Przytomny rozwój duchowy

Forum => OFFTOPIC => Wątek zaczęty przez: hydrozagadka w 2012-08-01, 10:40:06

Tytuł: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-01, 10:40:06
Słuchajcie, co jakiś czas powtarza mi się sen o tym, ze jestem w szkole (liceum lub studia) - i trafiam tam po rozpoczęciu roku, tak ze wszyscy już są poinformowani o przebiegu zajęć, ich planie (co i gdzie, w jakiej sali i o której) - a ja nie mam o tym bladego pojęcia, błądzę trochę po omacku, i nawet jak trafię na jedne zajęcia (lekcję) w jakiejś sali, to potem nie wiem gdzie mam iść dalej. Ludzie (pozostali uczniowie) są niezbyt życzliwi i mało pomocni, czasem wręcz złośliwi (jak jedna osoba w dzisiejszym śnie) - nie dość, ze mi nie pomagają się odnaleźć, to jeszcze wyprowadzają na manowce;)
Co więcej, najczęściej kojarzy mi się wtedy, że owszem, znam to miejsce (szkołę, uczelnię) - bo repetuję rok :D (w realiach nigdy nie repetowałam;)

Przychodzi Wam na myśl jakieś skojarzenie, interpretacja tego motywu sennego?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-08-01, 12:39:14
Jak myślicie,

co może oznaczać w śnie złamany ząb? gdy się kawałek lub większa część ukruszy?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-08-01, 13:08:04
U mnie to oznacza rozpad w jakiejś dziedzinie życia, w sensie że stara struktura się rozpada, a po wszystkim ta sfera życia się odświeża
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-08-01, 13:28:21
Słuchajcie, co jakiś czas powtarza mi się sen o tym, ze jestem w szkole (liceum lub studia) - i trafiam tam po rozpoczęciu roku, tak ze wszyscy już są poinformowani o przebiegu zajęć, ich planie (co i gdzie, w jakiej sali i o której) - a ja nie mam o tym bladego pojęcia, błądzę trochę po omacku, i nawet jak trafię na jedne zajęcia (lekcję) w jakiejś sali, to potem nie wiem gdzie mam iść dalej. Ludzie (pozostali uczniowie) są niezbyt życzliwi i mało pomocni, czasem wręcz złośliwi (jak jedna osoba w dzisiejszym śnie) - nie dość, ze mi nie pomagają się odnaleźć, to jeszcze wyprowadzają na manowce;)
Co więcej, najczęściej kojarzy mi się wtedy, że owszem, znam to miejsce (szkołę, uczelnię) - bo repetuję rok :D (w realiach nigdy nie repetowałam;)

Przychodzi Wam na myśl jakieś skojarzenie, interpretacja tego motywu sennego?

Ja mam skojarzenie takie, że to repetowanie to wcielanie się. Powtarzanie jakiegoś wcielenia/wcieleń.
A brak orientacji w zajęciach, kojarzy mi się z jakimś przekonaniem, że nie orientujesz się czemu się tu znalazłaś i co masz robić. Tak jakbyś nie do końca uświadamiała sobie cel tego repetowania :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-08-01, 14:05:07
hydrozagadka,
może coś z tematem "moje miejsce wśród ludźi" jest na rzeczy do uzdrowienia?, a co może mieć przyczynę w dzieciństwie/wieku szkolnym?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: iwona9 w 2012-08-01, 15:37:52
Hydrozagadka
Wygląda mi to na;  moment przyjscia na swiat, ///moment wcielania i moment swiadomosci ze sie bedziesz znow inkarnowała ze znow tu jestes .Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ActOne w 2012-08-01, 15:47:26
Jak myślicie,

co może oznaczać w śnie złamany ząb? gdy się kawałek lub większa część ukruszy?

Może uwolnienie lub zasygnalizowanie problemu związanego z relacją z kimś lub jakąś strukturą energetyczną (przekonania, systemy religijne itp.). Też tłumione emocje w stylu złość, bezsilność + uzależnienie od kogoś/czegoś, poczucie bycia ograniczanym. Albo odblokowanie czegoś, np. w sferze kreatywności.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-08-01, 15:53:32
Zęby to agresja.
Złamać sobie ząb to wyłamać kawałek swojej agresji
Może ten sen śwaidczy o lęku przed włąsną agresją.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-08-01, 17:11:10
Hyzia
mnie by zastanowiło czemu ci ludzie są mało przychylni , czy moze czemu ty ich tak odbierasz
wiele opcji juz zostało przez innych przytoczonych odnosnie skojarzen co do snu
dodam taką - znowu docierasz do tego punktu w podswiadomosci , w którym ona sama wrogo broni się przed wspołpraca
moze w zyciu realnym co jakis czas ocierasz sie o cos co wyzwala ten sen,
zwroc uwage kiedy on sie pojawia i bedziesz miała odpowiedź
chyba :)

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: lukaszlm w 2012-08-01, 17:54:49
Asia,
Mi przyszła na myśl lekcja karmiczna, że niektóre lekcje przechodzisz niektórych nie do końca. I w zasadzie kręcisz się w tym samym miejscu, jak w szkole trzeba zaliczyć wszystkie przedmioty bo się ze sobą wiążą żeby przejść na następny rok. Dodatkowo zauważ że trafiasz na zajęcia, na lekcje, ale przypadkiem jakbyś nie do końca wiedziała dlaczego i po co one są, z czego korzystają inni wprowadzając cię na manowce. Zakładam że jeszcze gdzieś tam pewne rzeczy się stały, karmicznie, których jeszcze nie do końca rozumiesz - aniołkowo ? Coś co stało się i wg Ciebie stało się coś nie tak i w zasadzie bez przyczyny, losowo. Coś co zdeterminowało że spadłaś, i dalej ta z tego wyszło wiele lekcji które przerobiłaś ale ta główna (podsumowanie roku) została bez odpowiedzi, dlatego jest repeta roku, chociaż przedmioty zaliczasz to tu to tam.

tak sobie gdybam bez sensu, z braku czasu, więc nie traktować poważnie tego ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-01, 21:09:57
Wooow! Dziewczyny i chłopaki - no macie rację z tą reinkarnacją i lekcją karmiczną - jak przeczytałam, co napisaliście, to wręcz oczywiste to się dla mnie stało (i jak ja mogłam tego nie zauważyć;) Dziękuję :)

W tych snach - czego nie dopisałam wcześniej - zawsze też dręczył mnie z jednej strony lekki niepokój, że tak nie wiem, co, gdzie i jak;), a z drugiej strony czułam pewną złość na organizację tej szkoły (uczelni), bo plan lekcji/zajęć był albo ukryty, albo niekompletny, lub wręcz zaszyfrowany (np.: same cyferki, bez opisów, jakie to zajęcia).

Myślę, ze rzeczywiście jest tu to "aniołkowe"zagubienie i niezrozumienie tego świata, na który się zeszło "po początku roku szkolnego" (kiedy wszystko było wyjaśnione i powiedziane - tak to odbieram we śnie) ;)

Kinia, "moje miejsce wśród ludzi" - myślę, ze tak, też coś jest na rzeczy - na pewno jeszcze nie mam pełnego poczucia "bycia na miejscu", "bycia u siebie" czy "bycia rozumianą", jak i sama nie wszystko rozumiem, co, jak i dlaczego ;) itp. Ale tez już wiem, że nie muszę wszystkiego rozumieć, ani być rozumianą przez wszystkich i coraz bardziej to akceptuję.

Bziuuummm, "mnie by zastanowiło czemu ci ludzie są mało przychylni , czy moze czemu ty ich tak odbierasz"

Najczęściej są obojętni, ale ja ta obojętność odbieram wtedy jako brak przychylności,. Czasem zaś - jak w dzisiejszym śnie - jedna z osób była wręcz złośliwa i specjalnie podała mi błędne informacje (i miała z tego radochę;)

"moze w zyciu realnym co jakis czas ocierasz sie o cos co wyzwala ten sen,
zwroc uwage kiedy on sie pojawia i bedziesz miała odpowiedź
chyba :)"

Dzięki :) Dobra rada. Zapisze sobie zdarzenia realne sprzed tego snu i sam sen, a jak się znów powtórzy - znów zrobię podobnie i może wyjdą jakieś prawidła:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-08-01, 22:47:32
moze ktos sie orientuje co znaczy powtarzajacy sie sen o smierci bliskiej osoby? ( wciaz tej samej ). Czytalam gdzies ze oznacza to jakas wewnetrzna zmiane, przelom, u tej wlasnie osoby albo ze cos w tej osobie umarlo, jakas czesc niej...Hm.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-08-02, 16:06:28
wg mnie oznacza to śmierć, przemianę tej częśći twojej osobowości którą symbolizuje ta bliska osoba.
Bo osoby w naszych snach to są częsci naszej osobowośći.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-08-02, 17:39:43
Ingus,
dziekuje za zaskakujaca mnie :-) odpowiedz. Mogloby sie zgadzac!Kurcze!
(to znaczy ze cos sie jednak we mnie zmienia :-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-08-02, 18:12:34
mi się dzisiaj śniło, że byłam w ogromnym szpitalu, który działał nielegalnie i gdzie pacjentom usuwano narządy na sprzedaż, pracowali tam moi dobrzy znajomi i nie mogłam w to uwierzyć.. musiałam oczywiście uciekać i udawać, że nic z tego nie rozumiem, generalnie mam taki lęk w życiu, że w niektórych krajach takie rzeczy serio się dzieją - porywa się ludzi i wycina się im narządy, które trafiają na czarny rynek, masakra
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: dr02d2u w 2012-08-03, 07:38:19
Amelko,
u mnie, śmierć innej osoby we śnie oznacza uwolnienie jakieś wiążącej/obciążającej relacji z tą osobą. Najczęściej zdarzały mi się sny z najbliższą rodziną. Był taki moment w moim życiu, że w moich snach umierali kolejno wszyscy moi bliscy. Niektórych osób śmieć powtarzała się w kolejnych snach. Ale nie tylko dotyczy to bliskich mi osób. Ostatnio pracuję z tematem mojego zobowiązania (przed sobą samym) do prowadzenia ludzkości "właściwą drogą". Tydzień później śniło mi się, że cała ludzkość zginęła.
Zatem przyjrzyj się relacji jaką masz z tą osobą, której śmieć ci się śniła, czy coś się w niej zmieniło.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-08-03, 18:47:55
dr02d2u,

to co piszesz moze miec sens i to duzy :-) Rzeczywiscie zmienilo sie we mnie kilka rzeczy ktore mi ciazyly w relacji z ta osoba. Stalam sie bardziej asertywna i bardziej spokojna wewnetrznie ( choc jeszcze nie tak calkiem ) i odnosze wrazenie ze jest to mile widziane przez ta osobe! A ja czuje sie bardziej komfortowo w tej relacji :-) 
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-08-10, 08:33:23
Moi Mili
Miałam dziś nad ranem ciekawy i bardzo przyjemny sen.

Wyrywałam chwasty w ogródku - było ich tylko troszkę i praca była przyjemna. Nagle z piasku wynurzyło się oko na długiej szyji - najpierw się wystraszyłam i myślałam, że to jakiś wielkooki wąż ale zaraz zobaczyłam, że z piasku wynurza się ptak - coś na kształt różowo-białego pelikana. Zwierzak wyglądał, jakby sie właśnie wykluł z jajka. Przeciągał się i nabierał formy. Jedno skrzydło rozciągnął i pieknie ułozył. Drugie chciał rozciagnąć i coś mu nie wyszło. Spojrzał taki zdziwiony na to skrzydło i spróbował drugi raz - i teraz sie udało - skrzydło się pięknie rozlożyło i mógł je złozyć juz piekne z powrotem. Jak się otrzepywał i układał piórka to zauważyłam, że przy tym jego przeciaganiu i rozciaganiu "wypadł" z niego drugi taki ptak i teraz ten nowy się zaczął gramolić i rozciagać. I......zadzwonił budzik i się obudziłam. Sen był bardzo realny więc włączyłam drzemkę i chciałam śnić dalej ale się nie dało..... Zostało wrażenie pięknego uczucia, brania udziału w czymś wyjątkowym i pieknym.....
Ma ktoś jakieś pomysły jak to rozumieć?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-08-10, 08:35:48
No jak dla mnie, to tu coś się rodzi na nowo :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-08-10, 08:38:11
Tulia
Ja wyczułam ,ze jesteś na etapie rozwijania jakichś talentów.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-08-10, 08:42:08
A  mnie się przypomniał mój sen.Przypomina mi się ten sen co jakiś czas .Śniło mi się kiedyś ,że stałam przed piękną wodą ,woda był czysta ,a za mną stał Jezus ,który powiedział mi ,ty też możesz chodzić po wodzie tak jak ja i zaczęłam chodzić ,czułam jak moje talenty się otwierają jak mam doskonałość w sobie i byłam taka czysta.Uważam ,ze sen jeszcze się nie sprawdził i nie do końca wiem jak go interpretować i o jakie talenty chodzi.Może komuś się skojarzy z czymś.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-08-10, 08:46:26
Tulia,
A ja mam skojarzenia, że to, co niebawem odkryjesz na swój własny temat, będzie dużo piękniejsze od twoich obecnych wyobrażeń o sobie (spadną ci jakieś silne klapki które do tej pory potrzymywałaś o sobie). Piękniejsze, wyjątkowe i jednocześnie pojawi sie lekkie zaskoczenie, jak mogłaś do tej pory myśleć o sobie inaczej :)).

Monika,
mnie się kojarzy, że masz w sobie dużo większy potencjał który już byś mogła wykorzystywać, że z tym co już wiesz, co potrafisz mogłabyś działać na dużą większą skalę (pomaganie innym) niż działasz obecnie. Po prostu jeszcze się za bardzo ukrywasz, a zupełnie niepotrzebnie, bo jeszcze większe ujawnienia przed innymi z talentami które już masz zaoowocuje tylko tym, że pozwolisz większej ilości ludzi doceniać ciebie, twoje urzeczywistnienie i realnie z niego korzystać :).
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-08-10, 10:42:12
Clint, Monia, Kinga
Tak ten sen zrozumiałam - że się jakieś talenty albo nowości w mojej osobie obudzą i od samego początku od samego "przeciagania";-) będą cieszyć i roztaczać miłą aurę;-) Ha! Własnie pomyślałam, że powinnam poszukać w necie zdjęć takich rózowawych flamingóe i sobie druknąć i na nie popatrywać - będzie mi przyjemniej oczekiwać i patrzeć jak sie te nowości wykluwają.
Wiecie co - to jest niesamowite jak sen może wprawić w dobry nastrój na cały dzień;-))))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2012-08-10, 12:57:20
Moje 2 sny w ciagu tygodnia
1 jest wieczor pora lata, czyli dość realistycznie, wstaję i widze padający śnieg. Wiem, że jest upal, gorąco, a tu padajacy gęsty snieg. Krzyczę we śnie, że ten śnieg zabiera i wszystko, że niszczy to co mam do zebrania z upraw, że przepadnie to z czego zbiorow lada dzień powinnam zacząć się cieszyć
2 czuję, że ruszają mi się zęby. Zaczynam wyciągać, są wielkie, dużo większe od ludzkich, w częsci, ktora jest w dziąśle mają wielki otwor. Oglądam je bardzo dokładnie, zaglądam do buzi, a tam niebieskie tasiemki. Wygląda to jakby przerwane korale. Patrzę na to, co zostalo i zaczynam ryczeć, że wyglądam jak menel - takimi maleńkimi wypustkami zamiast zębow nie potrafiąca mowić bez zębow, mowiąc niewyraźnie, nie uśmiechając się. Wpadam w ryk, wchodzi moja siostra, mowię jej że wyglądam jak menel, a na to ona "śliczny z Ciebie menel".
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-08-10, 13:53:10
Kingo
Dziękuję za interpretację ,pięknie to opisałaś.Myślę ,ze trafnie.;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Jolanta 16 w 2012-08-10, 14:07:41
Ja mialam tez 2 sny-

1. bylam w szkole z grupa znajomych i moja corka..troche zapomnialam ale pamietam bardzo strome schody i strach, ze wszyscy pospadamy- bylam troche zla na corke, ze sie wlecze -ale te schody w dol to bylo jak wyzwanie.
2 mialam klotnie z mezem i wiem, ze go dodatkowo obciaza kiedy w domu ma stesy...wyjasnialismy sobie to i on powiedzial, ze jutro musi jechac do Frankfurtu nad Menen - bo maja duza reklamacje- on jest od kontroli jakosci i musi takie rzeczy wyjasniac- co jest napewno mega stresujace. (Pracuje w wielkiej fabryce, gdzie produkuja niebieskie beczki na rozne cele i pojemniki na chemikalia dla calego przemyslu w calym swiecie- nawet buduja fabryke w Polsce na slasku). Wiec przed snem sie pogodzilismy i jak sie obudzilam to wiedzialam, ze bylam razem z nim w tej fabryce i bylo dosc przyjemnie- cos robilismy z tym szefem..ale to bylo pozytywnie. Pomyslalam- biedaku nie martw sie - juz tam bylam- dasz rade.
Nie wiedzialam- ze moge odwiedzac konkretne miejsca we snie i to robie jakby na zyczenie....ciekawe czy cos pomoglam mu w tej sprawie czy nie?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-08-10, 15:32:59
Iustitia :)
Mi przychodzi, że od jakiegoś czasu pracujesz sobie nad jakimś tematem. Próbujesz ten temat przepracować z różnych stron, różnie do niego podejść. Trochę to wygląda tak jakby pś. próbowała się bawić w "kotka i myszkę", bo gdy już prawie jesteś pewna, że znasz przyczynę, okazuje się że to jednak nie to, no i drążysz temat dalej z innej strony. Podświadomość chce, byś również świadomie widziała że to temat "ciężki", który wymaga większego czasu i zaangażowania. Głębiej stoi za tym wszystkim tylko jeden, ale  potężny lęk, w który pś. wierzy i którego tak się panicznie boi, że nie chce go póki co ujawnić :)). Chodzi o jakąś konkretną zmianę, która mogłaby bardzo wpłynąć na twoje życie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2012-08-10, 21:23:40
Kinga
trafione w 100%. Akurat sen 1 był sprzed sesji sen 2 po sesji regresingu. I wlasnie zostalo mi przeoddychać temat i ugruntować się w pozytywach po latach biegania między kotkiem a myszką:D Dzięki serdeczne:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-08-11, 07:27:56
:))

Dziewczyny, ale ja miałam dziś pokręcony sen. Ja śpię bardzo spokojnie i mi się śni coś tam raz na pare tygodni, a dzisiaj coś takiego.....
Przyjeżdżam ze swoim psem (w rzeczywistości nie mam psa:)), do mojej znajomej z Warszawy, siedzimy gadamy. Nagle ona mówi mi, że musi gdzieś wyjść i wróci dopiero rano i będę u niej spała w domu sama. Czuję jakiś niepokój, no ale nic, ona wychodzi ja się kładę spać. Mój pies też się jakoś dziwnie zachowuje.  W nocy budzi mnie pies, który się wierci niespokojnie śpiąc "w nogach". Wstaję jeszcze zaspana, idę otworzyć balkon bo w pokoju jest bardzo duszno, odwracam głowę i zamieram. Na fotelu siedzi młody, drobny, łysy mężczyzna z niezwykle dużym szelmowskim uśmiechem (tu mi się przypomina film "Maska" :)). I patrzy na mnie. Wyduszam z siebie "Lucyfer" :) Czuję ogromny lęk, który mnie paraliżuje. Jakąś resztką sił wyciągam do niego otwartą dłoń, z której zaczyna płynąć intensywnie złote swiatło i mówię "Mocą Boga we mnie rozkazuje ci zniknąć", zaczynam zaciskać powoli pięść. W tym momencie on też sie jakoś kurczy i znika. Ja mam świadomość, że jego dusza jest w mojej pięści i w tym świetle. Wychodzę na balkon i "wypuszczam" - odsyłam go do Aniołkowa mówiąc przy tym "Boże zabierz go do siebie, bo w tym świecie nie ma dla niego miejsca". Czuję ogromną ulgę. Wracam spać, rano się budzę niezwykle wypoczęta i jednocześnie zdziwiona, że jestem tak spokojna po takich wrażeniach w nocy. Koniec snu :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-08-11, 07:39:59
Kinga
Świetna interpretacja snu Iustiti.
Też tak to widzę.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-08-11, 08:56:43
Kinga,

ta postać to jest jakas wyparta część Ciebie, którą surowo oceniasz, boisz się jej, a powinnaś się z nią skonfrontować. Przyjrzeć się bliżej co ta postać reprezentuje, czego chce. Pies to wsparcie, które powinnaś sobie zapewnić w tej konfrontacji.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-08-11, 10:48:56
Kinia
Taki sen moze byc znakiem dla Ciebie, że jakiekolwiek niebezpieczeństwo Cie spotka to po pierwsze nie bedziesz sama (pies, ktory Cie ostrzegł i był tam z Tobą ) a po drugie - zupełnie spokojnie sobie poradzisz. Nie przerabiasz ostatnio jakis lęków? Może w ten sposób PS chce Ci pokazać, że nie masz się czego bać - że masz wiedzę i siłe by wszystkie leki przełamac;-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-08-11, 10:57:12
Dzięki dziewczyny :)

Karina przyjrzę się bliżej, bo czuję że może być coś na rzeczy :)

Tulia, akurat teraz pracuję z prosperitą, ale nie w kontekście lęków (bo ich nie czuję w tym temacie), tylko kontempluje otwartość na duże nadmiary własnych pieniędzy :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-08-11, 12:03:35
A mnie się śnił mały czarny piesek, biegający i bawiący się z innymi psami i wyglądający na zadowolonego. Jedna jego noga była obdarta ze skóry do żywego mięsa a on tak biegał na tej nodze jakby był zdrowy. Nie było widać że cierpi bo jak to pies, nie potrafił o tym powiedzieć. O tym że cierpi trzeba się było domyślić.
Jeden człowiek powiedział że trzeba mu tę nogę amputować aby przestał cierpieć.
W drugim śnie pojawił się mały chłopiec mający na plecach same okropne bolesne guzy i zniekształcenia. Chłopiec się nie skarżył, bo nawet nie wiedział że mógłby, tak ten ból i cierpienie było dla niego czymś normalnym. Lekarz który pokazywał nam te guzy powiedział że ojciec chłopca nie dośc że mu nie pomagał, to jeszcze zabawiał się jego guzami pisząc sobie na nich litery i w coś grając.

Te sny odnoszę do siebie. Mój ból jest tak ukryty że go nie dostrzegam, nie czuję chociaż on jest.
Ja nie mam przyjemnych snów. W snach wędruję po niskich sferach astralnych
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-08-11, 12:10:09
A ja miałam sen ponad tydzień temu i on mnie cały czas przeraża, chociaż domyslam się o co chodzi, ale jakieś wskazówki mile widziane.

"Jestem małą maskotką kobiety, wielkości palca, nie mogę się ruszać i nie mogę mówić chociaż mam świadomość. Trzyma mnie w reku jakiś mężczyzna i czuję, że mnie kocha, ale ja mam w sobie paniczny lęk, ze mnie gdzieś zostawi, wyrzuci, jak mu sie znudzę. Budzę sie przerażona tym ubezwłasnowolnieniem."

Kinga :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-08-11, 12:18:07
Inga, no ewidentnie wyparte cierpienie, trzeba by się nad nim nachylić z troską, obmyć i opatrzyć rany. Ale z drugiej strony chłopiec, który jednak biega tak jakby miała zdrową nogę pokazuje, że byc może nie zawsze to co wygląda na ranę nią jest, albo jest bardzo bolesne. Nie chcesz czuć cierpienia, bo boisz się bólu, a sen mówi, że byc może nie ma bólu, albo, ten ból jest niewielki. I właściwie tylko ten niepotrzebny strach przed bólem hamuje Cię przed zaakceptowaniem go. Tyle mi przychodzi.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-08-11, 12:30:51
W dzieciństwie ból był straszny a być może teraz go nie ma. Ja się go tak boję, że odkąd w dzieciństwie uciekłam w nieczucie, tak nadal w tym siedzę.
Boję się zacząć czuć bo się boję powrotu do tamtego bólu.
Czucie kojarzy mi się z okropnymi cierpieniami.
A wiadomo jak działa zasada skojarzeń - lęk i odcięcie.

W Twoim śnie kobieta kojarzy mi się z matką gdy byłaś w jej łonie a mężczyzna to albo Bóg albo ojciec.
I pojawia się tu Twój brak zaufania.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-08-11, 12:31:50
Mi się śniło, że miałem razem z rodzicami spory kawałek terenu na którym budowaliśmy osiedle mieszkaniowe. Mieliśmy już kilka bloków i boisko, ale był do zagospodarowania jeszcze kawałek terenu, więc wymyśliłem że zbudujemy najwyższy wieżowiec świata. Pomysł był mój, ale po chwili traktowałem to tak jakby ojciec mnie do tego zmuszał i musiałbym to robić wbrew sobie.

Nie umieliśmy za bardzo budować takich wieżowców, więc nieporadnie nabierałem gołymi rękoma płynny beton z niewielkiej sadzawki betonu, do czarnego, plastikowego wiadra. To wiadro odginało się we wszelkie możliwe strony w taki sposób jak odgina się plastik pod wpływem ognia, przez co nie mogłem napełnić wiadra. Co po chwilę wracało do normalnego stanu i znowu się odginało, co sprawiało że czułem się bezsilny i nie wiedziałem jak sobie z tym poradzić.

Jednocześnie bałem się na myśl o pracy na wysokościach z powodu lęku wysokości, więc nie chciałem aby wieżowiec został zbudowany. Ojciec chciał obsługiwać dźwig i idąc po górnej krawędzi tego dźwigu iść sobie ze swoim wiadrem betonu i go tam dokładać. Ja jednak nie chciałem żeby to wszystko miało miejsce (bo na pewno musiałbym i tak coś tam też robić), więc go wyśmiałem że wymyślił sobie budowę tego wieżowca, a nawet nie spojrzał w plany zagospodarowania przestrzennego i nie sprawdził czy może w ogóle taki wieżowiec tutaj postawić. I w ten sposób zaprzestaliśmy budowy.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-11, 12:34:55
Karina
"Jestem małą maskotką kobiety, wielkości palca, nie mogę się ruszać i nie mogę mówić chociaż mam świadomość. Trzyma mnie w reku jakiś mężczyzna i czuję, że mnie kocha, ale ja mam w sobie paniczny lęk, ze mnie gdzieś zostawi, wyrzuci, jak mu sie znudzę. Budzę sie przerażona tym ubezwłasnowolnieniem."

Mi się to skojarzyło z lekiem przed bliskimi relacjami, w których Ty, jako kobieta, mogłabyś zostać zdominowana przez mężczyznę, który może i Cię kocha, ale jednocześnie nie pozwala na bycie sobą, samodzielność, traktuje jak maskotkę, a nie człowieka.
Drugie - ze może podświadomie jeszcze w jakimś stopniu utożsamiasz bliską relację z poddaniem się, wyrzekaniem siebie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-08-11, 12:43:41
Clint
Twój sen wyraźnie mówi że nie po drodze Ci z rodzicami z że razem z nimi niczego nie wybudujesz.
Musisz szukać innych wspólników:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-08-11, 13:07:01
Clint,
prócz tego co napisała Inga to jeszcze dodam, że sen pokazuje też duży lęk przed zmianą jaka wiąże się z wyprowadzką od rodziców. Podświadomość póki co troche sama się przekonuje, że "z nimi da się przeżyć, nawet jeśli nie jest to życie najlepszej jakości, ale bez nich może być gorzej" (głównie lęki finansowe). Brakuje ci jeszcze takiego wewnętrznego ugruntowania, że jednak będzie o wiele lepiej (że znajdzie się stała praca, nawet jeśli jeszcze jej nie ma, fajny pokój do wynajęcia z harmonijnymi ludźmi itp - czyli wszystko czego ci trzeba i co chcesz). Wynika to jeszcze z braku ugruntowania wiary w siebie i w swoje nieograniczone możliwości twórcze :). Warto też kontemplować cechę urzeczywistnienia: zaradność :).
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2012-08-11, 13:21:38
Inga, hydrozagadka

Dzięki. Obie interpretacje mają coś na rzeczy, brak zaufania do ojca, który myslę ma również moja matka, przekłada się na moje relacje z mężczyznami. I ciekawe, że ja rozkwitam jak jestem sama, wtedy umiem byc samodzilna i zaradna, wejście w związek mnie nadal zniewala, tak jakbym oddawała swoja siłę partnerowi i jest to tak głęboki i podświadomy wzorzec, że nawet tego nie zauważam.

Clint
mi przychodzi po pierwsze zaakceptować bezsilność, po drugie nauczyć sie akceptować i komunikować swoje słabe strony autorytetowi (ojciec) - np. po prostu powiedzieć mu, ze masz lęk wysokości i on mógłby znależć inne rozwiązanie, gdy tego nie robisz zaprzepaszczasz szanse na porozumienie i wspólne owocne działanie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-08-11, 13:25:08
Dzięki za wskazówki :) Tak właśnie myślałem, żeby następny temat za jaki się wezmę, to było bezpieczeństwo finansowe. Ponad roku mieliłem 1 część tej medytacji przez 3 miesiące, ale miałem wtedy jeszcze na tyle dużo ascezy i białego syfu, że się tylko zmęczyłem. Teraz powinno jakoś pójść :) A potem pewnie pójdę w dalsze podnoszenie samooceny.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-08-11, 20:38:48
Clint
mam podobnie z rodzicami, zwłaszcza z ojcem.
Współpraca się słabo układa, choć mogłoby być cudownie, bo mamy między sobą bardzo wysoka harmonię, również w materii. Wszystko przez karmę jest w dużej mierze niweczone. Czasem myślę, że  w wielu dziedzinach materialnych moglibyśmy osiągnąć ogromy sukces, bo się wzajemnie napędzamy i uzupełniamy. Niestety jego podejście do mnie już dawno przestało mi odpowiadać. Bo to jest relacja "nieomylnego" pana, dla którego liczy się dominacja i forsowanie tylko WŁASNYCH celów, choćby to nie były dobre działania. Ale to szczegół, chodzi głównie o to, że inni mają go słuchać.
   
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-08-16, 10:40:51
śniło mi się dzisiaj, że byłam na Hawajach... bajerancko :)
innej interpretacji tego snu, prócz tego, że to moje przeznaczenie tam pojechać, nie biorę pod uwagę :P
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2012-08-16, 11:35:25
A ja sniłam, że jestem w Poznaniu, mam wracać do domu- co jakiś czas mama wydzwania na komórkę, kiedy wracam, a ja odrzucam te połaćzenia w końcu przestaje dzwonić- ale spotykam Alinę kobietę z mojego miasta ze sklepu zielarskiego, która chce mnie zabrać na wycieczkę do Ś miejscowości, gdzie mam rodzinę realnie. Jedziemy. Po drodze wsiada do autobusu kobietka, która na widok kontroli rozpina kurtkę i poprawia bluzkę, żeby wyeksponować piersi. Alina daje mi bilet i kontroli nie pamiętam, kobieta od poprawiania bluzki wysiada a my dojeżdzamy. Chodzimy po cmentarzu. Spotykam ciocie, która mówi mi, że przeprowadzili się z W do Ś i często odwiedzają grób wuja /rzeczywiście jeden z wujow jest tam pochowany/ i że jest to jeden z najczęsciej odwiedzanych grobów, zwłaszcza przez nauczycielki. .Idę na grób wuja, który jest pochowany w zupelnie innym miejscu. We śnie spoczywa w wielkim pomniku prawie na samej gorze w takich przestronnych kwaterach. Grób jest częsciowo oklejony dużymi zdjęciami rodzinnymi
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-23, 11:01:02
Ale miałam dziś pojechany sen!
Śniły mi się jakieś pierdoły, pojawiły się tam dwie Asie-cudowiczki ;) Nie ma sensu całego pojechania przytaczać, generalnie było tam coś wspólnego z arkanem Księżyca w Tarocie- jakieś złudzenia, iluzje, wręcz hipnozy i nieprzytomność. Pojawił się motyw małego chłopca, srebrzystego, o białych włosach, on był jakby duchem tej karty i skubaniec rozsiewał swoje zakichane iluzje. Jakoś to uderzyło w Asię Uścieńską i naszą Hydrozagadkę ;> Skończyło się na tym, że jak się im powiedziało, że facet, w którym się "zakochały" był tylko iluzją, duchem- to jedna po drugiej popełniły samobójstwo skacząc z balkonu. Byłam w totalnym szoku, wściekłości i rozpaczy, nawet potem próbowałam Hydrozagadkę jakoś wzywać zza grobu, ale bez skutku ;) Coś się tam jeszcze kręciło z jakimś Cieniem- zakapturzoną postacią, wyglądało to jak jakiś zakonnik czy mag, ale to nie było osobowe-ludzkie. Bałam się tego cholernie. Jak się przebudziłam w nocy z tego snu to też czułam lęk...

Wczoraj wieczorem byłam na koncercie muzyki dawnej- było to nabożeństwo żałodne bizantyjskie, odbywało się w cerkwi. Czy w trakcie coś mogło się do mnie podczepić i stąd te nocne jazdy?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-08-23, 20:35:45
    Mnie się śniły moje domowo-parapetowe roślinki,które w paru sekundach zaczęły schnąć,żółknąć i brązowieć,nawe nie zdążyłam dobiec i oskubać liści...Jak już się nad nimi pochyliłam,to mało mi oczy z orbit nie wylazły-to był tytoń,który sam z siebie wysychał i sam skręcał się w cygara :-)))...Mało tego,ziemia doniczkowa też wypychała z siebie samorodnie cygara.Taki pojechany sen :-)))...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-08-23, 20:37:26
Indra


A nie za dużo ostatnio SUPERNATURAL w twoim życiu :-P ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-23, 20:44:53
Hehehehe, nie, to nie to ;)) Na fejsie sobie jaja robiłam :)
Myślę, że to po tych bizantyjskich pieśniach w cerkwi mi się coś odpaliło, chyba magicznego, ale nie wiem na pewno. Dziś przed snem się pomodlę o Bożą ochronę i jakiś milszy sen ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-08-23, 21:01:24
Indra

No moze być i tak,niech się uzdrowi i pokaże ścieżkę do wyrwania tego chwasta z podświadomości razem z korzeniami...Co ja mam takie jakies skojarzenia szkółkarsko zielarskie :-P???
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-23, 21:09:09
Pewnie Ci ten tytoń jakoś wychodzi :)) a może masz zielarstwo na koncie, jak i ja :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-08-23, 21:09:39
Haaa,znalazłam interpretację mojego snu:

"Prostym przykładem jest tu tytoń ,roślina używana w Andach od wieków jako lekarstwo. Duch tytoniu był zawsze czczony przez Indian jako opiekun i uzdrowiciel. Zapalenie skręconych ze sobą wysuszonych liści przywraca zdrowie i jest stosowane sporadycznie, przypisuje mu się olbrzymią moc. "

Miejmy nadzieje,że to sygnał od podswiadomości-ze to jest najlepszy możliwy czas do rozpoczęcia procesu samouleczenia :-)))...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-08-23, 21:11:53
Indruś

Nuuuu,może i być zielarstwo ;-)...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-23, 21:12:14
Niech tak się dzieje, niech się uzdrawia i niech spłynie na Ciebie moc- trzezwa i przytomna :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-08-23, 21:23:02
;-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-23, 22:43:43
Ale miałam dziś pojechany sen!
Śniły mi się jakieś pierdoły, pojawiły się tam dwie Asie-cudowiczki ;) Nie ma sensu całego pojechania przytaczać, generalnie było tam coś wspólnego z arkanem Księżyca w Tarocie- jakieś złudzenia, iluzje, wręcz hipnozy i nieprzytomność. Pojawił się motyw małego chłopca, srebrzystego, o białych włosach, on był jakby duchem tej karty i skubaniec rozsiewał swoje zakichane iluzje. Jakoś to uderzyło w Asię Uścieńską i naszą Hydrozagadkę ;> Skończyło się na tym, że jak się im powiedziało, że facet, w którym się "zakochały" był tylko iluzją, duchem- to jedna po drugiej popełniły samobójstwo skacząc z balkonu. Byłam w totalnym szoku, wściekłości i rozpaczy, nawet potem próbowałam Hydrozagadkę jakoś wzywać zza grobu, ale bez skutku ;) Coś się tam jeszcze kręciło z jakimś Cieniem- zakapturzoną postacią, wyglądało to jak jakiś zakonnik czy mag, ale to nie było osobowe-ludzkie. Bałam się tego cholernie. Jak się przebudziłam w nocy z tego snu to też czułam lęk...

Wczoraj wieczorem byłam na koncercie muzyki dawnej- było to nabożeństwo żałodne bizantyjskie, odbywało się w cerkwi. Czy w trakcie coś mogło się do mnie podczepić i stąd te nocne jazdy?

:-D Normalnie masakra :)))

Ale przyznam, że te 13-14 lat temu, to miałam tendencje prawie samobójcze (tzn. miewałam takie myśli) po zawodzie miłosnym i ogólnie przypłaciłam to wtedy ponad 3 letnią deprechą. Może te echa gdzieś się w astralu zachowały i stąd wzięła się ma skromna osoba;) w Twym śnie?

Cieszę się, ze już nie mam tych tendencji ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-23, 22:51:08
Aj wez, masakra to mało powiedziane! a jaka to dla mnie była rozpacz, bo widziałam, jak skaczesz i nic nie mogłam z tym zrobić ;) Ból i bezsens po Twojej śmierci był okropny. Co za szczęście, że to tylko głupi sen. Ale i tak przez sen wydawałam jakieś ręki rozpaczy ;D
Dobrze, że nie masz już takich tendencji:) ciekawe, czy po tych pieśniach bizantyjskich mi się jakieś dziwy odpaliły w pś
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-08-23, 23:10:24
To ja się też pochwalę dzisiejszym snem.

Śniła mi się potencjalna orgietka 1 facet 3 dziewczyny ;P
Tyle tylko, że część mojego umysłu chciała koniecznie spać i nie w głowie mu były orgietki, więc 2 dziewczyny i 1 facet, zasnęli zanim się cokolwiek zaczęło :P
Przeniosłam ich na łóżko i pocałowałam faceta - fuj koszmarny pocałunek, nigdy więcej (i wiem kogo mi przypominał)
Kiedy wychodziłam nieco zirytowana (a tak ciekawie się zapowiadało) zobaczyłam jego buty ... zniszczone piankowe sandały z dziurami w podeszwie (ciekawe co to znaczy?)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-08-23, 23:41:10
Aj wez, masakra to mało powiedziane! a jaka to dla mnie była rozpacz, bo widziałam, jak skaczesz i nic nie mogłam z tym zrobić ;) Ból i bezsens po Twojej śmierci był okropny. Co za szczęście, że to tylko głupi sen. Ale i tak przez sen wydawałam jakieś ręki rozpaczy ;D

Indirka, serio doceniam, ze się tak przejęłaś :*

PS. Wiem, ze to w śnie na pewno nie było zabawne.

Cytuj
Dobrze, że nie masz już takich tendencji:) ciekawe, czy po tych pieśniach bizantyjskich mi się jakieś dziwy odpaliły w pś

Może ta żałoba w tych piesniach tak wpłynęła?

Na marginesie - kiedyś bardzo lubiłam bizantyjskie zaśpiewy, choć nie wiem czy te słuchałam były żałobne czy nie ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Meg w 2012-08-24, 13:18:17
Witajcie :) Jestem tu nowa, choć rozwojem zajmuję się już dość długo:) Nigdy nie umiałam interpretować snów, więc zapytam was może ktoś mi pomoże :) Już dwa razy śniło mi się demoniczne dziecko wiek ok 1 roku, w pierwszym śnie dziecko jeździło na rowerku trójkołowym i chciało zaatakować moją koleżankę, jednak ja wiedziałam, że jestem silniejsza od niego i ono mnie nie pokona, jego śmiech i wyraz twarzy był przerażający. Natomiast w drugim śnie ( ale on nastąpił ok 1 rok po tym pierwszym śnie) czułam, że w domu jest duch, nagle pojawiło się dziecko (wydaje mi się że wyglądało identycznie jak w tym pierwszym śnie), podeszło do mnie a ja ze strachu zaczęłam je bić kapciem (;P ) a ono w ogóle na to nie reagowało. Spytałam się gdzie śpi, odpowiedziało że we wszystkich pokojach w domu, i się zbudziłam. Boję się tego dziecka, pomóżcie mi rozwiązać tą zagadkę.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-24, 14:42:26
Hydrozagadka
Przejęłam się jak cholera! no, we śnie zabawnie nie było, zwłaszcza że sie jeszcze bałam tego kolesia w kapturze;) dobrze, że to był tylko sen. Bizantyjskie zaśpiewy są fajne, może zresztą to był tylko jakiś wywalankowy sen, bez powiązań z tym koncertem.
Dziś miałam też niefajny sen, ale bez klimatów jak z horroru.

Meg
Srednio fajne te sny... może warto byłoby sprawdzić dom pod kątem jakichś bytów
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2012-08-26, 22:01:05
Miałam sen, który mi pokazał, że współlokatorzy w mieszkaniu nie muszą oznaczać jedynie katastrofy i dramatu. Przyśniło mi się, że moje mieszkanie wypełnione jest po brzegi ludźmi, chyba kilkadziesiąt osób! Kogo tam nie było, nawet moja nieżyjąca babcia, a także BlackRose i MariuszEro:) Reszty nie zapamiętałam. Siedzimy na długiej kanapie, chyba w sześć osób - ile się zmieściło, ramię w ramię, teoretycznie jak śledzie (normalnie byłaby to zgroza), a ludzkie słowo nie opisze jak było mi wygodnie koło Mariusza:) Był niewiarygodnie miękki:P Na jawie pewnie nie byłby to komplement, ale w tym śnie wyraźnie chodziło o symbolikę, o to że towarzystwo nie musi uwierać. Było tak dużo ludzi, brzęczało jak w ulu, a jednocześnie był niesamowity spokój, błogość i cisza w energiach, nic mnie nie rozpraszało, kiedy czytałam książkę na tej kanapie. Właściwie takiego spokoju, nigdy wcześniej nie zaznałam i nie czułam, nawet mimo to, że mieszkam sama, co ma mi  ten spokój teoretycznie zapewniać.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-08-26, 22:30:03
Maciejka,

sympatyczny sen, może to oznacza, że warto się poznać :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-08-26, 22:33:05
Blackrose: wcale niekoniecznie to oznacza.

To moze sugerowac, ze musze robic sie miekki :D zapuszczac sierść ! :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-08-28, 08:26:30
Dzisiaj znow snil mi sie samolot i katastrofa lotnicza..W ciagu ostatnich kilkunastu dni ,snilo mi sie 2 razy katasrofa i chyba z 3 razy inne sny zwiazane z samolotem.Dzisiaj siedzialam w samolocie  i juz melismy ladowac w krakowie i nagle samolot zaczal przekrecac sie w prawa strone i spadl....ja znalazlam sie pozniej w domu cala i zdrowa i ogladalam katastrofe w telewizji i pytalam sie domownikow co sie stalo a oni powiedzieli,ze bylam w tym samolocie ale sie uratowalam nic mi sie ni stalo-ja nic nie pamietalam,nie czulam zadnego bolu tylko w momencie spadania jakby mnie juz w srodku nie bylo tego samolotu...Nie wiem o co chodzi ale na pewno cos jest na rzeczy po jeszcze nigdy nie snil mi sie tyle razy podobny sen i w tak krotkim czasie..
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-28, 08:43:54
Podoba mi się ten Twój sen- jak dla mnie to znak, że jesteś bezpieczna zawsze i wszędzie, choćby się waliło i paliło i samoloty spadały :))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-08-28, 09:09:50
Indra

Moze i tak i to by byla najlepsza opcja :)Nawet wczoraj tu na forum wyszlo mi,ze nie jestem bezpieczna glownie z tym co mysle i czuje,wiec moze to znak ,ze to kolejne moje ubzduranie nie majace nic wspolnego z rzeczywistoscia jak moj sen:)
Mialam badana samoocene i tam wlasnie wyszlo ,ze mam duzo lekow z bezpieczenstwem wlasnie i opinia ludzi i takie tam glupoty:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-08-28, 09:25:16
Może sen oznacza, że jesteś już gotowa te bzdury odpuścić i uwierzyć, że jesteś bezpieczna :) bezpieczeństwo to podstawa, jak by nie było..
To że Cię nie było w samolocie w momencie katastrofy wygląda na lepsze intencje wobec siebie
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mati w 2012-08-29, 22:11:17
Witam, miałem dosyć ciekawy przypadek który mnie samego bardzo zaciekawił. Miałem zwykły sen o zwykłych wydarzeniach życiowych, podróżowałem chyba gdzieś, rozmawiałem z jakimiś ludźmi nic nadzwyczajnego, zresztą to nieistotne. Najciekawsze było to że w pewnym momencie jakby "obudziłem się w śnie"  śniłem ale mogłem świadomie kierować swoim snem, układać go jak "plastelinę" a w momencie jak sobie uświadomiłem że mogę z tam zrobić tak naprawdę co zechcę  wykreować cokolwiek w ułamku sekundy obudziłem się.

Dodam że sen był mi emocjonalnie obojętny ....
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-08-29, 22:47:39
Mi sie snilo dzisiaj, ze szybowalam nad ziemia, i wyraznie widzialam piekne widoki tzn. lasy, pola, jeziora. Niebo bylo lazurowe i bylo pieknie. Mialam swiadomosc ze mam lek wysokosci i jednoczesnie cieszylam sie ze ten lek mi nie przeszkadza, by cieszyc sie cudna panorama. Lecac zatrzymalam sie nad jakims drzewem i chwycilam sie gornej galezi, tak na wszelki wypadek zebym nie spadla, choc nie czulam leku.
Prawdziwie relaksujacy sen, zwlaszcza ze i sny ostatnio stresujace, i zycie .
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-08-31, 09:56:35
Zgadnijcie co mi sie snilo?Tak,znowu samolot:)I znowu katastrofa.Tym razem bardzo szczegolowo-snila mi sie katastrofa Kosciuszki z 1987r -bylam w kokpicie pilotow,wlaczalma jakis guzik,ktory wlaczal muzyke dla pasazerow.
Pozniej juz ogladalam rozwalony samolot w lesie kabackim ,porozrzucane szczatki samolotu...

Mieszkam niedaleko lotniska moze niedlugo jakis samolot zwali mi sie na glowe:)Ja juz nie wiem ,ale dla mnie to jest dziwne wszystko:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-08-31, 10:17:51
Semira,
moja inteerpretacja twojego snu/snów z samolotami :)
Ma to związek z tym, z czym teraz obecnie pracujesz....twoja pś. nie widzi prawie żadnych korzyści puszczenia tego, jest prawie pewna, że zmiana jaka nastąpi po przepracowaniu tego tematu po prostu źle się dla ciebie skończy. Za bardzo się skupiasz na oczyszczaniu tego tematu - to powduje duże zmęczenie i zniechęcenie i tak naprawdę coraz większy opór pś, a za mało na pokazywaniu pś realnych korzyści jakie bedzie miała po przepracowaniu tematu. Pś wogóle nie jest przekonana do korzyści, nie bardzo je widzi, dlatego stawia taki opór w oczyszczaniu. Wychodzi mi, że ma to głównie związek z twoim ujawnieniem przed ludźmi w jakimś konkretnym aspekcie, tzn jeśli pracujesz obecnie nad prosperity to najsilniejszy lęk jest przed pełnym pokazaniem się ludziom, ujawnieniem się z tym jaka ty jesteś NAPRAWDĘ. Spróbuj poświęcić więcej czasu, na pokazywanie sobie (mogą to byc wizualizacje, rozmowy z pś, rób jak czujesz:)), co ty tak naprawdę zyskasz, jak przestaniesz się bać ludzi, jak ujawnisz im się w pełni, ze wszystkimi swoimi talentami, zaletami, ale też i słabościami, no i oczywiście nie zapomnij najpierw ugruntować pś, że taka jaka jesteś NAPRAWDĘ, jesteś DOBRA  :)).
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-08-31, 10:23:06
Aha, i jeszcze jedno ważne z tym tematem będzie również odbudowanie zaufania do siebie :). To w pierwszej kolejności dobrze jest zrobić, bo jak jest zaufanie między pś a świadomością, jest mniejszy opór i lepsza współpraca, mimo różnych wzorców i lęków :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-08-31, 11:18:30
Kingaja obecnie oczyszczam sie dosc intensywnie,duzo nad soba pracuje nawet zrezygnowalam z pracy na pare miesiecy aby zajac sie tylko soba,teraz jedyna moja praca sa spacerki z pieskiem;)
Sny ze samolotami zaczely sie mniej wiecej jak Olga wypalala mi wezly zwiazane z magia I z oporem przd ujawnieniem moich talentow.
Ale ja tego nie rozumiem,bo robie doslownie wszystko aby w koncu poznac moje talenty,pasje dzieki Ani Atras namierzylam je nawet dosc konkretnie I co ?Teraz stawiam opor przed nimi?Przeciez to sie kupy nie trzyma,czuje taka zlosc jak to pisze,tak mi sie chce plakac ze kur...daje sobe wypruc flaki zrby w koncu zaczac robic co mnie interesuje a tu sie okazuje,ze jest to niemozliwe bo moja ps stawia opor_-nienawidze tego uczucia I nienawidze sie tak czuc bo w takich momentach dochodze do wniosku,ze cokolwiiek bym nie zrobila nie ma sensu tylko trace czas I pieniadze a I tak wielkie gowno z tego .Ahh ale jestem wkurwiona musze ochlonac:(
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-08-31, 11:26:22
Nawet wczoraj wykrzyczalam bogu,ze jest jednym wielkim oszustem bo modle sie do niego,prosze o pomoc a on to ma w dupie.Jak stracilam zaufanie do baga to jak noge sobie ufac ehhhh wali mnie juz to wszystko jestem juz tak zmeczona tym wszystkim,nie pracuje od paru miesiecy a czuje sie jakby codziennie ciagnela nocne zmiany na kopalnii:(
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-08-31, 11:32:59
Semira, przytulam :*, na szczęście każda wywałka się w końcu kończy nawet jeśli tego końca na ten moment nie widać.

Ale ja tego nie rozumiem,bo robie doslownie wszystko aby w koncu poznac moje talenty,pasje (...) daje sobe wypruc flaki zrby w koncu zaczac robic co mnie interesuje a tu sie okazuje,ze jest to niemozliwe bo moja ps stawia opor

Ja właśnie o tym mówię, zmęczenie które czujesz nie jest tylko wynikiem oporu, ale też WYSIŁKU jaki w to wkładasz. Moim zdaniem warto zmienić kierunek trochę i dać sobie odpocząc, mniej czasu poświęcić na oczyszczanie tematu (praca z negatywnymi emocjami itd), a bardziej na pokazanie pś korzyści, tak jak to się robi z małym dzieckiem np. przez wzbudzanie  ciekawości :))). Po prostu daj sobie więcej luzu, akceptacji w temacie i również zaufania do własnej pś :).
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-08-31, 11:41:46
Ale ja sobie dalam bardzo duzo luzu,stworzylamm sobie takie warunki aby przez ostatnie kilka miesiecy nie pracowac tylko zajac sie soaba I swoimi potrzebami I jeszcze wiekszy niepokoj odczuwam.

Siedze sobie w parku z moim pieskiem I chyba wyczul,ze pani nie jest w najlepszym humorze bo przylecial I polizal mnie po buzi;)z jakims kolega swoim:))ale zwierzeta sa kochane_czase I'm zazdroszcze I chcialabym byc nimi.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-08-31, 11:46:08
Zwierzęta są fajne, bo natychmiast wyczuwają nastrój i potrafią obdarzyć tym czego człowiek potrzebuje :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-08-31, 12:24:41
Ale jaja:)Podszedl do mnie straznik w parku i zaczal cos tam gadac o dupie marynie,mowil ze nie ma za bardzo co robic bo to spokojna okolica itp.A ja sobie pomyslalam,ze chce mnie zaaresztowac za moja wywalanke:)Jakby zamykali za to do paki to pewnie dostalabym dozywocie:))
Albo Bozia wyslala straznika ,zebym juz sie tak nie gniewala na nia..:)

Troszke mi juz lepiej dzieki mojemu pieskui panu straznikowi i bardzo sie ucieszylam,bo przechodzilam kolo takiego malego kina ,gdzie grane sa tylko naprawde nieliczne filmy-za to bardzo ambitne i zobaczylam ,ze za jakies 2 godz bedzie tam pokazywany film Samsara-wybieram sie na niego moze odnajde tam jakas inspiracje dla siebie:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-09-02, 10:07:34
Ale miałem sen:P

Śniło mi się że rozwoziłem pepsi, gdzieś na jakimś zadupiu w małym miasteczku w Hiszpanii. Wyszedłem z knajpy do której dostarczyłem towar i zobaczyłem że nie ma mojego auta! Zacząłem się kręcić po okolicy, myśląc że może gdzieś indziej zaparkowałem i całkiem się zgubiłem, już nie umiałem wrócić do tego lokalu pod którym parkowałem auto. Zadzwoniłem na policję, trudno było mi się z gościem dogadać więc gość w końcu wytłumaczył mi jak dojść na komisariat. Tam mówiłem o tym że ukradli mi auto, że nie mam dokumentów, pieniędzy i w ogóle a funkcjonariusz w ogóle się tym nie przejmował i mówił mi o pierdołach, o jakichś hiszpańskich ważnych słowach i o tym że mam brudne paznokcie i że to brzydko wygląda. Zacząłem się najpierw tłumaczyć że jestem w pracy a w pracy paznokcie mi się najnormalniej brudzą, ale do niego nic nie docierało. Wyszedłem z tego komisariatu wiedząc że jestem zdany na siebie, zacząłem sobie tłumaczyć "Dobra Seba, to może być początek czegoś fajnego. Poddaj się życiu" ... itd :)) i się obudziłem.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-09-02, 11:42:08
Seba fajna końcówka snu :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2012-09-02, 23:05:29
Hej
Czy ktoś by mógł zinterpretowac fragment moje wczorajszego snu ?

Śniło mi się coś takiego że znajdowałem się w jakiejś wysokiej okrągłej sali z 5 drzwiami wokoło w równomiernych odstępach i broniłem jakiegoś wózka z czymś. Nie wiem co tam w nim było, chyba jakaś żywa osoba która spała. Podłoga była z drewna i była bardzo krucha. W kazdej chwili spodziewałem się ataku jakiejś grupki wojowników uzbrojonych w miecze i taką bron co była w dawnych czasach. Robiłem zapadnie, pułapki wokół tego wózka i przyktywałem je drewnianymi deskami żeby niebyło widac dziury w którą jak ktoś wpadł to ginął.
Zrobiłem tylko jedną taką pułapke od strony pierwszych drzwi z których spodziewałem się ataku po czym stanąłem za tym wózkiem. wyjąłem miecz i czekałem na atak.
Całe to pomieszczenie, ściany i atmosfera w śnie była taka szara, jak te pochmurne dni kiedy niewidac słońca.
Po chwili zjawili się ci wojownicy, pamiętam że były tam tez 2 dziewczyny wojowniczki i że troche się bałem bo byłem sam.
Kilku z nich wpadło w dziure ale następni szybko znaleźli się obok mnie i przeszyli mi twarz mieczem otaczając tą osobę na wózku. Ja dalej żyłem w tym śnie ale niemogłem ich pozabijac bo byłem tak jakby przegrany, unieruchomiony. Sen był bardzo brutalny, aż się rano dziwiłem że takie coś w głownie mi się pojawiło.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-09-10, 13:01:20
ja dzisiejszej nocy miałam koszmarny sen - obudziłam się zdenerwowana i wkurzona a było tak:

Znalazłam się w domu, którego nie znam i zdałam sobie sprawę, że za pół godziny jest mój ślub. Ja w ogóle byłam jakby wyrwana z innej bajki i nie wiedziałam o co chodzi - jaki ślub? o co chodzi? A tu mi mówią, ze się mam szykować bo to za pół godziny. Poczułam straszny dyskomfort, że ja w ogóle jestem nie-przygotowana i że będę musiała imrpowizować. I nagle przeskok - już jest ten ślub i tu kolejne szokujące sprawy: po pierwsze ten ślub mam brac z moim byłym partnerem, do którego nic już nie czuję i za którego NIE CHCĘ wychodzić za mąż, po drugie - stoimy w kościele - ja NIE CHCĘ brać ślubu w kościele, po trzecie - mam na sobie jakąś straszną kieckę zabudowaną aż pod szyję, w której nie mogę oddychać..... MASAKRA. I słyszę jak mi każą mówić słowa przysięgi - ...............oraz że cie nie opuszcze aż do śmierci............ no nie zdzierżyłam - zaczęłam krzyczeń, że NIE CHCĘ tego faceta, tego slubu i niech ktoś do cholery rozepnie te kiecke bo nie moge oddychac - i sie obudziłam.....

Co to może znaczyć? Temat ślubów jest o tyle aktualny, że za miesiąc idziemy z moim partnerem na ślub jego siostry ale to nie ja biorę ślub więc mam luz bo będę gościem;-) a takie koszmary, że jestem w sytuacji, która mi nie pasuje i to tak do szpiku kości?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2012-09-10, 13:04:43
Tak z wierzchu wygląda na to, że podświadomie możesz sie czuć na siłę wciśnięta w jakieś ramy, w sytuację, której bardzo nie chcesz, która  jest dla Ciebie przytłączajaca, jak pułapka. Może chodzić o sprawy związkowe w jakiś tam sposób, może wewnątrz czujesz się przymuszana do podjęcia decyzji, której nie chcesz podjąć?
no ale to tylko takie strzały trochę w ciemno z mojej strony ; )
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-09-10, 13:07:14
Dla mnie to wyglada na czucie presji,ktos moze wywierac na Ciebie podswiadome presje-ze powinnas zrobic to i to ,to moga byc presje od rodziny,otoczenia,spoleczenstwa.

W codziennym zyciu nawet nikt moze slowem nie wspomniec ze cos od Ciebie chca ,oczekuja ale maja takie ps intencje,abys cos wkoncu zrobila aby zadowolic ich ps oczekiwania.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-09-10, 13:18:10
No wlasnie sie zastanawiam czyje by to moglybyc presje.... Mieszkam sama. Z mamą mam kontakt raz w roku, z tatą cześciej ale tata sie nie wtrynia w moje zycie, poza tym żadne z nich nie ma parcia bym wyszla za mąż a do tego w kosciele;-) bo sami sie rozwiedli i wiedzą, że małżeństwo nie jest do niczego potrzebne.
Ale tak myslę, czy to nie jest kwestia moich obaw, że nie spełniam oczekiwań rodziny mojego partnera - bo dla nich takie rzeczy są ważne a dla mnie zupełnie nie. Teraz przy weselu córki mogą wyniknąć rozmowy na temat slubów i jak powiem, jak ja to widzę, to się może nie spodobać.....
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-09-10, 13:21:57
Mozesz obawiac sie ,ze zostaniesz zasypana niewygodnymi pytaniami dla Ciebie,z oni beda probowali wywierac na Ciebie presje ze powinnas cos zrobic wedle ich wartosci,wedle tego co jest dla nich wazne-i moze boisz sie podswiadomie,ze jak tego nie zrobisz to moga Cie odrzucic.Moze tez boisz sie wprost mowic o swoich decuzjach i czuc sie niewinnie,bezpiecznie i w porzadku z tym co jest dla Ciebie wazne:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-09-10, 13:29:09
Semira pewnie coś w tym jest;-) Będziemy musieli opracowac strategię odpowiedzi na trudne pytania;-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-09-11, 08:06:08
Dziś miałam niezwykły sen...Pewnie był odpowiedzią na moje modlitwy...

  Śniła mi się cała plejada kobiet,z którymi byłam jeszcze parę lat związana emocjonalnie,niestety raczej w powiązaniu z niskimi emocjami...Przyglądałam się im jako gość,nie podobalo mi się to,co widzę,wchodziły w sztywne schematy zachowań i wzorców kobiecych bez jakiejkolwiek świadomości na zasadzie przymusu,powtarzalności jakby z powinności,bo tak żyją od zawsze...W sumie smutne to było...Nawet jeżeli próbowały coś zmieniać,to i tak się z tego nie cieszyły,robiły to na siłę i wbrew sobie,przekonując otoczenie,że tak jest dobrze...
  Jedna z dziewczyn,które były w jakims sensie ważne dla mnie(z która rozstałam się w gniewie,bo ukrywała swoją chorobę psychiczną i niestety w nawrocie choroby uderzyła mnie),a która pokazała mi kiedyś karmicznie,że uważam kobiety za osoby szalone i nieprzewidywalne,a nawet agresywne w swoich zachowaniach-patrząc na mnie w tym śnie przy spotkaniu- MNIE NIE POZNAŁA,popatrzyła jak na całkowicie obcą i obojętną osobę...

  Sen ten pokazał mi,że ja w zasadzie nie akceptuję żadnej z tych form kobiecości,nie umiem się w życiowych kobiecych  sytuacjach odnależć,nie czuję się z kobiecością bezpiecznie...Baaa-ja się WOGÓLE NIE CZUJĘ,ani jako kobieta ani jako jakikolwiek twór zdefiniowanie materialny w sensie człowieka...Jak stworzenie nie z tego świata,które za cholerę nie umie się do tego wszystkiego dopasować i jest mu to obce z natury....

    Kiedy we śnie zapytałam,co jest właciwą przyczyną tego chaosu  w mojej głowie dotyczącą kobiecości-zobaczyłam siebie czytajacą gazete,gdzie w jednym z artykułów pojawił sie nagłówek-PRZYCZYNĄ TEGO TRAGICZNEGO ZAJŚCIA  I   ZACHOWANIA   BYŁY    WZORCE PLEMIENNE"....Zatkało mnie i obudziłam się... 
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-09-11, 09:26:21
A mi sie snily dzisiaj dwie tluste swinki:))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-09-11, 09:48:11
Free
Odpowiedzi znajdujesz w sobie;-)))) Fajnie!
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freefalling w 2012-09-18, 11:06:28
Hmmm

...Pomijając,że noc była ciężka przez paraliżujący prawie doprowadzający do szału ból głowy,to udało mi się parę razy zasnąć...Podobno tak objawia się czarna noc zmysłów...

Miałam przedziwne sny...Sen pierwszy...

   Śnił mi się mój własny dzień a raczej wieczór ślubu...Gdzieś w Stanach Zjednoczonych...Mój dom rodzinny wyglądał tak,jakbyśmy mieli go opuścić raz na zawsze.Wszystkie meble wyniesione,nawet ściany odrapane z tapet...Ja wygladałam pięknie,ale jak nie ja...Byłam jak w transie,jak naćpana...Nie podobała mi się moja sukienka i wygląd zewnętrzny...Nie podobał mi się wygląd mojej mamy,nie ubrała się elegancko,tak jak na ślub przystało,była ubrana jak na codzień,jakby jej to było obojętne-jakby chciała pozbyć sie kłopotu... i nie cieszyła jej ta cała sytuacja...

   Wyglądało na to,że ślub był ustawiany,może byłam po prostu sprzedana...Wychodząc z domu tylko tata mnie wspierał.Kiedy przekroczyliśmy próg domu,zagrała orkiestra mariachis,niebo błyskawicznie zasnuło się ciemnymi chmurami i rozpadał sie silny deszcz...Ja czekałam tylko na grupę moich znajomych indian-tylko na nich się cieszyłam...Wszyscy obrócili się w stronę kosciółka,który stał niedaleko domu i zobaczyliśmy zrywający sie przy nim wiatr i tworzącą się trąbę powietrzną ,która ten kościółek zmiotła błyskawicznie...Goście oczywiście sie rozpierzchli i uciekli widząc ten kataklizm...

  W tym momencie ja sie ocknęłam z transu,matka zaczęła siarczyście przeklinać i dawać upust swojemu niezadowoleniu a ja zauważyłam,że tak naprawdę to nie ma wsród  nas rzekomego mojego przyszłego męża-nawet nie wiem ,jak wyglądał i kim był,że tak naprawdę to ja tęsknię za innym mężczyzną,którego widzę juz w swojej głowie...A wogóle to zastanawiałam się,co ja w tym całym towarzystwie jeszcze robię i kiedy miałam sie juz odwrócić i sobie pójść w cholerę-obudziłam się  :-)...

Sen drugi...

Byłam małą ładną blondwłosą dziewczynką,która poszła na spacer na cmentarz...Wykopałam dołek w ziemi,zaczęłam do tego dołka wymiotować jakimiś kłębkami wełny,szmatami,drutem kolczastym i kawałkami szkieł...Dość upiorny był to obrazek ...Zaczęły w tym dołku znikać oddzielone częsci mnie-nie mnie...A ja tak naprawdę jakbym stała obok i obserwowała ta scenę...Odczuwałam coraz większą ulgę widząc,czego ta dziewczynka się z siebie pozbywa...Zakopała dziurkę,przyklepała i udeptała mocno ziemię,położyła na niej kwiaty i odeszła ze spokojem...

Sen trzeci...

   Byłam jakby spowrotem na ostatnich sobotnio-niedzielnych ustawieniach hellingerowskich...Ustawiałam swój system i pytałam moja mamę-nie mamę-Jagę-autentyczna osoba i imię,{skąd inąd mocna baba i ciekawa osobowość :-))) },co mam zrobić,żeby juz nigdy przenigdy mnie ta moja głowa tak nie bolała jak teraz...
     Na to ona niewiele myśląc złapała mnie za rękę i wyprowadziła z sali .Szłyśmy autentycznymi miejscami w Poznaniu przez park Kasprowicza na cmentarz Górczyński...Kazała mi klęknąć przed bezimiennym grobem -przestać kombinować w główce,zacząć czuć sercem i i głęboko pokłonić się przed wszystkimi już nieżyjącymi osobami w moim rodzie-WSZYSTKIMI-kazała mi sobie przypomnieć,kogo pamiętam,wszystkie dzieci ,które nie miały szczęścia się urodzić bezpiecznie,wszystkimi,których nie lubiłam z jakiegoś tam powodu i oddać im autentyczną cześć,pokłonić się im i zgiąć kark,uszanować ich takimi jacy byli...Tłumaczyła mi dlaczego-ja ich pamięć genetyczną noszę w sobie,w każdej komórce ciała...Nie szanując ich i ich sposobu życia,jaki by nie był nie szanuję i siebie...A bez tego całego daru,jaki mam od nich nic nie zrobię-jeżeli nie znam korzeni-także problemów,które chcę rozwiązać-to się po prostu nie uda,będzie narastać mój gniew i bezsilność i znów mnie będzie głowa bolała...Rozpłakałam się-autentycznie i płacząc się obudziłam...Głowa przestała boleć :-P...

Takie to miałam sny...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-09-18, 11:25:22
Free

Ciekawe te sny ale zobacz jakie mądre.
Pierwszy - pokazał ci w czym cały czas siedziałaś i co zostawiasz za sobą;-)
Drugi - że się tego paskudztwa pozbywasz
Trzeci - że trza uszanować przeszłość by spokojnie i lekko iść do przodu

PIEKNIE!
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-09-19, 09:47:02
Miałam dziś dziwny sen.
Śnił mi się wybuch bomby atomowej :]
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-09-19, 10:17:48
Ważne jest zakończenie
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-09-19, 10:41:34
Zakończenie jest takie, że mnie i mojej rodzinie nic się nie stało.
Ale to ja wyznaczyłam cel uderzenia tej bomby, a potem się zorientowałam, że i my mamy być w tym miejscu i czasie, kiedy uderzy.
Więc opóźniałam podróż jak mogłam i udało się, nic nam się nie stało. Widziałam tylko wybuch, nie widziałam zniszczeń.

Zastanawiam się, co ja takiego uruchomię, że będzie miało siłę bomby atomowej :/
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-09-19, 10:51:48
Ja to bardziej widzę że masz taki lęk że możesz uruchomic jakąś bombę atomową, że boisz się włąsnej siły czy jakiejś energi w sobie.
Oraz że orientujesz się że ten lęk jest bezpodstawny.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-09-19, 10:55:28
Inga :) Ciekawe spojrzenie :D

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-09-19, 11:21:32
Czyli wychodzi na to, że powinnam swoim lękom pozwolić "wybuchnąć" i wypalić się, i jednocześnie popatrzeć sobie na to z dystansu ;) Bo oprócz widowiskowego wybuchu nic więcej się nie stanie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-09-19, 13:51:56
Co może znaczyć sen o doświadczeniu ciąży pozamacicznej?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-09-19, 14:28:37
BlackRose

Ja mialam kiedys podobny sen i u mnie to oznaczalo chec posiadania dziecka ale jednoczesnie strach przed sama ciaza i niechec do rodzenia dzieci-strach przed porodem,bolem z tym zwiazanym.Tak jakbym chciala dziecko swoje ,ale mialoby ono mi spasc z nieba abym sama nie musiala go rodzic:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-09-19, 15:09:43
Coś w tym jest. Mój partner nie chce dziecka, ja również. Ale czasemi włączają mi się dziwne pragnienia, gdy mi spada samoocena. I wtedy myślę, że dziecko by umocniło związek. Myślę sobie również, że ten sen mógł się odnosić do moich planów, wdrażania w życie marzeń. Czegoś się mocno boję, dlatego jest opór przed "urodzeniem".
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-09-19, 16:53:24
Mi niedawno się sniło, ze bałam się, ze jestem w ciąży. Wyczytałam w moim mądrym senniku, ze może oznaczać to obawę przed obmową i lęk przed podjęciem decyzji. Chyba coś w tym jest.
Tytuł: Odp: Offtopic
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-09-25, 18:13:27
Przysniło mi się dziś coś ślicznego. Sen był z jakimiś perypetiami, ale w pewnym momencie weszłam do pokoju gdzie siedziały 2 lub 3 osoby. Te osoby trzymały jajo, wielkości strusiego jaja. To jajo było cudne. W teczowych kolorach, w zależności od kąta pod jakim się patrzyło to inne barwy było widać. Wyglądało jakby było obsypane drobnymi kryształkami i jeszcze wysadzane było kolorowymi kryształkami ułożonymi w drobne kwiaty. Miałam je wziąć i chyba gdzieś zanieść.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-10-13, 13:09:00
Dzisiaj przysnil ten sam sen ,ktory pojawia sie u mnie od czasu do czasu.Ale chodzi o to samo.Snilo mi sie,ze bylam kobieta rozchwytywana towarzysko przez ludzi i przez mezczyzn.Wszystko bylo super.I nagle tak jakby obudzilam sie z tego ,ze jest tak super-tez w snie,i zobaczylam,ze nikogo nie ma kolo mnie,ani jednj osoby tylko jestem.. samotna matka..mam dziecko a facet ,ktory mi to dziecko zrobil tez mnie zostawil..Przyszlo takie uswiadomienie-boze ja juz mam skonczone zycie,juz mnie nikt nie zechce z tego wzg ze mam dziecko,nikt sie ze mna juz nie bedzie przyjaznil,nic nie osiagne,moge pomarzyc o mezczyznie itp.Nie wiem co to znaczy dla mnie ,ale ten sen pojawia sie u mnie cyklicznie.I zawsze chodzi o to samo ze wszyscy sie ode mnie odwroca,zycie sie dla mnie skonczy bo mam dziecko.
Nie mam dzieci i nie planuje przed 30 bycia mama wiec zupelnie nie wiem skad u mnie takie dosc emocjonalne sny na tym tle.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-10-13, 14:04:20
A mi się przyśnił Sebastian z forum i wymienialiśmy się bardzo dużymi sumami pieniędzy :)))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-10-14, 15:26:30
a ja niedawno we  snie znalazłem swoją połówkę :-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2012-10-14, 15:40:03
a mi się dziś sniło, ze jakieś dziecko umarło. nie pamiętam dokładnie czyje. Potem, ze urodziło się nowe, dziewczynka( ten zmarły to był chłopiec) i było w tym jakieś pocieszenie. I było powiedziane we śnie, że zeby przeżyła musi jesć tylko żywnosc organiczną i trzeba o nią dbać, bo inaczej też umrze, jej życie było zagrożone.
w obliczu dzisiejszych przykrych wydarzeń które sprowokowałam sen mnie lekko niepokoi.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-10-15, 12:59:26
Drugą noc z rzędu miałem negatywnie emocjonujące sny z ojcem w roli głównej.

Wczoraj mi się śniło, że coś tam robiliśmy w jakiejś piwnicy, jakieś pierdoły z workami, kartonami i tego typu rzeczy. No i on się zachowywał tak się zachowywał całe moje dzieciństwo - miał do mnie pretensje, że się nie domyśliłem że coś ma być inaczej, narzekał, rządził się i opieprzał bez powodu.

Dzisiaj było dużo bardziej emocjonująco - pytał mnie w tym śnie o jakieś sprawy życiowe, w prześmiewczy sposób pytał czy jak moja partnerka będzie chciała jakąś tam bardzo drogą rzecz dla siebie, to czy jej każe kupić to za jej własne pieniądze. Ja na spokojnie wytłumaczyłem, że nie zamierzam nikogo utrzymywać, tylko w zdrowy sposób dzielić się finansami i na wspólne rzeczy płacić razem, a za indywidualne sprawy każdy płaci za siebie. No i w tym momencie on spojrzał na mnie tak jak często to robił, gdy przedstawiałem mu swój światopogląd niezgodny z jego - czyli jak na wariata i dzieciaka, który nic o życiu nie wie. Wybuchłem w tym momencie, że pewnie znowu zamierza mi powiedzieć, że "życie zweryfikuje te moje poglądy" i się strasznie wkurzyłem, że moje podejście do życia jest traktowane w taki sposób, po czym się obudziłem czując te ciężkie emocje na brzuchu.

Ten sen mi uświadomił, że podświadomie nie czuje w porządku z moimi poglądami i podejściem do życia, tylko czuję przymus dostosowania się do podejścia ojca i życia w zgodzie z jego wierzeniami na temat świata. Dlatego teraz zamiast sobie pozwolić na luz, swobodę i zaufanie w kwestii pracy i wyprowadzki, co byłoby w zgodzie ze mną i moimi odczuciami - odczuwam potrzebę martwienia się o przyszłość i kreowania sobie wizji zapieprzu i ciężkiego życia, tak jak on miał.

Dobrze że pracuje nad niewinnością, bo tego teraz potrzebuje - niewinności, żeby poczuć się bezpiecznie z życiem w taki sposób, jaki by nie pasował mojemu ojcu i jaki mógłby go wręcz rozdrażnić. Całe życie chodziłem jak na paluszkach, odsuwałem się w cień i mu bezmyślnie przytakiwałem, żeby przypadkiem go nie rozdrażnić, ale wystarczy tego dostosowywania się do niego. Mam prawo do życia według moich reguł, po swojemu.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2012-10-15, 13:09:10
A mi sie śnił dzis koniec świata w grudniu;) I obiecywanki że w następnym wcieleniu spotkamy się z bliskimi. ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2012-10-15, 14:07:13
Ostatnio często śni mi się mój wieżowiec, w którym mieszkałam w dzieciństwie. Nie mam z tego okresu najlepszych wspomnień, są traumy, chaos, brak bezpieczeństwa. Raz śniło mi się ,że już wchodzę na 10 piętro (na którym mieszkałam) ale na klatce był remont i nie mogłam wejść go zobaczyć. Dziś śniło mi się ,że też miałam intencje tam wrócić, zobaczyć a w całym bloku były buty, wszędzie buty do sprzedania, nawet kalosze 38rozm. przymierzałam;-) Coś moja pś nie chce chyba tam wracać, ma już chyba dosyć.
A ostatnio w realu szłam koło tego miejsca i zrobiło mi się dziwnie w ciele, taka słabość, nogi mi się prawie ugieły. Chyba nie chciałabym tam pójść.
Takie uczucie przygniecienia pod piersiami, słabości, ucisku mam też jak nieoczekiwanie spotkam byłego na ulicy, też robi mi się słabo.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-10-19, 10:10:49
Mam ostatnio dziwne sny. Wielowątkowe.
dziś na przykład sniło mi się, że jechałam z ciotkami samochodem i wiozłyśmy wiosła. Miała być powódź a ja się zastanawiałam po co nam wiosła jak nie mamy łodzi? ;)
Drugi wątek: organizowałam jakąś konferencję. Byłam w holu hotelu i widzę jak jakaś kobieta (która przypominała mi znajomą z pracy) stawia jakieś naczynie na podłodze. Ludzie wokół mnie zaczynają mdleć. Też czuje, że jest coś nie tak, ale dzięki wieloletniej alergii (nie wiem czemu akurat to) mój nos jest mało wrażliwy na ten gaz i zachowuję w miarę świadomość. Podeszłam do tej kobiety, przewróciłam naczynie i wyszłam z budynku żeby ściągnąć pomoc.

A dziś na meila dostałam taką afirmację "Potrafię być trzeźwa i niezależna wobec presji, oczekiwań i manipulacji innych ludzi" :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2012-10-19, 11:23:51
Cytuj
A dziś na meila dostałam taką afirmację "Potrafię być trzeźwa i niezależna wobec presji, oczekiwań i manipulacji innych ludzi" :)

To jest bardzo dobra dla mnie afirmacja. Doda jeszcze tylko słowo spokojna :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2012-10-19, 12:24:23
śniło mi się,że mój syn zrobił śmierdzącą, czerwoną kupę i chceliśmy się jej pozbyc( dokładnie nie pamiętam) oraz atak ze strony mojej matki na mnie! rzuciła się na mnie jak jakiś demon brr.. koszmar. Chyba podświadomie boje się ataków astralnych i w świecie materialnym też- musze popracowac nad bezpieczeństwem. Ale ta kupa? :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2012-10-21, 11:00:45
Snil mi sie dzisiaj zegarek Rolex-a:).ktorego funkcjonowanie,budowe tlumaczyl mi jeden ze znanych terapeutow:)0Ciekawe co to oznacza:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2012-10-21, 12:07:15
Może to, że niedługo będziesz taki mieć :)))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Artman w 2012-10-26, 23:39:00
Albo Że będziesz chodzić jak zegarek...jak Cię jakiś mężczyzna dobrze ustawi haha
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2012-10-30, 10:26:28
Snilo mi sie, ze jestem na duzym tonacym statku na ktorym jest wielu pasazerow. statek sie przechylil w takim stopniu, ze zeby sie uratowac trzeba skakac. skacze krzyczac 'Boze', to nie jest taki zwykly okrzyk, choc chyba czesto krzyczany w takich sytuacjach, wiem, ze odwolujac sie do Boga przetrwam. i rzeczywiscie, po skoku troche sie zanurzam pod wode, ale szybko udaje mi sie wydostac na powierzchnie. jestem posrod tych, ktorzy sie uratowali, tylko troche mi smutno, bo moj brat sie utopil :((( takie pomieszane emocje.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-10-30, 10:42:09
Miałam dziś bardzo fajny energetycznie, pozytywny sen - śniło mi się wpierw, że medytując zaczęłam lewitować (śmieszne było to, ze medytowałam na leżąco i jak lewitowałam, to obracałam się wokół swojej osi, w pionie). Potem poczułam chęć, by polecieć do góry i od razu, jak tylko wyciągnęłam ręce, wystrzeliłam w górę:)) W trakcie tego lotu przyszło mi na myśl, by zwrócić się do Boga o rozwiązanie i uzdrowienie pełne kwestii finansowych - i wtedy z góry zaczęły padać złote monety, gromadzące się w moich nastawionych w miseczkę dłoniach. Monety wpierw przypominały trochę te złote monety-czekoladki:), potem zmieniły się w złotówki (od groszówek po coraz wyższe nominały), aż na koniec wpadać zaczęły też złożone banknoty:)

Strumień był skondensowany w moją stronę, w dłoniach pieniądze mi się przelewały i czułam wdzięczność, radość i spokój.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-10-30, 18:32:17
Dodam, ze jak po tym śnie zobaczyłam w sklepie worek czekoladowych euro, to je zakupiłam :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2012-10-31, 08:27:26
ohoooo Hyzia

To widzę, że otwierasz się na Absolutnie Wszsystko - możesz wszystko i dostajesz wszystko czego chcesz;-) Wspaniale!
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-10-31, 08:46:00
Ale miałem sen.

Najpierw szedłem grupą z Pawłem, nauczycielem jogi jako przodownikiem wyprawy, zdobywać jakiś wysoki ośniezony szczyt. Lawirowaliśmy od kilku godzin nad przepaściami i szczyt podobno miał się wyłaniać już za następną górką i zakrętem. Kiedy wyszliśmy na tą górkę, krajobraz z zimowego zmienił się zupełnie. Stanęliśmy w kamiennej bramie a za nią była drewniana, kołysająca się kładka idąca przez coś w rodzaju amazońskiej puszczy. W powietrzu unosiła się mistyczna otoczka świętego miejsca, jakbym odwiedzał jakieś starożytne budowle albo coś podobnego. Postanowiłem zrobić zdjęcia i kiedy wyciągnąłem aparat to okazało się że w naszej grupie idzie chińczyk w garniturze z małym dzieckiem w rękach, i że zasłania ciągle obiektyw bo wtrynia się w kadr ze swoim sztucznym napiętym uśmiechem. W końcu przeszliśmy tą kładkę i wtedy był czas na odpoczynek, byliśmy w czymś rodzaju kuchni na świeżym powietrzu, w przedsionku jakiegoś kamiennego budynku. Już nie pamiętam co jedliśmy, ale w końcu zabrakło mi mojego ulubionego sosu do tego. Ewa ochoczo pomogła mi w poszukiwaniach, szukaliśmy wszędzie bezskutecznie po czym okazało się że sos postawiłem przy nodze od stołu, tej przy której siedziałem;) mogłem dokończyć posiłek.

Przeskok

Patrzę na ogromny statek morski w porcie , z którego na dźwigu wychyla się ogromna konstrukcja przypominająca gigantyczny sterowiec, i ta konstrukcja jest cumowana na wysokości 20 metrów do jakiegoś doku, terminalu. Widok jak z filmu S-F. Głos obok mnie mówi że to statek ruskich i przeniesienie "znieczulonych już obiektów" z sali rosyjskiego kina do celu. Przeskoczyłem świadomością do środka, a tam różni dziwni ludzie, zaniepokojeni, pijani i pobudzeni. Jeden z nich, starszy pan z brodą na wózku inwalidzkim powiedział, że można ich uwięzić ale skoro mają mierzyć się z takim bezsensem, to on się woli mierzyć z kosmosem. Na wypowiedziane przez niego słowo kosmos dostał zatrzyku entuzjazmu, pochylił się na wózku do tyłu tak że jechał na 2 kółkach, rozpędził się i wpadł do szybu jakiejś windy. Za nim ochoczo pobiegły rzecze tych "Rosjan". Widziałem z wnętrza szybu jak spadają i jak w locie rodzi się w nich strach przed śmiercią ale też wyzwolenie.

Przeskok. Jestem w Częstochowie. W autobusie, razem ze mną mnóstwo rosjan;)) tych samych co rzucali się na pewną śmierć do szybu windy. Szukamy czegoś. Przeskok. Jestem w tym samym autobusie w Katowicach, które wyglądają jak z lat 80. Podziwiam retro ulice. O, tu kiedyś był McDonald's? To musiało być bardzo dawno, bo tego nie pamiętam. Po chwili dowiedziałem się że szukamy miejsca dla 30 rosjan i że nie będzie to łatwe. Domyślałem się że przedostali się do Polski bez paszportów. Przez chwilę przemkła mi myśl, że trzeba uważać, żeby nie zostali podejrzani o terroryzm. Mimo to towarzyszył mi cały czas nastrój poddania się sytuacji i optymizmu ;)) Wiedziałem że intencje tych brudnych rosjan są czyste i że będzie dobrze ;)



To chyba coś w związku z moją przeprowadzką :))))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-11-01, 13:20:53
ohoooo Hyzia

To widzę, że otwierasz się na Absolutnie Wszsystko - możesz wszystko i dostajesz wszystko czego chcesz;-) Wspaniale!

W snach tak. Ale niestety jeszcze nie w rzeczywistości. ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-11-07, 12:42:44
Miałam dziś nad ranem takie dziwne sny, ktore nie zjawiały się już od dawna i po obudzeniu usmiechałam się nie wiedzieć czemu, z myślą mówiącą mniej więcej- o cholerka, a jednak znowu sieczka ;)
Ich treść mnie zdziwiła bo od pół roku nie mam czasu na wiele poza obowiązkami i pewnie pś zechciała odpocząć fundując mi totalnie oderwany od rzeczywistosci sen.
Akcję pamiętam od momentu ukazania się jakiegoś ciemnego tunelu jakby kopalni, widziałam bezcielesnymi oczami :) jak na wprost (choc ciezko było zlokalizowac ow punkt z powodu totalnych ciemnosci) pojawia się coś jak rozbłysk fioletowo-przezroczystych swiatłocieni (skojarzyły mi sie z barwą ametystu), trochę jak tafla przypominająca tą z filmu "Gwiezdne wrota" ale kształt stale się ruszał, emaował, powiekszał i pomniejszał i tam w pewnej chwili ktoś wskoczył i zniknał .
Niby byłam sama ale z obawy by nikt mnie nie zobaczył jako swiadka takiego tajemniczego zdarzenia przeniosłam się w mgnieniu oka na zwykłą ulicę jakiegoś miasta. Był dzien, ludzie normalnie sobie chodzili, czułam , ze uspakajam się widząc normalność.
Ledwie jednak zdązyłam wyłapać tę myśl uwagę mojej świadomości przyciągnał mijający mnie po lewej stronie dziwnie ubrany mężczyzna w białym kapeluszu, świat jakby zwolnił a on ciągle minimalnie idąc obok patrzył na mnie i bez słów przekazał myśl, że mogę tam wrócić, ze to ważne i ze droga wolna ale mam uwazac na tych "innych". I tempo swiata , wozów, ludzi na chodniku , szumu ulicznego znow wrociła do normy. Zawiesiłam się. Myslałam jacy inni ? I jak na zawołanie pojawili się jacys dziwnie patrzacy na mnie spode łba meni, jeden miał włosy postawione na jeża, całe, i wcale nie krótkie bo wyglądał jakby miał głowie miotłe do góry nogami, w kazdym razie był abstrakcyjny i rzucał sie w oczy , wiedziałam ze takich jak on mam unikac bo strzegą tego wejscia do jak mi sie wydawało portalu (tego fioletu). Ale kim był ten z owa czupryną, nie wiem, kojarzył mi się z kryminałem, ze straznikiem czegos tajnego ale i nielegalnego.

akcja przeskakuje, pamietam ze stoję wraz z moją siostrą przed tym portalem , ale jest ciemno , to jest gdzies w ziemi, czekamy z niedowierzaniem na to swiatło z rozbłyskami, ktore wciąga gdzieś na drugą stronę. Przez chwilę nic się nie dzieje, gapimy się w mrok. Aż tu bach. Rozbłysk. Jeden i drugi. Czujemy, że zaraz zniknie i trzeba się decydować. Wskakujemy obie:)
I w chwilę póxniej siedzę już na wodospadzie, konkretnie na wodzie, ktora wodą nie jest a jakimś czymś co nas nie moczy( moze pś rezyserując sen poczuła strach i zamiast wody zrobila z tego cos podobnego lecz w czym sie nie topi, nie moknie, tylko unosi) i z tego wodospadu jak ze zjezdzalni zjechałysmy do miasteczka. Ludzie w nim byli ubrani bardzo naturlanie, w tkaniny lniane i takie ręcznie plecione. Sprzedwali warzywa i różne rózniaste rzeczy. Mimo pozornej prostoty ich wyglądu czułam wielką mądrość i spokoj, który emanował od nich. I ta mądrość wiedziała, że zaraz trzeba mnie bedzie ukryc bo ci straznicy od tego z włosami jak szczota do gory nogami juz deptali mi po pietach, tez przelźli przez portal. Jakas kobieta z kramu przede mna wciagneła mnie pod lade i przykryła płachta własnej sukmany, pamietam ze koloru brazowego. Tamci nie mogli mnie znalesc choc węszyli na jeden oddech przy mnie.

co dalej nie pamietam.

potem był przeskok na kapkę inny sen

ja, jakis złoty most, szłam do miasta, dziwnego bo otoczonego  również złotymi lub bardziej żółtymi nibymurami ale cienkimi jak papier a raczej dykta ;) Dokoła i w dali dały się zauwazyc soczyscie zielone wzgórza, łaki itp. piekny krajobraz.
Znalazłam się w centrum, jakby w rynku, tu ludzie takze byli spokojni, radosni, miło mnie przywitali, wcale nie jak obcą i słuzyli radą.
A teraz już smieszny motym co potrafi podświadomość , jak sygnalizuje do snu fizjologie organizmu sniącego lub telefony i takie rózne pierdołki. Bedac w tym miescie poczułam, że musze isc za potrzeba i spytałam mieszkanców czy gdzies w poblizu jest toaleta? W odpowiedzi padło, że poza miastem bo tu taka jeszcze słaba organizacja jest :P I truchciekiem pobiegłam za owe żółte, złotawe dziwne nibymury. Oczywiscie po lewej jak i praeej stronie pojawiło się po kilka par drzwi , ja miałam znalesc w ktorych jest łazienka .
Co za męka pomyslałam z przekąsem ale i bawiła mnie ta sytuacja. Za pierwszymi drzwiami trafiłam na bardzo niemiłą panią, więc je szybko zamknęłam, drugie wejscie było stzrałem w dziesiatkę bo znalzłam jakies biuro, puste i tu tez 2 pary drzwi, prawe i lewe, te po prawej były w starym stylu, takie zółte i na jakis skobelek co od razu skojarzyło mi sie z toaleta miejską :))
Jeszcze w tym snie zdążyłam wrócic na scizke do owego złotego miasta , o dziwo na sciezce schyliłam sie po dziecko, niemowle, chłopca, ktory miał okazac sie kims bardzo waznym w dorołym wieku, acha! i w tej drodze powrotnej juz nie byłam kobietą tylko mężczyzną ajkby ojcem tego chłopca-niemowlaka, nisłam go do matki...cały czas jednak ktos mnie sledził, po prawej stronie przy balustradzie schodów namwiały sie jakies 3 nizsze postacie jak mi zabrac tego chłopca.
I w wielkim zadziwieniu jak i ubawieniu nagłej zamiany płci obudziłam się ...z wspomnianą wyżej potrzebą skorzystania z toalety :))
Śmiałam się mocno zębiście idąc do łazienki :)
Uffff

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2012-11-07, 19:13:46
Zastanawiają mnie sny o atakach na mnie- matka atakuje mnie(wygląda bardzo przerażająco wręcz demonicznie), jakieś istoty nie z tego świata a jakos niedawno jakiś facet, którego nie znam w tym życiu- chce mi zrobić krzywdę i to bardzo bolesną fizycznie. Budze się przerażona jak mi się coś takiego śni. A na poziomie świadomym boję się wpływów astralnych , ataków ludzi i ciągle mam poczucie zagrożenia. Przeczuwam ,że musiał mnie ktoś zabić czy coś?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-11-07, 19:40:45
Mieszkasz już z rodzicami czy dopiero planujesz się przenieść?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2012-11-07, 20:01:38
Mieszkam i już widzę pogorszenie emocjonalne, psychiczne i energetyczne.
Z deszczu pod rynnę?
Nie no przecież widzę okazję do uzdrowienia stosunku z nimi, ale jest to bardzo ciężkie. CHce pracować nad wybaczeniem ale czy mi się uda? czas pokaze
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-11-07, 20:10:17
Twoje sny wskazują że czujesz się bardzo zagrożona, może nie zdajesz sobie sprawy z tego jak bardzo się ich boisz, a szczególnie matki.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-11-07, 20:28:18
Ale jak chcesz pracować nad wybaczeniem jeżeli się ich boisz?
Można wybaczać komuś z kim się jest na równi. 
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2012-11-07, 20:37:59
Osłupiałam. Masz rację boję się ,że ojciec ( to teraz źródło dochodu) mnie odrzuci bo nie spełniam jego oczekiwań, że nie robię tego co on chce i wtedy mnie odrzuci . Boję się a z drugiej strony złoszczę, gniewam,że mnie nie akceptuje takiej i ma jakieś wymagania i nie robi chyba tej pomocy z czystymi intencjami. (Nie chciałam ochrzcić syna ale to zrobiłam bo powiedział,że mi nie pomoże- więc zrobiłam to wbrew sobie ze strachu ,ze zostane całkiem sama) . Matka- chyba już nie boję się jej jako dorosła kobieta, bo ani mi nie pomaga, ani nie mam w niej źródła czegokolwiek. Boi się ta część mnie , która jest wewnętrznym dzieckiem, stłamszonym przestraszonym dzieckiem- bo matka moze wpasc w furię i dać w ryj(wyglądała przy tym demonicznie). Moje dziecko we mnie szlocha, płacze, jest rozdarte- nikt go nie ukoił , nikt nie przytulił i powiedział- ciemność jest po to by odpocząć Bóg ją dał tobie aniołku abyś spała a nie  że ciemnosc a w niej duchy, strachy i upiory!
Faktycznie chyba stawiam ich wyżej nad siebie, a za tym stoi strach,że ojciec mi nie pomoze- sama nie dam sobie rady z maluchem itd.
A teraz czuję,ze "musza mi pomagać" bo jestem nieporadnym dzieckiem alkoholiczki, nieprosperującym i zablokowanym bo mam dziecko, studiuje ale co z tego- czuje się zależna od ojca i jego finansów.
Z deszczu pod rynnę
Aż mi siebie żal, aż mi siebie żal- ale nie bede płakać :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2012-11-07, 20:43:42
moze powinnam znaleźć pracę i dalej z nimi mieszkać, poczuć ,że mogę sama zarobić. BO przecież już pracowałam. Może udałoby mi się skończyć te studia i pracować i wychowywać syna. Może czas wywalić czarne scenariusze i ruszyć...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2012-11-07, 21:14:14
wyszło mi poczucie niekochania przez ojca i nieakceptacji tego kim jestem i jak się przejawiam. Ryczę jak bóbr , gardło mam ściśnięte, zaptkany nos i uszy. A z drugiej strony widzę jak ten człowiek jest współuzależniony od matki, jak mało widział moich potrzeb w dzieciństwie i wyczuwam ,że nieświadomie mnie ranił. To daje ulgę. Ale wciąż wiem,że akcpetuje tylko wtedy ,gdy ktoś pasuje do jego wizerunku- chyba,że się sam kogoś boi , albo czuje kogoś wyższość i tego nie ujawnia(tej nieakceptacji). Dałam zawładnąć tymi emocjami i teraz mi lżej. Dzięki Indro za naprowadzenie
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-11-07, 21:32:49
Popłacz sobie.
A potem obserwuj, analizuj, uświadamiaj sobie.
A najlepiej gdybyś potrafiła zaopiekować się swoim wewnętrznym dzieckiem wchodząc do niego, do jego dzieciństwa, tak aby nie czuło że jest samo.
Masz trudną sytuację ale powoli będziesz coś zmieniać i jakoś z tego wybrniesz.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2012-11-07, 21:40:21
dzięki Ingo :) (wcześniej napiałam Indro przez pomyłkę)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-11-08, 11:03:15
Śniło mi się, że Bóg powiedział - podnieś swoje ceny za uzdrawianie, bo robisz to dobrze ;p
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-11-27, 09:03:54
Śniło mi się, że poszedłem na rozmowę kwalifikacyjną do nowej pracy. Rozmowa odbywała się w dużym budynku z marmurowym holem, w głównej siedzibie firmy. Szybko zeszliśmy w rozmowie na temat stanu firmy i ja poprosiłem gościa o pokazanie mi rdzenia firmy. Poszliśmy do wnęki w holu i tam stał wmontowany w ścianę czarny piec - skomplikowana maszyna z której wystawały różne pręty. Był cały brudny z sadzy i taki ulepiony czarnymi energiami. Wyciągnąłem taką jakby różdżkę i zacząłem nią kręcić jak wahadłem i modlić się nad oczyszczeniem tego pieca. Ledwo co przebijało bo były tam lata odkładane zatęchłe energie, czułem warstwy różnych skandali, zakłamań, emocji pracowników i w tym śnie tak godzinami codziennie czyściłem ten piec i to dawało rezultaty bo w końcu pracownicy odczuwali zmianę samopoczucia, stawali się świeżsi, bardziej pomysłowi i było już w miarę czysto, przebijało przez firmę nowe światło, nie dokończyłem roboty i się obudziłem podekscytowany. Tak mógłbym pracować:))

Zastanawiam się czy pisać w liście motywacyjnym że uzdrowię firmę pod względem duchowym, kiedy znajdę zatrudnienie?:))

Mógłbym formalnie tak robić, ale boję się że byłbym za słaby gdyby w firmie wychodziły wrzody które podtrzymują firmowy syf i mnie atakowały. Do tej pory miałem dobre wyczucie kiedy pracowałem w firmie mojego taty - był tam pracownik co do którego wiedziałem że niszczy firmę od środka, mimo że formalnie dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków i nalegałem na zwolnienie go, ale mój tata sam miał nieczyste intencje do tej firmy i skończyło się moim załamaniem nerwowym, bo byłem tam mianowany kierownikiem. Nie pomyślałem żeby oczyszczanie zacząć od taty. I wtedy w ogóle próbowałem zmieniać wszystko działaniami w materii, a nie myślałem o płaszczyźnie duchowej.

W następnej firmie za darmo i niejawnie będę się szkolił w czymś takim i obserwował efekty. W ten sposób czuję sens pójścia do kolejnej pracy.

Dzisiaj odpowiadam na ofertę którą wczoraj znalazłem - zastępca kierownika supermarketu. A nuż się uda:) Myślę że bym się tam świetnie  nadawał, gdybym trafił tam na wspierających mnie ludzi.

Kiedy pracowałem jako asystent kierownika kas w Leroy Merlin, to byłem właśnie takim źródłem wsparcia dla kasjerek. Bardzo nie chciały żebym odchodził z tamtej pracy. Choć też trochę miałem gorszą samoocenę i dawałem z siebie za dużo. Chciałbym pracować jako źródło światełka w jakimś miejscu :))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-12-10, 08:25:34
Śniło mi się że założyłam suknię z dekoltem do pasa. I na przyjęciu z przerażeniem zobaczyłam że na klatce piersiowej mam strasznego sińca. Zawstydziłam się że ludzie to zobaczą i nie wiadomo co sobie pomyślą. A ja przecież nie będę każdemu z osobna tłumaczyć że ten sinieć sama sobie zrobiłam czując się winna i waląc się w piersi ze strachu przed karą.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-12-16, 11:36:53
Ostatnio ciągle mam związkowe sny i to same szczęśliwe i spełnione. Kilka dni temu śniła mi się cała randka, bardzo udana. Dzisiaj to od razu była filmowa historia miłosna - na ulicy spotkałem śliczną kobietę kręcącą kołem fortuny. Skorzystałem z okazji i zakręciłem kołem losując hasło "randka o 18.00" - nieco skonsternowany zapytałem czy to z nią ta randka czy co, ale się dowiedziałem że to jedynie oznacza, że po prostu mnie to z kimś spotka. Mnie jednak ta kobieta bardzo się podobała, więc ją zaprosiłem, mówiąc szczerze jak bardzo mi się podoba i jak pozytywne wrażenie robi swoją serdecznością i ciepłem.

Szliśmy gdzieś potem, spotkaliśmy jakiegoś psa, który z początku był słodki, ale potem stał się agresywny jakby wścieklizny dostał. Poszliśmy dalej, a pies się po chwili odczepił.

Potem była dziwna i iście filmowa część. Byłem w jakimś biurowcu, rzuciłem pracę w jakiejś wielkiej korporacji i wyszedłem. Spotkałem koleżankę mojej partnerki i powiedziałem, żeby na wszelki wypadek zapisała mój numer telefonu, bo nie jestem pewien czy partnerka go ma, a że czuje iż dla mnie najlepszą rzeczą jaka mnie spotkała, że dzięki niej poczułem co to znaczy głęboka miłość i radość, a to mi uświadomiło jak bardzo pusta jest moja praca, że postanowiłem ją rzucić i robić coś innego - więc ogólnie nie mogę za żadne skarby dopuścić do tego, abyśmy się gdzieś rozminęli.

Potem jechałem tramwajem z partnerką i jej koleżankami, będąc mega szczęśliwy i ciesząc się ze wspólnej przyszłości jaka nas czekała.

No i na koniec obudziłem się wracając do rzeczywistości... Zastanawiam się skąd są te sny - czy to są tylko projekcje moje głębokich pragnień, czy też może przekaz od WJ albo po prostu zwykłe tortury mojej pś :P
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-12-16, 13:11:10
Clint
Jak to zinterpretujesz, to zależy od Ciebie... Zależy na co się otwierasz w sytuacji takiego snu, na tortury czy nadzieje, czy na cokolwiek innego.
Według mojego punktu widzenia to nie tortury(choć uczucie braku jest torturą) a raczej wizja od WJ, które chce Ci pokazać najlepszą wersję Twojego życia na najbliższy czas, a może na całe życie?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-12-16, 13:25:38
Hehe, z torturami to żartowałem :P

Myślę, że nastawię się optymistycznie na wizję od WJ, szczególnie że mimo wszystko czuje się dzięki temu snowi lepiej po wczorajszym, ciężkim dniu :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-12-16, 21:50:36
Czujesz się lepiej po torturach?
Masochista! :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2012-12-16, 22:18:11
Oj, wydało się :P
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lucjan w 2012-12-16, 22:21:43
A może jeszcze się wyda, że szukasz związku sado-maso? ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-12-26, 13:30:56
Dziś miałam dłuuuugi i trochę męczący w swym zapętleniu sen - dzięki któremu jednak w końcu świadomie, we śnie, zajarzyłam, ze aby się uwolnić od przebywania w pułapce, poczucia zniewolenia, trzeba się obdarzyć w pełni miłością, także w strachu, lęku (przed porażką, przed życiem), że tylko poprzez tą miłość mogę się uwolnić. I tak się stało, później sama wróciłam do tej "pułapki", by przekazać to pozostałym towarzyszom tam uwięzionym i pomóc im się uwolnić. Stało się to tak, ze pilnujący-strażnicy niczego nie zauważyli, (tzn. ze zniknęłam i wróciłam), za to towarzysze w niewoli - i owszem. Jak wróciłam, byli cali podnieceni jak to zrobiłam i czemu wróciłam;)
W końcu wszyscy się uwolniliśmy, po prostu znikając ze stanu zniewolenia i pojawiając się na wolności :))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2012-12-26, 14:49:25
Fajny sen:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: dr02d2u w 2013-01-02, 07:49:44
Miałem dziś taki sen.
Jestem na korytarzu klatki schodowej w swoim bloku. Jest tu grupa około 60 osób zebrana na jakieś warsztaty (prosperity czy coś takiego). Wśród nich ja. Oczekujemy na rozpoczęcie zajęć. Nagle wchodzi Leszek i proponuje swoje warsztaty z "uwalniania od struktur". Ci którzy są zainteresowani wychodzą na zewnątrz. Jest nas w sumie 6 osób. Leszek opowiada krótko o czym będą zajęcia. Po chwili zostaję już tylko ja. Opowiadam Leszkowi, o mojej ostatniej sesji, w której właśnie uwalniałem się od prób poddania mnie wpływowi pewnej struktury przez pewną osobę.

Tyle sen. Teraz fakty. Pomiędzy świętami a sylwestrem miałem dwie sesje, w których uwalniałem jakieś kody i blokady założone mi z zamiarem poddania mnie wpływowi pewnej struktury "astralnej". Pomiędzy sesjami odwiedzili mnie Koreańczycy, którzy opowiadali o swojej interpretacji Biblii i jakiejś Bóg-Matce. Zauważyłem a właściwie odczułem, że w czasie tej rozmowy modlili się o moje nawrócenie. Jedno z drugim, czyli to od czego uwalniałem się w sesji i ci "misjonarze" nie mają ścisłego związku (to nie ta "struktura"), ale to pierwsze w jakimś sensie opiera się o chrześcijaństwo.

W sumie nie wiem co o tym sądzić.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2013-01-02, 13:14:46
Ciągle śni mi się moja rodzina, gdy na nich krzyczę do utraty sił. To takie produkowanie emocji w procesie oczyszczania. Widać dobry dekret na przebaczenie dla siebie stworzyłam ;-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-01-02, 15:31:21
Mi dziś się śniły sytuacje z dzieciństwa i odczuwanie nienawiści, gniewu, złości do matki.
Przypomniałam sobie zagrzebane emocje.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-01-21, 22:11:27
Sen jak z horroru...

      Wróciłam pamięcią do mieszkania nieżyjącej już mojej babci...Wyrzucałam stamtąd moich obecnych nota bene współlokatorów za to,że mi mieszkanie tak mocno zasyfili i zaniedbali...Wszędzie latał kurz i świetliste kule...Pojawił się wysoki pan z twarzy podobny do nikogo ,o wygladzie wymiętego urzędnika starszej generacji -smutny ,półprzejrzysty ni to duch ni żywiołak...Wręczył mi pistolet strzelajacy wiązkami światła...Pokazał jak strzelać do kul energii,żeby je ściagnąć do Światła...Krzyżówka Matrixa z Panem Kleksem w Astralu :-P...

We śnie się tego faceta nie bałam,w realu padłabym na zawał...Kurczę-jak tak ma wyglądać moja wspólpraca z tajniakami Boga ,to sama albo ze śmiechu albo ze zdziwienia odjadę :-P...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2013-01-29, 19:28:20
od jakiegoś czasu, dłuższego prawie codziennie śni mi się, że jestem uwikłana w jakieś spiski, pracuję w jakiejś grupie ludzi, którzy wiedzą co się dzieje na świecie i próbują to zmienić, ale trzeba uciekać, ukrywać się, chować, coś kombinować by nie stracić życia, by nie zostać złapanym. Sceneria się zmienia, ludzie się zmieniają, to o co walczymy też, ale motyw pozostaje bardzo podobny... o prawdę, o świadomość O_o
Myślałam, że te sny się skończą, ale w kółko Macieju jakieś akcje :P
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-01-29, 22:26:31
A mnie się śni już po raz drugi pod rząd mój własny ślub -a właściwie ja w pięknej białej sukience bądź zwiewająca sprzed ołtarza samopas bądź namawiająca do tego swego przyszłego niedoszłego małżonka skutecznie do obrania kierunku "w drugą i w długą" :-)))...Takie kwiatki :-)))...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-01-29, 22:36:55
hahahahaha, Free :D
czyżby odbicie lęku przed zwiazkiem ?:)))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-01-29, 22:40:47
mnie natomiast pól nocy śnił się pan od telenoweli ze swoją wybranką, która była w ciąży, drugie pół nocy śnił mi się ojciec i bunt przeciw niemu - ciekawe połączenie :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-01-29, 22:45:03
Raczej uświadomienie sobie,że żadne śluby i przyrzeczenia niczego nie gwarantują a tylko obciążają podświadomość i pokazująodbicie starych wzorców ,uswiadomienie ,że wchodziłam w związki z mężczyznami z różnych powodów POZA miłością własną i do nich :-P...Basta ....
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-01-29, 22:46:23
Indra

W astralu buzuje i się przerabia-temat twojego tatuśka też-alleluja i do przodu :-)))...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-01-29, 22:48:02
mam nadzieję, że mi się coś czyści, dobrze by było ;)

super to Twoje uświadomienie :)) śluby faktycznie są do puszczenia! śluby to zło ;>  May Love be with You :*
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-01-31, 12:26:42
Wzięlam się za temat, który dla mnie łączył się z dużym wcieleniowym bólem. Świadomie chciałam dostawić kropkę nad "i". Afka i nastepnego dnia problemy zdrowotne. Porzuciłam afkę i poprosiłam WJ o pomoc. Przyszło:)wróciłam do afki zmodyfikowanej o podpowiedź i przysnił mi się sen, ktory jest genialną odpowiedzią, dlatego wpisuję.
Idę u siebie w mieście ulicą i spotykam mamę koleżanki-wlaścicielkę lumpeku, która mówi, że ma buty dla mojej mamy. Rozstajemy się idę dalej, a kobieta dzwoni do mnie i mowi, ze naprawdę te buty są dla mojej mamy. Docieram do domu moja mama mowi, że ta kobieta dzwoniła i poszła już po te buty i mi pokazuje. Odlotowe buty bardzo drogiego projektanta, znanego z cen w kolorach tęczy. Totalny odlot, a moja mama szczęśliwa z tymi butami.
Nadal mnie wzrusza ten sen:)
Sprawdziłam te buty rzeczywiscie Stuart Weitzman robi coś takiego
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-02-03, 18:59:29
Dzisiaj w nocy miałam całkiem ciekawy sen, spisałam go (4 strony;) - wrzucam dla potomności;) - ma ciekawe elementy, kwestia harmonii i miłości, podróże między światami w czasie i przestrzeni, posługiwanie się złotym światłem i odczuwaniem :)
Jest tez motyw harmonijnych istot, wzmacniających się wzajemnie ;)

Rozbawiło mnie też "dydaktyczne" zakończenie :D

Sen z nocy 2/3.02 :)  (http://e9.home.pl/ac_temp/sen_z_03_02_2013.pdf)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-02-03, 19:35:38
ale fajny sen :))) zakończenie rzeczywiście "dydaktyczne", ale jakże inspirujące ;) świetnie się czytało! fajny anielsko-połówkowy klimat ;>
 Może to jakaś inspiracja dla Ciebie od WJ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-02-03, 19:52:27
hydro
fajne-jedną rzecz wyłapałam
nie musisz czekać aż partner zazna na tyle wrażeń zanim się w końcu spotkacie żeby w końcu na spokojnie być z Tobą
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2013-02-03, 20:08:05
Ja jestem pod wrażeniem, że można w tak malowniczy sposób opisać swój własny sen!
Hydzia, masz talent! Czytałam z zapartym tchem te kilka stron :))))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-02-03, 22:06:22
Iustitia :) - ewentualnie, ze i ja nie musze wpierw nie wiadomo ile światów zwiedzić ;)

Indra - ano, ta dydaktyka mnie tak rozsmieszyła, ze się obudziłam :D Co do inspiracji - może... choć jesczze nie wiem do końca jaka, prócz moze tego - że taka osoba dla mnie istnieje i nie ma czego się bać :)

Kinia - to na szybko spisane było, bez poprawek i miejscami hasłowo-skrótowo; Cieszę się, że mimo to dało się przeczytać :-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-02-04, 00:48:23
hydro
az kusi poafkować partnera, ktory jest swietnym kompanem podrozy:D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-02-04, 09:52:29
no ba!! Asia przecież uwielbia podróże, więc i jej partner też powinien być podróżnikiem :)))

Ja też dziś miałam dziwne sny, ale już chyba znacznie mniej inspirujące ;)  Możliwe bardzo, że ma to coś wspólnego z zabiegiem, który mi wczoraj Olga robiła. Dokańczałyśmy wypalanie mi struktur od mamy, końcówka poszła wczoraj bardzo szybko.
Snów miałam kilka, nie wszystko zapamiętałam, budziłam się kilkakrotnie. Pamiętam, że w jednym z nich byłam na zamarzniętym jeziorze, bardzo chciałam przejść jakoś na drugą stronę, ale nie bardzo mogłam. Napotykałam na jakieś przeszkody, np. wiedziałam, że w pewnych miejsach mieszkają dzikie szczury i nie mogę tamtędy ruszyć, bo mogą mnie zaatakować.
Potem nie wiadomo skąd pojawiły się dwa ogromne węże-hydry i były bardzo nieprzyjaznie nastawione ; D  Jeden był czerwony, drugi ciemnobrązowy, prawie czarny. Cholernie mnie wystraszyły.
Przebudziłam się i bardzo długo nie mogłam zasnąć. Kiedy ponownie zasnęłam, przeniosłam się do domu rodzinnego. Ojciec był w złym humorze i przejawiał w związku z tym jakieś agresywne tendencje. Pamiętam, że czułam do niego złość pomieszaną ze strachem i chęcią zbuntowania się przeciwko niemu, czułam tez, że tylko czekam na okazje, by go jakoś sprowokować do konfrontacji.
Mój brat zdaje się coś zniszczył/rozlał albo zrobił coś innego w swoim stylu, co wkurzyło mamę...
Aż w końcu pojawiła się właśnie mama. Od razu rzucił mi się  w oczy jej wygląd- wychudzona twarz, zapadnięte policzki, wydawała się chora, krucha, malutka i bardzo przygnębiona, jakby nie miała już na nic siły. Bardzo mnie to zaniepokoiło.
Nie mam pojęcia skąd w moim domu wziął się pan od telenoweli - M., ale siedział sobie na fotelu w najlepsze, nikt nie zwracał na niego uwagi, on równiez nie zdawał się dostrzegać nikogo, również mnie ;))  Dziwnie czułam się z tym, że mimo iż mnie widział, nie odezwał się do mnie ani słowem. Pojawiły się też rzecz jasna "życzliwe sąsiadki" i zaczęły mnie wypytywać, dlaczego M. mnie odrzucił, skoro przecież schudłam :D  Odpowiedziałam, że najwyrazniej nie byłam dla niego wystarczająco atrakcyjna mimo to, albo nie byłam wystarczająco mądra, inteligentna, czy dopasowana w inny sposób. Mimo negatywnej treści, którą im sprzedałam czułam, że wcale nie jestem do tego emocjonalnie przywiązana. Tak naprawdę sprzedawałam babom formułkę, żeby się ode mnie wreszcie odczepiły. Czułam też, ze nawet jeżeli rzeczywiście pod jakimiś względami nie byłam dla niego wystarczająco dobra to i tak niewiele mnie to już obchodzi.
A potem stało się coś, co utkwiło mi w pamięci najmocniej z całego snu.  Moja mama zaczęła płakać, zanosiła sie szlochem, że nie ma już siły, że nie wytrzymuje już życia z moim ojcem i bratem, że ma już dość odpowiedzialności za wszystko i bycia ich niewolnicą, że sobie z tym nie radzi. Nigdy nie widziałam jej w takim stanie rozpaczy. zwykle tego typu wystąpienia bazowały u niej na złości, a tym razem dominowała w niej rezygnacja, słabość i właśnie rozpacz.
Zdębiałam.. nie bardzo wiedzialam, jak mam zareagować. W końcu wybuchnęłam złością, że sama jest sobie winna, że mogłaby dawno wziąć mojego ojca i brata za pysk i zaprowadzic w domu jakiś porządek. Spodziewałam się, że się na mnie rzuci ze złością, jak to zwykle bywało, ona jednak zrezygnowana szlochała dalej... Zrobiło mi się jej ogromnie żal, poczułam się winna za ten wybuch. Podeszłam do niej, przytuliłam ją i przeprosiłam ją za to. Byłam pewna, że mnie wreszcie odepchnie i odrzuci, że się na mnie wścieknie jak zawsze, ale ona o dziwo płacząc nadal po prostu przytulała mnie coraz mocniej.  Wtedy się obudziłam.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-02-04, 10:57:40
Indra
to znowu ja:)
pokazało CI co mozesz sobie przeafkować
masz prawo do własnego szczęścia bez względu na to co wybierają inni i naprawdę nie musisz spełniać/zaspakajać/dostosowywać się do oczekiwań innych żeby być szczęśliwą tu i teraz:)
serio serio:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-02-04, 11:05:21
Iustitia
dziękuję :)) to dobre wnioski :) widocznie czas zaakceptować, że mama wybrała to, co wybrała, ale ja nie powinnam się w tym babrać.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-02-04, 12:33:04
Indra tak tak, Iustitia dobrze ci podpowiada:)
Ja z mamą też miałam meksyk i tak na 100% to dopiero w grudniu puściło, nie mówię tyle o moich zmianach - bo te zaszly wczesniej ale zostało mi wkurzanie sie na nią, co o real. Teraz mama nie daje mi powodów do wkurzania, co ciekawe wszystko w domu dostraja się do mnie, mama patrzy sie na mnie jak na malowane wrota i poprostu robi co mówię :D z wdzięcznością! :)
Ale droga do tego była trudna i był długi etap wkurzania się na nią. Tutaj trzeba pracowac nad uzależnieniem emocjonalnym, nad REZYGNACJĄ Z ODPOWIEDZIALNOŚCI. To bardzo wazny temat w każdej bliskiej relacji. jesli nauczyłas się być odpowiedzialną za rodzinę, za mamę, to najprawdopodobniej to samo będziesz przejawiać wobec najbliższych przyjaciół a szczególnie partnera. A po co to:) ja ostatnio miałam dzien grozy gdy uświadomiłam sobie że robie cos czego sie brzydzę- że prubuje kogoś bliskiego ustawiać. To co robilam, było dobre, bo pokazalam tej osobie ważne rzeczy, ale weszłam w to emocjonalnie, a to jest już branie odpowiedzialności..:) Wybiłam sobie to z pś i jest mi lepiej, normalnie. i tej osobie pewnie też, bo dla kogoś kto potrzebuje wskazówek podświadomie i ma niższa samoocene niz ja- moje wskazówki moga byc odbierane jako atak:)
Ważny ważny temat Indra:)
Świat bez nas sie nie zawali, a wręcz czasem dopiero wtedy rusza do przodu, bo wie, ze musi SAM. Że juz nie ma naiwniaka do pomocy;)[ bo tak tez bywa]:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-02-04, 12:39:46
Indra, jeszcze,
We wpływach rodzinnych wazne jest to, ze jak to puszczasz to konieczna jest praca nad samooceną, nad wizją siebie. Wczesniej dostawałas podświadome wskazówki co masz robić, co masz mysleć [!!] a teraz musisz to odmienic na : ja wiem co robić, ja wiem co myslec, ja wiem jaka JA jestem, ja wiem co dla mnie jest dobre, ja wiem na co sie zgadzam a na co juz nie itd.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-02-04, 13:07:38
Olga
dziękuję, to bardzo cenne, co  napisałaś :) właśnie intuicyjnie dziś sobie luzno medytowałam na temat, że zasługuję na to, aby być zawsze chciana i kochana i że zawsze wiem, co mam robić. Trzeba dać sobie coś w zamian przecież. Tylko że jakaś zamulona jestem dziś mocno, pewnie przez nieprzespana noc. W sumie może ze 3 godziny spałam, a te cholerne sny mnie wymęczyły ; >
jestem pod wrażeniem zmian w Twoim domu, w zachowaniu mamy- po prostu cudnie:) wczesniej coś takiego było nie do pomyślenia. Widać można :) Ja tez jakoś jeszcze muszę zrzucic uczucie emocjonalnej odpowiedzialności, bo we śnie mi awet wyszło, że czuję się za mamę jakoś tam odpowiedzialna, ale to jest jej lekcja karmiczna, zwłaszcza jeśli chodzi o zdrowie i ja nie mogę jej w tym temacie za bardzo pomóc. Dostrajajac się do niej wspierałam w niej niewłasciwą i niekorzystną postawę..
Dzięki za zwrócenie uwagi, że świat beze mnie nie zawali sie :)) nie chcę już brać na siebie odpowiedzialności za dobre samopoczucie mamy. Kocham ją bardzo, ale chcę być odpowiedzialna tylko za siebie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-02-04, 13:09:29
Indrika - mi się rzuciło w oczy, ze fajnie, iż na poziomie snu - Ty przeprosiłas mamę, i mama tez wyraźnie prosiła o wybaczenie, wyrażała żal i przytulała cię mocniej. Bardzo piekny fragment wg mnie :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-02-04, 13:12:47
Asiu, mnie ten moment snu bardzo wzruszył, to było bardzo niezwykłe, bo nie pamietam, kiedy mama mnie ostatio przytuliła. Musiałam być bardzo, bardzo mała...  mam nadzieję, że z jakiegoś poziomu moge uznać ten sen za uzdrawiający, do tej pory jakoś go jeszcze przezywam :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-02-04, 13:22:41
Dziewczyny, prawda z tą mamą w śnie:))Tak bywa jesli ktos świadomie nie umie sie tak przejawić- a bardzo tego potrzebuje w duszy i prosi o wybaczenie^^ Warto mamę ukochać i puścic wolno:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-02-04, 13:30:37
 tak właśnie robię :)) sama ją przeprosiłam i jej także powiedziałam, że jej wybaczam i zwracam wolnośc. Zwracam sobie także wolność od niej. Modlę się o oczyszczenie relacji zgodne z ND:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-02-04, 14:40:00
Mi się dziś śniło że leże na kozetce a p.doktor mi oznajmia że mam uszkodzony kręgosłup i czeka mnie operacja. brrrrrr
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-02-04, 14:42:31
Kaja
a jak tam ze wsparciem u Ciebie-czujesz wsparcie finansowe i psychiczne, czujesz że jesteś wspierana przez życie/ludzi/Boga?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-02-04, 14:47:37
Zaczynam czuć wsparcie od Boga przez co inne przestaje mi być potrzebne.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-02-04, 14:54:04
Kaja
trochę nie tak. Bóg nie tworzy z Tobą relacji bezludnej/odosobnionej/wybranej wiec przemawia do Ciebie jak i do innych przez innych ludzi bardzo często. Lepiej, obdarowuje CIę przez innych ludzi i pewne Boskie dary można rozwijać tylko w obecności ludzi jak np. szczodrość, hojność, miłość, akceptację, zrozumienie.
Ty masz prawo do relacji z Bogiem i inni też mają do niej prawo. Macie prawo również do relacji w której Bóg przemawia i która dzieje się według Jego planu. Więc i Ty i inni i Bóg  razem tworzycie relacje najlepszej jakości:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-02-05, 08:35:49
Zastanawiałam się wczoraj przed snem nad moim poczuciem braku mocy w kreacji. Moja pś jest przekonana, że wszystko muszę zrobić sama, że nie mam mocy by coś mi się zdarzyło, trafiło do mnie samo. Sama musze to zrobić, na to trafić. A jak już się coś ekstra zdarza, to nie jest to zasługa mojej kreacji, a ingerencja sił wyższych...

I przyśniła mi się dziś zakapturzona postać, której twarzy nie widziałam. Wszyscy się jej bali. Miała moc i władzę. Powróciła z wygnania. A każdego, kto próbował stanąć jej na drodze jednym ruchem dłoni skazywała na ból i cierpienie ...

Zdaje się, że wiem co się stało z moją mocą ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-02-05, 10:08:47
Iustitia,
mi się wydaje że bark potrzeby nie jest niczym złym, nie oznacza zamknięcia się na doświadczanie tego od innych. Ja tego póki co to doświadczam w mojej ocenie średnio, ale jest coraz lepiej w porównaniu do tego co kiedyś.
Natomiast kręgosłup mnie rozbolał wczoraj na jawie również i wydaje mi się, że siedzi tam dużo niezasługiwania nad którym zaczęłam teraz pracę.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-02-05, 12:14:46
a mi się dziś śniło między innymi ,że pieniądze z nadmiaru wysypują mi się z portfela bo nie mogły się zmieścić ;) i jeszcze inne aspekty ale jakoś niedokładnie pamiętam ;) fajnie jakby gotówka jakaś wpadła ;) jestem otwarta :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2013-02-05, 12:36:53
fajny sen :))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2013-02-05, 13:19:30
Asiu, masz piękne i niezwykle inspirujące sny :) Proponuję to jakoś wyróżnić, bo szkoda, aby się zgubiło :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-02-08, 09:14:29
W związku z lękiem związanym z pracą, tej nocy miałam bardzo realistyczny koszmar. Mam przekonanie że kiedyś wydarzyło się coś podobnego.
Szłam sama nocą i wystraszyłam się gdy zauważyłam jakichś mężczyzn w ciemności którzy wydali mi się niebezpieczni. Ale obok był ktoś ubrany na jasno, kto wydawał mi się zwykłym przechodniem i o którym myślałam że mi pomoże. Podeszłam do niego i wtedy się okazało że to wspólnik tamtych dwóch. Razem mnie zaatakowali  a ja straciłam poczucie siebie. Za jakiś czas pojawiłam się znów na tym miejscu i zobaczyłam garnek z zupą w której pływał kawałek ugotowanego mięsa. Zrozumiałam że to część mojego ciała i miałam przeświadczenie że zostałam ugotowana żywcem
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: jarekcichy w 2013-02-09, 03:58:11
A ja mialem wczoraj bardzo wyrazny sen. Otoz w snie znalazlem sie w miescie w ktorym poprzednio mieszkalem. Nagle wylonil sie Leszek Zadlo i poprosil mnie o przechowanie 300-tu dolarow, obawial sie ze mu zgina. Po tym jak mi je wreczyl zaczal mi podawac swoje ubrania z prosba bym je dla niego wypral. wszystko w bialym kolorze, ubrania, bielizna i jakies male skrawki materialu z jakimis napisami. Nie mialem nic przeciwko temu. Na koniec Leszek stwierdzil ze spodnie to sobie sam wypierze.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2013-02-09, 04:09:21
Jarek,
padłam :D ostatnie zdanie najlepsze!
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: jarekcichy w 2013-02-09, 04:39:57
carolieen,

no, nawet sie zdziwilem (we snie) ze Leszek nie chce zebym mu przy okazji tez spodnie wypral. :))

moze ps czuje sie zaniepokojona bo wczoraj dalem wypowiedzenie z jednej pracy (mialem dwie) i zaczalem pisac nowa afirmacje dot. samooceny. tak wlasciwie to ostatnio czuje ze ruszam w zyciu z miejsca; zabralem sie za uzdrawianie samooceny, wyjasnily mi sie nowe cele i sesje u Leszka i hydrozagadki zaczynaja dawac bardziej odczuwalna rezultaty. :) Oby tak dalej, nie mowie oby do wiosny bo juz zaczynam czuc wiosenny optymizm :)

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-02-09, 08:19:32
Ech... żeby nawet we śnie nie można było zaliczyć numerka ...

I śniło mi się, że mój kot wrócił i przyprowadził ze sobą jakieś młode :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-02-09, 10:32:27
Grazyna

:)))
Kotek wroci ,pewnie poszedl sobie szukac jakies ciekawej partnerki,bo w marcu  wiadomo bedzie mial wzmorzona ochote na numerki:)
A moj piesek ,ktory byl z nami 17 lat odszedl tydzien temu:((Przezylam to bardziej niz smierc niejednej osoby z naszej rodziny.Najgorsze jest to,ze odszedl od domu aby sobie spokojnie umrzec i nawet nie wiemy gdzie jest jego cialko:(Wszyscy sasiedzi go szukali,ale sie nie odnalazl.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-02-11, 11:45:17
Dziś mi się śniło,że matka chciała abym jej poszła po fajki, powiedziałam ,że nie. Zaczęła mnie atakować słownie więc dosadnie powiedziałam nie. Zaczął się prawdziwy fizyczny atak , który już mnie nie przerażał, nie byłam sztywna i oczekująca na atak jak w dzieciństwie. Nie bałam się bronić siebie, zamknęłam dla wszelkiego spokoju drzwi od pokoju bo biegła z łapami ale jednak udało jej się przecisnąć i weszła. Nie pamiętam czy walczyłyśmy ale nie bałam się i chciałam się bronić.
Pracuję aktualnie nad wybaczaniem matce m.in tego,że w dzieciństwie mnie potrafiła po głowie tłuc jak wpadła w szał- prowokowałam też słownie do tego.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-02-11, 12:03:19
Miałem ciekawy sen - śniło mi się, że z jakiegoś powodu byłem w kościele na mszy. Ksiądz zaczął mówić o tym, że dobrego katolika można poznać po tym, że zna mszę na pamięć, bo tu się w kółko gada to samo. Parsknąłem śmiechem i tak sobie stałem patrząc jak ludzie odbębniają jakieś puste rytuały. Czułem kompletny bezsens tego wszystkiego, ale stałem i udawałem, że też uczestniczę. No i w pewnym momencie załączył się mi się taki medytacyjny stan obserwatora i spojrzałem sobie z boku na siebie robiącego te idiotyzmy, uśmiechnąłem się i po prostu wyszedłem.

Chyba pś odpuściła jakieś chrześcijańskie przywiązanie :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2013-02-11, 18:45:35
A mi się śniło, że zamieniliśmy się z połówkiem ciałami i w pewnym momencie, kiedy chcieliśmy z powrotem wrócić do 'swoich' okazało się, że oboje jesteśmy jakby w dwóch ciałach jednocześnie i właściwie nie było wiadomo, gdzie kto się kończy, a kto zaczyna ;D Niezła pozytywnie pojechana schiza :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2013-02-11, 21:25:43
Starfire,
to się może powtórzyć:) Ja po pierwszym śnie miałam potem ich więcej, w pewnym momencie zaczęło mi się to śnić nałogowo. Zaczęło się od snu, w którym patrzyłam na niego, a on wyglądał tak jak ja, miał moje ciało, moje włosy, moją twarz. Siebie nie widziałam. W kolejnym już było wiadomo, że wymieniliśmy się ciałami. Przeglądałam się w lustrze, zaczęłam eksperymentować z fryzurami na jego głowie, w końcu odmówiłam oddania ciała, bo widujemy się rzadziej niż byśmy chcieli, więc pomyślałam, że teraz jak będę chciała go zobaczyć, to podejdę do lustra i załatwione. Był jednak problem z otoczeniem: jedni byli wtajemniczeni, inni nie mogli być, wobec tego przed jednymi nie musieliśmy udawać, przed innymi  zaś, żeby uniknąć niezdrowej sensacji udawaliśmy, ja udawałam jego, on mnie. Po czasie przez to wybiórcze udawanie, sami nie wiedzieliśmy kto jest kim. I to jest właśnie świetnie określenie tego stanu: "nie było wiadomo, gdzie kto się kończy, a kto zaczyna" Po serii podobnych snów, sprawa zaczęła zataczać szersze kręgi. Miałam sen, że jestem na obcej planecie, jest tam paru Ziemian, w tym hydrozagadka, jeden pies i ze dwóch kosmitów - tubylców. Wyjątkowo nie było tego mojego domniemanego połówka. No i co jakiś czas następuje rotacja, tracimy na chwilę przytomność i budzimy się w innym ciele z kręgu. Pierwsze co się robiło, to się sprawdzało, czy się przypadkiem nie szczeka. I pamiętam incydent, kiedy hydrozagadka trafiła raz w moje ciało co mnie rozjuszyło i darłam się jak opętana, że ma z niego NATYCHMIAST WYJŚĆ!!! :P
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-02-11, 21:34:33
ha ha ha :))

a o tym psie chyba mi wcześniej nie pisałas :P

"Pierwsze co się robiło, to się sprawdzało, czy się przypadkiem nie szczeka." ROTFL :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2013-02-11, 21:39:40
Psa dobrze pamiętam, kundelek średniej wielkości z zamaszystym ogonem, sprawiał, że czuliśmy się tam bardziej swojsko:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-02-11, 23:24:58
hau hau :)))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2013-02-12, 09:47:06
Maciejka:

:DDD Fajnie jakby to się dało tak w realu zrealizować ;))

Cytuj
Pierwsze co się robiło, to się sprawdzało, czy się przypadkiem nie szczeka.

No tym to mnie rozwaliłaś :D ROTFL :P
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-02-12, 22:24:59
Raaany

Znów uciekałam we śnie sprzed ołtarza :-)))...Boże,no pokaż wreszcie ,od czego ja tak naprawdę zwiewam...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-02-12, 22:26:41
Free
a jak tam Twoje nastawienie do stałego związku, hę? :))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-02-12, 22:34:15
Stałego???

To znaczy-na ile miesięcy lub lat :-P ???
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-02-12, 22:35:29
Już myślałam, ze zapytasz na ile dni ... ;-)

Pytanie Indra postawiła bardzo dobre :))

Plus - czego się boisz w bliskiej relacji? Czy nie kojarzysz jej po prostu z jakimś uwiązaniem, czy uzaleznieniem?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-02-12, 22:39:37
Free
nie czepiaj sie już terminów- o stały zwiazek chodzi- stały i trwały :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-02-12, 22:43:37
Hydzia

Mnie nawet ci męzczyźni we śnie zasadniczo nie przeszkadzali-zwiałam,bo nie chciałam ślubu...Czułam ,ze to nie ten facet,nie ten czas,ulegam dziwnej presji i bezsensownej ceremonii z jeszcze bardziej bezsensowną przysięgą-nie chcę kłamać ,nie wiem,ile czasu spędzę z tym mężczyzną,więc po co ten cyrk??? Dla  jakiejś sukienki  :-P ?

A może o pozwolenie sobie na takie działanie w imię ratowania siebie i o ten bunt chodzi?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-02-12, 22:44:26
Indruś

Dla mnie to nierealne...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-02-12, 22:45:36
Free
w stałym związku nie chodzi o to, ze ma być "na zawsze", ale o to, że ludzie są ze sobą, podejmują decyzję o byciu razem tak długo, jak długo będzie to dla nich korzystne. Co w tym dla Ciebie jest nierealnego?:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-02-12, 22:46:06
Free - wszystko co dobre, moze być realne. Tylko pozwól na to samej sobie :P

Faktycznie, moze to być też przejaw buntu przez narzucanymi z zewnątrz rytuałami, zwyczajami, presjami itp.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-02-12, 22:49:29
Hmmm

Coś czuję,że chodzi o lęk przed bliskością ,nie chcę być w związku całą sobą,czułabym się zagrożona...Tak jaby to mogło się obrócić przeciwko mnie...Nooo poświęceniem i uwiązaniem śmierdzi :-P....Zawsze można "w drugą i w długą" ,hihihi ...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2013-02-13, 08:28:14
Free:

Sztuczne ceremonie nie mają nic wspólnego z realną bliskością, która na pewno nie jest poświęceniem i uwiązaniem :)
Może warto przemedytować/poafirmować, że 'mogę być bezpieczna będąc sobą, mogę przyciągać osoby o czystych intencjach względem mnie, mogę przyciągać osoby, które widzą i doceniają mnie prawdziwą, mogę przyciągać osoby, które cenią wolność/niezależność moją i swoją własną' :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2013-02-18, 19:22:20
Migawka jaką pamietam, dziwna, biegłam , przede mną budynki , wyniszczone po czesci, okna powybijane, goła cegła na scianach, mijam mezczyzne, ktory toczy butle z gazem zeby do reszty wysadzic to "miasto" osiedle, obóz , nie wiem
pozwala mi tam wbiec ale uswiadamia, że mam ograniczona ilosc czasu zeby wrocic bo on to wszystko wysadzi w powietrze.
Wbiegam do kilkupietrowego budynku, gdzies kręci się wojsko ale epoka jakby nie ta obecna bo mundury mają stare , jedno co wiem to, że to polskie wojsko, staram sie by mnie nie zauwazyli , w jednym z poki stoi komoda, mam wewnetrzny nakaz zeby otworzyc szuflade, ciezka jest, drewno stare i solidne, potem otwieram drzwiczki a tam i to najbardziej pamietam listy, o takich sztywnych od starosci kopertach, chyba zóltych lub zbrazowiałych, otwieram jeden, drugi, pisane od chłopaka do ukochanej, nie wiem , że ona ich nigdy nie dostała, nie wiem czy mam je zabrac czy zostawic i uciekac bo wiem ze zaraz nastapi ten wybuch ale mam pewnosc, że nawet jak te budynki wysadza to te listy beda bezpieczne i znalezione przez kolejne pokolenie.
Nie wiem co zrobiłam bo nie pamietam. A jeszcze czuje ten papier i koperty jakbym ich fizycznie dotykała. Takie dziwadło :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-02-27, 21:41:54
Dziwny sen...Megadziwny...

     Poszukiwałam jakiegokolwiek owocu w postaci jabłka,gruszki...Nie wiedziałam w jakim celu...Kiedy już znalazłam parę jabłek wyjaśniło się,po co mi one ...W całe podbrzusze ,szyję ,podniebienie i język miałam powbijane igły do szycia...Jabłka były mi potrzebne by móc te powyjmowane ze mnie igły powbijać w nie tak,by nikt inny się nimi nie poranił...

    Tyle,że tych igieł wciąż przybywało zamiast ubywać...We mnie narastał żal i złość i bezsilność...Zapytałam się siebie,co się dzieje,czemu nie mogę sobie poradzić...Usłyszałam,że to magia i ktoś rzucił na mnie czar i złe życzenia...Tak się wściekłam,że aż we mnie zabuzowało...Oooo cholera,jak tak ,to się nie będę za przeproszeniem pieprzyć i odeślę do nadawcy...Jak pierdyknęło ,to igły zniknęły,ja się obudziłam...

    Hmm,zbiega sie to wszystko z uzdrawianiem kobiecości i takimi dziwadłami w postaci zajawek z czarnej magii,czarownic i tym podobnych kwiatków i mojej wielkiej naiwnosci w pomocy temu towarzystwu...Także teges,rzekłam-czasy mojej naiwności się skończyły...Teraz oddaję wszystko,co przychodzi do mnie-i ciemne i jasne....A te igły krążą gdzieś po astralu w poszukiwaniu nadawcy :-P...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Starfire w 2013-02-28, 16:11:44
Muszę to gdzieś wrzucić, więc niech będzie tu ;)

Śnił mi się dziś intergalaktyczny internet w nadprzestrzeni - jakby sieć 'światłowodów', będących informacyjną autostradą wszystkich cywilizacji w Drodze Mlecznej. Te przewody zbiegały się w centralnej czarnej dziurze (jakby w węźle informacyjnym) Śniło mi się, jak przechodzę przez tą czarną dziurę (jak przez tunel czasoprzestrzenny) i zachwycam się ilością informacji, która tamtędy przepływała i przepustowością samej czarnej dziury (liczoną w trylionach trylionów bajtów na sek) Poprzez tunel czarnej dziury przewody te wychodziły w nadprzestrzeń łącząc się z centrami innych galaktyk. Niesamowite doświadczenie :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-03-01, 10:31:31
a mi się dziś m.in śniła rozmowa z tatą. Pytał czy ja faktycznie się nie interesuje nimi wcale? tak ciut a ciut? powiedziałam,że nie. Że mnie nie interesują ich decyzje i wybory, że się nie wpieprzam. I spytałam dlaczego on ciągle chce za mnie decydowac, się wpieprza- powiedział,że się martwi i że to tak' z miłości' . On utożsamia martwienie się z kochaniem kogoś. Trochę faktycznie zelżało bo ostatnio jestem źle do niego nastawiona za różne sprawy, m.in to wpieprzanie się. Może faktycznie mój ojciec nie zyczy mi źle;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-03-05, 21:11:59
Moje sny ewoluują...

    Śnił mi się mój ślub,a jakże;-)...Tym razem nie zwiewałam sprzed oltarza...Tym razem czekałam grzecznie przed kościołem nie chcąc być prowadzoną do ołtarza przez ojca...Chciałam ślubu zabawnego,innego,z muzyką,tańcami i śpiewem...Nie omieszkałam poinformować o tym księdza...Zaśmiał się i stwierdził:
-No tak,ty ZAWSZE musisz inaczej :-P...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2013-04-12, 09:34:39
co może oznaczać jak śnił się dom i (drugi naprzeciw) ktory został zniszczony i lekko spalony z zewnątrz , no i dziwny komunikat miałam ,że to niby byli Cyganie

a w tym domu, w którym ja byłam też nie czułam się jak u siebie , coś tam przezywałam z jaką sprawa miłosną gdzie ludzie mi namieszali i ogolnie kreciło sie tam wiele osob, jakas babcia ktorej nie znam w pokoju jak z filmów o Holmesie wyjawiała mi jakis sekret, cos tam wyjmowała ze srebrnej szkatułki stojącej na koronkowej serwtce ale wiem ze od wszystkiego umywała ręce

a te domy to nie wiem czy nie stały na wodzie
dziwne bardzo

czasami nie wiem czy sen to wynik sieki z aktualnie przezywanych spraw czy jakies poprzednie zycie czy majaki podrózy astralnych

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-04-14, 19:15:07
Sniło mi się że udało mi się podejrzeć jak mój terapeuta maluje. Zobaczyłam że maluje bardzo szybko i z dużym talentem. Byłam pod wielkim wrażeniem jego talentu. To był dopiero poczatek obrazu, pirewsze zarysy. Piękne jasne kolory ale nie było widać co on bedzie przedstawiał. Mnie się już podobał.
Na terapii zinterpretowałam ten sen, że terapeuta maluje z takim talentem moje wnętrze. Są piękne kolory ale nie widać poza tym niczego konkretnego. Nie widać tego jaka jestem i kim jestem. Namalowana czyli odbudowana jest dopiero drobna częśc mojego wnętrza.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-04-14, 19:20:12
To i tak fajnie, że pojawiają się Tobie ciepłe energie. Bo ja na ten moment nie czuję nic jasnego, wręcz rzygam na myśl o czystych energiach. Zresztą, sam już nie wiem.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-04-14, 19:30:50
Nie mam żadnych ciepłych energii. żyję w całkowitych ciemnościach.
Na razie to co namalowane to mam zbudowanego tyle wnetrza. Czyli po 5 latach terapii jestem na samym poczatku. Obraz mnie jest dopiero zaczęty. To ile lat potrzebuje aby moja osobowość została odbudowana? Kilkadziesiąt.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-04-14, 19:32:12
Inga, ale myślę, że warto siebie odbudować wreszcie raz na zawsze, nawet gdyby miało to trwać 50 lat. I tak pewnie nic ciekawszego do roboty nie mamy. :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-04-14, 19:55:41
Jest to wielka szansa, nie zmarnuj jej :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-04-17, 13:03:48
Miałam dziś przyjemny sen. Zakochałam się z wzajemnością :) dawno mi się nie śnił inny (od byłego) mężczyzna w relacji ze mną, takiej bardzo bliskiej. Aż się rozmarzyłam a tu temat nieoczyszczony  :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2013-04-18, 13:23:41
Czy jeśli śni się ktoś kto zmarł dawno temu (czyli moze i sie juz inkarnował) i w tym snie szuka czegos bo ma cos dla mnie to co to moze oznaczac? Dokładnie to szukał w szafie a ja spieszłam się bo juz miałam odjeżdzać i zdziwiłam się bardzo, że ktoś kto tak mało mnie znał chce mi coś dać na pamiątkę.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-04-22, 09:49:03
śniła mi się dzisiaj rozmowa z mamą . Pamiętam tylko urywek:
-ona:Czuję ,że chcesz mi wybaczyć ( słyszałam,że chcesz...) - bądz ta opcja
-Ja: chyba tak, jak da radę
-ona: sprawianie wrażenia jakby była zadowolona.

I poźniej przedszkole gdzie zastanawiałam sie dac syna(jedno z wielu)- ulice dokładnie widziałam i była tam niezła patologia :) wiec do tego nie dam :D

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-04-22, 10:11:05
W snach najważniejsze są przedewszystkim emocje które występują. To je trzeba interpretować.

Ja dzisiaj miałem konkretnie porąbany sen hehe ^^ aż napisze tak pokrótce.
Śniło mi się że byłem terminatorem. Rozwalałem ludzi z różnych broni w jakichś ciemnych spelunach, głównie przestępców. Wywalałem drzwi i sciany jedną ręką i rozrywałem na pół.
Jeden z nich ukradł mi kase (murzyn) ale ciężko go było dorwać więc przebrałem się za prostytutke i czekałem w miejscu gdzie ci bandyci przychodzili. Akurat przyszedł ten murzyn, spojrzał się na mnie, zaczął flirtować i robi jakies erotyczne zagrywki (nawet mnie to podniecało ) i poszliśmy razem na góre.
Jak już byliśmy razem na górze to nagle wyskoczył mój kumpel i go rozwalił a ja zabrałem kase i też posłałem mu kulke.

Finezji w tym może niebyło ale nieczęsto takie sny mi się zdarzają.
Ja to zinterpretowałem po części w ten sposób że z jednej strony jestem przestraszony, delikatny, uczuciowy jak ta prostytutka a z drugiej strony potrafie być niezłym sukinsynem bez sumienia i uczuc jak terminator.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-04-28, 09:58:28
Co za noc i za sny
Dwa wyrwane zęby przez dętystkę, trzeci sama wyrwałam, bo się ruszał. Był mały biały i z kanalikiem pezez całą wysokość, tk, że na sznureczku można go powiesić.
Awantura ze sprzedawczynią, która najpierw zaproponowała, że rozmieni 100 zł po 20, a podem dałą mi tylko garść drobniaków i próbowała mi wmówić, że to reszta z jakiejś faktury. Jeszcze chyba nikomu ni zrobiłam takiej awantury, ja w tym snie.
I mam nowy pomysł na quillingową kartkę :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: jarekcichy w 2013-04-28, 20:55:01
Mialem niesamowity sen. Moze byl w odpowiedzi na sesje wypalania wezlow (choc wypalane byly wzorce zwiazane z praca), a moze w odpowiedzi na prace nad oczyszczaniem ktora ostatnio robie.
Znalazlem sie w duzym kosciele i spotkalem tam mlodego mezczyzne ktory jakby byl zwiazany z tym miejscem. W reku mialem ksiazke i bedac przed nim zaczalem wydawac jakies dziwne dzwieki; gadzie, jak jakis upior. On spojrzal i mnie zapytal czy uwazam sie za tego, kogo tu zgrywam. Powiedzialem ze to zart i poczulem w nim ogromna, czarna energie. Przestraszylem sie ze mam przed soba Szatana w ludzkiej skorze. Rozdzielilismy sie i ja poszedlem dalej.
W tylnej nawie kosciola byli jacys ludzie i w pewnym momencie zauwazylem weza - kobre. Nie zdazylem sie uchronic i w jakis sposob kobra znalazla sie na moim brzuchu, pod koszula. Bylem przerazony ! Nie chcialem by mnie ugryzla i poprosilem ludzi o wezwanie policji, by weza zabili z pistoletu. W pewnym momencie zdalem sobie sprawe ze kobra jest w ciazy i zaczyna rodzic. siedzac na mnie urodzila piec malych ktore natychmiast wlazly w moj odbyt i wystawily lby na zewnatrz. No to sie narobilo. Stwierdzilem ze wole sie wezy pozbyc niz im sluzyc za wygodne gniazdo i wszystkie piec malych wyciagnalem ze swojego odbyty i zabilem walac o posadzke. Mama kobra sie poruszyla. Poczulem to we snie wrecz fizycznie. Balem sie. Ona na szczescie zeskoczyla ze mnie i wlazla jakiejs kobiecie pod spodnice i ja ugryzla. Ja stwierdzilem ze nic tu po mnie w tym kosciele i sie z tamtad ewakuowalem. Ufffff.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-08, 22:42:46
Wraca do mnie sen
wspolczesnie chodze prawdopodobnie po Akademii Medycznej albo klinice /na pewno cos zwiazanego z patologia/-jest tam multum studentow /atmosgera sesji/, nazwiska znajomych profesorow /nie z tego wydzialu/ na drzwiach  a ja sie zastanawiam co ja tam robie.
Po kazdym powrocie do tego snu zwiedzam coraz wiecej, wiec wiem ze najpierw chodzilam po pietrze, a ostatnio dotarlam do klatki schodowej.

Wskazowki interpretacyjne mile widziane:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-09, 10:30:05
Mi uczelnie (i wizyty senne na nich) kojarzą się z czymś, czego się np.; nie zakończyło, procesem uczenia lub sprawdzenia się, co do których nadal jest potrzeba w podświadomości.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-09, 11:12:02
Parę nocy temu miałam frapujący sen ...a osobę ze snu nadal czuję jakby obok siebie, czuję jakby wpływała pozytywnie na moja czakrę serca... i w ogóle na czakry; Zatem chętnie skonsultuję się z widzącymi, czującymi - jak odbierają tą istotę, o ile nie jest to tylko pamięć snu :).

---

Zaczęło się, ze zostałam "sprowadzona" wraz z paroma innymi osobami do miasta, chyba miało to być w innym wymiarze; okazało się, że w tym mieście-pałacu zamieszkuje czwórka rodzeństwa, każdy w jednym z rogów (pałac w kształcie czworokąta); Wpierw trafiam wraz z jedną z kobiet do mężczyzny-księcia, z którym ta kobieta zaczyna uprawiać seks (oboje wyraźnie zachwyceni), a ja się zastanawiam "ale o co chodzi? co ja tu robię?"; po chwili okazuje się, że jeden z braci "przechwycił mnie", by zobaczyć, kogo ściąga inny brat. W końcu jednak zostaję zabrana do tego właściwego brata. Po drodze mijam bramę siostry, i brama ta niezbyt mi się podoba, jest na mój gust za bardzo przesycona ozdobami.

Brama do pałacu "mojego" jest piękna, wchodzę zadowolona i bez lęku, gnana ciekawością; Nad bramą jest duży napis ADVAITRI. Ściany są lśniące, jakby ze szklaną polewą; widzę kilkoro drzwi, zbliżam się do jednych i te okazują się być windą na dach; Dach jest specyficzny, przypomina górę, po której płyną potoki w górę (wbrew grawitacji) i w dół. Nadal nikogo nie widzę.

Zjeżdżam z powrotem na dół i wybieram inne drzwi. Nadal pusto. Krążę tak przez chwilę, aż nagle wkraczam do zatłoczonego pomieszczenia, w którym "magicy" różnej maści pokazują swoje sztuczki. Głośno pytam

 - Gdzie jest Advaitri? - Na co zbliża się jeden z mężczyzn, niezbyt mi się podobający i mówi:
- A co, jeśli ja bym był Advaitrim?
- Ale nie jesteś nim - odpowiadam z pewnością. Na to facet się oddala i wraca do żonglowania piłeczkami.

Ja krążę dalej, głośno oznajmiając "Chcę spotkać się z Advaitrim, zaprowadźcie mnie do niego"; W końcu ktoś ze zgromadzonych mi mówi: "Sama musisz go znaleźć".

Mijam kolejne pomieszczenia, wszystkie zapełnione "magikami", a ich sztuczki są jakieś kulawe, nieudane.

W końcu wchodzę do pomieszczenia z fontanną, na tle której widzę męską sylwetkę i na jej widok czuję radość. Pewnie mówię "Ty jesteś Advaitri".
Mężczyzna zbliża się na te słowa i czuję, ze się uśmiecha (nadal nie widzę go wyraźnie, bo idzie pod światło).
- Tak, jestem Advaitri. Witaj. - na chwile przerywa i mnie przytula, a ja wtedy widzę w końcu go wyraźniej - Cieszę się, ze już jesteś, widziałaś sama jak źle się tu dzieje. Panuje nierównowaga, to był mój błąd, sam jednak nie zdołam go w pełni naprawić. Pomożesz mi? Pomożesz nam?

- Tak. - odpowiadam, patrząc w jego ciepłe oczy i na łagodny uśmiech.

Czuję wysoką harmonię i przyjemny rezonans między nami. Tak naprawdę nie musimy wiele robić, wystarczy, ze jesteśmy razem i ta harmonia, ten rezonans zaczyna energetycznie naprawiać całą okolicę. Przytulamy się znowu i jest nam po prostu dobrze.
Advaitri w między czasie wyjaśnia mi, że jako jedno z książąt tej krainy, miał za zadanie dbać o magię (pierwotnie bardziej rozumianą tam jako cudowność). Popełnił kiedyś jednak błąd, związany z pychą - i wtedy powstało zakłócenie oraz pęknięcie w materii tego świata, przez które zaczęły pojawiać się rzeczy złe, słabe lub zepsute. Kiedy zobaczył co się stało, starał się to naprawić, sam się zmienił, ale czuł, że sam nie przywróci krainy do równowagi. Dlatego po mnie posłał, jak już mnie znalazł i przeprasza za formę, w jakiej się to odbyło i swego brata, który nie rozumiał, po co Advaitri mnie ściąga.

Potem po prostu byliśmy obok siebie i czułam płynąca z tego przyjemność, ciepło.

Tak skończył się sen;
------

Za to teraz, od paru dni, szczególnie jak modliłam się o pomoc w odzyskaniu równowagi w sercu - czuję wtedy znów obecność tej energii, która czułam przy Advaitrim ze snu, mam wrażenie jakbym była przytulana i od tej osoby/istoty płynęła fala miłości. W pewnym nawet momencie dotarło do mnie, ze jest też wdzięczność i taki przekaz - pomogłaś mi, ja tez Ci pomagam.

I tu pytanie - jak to odbieracie i czy ktoś coś widzi może dodatkowo? :-)


Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-09, 11:17:43
I ciekawostka co do imienia ADVAITRI, odnośnik jaki udało mi się znaleźć i przyznam, ze nawet mi to pasuje http://pl.wikipedia.org/wiki/Adwajtawedanta
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-09, 23:29:05
Hydro
dzieki za interpretacje :)

Spróbuje i ja
doszlas do momentu, ze ten Boski zwiazek jest tak blisko, ze az odczuwalny. Tyle ze ... no wlasnie. To co mi nie pasuje, to Pan ktory dalej widzi w Tobie wspolmisjonarke.  Weszlabym glebiej w temat "taka jaka jestem zasluguje calkowicie na milosc". I druga rzecz ten motyw poszukiwania przez innych-to tak nie dziala-przyciagniecie fajnej osoby to podniesienie wlasnych wibracji-->praca z tematem "dlaczego w glebi serca wierze ze sama dla siebie nie moge zrealizowac i rozkoszowac sie niczym co jest dla mnie istotne"
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-10, 09:45:38
Iustitia - ja tez dziękuję :)

Szczególnie to mnie tknęło - "ten motyw poszukiwania przez innych-to tak nie dziala-przyciagniecie fajnej osoby to podniesienie wlasnych wibracji-->praca z tematem "dlaczego w glebi serca wierze ze sama dla siebie nie moge zrealizowac i rozkoszowac sie niczym co jest dla mnie istotne""

Co do współmisjonarki - to wg mnie to nie całkiem tak - ja tam nie musiałam nic specjalnego robić, więc nie czuję by to była jakaś misja z mojej strony (czy wciąganie misję), wystarczyło, ze zostałam uświadomiona, iż nasz rezonans i harmonia de facto same naprawiają nierównowagę w tamtej krainie. Po prostu "wystarczy być" ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-10, 10:41:51
Hydro
:)
jako ex misjonarka wiem, ze jak na samym poczatku sa oczekiwania co ta druga osoba ma zrobic/dac/etc /jak w Twoim śnie Pomożesz bylo pierwszym pytaniem/i cale planowanie od razu przynajmniej jednego zycia to niestety chocby otoczka byla najpiekniejsza to tam nie jest czysto.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-05-11, 21:24:40
a mi się dziś śniło coś z reala. Mam mega lek przed matką,że mnie zabije :) wiele razy musiała to robić :)) że pś tak na to oczekiwała. Nie mogę chyba go puścić.
Śniło mi się ,że matka znalazła mój zeszyt z afkami- przede wszystkim z tą--> przestaję oczekiwac ,że matka mnie zabije i czuje się z tym całkowicie bezpiecznie, niewinnie i w porządku. Po czym sobie uświadomiła to i owo-> zdążyłam wyrwać zeszyt i ona zaczęła mnie gonić,żeby mnie dorwać i zabić. Wszędzie po mieście uciekałam zalękniona. Jeszcze syn się wybudzał i rano obudziłam się z napięciem na3oku,które jest do teraz. Kręcilo mi się w głowie od rana i czuje się nieprzytomna. Czyżby z tego lęku?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-05-25, 15:05:59
  Dziwny miałam sen, przedziwny....

   Przyplątał się do nas czarny łabędź...Piękne stworzenie...Okazało się, że po to ,aby dokonać żywota wśród ludzi , wśród których czuł się bezpiecznie...Już dawno nie pamiętam , kiedy płakałam tak we śnie z żalu i rozpaczy, że nie mogę mu pomóc...

  Cała symbolika snu i koloryt były jak w filmach retro-takie śmieszne kolory...Ktoś ma pomysł, co do interpretacji?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-05-25, 20:03:59
FreeFlight
Faktyka, dziwny sen miałaś :) Niemam pojęcia co mógł znaczyć ale te kolory może symbolizowało coś przeminiętego.

Heh ja dziś z matką spałem w pokoju i dzisiaj rano mi mówi że po pół godziny jak zasnąłem to zacząłem śpiewać, pogwizdywać i nucić jakąś muzyczke :)
2 dni temu miałem węzły u Olgi robione. A wczoraj z 4 letnim dzieckiem się bawiłem i układaliśmy klocki.

Ciekawe kurde co mi się tam śniło hehe

Wogule codziennie podobno mrucze przez sen albo gadam. Czemu tak mam ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-25, 22:49:31
Free- Ty cale zycie od teraz mozesz przezyc wsrod swoich i to wszczesciu. Ten klimat retro skojarzyl mi lpooooosie zprzeszloscia bezpowrotna- warto zrozumiec ze choc przeszlosci nie zmienisz zmienione intencje zmieniaja realniebi terazniejszosc i przyszlosc. Wiec po lrostu Alleluja i do przodu jak mawia Olga
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-05-25, 22:59:12
Całe życie od teraz przeżyć wśród swoich i w szczęściu :)
Jezu, jest taka szansa ?? :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-25, 23:04:05
Jest. Pogadaj z Bogiem co jak i gdzie.I zaufaj jest kompetentny i warto Go slucha
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-05-26, 17:49:44
Iustitia, thx.
Pogadam :)
Wiem, że jest kompetentny.  Tylko czasami wiara siada :(
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-05-26, 18:46:06
Haha -Marylka

   Ja też lekko podupadłam ,gdy to przeczytałam-małe spięcie w mózgu...Ale już zwróciłam uwagę, że jak Iustitia coś pisze ,to z pewnością WIE ,że to jest możliwe:-)))...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-05-26, 20:40:36
Fuckt ! :))

Tylko jeszcze mała kosmetyczna poprawka :
Wśród "swoich" nie muszą być wszyscy "obecni swoi" - nie sądzisz ? :))

Możemy powiedzieć, jak te arystokratyczne "hrabinie" - "To ja jestem protoplastą tego rodu, i to ode mnie zależy kto do niego należy " :))
Nie wiem na ile to jest realne , ale sprawia ulgę :)
No bo niektórych obecnych ABSOLUTNIE NIE ŻYCZĘ SOBIE W MOIM OTOCZENIU !
No way !
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-05-26, 21:06:03
Marylka


Dooobrze prawisz :-)))...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-26, 21:21:25
Marylka
dzięki również:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-05-26, 21:30:49
Iustitia

Hmmm-mam nadzieję,że rodzina to nie są więzy krwii-okazuje się,że to mało,prawie nic...Przy otwartym bezpiecznym sercu chyba łatwiej o dobry wybór tych,którzy tą rodzinę tworzą...

Dzięki ...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-26, 21:38:21
Free
oczywiscie, ze to nie wiezy krwi. Mnie otrzezwil cytat z Sexu w wielkim miescie "rodzina to osoby, przy ktorych jest CI bezpiecznie, a w innym tlumaczeniu to osoby, z ktorymi jest Ci dobrze. Fakt trzeba najpierw odkodowac to co mamy w pś zapisane jako bezpiecznie, dobrze. A potem to już  z górki:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-30, 08:53:00
Śnił mi się dziś wąż ... oswojony, który gdy był głodny to glową trącał mi nogę.
W drugim pokoju zadomowiła się mysz z wiewiórkami, więc go tam wysłałam
Po zjedzeniu myszy wąż zamienił się w mężczyznę ...

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-06-01, 09:42:33
Śniło mi się że moja starsza siostra dręczy mnie jak zwykle. A ja poczułam się na tyle silna że się na nią rzuciłam i ją pobiłam. To ja byłam górą.
Jednak zaczęłam czuć tę moc sprawczą.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-06-14, 14:45:36
Kolejny raz śniło mi się to samo
wstaję w wakacyjny dzień a na dworze warstwa 10 cm śniegu. Świadomie wiem, że to koniec dla mojej działalności wakacyjnej, która jest związana z pogodą. Ale to wiem i bez tego snu.
I tu moje pytanie-co Wam się kojarzy, bo sen wraca

Dzięki z góry :-))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-08-01, 06:31:12
Śniło mi się, że jadę samochodem i chcę zaparkować. Zatrzymuję się. Zaciągam hamulec ręczny, a samochód sunie dalej. Nie toczy się, tylko sunie. Jakby po jakimś smarze.
Jeszcze raz sprawdzam czy zaciągnęłam hamulec ręczny. Ale jest zaciągnięty. A ja dalej sunę w kierunku jakiegoś samochodu i widzę, że go zaraz stuknę. Więc skręcam mocno i próbuję zaparkować dalej. Ale nadal jest to samo. Samochód sunie i nie mam na to wpływu. Tym razem sunie w bok, na jakieś ogrodzenie, na jakichś ludzi. Znowu próbuję go jakoś wyprowadzić.
Wszyscy partrzą na mnie jak na wariatkę albo ja "babę co nie umie jeździć". Wiem, że zostanę ukarana za coś na co nie mam kompletnie wpływu. Że nie mogę nic zrobić, bo co bym nie zrobiła to i tak będzie stłuczka. Czuję się winna i bezsilna, że się znalazłam w takiej sytuacji. Czuję się winna i bezsilna wobec ludzi, którzy mnie ocenią.  Czuję się winna i bezsilna wobec ludzi, którzy mi nie uwierzą.
Ten sen się powtarza, więc pewnie pokazuje coś istotnego w mojej psychice. Może moją bezsilność i lęk przed jakimś fatum....., przed ludźmi, przed życiem...
Ma ktoś jeszcze jakiś pomysł? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-01, 07:01:04
Lilliole

mi się kojarzy Twój sen z tym , że masz jakieś nieuwolnione pokłady poczucia winy i bezsilności, które pchają Ciebie właśnie w takie sytuacje, żebyś jeszcze bardziej je poczuła i uzdrowiła.:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-08-01, 08:29:24
Karina,
chyba rzeczywiście chodzi o jakieś pokłady poczucia winy i bezsilności, ale jeszcze nie wiem jak dotrzeć do ich źródła. Ale może nie muszę. 
Może po prostu jest tak jak piszesz... Muszę najpierw naprawdę POCZUĆ tą bezsilność. Bo może jest tak, że ja uciekam przed tym uczuciem. Nie chcę go czuć. A ten sen (chyba już z trzeci w tym roku) wywala to na wierzch? Naprowadziłaś mnie na dobry trop:)
Teraz jeszcze mi przyszło do głowy, że to może być związane ze strachem przed utratą kontroli... Bo w tym śnie częściowo tracę kontrolę nad samochodem...

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-08-01, 08:29:33
Dziś śniło mi się akwarium pełne parzących się rybek-międzygatunkowo :-)))...To się raczej nie zdarza ...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-08-01, 08:37:06
Ha, ha :))
A jak wygląda seks rybek?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-01, 11:27:04
:))
Osobno ;))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-08-01, 20:22:59
Liliole

No jakby ci to zobrazować :-)))-czasem jest szybki jak u króloczków-pykpyk i po sprawie,czasem powolny i taki otulający jak u welonowatych-tak to widziałam we śnie,w sumie fajne to było :-)...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-08-02, 06:19:59
Liliole

No jakby ci to zobrazować :-)))-czasem jest szybki jak u króloczków-pykpyk i po sprawie,czasem powolny i taki otulający jak u welonowatych-tak to widziałam we śnie,w sumie fajne to było :-)...

Świetnie to zobrazowałaś:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-08-21, 12:33:09
Po wczorajszej sesji w temacie miłości serca był u mnie następujący sen:)
gdzieś pracowałam a za murem pracowali jacyś mężczyźni wyraźnie zainteresowani mną. Ja byłam od nich odgrodzona murem i nie chciałam aby na mnie patrzyli. Więc oni rozbili ten mur i mogli mnie zobaczyć. Takie małe okienko dosłownie. :) Stanęłam przed faktem dokonanym- mogłam w końcu swobodnie się z nimi komunikować, nawet byłam zaskoczona i zdumiona ,że jest przyjemnie. :))
Nie to,że ten... ale może 'kiedyś'               :) może teraz będzie mi łatwiej się z nimi chociażby komunikować i może zauważę ,że to fajne:))))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-21, 13:31:01
Super sen :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2013-08-26, 10:05:10
dwa sny z tym samym tematem to już chyba cos znaczy? co to może znaczyć?

Sen1 jestem w budynku, który ma cztery piętra szerokie a ze srodka "wyrasta" wąski wieżowiec o trudnej do okreslenia liczbie pieter. Wsiadam do windy z zamiarem dotarcia na 4 piętro ale się okazuje, że jestem w złej windzie - takiej, ktora jedzie tylko bardzo wysoko - i zasuwam na stoktóreś piętro przerazona i przyklejona do ściany (mam lęk przestrzeni). Jak się winda zatrzymuje - wysiadam - wygląda to wszystko jak bardzo stary blok, cała konstrukcja się chwieje z boku na bok a ja na miekkich nogach przechodze do jakiejś innej windy by zjechac na dół. Udaje się - docieram szczęsliwie na parter.

Sen2 jestem w tym samym budynku, znowu ta sama "zła" winda. Zanim się zorientowałam pacnełam przycisk na 800 piętro, drzwi sie zamknęly i znowu pedze do góry przerażona, bliska utraty przytomności ze strachu i narastającej paniki. Tym razem winda z racji wybrania 800 piętra się psuje i po prostu "zawiesza" gdzieś w przestworzach. Ja w momencie gdy juz czułam, że trace przytomność - budzę się przerazona.

Co to może być???

Dziś miałam kolejny sen z serii lęku przestrzeni ale już znacznie łagodniejszy. Byłam w jakimś pomieszczeniu gdzie na środku była konstrukcja z betonu - jak taki bardzo wąski i wysoki pasek chodnika. Stałam na górze i bałam się zrobić krok do przodu (obrócić się nie dało - za wąsko - bałam się ze spadne) Poniżej widziałam mojego partnera i Leszka;-) obaj stali na dole i mi mówili, że sobie poradzę. Leszek pokazał mi, że z boku jest jakiś występ tego betonu, po którym od biedy można się jakoś zdrapać na dół. Zebrałam się w sobie i zlazłam po tych wystających kawałkach betonu. Ten sen nie był juz taki przerażający ale czuję, że to jakaś kontunuacja tych poprzednich. Może PS uznała, że trzeba mi coś delikatniej powiedzieć;-) Tylko w mordę jeża - CO???
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-26, 10:55:04
mi się kojarzy, że są w Tobie jakieś być może wysokie aspiracje, ale brak jest gotowości na ich realizację :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2013-08-26, 12:42:01
Karina - może być tylko nie przychodzi mi do głowy w jakim aspekcie bo nie myślę aktualnie o jakimś znaczącym wzroście w żadnym aspekcie życia.
Aktualnie przerabiam możliwośc bycia sobą i czucia się z tym w porządku. Co za tym idzie odczuwanie spokoju duszy gdy robię coś w zgodzie ze sobą a nie zgodnie z planem innych na moją osobę
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-26, 13:08:45
A jeszcze mi przyszło, że zobacz, Ty chcesz jechać nisko - 4 piętro, a za każdym razem przytrafia Ci się wysoko ("Zanim się zorientowałam pacnełam przycisk na 800 piętro", "okazuje, że jestem w złej windzie - takiej, ktora jedzie tylko bardzo wysoko"  ), że za nisko mierzysz świadomie w życiu, sama się jakby ograniczasz, a jednak podświadomie dzieje się b.wysoko. Stawiać sobie wyższe cele, dalej mierzyć świadomie i przygotowywac się na to, oczekiwać wysokiego, otworzyć się na wyższe, szersze perspektywy). Ja mieszkam na 13 piętrze i uwielbiam tu mieszkać, chociaż, gdy przyszłam tu pierwszy raz tez się bałąm, ale widok mnie zauroczył i teraz dziwię sie jak ktoś mówi, że ma lęk wysokości. MOżna wszystko przepracować.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2013-08-26, 17:51:42
Dzięki Karina!
Czuję, że mnie naprowadziłaś na właściwy trop;-))))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-26, 19:22:01
To cieszę się :))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-26, 21:36:52
Ja też tej nocy miałam nieprzyjemny sen.
Śniło mi się że wróciłam z pracy a tu córka pod moją nieobecność całkowicie przemeblowała mieszkanie, łącznie z wierceniem nowych dziur, wyrzuceniem części mebli, tak że już się nie dało wrócić do starego urządzenia mieszkania.
Znów się szykowałam do wyjścia do pracy i już nie miałam w ogóle czasu, chciałam się ubierać a tu się okazało że nie wiadomo gdzie  są moje rzeczy. Czas mijał, już byłam spóźniona, razem z córką szukałyśmy moich ubrań i nie wiadomo gdzie się one podziały. Nie rozumiałam dlaczego córka bez mojej wiedzy zmieniła umeblowanie, dlaczego na mnie nie zaczekała, dlaczego mnie nie zapytała. Teraz już było za późno, już nic się nie dało zrobić, do pracy nie miałam szansy zdążyć, rzeczy nie udało się odnaleźć. Czułam ogromną frustrację i bezsilność, nie było wyjścia z tej sytuacji. A wszystko przez to że zmiany zostały przeprowadzone pod moją nieobecność. Stało się i już nie dało się tego cofnąć.  Nie było rozwiązania tego co zaszło, nie dało się już nic zrobić. A ponadto przez to że mieszkanie nie miało ścian, teraz przy mniejszej ilości mebli, ludzie nam zaglądali do środka.
Obudziłam się z lękiem że dzisiaj spotka mnie coś złego i nieodwracalnego.
Myślałam nad tym snem i wtedy samo pojawiło mi się wytłumaczenie.
Ten sen oznacza mój bardzo silny lęk przed utratą kontroli i panowania nad wszystkim co się dzieje. Przez to że mnie nie było w domu i nie kontrolowałam tego co tam się dzieje, córka samowolnie zrobiła co chciała, zaszkodziła mi i tego już niedało się odwrócić. Ja mogę się czuć bezpiecznie tylko wtedy gdy nad wszystkim mam panowanie.

Ja też mam takie sny z windami. U mnie to oznacza lęk przed pójściem wyżej w rozwoju, lęk przed byciem na wyższym poziomie, bo tam jest niebezpiecznie.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-08-27, 09:11:00
A ciekawe, co może oznaczać motyw z pociągami. Raz na dłuższy czas śnią mi się pociągi. Tej nocy śniłam, że gonię za różnymi pociągami, ale one ciągle mi uciekały sprzed nosa, a ja bardzo potrzebowałam dojechać do domu. I w końcu się chyba na pałę wbiłam do jakiegoś pociągu, ale potem poczułąm lęk, bo nie miałam biletu i chyba też nie bardzo miałam za co kupić. Jednak ostatecznie chyba nikt mnie z tego pociągu nie wyrzucił.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-08-27, 09:47:27
Indra
Jazda pociągiem oznacza dużą zmianę w życiu (typu nowy związek albo praca). Twój sen pokazuje też tęsknotę za domem, który tutaj rozumiem jako odnalezienie siebie. Końcówka sugeruje, że ta zmiana tak, czy siak się dokona, nawet jeśli nie czujesz się w pełni komfortowo, nawet jeśli nie jesteś pewna, czy na pewno na nią zasługujesz, czy na pewno jesteś jej warta.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-08-27, 09:59:37
KorneliaX
Dziękuję za interpretację:*  też mi się kojarzy pociąg z nurtem życia, czy czymś takim. W tym śnie goniłam za tymi uciekającymi pociągami, biegłam zbyt wolno, jakaś taka ociężała, jak to we śnie czasem człowiek rusza się jak mucha w smole. Jeden pociąg mało co mnie nie rozjechał :D no ale ostatecznie nic złego mi się nie stało i do jakiegoś pociągu udało mi się wejść - to chyba dobrze.
Dziwne, że po wyjściu z tego pociągu spotkałam pana M., (tego od telenoweli, jeśli jeszcze ktoś pamięta :D), z którym się miło poprzytulałam i było po prostu sympatycznie, choć wydawał mi się jakiś smutny i powiedział, że teraz dopiero poczuł, że jakoś tam tęskni za mną.
Ja mu powiedziałam, że możemy się czasem spotykać, że ja nie mam do niego żadnego żalu, ani żadnych oczekiwań, że ostatnio jestem bardzo Zen :D
Akurat ten motyw z nim nie bardzo rozumiem, bardziej mnie zaintrygował motyw pociągów.

Mam nadzieję, że zmiana i tak się dokona, mimo tych trudności z wbiciem sie do jakiegoś pociągu i poczuciem, ze mnie z niego wyrzucą za brak biletu : >
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-30, 15:54:23
Wczoraj mi się śniło że rozpoczęła się 3 wojna światowa. Była atmosfera bezwzględnego okrucieństwa, latały samoloty bojowe, maszerowali żołnierze a ludzie byli prowadzeni do niewoli.

Dzisiaj mi się śniło że ta wojna już trwała a ja byłam w niewoli niemieckiej. Bardzo się starałam coś wykombinować, jakoś ich oszukać aby chociaż trochę ulżyć swojemu losowi.
Nie wiem co oznaczają te sny.
Ostatnio wyrażam pragnienie aby nie uciekać w przyjemne iluzje tylko czuć swoje prawdziwe uczucia, więc może te nieprzyjemne sny wyrażają to co naprawdę czuję.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-09-04, 09:27:31
Od kilku dni mam remont w domu i z tego powodu śpimy u moich rodziców.
I odkąd śpimy u nich mam dziwne sny. Pierwszej nocy śniła mi się teściowa i robiła mi wymówki, następnej nocy przyśnił mi się kolega z liceum, w którym się podkochiwałam, chodziliśmy po lotnisku, szukaliśmy bomb :] relacja między nami raczej ciepła była. A dziś przyśniła mi się też koleżanka z liceum i jej mąż (z którym chodziłam w liceum ;), przyszłam do ich domu - mieszkali na skraju lasu, w miejscu przypominającym, to w którym sporo czasu spędzałam w dzieciństwie i za którym we śnie zatęskniłam. W ogóle dużo dziwnych rzeczy mi się dziś śniło i też dziś czegoś szukałam.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-09-11, 20:52:22
Takich jazd we śnie dawno nie miałam :)
Od paru dni śni mi się że ktoś mnie ściga, a ktoś inny ratuje :D
Przed wczoraj akcja z postaciam. L.Wałęsa, L.Miler, D. Craig i moja szefowa :D
A dziś mój tata i mój kuzyn.

WTF???
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-09-12, 13:37:04
Pierwszy raz w snach pojawia się wątek, że ktoś mi pomaga i mnie ratuje. ... Ciekawe...

Skoro takie cuda mi się śnią po odnowieniu salonu, to co dopiero będzie jak się zabiorę za kuchnie ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-09-12, 20:43:53
Grażynka, nieźle :)

Może pś zaczyna dopuszczać do siebie, ze nie musisz już uciekać (przed różnymi sprawami), ani radzić sobie w życiu sama?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-09-12, 21:38:51
Ja się niedawno tak hihrałem przez sen ,że aż partnerkę obudziłem .Jako ,że mnie przy tej okazji też obudziła, to sen częściowo zapamiętałem .Byłem jakimś konferansjerem gdzie występował tez Bogusław Linda .W repertuarze miał piosenkę ,która wykonywał z wielką powagą .I tak jej słucham ,słucham i nie mogę uwierzyć jakie pierdoły on wyśpiewuje .Patrzę na niego ,on na mnie .Mowie ...Boguś co Ty  za brednie wyśpiewujesz .No i jak parskniemy razem śmiechem :)Nawet jak się obudziłem to się dalej śmialem:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Ola w 2013-09-13, 01:17:59
Ontos, bo na pewno to zla piosenka byla :D
Usmialam sie z historii :))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-09-13, 14:57:38
:)))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-09, 17:56:51
A ja miałam dzisiaj taki sen, że nagle okazało się, że tuż przy kamienicy w któej mieszkam biegną tory kolejowe i jeżdżą pociągi. Cóż to może oznaczać ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-09, 18:02:39
Pierwszy raz w snach pojawia się wątek, że ktoś mi pomaga i mnie ratuje. ... Ciekawe...

Skoro takie cuda mi się śnią po odnowieniu salonu, to co dopiero będzie jak się zabiorę za kuchnie ;)

Po odnowieniu i doczyszczeniu kuchni, przyśniła mi się jakaś inwazja z latającymi maszynami (wyglądały trochę jak wielkie morskie stworzenia w powietrzu) ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-09, 18:08:44
Karina
Mnie się to kojarzy z możliwością zmiany,ruszenia naprzód w życiu :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-09, 18:13:13
Wow Indra, to by było super. Teraz rzeczywiście jak tak z boku paczę ;), to dobrze mi się kojarzy, że coś się będzie działo, podróże, nowe możliwości itp. A najpierw poczułam lęk i wkurzenie, że moją strefę komfortu ktoś beszczelnie zbeszcześcił.

JUż od dosyć dawna miałam wrażenie, że utknęłam w swoim życiu na zwrotnicy. Dzięki Indra :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-09, 18:19:14
A proszę bardzo :)
Tory kolejowe to możliwość pod podróżowanie pociągami, a jazda pociągiem ma dla mnie własnie taki wydzwięk. Mnie się czasem śnią pociągi. Te sny zawsze coś znaczą, bo przewaznie mam jakieś głupie sny bez znaczenia- ot, pś się szlaja po astralu i nic nie robi :D  ale sny o pociągach są inne. Zawsze warto się im przyjrzeć blizej.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-10-09, 18:29:05
a komuś się śni czasami, (bo mi się to powtarza trwale co jakiś czas) ,że spieszy się do szkoły na klasówkę z matematyki ...? i co to ewentualn9e może oznaczać ? tęsknota za dzieciństwem, stres ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-09, 18:40:58
To oznacza że chcesz zaliczyć kolejny etap, krok w rozwoju ale wydaje ci się to trudne i się tego boisz. I w dodatku śpieszysz się z tym zaliczeniem.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-10-09, 18:42:36
to ciekawe, dzięki !
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2013-10-09, 18:46:58
a mi się dziś sniło że byłam w Londynie i miałam mało czasu na zwiedzenie miasta nad czym ubolewałam, bo miasto było piękne i budynki i pomniki robiły na mnie wielkie wrażenie. Był też Big Ben. ale ogólnie sen przyjemny. ciekawe co to znaczy...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2013-10-09, 18:48:40
tzn generalnie raz w życiu byłam w Londynie ale to było 15 lat temu i było to dla mnie piękne przeżycie, bo zawsze o tym marzyłam. I chciałam lecieć w przyszłym roku ale nie mam z kim więc nie pojadę
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-09, 19:09:59
wg mnie to oznacza że nie dajesz sobie czasu lub możliwośći na przyjemnośći,  z jakichś powodów. Co jest ważniejsze od przyjemnośći?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2013-10-09, 19:47:36
Praca lub myslenie o pracy lub nauka lub myslenie  o nauce :D. Ale głownie myslenie a nie robienie i zastanawianie się co by bylo gdybym pracowala tyle ile mysle ze powinnam.
Praca daje utrzymanie a zatem i bezpieczenstwo oraz buduje wartość.
Dziękuję Inga :).
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2013-10-09, 19:48:21
I generalnie nie wiem juz co mi sprawia przyjemność bo chyba nic. O, to byłby sukces gdyby coś zaczęło.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-14, 17:42:09
Dziś rano miałam dziwny sen.
Przyśniła mi się nauczycielka języka rosyjskiego z podstawówki, którą lubiłam.
Miała własny stragan z ubraniami na jakimś targowisku (w rzeczywistości, to już starsza osoba). Trochę mnie to zdziwiło, bo ma syna (kompozytor klasyczny i wykładowca), więc nie powinna mieć potrzeby finansowej by nadal pracować. Zapytałam ją czy jest zadowolona z tego, że wyjechała do Łodzi do syna. A ona mi na to, że zniszczyło jej to zdrowie. Jeszcze chwilę rozmawiałyśmy, a potem wsiadłam do jej auta (takie fajne klasyczne, białe auto z 20.) i pojechałyśmy przez miasto.

Sama nie wiem jak to rozumieć. :/


Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-15, 13:12:56
Grażyna Anna

Ja bym ten sen zinterpretowała, jako pokazanie wzorca: "Związki niszczą zdrowie". nadmierne poświęcanie się dla bliskich, coś takiego.

Ja bym Cię dopytała, dlaczego ona właściwie miała ten stragan ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-15, 13:16:28
Właściwie nie wiem, bo mi nie powiedziała. Miałam wrażenie, że aby móc się czymś zająć.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-15, 13:21:50
Jak się pracuje ze snami np. metodą Psychologii Zorientowanej na proces, to jak jest jakaś sytuacja niejasna, to pofantazjuj, jaka by była wg. Ciebie właściwa odpowiedź.:)

Na pewno masz jakieś nieuświadomione przekonanie, ze coś niszczy Twoje zdrowie, tylko co ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-15, 13:33:32
Dzięki Karina przyjrzę się temu
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-15, 13:47:19
:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-15, 22:37:19
A mi się śniło niedawno, że mężczyzna na którym mi zależy nosił na wszystkich palcach lewej ręki srebrne, gładkie obrączki, różnej szerokości (normalnie nie nosi). Nie mogłam oderwać od jego ręki oczu, jednocześnie dziwiło mnie to i zachwycało.

Coś mi chodzi po głowie, ale może komuś coś też przyjdzie do głowy.:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-15, 22:46:40
Moje zdrowie niszczy robienie czegoś wbrew sobie, na siłę itp.
Zastanawiałam się nad tym snem.
W pierwszej wersji pomyślałam o mojej pracy, w której nie do końca czuję się dobrze, choć ostatnio się nieco poprawilo.
Ale ta Łódź mi nie pasowała. Bo nie widziałam zaczepienia.

Druga wersja związana jest z moimi planami przeniesienia się do Łodzi.
Chociaż to nie mój pomysł i nie moje pragnienie /bo dobrze mi w tej mojej małej mieścinie/
Chciałam to zrobić dla męża i dzieci.
Możliwe, że sen to ostrzeżenie by nie robić tego, co nie jest zgodne ze mną, moimi odczuciami, pragnieniami.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-15, 22:50:15
A mi się śniło niedawno, że mężczyzna na którym mi zależy nosił na wszystkich palcach lewej ręki srebrne, gładkie obrączki, różnej szerokości (normalnie nie nosi). Nie mogłam oderwać od jego ręki oczu, jednocześnie dziwiło mnie to i zachwycało.

Coś mi chodzi po głowie, ale może komuś coś też przyjdzie do głowy.:)

Moją uwagę również przyciągają męskie dłonie z obrączkami czy sygnetami. Są dla mnie oznaką statusu i pewnej szlachetności. A srebrne obrączki mogą oznaczać przynależność do czegoś, jakiej grupy, bractwa itp.

I według mnie wyglądają delikatniej ;]
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-15, 23:03:07
To były raczej bardzo szerokie obrączki.:)

Fajnie, że  napisałaś o statusie i szlachetności. Mi się kojarzy to wręcz z podkreślaniem swojej kobiecej części. Może ja noszę w sobie jakieś głębokie pragnienia osiągnięcia statusu życiowego jako kobieta i podkreślania swojej szlachetności oraz chronienia jej.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-16, 13:03:09
Zastanawiało mnie, w tym moim śnie, jeszcze jedno. Dlaczego taki sen i czemu teraz.
I chyba zagadkę rozwiązałam :)
W sobotę byłam na grzybach i wychodząc z lasu doenergetyzowałam się energią dębu.
A dąb, to czerwona energia, witalność i rekonwalescencja, ale także mądrość wewnętrzna i wsparcie autoanalizy i retrospektywnej oceny dokonań życiowych ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-10-16, 13:16:23
Złapałam się ostatnio na tym, ze dość często powtarza mi się w snach następujący motyw:

- jestem gdzieś na jakimś wyjeździe, w sporym ośrodku (jest kilka pięter i dużo drzwi) - i kiedy chcę wrócić do swojego pokoju, to nie pamiętam, który to. Kompletnie nie wiem, na którym piętrze i które drzwi. Nie wiem, gdzie są moje rzeczy.

W realnym życiu nigdy mi się taka sytuacja nie zdarzyła. Macie może jakieś skojarzenia, o co może chodzić?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-16, 14:01:19
Jak dla mnie to o rozwój.
Chcesz wrócić tam skąd wyszłaś ale nie możesz odnaleść tamtego miejsca.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-16, 14:04:59
Mam podobne skojarzenie jak Inga.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-16, 17:53:27
hydrozagadka

Sen mówi, że masz pragnienie puścić kontrolę i poczuć się z tym bezpiecznie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-10-16, 20:21:16
Hydrozagadka
Moim zdaniem może chodzić o odnalezienie siebie w świecie, wśród ludzi. Jesteś na wyjeździe, czyli jakby wśród ludzi "z zewnątrz", nie w najbliższej grupie znajomych z którymi czujesz się bezpiecznie i możesz być w 100% sobą, tylko z "obcymi", z którymi musisz się z jakichś względów kontaktować. Być może na jawie w niektórych sytuacjach czujesz się trochę zagubiona, coś na zasadzie "Halo, gdzie ja w tym wszystkim jestem?" ;)))))

Mój powtarzający się koszmar z dzieciństwa to moja własna klatka schodowa, z której nie mogę dostać się do swojego mieszkania, do niego trafić, schody prowadzą donikąd albo do obcych mieszkań, bardzo męczące.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-10-16, 21:15:56
Asiu,

dla mnie to wyglada jakbys ciagle jeszcze "nie mogla" do siebie wrocic, ale chyba bardzo wazne sa tez emocje jakie tam Ci towarzysza.

Hehe niezle sa takie powracajace motywy w snach:)

Ja mam dwa takei dosc regularnie powracajace:

- jeden to ze nagle w jakims miejscu publicznym zauwazam, ze jestem calkowicie nagi. Nie wzbudza to we mnie przerazenia, ale czuje sie jakos niezrecznie, mysle sobie, jak glupio to bedzie wygladac, ze teraz bede musial biec nagi do domu, i jak to wytlumaczyc ze nie mam na sobie ubrania:)

- drugi to taki klimat ze chodze do szkoly, i po jakims czasie przychodzi czas wystawienia ocen, i nagle zdaje sobie sprawe ze z jakiegos przedmiotu nie mam w ogole zadnych ocen, ze jest pustka totalna w dzienniku bo nie chodzilem na zajecia w ogole, a nauczyciel jakby tego przez caly rok nie zauwazyl, i co to teraz bedzie?:)Czasem zdarza sie ze sprawa konczy sie dobrze i nauczyciel wystawia np. czworke, ale ja nadal jestem lekko zdezorientowany, jak moglo dojsc do takiej sytuacji?

W sumie maja w sobie cos podobnego oba te motywy. Czuje mniej wiecej podskornie o co w tym chodzi, ale jak ktos ma ochote sie wypowiedziec to zapraszam:)

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-10-17, 00:18:22
Dziękuję wszystkim :)

Kornelia, Matku, Wasze interpretacje najbardziej mnie poruszyły.

Myślę, ze może chodzić o niepewność, jaka ogarnia mnie jeszcze, co jakiś czas, wśród ludzi
(szczególnie tych mniej znanych, ale czasem w grupie w miarę znajomych osób tez mi się zdarza).
Ta niepewność, napięcie sprawiają, ze zamiast zachowywać się naturalnie, w zgodzie ze sobą
- zaczynam odgrywać stare schematy zachowań, głupieć, nie potrafię wtedy się odnaleźć.

Aż sama się wtedy sobie dziwię, bo świadomie obserwuję to, lecz nie zawsze potrafię zaradzić
temu bezwiednemu mechanizmowi.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-10-17, 00:22:56
Matek - szkoła (lub studia), świadomość, ze nie przygotowało się z jakiegoś przedmiotu, nie miało żadnych ocen, nie chodziło na zajęcia - ten motyw tez dość często mi się śnił. Teraz już mniej, ale swego czasu całkiem często.

Miałam wrażenie, ze chodzi w nim o - po części - nerwicę rozwojową. Podświadome poczucie, iż trzeba się doskonalić, uczyć, przerabiać, bo bez tego nie "zaliczy się" roku ;)

Zatem, skoro dostajesz ni stad, ni zowąd dobre oceny na koniec, mimo "zwalania" - to wygląda fajnie :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-17, 07:54:24
Matek.
Do pierwszego snu.
Bycie nagim to bycie prawdziwym, takim jakim się jest. Ubrania to maski zakrywające nas przed ludźmi oraz ukazujące nas takimi jakimi chcemy przed nimi być. Jeżeli nagość cię zbytnio nie zawstydzała to znaczy że w dużym stopniu nie wstydzisz się tego jaki jesteś i pokazujesz to ludziom. Ale u ciebie nagość budziła też dyskomfort, czyli nadal masz cos do ukrycia i nie do końca sam siebie akceptujesz takiego jaki jesteś, co wynika bardziej z uwarunkowań społecznych i nieakceptacji społecznej.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-17, 09:43:29
Cytuj
jeden to ze nagle w jakims miejscu publicznym zauwazam, ze jestem calkowicie nagi. Nie wzbudza to we mnie przerazenia, ale czuje sie jakos niezrecznie, mysle sobie, jak glupio to bedzie wygladac, ze teraz bede musial biec nagi do domu, i jak to wytlumaczyc ze nie mam na sobie ubrania:)

- drugi to taki klimat ze chodze do szkoly, i po jakims czasie przychodzi czas wystawienia ocen, i nagle zdaje sobie sprawe ze z jakiegos przedmiotu nie mam w ogole zadnych ocen, ze jest pustka totalna w dzienniku bo nie chodzilem na zajecia w ogole, a nauczyciel jakby tego przez caly rok nie zauwazyl, i co to teraz bedzie?:)Czasem zdarza sie ze sprawa konczy sie dobrze i nauczyciel wystawia np. czworke, ale ja nadal jestem lekko zdezorientowany, jak moglo dojsc do takiej sytuacji?

Matek, też miałam kiedyś powtarzające się sny jak Twoje. Powiem Ci i co u mnie znaczyły:

Pierwszy sen - mówił o głębokiej potrzebie bycia prawdziwą (tak ja pisała Inga), potrzebie zrzucenie wszelkich masek i nieukrywania swoich uczuć nawet przed samą sobą. O potrzebie przestania przejmowania się tym co powiedzą inni, gdy będę mówić i działać w zgodzie ze swoimi myślami i uczuciami. Wielkiej potrzebie pozbycia się wszelkiego wstydu przy wyrażaniu siebie nawet wobec czyjejś dezaprobaty czy nieakceptacji. Przestaniu zachowywania się tak, aby zadowolić innych, ale w zgodzie z sobą. Krótko mówiąc głębokim pokochaniu siebie z tym co fajne i z tym co nie fajne w całokształcie i bezkrępacyjnym wyrażaniu tego wszem i wobec. I czuciu się w tym wszystkim bezpiecznie.

Drugi sen (mi się śniło, że ciągle powtarzam drugi rok studiów, chociaż w rzeczywistości dawno skończyłam wyższe studia) - mówił on o tym, że chociaż stawiałąm sobie nowe cele, to jednak wzywały mnie jeszcze ciągle niezałatwione lekcje z przeszłości, lekcje w Akademii Życia, w której oblałam istotne egzaminy i chociaż ambicje ciągneły mnie już wyżej, to i tak musiałąm w którymś momencie wrócić i przerobić pewne lekcje do końca. Jeżeli, śniło Ci się, że czegoś nie zaliczyłeś, a jednak postawiono Ci czwórkę tzn, że Tobie wybaczono, jakieś błędy, których Ty ciągle nie możesz sobie wybaczyć i masz nadal poczucie winy.

Właściwie oba sny mówią o potrzebie głębokiego wybaczenia sobie wszystkiego i pokochaniu się takim jakim jesteś już teraz.:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-10-17, 11:08:20
Mi też się powtarzał sen ze studiami. Że zapomniałam zdać jednego egzaminu, wszystkie terminy już minęły a ja po prostu zapomniałam. Jestem już na następnym semestrze, a ciągle wisi nade mną ten egzamin i świadomość ile wysiłku będę musiała włożyć aby to jakoś załatwić.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-10-17, 18:18:36
Dzieki bardzo wszystkim!
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-20, 10:02:38
Miałam dzisiaj zaskakujący sen zupełnie nie w moim stylu, że miałam bardzo huczne wesele (samego ślubu nie śniłam) tylko pełna zabawa na full, między innymi w wielkim basenie, mój mąż wyglądał jak model (chociaż w rzeczywistości do nikogo znajomego nie podobny i nie mój typ zabardzo), ale był czuły i dobry. Teraz myślę, ze takie plasticowe życie mi się to wydaje, ale bawiłam się dobrze, no i super sex. Ha haha.:D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-10-20, 23:11:47
Heh

   Mnie się śniło,że...No hmm,przed spotkaniem z rodziną narąbałam w portki i nie miałam czasu na przebiórkę :-p ...Ja udawałam,że nic się nie stało ...Oni też,chyba,że faktycznie nie zauważyli...Dopiero ciocia pod koniec wizyty przy pożegnaniu dyskretnie zaholowała mnie do łazienki...

Takiego snu jeszcze nie miałam...Jestem ciekawa,co oznacza...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-28, 08:01:02
Ostatnio prawie co noc śnią mi się rodzice, dom rodzinny, często również mój brat. Do tego występuje też motyw, że jestem głodna i jem jakieś słodycze, ciastka, wafelki, itp.
tak tylko na głos sobie myślę, o co w tym chodzi ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-28, 08:12:27
Zajadanie jakichś emocji z dzieciństwa?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-28, 08:21:42
hmm.. możliwe. prawie co noc się teraz w snach opycham jakimiś ciastkami ;) czasem jem po kryjomu (jak to realnie bywało), a czasem otwarcie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-28, 08:26:25
A czego głód czujesz?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-28, 08:31:17
tego, co zawsze - miłosci
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-28, 08:39:43
Dom rodzinny i głód miłości ... A jak tam u ciebie z wewnętrznym dzieckiem i jego potrzebą miłości od rodziców?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-28, 08:44:22
wewnętrzne dziecko jakoś cicho siedzi. Albo jest to potłumione albo przeszło w ból już dorosłej osoby, bo niestety nadal jestem odrzuconą, niekochaną kobietą- ta rana cały czas krawi, choć wszelkimi sposobami próbowałam ją uzdrowić. Ale dupa, nic z tego. Boli i boli.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-28, 08:57:58
Jak dla mnie twoje wew. dziecko zdecydowało się do ciebie zagadać poprzez sen.
Spróbuj dać mu miłość nawet jak się nie odzywa i jest nieśmiałe w kontakcie :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-28, 09:02:13
próbuję dać sobie miłość tak ogólnie. Na razie mało jej w sobie czuję, niestety.Ale ona musi gdzieś tam być ;))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-28, 09:10:10
Na pewno jest :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-10-28, 12:37:33
wewnętrzne dziecko jakoś cicho siedzi. Albo jest to potłumione albo przeszło w ból już dorosłej osoby, bo niestety nadal jestem odrzuconą, niekochaną kobietą- ta rana cały czas krawi, choć wszelkimi sposobami próbowałam ją uzdrowić. Ale dupa, nic z tego. Boli i boli.

Chyba to dziecko za cicho siedzi :)
To, czego ono potrzebuje próbuje zakomunikować w snach przez takie substytuty miłosci, jak słodkie ciastka. Spróbuj osłodzić sobie życie.
Proponuję ćwiczenie. Daj sobie, swojemu wewnętrznemu dziecku to, czego nie dali Ci rodzice. Poprostu odgrywaj scenki jak chciałabyś być traktowana przez rodziców, co otrzymać gdy byłaś małym bobaskiem.
Inna wersja - z kimś :)

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-28, 12:47:44
Mateusz
no cicho siedzi ;)
Podoba mi się pomysł takiego odgrywania, ale mam pewną wątpliwość. Czy to nie byłoby takie trochę podświadome zakłamywanie przeszłosci, tworzenie sobie rzeczywistosci alternatywnej, która nie miała miejsca w ramach ucieczki od tej prawdziwej? gdzies mi chyba kiedys mignęła dyskusja na ten temat na forum..

I masz rację z tymi ciastkami;) w sensie, w tych snach strasznie jestem na te słodycze napalona, widać czegoś brakuje ;) wczoraj we snie podkradłam słodycze bratu, a dziś w nocy sniło mi się, że ojciec mi dał jakieś ciastka.
W realu jestem na diecie, bo po rozstaniu zaczęłam zajadać emocje i przytyłam 7kg, teraz muszę zrzucić ten balast ;>
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-10-28, 13:28:52
Jak dla mnie, nie, bo to nie jest zakłamywanie rzeczywistości, ale otrzymywanie tego czego Ci właśnie brakuje. Rodzice z różnych powodów nie dali, czy nie potrafili dać czegoś wystarczająco dużo, więc sama możesz sobie to dać. To sa potrzeby wewnętrznego dziecka.

Coś czuję, że Twoje dziecko jest powściągliwe w komunikowaniu swoich potrzeb, które mu się jako małemu dziecku przecież należą. Ono jest bardzo delikatne i zastanawia sie czy powinno, czy można, a co by inni powiedzieli, czy nie za dużo chcę. Czuję duża subtelność i wrażliwość. Ono potrzebuje uwagi, uwagi i ... uwagi, ma prawo wyrażania się, ma prawo do uczuć.   
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-28, 13:40:58
Może się też bać odrzucenia i woli się ze swoimi potrzebami nie wychylać ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-28, 18:38:51
Moje wewnętrzne dziecko jest ciche i małomówne ; ) w moich snach jestem osobą dorosłą, a nie dzieckiem, nie wiem, czy te sny to komunikat od wewnętrznego dziecka, czy nie.
W każdym razie w dziecinstwie nie mogłam wyrażać uczuć, emocji, miałam  "stulić pysk" i tyle. Więc to może być przyczyna tego milczenia, tej ciszy.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-28, 19:45:10
Indra poczytaj sobie

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=575400602529968&set=a.484709301599099.1073741828.482425801827449&type=1&theater
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-28, 19:47:14
dziękuję, własnie zalajkowałam :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-28, 19:49:14
może cos Cię zainspiruje :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-11-02, 09:08:00
Fajny sen dziś miałam- śniło mi się, że rzuciłam się na głęboką wodę w jakimś dużym basenie i sobie pływałam, natknęłam się tam na swoje własne martwe ciało, które znajdowało się tam od wielu miesięcy. Jako ten trup byłam ubrana i wystylizowana jak na pewnej sesji, którą robiłam dość dawno temu. A potem przez okno podglądałam, jak mi robią sekcję ;)
Jeszcze chyba nie miałam snu o własnej śmierci : )
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-11-02, 19:14:09
A jakie masz skojarzenia z wodą?
Może coś w sobie wyparłas?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-11-02, 21:06:02
woda to dla mnie moje emocje, uczucia, to jest moje skojarzenie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-11-02, 22:01:44
Nie wiem, ale coś nie gra z tą wodą, jakiś balast, jakiś sposób, by się nie skonfrontować czymś ważnym, traumatycznym, ale mogę się mylić.

Podejrzane tez wydaje mi sie to "entuzjastyczne" podejście do czegoś strasznego: .
Cytuj
Fajny sen dziś miałam- śniło mi się, że rzuciłam się na głęboką wodę w jakimś dużym basenie i sobie pływałam, natknęłam się tam na swoje własne martwe ciało, które znajdowało się tam od wielu miesięcy. Jako ten trup byłam ubrana i wystylizowana jak na pewnej sesji, którą robiłam dość dawno temu. A potem przez okno podglądałam, jak mi robią sekcję ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-11-02, 22:18:36
entuzjazm trochę stąd, że mi ostatnio waliło, że najlepiej by było gdybym umarła- jak mam deprechę to obsesyjnie myślę o śmierci jak o wybawieniu ;) poza tym śmierć jak dla mnie symbolizuje pewną transformację, przejscie z jednego stanu do innego, uwolnienie się od tego, co już zbędne
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: VanillaOrchard w 2013-11-05, 20:57:36
Indra,

mam tak samo, jak Ty niekiedy. Jest to straszne uczucie, ale rzeczywiście myśli tego typu się rozprzestrzeniają spiralnie i po kilku chwilach jestem absolutnie przekonana, że rzeczywiście najwygodniej dla wszystkich byłoby, gdybym umarła.

Ciekawe, że zazwyczaj wtedy myślę o jakiś moich kolejnych miłostkach i mi przechodzi.
Co to może znaczyć, poza tym, że jestem deklem?
Że żyję tylko po to, by mieć ekscytujące doznania i przeżycia? Że tak naprawdę nie ma sensu moja egzystencja tutaj, na ziemi, jeżeli by tego zabrakło? Ile można się pakować w kolejne emocjonalne rollercoastery, żeby tylko był sens znoszenia codziennej szarówy
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-11-05, 21:36:24
Dość dawno się zastanawiałem nad tą kwestią, skąd to się bierze, zwłaszcza, że ja akurat słyszałem o takim samopoczuciu od kobiet a nigdy od mężczyzn. Choć pewnie również dotyczy mężczyzn.
Pamiętam, jak spotkałem dawną znajomą. która opowiadała mi, że jakiś czas jest po ślubie, o swoim dobrym spokojnym mężu, o swojej bardzo dobrze płatnej pracy, o 2 domach podarowanych przez rodziców, i o swojej strasznej szarzyźnie życia, a przy codziennym rannym wstawaniu, to aż ją otrzepywało, ta monotonia, szarość, jedno i to samo, praca dom, spanie i od nowa. Jak tak beznamiętnie opowiadała o mężu, to sobie pomyslałem, że chyba przez to, że nie ma miłości (podkochiwała się we mnie), ale teraz to już nie wiem. Czy o miłość jej chodziło? nie za bardzo, raczej nie..

     
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-11-05, 23:01:36
Vanilla
Pewnie jesteś trochę zachłanna na emocje ;) i zapewne też tu wychodzi nieprzyzwyczajenie do uczuć wyższych. Bo one naprawdę są po stokroć lepsze i cudowniejsze od emocjonalnej szarpaniny. Wiem, bo doświadczyłam.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-11-05, 23:18:44
Dość dawno się zastanawiałem nad tą kwestią, skąd to się bierze, zwłaszcza, że ja akurat słyszałem o takim samopoczuciu od kobiet a nigdy od mężczyzn.

Mężczyźni generalnie mniej mówią, nie tylko o takich rzeczach ;) (choc istnieją znaczące wyjątki)

Ja miałam przyjemność hmm... znać takiego mężczyznę, tkwiącego w takim permanentnym poczuciu bezsensu i dryfującego sobie przezeń bezwładnie.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-11-06, 09:06:05
Ja nie mogę, ależ mam powalone sny! I w cholerę męczące. Aż mi się nawet opisywać nie chce ;))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-11-06, 12:22:01
 Dobra, jednak się podzielę, bo sama nie rozkminiłam, o co w tym śnie chodzi : )  Tak ogólnie, bez zagłębiania się w detale - śnił mi się mój były chłopak. W tym śnie był wobec mnie bardzo okrutny i podły, bałam się go bardzo. Nawet mu wygarniałam, jak bardzo go nienawidzę. Zabrał mi mój los na loterię, na którym była bardzo duża wygrana i rościł sobie prawo do połowy tejże i strasznie się o to wykłócaliśmy.  Był wobec mnie napastliwy, prawie agresywny.
Nie ogarniam znaczenia tego snu. Przemek jest dokładnym przeciwieństwem osoby, która mi się śniła. Dziwne to.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-11-06, 12:31:09
Dobra, jednak się podzielę, bo sama nie rozkminiłam, o co w tym śnie chodzi : )  Tak ogólnie, bez zagłębiania się w detale - śnił mi się mój były chłopak. W tym śnie był wobec mnie bardzo okrutny i podły, bałam się go bardzo. Nawet mu wygarniałam, jak bardzo go nienawidzę. Zabrał mi mój los na loterię, na którym była bardzo duża wygrana i rościł sobie prawo do połowy tejże i strasznie się o to wykłócaliśmy.  Był wobec mnie napastliwy, prawie agresywny.
Nie ogarniam znaczenia tego snu. Przemek jest dokładnym przeciwieństwem osoby, która mi się śniła. Dziwne to.
Indra
co prawda nie jestem żadnym ekspertem od snów i mam dziś gorszy dzień  :) ale takie miałam odczucie, że może w tym śnie on pokazał swoją prawdziwą skrywaną głęboko naturę.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-11-06, 12:33:56
Edyta
Przyszło  mi to na myśl, tak. Mój drugi strzał to to, że sen jest odbiciem moich własnych nieuzdrowionych emocji w stosunku do niego oraz moich podświadomych wyobrażeń o mężczyznach ogólnie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-11-06, 12:44:35
Indra
kłótnia o wygrany los na loterii może też oznaczać jakieś uzależnienie własnego poczucia szczęścia od bycia z mężczyzną coś że "tylko z mężczyzną mogę być w pełni szczęśliwa" a bez niego to już tylko przez pół. Dlatego on mógł domagać się swojej połowy za uszczęśliwienie ciebie. Choć jego natura i wkurzenie na całą sytuację też mogło się tu pokazać.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-11-06, 12:51:54
Edyta
dziękuję za wskazówki :) cenne są dla mnie uwagi kogoś z boku. Myślę, że masz słuszne skojarzenia.
Z tym losem to też pomyślałam, że ogólnie może chodzić o pieniądze, bo był w naszym związku krótki bo krótki, ale jednak okres czasu, że on mieszkał u mnie i ja sama za wszystko płaciłam, czy też zdarzało mu się ode mnie pieniądze pożyczać, o które potem musiałam się upomnieć sama. To absolutnienie nie były duże sumy, ale mnie wywalała na to złość, bo mi od razu stanął przed oczami model moich rodziców - matka utrzymująca ojca i dom samodzielnie, ojciec wykorzystujący ją finansowo.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: VanillaOrchard w 2013-11-06, 18:00:19
Vanilla
Pewnie jesteś trochę zachłanna na emocje ;) i zapewne też tu wychodzi nieprzyzwyczajenie do uczuć wyższych. Bo one naprawdę są po stokroć lepsze i cudowniejsze od emocjonalnej szarpaniny. Wiem, bo doświadczyłam.

cholercia... :(( niedobrze
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-11-12, 19:30:24
Dziś mi się śniło,że zmieniam się w mężczyznę-serio,rysy twarzy,pojawił się zarost...Nie spodobało mi się to...
Dwie konkluzje pojawiły się we śnie-że laser w zlikwidowaniu tego zarostu nie da rady i że obciach jak smok coby tak wyjść na ulicę ,a druga-megasmutna-we śnie pomyślałam,że nigdy nie umówiłabym się z facetem do mnie podobnym-nie dosyć,że gruba to jeszcze po prostu brzydka....

To był naprawdę przykry sen...Zastanawiam się,co tak naprawdę znaczy...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-11-13, 08:10:16
Free

wyłazi Ci jakaś głęboka nieakceptacja siebie, oraz nadmierne przywiązanie do wyglądu.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-11-13, 18:00:16
Warto wszystko co wyłazi na bieżąco oczyszczać, ja używam takiej prościutkiej techniki - mówię do siebie (a jak mam czas i ochotę to dokładam opukiwanie) np. Pomimo tego, że czuję do siebie teraz nienawiść to i tak głęboko kocham i akceptuję siebie, albo np. Pomimo tego, że czuję ogólnie jakieś obrzydzenie, to i tak głęboko kocham iakceptuję siebie.

Najważniejsze zawsze się starać kochać i akceptować siebie, bez względu na to co czujesz i robisz.:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-11-13, 19:06:09
Karina

Na to wychodzi,ze nie lubię swego wewnętrznego pierwiastka męskiego-nie podoba mi się ni trochę...Smutne...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-11-13, 20:35:21
No to przesyłam buziaki dla Twojego Animuska, on jest fajny, misiowaty facet, tylko troszkę zakompleksiony :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2013-11-13, 22:46:30
on jest fajny, misiowaty facet, tylko troszkę zakompleksiony :)

i  to  mi  sie  bardzo  podoba

pzdrawiam  puszyscie
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-11-14, 08:25:08
:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-11-14, 18:01:10
:-)))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mirek w 2013-11-14, 18:30:58
Ostatnio miałem ciekawy sen. Śniło mi się, że oglądam filmik na YouTube na którym polski pilot ściga amerykański odrzutowiec aby następnie go zestrzelić. Akcja działa się w Wietnamie. Sen był tak wyrazisty, że
postanowiłem sprawdzić czy takie zajście mogło mieć miejsce w rzeczywistości. Pogrzebałem w sieci i znalazłem m.in. ten artykuł:http://www.socjalegalitaryzm.byethost18.com/arch/lbc/arch_lbc_800/725ciara.htm
 "Mój dziadek, Wacław Ciara miał 49 lat i służył w 592 Dywizjonie Lotnictwa Myśliwskiego stacjonującym w Babich Dołach. Latał na MiG-u 17. Na początku 1968 roku najlepszym pilotom zaproponowano wyjazd do Wietnamu w ramach partnerskiej pomocy Krajom Demokracji Ludowej. (...)

13 czerwca 1968 r, dziadek wszedł w kolejny z rzędu kontakt bojowy -dostał zadanie by powstrzymać nalot jednostek myśliwsko- bojowych na miejscowość Dang-Ha, której ludność była podejrzana o ukrywanie broni dla Vietcongu. Po krótkiej walce F-100 Super Sabre został zestrzelony przez dziadka za pomocą 2 działek Nudel-mann-Richter kaliber 23 mm i Nudelmann-Suranow kaliber 37 mm. Pociski trafiły w silnik. F-100 jako stosunkowo powolny był łatwym celem i średnio doświadczony pilot był w stanie z łatwością go zestrzelić. Poza tym dodatkowym ułatwieniem było to, iż był on obciążony bombami. Pilot zginął, samolot eksplodował w powietrzu. Nastąpiła eksplozja jednego ze zbiorników paliwa i spadając w korkociągu eksplodował wraz z ładunkiem napalmu. Dowódca eskadry uścisnął dziadkowi dłoń i obiecał, że przedstawi go do odznaczenia."

Zachodzę w głowę czemu moja pś zwraca mi uwagę na utajnione w PRL wydarzenia historyczne.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2013-11-14, 19:00:04
:)

nie  wiem  co  oznacza ten powyzszy  znak
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-11-14, 19:27:54
bomba
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-14, 19:36:43
Spędził sen z po­wiek spędzając czas przy monitorze 
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-11-14, 20:19:14
Cytuj
:)

nie  wiem  co  oznacza ten powyzszy  znak


rozciągnięty uśmiech, który wyewoluował na skutek zapominania wstawiania myślnika ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2013-11-14, 20:47:05
teraz  wiem

dziekuje
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-14, 20:48:27
Gdy­byś kiedy we śnie poczuła, że oczy mo­je już nie pat­rzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-15, 08:23:39
Gdy­byś kiedy we śnie poczuła, że oczy mo­je już nie pat­rzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał.

Mój chłopak mówił mi podobne rzeczy a potem chciał mnie zniszczyć.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-15, 08:24:46
Odtąd przestałam wierzyć w czyjekolwiek zapewnienia.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-15, 08:43:15
Śniło mi się że pisałam sprawdzian z biologii. Był trudny ale wszyscy potrafili odpowiadać na pytania. Dostałam plik pytań i próbowałam coś odpowiedzieć ale nawet nie wiedziałam o co chodzi w tych pytaniach. Koleżanka która siedziała obok, pisała błyskawicznie bo tak była obkuta. Mogłam od niej odpisywać, ale nawet na jej arkuszach nie potrafiłam odnaleść odpowiedzi na moje pytania.
Wszyscy wcześniej solidnie uczyli się do tego sprawdzianu a ja nie. Byłam w ogóle nieprzygotowana więc skąd mogłam znać odpowiedzi? Nie nauczyłam się bo mi się nie chciało uczyć, wkuwać tak dużo wiadomości które w ogóle mnie nie interesowały. Po co miałam się uczyć, po to żeby dostać dobrą ocenę? Tak ogromny wysiłek tylko dla oceny? Siedziałam nad tymi pytaniami i rozmyslałam o bezsensie tego wszystkiego, wysiłku, nauce.
I nadal zadaję sobie to pytanie - po co się uczyć, męczyć, zadawać tyle trudu jeżeli mi to nie jest do niczego potrzebne? Nie widzę sensu nauki.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-11-15, 09:27:51
ja widzę sens nauki.
praca , książka i nauka to słodkie wytchnienie, kto pracuje i się uczy oraz  zawsze idzie przed siebie, tego nie dotyczy  depresja , bo robi postęp , rozwija talenty i charakter.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-15, 10:29:03
kiedyś widziałam sens nauki, uczyłam się, robiłam badania, pisałam książki, zrobiłam doktorat...
Dzisiaj patrzę i widzę, że lepiej być mądrym nie oczytanym, i lepiej znać się np. na gotowaniu lub krawiectwie niż na teoriach
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-11-15, 10:40:55
nie chodzi o oczytanie, ale ciekawość świata w tym teorii, także z praktycznym zastosowaniem. a nie da się zgłębiać teorii bez wiedzy, a nie da się nieco poznać wiedzy bez nauki..
Oczywiście ,ze praktyczniej znać się na krawiectwie i gotowaniu i to też jest ważne.
Na pewno mądrość jest najważniejsza, i  nie wiąże się ona ani z doktoratami ani z  umiejętnością naprawy pieca :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-15, 10:55:12
Biologia to nauka o życiu na ziemi. Biologia była dla mnie najtrudniejszym przedmiotem w podstawówce i najbardziej jej nie lubiłam.
Po co mam się uczyć jak się żyje na ziemi, jeżeli ja nigdy i nadal nie chcę tu być? Mnie życie na ziemi nie interesuje. Nigdy nie chciałam schodzic na ziemię i nigdy nie chciałam tu być w tej ciężkiej materii i niskich wibracjach. Zostałam zmuszona do zejścia na ziemię podstępami i oszustwem i nigdy się nie pogodziłam z tym że tu jestem. Życie na ziemi mnie nie obchodzi, bo ja tu nie chcę  żyć. Dlatego nie chcę się uczyć tego co nie byłoby mi do niczego potrzebne gdybym pozostała w wysokich wibracjach i tam się rozwijała.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-11-15, 11:30:51
nie trzeba się po skończeniu szkoły uczyć się rzeczy , których się nie lubi czy które się do niczego nie przydadzą.
Za to można robić to czy pokierować uwagę tak ,aby  sprawić ,że to życie w materii stanie się lżejsze lub zbliżone do tego w wysokich wibracjach.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-15, 12:48:24
Po prostu nie chce mi się uczyć czegoś co mi się do niczego nie przyda w stanie energetycznym, po powrocie do mojego domu. Te wszystkie ziemskie umiejętności tam nie są potrzebne, a trzeba tak dużo wysiłku włożyć aby nauczyć się wszystkiego co jest potrzebne do życia na ziemi, do radzenia sobie tutaj.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-15, 12:54:17
Tutaj prawie wszystkie wysiłki są skierowane na dbanie o ciało. Pracuje się po to aby ciało miało co jeść i gdzie spać. Jedzenie, gotowanie, ubieranie, mycie, ruch- to wszystko zabiera czas. Większość wysiłku jest kierowane na to aby utrzymać swoje ciało, a na resztę zostaje już niewiele czasu.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-11-15, 13:07:25
Inga
"dom" jest tu i teraz :-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-11-15, 13:26:01
Niestety Inga, zdaje się, że jedynym sposobem na powrót do poziomów energetycznych jest zaakceptowanie tego, że żyje się TU i nauczenie się życia tutaj :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-11-15, 13:40:10
Inga, skoro się tutaj inkarnowałaś to znaczy, ze masz do przerobienia lekcje: miłości do materii i do życia biologicznego, tak jak my wszyscy. Opór się na nic nie zda, będzie tylko potęgował cierpienie. Najpierw zaakceptować i pokochać że masz opór, a później pokochać całą resztę.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-11-15, 19:22:42
Tutaj prawie wszystkie wysiłki są skierowane na dbanie o ciało. Pracuje się po to aby ciało miało co jeść i gdzie spać. Jedzenie, gotowanie, ubieranie, mycie, ruch- to wszystko zabiera czas. Większość wysiłku jest kierowane na to aby utrzymać swoje ciało, a na resztę zostaje już niewiele czasu.

Inga, myślę, że o tym wiesz, co jest przyczyną Twoich niechęci do życia na ziemi, niechęci do materii itp. oraz powodem dlaczego TU jesteś.
Chodzi o TWOJE CIAŁO, które trzeba przyjąć i pokochać. A jeszcze bardziej pierwotnie, chodzi o samą siebie, która przejawia sie przez ciało. Ciało jest materialnym przejawem Ciebie z całym dobytkiem. O tym był ten sen i z którego wynika, że takiej lekcji masz się tutaj na ziemi nauczyć. Co zresztą już dość dobrze robisz.
Inga
biologia, biologia - to ciało, Twoje ciało, To TY.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-15, 19:28:36
mnie biologia interesowała bo uwielbiam życie i zwierzęta
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-15, 19:32:43
Aha Inga -
lubisz tańczyć?
jeśli tak to dbaj o ciało !
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-11-15, 19:44:22
Fakt, ze czasami ogarniecie sie w materii wymaga czasu, ale

...pracuje niewolnik, istota wolna sie realizuje.
Dla istoty wolnej jedzenie to przyjemnosc i rodzaj doswiadczenia, nie przymus.
Gotowanie tym bardziej, bo mozna jesc na surowo.
Ubieranie nie zajmuje zbyt duzo czasu, chyba ze sie jest 3-letnim dzieckiem.
Ruch to czysta przyjemnosc, a poza tym nie jest juz zwiazany z utrzymaniem ciala, tylko raczej jego wykorzystaniem.

W sumie, utrzymanie ciala nie powinno zjamowac zbyt duzo czasu, chociaz dbanie o cialo to i tak raczej przyjemnosc. Cialo to narzedzie Ducha, wiec jesli powierzymy je Duchowi, to on je bedzie utrzymywal.
Marudzenie, ze sie nie chcialo schodzic do materii, mnie nie przekonuje. Skoro tu jestesmy, to tak czy owak tego chcielismy. Zreszta, kto tu kogo sila trzyma? Ale jesli tyle razy tutaj wracamy, to raczej z wlasnej woli.

 
Cytuj
Te wszystkie ziemskie umiejętności tam nie są potrzebne

Skoro Duch Cie stworzyl, skoro Twoj Duch stworzyl sobie narzedzie do funkcjonowania na tej plaszczyznie, to znaczy, ze mial w tym jakis cel. Uchylanie sie od wykonywania Jego woli prowadzi do nikad, On jest cierpliwy i poczeka:)Nawet milliard lat dla Niego nie ma specjalnego znaczenia;)


Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-15, 20:35:32

Marudzenie, ze sie nie chcialo schodzic do materii, mnie nie przekonuje.

Nie pisałam tego po oto aby cię przekonywać. Nie musisz mi wierzyć.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-15, 20:46:19
I w ogóle nie odpowiada mi twój sposób wspierania za pomocą kopniaków.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-11-15, 21:26:42
Inga,

wyluzuj - nie zwracalem sie konkretnie do Ciebie nawet, tylko odnioslem do Twojego wpisu, bo mam jeszcze troche podobnych "programow".

Wiec rozumiem, ze mnie to nie musi przekonywac, i nie przekonuje. Jesli Ty wybierasz dla siebie takie przekonanie, to ok. Nie pisalem z zamiarem wsparcia Ciebie, bo o wsparcie nie prosilas i nie wyglada na to, ze go oczekujesz - raczej "wiesz swoje". I dla mnie to jest jak najbardziej ok, ja Ciebie rowniez nie mam zamiaru przekonywac. Nie wiem, czy ma na dluzsza mete sens takie uzalanie sie nad soba, ale moze na te chwile jest Ci to potrzebne.

Wolna wola, wolny wybor, wolnosc slowa:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-16, 07:32:30
Matek
Nie liczę na to że znajdę u ciebie zrozumienie, bo ty nie masz empatii.
Jeżeli ci nie odpowiada moje użalanie się nad sobą to po prostu nie czytaj moich wpisów i nie komentuj na podstawie tego jak ty się czujesz.
Bo to co piszesz odnosi się do ciebie, do twojego samopoczucia, do twojego stanu zdrowia i do twojego przeżywania rzeczywistośći i wydaje ci się że każdy czuje się tak samo jak ty a tylko marudzi.
Miałeś kiedyś depresję? Próbowałeś się zabić? Wiesz co wtedy się czuje?
Jeżeli nie masz zamiaru mnie wspierać to przynajmniej mi nie dowalaj, bo i bez ciebie czuję się wystarczająco źle.

"Marudzenie, ze sie nie chcialo schodzic do materii, mnie nie przekonuje. Skoro tu jestesmy, to tak czy owak tego chcielismy. Zreszta, kto tu kogo sila trzyma? Ale jesli tyle razy tutaj wracamy, to raczej z wlasnej woli."

A to jest wielka bzdura i twoje własne wierzenie. Przecież nie da się nie wracać ponieważ nie da się unicestwić. A żeby przestać się wcielać to trzeba się oświecić.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-11-16, 08:49:18
Przecież nie da się nie wracać ponieważ nie da się unicestwić. A żeby przestać się wcielać to trzeba się oświecić.

Inga-sama znasz najkrótszą drogę :-)...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-18, 15:54:10
Śniło mi się że był jakiś psychiatryk lub instytut badawczy do którego wstęp był wzbroniony. To co oni tam robili było otoczone tajemnicą. Przed budynkiem stał żołnierz z karabinem  i nakazem zabicia dziewczynki wtedy gdy ona pojawi się w oknie.Ta dziewczynka była tam uwięziona i coś złego jej robili.

Ten sen miałam po wczorajszej terapii na której uświadomiam sobie moją sytuację w dzieciństwie.
W mojej rodzinie mogłam żyć tylko jako martwa i tylko jako martwa miałam prawo do życia. Żywą by mnie zabili więc musiałam się zgodzić na bycie martwą.
Wizualnie widzę to jako że leżę w trumnie a oni chodzą po moim grobie i depczą po mnie.
Gdy próbowałam ożyć to następował na mnie atak całej rodziny, łącznie z siostrami i zabicie we mnie życia. A czy jestem żywa rozpoznawali po tym że z mojego serca zaczynało się wydobywać światło a oni je widzieli wewnętrznym wzrokiem. I atakowali do czasu aż światło gasło. Teraz go nie potrafię wzniecić.
Martowta objawiała się również tym że byłam pozbawiona zupełnie wpływu na cokolwiek przez to że nie miałam własnej woli i żadnej siły. 100% potulności,uległości i posłuszeństwa.

Ta dziewczynka w oknie to żywe dziecko we mnie. Nie wolno jej ożyć bo zaraz zostanie zabita jak tylko się pokaże. Teraz mam w sobie takiego żołnierza który pilnuje abym nie ożyła i gdy tylko życie pojawi się we mnie to od razu go zabije.I gdy tylko mam jakiś moment polepszenia nastroju to od razu następuje we mnie atak na siebie i odcięcie od tego. A potem kara.
Mogę żyć ale tylko jako martwa.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2013-11-28, 09:37:40
Sniło mi się , że z jakiegoś powodu wpakowano mnie do więzienia! Autentyczne więzienie, ciemne, szare z Murzynami, z gangsterami, bałam się. Bałam , że mnie zabiją zaraz z byle powodu . Czułam też , że są sprytni a ja jakaś sierota bezbronna. Pamiętam, że 2 razy znalazłam takie obrzeża gdzie nie było drzwi ale jakieś jakby elektryczne zabezpieczenia niewidzialne, jak w recepcji widoczni byli strażnicy i ja ich głupio pytałam dlaczego nie mogę wyjść skoro tu już jest otwarte, nie ma muru ani drzwi , w odpowiedzi słyszałam stanowcze- bo to grozi karą śmierci .Znowu czułam straszny lęk i wracałam . Dziwiłam się, że Ci inni współwięźniowie, silniejsi od ode mnie i sami niemal mężczyźni też sluchają tych pilnujących policjantów.
Tylko wieczorem sprytnie pod pretekstem wyjścia do toalety czy na zakupy ;) załatwiali swoje, buszowali na wolności i wracali .
Po obudzeniu przypomniał mi się film z dawien dawna oglądany pt. Obroża czy jakoś tak. Chodziło o to , że obroże więźniów były zaprojektowane tak by Ci nie mogli oddalać się za daleko od więzienia bo inaczej spotykała ich jednorazowa acz zdecydowana kara - urywało głowe .
Dziwnie się czuję teraz.
Nie ma drzwi a strażnicy..może mam ich tak wielu, że wystarczy się pomodlić o ich uwolnienie i będę miała wolną drogę do raju :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-11-28, 09:47:18
bziuuum ach Ci strażnicy:) jakiś czas temu modliłam się o uwolnienie od strażników.
Dziś miałam sen.
Śnił mi się teściu( który prawdopodobnie był moim strażnikiem)- kłóciliśmy się, chciał coś na mnie wymusić - było ostro. Pamiętam tylko moje stanowcze , krzykliwe 'wynoś się' - odszedł. A ojciec stał i chciał mnie przekonać ,że źle zrobiłam odsyłając go,że źle go potraktowałam -trzymał jego stronę. Akcja toczyła sie koło mojej podstawówki. Mówiłam przez łzy, o  swoich emocjach i po moim monologu ojciec zaczął coś dostrzegać(zarzucałam mu ,że nigdy nie stanął po mojej stronie) i wyraźnie odpuścił.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2013-11-28, 09:59:27
Muszka :)
No właśnie, ach ach ;)
Może masz ten talent i możliwośc rozwiązywania wielu sytuacji poprzez sny.
A przełożyło Ci się to zdarzenie na odczucie jakiejś większej wolności w relacjach z tatą czy teściem?

Właśnie w trakcie pisania tego posta 1 ze strazników się uaktywnił ;) i zaatakował.
uuuu nie sądziłam, że ten sen to będzie trailer reala
ale dobrze, niech się ujawniają
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-11-28, 10:18:35
właściwie to była też taka sytacja w realu- teść prowokował i ojciec(strażnicy) a ja odpowiedziałam na prowokacje. Była spina. Po tej akcji i modlitwie teść wyraźnie jakby odszedł- pożyczył mi książkę o tematyce duchowej bez gadania ,gdy wcześniej nie chciał tego robić i w relacji jest troche luźniej- przynajmniej moje reakcje się zmieniły ale jego chyba też na plus. Z ojcem ostatnio miałam starcie ale trochę odszedł (nie do końca) . Pracuje też z Moniką K wiec mi pomaga oczyszczać:)
A ten sen mnie zdziwił,że ojciec w nim trochę odpuścił, gdzie w realnej sytuacji nie byłoby o tym mowy. To mnie zdziwiło :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2013-11-28, 10:28:53
dzięki za odpowiedź :)
we śnie odpuścił pewnie dlatego, że na poziomie podświadomym jest już praca w większości wykonana,
kwestia zamanifestowania się w realu i tych pozytywnych dokonań Tobie życzę :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2013-11-28, 10:31:56
Dzięki bziuuum , Tobie również powodzenia w uwalnianiu:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-12-02, 13:40:34
Ostatnio w moich snach pojawia się dużo wyraźnych kolorów. Np sypialnia w bieli i błękicie, albo kolorowe zabawki (żółto, czerwono, niebieskie), albo piękna mozaika w kolorach niebieskiego, srebra i złota. Wczoraj znów las w przepięknych kolorach o zachodzie słońca, a dziś zielony ogień.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-12-07, 11:03:42
jaki miałam dzisiaj straszny sen
śniło mi się, że ufo wylądowało i niszczyło powoli Ziemię
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2013-12-07, 11:25:46
kiedy  zamykam  oczy  sni  mi  sie  taki  sen : ,,przy  stole  stary  liczacy  talary...

i  ile  razy  mi  to  sie  sni  , to  zawsze  na  tym  sie  konczy  i  nie  wiem  co  dalej

nie  mowiac  juz  o  interpretacji
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-12-07, 11:30:41
talary?
to raczej wspomnienie z jakichś wcieleń
musisz pomedytować na ten temat
otwiera ci się duchowość
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-12-07, 23:34:44
odkryłam, że niektórzy ludzie mają taki sam sen jaki mnie się zdarza:

'sni mi sie, ze jestem w domu, wiem, ze musze zamknac drzwi, zasuwam zasuwki, przekrecam klucz w zamku, czuje sie bezpiecznie i nagle zauwazam, ze drzwi od polowy sa zrobione z papieru, ktory za chwile ktos rozrywa i do domu wchodza zli ludzie. to jest moj powracajacy koszmar. drzwi sa czasem dobre, zamykam je, ale zaraz obok sa inne, polamane, bez zamka i przez nie wchodza ci ludzie. i tak dalej, rozne wersje niemozliwych do zamkniecia drzwi. okropnosc!!!'
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2014-01-07, 12:03:51
Miałam dziś ciekawy sen, trochę nietypowy, a i pamiętam tylko fragment.

Po pierwsze, byłam w nim mężczyzną;
Wychodząc  z jakiegoś budynku, wybrałam/em ;) inna windę niż dwie towarzyszące mi osoby. Winda zamieniła się w taksówkę prowadzoną przez niedoświadczonego taksiarza, słabo znającego uliczki miasta. Wiedziałam (-em);) ze znajomi dotarli już na miejsce, a moja taksówka nadal nie.

Nagle zobaczyłam/em teatr - kazałam zatrzymać się przy nim (mimo ze nie było to moje pierwotne miejsce przeznaczenia), wysiadłam/em i wszedłem drzwiami dla artystów.
Cała widownia składała się ze smoków, różnokolorowych (choć większość była zielona), na scenie był zaś aktor przebrany za szaro-czarnego smoka.
Ja tez byłam na scenie - jako cały czerwony, smukły smok - prawdziwy, nie przebrany. Opowiadałam widowni jakąś historię, słuchali z zaciekawieniem.

Więcej nie pamiętam, ale to co zapamiętałam, jest i tak wystarczająco dziwaczne :))

PS. Nie widziałam jeszcze Pustkowia Smauga ;-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-01-07, 14:02:50
może to wynika z podłączenia i odczytania czegoś ze zbiorowej świadomości gdzie ludziom lataja po głowie smoki po obejrzeniu Hobbita ? :-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: blu4 w 2014-01-30, 00:04:09
Przewaznie nie miewam snow.Ale jesli juz sa to wystepuja w postaci koszmarow.
Pierwszy raz zaczelam snic (tzn pamietam je dobrze ) 7 lat temu.Schemat zawsze ten sam.Gubie moja corke.W ogromnym zamku , gdzies gdzie jest mnostwo pomieszczen .Szukam Jej oszalala z leku o Nia.Wiem ze Ona sie tak strasznie boi a ja nie moge Jej odnalezc.
 
A ok rok temu znowu zaczelam snic ze gubie 1 dziecko a 2 dzieje sie krzywda.Straszne pelne krwi i przemocy mam te sny.

Ostatni mnie dobil bo nie rzucilam sie synkowi na ratunek tylko schowalam sie w lazience.Dzieki Bogu wyciszyly sie troche ostatnio.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-01-31, 12:35:38
Słuchaj, to jest wpływ jakiejś energii z kosmosu. Jedna z moich pracownic ostatnio miała identyczne sny, codziennie, a tez ma 2 dzieci. A mnie się śniło, że nasze zakładowe koty wpadają w pułapki a ja nie mogę im pomóc. Moja znajoma śniła, że poszukuje członków swojej rodziny.
To coś znaczy, może dla świata. ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-01-31, 15:01:36
Ja dzis na krotko przed przebudzeniem mialem fajny sen :)
Snilo mi sie ze stalem i sie rozbieralem na przeciwko trzech fajnych lasek w bikini ktore lezaly na kocu i zerkaly na mnie opalajac sie a ja tak sugestywnie zdjalem spodnie i poprawialem rozowe bokserki :)
ale glupie co ? ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-01-31, 15:51:30
blu
Mnie twoje sny kojarzą się z gubieniem swojego dziecka wewnętrznego.
Mnie ciągle się śni że ktoś mi kradnie torebkę ze wszytkimi najważniejszymi dla mnie rzeczami. Torebka symbolizuje moje wnętrze.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2014-01-31, 16:42:46
Moja druga połowa nocy była bardzo ciekawa. Śniło mi się ,że poznałam fajnego, osobliwego , trochę starszego ale b.przystojnego mężczyznę. Takiego brr" z krwi i kości" ;-) miał nawet 2 synów z poprzedniego małżeństwa. Czułam się przy nim swobodnie, czułam się adorowana. Pamiętam tylko scenę ,że stoję przed lustrem i przebieram się w zwiewną suknię(było lato) - była taka przebieralnia na plaży. Wystawiam swoje atrybuty , czuję się piękna, atrakcyjna i bardzo kobieca. Idę do niego odważnie. A on oświadcza się przy mojej rodzinie. Oni zachwyceni.. (co mnie jakoś wmurowało) :P
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-02-11, 07:56:27
Podzielę się ,bo to był zabawny sen-dawno nie czułam takiej energii akceptacji i radochy we śnie...

Byłam na wczasach rozwojowych u Basi Mieloch...Pytałam ją o moje boskie pochodzenie...Spojrzała na mnie i mówi-no jak to,poza tym,że jesteś z Miłości to twoje ciałko jest fajną buteleczką na wodę :-)))...

Czyli jednak jestem elementalem wody-taki żywiołak-czuję się jak z X-men :-)))...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2014-02-13, 18:28:07
Dziś mi się śniła znów matka. Zawsze mi się śniła,że chce mnie zabić, zakrzyczeć , zahukać-że uciekam od niej demonizmu- że mnie dogania i rąbie gdzie popadnie a ja się panicznie boję. Dziś było inaczej- to ja stanęłam po swojej stronie, wygarnęłam jej w twarz wszystko, broniłam siebie i uszanowałam samą siebie. Widziałam w jej oczach łzy. Przestałam się jej bać i stanęłam po swojej stronie. Dziś czuję jakiś większy przypływ energii i może faktycznie przepracowywałam w śnie ten lęk.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2014-02-14, 12:04:06
Dziś mi się śniła znów matka. Zawsze mi się śniła,że chce mnie zabić, zakrzyczeć , zahukać-że uciekam od niej demonizmu- że mnie dogania i rąbie gdzie popadnie a ja się panicznie boję. Dziś było inaczej- to ja stanęłam po swojej stronie, wygarnęłam jej w twarz wszystko, broniłam siebie i uszanowałam samą siebie. Widziałam w jej oczach łzy. Przestałam się jej bać i stanęłam po swojej stronie. Dziś czuję jakiś większy przypływ energii i może faktycznie przepracowywałam w śnie ten lęk.

To cudowne uczucie, gdy się wreszcie ma odwagę i siłę stanąć po swojej stronie. Ja miałam tak we wrześniu zeszłego roku. Ale nie w śnie tylko w realnym świecie. I nie z matką tylko w przychodni. Do dziś pamiętam to uczucie i wzruszenie. Że wreszcie stanęłam po swoje stronie. Nie dałam sie zakrzyczeć. Może nie zachowałam się super asertywnie, ale to nieważne. Wreszcie byłam po swojej stronie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: MarzenaBT w 2014-02-14, 12:25:09
Witam Wszystkich,
Jestem tu nową osobą, od ponad roku intensywnie szukam światła, Boga, Aniołów.
W listopadzie 2013 roku trafiłam do Leszka ( wcześniej przeczytałam prawie wszystkie jego artykuły ), na harmonizację oraz do Wandzi na regresing.
Od tamtej chwili miewam cudowne sny ( prorocze ), jak mniej ciekawe ( czarne, nie miłe ).
Dużo czytam..... chciałabym sobie to wszystko uporządkować, może mi poradzicie jak ? od czego zacząć??

Z góry będę wdzięczna ;-).

Pozdrawiam Marzena.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-02-14, 13:42:27
pojawianie się tych czarnych snów jest zwykle związane z przywiązaniem podświadomości do tego rodzaju energii, znaczy zachłanności na doświadczanie takich stanów. Rozwiązaniem jest oczyszczanie podświadomości i koncentrowanie się na tym, co emanuje z naszej prawdziwej natury - bezpieczenstwie, świetle, radości itp. Czyli warto sobie porobić medytacje w których tłumaczymy sobie atrakcyjność życia w bezpieczeństwie, w fajnych i miłych energiach - do skutku aż pś to zaakceptuje
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: MarzenaBT w 2014-02-14, 15:03:12
Dziękuję za odpowiedz....
Bardzo często widzę siebie w innych wcieleniach ( młoda, piękna kobieta zawsze opływająca w bogactwie, ale nie swoim partnera z którym jestem.  Są to przeważnie osoby starsze na tronach, pełniący funkcje władców tak jak np, Cezar),  oraz mężczyznę który jest moja drugą połówkę ( młody, przystojny wojownik lub osoba bliska osobie panującej w danym wieku ), ja jestem żoną lub kochanką osoby na tronie a Ci młodzi mężczyżni są moimi kochankami ( jest to jedna i ta sama energia, dusza która reinkarnuje się tak jak ja w tym samym okresie i czasie). Jest to uczucie czyste, pełne namiętności oddania ale jednak zakazane. W każdym śnie ktoś na Nas donosi do osoby do której należę i obydwoje giniemy  jako młodzi ludzie( obcinają Nam głowy lub zostajemy zasztyletowani. Zawsze On pierwszy umiera, a mi serce pęka na milion kawałków ). W tym wcieleniu jeszcze go nie spotkałam... już teraz wiem, że też się odrodził i wnet się spotkamy bo go mocno czuję.....

Nasuwa mi się jedno pytanie czy ja mam jakieś kody złe, blokady nałożone na miłość?  fakt do tej pory nie zaznałam tego uczucia .
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-02-14, 20:33:39
te wizje mogą być spowodowane podobnymi karmicznymi problemami (ale nie wiem czy koniecznie muszą)

jeśli coś takiego ci się zdarzało rzeczywiście w jakimś poprzednim wcieleniu to na pewno było to spowodowane odpowiednimi wzorcami przyciągania takich nieszczęść. Trzeba by to ruszyć w regresingu i w afirmacjach, jeśli to jest temat dla ciebie najważniejszy na tu i teraz (np najbardziej cię dręczy)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: MarzenaBT w 2014-02-15, 16:51:05
Dziękuję za dobrą radę :-).

Juz się zapisałam na regresing żeby to odreagować :-).

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-02-23, 06:51:53
Sniło mi się przed chwilą , że umarł mój ojciec. Serce mi wali jak szalone i uczucie pustki nie do zacerowania mnie przenika. W tym snie szukałam podobnej do niego energii żeby nie oszaleć z rozpaczy ale nikt takiej podobnej nie miał, widziałam go jako ducha takiego spokojnego, usmiechnietego i pokornego wobec zycia jak zawsze , machałam przed nim reką ale on sie tylko usmiechał . Masakryczny sen. Juz kiedys kilka takich mialam o tym, że on umarł, za kazdym razem budze sie w okropnym stanie pustki nie do zapełnienia.

Podobnie czuje sie na jawie , kiedy czuje, że osoba którą kocham jest daleko albo tak jakby moje nowe życie, przeznaczenie o mnie woła a ja ciagle jestem obok ale nie tam,mam potrzebe wstac i gdzies biec, szukac , straszne to jest, nie czuje wtedy wokół nic wspierajacego tylko ten impuls wewnatrz ktory zmusza zeby zmienic miejsce , serce gdyby mogło wyskoczyłoby z klatki piersiowej i poszło nie wiem dokąd.

Wstalam, ojciec chodzi po kuchni, taki stary dziadunio i jeszcze straszniejsze mnie naszly uczucia, że on tu stoi na chwile . I jakby sie w zyciu nie układało to kocham go po prostu.

Ogólne wrazenie po snie to takie ze nic tak naprawde nie jest wart ten swiat bez milosci. Nic.

I odnosnie mojej smierci odczucie ze nie znalazłam jeszcze Boga, ze gdybym umarła a nawet teraz szukam po omacku i nie widze choc patrze i nie czuje choc on jest. I to jest piekło nie do wytrzymania.

Moze to sen spowodowany jakas nierówna praca mojego serca bo tak tez sie zdarzało przy arytmii ale całosc mało przyjemna. I dziwna.



Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-02-23, 11:26:05
to są sny oczyszczające, i paradoksalnie sny o tym, że ktoś ukochany nam umarł, a my płaczemy, oznaczają, że właśnie mamy się nauczyć odpuszczać, uwolnić tą osobę, bo naprawdę przecież niedługo odejdzie.

ja tak płakałam w śnie za kilkoma osobami, a potem doszłam do tego, że przecież one naprawdę 'zaraz' umrą, i już nie mam takich snów, i jestem pogodzona.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2014-03-03, 11:39:04
Miałem sen w kwestii Ukrainy (po byciu atakowanym z każdych mediów tematem). Śniło mi się m.in. że przeciąłem nożem brzuch generała (generał był z UPA) żeby uratować mu życie, w ten sposób Rosjanie (co ciekawe, we śnie to ten generał i jego armia byli po stronie prowodyrów i agresorów) go nie zabili gdy mieli okazję. Pomijając pewne inne rzeczy po drodze, sen zakończył się w miarę pozytywnie, bawiłem się z jakimś dzieckiem i ono wyglądało na zadowolone a przynajmniej usatysfakcjonowane.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-03-03, 12:02:21
ja w zeszłym roku miałem kilka razy taki moment, że podczas czytania jakichś artykułów o tym jak to Zachód się zadłuża i wkrótce zbankrutuje - PŚ/Intuicja czy co tam kierowała moją uwagę na Ukrainę z takim przekazem "ty zobacz co tam się dzieje, bo może być nieciekawie". Przy czym  to "nieciekawie" być może już się wydarzyło albo osiągnęło apogeum. Nie twierdzę, że tam będzie gorzej albo lepiej. Po prostu nie wiem
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2014-03-03, 12:37:37
W Rosji i na Ukrainie, w kilku klasztorach i cerkwiach, ikony zaczęły toczyć łzy.

http://www.fronda.pl/a/zapowiedz-kataklizmu-ikony-na-ukrainie-i-w-rosji-placza,35046.html

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-03-03, 20:37:13
A mi się dzisiaj sniło, że wszyscy uciekali przed wojną i ja też wyjechałam z W-wy i dotarłam do jakiegos innego miasta już opustoszałego (pamiętam tylko, że to miasto było duże i nowoczesne, dużo nowoczesnych wieżowców), bo znakomita większość uciekła i została garstka osób, gdzie wszystko mielismy do dyspozycji i się świetnie bawilismy.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-03-04, 00:35:49
Jakby ktoś chciał dołaczyć to jest taka akcja na facebooku

https://www.facebook.com/events/1468711390023752/?source=3&source_newsfeed_story_type=regular
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Hegemon w 2014-03-05, 22:25:56
Bardzo dziwny sen dziś miałem...
Śniło mi się że z kimś wynosiłem zwłoki znajomego leżące na brzuchu (osoba głucho-niewidoma) z jakiegoś pomieszczenia. Zapach był taki że blee, ta druga osoba chwyciła go za nogi, ja stałem z boku i złapałem za ramiona. Jak go podnieśliśmy to głowa nieboszczyka opadła w dół w taki sposób że "złapał mnie" zębami za prawą rękę (za kość promieniową). Wyjąłem rękę z jego szczęki i ponieśliśmy zwłoki dalej... Tylko tyle zapamiętałem, chociaż wiem że więcej mi się śniło :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2014-03-05, 23:12:34
Moze to oznaczac ze bierzesz udzial w realizowaniu cudzych zamiarow, chociaz podswiadomie czujesz ze "ble". Zwloki moga reprezentowac nieswiadomosc a glowa sygnal z nieswiadomosci
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-04-01, 21:34:59
Już dawno nie miałam tak przykrego snu...

Dzwonił do mnie mój ginekolog z wiadomością,że jeszcze tak tragicznego wymazu nie widział....Mechanicznie zareagowałam tak,że zadzwoniłam do mamy z tą wiadomością informując,że w sumie nic wielkiego się nie stało,bo i tak nigdy nie chciałam mieć dzieci i macica mi do niczego niepotrzebna...Po czym jeszcze we śnie stwierdziłam,że pieprzę głupoty,bo zależy mi na tym,żeby mieć zdrową macicę i resztę przydatków POMIMO tego,że podjęłam decyzję o niebyciu matka w tym wcieleniu...

Nie ogarniam,dziwny i smutny sen...Może ktoś zinterpretuje ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Jolanta 16 w 2014-04-01, 22:04:44
Joasia jestes pewna,ze Twoja Dusza tez nie chce abys byla matka w tym wcieleniu?
Moze sen pokazuje tobie ze to Co postanowilas jest z czyms sprzeczne,Moze twoje wew.dziecko jest smutne,albo zagluszasz jakies uczucia....lub ze swoim postanowieniem myslisz sama o sobie podswiadomie przez pryzmat innych opinii....cos zgrzyta i mozliwe,ze beda cie nachodzic rozne mysli i sny.
Kobieta ma takie dylematy ciagle....urodzic czy nie....kiedy i z Kim...chce tego naprawde,a moze nie....trzeba za. postanowieniem stac murem,aby nie zalowac,ze sie ma lub nie ma dzieci...i jest za pozno. Ja mam corke 15 lat i syna 6 mies....to wyczekane dzieci i tak ma byc.
Jesli wiesz,ze nie chcesz masz jakis powod i to jest ok. Tak jest w porzadku w koncu kazdy ma wolna wole i trzeba ja szanowac. Po takim snie jestes smutna to zrozumiale, ale bedzie dobrze.
Po prostu mysl o przyjemnych sprawach...;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-04-01, 22:09:06
Jola

No niestety jest realny powód,przypadek choroby psychicznej u bliskich dwóch osób w rodzinie...Więcej nie zniosę ponad to,co jest...Lęk jest za silny...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Jolanta 16 w 2014-04-01, 22:21:57
Joasia. Czyli to tylko rozsadek i strach. Ale powiem ci ze wspolczuje ci kochana.mozliwe,ze pragniesz dzieci aby je kochac i dac im cos z siebie.byc z nimi szczesliwa.
To trudne doswiadczenie.jednak Moze jest szansa na zdrowe dzieci?
Jedno jest pewne....podobnie jak ja bedziesz miala duzo do przemyslenia w kwestii dzieci...moze zaufaj Bogu jak ja i pozwol mu pokazac jego cudowne dzialanie....cuda sie zdazaja...Teraz potrzebujesz wsparcia i zrozumienia....ja przytulam ciebie mocno i zycze dobrej nocy.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-04-01, 22:40:01
Jola

No właśnie-nie wiem,czy jestem w stanie zaufać Bogu w tej kwestii-to jest baaardzo bolesne...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2014-04-02, 13:51:00
Joanna P
Według mnie chodzi o kobiecość pod kątem karmicznym. Ona domaga się oczyszczenia, uzdrowienia a przede wszystkim uwagi i zainteresowania. Pś uważa, że jak nie będziesz miała dzieci to nie jest Ci potrzebna, ale to próba ignorowania traumy związanej z macierzyństwem i płciowością. Do poczucia pełnej wartości jako kobiety potrzeba przyjąć, zintegrować i pokochać wszystkie części, również te nieużywane. A sprawa urodzenia dziecka wydaje mi się nie mieć znaczenia ale to się okaże dopiero po przepracowaniu kobiecości; stanie się jasne czy będzie jeszcze chęć na dziecko.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-04-02, 18:46:18
Mateusz

Piszesz prawdę o uzdrawianiu kobiecości,to jest w trakcie...Co do macierzyństwa,tak czy siak jest już biologicznie za późno,czas dogadać się ze sobą w tej kwestii...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2014-04-03, 22:00:03
Joanna :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-04-16, 11:53:12
Wczoraj na terapii omawiałam temat molestowania i wpływu tego na moją mamę która o tym nie wiedziała. Mimo to, wg mnie mama czuła się zdradzana i mniej kobieca. Potem przez to silnie kontrolowała moją seksualność chcąc mnie jej pozbawić.
A dzisiejszej nocy miałam sen chyba z tym związany, z którego przebudziłam się z przerażeniem.
Śniło mi się że wypadły mi wszystkie plomby z zębów po lewej stronie. Plomby były ogromne a resztki zębów zbyt cienkie żeby dało się je plombować. Bez tych plomb moje zęby są zbyt słabe i mi się połamią a nie da się ich już zaplombować, bo nie ma w czym wiercić.
Wg mnie te plomby to sztuczne części mojej osobowośći na których oparte są żywe przwdziwe części mojej osobowośći. Boje się utraty sztucznych części siebie, bo te żywe są za słabe aby bez nich przeżyć. A że chodzi o lewą stronę to dotyczy to cześci związanych z moją kobiecośćią. Boję się utracić czegoś nieprawdziwego, jakiegos zakłamania bo uważam że bez tego sobie nie poradzę, bo moje siły życiowe są zbyt słabe.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-04-24, 12:57:07
Miałam dziś w nocy przedziwny sen teraz go składam w całość ale ucieka.
Moment , który pamiętam jako początek to pościg , w jakimś budynku, uciekałam przed jakimś facetem, jakby płatnym mordercą lub mścicielem. Nie mam pojęcia czym zawiniłam, najwyraźniej naruszyłam jakieś tajne informacje albo widziałam ze dużo, tak sobie to tłumaczyłam uciekając przez kolejny korytarz , mijając jakichś ludzi i wreszcie na wybiegającą z lewej strony kobietę w białym fartuchu jakby lekarkę, poczułam, ze ona jest silna i wie o co chodzi i udzieli mi odpowiedzi, ukryje mnie ale w chwilę po ten mściciel ją bez słowa zastrzelił. Przemknęło mi przez myśl, że zamknął mi ostatnią bramę wiedzy i że nikt mi już nie pomoże, że teraz zginę , uciekałam jeszcze kawałek aż wyrosła przede mną ślepa uliczka , zdząyłam pomyslec jaką torturą mnie wykończy i czy coś powie, ale ten ktoś zbliżał się powoli jakby napawając się tą chwilą i zmuszając mnie tym samym do otwarcia okna z melcznego szkła w scianie ktore nagle się ukazało, okno miało jedną przesuwną szybę, kiedy znalazłam się po drugiej stronie budynku , trzymałam ledwo za jakiś uchwyt , było wysoko i gdybym spadła zabiłabym się pewnie , ten typ  już pewny , że mnie załatwił zasuwał szybę i przez zmniejszający się lufcik patrzył z satysfakcją. Tymczasem gdzieś za nim z korzytarza już słychać było głosy nadbiegających ludzi , więc on musiał się schować i wycofać. A ja jednak zdecydowałam się odskoczyć od muru budynku w dół , wcale nie okazało się tak wysoko i nic sobie nie złamałam , mogłam uciec, czułam na sobie wzrok tego typa, który jakimś cudem wiedział, którędy uciekam, przebiegałam jakąś ruchliwą ulicę z torami tramwajowymi. Pomyslałam- rety gdzie teraz?! Wbiegłam do podziemi , tam jeździły pociągi, miałam w palnie szybko do któregoś wsiąść i jechać obojętne w którym kierunku. Serce ze strachu, że ten ktoś depcze mi po piętach waliło że ho ho. I nagle widzę siebie w tym śnie jak zwalniam kroku i robię coś mega dziwnego, wybieram się na zakupy , zdobywam nowe ubrania żeby mnie nie rozpoznał po ciuchach, ale robię to wolno na tyle, że wiem , że on już jest w tym podziemiu i ...własnie włascicielka zamyka sklep a ten mój kat - ścigacz wchodzi powoli , rozmawia z ekspedientka i ni spuszcza mnie z oczu, wie, że tym razem to już koniec. Nie wypuści mnie poki nie bedzie pewny , że mnie zabił. JA wychodzę z tego sklepu i idę z tłumem, podhcodze do kasy bieltowej, kupuję bilet na pociąg, a ten drab stoi ramię w ramię przy mnie odwrócony przodem i patrzy, napawa się sukcesem i łapanką. A ja nabieram dziwnej odwagi , niespodziewanie dostrzegam, że nie jestem sama, że trzymam za rękę małą dziewczynkę, może 10 letnią, przecież nie mam córki myslę ale kiedy podjeżdża pociąg wsiadam razem z nią. ten ktoś tez wsiada. I tu klasyka takiego ściagania jak w filmach ;) z wagonu do wagonu aż się wkurzam i sama zaczynam iść do prześladowcy, on nie ukrywa zdziwienia, stoimy naprzeciw siebie, mówię coś w stylu- no i co, teraz już mnie zabijesz? A on mięknie i czuję od niego straszną samotność i zmęczenie i rodzi się jakaś więź, nie wiem czy dalej podróżujemy razem czy nie bo już świadomość musiała wracać do reala, pobudka.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-04-24, 13:18:31
I tak się zastanwiam czy to moja jakaś astralna podróż,
czy efekt wieczornej scysji z matką, obie wytoczyłyśmy tak cięzkie działa jak to tylko bylo możliwe, myślałam, że wyskoczę z ciała czułam taką wsciekłość, bezsens, bezcelowość tego co się działo od mojego dziecinstwa i że ona cokolwiek zrozumie
W każdym razie od rana czuję się odessana z sił, wręcz boli mnie cały brzuch i kości i splot słoneczny, głowa.

Jaki jest sens wybierać rodzica, który zgnoi człowieka?

Jak się tak starłyśmy czułam , że odgrywam rolę, która już się zdażyła, było to bardzo dziwne.
I czułam się więźniem tej roli. A jednocześnie nie mam pojęcia o co chodzi mojej matce, schizofreniczce.
Wytłuszczyłam jej wczoraj po krótce, choć nie dopuszczała mnie do słowa ale wiedziałam, że jeśli nie przedrę się przez jej słowotok to mnie nie usłyszy, więc przypomniałam jej jak mnie traktowała , jak więziła wręcz jak byłam dzieckiem i zafundowała pranie mózgu ,z  ktorym zrobiła bagno . Kilka razy co najmniej powiedziałam, przypomnij sobie, przypomnij sobie i ona słuchajcie po tych słowach jakby czarodziejskich zatrzymała się i nad ranem nawet mnie omijała w milczeniu. Może i stąd ten sen. A może atakują mnie jej twory energetyczne .
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-04-24, 13:41:04
Kilka dni temu miałam taki sen: mój chłopak był chory, w jego ciele rozwijał się jakiś guz i go zabijał, nawet lekarz pokazywał mi prześwietlenie. Przyszłam do chłopaka do szpitala i byłam zrozpaczona stanem jakim był i jak cierpiał. Nagle pojawił się egregor kościelny (chłopak jest katolikiem) i mówi do mnie: jak się nawrócisz, to ja go uratuję, na co ja z ciężkim sercem, że nie, bo należę do Boga i wszystko jest w Jego rękach.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-04-24, 15:51:41
tzn. sugerował tobie, żebyś się nawróciła na katolicyzm, tak?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-04-24, 16:16:17
Atlanta, egregor, tak
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-04-24, 16:49:29
no - czyli podświadomość cię straszy, jak nie wrócisz na łono kościoła to stracisz coś co jest dla ciebie cenne
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-04-24, 17:59:55
Atlanta,
nie czuję takiej potrzeby, ani nie mam tego zamiaru, wystarczająco złego już KRK narobił. Długo pracowałam i nadal pracuję, żeby uwolnić się od wzorców katolickich. Już prędzej rozstałabym się z chłopakiem.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-04-25, 07:49:29
Kolejny sen z pociągiem i drogą w tle a może motywem głównym, kto to wie....
Jechałam gdzieś z jakimiś ludźmi króciuteńkim wagonikiem,ładnym albo fioletowym albo niebiesko- zielonym
było ciepło, wagon zatrzymał się jak tramwaj w środku miasta , drzwi się otwierały lub nie było drzwi;)
i zgłaszali się ochotnicy...ochotnicy do wyjazdu na jakąś wojnę,
byli tacy chętni i z zapalonym sercem, z całej masy ludzi jaka przewijała się po chodniku wyłoniło się kilku mężczyzn, ledwie zdążyli wsiąść porzucając pracę, obecne zajęcie jeszcze chwilę temu ważne
Pamiętam, że wysiadłam szybko żeby któremuś pomoc a kiedy się udało stwierdziłam z przerażeniem i rezygnacją , że moj wagonik odjechal nie poczekał na mnie nie zdazyłam i widziałam jego plecy odjeżdżające w pośpiechu ale zaraz odwróciłam się za siebie zobaczylam jakis inny , zdzazyłam wsiąść i rozpoznałam, że to ten właściwy bo jechali w nim ci sami co uprzednio ludzie
TYlko po co na wojnę? I dlaczego wsiadali Hindusi? Choć w środku była większość rasy białej...

Próbowałam znalesć podpowiedź w kierunach jazdy tych wagoników, moj najpierw jechał ciągle w lewo
ale jak wysiadłam to ten ktory mi uciekł ten inny zmierzał w górę a ten moj w dół, czyli dalej jakby zmienic perspektywe w lewo

Głowa jest przemęczona ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-04-25, 08:50:33
i po  części odp na sny wpadła mi sama, przeczytałam teraz, że usprawniają i remontują drogę kolejową Wrocław- Poznań :)) czyli trasy ktore moja podśw zawsze wałkowała ;)
Teraz dla sprawdzenia wypada mi pojść na dworzec i jak spotkam Hindusów  to będzie coś :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2014-04-25, 12:58:03
A  co  z  przejściem , nawróceniem  się  na  judaizm.

Czy  judaizm  narobił  coś  złego ?

SZALOM
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: iloveperfumes w 2014-05-03, 12:03:24
Śniło mi się, że jestem szczupła, ehh..
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-05-18, 07:12:50
Jakiż ja miałąm dzisiaj dziwny sen.
Wracam do domu, a w kiosku pod domem zamiast znajomej pani siedzi Chińczyk, na chodniku jest namalowana wielka kolorowa flaga Chin. W tym samym śnie wracam do domu kilka dni później, a na wielkiej fladze Chin został domalowany wielki czerwony jakiś znak chiński. Wkładam klucz do mieszkania i opada na mnie taka chmura poczucia samotności, bezsilności i przerażenia jakiej nigdy wczesniej nie czułam. Budzę się.

Ktoś ma jakieś skojarzenia ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-05-18, 10:54:38
mi się kojarzy z jakąś starożytną chińską klątwą karmiczną bo klątwy tak działają że nagle zaczyna się człowiek czuć źle
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-05-18, 12:00:00
Edyta

może coś byc na rzeczy, bo w dzieciństwie przesladował mnie sen, że goni mnie chińczyk, ja uciekałam, walczyłam z nim i znowu uciekałąm i nie mogłam go pokonać. A teraz ten dzisiejszy sen. Mi przyszło skojarzenie, że mnie goni jakieś moje nie oczyszczone wcielenie. I wreszcie dogoniło. Muszę z tym pomedytować.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-05-22, 20:04:33
Miałam ciekawy sen...

Dzwonił do mnie mój księgowy-takowego realnie nie ma-z informacją,że na moim koncie w zagadkowy sposób znalazły się pieniądze-mnóstwo pieniędzy...Księgowy obstawał przy sumie 108 milionów ale dzwonił roztrzęsiony,że musi jeszcze raz zera policzyć,bo chyba jest ich więcej :-p ...

Zapytałam tylko,czy te pieniądze są z legalnego źródła i czy ktoś się nie pomylił,potwierdził,że wszystko jest OK...Kurczę,poczułam się baaaardzo fajnie...

Boże-w sumie zadowoliłabym się i mniejszą kwotą,ale co mi tam-niech będzie :-))).
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-05-22, 21:50:02
Joanna, fajny sen:) Jak się sprawdzi to daj znać
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2014-05-22, 22:50:22
ciekawa  ta liczba 108..:)
a księgowy we śnie nie mówił ,że widzi  wyraźnie np.  12 14  21 30 35 49  .?::))))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-05-23, 07:29:13
Barnaba

On nie,ale może TY podałeś dobre liczby-trza sprawdzić :-)))...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-05-23, 15:06:41
a mnie się dzisiaj śniło że byłam wiedźmą i latałam na miotle z zawrotną prędkością po Wrocławiu
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-05-23, 19:22:11
Atlanta
to może mieć związek z gwałtownymi burzami , które mają nawiedzić dziś Wrocław i okolice :)
zawrotna prędkość, latanie i jak wiatr potarga wygląda się jak czarownica ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-05-23, 20:10:40
takie odpowiedzi lubię najbardziej
konkretne, życiowe !
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2014-06-06, 10:17:11
sniło mi się ,że widzę wielkie tsunami i myślałam,że zaraz mnie zaleje (czesto mi się to w snach śniło) a tym razem wielka fala rozbiła się o brzeg-czyli zwyczajnie jak wszystkie fale ,które zawsze rozbijają się o brzeg. Ja myślę,że już emocje nie będą mnie tak zalewać, tylko przepływać i rozbijać się o brzeg, odchodzić. Coraz bardziej widzę ich nierealność, odczuwam je i poźniej odchodzą, już tyle miejsca i zafiksowania we mnie nie znajdują. :) tak sobie to tłumaczę przynajmniej:D

PO tym co tu napisałam widzę, ze chce się ograniczać w rozwoju, muszę nazywać się początkującą bo przecież tak trzeba, szybko nie mogę zrobic porządku ,czuje sie jakos nie w porzadku wobec osób ktore długo czekają na zmiany. Umniejszanie siebie wyłazi:P
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-07-26, 14:14:32
Kurczę,trochę mi głupio,ale cóż....

   Za każdym razem przy uzdrawianiu jakiegoś ważnego tematu,który uruchamia zablokowane zasoby mojej energii śni mi się seks analny...Treść snu mało istotna-fajny mężczyzna,dobra porządna energia i przyjemność niewątpliwa...

Tylko-co to tak konkretnie znaczy?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2014-07-26, 15:04:41
Joanna P
W wulgarnym języku istnieje powiedzenie "w******ć kogoś w dupę", które oznacza mniej więcej oszukać i wykorzystać. Niezależnie od przyjemności symbolicznie ktoś/coś Cię wykorzystuje i teraz kwestia odkrycia o co/o kogo chodzi. To może być ktoś z zewnątrz, a może być nieuświadomiona część osobowości.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-07-26, 17:16:46
Kornelia X

Cholera-tego nie wzięłam pod uwagę...A  by się zgadzało...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2014-07-26, 21:04:39
Joanna P
To teraz tylko odkryć kto/co i wyeliminować nawet jeśli niby coś tam miłego gwarantuje ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-07-27, 08:53:15
ponoć miło to jest zawsze
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-07-27, 11:13:04
Póki jest milo i niezobowiązująco,to jest naprawdę miło...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2014-07-28, 18:12:21
mi śniło się dziś, że latałam.
Miewałam już takie sny w tym życiu, czasami i dawno temu i zawsze przebiegało to tak, że po prostu podskakiwałam sobie z ziemi lub z dachu i latałam nad miastem, ludźmi. Ale zazwyczaj nocą, bo pamiętam światła miast. Uczucie jest świetne i dawno mi się to nie śniło.
Dziś śniło mi się, że bylam nieopodal osiedla moich rodziców, w upalny dzień, i podskoczyłam sobie z trawnika, uniosłam się do góry i latałam. Miałam trochę strachu i wstydziłam się, "co ludzie powiedzą", bo wszyscy byli na dole, bałam się przyspieszyć, ale ludzie którzy zostali na dole jakoś nie wzieli mnie za wariatke -podobalo im się to i jakaś kobieta-ładna i zadbana chciała blondynka w białej koszuli, żebym ją wzięła ze sobą i "przeleciała się" z nią :D. Normalnie latałam bez niczego siłą nie wiem czego i w ogóle się nie bałam.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2014-07-28, 21:30:19
Sny o lataniu są super :)
Wysokich lotów Ania!
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2014-07-28, 21:38:07
Slyszalem, ze sny o lataniu symbolizuja rozwiazanie jakiegos problemu, czesto na plaszczyznie emocjonalnej.

Pamietam ze jak bylem nastolatkiem, rozmawialem z pewnym duzo starszym gosciem o roznych "parapsychologicznych" rzeczach, i zeszlo na sny o lataniu. Ja mowie, ze nigdy w zyciu mi sie nie snilo, ze latam, a on sie strasznie zdziwil, bo podobno sny o lataniu kazdy ma jak jest dzieckiem. Tak bardzo sie zdziwil, ze poczulem sie, jakby cos nie w porzadku ze mna bylo:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2014-08-03, 09:43:32
Sen z gatunku wtf?

Fabryka zła
Jestem w jakiejś fabryce w której są istoty, olbrzymy, japońskie olbrzymy (?) Zaraz albo w tym samym momencie jestem poza tą fabryką i unoszę się w powietrzu. To jest takie fajne, unoszenie się w powietrzu, nie bardzo wysoko, moje stopy są trochę ponad głowami ludzi. Tam jest mój brat i jego koledzy. Nagle kojarzę, że jestem duchem, bo moje ciało leży w tej fabryce, a te olbrzymy czerpią energię z tego, że ich obrażam.
Ktoś coś ;) ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-08-03, 10:01:44
Sen z gatunku wtf?

Fabryka zła
Jestem w jakiejś fabryce w której są istoty, olbrzymy, japońskie olbrzymy (?) Zaraz albo w tym samym momencie jestem poza tą fabryką i unoszę się w powietrzu. To jest takie fajne, unoszenie się w powietrzu, nie bardzo wysoko, moje stopy są trochę ponad głowami ludzi. Tam jest mój brat i jego koledzy. Nagle kojarzę, że jestem duchem, bo moje ciało leży w tej fabryce, a te olbrzymy czerpią energię z tego, że ich obrażam.
Ktoś coś ;) ?

nie wiem dlaczego ale kojarzy mi się z zawodnikami Sumo , oni też ćwiczyli w takich spędach
 (fabryczkach sumo)  tuczono ich i trenowali  i myślę że mieli mało miłości do siebie skoro na to się godzili więc to obrażanie ich może symbolizować ich brak miłości do siebie
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2014-08-03, 13:29:48
Dzięki Edyta, myślę, że to może być właściwy trop karmiczny.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Magda w 2014-08-07, 02:25:27
Witam :)
Dawno mnie tu nie było, zreszta dawno to mało powiedziane... Dziwnym zbiegiem okoliczności trafiłam na artykuł Leszka i przypomniałam sobie o tym forum
SEN:
Jestem teoretycznie w domu ale wszystko takie ciemne jakies i zupełnie inne niż w rzeczywistości, siedze na podłodze mam piękne geste bardzo długie włosy przeczesuje je palcami i wypadaja mi całe pasma tych włosów a w okolicy krzata sie moja nie żyjaca już mama nic nie mówi, potem jade autem do domu (?) mam mokre włosy i susze je prostownica zupełnie to bez sensu bo ciagle jade autem :) na koniec trafiam do swojego pokoju gdzie za sofą jest duża lodówka takie jak w sklepach z różnymi towarami.
te włosy jakies dziwne bo czarne były a ja w rzeczywistosci mam jasne a i wiałam taki jeden warkoczyk w tych włosach i wiedziałam że mama go zaplotła. paskudny sen bo czarny totalnie dawno juz nic tak wyraznie mi sie nie sniło obudziłam się cala mokra :(
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-08-20, 08:56:13
Pierwszy raz mialam tego typu sen, bo do tej pory to śniło mi się zawsze na odwrót, czyli że wszyscy dobrze pisali sprawdziany a tylko ja nie potrafiłam.
Pisaliśmy sprawdzian z polskiego. Trzeba było przeczytać tekst a potem odpowiedzieć na pytania. Dla mnie to było łatwe. Nauczycielka przyniosła prace po sprawdzeniu i ja dostałam 5. A inni dwóje bo się okazało żę dla nich ten sprawdzian był bardzo trudny. Byłam tym zdziwiona że oni tego nie napisali, że nie potrafili.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-08-24, 10:35:01
miałam przedziwny sen, tak wyrazisty jak bym film oglądała

śniło mi się że byłam studentką i w raz z koleżankami, sporą grupą mieszkałyśmy w akademiku było super i atmosfera pomiędzy nami była wspaniała, nie było zazdrości tylko wspieranie się i radosna zabawa. Upiększałyśmy nasz duży pokój kwiatami i było tam pięknie, jasno , każda miała toaletkę ze swoimi kosmetykami, wymieniałyśmy się ciuchami.  Oprócz studiów wszystkie pracowałyśmy i dorabiałyśmy sobie na kosmetyki i randki. Każda miała fajnego chłopaka z innego akademika.
Jednak pewnego popołudnia jak wróciłyśmy nasz pokój został zdemolowany, ubrania porwane , kosmetyki podeptane, a nasza toaleta była cała w kupie, wszystko śmierdziało, na ścianach były ślady kupy.  Jedna koleżanka która miała jasnowidzenie powiedziała że wie kto to zrobił i zobaczyłyśmy że do naszego pokoju wtargnęły jakiś kobiety ubrane jak żebraczki w takich brudnych chustach i łachach z limami pod okiem od facetów i to one tak nam zniszczyły nasze rzeczy. Byłyśmy smutne i wiedziałyśmy że już nie będzie tak samo, że to na co tyle pracowałyśmy zostało zniszczone , zdeptane. 

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-08-25, 07:58:35
Edyta
wygląda na to, ze ta część, którą reprezentują żebraczki jest w Tobie bardzo mocna, gdyż występuje w liczbie mnogiej czyli ma wsparcie równiez podobnych (zobacz wszystko co Ci się kojarzy z tymi postaciami ze snu - ja widzę wkurzenie, złośliwość, mściwość, pokrzywdzenie  ??), mocno jest to wszystko wyparte, domaga się uznania i uszanowania, być może to jest jakaś rodzinna klątwa, która idzie przez pokolenia. Może być pomocne uznanie, że ta część została kiedyś mocno odrzucona, sponiewierana, obrażona, pokrzywdzona - słowa: Wybacz mi, Dziękuję, Przepraszam, Kocham Cię kierowane do niej mogą byc bardzo pomocne.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-08-25, 09:17:11
Karina
może być coś na rzeczy bo miałam ostatnio okazję poznać kuzynki matki których nie przedstawiano mi  chyba nigdy i one zachowywały się jak te żebraczki w śnie. Odniosłam wrażenie jak by matka ukrywała przede mną przeszłość swojej rodziny bo przez tyle lat nie dopuszczała abym je poznała, Ona chyba się wstydziła tej przeszłości bo chciała być inna, ta której w życiu wyszło i się ustawiła. Przeszłość rodu kobiet nas też obciąża.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-08-25, 10:00:49
Karina
teraz bardziej rozumiem matkę i jej postawę życiową, ona jako osoba o niskiej świadomości duchowej  nie dysponowała żadnymi narzędziami aby uzdrawiać więc jedynym wyjściem dla niej aby żyć wygodniej było wszystko wyprzeć z na mnie, jednocześnie ukrywając to przede mną abym trzymała.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-08-25, 11:51:47
Karina
z ta klątwą rodową też chyba trafiłaś bo dowiedziałam się że mój  pra pra dziadek wraz z żoną byli posiadaczami kilku kamienic i sklepów i on jako już staruszek (chyba wdowiec już)  cały majątek plus skrzynkę klejnotów rodowych oddał na odbudowę Polski i wtedy jego córki a było ich kilka (nie miał synów) bardzo na tym ucierpiały bo wyszły za mąż za mężczyzn którzy ich nie szanowali, biednych i nie wykształconych.
Ten dziadek nie zrobił nic dobrego ( prócz dowartościowania swojego ego patrioty ) , to co przekazał prawdopodobnie zostało rozkradzione przez cawniaków z partii, mieszkania w kamienicach dostali za darmo ludzie którzy wcale tego nie docenili a cały ród został jak by okradziony, kobiety w rodzie zdegradowane.

kurcze ! mam nadzieję że to nie ja byłam tym głupim pradziadkiem hmmm
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-08-25, 13:14:59
co za naiwny facet
przecież rodzina jest ważniejsza od jakiejś idei państwowej
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-08-25, 15:27:28
Atlanta, nie wszyscy ludzie tak myślą, niestety..
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-08-25, 17:44:11
Edyta
Cytuj
kurcze ! mam nadzieję że to nie ja byłam tym głupim pradziadkiem hmmm

to nie ma wielkiego znaczenia, czy to byłaś Ty czy nie, dlatego bo i tak poczucie winy jakie się wtedy wytworzyło w pradziadku (na  pewno je zepchnął do nieswiadomości) jest przekazywane w jego pokoleniu dalej - jeśli Ty się zastanawiasz czy nie byłaś przypadkiem tym pradziadkiem świadczy, ze również jest w Tobie to poczucie winy, najlepiej żeby całkowicie uzdrowić tę sytuację byłoby abyś przyjęłą, ze rzeczywiście Ty byłaś tym pradziadkiem i taką decyzję podjęłaś na tamten moment. Kluczowe jest abyś przeżyła wszystkie uczucia jakie czułabyś w tej sytuacji i wybaczyła przede wszystkim sama sobie, że tak postapiłas a nie inaczej. No jest to temat do porządnej kontemplacjo-medytacji na pewno :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-08-25, 17:56:12
Ale szczerze to Ci powiem Edytka, że wydaje mi się, że najbardziej wyparte jest u Ciebie właśnie poczucie krzywdy i te uczucia, które reprzezentują żebraczki.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-08-29, 11:54:31
Ale mialem fajny sen.

Zaczelo sie od opowiesci blizej nieokreslonej osoby narracyjnej, ze do Warszawy przyjezdza jakis znany polski piosenkarz, wraca zza granicy po długiej nieobecności, i jutro da koncert. Z tej okazji przez Warszawe szedl trębacz, który grał na trąbce i obwieszczał, a za nim szły szczęśliwe tłumy, i ja dołączyłem się do pochodu. Ludzie byli tak bardzo szczęśliwi, tańczyli, wszystkim świeciły się oczy, panowała atmosfera braterstwa. W pewnym momencie pobiegłem na początek pochodu, żeby być bliżej tego trębacza, i chwilę później szedłem ramię w ramię z tym gwiazdorem, który okazał się moim dawnym znajomym (ale nie znam nikogo takiego w tym życiu). Zapytał czy tęskniłem, wymieniliśmy uprzejmości, było mi tak miło i dobrze ;) i sie niedługo później obudziłem.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2014-08-29, 12:18:27
Ale szczerze to Ci powiem Edytka, że wydaje mi się, że najbardziej wyparte jest u Ciebie właśnie poczucie krzywdy i te uczucia, które reprzezentują żebraczki.
nawet nie podejrzewałam jak fajnie się to będzie uzdrawiało :)
sen miał znaczenie odwrotne to żebraczki przyszły do mnie abym znów stała się księżniczką :)  i to one dla mnie pracowały. Po raz pierwszy w życiu odczuwam coś takiego jak znalezienie się we właściwym miejscu i czasie :) i po raz pierwszy odczuwam miłość i wsparcie płynącą od kobiet :)

Dzięki za inspiracje :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-08-29, 17:05:59
Edyta

no to super, niech się uzdrawia :)


Sebastian

ten sen pokazuje Twoje pragnienie bycia sławnym i podziwianym, a w szczególności pragnienie powrotu do Polski w splendorze i chwale oraz docenieniu :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Osuch w 2014-08-29, 23:14:14
Karina
Faktycznie, prawdopodobne jest to ze wroce do Polski. Nie patrzałem na ten sen, że to mogę być ja, tym gwiazdorem. Raczej myślałem o kimś innym kto też niedługo przyjeżdża zza granicy, a z kim czuję jeszcze niezakończoną relację.
Wyobrazam sobie siebie za jakies 6-7 lat, pracujacego z roznymi grupami ludźmi, prowadzacego zajęcia związane z rozwojem duchowym, w naszym kraju. Ale wcześniej chcę całkowicie się spełnić finansowo, a tu gdzie jestem są do tego lepsze warunki.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-08-30, 12:24:36
Miałam sen,który mnie samą zdziwił...

Przyśniła mi się moja mama mówiąca do mnie przez telefon:
-dziecko,od dziś już nie musisz pracować,wygrałam całe mnóstwo pieniędzy w totka...

Mnie zatkało,po czym poczułam tak silny gniew,że moja mama poczuła to po drugiej stronie słuchawki i zdziwiła się,czemu się gniewam,zamiast cieszyć...
 
Ja to odczułam nawet świadomie w sobie fizycznie przez sen...Byłam wściekła,że to ona wygrała te pieniądze a nie ja(choć tego po cichu pragnę) i ni cholery nie dam jej się wkręcić w jakąkolwiek zależność finansową,jakby nam było mało karmy między nami...

Macie pomysł na to?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-08-30, 16:25:36
Asia

no mi się skojarzyło, że Ty przede wszystkim pragniesz samodzielności, nic nikomu nie zawdzięczać tylko sobie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2014-08-30, 19:27:03
A mi śniło się dzisiaj, że moich dziadków odwiedził Władimir Putin wraz z osobą towarzyszącą.
Wpadli mi powróżyć. Strasznie się bałam i gdy wszedł, moja prawa ręka aż się wykręciła w paraliżu jak szpon i nie mogłam mu jej podać, więc podałam mu lewą.
Usiedli w dużym pokoju a wraz z nimi mój ojciec i dziadek. Wszyscy byli spokojni a ja o dziwo uspokajałam sie i mój lęk znikał, patrzyłam na tego Putina (który był nim, ale nie wyglądał identyko jak ten pan z telewizji, miał brodę ale coś tam z niego miał) i myślałam sobie: o Boże, przecież on był w KGB, ale zaraz potem pomysłałam-ale tutaj wygląda tak spokojnie, w sumie wszyscy popełniamy błędy.
Byłam bardzo ciekawa wróżb, w sumie chyba miało to być połączone z jakimś uzdrawianiem ale spieszyłam się też bo wiedziałam, że za chwilę mam też mieć węzły (dzis rzeczywiście je miałam) i nie chciałam się spóźnić. Ale byłam pozytywnie nastawiona do tego wszystkiego.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-09-20, 12:37:37
Śnił mi się czarny pies podzielony na pół. I jedna połowka na 2 nogach chodziła sobie swoją drogą a druga osobno. I dla mnie to było dziwne że jeden pies, jedna istota a tak kompletnie jest rozdzielona, że nie ma między nimi żadnej łączności. I tak to śmiesznie wyglądało jak te części chodziły na 2 nogach.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-09-20, 13:37:07
radosna twórczość podświadomości :-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Arwena w 2014-10-17, 13:08:04
Śniło mi się dziś że chodził za mną mężczyzna, dobrze wygądający,  w średnim wieku, który chciał mnie bardzo skrzywdzić. Sen był bardzo emocjonalny i pierwszy jaki zapamiętałam po rodzinnej tragedii. W tym śnie bardzo się go bałam, ukrywałam się przed nim, nie mogłam normalnie wyjść z domu i normalnie funkcjonować. Powiedział mi bardzo wyraźnie żebym uważała bo niedługo stanie mi się coś bardzo złego. Nigdy nie doświadczyłam w śnie tak wyraźnych słów, które tak dobrze bym zapamiętała. Od razu się obudziłam, złapałam partnera za rękę i po jakimś czasie zasnęłam z powrotem. Rano zostałam dosłownie brutalnie wyrwana ze snu, bo sąsiad z góry robi remont i włączył bardzo głośną maszynę, która sprawiła że aż podskoczyłam z łóżka, bałam się że coś mi się za chwilę stanie.

Nie wiem czy to moja pś boi się, że skoro mój brat był ze mną tak blisko i też był ogarniętą osobą i spotkało go coś takiego to może mnie też niedługo coś takiego spotka. Nie wiem na ile jest to lęk a na ile realne ostrzeżenie? A może coś innego? Przypominam że 3 tygodnie przed pożarem śnił mi się pożar mojego domu i śnił mi się tam mój brat, ale wiadomo że nie brałam tego snu na poważnie, tylko zaniepokojona zadzwoniłam do mamy zapytać czy wszystko w porządku. Nie wiem, ale bardzo się boję, bo teraz ciągle wyczuwam jakieś zagrożenie. Na początku jakby dotarło do mnie, że nieszczęście może dopaść każdego, ale teraz boję się bezpośrednio o siebie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2014-10-17, 13:19:06
Spotkać cię może tylko to na co się zgadza podśwaidomość.
Zastanawiam się jak masz oczyszczony okres prenatalny oraz niemowlęcy?
To stamtąd płyną najsilniejsze i bezrozumne zagrożenia.
Czy w ogóle jesteś teraz w stanie szukać przyczyn tej tragedii która cię spotkała?
Mnie moje katastroficzne sny się nie sprawdzają. A tylko mówią coś o mnie. O moim stanie.
twój sen może mowić o tym że masz w sobie kogoś kto cie chce skrzywdzić.

To co ja u ciebie widzę to bardzo krótka droga ze stanu cierpienia do stanu szczęścia. Bez przepracowania etapów pośrednich. Stąd mogą w tobie być ogromne konflikty wewnętrzne, bo negatywy nadal siedzą w środku.
Chociaż podobno miłóść wszystko wynosi na wierzch, więc u ciebie też ten proces powinien zachodzić. A może włąśnie teraz zachodzi prawie eksplodując? 
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2014-11-06, 07:49:47
Przyśnił mi się dziś Michael Praed.
W nieco krótszej fryzurze niż w serialu i seksownym szarym garniturze :)
I pamiętałam we śnie jak ma na imię.

I ja się pytam miojej podświadomości - o co caman, bo nie wiem kompletnie o co jej chodzi.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-11-06, 12:59:36
GA
to zależy z czym Ci się ten osobnik kojarzy, co dla Ciebie reprezentuje.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-11-22, 08:51:51
Śniło mi się przez chwilę obce miasto, jedna z dzielnic, takie stare kasety na wystawie, pytałam ile kosztują a babka odpowiadała mi w obcym języku, po czym uśmiechnęła się porozumiewawczo  łamiąc polszczyznę, dając tym samym poznać ,że jest z Polski jednak już ogromnie długo na emigracji. Odeszłam od stanowiska czując napierający za plecami tłum . I rzecz dziwna się stała. Znalazłam się na sali , wysoko sklepionej z filarami, z tła wyłoniło się kilka tańczących osób, przyglądałam się , za jakiś czas wkręcona w te obserwacje dostawałam obrazy kazdej z par, slajdy i wiedziałam, że jedna z dziewczyn ma zostać odurzona jakimś specyfikiem dolanym do alkoholu i porwana. Udaremniłam to. Finalnie dziwna rzecz się stała bo ci ludzie wsiadali do autobusu i kazdy z kazdym siadał i wydawali się być dobrymi znajomymi, nawet ci , którzy planowali uśpić, otruć ? tę dziewczynę, poklepywali się po plecach co wprowadziło mnie w dezorientacje no bo jak to - ta dziewczyna teraz jakby na mnie obrazona a siada przy "oprawcy" i widac jak mocno ich trzyma więź.
Najbardziej w pamięc zapadła mi scena końcowa. Jeśli dobrze rozpoznałam instruktorką całego kursu tańca na tej sali była bardzo zwiewna kobieta, podobna do aktorki, o tej  http://www.filmweb.pl/person/Patricia+Clarkson-5887, tak mi na chwile wrzuciła moja podświadomość ;) poruszała się pośród nich niemal nie dotykając podłogi, suknia na niej jak z mgły błękitna, słuchała jakiegoś utworu i do niego tańczyła, zbliżyła się do mnie bo bardzo chciałam zobaczyć i posłuchać kto to śpiewa, pokazała mi ekran telefonu komórkowego :)) niebieskie tło znów ale tytułu nie mogłam przecztać, spojrzałam na nią  , nic nie dpowiadała , była strasznie piękna ale zmęczona duchem i smutna, zobaczyłam kamienie półszlachetne też niebiesko perłowe , opalizujące, miała z nich jakas ozdobe nikt nie powiedział mi jak sie nazywaja , kolejny przeskok obrazu to już ona leżąca na posadzce , ja trzymam ten walkman /telefon z muzyką , pochylam się i patrzę w jej martwe oczy, umarła zmęczona rolą, życiem, niespełnieniem ,grą  nie wiem ale dusiło mnie okropnie po obudzeniu , nie mogłam oddychać, mam problemy z sercem bo to się zdaża już któryś raz więc mogł byc to sen fizjologiczny, gdybym nie ocknęła się w porę też bym była już kaput.
Nie mniej jednak dziwna plątanina z motywem elficy  bo wczoraj przeglądałam na necie zabawki dla siostrzenicy ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2014-11-26, 22:22:47
śnił mi się ostatnio sfaleryt - gdzieś  o tym już chyba pisałem na forum ; ) ale co ciekawe znalazłem nawet książkę w której piszą co oznacza taki sen, może też się komuś przyśnił, a nie wie :
To dream of this stone signifies a deep need to build up the spiritual side of your life
http://books.google.pl/books?id=8KQQTcjkVgoC&pg=PA222&lpg=PA222&dq=dream+about+sphalerite&source=bl&ots=9zbkI-gCmn&sig=ebn7xdfEAVq2TR0gcIyh9gvtVCY&hl=pl&sa=X&ei=SEN2VObRGYz1atacgfgC&ved=0CFcQ6AEwCA#v=onepage&q=dream%20about%20sphalerite&f=false

w tej książce ukazują go jako minerał wysoce spiritualny : )
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-11-29, 08:48:46
Obecnie zauważam, że jestem w trakcie wielu przemian. Ostatnio sniły mi się dwa pod rząd ciekawe sny. W pierwszym byłam w USA, było kolorowo i ciekawie, ale pod koniec trafiłam do jakby wesołego miasteczka, do sali strachów i przeżywałam tam największe lęki swego zycia.

W drugim śnie zawędrowałam do Egiptu i w czasie podróży poznałam cudowną rodzinę, do której jakby dołączyłam i czułam sie tam bardzo kochana.:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-11-29, 17:53:10
Dzisiaj w nocy miałem pierwszy od wielu lat koszmar :)
Pamiętam tylko to co najciekawsze. Śniło mi sie że pewna kobieta której trochę sie z jakiś powodów obawiałem szła w moją strone w oddali długiego korytarza nagle zamieniając się w paskudnego demona i błyskawicznie mnie atakując. Ten jej atak nie był fizyczny tylko taki jakby chciała wyssać ze mnie życie, odwagę, wystraszyć mnie na śmierć. Przez sen poczułem silny ucisk na klacie i wtedy bardzo zdecydowanie powiedziałem do całego świata i tego demona który połową swojego ciała tak jakby siedział we mnie że ja się urodziłem po to by uwolnić się od wszelkich lęków i przejawiać w pełni swobodnie swoją moc. Odrazu poczułem jak ucisk zniknął a demon się odczepił. Wtedy postanowiłem tego demona zniszczyć, wręcz go zjeść całym sobą. Poczułem przypływ ogromnej mocy niszczenia, włosy stanęły mi dęba, dostałem gęsiej skórki i nagle urosłem kilka krotnie większy, coś jak szał berserkera. Demon ciągle był demonem :p i gdy już chciałem w niego wlecieć, znajomy rozwojowiec zaczął krzyczeć żebym tego nie robił. Wtedy pomyślałem że walką się nie wygrywa, że miłość jest ważniejsza i nie zaatakowałem.

Nie do końca rozumiem co ten sen symbolizował ale to było chyba coś dobrego bo dziś cały dzień się śmieje ! :D
HAHAHA ! !
Dobrego wieczorku
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-11-30, 08:52:56
To ciekawe Doctor co piszesz, nie wiem czy pod wpływem Twoich opisów, tez mi się dzisiaj przyśniło coś podobnego.:)

Po prostu przyśniło mi się, że nagle, szybko i gwałtownie, z moich trzewi wychylił się jakiś zwierzo-demon i ryknął, po czym schował się. Normalnie by mnie to wystraszyło, a dzisiaj ja się tylko zdziwiłam i zaciekawiłam. Zrozumiałam, że on dotychczas pełnił rolę ochraniającą mnie i zrozumiałam, ze już tego ochraniania nie potrzebuję, podziękowałam mu, a on zaczął sie przeobrażać z ulgą w udomowione zwierzątko.

Mi sie to kojarzy z tym, że zanika w nas świadomość oparta na lęku, a rozwija się świadomość oparta na miłości.
Najlepszego :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-11-30, 11:08:06
Mi sie to kojarzy z tym, że zanika w nas świadomość oparta na lęku, a rozwija się świadomość oparta na miłości.
Najlepszego :)

:)
Tak Karina, czuje że to będzie to
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-11-30, 18:18:51
   Śniło mi się,że szłam uczyć się do Wyższej Szkoły Pożarnictwa jednocześnie jako strażak pracując...Niby nic dziwnego,ale byłam tam jedyną kobietą...Czułam się jakoś idiotyucznie,bo nie wiedziałam,czemu faceci tak się za mną oglądają...Ostatnie,co mi przyszło do głowy to to,że zwyczajnie mogę się podobać...
Czułam się jak za szybą i bez żywego kontaktu z tymi mężczyznami,miło,konkretnie i przeraźliwie powierzchownie...
   Zapamiętałam dialog z tego snu,gdzie jeden z mężczyzn mówił do drugiego-"ty,odpuść sobie-to kapłanka,dla niej mężczyźni są niewidzialni,nie dostrzeźe cię,nie wiem jak byś się starał..."

Obudziłam się wkurzona i sfrustrowana...No co jest z tą moją kobiecością?!
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Szakul0102 w 2014-12-01, 13:21:43
Śniło mi się że jestem pająkiem,wchodziłem w różne zakamarki w które mógłby wejść pająk,a tam okazywało się że są schowane różne tajemne rzeczy dotyczące ludzi,czasem jakieś fajne rzeczy do znalezienia,np wchodziłem jako pająk w jakieś zakamarki,czy skały a potem to się powiększało i znajdywałem tam różne rzeczy już jako człowiek.Jakbym miał podwójną tożsamość jednocześnie.
Ktoś umie zinterpretować sen ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-12-01, 14:56:35
Szakul

byc może właśnie pajak jest twoim zwierzęcym przewodnikiem, pokazuje Ci twoje jeszcze nie odkryte zdolności i talenty. Musiałbys nad tym pomedytować. I sam znależć odpowiedź, co może być twoim talentem.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2014-12-02, 00:11:11
Kiedy  zamykam  oczy , śni  mi  się  taki  sen : " przy  stole  stary . liczący  talary".

dobranocnie  wszystkim
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2014-12-04, 17:08:58
a mi dzisiaj śniło się, że Sai Baba przyjechał mercedesem z kierowcą i świtą pod blok moich rodziców we Wrocławiu. Byl młody, ale ubranko pomarańczowe i fryzurę zachował, dodatkowo miał dziwne uszy, trochę przerażające bo jakby zamiast nich miał dwie rakietki obleczone skórą. Pojawili się tam też jacyś Francuzi, Sai nie wszedł do bloku tylko kręcił się po jakichś nieznanych mi salach przypominających składzik badź piwnicę. Potem zniknął i zdenerwowałam sie, że taka święta osoba zniknęła mi z oczu i nie skorzystam z jej łaski. Ale pomyślałam, że pewnie spotkam go znowu skoro już się pojawił. Rozpoczęłam spacer i nagle znalazłam się w moim obecnym mieście, które tak nie wyglądało, ale było tym miastem, na lewo jakieś ogrody i fontanna. No i gdzieś obok jakiegoś sklepu znalazłam samochód Sai Baby i zobaczyłam go znowu. Nie pamiętam czy rozmawialiśmy czy coś od niego uzyskałam ale poczułam się trochę spokojniej...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2014-12-06, 19:52:25
Sai Baba, owszem śnił mi sie juz dawno, cos mądrego mi powiedział.


A teraz z kolei po Barsach śnił mi sie Leszek, więc zwrócę do Ciebie. Byłem w Twoim domu, rozmawialiśmy, coś mi pokazywałeś, a potem prowadziłeś mnie do piwnicy, szedłeś pierwszy. A potem jeszcze niżej, gdzie wśród skał było wąskie zejście do jakiejś pieczary. W pewnym momencie zejście zrobiło się ciasne, że ja już z daleka stwierdziłem, że sie nie przecisnę. Mówie więc Leszek, jak Ty sie tam przecisnąłeś, ja nie przejdę. Po chwili sie obudziłem i uświadomiłem sobie, że byłem w jakims wcieleniu zamurowany żywcem w jakiejś jaskini, bałem sie tam z powrotem znaleźć i dlatego pokazałeś mi, żeby sobie to przypomnieć i uzdrowić. Co ciekawe, po chwili nie odczuwałem już żadnego lęku związanego z tą traumą.

Leszek, dzięki za Twoją pomoc. Zresztą nie pierwszą w śnie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-12-19, 20:45:13
Śniło mi się, że mój chłopak porównywał mnie z Luxurią Astaroth i miałam przez to wywalankę we śnie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-12-19, 21:51:38
furyah

No to chyba ceni Cię chłopak, powiedz sobie, że na to zasługujesz i już :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-12-19, 21:55:53
Karina, ale na niekorzyść mnie porównywał, choć mówił, że mnie kocha
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-12-19, 22:11:49
No to Ty porównaj go z Bratem Pittem i będzie kwita ;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-12-20, 08:28:26
Karina, to tylko sen;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-12-20, 08:40:32
No właśnie, tym bardziej :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2015-01-18, 21:44:30
miałam niedawno sen... dziwny, zastanawiający dla mnie. Jakiś nieznajomy mężczyzna wbił w moje prawe udo dużą, metalową szpilkę i w miejscu tym pojawiły się niebieskie kręgi... Jestem ciekawa co to mogło oznaczać, ktoś podpowie?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Aurelia w 2015-02-16, 14:13:11
Dzisiaj znowu miałam sen w którym czułam, że coś ktoś, mnie atakuje...Z jednego snu przeszłam do drugiego,  chciałam się obudzić, otwierałam realnie oczy i co chwilę zapadałam w sen. Ktoś mnie dusił za gardło, to bolało,  czułam ból jakby ktoś kopał mnie po brzuchu i szczypał po twarzy, żebrach... w tym śnie, byłam wtedy w swoim pokoju i nad sobą widziałam czarny cień. Już drugi raz śni mi się że jestem duszona :( Co jakiś czas powtarza mi się czuć ból we śnie i lęk. Wtedy zaczynam się modlić, wzywać opiekuna i powtarzać pozytywne słowa ale to nic nie pomaga. Nigdy nie pomagało :( Niepokoi mnie to, skąd biorą się męczące sny po których po przebudzeniu jestem całkowicie pozbawiona siły życiowej, i przestraszona.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-02-16, 19:51:35
Aurelia
Jakaś część Ciebie może być tego przyczyna. Ona może działać po wzorcach autoagresji. Wtedy jest tak, że sami siebie atakujemy. To może być wyparty i znienawidzony aspekt męski.
Otwórz się na bezpieczeństwo, bo to nie jest w stanie Ci zagrozić, a jak sie poczujesz bezpieczna to zaproś ją do siebie i porozmawiaj, dlaczego Cię prześladuje. Wybacz i wpuść Boże światło do tej relacji.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: JenKa w 2015-03-05, 18:59:54
Właściwie nie wiem,  czy powinnam opisywać mój sen, bo nawet jak na mnie wydaje się zbyt dziwaczny.  Ale zaryzykuję. Otóż sniło mi się,  że zostałam zahipnotyzowana (chyba, bo tego nie jestem pewna), w celu wyciągnięcia ode mnie pewnej informacji z której posiadania ja sama nie zdawałam sobie sprawy. Pytanie brzmiało " Jakie jest prawdziwe imię Boga" ? (No właśnie!) Okazało się, że rzeczywiście kiedyś je znałam i ono wciąż jest gdzieś w zakamarkach mojej pamięci. Mimo prób wymazania, wypalenia, usunięcia - bo jest to po prostu niemożliwe! Jednak z jakiegoś powodu, może względów bezpieczeństwa?- na tym właściwym imieniu zostało nadpisanych tyle innych, że przy jakiejkolwiek próbie dotarcia do niego natrafia się na chaos i dezorientację. Co w końcu prowadzi do zniechęcenia i rezygnacji z poszukiwań.  I wiecie co? Kiedy się obudziłam stwierdziłam, że wcale nie chciałabym mieć takiej wiedzy.  Wystarczy mi, że już wiem, co ono oznacza :)


Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-03-05, 21:13:24
fajny sen :)
może ważne , że to imię jest żywe, że on jest żywy , nie ważne jak się nazywa
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2015-03-05, 21:26:53
JenKa, a co oznacza?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-04-13, 08:47:46
U mnie wreszcie nastąpiło przekierowanie z drogi do unicestwienia na drogę do ratowania się, drogę do życia.
Miałam taki sen przed terapią.
Jechałam pociągiem. Nagle przed nami rozstąpiła sie ziemia i powstała głęboka czeluść, czarna rozpadlina sięgająca chyba piekła. Maszynista był na tyle przytomny, że natychmiast skręcił  w lewo, na ziemię gdzie nie było torów. To nas wszystkich uratowało, ale że pociąg nie dał rady jechać bez torów więc się przewrócił. Ale przewrócił się tak lekko i miękko, tak bezpiecznie że nie było czego się bać.

A na sesji oddechowej, po raz pierwszy pojawiła mi się myśl że ja jestem istotą światła. Udało mi się zobaczyć że moja mama jest ciemną istotą i że ona nie poprowadzi mnie do światła. I przeżywałam konflikt, czy zostać z mamą i nie byc sama, czy odejśc od mamy i w samotności zmierzać do światła.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2015-04-13, 10:38:10
U mnie wreszcie nastąpiło przekierowanie z drogi do unicestwienia na drogę do ratowania się, drogę do życia.

To super wiadomość. Bardzo się cieszę :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-04-13, 10:59:55
Kamertony oraz słucham tych pozytywnych audycji Moniki Jakubczak poddając się jej radości oraz wysokim wibracjom. Oraz pewnie przyszła odpowiednia chwila na większe zmiany. To wszystko tak mnie wzmocniło.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-25, 07:10:58
Śniły mi się dziś tuż nad ranem różne rzeczy ale nie ma sensu opisywac bo zerwałam się z intencją żebyjuż się nie śniło, nie chce na to patrzeć , chcę się obudzić , ciezkosc na sercu, trudnosci ze złapaniem oddechu, oddychaniem, otworzyłam okno i tak strasznie zapachniało jesienią a ten zapach to czysta samotnosc, niepozałatwiane sprawy, chłód , patrzyłam na mojego tate jak chodzi po działce i czułam w sobie jakby już go nie było, matki też, rodziny wszystkich bliskich, jezus maria uczucie pustki i trupa a moze nawet tylko duszenia się i jakies wyrywanie w świat, że ani tu ani we Wrocławiu w ktorym mam pracować to nie moje miejsce. A może moje tylko ogarnia mnie panika przed stałością i związaniem się z 1 miejscem na dłuzej.
Bo własnie sen dotyczył Wrocławia , mojego znajomego , ktory jest mi bliski ale flirtuje z kim popadnie i w tym snie widziałam jego i jego jakby przedwojenną dziewczynę, ja ich woziłam nawet starymi ulicami, a tle leciała muzyka (dziwne ze Caty Melua ;) ale z czarnej płyty gramofonowej a na scianie budynków z gołej cegły widziałam wyraźnie napis Breslau a potem Wroclow. A potem chyba urodziło im się dziecko i to mnie jezcze bardziej przyprawiło o duszenie w klatce.
Miewacie uczucie takiego wyrywania w świat?
Albo nagłej potrzeby otwarcia okna zaznania przestrzeni , biegu przed siebie jakbyście się inaczej mieli udusić?
Jest coś w tym mieście co mnie odpychało całe od szkoły podstawowej . I też ta pustka. Hm.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-07-25, 07:14:44
a jednoczesnie potrzeba by biec do ludzi, czym prędzej znaleść swoje miejsce żeby czuć życie, sens, znaleść dom w tym obcym śwecie :O
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-08-15, 19:33:04
Jakiś czas temu miałem koszmar.
Osadzony był trochę w realiach gry gothic 2 <tzn takie miałem odczucie, podobna "szata graficzna">

Nadepnąłem na odcisk jakiejś rodzinie na wsi, nie pamiętam co zrobiłem, wiem że mnie znienawidzili. Chcieli się na mnie zemścić i mnie zabić, ciągle uciekałem "poziom wyżej", myślałem ze już jestem bezpieczny ale wtedy na poziomie "wychodziła" jakaś czarna energia spod ziemi, to byli oni  i ścigali mnie dalej. Uciekałem tak przez kilka poziomów, w końcu byłem wycieńczony. Próbowałem sobie przypomnieć sobie kody na nieśmiertelność i najbardziej zjadliwe zaklęcia <w ghoticu zawsze grałem magiem>, ale nie udało mi się ich wpisać, w końcu chyba mnie dopadli. Pamiętam uczucia wściekłości, bezsilności i strachu które wtedy się we mnie kotłowały.

Mam wrażenie że to był sen karmiczny, jakiś czas temu w sesji reiki uzdrowiciel powiedział mi, że wyczuł u mnie "coś jakby strach przed zemstą".
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-08-18, 07:06:48
A ja mam pytanie, które być może jest płaskie i błahe dla osób z tego forum . Zadam je i tak :)
Jak to się dzieje, że śnią się osoby zmarłe , które wedle obliczeń powinny mieć nową inkarnację?

Staralam się sobie to wytłumaczyć na kilka sposobów, główne to takie, że
a) zmarły jeszcze przebywa w tzw. astralu
b) podświadomość śniącego mimo i ż zmarły juz ma nową inkarnację zapamiętuje go jako symbol mądrych rad i wyświetla w snach podsuwając odpowiedzi, ostrzeżenia
c) podstawiają się za zmarłego jakieś inne byty
d) nie zdążylismy powiedzieć tego co chcieliśmy zmarłemu i załatwiamy to niejako w snach spotykając jego projekcję ale nie jego samego
czyli gadamy sami z sobą
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-18, 08:10:10
Dla mnie to pytanie też nie jest błahe.
Ciekawe czy jest ktoś kto to pottrafi wyjasnic.
Ja też niedawno miałam bardzo ciekawe sny z moją zmarłą dawno babcią, która własnie mi się sniła jako osoba zmarła.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-08-18, 08:54:33
A mi się dość często śni mój zmarły pies, 7 lat po śmierci i pewnie dalej będzie mi się śnił bo bardzo miło go wspominam i nie wiąże tego faktu z przebywaniem gdzieś tam w astralu racze z miłymi moimi wspomnieniami z nim.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-08-18, 09:14:29
:) super
zatem więzi emocjonalne i nasza pamięć coś tam sobie stale projektuje

a może czas na nowego psa

ja z kolei zadałam pytanie bo śniła mi się osoba totalnie nie bliska ale zapamiętałam widocznie, że chorował na serce
i dialog był w tym snie choc nie pamietam jaki , w kazdym razie obudziłam sie z trudem oddychając , co jakiś czas dopada mnie w dzien arytmia a nad ranem leżałam na klatce piersiowej więc ucisk i stąd tak się podziało żebym się obudziła jak najszybciej no i zwrociła uwagę na problem
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-18, 09:29:31
Ja we śnie prowadziłam dialog z,  wg mnie, duszą czy duchem mojej zmarłej babci, naprawiając z nią relację.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-08-18, 09:37:03
no własnie a skąd wiadomo, że to rozmowa z duszą a nie z  wizualizacją babci z umysłu

jedno i drugie nie jest wykluczone


a może na 1 wychodzi
podobnie  jak czujemy potrzebe na jawie, swiadomie powiedziec na głos kilka słów do osob ktorych juz nie ma na tym planie tak od serca jak modlitwe to 1. my czujemy ulge bo nasz mozg to słyszy i cali my jako jestestwo a dwa skoro idzie z serca to tak jak inteligentna energia dotrze do adresata , bo czy istnieje czas dla swiadomosci?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-08-18, 10:13:49
Myśle, że to akurat dla nas nie ma znaczenia, czy to faktycznie śniła się dusza, czy to tylko nasz mózg chciał nas o czymś poinformować i ubrał to w taki a nie inny obraz.
Najważniejsze to odczytać wiadomość.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-18, 10:38:37
Dla mnie ma znaczenie bo ja chce uleczyc moją relację z tą duszą. Bo po co mam się znów z nią wcielac i przerabiac naszą karmę?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2015-08-23, 19:51:10
Miałam śmieszny sen...

Babskie towarzystwo,śmichy,chichy i ciekawy gest...Kobietki wrzuciły moją(chyba) niebieską miotłę do morza(stałyśmy na pomoście ) mówiąc-skoro potrafisz na niej latać to i tak samo łatwo będziesz przy jej pomocy pływać...Taki cyrk...

Macie jakieś skojarzenia?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2015-08-24, 08:20:08
Pierwsze moje skojarzenie to poszerzenie możliwości. Możliwość używania Twoich umiejętności, talentów, potencjału kobiecego, tego czym dysponujesz do czegoś innego niż do tej pory.
Ciekawe, że miotła niebieska. Błękit to kolor wolności. 
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2015-08-26, 08:18:09
Liliole

Dzięki za odczyt :-)))

Mnie jakoś tak bardziej "kudłate" interpretacje przychodziły na myśl-trzonek miotły jako symbol fallusa ;-) ...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2015-08-26, 09:20:29

Mnie jakoś tak bardziej "kudłate" interpretacje przychodziły na myśl-trzonek miotły jako symbol fallusa ;-) ...

no wiesz... to Twój sen. Jeżeli Twoja podświadomość to tak widzi to pewnie coś w tym jest :))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2015-08-26, 20:12:48
Dostałam nową pracę i złożyłam wypowiedzenie.
Dzień przed ustaleniem terminu opuszczenia obecnego pracodawcy miałam koszmar, sniły mi sie straszne tortury na kobietach. W owym dniu dowiedziałam się, że zrobia mi pod górkę (wszystko dla centrali, w skład której ekipy wchodzę) i mam koniecznie zostać 2 tygodnie dłużej niż chciałam i abym się nie stawiała bo inaczej powiedzą 3 miesiace (mam umowę na stałe i chciałam się dogadać za porozumieniem stron). Nowy pracodawca zgodził się że przyjdę później, ale nie był zadowolony...
Postanowiłam się więc nie stawiać. No i w noc przed podpisaniem porozumienia śniło mi się, że mój zmarly w zeszłym roku dziadek swoim zwyczajem daje mi parę stówek z portfela. Poczułam się swojsko zaopiekowana. Obudziłam się ze spokojem i nie robili problemów na podpisaniu porozumienia.
Taka anegdotka, trochę może bez szału, ale chciałam opowiedzieć o dziadku:-).
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2015-08-26, 21:59:13
Taka anegdotka, trochę może bez szału, ale chciałam opowiedzieć o dziadku:-).
Urocze :)
Fajnie się czytało i gratulacje :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: asia01 w 2015-09-19, 17:15:45
Zastanawiam się czy interpretujecie sny samodzielnie, czy zgłaszacie się do kogoś? Ja bardzo często miewam sny bardzo realistyczne, których bardzo często się lękam. Nie są to sny w których kogoś zabijają czy mordują ale są to sny, które są dla mnie trudne pod względem swojego niewyjaśnienia. Nie potrafię sobie poradzić z tym jak te sny zostają przedstawione..
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2015-09-19, 21:29:57
asia01

Możesz sobie odreagować strach przed snami. Mi ostatnio na regresingu został odreagowany lęk przed duchami
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: asia01 w 2015-09-20, 11:04:58
O, taki pomysł bardzo mi się podoba. Muszę spróbować :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2015-09-23, 18:46:31
moja 88 letnia babcia zasłabła wczoraj i zemdlała. obudziła się i wezwała pomoc-mojego ojca. Po jakimś czasie ojciec wezwał pogotowie i zabrało ją do szpitala. Robią jej tam badania na oddziale kardiologicznym.
Wczoraj przed snem pomodliłam się za nią. W nocy śniło mi się, że umarła. Ale nie czulam smutku. Dodatkowo śniły mi się moje dwa, wspaniałe ale nieżyjące już koty. Wchodziłam po schodach jakby na strych w kamienicy gdzie mieszka babcia, ale była to działka (oba koty są pochowane na działkach, ale innych). Słońce oswietlało schody i świeciło przez okno przed tymi schodami. Koty wybiegły mi na spotkanie, wyglądały niby jak one (czarna Tusia i tygryskowy Tunio) ale były bardzo grube, dobrze odżywione. Bardzo się ucieszylam na ich widok i ona na mój, przywitaliśmy się na schodach.
Nie wiem czy to dobry czy zły znak, boję się o babcię ale nie mam złych przeczuć. Mam wrażenie, że jeszcze zostanie z nami. W przyszłym tygodniu jest 1 rocznica śmierci dziadka.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2015-10-23, 16:48:00
https://www.youtube.com/watch?v=VzPxnGDm2yw
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-10-23, 18:57:38

Siedzę sobie na wygodnym fotelu , a na moje kolana żyd kładzie paczuszki
banknotów , a te które spadają z tej i tak sporej wielkości warstwy
owych pieniążków , podnosi inny żyd i kładzie je na tą górkę jakże
wartościowych papierków.
A co ciekawe, ci obaj żydzi tak bardzo serdecznie się do mnie uśmiechają.
Nie mogę doczekać się spełnienia tego pięknego snu.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2015-10-29, 17:38:43
Śniło mi się parę dni temu, że na świecie były tylko 3 osoby. Mężczyzna, ja i jeszcze jedna kobieta. Mężczyzna chciał nas zabić. Chyba dalej ciągnie się u mnie wątek kobiecości :) 
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Kornel w 2015-11-14, 00:37:00
Miałem wczoraj taki sen / nie sen ...
Wchodzę po drabinie , takiej aluminiowej , czasami w pracy używam takiej.
Nie wiem gdzie wchodziłem ale jak już byłem u szczytu tej drabiny jakś energetyczna postać zadała mi cios takim energetycznym pazurem.
Mówię pazur ale to miało długość ok pół metra i równie dobrze mogła to być kosa. Z tym że było to cienkie. Jak krótki wygięty lekko promień.
Pierwszy cios to był tak w głowę a drugi w serce. Natychmiast wezwałem Boga na pomoc.
Atak ustał a ja chyba się obudziłem.
   Nie wiem co to mogło być ale jestem prawie pewien że to nie by sen tylko taki atak w czasie snu.

Spałem wtedy na brzuchu , wiem że nie jest to najlepsza pozycja bo można niechcący się przydusić ale tak mi się niekiedy zdarza.

Równie dobrze zatem mógł to nie być atak a celowe wybudzenie celem zmiany pozycji leżenia.
Ktoś ma jakieś odczucia ?


Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-11-16, 11:26:14
Co może oznaczać sen o szukaniu swoich butów? Miałam je , za chwilę nie miałam, ktoś mi zabrał albo kazał zdjąć a potem zaginęły i łaziłam boso, na koniec był cały pokój butów rzędami w kwadrat pod każdą ścianą, niby moje gdzieś ktoś widział ale ja się przeszłam i nie znalazłam. Frustrujące, ktoś mi je zajumał. Uczucie zimna i braku bezpieczeństwa bo padało i było zimno i błotliwie. A pomoc od ludzi żadna.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-11-16, 11:31:37
aha, pod koniec jakis mezczyzna pozwolił mi wejsc do domku, takiego typu bliźniak i się okazało, że tam ktoś umarł, ja nie znałam tych ludzi ale oni nie zauważyli że jestem obca i jeszcze mi coś dali do wyrzucenia i to wyrzuciłam , to coś po tamtej obcej osobie
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2015-11-17, 09:50:54
Czy wie ktoś może, skąd się biorą sny? ; ) czy mogą być różne ich źródła? miałam dziś pewien sen i zastanawiam się, czy to typowa robota mojej podświadomości, która lubi mnie dręczyć, czy może efekt jakiegoś astrala "cierpienia", który nie chce mnie wypuścić ze swojego obrębu. Takie tam moje teoretyczne rozważania ; )
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-11-17, 17:13:58
Plaszczyzna astralna i podswiadomosc sa ze soba bezposrednio powiazane - konkretne tresci Twojej podswiadomosci przyciagaja Cie do plaszczyzny astralnej o konkretnych wibracjach (albo tworza takowa).
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-11-17, 17:24:12
Jesli chodzi o rozne zrodla snow, to oprocz plaszczyzny astralnej i podswiadomosci, moga pochodzic rowniez z intuicji i swiatow "boskich" (czyli w "rozwojowej" nomenklaturze powiedzmy swiat przyczynowy i wyzej) - wtedy np. otrzymujemy inspiracje albo sny "prorocze".
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2015-11-17, 17:33:55
Indra, dobre pytanie, oraz może przy okazji jakiś uczony brodacz wyjaśni nam też, skąd się biorą myśli?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-11-17, 18:11:51
z Myśliborza? ; )
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2015-11-17, 21:48:13
Matek

Dziękuję za podpowiedzi : )
Akurat ten mój sen na pewno nie był z intuicji, ani boskich światów. Tak się zaczęłam zastanawiać, bo miałam wczoraj fajny dzień, poczułam wewnętrzne poukładanie i akceptację, wyższe wibracje oraz lekkość odnośnie tematu/sytuacji, który od miesięcy mnie dręczył. A sen, jak na złość, wyciągał mi właśnie ten nieszczęsny temat, jakby to miało na celu ponowne wywołanie ciężkich emocji. Był nieprzyjemny. Jedyny pozytyw był taki, że nie nakręciłam się emocjami zbytnio, ich intensywność była raczej niewielka.
I stąd ciekawość- czy pś sama z siebie chciała mi dokopać, czy jakiś astral był niezadowolony, że się zaczęłam wymykać z ram : D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-11-17, 23:07:47
:)
Trudno powiedziec, ale w gruncie rzeczy to jedno i to samo - jesli jakas czesc twojej swiadomosci jest "uwieziona" w takim czy innym astralu albo podlaczona do niego (na szczegolach sie nie znam), to tylko tak dlugo jak masz intencje zeby tam byc. Jesli Twoja ps nie bedzie zainteresowana tym astralem, to on juz nie bedzie miec mocy aby do Ciebie dotrzec.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2015-11-17, 23:16:58
super, dziękuję za radę, to jak najbardziej ma sens : )))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-11-21, 17:00:40
Akurat odbywam praktyki w ośrodku pomocy społecznej dla osób niepełnosprawnych.
Akurat wczoraj byłem "przypadkiem" przy łóżku gdy odchodził jeden z pacjentów.
Widziałem tylko jak wziął oddech i..i już następnego nie wziął.
Pielęgniarka sprawdziła tętno by potwierdzić odejście.

I wtedy poczułem błogi spokój i ciepło na sercu a za moment przeszła mnie fala energii i wokół mnie (bardziej za plecy).
Przypomniałmi się w tym momencie Osho jak opisywał jakiś pogrzeb gdzie poczuł coś podobnego.

To był mój pierwszy raz gdy przy mnie ktoś opuścił ciało.

Po tym usiadłem i przez moment widziałem drogę życia nieznanego mi człowieka. Być może tej osoby która właśnie opuściła ciało. Nie wiem.

Co ciekawe przyśniła misię dzisiaj w nocy Martyna Wojciechowska która była w takim właśnie ośrodku (mi się śniło ze byłem akurat na praktyce)i było dużo ludzi w ośrodku i Ona taka radosna i się żegnała.

A dzisiaj w necie Martyna Wojciechowska wydała oświadczenie,że  jest bardzo chora.

Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2015-11-21, 20:11:06
Martyna Wojciechowska żyje jak mężczyzna. Dokąd ją to zaprowadzi? To sprzeniewierzanie mocy.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-11-21, 21:42:48
Bubu,

ciekawe z ta Martyna. A czy jest ona dla Ciebie w jakis sposob wazna osoba (sledziles jej dokonania itp) czy tak po prostu znikad Ci sie przysnila?

Piotr,

oberwie Ci sie za to od forumowiczow;)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-11-22, 08:30:38
Nie śledzę. Pamiętam tylko sesje  z przed lat w Playboyu:) i jakieś artykuły.

A dzisiaj dla odmiany śnił mi się Leszek Żądło którego zadręczałem pytaniami na temat prosperity i zarzucałem Mu,że TO nie działa :) Akurat jechaliśmy autobusem a On w odpowiedzi na pytania przejął kierownicę i zaczął cofać, i jadąc tyłem o mało co nie wjechał w grupkę ludzi ale ominął w ostatnim momencie jakieś dziecko i dojechaliśmy spokojnie na wakacje nad morze.
:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Kornel w 2015-11-25, 23:36:31
Rosji już nie będzie.
Ciekawy sen miał ten czytelnik :

http://nautilus.org.pl/index.php?p=21pietro&id=190

pozdr
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-01-31, 12:32:21
Po raz pierwszy wczoraj (za namową Leszka ;)) zgodziłem się na eksperyment i postanowiłem komuś z forum wypalić węzły i krzyże karmiczne. Tak mi się to spodobało, że z postanowionej godziny zajęło mi to aż dwie :) co przełożyło się na późne pójście spać i spanie do południa (dopiero co wstałem)

Plus był taki, że miałem super długie LDki nad ranem.

Najbardziej mi się podobał ten z plażą i setkami psów na niej. Bardzo dużo szczeniaków.. Wszystkie zadowolone.
Mój facet nawet jednego sobie przygarnął. Sam się po chwili z nim zaprzyjaźniłem :)

(reszta snu to wylegiwanie się na plaży :)
 Nigdy mi się tyle psów na raz nie śniło.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2016-02-21, 12:33:14
Ostatni miesiąc upływa mi pod znakiem totalnego przemęczenia i braku czasu na własne życie wewnętrzne ale za to jakie sny !
Pamiętam co prawda tylko urywki z rana ale np. z ostatniego - jedzie samochód , lekko przykurzony ale z lat jakby 60 tych, wysiada z niego kilku mężczyzn w tym Jeremy Irons, robi się noc, idzie on idę ja i biorę go pod rękę, on się tymniebiem i jasnymi bardzo, niemal białymi gwiazdami zachwyca, coś mówi filozoficznego jeszcze nei pamiętam co , w dali stoi drewniana chata, ktoś z niej wychodzi, to jakby step, sawanna, znów patrzę w niebo a tam statki kosmiczne, jedne z nich wlatuje w walizkę :) na niebie i pojawia się świadomość , że jest inne jeszcze wyjście z tego świata, wszechświata, oni je znają. Wcześniej w tym samym ciągu śnił mi się pałac, piętra, piękny, odrestaurowany, cudne kolory, meble, ale czułam, że coś tu nie gra , jeden ze zwiedzających, widziałam go w prwadziwym życiu 3 razy, staje przed wielką szafą i podziwia ją a ja czuję, że coś się zaraz stanie i ta szafa zaczyna się chwiać, walić, on ucieka, potem kolejne piętra się chwieją , schody . Niedługo po tym te gwiazy i musze wstwać więc może walenie się pałacu to znak tuz przed pobudką. To by się sprawdzało jeśli o moje snienie idzie. Albo czasem pada i też zwróciłam uwagę ze tuż przed pobudką ale nie na siku :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-03-03, 18:36:02
Miałam dzisiaj taki sen
Mój siostrzeniec, który ma się za kogoś lepszego ale nie bardzo jest uzdolniony, namalował piekny obraz, krajobraz, bardzo duży. Dziwiłąm się skąd ma taki talent gdyż w dzieciństwie go nie przejawiał.Jak to możliwe że potrafi zrobic coś tak trudnego. Przyglądałam sie temu obrazowi, szczegółom które namalował i się zastanawiałam jak on to zrobił."

I dostałam od pewnej osoby która się tym  zajmuje, taką interpretację:
, moim zdaniem, ten sen moze symbolizowac Twoj potencjal - ktory czeka na odkrycie.
M.in. kreatywnosc, fantazje.
Masz w sobie cenne cechy, ktorych jeszcze nie odkrylas. Moze jestes aktualnie na dobrej drodze do tego odkrycia.
Krajobraz to obraz NATURY = Symbol naszej wlasnej wewnetrznej natury..Twoja wewnetrzna natura jest piekna i bogata (= duzy krajobraz).
Malowanie moze symbolizowac kontakt z uczuciami i uswiadamianie sobie tresci podswiadomosci.

To bardzo pozytywny sen :great:

Bardzo mi to poprawiło nastrój
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-03-04, 11:21:10
I Jak tu nie wierzyć w sny  :)))

Sen z nocy.

Ja, Leszek Żądło jakieś postronne osoby. Podczas dyskusji Leszek wyciąga butelkę wódki i zaczynamy pić. Reszty nie pamiętam bo wypiliśmy całą butelkę i chyba mi się we śnie film urwał :)

Rano gdy się obudziłem i jeszcze półprzytomny siadłem na "tronie" z telefonem, pierwsze co otwieram to Facebook a tam nowe zdjęcie Leszka i że ma dzisiaj urodziny :D

Przypadek ?
Nie sądzę :D
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-03-04, 13:15:46
moja pierwsza myśl gdy przeczytałem życzenia dla Leszka na tym forum była bardzo podobna do twego snu ; )
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-03-04, 15:42:16
Kurcze...a może dzisiaj impreza a człowiek nie wie ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2016-04-20, 11:40:35
Śniło mi się, ze miałam na głowie jakieś czarne robaki (takie żukowate). Jak to zauważyłam to zaczęłam wytrzepywać je z włosów. Część była martwa, ale parę jeszcze żyło. W trakcie wywalania ich z włosów pomyślałam, ze powinnam to zrobić bardzo dokładnie i nachyliłam sie do przodu i zaczęłam wytrzepywać wszystko jak leci.
I zaczęły mi z głowy lecieć jakies skrawki papierów, jakis kurz, jakieś zakurzone kawałki czegoś.
I wtedy pomyślałam sobie: Po jaka cholerę ja to wszystko trzymałam na głowie!
I obudziłam się.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2016-11-14, 16:08:44
Dzisiaj śnił mi się już drugi raz  w nie wielkim przedziale czasu następujący sen, że muszę w przyśpieszonym tempie opuścić na zawsze moje mieszkanie w W-wie z niejasnych powodów wojny tudzież katastrofy. I ze względu na mojego zwierzaka postanawiam zostać. i po tym postanowieniu od razu budzę się. Mega nieprzyjemny sen co może oznaczać ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-11-14, 18:05:17
Że z rzadko go karmisz ?
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2016-11-19, 20:33:42
:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2016-11-26, 13:03:26
Dla odmiany dzisiaj miałam sen bardzo nietypowy, bo śniło mi się, że wygrałam grube miliony w czymś. A następnie dowiedziałam się, że te miliony zostały zainwestowane gdzieś i przynoszą mi dziennie kilka milionów zysku i zaczęłam robić listę kogo chciałabym obdarować kasą. ;))
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-05-19, 09:45:06
Ostatnio mam bardzo wyraziste sny. Najczęściej bardzo pozytywne, transformujące, uzdrawiające.

Dzisiaj śniło mi się, że na lewym udzie wyrósł mi piękny kwiat w kolorze intensywnym, ciemniejszym czerwono-różowym, który można było schować w taką kieszeń ze skóry zamykającą się z czterech stron. Tylko jak był schowany, to nie wyglądało to tak ładnie, bo jak gula z otworami i czymś w środku. Jak był ten kwiat na wierzchu, to też zastanawiałam się czy mi pasuje takie coś na nodze ze względu na wygodę.  Energia kwiatu mi się podobała, była przyjemna i swojska, natomiast cała reszta nie. Zjawisko jak z innych światów w kosmosie. Jak się rano obudziłam, to nadal mam energetycznie to wrażenie na udzie, chociaż w rzeczywistości wszystko jest normalnie.
Nadal nie wiem jak to interpretować.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-05-20, 13:00:48
Ostatnio mam bardzo wyraziste sny. Najczęściej bardzo pozytywne, transformujące, uzdrawiające.

Dzisiaj śniło mi się, że na lewym udzie wyrósł mi piękny kwiat w kolorze intensywnym, ciemniejszym czerwono-różowym, który można było schować w taką kieszeń ze skóry zamykającą się z czterech stron. Tylko jak był schowany, to nie wyglądało to tak ładnie, bo jak gula z otworami i czymś w środku. Jak był ten kwiat na wierzchu, to też zastanawiałam się czy mi pasuje takie coś na nodze ze względu na wygodę.  Energia kwiatu mi się podobała, była przyjemna i swojska, natomiast cała reszta nie. Zjawisko jak z innych światów w kosmosie. Jak się rano obudziłam, to nadal mam energetycznie to wrażenie na udzie, chociaż w rzeczywistości wszystko jest normalnie.
Nadal nie wiem jak to interpretować.

Może tak:
http://silarownowagi.blogspot.com/2011/08/byc-jak-lotos.html?m=1

:-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2017-05-20, 15:29:35
Sylvia

ja mam skojarzenie ze Twoja podswiadomosc przy kreowaniu czegos pieknego i dobrego musi cos pokomplikowac - Jakby miala klopot z kreacja prosto-latwo-nieskomplikowanie i jakby niepotrzebnie - Bo po co komu tak naprawde kwiatek na udzie - niby ladnie ale komplikuje zycie i jest nietrafione -Nie lepiej komus dac tego kwiatka tak poprostu ;)

Ale moze ja czegos nie widze i nie rozumiem - sorry za interpunkcje-ale nie mam na klawiaturze znakow inerunkcyjnych
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-05-20, 16:12:00
"Jeśli we śnie Twoje uda przyciągają uwagę to znak, że jest jesteś racjonalny i że przywiązujesz dużą uwagę do standardu swojego życia spychając na dalszy plan otaczające Cie osoby. Uda w snach kobiet oznaczają pragnienie macierzyństwa i posiadania potomstwa, widzieć własne oznacza że będziesz mieć wkrótce zdrowe dzieci."
http://sennik-mistyczny.pl/uda/
można pójść tym śladem w interpretowaniu tego otwartego na udzie tudzież zamkniętego/zaszytego/stłumionego kwiatu wewnątrz lewego uda : )
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2017-05-22, 09:56:37
Howard
Coś w tym jest, bo energia opisu lotosu pasuje do tego kwiatka:)

Karina
Kwiatek nie był takim problemem, jak ta kieszeń i substancja, w której wyrastał. Czasami zdarza jej się komplikować, chociaż już coraz rzadziej. Ta dualność odczuć we śnie zrobiła na mnie wrażenie. Na razie akceptuję je wszystkie coraz bardziej, żeby  proces sobie szedł swoim torem.

Frisky
Jeśli traktować te dzieci jako metaforę kreacji, to by się zgadzało z moimi dążeniami.

Pomogło mi to co napisaliście:)
W każdym razie proces energetyczny z tym związany nadal się odbywa. Pozwalam i obserwuję co się dzieje. Mam odczucie jakby miało się zadziać coś dalej:)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-05-22, 15:09:05
Cytuj
Pozwalam i obserwuję co się dzieje. Mam odczucie jakby miało się zadziać coś dalej:)
no gdyby brać to bardziej dosłownie haha, a nie tylko metaforycznie, no to nie ma na co czekać ; ) i trzeba działać ; )
skoro sprawa  pojawia się jako taka  dojrzała i nabrzmiała, to domaga się rozwiązania,  więc warto albo pójść za tym i pozwolić rozkwitnąć temu kwiatowi : )  albo ten zalążek całkiem usunąć (w związku z tą kwestią braku wygody czy braku zgodności z twoimi celami życiowymi) bo staje się wtedy kulą u nogi 
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-06-16, 09:45:33
Jak byłem mały to miałem dłuższe włosy trochę i zawsze zaczesywane na jedną stronę, jakoś tak wyszło.



Dzisiaj miałem sen, właśnie jak byłem mały i miałem zaczesane włosy na jedną stronę, takie brązowo-czarne, i zaczołem ręką je rozczesywać, trochę rozczochrałem, i przeżyciem je na drugą stronę i okazało się że 3/4 mam włosy blond tylko tak zaczesane wyglądało jakoś inaczej, i zaczesywane na tamtą stronę to było widać tylko te ciemne, a tak jak zaczołem przeczesywać i bawić się włosami, to w zasadzie byłem bardziej blondynem.




Rano jak się obudziłem to jeszcze sobie pomyślałem fajnie było by w następnym wcieleniu mieć blond włosy. Ale teraz tak sobie myślę, że blond to jakiś takie kobiece, dziewczęce raczej kolor, i w ogóle jakoś tak, lepiej nie.


Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2017-07-06, 16:53:28
Koszmarny sen miałam dzisiaj.
Była wojna, a ja czekałam, aż przyjdzie wojsko (chyba radzieckie) i mnie zabiją. W ręku trzymałam smartfona, ale jednocześnie czułam jakby to był granat. I zastanawiałam się czy się wcześniej nie wysadzić. W końcu przyszli i unicestwili.
Ale okazało się, że jednak jakoś żyję, czy istnieję. Na początku bardziej energetycznie, później w ciele i mam przestrzelone kolano. Żołnierze byli wszędzie. I znowu czekałam na śmierć. W tym momencie obudziłam się.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-07-06, 17:44:40


Może to tylko zły sen, pokazujący różne lęki.



Może też przeżyłaś jakieś wydarzenia, w których bałaś się tak bardzo że oddzieliła się część ciebie ze strachu, możliwe że przeżyłaś, ale zostawiłaś coś tam, część siebie, stąd taki sen.



Mi się wydaje że taki sen, nawet coś pokazuje że mimo strachu, jakby przyciąga się tą zgubioną część, mimo traumy i strachu, czyli jakby w pewnym sensie jest się odważnym, aby próbować, zabrać tą część do siebie i ją uzdrowić. Bo czasem się wypycha traumy tak mocno, że się nic nie czuje ani nie pamięta, a jak są lęki i strachy, to znaczy że rodzi się też może nieśmiało może gdzieś w tle ale jednak odwaga aby przejść przez te lęki itd, tak mi się wydaje.




Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2017-07-06, 19:40:50

Mi się wydaje że taki sen, nawet coś pokazuje że mimo strachu, jakby przyciąga się tą zgubioną część, mimo traumy i strachu, czyli jakby w pewnym sensie jest się odważnym, aby próbować, zabrać tą część do siebie i ją uzdrowić. Bo czasem się wypycha traumy tak mocno, że się nic nie czuje ani nie pamięta, a jak są lęki i strachy, to znaczy że rodzi się też może nieśmiało może gdzieś w tle ale jednak odwaga aby przejść przez te lęki itd, tak mi się wydaje.

Możliwe. Chociaż wydawało mi się, że największe traumy z tego życia mam już uzdrowione. Ale od kilkunastu dni jestem mocno nieswoja. Jakby coś się "wałkowało" w tle. Jak chcę to złapać to ucieka, albo pojawia się natłok myśli i niby problemów do uzdrowienia, ale w taki sposób, że bardziej się zaciemnia niż coś rozjaśnia. Czuję, że podświadomość się boi. 
Chciałabym już wiedzieć o co chodzi. Czy to coś z tego życia czy jakieś lęki przejęte od kogoś z rodu. Podobno u mojej prababci stacjonowało radzieckie wojsko.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-07-06, 20:07:29


Może to jest tak że pojawia się niby do uzdrowienia coś trudnego, z drugiej strony cześć ciebie się boi.


Ja mam tak że u mnie mam część jakby swojego istnienia, w traumie, której nie mogłem uzdrawiać, tylko pojawiało się w tle, jakby albo z boku, i różne perypetie, jakby rany takie że aż strach się zbliżyć, ale z drugiej strony to już chciałem że jak coś się tam wychodzi, to niech wyjdzie i się uzdrowi, ale to przy różnych częściach nas, w różnych traumach to chyba nie zawsze tak prosto działa.


Mi bardzo pomogła jedna rzecz którą sobie uświadomiłem, a o której nigdzie nie pisano, a może unikałem tego, ale takie coś "że to okej jest się bać, i nie uzdrawiać", wtedy wylało mi się wiadro wstydu że część mnie jest w takim przelęknieniu że nic z tego, a potem mi się zaczeło uspokajać, i różne rozklejki emocjonalne, jakby też bardziej spokojne się stały w tym temacie. Duża ulga, i teraz co jakiś czas, po trochu z lekka, z boku coś się uzdrawia, jakby tempem, bardziej tej części mnie w traumie, która się bardzo boi. Ale to chyba zależy od osoby od traumy itd.



Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2017-07-06, 20:24:56

 "że to okej jest się bać, i nie uzdrawiać"

to chyba dla mnie na teraz :-),
bo ja zawsze uzdrawiałam nie zważając na lęki, nie rozumiałam, że można się zatrzymać - bo lęki, nigdy nie odpuszczałam

dzięki :-)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-07-06, 20:33:58


Lilliole,

:)


wiesz takie odpuszczanie fajnie wychodzi potem, bo podchodzi się na krok i odpuszcza, i potem za chwilę ta część nas podejdzie na krok, potem my potem ona, itd. To jakby nie tyle że uzdrawia się traumę jako rzecz, tylko raczej jakby nawiązuje się kontakt z drugą żywą istotą, jakby częścią nas, która ma swoje lęki i uczucia, ale też chęć uzdrowienia itd. To tak naprawdę podchodzimy do samych siebie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2017-07-07, 10:25:59

wiesz takie odpuszczanie fajnie wychodzi potem, bo podchodzi się na krok i odpuszcza, i potem za chwilę ta część nas podejdzie na krok, potem my potem ona, itd. To jakby nie tyle że uzdrawia się traumę jako rzecz, tylko raczej jakby nawiązuje się kontakt z drugą żywą istotą, jakby częścią nas, która ma swoje lęki i uczucia, ale też chęć uzdrowienia itd. To tak naprawdę podchodzimy do samych siebie.

fajne podejście :-),
w sumie jak to czytam to widzę, że tez tak robię, tylko czasem za bardzo forsuję i życie zmusza mnie do odpuszczenia, uczę się działać bardziej miękko i doceniać łagodność w podejściu,

Co do snu to chyba już wiem o co chodzi. To z okresu dorastania. Wtedy przejmowałam potężne lęki o byt moich rodziców. Upadło przedsiębiorstwo mamy w którym pracowała, potem ojciec narobił długów. I teraz te lęki wychodzą do przerobienia.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-09-03, 15:21:36
Przedwczoraj miałem fajny sen w górach , coś jak Alpy, byłem na przełęczy i kąpałem się w basenie, wiem, że to dobry znak :)

A dziś śniło mi się że byłem na wycieczce w Korei północnej , oglądałem niedawno tą relacje z wycieczki i podświadomość najwyraźniej podłapała klimat https://youtu.be/uMoSyk0rK9s , mi strasznie wogole na to patrzeć, nawet przez szkło, jak zapuszcza się tam anglosas ;)
No i w moim śnie wycieczka jakoś tam przebiegała, po czym dowiedziałam się , że będzie sytuacja w ktorej zobaczymy się z Kim Dzong Unem, na co juz wiedziałem , że będe w tarapatach gdyż mam taką cechę, że jak mi nie odpowiada czyjeś postępowanie, czy nie podoba mi się ktoś, to szybko się o tym dowiaduje, bez względu na to kim jest i na okoliczności ;) no i ukłoniłem się Kim Dzong Unowi, ale jednoczesnie nie dało się ukryć, że mam na niego jak mowi dzisiejsza mlodzież wyj***ane. No i skonczyłem w kajdankach i mieli mi przestrzelić dłonie.. było to bardzo realne i emocjonalnie ciężkie, ale gdzieś z tyłu głowy wiedziałem że nie ma takiej opcji i tak się nie stało.

Nie wiem jak interpretować taki sen , ale wydaje mi się bardzo ciekawy, jak kopalnia wiedzy...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2017-09-08, 10:12:10
Miałam dzisiaj taki sen, że jakbym była na jakimś obozie na wakacjach. Była tam moja koleżanka ze studiów. I nie wiem jakim cudem stało sie tak, że nagle znalazła sie ona w moim mieszkaniu i wzięła do ręki mój ocet jabłkowy (w realu próbuję zrobić taki ocet domowej roboty) i niechcący troche go wylała.

I ja wtedy poczułam sie skrzywdzona. Zaczęłam płakać i rozpaczać. Byłam na jakims dziedzińcu, było mnóstwo obozowiczów, a ja stałam i wyłam. Czułam sie tak potężnie skrzywdzona. Nie mogłam przestać. Widziałam, że moja koleżanka czuje sie bardzo winna i chce mi to jakos wynagrodzić, ale ja byłam totalnie zamknieta na nią. Nie mogłam sie przełamać i nadal głośno zawodziłam. Z tego ona wylała kolejną porcje mojego octu jabłkowego. I jeszcze bardziej chciała mi to wynagrodzić.
Ja wewnętrznie wiedziałam, że powinnam przerwać ten żal, że jeszcze tego octu zostało. Ale nie byłam w stanie i ona próbując mnie udobruchać w zdenerwowaniu wylała wszystko.
To był bardzo transformujący sen.
Wolałam stracić wszysko niż wybaczyć.

Od jakiegoś czasu wraca do mnie temat mojego w którym byłam w obozie koncentracyjnym. I jak się dzisiaj obudziłam to poczułam, że chce przeprosić wszystkich moich katów z obozu. Za prowokacje, za nienawiść do nich, za to że czułam się lepsza będąc ofiarą.
Wiem, że te Dusze nie chciały mnie krzywdzić. Że ten stan świadomości, w którym wtedy byliśmy nie dawał wyboru.
Widzę, ze niezależnie od ich intencji ja mogłam to przerwać i przeżyć. Jednak wybrałam bycie ofiarą. Z drugiej strony w sumie to nie mogłam. W na tamtym poziomie świadomości to była po prostu jazda bez trzymanki. Nie dało się już tego przerwać.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-09-08, 16:25:15
Dzisiejszej nocy mi się śniło że rozbiłem szybkę w telefonie (jakiś dziwny nie-mój iphone) , a dziś spadł mój htc , nawet nie jakoś "mocno" i szybka popękana (spadał mi już ze 100 razy i wcześniej nic sie z nim nie działo).

Poza tym wczoraj mi się śniło też latanie samolotami pasażerskimi i jakieś lotniska. Leciałem boeingiem a w środku tylko ja i mój głupi kumpel z przeszłości. A za sterami Donald Tusk. A dziś się okazało że lecę i to na lotnisko na którym jeszcze nie byłem.

Ciesze się że tak mi poświadomość wszystko ładnie podpowiada , tylko czemu z tego nie korzystam i ledwo pamiętam swoje sny,...
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-09-08, 21:56:50
dzony

Jak chcecz, to ci zinterpertuje
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-09-08, 22:19:35
Pewnie , dawaj :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-09-08, 22:29:48

Poza tym wczoraj mi się śniło też latanie samolotami pasażerskimi i jakieś lotniska. Leciałem boeingiem a w środku tylko ja i mój głupi kumpel z przeszłości. A za sterami Donald Tusk. A dziś się okazało że lecę i to na lotnisko na którym jeszcze nie byłem.


Latanie samolotem oznacza chęć twardego, samodzielnego podejmowania decyzji. To, że za sterami siedział tusk, oznacza, że jesteś uwiązny do jakiegoś autorytetu, lub kogoś kto ma władzę i masz ograniczone pole do samosterowania.




Dzisiejszej nocy mi się śniło że rozbiłem szybkę w telefonie (jakiś dziwny nie-mój iphone) , a dziś spadł mój htc , nawet nie jakoś "mocno" i szybka popękana (spadał mi już ze 100 razy i wcześniej nic sie z nim nie działo).


Tutaj tak na czuja. Chciałeś komuś zasugerować podświadomie poprzez zniszczenie wyświetlacza, żeby cię zostawił, lub w jakiś sposób ukarać tą osobę za jej zachowanie. W odwecie i podatności na atak, ta osoba ukarała ciebie.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-09-08, 23:07:09
Samolot jak na taki skrawek snu jaki napisalem, to dobrze ci wyszlo, choc wiem czemu akurat Tusk bardziej szczegolowo.

Ale co do szybki chyba nie. Bo we snie ten iphone byl moim telefonem. Nie bylo tam w fabule innych osob.Ta szybka mnie bardzo zastanawia, to drobnostka. , ale bardzo nie fajna rzecz. i w realu rozbila sie w taki okropny sposob, jak by pajak mi siedzial na telefonie.
Mozesz sprobowac jeszcze jak chcesz ;) chyba ze nie masz juz weny.

Mi zawsze sie sprawdzal zaskakujaco sennik.biz, polecam
ogolnie zbita szyba to troche lipa wg niego
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-09-08, 23:08:10
Tak czy inaczej dzięki :)

Bardzo bym chcial pamiętac te moje sny.
Dziś zostawiam zeszyt i długopis przy łózku. Najlepszy sposob na super pamięć snow to zaczac pisac co sie pamieta od razu po przebudzeniu. Wtedy to wszystko przychodzi, coraz wiecej i wiecej.  Mi sie dotafd nie chcialo bo to wejscie w swoje niewygodne uczucia.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-09-08, 23:15:57
Można też spróbować połączyć te 2 sny. Według mnie, chcesz coś zmienić, ale ktoś nie daje ci spokoju. Więcej nie przychodzi mi nic do głowy
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2017-09-13, 10:22:13
Był czas, że nie śniło się nic. Od kilku dni wiem że snie duzo ale pamietam tylko ostatnie scenki sprzed pobudki. Tydzień temu -po masie sekwencji, trafiam do białej , strzeliście wysokiej komnaty, rozświetlonej jak mleczna żarówka i ze znajomych osob widzę moją siostrę a tak poza tym panuje klimat pakowania, w pośpiechu, ja jak zwykle ani nie mam ciuchów ani walizek, ktoś mówi to pakuj jego, niby króla :D tego jasnego jak świetlówka, schylam się a tam jeden na drugim leżą podkoszulki, męskie, zamiast walizek widzę plasitkowe, przezroczyste pudła jak z Tesco, myślę sobie co jest grane, patrzę na tego jegomościa a to Donald Trump :D , szykuje się do wojny, jak to ku... do wojny się pytam a niby z czym? z tymi podkoszulkami? no i ktoś pokazuje mi dłoń a na niej zielone różyczki z brokuła :)) a obok dwie mandarynki już nie pamiętam czy rozłupane czy nie i taki tekst, ( w międzyczasie widzę pole walki ale wciąż stoimy w tym niby pałacu) że z tego zielonego na tej łysej połaci rozstawimy las ( i widzę jak jak powstaje las jak kopiuj wklej) a to pomarańczowe to będą nie pamiętam już co(wojsko chyba), patrzę z boku na siostrę szukając potwierdzenia i sensu w tym a ona z charakterystyczną sobie miną pół na pół serio, mówi -no tak. I budzę się.

A dzisiaj urywek, który wciąż widzę to stoję w korytarzu pół zwykłym mieszkaniowym, długim  a w zakręcie kamienny elemement rzeźbiony od podłogi do sufitu, szary kamień , wzory jak u elfów albo Celtów albo jakichś dawnych ludów, dotykam to i mówię o u Was też jest wilgoć jak u nas na ganku :P a babka objaśnia, że u nich to normalne skoro nad korytarzem płynie rzeka, a dom jest pod nią, patrzę na sufit ten kamienny a tam faktycznie płynie woda falbankami i trzyma sie tego sufitu opływa lekko sciany i znika , a po prawej były drzwi, tylko ostrzegła mnie zeby nie otwierać bo wyjde wprost na ulice, normalny swiat i ludzi.  Ciekawi mnie czy ma to jakiś związek z sąsiadami i zyłami wodnymi moze w domu.  Czyste abstrakcje ostatnio.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-09-13, 11:27:11
Nie ma tak, że nic się nie śni, po prostu się nie pamięta... sen jest każdej nocy.
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2017-09-14, 16:49:22
Niedawno miałem chyba  najwspanialszy sen w moim życiu :)
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-09-15, 00:01:22
ontoja
czyli skończył ci się ten trudny okres w życiu?  : )
Tytuł: Odp: Interpretowalnia snów :)
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2017-09-22, 23:16:26
Frisky
Dzięki.
To tylko sen ale warto by żyć choćby tylko dla doświadczania takich snów ;)