogo nie ma :(((( i ta straszna samotność

Biorę się za ułożenie całościowego dekretu pt. "Relacje z innymi ludźmi"
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-10, 01:12:12
Dzisiaj na terapii miałem swoje 40 minut, żeby powiedzieć o moim życiu. Opowiedziałem obiektywnie, popłakałem się w pewnym momencie, dobrnąłem do końca. Potem był czas na reakcje grupy. Zamiast uznać moje cierpienie, większość ludzi widziała we mnie agresywnego skurwiela, który przedmiotowo traktuje kobiety. Chciałem sprostować ale dyscyplina na terapii mi na to nie pozwoliła.

Wystawienie na te odczucia innych i ich krytykę coś we mnie uwolniły. Chodziłem cały dzień w depresyjnym nastroju bo czuję że grupa opisała mnie na opak. Czuję się niespełnionym romantykiem który dla każdego chce dobrze i uwielbiał kiedyś uszczęśliwiać kobiety.

Coś we mnie pękło. Widzę że moim celem, priorytetem w relacjach międzyludzkich było uznanie przez innych mojego cierpienia i tego że miałem ciężko w życiu. Ale ludzie jakoś nie chcą tego uznać, nawet jak czarno na białym to wykładam. Dlatego chcę się z tym pogodzić i moją intencją teraz jest żeby zmienić priorytet w relacjach z potrzeby uznania że było mi ciężko, na spełnienie, zadowolenie, bycie zrozumianym, czucie się bezpiecznie, w porządku. i NIEczucie tej strasznej izolacji która przeszkadza mi w rozumieniu się z innymi ludźmi. Nie wiem wciąż z czego to wynika.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-10, 09:19:39
Sebastian,

ważne, że sobie uświadomiles te oczekiwania, presje wobec siebie. Ci ludzie z terapii patrzyli na Ciebie przez pryzmat swoich doświadczeń, traum i wyobrażeń o związkach itp. Być może nie potrafili ocenić Cię inaczej. Najważniejsze, abyś to Ty potrafił traktować siebie wyrozumiale i z akceptacja dla swojego zachowania w przeszlosci. Ja mialam cos podobnego, chcialam aby dostrzegano moje cierpienie bo to mi podnosilo samoocene i jednoczesnie nadawalo sens moim porazkom i wysiłkom. Mialam jakies wytlumaczenie dla mojego zycia. Potem sie okazalo ze ciagle tkwie w depresji, a uznanie jest chwilowe. Wykorzystaj swoje niemile doswiadczenia najlepiej jak potrafisz. Sam zmienisz podejście do siebie i tego co sie dzialo, wtedy ludzie zaczną postrzegać Cię inaczej; widocznie nie możesz jeszcze wiele przetrawic skoro oceniali Cie jak wlasnie opisales. Nieuzdrowione emocje sprowokowaly do takich reakcji.

Pojscie na taka grupe i wystawienie sie na krytyke jest fajnym doswiadczeniem, ale nie powiem stresujacym gdy ma sie wiele obciazajacych doswiadczen, a szczególnie reakcji zwiazanych z fobiami. Trudno jest sie "wyflaczyc" (jak to mowia u mnie na zajeciach).

Poczucie izolacji z ludzmi moze wynikac z poczucia innosci - przekonania ze doswiadczalem czegos innego, a tym samym wyjatkowego.Też tak mam, trzymam sie bardziej na uboczu, nie angazuje sie w blizsze znajomosci z ludzmi. Czekam az pojawia sie osoby, ktore na prawde ze mna harmonizuja. Tu nawet nie chodzi o to, ze na nich czekam i chce wlasciwej oceny, wybielania mnie. Ocenic nie rowna sie akceptować ze zrozumieniem. Najpierw to ja chce dojrzalej siebie traktowac, a tym samym stworzyc madre relacje, w ktorych bede mogla wykorzystac moje doswiadczenie, nie do przepychanek i manipulacji a dla dobra mojego i poznanych osob.

Poza tym u Dda poziom bezpieczenstwa w relacji musi byc o wiele wyzszy niz przecietny aby cokolwiek dalo sie ruszyc. Moze tu o lęk tak na prawdę chodzi? W moim przypadku tak.
:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-10, 13:19:59
Sebo,
wybierasz takie doświadczenia, żeby sobie pokazać, że dążenie do tego, by uznano Twoje uzasadnione cierpienie to droga na manowce.
Chodzi o to, żebyś sam uznał swoje cierpienia, sam siebie zrozumiał i otoczył opieką, bez względu na to, co myślą o Tobie inni, a nie wciąż walczył o akceptację. Wtedy otworzysz się na ludzi, którzy będą Cię rozumieli, a gdy będziesz spotykał innych, to zasadniczo będziesz miał w dupie to, że Cię nie rozumieją.

Ja miałam podobne doświadczenia do Twoich. Też ciągle szukałam zrozumienia (i miłości) tam, gdzie go nie mogłam dostać. I kiedy na pewnych rozwojowych zajęciach moje problemy zostały przez innych "wyśmiane" jako wymyślone, błahe, itd., doznałam olśnienia: co ja właściwie robię? przecież to, czego chcę jest niewykonalne. Nie mogę nikogo zmusić by mnie zrozumiał, ale mogę sama siebie zrozumieć i nie pchać się tam, gdzie mnie ranią. Bo tylko na swoje własne zachowanie mam wpływ.
Poczułam się wtedy taka wolna i taka szczęśliwa, jak nigdy w życiu :) Tak, to doświadczenie było mi naprawdę potrzebne.
Oczywiście to nie jest kwestia doznania jednego olśnienia, a dłuższego procesu. Ale chodzi o to, żeby obrać odpowiedni kierunek :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-01-10, 13:47:27
największym sukcesem od początku rd, uznaje to że zanika mi chroniczne napięcie (ból) w głowie, na tyle oczuwalne jest to ostatnio, że czuje ogromną ulgę, i coraz większy luz w głowie. Odkąd pamiętam miałem to napięcie, a często ból główy i stres, teraz mi to zanika, i czuję w głowie coraz większy luz i spokoj. Mam nadzieje że będzie to na stałe :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-10, 15:03:59
Felicite, Ania obie macie rację. Dostrzegam w sobie to co piszecie i dostrzegam coraz bardziej to co piszecie żeby wyjść z tego kółka. Dzisiaj na zajęciach też sporo sobie uświadomiłem, wdałem się w emocjonalną dyskusję gdzie krzyknąłem głośno, dużo sie ze mną oczyściło i zniknęła część mojego poczucia izolacji. Oby tak dalej.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-10, 17:34:54
Sebo
Zainspirowałeś mnie :) Rzeczywiście to istotne, aby nie chcieć aby inni rozumieli moje cierpienie i problemy, ale żeby rozumieli to co we mnie cenne i wartościowe. Czyli od strony innych ludzi zamiast całkowitego zrozumienia, wystarczy zrozumienie tego co jest rzeczywiście istotne.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-10, 17:40:00
Mi poznikało dużo z fobii społecznej, traum ograniczających normalny, korzystny dla mnie kontakt. Nie powiem - moje relacje z ludźmi na uczelni sa raczej powierzchowne, za to calkowicie korzystne lub neutralne. To sobie wypracowalam, ze sie dobrze czuje i bezpiecznie wsrod ludzi. Nie mam potrzeby poruszac pewnych tematow, rozmawiam na tyle na ile moge sobie pozwolic. W domu samotnosc, ale istnieja osoby poza rodzina, z ktorymi moge porozmawiac na tematy duchowe. Doceniam jakosc moich relacji, a nie juz ilosc. Jest tak jak jest, o wiele lepiej niz kilka lat temu. Przynajmniej jestem szanowana w srodowisku w ktorym funkcjonuje - nauka i te sprawy.

Boli mnie jeden temat. Nie dociera do mnie ze moja rodzina jest jaka jest - tzn ze nie chca ze mna juz rozmawiac tak jak kiedys. Kiedys nie bylo rewelacyjnie, teraz jednak jest totalnie plytko. Czasem probuje sie zwierzac, powiem dwa zdania i slysze - nie zadreczaj mnie, odczep sie, chcesz abym umarla? Wtedy denerwuję sie ze nadal nie zrozumialam. Nadal szukam kontaktu i mam nadzieje w tej patologii na kontakt. Po co? Przeciez na uczelni i zwiazkowo moze mi wystarczyc. Cos mnie jeszcze trzyma. Czasem z radoscia podchodze do matki i chce rozmawiac, ale jest zly nastroj, opryskliwosc, wykorzystywanie tego co opowiem. Kiedys rozmowy byly dluzsze, teraz czuje ze mieszkam z obcymi sobie osobami. Jak ludzie ktorzy po latach stali sie inni, dalecy. Bardzo dalecy. Niecierpliwi, pelni traum. Im ja jestem bardziej swiadoma i przytomna, tym bardziej oni sie oddalaja. Przestaja do mnie pasowac? Nie ta harmonia? Moze juz pewne traumy nie rezonuja z moimi - bo moje po prostu uzdrowilam? Czasem odzywa sie we mnie jakas frustracja, mam zamiar to wziasc na Eft lub Whh - to jakas niespelniona potrzeba braku kontaktu, szukania pocieszenia. Po co ja sie pcham tam gdzie jest zle? Matka nie potrafi mi dac bliskosci, ku mojemu zdziwieniu ja widze ze potrafie dawac ją ludziom. I jestem w tym szczera, kochajaca. Potrafie dawac poza rodzina to czego nie mialam. Nie jestem żebrakiem, wrecz przeciwnie potrafie kochac i byc otwarta. :)

Macie pomysl na jakies afirmacje dla mnie? Aby tak nie lazic za ta matka, przeciez ona i tak sie meczy rozmowa ze mna po paru zdaniach. Cos na korzystne dla mnie towarzystwo? Bez sesji trudno mi sie odniesc do tego tematu. ...

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-01-10, 17:45:17
Może w innym wątku powinnam, w offtopicu, ale nie chcę przerywać trwającej tam dyskusji;-) i tu zapodam. Koleżanka odchodzi z pracy po 7 latach, składamy sie na prezent dla niej. Licze ze uzyskamy około 350 zł. Ale nie mam pomysłu na prezent. Wy jesteście tacy kreatywni i macie takie fajne pomysły(bez ironii serio piszę) więc może Wam sie coś nasunie. Ona generalnie interesuje sie troche i medycyna naturalna i zdrowa zywnoscia, cwiczyla joge, ale jej dysk wypadł no i koniec.
Dzis sie smiali zeby kupic jej kociołek do gotowania ryżu albo 10 kg ryzu jakiegos specjalnego albo talon na sklep ze zdrowa zywnoscia:D. Ale wolalabym by to było cos trwałego. Książka ciężko wybrac, myslalam o bizuterii w aparcie, zawieszka plus kolczyki ale chyba za mało kasy uzbieram. Dzieki z góry za jakieś pomysły.
a no i chciałam wyznać, ze w pracy mam konkurs na haslo i logo naszych dwóch zespołów, kiedys gdy mialam wiecej wyobrazni moze bym potworzyla, teraz niestety sie nie podejme. A szkoda, bo ponoc atrakcyjna nagroda. Kurcze, zebym sie w koncu jakoś odblokowała...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-10, 17:46:03
BlackRose
Może warto zacząć od klasycznego "zwracam wolność mojej matce"?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-10, 17:50:07
To fakt. Ciagle wierze ze jest inna. Dam jej spokoj
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-10, 17:52:05
Ona manipuluje wszystkim, poczuciem winy. Manipuluje rozmowa, ogranicza celowo - bo wie ze ktos jej potrzebuje, wiec nagle ją ucina i robi ciche dni.... Trudno to ogarnac opanowac, rozmiar tej glupoty wynikajacej z traum jest nieprzecietny. Chyba nie warto abym analizowala a zabrala sie za zwracanie wolnosci, przebaczanie itp.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2012-01-10, 18:28:20
Ania,
http://www.nepalshop.pl/product_info.php?products_id=663
od razu mówię, że to nadaje się na prezent dla mnie;) a nie koniecznie dla Twojej koleżanki, ale to była pierwsza rzecz jaka mi się nasunęła po przeczytaniu orientacyjnej ceny i z grubsza zainteresowań. Może przyda się jako inspiracja. Jedni lubią ciekawe rzeczy, inni wolą zdecydowanie coś typowego.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-10, 18:36:45
Sajanka u mnie to wyglądało tak, że chciałem rozmawiać o emocjach, sprawach rodzinnych i nawet nie rodzinnych problemach. W moich rodzicach było poczucie winy, które pomogłem im zbudować obwiniając ich przez lata. Przez to trudno się otworzyć na normalną komunikację. Moja mama też mnie nie chce słuchać, choć wspiera mnie jak potrafi. Tak samo tata z którego często wciąż robię kata.

Kluczem jest uzdrowienie tematu, cierpliwość w stosunku do siebie, danie sobie miłości. Dzisiaj miałem wątpliwości co do projektu z którym zaczynam, i przytuliłem siebie samego obejmując się. Pomogło. W ogóle ostatnio ludzie mnie przytulają i dają wsparcie a dzieje się tak wtedy kiedy rezygnuję z agresywnego zabiegania o to.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-10, 18:38:14
Clint - a ile przestrzeni na kreatywność się robi, kiedy się to odpuści.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-10, 18:50:22
Dzięki za podpowiedzi. Wychodzą mi emocje i wiem, że ona na zmianę mnie przyciąga do siebie i odrzuca. Ciagle te teksty o dreczeniu, jakbym za duzo mowila...raz na dzien. Popisalam ta afke na zwrocenie wolnosci i wyszly bardzo silne opory. Tak na prawde zrobilam sobie tescik skojarzen -

nie moge odpuscic mojej matce - bo musze ciagle udowadniac ze jestem dobra, w porzadku i ze zasluguje na milosc.

nigdy sie od niej nie odczepie - bo nie chce poczuc ze tracilam przy niej czas bez milosci

Totalne pomieszanie. Wyplakalam sporo, dalej zrobie sobie po symptomach sesje. Nie cierpie tego manipulowania mna, kontaktem - wabienie mnie a potem odrzucanie. Te wstretne ciche dni w domu, kazdy lezy na kanapie...tylko ja mam odwage robic cos ze soba, w pelni akceptuje cos takiego jak terapia. Po co ja cos wymuszam? chce juz sie uwolnic i odpuscic.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-10, 18:56:28
Możliwe że jako małe dziecko byłaś manipulowana i nie wytworzyły się u Ciebie prawidłowe granice. Mam na myśli to, że w głębi czujesz nieufność i krzywdę, ale potrzeba miłości lub akceptacji jest silniejsza. W ten sposób wystawiasz się na atak ze strony mamy za każdym razem kiedy z nią rozmawiasz, bo ta nieufność/krzywda to nic innego jak podatność na kolejne skrzywdzenie. Tak było w moim przypadku.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-01-10, 19:04:21
Maciejka
Dzięki:-). Mysle, ze znajde cos z tego na prezent dla niej od siebie, bo nie wiem czy 27 "powaznych:D" pracownikow firmy z branzy motoryzacyjnej zniosłoby ze ich pieniądze poszlyby na cos, czego nie rozumieją;-). Ale stronka  zainspirowala mnie do poszukiwan w tym kierunku.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-10, 19:13:50
Tak Sebastian, pewnie masz rację.

Chodzę po pokoju i trochę pukam". Najważniejsze, że sporo mi się uświadamia i nie jestem już taka otępiała w temacie relacji z matka.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-10, 19:21:25
Ja w takiej sytuacji staram się zachować granice, proszę Boga o odtworzenie prawidłowych granic, wtedy przestaję się pchać tam gdzie mnie krzywdzą ale wychodzi ze mnie samotność i rzeczy które to pchanie się powodowały.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-10, 19:40:01
Ja ostatnio modlę się tylko o prowadzenie i jak najkorzystniejsze rozwiązanie moich spraw. Takie powierzanie się temu co najlepszego może się wydarzyć.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-01-11, 23:13:18
BlackRose
Ja ostatnio też jadę na tym samym wozie. Obyśmy daleko zajechali :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-12, 09:36:02
Lucjan,

i dużo się zmienia, to działa. Pojawiają się sytuacje, które pozwalają mi na szybkie odczucie różnicy, na szczęście w sposób pozytywny. Będzie ok ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-12, 09:55:37
Oprócz tego powróciłam do jogi i pływania. Zadbam o ciało, dużo oddychania i odpoczynku. To działa czasem lepiej niż niejedna sesja.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-01-12, 10:13:03
Choć przyznam, że od czasu do czasu nachodzą mnie lęki, obawy, że jakto możliwe, iż jakiś niewidzialny Bóg zaopiekuje się mną w tym materialnym świecie... Z drugiej strony wiem, że choć dla większości ludzi to bzdury, to jednak to działa i otrzymuję naprawdę fajne błogosławieństwa.
Jeszcze chyba nie do końca ugruntowałem PEŁNE zaufanie do Boga.
Ja również ćwiczę jogę, relaksuję się i przeznaczam czas na pełny odpoczynek - wtedy najłatwiej jest docenić to, co się otrzymało i w ogóle to co się ma.
Zatem jedziemy dalej! :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-01-13, 12:14:13
Ostatnie kilka dni medytuję nad tematem "odrzucenia", odrzucanie przeze mnie innych, odrzucanie mnie przez innych. Bardzo do mnie silnie przychodzą właśnie takie doświadczenia w ostatnim czasie. Najbardziej mnie wkurzało, gdy są takie sytuacje, gdy mnie odrzucają Ci co chcę ich towarzystwa, a chcą Ci, których nie chcę. Uff, trudne to wszystko, ale mi się powoli układa odpowiedź następująca.

Bardzo ważna w życiu jest do przerobienia lekcja odrzucania. Niezbędna wręcz do rozwoju, ja do tej pory chyba za bardzo nie akceptowałam tego, że coś odrzucam, albo, ze mnie odrzucano - to idzie w obie strony.

Lekcja odrzucenia jest niezbędna szczególnie, dla tych, którzy maja wzorzec mnożenia doświadczeń (niebiescy). Zobaczyłam jak bardzo jest trudno czasem wytrwać w tym, ze nic się (pozornie) nie dzieje, jestes sam w pokoju i wyrzuca Cię gdzieś wyjść, cos przeżyć, nie wiesz dokładnie co, ale takie uczucie zna każdy. Byle nie siedzieć za długo samemu, wyjść do ludzi, coś zrobić. No i właśnie w tym momencie odkryłam, ze warto jest przeczekać tą presję (może ona byc z zewnątrz-ktoś CIę gdzieś ciągnie, a ty nie wiesz czy masz na to do końca ochotę, albo z wewnatrz - ty czujesz, ze zwariujesz jak gdzies nie pójdziesz, nie przeżyjesz czegoś nowego).

Dobrze jest byc ze sobą i poczekać na ten prawdziwy impuls wypływający z tego co chcesz prawdziwie z trzewi, z WJ.

Świeże te jeszcze moje przemyslenia, jakby ktoś miał podobne przemyślenia, to posze o podzielenie się.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-13, 19:56:10
BlackRose,
"Boli mnie jeden temat. Nie dociera do mnie ze moja rodzina jest jaka jest - tzn ze nie chca ze mna juz rozmawiac tak jak kiedys. Kiedys nie bylo rewelacyjnie, teraz jednak jest totalnie plytko. Czasem probuje sie zwierzac, powiem dwa zdania i slysze - nie zadreczaj mnie, odczep sie, chcesz abym umarla? Wtedy denerwuję sie ze nadal nie zrozumialam. Nadal szukam kontaktu i mam nadzieje w tej patologii na kontakt. Po co? Przeciez na uczelni i zwiazkowo moze mi wystarczyc. Cos mnie jeszcze trzyma. Czasem z radoscia podchodze do matki i chce rozmawiac, ale jest zly nastroj, opryskliwosc, wykorzystywanie tego co opowiem. Kiedys rozmowy byly dluzsze, teraz czuje ze mieszkam z obcymi sobie osobami. Jak ludzie ktorzy po latach stali sie inni, dalecy. Bardzo dalecy. Niecierpliwi, pelni traum. Im ja jestem bardziej swiadoma i przytomna, tym bardziej oni sie oddalaja. Przestaja do mnie pasowac? Nie ta harmonia? Moze juz pewne traumy nie rezonuja z moimi - bo moje po prostu uzdrowilam? Czasem odzywa sie we mnie jakas frustracja, mam zamiar to wziasc na Eft lub Whh - to jakas niespelniona potrzeba braku kontaktu, szukania pocieszenia. Po co ja sie pcham tam gdzie jest zle? Matka nie potrafi mi dac bliskosci, ku mojemu zdziwieniu ja widze ze potrafie dawac ją ludziom. I jestem w tym szczera, kochajaca. Potrafie dawac poza rodzina to czego nie mialam. Nie jestem żebrakiem, wrecz przeciwnie potrafie kochac i byc otwarta. :)

Macie pomysl na jakies afirmacje dla mnie? Aby tak nie lazic za ta matka, przeciez ona i tak sie meczy rozmowa ze mna po paru zdaniach. Cos na korzystne dla mnie towarzystwo? Bez sesji trudno mi sie odniesc do tego tematu. ..."

Rozumiem Cię doskonale. Mam bardzo podobne doświadczenia.
Napiszę do Ciebie, ale dużo będzie też do mnie :)

Nadal reagujesz jak dziecko, szukając miłości i zrozumienia u mamy i wierząc, że ona Ci to da. Zaniedbujesz (odrzucasz) przy tym siebie.
Musisz po pierwsze, zobaczyć Twoją mamę taką, jaka jest naprawdę, przekonać się, że nie da Ci tego, czego od niej oczekujesz (świadomie to wiesz, ale podświadomie nadal wierzysz w coś przeciwnego). I po drugie, przekonać siebie, swoje wewnętrzne dziecko o tym, że Ty sama potrafisz sobie to dać.

W tym celu napisz dwa listy.
Pierwszy do swojej malutkiej, zaniedbywanej przez Ciebie dziewczynki. W tym liście przeproś ją za to, że zamiast niej wybrałaś mamę (osobę, która krzywdziła Cię, której Ty nic nie byłaś winna), że zaniedbywałaś ją i że jej nie rozumiałaś i nie wspierałaś tak, jak tego potrzebowała. Pozwól jej na wypowiedzenie się. Zapytaj ją, co czuła, gdy ją krzywdzono. Niech napisze do Ciebie (możesz to zrobić nie dominującą ręką), jak bardzo była samotna i przerażona nieludzkim traktowaniem. Pozwól jej okazać wściekłość oraz gniew i zapewnij, że zawsze będziesz przy niej, choćby nie wiem co się stało.
W liście do mamy wypisz wszystko, co Ci robiła i co nadal robi. Napisz jej, co teraz czujesz i co czujesz teraz do niej.  Napisz jej też to, co chciałaś jej powiedzieć jako dziecko, a na co nigdy się nie odważyłaś. Napisz, jak bardzo Cię skrzywdziła ( i nadal krzywdzi).

Ten list jest nie po to, żeby ją obwiniać, ale po to, żeby przekonać Twoją podświadomość jaka jest prawda, czyli jak bardzo mama zaniedbywała Twoje potrzeby (i nadal zaniedbuje) i że nigdy się nie zmieni. Chodzi o to, żeby wyrobić sobie współczucie do małej krzywdzonej dziewczynki, którą byłaś i oburzenie na osobę, która Cię krzywdziła.
Wszelkimi możliwymi sposobami przekonuj siebie, jak wygląda rzeczywistość. A wygląda tak, że matka nigdy nie da Ci tego, co potrzebujesz. To możesz dać sobie tylko Ty sama.
Możemy i mamy nawet taki obowiązek (i jednocześnie prawo), wobec siebie.  I jeżeli go nie dopełniamy (nie kochamy, nie rozumiemy, nie opiekujemy się sobą odpowiednio), to żądamy, żeby inni to robili. Za nas. A tymczasem nikt takiego obowiązku wobec nas nie ma.
W gruncie rzeczy jest to bardzo egoistyczne postępowanie.
No ale nie chodzi o to, żeby oceniać, ale o to, żeby uzmysłowić sobie, że to my (i tylko my) jesteśmy w stanie zmienić rzeczywistość wokół siebie. Nie jesteśmy już bezbronnymi i nieporadnymi dziećmi, które były skazane na łaskę i niełaskę rodziców i które – aby przeżyć – musiały zaprzeczać prawdzie. Możemy teraz tę prawdę odkryć i same zaspokoić swoje własne potrzeby :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-13, 20:55:33
Zapomniałam dodać, że listu do matki nie pisze się po to, żeby go jej wysłać, czy dać. On ma służyć mnie, a nie mojej matce :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-13, 21:28:22
Felicite,

Dziękuję za zainteresowanie i mądre rady. Zapewne zastosuję się do nich i napiszę listy. To dobra sprawa. Od paru dni pracuję z poleconą mi afirmacją "Zwracam wolność mojej matce" i to pomaga, coś na pewno odpuściło, jest lżej i nie ma takiej burzy w powietrzu jak dawniej.

Tak, reaguję jak dziecko, w bardzo wielu aspektach. Nasze wewnętrzne, skrzywdzone dziecko jest większość czasu samotne i zaniedbane, ale to w dużym stopniu przez nas samych - ponieważ nie zajmujemy się nim, tak samo jak czynili nasi rodzice. A ono potrzebuje pocieszenia, zrozumienia, okazania mu miłości. Czas zaopiekowac się sobą i przyjrzeć czego pragnie ta mała dziewczynka :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-13, 22:56:38
Dzisiaj stwierdzam, że wróciłem do momentu w którym byłem w 6 klasie. Nie wiem o czym rozmawiać z ludźmi. Uczę się relacji z innymi jakbym dopiero co się narodził. Tęsknię do dużego grona, śmiechu, akcji, przygody, ale nie wiem o co chodzi. Może po prostu nie czuję się szczęśliwy i to wpędza mnie w apatię, a kiedy stanę się szczęśliwy to będę miał dużo do powiedzenia? Przecież w tym życiu wielokrotnie miałem takie sytuacje że dużo fajnego sie działo, była kupa śmiechu, żartów i dobra komunikacja. Czasem mam dobre dni i wtedy też inaczej patrzę na temat, ale z dzisiejszej perspektywy tego nie kumam.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-13, 23:00:45
BlackRose jak czytałem Twojego posta poniżej to przypomniał mi się fajny filmik, zabieram sie za opukiwanie. Polecam też Tobie:

http://www.youtube.com/watch?v=oVF4tkGsFFg
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-13, 23:41:15
Fajne, dziękuję :)))

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Fia w 2012-01-14, 12:55:15
Cała ta wiedza z książęk dotyczących rozwoju duchowego, artykułów a nawet tego forum zaczęła mi ciążyć. Mam ochotę odciąc sie od tego tygla w glowie, książki wyrzucić i pokasować wszelkie linki, i po prostu zacząć od nowa... ;) na wyczucie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-14, 13:17:45
To nie wiedza Ci ciąży, a stosunek do tej wiedzy :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-01-14, 13:27:24
ale bym gdzieś pojechała.. gdzieś do wschodniej Azji :)) do cieplutkiej przezroczystej wody, białego piasku i pięknych widoków...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-01-14, 13:40:54
Fia,

Z samej wiedzy jeszcze nikt zupy nie na gotował, a z intuicyjnego działania tak ;) Więc czemu by nie, zacznij od nowa, spójrz świerzym okiem, może zobaczysz coś więcej  ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-01-14, 13:44:42
Karola :)) Ja też bym pojechała do Azji, oj taaak :)

Nawet do tego pakietu, który wypisałaś ;)

Choć teraz bardziej mnie w jakieś góry ciągnie z porządnym śniegiem i szusowaniem na nartach :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-01-14, 15:33:42
skoro o wyjazdach mowa, to ja się zwierzę, że w tym roku również chcę polecieć na wakacje gdzieś do ciepłego kraju jak w ubiegłym roku, gdy byłam po raz pierwszy. Chciałabym do Egiptu, bo jako dziecko mnie on dość interesował, teraz już w sumie nie, ale skoro teraz takie wyjazdy to zaden problem? chce oprócz leżenia coś zobaczyć sławnego a w Egipcie sa przecież piramidy i sfinks. Ewentualnie moze być jeszcze Francja, bo ucze się jezyka. Niestety nie mam z kim,bo kolezanka z którą byłam w Grecji ostatnio nie do końca mi odpowiada i licze, ze do sierpnia moze poznam jakąś nową, ale wątpię. Wszystkie są albo zamężne, albo zaręczone, a jedyna co nie jest raczej nie wyda na takie coś pieniędzy. Myslalam, zeby się tutaj ogłosić, bo samemu tak lecieć to troche dziwnie dla mnie. 
U mnie kolega z pracy dużo czasu spędził w Tajlandii z tego co wiem jest tam bardzo fajnie, więc polecam wam ten kraj, jedyny powazniejszy wydatek to  przelot, bo zycie jest tam tanie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-01-14, 15:37:11
Hmm.. moje dotychczasowe wycieczki zagraniczne.. byłem kiedyś w Czechach ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-01-14, 15:39:24
Najwyższy czas zacząć:-), oczywiscie jesli się chce.
Ja tam tez za duzo nie pozwiedzałam do tej pory, więc teraz zamierzam nadrabiać, póki nie musze jeszcze wstrzykiwać sobie botoksu lub kwasu hialuronowego.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-01-14, 15:52:55
Skoro mowa o Egipcie, to się pochwalę, że dopiero co z niego przyleciałem i muszę przyznać, że jestem zachwycony, mimo to, iż nie zwiedzałem piramid, Doliny Królów, Luxoru. Jedyną wycieczką była wyprawa na Górę Synaj(Góra na której podobno Mojżesz otrzymał przykazania).
Jednak zakładam, że jeszcze wrócę do Egiptu i wtedy zobaczę to, czego teraz nie zobaczyłem. Egipt jest fajny w styczniu, ponieważ nie ma takich upałów a jest w sam raz 20 stopni, woda ciepła i do tego taniej. Jedzenie było pyszne, a zemsta faraona się nie przyczepiła, bo chyba nie miał za co się mścić ;-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-01-14, 15:53:43
No zobaczę, może w drugiej połowie roku albo w przyszłym gdzieś się udam dalej:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-14, 16:00:39
Też za dużo zagranicy nie widziałem - tylko Niemcy, Czechy i Słowacja :P No, ale w przyszłości sobie zaszaleje i poszlajam się dużo dalej.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-01-14, 18:22:33
W Czechach to byłem tylko przy okazji górskich wędrówek albo po prostu przejazdem, natomiast tak pozwiedzać to jeszcze nie. Kiedyś był taki rajd międzynarodowy "3 dni, 3 wędrówki, 3 kraje" w Lubaniu, gdzie każdego dnia wędrowało się po innym państwie: Polska, Czechy i Niemcy, a wszystko w tym kąciku na południowym zachodzie Polski. Także Niemcy tylko liznąłem o tę strefę przygraniczną :)
Fajnie jest też w Szwajcarii, tylko cholernie drogo, no i zachwycająca jest Chorwacja. Polecam też karnawał w Wenecji!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-01-14, 19:18:27
BlackRose :)

Sebo,
świetna ta sesja EFT "Loving Your Inner Child" :)) Dzięki!


A prospos kochania swojego wewnętrznego dziecka (czyli po prostu siebie) to u mnie trochę za wolno to szło. Tzn. niby zmiany były ogromne, ale jakoś tak postępowało to „zrywami”: były fale wspaniałego stanu, którego nawet nie da się określić słowami, a potem następował regres. Czyli robiłam dwa kroki do przodu i jeden w ty ł (a czasem nawet więcej).
No i wczoraj wyszło szydło z worka, czyli okazało się, dlaczego tak jest. No bo jak tu się pokochać w pełni, skoro w podświadomości siedzi przekonanie, że” gdy pokocham siebie, to wtedy nie dostane miłości od innych ludzi”?

Przepytałam pś-kę i doszłam do tego, że wierzę w taki oto schemat: ja istnieję po to, żeby dawać miłość innym (tj. zaspokajać ich potrzeby) i – jeśli dobrze wypełnię ten obowiązek – mogę spodziewać się wzajemności. Czyli ja istnieję dla innych, a inni dla mnie. Ale nie dla siebie.
Zrobienie czegokolwiek dla siebie (a nawet samo myślenie o sobie) było traktowane jak największy grzech (egoizm) i zagrożone karą. Za naruszenie harmonii. Najsurowszą karą miał być swoisty ostracyzm, czyli pozbawienie miłości (uwagi) ze strony innych.
Dlatego człowiek sam pilnował, żeby nie naruszyć tych zasad (odpowiednią rolę pełniło tu wkodowane poczucie winy). A kiedy tylko lekko je naruszył, był upominany przez pobratymców ;)

To dlatego tak bardzo zaniedbywałam siebie – żeby dostać miłość. Im bardziej siebie zaniedbywałam, tym więcej miłości się spodziewałam. I oburzałam się, że jej nie dostaję: przecież – skoro ja zaspakajałam potrzeby innych i nie robiłam nic dla siebie, to ona mi się należała!
Nieświadomie pogłębiałam ten fałszywy obraz rzeczywistości pracując kiedyś z afirmacją "Inni ludzie istnieją dla mojej radości, wygody i przyjemności. Ja istnieję dla radości, wygody i przyjemności innych". Na tym przykładzie widać, że mając nieciekawe intencje do siebie można sobie zrobić kuku nawet wtedy, gdy pracuje się ze - skądinąd prawdziwą – afirmacją.

Ale mi ulżyło, gdy do tego doszłam :))) Teraz tylko pozostaje mi przekonać się ostatecznie, że jest inaczej. Czyli że "miłość do siebie jest bezpieczna i w porządku" i że, im bardziej kocham siebie, tym więcej bezwarunkowej miłości dostaję od świata/Boga/ludzi" :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-14, 20:19:57
To wewnętrzne dziecko to niemały temat. Dzisiaj w sesji regresingu przypomniałem sobie że mama na mnie krzyczała jak cośtam zrobiłem, coś błahego co dzieci często robią ( coś zrzuciłem itp.) i uwolniłem kolejny kąsek usztywnienia przy kobietach.

I byłem na lomi lomi i pozwoliłem sobie choć trochę czuć się przyjemnie. Stwierdzam z przyjemnością że mój brzuch sie robi coraz bardziej płaski (wolny od blokad). A ta płaskość to coś co zawsze podziwiałęm i zazdrościłem i u kobiet i u mężczyzn
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-15, 11:10:48
Dzisiaj gdy się obudziłam tak mnie naszło...aby podziękować każdej części mojego ciała. To było bardzo krępujące i dziwne odczucie, nie sądziłam, źe mogę odczuwać coś takiego.

Wstydziłąm się nazwać ważniejsze części ciała i podziękować im za pełnioną funkcję, za to co dla mnie robią każdego dnia. Spróbujcie, bo to buduje nową więź z ciałem, tak od nowa, od podstaw. Fajna sprawa. W trakcie opukiwałam emocje i przepływ energii stał się swobodniejszy. :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-15, 11:30:12
Fajnie masz, BlackRose.

Ja wczoraj byłem na lomi lomi i mnie fajnie poodblokowywało po czym stwierdziłem że biorę się na dobre za wyrzeźbienie fajnego ciała, dzisiaj obudziłem sie zblokowany na brzuchu i obolały. Przypomniałem sobie że już kilka razy ćwiczyłem żeby mieć fajne ciało i zawsze kończyło się na cholernym bólu w podbrzuszu, który lekarze opisywali jako rozwarstwienie mięśni. Nawet teraz czuję że choćby 5 brzuszków to dla mnie za dużo bo pojawia się ból w podbrzuszu. I ostatnie 10 lat chodziłęm z dodatkowym napięciem które niwelowało ból w podbrzuszu. Wiem chyba skąd to sie bierze - bo czuję się energetycznie skulony z w ciele się prostuję i powstaje słaby punkt. Pomodliłem się o uzdrowienie tego wraz z przyczynami. Tak bardzo zazdroszczę ludziom płaskich brzuchów które łączą dół z górą. U mnie tego połączenia nie ma i wiem że to zabiera mi ważny element mnie. Bardzo chcę się tym zająć, już teraz nie na siłę ćwicząc jak to kiedyś robiłem.

Wczoraj podczas lomi lomi zostałem uciśnięty na brzuchu i poczułem jak na ucisk jakby "załącza się" w moim brzuchu kula czystego światła - to jest energia 2 czakry? Niesamowite, to było takie czyste i przyjemne, nigdy nie wiedziałem że mam w sobie coś takiego.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-15, 11:34:19
Od jakiegoś czasu piszę wcześniej doradzoną mi afkę..."zwracam wolność mojej matce" i już widzę efekty. Rodzinka zaczęła uwalniać się od zajęć, środowiska które jest szkodliwe. Mama stwierdziła, że nienawidzi swojej pracy i ją rzuci, wybierając biznes...wyprowadzkę...fajna sprawa. Coś ruszyło, przestała widzieć swoje życie jako porażkę niemożliwą do zmiany. I to po 20 latach narzekania i kompletnego zastoju! Kwestia zwrócenia wolności i pozwolenia jej żyć tak jak chce, bez oceniania. Po prostu bardziej skupiłam się na sobie i to działa ; )

Sebastian :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-01-15, 12:52:03
To by na to wyglądało że do tej pory Ty ją jakoś trzymałaś przy tej porażce:)

Wstałem dzisiaj w fatalnym nastroju bo czułem że moje ciało jest w rozsypce. Dlatego wróciłem do łóżka. Wczoraj czytałem Osho o tantrze i przypomniałem sobie o tym że podobno każdy ma w sobie faceta i kobiete. O tym wiedziałem, nawet pracowałem z kobiecymi wcieleniami ale po to żeby je uwolnić i żeby poczuć się wreszcie facetem. Postanowiłem zmienić taktyke - użyłem swojej kobiecości. Najpierw posiedziałem trochę w siadzie skrzyżnym żeby popłynęła energia z czakry podstawy, a potem położyłem się i głaskałem się po chorym podbrzuszu i w miare potrzeby po reszcie ciała. Znowu mi wywalał jakiś ból i wzbranianie się, ale w ostatecznym rozrachunku poodpuszczało i paradoksalnie poczułem się bardziej męski. Aż chce sie żyć. Muszę popracować nad tym Gollumem:P w sobie który tak naprawdę sie kuli i do tej pory udawał bycie męskim.

Widzę, że całe to uzależnienie kobiet od mężczyzn i mężczyzn od kobiet bierze się z nieakceptowania obu płci w sobie i przez to niemożliwości bycia pełnią - spotkania drugiej pełni. Osho dobrze gada:)

W ogóle przetransformowała mi się chyba energia seksualna, bo jest taka subtelna i zabarwiona miłością. Do tej pory często robiłem tak że lewą rękę kładłem na sercu a prawą na brzuchu, może stąd taki efekt. Jest niesamowicie piękna :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-15, 13:52:16
Nie mam na to wpływu jeśli ktoś wybiera sobie cierpienie i kręcenie się w kółko.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-01-15, 20:13:28
Hydzia,
jak coś to jestem otwarta na wyjazdy do Azji :)
Miałam w planach pojechać w okolicach kwietnia do Indii, ale dzisiaj koleżanka powiedziała, że jednak finansowo nie da rady w tym roku i dopiero w przyszłym.
A mnie już chyba karma nie daje spokoju, tak mi się chce gdzieś pojechać :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-16, 18:49:31
Dzisiejszy egzamin na uczelni wprawił mnie w dobry nastrój. Co prawda na początku lekko mnie zdołowały pytania - było więcej teorii niż zadań do liczenia, a ja przede wszystkim umiałem zadania. Na szczęście prowadząca zajęcia(która jest dość nieprzyjemna) przeprowadzała egzamin na innym wydziale, a do nas wysłała trzech doktorantów. No i byście musieli zobaczyć moją minę, gdy po jakimś czasie podeszła do mnie jedna z tych doktorantek, pokazała palcem na pierwsze pytanie testowe i mówi "tu ma pan dobrą odpowiedź, ale trzeba jeszcze zaznaczyć tą". Postanowiłem wykorzystać okazję na ile się da i jeszcze ją, a później drugą osobę, wypytałem o kilka rzeczy. Miałem szczęście bo z przyczyn czysto technicznych pochodzili tylko do nielicznych osób, które siedziały z samego brzegu - a mi się akurat takie miejsce trafiło. Czwarty rok studiuje i jeszcze takiej sytuacji nie miałem :D

Przy okazji mogę docenić korzyści z wypracowywanej pewności siebie, bo jeszcze niedawno bym się bał zapytać o cokolwiek dodatkowo, ze strachu że by mnie uznali za zbyt bezczelnego na zasadzie "dostał taką pomoc i jeszcze chce" :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-01-16, 20:35:12
Zebrałam się w sobie i nowy rok zaczynam od konkretnych zmian - remontuję łazienkę;-) Wreszcie będę miała porządne płytki na podłodze i większą ładnie obudowaną wannę!
Mam przeświadczenie, że jak zacznę tak z impetem to kolejne pozytywne zmiany pójdą już siłą rozpędu.
Trzymajcie za mnie kciuki. I za moją łazienkę też;-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-01-17, 09:10:12
Trzymam kciuki, tym bardziej, że mi też sie marzy nowa łazienka :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-17, 10:10:44
Nowa łazienka? ojejku mi też : D
I to już od dłuższego czasu potrzebny jej remont
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-01-17, 11:31:57
Dzięki Kochani!
Dziś pierwszy dzień i już sie okazało, że jakaś rura wyglądająca ok to w gruncie rzeczy jest cała zapchana i ją wymieniają na nową. Można powiedzieć, że razem ze mną moje mieszkanie czyści się z blokad, których nie było widać;-))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-18, 12:48:46
Mam siebie w myślach jako osobę bogatą, twórczą, zadowoloną, która realizuje się tak jak chce, a szczególnie jako kobieta. Czuję radość na takie wyobrażenia, a to najwłaściwsza droga do tego, aby udało mi się podobne warunki wykreować. ; )

A pomyśleć, że kiedyś nienawidziłam mojej kobiecości.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-01-19, 20:42:26
chciałam wyznać, że drżę przed rokiem smoka, który rozpocznie się już w poniedziałek. Smok stoi w opozycji do psa co oznacza, że będzie mi wywalać. Obawiam się też stresów w pracy i we wszyskich horoskopach dla psa czytam, że rok będzie w nie obfitował. Pamiętam zresztą że stresow miałam dużo 12 lat temu w podobnym czasie...
Do tej pory nie miałam co robić w robocie i bardzo się tym frustrowałam, teraz zapowiada się, że roboty będęmieć aż nadto. I juz zaczynam się obawiać ze nie zdąże ze wszystkim i ze będe mieć konflikty z ludźmi...Ech. Głupia jestem, wiem.
Dlatego w poniedziałek zakładam czerwoną koszulkę by podlizać się smokowi, którego ponoć jest to kolor.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-01-20, 08:37:19
Aniu82

Jak masz takie nastawienie - to tak dokładnie będzie. Dostaniesz to czego chcesz.....

Jeśli się obwaiasz tego wszystkiego o czym piszesz to postaraj się zmienić nastawienie - oczekuj wszystkiego najlepszego, wspaniałego, łatwego, inspirującego.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-01-20, 16:43:31
Tulia

U mnie jest dokładnie na odwrót-bo mam przekorną podświadomość:). Więc jesli trochę się pomartwię nie zaszkodzi:)
Czyżbyś była smokiem?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-01-20, 18:37:34
Aniu82

Jestem optymistycznie do życia nastawioną kobietą;-)

A w horoskopie chińskim jestem wężem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-01-20, 20:43:47
Po tygodniu wywalanek i pracy z afirmacjami na temat doceniania, zadowolenia z siebie - pś udziela odpowiedzi. Może być. Ujdzie, nawet jest ok. To i tak wielki sukces ; p
Wcześniej miałam mega opory w ciele i trudności aby cokolwiek napisać. :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-20, 20:55:29
Ostatnio zaczęła się we mnie budzić gotowość do przeciwstawienia się ojcu i nawet to zrobiłem, gdy ogłosiłem że nie zamierzam jechać do dziadków na dzień babci i dziadka, bo nie i już. Strasznie mu wywaliło już kilka razy z tego powodu, a że ja zaczynałem się czuć coraz pewniej - wezwał mnie na rozmowę i zaczął chrzanić te same głupoty co zawsze, zadawać pytania na które nie jestem w stanie mu odpowiedzieć tak aby zrozumiał, itd. Próbował zrobić ze mnie świra niedostosowanego społecznie, pytał czy go nienawidzę i czy go zamierzam do niego też nie przyjeżdżać jak się wyprowadzę. Nie miałem odwagi mu szczerze odpowiedzieć na te ostatnie pytania, bo domyślał się jakby wyglądała reszta mojego mieszkania z nim.

Chciałbym się wyprowadzić wcześniej niż za te 1,5 roku. Chyba będę próbował sobie znaleźć później pracę, tak aby już w trakcie 5 roku studiów się wynieść. Postaram się pracę magisterską napisać w większości już w tym semestrze i będę kreował sobie jakąś pracę. Na pewno skorzystam z pierwszej sensownej okazji jaka się trafi.

I tak - nienawidzę go.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-01-20, 20:59:19
Najgorsze jest to, że w takich chwilach czuje się całkowicie samotny i skazany tylko na siebie - nawet poczucie Boskiego wsparcia mi zanika. Pojawia się we mnie ten lęk przed wkroczeniem w samodzielne życie i przekonanie, że muszę sobie sam z tym poradzić, że nikt mi nie pomoże.

Oj, przydadzą mi się jutrzejsze warsztaty u Darka :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-01-20, 21:00:56
Clint:

Ja bym już szukała możliwości, aby się wyprowadzić. Wtedy dużo łatwiej przerobić 'relację' z osobami, które nie chcą się zmienić, szczególnie z rodziną :) A studia z dala od domu to bardzo fajne doświadczenie :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-01-20, 22:06:34
Clint
"Najgorsze jest to, że w takich chwilach czuje się całkowicie samotny i skazany tylko na siebie - nawet poczucie Boskiego wsparcia mi zanika."

Powiem, że tak właśnie bywa, a to dlatego, że PŚ (często) utożsamia ojca z Bogiem. Gdy nam się sypie relacja z ojcem, to pogarsza się również relacja z Bogiem. To działa też w odwrotnym kierunku. Ja musiałem trochę poafirmować, poprzebaczać żeby w końcu zrozumieć, że mój ojciec nie jest Bogiem.
A muszę przyznać, że sam mi właśnie to kodował, że jest dla mnie bogiem.
Potrzebne jest wyraźne rozgraniczenie, że prawdziwy Bóg nie ma nic wspólnego
z ludzkimi urojeniami.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-01-20, 23:44:54
Tulia
Smoki kochają się w wężach:-), więc rok powinnaś mieć dobry wg Chińczyków. No a za rok będzie Twój rok, to już w ogóle:-). Węże są mądre.
Mi generalnie nie sprawdzało się to jakoś bardzo gdy był rok psa, ale i tak na kolejny poczekam jeszcze 6 lat;).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-01-20, 23:57:50
Dzis w medytacji uświadomilam sobie dlaczego boje sie podniesienia wibracji i przebywania w nich. Dlaczego swoja droga boje sie medytacji( gdy juz sobie pozwole zwykle sa glebokie). Okazalo sie, ze boje sie ze mnie wywieje  z ciala. Ps stwierdzila, ze jesli mam sie oczyszczac i podnosic wibracje, to nie bede mogla tu zyc bo nie bedzie istot z jakimi moglabym zyc, wspolpracowac, prowadzic normalny tryb zycia na ziemi. Wiec to tak jakbym nie mogla juz zyc w materii.
A wtedy czeka mnie...odlot. Dla moje pś oczywiste jest, ze gdy podniose wibracje to juz nie beda mnie trzymaly te niskie i odlece:D
Wychodzi na to, ze nie przewiduje opcji szczesliwego i spelnionego zycia w materii, a jedynie zycia w jazdach, emocjach i niskich energiach. Rozumiem juz dlaczego w zwiazku z polowka mi odwalalo, ze "wracamy do Boga", jesli dalej sobie pozwole na rozwoj.
Wracac do Boga jednak nie chcielismy, bo jednak materia dla nas byla atrakcyjna, a i trzeba bylo jeszcze poszaleć, chocby ze soba i trzymac sie niskich wibracji zanim odlecimy. Wiec pomieszanie i nieprzyjemnosci gotowe.
Mysle ze stad tez sie bierze we mnie lek przed "spelnionym" i harmonijnym zwiazkiem partnerskim. Odkladanie tego na tuż przed oświeceniem, jako ostatnia wisienka na torcie. Najpierw wszystko inne a potem odlot:P  Najlepiej w seksie tantrycznym z polowkiem.
Oczywiscie uzdrowienie tematu seksu tez zostawiamy na sam koniec;)

Swiadomie oczywiscie tak nie uwazam, ale okazuje się ze pś wie swoje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-01-23, 23:51:33
Po raz kolejny śniło mi się, że latam. Tym razem nad Irlandią, nad klifami, nad Wielką Brytanią i umiałam tak jak Google Maps oddalać się od Ziemi i patrzeć gdzie chcę lecieć :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-01-24, 08:56:38
łał :-)

he, ja też niedawno latałem, tylko chciałem to wykorzystać do opuszczenia ciała (bo uświadomiłem sobie, że to sen). Nie dało się. Potem zwróciłem się świadomością w kierunku Boga i .....zanurzyło mnie  bardziej świadomie w ciało, świadomy sen się rozpłynął.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-01-24, 09:59:41
Karola: Wow! Świetny sen, też tak chcę :}
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-01-24, 20:18:55
:)

kurcze, wiecie, że to moje latanie w snach ewoluuje.
Na początku latałam z dużym strachem, wręcz przerażeniem, latałam nad kanionami (jak wystrzelona z procy), później rozpędzałam się do ogromnych prędkości (jak odrzutowiec) i bałam się, że nie wyhamuję. Wyrzuciło mnie raz w kosmos, wpadłam w bezwładność i zaczęłam spadać na ziemię.
A teraz już o wiele lepiej mi idzie, jeszcze się boję, ale już nie tak.
I te widoki.... :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-02-03, 18:40:07
zajęłam drugie miejsce w konkursie zorganizowanym w pracy na logo naszych zespołów plus hasło. Niestety nagroda jest tylko za pierwsze. Wybór był przez głosowanie. Przegralam z facetem który zrobił 2 strzałki autokształty w wordzie i wpisał nazwy grup i całej platformy.
Robiąc swoje loga miałam mysl z tymi strzałkami i gdybym się zdecydowała je zrobić byłoby podobne, ale dla mnie nic nie mówiły o grupie, poza tym jakie miałoby być hasło? Jestem niepocieszona. Poza tym nie wiem juz czy był to konkurs i na logo i na hasło czy tylko na logo.
Niepocieszona jestem tez tym, ze mam dalej BPD i gdy mam doła czy wywalenie jest mi naprawde cieżko. Dlatego, ze nie wiem czy sie wyleczę. 2 miesiace temu zeszedł ze mnie ogromny stres zwiazany ze strachem ze jestem chora psychicznie, ze przez to jestem niepełnowartosciowa, gorsza i ze zostane wykluczona przez to ze społeczenstwa gdybym sie nie wyleczyła. Ale nadal gdy zmagam się z krótka pamiecia, tym, ze nie mam swiadomosci siebie, tym, ze afirmacje nie dzialaja i ze jestem niezintegrowwana "odczuwam" bezsens wszystkich wysiłków.
W takich chwilach potrzebowałabym kogos kto zapewniłby mnie, ze sie wylecze (ale nie dodajac przy tym, ze jak bede pisac afirmacje i pracowac nad sobą, co jest bardzo irytujace dla osoby która robi to i nie ma efektów) bo byłoby mi łatwiej przejść chwile smutku, zrezygnowania i bezsensu. Wtedy majac nadzieje bym szła do przodu wiedząc, ze te stany kiedys miną i będę sobą. NIe majac takiej pewności zawsze jest zwątpienie, ze wszelkie wysiłki mogą nie przyniesc rezultatu, moge sie tylko zmęczyc i rozczarować. I to powoduje, ze nie chce mi sie nic robic.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-02-03, 19:23:06
ja na pewno życzę Ci żebyś się wyleczyła w pełni jak najszybciej:-P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-02-03, 19:33:00
dziwnym jednak trafem zyczysz mi tego pokazując język. Bo czyż P w slangu komórkowym nie oznacza "odwal się" lub drwiny?
Takie ja mam skojarzenia.
zamiast zyczenia wolałabym pewność ze sie wylecze.
Jakkolwiek jesli masz pozytywne intencje-dziekuje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-02-03, 19:38:21
nie znam slangu komórkowego - dla mnie :-P oznacza taki rodzaj  uśmiechu :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-02-03, 20:05:30
Wszystkie te :-) ;-) :-P to emoticony i to wcale nie slang komórkowy. Ciocia wikipedia wam wyjaśni ;) http://pl.wikipedia.org/wiki/Emotikon#Przyk.C5.82adowe_emotikony
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-02-03, 20:11:03
Czyli jednak dobrze zapamiętałam ze P to wyciagniety język.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-02-03, 21:47:15
ania.82
Drugie miejsce w konkursie to moim zdaniem sukces. No chyba, że były tylko 2 prace :))
Ale jak sądzę, bylo ich chyba więcej.
Tak, że gratuluję. A że za 2 miejsce nie było nagrody pieniężnej?
TO nie powód do doła. Na pewno udział w konkursie i wysoka ocena zaowocują w przyszłości. Warto mieć cierpliwość :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-02-03, 22:10:13
Prac było jakoś 14. 2 miejsce było o godzinie 16 dzis, ale moze komus jeszcze przyjsc do głowy przedluzyc głosowanie do poniedzialku bo malo osob glosowalo i wtedy moge spaśc jesli pojawi sie wiecej osob. Faceci są jednak prosci i wolą proste strzałki zamiast poważnych przesłan motywujących. moje oba dwa loga były w czołówce (fakt ze kazalam co niektorym glosowac na nie:D) i nawet kierowniczka platformy, bardzo wysoko postawiona zaglosowala na jedno z moich.
Nawet długopisu nie dostanę. Ale w sumie niech ma ten co wygrał, jeszcze by chodził sfrustrowany a jemu dowartosciowanie jest bardziej potrzebne bo wtedy nie kaprysi. mi juz w sumie obojetne bo nagrda nie jest mi koniecznie potrzebna do szczescia, mam wszystko czego potrzebuje.
u nas nie ma nagrod pienieznych bo to sie kloci z polityka firmy o nagrodach czy łapówkach. Są bony, polary i pendrajwy i kolacje w restauracji.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-02-04, 00:45:41
Ania.82 - gratuluje :) Serio. Nie przejmuj się tym, że nie zdobyłaś pierwszego, ja uważam, że twoje pomysły były naprawdę dobre i - jak widać - inne osoby też. Może ten facet z pierwszego miejsca miał lepszy PR;) (czyli więcej kumpli, co na niego głosowali?;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-02-06, 18:23:31
Praktycznie co tydzien mam jakies spiecie z kolega z pracy. Kiedys mi sie podobał, ale teraz to juz zamierzchle czasy.
Dzis konczylismy spotkanie z szefem w salce na dole i ja jeszcze zostalam, bo mialam do niego sprawę (do szefa), koledzy z działu wyszli na górę do biura (w tym on). Wracam na górę a tu patrze a on zamyka cale biuro, alarm włącza i chce iść do domu (a w biurze miałam wlączony komputer, zostawione rzeczy itd). No i...sie wscieklam. Znowu poczulam sie zignorowana i widac to było w moim pelnym wyrzutu, złosliwym jak i nawet nie lekko atakujacym tonie (ale bez rzucania energia między oczy się obyło;)). Jak mogli zapomniec, ze ja jeszcze tam na dole siedze? Naskoczylam na niego i on od razu sciana, odparcie ataku i widzialam ze sie powstrzymuje by mi nie dogadac tez, bysmy sie tam pozarli chyba. A gdyby choc powiedzial sorrki, zapomnialem ze jestes na dole?
W zeszlym tygodniu wypomnial mi, ze jamu dawno temu wytknelam kierowniczy ton i ze sie mnie boi, co ja wzielam do siebie. Musialam mu napisac 2 maile zeby jakos wyjasnic sytuacje, bo nie lubie kijowej atmosfery i widze ze patrzy na mnie wilkiem i sie powstrzymuje by mi nie rzucic czegos zlosliwego.
A dzis wyslalam mu smsa ze sorry, ale poczulam sie zignorowana i inne takie. Oraz drugiego, ze takie syttuacje beda i ze juz mnie mecza, bo nie mam nic do niego, ze juz nie chce mi sie mu slac smsow i mailow, bo mam wrazenie, ze moze to opatrznie zinterpretowac.
Gdyby byl swiadomym czlowiekem bez problemow, a nie czlowiekem z DDA, moje ataki przyjmowalby ze spokojem i w ten sposob rozładowywałby sytuacje i nie bralby tego do siebie. Niestety, rowniez strzela fochy choc nie pokazuje mi ich jawnie, ale widze to w jego stosunku do mnie. Mysle, ze juz nie dojdziemy do porozumienia i ubolewam nad tym ze ta nasza komunikacja tak kuleje. Az sie boje isc do pracy i ze obgada mnie przed kolega a tego nie chce.
A ja z BPD moge tylko pomarzyc o nieimpulsywnych reakcjach. Choc nie powiem, nieraz udawalomi sie zachowac spokoj przy jego słabych zaczepkach czy zaczepnym tonie i to rozladowywalo styuacje. Szkoda, ze to nie działa w druga stronę...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-02-06, 18:44:53
I nie wiem co z tym zrobic a naprawde mam już dość...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2012-02-06, 19:00:06
Aniu :)
GRATULUJĘ Ci zajęcia tak wysokiego miejsca w konkursie! Super, cieszę się że tak fajnie Ci się udało :)
Pamiętam jak wcześniej przeczytałam Twój wpis na temat tego iż wzięłaś udział w tym konkursie i fajnie czuć było
w Twoim poście dużą radość nawet z samego udziału i tworzenia tego logo i hasła i to jest najważniejsze że miałaś
dla siebie przyjemność z tworzenia fajnych rzeczy i tego nikt Ci nie zabierze ;) to jest już Twoje (najfajniejsza satysfakcja :)), w Twoim sercu. A drugie miejsce to jest do tej przyjemności extra bonus ;)
 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-07, 13:58:26
Za niedługo na kilka miesięcy przeprowadzam się do Gliwic, jako że nie znam tam zbyt wielu osób, to z chęcią poznałabym jakichś duchowiaków, z okolic również.
Jestem otwarta na herbatkę, rozmowę, do kina itp. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-02-07, 20:47:43
Dzisiaj jako efekt ostatnich węzłów zacząłem odczuwać bardzo fajną rzecz - radość na gardle. Wcześniej radość odczuwałem głównie na poziomie serca. Ta na gardle jest o tyle ciekawsza, że jest bardziej nastawiona na wyrażanie jej na zewnątrz - człowiek od razu ma ochotę się pouśmiechać do całego świata, a nie tylko gdzieś tam w środku odczuwać przyjemność i cieszyć się nią samemu.

To wyrażanie radości łączy się z tym, co mi też po węzłach wywalało czyli robieniu z siebie ofiary w imię zemsty. Jak mnie ktoś skrzywdził (np. tatuś), to musiałem grać ofiarę i cierpiętnika na zasadzie "patrz co ze mną zrobiłeś bydlaku". W ten sposób mogłem się wkurzać na ojca, że mi psychikę zniszczył i mieć wymówkę do zemsty na nim - no bo w końcu w takich okolicznościach zemsta jest uzasadniona, a każdy zrozumie że miałem swoje powody i będę usprawiedliwiony :D To oczywiście wymagało poświęcenia się i grania ofiary, a co za tym idzie pozakładania sobie blokad na radość, szczęście i spełnienie. Widzę też, że w pś tkwią jeszcze wyobrażenia o zemście za krzywdy jako czymś szlachetnym, wspaniałym i godnym naśladowania - takie to rycerskie, kowbojskie, bohaterskie i w ogóle męskie :P Tfuuu... odreagowywałem sobie na ostatnich warsztatach przejęcie takich wyobrażeń z filmów oglądanych w dzieciństwie, ale najwyraźniej to tkwi dużo głębiej.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Ewika w 2012-02-07, 21:44:03
Hej Karola

Ja mieszkam w Gliwicach. Co jakiś czas jeżdżę do pracy, ale na razie jestem. Na herbatkę jestem chętna :)
Zapraszam
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-02-08, 19:49:01
Ludzie u mnie w pracy maja fantastyczne poczucie humoru. Naprawdę. Ze swiecą takiego szukać. Czasami czuje sie tam nawet szczęśliwa z tego powodu...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-08, 22:35:40
Ewika,
no to super :) odezwę się jak już się przeniosę

ania82
to fajnie trafiłaś :) jak się ma fajnych ludzi w pracy, właśnie z poczuciem humoru, to często praca w ogóle nie wydaje się pracą
Dla mnie w pracy ludzie i dobra atmosfera to najważniejszy czynnik
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-02-08, 22:39:32
Mam w Gliwicach koleżankę - świetną instruktorkę jogi, więc przy okazji polecam ;-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-08, 22:46:56
Lucjan,
mam zamiar chodzić na jakieś zajęcia, pilates albo jogę (zależy co będzie bliżej), a gdzie koleżanka prowadzi? :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-02-08, 22:50:12
Tutaj, nazywa się Iza:
http://joga-gliwice.eu/
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-08, 22:59:37
dzieki :)
trochę na uboczu te zajęcia, ale może przezwyciężę lenistwo
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-02-08, 23:04:25
No w końcu wiosna nadchodzi ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-08, 23:10:33
no tak.. czas lenistwa i wypoczynku w pojawiającym się słoneczku i wyższych temperaturach :p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-02-09, 08:44:43
Lucjan
A gdzie ty mieszkasz? Bo u mnie za oknem biało od śniegu i nadal sypie;-)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-02-09, 10:11:19
Wychodzę sobie z domu, a to zaspa. Patrzę na termometr, - 8.
Chodniki zasypane, droga ledwo co odśnieżona (ok.9:00)
TO chyba jeszcze daleko do wiosny na Warmii ?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-02-09, 10:37:19
Ciepło macie na tej północy. U nas na południu -13
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Ewika w 2012-02-09, 21:53:14
Karola,

Ja w Gliwicach chodzę na jogę na Warszawską, http://www.fitnessstyl.pl/ oni tam mają też zumbę, pilates i parę innych zajęć, ja chodzę na vinyassa jogę, trochę jest dla mnie za trudna, nie robię niektórych asan, bo jestem po rekonstrukcji wiązadła w kolanie. Opłaca się kupić karnet 3+1, za 130 zł, 4 zajęcia w tygodniu, można połączyć 2 razy joga, 2 pilates, lub siłownię, jak kto chce. Na basenie są fajne hydromasaże i 4 sauny.
Teraz chodzę na basen, żeby się wygrzać na saunie i umyć włosy, bo w mieszkaniu mam +14 do +16. Wzorce ascetyzmu się kłaniają :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-02-09, 22:28:02
Tulia
W Chorzowie. Wprawdzie u mnie śnieg powrócił ale mimo to wiosna nadchodzi, tylko jeszcze jej nie widać na horyzoncie :p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-02-09, 22:58:41
Zazdroszczę osobom, którym w okolicy spadł porządny śnieg! :)

U mnie kicha z tym śniegiem od początku zimy, biegówki mi się marnują :(
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-02-09, 23:26:00
A ja lubie snieg przed swietami i w same swieta(Gwiazdka) no ewentualnie jeszcze pare dni po. Pozniej troszeczke mi ze sniegiem nie po drodze, bo nie lubie marznac :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-10, 12:54:42
Ewika,
wygląda bardzo fajnie :) i nawet warsztaty robią!
Byłam na tym basenie w zeszłym roku i raz ze względu na to, że jakaś szkoła się nie zjawiła... miałam cały basen dla siebie.
Była idealnie płaska tafla wody, beż żadnych fal, zakłóceń. Trochę jak dziecko się czułam, każdy mój ruch wywoływał fale i jakoś się temu nadziwić nie mogłam, bawiłam się tą wodą, była taka cisza, że się nieźle wyluzowałam :P

Z wzorcami ascetyzmu mam całkiem podobnie..
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-02-10, 12:55:38
Byłam dziś na filmie"Kronika", no powywalało mi, a 3 oko do teraz mnie "ciśnie".
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Ewika w 2012-02-11, 10:10:15
Karola,

Basen jest fajny, ale czasami jest sporo ludzi, miałaś szczęście. Ja tam chodzę, bo mam blisko, 10 minut pieszo. Przeważnie bywają włączone 3 główne hydromasaże, o wodospad trzeba poprosić ratowników, to włączą. Tak samo 2 mocne dysze pod stanowiskami do skakania. Fitness też jest ok, sporo różnych zajęć, Magda, która to prowadzi, zajmuje się również zdrowym żywieniem, wraz z mężem prowadzą również sklepik z książkami, odzieżą fitness i zdrową żywnością. Atmosfera jest miła.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-11, 12:55:09
Ewika :))

jeszcze z innej beczki, znasz jakieś miejsca gdzie w miarę tanio można języków obcych się uczyć? chodzi mi głównie o francuski.
Niekoniecznie szkoły językowe, bo kiedyś chodziłam na kurs we Wrocławiu, wywaliłam chyba z 600zł i nauczyłam się, że mżawka po ang to drizzle ;) to bardziej jak spotkania towarzyskie przy herbatce wyglądało, a nie jak kurs.. dlatego wolałabym uniknąć zbędnego wydawania pieniędzy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-02-11, 19:38:37
Znowu nakryłem się że działam z rekacji na innych, lub reakcji na okoliczności. Cały czas w dzieciństwie po mnie krzyczano więc "uczyłem się, bo tata wejdzie do pokoju i będzie po mnie krzyczał", nawet spałem na siłe żeby nie sprawiać problemów, a jak ktoś wchodził w nocy do mojego pokoju to mocno udawałem, nauczyłem się nawet reagować w zaspany sposób kiedy rodzic mnie chciał wtedy o coś zapytać. Stąd chęć do sprzątania przychodzi mi dopiero kiedy ktoś ma do mnie wpaść, i jest taka nerwowa... i wtedy mogę sprzątać i sprzątać i sprzątać lub robić cokolwiek ponad moje siły i wtedy jestem przemęczony.

Chcę teraz nauczyć się działać harmonijnie i z własnej woli.

Wałkuję znowu afkę Sam wiem czego chcę i osiągam to bez oglądanie się na innych, i wychodzą mi takie nieprzytomne kwiatki które na pierwszy rzut oka ciężko zrozumieć.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-02-11, 22:49:10
Ciekawostka na temat podświadomości.

Gadałem sobie z kumpelą przez gg na pewien drażliwy dla mnie temat. Powiedziałem że mnie to przerasta i w dwuznacznym żarcie że ide sie napić. Poszedłem do Żabki, wypiłem tymbarka, wróciłem i zrobiłem się bardziej wylewny i pokłóciłem się z nią :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Ewika w 2012-02-12, 18:48:48
Karola

Ja się uczę francuskiego z bbc http://www.bbc.co.uk/languages/french/lj/ w ogóle na ich stronie http://www.bbc.co.uk/ po prawej stronie na dole jest nauka angielskiego niemieckiego, włoskiego i hiszpańskiego. Nie powiem, że jestem taka pilna i robię to codziennie, ale co kilka dni zaglądam do francuskiego, bo tam jest lepszy rynek pracy, niż Holandia. Kupiłam sobie tez książkę Beaty Pawlikowskiej "Blondynka na językach", ona promuje lepszą metodę niż inni, mianowicie uczyć się najważniejszych zwrotów. Mnie też jest szkoda kasy na kursy, zresztą już wystarczy, że chodzę na jogę :)
Jak byłam w Holandii, kolega mi przegrał kurs Edgarda czy Edgardsa, ważne, bo tam występowali native speakerzy, a nie Polacy. No, ale przy holenderskim rehaniu to nawet niemiecki brzmi jak piękny śpiew :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Ewika w 2012-02-12, 18:56:59
Karola

Jeszcze tu jest fajny słownik, jak tłumaczę z francuskiego tekst piosenki (jestem zafascynowana musicalem Notre Dame de Paris z Garou i Danielem Lavoie) to korzystam z niego i nawet mi idzie, ale ja dla muzyki, jak mi się podoba, zrobię wszystko http://www.wordreference.com/  więc tłumaczę z francuskiego na angielski, a potem na polski, ale już nie z tego słownika, bo akurat polska wersja jest niekompletna
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-12, 23:01:44
Ewika,
dankju łel ;)
luknę na te linki, może też się będę z nich uczyć. Ale jeszcze poszperam na temat tych języków.
Holenderski to masakra, gardło można sobie zedrzeć
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-02-13, 20:12:39
wypiłam actimela i nie zjarzyłam sie, że mleko uposledza wchłanianie lekow. Przez to ketonal który wzielam nie chce zacząć działac, a przydałoby sie bo krzyz ostro mi nawala. Czy ktos wie co zrobic zeby zneutralizowac to cholerne mleko? nie zasne z takim czyms.
w zeszlym roku wypilam litr mleka i akurat tez potrzebowalam wziac przeciwbólowy lek. nie pomogły wtedy  ibupromy ani 2 ketonale...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-02-13, 21:51:49
Zapij wodą, to może się coś rozcieńczy. Albo na saunę.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-02-15, 15:35:44
Zazwyczaj mam mocno skojarzone sny z tym co przerabiam, no ostatniej nocy modliłem się o uzdrowienie bezpieczeństwa w świecie, pomyślałem że standardowo pewnie przyśni mi się że mnie napadną, albo pobiją czy coś takiego. Otóż nie doceniłem kreatywności mojej podświadomości, tym razem wymyśliła iśc epickie zdarzenie, jak w hollywodzkim filmie.

Więc ja - heroiczna postać, rozwijający się duchowo student po przejściach (po sesji) - postanawiam udać się w podróż do domu, na zasłużony odpoczynek, wsiadam do autobusu, kierowcą jest Hugh Jackman, którzy inny :P Zaczyna padać, dostrzeba ciemno wrogie chmury, wyjerzdzamy na trasę. Świat spowija granatowo-czary odcień, rozpentała się burza, na horyzoncie widzę 2 trąby powietrzne a przy trasie foruje się kolejna szeroka i czarna jak diabeł (http://sen-sennik.pl/wp-content/uploads/2008/09/tornado-traba-powietrzna-wiatr-sennik-traby-powietrzne.jpg). Trąba wchodzi na trase i porywa nas w górę, i wyrzuca na pobliski komis samochodowy, razem z Hughem wychodzimy ze zniszczonego autobusu , próbujemu uciekać, ale to na nic jesteśmy w środku burzy mileniu, świat spowity w ciemności, i wszędzie tornada które tylko czekają aż nas rozszarpią i... sen się skończył.

No.... i ten ... podświadomość ugruntowała mi (nie) bezpieczeństwo w świecie za pomocą full HD; true 3D, w epickiej sceneri.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-02-15, 16:20:28
Łukasz, spojrzyj na to inaczej :) Powiedziałabym, że pś wręcz Ci udowodniła, jak bardzo bezpieczny jesteś. Wyszedłeś bez szwanku z autobusu porwanego przez tornado, a zanim stała Ci się jakakolwiek krzywda, obudziłeś się.

Można i tak wg mnie to zinterpretować;)
Była próba nastraszenia, ale w gruncie rzeczy wyszedłeś z tego cało.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-15, 18:30:44
czad :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2012-02-15, 19:13:21
"Zazwyczaj mam mocno skojarzone sny z tym co przerabiam"
No...
Jako że na węzłach wyszedł mi temat związku z Bogiem, chyba standardowo przy pierwszym zabiegu, to przetwarzam sobie ten temat niespiesznie od prawie miesiąca i ostatniej nocy przyśniło mi się coś, co pomogło mi chyba odkryć rąbka tajemnicy, którą jest okryte wydarzenie sprzed trzydziestu paru lat:)
Otóż kiedy miałam około 4-5 lat, byłam z rodzicami w gościach i zadumałam się nad znalezionym tam ziarnkiem pieprzu, zupełnie odpłynęłam w swój świat, mieli mnie z głowy na kilka godzin w trakcie których ja się  do tego ziarnka przywiązywałam, zaprzyjaźniałam i stapiałam w jedno. Wyszliśmy stamtąd kiedy było już ciemno i w pewnym momencie wypadło mi to ziarenko z ręki na chodnik, albo ulicę i przepadło. Dla mnie to był dramat, czemu dałam wyraz tak dobitnie, że rodzice zaczęli tego ziarenka na serio po ciemku szukać. Oni szukali, ja dawałam wciąż wyraz, tak że nawet przechodząca kobieta zaczęła odruchowo szukać, chociaż nie wiedziała czego, po jakimś czasie jednak zapytała czego szukamy, dowiedziała się, popukała w czoło i poszła. No i rodzice w końcu odpuścili. Pamiętam to poczucie straty i bolesnego rozdzielenia z ziarenkiem. Potem nieraz się zastanawiałam o co mi chodziło i co się ze mną działo, kiedy to ziarenko jeszcze miałam, ale dostęp do tego pliku w pamięci miałam dziwnie ograniczony, trochę jakbym mogła podejrzeć jego rozmiar, nazwę, datę, ale odczytać już nie.  Kojarzę tylko, że to ziarenko wewnątrz było większe niż z zewnątrz, właściwie kosmicznie duże i zawierało w sobie mnóstwo rzeczy, odczuć i jakby było żywą istotą.
No i teraz po przeszło trzech dekadach śni mi się, że wizualizuję sobie Boga w postaci ziarenka pieprzu.
Może więc tamto ziarenko to był Bóg? Wtedy jeszcze nikt mi o Bogu nie opowiadał, słowa takiego nie znałam,  paciorka nikt mnie nie uczył i głowy religią nie zawracał. Może dlatego po czasie nie potrafiłam skojarzyć o co chodziło, bo wcześniej innymi kategoriami myślałam, bez werbalizacji.
Dlaczego małe ziarenko Bogiem też nie wiem, jakaś dawna praktyka umniejszania? Tylko czy w złych czy w dobrych intencjach... No i takiego małego rozmiarem Boga było łatwo zgubić. Właściwie to rzeczywiście później już zawsze czułam się jakaś opuszczona. Być może pś sobie wtedy wymyśliła, że skoro Bóg się zgubił, to hulaj dusza.
 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-02-15, 19:19:19
Asia,

może jestem wybredny ale wolałbym sen w którym wącham bezstrosko kwiatki na zielonej łące, świeci słoneczko i jest bezchumrne niebo ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-02-16, 10:44:03
Łukasz, haha, ja to rozumiem :))

Sprawdź może jednak, co Twoja pś rozumie przez bezpieczeństwo i bycie bezpiecznym.

Napisałam tamtą interpretację, bo spotkałam się kiedyś z przypadkiem, kiedy jedna osoba czuła się bezpieczna tylko wtedy, gdy wokoło było jakieś zagrożenie czy dziwne sytuacje - i ona z tych sytuacji wychodziła obronną ręką, nic jej się nie działo, choc innym bywało, ze tak, a i ludzie jej niejednokrotnie powtarzali: "cud, że żyjesz!" ;)
Mam wrażenie, że dopiero wtedy czuła, jaka to jest bezpieczna :-)) Bez zagrożenia, to nie bezpieczeństwo, tylko zwykła nuda i proza życia była ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-02-16, 10:56:29
Maciejka - bardzo ciekawa symbolika, zarówno w śnie, jak i w samej tej historii. "ziarenko wewnątrz było większe niż z zewnątrz, właściwie kosmicznie duże i zawierało w sobie mnóstwo rzeczy, odczuć i jakby było żywą istotą.
No i teraz po przeszło trzech dekadach śni mi się, że wizualizuję sobie Boga w postaci ziarenka pieprzu."
Podobnie nieraz odbierałam Boga - zarówno jako coś maleńkiego, w każdej najmniejszej cząsteczce jest cały "Bóg".... jak i każda cząsteczka zawiera w sobie wszystko cały wszechświat.
Zatem nie myślę, ze chodzi tu jedynie o praktykę umniejszania, co raczej nie do końca pojęty przez pś przekaz, ze Bóg jest zarówno malutką cząsteczką, jak i całym wszechświatem. W gnostycyzmie było trochę tekstów do tego nawiązujących.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-02-16, 12:20:25
Asia,

hmm nie patrzyłem na to pod takim kątem, ale może coś w tym jest, bo wiem że nawet w życiu zawsze wychodzę jakoś cało z krytycznych sytłacji, tylko że najjem się strachu wcześniej. Ciekawe czy mi to nie pozostało po wojnach, że bezpieczeństwo to przeżyć w katastrofalnych warunkach.

PS. O jak ja marzę o nudnym życiu, niech wieje nudą :)



Co ciekawe z tym Bogiem, to chyba kiedyś czytałem o eksperymencie fizycznym gdzie rozbito hologram, i każdy najmiejszy kawałek stawał obrazem całości :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-02-16, 22:46:35
Wlaśnie dostałem e-maila z informacją, że ktoś się włamał do mojej poczty i rozesłał w moim imieniu takie oto e-maile:

"W dniu 2012-02-16 17:53, Leszek Żądło pisze:
> Autor: Leszek Żądło<huna-huna@wp.pl>
> Temat: Koniec
>
> Mam dość. Czeka mnie po śmierci wielkie NIC!
> Rezygnuję z tego interesu!
> Leszek Żądło"
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-02-16, 22:56:25
Jeśli faktycznie się włamał, to już jest przestępstwo.
Może być też tak, że się nie włamał a jednak wysłał z takiego samego adresu... Nie wiem jak to działa ale czasem dostaję maile tak jakby od siebie samego(ten sam adres email) i z jakimś spamem. Podobnie mogło być w tym przypadku.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-02-16, 23:02:16
Ja z huna-huna@wp.pl nic nie dostałam, więc może nie poszło do wszystkich.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-02-16, 23:06:50
Leszek, na wszelki wypadek warto zmienić hasło i to diametralnie, stosując wielkie litery i znaki specjalne np.: &$%.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-02-16, 23:13:19
Zresztą skoro hakerzy dzisiaj potrafią wrzucić filmik z Baśką na stronę premiera, to co dopiero się włamać komuś do poczty.
Pozostaje afirmacja: Jestem bezpieczny z tym, że mi się ktoś włamuje do poczty :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-02-16, 23:17:40
Warto też:

1. zmienić pytanie do podpowiedzi do hasła (jeśli jest ustawione)
2. przeskanować komputer antywirem, czy nie masz w nim jakiegoś trojana.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-02-16, 23:28:24
Najprawdopodobniej jednak ktoś zasymulował wysłanie maila z Twojego konta, właśnie sprawdziłam, jak to jest możliwe - tu m.in. jedna z "instrukcji" takiej podpuchy http://www.youtube.com/watch?v=fDlMex5sJFE&feature=player_embedded
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-02-16, 23:31:24
Dzięki za wszystkie informacje.
Na razie zmieniłem hasło.
A kto to zrobił, to mam podejrzenia.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-02-16, 23:44:34
Leszek,
a jakie miałeś hasło? Admin1? ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-02-16, 23:50:29
Felicite
Ja nie premier RP :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-02-16, 23:53:30
W tym przypadku hasło ważne by nie było bo i tak na laptopie zapisane :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-02-16, 23:56:20
:)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-02-16, 23:56:49
no to pewnie budda1 ? ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-02-17, 23:56:13
Cieszę się, że mój luźny plan odnośnie pracowania, którego nie byłem zbyt pewien, okazał się trafiony pomysłem. Mam zamiar bowiem poszukać pracy w jakiejś firmie deweloperskiej i spędzić tam z kilka lat, a w międzyczasie zdobywać fundusze i wykonywać niezbędne kroki ku zostaniu rzeczoznawcą majątkowym. Nie byłem tego zbyt pewny, bo mi ostatnio trochę niechęć wywalała, że to za dużo znajomości prawa(w przypadku rzeczoznawcy), itp. a mi się nie chce, ale dałem Leszkowi do sprawdzenia i akurat przy tych dwóch opcjach wyszło mi 100% korzystności, co mnie bardzo cieszy :)

I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno temu nie potrafiłem nawet w przybliżeniu wskazać czegoś, co mógłbym w życiu robić, a teraz mam już bardzo konkretne pomysły.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-02-18, 00:18:16
Jeszcze zmienisz 10 razy ;-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-02-18, 16:43:24
Zmienię czy nie zmienię - to już jest najmniej istotne. Grunt, że w końcu wiem czego chce i mam jasno postawiony cel, ku któremu mogę dążyć, a właśnie tego mi najbardziej brakowało. Teraz jak mnie nawet najdzie na zmienianie, to będzie to już z zupełnie innej perspektywy. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-18, 20:10:39
znowu odzywa się moja karma podróżnicza... normalnie muszę gdzieś pojechać :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Greg w 2012-02-18, 20:29:01
Zatem w drogę! Z tym uczuciem nie ma co walczyć ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-02-18, 20:46:12
No no, tylko, że muszę najpierw znaleźć odpowiednie miejsce i ludzi do wyjazdu :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-02-21, 20:05:25
Dzisiaj wygrałem 150 zł na automatach z zainwestowanych 30. Tak jak często kombinowałem żeby wygrywać i wtedy to nie dawało rezultatu, tak teraz świadomie poczułem się jak dziewczynka która przyjmuje zaloty i w końcu pozwala się obdarować kwiatami. Podziałało :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-02-21, 21:18:12
Sebastian

Fajnie:)))
A ja dziś jak przepytałam moją pś jaki widzi jeszcze problem w temacie pracy, samooceny w pracy, zarabiania, bogactwa, to stwierdziłam: no nie, nie mam zamiaru czekać na bogactwo i większy dostatek, aż to wszystko przepracuję. Wcześniej tak miałam, ponieważ moja pś uważa, że muszę udowodnić swoją wartość poprzez pracę. A teraz już mi się chyba odechciało.
Zaczynam dopuszczać zgodę na bogactwo i dostatek zanim przepracuję tematy związane z pracą. Wcześniej bałam się też, że mi się nie będzie chciało, ale myślę teraz, że moja pś nie da mi spokoju, nawet jak będę bardzo bogata, o to się nie muszę martwić;)

Ambitnie ostatnio zaczęłam sobie blokować bogactwo i dostatek, że nie chcę nic brać od nikogo, a i tak ludzie mi ciągle coś dają stawiają, fundują, no to w końcu się złamałam i przyjmowałam. Już mi głupio nawet było w restauracji, bo w krótkim czasie siedziałam tam z różnymi kolegami i oni zawsze stawiali:P Te rzeczy przychodzą i tak sobie z bardzo różnych źródeł. Byle tylko nie poprzez moją własną pracę, buuu.
Teraz chcę jednak przekierunkować: samodzielnie wykreowane pieniądze i rzeczy, niekoniecznie pracując na etacie i nie tylko od znajomych osób które chcą mi coś dawać.
Czuję się trochę utrzymanką bardzo wielu osób. To trochę dziwne. Niedawno odreagowywałam jazdy z bycia guru, który udaje oświeconego, inni w to wierzą i go utrzymują, zapewniając wszystko co potrzebuje, a on ich opromieniowuje swoją boskością. A guru wcale nie jest oświecony, bo chociażby boi się właśnie zwykłego życia w materii. Co za niefart;) Teraz nie chce pracować w klimatach "duchowych" bo koniecznie moja pś chce sobie udowodnić, że potrafi w materii, wśród ludzi. A to ciężko idzie niestety.  Pś stwierdziła, że w materii to jest nic nie warta.
Poczułam też, jak duża większość guru ma coś podobnego.

Ps. Podświadomość absolutnie nie chce świadczyć nikomu usług duchowych jakichkolwiek, a także doradzać:3 Bo to znowu jak bycie guru i unikanie materii.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-02-21, 21:46:17
Lacconia. To super że Ci się odechciało... udowadniać coś ;))

Ja też często nie chcę robić czegoś co mógłbym teoretycznie już robić za dobrą kasę. Pozostawiam to życiu - widocznie mam teraz silniejsze potrzeby. Tłumacze sobie że kasa nie jest niezbędna do życia, chociaż w takich ilościach do mnie płynie czy tego chcę czy nie.


Ja u mnie mam tak, że chyba wreszcie pozwalam poskutkować moim desperackim modlitwom sprzed roku o dogodne warunki do rozwoju. Jestem na terapii grupowej nerwic gdzie poznałem wspaniałych ludzi którzy dali mi nieopisywalnie dobre rzeczy i dają coraz lepsze, kase mam cały czas z L4 + rodzice chętnie mi dają na to co mi trzeba + mam swoje własne mieszkanko za które póki nie pracuję nie płacę. I robię prawo jazdy na ciężarówkę, bo chcę ze 2 lata pojeździć na tirach. Świadomość że terapia dobiega końca mobilizuje mnie do szukania pracy a tu nagle mój tata mi mówi że załatwi mi L4 na dłużej, tak żebym mógł na chillu zrobić sobie to prawo jazdy. Po tym jak odpuściłem swoją dume i wzorce których już nie umiem nazwać, czuję że świat mnie naprawde wspiera. Trzeba tylko przestac się męczyć i to dzieje się samo. No i przestać trzymać się na siłę wsparcia rodziców. Jak poczułem że mogę równie dobrze pójść do jakiejkolwiek pracy i że będę miał się dobrze, to rodzice zaczęli jeszcze chętniej mnie wspierać.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-02-21, 21:52:32
Sebastian

NO tak:) Choć niezupełnie.
W kazdym razie problem jest nieco bardziej zidentyfikowany:)

Fajnie, że Ci się tak pouzdrawiało:)

"Ja u mnie mam tak, że chyba wreszcie pozwalam poskutkować moim desperackim modlitwom sprzed roku o dogodne warunki do rozwoju."

Przyznam, że w czasach, gdy byłam w czarnej dziurze jeszcze i zaczynałam się rozwijać to z dużą determinacją modliłam się o to. Że mam prawo, pomimo moich obciążeń, mieć w pełni dogodne warunki do rozwoju:) Podziałało bardzo szybko i to było świetne:) Olałam nawet wtedy moją niską samoocenę i dałam sobie przestrzeń na uzdrowienie. Zaakceptowałam, że jest jak jest i teraz daje sobie czas by z tego wyjść.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-02-21, 22:03:02
Jeśli naprawdę tego chcesz, to pomódl się o dużą kasę w taki sposób w jaki modliłaś się o dogodne warunki. Skoro to zadziałało szybko, to to też zadziała szybko :D

Jest jeszcze kwestia czy czujesz się z tym ok.

Ja szczerze mówiąc przestałem kreować 6 w totka, bo widzę wyraźny sprzeciw. Nawet nie próbuję z nim polemizować i myślę że daje mi to okazje lepiej się rozwijać. W sumie to uczę się i zdobywam mądrośc życiową, a rolę społeczną będę spełniał za pare lat.

A kasa, jak to śpiewa Norah Jones - Money's just something thrown of the back of the train :))

Norah Jones w ogóle mnie inspiruje. W jej piosenkach nie ma troski o kase, widać że ten temat ją nie przejmuje, co jest przyczyną i skutkiem tego że zajmuje się tym co lubi. Genialne!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-02-21, 22:27:45
Sebastian

Hihi kuzynka wlasnie sie odezwala ze przyjezdza jutro i zaprasza mnie na ciacho:) Jak celebrytka:P
Zaczyna mnie to śmieszyć. Chyba mam dobrą karmę, bo ja gdy coś mam w nadmiarze to od ręki daję ludziom i mi to sprawia radość. Bez poświecania się, ale jak mam, nic na tym nie trace to czemu nie:) Niech się cieszą. Nawet chętnie coś ludziom prezentuję.

Nom, pomodle sie:) Czuję średni w sumie opór, choć wychodzi jeszcze to poczucie niegodności z racji bycia guru, bo chyba Ci ludzie nie dawali mi bezinteresowanie, pewnie liczyli na oświecenie itp. A się nie doczekali. Ale od czego jest EFT:)
Poza tym nie wiem na ile jeszcze pś akceptuje bogactwo i dostatek " z nikąd":)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-02-28, 20:22:37
mam duzo pracy i zero rozrywek. a nawet gdybym nie miala pracy to pewnie i rozrywek by nie było...ech, zal  mi tych czasów gdy przychodzilam i nie mialam nic do roboty i czulam sie niepotrzebna w dziale...chociaz z tego wszystkiego lepiej miec robote niz jej nie mieć.
na domiar zlego zrobilam ciastka i je przypalilam...a tak sie staralam, zagapilam sie 5 minut i musze wszystko wywalic do kosza...
oby ten rok szybko minal.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-02-28, 20:49:17
Na drugi raz musisz rozważniej wypowiadać życzenie bo Ci się spełniają. Zamiast chcę mieć dużo pracy- chcę się czuć potrzebna w pracy
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-02-28, 22:09:11
Ania.82 - życzę Ci, niech szybko minie Twoje zniechęcenie i podłamanie. Rok tu jest nic niewinny :)

Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale zawsze jak piekę ciasta, to je przesuszam (o ile nie przypalam). Dziś zaś udało mi się przypalić płatki owsiane na śniadanie ;) A wszystko przez roztargnienie i zajmowanie się kilkoma rzeczami na raz, zamiast na spokojnie skończyć jedna (np.: gotowanie płatków;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-02-29, 19:01:40
Hydrozagadka-to te Twoje ciastka co podałaś w wege potrawach wątku.
ale pochwale je w nimże właśnie, bo...i tu możesz tam zerknąc;).
Generalnie to chyba troszke przez pogode i nadmiar pracy i poczucie osamotnienia w tym. Dzis humor mi sie poprawił, bo pieknie zaswitalo slonce, snieg stopnial i zadzwoniła kolezanka.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-03-02, 23:46:52
Jak ja sie ciesze ze jest to forum :-))))))))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-03-02, 23:49:14
Aniu 82

"Dzis humor mi sie poprawił, bo pieknie zaswitalo slonce, snieg stopnial i zadzwoniła kolezanka."

Jakie piekno jest w tej prostocie, zwyczajnosci....:-))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-03-03, 11:09:39
niby tak, ale dzisiejsze slonce przedzierajace zza chmur i lekko powyzej zera temperatura na termometrze nie jest w stanie zniwelować niepokoju jaki w sobie odczuwam po wczorajszym odkryciu jakiego dokonalam wieczorem.
Uswiadomilam sobie po prawie 3 miesiacach od calego zdarzenia-dobrze, ze teraz mam w planie przeprowadzenie ponownego, że źle zrozumialam pewne polecenie w pracy i wykonalam akcje ktora nie miala prawa sie powiesć no i sie nie powiodla. Tragedii nie ma, bo w zamian za to zrobilam wtedy co innego i przynioslo to jakis zysk (choc sama tego nie wymyslilam), nikt wysoko postawiony tez nie bedziemi mial tego za zle, ale ja zalamuje rece nad swoja glupota i tym, co pomysla koledzy, bo zamierzam im powiedziec, wyjdzie, ze jestem malo kumata. wszystko to przez to, ze za malo chodzilam po hali i stalam przy procesie zeby to zalapać, ale dlatego ze nie mialam roboty i czulam sie zdemotywowana i niepotrzebna.
Ale zmierzam do tego, ze przez to cholerne BPD mam beznadziejna pamiec, w porownaniu z tym co bylo kiedyś,  luke w łbie wypełniona jakimś syfem która powoduje zezintegracje, kociokwik i to, ze mój umysł zaskakuje cos o wiele wolniej, mniejsze zdolnosci asymiliacji wiadomości a mój umysl jak sie na cos zafiksuje, nie widzi okoliczności pobocznych i przez to nieraz traci rzeczywisty obraz sytuacji. generalnie nie moge sie doczekac by ten syf w koncu zszedł. Mam nadzieje, ze kiedys to nastapi, bo smuci mnie to bardzo i martwi, ze tak jest i nieraz już tracę nadzieję, ze łeb będzie sprawny jak dawniej. 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-03-04, 22:06:24
Coraz bardziej czuję, że moje życie ma się opierać w dużej mierze na podróżach :)
Normalnie nie mogę się nadziwić tej planecie i tym wszystkim miejscom, które chcę zobaczyć na żywo.
Nie wiem jeszcze jak będę realizować te podróże, ale niech Bozia coś wymyśli, bo w jednym miejscu to ja nie usiedzę ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-03-05, 12:50:19
Karola, tego Ci życzę :)))

Sobie również :D - bo mnie już nosi od siedzenia w jednym miejscu... mam nadzieję, że to zachęci w końcu moją pś do współpracy i kreacji odpowiednio dużych dochodów, przy odpowiednio dużej ilości wolnego czasu :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-05, 13:17:27
Ja mam w planach China w przyszłym albo następnym po nim roku:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-05, 14:43:22
Karola - to kreuj własny show w tv. Niezwykłe Miejsca Karoli ? ;))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-05, 14:55:17
Jest też wiele zawodów, które same w sobie może z podróżami nic wspólnego nie mają, ale za to umożliwiają dość intensywne podróżowanie na własną rękę.

Sam zresztą mam taki plan - jak już zostanę tym rzeczoznawcą majątkowym, to względy na specyfikę zawodu mógłbym sobie pewnie nawet z kilka razy do roku gdzieś pojechać na wakacje. Szczególnie, że pieniądze są z tego całkiem niezłe, a ja nie będę miał żadnych dzieciaków na utrzymaniu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-03-05, 18:48:34
Ja też się przyznam, że bardzo lubię podróże, lubię być w nowych miejscach i nie musi to być gdzieś daleko. Pamiętam, jak od dawnych lat ciągnąłem kolegę na różne wyprawy żeby coś nowego zobaczyć.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-03-05, 23:26:18
Hydrozagadka,
dzięki i nawzajem!:))

Sebastian,
nie nadaję się do żadnych show ;) raczej z tych niemedialnych osób jestem
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-05, 23:30:00
Zawsze można w ekipie "showmana" być ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-03-06, 00:01:09
Witek,
oo to to jest dobry pomysł :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-03-06, 08:27:24
Tak mi fajnie, że się chciałam z Wami czymś podzielić:

Wczoraj wieczorkiem była u mnie koleżanka, której nie widziałam z 10lat. Przyszła do mnie abym jej położyła karty.

Rozłożyłam karty i sluchalam intuicji. Pierwszy raz tak na całego zaufałam intuicji i w ogóle nie czułam potrzeby sprawdzać czegokolwiek w książce. Patrzyłam i....mówiłam co widzę...bez jakiegokolwiek kolorowania, dopasowywania do osoby - po prostu "czytałam" - przez prawie godzinę! Koleżanka była zadowolona bo stwierdzila na koniec, że za wróżbę trzeba zapłacić (choć tego nie oczekiwałam) i dała mi 100zł;-))))

To chyba znaczy, że ludzie cenią sobie moje umiejętności i sami z siebie chcą za nie płacić;-)))

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-03-06, 18:15:29
Tulia -SUPER :-***
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-06, 21:21:28
Dzisiaj idąc na zajęcia na uczelni zahaczyłem sobie o budynek główny(mimo że zajęcia miałem w budynku obok), bo miałem trochę czasu i tak mnie naszło "a zajrzę sobie, może przy dziekanacie powiesili jakieś ciekawe informacje". Niczego ciekawego nie było, a że miałem ochotę się napić to podszedłem kawałek dalej do pobliskich krzeseł, aby plecak tam postawić i wygodnie sobie w nim pogrzebać. Wyciągam butelkę i pije, a w międzyczasie co by mym pięknym oczętom zapewnić trochę rozrywki i zajęcia jakiegoś - podnoszę wzrok i patrzę sobie na wywieszony plakat. A tam informacja o jakiś darmowych szkoleniach dla studentów, w dodatku jednym ze sponsorów jest firma Home Broker, więc pomyślałem sobie, że może się znajdzie coś związanego z nieruchomościami. Po powrocie do domu pogrzebałem w Internecie i rzeczywiście jest szkolenie o inwestowaniu w nieruchomości (co mnie jara bardzo i co chciałbym w przyszłości też robić), w dodatku zapisy zaczęły się dzisiaj i biorąc pod uwagę niewielką liczbę miejsc i zainteresowanie - również dzisiaj się skończą. Szczęśliwie więc znalazłem się we właściwym miejscu i czasie zupełnie "przez przypadek". Lubię takie przypadki :)

W empiku też trafiłem na ciekawą gazetkę "prawo i nieruchomości", którą zamierzam regularnie kupować. Wreszcie mnie kręci coś, w co jestem gotowy na poważnie wejść i się zainteresować ponad niezbędne do przeżycia minimum :)

To takie miłe aspekty dzisiejszego dnia, w którym załączył się mi ostry konflikt wewnętrzny, a gdy już się w końcu z grubsza uspokoiło, to akurat dotarłem do dentysty na wiercenie dwóch zębów ;D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-06, 21:32:45
Darz Bóg :)

Ja za ok. 5,5 roku skończę architekturę wnętrz, to chętnie nawiąże kooperację z agentem nieruchomości ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-06, 21:53:39
Do bycia pośrednikiem akurat jakoś za bardzo mnie nie ciągnie, szczególnie że Leszek mi wywahał tylko 80% korzystności, a przy dwóch innych, także związanych z nieruchomościami i bardziej mnie interesujących - już 100%.

No ale kto wie, jak to się wszystko potoczy - może jakaś okazja do współpracy się nadarzy, szczególnie że nieśmiało mi się marzy, aby w dalszej przyszłości może jakiś biznes prowadzić w nieruchomościach. :)

btw Czyli za pół roku chcesz zacząć studia? Wybierasz się może do Poznania czy gdzieś tam w Gorzowie będziesz robił?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-06, 21:56:51
Za dwa i pół:) Pewnie zaocznie w Zielonej Górze. W Gorzowie mam plan (czuję że tyle będzie to korzystne) mieszkać jeszcze 4,5 roku
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-03-07, 19:29:31
A ja chcialam wyznać, ze mialam dzis smieszny sen. Snilo mi sie, ze mój ojciec okazal sie transseksualista i obie z siostrą postanowilysmy wyrozumiale wesprzeć go w przemianie-zmianie plci chyba w domysle. ciekawe jaki w tym symbol sie kryje:D.
Snilo mi sie tez, ze przegladalam sie w lustrze i mialam gladka twarz, jedynie skora schodzila platami ale sie regenerowala jakby. Fajne uczucie miec coś takiego chociaż we snie, aczkolwiek juz w realu sa pozytywne zmiany na mej facjacie, choc na razie powolne.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-03-07, 23:11:41
haha Ania ;)
mi się dzisiaj śniło jak David Duchovny uprawiał sex z jakąś laską, skąd on w moich snach to ja nie wiem ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-03-07, 23:15:22
za dużo californication się naoglądałaś :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-03-07, 23:45:56
właśnie, że widziałam tylko 1 odcinek i to jakiś czas temu ;)
średnio mi się podobał, zbyt wulgarny ten serial
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: tiani w 2012-03-09, 17:33:42
Nie wiem gdzie to napisać, więc wybieram wyznania :) Zatem wyznaję, że:
Dzisiejszej nocy śniło mi się, że zwoływałam wszelkie demony, strzygi i "nienazwanych" z głębin piekieł, aby szykowały się na wojnę. Widziałam dokładnie jak wyglądały (wolałabym tego nie pamiętać), widziałam jak wygląda ich świat, czułam prawie fizycznie miejsce przejścia, słyszałam dźwięk "trąbki" nawołującej do zebrania się w drogę. Osobiście się bałam i miałam nadzieję, że nie zauważą, że jestem przerażona tym jak jest ich wielu. Walczyłam z instynktem, który kazał uciekać. I stojąc tak, nie rozumiałam dlaczego to właśnie ja je zwołuję, nie wiedziałam po co, ale moje ciało wołało ich i mówiło do nich tak, aby rozumieli, aby wiedzieli, że to już czas. Dodawałam im werwy i nakręcałam, aby byli gotowi do walki. Jednocześnie nie rozumiałam dlaczego i co dokładnie robię.

Nie wiem o co chodziło. Zdarzały mi się kiedyś "przygody" z niskim astralem, ale to było tak dawno temu..., i sesji był ogrom w temacie, nie oglądam nic o ząbiakach, demonach, ani nic w tym guście co by mogło pobudzić moją PS.

Mój miły też spał dzisiaj niespokojnie i po obudzeniu miał niemrawą minę. Jak zapytałam co mu się śniło to stwierdził, że chaos i nic więcej nie był w stanie powiedzieć.
Ktoś ma jakiś pomysł?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-10, 00:08:30
Przeglądałem sobie spis afirmacji, które przerabiałem przez te moje 3 lata rozwoju i to mi pomogło w uświadomieniu sobie, że mam w pś mechanizm niedopuszczania do stworzenia związku dopóki nie będę miał naprawdę porządnie czysto we wszystkich tematach wiążących się z nim - zapewne po to, aby uniknąć ewentualnych przykrości i zaangażować się dopiero jak będzie super bezpiecznie.

Zaczynam więc dzisiaj pisać afirmację "Już teraz spotykam najlepszą dla mnie partnerkę - jestem wystarczająco gotowy." Druga połowa tej afki ewidentnie trafia w samo sedno, bo przyznanie że rzeczywiście jestem już gotowy na to, aby stworzyć jakiś sensowny związek, danie sobie w końcu tego prawa zamiast niekończącego się odwlekania pod pretekstem uzdrawiania obciążeń - porusza mnie dość mocno emocjonalnie. Długo czekałem na ten moment :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-03-10, 06:07:43
tiani
Są 2 możliwości
1. Dostroiliście sie do niskich wibracji z jakiegoś powodu.
2. Tak czy owak, w astralu rozgrywa się jakaś walka (wręcz wojna) na większą skalę. I to od kilku miesięcy. Zarzewie jest w USA. Ale dociera to świństwo na cały świat.
3. Jeśli chodzi o ten sen, chyba warto odreagować sobie przydział roli na czas Armageddonu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-10, 08:28:56
Swoją drogą, mam wrażenie że parę dni temu coś w tej sprawie (na minus) się przeforsowało i ludzie jakby stracili nieco wiarę w moc i słuszność swojego sprzeciwu wobec tego co nadchodzi. No ale np. ludziom w Stanach to i tak większości bez różnicy:P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-03-10, 08:49:00
na pewno warto stawać po stronie czystych intencji, czystej medytacji i energii (i to na pewno da efekt w naszej jednostkowejskali pod postacią najlepszego możliwego ustawienia nas w całym układzie), choc niekoniecznie wpłynie na układ tak jakby niektózy chcieli. I nie  musimy działać nad spowolnieniem ewolucji karmicznej przez oddalenie tego, co sobie ludzie kreują (bo to tez jest karma a nie czystość intencji), chyba żeby ktoś czuł w sobie moc takiego oddziaływania i sens również (w to drugie powątpiewam patrząc na historie dziejów)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-11, 00:05:19
W ostatniej sesji poczułam lęk przed czystym światłem. Pś twierdziła, że jest ostre, że ma niszczycielską moc, jest bezwzględne itp epitety. Czułam, że mam dużą moc i chce mnie rozwalić, zniszczyć.
Oczywiście okazało się, że czyste światło jest bezwzględne dla mojej pś. Totalnie rozwala moje wzorce i wszystko, co jest urojeniem, co nie współgra z tą wibracją.
Nie rozumiałam wcześniej na czym polega Boska ochrona. Teraz sobie myślę, że chodzi właśnie o światło. Gdy jest się otoczonym czystym światłem, to ma ono największą moc. Osoby z nieczystymi intencjami się go boją.
Ja sama miałam poczucie winy, gdy zaczynałam się fajnie przejawiać, swobodnie, emanować właśnie światłem, że inni ludzie się mnie boją, ze im wywala. Teraz już rozumiem dlaczego, wcześniej podejrzewałam, że to ze mną coś nie tak, że może destrukcję właśnie przejawiam. Fajnie sobie uświadomić jaką moc ma Bóg:)
Tak się zastanawiam jak działa taka ochrona światłem: czy osoba z nieczystymi intencjami wobec nas po prostu nie jest w stanie zbliżyć się na tyle, by nam zaszkodzić bo boi się światła? Bo gdy się zbliża to to światło rozbija jej wzorce ?

Ja reaguję zwykle na światło w innych, jeszcze większą otwartością, rozjaśnieniem umysłu. Choć niedawno złapałam się właśnie na tym, że mimo to, że lubię tą energię bałam się jej. Jakbym się bała, że Bóg patrzy i mnie prześwietla: on wie;)
I mnie ukarze.
Raz miałam sytuację, że przebywając blisko kogoś robiłam sobie rozświetlanie czakr czystym światłem, a ta osoba obok, zareagowała bardzo intensywnie na moje rozświetlenie, jak na atak twierdząc, że sobie nie życzy bym emanowała czymś takim w jej obecności, kategorycznie zabrania:P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-16, 22:48:51
Tak mnie dzisiaj wzięło, żeby zrobić sobie prenatalkę (Leszkowe nagranie z odliczaniem w temacie). Wcześniej robiłem ją kilka razy, ale praktycznie na samym początku swojego rozwoju - minęły więc spokojnie z dwa lata od ostatniego razu i było widać różnicę - wtedy mnie dość mocno rzucało, teraz było spokojnie i dużo głębiej (momentami czułem naprawdę intensywnie jakby się to wszystko działo teraz).

Przypomniałem sobie jak matka o dowiedzeniu się o tym, że jest w ciąży nie była pewna co zrobić - chciała mieć dzieci, ale jeszcze nie tak wcześnie. W tamtych czasach aborcja podobna nie była wielkim problemem w tym kraju i mam wrażenie, że chętnie by skorzystała z tej opcji, ale ojciec się ucieszył z tej ciąży (teraz miał pewność, że już mu mamuśka nie odejdzie, ślubu jeszcze nie mieli) i matka sama dobrze nie wiedząc czego chce - uległa jego entuzjazmowi. Potem miała przez jakiś czas jeszcze nadzieje, że może poroni czy coś.

Mnie to psychikę mocno zaroało - wbiłem sobie, że jestem zbędnym człowiekiem, które najlepsze co może zrobić to umrzeć, aby nie zawadzać innym. I naprawdę w taki sposób się czułem przez większość życia, zawsze odsuwałem się w cień, starałem się nie wyróżniać i robiłem wszystko, aby mnie było jak najmniej w życiu innych. Zawsze odczuwałem że jeżeli ktoś zajmuje się mną czy moimi sprawami, to jest to z jego strony jakieś poświęcenie i czułem się przez to winny. Stałem się więc niewidzialnym człowiekiem, którego ciągle pomijano, którego potrzeby nie miały znaczenia, którego imienia wielu nawet nie pamiętało. Ojciec miał potem problemy na zebraniach jak chciał z nauczycielem jakimś coś załatwić, bo większość nie potrafiła skojarzyć o kim mowa :D

Jako, że chodziło tu o matkę - miało to też ogromny wpływ na relacje z kobietami. Ubzdurałem sobie, że dla każdej będę tylko problemem, który powinien zniknąć. I tak też dobierałem sobie obiekty westchnień, że gdy już dana dziewczyna dowiedziała się, że żywię do niej jakieś uczucia - jasno dawała mi do zrozumienia, że sprawiam jej tylko kłopot tym i najlepiej by było, żebym się jak najszybciej odczepił. Odrzucenia były z reguły dosyć chamskie i bolesne, miały mi przypominać o tym, że moje istnienie w cudzym życiu jest tylko problemem dla innych.

I właśnie takie przekonania stały się jednym z fundamentów mojej osobowości w tym życiu. Na szczęście wcześniej dość dużo pracowałem z tymi tendencjami, które swoje źródło miały dużo wcześniej i coś tam ładnie odpuściło, gdy nagle w trakcie przyszła uwalniająca świadomość - że przecież nastawienie moich rodziców, ich oczekiwania, pragnienia i presje w żaden sposób nie definiują tego kim jestem, jaki jestem. Uświadomiłem sobie, że przecież moje jestestwo jest całkowicie niezależne od nich!

Jak się skończyło to nagranie, to przez kolejne pół godziny siedziałem jeszcze i cieszyłem się samym pięknym uczuciem na splocie słonecznym - poczułem prawdziwe, przepiękne, cudownie spokojne centrum siebie. Rozlewało się ono w wyjątkowo przyjemny i błogi sposób po całym ciele, dając uczucie takiej... niezależności od ograniczających wyobrażeń o sobie. Poczułem też dużo miłości do moich rodziców, nie miałem do nich żadnego żalu, nie musiałem nawet przebaczać - po prostu wypełniła mnie bezwarunkowa akceptacja dla nich, dla ich sposobu przejawiania się, ich decyzji. W końcu nie miały one żadnego wpływu na mnie prawdziwego! One miały tylko wpływ na moje ego, na moją sztuczną osobowość. Kształtowały ją dosyć mocno, ale co z tego? To i tak tylko sztuczny twór, który ma znaczenie tylko dlatego, że sam mu je nadałem. Rodzice więc nigdy nie wyrządzili mi realnej krzywdy, oni tylko pomagali mi w kształtowaniu tego czego sam swoimi intencjami chciałem. Tutaj każdy tylko odegrał swoją rolę w tym całym teatrze karmy. :)

Ah, naprawdę kocham tą cudowną istotę, która we mnie jest. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-03-17, 10:26:46
Clint
Bardzo piękne wyznanie. Masz bardzo dogłębne rozumienie wzorców. Wiele osób coś sobie przypomina tylko po to, żeby zrzucić odpowiedzialność za swoje niepowodzenia  na innych. I ta droga prowadzi do jeszcze większej urazy wobec innych.
Często utożsamiamy siebie z tym co inni mówią czy robią wobec nas. Jest to czasem takie głębokie, że człowiek bierze swoje ego za siebie prawdziwego. Myśli sobie: taka jest moja natura i już nic się nie zmieni. Do tego jeszcze rodzice, otoczenie, niektóre nauki psychologiczne wmawiają nam pewien determinizm: już żeś się taki urodził i taki będziesz. Nic się na to nie poradzi.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-17, 11:57:01
So Hot! W domu krótki rękaw + krótkie spodenki
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-17, 12:58:03
Ja już drugi dzień na rolkach byłem :) Wiosny nie trzeba ogłaszać, przyszła pełną gębą
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-03-17, 13:10:48
A ja powiedziałam mamie że ją kocham, następnie ona mi ; )

po kilkunastu latach walk i oczyszczania. Może się opłaci, może będzie to jakaś odmiana może nie. Ważne, że nie było to wymuszone i wynikało z potrzeby serca. Uzdrowienie z przodkami dało fajny efekt i od razu skorzystałam z okazji mówiąc to mamie. Takie chwile są na prawde ważne.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-03-17, 13:11:46
Słońce świeci, jest pięknie. Zdrowieję po dużych zmianach. Nigdy nie odbierałam pogody tak pozytywnie :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-17, 16:42:59
Próżność jest moim darem od Boga :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-17, 16:52:10
a poza tym wyznaję, że mam taki słodki high life że nie może sie to pomieścić w głowie jednocześnie z żalem, smutkami i innymi bzdurami ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-17, 16:57:50
Rozumiem że to, że się wszyscy kimś zachwycają, nie jest wyznacznikiem sukcesu. Taka osoba wkłada sporo energii w podtrzymywanie swojego blichtru. Ludzie światli pozostają w pozornym ukryciu, jak to Lao Cy mówi, a najwięcej mogą :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-17, 17:44:10
... i tym postem złamałem to o czym piszę ;) ale uczę się
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-03-18, 14:58:32
Kurczę....

   Od parunastu dni jestem jakaś taka rozedrgana wewnętrznie,tak nieswojo-bo nie czuję lęku.Mam wrażenie,że na wielu rzeczach kiedyś istotnych przestaje mi zależeć,jestem coraz spokojniejsza...Fizycznie czuję,że serce mi się chce wyrwać z piersi,jak z klatki-łomocze od środka-dosłownie :-)))...

   Tak jakoś skojarzyło mi się z motylem,który szamoce się w kokonie tuż przed wyjściem na świat zewnętrzny...
Dziwnie,ale dobrze-widocznie to się u mnie  nie wyklucza :-P...Jakies nowe stany swiadomości...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-18, 18:07:25
Rzadko coś jest w stanie mnie wkurzyć, ale brak szacunku i arogancja to dla mnie mieszanka wybuchowa.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-18, 18:09:09
Freefalling
W takich sytuacjach potrzeba skupić się na pozytywach i dać sobie coś nowego, miłość, radość, zadowolenie, szczęście:) Dzięki temu zajmujemy przestrzeń którą wcześniej wypełniały lęki.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-03-18, 18:15:47
Witku

Akurat tak się właśnie dzieje-uwalniam i uzdrawiam dużo lęków-wiele uruchomiło mi sie wraz z uzdrawianiem wewnętrznego dziecka-z automatu i na autopilota boskiego ustawiam się na Miłość i Radość w czystej postaci...

Jedyny lęk ,jaki mi pozostał to ten przykryty poczuciem winy,że prawdziwa Miłość nie istnieje a jeśli nawet to nie dla mnie,ale dam radę powolutku,warstwa po warstwie i temu :-)))...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-18, 18:41:15
:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-18, 22:16:56
Czy też macie tak, że się czasem wściekacie?
Mi się zdarza, że dopada mnie zaślepienie i mega wściekłość, gdy ktoś ma wobec mnie nieczyste intencje. Dziwnie się z tym czuje, trochę winna i nie w porządku. Tego samego dnia jakaś fajna medytacja, super przyjemny stan na wysokich wibracjach, a potem taki gniew i zaślepienie, pod wpływem jakiejś osoby.
Nie umiem tak wkurzyć się na siebie, na cokolwiek, tylko na kogoś.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-18, 22:34:20
Dzięki EFT, nie ;) Nie znam szybszej metody likwidacji wściekłości.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-18, 22:56:25
Witek

Nie wiem czy tu EFT da rade, tak konkretnie, a nie tylko lecząc objawy.
Ja zwykle czuje sie przy tym winna i niegodna Boga, miłości, akceptacji. Zastanawiam się czy czasem własnie o nie chodziło.
MOje ostatnie odkrycie: dlatego przyciagam wojownikow do zwiazku, bo tylko tacy nie uciekną ode mnie;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-20, 00:31:18
Jak tańczę to moje dłonie są jak 2 wahadła ATL :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-03-20, 13:08:52
Naprawdę, co poniektórym w branży biznesowej "rozwój osobowości" odbija i to nieźle. Jeszcze trochę i trzeba się będzie na audiencje umawiać.

Ale cóż ... Nobody is perfect ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-20, 21:22:38
Życie lubi od czasu do czasu weryfikować nasze wyobrażenia o sobie i naszych możliwościach z rzeczywistością. Czasami jest to miła niespodzianka, czasami kubeł zimnej wody. Cieszę się, że te drugie mnie już nie załamują, ale pociągają do wyciągania konstruktywnych wniosków i motywują do dalszej pracy nad sobą :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Buddha_Lounge w 2012-03-23, 02:43:29
Laka
Prawdopodobnie czarnomagiczny trans walki Ci się odpala i jest to spowodowane zaburzeniem poczucia bezpieczeństwa, wtedy Ci się może odpalać, kiedy ktoś naruszy "Twój" obraz na temat siebie też. EFT to raczej nie da rady, coś mocniejszego i dobrze ściągającego hipnozy i transy może sesja.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-23, 09:42:51
Buddha_Lounge

Dzieki. No teraz jak przeczytałam Twój wpis to wygląda, że to oczywiste. A wcześniej nie było. Choć coś podejrzewałam, ze z magami.
No mocno nieprzytomne to jest, transowe i "walka od razu na śmierć i życie", "na zniszczenie".
Oczywiście już tak to nie działa teraz, ale pś takie treści lansuje niestety. Że nie można się już wycofać. To jak walka gladiatorów, jak już jesteś na arenie, to nie masz wyjścia jak spiąć się i wygrać, bo zginiesz. Z magami podobnie było.
I się dziwie, że mam poczucie winy gdy coś mi się udaje, wygrywam...
Jak pomyślę teraz to odpala się, gdy wyczuje, że ktoś ma nieczyste intencje wobec mnie.
Często się wycofuję w takiej sytuacji i udaję, ze nie widzę, bo jak wyjdzie na jaw i ta osoba zobaczy, że ja to już wiem, to już tylko walka zostaje. A ja staram się nie dopuszczać do walki.
Zresztą dla mnie odpalenie tych energii to już porażka i przegrana, bo są ohydne. Bardzo energetykę zaniżają.
No to już czas to puścić, teraz widzę to trochę w innym świetle i jaśniej.
Buuu to jest paskudne.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-23, 18:24:41
Długi czas przed rozwojem przyblokowywało mnie poczucie, że jak sie pooczyszczam to będę taki jak te indyjskie, szpetne dziady. Taka wizja w momencie kiedy puszczały energie, tych szpetnych, ascetycznych dziadów i że ja tam właśnie zmierzam oczyszczając się. Dzisiaj mi to puściło.

Jestem na 2 dniu głodówki i bardzo mnie to cieszy. Mam zamiar wytrwać 14 dni.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-03-23, 20:50:16
Szpetne dziady? :) Skąd Ci to przyszło do głowy? To tylko starsi ludzie. Jak dożyjemy, też tacy będziemy :) Jak mawiał W. Bartoszewski: "Kiedyś byłem piękny i młody, a teraz jestem tylko piękny".
Powodzenia w głodówce! Ja najdłużej miałem tydzień. Dłużej to już hard core ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Buddha_Lounge w 2012-03-23, 21:30:27
Laka
No i tam jeszcze trochę czuć prowokacje aby Ci przywalić, dlatego ludzie mogą reagować jak napisałaś. pewnie po walkach i trochę później "kościelnych" klimatów.
Powodzenia:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-24, 08:42:56
Zacząłem ostatnio robić medytację na uzdrawianie relacji z mamą. Miałem trochę wątpliwości czy aby na pewno to będzie dobry temat, szczególnie że jakoś nie czuje żadnych emocji do niej, ale zobaczyłem w sobie jakiś opór, niechęć do tego tematu, więc uznałem że warto.

I rzeczywiście warto :) Medytacja uderza dość mocno we wrażliwego, odrzuconego chłopca we mnie. Na razie wzbudza we mnie bardzo pozytywne odczucia, jest taka ciepła, przyjemna, kwiecista i słoneczna :)

Na razie opory nie są silne, bardzo łatwo mi przychodzi poczucie miłości i przebaczenia do mamy. Ostatnia część medytacji, gdzie koncentrujemy się na przepływie miłości i Bożych darów przez siebie do mamy sprawia mi wiele przyjemności - nie wiedziałem że mogę żywić do niej tyle ciepłych uczuć. Uświadomiło mi to też, że wcześniej byłem dla niej dość oschły i zamknąłem dla niej serce na zasadzie "ona mi nie dała miłości, to ja jej też nie dam".

Dostrzegam też jak ogromny wpływ to wszystko ma na moje relacje z kobietami. Tak jak ona mną manipulowała, zaniżała samoocenę i odrzucała - tego samego podświadomie oczekuje od innych kobiet.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-24, 09:54:50
Lucjan
Jakieś indyjskie karmiczne powalenie ;)) oświecenie kojarzyło mi się z wychudzonymi żebrakami

Piszę relacje z głodówki, pochwalę się jak skończę
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-03-24, 11:37:27
Pod wieczór, wczoraj, zacząłem czuć ból głowy. Ból się stopniowo nasilał i tgrochę nieprzytomniałem. Od rana nie bardzo mi się chciało wyjść do sklepu, ale... wreszcie się przemogłem.
Wracam do domu i oglądam, co na posesji, bo zblioża się czasrobienia wiosennych porządków. I nagle mój wzrok pada na foliową siatkę zawieszoną na kolcach róży, pod samym oknem. Wyraźnie widzę,że ją coś obciąza, a więc nie przyleciała z wiatrem. Podchodzę i patrzę, a tam wnętrzności i głowa ryby.
Skądś to znam. Już kilka razy (ostatni raz kilka lat temu), ktoś mi podrzucał rybie głowy z wrednymi życzeniami. Tym razem było to bardziej przemyślane, przygotowane i dostarczone pod samo okno.
Chyba pora na modlitwę o ujawnienie gnojka.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-24, 14:33:30
Uroki bycia nauczycielem duchowym? ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-03-24, 16:10:47
no po takich historiach to mi przechodzi wizja , że ludzkość mogłaby szybko i łatwo zaakceptować prawo kreacji...

no i ciekawe na ile to przyciągnęły jakieś nieodreagowane tematy u Leszka a na ile nieodreagowane tematy naszej grupy :-P
(w każdym razie póki co nie zbiera mi sie na jakąś głębszą medytację w tym temacie, znaczy się czuję się niewinny :
-:))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-24, 17:06:50
Leszek

Dla mnie trochę szok co piszesz. Że też się komuś chciało:O
To jak jakiś średniowieczny zabobon wygląda. Dziwie się, że ludzie jeszcze się bawią w takie rzeczy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-24, 23:03:52
Ostatnio gdy modliłam sie i medytowałam pozwoliłam sobie na chwilę poddać się Bogu( bo już tak miałam dość złego samopoczucia i natłoku różnych wywałek). To było świetne. Poczułam obecność mojego Wj. Zrozumiałam, a raczej poczułam co to znaczy Boska miłość, mądrość i moc. I że WJ ma  już wszystko doskonale poukładane, zawsze ma najlepsze i genialne rozwiązanie. Odpowiedź na wszystko. I jest to takie proste i oczywiste.
Bardzo fajne doświadczenie. Coś się chyba przepchało, że sobie na to pozwoliłam. Wcześniej nie wierzyłam, że to możliwe. teraz już wiem, że tak jest. Tylko pozwolić sobie być jak najwięcej w tym stanie i z tego korzystać:-)

Ciekawe jest to, że czułam obecność, jakby ktoś był ze mną( moje WJ?) a jednocześnie było to mną, ze mną zespolone. Nie byłam sama, w sensie samotna.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-03-25, 06:40:25
No, to gratulacje :)
Tak trzymać!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mirek w 2012-03-25, 10:33:05
Laka
Gratuluję :) Przekroczyłaś pewną granicę. Ja tego typu kontakt z WJ miewałem bardzo często. Taki spontaniczny, w chwili potrzeby. Ostatnio znalazłem sposób na systematyczność tego kontaktu. Jest to 6 rytuał tybetański. W chwili gdy wraz z wdechem energia idzie wzdłuż kręgosłupa do czakry korony, otwiera się jakby na chwilę łączność z WJ. Na razie uczę się wykorzystywać tę łączność do pracy nad sobą. Np. wczoraj WJ pokazało mi gdzie tkwi mój największy problem w braku takiego stałego, nieprzerwanego kontaktu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-25, 12:19:59
Kiedy zacząłem się interesować rozwojem duchowym, wpadły mi w ręce książki osho. Tak dużo czytałem o samoobserwacji. Zacząłem tak pilnie siebie obserwować, że straciłem łączność ze światem i z samym sobą i dalej mi to doskwiera. Czas przestać tracić na to energie, chyba coś źle zrozumiałem bo tylko na złe mi to działa ;/

Osho mówił: Niech samoobserwacja stanie się Twoją całodobową praktyką! Tylko wtedy osiągniesz oświecenie.
Jestem wściekły, nie wiem co zrobiłem źle.

Przedtem byłem dużo bardziej spontaniczny i nie miałem takiego natłoku myśli w głowie
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-03-25, 12:37:30
Widac masz dosc samoobserwacji i tyle. Rob to co czujesz. To proste.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-03-25, 12:46:55
Sebastian.
Aby na pewno to była samoobserwacja? Czy raczej uprawiałeś samoanalizę?
Samoobserwacja to obserwowanie siebie w ciszy, tzn. bez analizy i komentowania.
A natłok myśli wskazuje, że przy okazji robiłeś sobie autoanalizę ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-25, 13:05:58
:)

Mirek

Fajnie:) Zobaczę te rytuały, chciałabym teraz tą łączność, nawet cały czas. Spodobalo mi się. Nie wiem tylko jeszcze co na to moja pś. Chodź lepiej mi się medytuje, przestałam tak bać się Boga i zeszło sporo nie ufności. Na razie tak ostrożnie trochę do tego podchodze, by nie zapeszać, ze już niby tak fajnie, bo z pś nie wiadomo tak do końca:)
Ale na pewno poszła już sobie taka spora fala oporów.

Nabrałam ostatnio ochoty na zajecia z kundalini jogi:) Nie wiem w sumie dlaczego, akurat taka aktywność fizyczna. Niedługo wybieram sie na 1e zajęcia. Te rytuały też zaczynają wydawać mi się interesujące. Zobaczymy:-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tinga w 2012-03-25, 14:20:23
Sebastian
Ja mam podobnie :( Kiedy byłam nastolatką poznałam hunę. Dowiedziałam się wtedy, że mamy średnie i niższe Ja. I od tego czasu stałam się średnim Ja, które analizuje i obserwuje bez przerwy swoje niższe Ja i to co nas spotyka. Zdystansowałam się od siebie i swojego życia. Jakbym przestała przeżywać swoje życie. Teraz widzę, że uciekłam w rozwój od swojego bolesnego życia. Już nie wiem jak to jest być sobą. Jest mi bardzo smutno z tego powodu. Nie wiem jak to odwrócić. Wrosło to we mnie mocno. Nie wiem jak to nazwać, (jak nazwać ten stan) więc moje modlitwy trafiają jak kulą w płot :(
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-03-25, 14:34:29
Wielu ludzi tak ma, ja tez :). Trudno jest Ci wrocic do swiata bo to troche tak, ze znow bedziesz musiala sie mierzyc z wszystimi przeciwnosciami a tutaj jest tak wygodnie....
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-25, 14:49:55
Obserwacja którą miał na myśli Osho to raczej bezwysiłkowe i nieoceniające postrzeganie rzeczywistości. Kiedy patrzę na trawnik to widzę zieloną trawę i pełzającego ślimaczka - koniec, kropka. Nie analizuje tego czy ta trawa szybko się zazieleniła po zimie, jak bardzo urośnie w przyszłości, gdzie podąża ślimak i dlaczego, jaki jest sens istnienia ślimaka, co jest pod trawą, jak by smakowała ta trawa gdybym ją zjadł na surowo, a jak gdybym ją zagryzł ślimakiem.

I tak samo jest z obserwacją siebie, stanem bezwysiłkowego postrzegania siebie. Gdy idę sobie na spacer i pojawi się jakaś emocja, to mogę zarejestrować jej istnienie, zaakceptować ją i pozwolić jej być. Nie muszę od razu drążyć co to jest, skąd się wzięło i jak się uwolnić.

Jest w nas tyle negatywnych rzeczy, że nie jesteśmy w stanie ich wszystkich uwolnić od razu - często po prostu nie ma jeszcze wewnętrznej zgody na uwolnienie, bo trzeba sobie kilka innych rzeczy wpierw uświadomić. Dlatego dla własnego spokoju trzeba zaakceptować obecność różnych negatywów i fakt, że przez jakiś czas one po prostu będą i nic z tym na obecnym moment nie zrobimy. Warto w takich momentach skupić na pozytywach, ale bez wypierania na siłę negatywów.

Właśnie dlatego obserwacja, której celem jest znalezienie każdego negatywu i jak najszybsze zrozumienie go i uzdrowienie - jest tylko męczącą walką z samym sobą. Drążenie każdej pojawiającej się emocji zostawcie sobie na sesję regresingu, a w międzyczasie trzeba sobie pozwolić na odpoczynek, chwilę wytchnienia od analiz, wykorzeniania, puszczania, uzdrawiania, itd. Trzeba po prostu pozwalać sobie być takim jakim się obecnie jest, razem ze wszystkimi niedoskonałościami - oczywiście nie przez luźne przejawianie każdego negatywu na jaki pś ma ochotę, ale przez pozwolenie na to, aby działo się w nas to co i tak dziać się będzie.

Buddyści mają takie fajne porównanie, że podczas samoobserwacji wszelkie myśli i emocje powinny być jak chmurki na niebie. Coś co po prostu sobie jest, przepływa sobie po swojemu i tyle. Nie ma co ich rozwiewać na siłę, ani drążyć skąd przyfrunęły.

Po za tym dodałbym jeszcze, że zdrowa obserwacja, taka którą chcemy mieć podczas codziennych czynności (a nie podczas akurat uzdrawiania czegoś w sobie) to taka w której w równym stopniu postrzegamy to co w nas, jak i to co jest na zewnątrz.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-03-25, 16:00:04
Sebastian i Tinga
Myślę, że to co przeżywacie jest stanem przejściowym. Przechodzicie pewną transformację i stąd takie odczucia.
Nie ma co też patrzeć na siebie w kategorii 3 oddzielnych jaźni. Te 3 jaźnie ze soba współpracują. Nauka huny jest pewnym opisem, uproszczeniem. Człowiek zaś jest bardzo skaplikowaną istotą i nie ma sensu cały czas szuflatkować siebie: to jest z WJ, a to z NJ, czy ŚJ.
Myślę że trzeba próbować podchodzić na luzie, ze spontanicznością.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-25, 18:11:10
Dostałem fajną afirmację: Wykonuję moją praktykę duchową na luzie i z przyjemnością.

Przy powtórzeniu jej zobaczyłem dyscyplinę jaką sobie narzuciłem.

I to obserwowanie było związane z trudnościami w zmierzeniu się z różnymi tematami. Wychodzą z moich głębin od dawna rzeczy które trudno mi akceptować, bo są tak ukorzenione że wydają mi się czymś naturalnym, a są szkodliwe
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-03-27, 16:06:46
Mam takie chwile, że patrzę na siebie jak na całkiem obcą osobę, jakbym był dla siebie samego zupełnie obcy- to nie ja. Nie wiem na razie co to znaczy. Ale odnoszę wrażenie, że albo są to wzorce wyobcowania, brak bliskości, albo poprostu następuje wyraźny rozdział między tzw. sobą prawdziwym, a moimi wzorcami karmicznymi, iluzjami, obciążeniami.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-03-27, 17:07:31
Też tak często mam, wydaję się sobie obca - a to zapewne oddzielenie na jakimś poziomie ciała wywołane traumą lub emocjami...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-27, 17:22:39
Mi się zdaje, że takie poczucie obcości wynika zazwyczaj z tego, że wypływają na wierzch te części naszej osobowości, które stłumiliśmy, wyparliśmy. I teraz nie dość, że to jest wyparte to jeszcze tak naprawdę w jakimś tam stopniu może być nieprawdziwe(np. stłumione czucie się ofiarą), co się też w jakimś stopniu czuje i w efekcie daje takie dziwne odczucie, że to coś nienaturalnego, coś nie mojego.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-03-27, 17:46:44
zastanawiam sie, czy gdyby w dziecinstwie ojciec nie powiedział mi, ze w zyciu spotkają  mnie jakieś problemy wcale by sie nie pojawily...a pamietam to  dobrze, ze to powiedzial, przy okazji ...bodajrze jakiegos pierwszego problemu...odbylo sie to wtedy spokojnie, bez agresji, byl pomocny i byla to nawet bym powiedziala pogawędka dziecka z doswiadczonym doroslym. mialam wtedy jakies 6, 7 lat moze.
w chwilach wywalenia najbardziej brakuje mi wsparcia. mam znowu takie uczucie jakie mialam gdy bylam dzieckiem, gdy poczulam, ze rodzice mnie nie rozumieja i raczej nie wesprą i ze jestem sama na tym swiecie i nie mam sie czego zlapac. i lek, ze nie dam rady i wszystko sie zawali.
ciekawe, skad ludzie biora wsparcie jesli nie maja go z zewnatrz? moze jest to zakodowane w naszej psychice, ze wsparcia nalezy szukac na zewnatrz a coponiektorzy rozwijajacy znajduja je w sobie? ale skad pochodzi i jak je znalexc? oto jest pytanie retoryczne dla mnie na dzien dzisiejszy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-27, 17:53:42
Dla mnie moje ciało wydaje sie obce, zaczęło się w tym życiu od momentu zajścia w ciąże i potem porodu.
To troche tak, jakby sie oddzieliła od ciała. I nie lubię go. Jakbym chciała o nim zapomnieć. CHoć przywiązuje do niego duża wagę. I w sumie to lubię się nim bawić np kreować swój wygląd.
Wczesniej w tym  życiu zupełnie tak nie było, bardzo czułam swoje ciało i podobało mi się.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-27, 19:01:55
Może to jest tak, że docieramy do świadomości że nie jesteśmy swoim ciałem i że ciało i osobowość jest kreacją naszej duszy. Ja też tak troche mam jak mówicie, ale staję przed lustrem i w zależności od nastroju mówię Lubię tego gościa / Ty głupku :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-27, 19:30:57
"docieramy do świadomości że nie jesteśmy swoim ciałem "
To też nie jest tak do końca, że my nie jesteśmy swoim ciałem. To jest tekst, który był powtarzany przez wielu nauczycieli duchowych ze względu na to, że większość ludzi nie potrafi dostrzec, że są czymś więcej niż tylko ciałem. Nie wspomnę już o UBA, które wolałyby sczeznąć niż przyznać że mają cokolwiek wspólnego z materią.

A w rzeczywistości, gdy przebywamy w materii, gdy mamy materialne ciało - jest ono częścią nas, przejawem nas na tym właśnie (materialnym) planie. Jesteśmy wielowymiarowymi istotami, które przejawiają się na wielu płaszczyznach naraz. Można więc powiedzieć, że nie jestem tylko moim ciałem, ale przejawiam się m.in. jako moje ciało. Czemu więc miałoby to być coś obcego? Toż to pewna forma, którą sobie sam wykreowałem, aby przebywać w tym materialnym świecie, który składa się z form.

No i z tej perspektywy nielubienie swojego ciała wydaje się nieco głupie. W końcu to tylko forma, której sam nadałem i wciąż nadaje kształt swoimi intencjami. Ta forma jest fizycznym przejawem naszych intencji do siebie i do swojego życia (nie wszystkich), więc mówiąc że nie lubię swojego ciała, tak naprawdę przyznaję że nie lubię jakiś swoich intencji, a więc ich nie akceptuje.

Można to porównać do budowania zamku z piasku na plaży. Zbuduje sobie piękny zamek, nacieszę się nim przez chwilę, a potem go kopnę i poleje wodą. Jaki sens ma tworzenie negatywnego stosunku do tego zamku, za to że ma formę taką jaką mu sam nadałem swoimi decyzjami? To nie ma znaczenia, że działałem pod wpływem emocji czy nieprzytomnie po pijaku. Ja to zrobiłem. Zamek niczemu nie jest winny.

A tutaj na dodatek jest mowa o tak cudownym, złożonym i świetnie nam służącym tworze jakim jest nasze ciało! Tyle dobrego zawdzięczamy naszemu ciału (ile możliwości funkcjonowania w materii!), a my je niszczymy i potem jeszcze obdarzamy niechęcią za to, tak jakby to była jego wina. Aż mi żal tych wszystkich biednych ciałek - sprowadźcie mi je tutaj, to je poprzytulam* :D


*Dla jasności - nie, nie chcę otrzymywać czarnych worków ze zwłokami. :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-03-27, 19:58:24
Ja też myśle, że ciało to taka nasza forma w materii.  I jest ważna póki jesteśmy w materii.
Nie mniej ważna jak każda inny aspekt naszej duszy.

Aniolki mają cos takiego jeszcze, że gdy opętywały ludzi na ziemi, chcąc wejść w materie, uznały, że są czymś innym, a nie materią. Bo faktycznie w tamtym momencie tak to wyglądało i to nie były nasze ciała. Tylko, że w naszym ciele, już dalej kreowanym przez nas, są tez wzorce zaczerpnięte z tamtego ciała które się opętało. Storzył się wtedy silny zwiazek karmiczny między nami, a tą istotą.
NO i wtedy tak to wyglądało, że ciało to nie byliśmy my.  Ale teraz już jesteśmy.

Zastanawiam się jak to było z takim opetaniem. Bo gdy kogoś opętywaliśmy to przez pewien czas ta istota żyła z takim pasożytem, potem umierała. I jak to wtedy z takim aniołkiem wyglądało. Jak to się stało, że nagle zaczął się wcielac we własne ciało.


Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-03-27, 20:05:57
Clint,
dobrze piszesz o tej cielesności. Ja też tak to odbieram.
I chętnie bym się z Tobą poprzytulała :)

Laka,
"Zastanawiam się jak to było z takim opetaniem. Bo gdy kogoś opętywaliśmy to przez pewien czas ta istota żyła z takim pasożytem, potem umierała. I jak to wtedy z takim aniołkiem wyglądało. Jak to się stało, że nagle zaczął się wcielac we własne ciało."

Też mnie to ciekawi.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-27, 20:27:03
Felicite
:)

"Jak to się stało, że nagle zaczął się wcielac we własne ciało."
To się nazywa karma :P Taki aniołek po jednym lub kilku opętaniach tak sobie zaniżył wibracje, zawężył świadomość że gdy po śmierci swojego opętanego człowieka i trafieniu do astralu był ściągany z powrotem i zmuszony do wcielenia się. Jego wibracje były za niskie, aby przebywać w wyższych światach duchowych, a w astralu trzeba mieć jakieś źródła energii - tak więc jak się skończyły źródełka to był wypad. :P

Myślę, że tym co nas ściągało była zawartość naszej pś, która nałapała masy syfu i po prostu nie mogła tego od tak odpuścić - te wszystkie emocje, doświadczenia czy też poczucie misji. Pojawiło się przywiązanie do materii. Na dodatek w wyniku tak intensywnych i nieprzytomnych doświadczeń taki aniołek się szarpał jak ryba wyciągnięta z wody i kompletnie nie ogarniał co i jak.

To nie było nigdy zmuszenie do wcielenia się z powodu samych opętań. To zawsze było podświadome "ja muszę się wcielić bo...". Problemem było to, że z powodu zawężenia świadomości aniołek nie był świadomy, że to wszystko się dzieje z powodu jego wyborów i z reguły wyciągano powierzchowne wnioski w stylu "upadłem, więc leżem". Nieświadomy aniołek nie był świadomy, że ma władzę nad tym wszystkim i myślał, że to kwestia jakiś zewnętrznych sił - że to Bóg ukarał albo że w materii Boga nie ma, więc to taka pułapka bez wyjścia - raz wlazłeś i już nie wyjdziesz.

A jedyne co trzeba było zrobić, to się z powrotem dostroić do wyższych wibracji - nic więcej. No, ale taka opcja była wyjątkowo nie na rękę większości UA :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-27, 20:36:02
Jesteśmy czymś więcej niż ciałem, a ciało jest moje, ale nie jest mną tak żeby sie z nim strasznie utożsamiać
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-03-27, 21:11:11
Tydzień temu przyjechałem do Katowic, a tu u siostrzenicy rodzina z Indii w gościach.
Małe dziecko boi się facetów i ryczy, kiedy jakiegoś ujrzy. Ale na mnie reaguje inaczej.
Wygląda zza drzwi, uśmiecha się i mówi: Babaji! :)
I jak tu nie wierzyć w dziecięcą intuicję? :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-27, 21:15:53
Intuicja Skowronka by nie uwierzyła :)) Ale fajna sytuacja.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2012-03-27, 21:20:21
Leszek,
nie wiem czy widziałeś dokument pod tytułem Zaklinacz Dzieci http://www.filmweb.pl/serial/Zaklinacz+dzieci-2006-598885, niestety nie widzę go juz nigdzie w sieci, ale każdy rodzic powinien obejrzeć :) Derek Ogilvie gada z duszami małych dzieci (czyli tak naprawdę przytomnymi, czesto starymi duszami) i tłumaczy rodzicom dlaczego dziecko się tak wydziera, albo bije (ma np rok) ... bo ono czyta duszę mamusi i dusze tatusia i już widzi co ich czeka, a poźniej w konsekwencji dusze tego dziecka :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-03-27, 22:03:46
Panie Leszku ,ale fajnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-03-27, 22:06:30
ta mała taka fajna była, o ile dobrze myślę - o tej dziewczynce, tylko trochę wstydliwa ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tinga w 2012-03-28, 00:22:44
Podoba mi się perspektywa traktowania swojego rozwoju na luzie:) Jestem już na to gotowa. Do tej pory to było moje być albo nie być. Ale uwolniłam już tą masę krytyczną obciążeń i nie muszę już się poganiać :) Trzeba się tylko zintegrować wewnętrznie i będzie ok:) mam nadzieje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-03-28, 00:46:54
Ja pamietam, ze jako male dziecko ciagle gadalem o jakis piramidach i non stop ogladalem fotografie i pasjami ogladalem serial ,,Siedem zyczen". Budowalem tez z klockow i kawalkow tasmy takie budynki, co maja w Tybecie a z nich zwisaja kolorowe sznurki :). Nawet do dzis pamietam jak na nie wolalem - budowle z kosmosu. Pamietam tez zabawy w zabitego Indianina, w siedzenie w pieczarze na egozytycznej wyspie i dawanie sygnalow ognistych, jakas blizej niezidentyfikowana erupcje wulkanu/katastrofe. Jest tez stary, mily pan z wielka biala broda naczylajacy sie nademna (albo i kilku). Wreszcie pasjami rysowalem jakies dziwne rysunki (przewaznie motyw burzy, huraganu, ciemnych chmur z piorunami) oraz mialem manie liczenia na kalkulatorze jakis dziwnych liczb (fascynacja numerologia???), w przeraznie wbijaly mnie opowiesci o kosmosie i statkach (do dzis dnia mam np. uraz do lekarzy i operacji, robierania sie przed nimi) chociaz dzis lubie nawet fantastyke. No i jako dziecka wrecz panicznie balem sie zostawania samemu w domu i czulem taka ciagle dziwna samotnosc nawet przy rodzicach....a  najlepsze jest to, ze tym starszym panem z dzieciecych wspomnien...chyba jednak nie odwaze sie tego powiedziec bo jak dzis zobaczylem to samemu nie moglem sie nadziwic :) (a moze sobie juz wkrecam....nie wiem). Tak wiec fajnie byc dzieckiem i lubie obserwowac ich zachowanie.

W ogole to raczej nie pochlanial mnie swiat zewnetrzny wtedy :D. Trudno mnie bylo zagonic do innych dzieci czy na podworko. Ciekawym dzieckiem bylem, nie ma co.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-03-28, 01:06:51
I jeszcze dodam, ze do dzis dnia dzieci albo sie mnie boja albo tak dziwnie na mnie patrza. Co ja tam mam takiego???
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-28, 05:50:40
Ja pamiętam zabawe w ogień :D Trzeba chodzić po meblach bo na dole jest ogień i jak sie stanie na podłodze to Cie spali
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-28, 06:16:26
Byłem dzisiaj z koleżanką na rolkach. Ona nie bardzo umie jeździć i panicznie się boi zjeżdżać z górki więc miałem okazję ją potrzymać za rękę, przytulić i żeby za nią hamować. To było takie przyjemne i oczywiste, nienachalne. Takie "normalne" miłe uczucie, wolne od prowokacji seksualnych. Bardzo mi się podobało. I znowu tworzyła się między nami ta piękna energia. Następnym razem sie spotykamy żeby potańczyć u niej Zumbę :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-28, 12:54:01
Czuję się strasznie zażenowany tym, że mój tata prowadzi burdel i sie tym jeszcze tak jara. Drukuję właśnie stos CV dziewczyn które odpowiedziały na ogłoszenie na kelnerki, barmanki a chodzi o to żeby były dziwkami. Jestem tym strasznie zażenowany. To chyba sprawia że mam duży problem w relacjach z innymi ludźmi i z pójściem do normalnej, zdrowej pracy. Tłumaczę sobie że ja to nie mój tata, oddycham i próbuję odłączyć to poczucie winy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-03-28, 12:58:18
Sebastian, a dlaczego w tym uczestniczysz?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-03-28, 12:59:26
Seba -> a probowales znalezc sobie inna prace? Po co sie meczysz w tym czego nie lubisz?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2012-03-28, 13:05:43
Seba, nie odetniesz się od tego nie akceptacją tej sytuacji :( Ty chcesz wejść w rolę kogoś, kto umoralni jakiegoś człowieka według swojego kręgosłupa moralnego.. a czy my mamy taką władzę? To nie do nas nalezy.. każdy jest odrębną jednostką i może wpływać na samego siebie i tu leży cała praca .. głównie nad sobą. Jeżeli dusza taty ma takie potrzeby, to przecież co Ty możesz zrobić? Nie wiesz jakie stoją za tym przesłanki i energie.. i tracisz swoją energię na to żeby tam stać i próbować coś zmieniać u kogoś.. Jedno co my dzieci możemy a nawet jest to konieczne.. to zaakceptować rodziców takimi jakimi są .. Tata taki jest, ale to mój tata. Trudno, ma takie hobby, ale to nie jest moje.. Ja mam inne i to jest dla mnie istotne. Na pewno potrzebny CI kawałek pracy nad sobą w tym temacie, trzeba uwolnić te emocje...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-28, 18:56:36
Mój tata nie potrafi zamieścić ogłoszenie, i robię to bo mnie poprosił. To nie jest praca, tylko przysługa. Dzisiaj sobie wytłumaczyłem że nic w tym złego. Szanująca się dziewczyna nie pójdzie do burdelu. On w końcu akceptuje to że ja chcę iśc swoją drogą i jestem właśnie w trakcie robienia prawa jazdy na tira bo chcę jakiś czas pojeździć ciężarówką żeby odłożyć pieniądze na wyjazd do Norwegii. Po prostu jak to drukowałem to patrzałem na te ładne buzie na CV i mi sie przykro zrobiło, że mojemu tacie wydaje sie że z każdej dziewczyny zrobi dziwke a jak nie "to niech wypierdala". Przez lata przesiąkłem czymś takim i właśnie dzisiaj sporo tego się uwolniło
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jerzy w 2012-03-28, 23:24:33
Sebo, tu jest kilka problemów.

Poza akceptacją własnego ojca przez Ciebie jest jeszcze temat zgody na to , co on robi innym ludziom i w czym Ty uczestniczysz.

Akceptacja tego co robi Twój ojciec nie musi być równoznaczna z tym, że Ty w tym uczestniczysz.
Być może akceptujesz ojca takiego, jakim on jest i to co on robi. Natomiast nie godzisz się w duchu na uczestnictwo w tym co on robi, a jednak mu pomagasz-bo nie potrafisz odmówić, jesteś za słaby.  Być może - niestety-w dzieciństwie byłeś ofiarą jego przemocy... :(   Jeśli tak było, to nieprędko uda Ci się uwolnić od tego syfu. Poza rozwojem przy pomocy technik  tu i na CUD opisywanych proponowałbym Ci, abyś także poszukał jakiegoś terapeuty który specjalizuje się w pracy z ofiarami przemocy w rodzinie.

Jakby nie patrzeć, to póki co Twój ojciec jest przestępcą wg prawa, bo czerpie korzyści z tej najstarszej profesji świata. Ale to jego sprawa oczywiście, i sprawa tych panienek które świadomie i dobrowolnie to robią. Jeśli obie strony to akceptują, to nic do tego nikomu. Natomiast z tego co piszesz wynika, że ojciec werbuje personel dając ogłoszenia że potrzebuje do baru kelnerek i barmanek. To już nie jest uczciwe, i nie wiadomo co się dalej dzieje-w jaki sposób panienki są "przekonywane" do podjęcia tej pracy.  Myślę, że Twoje sumienie jest w konflikcie...  Nie chciałbyś tego robić, ale nie potrafisz się uwolnić od ojca. Masz niewielkie szanse, żeby sobie samemu z tym poradzić. Potrzebujesz wsparcia terapeuty, o którym pisałem wyżej. Ewentualnie możesz wykonać modlitwę o uwolnienie się od ojca na zawsze. Tylko czy jesteś gotowy na rozstanie definitywne z ojcem?  Coś mi sie wydaje po Twoich losach, że na razie jeszcze nie bardzo... 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-29, 00:01:51
Jerzy, dramatyzujesz.
Radzę sobie coraz lepiej. Przeszedłem terapię 3 miesięczną w na dziennym oddziele w szpitalu i dzięki niej postawiłem granice, powiedziałem ojcu że nie mam zamiaru być dłużej takim chojrakiem jak on, a on zaprzestał przymuszania mnie do czegokolwiek i do tego wspiera mnie w stawaniu się niezależnym. To jest duży plus, dobre 3 lata pracowałem nad tym żeby przestać być zależnym i przymuszonym do nieczucia niczego i bycia na każde zawołanie. Te rzeczy które teraz wychodzą, wychodzą bo przerobiłem już większą część uzależnienia. Wcześniej nawet bym o tym nie pomyślał. Mam łeb na karku i na bieżąco codziennie wyciągam wnioski. Także kiedy piszę na forum publicznym o jakimś problemie.

Ludzie lubią sobie dopowiadać historie kiedy słyszą o rzadko spotykanych rzeczach. Żadna z tych dziewczyn nie jest tam przymuszana do niczego. Ale temat prostytucji jest dla mnie bardzo żenujący i jestem na niego bardzo wyczulony i na takie wzorce zachowań w relacjach na codzień, a moim zdaniem co ok. 6-8 dziewczyna ma wzorce prostytutki i mnie to martwi. Sam w regresingu odreagowywałem prostytucję i to był bardzo ciężki i bolesny dla mnie temat.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jerzy w 2012-03-29, 00:29:38
3 miesięczna terapia w szpitalu to trochę mało na postawienie granic ojcu.

Jeśli piszesz coś na forum, a nie chcesz wsparcia-to o tym napisz. Albo może prowadź sobie bloga.
Zwykle na forum pisze się po to, żeby uzyskać jakiś komentarz. Nie byłem tu zalogowany, i zrobiłem to tylko po to, żeby Tobie odpisać bo przeczytałem z Twojego posta, że nie umiesz sobie porazić z tą sytuacją.
Oki-nie ma tematu-rób co chcesz, każdy odpowiada za siebie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-03-29, 10:41:35
Sebo, skoro nic w tym złego, to czemu czujesz się nie okej?

Masz konflikt wewnętrzny, bo nie akceptujesz do końca tego jak twój ojciec zarabia na życie i traktuje innych ludzi. Więc zaczynasz racjonalizować i usprawiedliwiać się z tego co robisz, by złagodzić konflikt.

Masz prawo odmówić ojcu pomocy w sprawach, które uważasz za nieetyczne, nie w porządku. Tak jak masz prawo odmówić okłamania kogoś, oszukania, czy wprowadzenia w błąd. Bo to co twój ojciec robi jest wprowadzaniem w błąd potencjalnych kandydatek i jak któraś z nich pójdzie z tym na policję czy do inspekcji pracy to i ty możesz mieć problemy za udział w tym procederze.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-29, 10:47:40
Zaczynam widzieć że nie ma sensu uzewnętrzniać się z problemem wśród ludzi którzy nie znają pełnego obrazu. Twój post mnie zszokował, a może to ja przedstawiłem tak dramatycznie sprawę, że tak odpisałeś?
Ja sam kiedyś dawałem mnóstwo rad ludziom na cudownymportalu, myśląc że jestem mądry i pomagam, wydawało mi się że rozumiem co dana osoba pisze i że tak trafnie jej podpowiem a sprawa mogła wyglądać kompletnie inaczej bo nawet tej osoby nie spotkałem nigdy na żywo. Dlatego nie daję więcej nikomu rad ;)

Grażyna Anna prawda jest taka że ojciec teraz wykłada na moje prawo jazdy na Tira + kwalifikacje czego ja bez wielomiesięcznego odkładania albo wzięcia kredytu (brr nigdy więcej, już jeden spłacam) nie byłbym w stanie opłacić. Moim interesem jest się uniezależnić finansowo i robię to poniekąd za ojca pieniądze za co jestem wdzięczny. To wielka nowość, bo wcześniej ojciec był przeciwny wszelkim moim pomysłom na życie, chciał żebym doglądał interesu, co mu bardzo jasno wytłumaczyłem, że jest niemożliwe.To dla mnie duże zmiany i dlatego inaczej, cieplej na niego patrzę. Wcześniej chciałem mu doradzać, moralizować, teraz widzę że to człowiek o takiej moralności, który chce na swój sposób dobrze, zarobić pieniądze, zapewnić rodzinie wysoki materialny poziom życia i teraz po prostu zamieszczam ogłoszenie o takiej treści jakiej sobie życzy i nie angażuję się w sprawe - albo staram się nie angażować, bo emocje jednak mi wychodzą. Żadna nie pójdzie na Policję bo praca JEST w charakterze barmanki / kelnerki + dodatkowe czynności o których dziewczyna sie dowie na rozmowie. Jeśli ma zapędy to w to wejdzie, jeśli nie ma zapędów to nie.
Ja sobie to tak wytłumaczyłem że ja nikogo w ten sposób nie okłamuję bo mnie ten temat nie dotyczy, przynajmniej bezpośrednio. Prostytucja to złożony temat i jak jakaś dziewczyna będzie chciała się sprzedawać, to i tak to będzie robić ;/

Mój konflikt wewnętrzny maleje a częścią uzdrowienia go jest wytłumaczenie sobie że ja to nie ojciec i że jestem z tym wporządku i on też jest z tym w porządku. Bo wciąż czuję żal za to że dziewczyny przychodzą się puszczać.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-03-29, 10:59:54
Czyli po prostu się przehandlowałeś.

A wiesz, że można znaleźć szkolenia na kierowce tira dofinansowane ze środków europejskich? Albo pójść do urzędu pracy, który często takie szkolenia za darmo dla os. bezrobotnych organizuje lub dofinansuje jego koszt osobie, która po nim zostanie zatrudniona?

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-29, 11:15:10
Tak, ale tylko jednorazowo. Czyli miałbym do wyboru prawo jazdy C (2000zł), kurs na przewóz rzeczy (2700zł) lub prawo jazdy C+E ( kolejne 2000 zł). Z czego skorzystam jak tylko zdam egzamin na prawko C. w piątek będę umawiał termin egzaminu.

Interesuje mnie moja wolność i niezależność jak najszybciej, nie umiem znaleźć sobie pracy jako manager zarabiający 4000 zł bo nie umiem zarządzać ludźmi. Prowadząc samochód nie będę musiał nikim rządzić i będę miał względną autonomie i to jest mój cel który realizuję

Obrażasz mnie pisząc że się przehandlowałem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-03-29, 11:23:31
Sebastian, sorry, że uraziło cię to co napisałam.

Ale ... jak nie wyciągniesz wszystkich emocji na wierzch i nie uzdrowisz tego, to jeszcze nie raz będzie zgadzał się robić rzeczy sprzeczne z twoim wnętrzem za uzyskanie potencjalnych korzyści.


Acha i jeszcze jedno. Zastanów się czy te potencjalne korzyści są warte ceny jaką poniesiesz na samoocenie i obrazie samego siebie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-29, 11:32:32
Ja to widzę tak, że ojciec wreszcie chce mi wesprzeć, przedtem tylko utrudniał mi życie. Bezinteresownie dał mi mieszkanie, utrzymywał mnie jak byłem na terapii w szpitalu, podczas terapii udało mi sie z nim porozmawiać o przemocy która była w domu i powiedzieć mu że to było złe wychowanie, nie przyjął tego od razu ale na pewno wyciągnął wnioski. Teraz oboje mamy jakieś lęki i ostrożność do siebie ale atmosfera jest dużo przyjemniejsza, nikt na nikogo nie krzyczy (co mi się też zdarzało). Myślę że nie tracę na tym tak długo jak myślę o swoim interesie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-03-29, 11:39:36
No to ok :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2012-03-29, 14:09:57
E tam Sebek nie jest tak źle :) rola ojca jest być ojcem, a Twoja jest być dzieckiem swojego ojca. Wiele osób jest przybitych energetycznie, bo w ogóle nie mają tej energii męskiej za sobą. Ty masz ojca za plecami, bądź jego synem i pozwól mu robić to czy tamto dla Ciebie.. Bierzesz jako dziecko, co kiedyś być może oddasz swojemu dziecku. Grunt, że odwracasz się do świata z tą energią męską za plecami i chcesz działać.. bo jak jej nie ma, to ludzie nie mają siły na działanie. Zauważ, że bierzesz to co chcesz od taty, nie jest tak że ślepo idziesz za tym co dają i bezwolnie robisz co każą... zachowałeś swoją autonomię, a to mega istotne. Czy Ty masz mieć wyrzuty sumienia z powodu takich a nie innych dochodów taty? Tata robi co chce.. to jest jego. Ty bierzesz od taty jako dziecko wsparcie.. chcesz zaglądać skąd to wsparcie - to zaglądaj, a jakby tata Ci nie powiedział skąd ma - to co wtedy? Jak byś brał? Z poczuciem winy, czy normalnie jak od taty? :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-29, 16:31:57
Nie zaglądam bo widok tych dziewczyn, mimo że ładnych, mnie brzydzi. Wiele z nich sporo pije i ma czarne energie wokół siebie. Wielcy desperaci muszą chcieć takie kobiety. Jestem zresztą hipersensytywny na różne wzorce, jak słyszę ofiarę skrzeczącą do drugiej ofiary na ulicy o tym że tyle wydała na leki i że ją wszystko boli , to aż mi to uderza w układ energetyczny.

Do niedawna buntowałem się na pieniądze od ojca, teraz już nie. Może zbyt dramatycznie zabrzmiał ten mój pierwszy post, może powinienem go napisać w kąciku oczyszczania.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-03-29, 19:07:52
Mam wrazenie, ze muzyka relaksacyjna męczy mnie, nudzi i irytuje oraz marnuje przy niej czas.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-03-29, 19:19:42
Zawsze można spróbować znaleźć taką muzykę, która pozytywnie nastraja, wycisza emocje itp. :) Jakąś dla przyjemności co nie jest hard rockiem czy mocnym metalem :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jerzy w 2012-03-29, 20:34:19
Sebo, a wiesz jak wygląda praca kierowcy TIR-a? Znasz te opowieści od kierowców?
Napisałeś o wolności i niezależności. Obawiam się, że naoglądałeś się amerykańskich filmów drogi, typu "Konwój" czy "Mistrz kierownicy".

Opowiem Ci trochę, znam to od ludzi  którzy tak pracują.
Owszem- ta praca kilkanaście lat temu tak wyglądała.
Teraz-niekoniecznie. Firmy przewozowe tną koszty- w tym płace i składki na ZUS. Wielu kierowców pracuje za najniższą krajową czyli obecnie 1500zł brutto. Resztę kasy dostają jako premię za dojazd w terminie. Ta premia jest oczywiście duża, nawet kilka tysięcy (3-5tys).  Ale... Muszą być na czas, co wiąże się z łamaniem przepisów drogowych, a w Polsce jest wiele absurdalnych ograniczeń prędkości. W moim mieście TIR-y przejeżdżają nocą przez rondo na trasie Gdańsk-Katowice z prędkością 70-90 km, niektóre zarzucają na tym rondzie przyczepami, to jest horror. Oczywiście pędzą tak, bo jak nie zdążą to nie zarobią tej premii. Drugi sposób gdy firmy tną koszty, to zatrudnianie kierowców którzy muszą otworzyć własną działalność gospodarczą. Firmy przewozowe podpisują z nimi umowy na określone trasy, i również płacą dużo-ale pod warunkiem że ktoś jest na czas. Jak nie zdąży- to są kary umowne- bywa że kierowca niewiele albo nic nie zarabia, jak ma pecha. Oczywiście mandaty płacą z własnej kieszeni. Znam kierowcę który przez takie mandaty stracił wszystkie kategorie. Oczywiście chce dalej pracować- wtedy robi się wszystko od nowa, i on to robi.
Żeby było jasne-nie piszę tego, żeby Ciebie zniechęcić, ale żebyś miał świadomość, że ta niezależność w zawodzie kierowcy jest pozorna.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2012-03-29, 21:00:26
Jerzy, ło matko! W Twojej profesji tak nie wypada :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-03-29, 23:28:32
Nieeeee, dlaczego. Im wiecej sie wie, tym lepiej. Wiedza jest cenna :-) oczywiscie jesli stoi w jednym szeregu z prawda
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Buddha_Lounge w 2012-03-30, 00:04:12
Jerzy
A Ty co niodregowana karma rodzica, że chcesz tak Sebastiana chronić przed doświadczaniem tego czego chce i tego co może być mu na teraz potrzebne:P?

a może coś ze swojego dzieciństwa/dorastania wychodzi?

Pierwszy post Sebastiana był z wibracją trochę paniki i z pozycji ofiary i się złapałeś, ale tego musi być jakaś przyczyna. Mnie też korciło, żeby napisać, ale sie wstrzymałem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-03-30, 09:36:24
Śniło mi się dzisiaj, że ktoś mi powiedział o istnieniu pewnych artefaktów, które można wykorzystać do spełnienia dowolnego życzenia. Ta osoba zapytała także o to, czego bym sobie życzył, gdybym je znalazł. Ja w tym momencie się serdecznie roześmiałem i ku zdziwieniu tej osoby powiedziałem, że do niczego mi takie artefakty nie są potrzebne, ponieważ wystarczy mi Bóg, który i tak spełnia wszystkie moje marzenia w odpowiednim czasie dla mnie. Nie potrzebuje niczego przyspieszać na siłę - wszystko ma swój właściwy czas :)

Ufam, że Bóg obdarza mnie wszystkim co najlepsze zgodnie z moją otwartością i gotowością, że wszystko toczy się w sposób najkorzystniejszy dla mnie i mojego rozwoju - po co więc miałbym korzystać z jakiejś zewnętrznej mocy, aby coś zmieniać w tym wszystkim? To co Bóg robi dla mnie, zarówno bezpośrednio jak i przez innych ludzi jest wystarczające i właściwe. Dobrze jest mieć taką świadomość :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-30, 09:38:24
Budda_Lounge jesteś kolejną osobą która "wspaniale" wyczuwa wibracje posta. Bo przeczytałeś że ktoś potrafi, wyobraziłeś sobie że też tak możesz... i już! Jestem jasnowidzem!

Jerzy mam świadomość że jest to lekko wk***iająca praca. Ale to mój pomysł i zależy mi bardzo na tym żeby robić coś mojego. Nie chcę tego robić całe życie, potrzebuję odłożyć troche pieniędzy na remont auta, zakup przyczepy campingowej i wyjazd którąś wiosną do Norwegii. A tam czy będę kasjerem w supermarkecie, czy kierowcą tira, to wiem że i tak będzie mi się podobało.
Mam znajomych którzy jeździli na tirach, wielu z nich po roku-dwóch zrezygnowało. Troche mi opowiadali o tej pracy. Więc nie piszę tego bez pokrycia. Na pewno jest to 100 razy większa wolność niż praca w lokalu gastronomicznym mojego ojca, który powierzył mi stanowisko managera, gdzie interes słabo idzie a nie można wprowadzić żadnych zmian bo ojciec sie nie zgadza i gdzie musiałbym codziennie słuchać jego marudzenia jaka jest plajta. To mnie doprowadziło na terapię, bo w pewnym momencie byłem tak niespełniony i rozdarty że dostawałem ataków szału.
Tak więc take it easy. Mam 24 lata, co ostatnio wielu ludzi mi uświadamia że jest wiekiem jeszcze bardzo młodym ;) Na pewno chwycę się w życiu jeszcze niejednego zawodu. Teraz czuję że się uniezależniam.
Zanim zacznę jeździć tirem, muszę przejeździć i tak kilka miesięcy ciężarówką kat. C bo inaczej nikt mnie nie przyjmie bez praktyki.

Clint dokładnie, zgadzam się z tym co piszesz i u mnie też to sie dzieje samo swoim tempem, tylko wkurzam się czasem jak ktoś próbuje wchodzić mi w drogę. Mi w pierwszym poście chodziło o pokazanie że razi mnie to jak jest świat zbudowany i że istnieją miejsca gdzie dziewczyny sie sprzedają za pieniądze i do tego zawsze czułem jakieś emocjonalne powiązanie z takimi dziewczynami, nawet zanim ojciec otworzył taką działalność, a Jerzy zaczął mi mnożyć problemy
Edit: Ale jak tak patrzę na siebie, to czasem jednak próbuję popędzać Boga :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-30, 09:50:56
Mam nadzieję, że przy odrobinie szczęścia i kreacji, będę jeździł w Polsce Tirem na luzie, bez wysilania się i zarabiał dobre pieniądze.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Buddha_Lounge w 2012-03-30, 18:42:53
No świetnie czytam energię posta i pisałem o tamtej chwili z tego co napisałeś, nie tylko czytam energię posta poza tym, jak mi się chce to mogęi w energetyke albo mi potrzebne, zresztą z czystymi intencjami to bardzo łątwe.

A co masz jakieś ale do jasnowidzów?
Może jakieś traumy po swoim "jasnowidzeniu" o których zresztą pisałes?
Każdy ma swoje intencje odnośnie jasnowidzenia i na nich kreuje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-30, 18:46:35
Budda_Lounge - kiedyś idealizowałem wszystkich forumowych jasnowidzów i źle na tym wyszedłem. Nie mówię że tu takich nie ma. Sam też coś sobie ubzdurałem i wielokrotnie okazało się że nadinterpretowałem osobę której posty czytałem, tak samo nadinterpretowywałem w realu. Lepiej takie komentarze zostawić do momentu w którym jest się w 100% na chillu pewnym co z czego emanuje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-03-30, 19:06:06
Sebastian
Widać, że ta terapia dobrze Ci się przysłużyła. To co czuć od razu, to, że jesteś bardziej po swojej stronie i wspierasz siebie, i komunikujesz to w klarowny sposób. Jakbyś bardziej ogarnął, poczuł i odbudował swoje zdrowe granice, które nie są murami, ani zasiekami. Czyli przejawy pozytywnej zmiany w samoocenie.
Włącznie z prawem do stopniowych zmian, błędów, nauki, refleksji i kolejnych kroków dających doświadczenie, kolejne decyzje, uzdrowienia i zadowolenie z życia.
Widać, że dałeś dostęp i przestrzeń Nadświadomości w sobie i przyniosło to efekty.



Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-03-30, 19:15:31
Murów i zasieków niestety jeszcze jest trochę. Ale poza tym czuję się tak jak piszesz :) Jeszcze się nie zdarzyło żebym Twojej wrażliwości nie docenił

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Buddha_Lounge w 2012-03-30, 20:42:12
Sebastian
No tutaj to tak poniżej 90% to na pewno nie schodzę, mi to nie potrzebne nieprawdziwe rzeczy ludziom w głowie montować, słaba karma potem jest:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jerzy w 2012-04-01, 14:03:07
Davvidia , napisałem, że nie mam zamiaru zniechęcać Sebastiana, napisałem tylko to co wiem o tym zawodzie kierowcy od ludzi z którymi się stykam.
Znam też właścicieli firm transportowych, jedni prosperują bardzo dobrze, inni gorzej- samo życie po prostu.


Poza tym: czy bycie regreserem wymaga od nas 24 godzin pracy z klientem, także na forach w necie? Wg mnie- nie.  Jestem tu jako zwykła osoba-nie pracuję na tym forum z klientami. Tyle, że moje zajęcie zostało mi przypisane przez system do profilu w momencie logowania się.
Zastanawiam się, czy powinno tak być. Skoro jestem prywatnie, to nie powinno być mojego imienia i nazwiska i komentarza o byciu regreserem. Tyle, że rejestracja w portalu tego wymagała. No więc już z góry było przesądzone, co kto powinien i musi...  Hm...

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jerzy w 2012-04-01, 14:04:50
Buddha_Lounge- napisałem, jakie były moje intencje: forum służy do wymiany myśli. I ja napisałem odpowiedź na to, co odczytałem z postu Sebastiana.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2012-04-01, 14:09:28
Jerzy popracuj z tymi intencjami, bo ja całkiem niedawno zwróciłam uwagę na "intencje" płynące z wypowiedzi ... jak ktoś pracuje ze sobą to od razu czuje takie sprawy. Pewnie dlatego co wrażliwsi sięgnęli za zasłonkę Twojego posta. Rozumiem, że możesz tego nie czuć, bo jednak najtrudniej jest pracować z samym sobą...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-04-01, 14:37:49
Jerzy, to jest tylko jeśli chcesz się wypowiadać jako regreser/ekspert/uzdrowiciel itd.
Jeśli ktoś chce prywatnie, bez tego, to może nie wstawiać takich informacji jeśli nie chce.
Chodzi o to żeby uniknąć sytuacji, gdy ktoś chce się wypowiadać jako osoba kompetentna, chce podważać jakieś podejścia innych ludzi a nawet nie podaje swoich danych i śle posty jako anonim. Łatwiej "rozliczać" wtedy daną osobę z tego co pisze.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-02, 12:28:57
Dzisiaj byłam z bratem w gimnazjum jako opiekun. Zirytowałam się pewnymi wzorcami. Do jakiej szkoły bym nie poszła to mogę się wbić w tłum i będę nierozpoznana ze względu na wiek. Czasem mnie to dołuje, że wyglądam na poziomie brata i tych dzieci. Mało kto patrząc na mnie potrafi określić ile mam lat. Nie wiem co o tym myśleć. Czy to od takiej ilości sesji i medytacji przez całe życie? Nie ubieram się jakoś dziecinnie a na luzie. Mam mieszane odczucia. Powinnam się chyba cieszyć. Jakieś dziewczyny z tej szkoly powiedziały sobie na ucho - patrz jakie głupie dzieci siedzą. Usłyszałam to i pomyślałam, że to dziwne że nie widzą że mówiły o doroslej osobie. Co te praktyki robią z ludźmi ; p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-02, 12:42:45
BlackRose

Będzie Cie to cieszyć jak będziesz po 40-tce a będziesz wyglądać na 25 ;))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-02, 13:07:16
Też wyglądam na młodszego niż jestem - w tym roku kończę 23 lata, a mimo to nowo poznani ludzie najczęściej oceniają mnie na liceum, ba - są praktycznie przekonani o tym, że jestem licealistą :P Ostatnio miałem taką rozmowę ze sąsiadką, gdy wychodziłem z autobusu:
- Ze szkółki?
- Właściwie to z uczelni.
- O, to pan już na studiach? 1 rok?
- Erm, 4... -_-

I tak ciągle jest. Nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie fakt że niedługo zacznie się taki etap w moim życiu, gdzie zapewne będzie trochę rozmów o pracę i wywala mi, że ze względu na mój chłopięcy wygląd nie będę traktowany poważnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-02, 13:11:20
Nie wiem, nie wyobrażam sobie siebie w pracy. Wchodzi człowiek do poradni a tam taka młoda osoba. Muszę przepracować samoocenę, bo inaczej będzie mi trudno tym bardziej w samodzielnym biznesie. Nie wiem co to ze mną jest, no cóż.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-04-02, 14:51:37
BalckRose, Clint
Ja mam podobnie ale na "starszym" poziomie;-) W pracy jestem traktowana poważnie bo wyglądam na swoje lata;-)
Ale dziwnie się czuję na myśl, że chcę rozkręcić własny interes i wróżyć - bo tu mi wychodzi, że jestem na to za młoda. Że wróżka to taka pani w średnim albo starszym wieku..... Właśnie mi sie wydaje, że mnie i mojej pracy nie będą traktowac poważnie bo kurcze taka młoda wróżka?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2012-04-02, 14:55:05
Energetyka się zmienia, przepływy dobre to i człowiek kwitnie :-) ...a to dlatego mówią, że te późniejsze emerytury nam nie zaszkodzą, bo długo będziemy żyć..
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-04-02, 15:00:14
A popatrzcie na Joannę Chmielewską :) Dalibyście jej 80 lat? Bo ja nie :)

http://www.chmielewska.pl/

"W wywiadach Joanna Chmielewska często powtarza "Ja od wielu lat robię to, co lubię. To wielkie szczęście"
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-02, 15:10:35
Dla mnie tak świetnie nie wygląda, ale dobrze, że ma takie motto życiowe.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-02, 16:41:36
Black Rose

Nie przejmuj się, jak mój syn był mniejszy to ludzie myśleli, że z braciszkiem na spacer wyszłam;)
Mi się to nawet podobało.

Zdarza mi się słyszeć, że wyglądam na 18 lat, a mam 29 ( skończe w tym roku). Choć tak na prawdę chodzi o samoocenę. Bycie młodym i dorosłym jednocześnie. Trzeba sobie to poukładać.
Ja sobie trochę już poafirmowałam, i nie traktują mnie jak gówniarę, tylko pełnowartościową "panią":P Bosze ...jak to brzmi;)
Choć moja pś jeszcze ma trochę wzorców na ten temat do przerobienia.
Chodzi o szacunek i bycie skutecznym, "odpowiedzialnym"( wg postrzegania innych ludzi), albo sensownym, zasługującym na zaufanie, kompetentnym, profesjonalnym itd. Będąc jednocześnie młodym, sobą, spontanicznym, radosnym itd:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-04-02, 16:52:58
Tu 43-latka - http://www.redflava.com/2011/interesting/masako-mizutani/

Ja bez "brrrudy" wyglądam na ok. 15-17 lat. Chociaż nie było to dla mnie motywacją do zapuszczenia, to teraz wyglądam na więcej (choć szczerze to nie mam pojęcia na ile). To też dzięki mojemu lenistwu, bo mi się nie chce golić częściej, niż raz na parę tygodni;) Chociaż jakiś porządny trymer będę sobie musiał kupić.

Zresztą zawsze można mówić - "poznałem sekret wiecznej młodości, kiedyś o tym książkę napiszę" :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-04-02, 17:04:47
czym innym jest to jak wyglądamy w tłumie - tutaj Leszek może sie nie wyróżniać i być uznanym za przeciętnego faceta, a czym innym jest sytuacja, gdy siedzimy we własnym gabinecie i mamy szyld z napisem "specjalista od psychoterapii". Ten szyld robi wrażenie na przybyłych, za nim jesteśmy juz kimś, komu ktoś posiadający odpowiednie problemy mógłby zaufać :-)) Zresztą nie ma innego wyjścia jeśli sam sobie nie daje rady z czymś tam

No więc główny problem to raczej jest nie z wiekiem/wyglądem a raczej z tym, że jesli nie będziemy siebie akceptować lub wątpić w swoje kompetencje to klienci to wyczują. Jak będziemy mieli to poukładane to też to wyczują :-) 


a może po prostu zapodac afkę "zasługuję na zaufanie jako psychoteraputka..."
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-02, 17:47:20
Tak się w tek w kwestii wyglądania na swój wiek też zastanawiałem czy tu też nie chodzi o głupie porównywanie się do nieodpowiednich przykładów. No bo patrząc czy wygląda się na "swój" wiek z reguły porównujemy się z większością przeciętnych rówieśników - czyli krótko mówiąc z ludźmi przeżartych tłumionymi emocjami, stresami i resztą syfu w stopniu tak dużym, że odbija się to dość mocno na ich wyglądzie. Skoro my uwalniamy się od tego wszystkiego to nam twarz z wiekiem nie zyskuje takiej ostrości, twardości, smutnej powagi, psedodojrzałości życiowej opartej na cierpieniu i licznych, ciężkich doświadczeniach, itp rzeczy jak u reszty ludzi. Krótko mówiąc zaczynamy odstawać od większości pod kątem wyglądu, bo nie żyjemy jak większość.

U mnie na ten moment wynika to pewnie też z nie do końca uzdrowionego wewnętrznego dziecka i nie czucia się w pełni dorosłą osobą, ale to już kwestia samooceny jak Mariusz pisał.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-02, 17:52:07
A ja pamietam, ze jako dziecko bardzo szybko chcialem zostac doroslym a kiedy sie juz nim de facto stalem, to ta doroslosc zaczela mnie przerastac. Co wy na to?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-02, 17:58:38
Zdarzało się, że klienci jak przychodzili to byli zaskoczeni moim wyglądem. Niektórzy mówili, że mam twarz dziecka:P
Ale nie przeszkadzało im to zaufać i chętnie słuchali tego co mówię, wypytywali.
Ale faktycznie, ja sie czuję dobrze z tym jak wyglądam, a czym się zajmuję.
 Ale do tej pory trudno mi sobie wyobrazić role kierownika w mojej obecnej postaci, to dlatego, ze moja pś ma konkretne wyobrażenia, niestety, jak taka osoba wygląda i się zachowuje. Niezbyt pozytywne.
Prędzej widzę siebie jako szefową własnej firmy:)
Czasem jak jestem  wśród rodziców np w przedszkolu czy jakiejś przedszkolnej imprezie, to czuję się trochę dziwnie. Ze względu na mój lekki stosunek do syna, ale też właśnie mój dziecinny trochę sposób przejawiania się, nie tylko wyglądu.
Moja pś też ma różne przekonania jaka powinna być matka. Ci rodzice często są starsi ode mnie.
Choć od niedługiego czasu zaczęłam cześciej się z nimi widywać, gadać, jak z rówieśnikami. To dla mnie duży postęp. Wcześniej unikałam kontaktów bo czułam się dużo bardziej niezręcznie.
To są wyobrażenia na temat bycia dorosłym i jakim trzeba być by ludzie nas traktowali poważnie i szanowali.

Gdy zaczęli mnie ludzie traktować z większym szacunkiem i nie jak glupszą, bo młoda. To mi z kolei wywaliło, że się zestarzałam i starzeje, skoro tak jest;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-02, 18:03:13
Wyglądam jak kobieta dziecko. Figura ok, ale twarz dziecka, to jest mylące! Na prawdę ludzie nie potrafią określić ile mam lat, brat się smiał że jego koledzy myśleli że mam 14 i chcieli do mnie telefon. Kiedyś czułam się upokorzona i myślałam że to dodatkowy czynnik przemawiający u mnie za brakiem związku. Porażka. Ale to fakt, pewnie chodzi o to że ciągle uwalniamy się od stłumień, przepracowujemy coś biologicznie, emocjonalnie. To zmienia dna, przepływ energii sprawia że jesteśmy ukierunkowani na ciągłą kreacje, odnawianie...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-02, 18:06:53
Black Rose

Ale mi się to podoba. To słodkie i urocze. A poza tym kojarzy mi się ze spontanicznością, prawdziwością, radością, niewinnością.
Same pozytywy:-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-02, 18:20:08
Słodkie i urocze...możliwe. Tyle że ja bym się chciała czasem poczuć jak dorosła kobieta a nie jak nastolatka podobna do postaci z anime. No cóż : D Widocznie tak mi się coś zrobiło od tej pracy nad sobą. Powinnam to doceniać, a nie narzekać.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2012-04-02, 18:41:41
Witek :)

"Ja bez "brrrudy" wyglądam na ok. 15-17 lat. Chociaż nie było to dla mnie motywacją do zapuszczenia, to teraz wyglądam na więcej (choć szczerze to nie mam pojęcia na ile). To też dzięki mojemu lenistwu, bo mi się nie chce golić częściej, niż raz na parę tygodni;) Chociaż jakiś porządny trymer będę sobie musiał kupić."

Twój image, pasuje Tobie całkiem fajnie :)
Kojarzę też Twoją fajną stylizację z wcześniejszego zdjęcia które miałeś wstawione (tam całość bardzo dobrze harmonizowała ze sobą)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-04-02, 18:55:01
Sebastian
Jak były przez lata nadużycia wobec ciebie i w dodatku zbiorowe, to naturalne, że mury i zasieki odpuszczają stopniowo.
Jak o docenianiu, to w tobie doceniam szczerość wobec siebie i determinację w tym co robisz. Gdzie by się nie było, to podstawowe filary, tego gdzie się dojdzie w rozwoju osobistym i duchowym.

Jakbyś szukał kiedyś nowych rozwiązań, żeby wzorce (traumy) nie rozwalały tego co się osiągnęło, to polecam nauczenie się oczyszczania asocjacji, bloków plemiennych (np. na strażników) i pokoleniówek z WHH. Oczywiście metoda oferuje o wiele więcej, jednak to podstawa w traumach zapisanych w biologii.
Mogę polecić osobę.

Sama doczyszczam temat nadużyć wobec mnie (chociaż innego typu, to mający wspólny mianownik), który wypłynął w ostatnich dniach jako istotny w innym zakresie, gdy uzdrowiłam asocjację spokój-marazm.
Coś dziwnego było w tym spokoju i wyszło co. Na szczęście podskórny spokój pozostał, a marazm zniknął:)
Np. im więcej spokoju tym więcej marazmu, czyli niereagowania i niedziałania, blokowanie swojej energii, gdy powinno się przejawić bycie po swojej stronie lub bycie tłumionym, krytykowanym lub karanym za bycie po swojej stronie. Jak często tego doświadczają dzieci i rezygnują z siebie:(
Podejrzewam, że sporo osób ma tę asocjację, bo niestety jest ona dość popularną metodą wychowawczą lub kodowaną przez biały astral (też wychowawczo;D).
albo miłość-marazm, miłość- zagrożenie, miłość-dominacja, miłość-uległość,
obecność osoby X (mamusi, tatusia, przyjaciela, nauczyciela, mistrza, ktokolwiek) - Bóg nie działa we mnie i w życiu,
nieobecność osoby X  - Bóg nie działa we mnie i w życiu.

To co jest cenne, to, że z czasem nawet, gdy coś jeszcze wychodzi, to nie wybija tak jak kiedyś ze Szczytowych Stanów Świadomości i nadal jest np. spokój, lekkość, światło jako dominujący Stan Siebie i to bardzo głęboko osadzone na poziomie energetyczno-biologicznym. A z czasem wcale nie wybija ze Stanów Szczytowych, gdy aktywuje się wzorzec lub trauma, tylko jest to obok do zrobienia - piękno i moc płynąca doczyszczenia tematów dzięki technikom z WHH:)





 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-02, 19:55:12
boje sie jechac do domu. nie chce sie tłuc tyle kilometrów i siedziec tam trzy i pół dnia, starajac sie zabic ten czas, nie wiedząc jak. już jestem poddenerwowana. nie wiem co robić z czasem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-04-02, 20:03:49
a po co jedziesz? przecież nie musisz. Chcesz poodnawiać wzorce rózne?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-02, 20:25:48
Nie musisz jechać. Jeżeli jednak pojedziesz pozapisuj sobie reakcje, odczucia, emocje - jak się czujesz w związku z tym wyjazdem, co się z Tobą dzieje kiedy już przebywasz z domu. Poanalizuj relacje, będzie można się czepić tematu i go pouzdrawiać.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-02, 20:26:26
mysle, ze nie poodnawiam jednak, ale samo siedzenie tam moze nie byc przyjemne. nie chce im zrobic przykrosci ani wywołać afery. oby pogda dopisała to pochodze na spacery moze chociaż.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-02, 21:41:04
Sylvia niewiele rozumiem o tych blokach plemiennych, chyba że mówisz to co tak mocno w sobie czuję, cholernie mocne powiązania z tradycyjną polską wiejską rodziną która od pokoleń jest zdegenerowana i żyjąca wiejskomafijnymi zwyczajami. Ruszam to od długiego czasu i jeszcze sie w to nawet nie wgryzłem. Ogólnie boję się iść do pracy, boję się tego o czym piszesz, wszechobecnego atakowania mnie za to że stoję po swojej stronie, sam dla siebie. Bo tak się do tej pory działo. Kiedy robię coś niezobowiązującego to pół biedy, ale jak jestem w pracy gdzie 8 godzin pracuję z klientami to jestem przygwożdżony i przychodzą bardzo dziwni ludzie, którzy próbują robić na poziomie energetycznym coś czego nie rozumiem, ale narasta we mnie wtedy wściekłość i agresja. Jest już dużo lepiej, za każdym razem kiedy temat wychodzi (on tak chodzi bokiem bo w cały się jeszcze nie wgryzłem bo nie wiem co to jest) to proszę o ochronę i jest dużo lepiej. Ogólnie też mam dużo wrogości do ludzi o specyficznych wzorcach, których niestety jest bardzo dużo. Bardzo chciałbym się pozbyć tego.
Z tej asocjacji spokój-marazm dużo mam niestety. A jak już działam to bardzo żywiołowo i nie lubię jak ktoś mnie zatrzymuje, to pewnie druga strona medalu. WHH rozkłada te asocjacje? Muszę o tym poczytać...
Ja nieprędko się przekonuję do nowych metod. Od kilku miesięcy z powodzeniem odkrywam dobrodziejstwa rebirthingu. Nawet moja mama wspiera moje chodzenie na warsztaty :) Ale to WHH się kręci wokół mnie i w końcu się przełamię i poczytam. Tylko jestem ostrożny co do nowych metod bo boję się że zrobię sobie nimi krzywdę a z tego co pobieżnie gdzieś przeczytałem jest to skomplikowane. Regresing w stanie po kilku latach zażywania narkotyków dość sporo mi pomógł, ale dużo sam sobie dopowiedziałem i musiałem potem to odkręcać nie wiedząc co jest moim wspomnieniem a co fantazją, dlatego staram się używać jak najprostrzych metod. W tej chwili wiem że przyszedł czas na wprowadzenie zdrowej diety. Jestem 12 dzień na głodówce i mocno się oczyszczam z przeróżnych świństw. Wiem że bez zmiany odżywiania w pewnym momencie się nie pójdzie dalej i wiem że teraz mi się uda na pewno - nie ugnę się już presji otoczenia. Czuję się w tej sprawie tak jak wtedy kiedy przestałem pić alkohol i palić trawe/fajki :)

Od wczoraj zacząłem głębsze uzdrawianie relacji z ojcem, bo mamy teraz więcej luzu w relacji, widzę że on już nic ode mnie nie chce (a to wielka zmiana) i mogę głębiej pouzdrawiać te agresje.

Cieszę się że napisałaś, fajnie Cie tu widzieć na forum, nie tylko jak piszesz do mnie ale też do innych i o swoich doświadczeniach
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-02, 21:44:03
12 dzień na głodówce? i jak sobie radzisz? To duże osiągnięcie!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-02, 21:50:20
Jak sobie radzę? Dzisiaj biegałem, umyłem 10 okien, troszke sie zderzmnąłem, pojechałem do ikei, kupiłem szafkę, wniosłem ją zmontowałem ją, pojechałem do supermarketu, kupiłem 4 zgrzewki wody, wniosłem je no i na 4 piętro latam piechotą. Do 10 dnia czułem się średnio a teraz czuję coraz więcej energii, dzisiaj jak myłem okna to na dworze było 8 stopni a ja rozebrałem się do spodni i czułem takie... nie toksyczne gorąco jak kiedyś, tylko takie delikatne ciepełko które sprawiało że było mi w sam raz ;) Kundalini sie budzi. I z racji tego jestem żywiołowy, wychodzą mi złości, jakaś nagłość - stłumienia psychiczne, jak to pisze Małachow.

Jak zaczynałem głodówke to z dość sporą nadwagą więc jest z czego spalać. Ale dużo wychodzi dziwnych stłumień ze splotu i 2 czakry które normalnie za cholere by nie wyszły. Jakby jakieś ssawki energetyczne siedziały w jelitach i one teraz cierpią i zdychają

Małachow mówi że trzeba się sporo ruszać na głodówce i wziąłem to do serca. Jutro ma być cieplej więc jade na rolki, możliwe że pojadę na skatepark bo w sumie to czuję się w tej chwili lepiej niż przed głodówką.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2012-04-02, 22:29:30
Tulia :)

"Ale dziwnie się czuję na myśl, że chcę rozkręcić własny interes i wróżyć - bo tu mi wychodzi, że jestem na to za młoda. Że wróżka to taka pani w średnim albo starszym wieku..... Właśnie mi sie wydaje, że mnie i mojej pracy nie będą traktowac poważnie bo kurcze taka młoda wróżka?"

Już teraz jest całkiem sporo wróżek czy tarocistek w młodym wieku, które rewelacyjnie kładą karty i mają szerokie horyzonty z zakresu wiedzy ezoterycznej. Osoby, które korzystają z inspiracji płynących do nich poprzez karty raczej już też w dużej mierze "oswoiły się" z tym iż młoda osoba kładąca karty również może być bardzo kompetentna.
Tulia, może i trafią się jeszcze takie osoby, które mają bardziej "sztywne" podejście co do wieku wróżbity ale pewnie wtedy trafią do osób które odpowiadają ich potrzebom. Do Ciebie przyjdą osoby którym będzie super odpowiadał Twój styl kładzenia kart, sposób przekazu informacji/inspiracji. Możesz tez często spotykać się z reakcjami pozytywnego reagowania np
"Pani jest taka młoda a tak bogata wewnętrznie, tak pięknie czytająca karty i potrafiąca przekazać informacje z nich płynące w najbardziej odpowiedni dla danej osoby sposób" :) Takie reakcje są bardzo częste w przypadku młodych osób ciekawie i profesjonalnie zajmujących się dziedzinami ezoterycznymi.

Ps. Czytałam wątek, w którym położyłaś karty dla Ani, bardzo mi się spodobał Twój sposób czytania kart i przekazywania tego co z nich wyczytałaś a także Twój bardzo potrzebny w tej dziedzinie dystans do problemu/pytania, do tego co widzisz w kartach i co ważne do reakcji na informacje które wyczytasz z kart i przekazujesz drugiej osobie.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2012-04-02, 22:55:25
Sylvia

"Np. im więcej spokoju tym więcej marazmu, czyli niereagowania i niedziałania, blokowanie swojej energii, gdy powinno się przejawić bycie po swojej stronie lub bycie tłumionym, krytykowanym lub karanym za bycie po swojej stronie. Jak często tego doświadczają dzieci i rezygnują z siebie:(
Podejrzewam, że sporo osób ma tę asocjację, bo niestety jest ona dość popularną metodą wychowawczą lub kodowaną przez biały astral (też wychowawczo;D)."

czy to nie chodzi o tłumienie emocji dziecka po prostu? Czy widzisz w tym większy wymiar? Zainteresowałaś mnie tematem :)
Mi się wydaję, że dziecko wychowywać jakoś trzeba, bo niestety żyjemy na ziemi :D Z tym, że po prostu pozwalać na emocje..
Zresztą nie sądzę, żeby w tym wieku oprócz tej swobody emocjonalnej, rozmowy, miłosci było coś więcej potrzebne :)

I tak stoimy w jakimś luku energetycznym i służbie karmicznej wiec reszta musi się zadziać do czasu głębszego zrozumienia ....

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-04-03, 08:17:23
Szafirku
Dziekuję bardzo za miłe słowa. Cieszę się, że podobają Ci się wyniki mojej pracy;-) 
Te lęki, że mogę byc postrzegana jako "za młoda" to jakieś resztki moich oporów przed pełnym zaangażowaniem się w temat. Otwieram się na nowych klientów i w miarę jak mi się klaruje to jak mam sobie zorganizować wróżenie na większą skalę - wychodzą jeszcze jakieś "robaczki".  Cieszę się, że wychodzą teraz - na początku bo mam możliwośc je usunąć zawczasu.
W sumie na każdym kroku odbieram sygnały, że ludzie akceptują mój sposób wróżenia i doceniają to co robię. Więc to tylko kwestia uwolnienia się od bezpodstawnych obaw.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-04-03, 11:40:36
Tulia - ja doceniam twoją pracę i naprawdę polecam :-) Z tym - "za młoda" - w ogóle się nie przejmuj.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-04-03, 11:48:52
Co do wątku młodości i młodego wyglądu - fajna ta japoneczka :) Śliczna;)

Tez zawsze wyglądałam młodziej niż na swoje lata, jak kończyłam studia, to zdarzało mi się również, ze pytali jacyś dalsi znajomi rodziców - jak w szkole;) Potem w pewnym momencie bardziej się "postarzałam" - szczególnie jak przytyłam 15 kg wobec swojej poprzedniej wagi (choć i tak wtedy nikt mi nie dawał tylu lat, ile miałam). Teraz, jak schudłam 10 kg, mam wrażenie, ze znów zaczęłam wyglądać jeszcze młodziej niż na swój wiek :-) No i im więcej "ciężaru emocjonalnego" z siebie zrzucam, tym młodziej wyglądam. Mnie to bardzo cieszy, lubię to i przyjmuje wręcz jako coś oczywistego :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-04-03, 13:00:49
Z tych rozmów o wyglądzie wynika, że wraz z rozwojem duchowym - wyglądamy coraz młodziej!

Achoj!!!! Podoba mi się taka "wiecznie młoda" perspektywa;-)))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-03, 20:37:12
Poszłam przeniesc numer do pleja i wszystko juz podpisalam, wybralam telefon i na koncu babka nie mogla sie polaczyc z serwerem i guzik, ostatni krok nie zostal dopelniony, musze tam podejsc znowu. Telefonu oczywiscie nie wzielam a sie tak cieszylam, ze juz wymienie ta swoja zdezelowaną nokię (i pewnie dlatego, ze sie cieszylam tak sie stalo, bo sie napalilam na ten telefon). Zazwyczaj jak mam stycznosc z jakims nowym technicznym urzadzeniem czy jakas umowa jest jakis problem.
Jest sie czym martwic? a moze to moja matka rzuca klatwy, bo byla bardzo niezadowolona, ze chce przeniesć numer do plej skoro cala rodzina jest w orange. od razu zaczynam myslec, ze mi korzystność spada w tym Olsztynie gdy mam taki problem...:/.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2012-04-03, 21:02:19
Tulia :)

Trzymam za Ciebie kciuki :))
A pamiętam też że energetykę/wibracje urodzeniowe masz genialne do ezoterycznych profesji
no i ten świetny cykl, który masz przed sobą wspierający własne działania w materii i prowadzenie swojej działalności gospodarczej, SUPER!
Życzę Tobie pięknego rozwoju,spełnienia i świetnej prosperity :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-04, 10:00:05
Śniło mi się że miałem sesję regresingu. Regreser kazał mi się przygotować do sesji i poszedł na chwile do kibelka. Ja się wygodnie ułożyłem na łóżku, poczułem swoje ciało i zacząłęm głęboko oddychać do szczytów płuc. Dalej byłem w śnie ale w tym momencie poczułem że leżę na łóżku u mnie w domu i głęboko oddycham. Chwile później zwróciłem uwagę na ten stan i sen prysnął. Szkoda bardzo że nie doczekałem w śnie aż mi zaczął odliczać ;))) To mogłoby być bardzo ciekawe, pś sama się czyszcząca używając projekcji znanego regresera.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2012-04-05, 11:35:41
Od 3 dni piszę afirmację: "Moje miejsce jest wśród ludzi mądrych, szczęśliwych i bogatych". Kurcze, nie spodziewałam się takich reakcji.
Wszystko co się dzieje od wczoraj - zdarzenia i ludzie w pracy udowadnia mi, że nie zasługuję nawet na to towarzystwo co mam. I że tak w ogóle to jestem głupsza niemalże od wszystkich:). Głupsza emocjonalnie.
Mówię do ludzi, a oni nie rozumieją o co mi chodzi. Jak do ściany. To jest niesamowite, bo nigdy jeszcze tego nie przeżyłam...
Skoro oni nie rozumieją o co mi chodzi, to pewnie ja sama nie rozumiem o co mi chodzi.... :)) Znaczy się moja podświadomość nie rozumie o co mi chodzi.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-05, 12:49:55
Fajna afirmacja, też ją czytam :) ja dodałem jeszcze że zdrowych i życzliwych.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2012-04-05, 13:04:21
I mnie się wydaje, że fajna, ale ocenię to pewnie dopiero jak nieco oprzytomnieję:). Chyba powinnam uzdrowić intencje wobec ludzi z którymi pracuję...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-05, 14:39:08
Skoro nie udaje nam sie zyc wedle tego jak bysmy chcieli to oznacza ze mamy nieczyste intencje, jest cos do przerobienia.

Ale czy nikt nie zastanawial sie, ze skoro my mamy takie pobrudzone intencje to i ze wiekszosc ludzi na swiecie takie ma i dlatego tak trudno jest robic i zyc dokladnie tak jak pragniemy?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-04-05, 14:51:25
Mój kolega w zeszłym roku wyszedł z liceum. Pod koniec roku założył spółkę, udało mu się uzyskać 200 tys. zł na inwestycję a i bez problemu może się udać jeszcze 50-100 tys. Ta spółka zarobiła w zeszłym miesiącu na czysto 20 tys. zł. Ja myślę że on się specjalnie nie przejmuje tym, że innym nie wychodzi:)

Nie tyle intencje są "pobrudzone" tylko intencje są doświadczania czegoś "brudnego" - biedy, braku, niedostatku. Niemożności. Wszędzie są ludzie którzy potrafią odnosić sukcesy, tyle że mają dość determinacji, konsekwencji, by te sukcesy odnosić.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: dr02d2u w 2012-04-05, 14:59:02
Tristen.
Małemu dziecku też nie udaje się żyć tak jak by chciało. Z wieloma pragnieniami/marzeniami musi poczekać aż dorośnie/dojrzeje i/lub nabędzie odpowiednich umiejętności. To że coś nie jest takie jak byśmy chcieli niekoniecznie oznacza, że mamy nieczyste intencje. Równie dobrze może to oznaczać, że nasze oczekiwania są nierealne zupełnie, lub na dany moment. Poza tym, to przecież jest właśnie tak, że ludzie żyją zgodnie z tym czego pragną. Problem tylko w tym, że najczęściej pragną rzeczy nierealnych, a których to pragnień na dodatek sobie nie uświadamiają. I żeby było gorzej, to pragną aby to świat się dostosował do nich, więc walą presję na otoczenie, a ono się im dokładnie tym samym rekompensuje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-05, 15:00:46
Witek -> Co rozumiesz przez determinacje i wytrwalosc?

dr -> swietny post! Czy jestes w stanie powiedziec, dlaczego ludzie pragna rzeczy nierealnych?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-04-05, 15:03:08
Zdecydowanie na osiągnięcie celu i działanie w celu jego osiągnięcia.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: dr02d2u w 2012-04-05, 15:03:27
Tristen
Bo nie akceptują siebie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-05, 15:04:55
Rozwin to prosze. Najlepiej na jakims przykladzie.

Czy masz na mysli, ze np dana osoba pragnie czegos co jest nierealne poniewaz gdzies w glebi zagluszyla lub nieuswiadomila sobie kim naprawde jest i co chce robic i co jest tozsaem z jej dusza i programem i dlatego nie wychoda jej inne rzeczy, ktore przyjela uwazac za wlasne?

Czyli ze jesli np jakis cel jest nalozony lub nie jest tozsamy z nami w glebi siebie samego to jest nierealny? To dlatego wielu ludzi tak naprawde jak juz cos osiagaja to nagle rezygnuja z tego, bo sie okazuje ze to nie to, dobrze rozumuje?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Michał w 2012-04-05, 19:19:27
Tak, mi przyszło, że spełnienie to dla mnie poczucie, że jestem we właściwym miejscu i we właściwym czasie, czucie się dobrze z samym sobą. Fajne to uczucie, szkoda tylko, ze na razie nie jest jeszcze "trwałe"...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: dr02d2u w 2012-04-06, 08:56:27
Tristen, ogólnie jest tak jak napisałeś. Powodów dla których ludzie nie akceptują siebie jest chyba tylko nieco mniej jak samych ludzi ;-) Dlatego zamiast przykładów, lepiej jest spojrzeć na to tak: Jeśli człowiek akceptuje siebie, to niezależnie czy zna swą (pierwotną) naturę w 100% czy tylko w jakiejś części (bo "zagłuszył", lub jeszcze nie rozpoznał), to postępując w zgodzie z nią, postępuje w zgodzie z samym sobą, w zgodzie z wolą Boga. A zatem nie uczyni niczego wbrew sobie. A co za tym idzie wszystko co będzie robił, będzie dla niego dobre. I będzie to dla niego "w zasięgu ręki". Natomiast kiedy nie akceptuje siebie, to nie docenia tego kim jest, miejsca w którym się znajduje. Zaczyna postępować wbrew sobie (robić "lepiej niż Bóg") i w konsekwencji czynić głupoty.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-07, 12:01:21
Dzisiaj 17 dzień głodówki i to będzie ostatni. Miałem ciągnąć 30 dni ale po rozmowie ze znajomym dietetykiem stwierdziłem że popadłem w lekki fanatyzm. Organizm domaga sie witamin a ja nie jestem ciężko chory żeby tak długo się głodzić. I tak dużo się oczyściło. Pójdę sobie na siłownie, na saune, poodpoczywam i jutro szykuję się na soczek z pomarańczy, swoją drogą ostatnia rzecz którą wypiłem przed rozpoczęciem głodówki:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-07, 15:17:01
Sebastian

No nieźle:-) Akurat skończyłeś na święta;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-07, 16:50:31
Skończyłem dzisiaj, przecisnąłem pomarańcze i rozcieńczyłem do połowy z wodą. Moje ciało potrzebuje witamin. Jak skończe 3 tygodnie regeneracji to opublikuję dziennik z głodówy.

Laka no właśnie, jutro se posiedze z rodziną bez obaw o to że złamię zasade głodówki (nieprzebywanie w pobliżu jedzenia)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-07, 17:04:51
Sebastian,
opowiesz jakie masz efekty? Zarówno te emocjonalne jak i fizycznie co się pozmienialo. Ten czas który opisałeś, to jednak bardzo długo. Jakbyś mógl to podsumować?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-07, 17:10:15
Też jestem ciekawa efektów:-) A schudłeś?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-07, 17:26:19
Za wcześnie na mówienie o zdrowotnych efektach. Dzisiaj rano czułem się raczej kiepsko, osłabiony. Na pewno dużo zwalczyło się uzależnienia od jedzenia i uzależnienia od cukru. Od kilku dni wyraźnie czuję jak moja ślina jest słodka jak lukier - to znaczy że organizm trawi chemiczny cukier który odłożył się w ciele. Jeśli mam możliwość to wypluwam. Odstawiam rafinowany cuker na zawsze. Wyrzucłem to co mi zostało w szafce, tak samo syropy i soki i wszystko oparte na cukrze. Do końca cukier trudno zlikwidować bo trzebaby jeść wyłącznie domowe przetwory, ale na pewno będzie go 95% mniej niż dotychczas. Czytam książkę Sugar Blues Williama Dufty , jestem na pierwszym rozdziale. On mówi że wszelkie niepokoje, depresje, lęki, problemy psychiczne a nawet schizofrenia mają przyczyny w jedzeniu dużo cukru. Jak przeczytam tą ksiązkę to sie pochwale wnioskami.

Straciłem 12 kg ale skóra troche na mnie wisi. Przy czym tłuszczu wydaje mi się że spadło z 6-8 kg, reszta to woda, zawartość jelita, mięśnie itd.

Na pewno oczyściła się wątroba, często mnie pobolewała podczas głodówki i jak robiłem lewatywe to wychodziły takie dziwne koreczki i pleśń, choć nie w ogromnych ilościach.

Umysł mam wolniejszy, ale nie w taki zombie sposób, tylko troche jak w matriksie, że więcej widze, więcej mam czasu na reakcje. I troche mi się zluzowały niektóre natrętne myśli które miałem.

Kiedy głaszczę się po ciele to doznania mam prawie orgazmiczne i w ogóle dotyk z innymi ludźmi bardziej mi się podoba. Czuję się też mniej podatny na energie innych ludzi, jakby moja aura stała się pełniejsza i mocniejsza. Ale podczas głodówy mi strasznie wywalało w tym temacie

I na pewno oczyściło się troche emocji bo miałem 3 wybuchy spazmatycznego płaczu podczas oglądania filmów, co mi się raczej nie zdarzało

Wyjście z głodówki jest dla mnie punktem połowy, Małachow pisze że podczas odżywiania regeneracyjnego dzieją się bardzo ważne procesy dopełniające całość głodówki. Chcę się wstrzymać z mówieniem o efektach do tego czasu. Póki co jak wypiłem sok z pomarańczy to poczułem jak witaminki błogo rozchodzą się po ciele. Na kolacje piję sok z gruszki albo z jabłka, jeszcze nie wiem :))

A, mam dużo bardziej błyszczące i czyste oczy co widać wyraźnie :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-07, 18:57:17
Sebastian

A w trakcie takiej głodówki głodu nie czujesz?
Ja bym chyba nie wytrzymała. Moja pś na  taką opcję, że mogłoby mi zostać ograniczone w jakiejkolwiek formie jedzenie, nawet słodycze, cokolwiek, reaguje napadami głodu i to w taki sposób, że mieszam wszystko i to w dużych ilościach, jak kobieta w ciąży;)
A zwłaszcza białko, tłuszcze i poprawiam cukrem. Więc nie próbuję;)
Zwykle jak zmieniam coś w diecie, to zmieniam stopniowo nawyki, ale to też z dużym szacunkiem dla przyzwyczajen i chęci pś.
Żeby nie było, że coś muszę, albo chcę sobie zabrać, bo zaraz włącza sie reakcja gromadzenia. Efekty wszelkich prób odchudzania kiedyś u mnie były fatalne, zamiast chudnąć to tyłam, bo pś zaczęła zapasy robić;)

Może lepiej odreagować takie lęki przed brakiem, zanim się zaczyna głodówkę.
Czasem jak się skupiam mocno na czymś dla mnie bardzo ważnym i cennym to zapominam o jedzeniu i wcale nie jestem głodna. Nie ma tematu;)

Do dziś mam do odreagowania te sposoby na odchudzanie: ograniczanie jedzenia i codzienne treningi. Jak pomyślę o ładnym ciele i odchudzaniu to mi się "niedobrze robi".

Żeby było zabawniej jesli chodzi o młodość i zdrowie to jestem gotowa na wiele zmian i wyrzeczeń i nie postrzegam tego jako wyrzeczenie tylko lepszy wybór.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-07, 19:25:10
Laka, takie rzeczy najlepiej się odreagowuje planując i przechodząc tyle dni ile wg planu głodówkę. Odliczać ewentualnie można podczas, bo tak na sucho to będzie oszukiwanie siebie. Jest wtedy sporo okazji bo wracają myśli o jedzeniu, nawet kilka razy mi się śniło że jem! To znaczy że wychodzi patologia z podświadomości. Każdy ma swoją indywidualną konstytucję. Ja wolę zrobić coś radykalnie niż stopniowo.
Małachow zaleca regularne 3 dniowe głodówki raz na miesiąc, po kilku takich człowiek przestaje być niewolnikiem jedzenia. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo ich życie kręci sie wokół jedzenia. Wszystkie imprezy, spotkania towarzyskie, wszędzie na stołach jak nie grube żarcie to przekąski. To nie jest zdrowe. Podczas głodówki wychodzą uzależnienia i świadome przejście przez to odzwyczaja od wielu szkodliwych nawyków. Brzydzą mnie teraz słodycze i mieszanie dziwnych smaków, mam po takiej głodówce ochotę jeść jak najprościej. Wytargałem wszystko z szafek z kuchni i wyrzuciłem to co ma w składzie cukier. Zrobiło się bardzo przejrzyście. Na szczęście moje ulubione ogórki kiszone (kupne) robi mądra firma która nie pakuje tam cukru. W ogóle po tej pomarańczy jakoś nie chce mi sie jeść i to będzie najpewniej dzisiaj mój jedyny posiłek. Czyli wracam do natury. 95% ludzi zwłaszcza w Polsce z pokoleniem rodziców wychowanych w trudnych czasach, w dzieciństwie słyszało Zjedz wszystko, nie można zmarnować; talerz ma być pusty, a potem deser. Dziecko sie zmusiło do zjedzenia całego talerza (już za dużo) a potem wpieprza słodki deser. Takich złych nawyków żywieniowych można wyliczać bardzo dużo i głodówki je odzywczajają.

Znam gościa który głodówki stosuje długo i mówi że po jednej 30-dniowej odrzucało go od gotowanego jedzenia, jadł tylko na surowo przez kilka miesięcy ;) i myślę że wiedział co robi bo organizm wrócił do natury.


Jak chcesz zgłębić bardziej temat to w necie można znaleźć łatwo książkę Małachow - Lecznicza głodówka



PS. Biały cukier (brązowy pewnie też) jest substancją silnie narkotyczną !
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-07, 19:32:05
I ten, całe życie jemy jemy i jemy nie dając narządom wytchnienia. I wielu ludziom zaprzestanie jedzenia kojarzy się z czymś strasznym, niewyobrażalnym. Zauważyłem że lepiej nie chwalić się tym w mało świadomym otoczeniu bo patrzyli na mnie jak na dziwaka. "Nie rób głodówki, zrób se diete!" Jakby w tym chodziło tylko o schudnięcie. No ale takie są stereotypy o niejedzeniu...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-07, 21:24:04
Sebastian

Moze zajrze do ksiazki. MI sie postrzeganie jedzenia jako obciazenie kojarzy z nieczystymi intencjami aniolkow by pozbyc sie materii, ciala i wrocic do Boga. Ale najpierw zanegowac wszystko co zwiazane z cialem, a zwlaszcza to co sprawia przyjemnosc.

Wiesz ja to mam wywałki, że  nie lubie byc uzależniona od czegoś, nawet od jedzenia. Od czegokolwiek.
Ostatnio mi bardzo  nie wygodnie jakoś w ciele i w materii, to znaczy, że traktuje materię jako przeszkodę. Tak mi wywala.
Przepracowuje tez miłość do ciała. Zasługiwanie na miłość nawet jeśli mam ciało, nie jestem doskonała, mam emocje i wywałki.
Prawdopodobnie jest to jakaś forma karania się za odejcie od Boga. Że teraz to na miłość nie zasługuję, wejście w materię to przypieczętowało, takie utknięcie to było, ale sama idea myślę, że była już wcześniej od przedwiecznych i ugruntowana przez BUA.

Takie podejście, że gdy jemy to organizm nie może odpocząć to też wydaje mi się obciążeniem. Jakby samo jedzenie miało niszczyć organizm. To coś w stylu moich ostatnich wywałek, że trzeba oszczędzać energię, bo ilość jest ograniczona.
Ja ostatnio zaczęłam czuć się jak jakaś 50 latka, która już nic nie ma do zrobienia w życiu, jest stara i właściwie zbliża się do końca, że na wszystko już jest za późno, teraz to już tylko starość i śmierć.  Możliwe, że dla mojej pś mój wiek 29 lat w tym roku, to już bardzo dużo i staro;)
Dziwne to, ale tak mi wywaliło w temacie ciała. Afkuję, że zasługuję na zdrowie i młodość.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-07, 22:07:54
W wieku 28-29 lat rozpoczyna się drugi cykl Saturna. Dzieją się podsumowania i z astrologicznego punktu widzenia człowiek staje się dojrzały. Taki troche reborn, tylko jako dojrzała osoba która ma pełną decyzyjność. Może Twoje poczucie jest z tym związane? Musiałbym zajrzeć Ci w horoskop żeby powiedzieć coś konkretnego i pewnego.

Twoich wywałek nie rozumiem. Nie mam takich problemów. Dla mnie zasługuje się na miłość zwłaszcza ze zdrowym, sprawnym, atrakcyjnym ciałem ;))
 Jedzenie może być dobre, może być złe. Sama idea jedzenia nie jest obciążeniem, niestety w naszym świecie sporo żywności jest niezdrowe i osłabia organizm. No chyba że jesz same organiczne, ekologiczne rzeczy, bez jedzenia z puszek, przetworów, nabiału itd. to pozazdrościć ;) Taka głodówka ma czyścić to co się nazbierało, tak jak gruntownie się sprząta dom przed świętami. Ciało to nasz dom a ja je odkurzyłem więc ten pogląd na oczyszczanie dla mnie jest pozytywny:)

A na zdrowie zasługuje każdy kto chce zdrowym być. Jest to związane też ze zdrowym trybem życia. Samymi afkami nic się nie załatwi.

Jakbym miał oprzytomnieć po 5-letnim haju stosując same afki i medytacji to w ciągu 4 lat przez które zajmuję się rozwojem by się to stało. Niestety nadal jest sporo do zrobienia. Zaczynam rozumieć jak ważne jest dbanie o ciało - w końcu to układ nerwowy, fizyczny i namacalny jest związany ze sprawnym funkcjonowaniem psychiki, kreacjami i dalszym rozwojem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-07, 22:13:00
Sebastian

Mi nie chodzi o to, że uważam głodówkę za zła. Bo nie, myslę, że to takie odkurzenie i to jest fajne. Zwłaszcza jak jadło się wcześniej dużo syfu. Chodzi mi o to z jakimi intencjami się do tego podchodzi. A to, że jedzenie, ogólnie przeszkadza to myślę, że to obciążenie, tak jak poniżej napisałam.
No ale pisałam, ze mi wywala, co znaczy, że nie mam jasnosci.
Ciekawe z tym co piszesz z tym saturnem. Faktycznie od tego czasu pojawiły się u mnie różne wywalki ze starością, czuję się jakby dojrzała, a to mi sie nie podoba. Wychodzą różne obciążenia z tym mocno związane. Moze taki czas, by to przepracowac:)
Saturn to moja planeta, bo jestem koziorożcem;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-07, 22:14:37
Napisz mi na priv Twoją date urodzenia, godzine dokładną i miejsce urodzenia.

Jak jesteś koziorożcem to dokładnie, Saturn ma większą siłę oddziałowywania na Ciebie bo samo Twoje ego przejawia się w saturniczny sposób.


Może też mam takie wzorce bo faktycznie wpadłem z lekki fanatyzm z głodówką. Chciałem pociągnąć 30 dni bez względu na wszystko, a potem mi sie myślało o 40 dniach. Jak Dżizus ;)) Na szczęście wczorajsza rozmowa z przytomnym i doświadczonym głodówkowiczem sprowadziła mnie na Ziemie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-08, 11:26:42
Od wczoraj przeznaczam codziennie czas na głębokie relaksowanie się, rozluźniam całe ciało, pracuję nad oddechem, trochę jogi. Dzięki temu lepiej mi się funkcjonuje przez cały dzień. Zwiększa się świadomość ciała.

Próbuję też pracować nad stosunkiem do członków rodziny, opukuje dużo na akceptację i pozwalam im żyć swoim życiem. Zobaczę jakie będą efekty np po tygodniu. Dużo napięcia odchodzi i myśli się wyciszają ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-08, 11:27:45
Dzisiaj też dzięki temu spokojniej i na śniadaniu światecznym bez kłótni ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-08, 11:34:35
Życzę wszystkim, co najważniejsze dużo spokoju i zrozumienia oraz miłości w rodzinnym gronie ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-08, 11:47:11
Nie zapominajmy o tym, co najważniejsze w trakcie świąt - dobrego żarcia wszystkim życzę! :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-04-10, 00:32:15
:))

Idę więc po ciasto :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-10, 14:17:38
Właśnie zjadłem pierwszy od 21 dni niepłynny posiłek - surówkę z czerwonej kapusty, pomidora, ogórka, koperku, szczypiorku z kroplą oliwy i sokiem z cytryny. Ten smak jest niesamowity!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-04-10, 14:27:22
ja w ciągu świąt zjadłam chyba z 5 kg jedzenia... i nie czuję się nasycona o_O
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-04-10, 14:34:14
Ja zajadam właśnie pyszną sałatkę z majonezem którą dostałem na odprawę od rodziny, ommmniam... :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-10, 14:37:32
:))

Jedyne czego żałuję to że obeszło się bez barszczu w Wielkanoc. Ale dzisiaj zrobię zakwas i sobie odbiję za jakiś tydzień.

Na kolację dzisiaj szykuję mleko z migdałów (zblendowane migdały z wodą i odrobiną miodu) i resztę niedojedzonej sałatki ;) Zjadłem tyle że kot by zjadł więcej.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-10, 14:55:53
Postanawiam teraz przerzucić się na coś zdrowego i lekkiego np więcej owoców:)
Limit ciasta na jakiś czas został wyczerpany;)
Ale i tak w święta nie szalałam aż tak, jakoś mi się nawet nie chciało:) Czyli zdrowszy tryb życia został ugruntowany:-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-04-10, 18:08:50
Sebastian
"niewiele rozumiem o tych blokach plemiennych, chyba że mówisz to co tak mocno w sobie czuję, cholernie mocne powiązania z tradycyjną polską wiejską rodziną która od pokoleń jest zdegenerowana i żyjąca wiejskomafijnymi zwyczajami. Ruszam to od długiego czasu i jeszcze sie w to nawet nie wgryzłem. Ogólnie boję się iść do pracy, boję się tego o czym piszesz, wszechobecnego atakowania mnie za to że stoję po swojej stronie, sam dla siebie. Bo tak się do tej pory działo. Kiedy robię coś niezobowiązującego to pół biedy, ale jak jestem w pracy gdzie 8 godzin pracuję z klientami to jestem przygwożdżony i przychodzą bardzo dziwni ludzie, którzy próbują robić na poziomie energetycznym coś czego nie rozumiem, ale narasta we mnie wtedy wściekłość i agresja."

To jest właśnie dobry przykład co można sobie odpuścić uzdrawiając bloki plemienne, pokoleniówki za pomoca WHH.
Podstawowe narzędzia w WHH są dość proste i nie wymagają wgłębiania się w niuanse, tylko zdiagnozowania traum biologicznych. Można tez robić bardziej rozbudowane procesy, ale to zawsze pod okiem przeszkolonej osoby.

"boję się tego o czym piszesz, wszechobecnego atakowania mnie za to że stoję po swojej stronie, sam dla siebie"

Dziwny, krajowy zwyczaj, atakowania osób, które nie dostosowują się do ogólnie aprobowanych wzorców wzajemnej wrogości, marudzenia i cierpienia.
Kiedyś wyjazdy za granicę powodowały, że odpoczywałam od tego wzorca, również ulicznego. Teraz mało tego czuję po Procesie Cichego Umysłu z WHH.
Dlatego nie dziwię się, że tak ciebie ciągnie do Norwegii, wystarczy wyjechać, żeby nie brać w tym udziału.

"Wiem że bez zmiany odżywiania w pewnym momencie się nie pójdzie dalej i wiem że teraz mi się uda na pewno - nie ugnę się już presji otoczenia. Czuję się w tej sprawie tak jak wtedy kiedy przestałem pić alkohol i palić trawe/fajki :)"

To masz dość silna wolę. Znam niejednego co od lat siedzi w rozwoju, a jeśli chodzi o używki i odżywianie to ulega wzorcom społecznym, żeby się nie wychylać - to też silny blok plemienny, który tworzy przeciętność, a nie realizację własnej wyjątkowości zgodnej z Nadświadomością.
I zgadzam się, wibracje w materii są ważne i bardzo wpływają na to czy łatwiej coś się uzdrawia i jest bardziej harmonijnie. Czasami to wzorce trzymają w pewnych używkach i wraz z rozpuszczeniem się wzorca przechodzi ochota na jakieś jedzenie lub picie. Czasami odwrotnie, to jedzenie i używki wręcz służą do trzymania się pewnych wzorców i pogłębia się przywiązania do nich, a później robi się przyzwyczajenie do tego co niekorzystne i maraz, co jest mylone z akceptacją. 


"Od wczoraj zacząłem głębsze uzdrawianie relacji z ojcem, bo mamy teraz więcej luzu w relacji, widzę że on już nic ode mnie nie chce (a to wielka zmiana) i mogę głębiej pouzdrawiać te agresje."

To dobrze, że są zmiany na lepsze:)

"Cieszę się że napisałaś, fajnie Cie tu widzieć na forum, nie tylko jak piszesz do mnie ale też do innych i o swoich doświadczeniach"

Cieszę się:)
Chociaż czasu na forum nie ma tyle co kiedyś, to od czasu do czasu z przyjemnością czytam o rozwoju i o postępach u innych, a czasami coś bardziej mnie zaciekawi.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-04-10, 18:18:03
Davvidia
"Mi się wydaję, że dziecko wychowywać jakoś trzeba, bo niestety żyjemy na ziemi :D"

Nie pisałam, żeby nie wychowywać, tylko wspomniałam o błędnej, zaburzającej energetykę i rozwój, metodzie wychowawczej.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-10, 21:42:27
Sylwia możesz mi polecić jakąś dobrą publikację wprowadzającą w samodzielne WHH ?

Silnej woli nie mam, ale jak już psztyczek w głowie się raz przełączy przy jednoczesnej pewności że chcę zmiany, to wtedy nie ma na to bata :) Najczęściej trzeba pouwalniać sporo ograniczeń żeby coś takiego sie zadziało. Pamiętam tęsknotę za kolegami od jarania i sentyment. Teraz mogę się uśmiechnąć na to z przymrużeniem oka ;)

Fajnie piszesz o tych wzorcach społecznych atakowania tych co nie podłączają się pod polską dekadenckość. Długo przerabiałem ten temat z ojcem i mam wrażenie że wychodzę coraz bardziej na powierzchnię. Jednak marzy mi się oaza, azyl w którym wszyscy są mili i życzliwi i nikt do nikogo nic nie ma bez konkretnego powodu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-04-10, 21:49:09
"próbują robić na poziomie energetycznym coś czego nie rozumiem, ale narasta we mnie wtedy wściekłość i agresja."

We mnie też kiedyś narastała wrogość do ludzi, którzy chcieli mnie wciągać w swoje wzorce, traumy, energię i świadomość, i walczyłam z nimi o swoje, o bycie w dobrych energiach, o wzajemne zrozumienie, o rozwój duchowy. Jednak każda walka jest przegrana i wciąga we własne traumy i wywalanki, bo wybija z miłości, spokoju, lekkości, przytomności, z ich naturalnego przepływu.
Próby porozumienia się też nie zawsze mają sens z różnych względów, wtedy pozostaje praca ze swoimi wzorcami w kontekście sytuacji, a to rewelacyjnie załatwia pewna technika jednoczenia siebie z Medytacją na Słońcu.

Dzięki WHH ruszyłam też przekonanie
"zło wygrywa z dobrem"
a dzięki regresingowi:
Bóg nie działa, gdy jest w otoczeniu (ktoś)
Bóg nie działa, gdy wpływa na mnie ten ktoś


Lepiej wierzyć w przekonania:
Na dobro inni odpowiadają mi dobrem. Ciemność zawsze ustępuje Światłu.
Bóg Działa na mnie i przeze mnie zawsze i wszędzie, również w obecności....
Bóg na mnie wpływa (można dodać czym np. mądrością, miłością, światłem, radością, itd) zawsze i wszędzie.

:)


Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-10, 21:52:51
Na dobro inni odpowiadają mi dobrem.

Ta afirmacja czuję że jest mi potrzebna, zwłaszcza w kontekście nieuwarunkowanej obecności w innych ludziach. Bo co do czynów to... no, też bywa inaczej, ale to już z powodu tego że czasem sie pcham gdzie nie trzeba.

Dołączam ją do dekretu.


Bardzo się cieszę że naświetliłaś mi że chodzi o to że niektórzy ludzie chcą dostrajać innych do swoich kiepskich wzorców, to takie oczywiste a nie umiałem tego wcześniej ułożyć!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-10, 21:55:25
,,Fajnie piszesz o tych wzorcach społecznych atakowania tych co nie podłączają się pod polską dekadenckość. Długo przerabiałem ten temat z ojcem i mam wrażenie że wychodzę coraz bardziej na powierzchnię. Jednak marzy mi się oaza, azyl w którym wszyscy są mili i życzliwi i nikt do nikogo nic nie ma bez konkretnego powodu."

Sylwia - czy przez to rozumiesz, ze wraz z mozliwoscia osiagniecia spokoju, zaprzestania walki laczy sie to rowniez z rezygnacji z pewnych rzeczy, ktore owa walke czy chec zazdrosci wzbudzaja? O uswiadomienie sobie, ze pewne rzeczy nie sa nam juz dluzej potrzebne wlasnie ze wzgledu na to, ze przyciagaja one takie negatywne sytuacje?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-04-10, 22:04:07
Sebastian
Samodzielne WHH to raczej nie istnieje, jak się nie przejdzie kilku sesji z terapeutą.
Są rzeczy w WHH, pogłębione procesy, które da się zrobić tylko z doświadczonym terapeutą.
Inaczej, niż w EFT, które można próbować samemu, a pracować z trenerem tylko, gdy są wątpliwości czy wszystko dobrze się robi, albo coś nie idzie, czy jest potrzeba skonsultowania aspektów.

Publikacja gdzie można czegoś się dowiedzieć: Szczytowe Stany Świadomości.
Tylko nie wiem czy ją jeszcze gdzieś dostaniesz w normalnej cenie, bo nakład się wyczerpał.

Tutaj link http://www.peakstates.pl/stanyszczytowe.html
Tutaj też coś http://www.atmajoga.pl/trojnia-mozgow


Tristen
"Sylwia - czy przez to rozumiesz, ze wraz z mozliwoscia osiagniecia spokoju, zaprzestania walki laczy sie to rowniez z rezygnacji z pewnych rzeczy, ktore owa walke czy chec zazdrosci wzbudzaja? O uswiadomienie sobie, ze pewne rzeczy nie sa nam juz dluzej potrzebne wlasnie ze wzgledu na to, ze przyciagaja one takie negatywne sytuacje?"

Rezygnacja z pewnych wzorców tak, ale nie rezygnacja z siebie, ze swojej przestrzeni życiowej.
Np. lepiej uzdrowić asocjacje "sukces-zazdrość", czy "zmiany-uzdrawianie-podnoszenie wibracji-sukces-prowokacje-ataki-walka" niż rezygnować z sukcesu - cokolwiek pod nim się rozumie. 
Rezygnacja z wzorców, które przyciągają zazdrosnych ludzi tak, ale nie rezygnacja z samorealizacji i z własnej unikatowej drogi życiowej.
Ze słowem rezygnacja w pracy nad sobą warto uważać np. w afirmacjach, albo EFT, bo można dla "świętego" spokoju zacząć ustępować, tłamsić siebie, rezygnować z czegoś, , co jest w nas czymś najlepszym i naszą naturalna ekspresją i spełnieniem w tym życiu, czymś wyjątkowym co wnosimy tutaj pozytywnie dla siebie i innych.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-10, 22:18:31
Czuję że to mogłoby też uzdrowić do końca mój "zatrzaśnięty mózg" - paraliż reagowania w różnych sytuacjach. Zrobiłem spory postęp w tym kierunku ale chciałbym to domknąć bo potrafię sobie wyobrazić ten stan wolności myślenia i kreatywności, i decyzyjności.

Przeczytałem cały wątek o WHH na forum i czuję że tam trafię jeszcze w tym roku.

Postaram sie załatwić sobie książke do poczytania. Dzięki.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-04-10, 22:26:58
W WHH tych mózgów jest kilka i powinny być w jedności, inaczej często "nie wie prawica co robi lewica", itp.

Niech się uzdrawia i tworzy się oaza sensowności w kreacji, komunikacji i uczuciach:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-10, 22:30:47
,,Rezygnacja z wzorców, które przyciągają zazdrosnych ludzi tak, ale nie rezygnacja z samorealizacji i z własnej unikatowej drogi życiowej.
Ze słowem rezygnacja w pracy nad sobą warto uważać np. w afirmacjach, albo EFT, bo można dla "świętego" spokoju zacząć ustępować, tłamsić siebie, rezygnować z czegoś, , co jest w nas czymś najlepszym i naszą naturalna ekspresją i spełnieniem w tym życiu, czymś wyjątkowym co wnosimy tutaj pozytywnie dla siebie i innych."

W takim razie jesli wraz z samorealizacja, cokolwiek by tego nie oznaczalo, przyciagamy jednoczesnie ludzi chcacych z nami walczyc etc. co jest nie tak? Czy mamy nieoczyszczone jakies intencje czy bardziej nalezy tutaj zwracac uwage na osobista asertywnosc i nauczyc sie panowac nad wewnetrznym spokojiem i pewnoscia siebie razem z akceptacja bezstronna, ze takie sytuacje i osoby sa w rzeczywistosci i pomimo to posuwac sie naprzod w realizacji siebie?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-04-10, 22:36:24
"To masz dość silna wolę. Znam niejednego co od lat siedzi w rozwoju, a jeśli chodzi o używki i odżywianie to ulega wzorcom społecznym, żeby się nie wychylać - to też silny blok plemienny, który tworzy przeciętność, a nie realizację własnej wyjątkowości zgodnej z Nadświadomością. "

Dlatego ważne jest ,żeby z takimi ludźmi nie przebywać ,dystansować się od nich(przynajmniej dopóki nie jesteśmy na tyle silni psychicznie i nie mamy ugruntowanego poczucia bezpieczeństwa i niezależności ,żeby mieć w nosie co myślą inni) a wybierać życie wśród podobnych sobie .
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-04-10, 22:40:49
A niekorzystne towarzystwo i jego wpływ to już nie jednego rozwojowca pogrzebało .Nagle 'normalnieją" ,negują rozwój ,duchowość ,mądrzeją życiowo ...i na potwierdzenie swojej pozytywnej zmiany zaczynają pić alkohol :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-10, 22:48:34
znam takich i niejednokrotnie to mi dzieliło mózg na dwa. Bo jak ta osoba pije? Przecież ona się rozwija, więc ma dobre intencje? Długo nie mogłem tego pojąć.
Mi pomogło jak przestałem się przywiązywać do takich ludzi (jak i do całej reszty pijących znajomych, choć Ci się jeszcze odgrażają i jakieś napięcia są)
I zrozumienie że rozwojowcy którzy się zaplątują nie są wcale "źli". Będzie im dane się odplątać.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-10, 23:17:59
Ontoja

Mi się wydaje, ze to tez jest wybiórczo, czy się przejmujemy opinią innych czy nie.
Ja się boję ocen innych ludzi, wobec mnie.
Ale jeśli chodzi o używki, to zupełnie się nie boję, nie przejmuję i mam bardzo dużo pewności siebie. W ogóle nie ma tematu i nawet dyskusji, tłumaczenia się, żadnego poczucia gorszości, winy itp rzeczy we mnie:)
Z tego wnioskuję, że to zależy od tematu.
Zwykle jest tak, ze jak komuś zależy na mojej obecności, podczas gdy inni mają zamiar coś sobie wypić, to starają sie mnie przekonać pokazując mi atrakcyjne dla mnie opcje, że np będę sobie mogła coś dobrego wypić innego itp.

Choć ja nie lubię takich miejsc.
Brzydzę się też pijaństwem cudzym, odpychające to jest dla mnie. Ale o dziwo teraz jak były świeta i rodzinka się wstawiała przy stole, to mnie to nie ruszało, było mi obojetne, choć nie mialam ochoty przy tym stole zbytnio z nimi siedzieć. Oni też się jakoś sensowniej zachowywali w tym roku, mimo , że pili. Nie było takich obrzydliwych zachowań.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-10, 23:21:53
To ja zadam bezpardonowe pytanie: negujecie alkohol i uzywki ale pracy i co za tym idzie, wspierania systemu spolecznego (ktory jest nieoczyszczony i ma wiele wad i programow destrukcyjnych) juz nie. Ja rozumiem, ze trzeba z czegos zyc ale lube rowniez konsekwencje :D.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-04-10, 23:22:07
Nikt nie jest zły .Wszyscy tylko dokonują wyborów na miarę swojej świadomości .
Nie jest łatwo tylko pozwolić się zaplątać i upaść komuś kto jest nam bliski ale i to trzeba umieć zaakceptować.

Na tych co sie odgrażają ,ze już nie chcesz być ich kolegą to chyba najlepiej ."Mam prawo żyć tak jak mam na to ochotę ,niezależnie od tego co o tym myślą i mówią inni i jestem z tym bezpieczny ,niewinny i w porządku" .Ja się za tą afkę niedługo biorę .Kilka dni temu mi sie przyśniła jako odpowiedź na modlitwę z pytaniem.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-04-10, 23:29:12
Laka
To fakt ,na pewno zależy indywidualnie od konkretnego tematu ,zgadzam sie na 100%.W niektórych czujemy sie bardziej pewnie.U mnie gdzieś jeszcze w głębi pś. zgrzyta trochę ,ze picie jest męski a ten co się nie upija nie jest męski(w końcu tatuś się upijał a to wzór męskości).Dawno nie byłem w takiej sytuacji ale pamiętam ,ze przebywanie wśród pijanych osób rodziło we mnie napięcie (w końcu nie wiadomo było co pijany tatuś zrobi).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-10, 23:30:51
Tak Tristen - wrzuć do jednego wora picie wódki i pracowanie... :D

Można wykonywać taką pracę, która jest pożyteczna i nieszkodliwa dla innych, a tym samym działać na pożytek systemu społecznego, dzięki wzmacnianiu w nim tego co dobre.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-04-10, 23:31:04
Tristen
Ja osobiście nie rozumiem Twojego pytania .
Może jakoś to inaczej sformułuj ?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-11, 00:11:17
Clint -> to szlachetne acz utopijne, a Twoje dobre checi wnet zostana wykorzystane przez ludzi majacych wlasny interes w tym, aby na czyjejs pracy sie dorobic.

Ilu jest takich w Polsce, co cos tam zaczeli rozumiec? 1000, 2000 tysiace? Ok, teraz pomnoz to razy mniej wiecej 120 czyli stednia istniejacych panstw/spolecznosci (pomijam wszelkiego typu mniejszosci itp.). Daje to jakies ca. gora kilkaset tysiecy wobec 6,2 miliarda osob, ktore albo pojecia nie maja o tym, czym my sie tutaj zajmujemy, albo maja to gleboko w powazaniu (co by przwolac kolegow i kolezanki od kieliszka wspomnianych przez Sebastiana).

Nie lodzmy sie, taka mniejszosc zonajwyzej moze tylko dzialac we wlasnym zakresie i to mocno ograniczonym. Mozesz robic pewne dobre rzeczy dla spoleczenstwa ale one w sumie nijak wplyna na calosc. Wiem, ze to smutne i bolesne szczegolnie dla kogos, kto stara sie dzialac z poziomu serca i milosci ale taka jest brutalna, ziemska prawda. Tego uczucia nie rozumie przytlaczajaca wiekszosc ludzi, a i my sami jeszcze mamy sporo do przerobienia.

Innymi slowy, to troche takie sztuczne zakopywanie dolkow, ktore i tak zaraz ktos ponownie odkopie. Jakakolwiek prace dla spoleczenstwa bys nie wykonywal, w mniejszym lub wiekszym stopniu Twoja energia i dzialania beda wykorzystywane do niecnych celow, a robiac cos i bedac tego swiadomym masz tylko dwa wyjscia:
-porzucic to bo wiesz, jak to negatywnie zaczyna wplywac na innych (i tym samym nie tworzyc nowej karmy),
-trwac w tym dalej jak robi to 6,2 miliarda ludzi (bo tak jest, bo co ludzie powiedza, przeciez kazdy musi pracowac, bo mnie zamkna do pudla jak podatkow nie zaplace itp.).

Na tej planecie zdrowe stosunki i swiadomosc o prawach Wszechswiata zostaly juz tak zdegenerowane ze w sumie ja juz przestalem wierzyc, ze mozna to jakos odwrocic. Konsekwencja conajmniej kilkutysiacletniej pracy na rzecz odwrocenia wszystkiego do gory nogami (przy czynnym udziale wielu osob majacych w tym swoj wlasny interes) zrobily swoje.

Wiem - jestem pesymistyczny, szczery do bolu i momentami wrecz antypatyczny. Bo tak wyglada sytuacja. I tyle. Nikt mi nie wmowi, ze jest inaczej. No chyba ze inkarnujemy sie za innej planecie lub w czasach, gdy Ziemia i ludzie beda znajdowac sie na wielokrotnie wyzszym poziomie swiadomosci w sklai globalnej, czego zycze wszystkim oraz sobie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-11, 00:35:34
Po prostu z tego kola samsary w chwili obecnej nie ma ucieczki. W obecnych czasach tu na Ziemi nie mozna doznac pelnego oswiecenia, uwolnienia sie od calej karmy i przymusu inkarnowania i ponownego przerabiania dlugow wlasnie z racji tego, ze wzajemna siec powiazan i efektow, jakie kazde dzialanie wywiera na druga zywa istote stala sie zbyt silna, aby z niej sie uwolnic.

Moze gdyby narodzic sie w jakiejs kompletnej gluszy z nieprawdopodobnie wysoka swiadomoscia, moze jako jakis swiety w Indiach lub w innym odludnym miejscu, moze wtedy jest szansa. Ale kazde inne polozenie zmusza nas do dzialania w obrebie takiego a nie innego srodowiska a to pociaga za soba zaangazowanie sie w tworzenie nowej karmy.

Dlatego przestalem wierzyc we wszelkiego rodzaju utopie, we wszelkiego rodzaju obiecanki ze kiedys bedzie lepiej, ze nasze pozytywne dzialania przyniosa kiedys, w nieokreslonej przyszlosci ulge i odrobienie karmy. A najsmutniejsze jest to, ze wszyscy nawzajem jestesmy temu winni, wcielenie po wcieleniu, jedno tysiaclecie po drugim. Nasza planeta juz powoli przypomina planete piekielna a nic nie wskazuje narazie na to, aby mialo stac sie inaczej.

Nie da sie uciec od ograniczen.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-04-11, 00:53:31
Eee.. nie mieszać mnie tu jako odpowiedzialnego za cudze problemy :))

Można żyć w świecie ograniczoności i przejawiać nieograniczoność. Można żyć w społeczeństwie ograniczonym, markotnym (jak w Polsce) a nadal być zadowolonym z życia, bogatym, szczęśliwym. Można brać z tego świata to na co ma się ochotę i nie wkręcać się w te zasady na które się nie ma ochoty. Można uczestniczyć w życiu tego świata i nie współtworzyć jego ograniczających zasad. Można ale potrzeba uwierzyć we własne siły, spróbować i z determinacją realizować. Jeśli samemu się nie spróbowało albo robiło się to powierzchownie, to na pewno nie jest się ekspertem od radzenia/mówienia innym czy coś jest możliwe czy że jest niemożliwe:)

Obwiniać cały świat i wszystkich wokół też można, można też przypisywać brak możliwości czasom w których się żyje. Tyle tylko że i w tym świecie i w tych czasach ludzie odnoszą uczciwe sukcesy. A czasy wcale nie są takie najgorsze, można by wymieniać przecież średniowiecze, takie rzeczy jak niewolnictwo, masowe rytualne zabijanie np. zwierząt czy ludzi itp. itd. które przeminęły. Człowiekowi niezadowolonemu z miejsca w którym żyje zawsze będzie coś w tym miejscu/czasie nie odpowiadało. Ale jak dla mnie - jak ktoś chce obrzydzać życie i możliwości tutaj, to niech to zostawi dla siebie:) Jak chce to niech sobie obrzydza ale niech nie "obdarowuje" tym innych. Bo to "dar" który nic pozytywnego nie wnosi.

Możesz sobie wymieniać praktyczne przykłady tego "co się nie da" a jestem pewien że będę w stanie każdy z nich obalić przeciwnym pozytywnym sukcesem swoim albo znanych mi osób.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-11, 06:03:20
ontoja no nie jest łatwo pozwolić upaść bliskim, ale kto chce upaść ten i tak upadnie. Miałem rozwojową dziewczynę, pod moim wpływem przestała brać używki, kiedy się rozeszliśmy to dalej wali browary i popala trawkę. A przy mnie się męczyła, bo jestem z jej punktu widzenia drętwym ortodoksem;) Takie życie, na dłuższą lepiej wpłynąć na swoje intencje niż na czyjeś.

To nie chodzi o odgrażanie bo nie chcę być kolegą, z wieloma znajomymi widuję i będę się widywał na rolkach, tylko niektórych boli moja rosnąca niezależność i że nie podpinam się pod zbiorowe schematy myślenia, żartowania... Jakoś dłużej nie rozumiem tego poczucia humoru, nie do końca w porządku się z tym czuję, jak to przerobię to spokojnie można będzie na rolkach razem pojeździć :) Ale na te szalone zakrapiane grille już nie mam ochoty ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-11, 07:41:34
Tristen
Ja nie powiedziałem, że chce tą pracą naprawiać cały świat - bo dopóki większość świata nie będzie tego chciała, to nie będzie to możliwe.

Po za tym czemu miałbym chcieć zmieniać cały świat? Dlaczego miałbym dążyć od tego, aby cała ludzkość żyła wg mojego widzimisię? Toż to skrajny egoizm. Ja tam wolę zmieniać świat w taki sposób, w jaki zmienia go Bóg - czyli tylko tam, gdzie jest zainteresowanie tym i odpowiednie możliwości.

Cały świat stanowi w pewnym sensie całość, ale jednocześnie składa się z oddzielnych, choć wzajemnie przenikających się części. Wystarczy, że zmieniam swoją część świata, a na to się załapują wszyscy ci, którzy są otwarci na to. I to samo działa w drugą stronę - ja też załapuje się na te części cudzego świata, na które jestem otwarty (również podświadomie). Jak sobie człowiek oczyści intencje to może być częścią społeczeństwa, które ma swoje wady i zalety, ale jednocześnie nie brać udziału w tym co złe i niekorzystne.

A to, że ktoś wykorzysta moje zarobione pieniądze, które przeznaczę na podatki w zły sposób to już nie jest moja kreacja, moja karma czy moje konsekwencje. Pieniądz to krążąca energia bogactwa - w momencie gdy zapłaciłem podatki, to ta kasa popłynęła dalej i ja już nie odpowiadam za to, co się z tym dalej dzieje.

Zresztą zauważ, że Ty swoją pracą nie zwiększyłeś ilości pieniędzy w kraju tylko stałeś się tymczasowo właścicielem kasy, która cały czas krąży. Możesz puścić focha i powiedzieć, że nie pracujesz, ale to niczego nie zmieni - na Twoje miejsce wskoczy kto inny, zarobi tą kasę i zapłaci te podatki.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-11, 08:01:07
Dodając jeszcze do ostatniego akapitu - powiedz mi, czy Ty jesteś odpowiedzialny za to, że pieniędzmi, za które kupiłeś sobie chleb, właściciel piekarni wynajął najtańszego na świecie zabójcę? Albo czy koleś, które zapłacił za Twoje usługi czy towary jest odpowiedzialny, za to co Ty zrobisz z tą kasą? Bo jeśli tak to pozbądź się całej kasy i więcej jej nie tykaj! Mogę Ci podać nawet numer konta na który możesz ją oddać :D

Teraz więc musisz się zgodzić na tą paranoję, gdzie każdy jest odpowiedzialny za każdego albo przyznać, że stosujesz wybiórcze podejście (bo jak rząd wyda Twoją kasę źle to masz złą karmę, a jak Kowalski wyda tak samo źle Twoją kasę, to już nie?)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-11, 08:04:26
Nie. Nie jestem za to odpwoedzialny. Mnie przygniata fakt, ze po co sobie wmawiac i afirmowac, ze jest wszystko ok skoro tak nie jest-ze albo musisz zasuwac od rana do wieczora w robocie i miec malo czasu na wszystko inne albo miec wlasny biznes i tez zasuwac w pocie czola i martwic sie codziennie o klientow. Ten swiat juz dawno powinien dzialac na totalnie innych zasadach spoleczno-ekonomicznych aby ludziom zylo sie inaczej i mogli poswiecac czas na prawdziwy cel zycia - rozwoj. Tak nie jest i tu jest podstawowy problem.

Dlatego dla mnie to wszystko to i tak nic nie daje w sumie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-11, 08:10:37
"albo musisz zasuwac od rana do wieczora w robocie i miec malo czasu na wszystko inne albo miec wlasny biznes i tez zasuwac w pocie czola i martwic sie codziennie o klientow."
Powiedz to osobom na tym forum, które wyszły ponad to i ich pracowanie wygląda dużo lepiej, przyjemniej i ciekawiej. Im się tylko wydaje, że pracują z przyjemnością i że nie muszą się martwić o klientów, bo wyrobili sobie poczucie bezpieczeństwa finansowego? Ja tam znam osoby, co tak żyją, więc wiem że to jest do osiągnięcia. Pozostaje pytanie - jaki interes masz w tym, aby udowadniać sobie i innym, że się tak nie da w tym kraju?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-11, 08:38:21
Jakby to forum było facebookiem, to kliknąłbym pod poniższym postem "lubię to" :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 00:17:19
Dobre pytanie, Clint.

Chyba chodzi mi o to, ze ja w ogole z praca nie chce miec nic wspolnego. Gdzies we wnetrzu nie chce sie w ogole zajmowac takimi sprawami jak myslenie o utrzymywaniu sie, zarabianiu na siebie itp. Narazie nie wiem jeszcze, dlaczego ale cos tu jest.

Narazie jedyne,co mi przyszlo dlo glowy to ze bardzo chlone atmosfere naszego kraju z jego narzekaniem ale nijak nie wiem, jak sie uwolnic od tego. Wychodzic do ludzi czasem trzeba, siedziec w domu na sile tez nie ma co. Wyjazd za granice bylby chyba ok...ale cos mnie ciagnie, zeby jednak tutaj byc.

Hmm..wygoda?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-04-12, 00:44:47
Czasem chwile uświadomienia przychodzą w dziwnych momentach. Dotarło do mnie coś, czego nie potrafiłam określić, a później przyznać przed samą sobą od bardzo dawna. Wracałam ze spotkania, północ, położyłam się na ławce na rynku i zastanawiałam się dlaczego do cholery nie widać gwiazd. A ludzie jakoś tak fajnie reagowali, jeden gościu
- dlaczego pani się nie uśmiecha?
- bo mam powód
- a mogłaby się pani uśmiechnąć dla mnie?
- :)
- dziękuję
- proszę
Za chwilę jakaś para,
- ooo, ona ma fajną miejscówkę!

Nie wiem czemu, ale poczułam, że coś mnie łączy z tymi ludźmi, że dostaję wsparcie tak znikąd
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-12, 06:51:47
Tristen
To imo będzie kwestia przede wszystkim dwóch rzeczy:
1) Negatywne i ograniczające wyobrażenia na temat pracy, które Cię do niej zniechęcają (m.in. przejęte od rodziców i społeczeństwa).
2) Wiara w to, że społeczeństwo to jakaś straszna, niesamowita siła której nie da się przeskoczyć inaczej niż przez ucieczkę od całego społeczeństwa i która jest silniejsza nawet od mocy Boga.

Problem 2 jest większym problemem, ponieważ dopóki masz takie fatalistyczne podejście do negatywnej mocy społeczeństwa to Twoja pś nie uwierzy, że może się uwolnić od tych negatywnych myślokształtów społecznych pod które się podłącza oraz w to, że mógłbyś żyć w tym społeczeństwie lepiej niż większość ludzi tylko przez samo otwarcie się na Boże dary.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-12, 10:06:10
Wczoraj opukiwałem zaślepienia w komunikacji i problemy z komunikacją, a dzisiaj rano chyba dzięki wczorajszemu podczas sesji oddechowej wyszła kolejna dawka panicznego lęku przed ojcem. Cieszę się strasznie, bo wreszcie robię coś co lubię - nagrywam swoje sesje EFT, jak zacznie mi się podobać moje komunikowanie to będę je wrzucał na youtuba. Wreszcie będę mógł połączyć mój pociąg do bycia oglądanym z czymś pożytecznym dla siebie i innych :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-12, 10:08:38
Karola widzę że Ty też jesteś z tych zauważalnych bez względu na zachowanie ;)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 10:32:16
Clint, trafiles w 10ke. Ale co dalej? Ja czuje taka zlosc, niechec i agresje ze w sensie doslownym nie potrafie jakos ugryzc tego tematu od jakiejs strony, aby zaczac to oczyszczac bo jest kupe emocji przy kazdym poruszeniu i to zazebia sie, powodujac balagan myslowy i emocjonalny.

Po pierwsze mam wlasnie takie przekonania przejete od rodzicow i od czasow, kiedy panowala jeszcze gleboka komuna. Z drugiej strony kapitalizm i wolny rynek tez wplywa na mnie jako rzecz, ze o wszystko trzeba sie starac, zabiegac (a ps chce aby to ktos sie martwil za mnie a ja bede sobie nic nie robil i zyl na luzie).

Po drugie mam jakas nieodkryta niechec do spoleczenstwa. Czy przez Boze dary rozumiesz wykokrzystanie swoich talentow czy cos innego?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 12:53:13
Teraz mi wyszlo ze za tym wszystkim stoi jakis blizej niezidentyfikwany lek przed byciem jakby zniewolonym, zamknietym, ze kazda praca, obowiazek to takie doslowne przywiazanie do czegos, ale nijak nie daje pojsc dalej w wejscie, czemu jest ta niechec. Dlatego u mnie od dziecka calkowita niechec do wszelkiego rodzaju obowiazku, pamiec od razu wraca wraz z emocjami do pierwszych wspomnien i na tym koniec. Czuje sie tak, jakbym przyniosl ze obawy juz od urodzenia, ze one nie byly nabyte przez sytuacje w tym zyciu tylko juz umocnione poprzez wydarzenia.

Zauwazylem ze za kazdym razem, kiedy pomysle o przymusie pracy czy obowiazku, serce zaczyna mi szybciej bic i doczuwam jakis dziwny strach przed zniewoleniem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-12, 15:39:06
Tristen
Uważam, że najlepsze co możesz teraz z tym zrobić to zacząć budować pozytywne nastawienie do życia w społeczeństwie. I nie chodzi mi tu o oszukiwanie się, że społeczeństwo jest takie fajne i doskonałe, ale o zauważenie że ono ma swoje dobre i złe strony, a to tylko od Ciebie zależy z których Ty korzystasz.

Trzeba się uwolnić od licznych emocji złości, niechęci, buntu w stosunku do społeczeństwa oraz całej potrzeby walki z nim - to są zaślepienia, które nie pozwalają Ci na przytomnie postrzegać społeczeństwa i zauważać, że istnieją dla Ciebie możliwości, abyś dobrze i przyjemnie mógł w nim żyć. Wraz z odpadaniem kolejnych warstw zaślepień będzie samoistnie pojawiać się świadomość możliwości jakie masz.

To może być długa i żmudna praca - z jednej strony będziesz musiał koncentrować się na tych pozytywach i stopniowo przestawiać nastawienie Twojej pś do tych tematów, a z drugiej strony będziesz musiał oczyszczać narastające niestety(przynajmniej na początku) wywałki i coraz większe negatywne emocje.

W gruncie rzeczy to się będzie wiązało z przestawieniem sporego kawałka Twojego światopoglądu, na którym z pewnością opierasz przynajmniej częściowo wiele innych tematów - poczucie bezpieczeństwa, relacje z ludźmi, zarabianie kasy, itd. Właśnie dlatego też czujesz taki mętlik w głowie jak się za to bierzesz - po prostu zbyt duże ilości wyobrażeń są poruszane naraz.

Dlatego bardzo ważne będzie to, że jak już zaczniesz pracę nad konkretną częścią tematu (bo całego na jeden raz na pewno nie zrobisz) to, żeby się jej trzymać tak długo jak będzie to potrzebne - po drodze będą wyłazić inne zagadnienia i krzyczeć "jestem ważniejszy, porzuć to i zajmij się mną!", ale nie daj się zwieść :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 15:52:26
Clint, jak to zrobic o czym Ty mowisz skoro ja w ogole nie czuje checi zmian? To jest silniejsze ode mnie. Znam przyczyny dlaczego tak jest, ale nadal nie widze wlasnie tych pozytywow, moze dlatego ze za cene bycia w spoleczenstwie trzeba poswiecic czesc siebie. A tu wlasnie o to chodzi. Np. nie chce poswiecac czasu na prace, ktora mnie nie interesuje, na np. stosowny stroj do pracy w ktorym czuje sie zle bo uwazam go za uniformizm i czest establiszmentu z ktorym sie nie zgadzam, nie chce uczyc sie tego, co mnie nie interesuje...u mnie jest do tego stopnia opozycja w swiatopogladzie ze poniekad Ja a reszta swiata to dwie rozne planety.

Proboje z EFT i widze ze problem lezy glebiej niz emocje teraz to sobie uswiadomilem. Ty chodzi nawet nie tyle o urazy czyli rzeczy wtorne a o cos co jest moja esencja. Ja na 100 procent z takim nastawieniem przyszedlem juz na ten swiat, i tylko powtorzylem program. Na pewno czulem niechec do spoleczenstwa juz w poprzednich zyciach. Tylko ze robienie sesji regresingu moze trwac latami zanim dokopie sie do przyczyny chyba ze jest jeszcze inny sposob na dotarcie do pierowtnej przyczyny takiej niecheci.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-12, 16:23:35
"Np. nie chce poswiecac czasu na prace, ktora mnie nie interesuje, na np. stosowny stroj do pracy w ktorym czuje sie zle bo uwazam go za uniformizm i czest establiszmentu z ktorym sie nie zgadzam, nie chce uczyc sie tego, co mnie nie interesuje"
No, ale przecież nikt Ci nie każe pracować w miejscu, które Ci nie odpowiada, w stroju który źle się czujesz ani uczyć się czegoś co Cię nie interesuje. Tu chodzi sobie o uświadomienie, że w społeczeństwie istnieje tak ogromna ilość różnych ról w które można wchodzić i tak ogromne możliwości naginania przeróżnych warunków zewnętrznych pod siebie, że nie ma opcji aby nie istniały takie możliwości zarabiania, które byłyby w całkowitej zgodzie z Tobą. Problemem jest to, że Ty nie wiesz co chcesz robić - ale to już nie jest wina społeczeństwa. I teraz najlepsza część - wiesz czemu nie wiesz co chcesz robić? Ponieważ masz tak silnie zakodowaną niechęć do życia tutaj, że twoja pś nie dopuszcza do Twojej świadomości możliwości pracowania w taki sposób, że byłbyś tutaj szczęśliwy i spełniony. To się kłóci z Twoim światopoglądem, więc nie ma prawa się zdarzyć.

Uznajesz, że nie możesz polubić społeczeństwa dopóki nie zobaczysz, że rzeczywiście możesz tutaj dobrze żyć w zgodzie ze sobą, a to działa dokładnie na odwrót! Najpierw musisz zaakceptować społeczeństwo takim jakim ono jest, uwolnić się od negatywnych nastawień i wyniku tego dopiero wtedy zaczną być dopuszczane do Twojej świadomości te dobre rzeczy, których teraz nie widzisz.

Tu chodzi o to, żebyś podjął decyzję o zmianie nastawienia, o przebaczeniu i odpuszczeniu społeczeństwu, akceptacji dla niego takim jakim jest. Dopiero ta szczera chęć zmiany nastawienia jest w stanie zapoczątkować cały łańcuch zmian w Twoim umyśle, które doprowadzą do uzdrowienia. Możesz sobie warunkować to, że zrobisz tak dopiero gdy to czy tamto - ale to czy tamto się nie stanie. Nic się nie zmieni, dopóki nie podejmiesz decyzji, że Ty chcesz się zmienić, że chcesz zmienić swoje nastawienie, skoro obecne Ci nie służy i sprawia, że Twoje życie jest nie takie jakie byś chciał, aby było.

Zresztą sprowadźmy to do analogicznego, łatwiejszego przykładu - zastąpmy społeczeństwo tatusiem. Powiedz mi teraz w jaki sposób uzdrawiałbyś relacje z tatusiem? Czekałbyś aż on się zmieni? Aż przestanie robić rzeczy, które Cię denerwowały czy smuciły? No chyba nie, bo w ten sposób mógłbyś się nigdy nie doczekać :) Problem jest nie tatuś, ale Twoje nastawienie do tatusia i do tego co Ci zrobił. I tak samo jak w przypadku społeczeństwa - to przecież tylko taki tatuś na większą skalę, zwiększony po prostu ilościowo i bardziej  zróżnicowany. :D

A co do regresingu - jak temat jest na wierzchu i bardzo się chce od niego uwolnić to dotarcie do pierwotnych przyczyn powinno nastąpić w najgorszym razie po kilku sesjach. Oczywiście uświadomienie nie będzie całkowite ze względu na wiele innych zaślepień, ale na pewno mógłbyś dotrzeć do tego na co jesteś teraz gotowy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 16:32:17
,,I teraz najlepsza część - wiesz czemu nie wiesz co chcesz robić? Ponieważ masz tak silnie zakodowaną niechęć do życia tutaj, że twoja pś nie dopuszcza do Twojej świadomości możliwości pracowania w taki sposób, że byłbyś tutaj szczęśliwy i spełniony. To się kłóci z Twoim światopoglądem, więc nie ma prawa się zdarzyć."

Masz racje ale skad ta niechec do zycia tutaj??? Jak dojsc do tego, skad to sie wzielo?

,,Zresztą sprowadźmy to do analogicznego, łatwiejszego przykładu - zastąpmy społeczeństwo tatusiem. Powiedz mi teraz w jaki sposób uzdrawiałbyś relacje z tatusiem? Czekałbyś aż on się zmieni? Aż przestanie robić rzeczy, które Cię denerwowały czy smuciły? No chyba nie, bo w ten sposób mógłbyś się nigdy nie doczekać :) Problem jest nie tatuś, ale Twoje nastawienie do tatusia i do tego co Ci zrobił. I tak samo jak w przypadku społeczeństwa - to przecież tylko taki tatuś na większą skalę, zwiększony po prostu ilościowo i bardziej  zróżnicowany. :Dze przebaczam skoro czuje uraze do niego?"

Wiem i ja to rozumiem ale na poziomie emocji czy gdzies w duszy nie potrafie odpuscic bo jest strach ze bede musial robic tak, jak chce to spoleczenstwo, zgodnie z jego zasadami. Tu jest problem ze ja za zadna cene nie chce dopuscic aby ktos sterowal moim zyciem. Dlatego tutaj mam taki problem ze zmiana nastawienia.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-04-12, 16:40:18
Sebastian,
może nie aż tak, mnie to głównie dziwni ludzi zaczepiają, choć teraz na szczęście coraz normalniejsi ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-12, 16:49:16
"Masz racje ale skad ta niechec do zycia tutaj??? Jak dojsc do tego, skad to sie wzielo?"
Jak? Stopniowo i systematycznie :D Taka niechęć to nie jest zbudowana na zasadzie, że raz coś się stało i się zniechęciłeś. To nie jest niestety takie proste. To był proces w którym jedno zdarzenie powodowało 3 kolejne, gdzie jedno negatywne wyobrażenie wspomagało budowanie 3 kolejnych, itd. Tak więc w tej chwili ta cała niechęć i reszta emocji siedzi w Tobie w postaci warstw - i tutaj nie ma co kombinować, a pracować nad tą warstwą, która jest na wierzchu i stopniowo brać się za kolejne. A każda zdjęta warstwa = poszerzona świadomość.

"Wiem i ja to rozumiem ale na poziomie emocji czy gdzies w duszy nie potrafie odpuscic bo jest strach ze bede musial robic tak, jak chce to spoleczenstwo, zgodnie z jego zasadami. Tu jest problem ze ja za zadna cene nie chce dopuscic aby ktos sterowal moim zyciem. Dlatego tutaj mam taki problem ze zmiana nastawienia."
No, ale czemu się boisz? Czy ja mówię, żebyś się naćpał i stracił nad sobą kontrolę? :D A może uważasz, że postawa akceptacji wobec czegoś sprawia, że dajesz się temu czemuś rządzić i manipulować? Akceptacja, odpuszczenie i przebaczenie to nic innego jak uwolnienie od negatywnych emocji, od emocji, które UWAGA - zniewalają Cię wobec społeczeństwa! Twoja obecna postawa sprawia, że jesteś niewolnikiem negatywnych wzorców społeczeństwa, czyli już teraz masz to czego się boisz. A gdybyś zmienił to nastawienie, uwolnił się od tych zniewalających i zaślepiających emocji - wtedy byłbyś naprawdę wolny, ponieważ właśnie wtedy mógłbyś przejawiać siebie w społeczeństwie na luzie i tak jak masz na to ochotę :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 16:54:29
,,Taka niechęć to nie jest zbudowana na zasadzie, że raz coś się stało i się zniechęciłeś. To nie jest niestety takie proste. To był proces w którym jedno zdarzenie powodowało 3 kolejne, gdzie jedno negatywne wyobrażenie wspomagało budowanie 3 kolejnych, itd. Tak więc w tej chwili ta cała niechęć i reszta emocji siedzi w Tobie w postaci warstw - i tutaj nie ma co kombinować, a pracować nad tą warstwą, która jest na wierzchu i stopniowo brać się za kolejne. A każda zdjęta warstwa = poszerzona świadomość."

Tez tak czuje ze to nie jest cos pojedynczego. Ale ja nawet nie wiem, za jaka wierzchnia warstwe sie wziasc, bo nie wiem czym ona jest. Czy niechecia, czy jakas emocja czy czyms jeszcze innym. Dlatego nie wiem, za co sie wziasc, co wybrac jako pierwsze i jak potem brac sie za nastepne, skoro naraz wywala mi z kazdej strony.

,,A może uważasz, że postawa akceptacji wobec czegoś sprawia, że dajesz się temu czemuś rządzić i manipulować?"

Tak, mniej wiecej cos takiego. Ze z chwila gdy zaakceptuje to zostane wessany bo akceptacja to u mnie pogodzenie sie z regulami i ze nic sie nie zmieni, ze musze sie poddac itp.

Jak sie uwolnic od takiego przekonania, jak przebaczyc?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-12, 17:09:59
Widzę, że masz to samo co wielu innych ludzi - traktowanie akceptacji jako czegoś równoważnego z aprobowaniem i/lub biernością.

Gdy akceptuje, że Y robi X to znaczy, że dopuszczam do świadomości że Y robi X, że ma pełne prawo to robić i że tylko Y ponosi konsekwencje robienia X. Nie popieram robienia X, ponieważ wiem że to chore. Nie pozwalam też sobie, aby mnie Y mieszał do robienia X, ponieważ nie mam na to ochoty. Akceptuje również fakt, że Y próbuje mnie wmieszać w robienie X.

Wszystko jest właściwie, wszystko jest na swoim miejscu. Nikomu nie dzieje się nic co by nie wynikało z jego intencji, otwartości czy nieświadomości.

Akceptacja to nie jest bierne poddanie się regułom - to jest początek zmiany ich wpływu na nas.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 17:11:28
Ale ja nadal nie rouzmiem, jak mam zaakceptowac aby poczuc te wolnosc emocjonalna od problemu tzn. jak mam zaakceptowac i odpuscic.

Ciagle czuje mnostwo roznego rodzaju emocji w sobie, EFT pomaga na chwile i pzoniej wszystko wraca do normy. Co gorsza, w ogole nie wiem, jak sie od tych emocji uwlonic, bo na miejsce jednej zliwidowanej pojawia sie kila kolejnych i to jest jak studnia bez dna.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-12, 17:27:34
Na początku to się może wydawać studnią bez dna, ale potrzeba cierpliwości.

Moim zdaniem na początku też ważniejsze jest budowanie pozytywnych wyobrażeń, co nie tylko wspomaga uwalnianie negatywów, ale także jest konieczne, bo bez nich po uwolnieniu negatywów pojawia się pustka, która musi się czymś zapełnić - a jak nie ma pozytywów, to prostu wracają negatywy do których pś tak bardzo przywykła. Siła przyzwyczajenia to niestety też dość spora siła, z którą trzeba się liczyć.

Praca nad budowanie pozytywów (najlepsze są do tego afirmacje, ale pewnie jakieś regularne wizualizacje czy inne techniki też się nadadzą) powinna być tu podstawą, fundamentem. Uwalniaj zaś te emocje, które będą wychodzić w wyniku stawiania tych fundamentów.

Z tego co kojarzę, to coś wzbraniałeś się przed afirmacjami - nie wiem czy istnieją jakieś inne, skuteczne techniki budowania pozytywów, ale jedno jest pewne - ta część budowania pozytywów po prostu musi się pojawić w pracy nad sobą, bo inaczej to jest tylko powierzchowne uzdrawianie bez większych i trwalszych efektów.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 17:30:15
Tak, u mie afirmacje po prostu nie wchodza w gre. Nie wiem dlaczego, ale moze dlatego ze kojarza sie z regularnoscia  a to z kolei kojarzy sie z obowiazkiem a to juz wywoluje lek i kolo sie zamyka.

Wizualzacji nie probowalem ale odczuwam podobnie jak afirmacje-jakakolwiek forma powtarzania czegos wywoluje u mnie juz lek.

Nie wiem, jak to odkrecic za bardzo. Czy mozna oddzialywac zewnetrznie na takie cos, np. za pomoca zmiany pola energetycznego czlowieka? Chyba Leszek Zadlo cos wspominal, ze dokonuje takich zabiegow.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-12, 17:35:35
Tristen
Nie ma szans na uzdrowienie ;)

Pogodz sie z porazka. Przyznaj sie, ze ci sie nie uda i ze zadna metoda nie zadziala

Zadnej nie dajesz szansy. Jestes w tym mistrzem. Usmiercanie mozliwosci zmiany, tuz przed momentem gdy sie zmiana rozpoczyna, wychodzi ci doskonale.

I teraz pomysl? Ile jeszcze sie bedziesz upierac, i dlaczego wciaz upierasz sie nawet przy dobrym, tak jak przed rodzicami, ich "dobrocia".

"Tak, u mie afirmacje po prostu nie wchodza w gre. Nie wiem dlaczego, ale moze dlatego ze kojarza sie z regularnoscia  a to z kolei kojarzy sie z obowiazkiem a to juz wywoluje lek i kolo sie zamyka."
Regularny obowiazek ..i tu sa emocje i  trauma wielka jak stad do zimbabwe..
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-12, 17:35:46
Tristen

Afirmacje nie wchodzą w grę = rozwój nie wchodzi w grę. To podstawowa technika. Jeśli nie pisać, to powtarzać, a na początku ścieżki regularność jest obowiązkowa! Dopiero kiedy podświadomość nauczy się przyswajać i praca z afirmacjami staje się naturalna, można troche kombinować pod siebie.

Rozwój nie jest Twoim obowiązkiem.

Proponuję zacząć od afirmacji:

Praktyka się dla polepszenia jakości mojego życia. Dzięki praktykom rozwojowym moje w moim życiu z każdym dniem dzieje się coraz lepiej.

Albo zadania sobie pytania: po co się rozwijam i czego po tym oczekuję?

I odreagowywać lęki, presje itd. Jeśli sobie sam z tym nie radzisz, to z kompetentnym regreserem. Ja zaczynałem od regresingu i afirmacji i miałem regresera który nie ulegał mojemu kombinowaniu i dzięki temu dużo się przy nim nauczyłem:)

Tak to jest że czasem zanim człowiek będzie w stanie skutecznie się rozwijać, trzeba się przebić przez dużo bloków, presji i rzeczy które ten rozwój uniemożliwiają.

Możesz dodać afirmacje: Jestem bezpieczny i mam dogodne warunki do rozwoju. Wszechświat mnie wspiera w moim rozwoju.





MariuszEro czy Ty masz dzisiaj zły dzień że przyszedłeś się powyżywać? Niektórzy ludzie naprawdę chcą sobie pomóc ale są nieco zaplątani w swojej ofiarności i innych pokręceniach.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 17:37:14
To czemu znam osoby ktore nie afirmowaly a uzdrowily sie poprzez regresing i EFT?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-12, 17:40:20
Tristen masz trochę pretensjonalną postawę do tego żeby popracować nad sobą. Jeżeli będzie Ci służyć sam regresing i EFT to bardzo dobrze. Mi nic nie działa tak ugruntowująco jak praca z dobrze dobraną afirmacją, która współdziała z tym co było na regresingu i co wyciągnąłem dzięki eft

Musisz sam poczuć co Ci realnie służy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 17:43:04
No dobra, czyli poprosic regresera o ulozenie afirmacji? Tylko jak mam sie zmuszac do pisania jej rano i wieczorem skoro na 100 procent nie bede rano i wieczorem tego robil? Mnie rzuca po scianach jesli idzie o regularne wykonywanie jakiejs czynnosci, jeszcze potrafie robic cos dzien w dzien ale o stalych porach nie mam o tym mowym nie daje rady w ten sposob.

To jest tez przyczyna dlaczego nie potrafie zmusic sie do podjecia zadnej regularnej pracy czy innego obowiazku-po prostu jest taka blokada, ze nie da rady tego przelamac.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-12, 17:49:48
Niekoniecznie musisz pisać afirmacje rano i wieczorem. Jeśli jest to dla Ciebie wielkie obciążenie, to pracuj z jedną afirmacją, pisz ją po 15 razy każdego dnia. To naprawdę niewiele, a regularna praktyka może zdziałać cuda. Jeśli nie możesz wysiedzieć, i wzbiera sie to w Tobie podczas afirmowania to weź kilka-kilkanaście głębokich oddechów do szczytów płuc, posiedź sobie minutkę na fotelu aż Ci przejdzie. Im bardziej jesteś zrelaksowany, tym lepiej afirmacje działają. Na początku jest ciężko ale to jest proces który z czasem się pogłębi.

Ja na początku byłem tak znerwicowany że bywało że podczas słuchania medytacji nagle zrywałem się, kląłem jakieś #@#%#$^^, ubierałem buty i wychodziłem z mieszkania trzaskając drzwiami a potem szedłem robić cokolwiek żeby odwrócić moją uwagę ;)) nie mam sobie z tego okresu nic do zarzucenia, ważne żeby uczyć się zdrowej dyscypliny, a masz na to nieograniczoną ilość czasu, w końcu zacznie trybić.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-12, 17:50:27
Tristen
Bez regularności i pewnej dyscypliny (bez przesady jednak w drugą stronę) nie ma realnego rozwoju duchowego.

Hmm, a nie masz oporów przed codziennym spaniem, jedzeniem, myciem zębów? W końcu to też regularność i pewien obowiązek :D

Warto spróbować z innym nastawieniem - przecież nie robisz tego, bo ktoś Ci każe, ale tak naprawdę dlatego, że Ci się to opłaca. Czy to taki problem, aby mieć pewien obowiązek, który się samemu sobie dało (a więc nie ma niekontrolowanej ingerencji osób trzecich) i który jest tylko po to, aby służyć Twojemu dobru? Właściwie to nie trzeba tego nawet nazywać obowiązkiem. Czy spanie i mycie swojego ciała nazywasz obowiązkiem? Robisz to dlatego, że tego potrzebujesz, w ramach dbania o siebie. Afirmacje to też dbanie o siebie, mycie swojego umysłu - wypłukujesz go z chorych, negatywnych myśli i koncentrujesz się na tym, aby budować myśli i wyobrażenia najwyższej jakości.

Podejdź do afirmacji jak do mycia zębów, traktuj to jako naturalną czynność, higienę dla umysłu.

Żeby się nie zrażać, pisz sobie na początek tylko jedną afirmacje, a ich ilość możesz sobie zwiększać później wg własnego widzimisię, jak już się oswoisz. A na ten początek proponuje Ci taką o to afirmację: "Pozwalam sobie dostrzegać całą przyjemność, korzystność, bezpieczeństwo i swobodę wynikające z regularnego pisania afirmacji". Zwrot "pozwalam sobie" jest dość istotny przy nastawieniu jakie masz :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-12, 17:52:05
Sebastian
Dzien mam dobry :)

Prowokuje do myslenia. A faktem jest, ze trzeba chciec, a nie szukac dziury w calym. Jak juz sie chce, to nagle wszystko sie staje latwe. Wychodzi eft, sesja,  afirmacji mozna sprobowac. Ale tak to juz jest z podswiadomoscia uparta, ktora nauczona trwac w bezradnosci, ostatnie co zrobi to powie - poddaje sie, musi mi cos/ktos pomoc. Walczy do ostatka, chce zrozumiec .. korzystajac z tych umiejetnosci poznawczych jakie nabyla w chorym dziecinstwie.

Niech przypomne scene z filmu z Bruce Lee, gdy nalewal wode do pelnej szklanki.. co to dalo? Niewiele. Naczynie musi byc puste. Otwartosc, pewna pokora, i nastawienie do uzdrowienia to podstawy, ktorych nie da sie oszukac, lub bez nich obyc, stosujac najbardziej pokretne konstrukcje w umysle i rozwazania filozoficzne.

Umysl tworzy problem.
Okazuje sie, ze jest to przykre, problematyczne. I tu nalezy sie skupic nad stwarzaniem owych problemow, a nie samym problem, ktory tylko odciaga od zauwazenia przyczyny. (Kobieta samotna, ktora wciaz trafia na podobny typ mezczyzny, z ktorym sie np rozstaje, lub cierpi przez lata, nie rozwiaze problemu znajdujac kolejnego faceta- nawet gdyby umierala na samotnosc, a wydawaloby sie ze to jest rozwiazanie wszelkich nieszczesc. dobry, wielki, meski samiec.)

Jako, ze niemal kazde gadanie prowadzi do .. niczego, bez poszerzenia swiadomosci, medytacji, to uwazam ze   kazda metoda, ktora nie dziala, nie dziala z powodu podstawowego. Ano, ze nie stosuje sie tej metody (wlasciwie, lub wcale).

 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 17:55:07
Sebastian - rozumiem :D.

Clint - mam, zaskocze Ciebie: bardzo czesto kapie sie nieregularnie, raz rano a raz wieczorem, potrafie nie spac w nocy aby potem przespac wiekszosc dnia bo nie lubie regularnosci do tego stopnia!

A propo tej afirmacji: mam ja pisac 15 x w stylu 5x Ja, 5x Ty i 5x On, tak?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-12, 17:59:56
Dżizas, odreaguj sobie tą niechęć do regularności :D

btw. Nieregularne spanie jest dosyć niezdrowe.

"A propo tej afirmacji: mam ja pisac 15 x w stylu 5x Ja, 5x Ty i 5x On, tak?"
Tak, to jest te minimum, ponad które pewnie nie będzie Ci się chciało wyjść, co nie? :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-12, 18:00:59
Tristen

Clint Ci ładnie wszystko wytłumaczył, ja Cie zachęciłem do działania i jeszcze MariuszEro sprowokował do myślenia więc masz wszystko czego potrzeba żeby się rozwijać ;))))



Ja piszę tylko jako ja, dla mnie rozbijanie siebie na ja, on, ty było mylące. Ważniejsze od tego jest to żebyś był świadomy że afirmując, mówisz o sobie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 18:02:02
Clint, ale ja kocham wlasnie nieregularnosc :D. Dlatego tak mnie zawsze meczyla szkola czy praca, bo tam trzeba stawiac sie regularnie :).

Nie wiem, narazie sproboje te 15 x. W sumie dosc trudno mi sobie wyobrazic, ze moglbym dzien w dzien siedziec pl dnia i afirmowac.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-12, 18:07:16
Afki:
Moja . <imie>.. praca z umyslem,  soba moze przynosic korzystne efekty.
Moje zycie mi sie oplaca.

Uswiadamiam sobie powody mojej niecheci i lenistwa.
Uswiadamiam sobie powody dla ktorych odczuwam niechec i wysilek.
Uswiadamiam sobie sytuacje i emocje, w ktorych przezywalem ogromny przymus.

Przebaczam mamie i tacie, ze mnie zniechecali do zycia.
Przebaczam sobie, ze zatruwalem sobie zycie.
Znajduje sensowne powody by zrezygnowac z bezradnosci, niecheci i oporu.


Tristen
Mysle, ze pomoglaby ci sesja oddechowa, badz EFT, w temacie zmuszania ciebie.
Afirmacje, mozesz sie zniechecac do nich. Przy takim wychowaniu jak twoje kazdy przymus  jest ogromnie przykry.  Sprobuj afirmacje mowic do lustra codziennie, patrzac sobie w oczy. To latwe.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-12, 18:09:08
Tristen
Przestan kochac glupoty.

Nieregularnosc wplywow pieniedzy na konto, i nieregularne jedzenie tez ci sluzy?
A moze nieregularne oddychanie tez?

Ogarnij te glupote :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 18:11:09
Niesluzy ale tym bardziej nie sluzy mi obowiazek, nie nawidze go bo bylem przez cale dziecinstwo do niego zmuszany a dzis tez proboje sie mnie do niego zmusic a ja ciagle nie wiem po co poza tym, ze tak trzeba bo tak robia wszyscy!

Jak ma odreagowac lata spedzane w znienawidzonej szkole, gdzie musialem czytac te wszystkie bzurne patriotyczne lektury, uczyc sie nieciekawych przedmiotow i w ogole przebywac gdzies, gdzie czulem sie obco i gdzie mnie wypchnieto wbrew mojej woli! Ten system jest dla mnie chory wiec jak mam mu przebaczyc? Co mi to da? Zmieni sie? Co mi to da ze ja przebacze? Czy nagle zrobia dla mnie wyjatek w prawie?

Przez trzy pierwze klasy szkoly podstawowej ciagle plakalem i krzyczalem ze nie chce tam isc a nikt tego nie sluchal i mial to w dupie. Mialem chodzic bo tak jest. To samo z praca. Masz chodzic bo tak jest! To jest CHORE! Ciagle odkad tylko pamietam, do czegos ktos mnie przymuszal, jak nie rodzice, to inni ludzie probowali wywierac presje. Ty nie mialbys urazu po czyms takim co trwalo latami i ci zniszczylo spontanicznosc?

To ktora firmacje mam w koncu pisac bo juz sie  pogubilem :D.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-12, 18:21:47
Tristen

Ja bede inny. Nic nie rob. Nie pisz zadnych afirmacji. Po co? :)
Badz nieregularny w swojej pracy nad soba!  Tak to kochasz..

Zastanow sie co ci sie oplaca.

Zmykam z tego watku, staje sie bezproduktywnym biciem piany, dla dziecka ktore nie chce wejsc do wanny czasem  ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 18:24:39
To papa, zasil armie robotow i pracuj od rana do wieczora ku chwale ojczyzny.

Pytanie: jak mam odreagowac taka niechec do obowiazkow, skoro przez cale dziecinstwo zmuszano mnie do czegos wbrew mojej woli? Jaka afirmacje np. stosowac na poczatek bo juz nie wiem czy mam sie przekonywac do samego afirmowania czy do tej niecheci do obowiazku czy do czegos jeszcze? Bo EFT czy regresing to wiadomo.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-12, 18:31:44
Tristen
Dopoki nie zjarzysz co ci sie oplaca, a co nie oplaca, to bedzie ciezko.

I nie napinaj sie tak. Jest sporo tematow, ktore ci wyszly, a ty ciagle niezdecydowany. Czy cos robic, czy nie robic, czy sie obrazic na armie robotow ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 18:34:48
To mi doradz, co odfreagowac pierwsze. Stary, ja do dzis pamietam szkole jako koszmar, z tym ciaglym przymusem. Jakbym inaczej mial to pewnie dzis nie narzekalbym ze musze pracowac czy sie uczyc a tak mam inaczej bo ps ma dosc! Czy ty jako dziecko ccialbym byc nagle oderwany bez zandego tlumaczenia do czegos, co by sprawialo ci bol?

Ok, ja nie czepiam sie i wiem, ze dusza chciala tego dwoswiadczyc aby utrzymac wzorce niecheci przeniesione z poprzednich wcielen ale nie wiem, czy mam np zaczac od afirmowania samej afirmacji jako procesu czy od czegos innego. Dlatego tak wnikam.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-12, 18:38:15
a ja wyznam, ze wrocilam z domu i nie bylo tak źle. mama oczywiscie na koncu mowila, ze bedzie sie musiala przestawic itd ze bedzie plakac, tesknic, ale mysle, ze u niej to jakis wzorzec tesknoty tylko, bo gdybym pomieszkala dluzej spiecia bylyby co chwile.
czuje sie jednak nieco zdystansowana i smutna (?). sama nie wiem dlaczego i od czego. na odchodnym matka, która zaczela chodzic co tydzien do kosciola-bo boi sie smierci, zrobila mi znak krzyza na czole i na calym ciele. zdenerwowalam sie lekko, bo kojarzy mi sie to z zamykaniem czakramow. co prawda one u mnie pewnie nie sa specjalnie rozwiniete czy otwarte, ale zawsze i to raczej nic dobrego mi nie przyniosloby.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-12, 18:49:59
Tristen,

tak na prawdę jesteś wolny i nikt Cię nie zmusza do robienia czegokolwiek. Nikt nie wymaga od Ciebie, abyś pracował od rana do nocy, męcząc się i robiąc znienawidzone rzeczy. Nie zmienisz jednak tego czy innego faktu, że na przykład chodziłeś do szkoły, ale możesz zmienić co do tego nastawienie i odreagować symptomy jakie się w związku z tym zakorzeniły w Twoim ciele. Dobrze, abyś sobie zdał sprawę co Ci da trwanie przy takiej postawie, że świat jest właśnie taki i nigdy się nie podporządkujesz. To jest męczące i chyba możesz zaryzykować przemianę :) Opłaca się dojrzeć rzeczy nowe, i nie bój się, że utracisz coś ważnego skoro już teraz nie jesteś zadowolony ze swojej sytuacji.

Świat nie jest taki zły, zapewniam Cię. Wspomniałeś, że całe dzieciństwo byłeś zmuszany, to ogromny wpływ, który projektujesz na coś większego wokół siebie. Każdy z nas w tym społeczeństwie żyje, ale każdy widzi je w odmienny sposób. To co nas otacza daje możliwości. Uzdrawianie może trwać latami, lub krócej, ale jest na pewno bardziej opłacalne niż postawa ciągłego zaprzeczania lub buntu. Założyłeś, że wiele metod Ci nie pomoże, dlaczego?
Niechęć do obowiązków, pracy, życia tutaj to złożony temat. I zapewniam Cię, że to można odreagować, tylko trzeba się nastawić na grzebanie w tematach zupełnie dla Ciebie nowych. Dzieciństwo, okres prenatalny, wcześniej - to ma znaczenie i jest bardzo bardzo złożone ponieważ wpływa na nasze poczucie sensu życia, dokonywanie wyborów. Nikt nie sprawi, że nagle poczujesz się lepiej, jeżeli sam tego nie zrobisz.

"To papa, zasil armie robotow i pracuj od rana do wieczora ku chwale ojczyzny."

Można na tyle dojrzeć, by wraz z tą dojrzałością pojawiła się świadomość celów. Czego ja właściwie chcę? Może za tą niechęcią kryje się jedynie trudność - co ja mam robić? jak sobie dać radę? jaki jest mój sens życia? Jak żyć?
Po uzdrowieniu możesz wykreować sobie cudowną historię Twojego istnienia w którym będziesz zawsze grał główną rolę i robił to co przyjemne i rozwojowe. A Chyba na tym Ci zależy, prawda?

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 18:54:07
,,Niechęć do obowiązków, pracy, życia tutaj to złożony temat. I zapewniam Cię, że to można odreagować, tylko trzeba się nastawić na grzebanie w tematach zupełnie dla Ciebie nowych. Dzieciństwo, okres prenatalny, wcześniej - to ma znaczenie i jest bardzo bardzo złożone ponieważ wpływa na nasze poczucie sensu życia, dokonywanie wyborów. Nikt nie sprawi, że nagle poczujesz się lepiej, jeżeli sam tego nie zrobisz."

Ja to rozumiem ale od czego zaczac? Jedna osoba pisze ze afirmowac do przekonania sie do samych afirmacji, druga ze afimrowac odpuszczanie niecheci, a trzecia jeszcze cos innego. To co w koncu wybrac na poczatek, jaka metode?

,,Można na tyle dojrzeć, by wraz z tą dojrzałością pojawiła się świadomość celów. Czego ja właściwie chcę? Może za tą niechęcią kryje się jedynie trudność - co ja mam robić? jak sobie dać radę? jaki jest mój sens życia? Jak żyć?"

Tez.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-04-12, 19:03:26
Tristen
to powiedz sobie - "Teraz tworze na nowo" i twórz :)

a radzą ci tu genialnie, brac, ukladac i powoli, powoli do przodu
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 19:05:08
No ok :D to prosze, skoro mowicie ze afirmacje sa skuteczne, sproboje, ale czy ta zaproponowana przez Clinta czy jakas inna? Bo inne metody juz zaczalem stosowac.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-12, 19:09:49
Tristen:

afka: Moge byc szczesliwy w moim zyciu, na trzezwo i przytomnie.
lub
Moge zyc w poczuciu wolnosci, swobody na trzezwo i przytomnie.
lub
Moja przyszlosc moze byc szczesliwa, korzystna i bezpieczna.

Na poczatek jak znalazl. Pisz i mow przed lustrem przez okres 21 dni, lub 2-3 miesiecy :)
Dowiesz sie, dlaczego nie mozesz, nie wolno ci, itd itd.  Juz o tym tutaj napisales, o przykrosciach.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-12, 19:22:36
Tristen
Po tym co wyszło w tej dyskusji, to w sumie powinno się nadać to co w powyższym poście MariuszEro napisał. Teraz masz zgodną wersję tego, nad czym pracować :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tristen w 2012-04-12, 19:33:49
ok :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-12, 19:58:00
Albo poafirmuj że sam wiesz czego chcesz.

To jest słynna, kiedyś koszmarna afka którą Leszek mi uparcie napisał przez całą moją karierę na cudzie ze 20 razy. ;)))

Bardzo ważne jest samemu wiedzieć o co mi chodzi.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Fia w 2012-04-13, 17:22:50
Tę afkę można modyfikować, wg gustu, np. Ja sam wiem czego ja naprawdę chcę.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-13, 17:52:49
Kiedyś pisałam taką przez dłuższy czas i efekty rzeczywiście były. Większa pewność siebie i zdecydowanie.  Potrafiłam rozróżnić to co mi szkodzi, a co wręcz przeciwnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-04-13, 18:39:39
Kurcze , chyba zmienie nik, ten jest z lekka niepoważny chyba
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-04-13, 18:44:15
Bziuuumm, a z jakiego powodu chcesz być odbierana jako osoba poważna?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-04-13, 18:46:04
Kurcze , chyba zmienie nik, ten jest z lekka niepoważny chyba
Ale za to rządzi :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-04-13, 18:48:00
Nie wiem Feli.
Ale jak patrze na to bzium - czuje sie jak postrzeleniec z przedszkola :D
a moze to chodzi wibracje liter... musi wspołgrac...a zastanowic sie musze
Pozdrawiam :)

Lind :D
na b tak jak moje imie i nazwisko, kurcze w dzienniku tez pierwsza byłam :O
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-13, 18:49:37
bziuuummm,

dobrze, że czujesz radość ; ) ja nawet nie pomyślałam, że coś z tym nickiem jest nie tak ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-04-13, 18:51:18
tak? ooo
to moze jednak niech sobie taki chwile pobędzie :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-04-13, 18:52:45
A ja pomyślałam, że jest oryginalny, niebanalny :))  (tak więc dla mnie spoko, tylko ciężko się pisze :p)
Bziuumm - też serdeczne pozdro!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2012-04-13, 19:40:51
mi tez sie spodobał :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-04-14, 12:58:24
:))
kurcze ale mam zawieszke chwilowo, a rano było tak rzeźko, słońce mnie budziło i radio i nikt się jeszcze nie pałętał
w przyrodzie już też tak czuć wzrost i ta zielen i tak pachnie energy :) Bożeee, do 12 stej bylo genialnie...:)
teraz wszystko mi jedno ale to przecież minie ;) a więc też jest ok
wpływy i odpływy energii
kiedy nic nie boli i ma sie czas jest mrauczkowy hajlajf i w efekcie takie bredzenie ;P


Aaaa....! Już wiem co mnie wypompiło, najpierw duza radosc, duze emocje i pozytywne i nie , analiza traum rodzinnych , cofnełam sie a potem i tak radocha ze ciagle jest dzien, ze wystarczy telefon od kogos, jeszcze jakas drobna "rzecz" i już wszystko wydaje się mozliwe...
Na tak- jestem w nierównowadze :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-14, 19:58:50
Dzisiaj miałam telefon, od kobiety która chciała przyjechać i zobaczyć lodówkę wystawioną w ogłoszeniu. Przyjechała starsza kobieta, poszłam z nią na dół do piwnicy...
Była dziwna, z nietrafionym poczuciem humoru, powiedziała że jej sie bardzo lodówka podoba. Nasępnie mówi: Jak można tutaj mieszkać, ciemna piwnica, ten blok. Ja odpowiadam: blok jak blok, taki jak większość, a pani to pewnie ma swój dom? Kobieta z zachwytem odpowiedziała: nie, ja mieszkam w namiocie, oczywiście nie zimą. Tak słucham,słucham...ale ok, myślę, że może tak lubi. Powiedziałam, aby weszła głębiej i obejrzała lodówkę z bliska. Ona więc wchodzi, powiesiła na klamce torbę i mówi: pani uważa, bo ja tam siekierę mam. Ja się zaczęłam śmiać i ją wyjęłam, rzeczywiście ogromna siekiera, pomyślałam że to jakaś kobieta na przepustce z abramowic. Pytam ją po co pani ta siekiera - ona mówi - a bo taki dziadek stał to musiałam kupić siekierę, ona tak łatwo ciosać będzie. Smiać mi się chciało w tej sytuacji, nie rozumiałam po co jej lodówka skoro mieszka w namiocie...
na dodatek ta siekiera w torbie... nie miałam pewności czy ona jej codziennie ze sobą nie zabiera. Potem na odchodne mi potwarzała: pani, ja jestem normalna, prosze pamiętać, na pewno zadzwonię. : D

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-14, 20:04:44
Cytuj
nie rozumiałam po co jej lodówka skoro mieszka w namiocie...
Może będzie w niej trzymać ciała? :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-14, 22:27:30
Clint:
Hahahaha, dobre :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-15, 11:34:08
Również mi to przemknęło przez myśl ; p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-15, 12:30:16
Ona przyszła prosto ze strefy mroku ;)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-15, 13:05:13
Nagrałem z 10 filmów z autorskimi sesjami eft i chciałbym je wrzucać na youtuba ale czuję opory (które przed chwilą opukałem) a pod nimi siedzi tak wielka ekscytacja że aż sobie na nią nie pozwalam. Przypomniałem sobie że jak byłem mały to wiele rzeczy mnie podniecało a mi kazali się nie podniecać i nie cieszyć.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-15, 13:06:13
Dawaj je!
Właśnie potrzebuję się czymś zainspirować, szczególnie jeżeli chodzi o eft ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-15, 13:10:01
Wiem jakie to może być stresujące, sama obecnie nie pokazałabym się przed kamerką z prezentacją metod duchowych. Kiedyś zamierzam. ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-15, 13:41:25


Haha serio?

Wrzucę w nocy bo za dnia mam kiepskiego neta

Nagrałem już z 20 takich filmików, wiele z nich tylko dla siebie, opukiwanie sztuczności, udawania, pozowania i innych dziwnych zachowań przed kamerą. Jak się to ogląda samemu to wychodzi coraz lepiej:))



Tak poza tym to
Jestem 10 dzień na diecie wegańskiej (miała być wegetariańska) ale jakoś nawet nabiał i jajka mi przeszły. Surówa z rana z pora, cebuli, pomidora, ogórka, szczypiorku, czerwonej kapusty i glonów nori dała mi takiego kopa że nie wyrobie jak nie pójde zaraz na siłke;)) nie wiem co zrobić z tym poczuciem lekkości. właśnie wychodzę
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-17, 12:11:37
" Wszystkich zainteresowanych dziesiejszym wyjściem na piwko zapraszam o g.19 na plac Litewski (pod baobabem) proponuje iść do Bila bo tam mają dobre soki do piwa, a przede wszystkim jest tanio:P ale ostatecznie wszystko wyjdzie jak sie już spotkamy:)"
- to treść zaproszenia ogólnego na fejsie. Spotkanie klasowe z liceum. Pomyślałam sobie, że nawet zostałam zaproszona o dziwo, ale z czego tu skorzystać? Ich myślenie pozostało niezmienne. ; p
 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-17, 12:18:23
Baobab to brzmi dumnie. Ale to chyba gdzieś w Afryce? ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-17, 12:19:05
Przegapisz bratanie się z entuzjastami piwka z dobrym soczkiem ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-17, 12:20:02
Nie, to takie wielkie drzewo przy moim instytucie akurat....

Gdyby oni napisali że idą w miejsce które mnie interesuje to jeszcze może bym poszła....a tak to piwko na wstępie mnie zniechęca ; ]
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-17, 12:21:46
No co Ty, nie ma to jak tanie piwko z dobrym soczkiem!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-17, 12:24:56
To by było bardziej zmuszanie się do nich...

Gdybym poszła to nie dałoby się ukryć, że jestem jakaś dziwna. Zresztą jak zwykle ; p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-17, 12:34:47
Wiem, też jestem dziwny i nie chodzę na zakrapiane imprezy. Znajomi ci którzy zostali to już wiedzą :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-17, 12:41:50
BlackRose, Sebastian

Zacznie sie jak zwykle. Powitania, zywszy ton. Potem zdechle gadki o niczym.  Jak juz towarzystwo wleje w siebie alkohol, ozywi sie. Zejdzie wstyd, i costam. 

Pamietam jak spotkalem sie ze znajomymi z podstawowki. W sredniej szkole rozwinalem swoje umiejetnosci spoleczne do tego stopnia, ze mnie nie poznali ;) Hehe. bylo to nawet zabawne, ze ci, ktorzy wydawali sie mega odwazni, zostali na poziomie odwagi malych dzieci, a ci ktorzy byli jacys dziwni, tacy tez dziwni pozostali. Ja ewoluowalem w osobe otwarta, zainteresowana drugim czlowiekiem, stroniacym od alkoholu, lubiacym dobre towarzystwo, a nie towarzystwo na sile, z musu.

;p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-17, 12:50:55
Tak i byłyby to sztywne gadki w stylu....co tam słychać, no jak się studiuje...jakie plany....

Nie lubię mówić o sobie komuś z kim nie przewiduję kontaktu w przyszłości. To takie troszkę bez sensu. Jak nie ma w tym spotkaniu celu, jakiegoś zrozumienia, odreagowania, to jak dla mnie nie ma sensu iść. Tym bardziej, że nie potrafię się zachować w dużym towarzystwie, nie wiem co mówić, szczególnie jeżeli są to osoby pijące, mówiące o tych samych pierdołach. Poza tym szybko by wyszło na jaw, że o coś innego mi w życiu chodzi. Nie lubię funkcjonować na uboczu w grupie.

Zdechłe gadki rządzą :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-17, 12:55:30
Sebastian
"Nagrałem z 10 filmów z autorskimi sesjami eft i chciałbym je wrzucać na youtuba ale czuję opory (które przed chwilą opukałem) a pod nimi siedzi tak wielka ekscytacja że aż sobie na nią nie pozwalam. Przypomniałem sobie że jak byłem mały to wiele rzeczy mnie podniecało a mi kazali się nie podniecać i nie cieszyć."

Sebastian, wyslesz mi filmiki, to zanim je umiescisz mozna je zmiksowac. Dodalbym jakas muzyke (na poczatku) i wyczarowal jakas czolowke. Premiere, czy aftereffects i mozna czarowac ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-17, 13:03:07
Nie chcę miksować! :D To nie teledysk, wystarczy jedno ujęcie jednego rzutu kamery, ma być proste.

Ja mam jeszcze troche drogi od umiejętności społecznego kombinowania do umiejętności społecznych ;)


Te gadki "co tam słychać" są o tyle irytujące że większość ludzi po zadaniu tego pytania wcale nie chce słuchać co mam do powiedzenia! To po co pytają, tępaki! Wrrr

Też wolę ciszę od szyderstw i zdechłych gadek byleby coś powiedzieć, mimo że są pod przykrywką śmiechu. Takie znajdowanie radości w bezsensie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-17, 13:19:41
Ja mam jeszcze troche drogi od umiejętności społecznego kombinowania do umiejętności społecznych ;)

Umiejętności społeczne? A co to? ;)

Te gadki "co tam słychać" są o tyle irytujące że większość ludzi po zadaniu tego pytania wcale nie chce słuchać co mam do powiedzenia! To po co pytają, tępaki! Wrrr

Też wolę ciszę od szyderstw i zdechłych gadek byleby coś powiedzieć, mimo że są pod przykrywką śmiechu. Takie znajdowanie radości w bezsensie.

Dobrze napisane. Szczególnie ostatnie zdanie.
Pratchett kiedyś świetnie sparafrazował rozmowy międzyludzkie  - "Większośc ludzi zamiast słuchać, myśli co mogliby jeszcze powiedzieć" ;]
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-17, 14:10:18
Umiejetnosci spoleczne sa wazne.

Brak umiejetnosci spolecznych wskazuje na traumy, lub np. na przymusowe siedzenie w mnisim zamknieciu, czy klasztorze.
A potem, .... olbrzymie klopoty w materii sie dopiero zaczynaja..
:)

To, ze niektorzy ludzie sa, tacy jacy sa, nie znaczy - nie sa potrzebne mi umiejetnosci komunikacji, rozmowy i interakcji, bo ... "ludzie sa glupi, a ja madry"  : P

Sebastian
Pisalem o dolozeniu czolowki, i miksie audio. Zdaje sobie sprawe, ze bez sensu jest dawanie wiecej niz jednego rzutu kamery. Wiadomo :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-17, 16:58:14
Swego czasu pakowałem się na takie wyjścia piwkowe żeby się integrować z ludźmi, ale z czasem mnie to znudziło i odechciało mi się takiej integracji. Teraz jedyne moje alkoholowe wyjścia z to paczką bliższych kumpli, gdzie oni sobie wypiją 1, góra 2 piwka, a ja standardowo siedzę ze swoją pół litrową... wodą mineralną :P Na większe popijawy się z nimi nie pakuje, bo ochoty nie mam, a oni taki stan rzeczy w pełni akceptują, więc pod względem czuje się ok.

Brakuje mi jednak fajnych wyjść z jakimiś ciekawymi ludźmi, którzy są otwarci na trochę lepsze rzeczy niż większa większość. Mam dobrego przyjaciela na uczelni, też rozwijającego się duchowo i przejawiającego wiele fajnych rzeczy, ale nie można ciągle wisieć na jednej osobie. Zresztą on też ma swoje zajęcia i różnie to bywa z jego dostępnością.

Eh, brakuje mi dziewczyny... :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-17, 16:59:18
A ja dzis w kuchni przy jedzeniu obiadu z ludzmi z pracy zostalam zle zrozumiana i posadzona o generalizowanie i nie wiem sama jeszcze sama o co.
Rzucilam przy jakiejs okazji-chcieli mnie w zartach wyswatac z kierownikiem, ze je mieso i sie nie rozwija duchowo. wiec mnie nie interesuje. A oni-skad wiesz, ze sie nie rozwija? a ja, ze kazdy kto mysli powaznie o rozwoju duchowym nie je mięsa.
Wszyscy miesozercy jednomyslnie stwierdzili, ze powiedzialam ze oni sie nie rozwijaja bo jedza mieso i poczuli sie urazeni. Zauwazylam poruszenie i zaczelam tlumaczyc, ze kazdy sie rozwija ale w pewnym momencie sie zamotałam, bo jeden chlopak stwierdzil, ze generalizuje itd(pewnie skrycie sam uwaza, ze sie rozwija). Zaczeli mi cos tam intelektualizowac wiec wyszlam, bo moj BPD umysl stracil mozliwosc rozumienia co do mnie mowia i wysnuwania zrozumiałych kontrargumentów. Bylo mi zle, ze przypisali mi intencje ktorych nie mialam. I zla na siebie, ze nie mam argumentow by wypowiedziec sie adekwatnie do sytuacji by mnie zrozumieli i nie zasklepiali sie w swoim urazeniu.
Potem temu jednemu tlumaczylam, ze ja pojmuje rozwoj jako airmowanie i medytowanie itd i wtedy to nie sluzy na dluzsza mete(zapomnialam dodac, ze od pewnego poziomu, ale i tak by nie zrozumial pewnie), a on, ze to trzeba bylo dodac, a nie ze mowic każdy kto sie rozwija to nie je miesa i ze generalizowanie jest...ja dodalam mu, ze co ze faszystkowskie wg niego? wkurzyl sie i powiedzial, ze nie bedzie ze mna gadac.
a najgorsze ze rzucilam to sobie tak ot, bezwiednie, nie zastanawiajac sie, bo gdzies to wyczytalam-u Sai Baby czy gdzie indziej i na swoj sposob widze w tym sens ale im jego nie jestem w stanie wytlumaczyc. i teraz wszyscy uwazaja ze sie wywyzszam i beda na mnie patrzec jak na wariatke (ktora jestem, ale oni nie musza przeciez tego wiedzieć)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-17, 17:40:55
i tak na dobrą sprawę to nie naleze ani do nich ani tu. musze się z tym pogodzić.
 łatwiej mi to przyjdzie gdy zjem obiad:-))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-17, 18:03:27
Właśnie,
coraz lepiej rozumiem, że liczą się naprawdę wartościowe relacje, nawet gdy jest ich mało, ale są zgodne ze mną...
to najważniejsze, po co sobie szkodzić? Ostatnio odreagowałam mocny wzorzec poświęcania się i dostosowywania do osób które mi niekoniecznie pasują...i przy których nie jest fajnie. Po co mi to, aby się tak męczyć, zabiegać o coś, przymuszać się do kontaktu...a tym bardziej do spełniania nierealnych oczekiwań. Nie ma sensu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-17, 19:10:30
i tak sobie mysle, ze ta moja przypadlosc to pewnie jakas kara lub skutek wywyzszania sie kiedys intelektualnego-mojego. teraz nieraz czuje sie strasznie głupia, zamulona i gdy ktos mowi a ja jestem zdenerwowana, to  nie rozumiem nawet sensu prostych zdan przez wewnetrzna dezintegracje i brak kontaktu ze soba.
chyba nie bede juz oddychac co rano.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-04-17, 19:41:16
ja tez tak miałem jak rzucałem jedzenia mięsa, że mi jakiekolwiek jedzenie go kojarzyło się z zablokowaniem rozwoju. Nawet jak miałem możliwość wożenia pakunków z min mięsem to nie chciałem bo mi to mięso przeszkadzało :-P
Teraz mam bardziej asertywne podejście. Uważam że DO PEWNEGO MOMENTU można się rozwijać jedząc mięso.

Nie mam też przymusu tłumaczenia się z tego co robię i dlaczego.

ania
Może poczułąś że wywierają na ciebie presję i uruchomiłaś mechanizm obronny w rodzaju "odpierdzielcie się ode mnie". W takich sytuacjach lepiej obrócić sprawę w żart. A na razie sobie przebaczyć :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-17, 19:51:08
:). z tego co Wy piszecie tez wnioskuje ze mozna sie rozwijac do pewnego momentu-i to duchowo-jedzac mieso. dla mnie niejedzenie miesa nie jest wyzeczeniem, bo go nigdy nie lubiłam. nie mowie, ze przybliza mnie to jakos do wysokoch wibracji, ale chociaz to mam wrazenie daje mi poczucie ze jakos poprawiam swój stan.
Ale oni-ludzie z pracy-mam wrazenie coponiektorzy zrozumieli ze chodzi mi o jakikolwiek rozwoj, nawet zawodowy czy intelektualny.
poza tym to katolicy. dla nich rozwoj duchowy znaczy zapewne cos innego niz nawet dla mnie. co ciekawe najbardziej zaperzył sie kolega, ktory deklaruje ze nie wierzy w nic-z tego co pamietam, a za zonę ma Tajkę-jak sądzę buddystkę, więc juz kompletnie nie rozumiem jak  sobie zinterpretował to moje generalizowanie.
Gdy dodałam mu, ze chodzilo mi o afirmowanie i medytowanie-podkreslil, ze powinnam to byla powiedziec juz na samym poczatku. Ale niepotrzebnie sie tyle dalej uniosłam, jak na to patrze to pierdoła i moglam byla poprzestać na tym. No ale mleko się rozlało.
gdyby ktos mi powiedzial, ze wegetarianie to debile nie przejelabym sie tym, ani nie wkurzyla na ta osobe. tak mi sie zdaje na dzien dzisiejszy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-17, 19:56:14
chcialam im tez powiedziec o tym-pewnym momencie. Bo taki sens mialy miec moje slowa-jesli ktos mysli  o rozwoju POWAZNIE to nie powinien jesc miesa. ale wiem ze musialabym im tlumaczyc o co chodzi z tym pewnym momentem zaglebiajac sie w kwestie o ktorych mowic nie potrafie.
zreszta wiem, ze to im by umknelo. Bo zrozumieli to tak, ze jedzac mieso sie nie rozwijaja i nic innego do nich nie docieralo, mimo ze staralam się oddać jakoś sens tego co powiedziałam.
ze tez miesozercy są tacy wrazliwi.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-04-17, 20:08:05
Dobrze zrobiłas odstawiając mięso, to na pewno ci pomaga w uzdrawianiu i rozwoju.
Mi chodzi o to, że niektórzy mają z tym poważne problemy i odstawianie mięsa na siłę skutkuje u nich problemami żywieniowymi czy z energią do działania. Lepiej wtedy zrobić to łagodniej np medytować i odstawić mięso jak podwyższą się wibracje i poczujemy że jest nieprzyjemne już dla nas.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-17, 20:08:37

Sebastian
Pisalem o dolozeniu czolowki, i miksie audio. Zdaje sobie sprawe, ze bez sensu jest dawanie wiecej niz jednego rzutu kamery. Wiadomo :)


W sensie że zrobisz mi dziarski głos mentora? :)))))

Z głosem mam troche problemy, ale pracuję nad tym żeby poczuć się swobodniej, moja czakra gardła miewa chwile że gładko pracuje i wtedy głos jest fajny.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-17, 21:55:39
Czasem jedzenie mięsa ma zapewnić dostęp do niskich wibracji. Wtedy dobrze jest odreagować przyczyny :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-04-17, 22:23:15
Sebastian
To co opisałeś kilka dni temu jest dla mnie właśnie oznaką silnej woli, bo chcesz, wyrażasz wolę i podświadomość załapuje i to zaczyna realizować. Oczywiście nie zawsze to musi działać natychmiast i nie na każdym polu.

Tristen
,,W takim razie jesli wraz z samorealizacja, cokolwiek by tego nie oznaczalo, przyciagamy jednoczesnie ludzi chcacych z nami walczyc etc. co jest nie tak? Czy mamy nieoczyszczone jakies intencje czy bardziej nalezy tutaj zwracac uwage na osobista asertywnosc i nauczyc sie panowac nad wewnetrznym spokojiem i pewnoscia siebie razem z akceptacja bezstronna, ze takie sytuacje i osoby sa w rzeczywistosci i pomimo to posuwac sie naprzod w realizacji siebie?

To jest na pewno głębsze i bazuje na jakiś wzorcach sabotażu siebie prawdziwego i przyciągania osób pilnujących bycia w traumach, czyli strażników danego wzorca i niekoniecznie osobiście kogoś, ale właśnie wzorca, żeby nie zniknął z powierzchni ziemi.
To co opisujesz jako rozwiązania, to owszem, jednak na moje oko za mało, żeby uwolnić się od ludzi, którzy traktują bycie sobą jako coś wrogiego.
Regresing, EFT, WHH, żeby dojść do sedna i uzdrowić. Wtedy spokój jest zawsze w głębi, pomimo wszystkiego innego. I można do takiego spokoju wrócić i się odwołać w każdym momencie. Na tym polega bycie w Szczytowych Stanach Świadomości. Są pomimo wzorców do uzdrowienia.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-17, 22:31:09
Sylvia

Czy EFT działa także na ciągoty do pewnego pożywienia:)?
Ostatnio zaczęło chodzić za mną by zrobić ustawienia na jedzenie mięsa i słodyczy.

Zauważyłam też ze im zdrowsze rzeczy jem tym bardziej pś domaga się słodyczy.  Np zaraz po tym jak zjem zestaw surowych warzyw to czuję silną potrzebę by dojeść slodyczami. Jakby się pś bala, ze coś straci cennego.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-04-17, 22:36:33
Laka
Działa. U jednych w prosty, podstawowych ustawieniach zadziała, u innych trzeba dojść do głębszych przyczyn problemu i zrobić więcej aspektów.
Można też zrobić ustawienia na przywiązanie do czegoś, do emocji, do wspólnoty, do wtórnych korzyści, itd.
Na jedzenie mięsa i słodycze dobrze też skoncentrować się na podnoszeniu wibracji, o czym wcześniej wspominałaś, wtedy same, lekko odpadają:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-17, 22:44:58
Sylvia

:)
Czasem mam takie okresy, ze jak mam wyższe wibracje to nie chce mi się tego. Ale gdy się obniżają to znów wraca. Wysokie wibracje nie są u mnie ugruntowane. Mam jeszcze trochę obciążeń, które to powodują.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-04-17, 22:50:16
Laka
Jak u większości, raz wyżej, raz niżej, fajnie, jak ogólnie coraz wyższe:)


Na jedzenie mięsa i słodycze dobrze też skoncentrować się na podnoszeniu wibracji, o czym wcześniej wspominałaś, wtedy same, lekko odpadają:)

Wysokie wibracje nie odpadają, tylko wiadomo co;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-17, 22:58:07
Sylvia

Tak:-)


Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-17, 23:15:31
Od jakiegoś czasu pracuję nad bogactwem. Wywalało mi w temacie rodziców, więc postanowiłam zrobić modlitwe o uzdrowienie karmy między nami. No i następnego dnia, ojciec nawrzucał mi niespodziewanie jaka jestem beznadziejna, niezaradna i takie różne. Było bardzo nieprzyjemnie i po raz pierwszy od dawna buzowały we mnie silne emocje. No ok.
Następnego dnia dowiaduje się, że nagle ojciec zaczyna mi i siostrze fundować wręcz nieograniczony dostęp do rozrywek typu basen, fitness. Oferuje nawet kase na zwrot paliwa dla siostry na dojazdy. Jestem trochę zdziwiona obrotem sytuacji, bo wywałki na mnie wczęsniejsze byly w temacie materii, kasy, także to że oni niby tak ubożeją. Tego samego dnia wpadła do mnie jeszcze mama z siatkami zakupów dla mnie:O Tak sobie chciała.
Kolejny dzień dzwoni do mnie mama i pyta czy pójdę z nią do galerii handlowej. Znów lekko zszokowana mówię, że chętnie pójde. Gdy przyjeżdzamy ona mi mówi, że chce mi kupić ciuchy i mam szukać tych drogich i bardzo dobrej jakości. To dość nie typowe.
Cały czas zastanawiałam się co się stało, takiej akcji jeszcze nie pamiętam. Zwłaszcza, że od jakiegoś czasu rodzice stwarzają wizję fatalistyczną w temacie pieniędzy.
Zapytałam mamę o chodzi z tym wszystkim, a ona na to, że uznała z ojcem, że jestem zapuszczona, zaniedbana i bardzo ze mną źle, że robię z siebie beznadziejną osobę.
Tu znów przeżyłam szok, nie spodziewałam się czegoś takiego, zwłaszcza, że wcale nie postrzegam siebie tak jak ona mnie. Wręcz przeciwnie, pracuję nad podniesieniem samooceny i jest coraz lepiej. Zdziwiona jestem, że oni tak mnie postrzegają.
W skrócie to stwierdzili, że jestem tak beznadziejna, że trzeba mnie usilnie ratować. A afkuje mi. totalną niezależnosc  od rodziców;)
Ciekawy obrót sytuacji.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-04-18, 09:47:39
Laka

Skoro afkujesz niezależnośc to się całkiem zgadza.
Rodzice chcą temu zapobiec - chcą Cię związać tymi finansami. Dają Ci kase i kupują ubrania, żeby Cię ze sobą bardziej związać, żebyś Ci sie to podobało i żebyś nie chciała aby taka "zależność" finansowa się skończyła.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-18, 18:24:38
Tulia

Niby tak:) Choć oni na co dzień i to z silnymi emocjami deklarują zupełnie coś odwrotnego, nie kumam tego ich pomieszania.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-04-18, 19:39:36
sniło mi sie, ze zostałam oskarżona o pedofilię i ukrywałam sie a nastepnie uciekalam, scigano mnie i złapano w koncu w Krakowie. Czulam sie jak rasowy przestepca i udawalo mi się wydostac nawet z dużej opresji, prawie beznadziejnego przypadku. Ale nie czulam strachu podczas tej ucieczki ani samego złapania, jakbym wiedziala, ze mnie w koncu zlapią. nie bylo to tez jakies gwaltowne-po prostu powiedzieli-pojdzie pani z nami.
wiedzialam, ze jestem niewinna. i zadnych scen z dziecmi nie bylo ani zadnych dzieci we snie, byl sam fakt oskarzenia
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-04-18, 19:47:23
może zdradzac lęk przed bezpodstawnymi oskarżeniami i jakieś poczucie winy mimo wszystko:-P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-18, 23:21:53
Ale miałem mocną sesję, że hej!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-04-18, 23:23:52
no no, takie sa dobre:) bo można dużo bąków puścić;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-18, 23:29:42
Takich kręcących się ;)?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-19, 15:37:54
Przez te lata rozwoju słowa "tu i teraz" którymi często się wspierałem, znaczyły dla mnie tylko "teraz". Zapomniałem całkiem o "tu". To powodowało że w myślach czasem rozmawiałem z innymi osobami, obmyślałem sytuacje i w ogóle byłem odcięty jakiś ;))) Po wczorajszej sesji rebirthingu, najmocniejszej chyba jaką w życiu miałem, no i świadomej bo na stojąco i z "gazingiem" oddychaliśmy patrząc się sobie w oczy - dzisiaj poczułem że muszę się ugruntować bo inaczej zaprzepaszczę to co puszczało na sesji. I tak siedziałem, energia wpływała z podstawy i wpływała, ugruntowywała się w kolejnych kanalikach, ugruntowywała zmiany, w końcu powiedziałem "jestem tu i teraz" i dotarło do mnie "TU" ! Puścił wielki blok na podstawie i to dla mnie takie "nowe-stare" uczucie które straciłem ćpając ;)))

Jestem z tego bardzo zadowolony.

TU i Teraz !
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-19, 15:42:02
Dziś syn z kolegą z grupy wzieli po kryjomu do przedszkola zapałki i scyzoryk. Mieli plan podpalić przedszkole, a scyzoryki były im potrzebne do obrony(...).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-19, 17:13:18
Laka
Wow, młody mocno szaleje :D

Ja z kolei dzisiaj drukowałem mojej mamie CV i jak zerknąłem na to, co tam spłodziła to aż zamarłem. Nie wiedziałem że da się zrobić tak nieestetyczne i totalnie na odpieprz CV. Nawet tytuł miał błąd "Vitale, zamiast "Vitae", a braki przecinków i niepotrzebne spacje były nawalone w tak dużych ilościach, że to się w głowie nie mieści. W życiu nie przyjąłbym osoby, która już na etapie pisania CV ma tak olewcze podejście.

To mi uświadomiło śmieszną rzecz - jak bardzo zawyżone wymagania stawiali mi rodzice i jak bardzo sami by nie mogli im podołać... To takie uwalniające uświadomić sobie, że przecież im samym jest tak daleko do ideału, więc czemu miałbym się przejmować tym, że mi też sporo brakuje? :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-19, 17:15:41
Qrde, a moje takie ładne i nici z tego zazwyczaj... :/
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-19, 17:22:00
Ah, jeszcze jedno - coś co mnie właśnie powaliło i przydepło - ona chce pracować jako księgowa, czyli w zawodzie w którym źle postawiony przecinek może dużo namieszać, a sama poustawiała kilkadziesiąt przecinków byle jak. :D

StArfire - ja niedługo, jak będę po sesji - będę wysyłał swoje i boje się, że też tak to się skończy, choć na razie chciałbym iść na darmowe praktyki, więc może szanse będą wyższe.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-19, 17:37:18
Darmowe praktyki? Właśnie poczytałam, że praktyki nie są darmowe, a płatne przynajmniej połowę minimalnej pensji. No ale to UK, nie wiem jak jest w PL.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-19, 17:52:21
Tutaj nie jest aż tak źle. W zwyczajnych zawodach z reguły są darmowe (jeśli oczywiście dana firma jest zainteresowana), a czasami nawet dostaje się jakąś pensję. W Polsce termin "płatne praktyki" znaczy, że praktykant dostaje kasę, a nie że musi ją dawać :D Te płatne to jednak zazwyczaj są zawody, które wymagają nieco wyższych kwalifikacji i na które jest stosunkowo niewielu chętnych np. w urzędzie statystycznym (brzmi fascynująco, prawda? :P).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-19, 19:16:37
"W Polsce termin "płatne praktyki" znaczy, że praktykant dostaje kasę, a nie że musi ją dawać :D"

No o to mi właśnie chodziło :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-19, 19:27:42
Chyba, że tak :P

Fajnie by było dostać jakąś kasę za te praktyki, ale generalnie idę z nastawieniem że chce przede wszystkim się uczyć i poznawać branże, więc mogę też za darmo trochę porobić. Myślę, że ułatwi mi to znalezienie czegoś, a przy odrobinie szczęścia trafię do miejsca, w którym stwierdzą "wow, ten koleś jest tak zajebisty, że musimy go mieć!" i mi zaoferują jakieś stanowisko. A nawet jak się nie uda, to praktyki w 2-3 miejscach będą ładnie wyglądać w CV i na pewno znacznie mi ułatwią zdobywanie normalnej pracy. Po za tym jak dobrze pójdzie sesja, to ja będę miał 4 pełne miesiące wakacji co mnie z lekka przeraża. Gdybym miałbym je spędzić siedząc w chacie jak zwykle, to by mnie to chyba zniszczyło psychicznie - już wolę pracować za darmo. :D

Pozostaje jeszcze tylko kwestia zebrania się w sobie i przejścia w końcu od słów do czynów.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-19, 20:04:25
Chyba, że tak :P

Fajnie by było dostać jakąś kasę za te praktyki, ale generalnie idę z nastawieniem że chce przede wszystkim się uczyć i poznawać branże, więc mogę też za darmo trochę porobić. Myślę, że ułatwi mi to znalezienie czegoś, a przy odrobinie szczęścia trafię do miejsca, w którym stwierdzą "wow, ten koleś jest tak zajebisty, że musimy go mieć!" i mi zaoferują jakieś stanowisko. A nawet jak się nie uda, to praktyki w 2-3 miejscach będą ładnie wyglądać w CV i na pewno znacznie mi ułatwią zdobywanie normalnej pracy. Po za tym jak dobrze pójdzie sesja, to ja będę miał 4 pełne miesiące wakacji co mnie z lekka przeraża. Gdybym miałbym je spędzić siedząc w chacie jak zwykle, to by mnie to chyba zniszczyło psychicznie - już wolę pracować za darmo. :D

Pozostaje jeszcze tylko kwestia zebrania się w sobie i przejścia w końcu od słów do czynów.

No pod tym względem praktyki są fajne i czasem są jedyną drogą do tego, aby dostać fajną pracę. No i przede wszystkim nabywa się doświadczenia i poznaje ludzi, którzy mogą potem pomóc się wkręcić  :) Nie jestem jednak zwolennikiem darmowych praktyk - nawet za symboliczną opłatę, ale zawsze musi być za coś. Kwestia czysto praktyczna - łatwo jest mówić o darmowych praktykach, jak się jest na czyimś utrzymaniu, jeśli ma się na głowie czynsz za mieszkanie to darmowe praktyki po prostu nie wchodzą w rachubę. Poza tym jednak dajesz coś z siebie - poświęcasz swój czas, energię, zasoby umysłowe więc zgodnie z zasadami zdrowej gospodarki powinieneś otrzymywać coś w zamian. Ot, chociażby jedzenie/pieniądze na nie. Nawet na wolontariatach dostajesz zakwaterowanie/ jedzenie, a niektórych przypadkach także kieszonkowe na podstawowe potrzeby :)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-19, 20:19:29
Dlatego chce wykorzystać ten ostatni rok studiów, gdzie jeszcze mogę sobie pozwolić na darmową pracę. Co do dostawania kasy to jeszcze kwestia też tego jak te praktyki miałyby wyglądać. Gdybym miał siedzieć tam 3 miesiące i odwalać za nich mnóstwo roboty to oczywiste, że chciałbym za to jakieś wynagrodzenie. Gdyby to jednak miałby być np. tydzień tylko gdzie przez większość czasu pokazywano by mi jak to wszystko działa i generalnie uczono by mnie różnych rzeczy kosztem ich czasu, to wręcz można by się cieszyć, że się ma darmowe szkolenie.

Ta druga opcja to jednak byłaby bardziej realna, gdyby szukali sobie pracownika do wyszkolenia :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-19, 20:24:48
No właśnie w teorii to wygląda tak fajnie, a w paktyce to pracodawcy zazwyczaj oczekują, że pracownik przyjdzie już przeszkolony, najlepiej z kilkuletnim doświadczeniem i mnóstwem referencji ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-19, 21:24:11
Oczekiwać sobie mogą, ale w rzeczywistości też nie ma na rynku tylu ideałów, żeby mogli aż tak wybrzydzać. Zresztą imo najważniejsze to, żeby dostać szansę pokazania się, a potem dobrze się sprzedać, przekonując pracodawcę że mamy odpowiedni potencjał.

Pojutrze mam warsztaty w temacie siły przekonywania - na pewno się przydadzą :>
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-19, 22:10:35
:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-19, 23:49:48
Clint

Nooo szaleje. Po kryjomu to zrobił oczywiście. Dzis pani przedszkolanka wreczyła sprzęt jego tacie:P A kolezanka syna, wyjaśniła mu plan:P No i już zdążył za moimi plecami wziąć ślub z jedną dziewczynką i są oficjalnie w przedszkolu małżeństwem już ponad pół roku;) Bardzo się lubią.
Ach te aniołki...

Dobrym rozwiązaniem jest staż, jeśli chce się popracować by czegoś się nauczyć. Dostaje się stypendium z Urzędu Pracy, około 700 zł, co miesiąc. Tylko jeśli jest się na studiach to nie wiem. Bo to jak praca na etat, trwa ok 5 miesięcy. Taki program.
A praktyki można sobie załatwić samemu, ale zwykle nie płacą za nie. Ja tak zrobiłam, że sobie poszukałam i pracowałam na etacie w firmie reklamowej jako grafik komputerowy 2 miesiące. W sumie jak normalny pracownik na etacie, za darmo. Ale dużo wtedy się nauczyłam, oswoiłam się, zrobiłam dużo prac dla różnych klientów i mam portfolio:) A było fajnie, przyjemna atmosfera. To takie zdobywanie doświadczenia:) Nabrałam gotowości na pracę na etacie. No i dostałam referencje na piśmie.
Dużo plusów. Przy okazji też trochę przepracowałam w pś.

Ja to mam jednak dużo lepszą karmę z mężczyznami, tam byli prawie sami mężczyźni. Kobiety na mnie zwykle jakoś mniej przyjaźnie reagują. Albo takie przyciągam. Nie wiem jeszcze dlaczego.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-20, 10:41:59
Mi się przyda oswojenie z pracą, bo te studia mnie rozleniwiły strasznie. Zresztą ja mam tak, że cokolwiek bym nie robił, to się nie narobię. Po maturze jak mi rodzice załatwili pracę w WBK na wakacje, to przychodziłem co drugi dzień, na 7 godzin i na dodatek tej pracy były łącznie na ok 3 godziny, a pozostałe 4 siedziałem na necie i się śmiałem, że mi płacą za coś co i tak bym robił w domu :D Potem jak musiałem odbębnić praktyki uczelniane to się załapałem na ofertę pewnego absolwenta mojego kierunku, prowadzącego jednoosobową firmę, gdzie miałem mu wybrać i wdrożyć system CRM - zamiast pracować 2 tygodnie na pełen etat, miałem kilka dni spokojnej i przyjemnej robótki zdalnie, z domu.

Nie wiem czy tak się akurat złożyło przypadkowo, ale mam wrażenie że moja pś jest bardzo przyzwyczajona do nieprzemęczenia się, że po prostu wie jak kreaować, tak aby unikać harówki. Boje się tylko, że to będzie oznaczało kreacje nie dostawania pracy, aby siedzieć w domu...

A tego bym już nie wytrzymał, bo to za dużo czasu na myślenie o swojej samotności - potrzebuje się czymś zająć, zamiast siedzieć w tej mojej pustelni na krańcu świata (zwanej domem) przez 4 miesiące. A samotność mi wywala ostatnio dość mocno - dzisiaj mi się śnił wyjątkowo bezpośredni sen, w którym wprost powiedziałem że boję się tworzyć bliskie relacje ze strachu przed ich utratą. :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-20, 11:54:12
Kawałek z tej okazji: http://marcinos87.wrzuta.pl/audio/2LbvqRyi6kK/akurat_-_okciuk ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-20, 12:02:16
Pasuje idealnie :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-04-20, 18:31:32
Boje się tylko, że to będzie oznaczało kreacje nie dostawania pracy, aby siedzieć w domu...
A tego bym już nie wytrzymał, bo to za dużo czasu na myślenie o swojej samotności - potrzebuje się czymś zająć, zamiast siedzieć w tej mojej pustelni na krańcu świata (zwanej domem) przez 4 miesiące. A samotność mi wywala ostatnio dość mocno (...)

A u mnie z kolei jest totalnie odwrotnie :)
Właśnie sobie siedzę w mojej samotni [znajomy, który wyjechał z domu na 3 tygodnie, użyczył mi swojego domu na drugim końcu Polski :)] na własne życzenie i jestem przeszczęśliwa :)))
Nie sądziłam, że wolność jest tak wspaniała! :D Czuję się fantastycznie sama ze sobą. Dosłownie nie moge się sobą nacieszyć. Chciałabym, żeby trwało to jak najdłużej!
Czuję się dosłownie tak, jak podczas miesiąca miodowego :)))

Czuję, że to prawdziwy przełom w moim życiu. Wreszcie czuję, że kocham siebie, że chcę i umiem się sobą zaopiekować, czuję wsparcie ze strony Boga (w końcu on mnie tak pokierował, no i cały czas kieruje za pomocą intuicji) i ze strony innych ludzi (przede wszystkim dzięki propozycji znajomego - na ludzi można liczyć!). Jestem bardzo, bardzo wdzięczna i szczęśliwa :)

Aha, no i jeszcze - rezygnuję z pracy :)) Jupi! Wreszcie się na to zdecydowałam!
I choć do końca września mam umowę, godziny wyrobiłam już kilka miechów temu, więc przez ten czas nie muszę pracować, a jednocześnie dostaję wypłatę :) Dzięki temu mam czas na zajęcie się sobą. Żyć nie umierać :)))

I jak tu nie wierzyć w boskie prowadzenie? :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-20, 21:05:34
No właśnie, jak tu nie wierzyć w nie? :)

Ja właśnie wróciłem ze spędzonego czysto rekreacyjnie dnia nad jeziorem, który pomógł mi nie tylko się zrelaksować i rozwiać poczucie samotności, ale również ruszyła się kwestia pracy. Na mojej uczelni szukają na cały lipiec i sierpień 30 studentów do zajmowania się rekrutacją (przyjmowanie dokumentów, wklepywanie ich do systemu, itp.) za 1400 zł miesięcznie na rękę, co nie jest najgorszą sumą jak na taką pracę. Szansę na dostanie się mam spore z 4 powodów:
1) Dużo chętniej przyjmują ludzi z kierunku który kończyłem, ze względu na dobrą opinie o studentach tego kierunku.
2) Pracowałem we wcześniej wspominanym WBK, gdzie też się zajmowałem pracą biurową
3) Znajomy mojego przyjaciela jest w parlamencie studenckim (a to oni rekrutują) i załatwi temu przyjacielowi miejsce, a jak dobrze pójdzie to ja się też załapię.
4) Bozia mnie kocha :D

Ponadto jak wypali cały pomysł, to będę miał fundusze i czas, aby sobie w końcu wyjechać na wakacje (nie byłem nigdzie od 5-7 lat) - już sobie z przyjacielem wstępnie zaplanowaliśmy kilka dni nad morzem w czerwcu i z tydzień w górach we wrześniu.

Jeśli się wszystko uda, to będę miał nie tylko super wakacje, ale także zdobędę dosyć wartościowy wpis do CV. Na praktyki w zawodzie i tak będę miał cały 5 rok studiów, więc problemu tu też nie ma.

Taki scenariusz wakacji jest dużo lepszy od najbardziej optymistycznej wersji jaką zakładałem. :D Jeszcze tylko gdzieś po drodze znajdę sobie dziewczynę i jestem maksymalnie zadowolony ze swojego życia :)

btw. Ostatnio co tylko zacznę pisać o pracy na forum, to się od razu coś rusza. Ostatnim razem była mowa o tym, że byłbym dobry jako jakiś wykładowca czy coś w tym stylu, a następnego dnia dostałem robotę przy dawaniu korków z matmy :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-04-21, 12:49:43
Clint, wielkie - WOW! :)) 3mam kciuki, żebyś dostał tę robotę :) I spotkał właściwą dziewczynę :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-21, 14:53:04
Clint

Gratulacje:)
Więc nie masz tak źle w temacie pracy:-)

Z doświadczenia polecam przepracować wzorce i intencje: co muszę zrobić, na co się zgodzić by mieć pracę, by być bogatym, zyc dostatnio:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-04-21, 21:56:34
piłam dziś pyszną kawę o smaku truflowym, jedną z najlepszych jak do tej pory :))

w dodatku się powtórzę... uwielbiam podróżować!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-04-24, 16:10:57
Sebastian
Mógłbyś napisać co przyjmowałeś podczas głodówki? Jakieś napoje, jakieś soki. owoce? preparaty.
Mam zamiar zrobić sobie głodówkę, na ok. 7dni, może więcej, zobaczę jak będzie mi szło
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-24, 16:26:03
na głodówce ABSOLUTNIE ZABRONIONE jest spożywanie jakiegokolwiek pożywienia. Jak tego nie jesteś w stanie zaakceptować, to zrób sobie dietę sokową kilkudniową, też będzie oczyszczać.

Chodzi o to, że w 5 dniu układ pokarmowy się zamyka i zaczyna trawić złogi z wewnątrz organizmu. Nie można też przebywać przy jedzeniu, bo wtedy jest ryzyko że układ pokarmowy zacznie wydzielać soki.

Piłem wodę mineralną. 7 dni spokojnie wytrzymasz bez żadnych preparatów. Zaleca się podczaas głodówki pomedytować, dość dużo się ruszać, dużo przebywać na świeżym powietrzu, a jeśli boli głowa to robić lewatywy (co nie jest obowiązkowe ale poprawia ogólne samopoczucie). No i chodzić na saune. Za to po głodówce należy jeść tylko zdrowe jedzenie. Do tematu głodówek wrzucam dziennik z głodówki i kilku dni wychodzenia z niej, tyle ile chciało mi się pisać.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-04-24, 22:13:24
Sebastian - dzięki.
Są różne podejścia. Niektórzy dietę na samych surowych owocach nazywają głodówką ;)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-24, 22:57:56
Taka dieta na pewno oczyści organizm, ale nie będzie głodówką. Głodówka jest bardziej zaangażowana w sprawy świadomości - dobrowolna rezygnacja z przyjmowania jedzenia powoduje że intensywnie czyści się postać polowa człowieka i harmonizuje. Wielokrotnie miałem podczas głodówki odczucia jak przy Leszkowych zabiegach harmonizacji.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-25, 10:14:28
Znowu miałem sen z tą samą ciągotą - wyjechać gdzieś i układać tam sobie życie. Tym razem byłem w Nowym Jorku. Sprzedawałem ogórki kiszone w jakimś parku na luźno zabudowanej dzielnicy, do momentu w którym przyjechała policja i aresztowała mojego pracodawcę. Zwierzyłem się starszej pani która akurat kupowała chwilę wcześniej u mnie ogórki, że smutno bo tak mi sie dobrze pracowało i że teraz musze poszukać nowej pracy i miejsca na nocleg i ona mi zaczęła tłumaczyć, że jej kuzyn potrzebuje kogoś do pomocy przy naprawie dachu i tłumaczyła mi dojazd. Zadziwiające było to jak płynnie operowałem w śnie językiem angielskim. Zawsze mam tak w realu że jak przyjeżdża ktoś zza granicy i pyta mnie np o droge albo o cokolwiek to łatwiej się dogaduję po angielsku niż po polsku. Język polski mi sie wydaje jakiś taki ograniczony, może nie w bogactwie słów, ale w możliwościach chwycenia kontaktu z drugim człowiekiem. To naleciałości poprzedniego żywota spędzonego w Ju Es Ej!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-04-25, 10:15:36
Handel kiszonymi w NY

Dzięki za poprawę humoru: p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-25, 10:34:57
nazwałem je tam polish pickles :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-25, 10:46:48
Polish pickles, hehe ;D Kapusta kiszona i ogórki kiszone to taki mały, polski rarytas za granicą ;) No i miód :D
A faktycznie, poprz wcielenie w Juesej bardzo pomaga w nauce języka - jeśli odświaża się tą pamięć, to funkconuje się w przestrzeni dwujęzycznej :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-25, 12:13:36
Rano gotując pomyślałam, że rozwój duchowy może "uzależniać", szczególnie jeżeli widzi się pozytywne efekty. Tym samym może stać się nowym stylem życia. Lepszego, bardziej świadomego życia.

Warzywka też uzależniają ; p nie wiem jak mogłabym ich nie jeść.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-25, 20:30:12
Dzisiaj zjadłem kanapke o 13 a potem malowałem piwnice. O 19 skończyłem, strasznie głodny ale zachciało mi sie jeszcze na godzine wyskoczyć na rolki. o 20 już wracałem do domu i wiedząc że mam w domu jabłka i kiwi, przyszło do mnie że jakbym kupił jeszcze banana to skomponuję całkiem pożywną sałatke owocową. Impulsem skręciłem pod najbliższego lidla i zacząłem kurczowo szukać pieniędzy (taki byłem głodny że mi się ręce trzęsły). W portfelu i spod siedzeń nazbierałem... 83 grosze. W tym czasie ludzi którzy wsiadali po zakupach do aut zaczepiali żule prosząc o drobne. Już miałem odjeżdżać kiedy do mnie podszedł żul i zapytał:

Żul: Przepraszam bardzo, Da pan jakieś drobne?
Ja: A da mi pan złotówke? Nie mam na banana
Żul: (uśmiechając się i mówiąc tonem jakby wyświadczał mi oczywistą braterską przysługę) jasne, ale ja mam całe 2 złote.
Ja: (otworzyłem garść z drobnymi i wystawiłem ją)
Żul otworzył rękę, przesypałem moje drobne, wziąłem od niego 2 złote
Żul: No dobra niech tak będzie
Ja: Dzięki!!:)))))

Kupiłem aż 2 banany, zostało mi 32 grosze reszty które chciałem mu oddać ale zniknął z parkingu. Teraz wiem że moje poratowywanie drobnymi nie poszło na marne!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-04-26, 10:42:13
Kocham siebie! :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-26, 12:51:24
Sebastian

Hahahaha, a to ciekawy zwrot akcji:D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-26, 19:40:32
Od kilku dni źle się czuję. Niby już mieszkam z chłopakiem, i wszystko się układa bardzo pięknie...moje życie obróciło się całkowicie na pozytywnie i...aż się tego boję. Dokonałam cudów i wprowadziłam bardzo istotne zmiany prawie na każdym polu życia. Jednak jest mi nieswojo, boję się przyszłości....to tak jakby dla mnie podejrzane to co się dzieje. Nie czuję depresji, a takie otępienie wynikające ze spojrzenia na całe moje życie. Jak ja to wszystko przeżyłam, przecież to była walka na śmierć i życie dosłownie. Ten mój spokój i poczucie pustki obecnie mnie przerażają. Czuję się rozwalcowana przez przeszłość, taka otępiała. Boję się, gdy każdego dnia spotyka mnie coś dobrego, wspaniałego. I to już od ponad roku trwa. Nie wiem co to za stan. Uzdrawiam dużo, szczególnie pracą z Whh. Traumy nie maja dla mnie emocjonalnego znaczenia, juz w duzym stopniu. Tak do mnie dotarło, że to co osiagnelam to byla mordęga, praca nad sobą, sesje, podejmowanie decyzji które mogly mnie zabic, wykonczyc. Strasznie sie zmeczylam i chyba az nie dowierzam w to co mam.

Możliwe, że to za mało pozytywow, za mało afirmacji - i tak się wyczyściłam z traum, że jest taka pustka. Po prostu pustka i nie wiem co na jej miejsce. Muszę chyba wypoczywać i mówić sobie wiele dobrego.

Tak mi się zmienia energetyka...po prostu szok. Słyszę nawet od mamy, że mnie kocha. Nigdy tego nie mówiła. Zaczęło się układać tak pięknie, chyba się tego boję po takim piekle jakie miałam.

Może afirmować bezpieczeństwo i ufność? Wiem, że to przejdzie...i powinno być coraz lepiej. Tylko chcę zaakceptować...wiedzieć że rzeczywiście modlitwa miała sens. Chyba nie wierzę, bo zawsze po jakimś czasie coś się pieprzyło. Przepraszam, ale musiałam się gdzieś rozpisać, nie potrafię dzisiaj do siebie dotrzeć.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-26, 19:44:30
Mogę doświadczać miłości, piękna, zdrowia i szczęścia nawet jeśli w przeszłosci umierałam i cierpiałam...mówię to sobie i działa jak balsam ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-04-26, 21:14:47
na pewno poczucie pustki nie jest jeszcze w pełni uzdrowieniem, bo pustka jest złudzeniem


może po prostu zrelaksuj się w tym lęku przed przyszłością, w tym złym samopoczuciu - relaks jest podstawą odzyskiwania kontaktu ze sobą :-P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-26, 21:43:48
BlackRose - może po prostu w tym bądź? Zapewne siedzą w Tobie jakieś opory, jak dasz sobie przestrzeń to i one się ujawnią. I będzie coraz pewniej, bo pracę z tymi rzeczami masz już jako styl życia we krwi ;)

Ja jak poczyściłem traumy, tęsknoty, dałem sobie troche pozytywów, docenienia, to czuję większą niechęć do tworzenia trwałych relacji niż kiedykolwiek. Tego się po sobie nie spodziewałem, jestem zimnym sukiem. Ale jakby podsumować mój stan ogólny to czuję się dużo lepiej i pewniej i że każdy mój dzień ma sens (czego długi czas nie czułem i to było straszne). Dlatego nie próbuję tego jakoś zmieniać bo niezbyt mnie ciągnie do uzdrawiania relacji i podejścia do związków - wiem że moja niezależność i oswajanie się z nią są dla mnie najważniejsze. Więc z tym "jestem".

To mam na myśli mówiąc żebyś z tym była, potrzebujesz się oswoić z nową sytuacją, u Ciebie troche inną - rozwój to nie sama praca, ale też przerwy w pracy
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-26, 22:37:25
Tak, chyba potrzebuję odpoczynku. Dużo odpoczynku i akceptacji.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-26, 23:42:51
Dziwnie się czuje. A może raczej nie tyle dziwnie, co po prostu inaczej. W weekend byłem na warsztatach regresingu, gdzie zarówno podczas sesji jak i ćwiczeń grupowych miałem okazję dużo sobie uświadomić w kwestiach samooceny. Jedną dobę później rozchorowałem się - ból gardła, gorączka, zatkany nos, bolący kark i głowa - to nie pierwszy raz kiedy mi się coś takiego przytrafiło tuż po głębszej sesji w temacie samooceny.

Dzisiaj zacząłem zdrowieć na tyle, aby w umyśle też się zaczęło co nieco przejaśniać i zaczynam dostrzegać co sprawia, że czuje się inaczej. Choćby odczucie, że zbudowanie zdrowej relacji z samym sobą stało się dla mnie na teraz ważniejsze niż zbudowanie takiej relacji z tą upragnioną partnerką. Można powiedzieć, że wszedłem na kolejny poziom dostrzegania tego, co takiego miał mi ten związek zastąpić.

Moje wnioski po warsztatach są takie, że najwyższa pora, aby zacząć siebie doceniać i zrzucić jedną z najsilniej przyrośniętych do mnie masek - wesołka, który pajacuje cały czas aby tylko zyskać uwagę innych, ponieważ tam w środku wydaje się całkowicie nieatrakcyjny, nijaki i nieciekawy. Już od jakiegoś czasu męczyło mnie to moje ironiczno-sarkastyczno-cyniczne poczucie humoru oraz fakt, że niemal nikt nie ma okazji widzieć mnie, gdy jestem sobą. Sam się już w tym trochę pogubiłem i nawet nie jestem do końca pewny gdzie w tej mojej wesołości przebiega granica między sztuczną maską, a mną prawdziwym.

W każdym razie mam wrażenie, że istotna część emocji, które mi wyłaziły gdy wywalał mi brak związku to w rzeczywistości był brak bliskości z samym sobą, a nie z drugą osobą. Chciałem żeby ktoś zauważył, docenił i pokochał tą część mnie, którą sam potraktowałem jako nieważną i ukryłem przed innymi na rzecz głupich masek.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-26, 23:47:04

Moje wnioski po warsztatach są takie, że najwyższa pora, aby zacząć siebie doceniać i zrzucić jedną z najsilniej przyrośniętych do mnie masek - wesołka, który pajacuje cały czas aby tylko zyskać uwagę innych, ponieważ tam w środku wydaje się całkowicie nieatrakcyjny, nijaki i nieciekawy. Już od jakiegoś czasu męczyło mnie to moje ironiczno-sarkastyczno-cyniczne poczucie humoru oraz fakt, że niemal nikt nie ma okazji widzieć mnie, gdy jestem sobą. Sam się już w tym trochę pogubiłem i nawet nie jestem do końca pewny gdzie w tej mojej wesołości przebiega granica między sztuczną maską, a mną prawdziwym.

W każdym razie mam wrażenie, że istotna część emocji, które mi wyłaziły gdy wywalał mi brak związku to w rzeczywistości był brak bliskości z samym sobą, a nie z drugą osobą. Chciałem żeby ktoś zauważył, docenił i pokochał tą część mnie, którą sam potraktowałem jako nieważną i ukryłem przed innymi na rzecz głupich masek.

Clint, znam to odczucie... oj znam :/ Czasem tak bardzo by się chciało, by ktoś tą prawdziwą część dostrzegł pod tymi wszystkimi maskami, ale to chyba oczekiwanie niemożliwe, które tylko prowadzi do coraz bardziej bolesnych rozczarowań...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-26, 23:59:19
Ktoś dostrzegł, ktokolwiek... Jednak gdy wejść głębiej to się okazuje, że tu wcale nie chodzi o kogokolwiek, ale tylko i wyłącznie o samego siebie. Mimo wszystko jesteśmy dla siebie samych najważniejszą istotą jaka istnieje i jeżeli sami nie zauważamy czy nie dostrzegamy czegoś w nas, to docenienie czy dostrzeżenie przez innych nigdy nie zadowoli nas w 100%. Ta dysharmonia w relacji z samym sobą będzie zawsze powodować jakiś ból, którego nie ukoi największe nawet docenienie ze strony innych. I wtedy podświadomość będzie wołać "niech ktoś jeszcze to doceni, niech to doceni jeszcze bardziej", ale w głębi duszy będziemy czuć że to rozpaczliwe wołanie jest skierowane właśnie do nas, a nie do innych ludzi.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-27, 08:54:30
...
Ja chyba nadal nie wiem, jak to docenić ;) Albo już wszystko mi się pokręciło :/
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-27, 09:50:28
Są ludzie którzy jak widzą że ktoś przybiera takie maski to podświadomie chcą taką osobę użądlić, zwłaszcza jeśli pod maską kryje się nieszczęśliwość i inne braki. Od kiedy zaniechałem takich masek, u innych działa to na mnie jak płachta na byka i ostatnio eftowałem w tym zakresie.

Wnioski mam takie, że lepiej jest odrzucić maski i pokazać co sie za nimi kryje, a wtedy jest się prawdziwszym i otoczenie też jest prawdziwsze - znajdą się ludzie którzy zaczną się przy Tobie dziwnie zachowywać, pytać o co Ci chodzi, przecież byłeś takim wesołkiem jak oni, może nawet sie obrażać, a z drugiej strony znajdą się ludzie którzy lubią Cie takim jakim jesteś.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-27, 10:16:56
Clint co Ci mogę polecić - pracuję od wczoraj z taką afką:

To, że jestem sobą, jest wystarczające. To, że jestem sobą jest wystarczające, żebym zasługiwał na wszystko co najlepsze.

Na początku puszczały napięcia z tyłu głowy, te trzymające maski, a dzisiaj czuję się żałośnie. Może trafi też do Ciebie taka afka?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-27, 10:55:47
Na razie zacząłem pracę z dwiema afkami, które dostałem od Darka Logi:
1) Doceniam siebie
2) Pozwalam sobie być sobą

Zobaczę jakie reakcje będą wychodzić, ale w sumie to mi wygląda na podobne podejście jak przy Twojej afce, tyle że nieco z innej strony. Jak zacznę doceniać siebie, zauważać swoją wartość to powinna się pojawić ta świadomość "To, że jestem sobą, jest wystarczające. To, że jestem sobą jest wystarczające, żebym zasługiwał na wszystko co najlepsze." A jak nie, to się najwyżej doafirmuje :)

A co do odrzucania masek - u mnie jest ten problem, że ta moja wesołkowatość tak do mnie przyrosła, że pewne zachowania, które się z nią wiążą są całkowicie automatyczne. Będę próbował się przestawiać, ale to chyba będzie wymagało całkiem sporej ilości samoobserwacji zanim zacznę dostrzegać sztuczność potrzeby mówienia pewnych rzeczy i zauważę to jaki chcę być naprawdę w danej sytuacji.

Na początek będę musiał przede wszystkim uzdrowić bardzo silne przekonanie, że tylko w tej masce ludzie się mną interesują, a bez niej jestem skazany na brak uwagi i samotność. Co prawda już teraz dostrzegam jakiej jakości jest ta zdobywana uwaga i jakie płytkie są relacje na tym zbudowane, ale cóż...

Swoją drogą jak patrzę w przeszłość, kiedy ta maska się narodziła to widzę siebie w podstawówce gdzie jako nieśmiały i zamknięty w sobie chłopiec miałem problemy z nawiązywaniem znajomości. Wtedy też odkryłem że potrafię się wydurniać i zdobywać tym uwagę innych. Mam wrażenie, że chciałem sobie też zrekompensować śmiertelną powagę z domu (gdzie każda drobna pierdółka była zamieniana w poważną dramę) i po prostu tworzyć relację oparte na dystansie, śmiechu i braku jakiejkolwiek powagi, która mi się tak źle kojarzyła. Najwyraźniej uwierzyłem, że wskoczenie na całkowicie przeciwległy biegun w stosunku do tego co było w domu zapewni mi maksymalnie inne wrażenia - bezpieczeństwo, swobodę i luz. Przez to nigdy nie byłem traktowany poważnie i nawet jakbym się na drzewie powiesił, to by ludzie się uśmiali jaki ze mnie jajcarz i rozeszli do domów. I o to mi w sumie chodziło - trzymałem ludzi na dystans, nie pozwalałem na to, aby się wytworzyła jakakolwiek bliskość - a ta się nie mogła wytworzyć ponieważ nigdy nie ujawniałem tego jaki jestem naprawdę, dzięki czemu czułem się bezpieczny. I choć bolało mnie to - czułem, że ważniejsze jest to, aby nie pojawiły się w moim życiu kolejne osoby, które by mnie krzywdziły tak samo jak tatuś. A na tym właśnie wg mojej pś polegały bliskie relacje - "znam cię na tyle dobrze, aby wiedzieć gdzie cię zaboli". Nie mogłem więc pozwolić, aby ktokolwiek inny mnie poznał.

Uff, ciekawe kwiatki wyszły...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-27, 11:03:41
Ja te afki pisze bo u mnie problem polega na tym że dla pśki bycie sobą nie wystarcza, dostosowanie się do innych i granie kogoś więcej niż jestem. Wesołkowatość mi odeszła już dawno ale wciąż pozostały nadmierne starania i wymagania wobec siebie.

Wesołkowatość to nic innego moim zdaniem jak nieprzyznawanie się do bycia ofiarą, o czym się głębiej wie. A to nie usuwa problemu ofiary, dalej można dostać w emocjonalny nos.

No tak, i samotność też!

Powiem Ci z mojego doświadczenia że samotność może być całkiem fajna. Mi się aktualnie wydaje fajniejsza niż udawanie wśród innych ludzi ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-04-27, 11:59:08
Nad tymi maskami tez ostatnio się zastanawiałam i miałam przemyślenia...
Widzę, jak z jednej strony jestem np.: otwarta i szczera, czasem nawet zbyt szczera - aż to się w pewnym momencie zmienia w maskę "jestem szczera, otwarta, wyluzowana, nic mnie nie tyka, bo i tak wszystko od razu powiem; wszystko okraszone niby beztroskim: joo brooo, jest coool, a jak nie, to będzie cool, gdy zaczniemy z siebie żartować" ;-) Oczywiście pod tą maską mogę skrywać emocje, których nie chcę pokazać, lub nawet sama przed sobą do nich się przyznać, strach itp...

A potem się dziwię, że ktoś nie widzi np.: mojej wrażliwości, delikatności czy życzliwości.

Dobrze, ze się na tym złapałam :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-27, 12:02:03
No na pewno bycie ofiarą było głównym powodem powstania tej maski - obracanie wszystkiego w żart miało łagodzić ranienie przez innych, zapewnić bezpieczeństwo, zwiększyć dystans i ogólnie było metodą na przetrwanie wśród ludzi. Mimo, że mnie się mocno relacje z ludźmi poprawiły i już od dawna nie jestem atakowany czy chamsko traktowany - wciąż siedzi we mnie lęk, że to może wrócić w każdej chwili. Stąd też trochę unikam nowych sytuacji, gdzie mogę poznać nowych ludzi, bo jest ten lęk, że to kwestia czasu, aż znowu nie trafię na jakiś katów. To chyba przez to, że jako dzieciak czułem się atakowany kompletnie znienacka i bez żadnego powodu, więc się wrył strach że to się może zdarzyć zawsze, w najmniej spodziewanym momencie. Tak więc ta maska wesołka to jest podtrzymywana chyba zapobiegawczo.

Cytuj
Powiem Ci z mojego doświadczenia że samotność może być całkiem fajna. Mi się aktualnie wydaje fajniejsza niż udawanie wśród innych ludzi ;)
Ja bym powiedział, że nie tyle samotność (bo ona na dłuższą metę zaczyna męczyć coraz bardziej i bardziej), co po prostu niezależność od innych ludzi na każdym poziomie naszego istnienia (czy to emocjonalnym czy mentalnym).

Zresztą z tym udawaniem to ja miałem na tyle pokręcone, że z jednej strony zawsze wprost dawałem do zrozumienia, że nie interesuje mnie i nie mam ochoty robić to co większość (czy to alkohol czy piłka nożna), a z drugiej było granie tego wesołka. Choć w sumie jak się zastanowić to obie rzeczy świetnie mi służyły do zwiększania dystansu.

A tak, już wiem - to wszystko jest nie jest po to, aby się dostosować do ludzi i zdobyć ich zainteresowanie, ale właśnie po to, aby ich zniechęcić i sprawić, żeby nie wiązali ze mną żadnych poważnych planów. Ot taki ze mnie człowiek, który z jednej strony jakiś dziwny jest, bo nie lubi i nie robi tego, tego i tamtego, a z drugiej ciągle jakieś jaja sobie robi i całkowicie niepoważny jest.

Haha, czyż to nie jest świetny sposób na zniechęcenie do samego siebie? Nie działam przez wkurzanie czy obrzydzanie innych, więc nie narażam się na ataki, a jedynie sprawiam wrażenie że nie ma sensu się mną interesować, bo jestem jedynie śmieszną parodią człowieka. Zbudowałem taki obraz samego siebie, że nikt mnie nie traktuje jako zwyczajną osobę, z którą można wchodzić w interakcję na normalnych zasadach społecznych, ale raczej jako zabawny element otoczenia, który da trochę rozrywki i o którym można zaraz zapomnieć.

I ja się dziwiłem, że związku sobie nie mogę wykreować... Całkowicie zatraciłem siebie wśród innych ludzi, więc niby co ja mógłbym pokazać mojej ewentualnej partnerce? Stałem się chodzącym dowcipem, pozbawionym uczuć, własnych potrzeb i swojego własnego ja. Co ja bym robił po poznaniu odpowiedniej dla mnie dziewczyny? W kółko ją rozśmieszał i liczył na to, że jakoś to będzie?

Muszę odzyskać samego siebie i na tym teraz będę się przede wszystkim koncentrował.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-27, 12:05:13
Wow, właśnie mi się zmieniło tak diametralnie postrzeganie samego siebie, że się nie dziwie, że się broniłem aż chorobą zanim to do mnie dotarło.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-04-27, 12:34:12
No na pewno bycie ofiarą było głównym powodem powstania tej maski - obracanie wszystkiego w żart miało łagodzić ranienie przez innych, zapewnić bezpieczeństwo, zwiększyć dystans i ogólnie było metodą na przetrwanie wśród ludzi. Mimo, że mnie się mocno relacje z ludźmi poprawiły i już od dawna nie jestem atakowany czy chamsko traktowany - wciąż siedzi we mnie lęk, że to może wrócić w każdej chwili. Stąd też trochę unikam nowych sytuacji, gdzie mogę poznać nowych ludzi, bo jest ten lęk, że to kwestia czasu, aż znowu nie trafię na jakiś katów. To chyba przez to, że jako dzieciak czułem się atakowany kompletnie znienacka i bez żadnego powodu, więc się wrył strach że to się może zdarzyć zawsze, w najmniej spodziewanym momencie. Tak więc ta maska wesołka to jest podtrzymywana chyba zapobiegawczo.

Cóż... u mnie maska ma to samo źródło. Jakoś dodatkowo otrzeźwiająco to na mnie działa, jak czytam, co piszesz :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-27, 15:18:24
/me też się podpisuje pod problemem obiema rękami. I myślę, że słowem kluczem jest tu Przetrwanie. Po prostu kiedyś się nauczyliśmy, że aby przetrwać trzeba się dostosować do innych, a że 'normalnie' się nie dało, albo było bardzo trudno, to dostosowanie odbyło się właśnie przez tą 'wesołkowatość'. No i dzięki temu przestawało się siebie i swoje problemy traktować do końca na serio... Innymi słowy takie podejście to też typowy środek znieczulający na wszelki ból emocjonalny...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-27, 18:34:19
Ja mam wrażenie że bez masek by wzrosła moja gburowatość, która gdzieśtam jest :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-27, 23:29:19
Gdzie nie pójdę jakiś ranny zwierzak, zagubiony, piszczący lub potrzebujący pomocy. Wracam sobie ze spaceru, aż tu nagle - na środku ulicy...jeż. Mały, okrągły i patrzy niestety na mnie. I cóż ja mogę w takiej sytuacji począć. Jakbym nawet udała sama przed sobą, że go nie zauważyłam i ktoś inny mu pomoże - to spać bym nie mogła ;p
Musiałam go zanieść do lasu, a że las był daleko to szłam ponad godzinę i prawie mi ręce odpadły. Jeż mi się wbijał w brzuch, owinęłam go bluzą, wcisnąl mi nos pod ramie. Ludzie się dziwili co ze sobą niosę ; p
Już nie wspomnę o tym że jez mnie podgryzał co jakiś czas ; ) Miał tak uroczy ryjek i oczka, że nie mogłam go zostawić w centrum  ; p

Gdy już dotarłam do lasu musiałam pokonać swój lęk przed ciemnością, świateł w lesie nie ma - musiałam podejść ze 200metrow z tym jeżem. Jak tylko nosem wyczuł wilgoć, swoje ulubione pędraki i liście, próbował mi z rąk skakać jak z trampoliny na co mu nie pozwoliłam ;p  Zostawiłam go przy krzaczkach. Potem wracałam wracałam i nie wiedziałam że tak daleko zaszłam. W końcu dotarłam do miasta - a tam z restauracji leci pioseneczka...orkiestra i słowa "szła dzieweczka do laseczka, do zielonego, haha..." Oto koniec uroczej historii ; p

Nogi mi odpadają :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-04-28, 00:16:02
BlackRose
Genialne ,zabawne ,komiczne po prostu pozytywne .Podziwiam cię za to ,ja tak miałam z psami ,teraz się z tego śmieję ,ale wcześniej nie było mi do śmiechu ,kiedy chodziłam kilkanaście przystanków do pracy piechotą ,bo szczeniak się przybłąkał zimą.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-04-28, 11:17:43
Nie wiem ; p
nie mogłam go zostawić, był słodki
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-29, 20:00:39
Dzisiaj po raz pierwszy w życiu "grałem" na gitarze akustycznej i strasznie mi się spodobało - niesamowita frajda z wydania z tego instrumentu jakiś dźwięków choć trochę przypominających fragment melodii :D

Już wcześniej mnie ciągnęło do tego, ale jakoś olałem jako nieistotną zachciankę. Teraz postanowiłem że jak sobie zarobię nieco kasy, to kupuje sobie taką gitarkę i będę się uczył grać.

Mam jakieś marzenie na mniejszą skalę niż super zawód czy spełniony związek i zamierzam je realizować - naprawdę fajne uczucie :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-04-29, 20:48:00
Clint,
super :) graj graj!
to też jedno z moich marzeń, słuch nawet mam, tylko chęci jakoś brak... ale za kilka lat będę siedzieć gdzieś na plaży ze znajomymi przy ognisku i brzdyngolić "Sweet child of mine" albo "Under the bridge" :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-29, 22:31:14
Clint:

Podobno dziewczyny lecą na gitary ;) Także wiesz, zawsze inwestujesz w przyszłość ;D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-29, 22:32:41
Uwielbiam słuchać jak ktoś gra na gitarze, jeśli jest to granie po strunach a nie chwyty. Cudowne:)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-29, 22:34:20
Uwielbiam słuchać jak ktoś gra na gitarze, jeśli jest to granie po strunach a nie chwyty. Cudowne:)))

Popieram :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-29, 22:42:33
Cytuj
Podobno dziewczyny lecą na gitary ;) Także wiesz, zawsze inwestujesz w przyszłość ;D
Hehe, od kumpla u którego byłem też to już dzisiaj słyszałem :P Doszliśmy też do wniosku że już tylko trzymając tę gitarę wyglądamy tak, że szansę u dziewczyn wzrastają dwukrotnie - nawet nie trzeba się uczyć grać, wystarczy połazić z tą gitarą po mieście i trzaskać sexy pozy :D

Swoją droga jak przeczytałem o tym inwestowaniu w przyszłość to przyszła mi taka bardzo miła myśl, że już teraz, nawet bez takich bajerów jestem wystarczająco atrakcyjny jako potencjalny partner. Aż mi się miło zrobiło :) Miałem dzisiaj zresztą takie przemyślenia, gdzie przypomniało się trochę sytuacji z przeszłości w których różne osoby mnie za coś chwaliły, podziwiały czy czegoś mi zazdrościły i przyszło olśnienie, że ja rzeczywiście już teraz mimo różnych wad, mam całkiem pokaźny zestaw przeróżnych zalet i generalnie przejawiam sobą więcej niż to, na ile się na co dzień czułem. Rzeczywiście zupełnie niepotrzebnie nie doceniałem wielu fajnych rzeczy w sobie - czas to zmienić :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-29, 22:52:33
Clint:

Miłość potrafi zmieniać 'wady' w zalety. Miłość widzi prawdę w człowieku i akceptuje jego całość, także nie musiby być 'idealnymi', aby być kochanymi. :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-29, 23:31:35
I dopiero od niedawna zaczyna to do mnie docierać :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-29, 23:52:54
Zauważam po sobie, że jak tylko osiągam minimalną wydolność psychiczną (fizyczną zresztą też) wystarczającą do zrobienia czegoś do czego się przygotowywałem, zaplanowałem jakiś czas wcześniej, to od razu to robię! Miałem to od zawsze i często było to przyczyną upadków kiedy brałem coś ponad siły, ale teraz kiedy rozwijam się harmonijnie, staje się to zaletą:)

Clint, Twój awatar zmienił koszulkę? :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-29, 23:58:15
Ile można patrzeć na ten sam kolor? :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-30, 00:21:45
No tak, różnorodność musi być. Ja kupuję na przemian papryke czerwoną, pomarańczową, zieloną i żółtą chyba bardziej dla koloru bo wszystkie mi smakują dobrze
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-30, 08:36:34
Śniło mi się że rozmawiałem z mamą i bratem i oni chcieli mnie "przytemperować", mój brat sprowadził rozmowę o wegetarianiźmie na to, że "rebirthing to najciemniejsze słowa z biblii szatana". Mama się w ten śnie zlękła i nie wiedziała komu wierzyć a ja zacząłem twardo utrzymywać że jak tak, to ta biblia szatana mi pomaga! I tak forsowałem swoją rację przez pół snu, ale byłem dotknięty tymi słowami strasznie :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-04-30, 09:00:52
I wiecie co? Potem w tym śnie wziąłem odkurzacz, on miał wyświetlacz i klawiaturke do programowania, wpisałem tam w złości program "rebirthing to dzieło szatana" i zacząłem z uporem odkurzać :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-04-30, 09:26:52
Sebastian, dooobre :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-04-30, 13:17:37
Czy to, ze kocham buty, sandalowate, ze skarpetami dla wygody, to oznaka mojego niedostosowania modowego, czy dominacja we mnie wygody, dbania o nozki, i akceptacji siebie, nawet gdy innym cos zgrzyta, bo to czy tamto, czy "nie wypada" ? :D

Haha :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-04-30, 13:31:54
A już myślałem, że jestem jedyną osobą, która w ogóle nie ogarnia co takiego złego jest w noszeniu sandałów i skarpet :D Pamiętam jaki szok przeżyłem, gdy bodajże w gimnazjum tak przyszedłem do szkoły, a tu mi nagle mówią że tak się nie robi. Strasznie się zdziwiłem, szczególnie że do dzisiaj nie poznałem żadnego logicznego argumentu, dla którego miałoby to sens.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-04-30, 16:32:21
Tez uważam, ze skarpety, szczególnie do sandałów typu "górskie" czy "turystyczne" są ok.

chociaż... do zwykłych letnich, sandałków.... to mi trochę już sie to gryzie ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-04-30, 17:41:02
do zwykłych sandałów wieśniactwo ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-04-30, 17:43:12
A skarpetki do szpilek? ;)
To chyba w ubiegłym roku miał być hit :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-04-30, 19:24:19
A już myślałem, że jestem jedyną osobą, która w ogóle nie ogarnia co takiego złego jest w noszeniu sandałów i skarpet :D Pamiętam jaki szok przeżyłem, gdy bodajże w gimnazjum tak przyszedłem do szkoły, a tu mi nagle mówią że tak się nie robi. Strasznie się zdziwiłem, szczególnie że do dzisiaj nie poznałem żadnego logicznego argumentu, dla którego miałoby to sens.

Zasady społeczne zazwyczaj mają to do siebie, że są bez sensu... :/
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-04-30, 20:22:30
dla mnie każdy może sobie chodzić w czym mu wygodnie i fajnie byle nie chodziło w podtekście o prowokacyjne energie trafiające w moją stronę (mam na myśli takie nieprzytomne i nieprzyjemne prowokacje, bo można tez prowokowac do radości i to jest OK jak najbardziej) :-))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-04-30, 20:51:47
do zwykłych sandałów wieśniactwo ;)

zgadzam się ;)) tak samo jak białe skarpety do czarnego garnituru ;p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-04-30, 22:14:05
Mi też się skarpety do sandałów nie podobają, bardzo mi zgrzyta. No ale gusta są różne:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-01, 02:31:02
W sumie to sandały są po to żeby było przewiewnie, więc skarpety kłócą się z ideą sandałów. Dlatego noszenie skarpet w sandałach może się podświadomie wydawać nielogiczne i odrzucać.

(wstał o 2:30 i z przymrużonymi oczami napisał swoje senne mądrości)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-01, 02:44:52
Jakby ktoś miał wątpliwości, to wikipedia rozwiewa je ostatecznie:

Sandały – rodzaj otwartego obuwia składającego się z podeszwy i rzemyków, które utrzymują sandał na stopie. Niekiedy jeden z pasków przechodzi pomiędzy dużym palcem a następnym.
Noszenie skarpet do sandałów uznawane jest powszechnie za faux pas[potrzebne źródło]; jedynie czasami bywa uwarunkowane modą i lokalnymi, środowiskowymi zwyczajami. Przy dłuższych wycieczkach skarpeta zabezpiecza stopę przed otarciami. Sandały są szczególnie lubiane przez kobiety, lecz coraz częściej noszą je też mężczyźni.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-01, 05:17:16
Zarobiłem tej nocy 160 zł w 6 godzin, gdzie nie napracowałem się za dużo, w międzyczasie pisząc na forum i słuchając cały czas ulubionej muzyki na słuchawkach :)))

Taka praca 5 dni w tygodniu w pełni by mnie satysfakcjonowała finansowo i osobiście ;))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-01, 15:11:05
Ehh.. Jak tylko się do kogoś zbliżę, polubię, zaufam trochę to potem zaraz sie odsuwam ze zdwojoną siłą. I nie jest mi szkoda że drugiej osobie przykro z tego powodu.. Jestem jak Nelly Furtado w I'm like a bird :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-05-01, 15:20:49
Ehh.. Jak tylko się do kogoś zbliżę, polubię, zaufam trochę to potem zaraz sie odsuwam ze zdwojoną siłą. I nie jest mi szkoda że drugiej osobie przykro z tego powodu.. Jestem jak Nelly Furtado w I'm like a bird :P

Też cierpię na podobną przypadłość :/
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-05-01, 18:09:41
Takie zachowanie, skutek treningu przez rodzinke najpewniej.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-05-01, 19:13:05
Takie zachowanie to typowy element z wzorców odrzucenia. Paniczny podświadomy lęk, że skoro już się otworzyło i zbliżyło, to łatwiej jest nas teraz zranić i aby temu "zapobiec" - trzeba się odsunąć i najlepiej odepchnąć  jak najdalej osobę, do której się zbliżyliśmy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-05-01, 21:11:59
Nie mogłam sie ostatnio zmotywować do afek i do medytacji ale tam mnie dziś przywaliło, że chceć nie chcieć - musieć. No i podziałało cudownie. Nie dość, że się uspokoiłam to jeszcze po afkach spokojnie zrobiłam w domciu coś za co sie tez zabierałam od daaaawna.
Ach, żeby moja PS wreszcie załapała, że codzienna praca nad sobą przynosi lepsze efekty........
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-01, 21:25:42
Hehe, też tak miewam, że zaczyna mi wywalać, czuję się źle, i do tego nie chce afkować. A jak już zaczne to nagle robi sie dobrze i trudno uwierzyć że nie chciałem tego robić ;)


hydrozagadka, MariuszEro ja wiem o czym mówicie, ale jakoś nie mam do tego dostępu. Wciąż panika zasłania mi patrzenie. Przyjdzie czas że odpuści do końca. W tej chwili czuję wielki opór przed ruszeniem tematu, poeftowałbym ale nie wiem nawet jak i co mam ruszać ;p



Jak tak przemyślałem sprawe to jednak ważniejsza jest dla mnie pozycja zawodowa, praca która mnie satysfakcjonuje i do tego odcina już 100procentowo od łaski rodzinki (którą bardzo cenię, bo tu sie poprawiło, ale jednak jest dyskomfort). Na co się powoli i widocznie zbiera:) A potem zachce mi sie zbliżać do ludzi.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-05-02, 00:11:36
Takie zachowanie to typowy element z wzorców odrzucenia. Paniczny podświadomy lęk, że skoro już się otworzyło i zbliżyło, to łatwiej jest nas teraz zranić i aby temu "zapobiec" - trzeba się odsunąć i najlepiej odepchnąć  jak najdalej osobę, do której się zbliżyliśmy.

Dokładnie tak...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-02, 12:22:50
Robię dużo ustawień na poczucie bezpieczeństwa, ufność w przyszłość itd. Czuję się lepiej, bardziej wypoczęta, mam lepsze myśli na temat rzeczywistości, wiem że może się udać - bo to kwestia czasu.

Ah i malowanie ściany sprawia mi przyjemność ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-05-03, 01:12:32
Od dziecka "nienawidze" sandałów:) Za to lubię chodzić boso.
Swoją drogą nie rozumiem kto i dlaczego uznał ,że skarpetki do sandałów są niestosowne.Moda i tego typu konwenanse to dla mnie kosmiczny abstrakt.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-05-03, 01:37:17
Czasem ,czasem mam wrazenie ,ze wszystko co mi trzeba to mam i wszystko jest tak jakbym chciał.Oby takich chwil było coraz więcej.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-05-03, 01:46:33
Z mody można wybrać coś dla siebie ,ale nie lubię masowej zachłanności na modę,presji mody.Wyszły japonki ,wszyscy w japonkach ,żadnej własnej inspiracji,wyszły jakieś ubrania wszyscy pod jedno kopyto ,nie ważne czy pasuje czy nie.Tak jest też we fryzjerstwie.Mieszkam w Londynie i tu to dopiero panuje presja mody wśród ludzi .A szczególnie we fryzjerstwie.Kolorowe włosy ,podoczepiane ,peruki ,to nic ,że nie pasuje ,ale moda na głowie.
Ja uważam ,że skarpety do sandałów wyglądają estetycznie i to mężczyzna ma się w nich dobrze czuć.Każdy ma prawo do własnego stylu ubierania.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-05-03, 09:06:48
No dokładnie .Było by nudno gdyby wszyscy byli modni czyli tacy sami:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-03, 09:45:23
Ja przez lata przejawiałem swój nonkonformizm najpierw poprzez chodzenie w szerokich gaciach (skate), potem chodzenie w podartych spodniach, koszulce z aniołkiem który miał aureolę a w dłoni trzymał nóż w pozycji atakującej;), bluzy z kaptuem, ubierałem je nawet do jesiennego ciężkiego płaszcza... chodzenie w adidasach przez całą zimę, później spodnie moro (dalej lubię takie na rolki, bo są lekkie, ważą ze 150g. Dopóki nie odreagowałem żołnierza uważałem je także za źródło mojej mocy;) ) i stare bluzy bejsbolowe (wyrzuciłem jedną ulubioną zieloną z duża literką B z której dawno wyrosłem, jak zobaczyłem żula na śmietniku w takiej samej). Teraz mi to wszystko jakoś przeszło, lubię markowe dżinsy i sportowe ciuchy z Najka. Choć są tacy którzy mi powiedzą że to nieeleganckie i nawet próbowałem się przystosować do modnego stylu życia (jakieś dziwne koszule codziennie), ale nie udało mi się ;)

Co do ciuchów to moim zdaniem najbardziej obciachowe jest chodzenie w koszulkach podkreślających mocno głupawą osobowość, np. z napisem "NIC NIE MUSZĘ" na pół koszulki, zwłaszcza w oficjalnych sytuacjach (mam takiego znajomego). Albo z głupawymi tekstami w stylu "Szukam drugiej połówki, albo 0,7"
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-05-03, 16:30:25
Ostatnio na węzłach wyszlo mi to, co akurat chcialam i zostało wypalone. Pod koniec zas mialam juz  plan co chce by wyszlo mi na nastepnych. Jesli się uda mysle, ze wrocę do zycia. No chyba, ze uswiadomie sobie co jeszcze potrzebuję do tego. Ale fajnie by było, zeby tak za każdym razem uwalniało się to, co akurat zechcę:-), wczesniej tylko mogłam sobie o tym pomarzyć. O dziwo wystarczyło samo pomodlenie się o to by to wyszło. To az dla mnie podejrzany zbieg okoliczności zwazywszy na mą przekorną podswiadomość. Może po prostu do tego dojrzało? No nic, nie zapeszam.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-04, 10:42:48
Dziwna rzecz.

Wczoraj w nocy wracałem sobie z bankomatu na moim osiedlu, usłyszałem bieg za moimi plecami i zanim sie zorientowałem leżałem powalony na chodniku twarzą do ziemi, jeden gość mnie trzymał wpół i leżał na mnie w drugi mi trzymał głowę i mnie podduszał. I czułem się jakoś tak błogo i spokojnie. Mowili mi żebym dawał kase, dawał portfel, telefon itd. a ja im odpowiadałem żeby sp***dalali i że nic ode mnie nie dostaną. I tak leżałem na chodniku z 3 minuty bo w żaden sposób nie mogłem się wyrwać, oni zaczeli mnie mocniej dusić w końcu dałem im telefon. Zaczeli uciekać. Krzyknąłem za nimi wiązanke słów i poszedłem do portiera zadzwonić na policję. Podjechali po 3 minutach, po 7 minutach jeżdżenia po osiedlu znaleźliśmy ich, zostali skuci, telefon sie znalazł a policjant mnie zapewnił że grozi im 12 lat za rozbój (po drodze ukradli jakiemuś staremu dziadkowi portfel i jakiemuś gościowi mp trójkę). A ja przez cały czas sie czułem dziwnie, jakoś tak zwyczajnie. W sumie nic mi sie nie stało. Może to doświadczenie miało mi pokazać żebym się nie bał? (zdarzały mi sie takie rzeczy jak miałem 13-14 lat) No ale czemu w taki sposób? Wiem że osobiście to przyciągnąłem bo mimo pracy z walką w podświadomości siedziały mi teksty walcząco-obronne. Jak siedziałem już w raziowozie to chciałem im nakopać bo zobaczyłem że mimo że oboje byli wyżsi ode mnie to słabej postury.
Mają po 17 lat i są ze szkół specjalnych - ciekawe czy będą sądzeni.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-05-04, 11:20:38
Sebastian

Ty jestes boski ;) Wiesz dlaczego, bo jak piszesz o sobie, o doswiadczeniach, ktore ci sie napatoczyły w życiu, to piszesz szczerze ;) Bardzo to lubie, i cenie. 

Dobrze, ze nic sie tobie nie stalo. Swietnie, ze zaraz powiadomiles wladze, i ta sprawa skonczyla sie dla ciebie pozytywnie. To jest progress, bo gdy wspominales o kuzynach, to odczuwalem ze miales duzo bezradnosci, a teraz jej malo.  Zastanawia mnie, a wlasciwie nas, ta twoja blogosc ;)) Moze to taki porod byl mily, bo cie podduszalo, czy co ;p

Nalezysz do osob, ktore potrafia zaciekawiac ludzi, czuc w tym co piszesz autentyzm.
Osoby, ktore nie potrafia mowic wprost, o odczuciach, swoich doznaniach nudza mnie jak wyklady z baz danych, gdzie co jakis czas akcentem humorystycznym byla dziwna mina, skrzywienie, prowadzacego wyklad.  Ciekawsze pod wzgledem humorystycznym bylo sluchanie na cwiczeniach logiki i teorii mnogosci, gdy facet uzywal slowa prawda, jako przerywnika, kiedy opowiadal, w jakim zdaniu logicznym jest prawda, falsz. wiec trzeba bylo sledzic watek, aby wogole pojac, gdzie prawda, a gdzie falsz ;)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-04, 23:40:50
Dzięki za dostrzeżenie mojej boskości ;)

Pracuję od 2-3 tygodni w temacie "bycie sobą", najwidoczniej mi się polepsza. Plułem sobie w brodę za brak autentyczności który mi bardzo przeszkadzał.

A co do tej błogości to sam nie wiem, jak ci goście trzymali mnie na glebie to zaczęły bić ode mnie takie ciepłe wibracje i z tego mi sie zrobiło tak fajnie. Może dlatego nie zrobili mi krzywdy, bo innego dziadka na osiedlu pobili.

Od 3 dni boli mnie gardło a od kilku godzin cholernie mnie boli gardło wraz z zatokami i połową języka. Jestem rozwalony totalnie. Mam nadzieje że szybko sie pozbieram i że uwalniam w ten sposób jakąś dużą kupe energetyczną i że będzie coś fajniejszego po tym.

Mam schizy że sie rozchorowałem od jedzenia warzyw i że musze wrócić na mięsną dietę. Może walczę z jakimś dziwnym urojeniem. Trzymam sie w głębi siebie ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-07, 15:06:14
Odechciało mi się być odpowiedzialną za innych i ich beznadziejne życie. Zawsze była tendencja, że ktoś mnie obwiniał, bo przeze mnie nie miał związków, bo rzekomo coś robiłam (np słałam klątwy przez gadu), zawsze odbrzucano mnie poczuciem winy, za coś urojonego.

Tak, czas to zakończyć. Już od dłuższego czasu mi to odpuszcza. Dzisiaj kolejna mocna warstwa. Ciesze się
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-08, 16:28:46
Bardziej mi się odechciało umartwiac. Mam dosyć kojarzenia rozwoju duchowego z biedą. Mam dosyc ratowania jeży, mrówek, węzy, biedronek, pająków itc. ; p

Nie mogę zrealizować swoich zainteresowań, nawet jakbym już chciała to nie mogę wyjechać, nie mogę kupić tego czy tamtego. Zdenerwowałam się, tak mi się odechciało nie mieć kasy, szczególnie po dzisiejszym dniu. Nawet muszę się w ciuchu ubierać, wchodzę tam i zamiast ubrań znalazłam po przecenie książkę. Zgadnijcie jaką - "Eight steps to happiness- The Buddhist Way of Loving Kindness" za 1zł.

Dowiedzialam się, że przekonania "jestem wazna, potrzebuje tego, zasluguje na to" kreuje nieskonczony strumien problemów dla mnie i dla innych.
Nie chce mi się nawet tego komentować. Mam dosyć, chcę mieć pieniądze i się na to otworzyc, wkurzenie mnie ogarnęło niesłychane. Wczoraj miałam dobrą sesję i dalsza część tematu się ujawnia. Ale teraz czuje wewnętrznie, że chce już inaczej.

Potem kupie czołg, pojade do tybetu i rozwalę im świątynie ;)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-05-08, 16:31:40
Black Rose

Mi też sie odechciewa mieć za mało kasy:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-05-08, 16:51:43
:-)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-05-08, 16:55:45
Sebastian
Wg. mojego ojca mój angielski się pogorszył (a się nie pogorszył) od wegetarianizmu:) Od wegetarianizmu też wg. niego nie chce mi się pracować na etacie :)) I dyskutuj tu z takimi pomysłami:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-05-08, 17:26:56
a twój ojciec to tak w ogóle zna angielski? ;p
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-05-08, 17:27:47
A ja sie zastanawiam-dobrze, ze jestesmy w temacie mięsa, czemu ludzie maja jakies schizy, ze bez miesa oslabna, zapadna na choroby i jeszcze poumieraja? czy to skutek wychowania? czemu reaguja na wegetarianizm takimi protestami z jakims takim...lękiem? Kolezanka moja mowi, ze w glebi duszy zdaja sobie sprawe, ze zwierzeta cierpia, ale nie wola nie przyjmowac tego do wiadomosci.
Ja rozumiem, ze jak sie wmawia od dziecka komus, ze bez miesa sie umiera, to to moze miec wpływ. Albo gadanie, ze człowiek jest przystosowany do jedzenia miesa, bo ma krótszy (czy dłuzszy?) układ pokarmowy niż krowa. U mnie tez takie coś było i jakis czas miało wpływ, ale potem rzutem na tasme to olałam, pod wpływem artykulow chyba czy mojego ojca.
czasem zjem kure. gdy nic innego nie ma gdy daja mi obiad na szkoleniu czy u kogoś w domu. Ale to raz na pól roku czy rzadziej. Nic innego niz kura nie tknę. No i tez nie moge powiedziec, ze jestem wegetarianka bo jem ryby. Bo lubie i z lenistwa, bo codziennie nie chce mi sie gotowac fasoli. Ale obiecuje sobie, ze jak nabiore sił, poprawi mi sie pod kopułą i wgryze sie dokladnie w temat to zrezygnuje i z ryb. Tzn paluszków rybnych 2 razy w tygodniu. tez mam chyba jeszcze jakieś lęki, ze bez białka z ryby padnę.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-05-08, 17:39:13
Nie wiem, ale on o moim wie tyle samo :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-05-08, 18:20:08
Witek
:-)

ania82
no generalnie to chyba z podczepienia do tzw większości która uważa, że mięso to wartościowy i NIEZBĘDNY pokarm. Kiedyś mięso było drogie i rzadko je ludzie jedli. Jedzenie mięsa było luksusem, rarytasem. Teraz kiedy stało się bardziej dostępne na skutek rozwoju rolnictwa i hodowli ludzie mogą się zażerać mięsiwem ale i tak na poziomie PŚ pozostało synonimem bogactwa, sukcesu materialnego. Rodzice by tego nie powiedzieli ale pamiętam gadki mamuśki jeszcze z czasów komunizmu jak kładła na talerz schabowego, z których wynikało że to jest bardzo ważne, cenne, jakby sukces sam w sobie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-05-08, 20:17:25
7 lipca będzie Queen we Wrocławiu. Z niejakim Adamem Lambertem. Gdyby Freddie żył bez zastanowienia wydałabym i całą wypłatę na jego koncert. A tak...
Słyszałam, ze Freddie już się inkarnował. Czy ktoś ma jakieś moze kokretne informacje w tym temacie, gdzie, kiedy? Może kiedyś go spotkam ale bym się ucieszyła:-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mirek w 2012-05-08, 20:54:43
Ania.82
Kiedyś zapytałem o Freddiego WJ i otrzymałem odpowiedź, że w obecnym wcieleniu "odpoczywa", tzn., że nie jest nikim znanym, ani wyróżniającym się.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-05-08, 21:20:28
Co za pech...Tym niemniej może i tak Go spotkam;-). Jedno drugiemu nie przeszkadza...Pewnie jest nastolatkiem teraz albo dzieckiem, nie zyje od 20 lat więc troche moze sobie odpoczął między jednym a drugim wcieleniem. Może jeszcze ujawni jakieś talenty?
Dzieki za informacje. Jesli nawiąże kontakt z WJ tez ja o to spytam, a nawet poprosze o wskazówkę jak go spotkać;-).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-09, 01:14:03
Kurde, od 3 dni mam w nocy taki duszący kaszel że nie mogę spać. A w ciągu dnia łapie mnie niewiele słabszy. Coś od oskrzeli. Ja zawsze miałem te okolice zaczerwienione, a teraz wydaje mi się że jak straciłem kilkanaście kilogramów to mi sie tam coś uaktywniło. Rano ide do lekarza, pierwszy raz od iluś lat ;/ bo to wygląda jak astma, teraz jak wstałem jest spoko ale jak leżałem na łóżku i się rozluźniałem do snu to kaszel sie mi wzbierał przy każdym wdechu i flegma z oskrzeli

Louise Hay - OSKRZELA – ZAPALENIE – „zapalne” otoczenie, ciągłe kłótnie, stresy, awantury. Niemożność pogodzenia się z napięciem panującym wśród najbliższych.

Kurde, mam coś takiego za ścianą, mój brat sie ciągle kłóci z żoną której nic nie pasuje, ona do mnie wysyła nieprzyjemne myśli i ich dziecko drze sie za ścianą jakby je zażynali (bunt 2-latka, czy cośtam). Do tego moi rodzice nonstop mają z czymś problem i sie stresują i na mnie to wciąż oddziałowuje mimo że trzymam sie dużo lepiej.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-09, 01:33:16
Problemy zaczęły się tego dnia którego zdałem egzamin na prawo jazdy kat. C co jest dla mnie przepustką do finansowej niezależności. Na wieczór tego dnia bolało mnie gardło, zimno wokół nosa i zatoki bolące, potem to sie zmieniało przez 2-3 dni a teraz mam tylko duszący kaszel, żadnej gorączki, tylko uczucie zmęczenia od tego kaszlu ;/ miał ktoś z was coś podobnego?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jolanta 16 w 2012-05-09, 14:26:34
Sebastian,
pomijajac duchowe przepisy na pomoc moge Ci poradzic abys sprobowal sie rozgrzac tzn: zoladek, sledzione,watrobe. W tym celu z przepisow Ani Ciesielskiej "Piec Przemian" mozesz:
-wypic goraca herbate z alkoholem (wodka,rum likier)
-zrobic sobie kilerke ( gotujaca sie woda 1,5 kubka (gorzki smak)+ tymianek 1 lyzke (tez gorzki)+lukrecja1 lyzeczke(slodki)+imbir 0,5 lyzeczki(ostry). W podanej kolejnosci dodawac skladniki i      gotowac delikatnie pare minut. W smaku okropna ale mozna wypic przed snem.
-zrobic sobie cos do jedzenia ostrego i goracego, np. smazona cebula albo czosnek albo marchewka albo imbir
-unikac pare dni zimnych surowych i kwasnych potraw
-ubrac cos na siebie czerwonego lub w cieplym kolorze
- masowac sobie duzy palec stopy,szukajac miesc gdzie boli albo wymasowac sobie porzadnie cale stopy - nie zaszkodzi
 
 Mozesz poszukac innych przepisow i sprawdzic jak sie po nich czujesz- czy Ci one odpowiadaja....moge Ci rozwinac jakis temat jak masz ochote sprobowac ( na mnie to dziala)
Powodzenia
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2012-05-09, 14:51:46
Jolanta 16 :)
O, witam w "klubie" ;) pięcioprzemianowców :))))
Jak rano przeczytałam wpis Sebastiana to też zaraz przyszło mi na myśl silne wychłodzenie. Tylko że chciałam wspomnieć o książkach Bożeny Cyran bo Sebastian pisał że jest wegetarianem

Ps. Kilerka to myślę że raczej będzie za ostra gdy organizm nie jest odpowiednio wstępnie docieplony
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-05-09, 15:29:47
Jolanta16:

Alkohol? rum, likier ???   WTF


Sebastian
Mnie kiedys trzymal suchy kaszel gardla. Trzymal tak, mhh, z 3 tygodnie. nos czysty, nie przeziebilem sie. Przeszedl po odreagowaniu pewnej sytuacji, dotyczacej buntowania sie, i niewyrazonej zlosci, agresji,  ktora dusilem w sobie. Od razu, momentalnie po sesji regresingu skonczylo sie :)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jolanta 16 w 2012-05-09, 15:49:27
ok ludzie....alkohol w malych ilosciach lyzka na kubek herbaty...wedlug Ani Ciesielskiej mozna ratowac tak ludzi,z podejrzewaniem zawalu !

Wiem, ze kilerka jest mocna ale mozna tez zmniejszac ilosci albo wedlug uznania.
Ja tu w Niemczech znalazlam cukierki z nadzieniem z imbiru....uuu bardzo mocne to mnie ratuje bo jestem typem z mala ilosci Yang w organizmie. Jestem zadowolona, ze swojej znajomosci pieciu przemian, wiem ze dla innych moze to nie pasowac..ale mi sluzy choc nie stosuje w 100% scisle raczej na wyczucie....ale gotuje juz dlugo i jestem chyba coraz lepsza...

Nie wykluczam pomocy mentalnej dla wlasnego organizmu ....zreszta w Pieciu Przemianach jest tam tez nacisk na psychiczne podstawy dolegliwosci i chorob!
Najlepiej jak sie polaczy wiele metod...najlepiej tych, w ktore sie wierzy.... :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2012-05-09, 16:07:56
Jolanta :)
Też "siedzę na Ciesielszczyźnie" choć też niestety łamię efekty działania pięcioprzemianowego odżywiania moją słabością do słodyczy :(

W moim odczuciu np.imbirówka jest bardzo intensywna dlatego raczej ostrożnie do niej podchodzę i dla osób nie odżywiających się pięcioprzemianowo nie polecam jej.
Może trochę inaczej jest aspektowana kilerka więc może będzie bezpieczniejsza dla osób wychłodzonych.
Osobiście sama bardzo ostrożnie podchodzę do tematu imbirówki,kilerki może też dlatego, że u siebie również małymi, subtelnymi kroczkami sprawdzam różne rzeczy :)

Też jestem zmarźluchem i pięć przemian to dla mnie super sprawa :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jolanta 16 w 2012-05-09, 16:56:01
Szafirku,
 dla mnie to byl kolejny przelom, po Tombaku, Sloneckim (aloes), Ciesielskieji  innych-  wzielam od kazdego cos i dalej szukam, ale nie wierze w inne bzdury pisane w gazetach....czytam np.
 od kilkunastu lat "Twoj Styl" - no super zawsze mnie inspirowal, ale po czasie zaczelam omijac wywody o zdrowiu bo mialam inne zdanie, potem tzw. treningi osobowosci tez omijam i inne   bzdury....ostatnio stwierdzilam, ze prawie nie ma dla mnie nic interesujacego w Stylu, bo stalam sie wymagajaca? wole poczytac cos co mnie zainspiruje, niz to z czym sie nie zgadzam.

Ty piszesz super interesujaco o zdrowiu i odzywianiu....az sie to chlonie nie czyta, jestes inspiracja dla mnie i na pewno dla innych, bo piszesz z pasja i znajomoscia tematu  ...napewno zamowie sobie u Ciebie mineraly...ale to blizej wakacji...szczegolnie dla zestresowanego meza :)

Co do imbirowki i kilerki to stosuje ja w wyjatkowo ciezkich przypadkach, czesciej pije grog wieczorem na rozgrzewke i rozluznienie ....
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-05-09, 17:38:18
A u mnie w pracy kolejny konkurs na logo, tym razem dużo większy, jak zwykle sie napaliłam, ale niestety pomysłów brak. Wtedy chodzilo o całą grupę i miałam fajną zajawkę. Mialam juz przeczucie ze bedzie pare dni temu i proszę. Jeslibym zajela 4 miejsce bym sie załamała...;( to juz bym wolała ostatnie. Nawet nie dla nagrody to robię...Kurcze tak bym chciała chociaz 3 miejsce zająć...czas do konca maja. Moze Wy macie jakies pomysły?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Szafirowy Błękit w 2012-05-09, 19:48:31
Jolanta :)
Dziękuję Ci, miło mi :)

Ps. Witaminki, minerały oczywiście chętnie mogę pomóc Ci dobrać.
     Jeśli będziesz miała taką potrzebę, w odpowiednim dla Ciebie czasie, zawsze możesz dać znać
:-)
   

 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-09, 20:28:32
Dzięki za info, parę rzeczy podłapałem. Ostatnio prawie codziennie jem surową surówkę z kiszonej kapusty więc surowe i kwaśne w jednym. Z alkoholu nie skorzystam, jedyną okolicznością w której piję alkohol to na spółę z kimś po pół kubka grzanego wina na stoku na nartach w zime :)
Jolanta Kilerki nie spróbuję ale przypomniałaś mi o imbirze, zacznę znowu dodawać po 2 plasterki na butelkę wody mineralnej. Faktycznie mogę być wychłodzony. Przestałem pić kawy i herbaty, a nic w zamian jeszcze sobie nie kupiłem. Znasz coś nieużywkowego co można pić na gorąco i rozgrzewa? Odliczając owocowe herbaty bo za nimi nie przepadam. I hibiskus który podobno nie można parzyć. Po głodówce ostre jadłem cały czas, potem zaprzestałem na kilka dni i wtedy sie rozchorowałem. Albo przekonam swoje ciało do funkcjonowania jak u wikinga albo będę musiał do tego wrócić
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jolanta 16 w 2012-05-09, 20:54:23
Sebastian
 wez sobie po prostu zrob herbate obojetnie jaka zielona, ziolowa, czarna- dodaj plasterek imbiru i wypij ja goraca.Najlepsze sa:tymiankowa, lipowa, lukrecjowa. Mietowa ochladza wiec odpada. Owocowa sie nie nadaje bo jest kwasna. Jak lubisz kawe to mozesz sobie ja gotowac w garnuszku dodajac imbir i slodzic miodem- pilam tez chetnie sama. Ania Ciesielska poleca picie kawy zbozowej na sniadanie i kolacje. Ponoc goraca rozgrzewa, a zimna ochladza. Polecana dla kazdego zwlaszcza dla dzieci. Musze sama sprobowac.

Ja uwazam, ze nawet bez miesa w diecie mozna nie dopuscic do wychlodzenia- trzeba potrawy gotowac-dusic-smazyc- obrobka cieplna dodaje im energii Yang. To tyle! mozna doprawiac w odpowiedniej kolejnosci odpowienimi przyprawami wtedy potrawy beda zrownowazone. Najlepiej jakbys poczytal - jakbys byl tym zainteresowany albo pytaj. Szafirowy Blekit to tez expert w tej dziedzinie- powodzenia i trzymaj sie!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-05-09, 21:07:38
Sebo,
mam wrażenie, że obawiasz się uniezależnienia się od rodzinki z tego względu, że jeszcze jej nie wybaczyłeś. Masz wobec nich żal, ciągle oczekujesz zrozumienia, akceptacji i opieki (a nawet zadośćuczynienia za to, co musiałeś wycierpieć). I gdy pojawia się okazja do tego, żeby się od nich uniezależnić (zdany egzamin na prawo jazdy), to się po prostu buntujesz, bo to oznaczałoby, że musiałbyś ich "puścić", a na to nie jesteś gotowy (tzn. tak Ci się wydaje).
Brak Ci miłości, akceptacji (zimno), złościsz się na nich za to, że nie zapewniają Ci takiej opieki (czyli nie dają miłości) jak należy (zapalenie zatok), nie możesz tego wyrazić, choć pewnie chciałbyś im to wykrzyczeć (ból gardła) i stąd kaszel - czyli zaznaczanie swojej obecności, chęć zwrócenia na siebie uwagi ("tutaj jestem, pokochajcie mnie; nie chcę się usamodzielniać, chcę żebyście się mną zaopiekowali").

A te wszystkie żale do nich, biorą się z tego, że boisz się usamodzielnienia. Boisz się, że sobie nie poradzisz.
Uświadom sobie, że jesteś na to gotowy. Jesteś dorosłym, madrym i zaradnym człowiekim i nie ma siły, żeby Ci się nie udało. Jeśli tylko będziesz chciał.
Sam sobie daj to, czego domagasz się od nich (uwagi, miłości i opieki), a wtedy oni nie będą Ci do niczego potrzebni. Wtedy to Ty będziesz mógł pomóc im, jeśli oczywiście będziesz chciał. Zresztą oni nie są w stanie zapewnić Ci tego. Dlatego nie ma co walić głową w mur :)

Aha, i jeszcze jedno - często kaszel to reakcja na to, co wewnątrz. Oznacza samokrytykę, nawet nieuświadomioną, taką jakby automatyczną. Prawdopodobnie nie akceptujesz siebie takim, jaki jesteś i dlatego nie możesz pozwolić sobie na wdychanie życia pełną piersią.
Przestań traktować siebie jak surowy rodzic. Naucz się być kochającym rodzicem dla swego wewnętrznego, małego Sebastiana :)

Co do nieużywkowych rozgrzewających "herbatek" to polecam Roibos. Moim zdaniem jest pyszna :) I rozgrzewa. A do tego nie zawiera teiny (bo nie ma nic wspólnego z herbatą).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-09, 23:03:17
Felicite nie czuję tego co piszesz. Mam trochę uzależnienia od rodziców co widze zwłaszcza od kiedy mieszkam sam (przestałem od nich uciekać, zobaczyłem część mnie która sama do nich ciągnie) ale nie jest to jakieś drastyczne. Raczej z entuzjazmem patrzę na moją zbliżającą się niezależność finansową. Myślę że to wszystko jest związane z tematem "bycie sobą" który bardzo mocno wyszedł i z którym pracuję już z 2-3 tygodnie. Dzisiaj sobie przypomniałem że zmiany na gardle zaczęły się jak wziąłem sobie afkę że "to wystarczające że jestem sobą".
Przed chwilą potańczyłem co fajnie mi wypełniło energią przestrzenie na klatce piersiowej i oskrzelach po blokadach.

Bardzo lubię tańczyć romantyczne ballady z wyimaginowaną partnerką. Jestem wtedy taki subtelny, wrażliwy, tak dużo czuję i mam nadzieję że to sie zrealizuje w tak harmonijny sposób jak to sobie wyobrażam.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-05-10, 15:48:39
Sebo, ok, rozumiem. To tylko moje wrażenie :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-11, 11:31:01
Afirmuję kasę, zwłaszcza pod kątem spłacenia mojego zadłużenia w portalach pożyczkowych (miałem 8000, teraz zostało około 3500) I dzisiaj wchodzę spłacić kolejną ratę a tam w moim profilu wyświetla się że moje łączne zadłużenie wynosi 0 zł :P Jakiś błąd w systemie, bo jednak równych rat mi nie ubyło ;D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-11, 11:35:34
To mi przypomina, jak kiedyś chciałem sobie dopomóc przy pewnym trudnym zaliczeniu na uczelni i wizualizowałem sobie jak babka wpisuje mi dobrą ocenę. Poszedłem na to zaliczenie i rzeczywiście mi wpisała dobrą ocenę, ale przez pomyłkę - zaraz się jednak poprawiła i mnie uwaliła :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-05-11, 21:37:20
Clint
I co, wykreowalo sie! :D Wpisala dobra ocene, ale ..szkoda ze nie bylo precyzyjnie, ze wyszedles z ta ocena, a ona jeszcze przez 3 dni mialaby wizje 4ki przed swoim 3 okiem i silne przekonanie, ze odpowiedziales idealnie ; )))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-11, 22:46:25
Nie no, jej nie próbowałem w żaden sposób presjonować - po prostu próbowałem skoncentrować się na odczuciach związanych z zaliczeniem :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-13, 22:02:24
Dzisiaj na pewnych warsztatach każdy miał odegrać najczęstsze zachowanie swojej matki a następnie babki i wypisać wszystkie wzorce, cechy podobne, które wyczuł. Potem mógł odnieść to do swojego życia. Nie powiem, ciekawe doświadczenie i dużo śmiechu. Na studiach nauczyłam się chyba tylko scenek, ale to jest dobre. Aktorstwo daje pewnego rodzaju elastyczność w przezywaniu, umiejetnosc doswiadczania i wolność. Co innego potrzeba grania ze wzgledu na dda, uwiazanie w pewnych tematach, dostrajanie sie do cierpienia. Wolnosc i odreagowanie daje mozliwosc zagrania czegos autentycznie, ze spokojem - coraz bardziej tak potrafie czujac sie z tym dobrze. Taka drama pokazuje mi co mam jeszcze do zrobienia, a co jest zintegrowane. ; )

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-14, 01:15:59
Dzisiaj robiłem ze znajomą sesję regresingu na wymiane i miałem najtrudniejszą sesję w moim życiu. Cały czas było mi tak bardzo ciężko na sercu, chciałem uciekać, odpływać ale jakoś nie mogłem i tak oddychałem i wychodziły mi czarne tantry, satanizmy i ból w relacjach z kobietami, przymus nieprzytomnego seksu i zmęczenie tymi wszystkimi przykrymi schematami i zranienia, ból w relacjach z kobietami tak wielki że trzeba mi było odliczać wiare w to że będę 100 wcieleń nad tym pracował. W trakcie sesji moje serce urodziło pół kilo zblokowanej energii i przez chwile czułem się tak czysto a potem dalej szły coraz dziwniejsze rzeczy. Tak mocna sesja to skutek 2 dniowej głodówki na którą miałem ochotę a którą po sesji skończyłem - nie wytrzymałem musiałem zjeść omleta takiego jak zrobiłem dzisiaj podczas głodówy kumpeli na śniadanie. Jednak na głodówie powinno się definitywnie unikać jedzenia, nawet jeśli się je tylko komuś przyrządza. Po sesji byłem dalej zamotany i nie chciało mi się wstawać z łóżka i z nikim rozmawiać. Odkryłem wierzchołek góry lodowej i zabieram sie za relacje z kobietami - poza relacją z mamą nigdy nie pracowałem nad tym tematem (pomimo kreowania związków, zdarzeń, seksu itd :PP -> troche od dupy strony, nieprawdaż?)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-05-14, 15:18:17
Sebastian
Niekoniecznie od dupy strony. Czasem nie ma odwagi czegos ruszyc, to sie robi od dupy, a potem wraca. I tak to sie z soba przeplata, i wiele tematow laczy skojarzeniowo ;))

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-14, 16:36:00
Nie ma to jak porządki i pozbywanie się rzeczy niepotrzebnych, nienoszonych albo zużytych ; ) Fajnie się przestrzeń robi i przyjemnie w pokoju.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-14, 17:35:07
Mariusz no tak. Wtedy chodziło mi o kobietę, nieważne jaką, żeby była i żeby była taka a taka i taka była jak chciałem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-05-14, 21:59:24
Zauważyłam  ostatnio, że niektórzy manipulują stwierdzeniem "przykro mi...". Robią nadużycie, często świadomie działając na czyjąś szkodę, a potem "przykro mi..."
Przykro to może być osobie poszkodowanej, a nie temu co robi nadużycie, gdy wcale nie ma w tym autorefleksji, że się coś zmieni, czy przepraszam, czy zadośćuczynienia. Coś w rodzaju "przykro mi , a przekaz podprogowy: więc cierpię, to masz mnie ratować, zapomnij o sobie, to ty masz siedzieć cicho i nie robić zamieszania, bo przecież wyraziłam/em swoje uczucia".

Dziwny trend, podejrzewam jakieś białoastralne próby wpływania na uczucia innych, żeby dawali się manipulować "no, bo jak przykro, to przecież jak mi nie ulegniesz, to ja jestem ofiarą  i masz mnie ratować lub coś oddawać swoim kosztem". Takie kupczenie tym słowem.
Ciekawe czy to stało się bardzo powszechne, czy dopiero wchodzi jako pewien wzorzec i zaburzenie w relacjach.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-14, 22:15:53
"Przykro mi" z ust niektórych osób można dosłownie czytać jako "wcale mi nie jest przykro". A czy coś za tym jeszcze idzie tego nie zauważyłem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-05-14, 22:23:15
Co bardziej szczere i świadome osoby w uczuciach właśnie to tak odbierają jako "wcale mi nie jest przykro".
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Dariusz w 2012-05-14, 22:57:03
Np: odbieram jako zaburzenie użycie zwrotu ,,no proszę!" z takim ładunkiem manipulacyjno-presjującym jak w zwrocie: ,,co Ty gadasz?!".
Podobnie zwracam uwagę na używanie słowa ,,strasznie" w znaczeniu słowa ,,bardzo".

Działa jakiś wzorzec przemodelowujący znacznie wyrazów. Tak jakby stare, utarte reguły nadawania znaczenia wyrazom były zmieniane w celu ,,uatrakcyjnienia".

Jakoś nie mogę się do powyższych przykładów ,,nowomowy" przyzwyczaić.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-15, 22:10:05
ogoliłem się na łyso i tak mi się to podoba!!!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-16, 12:29:03
Karma mnie ściągnęła - kupiłem sobie Diablo3 i właśnie instaluje. Kiedyś siedziałem 10-tki godzin przy diablo2. Jak będzie teraz? ;)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-05-16, 12:41:56
Sebastian
Teraz komp ci zamuli, i obejdziesz sie smakiem i zagrasz w dwojke ;P

Kiedys to byly gry .. gielda komputerowa, Amiga, Atari ST i inne, Atari 800, 65xe, 130, PC, zx spectrum, amstrad ;) Cieszylo to bardziej niz obecnie.

Mimo to, mam lepsza karte graficzna, i w cos se zagram pod koniec tygodnia ;P Moze starcraft 2, SC lubie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-16, 12:46:20
Sebastian,

obyś o Bożym świecie nie zapomniał ; )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-16, 12:50:09
Właśnie się instaluje i ta muzyczka... gitarka z mroczną nutą. Aż mnie ciary przechodzą, i szaleństwo jak po gumie center shock.

Mam wciąż jakieś sataniczne klimaty do odreagowania. Będę się temu ummm... przyglądał :)

MariuszEro no właśnie minimalne wymagania to procek 2,8ghz a ja mam 2,7ghz ale to jest i5 więc podobno sprawuje sie lepiej, zobaczymy.

MariuszEro ja połamałem dziesiątki myszek na Cannon Fodder ale te czasy odeszły i nikt z młodego pokolenia już w to nie zagra. Trzeba iść z duchem czasu. A serie diablo jestem pewien że jest ponadczasowe.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-05-16, 14:38:39
Sebastian
Wiem, wiem, ze nie wroca.  Ale jak komus pasuje, to dalej moze grac w  Cannon Fodder :D
Mam jeszcze amige, w obudowie tower z 1260/66 Apollo albo blizzard i 32 albo 16MB ;p 


Gralem ja i brat. Misje byly super.
Grywalnosc byla niesamowita.  DiabloI, i II kojarze.  Chyba sobie w to pogram. Wlasciwie to w grach czesto kusi muzyka, bo jak wylaczyc muzyke, to sie okaze ze nie jest to jakas juz taka rewelacja dla nas.

W starego starcrafta lubie grac, podswiadomosc glupieje od natloku informacji, bo to niezla strategia jest.
Zanim nie poczytalem o strategii, to nie bylem w stanie wygrac zadna rasa z kompem, a potem w miare latwo. Tylko, ze z jednym, albo 2.
Ha!  Sa magicy ktorzy graja z 9 kompami, i sa w stanie wygrywac ;P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-05-16, 17:02:01
Na afirmację że miłość harmonia radość zabawa sa dla mnie bezpieczne niewinne w porzadku korzystne atrakcyjne mozliwe trzezwe i przytomne, moja pś zafundowała mi po 3ch dniach taki hardcore, że nie wiedziałam co robię i co się ze mną dzieje. Trzy dni chodziłam nieprzytomna i aż miałam dreszcze.
Nie myślałam, że taka może być reakcja, bo zwykle byłam dość otwarta na miłość.

Pierwszy raz w tym wcieleniu zaczęłam czuć, że moje życie jest tak beznadziejne i bez sensu, że nie ma powodu by je dalej ciągnąć i najlepszym wyjściem jest umierać. Miałam poczucie totalnego ograniczenia, uwięzienia i braku możliwości na bycie szczęśliwą i spełnioną w materii. I wydawało się to takie prawdziwe, że tylko śmierć może mnie wyzwolić. A potem jeszcze poczucie beznadziei, że nawet już nie śmierć.
Na szczęście przeszło z grubsza.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-18, 15:24:25
Pierwszy raz w życiu jem mango. I jest mega fajne. Smakuje jak brzoskwinia o smaku imbiru ;D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-05-18, 20:47:49
martwię się, ze nie będę miała mikrokinezyterapii do wtorku przed  a bardzo mi zalezy. bardzo mi zalezy bo mam wazny temat ale niestety nie ma na razie wystarczajacej liczby chetnych w mym miescie by pan przyjechał. Kurcze, co za pech.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-05-18, 21:21:40
Ania, wspieram, by ułożyło się jak najlepiej - dla Ciebie. Niech Pan od mikrokinezyterapii też na tym skorzysta :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-05-19, 17:25:42
Udało się:), dziekuję!. Pan ściagnal jakąś przykrywkę na korze mózgowej, która mogła powodować te wlasnie moje problemy o których pisałam...Nie wiadomo czy to to, ale miejmy nadzieje ze tak i ze jeden zabieg pomorze...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-05-22, 17:52:18
Miałam dziś ciekawy sen. Od paru dni modle sie by na węzlach zostaly usuniete 2 ciężkie blokady plus znieczulenie. Jesli sen jest proroczy (interpretujac go wg mojego mądrego sennika;)),to zostanie, ale uswiadomil mi to też, ze bardzo się tego boję. Jednakze są gorsze powody do strachu. Ale przynajmniej już wiem, ze kiedys to ruszy i wtedy teoretycznie zacznę żyć. A pewnie w praktyce pokaże się mnóóóstwo innych kwestii do uzdrowienia przed którymi chciałam uciec zakładając sobie te blokady i znieczulając się. Bo niestety zrobiłam to sobie sama(oczywiście skrycie licząc ze kiedys samo zejdzie:D) w natłoku problemów emocjonalnych w srodowiku w którym zylam. Teraz żyję już w innym więc dziarsko zacznę je pokonywać w koncu je czując. No nic, oby tak się stało.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-22, 19:52:50
Gram od paru dni w diablo, jeżdże wieczorami na rolkach. Na skateparku spotykam ziomków i jest fajne braterstwo. Wszystko jest po staremu, jeszcze zanim było kiepsko Złapałem rozwojowego lenia. Nawet nie chce mi sie tu zaglądać.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-23, 10:49:11
Zastanawiam się jak to jest.

Gdy proszę kogoś o pomoc, czegoś potrzebuję - zazwyczaj ta osoba się wymiga, powie że nie ma czasu, albo mnie oleje. Nie wszyscy, jednak zdecydowana większość zachowuje się w taki sposób. Udają, że nie zauważają prośby, pytania.
Z mojej strony jest inaczej. Ktoś mnie bardzo bardzo o coś prosi, że mu zależy (np abym wypełniła ankiete bo coś tam, albo coś podesłała, załatwiła przy okazji). Ja wtedy myślę o tej osobie, że kurde...a jak rzeczywiscie to jej bardzo pomoze...wiem jak to jest kiedy nie mozna uzyskac w zaden sposob pomocy.
I pomagam, bo potem bym o tym myślala. Szukałam przyczyn dla których tak może być....czy się próbuję przypodobać, czy szukam akceptacji u tych osób...nie bardzo bo się z nimi nie spotykam, nie dążę do spotkań, kontaktu, szukania akceptacji na siłę. Sama nie mam czasu bo piszę pracę na szkolenie, a tu dzisiaj hop, koleżanka mnie błaga aby jej wypełnić ankiety bo nie zdąży z magisterką.

Chyba ciągle się boję odrzucenia, poza tym mam dość mocną potrzebe doskonalosci - tego co wokol mnie. Lubie gdy inni coś kończą. Nawet nie wiem jak mogłabym odmówić, bo prawie nigdy nie odmawiam. Nawet gdy coś zrobię to nie mam z tego satysfakcji a te relacje z ludzmi mi sie nie poglebiaja w zaden sposob.


Pomóc mogę owszem, ale sama nie oczekuję już tej pomocy bo mi jej odmawiano najczęściej. Komuś sie nie chcialo przyjechac, że niby sie telefon rozładowal, dziekanat podpalili, ksero zamkneli. No tak. Zawsze tak bylo z lekcjami w szkole, ze jak bylam chora i próbowałam sie dowiedziec co jest zadane....olaboga. To był cud jak mi się udało chwilę na kimś wymusić coś na gadu. Z kolei jak ktoś był chory i do mnie dzwonił, to mówiłam z dokładnością z jaką materiał przekazałby nauczyciel.

Jestem osoba raczej zamknieta, pochlonieta swoim swiatem. Jednak jak ktos cos ode mnie chce to zawsze wychodze z pomoca, dokladnie wytłumacze i udziele wsparcia. Nie wiem czy to wynika z mojego braku asertywnosci czy zboczenia utrwalonego na studiach.

Chyba wydaje mi się, że pomaganie, bycie w jakiś sposob potrzebna jest jedyna mozliwoscia kontaktu z ludzmi. Bo silenie się z nimi na głębsze relacje jest dla mnie nudne.


Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-23, 11:02:53
Miałem kiedyś podobnie, choć nie w aż tak dużym stopniu - u mnie to wynikało przede wszystkim z poczucia, że dopiero w takich sytuacjach jestem dla innych ludzi ważny, ciekawy, potrzebny - a bez tego, to nikt by nawet mojego istnienia nie zauważył.

Ja bym tu popracował pod kątem tego, że masz prawo odmawiać innym ludziom, przejawiać się i żyć w taki sposób, jaki TY masz na to ochotę, że możesz kompletnie nie przejmować się cudzymi sprawami i problemami - a jednocześnie z tym wszystkim jesteś niewinna i w porządku wobec tych ludzi, wciąż jesteś ciekawa, atrakcyjna, chciana przez innych i że możesz w takim układzie tworzyć fajne, korzystne relacje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-23, 11:09:09
"Miałem kiedyś podobnie, choć nie w aż tak dużym stopniu - u mnie to wynikało przede wszystkim z poczucia, że dopiero w takich sytuacjach jestem dla innych ludzi ważny, ciekawy, potrzebny - a bez tego, to nikt by nawet mojego istnienia nie zauważył."   No cóż, raczej i u mnie jest podobnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-05-23, 11:14:14
Szukałam przyczyn dla których tak może być....czy się próbuję przypodobać, czy szukam akceptacji u tych osób...nie bardzo bo się z nimi nie spotykam, nie dążę do spotkań, kontaktu, szukania akceptacji na siłę.

Nie zawsze chodzi tylko i wyłącznie o zyskanie aprobaty z zewnątrz. Zauważyłam, że bardzo często chodzi o aprobatę tej części naszej osobowości, która utożsamia się z rodzicem (czyli wewnętrznego rodzica). Wtedy ktos może mi być totalnie obojętny, albo nawet wręcz odpychający, ale dla zyskania akceptacji wewnętrznego rodzica poświęcam mu uwagę. Żeby nie zostać odrzuconą przez samą siebie, bo to najtrudniejsze do zniesienia.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-05-23, 17:39:20
Z drewienka zapachowego w kształcie wahadła zrobilam dzis eskperyment
Na dyndajacym sznureczku ów drewniany kształt poddawał sie idealnie sile mysli
na tak - wahało pionowo
na nie -poziomo
jak pytac by nie kierowac sugestia mysli własnych?

skupiac sie na sercu i myslec jakos bezstronnie o pytaniu ?

sacreble , ciekawe to jest
i czesto ogarniają ą mnie wilkie watpliwosci odnosnie  siły  mysli - dzis wzieły - zabawa w wahadło pokazała, ze jednak fale mózgowe potrafia sterowac ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: marcin w 2012-05-23, 19:36:34
a na czym wisiało ? na ręce ? czy na jakims przedmiocie ?
różnica jest ;-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-05-23, 20:11:07
drewienko na sznurku :P
i za ów sznurek je trzymałam wykonując test
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2012-05-25, 09:02:03
Kilka dni temu byłem w szoku.
Zwiedzając jaskinie z angielskim parku narodowym zdziwiłem się, że nie rozumiem, co mowi przewodnik. Pojąłem długość, wysokość i datę powstania obiektu. Ale to rozumiem nawet w językach południowych Indii :)
I... dotarły do mnie jakieś pojedyncze słówka.
Potem było gorzej, bo w kolejnej jaskini zrozumiałem tylko słowo "dom".
Pocieszające jednak było to, że nawet towarzyszące mi osoby, zamieszkujące w Anglii od lat, też niewiele zrozumiały :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-05-25, 20:12:48
U mnie w pracy za moim oknem, teraz pajączek robi pajęczynę.
Bardzo lubię oglądać pająki a trakcie pracy:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-05-25, 20:33:04
Inga - ja też :) i mrówki tez lubię śledzić :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-05-25, 20:51:40
Leszek,
Witamy w Anglii :D Większość znajomych, niezależnie od poziomu znajomości angielskiego, długo nie rozumiała tutejszych. A jak już się wydaje że wszystko jest ok, to nagle przylezie jakiś szkot czy walijczyk i znowu dupa ;)

Kiedyś kumpel mnie poprosił zebym za niego zadzwonił do irlandii. Wydawało mi się że znam angielski bardzo dobrze (w końcu mieszkałem kilka miesięcy, i nigdy nie miałem problemów z komunikacją, nawet nauczyłem się rozumieć tych dziwnych ludzi). Gość miał taki akcent że dosłownie zrozumiałem może 20% tego co do mnie mówił :| po "angielsku".

Z drugiej strony, jego potwierdzenie, i najbardziej zrozumiałe słowo, to było radosne "yoish" ;)

Edit:
Hydzia,
Mrówki są świetne pod przekażdym względem, potrafiłem się na nie gapić z godzinę. Ale 8 odnóży == uciekać gdzie pieprz rośnie (albo w szklankę go i na dwór ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-05-25, 22:30:05
Szkot szkotem, bądź tu mądry i zrozum hindusów albo afrykańczyków jak zaczną nawijać ;))

PS. Mrówki mają 6 odnóży (3 pary) :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-05-26, 08:52:01
PS No mrówek to raczej w szklance nie wynoszę ;) Pamiętaj, tamten monster którego zdjęliśmy non-lethal w co-opie był jeszcze MŁODY ._.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-05-26, 09:04:11
A propos różnych dialektów w Wielkiej Brytanii - to fakt, ja rdzennego Szkota z Glasgow, jak byłam na wyspie SKye, wzięłam za Niemca próbującego mówić po angielsku ;) Ale się uśmiał :D

I tez rozumiałam najwyżej 3/4, jak gadał normalnie. Jak się starał, to trochę ponad połowę ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-05-26, 10:15:17
Tfu, miało być, ze normalnie rozumiałam najwyżej 1/4 ;-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-05-26, 10:56:22
PS No mrówek to raczej w szklance nie wynoszę ;) Pamiętaj, tamten monster którego zdjęliśmy non-lethal w co-opie był jeszcze MŁODY ._.

Nie chcę wiedzieć, jak wyglądają stare ;)

No, mi zdarzyło się prawie zupełnie nie zrozumieć anglika przez tel, miał tak dziwny akcent i gadał tak szybko, że zorumiałam może 15%... (zazwyczaj to oscyluje pomiedzy 80-100% w zależności, jak wyraźnie mówią)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-05-27, 01:30:51
Czasem pojawia sie w mojej glowie takie dziwne wyobrazenie....od wielu lat; ale nie wglebiam sie w to, po prostu to wyobrazenie przwija sie jak jakies wspomnienie, to jest w zasadzie jedna scena i jedno uczucie. Jak klatka filmu czy cos w tym rodzaju. Otoz widze siebie, idaca pusta ulica, nie ma zadnych ludzi, wokol pelno zniszczen, ja jestem opadla z sil, ogromnie samotna i przerazona, i wiem ze to jest KONIEC i ze to jest rzeczywistosc. Mam swiadomosc ze teraz bede wegetowac, w cierpieniu, chlodzie i samotnosci - pamietajac jednoczesnie o wspanialych, obfitych w dobra - czasach. Mam swiadomosc, ze jestem chora i ze moj stan bedzie sie pogarszal. Mam swiadomosc, ze gdzies ktos ocalal i modle sie w duchu aby go spotkac, wyjac jednoczesnie z tesknoty za najblizszymi, ktorych nie ma juz wsrod zywych.
Moze za duzo filmow sie kiedys naogladalam ....mam nadzieje :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-29, 21:16:48
Męczy mnie ostatnio wizja wzięcia się za zdobywanie pracy(nie dorywczej, ale takiej na serio) i rozpoczynanie własnej kariery. Nastawiłem się dosyć mocno że dostanę robotę na uczelni - wszystko na to wskazywało, nasłuchałem się też o super pieniądzach za prawie nic nie robienie i w ogóle smaka mi narobionego nieziemskiego. Wakacje już praktycznie całe zajęte i zaplanowane. No i z jakiegoś powodu jednak nie wyszło - niby do końca tygodnia jest szansa, że się dostanę z listy rezerwowych, ale mam wrażenie że babka do której dzwoniłem chciała mnie po prostu zbyć.

Był to spory cios, bo się nieźle napaliłem na tą opcję, ale tak naprawdę nie bolała mnie stracona możliwość lekkiego zarobku, ale możliwość odwleczenia na kolejne 3 miesiące przejmowania się przyszłością i brania spraw w swoje ręce przez szukanie roboty w nieruchomościach. Wychodzi na to, że jednak konfrontacji z pewnymi lękami nie można odkładać w nieskończoność, bo prędzej czy później wpakują się buciorami w nasze życie.

No więc tak sobie ostatnio panikuje i stresuje się, wymyślając sobie miliony problemów, przeszkód i ograniczeń. Dzisiaj jednak coś się zaczęło ładnie ruszać. Najpierw zaczęły się nieśmiało przebijać zmiany w sposobie myślenia - zamiast przejmowania się tym czy się uda czy nie - potraktowanie tego wszystkiego jako wyzwania. W końcu mam cały rok do końca studiów, gdzie mogę sobie próbować różnych rzeczy i nie martwić się jeśli się coś nie uda. Później, gdy spojrzałem w lustro w koedukacyjnej toalecie Wydziału Nauk Społecznych UAMu, stwierdziłem że widzę dużo przystojniejszą osobę (było korzystne oświetlenie) niż ta, którą się czuje. To mnie poruszyło uświadamiając mi jak bardzo nie doceniam siebie, jak duży się rozdźwięk między tym jak się czuje, a tym jakie mam możliwości.

Idąc dalej w stronę mej uczelni (szedłem przez pół miasta) zaczęły się pojawiać pewne odczucia w wyniku których zacząłem głośno (ale tylko w myślach) krzyczeć że nie jestem żadną ofiarą, że nie jestem nic nie wartym śmieciem, który będzie żebrał o pracę i cokolwiek dobrego dla siebie, że nie jestem tchórzem, słabeuszem i mięczakiem. To nie były okrzyki frustracji, ale autentyczne odczucia. Poczułem się ze sobą bardzo dobrze, pojawiło się we mnie tak dużo pewności siebie, że jest to nie do opisania. Szedłem sobie uśmiechając się... nie... obdarzając swoim cennym uśmiechem mijanych ludzi, a cały świat był u mych stóp (w pozytywnym sensie). Nigdy się nie czułem tak bosko i kozacko.

Oczywiście zeszło to ze mnie w ciągu 15-20 minut i wróciłem do "normalności", choć mam wrażenie że drobne zmiany się ostały. Jak już dotarłem na uczelnie, załatwiałem formalności w bibliotece i witałem się ze znajomymi - było we mnie nieco więcej pewności siebie niż normalnie. Zauważyłem jednak też sporą niedogodność - jeżeli jestem w towarzystwie takich lepiej znanych znajomych, to gdy pojawiają się tematy, które mnie kompletnie nie interesują, to ja i tak udaje zainteresowanie, szczerząc się jak ten idiota przy rzeczach, które wcale mnie nie bawią, ale "powinny".

Tyle się ostatnio dzieje, że końcówkę sesji na uczelni (która swoją drogą idzie jak z płątka) traktuje tak jakby jej już nie było. Dzisiaj przyszedłem na egzamin, dostałem jakąś kartkę z poleceniami, którą wypełniłem z takim nastawieniem, jakbym wypełniał ankietę i wróciłem do domu. Nawet nie muszę czekać na wynik, bo wiem że jest napisana na tyle dobrze, aby spokojnie zdać.

Gdyby mi z pracą szło tak dobrze, jak ze sprawami edukacyjnymi :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-05-29, 21:53:39
Clint

Też przechodziłam przez coś podobnego:) Pocieszę Cie: pomimo, że wygląda to zwykle bardzo stresująco, ciężko i przerażająco, po przepracowaniu w pś, nagle okazuje się dość łatwe i problem znika:) Tak się zaczynają okoliczności kreować pozytywnie:)

Jeśli coś nie doszło do skutku, a ty się stresujesz, to wygląda na to, że jednak pś nie akceptuje.
Miałam jakiś czas temu, jak zaczynałam ruszać temat takie sytuacje, że mi się wydawało, że już super, idealna opcja, tyle pozytywów, a potem nagle coś takiego się działo, że nie po przypływie wiary i radości nagle mi to zabierano sprzed nosa.
U mnie wynikało to z poczucia winy, niezasługiwania, niskiej samooceny. Ale także pś się nie chciała zgodzić, że to możliwe by było tak fajnie, no bo jak to:)? Trochę może być takich obciążeń w pś i warto od tego zacząć.

Będzie dobrze:-)

Właśnie sobie coś uświadomiłam przy okazji. Przed chwilą skończyłam sobie robić auto sesję w temacie związku i tu był podobny problem, że mi sprzątnęło się sprzed nosa coś co już tak fajnie się zapowiadało, w co uwierzyłam, otworzyłam się, już doświadczałam a tu bach, game over. Zastanawiałam się dlaczego tak.
Pewnie chodzi o coś podobnego jak z tą pracą: samoocena, zasługiwanie i przekonanie że to dla mnie realne i możliwe:) Fajnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-29, 22:07:16
No, właśnie - po przepracowaniu w pś - ja się tego boję, że przepracowywanie będzie zbyt czasochłonne i się nie wyrobię przed końcem studiów, dlatego teraz się presjonuje żeby w te wakacje koniecznie sobie coś znaleźć i mieć na czym oprzeć swoje poczucie bezpieczeństwa, żeby mnie lęk przed przyszłością nie wykańczał psychicznie :P

Cytuj
Miałam jakiś czas temu, jak zaczynałam ruszać temat takie sytuacje, że mi się wydawało, że już super, idealna opcja, tyle pozytywów, a potem nagle coś takiego się działo, że nie po przypływie wiary i radości nagle mi to zabierano sprzed nosa.
No mi właśnie takie sytuacje się dzieją od czasu do czasu w związku z różnymi rzeczami. Strasznie to frustrujące kiedy człowiek się na coś napali, jest już niemal pewien że to ma, a tu nagle zonk.

Cytuj
U mnie wynikało to z poczucia winy, niezasługiwania, niskiej samooceny. Ale także pś się nie chciała zgodzić, że to możliwe by było tak fajnie, no bo jak to:)?
U mnie pewnie jest podobnie. Mogłem się świetnie bawić całe wakacje i dostać lekką ręką prawie 3 tysiące złotych. Za dużo dobrego. Przyszło mi też do głowy coś tak głupiego, że zapewne prawdziwego - jakiś taki pomysł, żeby kreować sobie takie sytuacje po to, aby ćwiczyć nieprzywiązywanie się. Eh, ci buddyści od siedmiu boleści i ośmiorakich ścieżek :D

W każdym razie dziękuje za ciepłe słowa otuchy :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-05-29, 22:27:02
Clint

Ja też się bałam. To takie pierwotne lęki o byt, przetrwanie, one są czasem przerażające. Bywało że mnie paraliżowały, wtedy odreagowanie się przeciągało trochę, bo miałam ochotę skulić się w kłębek i tak leżeć. To też lęk, że sobie nie poradzimy.
Utrudnieniem była chęć ucieczki pś w nieprzytomność przed tym, czy otumanianie się by odwrócić uwagę np komp. Paraliżowała mnie też świadomość ile rzeczy mnie blokuje jeszcze, ile mam wzorców, że to będzie tak długo trwało, a ja między czasie muszę żyć.

W efekcie zmiany następowały powoli, ale pomimo, że nadal temat u mnie jest w toku, to jednak żyje i mam co jeść;) Nic się złego nie stało:) A jakość życia poprawiała się stopniowo.

Na jeszcze jedną rzecz chciałam zwrócić uwagę, może się przyda, że np moja pś przez jakiś czas, gdy dostawałam większe ilości kasy miała przymus wszystko wydawać. Na przyjemności, czasem luksusy, ale czułam taki przymus, silną chęć, niby że mam bogactwo, mogę go doświadczać. Ale to taka zmyła, bo właśnie czułam pś brak i pragnienie i chciałam sobie to odbić.''
A głębiej chodzi o to, że pś chce się pozbywać bogactwa, by znów doświadczyć braku, lęku o byt. Bo to zna i "lubi".
Po afkach, że zasługuje na bogactwo i dobrobyt i to ok , naturalne, bezpieczne moja pś przestała to robić:) Momentem przełomowym było uczucie pełni na brzuchu i akceptacja dostatku, bogactwa i nadmiaru. Czułam jak moja czakra sie otwiera, jest ciepełko i akceptacja. W innym wypadku pś jakby wypycha to.
Przy tych afkach nagle mi zaczęło zaskakiwać, że Bóg nie wymaga ode mnie bym się zaharowała i nie chce mi zaszkodzić bym mogła dostać za to pieniądze;)
Nie ma tak, że jest deal: ja oddaje swoją przyjemność, energię, zdrowie,godność, a za to mam przeżyć, lub dostać coś fajnego materialnego.
Jak się już to załapie, to jest lżej. Zasługuje by żyć, a nawet dobrze żyć, nie muszę walczyć o przetrwanie:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-29, 22:38:56
Ja się już teraz czuje o tyle bezpieczniej, że nie boje się że zginę z głodu, wyląduje na ulicy czy coś w tym stylu (a kiedyś nawet tego się bałem). Ja się boję, że będę się męczył, wręcz żebrał o jakąś sensowniejszą pracę niż robienie na kasie w Tesco, a jak już wyżebram to będzie to jakaś nudna, nieciekawa robota, obfitująca w różne nieprzyjemności jak różnego rodzaju źródła stresu czy też konieczność wchodzenia w relacje z jakimiś głupimi ludźmi(to wszystko jest opcjonalne, a nie konieczne) - i w razie czego jak się tak źle trafi, nie będę mógł tego zmienić, bo żebranie o inną robotę będzie zbyt męczące, a trzeba cieszyć mordę z tego co się ma. Kasę będę dostawał kiepską, tak aby starczyło na wszystkie niezbędne rzeczy, ale już nie bardzo na jakieś dodatkowe przyjemności, żeby się dopieścić.

Oczywiście nie mam prawie żadnego doświadczenia, więc najpierw będę musiał żebrać o pracę za darmola w formie praktyk, a potem będę mógł dojść do etapu żebrania o moją głodową pensję.

Tak mi wywala :P

Ja się nie boje o przetrwanie. Ja się boję, że miną jeszcze całe lata jak będę musiał znosić moje gówniane, ascetyczne warunki życia - a jestem tym wszystkim już szczerze zmęczony. Tracę też motywację do pracy, bo mam wrażenie że moja ascetyczna pś tak wszystko wykreuje, żebym i tak żył w nędzy i biedzie. To po co się tak męczyć i narażać na tyle stresów, skoro tak czy siak będzie biednie?

Eh, tyle chorych wyobrażeń jeszcze do zmienienia...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-05-29, 22:44:36
jak mi wywala, aaaaaaaaaaargh!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2012-05-29, 22:57:12
Clint - jest naprawdę mnóstwo pracy, w której można bardzo przyzwoicie zarobić, nie trzeba szukać ze świecą, jeszcze pozytywnie się zdziwisz:) I po roku takiej pracy przestaniesz się zastanawiać nad tym, jak tu przestać żyć w ascetycznych warunkach, a zaczniesz nad tym, jak żyć w luksusie ')
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-05-29, 23:08:56
Clint

Kiedyś o tym pisałam, ale jeszcze napisze;) Zmienić przekonania co Bóg chce byś robił alby zarabiac pieniadze, byc bogatym, szczesliwym  w materii:)
To mocno obciąża temat.  Ja mialam tego troche i bylo to bardzo męczące.
Inna rzecz ważna to zrezygnować z wyścigu szczurow i odreagować glupoty wkrecane na temat kariery, konkurowania, udowadniania. Co to znaczy być wartosciowym pracownikiem, jak trzeba zasluzyc, cala ta konkurencja, bycie nie dosc dobrym, ze tego sie nie wie, tamtego, takie i siakie warunki trzeba spelnic by byc bogatym i zarabiac duzo kasy. Ja nie mowie zeby nie byc wogole kompetnym ale bez przesady.
W pewnym momencie dostrzega sie ze chodzi glownie o samoocene.

Poznałam młodego mezczyzne, ktory jest po geografi, ma zone, dziecko i grupe inwalidzka. Zna Corela tylko jako program, nie ma wyksztalcenia plastycznego, a zalozyl od razu wlasna firme( dostal dotacje) i produkuje w domu bardzo ograniczone artykuly. Tzn malo tego ma w ofercie, ale to co produkuje ludzie cenią, kupują, choć pomysł dobry to nie jest to nic trudnego ani wymyślnego. DO tej pory oglaszal sie na allegro glownie. I z tego co widze prosperuje dobrze i coraz lepiej, rozkreca firme, kreci go to, duzo ma entuzjazmu.

Znam też osoby, które są świetnymi grafikami, znają wiele programów, mają świetne pomysły, robią piekne, trudne, artystyczne rzeczy, nawet zdobywają nagrody w konkursach branżowych i albo siedzą w jakiejś innej, rutynowej pracy za marną kasę, a swój wielki talent traktują jako hobby, albo siedzą jako graficy na etacie za bardzo marną kasę( choć mają kwalifikacje i doświadczenie), bo boją się założyć własną firmę, czują się ciągle nie dość dobrzy.

Oczywiście uważam, że nie ma nic złego w pracy na etacie za najniższą krajową. Czasem i to się przydaje w procesie uzdrawiania.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-29, 23:24:02
No nic - pozostaje mi po prostu w to wszystko wejść i przekonać się jak wyjdzie w praktyce. Może będzie mniej strasznie, niż jak mnie teraz pś straszy :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-05-30, 08:46:08
Clint

Kiedyś o tym pisałam, ale jeszcze napisze;) Zmienić przekonania co Bóg chce byś robił alby zarabiac pieniadze, byc bogatym, szczesliwym  w materii:)
To mocno obciąża temat.  Ja mialam tego troche i bylo to bardzo męczące.
Inna rzecz ważna to zrezygnować z wyścigu szczurow i odreagować glupoty wkrecane na temat kariery, konkurowania, udowadniania. Co to znaczy być wartosciowym pracownikiem, jak trzeba zasluzyc, cala ta konkurencja, bycie nie dosc dobrym, ze tego sie nie wie, tamtego, takie i siakie warunki trzeba spelnic by byc bogatym i zarabiac duzo kasy. Ja nie mowie zeby nie byc wogole kompetnym ale bez przesady.
W pewnym momencie dostrzega sie ze chodzi glownie o samoocene.

Poznałam młodego mezczyzne, ktory jest po geografi, ma zone, dziecko i grupe inwalidzka. Zna Corela tylko jako program, nie ma wyksztalcenia plastycznego, a zalozyl od razu wlasna firme( dostal dotacje) i produkuje w domu bardzo ograniczone artykuly. Tzn malo tego ma w ofercie, ale to co produkuje ludzie cenią, kupują, choć pomysł dobry to nie jest to nic trudnego ani wymyślnego. DO tej pory oglaszal sie na allegro glownie. I z tego co widze prosperuje dobrze i coraz lepiej, rozkreca firme, kreci go to, duzo ma entuzjazmu.

Znam też osoby, które są świetnymi grafikami, znają wiele programów, mają świetne pomysły, robią piekne, trudne, artystyczne rzeczy, nawet zdobywają nagrody w konkursach branżowych i albo siedzą w jakiejś innej, rutynowej pracy za marną kasę, a swój wielki talent traktują jako hobby, albo siedzą jako graficy na etacie za bardzo marną kasę( choć mają kwalifikacje i doświadczenie), bo boją się założyć własną firmę, czują się ciągle nie dość dobrzy.

Oczywiście uważam, że nie ma nic złego w pracy na etacie za najniższą krajową. Czasem i to się przydaje w procesie uzdrawiania.

Laka dzięki za ten wpis :)
Bardzo mi teraz, coś takiego potrzebne :)

A możesz dać link do prac tego chłopaka?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-05-30, 09:25:02
Cytuj
bycie nie dosc dobrym, ze tego sie nie wie, tamtego, takie i siakie warunki trzeba spelnic by byc bogatym i zarabiac duzo kasy

To jest jeszcze spory mój problem :/
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-05-30, 14:08:50

Znam też osoby, które są świetnymi grafikami, znają wiele programów, mają świetne pomysły, robią piekne, trudne, artystyczne rzeczy, nawet zdobywają nagrody w konkursach branżowych i albo siedzą w jakiejś innej, rutynowej pracy za marną kasę, a swój wielki talent traktują jako hobby, albo siedzą jako graficy na etacie za bardzo marną kasę( choć mają kwalifikacje i doświadczenie), bo boją się założyć własną firmę, czują się ciągle nie dość dobrzy.

Myślę, że tu chodzi o samoocenę jeśli idzie o swoje talenty, jak i lęk przed spełnieniem. Przynajmniej u mnie :)
A co do własnej firmy -  wymaga nie tylko dobrego prosperity, ale także umiejętności zarządzania i organizowania czasu bez wskazówek z zewnątrz. Innymi słowy samodyscyplina, wewnętrzny entuzjazm i takie tam inne cliche rzeczy ;]
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-30, 19:24:26
Im bardziej siebie akceptuję i się sobie podobam, tym bardziej kobiety mnie ignorują i odchodzą ode mnie :/
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-05-30, 19:35:11
Black Rose

    A na co ci towarzystwo kobiet,które nie akceptują ciebie takiej,jaką jesteś w całej wspaniałości swego istnienia??? (I VICE VERSA)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-05-30, 19:38:25
BlackRose
Pojawią się nowe, które będą Cię akceptować i kochac tak jak Ty siebie! Nie bój żaby;-) Oczyszczaj i uzdrawiaj temat dalej.

Ja ostatnio przerabiałam akceptację mego ciała i cały czas jeszcze coś wyłazi. Ale fajnie jest. Nagle okazało, że ubrania, których nie zakładałam bo uważałam, że są za ciasne i sie w nie nie zmieszczę - pasują jak ulał;-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-30, 19:43:06
BR
To tylko przejściówka związana z jakimś aspektem akceptacji, który się ruszył kiedy podniosło się w górę to co się podniosło. Po za tym warto sobie odpuścić towarzystwo kobiet dla których byłaś ok, dopóki nie wychylałaś się ponad pewien poziom.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-30, 20:10:25
Haha i właśnie dostałem kolejną popierdółkową robotę na jakieś 2 godziny, gdzie zarobie pewnie z 2-3 dyszki. Wychodzi na to, że urzeczywistniłem prosperującą świadomość w wersji mikro, która byłaby idealna gdybym wciąż był w gimnazjum czy liceum :P

Chciałbym żeby przychodziła do mnie tak samo praca z poważnymi sumami. No, ale dla takiego ascety jak ja, to dobre chociaż to.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-05-30, 20:18:08
Clint

Mi się skojarzyły takie prace i kwoty z takimi co chodzą i dostają" ile Bóg da". Chodzi mnich i coś mu tam ludzie wrzucą, do kubeczka.

Grażyna

Bycie wystarczająco dobrym jest bardzo ważne, świadomość tego. Bez tego ciągle czegoś brakuje, zmieniają się szefowie, wymagania, ciągle jest coś. Człowiek też tak potem kreuje, że mu ciągle inni pokazują, że jeszcze nie jest dość dobry i czego to on nie umie, nie wie. Doszkala się i doszkala. Takie kółko zamknięte.
To tak jakby się musiało zasłużyć na zasługiwanie na bogactwo, godne, dostanie życie.

Mi pomogło w pewnym momencie dodanie do afki, że jestem wystarczająco utalentowana i zdolna- to coś dla artystów:-)
Teraz jeszcze chce zacząć niedługo aspekt, że zasługuję na zaufanie( że można mi zaufać, coś powierzyć i nie schrzanię;)).
Może później na priv podrzucę stronke:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-30, 20:21:28
Hehe, być może. Chociaż muszę przyznać, że w większości przypadków stosunek pieniędzy do włożonego wysiłku jest całkiem niezły. Niestety to są tylko drobne prace, a więc i drobne kwoty.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-05-30, 20:28:56
A może by tak ruszyć samodzielność, niezależność od rodziców.
Że bez nich dasz sobie radę, dasz radę na luzie, przyjemnie się utrzymywać.

Link z facebooka:)

Powalający:P
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=423996910968288&set=a.230641760303805.65176.202562176445097&type=1&theater
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-30, 21:05:48
Cytuj
A może by tak ruszyć samodzielność, niezależność od rodziców.
Nad tym tematem na pewno też będę musiał popracować.

Przez ostatnio rok robiłem wszystko z myślą o przygotowywaniu gruntu pod związek, ale ku mojemu pozytywnego zdziwieniu okazało się, że było to równie dobre przygotowanie pod pracę - relacje z rodzicami, otwartość na przyjemność, relacje z ludźmi - to wszystko mi znacznie podniosło samoocenę, poprawiło motywacje do życia i relacje z ludźmi. Teraz siedzę nad szlifowaniem podstaw samooceny, a potem zamierzam już tylko tykać tematy bezpośrednio tyczące się prosperity tak długo, aż nie będę mógł powiedzieć że mogę być niezależny finansowo. Coś czuje że to będzie motyw przewodni u mnie przez kolejny rok, aż do skończenia studiów i miejmy nadzieje - w miarę sprawnego wyfrunięcia z domowego gniazdka.

Mimo tych wszystkich lęków ekscytuje mnie ta wizja, że w końcu zaczną się w moim życiu zmiany na dużo większą skalę niż dotychczas.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-05-30, 22:25:50
Moja podswiadomosc zdaje sie załapała ostatnio, ze lepiej byc i nazywac sie nie biednym, a bogatym ;)) Swiadomie to ja wiedzialem dawno, jak sie lepiej nazwac, ale ona byla kilka lat za murzynami. Okazalo sie, ze teraz wybierac wole to, co ma dobra jakosc, co kosztuje, ale i sluzy wysmienicie. 
Moja kochana podswiadomosc ;))  <ps merda ogonkiem i sapie ;p>
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-05-30, 22:50:07
Clint

Ja się skupiłam przez 1,5 roku na materii i pracy wlasnie, samoocenie. Zrezygnowalam, jak mi się zdawało z przepracowywania zwiazku, choć mimo wszystko uzdrawialam i to, bo wychodziło.
Teraz widzę że to wszystko co przepracowałam wspiera i temat związku:-)

Ja Andzela zasluguje i otwieram sie na bogactwo dostatek dobrobyt niezależnosc finansową, takze od moich rodzicow, juz teraz i w calym moim zyciu. Bogactwo dostatek dobrobyt niezależnosc finansowa, takze od moich rodzicow sa dla mnie zawzse bezpieczne niewinne w porzadku korzystne wartosciowe atrakcyjne przyjemne mozliwe latwe i radosne:)

Bardzo mi pomogla ta afka, choć dluga, to okazala sie skuteczna i dużo pod jej wplywem sie uzdrowiło:)

Druga to: Ja... zasluguje i jestem zawsze wystarczajaco dobra pod kazdym wzgledem wartosciowa wazna fajna ladna atrakcyjna kompetentna utalentowana zdolna by pracowac i zarabiac bardzo duzo swoich wlasnych pieniedzy, samodzielnie sie utrzymywac, byc bardzo bogata, zyc w dostatku bogactwie i dobrobycie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-05-30, 23:18:55
Wiem, ze to co napisze, to będzie suchar;) - ale już jakiś czas temu doszłam do wniosku, iż zdrowa samoocena to klucz praktycznie do wszystkiego - w tym uzdrowienia oraz otwarcia się na sukcesy i szczęście w każdej dziedzinie życia.

i to się naprawdę sprawdza :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-30, 23:28:58
Laka
No to jest bardzo fajne, że przy pracy z jedynymi tematami zawsze w jakimś stopniu załapią się inne.

hydrozagadka
Jaki tam suchar - pewne oczywistości trzeba powtarzać, bo bez tego z czasem przestałyby być takie oczywiste :P

W każdym razie też ostatnio zacząłem doceniać kwestie samooceny, dlatego zamierzam ją w najbliższym czasie porządnie ruszyć do przodu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-31, 00:10:42
Ha, dobrze że ta kwestia samooceny została poruszona, bo to sprawiło że pojawiły się mojej głowie procesy myślowe, dzięki którym wpadłem na to, że zamiast trzymać się medytacji na samoocenę pod kątem związków, którą zacząłem ledwie kilka dni temu - mogę się wziąć za dużo lepszą dla mnie na teraz, medytacje na samoocenę pod kątem osiągania szczęścia i sukcesów. Już kiedyś nad nią trochę pracowałem i ona jest naprawdę świetna na tego typu sytuacje - zresztą sam jej autor (jeden z poznańskich regreserów) mówił mi, że ją nagrał kiedy był finansowo w niezłym dołku (na minusie wręcz) i przez pół roku intensywnej pracy z nią nie tylko z tego wyszedł, ale wręcz zaczęło się wszystko ładnie układać. I podobno jest też wiele innych osób, które było zadowolonych z jej efektów - w tym ja, po dwóch tylko miesiącach sporo mi się zmieniło w życiu na lepsze, ale czuje że mogę z niej wycisnąć dużo więcej.

Wrzuciłbym linka, ale niestety strona coś nie działa i w google jej też nie wyszukuje, więc to chyba coś więcej niż chwilowa awaria. Jeśli ktoś byłby zainteresowany to mogę ją jutro wrzucić na jakiś serwis typu sendspace, bo generalnie medytacja ta była ogólnodostępna za darmo.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-05-31, 06:34:07
Ja jestem zainteresowana : )
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-31, 11:13:51
Link do medytacji: http://www.sendspace.pl/file/ecf769ab819bcb620069f58
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-05-31, 16:36:53
Byłem na 4 dniowych warsztatach z kundalini jogą. Zdychałem na tych zajęciach z bólu, ale po zajęciach pojawiało się tyle przestrzeni w umyśle i ciele - koniec z leniwym medytowaniem pod kołderką, przynajmniej nie tak dużo. Do moim zainteresowań dołącza joga. Budzi się we mnie duch jogina.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-05-31, 17:00:20
Ja przez pierwszy rok medytowałem głównie na leżąco, bo miałem niewygodne krzesło. Potem poszedłem za przykładem znajomego i kupiłem sobie zafu z łuskami gryki w środku i od tego czasu medytacja to zupełnie inna jakość - człowiek nie przysypia, jest dużo większa koncentracja i ogólnie są lepsze doznania. Porządna, wygodna i stabilna pozycja siedząca daje naprawdę dużo.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-05-31, 17:06:22
CO innego wiedzieć, bo się usłyszało, a jeszcze co innego mieć tego głeboką świadomość, odkryć że tak naprawdę jest, doświadczyć:)

Mówię odnośnie suchara;)
Ja się wcześniej nasłuchałam, że samoocena to podstawa, ale dopiero nie tak dawno do mnie dotarło w temacie pracy, jak to realnie działa. Bo wcześniej moja pś wierzyła w coś innego, pomimo tej wiedzy. Wiedza niezintegrowana była:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-05-31, 18:01:55
Clint - dzięki za linka z medytacją! :) Zaraz ją sobie pobiorę i chętnie przesłucham.

Laka:) - ano. Ja zaś miałam przez długi czas tak, ze "kompensowałam" sobie samoocenę w jednych dziedzinach życia, zawyżoną lub opartą na niestabilnych postawach samooceną z innych dziedzin. Jak się to w końcu rypło na wszystkich frontach, to zajarzyłam, że nie o to chodzi, by "nadrabiać" czymś - tylko że chodzi o uzdrowienie kompleksowe poczucia własnej wartości, prawdziwe pokochanie, zaakceptowanie i docenienie siebie, swoich możliwości, umiejętności. By odbywało się to jak najbardziej na trzeźwo i przytomnie wobec samego siebie, a jednocześnie bez ulegania presjom, wyobrażeniom i opiniom innych o nas - jak i bez uzależniania się od tych opinii, wyobrażeń i presji.

Dopiero wtedy, wg mnie, samoocena może zacząć mieć zdrowe podstawy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-05-31, 21:06:33
Sebastian,
oo fajno - wakacje z kundalini jogą!
robiliście różne zestawy ćwiczeń, z ukierunkowaniem np. na jakąś czakrę?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2012-05-31, 21:12:45
Sebastian,

dołączam do pytania Karoli. "Koniec z leniwym medytowaniem pod kołderką" - hasło roku^^
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-06-01, 12:15:59
Tak, tzn tematyka wczasów była "Joga na nerki i wątrobe" i ćwiczenia były głównie na 2 i 3 czakrę. Mogę gorąco polecić. 6 godzin ćwiczeń dziennie + pod wieczór koncert gongów (i chrapania na wtór). Wycisk całodniowy, taki że podczas zajęć w przerwach na relaks czasem odpadałem i zasypiałem. Będzie tydzień z jogą w tatrach w sierpniu, niestety nie będę w stanie na niego pojechać a brdzo bym chciał.

Zrobiłem sobie kolejną głodówkę oczyszczającą i dzisiaj 2 dzień. Śniło mi się w nocy że wpieprzałem lody, ciastka, jakieś wymyślne słodycze, żelki itd. tak bez opamiętania że miałem zapchany żołądek. I byłem sobą taki rozczarowany że przerwałem głodówkę, ale nie mogłem się powstrzymać.

Po raz kolejny podczas głodówki po obudzeniu musiało do mnie dotrzeć że to był tylko sen (a był tak wyrazisty, te smaki jeszcze mocniejsze niż w rzeczywistości) i że nie przerwałem głodówy :))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-06-01, 15:32:25
Sebastian, daj proszę link do strony organizatorów wczasów z jogą w sierpniu :).
Nie mam jeszcze żadnych wakacyjnych planów na ten miesiąc i pomysł na tak aktywny wypoczynek mi się bardzo spodobał :))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-01, 17:56:54
Ja się boję, że miną jeszcze całe lata jak będę musiał znosić moje gówniane, ascetyczne warunki życia - a jestem tym wszystkim już szczerze zmęczony. Tracę też motywację do pracy, bo mam wrażenie że moja ascetyczna pś tak wszystko wykreuje, żebym i tak żył w nędzy i biedzie. To po co się tak męczyć i narażać na tyle stresów, skoro tak czy siak będzie biednie?
Eh, tyle chorych wyobrażeń jeszcze do zmienienia...

Napiszę, jak ja to widzę, może Ci się przyda :)
W pracy nad prosperującą świadomością nie chodzi o to, żeby być bogatym, czy żeby mieć dużo pieniędzy, ale o to, żeby bez żadnych ograniczeń móc zaspokajać wszystkie swoje potrzeby, realizować swoje plany, cele, marzenia, zaspokajać pragnienia, itp., czyli inaczej o to, żeby móc w pełni wyrażać (realizować) siebie. A tak się składa, że do tego potrzebne są pieniądze.
Z kolei żeby w ogóle chcieć siebie wyrażać, trzeba się w pełni akceptować.
Gdy nie akceptujemy pewnych części siebie, wtedy powstaje opór. Nie chcemy wyrażać siebie, bo się siebie boimy, wstydzimy, itp. Do podświadomości zostały zepchnięte te części nas, które zostały określone jako „złe”, „wstydliwe” itd. I boimy się, że to wyjdzie. Nic dziwnego, że nie chcemy się w pełni realizować (wyrażać). A więc się ograniczamy. A jak najlepiej się ograniczać? Brakiem pieniędzy na realizację siebie.
Co robić?
Przyjrzeć się ocenionym negatywnie częściom siebie (i związanym z nimi emocjom) i pozwolić im być takimi, jakie są (czyli zaakceptować je). Nie wypierać ich, nie oceniać, nie blokować, nie starać się zmienić na siłę. Gdy na to pozwolimy, wtedy zobaczymy je takimi, jakie są naprawdę (odpadną fałszywe przekonania na swój własny temat). One się nie zmienią, ale zmieni się nasza świadomość (bo nie trzeba będzie już jej blokować), a wtedy nic już nie będzie takie samo :)

A więc w Twoim przypadku – zaakceptuj tego przebrzydłego ;) ascetę w sobie. I przeżyj wszystkie emocje związane z tą sytuacją. Nie oceniaj tego, pozwól sobie być ascetą nawet do końca życia, a także w następnych wcieleniach ;) Gdy to zaakceptujesz, gdy niczego nie będziesz chciał zmienić, tylko pozwolisz temu być takie, jakie jest, wtedy to odejdzie, bo nie będziesz już tego zatrzymywał Twoim negatywnym przywiązaniem (awersją).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-01, 18:14:59
Dzięki, moja pś zareagowała oporem na ten post i już w pierwszej chwili chciała się bronić, zaprzeczać i wymyślać obejścia.

Zdecydowanie będę nad tą akceptacją pracować :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-01, 18:25:53
Tam, gdzie są największe emocje, tam jest ukryte coś ważnego dla Ciebie. Zaakceptuj te emocje, a odkryjesz, o co chodzi.

A jak jest opór, to warto zacząć od akceptacji oporu :) Czyli pozwolić sobie na opór i na to, by mieć w d... to, co do Ciebie ktokolwiek mówi. I nie robić nic, do niczego się nie zmuszać (tylko obserwować swoje emocje, pozwalać im wychodzić).
Jak tak się postępuje (nic na siłę, tylko pozwolenie, totalna akceptacja), to opór sam przechodzi. Wcześniej lub później ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-06-01, 19:39:18
Kinga Roszczyniała
http://www.gutral.pl/?p=1022

Polecam. Szkoda że sie nie wybiore w sierpniu. Towarzystwo było bardzo fajne, i jak najpierw śpiewanie mantr wydawało mi się dziwne, tak potem było tyle z tego integracji i radości...:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-06-01, 21:07:54
"Mogę gorąco polecić. 6 godzin ćwiczeń dziennie + pod wieczór koncert gongów (i chrapania na wtór). Wycisk całodniowy, taki że podczas zajęć w przerwach na relaks czasem odpadałem i zasypiałem.

6 godzin to mocno jak na kundalini jogę, nie wyobrażam sobie tego co się dzieje  ciele i energiach.
Hatha joga 3 godziny pod rząd mi wystarczy w zupełności, a co dopiero coś takiego.

Moja ulubiona z Kundalini Jogi to Zielona krija na serce i subah krija na szczęście.
Tę pierwszą udało mi się robić przez 40 dni z tego co pamiętam (a może 90 dni to było? hmm).
Takie powtórzenia codzienne dają efekty.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-06-01, 21:15:10
No pochwalilem się:)) 6 godzin dziennie wraz z odpoczynkiem między ćwiczeniami, relaksem i medytacją. Samych ćwiczeń ze 3-4 godziny jest.

Jeśli chodzi o Jogę to jestem kompletnie zielony, to było moje pierwsze doświadczenie z jogą. Teraz kupiłem sobie pierwszy ciekawszy podręcznik hatha jogi któy był w empiku na półce i poznaję asany od podstaw.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-06-01, 21:25:38
Sebastian
Super, że masz zapał:)

W pewnym momencie warto poćwiczyć z dobrym nauczycielem hatha jogi, który widzi więcej i poprawia. Lubię jak jestem poprawiana, gdy zrobię jakiś błąd, ciało zapamiętuje wtedy jak powinno być.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-01, 21:32:04
Felicite
Dzięki Tobie zmobilizowałem się do małego ćwiczenia - koncentracji na totalnej akceptacji całego siebie. Trochę mnie trzepło, wylazło kilka silniejszych emocji i musiałem sobie nieco poodliczać. Za dużo chyba nie poschodziło, ale potem jak sobie usiadłem do medytacji i pokontemplowałem akceptacje na serduchu to zdarzyło się coś bardzo niespodziewanego. Zacząłem niemal płakać ze szczęścia że ta miłość o którą tyle walczyłem i tak bardzo starałem się, żeby ją dostać - po prostu jest we mnie. We mnie istnieje bezwarunkowa i bezwysiłkowa miłość skierowana bezpośrednio w moją stronę. To nie jest jakaś ogólna miłość płynąca na cały wszechświat z której jakieś skrawki spływają na mnie, gdy się na to otworzę. Istnieje taka część miłości która jest specjalnie dla mnie, z myślą o mnie. Ta część miłości to JA.

Fajne było też to, że jak poszedłem po medytacji do łazienki i zobaczyłem się w lustrze to się autentycznie ucieszyłem na swój widok. :)

Zdecydowanie będę musiał sobie częściej robić podobne ćwiczenie :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-06-02, 09:03:49
Dzięki Sebastian :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-06-02, 11:21:06
Sylvia tak, właśnie dlatego po tych warsztatach jestem w stanie się za to zabrać bo zapamiętałem kilka asan i wiem jak je poprawnie wykonywać. Zaczynanie od zera z książką to kiepski pomysł. Do tego zapisuję się na jogę od przyszłego tygodnia :) Okazuje sie że jest w siłce do której chodzę wliczona w abonament który i tak płacę co miesiąc więc nic tylko chodzić.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-06-09, 19:20:44
chciałam wyznac, ze po ostatnich wezłach, podczas ktorych usuwalismy częśc blokady czucia na 3 oku czuje się jak nalesnik.
nie zostala usunieta do konca-Leszek powiedzial, ze moglby jeszcze nad nia siedziec pare godzin, bo jest skundlona i wlasciwie to nie jest jedna blokada, więc lepiej jesli popisze przez miesiac afirmacje o odczuwaniu, którą mi podał i ze nastepnym razem powinna zejść szybciej...
piszę więc, ale  jestem naleśnikiem i odczuwam wielką nudę. moze w ten sposob moja podswiadomosc się broni.  to nawet nie jest depresja tylko znudzenie i niechec do robienia czegokolwiek.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-06-09, 19:27:32
Ale gdyby zeszla w koncu bylby to duży przełom. Tak mi się zdaje i bardzo bym chciała bo nudno mi tak nic nie czując i z tego wszystkiego więcej jem.
smieszne jest to, ze gdy zakladalam sobie te wszystkie blokady-nie chce mi sie tu tlumaczyc czemu, ale powody byly, myslalam sobie jednoczesnie ze kiedys ktos mi je na pewno zdejmie. No i włala:).
Okazuje się, ze pomysl zakładania blokad mam nawet nie z tego wcielenia,  bo juz kiedys to wyprobowalam będąc chora na gruźlicę.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-06-09, 23:03:15
Ania82 - nuda tego typu, co piszesz (z niechęcią do robienia czegokolwiek) to rodzaj paraliżu i często występuje, kiedy czujemy opór, boimy się zmian albo przeraża nas pś same działanie (np.: ze sie zmęczymy, albo przekonanie, ze nic to nie da). Wygląda na typowy autosabotaż.

Wg mnie najlepszą metodą - co nie oznacza, ze najłatwiejszą - na taką nudę jest przymuszenie się do działania, do zrobienia czegoś, co zazwyczaj np.: sprawiało nam radość, satysfakcję lub zaaplikowanie sobie jak najprzyjemniej kojarzonych ćwiczeń fizycznych. Luksusowo jest, jak można skorzystac z pomocy drugiej zaufanej osoby, która nie zwracając uwagi na protesty i jęczenie;), wciągnie "znudzonego" delikwenta w jakieś aktywne działanie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-06-09, 23:07:45
Choć z drugiej strony, to "przymuszenie" warto zrobić z wyczuciem - czyli jeśli w trakcie dana czynność nie zacznie realnie sparwiać przyjemności - to sobie odpuścić.

Wtedy chyba najlepiej po prostu zaakceptować, ze na razie "mi się nie chce" i ze jak przyjdzie czas - to się zachce. A czas może przyjść wtedy, kiedy już na maksa zmeczymy się tą nudą, nic nie chceniem i nic nie robieniem :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-06-10, 12:02:16
Byłem wczoraj na rolkach na takiej trochę opustoszałej rampie, oprócz dwójki 10-12 letnich dzieci nikogo tam nie było. I tak se jeździłem rozgrzewkowo i chłopak powiedział do dziewczyny "Jaaaa, patrz jak ten pan jeździ!". Takie coś zawsze wywołuje uśmieszek na twarzy. Potem zacząłem robić jakieś proste triki i chłopak do mnie podbił "Proszę pana, pan jest najlepszy na świecie!". Ja jak zwykle zacząłem mówić że jeszcze nie widział jak wygląda najlepsza jazda na świecie i wzbraniać sie jak mogę, a ten dalej zachwycony "Ale i tak jak pan jeździ, jaaaaaaa, pan musi być w takim razie najlepszy w Polsce!", rozbroił mnie totalnie i już zacząłem błyszczeć od stóp do głów, potem tata go zawołał żeby szedł do domu i na odchodne mi powiedział żebym trenował dalej bo jestem zajebisty (streszczając moimi słowami). Taka szczerość mnie bardzo cieszy, mimo że to tylko dzieciak.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-06-10, 17:21:48
postanowiłem podoświadczać jedności z Opiekunem Duchowym tak jak potrafię ;p zbaczymy co z tego będzie :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-06-10, 18:49:18
ania.82

Jakbyś mogła podać tą afkę na odczuwanie. Być może tu jest trop u mnie z tą nudą, jeden z tropów.

Cytuj
lepiej jesli popisze przez miesiac afirmacje o odczuwaniu, którą mi podał i ze nastepnym razem powinna zejść szybciej...
piszę więc, ale  jestem naleśnikiem i odczuwam wielką nudę. moze w ten sposob moja podswiadomosc się broni.  to nawet nie jest depresja tylko znudzenie i niechec do robienia czegokolwiek.

Właściwie tak mam ostatnio, wychodzi mi to przy pracy z samooceną.
No, nic mi sie nie chce robić i ta nuda. Atakowałem siebie i niszczyłem, prowokowałem by mnie zabili, bo nic mi się nie chciało robić tu na ziemi i nie chciało mi się tu żyć. A do tego jeszcze wszystko mnie tu nudziło.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-06-10, 19:02:54
Afirmacja, którą podał mi Leszek:

Odczuwanie jest dla mnie korzystne, bezpieczne i przyjemne na trzeźwo i przytomnie.
Wczesniej jak coś pisałam o odczuwaniu lub czytałam dekrety nie dodawałam słowa: "przyjemnie" które jest kluczowe u mnie bo znieczulałam się głównie dlatego, ze czulam same przykre i bolesne odczucia (masło maślane, ale wiadomo o co chodzi). No i jeszcze trzeba dodać na trzeźwo i przytomnie bo mam tendencję do bujania w obłokach i uciekania od nudnych tematów.
generalnie tak źle nie jest, da się to wytrzymać tą nudę, ale męczy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-06-10, 19:18:46
ania.82
Dzięki :)
teraz u mnie, choć wraca sprawa nudy, to już jest na innym poziomie. Na spokojnie, choć męcząco.
Kiedyś jak zaczynałem rozwój od medytacji dynamicznej Osho, to mi tak wywaliła nuda, że myślałem że zwariuję. Poszedłem do lasu i spacerowałem całe popołudnie,  myslałem, że nie ma dla mnie ratunku i sfksuje.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-06-11, 11:49:54
Jak oglądam Euro i czytam w gazetach o tym co sie dzieje w polskich i ukraińskch miastach, o interakcjach między kibicami i całej otoczce turnieju, to stwierdzam że kocham kulturę cywilizacyjną naszych czasów :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-06-11, 12:36:27
Jest mi smutno z powodu niemożności poznania niektórych idoli muzycznych będących za granicą.
To rozrywa od środka jesli czuję sie tworczosc czyjąć a nie mozna tego komus powiedziec i zwyczajnie spojrzec w oczy na zywo.
Tak, tak, bo ja to nie mam problemów zeby sie czyms takim przejmowac? ;)
ale sami powiedzcie, czy tak nie jest?>
czuje sie przez to bardzo ograniczoną istotą, ktora mało może
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-06-11, 14:18:16
Przechodzę mały "kryzys wiary"
Podważam pewne "dogmaty" mojego rozwoju, na nowo szukam odpowiedzi na pytania, na które wydawało mi się, że te odpowiedzi znam (czyli kim jestem, dokąd dążę, jaka jest moja droga, w co wierzyć a w co nie itp ;)).
Ciekawy okres, choć czasami straszny ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-06-11, 14:22:41
Kolejne przewartościowania ?
Trzymaj się Grażka :) na pewno wyciągniesz z tego dla siebie coś dobrego, konstruktywnego i podążysz dalej z nurtem najwłsciwszego :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-06-11, 15:57:31
Bziuuummm,
niektorzy mowia zeby nie poznawac swoich bohaterow, i cos w tym jest.

Przy okazji chcialem przeprosic za to co Ci zniszczylem na budowie w dzisiejszym snie, to bylo niechcacy i wystarczy tylko zamontowac nowe paski (;

A tak w ogole to wyznaje ze najchetniej bym sie zamknal w domu na jakis miesiac, tylko z jedzeniem, slodyczami i mediami. Tak zeby nie musiec widzec zadnych cholernych ludzi nawet w sklepie :/ Wlasnie sobie odpuszczam (dlugo!) ze gralem jak mi #%><@#$% zatancza i nie wiem czy bardziej jestem wsciekly na nich czy na siebie :[[[[
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-06-11, 16:21:33
Lynd
nie znałam tej myśli o bohaterach. może zawiera się w tym jakaś mądrość ale na chwilę obecną silniejsze są te pragnienia, które mam :) to tak jakby spotkać kawałek swojego zycia-tego dobrego i pozwolić mu odejść - a może to wywałka, a może inspiracja, fizyczna manifestacja wibracji, do których mnie gna, nie mam pojęcia

Lynd, chcesz powiedzieć, że byłeś w moim śnie?! :) Tak się składa, że z tej nocki nic a nic nie pamiętam poza tym, że po przebudzeniu wcale nie byłam wypoczęta...

Pewnie jesteś zły na jedno i na drugie ...ludzi...bo są jacy są a nie tacy jakimi by się ich chciało widzieć, kontrola? ;)
A na zdrowie z tymi fochami, żalami, słodyczami, filmami, dołami, wyznaję zasadę , że lepiej pozwolić czemuś się pokazać, wyczerpać niż dusić w sobie. W porę się ten kranik sam zakręci , wysuszy, znów coś olśni i potopu potrzeby robić nie będzie :)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-06-11, 17:01:52
Cholera jasna naklepalem sie z dwa okienka tekstu,"nie jestes zalogowany" i wsiaklo.
(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-11, 21:34:46
Właśnie dorabiałem jako babysitter, zajmując się przez 3 godziny dwoma chłopakami mającymi po 7 i 8 lat. Przyznaje że dosyć ciekawe doświadczenie. Nie nudziłem się, bo sporo czasu zeszło min a odrabianie z nimi lekcji i rozmawianie o różnych pierdołach. I muszę przyznać, że nawet fajnie się wśród nich czułem - widać, że to jeszcze dzieci i choć mają trochę więcej problemów niż przeciętni rówieśnicy - to jednak te umysły nie są jeszcze tak skażone jak u większości dorosłych. Momentami czułem bardzo przyjemne uczucia w okolicy serca od samego siedzenia z nimi.

Dostrzegłem ile radości i szczęścia mogą dać dzieci, dzięki czemu... upewniłem się jeszcze bardziej, że nie zamierzam mieć dzieci. Dlaczego? Bo widzę, że ta decyzja nie wynika z żadnej niechęci do dzieci czy czegoś w tym stylu. Jestem świadomy ile wspaniałych rzeczy może dać wychowywanie dziecka, ale jednocześnie nie odczuwam takiej potrzeby, nie interesuje mnie to już na tyle, abym miał poświęcić tak ogromne ilości czasu i energii na to.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-06-11, 21:42:21
Clint

A ja właśnie zaczęłam odkrywać, że bycie mamą jest fajne, przyjemne. I wcale nie musi przeszkadzać w tworzeniu związku szczęśliwego. A wywalało mi na to bardzo.
Bardziej chodzi o to by mieć dziecko które jest w harmonii z nami i ma się czystą karmę, czyste intencje wobec siebie wzajemnie. Wtedy jest naprawdę fajnie. Jest harmonia:) Może być  ona także z dzieckiem, tak samo jak partnerem, czy innymi ludzmi wokół nas:)

To dla mnie bardzo pozytywne odkrycie:)

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że może być i tak, że ktoś nie widzi w tym przyjemności. Bo tak jest karmicznie ukształtowany( czy jakby to nazwać inaczej). Nie wiem z czego wynika to, że jedni chcą tak, a inni tak. Ja określam to karmicznym ukształtowaniem, choć nie rozumiem do końca. Jakby drogą karmiczną, która zostala jako wypadkowa poprzednich wcieleń ukształtowana.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-11, 21:49:12
Dostrzegłem ile radości i szczęścia mogą dać dzieci, dzięki czemu... upewniłem się jeszcze bardziej, że nie zamierzam mieć dzieci. Dlaczego? Bo widzę, że ta decyzja nie wynika z żadnej niechęci do dzieci czy czegoś w tym stylu. Jestem świadomy ile wspaniałych rzeczy może dać wychowywanie dziecka, ale jednocześnie nie odczuwam takiej potrzeby, nie interesuje mnie to już na tyle, abym miał poświęcić tak ogromne ilości czasu i energii na to.

Doskonale to rozumiem :) Mnie też coś takiego utwierdza tylko w mojej decyzji o - jak to mówią policjanci ;) - "niemaniu" dzieci :))
Ja w ogóle coraz bardziej lubię dzieci. I ciągle tak samo nie chcę ich mieć :D

Laka,
A ja właśnie zaczęłam odkrywać, że bycie mamą jest fajne, przyjemne. I wcale nie musi przeszkadzać w tworzeniu związku szczęśliwego.

Gratuluję! Cóż za zmiana, naprawdę pozytywna :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-11, 21:51:52
I jeszcze bardzo miłym akcentem było to jak jeden z nich na przywitanie przybiegł i się do mnie przytulił (bo oni ogólnie są moimi mocno przyszywanymi kuzynami, z którymi co prawda nie miałem zbyt wielkiego kontaktu do tej pory, ale trochę mnie tam z widzenia już znali). Pierwszy raz coś takiego się z nimi zdarzyło, bo zawsze się ograniczali do samego powiedzenia "cześć", ale to może efekt mojej dzisiejszej sesji przebaczającej przed lustrem (oj nieźle mi zeszło i dużo miłości oraz akceptacji poszło) :P

Laka
Mi wszyscy wahali 100% karmy rodzica już na samym początku rozwoju, zanim jeszcze zdążyłem cokolwiek przepracować(a wcześniej też nie było żadnych akcji w temacie), więc prawdopodobnie już z się tym urodziłem. Ja to odczuwam tak, że widzę przyjemność jaką można mieć z bycia rodzicem, czuje że poradziłbym sobie w tej roli i ogólnie byłoby mi z tym dobrze. Jednocześnie jednak nie odczuwam potrzeby wchodzenia w to, ponieważ ciągnie mnie do robienia innych rzeczy i prowadzenia takiego trybu życia, na jaki rodzic sobie by nie mógł pozwolić np. częste podróże, pracowanie na terenie całego kraju, spędzanie wolnego czasu w inny sposób niż zajmowanie się dzieckiem, itd. Jest po prostu tyle innych rzeczy, którymi chciałbym się zajmować, że nie mógłbym wychować dziecka - mógłbym oczywiście jak większość rodziców spłodzić sobie potomka, a potem zajmować się rodzicielstwem na odwal się, ale przecież nie o to chodzi. Albo bym oto robił dobrze, poświęcając ogromne ilości czasu i energii albo w ogóle.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-06-11, 22:37:19
Clint

Rozumiem Cię:)

Ja gdy odkrywam siebie coraz bardziej odkrywam także, że lubię i chce podróżować, ale dziecko mi w tym nie przeszkadzałoby gdyby była harmonia moja z nim. Może zależy o jakie podróże chodzi i w jakim celu:) Chciałabym tak nawet z dzieckiem:-)
Ale faktycznie praca, gdzie trzeba podróżować po świecie to już nie dla rodzica, chyba, że taka, że można to pogodzić.
Różnie to bywa. Choć pewnie skoro się spełniłeś w zabawie w rodzica i już tego doświadczałeś w pozytywny sposób, to pewnie na to wcielenie nie masz potrzeby by to kontynuować i masz inne rzeczy do realizacji ważne dla Ciebie.
Choć ciekawa jestem, jak to jest: czy osoba która w ostatnim wcieleniu była rodzicem i ma karmę na 100%i dobrze się bawiła to czy może mieć ochotę w kolejnym. Bo w sumie jak jej było przyjemnie to dlaczego by nie?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-11, 23:01:56
Cytuj
Choć ciekawa jestem, jak to jest: czy osoba która w ostatnim wcieleniu była rodzicem i ma karmę na 100%i dobrze się bawiła to czy może mieć ochotę w kolejnym.
Myślę, że jak najbardziej może, ale jednak w pierwszej kolejności będzie ciągnąć tam gdzie jest niespełnienie i potrzeba samorealizacji. Jak się ma 100% danej dziedziny przerobione to wtedy staje się ona neutralna, czyli pojawia się podejście "mogę, ale nie muszę". I choć w takim przypadku jak mój rodzicielstwo samo w sobie by mnie nie męczyło, to męczyło by mnie to że poświęcam taki kawał życia, który mógłbym przeznaczyć na rzeczy do których mnie ciągnie. Oczywiście to nie byłaby żadna tragedia z perspektywy długoterminowej, bo mielibyśmy jedynie do czynienia z opóźnieniem realizacji pewnych rzeczy, ale wiadomo że odsuwanie w czasie spełnienia i samorealizacji nie jest przyjemnością i może frustrować.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-06-12, 15:32:22
Dawno nie miałem tak uwalniającej sesji regresingu. Od tygodnia codziennie ćwiczę jogę i kundalini mi się podniosło i zaczęło mi niemiłosiernie wybijać, dzisiaj krzyczałem po gościu który wepchnął mi się w kolejkę na stacji benzynowej i chodziłem ogólnie z bardzo wrogim nastawieniem. Po wzięciu kilku głębszych oddechów zacząłem bić pianę i krzyczeć pieprząc coś o zabijaniu, że musiałem krzyczeć to w poduszkę będąc zakrytym kołdrą bo sąsiedzi by sie przestraszyli, odreagowałem transy niszczenia, transy nienawiści i poprzypominało mi się że byłem w jakimś bractwie które wymierzało sprawiedliwość nieuczciwym, transując się wzajemnie na niszczenie nieprawych. Dużo mocy tam było i jakieś sztuki walki. Sesja trwała zaledwie pół godziny, zrobiłem sobie potem krótką medytację na temat pokoju i czuję się jak nowo narodzony... i głodny :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-12, 23:48:06
Minęło już kilka miesięcy od czasu, kiedy zszedł ze mnie dość konkretny ładunek emocji związanych z byciem ofiarą w mojej rodzinie. Tak jak już pisałem w tamtym czasie - poprawiły się znacznie moje relacje z rodzicami, zrobiło się miło, spokojnie, a ja wreszcie wchodzę z nimi w interakcje jak równy z równym. Obawiałem się, że może to być tylko tymczasowe i znów wrócą jakieś jazdy, ale nie - od tamtego czasu jest nie tylko spokój, ale moje relacje z rodzicami wciąż się poprawiają.

Najlepiej to wygląda w przypadku ojca, który był moim największym katem i do którego miałem najwięcej negatywnych emocji, a obecnie coraz więcej z nim rozmawiam i coraz bardziej go lubię. Wielkiej przyjaźni i głębokiej więzi z tego raczej nie będzie, ale odczuwam w stosunku do niego coraz więcej sympatii oraz ochoty do rozmowy z nim na różne tematy. To wynika głównie z tego, że jego nastawienie do mnie też się zmieniło - jest dużo milszy dla mnie, zamiast mówić "weź zrób" używa zwrotów "czy mógłbyś zrobić", itd. Generalnie pojawiło się nieco szacunku i patrzenia na moje potrzeby, czego kiedyś nie było w ogóle.

Teraz to się wydaje takie abstrakcyjne, że jeszcze nie tak dawno temu wręcz go nienawidziłem i chciałem jak najszybciej uciekać z domu. Zabawne jak to się wszystko ułożyło :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-06-12, 23:51:17
:))))))))))))))))))))))))))))))))))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-06-12, 23:53:54
tak :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-06-12, 23:58:25
:)))))))
To sa konkretne efekty pracy ze soba. 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-06-13, 00:07:59
Mnie cieszy wynik meczu :D ale można i tak
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-06-13, 13:26:28
Clint,

to nie Twoj tata sie zmienil tylko Ty :-) i teraz masz w sobie cos takiego co jest w stanie "wyciagnac" z niego pozytywy, zamiast negatywow.  To fantastyczne, gratuluje Ci!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-13, 14:01:14
Też mnie cieszy wynik meczu (mimo że go w całości nie oglądałam, bo nie lubię :p):))))) Choć na poczatku mistrzostw WCALE mnie to nie interesowało.
A wynik cieszy tym bardziej, że to był mecz z Ruskami!
No i w ogóle dlatego, że piłkarze to fajni chłopcy, którzy nie wstydzą się być sobą (a przynajmniej na takich mi wyglądają) :D

Clint, super! :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-06-13, 14:07:16
Ja żałuje, że nic nie obstawiłam, bo bym wygrała co nieco :D Typowałam remis.
A gdyby nie ten spalony, to było by 2:1 dla nas :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-06-13, 18:11:59
u mnie nie dało się zasnąć, mimo stoperów w uszach słyszałam emocje sąsiada i na bieżąco znałam wynik. Ucieszył mnie, mimo ze tez nie jestem fanką piłki nożnej i cała ta atmosfera udzieliła mi sie, aż załuję ze nie mam telewizora byogladac mecz sobotni "o wszystko". Postanowiłam więc udać siię do najbliższej strefy kibica pod halę sportową nieopodal mego bloku, mam nadzieje, ze mnie tam mnie zmiotą.
Wczoraj tak usiłujac zasnac doszlam do wniosku, ze wlasciwie chcialabym sobie znalezc jakiegos chlopaka. To tak na dzien dzisiejszy, bo moze za tydzien mi sie zmieni:D. Ale mam swoje wymagania i nie zamierzam z nich zrezygnowac, bo przeciez jakiegos tam mogłabym w miare szybko znalezć na jakimś portalu. Obawiam sie jednak, ze takiego który by do mnie rzeczywiscie pasował będzie trudno znaleźć (pomijam tu aspekt mojego stanu ducha na dzien dzisiejszy, mam tu na mysli mą "prawdziwą naturę" którą ufam, ze posiadam). Nie zamierzam tez robic jakichs specjalnych zabiegów przyciągania, bo podejrzewam ze w moim przypadku moga nie zdac egzaminu i zniechecę sie. Mogę się ewentualnie pomodlic o to od czasu do czasu, bo tak codziennie to też nie mam weny. No i doszlam do wniosku, ze przecież Bog jest wszechmogący, więc moze postawic go na mojej drodze i tak, nie bacząc na moje potencjalne wzorce odpychania go i inne nieprzyjemne wzorce, bo może wszystko. a ze ów wybranek będzie mądry i piękny to nie ucieknie tak od razu:)). Tak będę myslec, bo nic innego mi nie pozostało... nadzieja umiera ostatnia:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-06-13, 20:57:42
Oglądałem ten mecz Polska- Rosja, i rzeczywiscie były wielkie emocje. A po meczu poczułem się częsciowo pozbawiony energii. Ta silna adrenalina powoduje tylko zmęczenie. Chyba dałem się wciągnąć w ten zbiorowy show, który mnie osłabił. Ile tam emocji...
 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-06-13, 22:37:54
Mnie już nie kręcą takie emocje. Co ciekawe, pomimo, że mieszkam blisko centrum miasta, to z odgłosów charakterystycznych dla tego typu imprez słyszałam tylko wielką radość i piski, gdy strzelono gola. I tyle:) Nie interesowało mnie to całe wydarzenie wcale, a wcale i też przeszło obok mnie wręcz niezauważenie.

Te emocje właśnie wysysają z energii, ludzie się podłączają pod siebie, pod grupę, często nawalonych i zaślepionych osób, bo spora część kibiców tak właśnie się przejawia, nie mówię, że wszyscy. Pozostaje potem zmęczenie.
Często ludziom chodzi pś o to by poczuć jedność z innymi, a gdy nie potrafią inaczej, to jest duża chęć by właśnie robić to w niezbyt przytomny sposób przy tego typu okazjach.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: tomasz w 2012-06-13, 23:07:22
A propo meczu polska-rosja, wczoraj w czasie meczu poszedłem do akademika do znajomych skorzystać z neta (bo mój tymczasowo szwankował) i już po kilkunastu minutach siedzenia tam zrobiło mi się słabo... mimo, że nie brałem w procederze kibicowania czynnego udziału i zostawiono mnie w pokoju samemu więc mogłem sobie "spokojnie" pracować to i tak okrzyki i atmosfera w całym akademiku przyciągała uwagę mojej PŚ, w rezultacie nie posiedziałem tam długo... zaraz po powrocie do mieszkania usiadłem w spokoju i ciszy (względnej oczywiśćie jak na centrum miasta przystało) i delektowałem się tą chwilą dziękując Bogu, że stać mnie na wynajęcie 1-osbowego pokoju i że nie muszę już mieszkać w akademiku :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-14, 00:22:53
Mateusz, fajny awatar :)

Grażynka,
szkoda, że proroctwo z Twojego demota się nie spełniło ;))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-06-14, 16:16:05
Dzieki Felicite :)

Tamten awatar miał mi dostarczyć pomarańczowego koloru, którego mi brakowało :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-06-14, 19:55:59
dzis już tez oklapło mi zainteresowanie meczem i nie będę się pchać do żadnych stref kibica chyba. Ledwo wstałam dzis przez to wczorajsze podekscytowanie "po" które mi sie udzieliło. Ale wiadomo, ze fajnie jakby Polacy wygrali:).
Dzis dowiedzialam sie, ze przejmie w pracy czesc obowiazków kolegi i zmartwilam sie bardzo, ze bede musiala chyba porzucic swój ukochany mikser...:(. boje sie ze nie podołam. czekam na mikrokinezyterapie, moze zdejmie ze mnie część napięcia.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-06-14, 21:19:06
Mnie na szczęście mecze i kibocowanie nigdy nieinteresowało. Nawet jak mnie koledzy wyciągneli na mecz to ta atmosfera zbytnio mi się nieudzielała. Poprostu 0 zainteresowania piłką.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: tiani w 2012-06-14, 21:19:54
bry wieczór :)
Chciałam się czymś podzielić i podziękować Clintowi za jego otwarte mówienie o ojcu, bo zbiegło się to z moimi przepychankami w głowie nt mojego ojca. Bo w zasadzie rzeczy z dzieciństwa dotyczące mnie mam z głowy (przynajmniej już od kilku lat temat nie wypływał), ale miesiąc temu poruszone zostały moje żale, złość, pretensje, nienawiść w związku z tym co zrobił mamie (moja mama od 2 lat nie żyje) i po prostu jak czytałam Clinta to w głowie odzywało się co jest do załatwienia z moim ojcem a przed czym uciekam.
Dziś idąc biegać mówię do męża, że po powrocie będę potrzebowała sesji, bo już nie daję rady. I wiecie co? Nie dałam.
Gdy biegłam do głowy ciągle pchały się rzeczy do odreagowania. No to zaczęłam je odliczać. Po pewnym czasie przestałam liczyć, ale zaczęłam wrzeszczeć w swojej głowie to co chciałam wywrzeszczeć. Biegłam i płakałam. Musiałam sobie nos wytrzeć o rękaw, bo nie miałam chusteczki. Patrzyłam czasem na pulsometr aby kontrolować bicie serca, bo kiedyś te wszystkie rzeczy były powodem bardzo silnej nerwicy i zatrzymania akcji serca u mnie. Tętno utrzymywało się na stałym poziomie. Było dobrze. Biegłam i czułam jak to wszystko co we mnie siedziało wylewa się i zostaje strzepnięte z każdym krokiem. Tak jakbym się tego pozbywała i stawałam się coraz lżejsza i biegłam coraz płynniej. Miałam coraz więcej sił. Pod koniec jeszcze próbowałam jakieś negatywne rzeczy z siebie wykrzesać, ale nic już nie chciało się pojawić. Za to w słuchawkach zaczęła lecieć muzyka ze słowami hinduskiej modlitwy powierzenia się Bogu. Pomyślałam, że na dziś koniec biegu choć gdyby nie to, że ciało zaczynało mieć objawy przegrzania to biegłabym dalej, bo oddech, puls, mięśnie - wszystko było w normie.
I gdy uśmiechnięta biegłam sobie już w kierunku domu, nagle stało się coś trochę poza moją decyzją i uwagą.
Modlitwa. Czułam ją w sobie. To było tak zaskakujące, że aż cudowne. Tak jakby nie istniała PŚ, ani moje JA. Tam była mała Kasia (to ja ;)), która modliła się bardzo mocno o to, aby Bóg ją przytulił. To było takie przepełnione prostotą. Nie było żadnego kombinowania ego, żadnego, że "teraz powinnam skupić się na sercu", "a teraz powinnam powiedzieć takie i takie słowa" - była cisza. Głowa nie przeszkadzała w tym co się działo. Był tylko mój bieg i moja modlitwa. Czułam jak ta modlitwa staje się fizycznie. Wiecie co mam na myśli? Ta modlitwa nie płynęła, nie była, ja jej nie słyszałam, ja jej nie wypowiadałam, ona się stawała. "Widziałam" jak ona się dzieje. Czułam siebie totalną. Bez ubrań, ale nie nagą. Słyszałam jak modlitwa staje się TU. Nie było w niej nawet mojego JA. Ja było zajęte muzyką w słuchawkach. Obserwowałam jak Kasia "mówi": "Przytul mnie Boże. Proszę, przytul mnie"

Przebiegłam dziś dwa razy więcej niż moja zwyczajowa trasa. Mam nadzieję, że to uwolnienie było skuteczne i jeśli stanę twarzą w twarz z sytuacją to zachowam spokój.
Tak tylko chciałam wyznać, bo ktoś tu na forum o ile dobrze pamiętam też biega i modli się podczas biegu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-06-14, 22:42:30
Tiani
gratuluję! Każdy sposób jest dobry by oczyścić PS. Mnie się zdarzało ostatnio odliczać w tańcu (sama sobie dylalam w domu) i raz na rowerkach (chodzę na spinning). Jak PS jest gotowa to czasami wysiłek fizyczny pomaga wyrzucic to co już nie potrzebne.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-15, 00:32:38
Tiani-Kasiu, to wspaniałe, co przeżyłaś :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-06-15, 08:11:37
Nom, fajne przeżycie. Ja też biegam ostatnio i odkryłem że znacznie lepiej mi się modlić podczas męczącego biegu. DO tej pory jak celowo próbowałem się relaksować to niedawało rady i modlitwa była do bani. Teraz też nie jest super ale znacznie lepiej. Gdy jestem zmęczony i dalej się męcze to tak jakby pś popuszcza troche.
Polecam dla ludzi którzy mają nerwice lub duże trudności. Ale każdy jest inny, ja znalazłem sposób dla siebie.
Teraz każdego dnia biegam żeby móc się sprawniej pomodlić. Pożyteczne z przyjemnym :) bo lubię trenować.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-06-15, 12:28:52
Życie jest zaskakujące
Śmieciarz wożący  śmieci na wysypisko śmieciarką, wyglądający na chłopka roztropka, mówi mi dzisiaj że ta praca to dla niego tylko relaks, bo on ma własną firmę i zarabia miesięcznie 40 tys na czysto i podaje mi wizytówkę.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-06-15, 12:39:44
Może to ten sam człowiek, którego spotkał mój brat - identyczna historia :)
świetna opcja-też by mi to odpowiadało ;)
przy okazji realizacja w sprzątaniu brudów ziemi
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-15, 13:46:53
Tamten awatar miał mi dostarczyć pomarańczowego koloru, którego mi brakowało :)

Mateusz, a co miało Ci dać nasycenie się tym kolorem? I co Ci to dało (jeśli już da się to ocenić)?
Pytam, bo ja też niedawno dostrzegłam u siebie potrzebę dostarczenia sobie koloru pomarańczowego i też sobie go dostarczam :)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-06-15, 13:51:10
Pomarańczowy chyba zasila pierwszą czakrę?:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-15, 13:57:46
Indra, drugą, sakralną.
To ciekawe, bo dorastanie mojego wewnętrznego dziecka pokrywa się dokładnie z pracą nad czakrami.
Np. okres wczesnego dzieciństwa (od około 4 do 8 lat) odpowiada drugiej czakrze. Zaburzenia to np. poczucie winy. Ja sobie podczas pracy nad tym okresem przerobiłam to moje straszne poczucie winy. I w ogóle jakoś tak inne rzeczy mi się zgadzają :))
http://zenforest.wordpress.com/ja/czakram-podbrzusza/
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-06-15, 15:42:04
Felicite
Tak, zasila drugą czakrę, którą mam zaburzoną, nawet miałem trochę trudności żeby ten kolor wizualizować. No i ten kolor wzmacnia pozytywne wibracje w tej czakrze żeby uwalniała obciążenia.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-06-15, 21:55:49
Tiani,
fajne to co napisałaś! czasem oczyszczanie następuje w zupełnie niespodziewany dla nas sposób :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-15, 23:27:51
Dzięks, Mateo :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-20, 12:55:32
Mam ostatnio bardzo fajne, wspierające mój rozwój sny, które mi pokazują różne moje problemy czy nawet podpowiadają rozwiązania. No, ale to też zasługa ostatnich warsztatów i bardzo owocnej sesji w tematach z dzieciństwa.

Wczoraj mi się śniło, że żegnałem się (nie na zawsze :P) z pewną ciepłą i sympatyczną kobietą i na pożegnanie się przytuliliśmy. Miałem już się od niej oderwać, gdy nagle poczułem tak przenikliwy smutek, że tylko wtuliłem się w nią jeszcze bardziej i zacząłem płakać. Ona zaś powiedziała, że mogę tak płakać i tkwić wtulony w nią tak długo jak tylko zechce, co też trwało z ponad minutę, po czym się obudziłem. To było takie bardzo fajne, matczyne ciepło, które mi tak bardzo brakowało w dzieciństwie.

Jeśli chodzi o dzisiejszy sen to nie pamiętam już szczegółów - ktoś mi powiedział, że najwyższy czas, abym zaakceptował swoją samotność i siebie samotnego. Generalnie było to w klimacie tego, co ostatnio na forum pisze Felicite na temat pełnej akceptacji, za co też jej przy okazji dziękuje :) To jest dla mnie na teraz bardzo ważna wskazówka.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-06-20, 20:27:52
moja siostra nadal traktuje mnie jak swoją wycieraczkę, na którą może strząsnąć swoje żale, kłótnie z rodziną, facetem i problemy w pracy. najgorsze ze robi to z pewnym wdziękiem, na który to ktos inny moze nie byłby odporny. wiem, ze moge mówic jej jak grochem o sciane, tłumaczyc i pokazywac inne spojrzenei na problemy a ona i tak nie wezmie z tego nic dla siebie. nie mowie, ze jestem wyrocznia, wiem tez ze mieszkając tam gdzie moja rodzina jest blizej tej chorej atmosfery i trudno jej nie regować, jak reaguje, ja pewnie reagowałabym gorzej. Mam tez nieraz niejasne poczucie winy ze wlasnie dlatego powinnam ją ciągle wspierac, bo ma z nimi przejeb...Ale mam już tego po dziurki w nosie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-06-20, 22:07:06
przefajne rzeczy się dzieją

od jakiegoś czasu pracowałam nad uzdrowieniem tego, że się czułam wśród ludzi w pracy jak odludek, dziwoląg i generalnie ufoludek nie z tej bajki. W wyniku tych moich odczuć mój szef ciągle mi dogryzał, że ja taka dziwna itp. Do tego troche mnie dyskryminował w związku z tym, że mam inne niż on poglady religijne, że nie mam dzieci, nie mam mężą - czyli nie prowadzę życia jak na grzeczną kobietę przystało.

Na urlopie przerabialam ten temat i jeszcze w ostatnie dwa dni urlopu byłam na warsztatach Darkowcyh na temat struktur i życia w strukturach. Miałam bardzo fajną sesję i generalnie dużo mi się porozjaśniało w głowie.

Po powrocie z urlopu okazało się, że szef podchodzi do mnie życzliwie i sympatycznie;-) A dziś w ogóle miałam rozmowę roczną i nadal jestem w lekkim szoku. Nie dość, że fajnie nam się gadało - głównie na temat regresingu - bo to szefa zainteresowało, to jeszcze uwaga uwaga - zamiast dyskryminacji dostałam ......awans, którego się w ogóle nie spodziewałam;-)))))) Niesamowite jak bardzo nasza PS wpływa na to co nas spotyka - jak temat bycia inną wyczyściłam to proszę - od razu zostałam doceniona na całej linii - bosko!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-20, 22:17:14
Tulia
Super! :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-20, 23:06:07
Clint :))

Tulia - gratulacje! :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-06-20, 23:21:35
Tulia

Wow świetnie:)
Też się biorę za ten temat właśnie i dla mnie to piękna inspiracja już na początek:)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2012-06-20, 23:42:52
Tulia
Fajna sprawa to co u ciebie się zadziało:)
Zawsze mnie cieszy, gdy ktoś wychodzi z kolejnych struktur czy to emocjonalnych, czy mentalnych, czy jeszcze innych.
Więcej przestrzeni naturalny, własny potencjał przejawiany poza strukturami.

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-06-21, 08:30:59
Dziękuję Kochani!
Cieszę się, że się moge dzielić radością i cieszyć się w wiekszym gronie;-))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-06-22, 16:58:02
pierwszy raz w zyciu dzisiaj byłam w parku linowym i przeszłam się po torze dla srednio zaawansowanych. Co prawda musiał interweniowac instruktor i wlezc pokazac mi jak przejsc pewne trasy, a na jednej nie dalam rady i musiał mnie wciagnac, bo nie mogłam trafic noga w trójkąt, ale przelazłam i jestem z siebie dumna, nawet mimo, ze w dole w pracy krzyczeli zartem, ze przyjada jutro mnie odebrać:D. poszlam jako jedna z 4 osob na 12, jedyna dziewczyna (w sumie wyboru nie było, bo była pani lat 50 i druga lat 37 troszke grubsza). co prawda tylko 4 metry wyskosci, ale chyba nie mam lęku  więc licze ze nadarzy sie kolejna okazja zebym mogła spróbować tego najwyzszego zjazdu 10 metrów, bo całej trasy bym się bała ruszyc, pewnie bym szła z 2 godziny.
 ten zjazd dzisiaj z jednego drzewa do drugiego był super:))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-06-22, 20:00:09
Brawo Aniu :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-06-24, 12:17:45
Zrozumiałam dziś, że nie wszystko da się odreagować. Spuźnialska jestem. ; p
Nie da sie odreagować czegoś co nazwę "swoją naturą". Nie ma czegoś dobrego lub złego, po prostu coś nam pasuje lub nie i trzeba sie trzymać z tymi któzy maja podobną naturę. I nie oczekiwać, że może coś się zmienić, szczególnie w związkach;)
Tytuł: Odp: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-06-24, 16:34:13
  Zastanawiam się tak nieraz-PO CO człowiek tak bardzo od siebie ucieka bawiąc się w rozliczne przebieranki,na siłę dopasowując role i maski,które tak mu okrutnie ciążą,zamiast po prostu być sobą-na luzie i w pełnym komforcie życia w realnej Miłości,TU I TERAZ...

  Dobrze,że teraz,stopniowo sobie to uświadamiając ,parskam śmiechem,rechoczę rubasznie ile wlezie,bo to działa na mnie super oczyszczajaco i otrzeźwiająco...To sztuczne ego-nadęcie coraz mniej jest mi potrzebne i usprawiedliwione bytowo.I super,i bomba-sama jestem ciekawa,jaka jestem ta prawdziwa,czysta i niewinna...Aż się nie mogę doczekać :-)))...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jolanta 16 w 2012-06-24, 21:16:32
No tak po co sie czlowiek przebiera?
Kiedy sie rodzisz dopasowujesz sie do otoczenia i innych ....wszelkie proby bycia soba nie sa zawsze mile widziane.
Dostajesz po lapach i uczysz sie zyc " zachowawczo" i nie wiesz jaki jestes po prostu. Nie masz pojecia jak naprawde dziala twoj umysl i jak postepowac z nim. Wszystko musisz jakby odkryc choc domyslasz sie duzo.
Smutne jest to, ze wielu zyje w uspieniu i nie chce sobie dac pomoc. Wiele uduchowionych osob stara sie tylko robic kase na szukajacych pomocy itd.
Chcialabym jutro sie obudzic i miec umysl czysty jak lza...ale im dalej ide dociera do mnie, ze jeszcze mam coraz wiecej do przerobienia.
Ale brniemy  dalej i cieszymy sie z malach kroczkow i malych sukcesow. Ja tez nie moge sie doczekac ...ale ciagle zyje tu i ciesze sie ta chwila.....trwaj chwilo - jestes piekna  ;) 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-06-24, 23:39:28
Fajne rzeczy tu piszecie :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-06-25, 17:14:19
jestem niepocieszona, ze moja blokada czucia zdaje sie nie mieć konca i założę się, ze wyjdzie jeszcze wiele rzeczy w drodze, które przeszkodza w jej w miarę szybkim i całkowitym wypaleniu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-06-25, 18:30:00
Aniu,

ale jestes na tej drodze, to najwazniejsze! Moze Ci sie tylko wydawac, ze to nie ma konca, moze to jest wlasnie kres tej drogi, tylko Ty jeszcze tego nie widzisz! Nie poddawaj sie! Wszyscy ci ktorzy w czymkolwiek zwyciezyli, NIGDY sie nie poddali!
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-06-25, 21:01:55
ania.82
Pociesz się tym, że robisz dla siebie naprawdę dużo. Bądź cierpliwa.
Ja mam problemy, które jak cebulkę obieram. 
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-06-26, 10:58:12
Zauważyłam, że jak slucham swojej intuicji i podążam za glosem serca to wszystko dookoła się pięknie układa. Zupełnie jakby wszechświat mi wszytko ułatwiał i nagradzał na każdym kroku;-) Coś pieknego.......
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Jolanta 16 w 2012-06-26, 15:39:21
Hej Tulia mam tak samo!!! ;)

Ania nie martw sie bedzie dobrze...tylko zaufaj ...wiesz komu ;)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-06-26, 16:38:17
dziękuję za miłe słowa:), to wazne dla mnie.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-26, 18:08:09
Na pewno slyszeliscie o tym chlopczyku  z Bedzina,ktorego znaleziono 2lata temu w stawie kolo Cieszyna.
Zastanawiam sie jak to jest mozliwe,ze matka prawdopodonie zabila swoje dziecko a pozniej tak potraktowala cialo chlopca.
Skad ta znieczulica i mozliwe jest to,zeby byli az tak silnymi wrogami karmicznymi?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-06-26, 18:50:06
Myślę, ze takie traktowanie przebiega zwykle przy duzych problemach emocjonalnych rodzica, niedojrzałości do wychowania, a także przy aktywnych traumach z okresu prenatalnego. Odrzucenie dziecka, to odrzucenie pewnej części siebie, przerzucenie nienawiści i innych emocji, na kogoś kto jest bezbronny i może się temu wszystkiemu poddać. Mnie ta sprawa również trochę zastanowiła. Takie zjawiska zachodzą zwykle przy dużym stłumieniu i nierozumieniu siebie w roli rodzica.

Gorsza dla mnie sprawa. Mama - nauczycielka opowiedziała mi o uczniu, który jest codziennie bity. Prawdopodobnie tylko dlatego, że żyje. Pasem z klamrą. Jak to opowiadała, to ujawniały mi się emocje - prawdopodobnie dlatego, że wiem co to złe traktowanie. Opowiedziała, jak ten uczeń boi się korzystać ze sprzętu szkolnego, rozmawiać z innymi - takie podejrzenia, że rodzice tołkują mu do głowy zakazy i tym samym boi się cokolwiek ruszyć. Powtarza tylko...- rodzice za to płacą, więc nie mogę tego zniszczyć. Ach, zgroza po prostu. Denerwuję się mocno, gdy słyszę o bezbronności dziecka, takiej rodzinie władzy, gdy nie da się nic zrobić. Pedagodzy oczywiście w szkole, nic z tym nie robili, wychowawczyni - wyuczona bezradność. Kilku uczniów, koledzy tego chłopca poszło do dyrektora, pedagogów - zgłosić sprawę. Było na tyle poważnie. Zastanawia mnie nie tyle znieczulica, co brak zaradności pedagogów, nauczycieli na takie sprawy. Moja mama się tym interesuje i próbuje coś zrobić, jednak ogólnie zgroza. To mi pokazuje mój nieuzdrowiony temat z rodziną, lęk przed dominacją i przemocą.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-06-26, 22:39:05
Tak tylko na marginesie powiem, że często w praktyce, nie w teorii, nauczyciele w obecnej szkole najmniej mogą. Nauczyciel może sobie mówić, apelować i nie ma reakcji. Ale jak już rodzic wpadnie do szkoły to już inna sprawa. Oczywiście uczniowie są najważniejsi i jak oni coś zgłaszają to MUSI być reakcja i podjęte działania.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-06-28, 21:14:41
Kurcze, jak ja kocham dźwięk migawki, odkrecanie słoikow, nakrecanie, ach ...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-29, 16:00:34
Ah, wystarczy sobie zrobić wycieczkę rowerową po okolicznych polach, lasach i wsiach żeby przypomnieć sobie jakim pięknym krajem jest Polska. Cieszę, że się nie żyje np. w takim USA, gdzie przestrzeń jest dostosowywana w pierwszej kolejności pod samochody i gdzie bez tego środka transportu człowiek praktycznie jest uziemiony.

Taki urok naszego kraju, że dzięki zacofaniu gospodarczemu mamy tyle ładnych, nieskażonych jakoś szczególnie cywilizacją terenów. :P
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-29, 16:46:52
Clint,

Masz racje Polska jest pieknym krajem,ale w Ameryce tez sa piekne miejsca nie dotknieta ogromnym rozwojem i ma sie wrazenie,ze czas sie w nich zatrzymal np Iowa,Alaska .Zreszta w Usa jest bardzo dobrze prowadzona polityka ochrony srodowiska,sa tam ogromne obszary parkow narodowych.Tez mialam podobne zdanie na temat Ameryki,myslalam ze krajobraz tego kraju to tylko mc donaldy,spaliny,grubasy na ulicy i to wszystko:)Dopiero jak pojechalam,zobaczylam to przekonalam sie ,ze nie warto wierzyc stereotypom dopoki sie czegos nie zobaczy na wlasne oczy:)
Chyba ,ze byles w stanach i Ci sie zupelnie nie podobalo to juz inna historia:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-06-29, 17:10:54
Nie no, Ameryka ma wiele pięknych miejsc, ale mi chodzi o okolice w których się żyje na co dzień, a nie rezerwaty, które można co najwyżej w wakacje zwiedzić.

Po prostu interesuje się trochę urbanistyką i tego typu tematami i widać jak wszystko jest straszliwie pod samochód robione. Jest wiele podmiejskich obszarów, gdzie są ogromne osiedla mieszkaniowe całkowicie pozbawione chodników, bo założenie jest takie, że i tak wszyscy będą się poruszać samochodami.

Nie chciałbym mieszkać w takim koszmarze jak ten: http://lv-staff.francisparker.org/globalissues/800px-Markham-suburbs.jpg
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-29, 17:21:35
Jasne,ze tak ale w usa tez sa piekne miejsca i to nie tylko w rezerwatach!Tam ludzie tez zyja na wsiach ,jezdza na konich po zakupy:)To to samo jakbym pokazala zaglebie belchatowskie tzw.czarna dziure w europie i mowila oprocz parkow narodowych w polsce mamy tylko takie krajobrazy:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-06-29, 17:35:35
Clint:

Londyn w wielu miejscach wygląda bardzo podobnie ;) Z tym wyjątkiem, że tam są szeregówki, czyli odpadają przesztrzenie między ścianami.

A co do polityki ochrony środowiska w juesej to kraj, w którym strzela się do zagrożonych gatunków (bo tak), otwiera się Alaskę do eksploatacji koncernom naftowym, itp. etc. Ochrona środowiska to dziś pusty slogan, którym rzuca się społeczeństwu, aby podtrzymać iluzję bycia państwem ucywilizowanym. Na szczęście istnieje cała masa organizacji pozarządowych, które robią wiele dobrego :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-29, 17:43:30
A myslicie,ze jezeli dojdzie w naszym kraju do wydobycia gazu lupkowego to krajobraz naszego kraju zostanie nie naruszony..hmm
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-29, 18:10:07
Starfire

A skad masz informacje ,ze w usa strzela sie do zagrozonych gatunkow,interesuje sie bardzo tematem i pierwsze slysze o czyms takim.Argumentacja typy cyt:bo tak ,mnie raczej nie przekonuje ,podaj jakis ciekawy link gdzie mozna ewentualnie o tym przeczytac lub cos innego skad czerpiesz swoja wiedze:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-06-29, 18:35:02
Semira:

Siedzę w głębokiej ekologii od dobrych kilkunastu lat. (jak nie więcej)
Kilka linków na szybko:

http://uratujarktyke.pl/
http://www.defenders.org/take-action
www.savewolves.org/

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-29, 18:39:47
Starfire

Wiesz to,ze siedzisz w glebokiej ekologii od lat jeszcze o niczym nie swiadczy:)
Przestudiuje ponizsze linki bardzo dokladnie i jezeli masz rzeczywiscie racje to spoko .
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-29, 19:29:16
Starfire

Po pierwsze dziekuje Bogu,ze znam j.angielski o czym Ty nie koniecznie musiales wiedziec wysylajac mi lnki w j.ang ale luz.
Po drugie strony internetowe,gdzie tak bardzo dba sie o prawa zwierzat i na ktorych juz na pierwszy rzut oka jest napisane wielkie DONATE ..czyli dla wszyskich kochanych forumowiczow ,ktorzy nie znaja tego jezyka to znaczy jak pewnie podswiadomie sie domyslacie....DOFINANSUJCIE NAS!!
Po trzecie chyba kazdy z nas wie jak funkcjonuje internet,tam gdzie chce sie wyludzic najwiecej kasy to idzie sie ..taaak oczywiscie na litosc i to nie ludzi..,bo to jest sporna kwestia i malo popularna  tylko oczywiscie na nasze bezbronne zwierzeta
Po czwarte juz teraz moglabym sobie utworzyc strone internetowa zamieszczajac z ogromna dokladnoscia wszyskie dane mojego konta na ktore pragnelabym ,aby KAZDY KOMU NIE JEST OBCY LOS TAK WYMIERAJACEGO GATUNKU JAKIM JEST GATUNEK WILKA ,niech Natychmiast przesle jakies pieniaze na to konto a wszystko bedzie OK.
Po piate to juz historia z mojego zycia;Bylam na szkoleniu u pana ,ktorego bardzo szanuje i to bylo szkolenie Silvy.
To,ze podpial swoje jakies misje pod ta naprawde swietna metode to juz jest inna bajka.Wiec wszyscy uczestnicy owego szkolenia gotowi przyjmowac wiedze,ktora jest naprawde wartosciowa co otrzymali na dzien dobry??
Pan Andrzej W. juz na wstepie poinformowal nas,ze my mozemu ocalic ziemie przed zaglada w 2012 roku poprze ...oczywiscie wplaty pieniazkow na okreslone konto co umozliwi mu prowadzenie badan w egipcie pod piramida cheopsa aby ...ocalil swiat a przynajmniej ludzi ,ktorzy zaplacili niemale pieniazki za kurs...hmmm

Mala prosba do Ciebie Starfire..o ile dobrze sie orientuje to jest to forum polskie i nie kazdy zn angielski wiec uszanuj to i nie serwuj tutaj wiekszosci tekstow w jez angielskim bo to jest raczej slabe.
Zycze wspanialego weekendu:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-06-29, 23:29:28
Mala prosba do Ciebie Starfire..o ile dobrze sie orientuje to jest to forum polskie i nie kazdy zn angielski wiec uszanuj to i nie serwuj tutaj wiekszosci tekstow w jez angielskim bo to jest raczej slabe.

Na szczęście dla tych, których Bóg nie obdarzył jakże rzadką znajomością angielskiego, żyjemy w przyszłości. I mogą oni czytać strony anglojęzyczne, traktujące o problemach krajów anglojęzycznych (jest tu pewna logika, być może mało widoczna na pierwszy rzut oka), korzystając z http://translate.google.com (http://translate.google.com). Co znaczy, jak się zapewne podświadomie domyślają, PRZETŁUMACZ.

Sądzę że ta informacja może okazać się nader przydatna ludziom, których Starfire (lub ktokolwiek inny z lingwistycznej elity znającej najpowszechniejszy język obcy na tej planecie) zamierza w przyszłości zmanipulować lub zastraszyć w ów, jakże słaby, sposób.

Mam nadzieję że mojemu postowi nie umniejszy fakt, że niestety sam nie byłem  w samych Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej.

Załączam życzenia aby umniejszyć złośliwość postu i pokazać że jestem rozwojowy, zakończone uśmieszkiem :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-29, 23:49:45
LYND
Sorry,ale Ttoj madry nick po prostu jest za dlugi dla mojej tepej glowy:)

Na pewno jest tak jak piszesz ibede robila wszystko aby dostosowac sie do jkze cennych rad.....hehhehehhe:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-06-30, 00:18:22
od jakiegos czasu tak chetnie wracam myslami do czasow kiedy bylam jeszcze dzieckiem, a wlasciwie do mojego dzieciecego uczucia beztroski, idealizmu, poczucia ze swiat stoi przede mna otworem, wracam myslami do mojej mamy jak sie smiala, jak podejmowalismy gosci, jak cudowne byly swieta, dostrzegam jaka harmonia panowala u mnie w domu... jak spokojne dziecinstwo mialam...jakie to wszystko bylo poukladane...dzieki mojej mamie ktora tak wiele dusila w sobie...i moze wlasnie dlatego juz jej nie ma... tak bardzo tesknie... tak mi zal ich obojga...ze cale zycie sie starali, zeby bylo jak najlepiej, i jednoczesnie walczyli kazdy ze swoimi emocjami, tak mi zal nie doczekali nagrody bycia rozpieszczanymi...przez mnie... tak mi szkoda ludzkiego losu ze taki banalny jest a kazdy chce byc najwazniejszy, najkochanszy...i jaki sens jest czepiac sie o to czy o tamto skoro tak naprawde jedyna rzecza ktora sie liczy jak bedziemy odchodzic z tego swiata, jest to, czy kochalismy, czy milosc byla w naszym zyciu... a nie to, ze ktos cos przechlal, zgubil, popelnil jakis blad, taka jest ludzka natura w koncu...trzeba spojrzec na zycie jak na CHWILE ktora mija nawet nie wiadomo kiedy...i te wszystkie bolaczki, troski materialne, jakies glupoty, to wszystko jest po prostu wtedy bez znaczenia.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-06-30, 00:53:35
Amelka
Wzruszające to co napisałaś. Ja czasami z nostalgią wspominam moich dziadków, czasem bywając w miejscach, w których oni bywali ze mną i z bratem. Po prostu w życiu jeśli miłość jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym...
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2012-06-30, 08:31:25
Semira:

Linki specjalnie były mainstreamowe, aby każdy mógł skorzystać z google translate. Nie zamieszczałam dokładnych statystyk, ani analiz naukowych, aby każdy zainteresowany mógł jasno i klarownie rozeznać sytuację. Jeśli byś się dokładnie zapoznała z danymi to nie wypisywałabyś takich, za przeproszeniem, głupot. Większość kampanii opiera się na wysyłaniu maili do osób odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji z uwzględnieniem logicznych, naukowych argumentów. Tyle w temacie.
http://action.defenders.org/site/PageServer?pagename=savewolves_takeaction
Wystarczyło kliknąć jeden link dalej.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-30, 09:22:40
Starfire. 

:):):):)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-06-30, 10:23:30
Jedną z niewielu rzeczy, które denerwują mnie w mojej firmie jest fakt częstych integracji z alkoholem, z których trudno się wykręcić. Pół biedy, gdy jeszcze jestem w miarę w swoim gronie ludzi z mojej platformy, których juz mniej więcej znam i z którymi mogę swobodniej pogadać, choc ostatnio i tak usłyszałam tekst: nie pijesz, nie jesz, ty czujesz w ogole ze zyjesz?
Jednak gdy jest integracja juz calego zakladu, wlacznie z ludzmi z ktorych znam z widzenia lub mialam jakas krotka sytuacje zawodowa malo znaczącą a ja siedze i jako jedyna nie pije czuje sie...dziwnie. moze juz nie tak niekomfortowo jak wczesniej, gdy wszyscy namawiali mnie do picia, bo teraz juz nikt nie namawia za bardzo, ale jednak. widze jak oni sie rozluzniaja pod wplywem, zastanawiam czy bez tego rzeczywiscie tak trudno byłoby nam się wszystkim "zintegrować". A może właśnie łatwiej i byłoby to bardziej szczere? Może oni właśnie boją się szczerych integracji i dlatego wszędzie zamawiają to piwsko i wino. Tym niemniej siedziałam jak odstawiona lala z podmalowanym okiem, mając nadzieję, że moja mina nie wyraża zbyt wiele(choc te refleksje przyszły do mnie własciwie teraz, wczoraj chcialo mi sie spac i czulam się znudzona) i zastanawialam się, czy oni czasem nie mysla, ze jestem dziwna lub wyniosła. Ale w sumie...wali mnie to, bo i tak sie z wszystkimi nie zaprzyjaznie, a jesli beda mnie oceniac po tym czy pije czy nie bedzie to swiadczyc tylko o nich:).
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-06-30, 12:07:30
złóż wniosek o założenie bezalkoholowej grupy integreacyjnej :-)

Albo afirmuj - uwalniam się od presji i manipulacji aby integrowac się z osobami używającymi alkoholu, narkotyków itp
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Greg w 2012-06-30, 16:29:22
Semira:
A kiedy byłaś na kursie Silvy?
Ja byłem w okolicach listopada 2011 i poszedłem nań nasłuchawszy się wiele o tychże „aluzjach” prowadzących. I powiem, że się mile rozczarowałem. Owszem, prezentacja o projekcie Cheops (bo o nim mowa) była, ale po zajęciach. I było wyraźnie powiedziane, że nie ma on nic wspólnego z Silvą i przedmiotem kursu i jest po prostu takim projektem, w który się Andrzej W (=prowadzący). zaangażował.
Żadnych manipulacji, wyłudzeń czy ukrytych aluzji do których mógłbym się przyczepić. Pełna kultura :)

Ania 82.:
A nie możesz po prostu „olać” tych imprez? Ja tak robię u siebie i jest jak najbardziej OK. Nikt mnie w robocie nie dyskryminuje ani nie „wyklucza” z tego powodu.
Może dlatego, że stosuję jasną komunikację: ja lubię tych ludzi ale nie lubię takiego spędzania czasu. Chętnie chodzę z nimi na obiady, kręgle, piłkarzyki – tam gdzie bawimy się na trzeźwo i przytomnie :)) I oni (o dziwo?) to rozumieją  :))

A że oni sami tak lubią... kurcze no, „każdy orze jak może”. Oni to lubią i przynosi im to zamierzony dla nich skutek.  A po co zmieniać coś co działa :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-30, 16:34:27
Greg

Ja bylam w lutym2009 roku i prezentacja tego projektu byla niestety pokazana w drugim dniu,zaluje ze nie po zakonczeniu calego kursu bo troche sie zrazilam do prowadzacego przez to.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Greg w 2012-06-30, 16:38:38
Semira

No to widocznie panowie od Cheopsa trochę się opamiętali.
Z tego co wiem kurs Silvy musi być prowadzony ściśle w.g. skryptu i standardu wyznaczonego przez "INSTITUTE FOR CREATIVE SOLUTIONS, LLC" pod groźba utraty licencji. W programie nie ma nic n.t. ratowania świata ani piramid :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-06-30, 16:51:29
Tak opamietali sie troszke,bo nawet u nas w grupie byla zadyma gdzie ludzie byli niezadowoleni no bo przyszli na kurs Silvy
a nie ratowac swiat:)
A jezeli chodzi o sama metode to uwazam,ze pan Andrzej bardzo dobrze prowadzil kurs.Ma taki mily,hipnnotyzujacy glos:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-06-30, 17:04:38
Ja sobie wyznam, że chcę podziękować Bogu za pomoc w moim procesie uzdrowienia :) Myślę, że praca z EFT będzie dla mnie owocna- dziekuję Ci, Boże za wszelkie wsparcie, pomoc, ochronę i prowadzenie, dziękuję za to, że uzdrawiam się zgodnie z moim Najwyższym Dobrem i wszystkich istot :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-06-30, 22:25:23
Bardzo jestem ostatnio pozytywnie zaskoczona moimi modlitwami:) Że takie szybkie i konkretne zmiany wprowadzają:-) Niesamowite aż.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-07-01, 13:31:53
Zapragnęłam szkolić się w masażu. Mam swoje typy. Czuję większy, lepszy kontakt z ciałem, rozumiem je lepiej - akceptuję bliskość. Fajna odmiana, jak na mnie:)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 17:02:25
A to jest moje odkrycie ostatnio:)

Gloryfikowanie uczucia miłości, może doprowadzić do wypierania i nieakceptowania gniewu i innych trudnych uczuć, co powoduje, że staramy się być lepsi niż naprawdę jesteśmy. Stając się "niewolnikiem uczucia miłości" sami się manipulujemy i stajemy się łatwym obiektem do manipulacji dla innych. Dlaczego ? Bo komunikujemy się ze światem właśnie między innymi poprzez uczucia, np. zdrowe uczucie gniewu pojawia się, gdy ktoś próbuje przekroczyć nasze granice, bądź narzucić nam coś swojego. Ważne jest uczciwe rozpoznanie tych uczuć, gdy ignorujemy prawdziwe uczucia, stajemy się coraz słabsi i coraz mniej mamy szacunku do siebie, coraz częściej realizujemy pragnienia innych zamiast swoich, co z czasem podkopuje naszą wiarę i szacunek do samych siebie, tracimy wtedy chęć i sens życia. Takim wskaźnikiem, że np. nie akceptujemy i boimy się własnej złości jest sytuacja, gdy boimy się i nie akceptujemy złości innych. Dopiero rozpoznanie i przygarnięcie z miłością naszych prawdziwych uczuć daje nam wolność wyboru, jaką decyzję dalej z nimi podejmiemy i jak postąpimy.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-07-01, 17:33:52
Karina, fajne odkrycie :) Ja też coś takiego zauważyłam. Kojarzy mi się to z białym astralem, czyli patrząc na to szerzej: z nie pozwalaniem sobie na bycie taką, jaką jestem w chwili obecnej. A przecież dopiero zauważenie tego (i przyznanie się do tego), co mam w sobie daje możliwość zmiany.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-07-01, 17:34:43
Karina
Ja bym tu sprecyzował, że szkodliwe może być gloryfikowanie własnych wyobrażeń o miłości. No bo opisane tutaj mechanizmy występują właśnie wtedy, gdy ktoś próbuje na siłę przejawiać to co, sam uznaje za miłość, a co niekoniecznie musi mieć wiele wspólnego z prawdziwą miłością. Prawdziwej miłości nie da się odczuć na siłę, nie da się jej odczuć tłamsząc swoje odczucia - to stoi ze sobą w sprzeczności.

Wielu ludzi za miłość uznaje to, co ja nazywam różowym odlotem czyli po prostu zbiór ładnie wyglądających przekonań i wyobrażeń o tym co się robi pod wpływem miłości, jak się ją czuje, itd. I tacy ludzie zamiast koncentrować się na swoich własnych, prawdziwych odczuciach - koncentrują się na realizacji tych wyobrażeń, które za miłość uznają. Zamiast wzbudzić w sobie miłość i przyjmować z otwartością jej skutki - oni się biorą za realizacje skutków. No i oczywiście, żeby móc się oszukiwać że mają tą miłość - muszą pilnować, aby te konkretne skutki były stale obecne w ich życiu.

W tych wszystkich wewnętrznych gierkach nie ma miejsca dla prawdziwej miłości, więc bym nie przestrzegał przed gloryfikowaniem miłości bo to popadanie w drugą skrajność. Ja bym ostrzegał wprost przed najzwyczajniejszym w świecie udawaniem, że się tą miłość przejawia i przed nazywaniem miłością rzeczy, które nią nie są.

Prawdziwa miłość jest potężną siłą, najpotężniejsza jaka istnieje. Jest także akceptacją, pozwoleniem na bycie prawdziwym sobą - nie można więc mówić o tym, że ktoś może się stać obiektem manipulacji pod jej wpływem.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-07-01, 17:44:54
Clint, dobrze, że doprecyzowałeś, mi też oczywiście chodziło o "wyobrażenia o miłości", a nie o miłość prawdziwą :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 18:12:44
"Prawdziwa miłość jest potężną siłą, najpotężniejsza jaka istnieje. Jest także akceptacją, pozwoleniem na bycie prawdziwym sobą - nie można więc mówić o tym, że ktoś może się stać obiektem manipulacji pod jej wpływem."

Clint
Piękne podsumowanie, ale mimo wszystko dopóki nie jestesmy doskonali możemy czuć sprzeczne w sobie uczicia z jednej strony w sercu miłość, a z drugiej złość na kogoś, ja tak mam. I co powiesz mi, ze nie czuję prawdziwej miłości, przeciez czuję to cieplutkie uczucie w sercu, chociaz jak to piszę to akurat mnie serducho rozbolało:))
Dopiero ten temat badam, bo wchodzę w nowe nieznane mi dotąd doświadczenia i się przyglądam. MYślę, ze to wszystko nie jest takie proste i takie czarne i białe jak myslisz. A nie sądzę, zebyś juz był na takim etapie, zeby nie doświadczac pomieszania w różnych kwestiach.

Clint, :))
nadal mi kurcze w Tobie przeszkadza tak jak kiedyś, jak wpadasz w ten mentorski, nieomylny ton, jak on mnie wkurza. :))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-07-01, 18:18:58
Starfire

Chcialabym Cie przeprosic bo pisalam do Ciebie jak do faceta,nie wiem dlaczego ale od poczatku myslalam ,ze jestes facetem.
Weszlam na Twoje konto i ciagle nie moge sie polapac bo sadzac bo Twoich danych to chyba kazdy mialby z tym probem..
Ale doceniam Twoja ksiazkowa wiedze i ja szanuje:)

Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 18:27:36
Fel,

to jest zdecydowanie biały astral, robienie się lepszym, mądrzejszym i piękniejszym niż się jest.  Taka przemądrzałość na maxa i zabranie dla siebie wszystkich praw, a innych traktowanie z góry. Tak to mnie zdecydowanie wkurza i wyczuwam to w ludziach na kilometr. Takie stosowanie wybielacza, żeby tylko dorwać się do włądzy i do pouczania innych.:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 18:29:33
Po prostu czuję jakie u kogo stoją intencje, u Ciebie Fel czuję intencje ok, więc masz u mnie zielone światło na nauczanie.:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 18:34:56
Clint,

u Ciebie dokładnie czuję intencje"głupie kobiety, pokaże im kto tu jest najmądrzejszy i kto tu rządzi' - koniecznie to Ci się kłania do uzdrowienia w pierwszej kolejności, coś nie wybaczone kobietom.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-07-01, 18:41:56
Karina
Najwyraźniej wyciągnęłaś błędne wnioski z mojej wypowiedzi, bo wcale nie twierdzę że nie można mieć pewnego mętliku i odczuwać sprzecznych ze sobą uczuć. W jakimś tam stopniu pewnie można odczuwać miłość i jednocześnie być podatnym na manipulacje i takie tam - chodzi jednak o to, że prawdziwa miłość ani nadmierne trzymanie się prawdziwej miłości nie będzie tego przyczyną - i to jest sedno mojej wypowiedzi.

Cytuj
nadal mi kurcze w Tobie przeszkadza tak jak kiedyś, jak wpadasz w ten mentorski, nieomylny ton, jak on mnie wkurza. :))
A mi ostatnio przestało przeszkadzać, kiedy komuś się wydaje że się uważam za nieomylnego mentora, bo obecnie jest mi daleko do identyfikowania się z kimś takim :)

A co do kobiet - na pewno mam jeszcze pewne nieuzdrowione sprawy z kobietami, ale nie zauważyłem, żebym wypowiadając się na forum robiło mi jakąkolwiek różnicę czy piszę do kobiety czy faceta. A po za tym tak się składa, że akurat osobiście uważam kobiety za bardziej ogarnięte istoty w rozwoju, bo one się bardziej koncentrują na sobie i swoich uczuciach, a faceci na robieniu z siebie guru i liderów duchowych - tak mi przynajmniej wywala :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 18:49:13
Clint,
mylisz się, całkowicie mylisz się.:))

daj sobie wreszcie prawo do omylności i będzie spokój.:)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-07-01, 19:13:26
Karina
Daje sobie prawo do omylności, ale ono nie oznacza przyznawania racji każdemu, kto jest bardzo mocno przekonany o moim błędzie, tylko dlatego że on w to wierzy.

Po za tym ja tu o swoich błędach i problemach ciągle piszę, więc nie wiem czemu co niektórzy są tak bardzo przekonani o tym, że ja się tu kreuje na jakiegoś wielkiego mistrza. Jakbym miał potrzebę budowania wizerunku wielce oświeconego to bym nie pisał całych epopei o tym jak się szarpałem z własną siostrą czy też tarzałem się po ziemi wrzeszcząc i rycząc. Ja nie wiem czy mnie niektórzy postrzegają przez to, co reprezentowałem sobą kiedyś czy też kłóci się to z ich światopoglądem odnośnie urzeczywistnienia pewnych rzeczy, a świadomości i kontaktu z intuicją.

Nie mam najmniejszej ochoty na kreowanie siebie na jakiegoś mistrza czy guru, nie mam ochoty na wkładanie wysiłku w podtrzymywanie tego wyobrażenia, walkę z pogromcami guru, użeranie się z nawiedzonymi uczniami i tego typu klimatami. Nie potrzebuje już opierać na tym samooceny, bo zdążyłem zauważyć cenę jaką się za to płaciło. Karmicznie jestem już zmęczony taką rolą :)

Obecnie piszę na forum głównie z dwóch powodów - po to, aby sobie poukładać pewne rzeczy w głowie, bo nieraz mi się załącza taka wena, że posty piszą się same i jest to dla mnie wręcz pewna forma medytacji - nieraz sam czytam swoje własne posty jeszcze po kilka razy, żeby dobrze przyswoić treść. Drugim powodem jest zwykła ochota, aby się podzielić z innymi tym, co się samemu dostało, choćby z wdzięczności za to wszystko co sam dostawałem i wciąż dostaje od innych.

Nikomu niczego nie narzucam, nie każe nikomu wierzyć w ani jedno słowo, ani też nie umniejszam wartości osób, które się ze mną nie zgadzają. To nie jest w ogóle moja sprawa co zrobią inne osoby z tym co napisałem, więc nie rozumiem w najmniejszym razie z czym konkretnie masz problem, ale to już nie moja sprawa.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 19:24:50
Clint,

ja lubię czytać jak piszesz o swoim borykaniu się z problemami i doceniam, że pracujesz nad sobą, no w tym poście już tak bardzo nie czuję tego zadęcia. Ale jestem uczciwa i w tym pierwszym poście, który napisałeś domnie, zadęcie az gwizdało. Warto uznać z pokorą, że widocznie, gdzieś w Twojej podswiadomości masz intencje, o których nie masz pojecia i po prostu przyglądać się uważnie, aż kiedys wyleza na światło dzienne, byś mógł je przepracowac. Jeżeli zachaczaja mnie to podejrzewam, ze tez nosze w sobie coś z tej materii i bardzo bym chciała wiedzieć co. Ot zwykła rozmowa, w której możemy się jako cudacy z dziada pradziada, mieć rzadką okazję się nie obrażać tylko byc na maxa szczerzy w odczuciach, co może przynieśćnagłe uświadomienie. Może, ale nie musi.:))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-07-01, 19:29:15
moim zdaniem jesli komus cos w kims przeszkadza to znaczy ze sam ma cos do uzdrowienia w temacie, sam nie akceptuje siebie w kwestii ktora go denerwuje u innych. Kazdy ma swoj wlasny sposob wypowiadania sie i wcale nie musi to swiadczyc o wywyzszaniu sie na przyklad. Jesli ja akceptuje siebie i kocham siebie to akceptuje tez sposob przejawiania sie drugiej istoty, choc wcale nie musze za tym przepadac.( nie mowie tu o ewidentnym obrazaniu kogos czy tego typu zachowaniach)  Uzywamy tu jezyka pisanego i wiele przez to umyka, spojrzenie, ton glosu..
Pozwolmy sobie nawzajem swobodnie sie przejawiac, i czujmy sie z tym ok. W rozwoju najwazniejsza jest AKCEPTACJA :-)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-07-01, 19:38:54
Ja się w żadnym razie nie obrażam - po prostu ostatnio coraz więcej kobiet próbuje mi udowadniać że mam problemy, które im się zdaje że mam i coraz bardziej mnie to drażni. Biorę pod uwagę, to że pewnych rzeczy mogę w sobie nie widzieć, bo to jest naturalne, ale to nie znaczy jeszcze że nie mam możliwości widzenia, że coś mnie nie dotyczy, kiedy ktoś mi wychodzi z tak bardzo oderwanym ode mnie problemem (czego mistrzem jest moja mamusia).

Cytuj
Ale jestem uczciwa i w tym pierwszym poście, który napisałeś domnie, zadęcie az gwizdało. Warto uznać z pokorą, że widocznie, gdzieś w Twojej podswiadomości masz intencje, o których nie masz pojecia i po prostu przyglądać się uważnie, aż kiedys wyleza na światło dzienne, byś mógł je przepracowac.
Gdybyś napisała, że warto przyznać istnienie takiej możliwości to jeszcze by to jakoś wyglądało, ale w obecnej formie to zdanie jest zwykłą manipulacją. Próbujesz postawić mnie w sytuacji, gdzie albo się przyznaję do błędu albo jestem zaślepiony swoją nieomylnością. A gdzie jest opcja w której to Twoje odczucia zawiodły i błędnie odczytałaś intencje mojej wiadomości? Jak już sobie pozwalamy na omylność, to wszyscy razem, co nie?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 19:43:33
Dobrze, trzeba to jasno powiedzieć, oboje kochamy mieć rację i nie lubimy się mylić.:))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-07-01, 19:45:21
Fajnie, że się przyznałaś, ale nie musisz mnie w to wciągać :D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 19:51:29
własnie to jest to, cały czas wybielasz siebie manipulując sam ile wlezie, ale jak Ci z tym dobrze i mieszkasz tak daleko ode mnie to w sumie mi to wisi.:)) Znowu powtórze to co pisałam do Ciebie już kiedys nie pisz do mnie, bo nie będę Ci odpisywać i kwita, chciałam sprawdzic, ale cały czas rozmowy z toba są dla mnie, męczące, przykre i nie wnosza nic nowego.:D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-07-01, 20:02:49
Ok, jak chcesz.

Ja z tej rozmowy wyciągnąłem na razie tyle, że nie trzeba zawsze i wszędzie brać pod uwagę że się człowiek myli - a tak wg wielu wygląda prawdziwa pokora. Takie nastawienie świadczy o całkowitym braku zaufania do siebie. Trzeba znaleźć złoty środek między zaufaniem i pewnością, a braniem pod uwagę, że się pomyliło.

To mi przyda, bo mi ostatnio zaufanie do siebie się odbudowuje po zrzucaniu tego całego chrześcijańskiego i mamusiowego prania mózgu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-07-01, 20:20:55
hahaha, fajni jestescie :)
Czasem jak tu jestem i czytam Twoje wpisy Clint mam podobne wrazenia jakie dzisiaj miałaś Ty- Karina .
Tylko szybko patrze na siebie, z zapytaniem - no i o co Ci chodzi?
I zwykle konczy się na tym, że dalej nie wiem co jest grane :D
W moim odczuciu pojawia się komunikat o tym, że   zacząleś mocno i zdecydowanie stanowić o sobie,
przez posty przebija siła (ale i złość?) ale nie wiem czy taka spokojna czy taka zlękniona jeszcze i dlatego taka dziwna.
Ale pewnie to tylko moje projekcje.
Tak czy inaczej przesyłam pozdrowienia dla dyskutujących :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-07-01, 20:31:22
Clint
 
Nie masz problemu,to kobietom ktore probuja Tobie to udowodnic wydaje sie,ze masz problem i probuja Cie nawrocic,abys odpowiadal im chorym wyobrazeniom na temat mezczyzn.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 20:35:34
Semira,

a możesz napisać na czym te chore wyobrażenia o mężczyznach według ciebie polegają ?
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-07-01, 20:38:01
Karina

Post byl kierowany do Clinta i na podstawie jego wyznan na temat doswiadczen z kobietami.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-07-01, 20:40:06
bziuuum,

dzięki za pozdrowienia , pozdrawiam również .:D
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-07-01, 21:25:31
Tak się zastanawiałem czemu to jest tak, że mimo iż mój ton wypowiedzi jakoś szczególnie nie wybiega od tego, co wiele innych osób na forum także prezentuje - to czemu akurat do mnie potrafi się przyczepić tyle osób. No i przyszło olśnienie, że ja przecież dopiero co sobie odreagowywałem na sesjach to, jak tworzyłem wokół siebie różne kulty, wciskałem ludziom ściemy i kreowałem siebie na guru manipulując jak się tylko da. A nieskromnie powiem, że byłem naprawdę dobry w manipulacjach np. jak stworzyłem sobie pewien kult wokół siebie, obiecując ludziom to co chcieli usłyszeć, wiedziałem że to kwestia czasu aż się skapną że to ściema. Udałem więc, że mam poczucie winy za oszukiwanie ich i że jestem ich dłużnikiem. Ci dali się wkręcić i przez wiele wcieleń łazili za mną wkurzając się i presjonując mnie, aby w końcu spełnił ich oczekiwania - nie wiedzieli, że ja specjalnie odwlekam to, bo tą uwagą mi poświęcaną zasilali mój mały astral :D W ten sposób zapewniali mi energię niezbędną do podtrzymywanie pewnych astralnych struktur, które sobie tworzyłem w walce z Bogiem.

No ja się nie dziwie, że do dzisiaj jest trochę wkurzonych na mnie osób i mających mnie za oszusta i manipulatora - niektórzy chyba wciąż wierzą w to, że ja rzeczywiście miałem takie poczucie winy i że jak mi przypomną jakim jestem dupkiem, oszustem i manipulatorem to przyspieszą swoją spłatę długu.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2012-07-01, 21:38:27
Clint

Ja też mam czasem wrażenie, że "mistrzujesz". Pomimo, że nie piszesz jakoś tak szczególnie w takim stylu. Chodzi o energie.
Prowokacje podświadomości:)
A poza tym, to możliwe, że jeszcze się winny czujesz za to pś. Nawet jeśli już nie masz na teraz takich intencji.
Gdy pojawią się "w otoczeniu" osoby, które z Tobą tego doświadczały, albo mają z kimś innym temat nie uzdrowiony to zaraz ich pś podłapują i je to drażni.
W moim odczuciu coś jest na rzeczy. Choć zgadzam się z Tobą, że nie wszystko co ktoś sobie myśli trzeba przyjmować. Co to to nie;) A zwłaszcza brać do siebie wg tego co ktoś w nas widzi, jak to ocenia.

A poczucie winy to mogło się pojawić między czasie, nie koniecznie w momencie gdy to robiłeś.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-07-01, 21:43:56
Clint przejdzie Ci - chyba każdy przez ten etap przechodzi.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-07-01, 22:01:23
Laka
Ja wiem, że moje wypowiedzi mogą być zabarwione różnymi obciążeniami - no zresztą dziwne by było, gdyby tu była jakaś krystaliczna czystość godna Buddy :P

Zakładając, że jakieś moje wypowiedzi mogą być zabarwione nieco takimi klimatami (ba, jestem niemal pewien że tak jest) i że kompletnie bez udziału mojej świadomości, idzie podświadomie jakaś prowokacja czy nieco niefajnej energii to ja się pytam co ja mam niby zrobić? Usunąć sobie konto i wrócić na forum dopiero jak sobie wszystko odreaguje i będę pisał w sposób krystalicznie czysty? Świadomie dbam o kulturę dyskusji, szanuję rozmówcę i staram się oceniać czy krytykować cudze poglądy, a nie osoby je wyrażające. Jeżeli komuś przeszkadzają moje wzorce wyłaniające się przez moje odpowiedzi, to niech sobie odreaguje to co jest problemem z jego strony i tyle, a nie wymaga ode mnie że ja kurna przyspieszę swój rozwój i odreaguje w minutę obciążenia, które są materiałem na całe lata pracy.

I niech też nie wyolbrzymia rangi problemu, bo gadanie o wielkim nadęciu i traktowanie moich wypowiedzi tak jakbym pisał je głównie po to, aby komuś dosrać jest grubą przesadą. Ja przecież nawet nie sugeruje, że ktoś jest głupszy czy gorszy, ani tak nie uważam, więc traktowanie mnie tak jakbym komuś wprost od debili cisnął, za ewentualne podświadome prowokacje jest przesadą i zwykłą niesprawiedliwością.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-07-01, 22:26:59
Clint,
Ja przecież nawet nie sugeruje, że ktoś jest głupszy czy gorszy, ani tak nie uważam, więc traktowanie mnie tak jakbym komuś wprost od debili cisnął, za ewentualne podświadome prowokacje jest przesadą i zwykłą niesprawiedliwością.

Obiektywnie na to patrząc, zgadzam się z Tobą - nie sugerujesz nic takiego. I faktycznie takie traktowanie Ciebie jest niesprawiedliwe.
Subiektywnie - ja nie czuję od Ciebie tego, o czym tu piszecie (wygląda na to, że mnie nigdy nie próbowałeś zmanipulować ;p).
Lubię Twoje wypowiedzi, bo są przemyślane, wyważone i w dużym stopniu prawdziwe (tak to czuję), choć na pewno nie ma w nich krystalicznej czystości Buddy ;) Ale kto z nas ją ma, niech pierwszy rzuci kamieniem ;))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-07-01, 22:31:31
To mi się w sumie kojarzy mocno z domowymi klimatami, kiedy to moi rodzice wyłapywali każdą moją najdrobniejszą niedoskonałość i robili z tego dramat na skalę międzynarodową. Nie miałem prawa do posiadania wad, a przejawiając jakąkolwiek robiłem im wielką krzywdę.

Chyba przychodzi pora na to, abym dał sobie prawo do niedoskonałości, do przejawiania się w sposób nie w pełni czysty. Może i mam nieco mentorski ton wypowiedzi. No i co? Dziurę w sercu komuś tym wywierciłem? Matkę zabiłem? Duszę rozwaliłem?

Zresztą jak na razie osoby robiące z tego powodu dramę, posyłają swoimi pretensjami dużo gorsze energie niż ja swoim mentorzeniem, ale ten drobny szczegół zdają się już nie zauważać.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-07-01, 22:39:12
To mi się w sumie kojarzy mocno z domowymi klimatami, kiedy to moi rodzice wyłapywali każdą moją najdrobniejszą niedoskonałość i robili z tego dramat na skalę międzynarodową. Nie miałem prawa do posiadania wad, a przejawiając jakąkolwiek robiłem im wielką krzywdę.

Chyba przychodzi pora na to, abym dał sobie prawo do niedoskonałości, do przejawiania się w sposób nie w pełni czysty. Może i mam nieco mentorski ton wypowiedzi.

Moim zdaniem to dobry trop (też tak mi się to skojarzyło). Czuję za tym lęk przed odrzuceniem.
Daj sobie prawo do tego, by wyrażać się jak chcesz i w sposób jaki Ci się podoba. Możesz nawet zacząć gwiazdorzyć na forum i pouczać innych (jeśli tylko masz na to ochotę). Niech ten lęk wyjdzie :)
Albo chociaż pozwól sobie pisać trochę mniej idealnie ;) Bo za czymś takim stoi właśnie lęk przed krytyką (a w konsekwencji przed odrzuceniem). Może być tak, że niektóre osoby to wyczuwają (pewną taką sztuczność, tj. nadmierne staranie się, żeby np. nikogo nie urazić) i czują się w ten sposób przez Ciebie manipulowane.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-07-01, 22:47:16
Felicite
Zmieniać stylu wypowiedzi na razie nie będę, bo ja właśnie piszę dokładnie w taki sposób na jaki mam ochotę, tylko najwyraźniej nie czuje się z tym do końca w porządku. Kiedyś dużo siedziałem nad poprawianiem swoich wypowiedzi i zastawianiem się jak to inni odbiorą - teraz po prostu piszę i poprawiam głównie literówki, a nie treść :P

Czasami mi się tylko zdarza nie wysłać jakiegoś posta, jak w trakcie pisanie przyjdzie do mnie odczucie, że to bez sensu, ale to raczej jest ok, bo to jest takie opóźnione uświadomienie sobie swoich nieczystych intencji doi pisania.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-07-01, 22:50:59
Clint, ok :)
Tytuł: