Przytomny rozwój duchowy

Forum => OFFTOPIC => Wątek zaczęty przez: deva w 2013-10-29, 17:09:04

Tytuł: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-29, 17:09:04
Naprawdę nikt nie był? No to macie czego żałować :-) Zatem gorąco polecam wybrać się w przyszłym roku, kiedy Swami znowu odwiedzi Polskę.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-29, 17:13:14
Ten darshan był wielką niespodzianką i wielką radością dla polskich wielbicieli. Swami Vishwananda nieoczekiwanie zapowiedział swój przyjazd w sierpniu, zmieniając dotychczasowe plany. Niewiele było czasu na przygotowania, ale wszystko udało się cudownie. Aura Miłości jaką emanuje Swamiji ogarnęła wszystkich uczestników, atmosfera była wspaniała. Wiele osób poprzez dotyk Miłości i spojrzenie w oczy Swamiego doświadczyło wielkiego wzruszenia i głębokiej przemiany wewnętrznej. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 14:03:37
A dwa tygodnie temu zakończyła się niesamowita impreza, którą obchodził cały świat związany duchowo z nurtem hinduizmu. To było całych dziesięć dni Navaratri, czyli święto ku czci dziewięciu formom Boskiej Matki Durgi. Na polskim rynku chyba jedyna i doskonała książka w tym temacie została napisana przez A. Rucińską, tą samą zresztą, która przetłumaczyła książeczkę z naukami Janglidasa Maharaja. Można ją było kupić właśnie po darshanie Janglidasa. Jeśli sobie kupiłaś, to może zachęcona sięgniesz również po książkę o Durdze. Polecam, ponieważ to ci umożliwi szersze spojrzenie na pewne sprawy i nie uznawanie z góry takich informacji za spam. :-) Czasami taka prewencja ma na celu chronienie własnego sterylnego świata, który zamyka się na poznanie innych aspektów rzeczywistości.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 15:00:49
Ale okey, powiedz mi jeszcze szczerze Hydrozagadko, czy na przykład tego typu link z Navaratri, uznajesz za spam czy można się jednak zainspirować tą piękną muzyką i aurą płynącą z tej duchowej imprezy:
http://www.youtube.com/watch?v=_0RpEzi8ros

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 15:19:42
I jeszcze mi powiedz, czy dziewięć różnych linków, gdyż tyle dni trwała ta duchowa impreza, a każdy dzień był inny, jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny, uznasz za "potok informacji na jednio kopyto" czy może jednak pozwolisz ludziom samym zadecydować co jest dla nich ograniczające a co uwznioślające na duchu? Przecież nikt nie musi tych linków otwierać jeśli ma po jednym dosyć. Zgadzasz się ze mną? Mam więc twoje przyzwolenie czy go nie mam? :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 15:22:47
Bo widzisz Hydrozagadko, dopiero wróciłem z tej imprezy i mam ogromną duchową potrzebę dzielenia się jej atmosferą z innymi...
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 15:25:03
...tak by za rok każdy z Was mógł się wybrać na nią osobiście i doświadczyć, podobnie jak ty doświadczyłaś milczącej siły ducha Janglidasa Maharaja, jej uwznioślającego w mojej opinii wpływu.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 16:01:20
Milczysz jak Janglidas, czyli rozumiem, że mam twoje ciche przyzwolenie? :-)

Dobra, żartuję, poczekam na twoją decyzję :-) Chciałem Cię tylko uspokoić, że powtórki z cudu nie będzie. Tam chwilowy natłok informacji wymuszony został potrzebą chwili, aby nie dać się żywcem pożreć. :-) Niestety później sceptycy zrobili swoje haha. Nie chcieliście ich tutaj to przyszli na cud, co skończyło się ostatecznym zamknięciem forum, bo nikt się do końca życia nie będzie z nimi przecież użerał. Tutaj jestem tylko na małą chwilkę w celach orientacyjnych. Także możecie spać spokojnie :-D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 16:26:45
No i jestem bardzo miło zaskoczony, że ktoś się w końcu odważył i był na darshanie Mistrza :-) Tylko to mnie jakby na moment zachęciło... :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 17:22:09
Deva to anioł, a anioły nie są niczym uwarunkowane, zwłaszcza płcią. Na przykład na wspomnianym Navaratri jest taki jeden dzień, kiedy wszyscy faceci przebierają się za kobiety właśnie po to, aby oddać szacunek kobiecości (jako aspekt Boskiej Matki) i przełamać w sobie te uwarunkowania. Panie mają z tego niezły ubaw i dobrze się bawią, chociaż nie wszystkie, bo jak się okazuje, niektórzy faceci w makijażu wyglądają lepiej od kobiet :-)))

No wrzuciłbym linka, ale nie chcę spamować bez zezwolenia :-)



Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 17:24:18
Także w damskim sari śmigałem już kilka razy, ale na makijaż jeszcze się nie zdecydowałem, może w przyszłym roku hahha
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 17:31:13
Pewien mój znajomy pierwszy raz przyjechał na tą imprezkę i trafił akurat na ten dzień, kiedy niemal wszyscy faceci chodzą poprzebierani za kobiety. Jego wyraz twarzy był bezcenny. Takiego szoku w oczach już dawno nie widziałem hahah Dopiero jak mu moja żonka wszystko wyjaśniła, to odetchnął z ulgą, bo początkowo pewnie myślał, że trafił na paradę jakichś transwestytów. :-))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 17:35:05
A dlaczego faceci wyglądają lepiej od kobiet? :-) Ano bo Swami na parę miesięcy wstecz nakazuje pozapuszczać facetom brody i jak się w tym kulminacyjnym dniu ogolą i kobiety ich jeszcze pięknie podmalują, to mają buźki jak pupcie niemowlęcia :-)))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 17:45:11
I powiem wam całkiem szczerze, że kilku regreserów całkiem nieźle się prezentuje w Sari :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-30, 19:09:29
masz na myśli na darszanach Vishwanandy/? ;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 19:12:25
Nie na darshanach tylko na Navaratri w aśramie Swamiego. :-)

A przy okazji darshanowych imprez taka oto gradka, ponieważ nigdy w necie nie było filmu z błogosławieństwem Mother Meery.
Typ imprezki podobny jak u milczącego Janglidasa :-)

Mother Meera Blessing 29. September 2013
http://www.youtube.com/watch?v=53wh64ErJLo&feature=youtu.be
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2013-10-30, 23:08:32
Prośba do moderatora. Jedno forum przestało już istnieć z powodu niejakiego vishwanandy i pisaniu na jego temat. Ostrzegałem ale nikt mi wtedy nie wierzył, że to się tak skończy. Tu ktoś zaczyna lecieć w te same "piękne" tony.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-30, 23:58:09
O Kyrie Eleison, to ty tutaj pisujesz? :-) Myślałem, że założyłeś zgodnie z zapowiedziami jakieś forum ostrzegające przed bestią Vishwanandą i tam dajesz upust swoim proroctwom:-D Ile to już ich nie było, ale jakoś żadne się nie sprawdziło jeszcze :-) Dobra, ale skoro ty tu jesteś, to dla mnie faktycznie jest to nieodpowiednie miejsce i pora się zwijać szybciej niż planowałem, bo wiadomo że zrobisz wszystko, aby twoje proroctwo się ziściło :-)

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: deva w 2013-10-31, 00:00:17
Hydrozagadko

Możesz zlikwidować moje konto, co chciałem sprawdzić już sprawdziłem. Ludzie nie zmieniają się tak prędko jak sądziłem. Powodzenia :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2013-10-31, 06:24:31
Ludzie się zmieniają, chwasty i fanatycy nigdy. Chwast rośnie powoli, wydaje piękne z pozoru kwiaty i zapachy. A kiedy już się rozrośnie jest jak rak niszczący zdrowe ciało, sam się w końcu niszcząc. Jedno forum wystarczy.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-10-31, 06:35:01
Luz, chopaki :) Wiem, że macie trochę wspólnej historii, ale spokojnie Bubu, powtórki z cudu nie będzie. Nie ma potrzeby nawoływać do zmiany ani szczycić się zwycięstwem :)

Deva, ja się natomiast zastanawiam na ile Twoje pójście jest autentyczne, a na ile jak z odejściem z cudu pod pierwszym nickiem, które zapowiadałeś pół roku a wróciłeś niedługo po ;) No ale, teraz każda osoba która zacznie mówić o hinduskich mistrzach będzie domyślnie traktowana jako Twoje alternatywne konto i duchowy spamer. Więc taką trochę niedźwiedzią przysługę wyrządziłeś swojej ścieżce :/
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-31, 08:24:19
Jedno forum przestało już istnieć z powodu niejakiego vishwanandy i pisaniu na jego temat. Ostrzegałem ale nikt mi wtedy nie wierzył, że to się tak skończy. Tu ktoś zaczyna lecieć w te same "piękne" tony.

Niezła reklama Skowronka. Jeden Skowronek a potrafił odnieść zwycięstwo nad tylu wysokorozwiniętymi ludźmi i rozwalić ich forum.
Naprawdę musi mieć duże moce.

A może to tylko lustro?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-31, 08:51:23
Dark
Jestem przekonana że jak długo Skowronek tu będzie, tak długo ty tu będziesz stałym gościem.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-31, 09:05:23
to juz wiem skąd wzięło mi się, że Janglidas nie nauczał kobiet

pamiętałem takie coś  z CUD , co przypomniał mi Leszek "Kobiety, demony i inne niższe istoty nie mają szans na oswiecenie"., MOGĄ SIĘ NAJWYZEJ MODLIĆ O TO, By ODRODzIć SIę JAKO MężCzYZNI. I tak jest do dziś. Tego się trzyma większość guru. Nawet Sai Baba nie mieł uczennic tylko wielbicielki. "

Jeśli Janglidas ma w swoim otoczeniu jakieś zrealizowane panie to pewnie nie należy do tej części hinduskich guru
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-31, 09:06:46
a jeszcze znalazłem o nim taki cytat

"W lutym 2000 roku, Janglidas Maharaj, wraz z uczestnikami jatry na południe Indii, przybył do Prashanti Nilayam, aszramu wielkiego mistrza duchowego Sathya Sai Baba. Jak ma to w zwyczaju, zajął miejsce wśród towarzyszy pielgrzymki. Kiedy w trakcie darśanu, Sathya Sai Baba podszedł do niego i uprzejmie zaprosił go na werandę, Janglidas równie uprzejmie podziękował, stwierdzając, że pozostanie tam, gdzie jest. Kiedy po krótkiej chwili Sathya Sai Baba jeszcze raz zaproponował Janglidasowi: "Powinieneś założyć pomarańczową szatę.", Janglidas uprzejmie odparł: "Jeszcze nie, pozostanę przy tej, którą noszę/ białej/. Na tę odpowiedź Sathya Sai Baba uśmiechnął się, po czym, po trwajęcej jakiś czas wymianie spojrzeń, obaj Mistrzowie rozstali się. Sathya Sai Baba skomentował to potem swoim wielbicielom tak: "Janglidas jest jeszcze młodym, bardzo początkującym Nauczycielem. Wielu spraw jeszcze nie rozumie. Musi rozpuścić swoje dumne ego. Wtedy będzie gotowy do noszenia pomarańczowej szaty. Ale wydaje się, że rozumie swój stan i ma wielką szansę aby w tym życiu przezwyciężyć ego."
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2013-10-31, 09:57:15
nie wiem jakie problemy ma Janglidas, za to wiem jaki ja mam z nim :
"problem" z Janglidasem mam taki że jak spotykam jego wielbicieli czy wielbicielki to mają coś "istotnego" nieodwracalnie wypalone w sobie, bez wyjątku,  mają to dosłownie wypisane na twarzy i na głowie
-  tuż po jednym z takich spotkań czysto towarzyskich przy małym ognisku i prażonych  na działeczce, m.in. z jedną dziewczyną,( która była  u niego w Indiach i raptem kilka słów na ten temat zamieniliśmy),  tyle co wszyscy goście się rozeszli, ni stąd ni zowąd stałem się świadkiem ( tuż za płotem) chyba największego ogniska jakie w życiu widziałem, więc wniosek mam taki że  ci ludzie którzy mieli z nim głębszą styczność, przenoszą pewne gorące błogosławieństwa nieświadomie -  po tym kilkumetrowym wszerz i w górę dzikim ogniu ( podczas którego dziękowałem zarówno za oczyszczenie i wypalenie ograniczeń, jak i za to że oszczędziło jeszcze ten mój mały świat heh ) rozwiązało się mnie i innym uczestnikom, ( którzy już się rozeszli do domu) , kilka naprawdę uciążliwych spraw związanych z relacjami
 
nie czarujmy się, gdy ktoś w taki sposób jak Janglidas i jego bliscy uczniowie pracował i pracuje z ogniem, to każdy kto wchodzi w głębszą relację z nimi, jest przez niego od środka trawiony, zaczyna  płonąć jak pochodnia i  niechcący wypalać trawę wokół siebie
 ; )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-31, 10:09:10

"problem" z Janglidasem mam taki że jak spotykam jego wielbicieli czy wielbicielki to mają coś "istotnego" nieodwracalnie wypalone w sobie, bez wyjątku,  mają to dosłownie wypisane na twarzy i na głowie


To oznacza że on znakuje swoje stado
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2013-10-31, 10:31:13
dla mnie jest to pewien znak rozpoznawczy - jak ciepło jest znakiem obecności ognia, a nie sztucznym nałożeniem czegoś, bo wszelkie znaki i oznaczenia to raczej są przez taki ogień wypalone, gdyby chciał innych jakoś również w pozytywnym sensie od siebie oznaczać, to musiałby kontrolować rozmiar tego ognia w sobie i jego wpływ na innych, wtedy mógłby coś nakładać w ramach twórczego podejścia, a tak to jest to spopielanie wszystkiego jak leci - więc oni są "naznaczeni",  ale Jangli jest przez "to" całkiem pochłonięty i wyrzeczony
 - jak dla mnie wciąż przerażające, zwłaszcza gdy pomyślałem sobie jakbym się czuł gdyby ten ogień wielgachny który się rozpalił klikadziesiąt metrów dalej ogarnął wszystko do czego jestem przywiązany i np. w ramach spalania przywiązań i błędnych utożsamień przy okazji spalił mi chałupę, związki z innymi  i źródła mojego utrzymania  ; )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2013-10-31, 15:15:30
Inga, jestem tu stałym gościem od początku tego forum. Nie udzielam się bo inni robią to bardzo dobrze. Skowronek nie posiada żadnej mocy poza chorym fanatyzmem, a to już jest bardzo groźne dla osób rozwijających się duchowo. Bo często miłe słowa biorą za "dobrą monetę".
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2013-10-31, 20:25:21

 - jak dla mnie wciąż przerażające, zwłaszcza gdy pomyślałem sobie jakbym się czuł gdyby ten ogień wielgachny który się rozpalił klikadziesiąt metrów dalej ogarnął wszystko do czego jestem przywiązany i np. w ramach spalania przywiązań i błędnych utożsamień przy okazji spalił mi chałupę, związki z innymi  i źródła mojego utrzymania  ; )

Frisky , bez  obaw. 

Moja  znajoma  od  lat  jezdzi  do Janglidasa  i  swietnie  prosperuje.
A  promieniuje  taka  radoscia, ze  udziela  sie  ona  ,,ciezkim ''  smutasom.
pozdrawiam
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2013-10-31, 22:28:13
Wniebowzięcie Grubego
fajnie że tak ona ma , mówię raczej o moich dziwnych reakcjach które mi się przy tym odpalają, więc ten przykład który zapodałeś pokazuje mi że jest to moja indywidualna reakcja
wiadomo , na różnych ludzi ci sami mistrzowie i te same praktyki  różnie wpływają , czy  to jest w tych mistrzach czy raczej  w ludziach którzy na nich coś tam nakładają czy wynika z różnic energetycznych i na ile ... można dla przyjemności dyskutować i wymyslac jakieś teorie , ale reakcja jest reakcją
 
jeśli o mnie chodzi to od lat wywalają mi przy takich klimatach dziwne motywy , faktem jest że przy różnych okazjach gdzie pojawia się ogień, np. przy okazji yagamów, zaczyna mi się po chwili wszystko walić i to często bardzo gwałtownie, a akurat ogień jaki się palił wtedy nieopodal mnie ,jego dzika niekiełznana i destrukcyjna siła , wywołał we mnie pewne lęki

również ciepło pozdrawiam : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-08, 07:26:00
Cytuj
Bóg Prawdziwy, jeżeli się z Nim łączysz, emanuje czystą miłością, czystą energią, jasnością itd.
W świecie są różne energie, różnej jakości, cała gama. Jak czujesz jaka jest jakość energii, to bedziesz sie źle czuł w miejscach, przy ludziach, gdzie jakość energii jest niska, zanieczyszczona, szkodliwa. Jeżeli coś źle wpływa, to nie można mówić, że białe jest czarne a czarne jest białe.

Bóg jest miłością.... To niby oczywiste. Ale skąd ta miłość się bierze? Skąd ona wypływa?

Czy Bóg jest tylko jakąś abstrakcją czy też może posiada swoje duchowe ciało? A może posiada wiele takich ciał (form) poprzez które ta czysta energia miłości się manifestuje... Każda duchowa tradycja wspomina o inkarnowanych boskich istotach, które od niepamiętnych czasów schodziły na ziemię z wyższych rejonów duchowego nieba inkarnując w ludzkie ciała. Nazywano ich bogami i półbogami. Tak samo jak każda duchowa tradycja wspomina o niższych, piekielnych rejonach i schodzących stamtąd istotach demonicznych.

Ale istoty te, zarówno półbogowie jak i demony, obdarzone były wielkimi duchowymi mocami. Skąd więc się wzięły u nich te moce? Czy pochodzą one z dwóch niezależnych źródeł?

Otóż tradycja wedyjska (hinduska) wyjaśnia to w ten sposób, że Bóg (Brahma) stworzył ten Wszechświat dzieląc go na trzy rejony: górny, środkowy i dolny. Światy górne to nic innego jak światy niebiańskie, w których żyją bogowie i półbogowie. Do świata środkowego zaliczyć możemy naszą ziemię, a światy dolne zamieszkują istoty demonicznej natury. Ale Bóg (Brahma) jako stwórca i Źródło tych wszystkich istot i światów, znajduje się ponad względnościami dobra i zła /Białe i Czarne/. Zarówno anioły jak i demony są jego dziećmi, które otrzymują swoje moce od Niego, jedynego, prawdziwego Brahmy. Tym się właśnie charakteryzuje prawdziwa boska miłość, że wszystkie swoje dzieci kocha on tak samo.

W Wedach powiedziane jest, że to anioły wraz z demonami wspólnie ubijały ten ocean mleka (nasz Wszechświat). Materialna egzystencja opiera się bowiem na tarciu przeciwieństw, na tzw. dualności, dopiero ponad którą istnieje Bóg (rozumiany jako adwaita, nie dualność). Demony mają więc swoją naturę, a anioły (półbogowie) swoją, ale wspólnie egzystują w tym Wszechświecie we względnej równowadze. Dopiero gdy demony zaczynają tę równowagę zaburzać, wówczas na ziemię inkarnują sami Bogowie. Takie boskie istoty stoją na poziomie samego Brahmy i posiadają wszelkie duchowe moce odpowiadające jego statusowi. Nazywamy je potocznie oświeconymi (np. Budda, Jezus czy Krishna). 

Symbolicznie można to ująć w ten sposób, że demony reprezentują pierwiastek ludzkiego 'ega', a bogowie pierwiastek ludzkiego 'ducha' (atmana). Stąd jaźń demona zasłonięta jest przez filtr ignorancji 'ega' (potocznie utożsamianego z dumą czy pychą) podczas gdy jaźń boska, to jaźń iluminowana światłem Brahmana (Atmana).

Ale wyższa jaźń, zarówno demona jak i anioła, znajduje się na boskim poziomie i posiada pierwotną, czystą naturę, nieskażoną względnościami materialnego świata. To stan bytu niczym niezmąconej świadomości (adwaity), absolutnej i bezwarunkowej miłości Sat-Czit-Anandy, tak samo dostępnej dla demona jak i anioła. :-)



Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-01-08, 17:28:05
Unity
 a jak wpasowałbyś ten podział o którym piszesz w  schemat bhutakasza- czittakasza-czidakasza?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-08, 21:48:52
Najpierw zerknąłem sobie o czym mówisz i trafiłem na dyskurs Sai Baby, który to precyzuje. Pozwolę tu sobie mały jego fragment więc zacytować, bo łatwiej będzie ewentualnie dalej podyskutować. :-)

"Według wedanty człowiek jest połączeniem bhutakaszy, czittakaszy i czidakaszy. Bhutakasza odpowiada ciału i wszystkiemu, co jest widoczne gołym okiem. Wszystko, co jest widoczne, musi zniknąć, co znaczy, że bhutakasza jest przemijająca i ulotna. Słońce, gwiazdy i Droga Mleczna, które znajdują się miliony mil od ziemi, również należą do bhutakaszy. Bhutakasza obejmuje wszystkie bhuty (żywioły) i żywe istoty. Tak rozległą bhutakaszę otacza czittakasza. Możecie bardzo dobrze wyobrazić sobie ogrom czittakaszy. Bhutakasza, składająca się ze słońca, gwiazd, rzek, oceanów itd., stanowi małą część czittakaszy. Być może zastanawiacie się, jak to jest możliwe. Wszystko, co widzicie, np. słońce, gwiazdy, oceany, góry, itd., odciska się w waszej czitcie. Podobnie, widzialny świat zawiera się w was jako mała cząstka. Bhutakasza i czittakasza odnoszą się odpowiednio do ciała i umysłu. Bhutakasza i czittakasza mają swoją swoją zasadniczą podstawę określaną w wedancie jako czidakasza. Czidakasza odpowiada atmie. Człowiek jest połączeniem tych trzech przestrzeni: bhutakaszy (ciała), czittakaszy (umysłu) i czidakaszy (atmy). Pierwsza odnosi się do tego, kim myślisz, że jesteś, druga do tego, kim inni myślą, że jesteś, a trzeci do tego, kim jesteś naprawdę.

Natura człowieka jest nieskończona i nieśmiertelna. Takie ludzkie życie traktuje się z pogardą jako marne i ubogie. Ludzie zaprzeczają istnieniu atmy, ponieważ nie można jej dostrzec. Czidakasza symbolizuje atmę. Nie ma formy, jest niezmienna i wykracza poza czas i przestrzeń. Wedanta określa ją jako: nirgunam, nirandżanam, sanathana niketanam, nitja, śuddha, buddha, mukta, nirmala swarupinam - pozbawioną cech, czystą, ostateczne schronienie, wieczną, bez skazy, oświeconą, wolną, ucieleśnienie świętości. Bhutakasza odpowiada dżagratowi (stanowi jawy), czittakasza odnosi się do swapny (stanu snu), a czidakasza do suszupti (stanu snu głębokiego). W czidakaszy doświadcza się tylko błogości. To zrozumiałe z uwagi na fakt, że jeśli dobrze śpicie w nocy, doświadczacie spokoju.

 Jeśli mówisz: "To jest moje ciało i mój umysł", znaczy to, że różnisz się od nich. W rzeczywistości jesteś ich panem (atmą). Zapanuj nad swoim umysłem i bądź panem umysłu. Jak człowiek, będąc panem wszystkiego, może uważać się za nieznaczącego i słabego? Prawdziwą postacią człowieka jest czidakasza. Bhutakasza, czittakasza i czidakasza odpowiadają pratjakszy (percepcji bezpośredniej), parokszy (percepcji pośredniej) i pawitrze (świętemu spojrzeniu). Czidakasza wykracza poza nazwę i formę. Opisuje się ją jako śabda brahmamaji, czaraczaramaji, dżjotirmaji, wangmaji, nitjanandamaji, paratparamaji, majamaji i śrimaji - Bóg jest ucieleśnieniem dźwięku, ruchu i bezruchu, światła, mowy, wiecznej błogości, najwyższej doskonałości, iluzji i bogactwa. "
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-08, 21:53:54
No i od razu w tym temacie polecam trzyczęściowy film na You Tube pt. 'Kosmos wedyjski'. W filmie znajdują się świetne wizualne animacje zgodne z tym jak Wszechświat przedstawia hinduski 'Śrimad Bhagavatam'. Gorąco polecam:
Część 1: https://www.youtube.com/watch?v=j-wY62rllDw
Część 2: https://www.youtube.com/watch?v=VYGKlfkimuo
Część 3: https://www.youtube.com/watch?v=cqxc9We1xtM
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-01-08, 21:55:08
Cytuj
Najpierw zerknąłem sobie o czym mówisz i trafiłem na dyskurs Sai Baby, który to precyzuje.
no dokładnie, więc interesuje mnie jak i gdzie umiejscowiłbyś w tym te "podziemne" światy i planety
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-08, 21:59:47
Umiejscowiłbym je dokładnie tak, jak jest to zaprezentowane w zlinkowanym filmie. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-08, 22:14:06
A ze swojego skromnego doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że zanim cokolwiek w Śrimad Bhagavatam przeczytałem to doświadczyłem niezwykłego stanu świadomości podczas projekcji astralnej i jeszcze długo nie mogłem zrozumieć tego co widziałem, bo było to tak niezwykłe. Wiedziałem tylko jedno, iż mój umysł nie byłby w stanie czegoś takiego wykreować.

Otóż stałem nad brzegiem cudownego oceanu, na pięknej plaży, której złoty piasek aż się iskrzył, błyszcząc duchowym fluidem. Ocean ten był tak wielki a jego wody tak przepastnie głębokie, przy czym doskonale przeźroczyste aż do samego dna, że aż mnie trwoga ogarnęła. Na plaży znajdowali się też ludzie w ekstatycznym uniesieniu, odpoczywając zanurzeni w duchowej ekstazie. W oceanie pływały cudowne zwierzęta i inne istoty, których nie sposób opisać.

Widzenie moje było sferyczne i ogarniało wszystko aż po sam horyzont oceanu, z którego wód wyłaniały się dwie planety, zanurzone w wodzie jak wyspy (teraz już rozumiem dlaczego Śrimad Bhagavatam nazywa planety dvipami tzn. wyspami). Z oceanu wyłaniały się też tak ogromne góry, tak wielki i wysokie, że trudno to nawet wyrazić. Wiem jedno, iż nikt nie byłby w stanie tego oceanu pokonać i dostać się na inną planetę, jeśli nie posiadałby wsparcia istot duchowych, które by mu to umożliwiły swoimi siddhi.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-08, 23:06:21
Nasz system słoneczny na duchowym planie wygląda zupełnie inaczej niż na planie materialnym. Cały system słoneczny wygląda jak kwiat lotosu, którego płatki skierowane są w górę. W środku tego lotosu znajduje się Mount Meru, wielka góra na której rezydują bogowie (analogicznie jak grecki Olimp). Szczyt tej góry to baldaszek lotosu, taki pręcik, który znajduje się w środku każdego kwiatu. :-)

Pomiędzy warstwami płatków lotosu znajdują się sferyczne kręgi wypełnione wodą, ghee, mlekiem itd. Te wodne kręgi oddzielają od siebie kolejne planety. Cały system słoneczny kończy się na planecie Saturn, poza obręb której nie sięga już blask słoneczny. Nie ma jednak możliwości aby dostać się z jednej planety na kolejną, pokonując drogę między nimi w linii prostej, tak jak to się odbywa na ziemi, kiedy poruszamy się np. statkiem z wyspy na wyspę.

Możemy na przykład stać na brzegiem oceanu (za plecami mając Mount Meru) i widzieć jak z jego wód wyłaniają się planety: ziemia i księżyc, ale dostać się tam nie możemy, ponieważ należą one do innych sfer. Sam Księżyc jest planetą niebiańską i chociaż sprawia wrażenie że znajduje się w prostej linii od Ziemi, tylko co nieco od niej oddalony, to jednak jest to wrażenie złudne, ponieważ oddzielony jest bezmiernym oceanem. Ziemia znajduje się na jednym płatku kwiatu lotosu, natomiast księżyc na następnym, a pomiędzy nimi znajduje się przepastna woda. Z planety na planetę da się przeskoczyć tylko mentalnie w swoich wyższych ciałach subtelnych.

Podobnie na ziemi kiedy na przykład mamy podany adres bloku i udajemy się we wskazane na nim miejsce w linii prostej (długość i szerokość geograficzna) to nie osiągniemy właściwej lokalizacji, chociaż będziemy ten blok widzieli, i stali dokładnie przed klatką schodową. Trzeba bowiem wejść na klatkę, wsiąść do windy i wjechać na górę, na odpowiednie piętro.

Tak samo jest z duchowymi planetami. Widzimy je położone tuż obok siebie i oddzielone tylko oceanem, ale nie możemy przebyć drogi między nimi w linii prostej. Musimy skorzystać z mentalnej windy, która umożliwia poruszanie się między wymiarami.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-09, 00:10:05
Nasz system słoneczny wygląda więc jak płaska mandala, kiedy patrzymy na lotos od góry. Ten płaski dysk nazywa się bhu mandalą. Gdy Brahma tworzył Wszechświat, to wpierw wypowiedział słowa Gayatri Mantry, które zaczynają się od zwrotu: Bhur, Bhuwa, Swaha.

Bhur odnosi się do ziemskiego systemu, bhuwa do systemu astralnego, a Swaha do systemu niebiańskiego.

Bhumandala w swej szerokości obejmuje cały nasz system słoneczny, a w swej duchowej głębi (wysokości) sięga aż po duchowe słońce Hiranyaloki, znajdujące się na astralnym planie (Bhuwa) w połowie drogi między Bhuloką (Bhur) a Swargaloką (Swaha). Oświecone planety astralne należą więc do systemu niebiańskiego, który określany jest jako Swargaloka. To astralne Słońce jest niebiańskim odbiciem naszego Słońca fizycznego i połączone jest bezpośrednio z Dhruvaloką, której fizycznym odzwierciedleniem jest Gwiazda polarna, centralne Słońce naszej Brahmandy tzw. jaja Brahmy (Hiranyagarbhy).

Słońce wraz z Gwiazdą polarną krążą wokół centrum naszej Galaktyki. Galaktyka reprezentuje Sudarshana Ćakrę, która spoczywa na palcu Vishnu i jest symbolem czasu, którego Vishnu jest Panem. Poniżej rejonu Gwiazdy polarnej, znajdują się wszelkie nieba świata przyczynowego np. Plejady itp.

Panem Swargaloki jest Indra Dew (porównywany przez doktrynę ezoteryczną do Boga Słońca), który uosabia poziom Atmy. Ponad Gwiazdą polarną znajdują się natomiast poziomy nadprzyczynowe (buddhiczne), które odzwierciedlają duchową głębię Anupadaki. Znajdują się tam systemy planetarne Maharloki (na której żyją różni święci), system Dźanaloki i Tapaloki (gdzie żyją asceci) oraz system Satjaloki, która jest sferą całkowitej realizacji boskiej prawdy. Na tych wyższych niebiańskich lokach żyją wielcy Siddhowie, Rishi oraz Kumarowie.

Zwieńczeniem Brahmandy jest Satjaloka (inaczej Brahmaloka), stanowiąca okrywę naszego materialnego Wszechświata. Satjaloka jest bezpośrednim odbiciem sfery Adi, na łonie której rozciągają się całkowicie pozbawione materialnej natury światy duchowe. Ten najwyższy system planetarny leży poza oceanem przyczyn tzw. rzeką Viraja, która oddziela naszą materialną Brahmandę (jajo Brahmy) od czystego i nieuwarunkowanego karmicznie świata duchowego. Ten świat duchowy jest o 3/4 większy! niż cała Brahmanda i zawiera niezliczoną ilość lok (światów).

Bezpośrednio ponad oceanem przyczyn znajduje się więc tzw. Brahma Jothir (blask Brahmana). Dalej są Sziwa Loki oraz Waikunta Loki (tzw. Vishnu Loki).

Wszystkie rejony demoniczne znajdują się pod wspomnianym na samym wstępie dyskiem Bhumandali. Te sfery całkowicie spowite są materialną naturą i chociaż planety należące do tych niższych systemów planetarnych jawią się jako dość subtelne i piękne, to nie posiadają jednak natury duchowej! Na tych planetach kładzie się nacisk na rozwój technologiczny a nie na rozwój duchowy. Istoty które tam żyją posiadają materialne ciała, które podlegają narodzinom i śmierci, choć są dużo bardziej subtelne niż choćby nasze ziemskie odpowiedniki.

Natomiast Sidhhowie w odróżnieniu od planet demonicznych poruszają się po Wszechświecie w swoich wyższych subtelnych ciałach (mentalna winda) i korzystają z duchowych siddhi oraz mantr (słów mocy). Nie potrzebują do tego materialnych technologii. Ale oczywiście istnieją także wysoko rozwinięte duchowo istoty, które z takich technologii korzystają.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-09, 00:17:07
A tutaj filmik zawierający esencję tego o czym właśnie napisałem i będący jednocześnie fotograficznym skrótem wcześniej zlinkowanego filmu. Taka wersja dla niecierpliwych :-)

https://www.youtube.com/watch?v=ecLQIJxBJR8
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-01-09, 08:31:01
czy ja to dobrze rozumiem że wszystkie te systemy planet "podziemnych" należą do sfery niematerialnej cittakaszy ale o niższych wibracjach niż Ziemia, a planety niebiańskie rozciągają się w w tej samej sferze niematerialnej, aż do poziomu bezforemnej cidakaszy?

skoro te wysokie sfery niematerialne  mają jakieś umiejscowienie hen wysoko w fizycznych gwiazdach, galaktykach itp.  to dalej nie wiem gdzie szukać tych "podziemnych" wyobrażeń, czyli jednak jakby pod ziemią?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-01-09, 09:18:41
podoba mi się bardzo ten fragment:
http://vedabase.net/sb/5/23/5/

Unity
dzięki za inspirację : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-09, 11:12:22
Nawet planety niebiańskie z pewnej perspektywy posiadają nadal materialną naturę, chociaż ich struktura jest o wiele bardziej subtelna niż naszej fizycznej Ziemi. Wedy mówiąc o ich materialnej naturze mają na myśli to, iż istoty na nich żyjące nadal podlegają uwarunkowaniu w cyklach narodzin i śmierci. Chociaż bogowie i półbogowie żyją względem ziemskiego czasu nieporównywalnie dłużej, to kiedy ich dobra karma się wyczerpuje muszą ponownie inkarnować. Całkowite wyzwolenie z tego cyklu następuje dopiero po przekroczeniu tzw. oceanu przyczyn, czyli po przekroczeniu pułapu „materialnej” Brahmandy.

Nasza Brahmanda (tzw. jajo Brahmy) zajmuje określoną powierzchnię w fizycznej przestrzeni, która stanowi 1/4 część naszej Galaktyki Drogi Mlecznej. Pozostałe 3/4 Galaktyki należy do światów duchowych, gdzie przebywają dusze całkowicie wyzwolone. Takich Brahmand istnieje w całym Universum niezliczona ilość i każda z nich posiada własnego Brahmę. Nasz Brahma należy do jednego z tych młodszych, stąd posiada symboliczne cztery głowy, podczas gdy są Brahmowie, którzy posiadają ich tysiące. Wedy te poszczególne Brahmandy określają odrębnymi Wszechświatami.

Przy tym wszystkim należy pamiętać, że te wielkości odnoszą się tylko i wyłącznie do znanego nam wymiaru rzeczywistości w fizycznej przestrzeni. Światy duchowe choć umownie mieszczą się w tej przestrzeni, to znajdują się w wyższym wymiarze rzeczywistości, który w swej duchowej głębi jest znacznie większy niż cały widzialny fizycznie Wszechświat.

Umiejscowienie w fizycznej przestrzeni niebiańskich systemów planetarnych jak i tych „podziemnych” odbywa się więc względem dysku Bhumandali, czyli względem naszego systemu słonecznego, bo Ziemia jest tylko jedną z planet należących do Bhumandali. Umownie przedstawia się to tak, że ponad Bhumandalą znajdują się światy duchowe, a pod nią światy „podziemne”. Gwiazda polarna jest tutaj jakby osią i wyznacznikiem, ponieważ jest centralnym punktem naszej Brahmandy i to wokół niej obracają się wszelkie gwiezdne konstelacje. Ona jest tzw. Vishnu Navi, ponieważ w jej pobliżu znajduje się ocean mleka na którym spoczywa trzecia inkarnacja Pana Vishnu tzw. Ksirodakaśayi. Ten Vishnu spoczywa wewnątrz Brahmandy i jest duszą najwyższą wszystkich żywych istot zamieszkującą ich serca jako paramatma. Tutaj obszerniej w tym temacie:  http://biblioteka.nama-hatta.pl/zloty_avatar/za_r8.htm

Gwiazda polarna jest więc centralnym Słońcem, podczas gdy inne Słońca odbijają tylko jej blask. Chodzi tutaj oczywiście o status duchowy, ponieważ inne systemy planetarne również posiadają swoje fizyczne Słońca.

Aby więc ustalić dokładną lokalizację poszczególnych systemów planetarnych względem ich gwiezdnych konstelacji to już trzeba być niezwykle biegłym w wedyjskiej astrologii.

Warto posłuchać sobie wykładów tego jegomościa, bo bardzo ciekawie mówi w tych tematach i ma olbrzymią wedyjską wiedzę. Oczywiście nie jest on wolny od swoich osobistych poglądów, choćby na temat Sai Baby, ale jednak z czystym sumieniem mogę polecić jego wykłady bo są rewelacyjne. Podam tutaj tylko jednego linka, a resztę będzie można sobie już samodzielnie w serwisie Yoy Tube odnaleźć: https://www.youtube.com/watch?v=O8JwYuuYRTc
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-09, 11:42:42
Aha i jeszcze jedno. :-) Niektóre z tych niższych światów "podziemnych" swą świetnością przewyższają nawet siedzibę samego Indry. Kiedyś demony tak się bowiem rozpanoszyły, że podbiły świat samych półbogów. Na czele demonów stał wówczas Maha Assur Mahishasur i dopiero Durga Dewi zrobiła z nim porządek. :-) Mahishasur jako wielki assur znajdował się więc na poziomie samego Indry, a Indra reprezentuj pierwiastek Atmy. Więc gdy Mahisashur odegrał swoją rolę i Devi zrobiła z nim porządek, to wówczas uzyskał wyzwolenie. Durga Devi jest bowiem Maha-mają, która wciąga w iluzję i jednocześnie ma moc wyciągnięcia z niej. Jest ona mocą samego Pana Vishnu i bezpośrednią emanacją Maha Lakshmi.

Durga devi jest odpowiedzialna za świat materialny (tzw. Devi dham), który jest najniższy w hierarchicznej piramidzie wszystkich światów. Maheś-dham (siedziba Sziwy) leży ponad plejadą wszechświatów tworzących Devi-dham. Światy składające się na Devi-dham i Maheś-dham reprezentują te od najbardziej materialnych należących do niższych i środkowych systemów planetarnych (do których zalicza się np. Ziemia) po te, które zbudowane są prawie wyłącznie z energii subtelnej, czyli umysłu, inteligencji oraz ego. Poza tymi wszystkimi systemami jest usytuowane Hari-dham, inaczej Waikuntha. To jest właściwe niebo duchowe, gdzie życie wolne od materialnych niedoskonałości jest wieczne. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-09, 11:56:35
I w poniższym kontekście inspirujący satsang Swamiego Premanandy o tym "Czy jesteśmy gotowi iść w stronę światła": https://www.youtube.com/watch?v=ebcsODzgJCQ&feature=em-uploademail
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-10, 10:57:38
Ta wspomniana poprzednia wypowiedź znajduje się w kąciku oczyszczania. :-) Takie info gdyby ktoś się zastanawiał o co chodzi i do czego się te poniższe sms-owe cytaty odnoszą.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-10, 11:32:54
Hej, a gdzie się znowu te cytaty podziały? Sporo się namęczyłem żeby jest z twittera pokopiować i chciałem je teraz wysłać mailem znajomemu, bo już miałem gotowe i wchodzę żeby je sobie skopiować ale nigdzie ich nie ma... Co jest grane???
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-10, 11:34:45
Da się to jakoś chociaż na pięć minut przywrócić, żeby mógł sobie skopiować? Szanujcie czyjąś pracę. Tak się nie robi.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-01-10, 11:37:24
Unity
Na tym forum musisz się nastawić na walkę o przetrwanie. I to będzie główna częśc twojej działalnośći tutaj.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-10, 11:45:23
Inga

Nie wiem kim jesteś i wiedzieć nie chcę, ale nie zaczepiaj mnie więcej, bo mnie twoje komentarze mało interesują. W chwili obecnej interesują mnie tylko cytaty, które są mi pilnie potrzebne.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-01-10, 12:02:48
Unity


Jeżeli  czyjeś  komentarze  mnie  nie  interesują, to  widząc  po  lewej  stronie  komcia  nazwę  użytkownika  nie  czytam jego  wpisu.


Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-10, 12:19:42
Okey, czekam, czekam, ale widzę, że się nie doczekam. To już świadczy tylko o tym kto to zrobił i kogo znowu fakty kuły w oczka. Satysfakcja po mojej stronie jakby nie było. :-) No i jak widzę, na tym forum uczciwość nie popłaca, podobnie jak było na cudzie. Czyżby idyllic został tu moderatorem? :-)))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2015-01-10, 12:23:01
Unity, zajrzyj lepiej do PW, zamiast marudzić.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-10, 12:27:41
Dzięki kopergamin. Wiesz ja tu nie wiem co i jak, bo nie bardzo chcę się w to zagłębiać. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2015-01-10, 12:32:45
spox :-)

https://www.youtube.com/watch?v=vF-OW2lHjtg
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-10, 12:35:49
Fajny kawałek :-)

Ale wolę ten: https://www.youtube.com/watch?v=JHB4gftLjGw
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-01-10, 12:53:50
https://www.youtube.com/watch?v=i6bW7Jh6LWA

Proszę mnie źle nie zrozumieć - nawet lubię jakąś mantrę czasami, a ludzi szanuję. Ale i tak jest zabawnie :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-10, 13:14:56
Spoko Mariusz. Byłeś kiedyś u krishnowców na kirtanie? U nich jest zajebiście :-)
Posłuchaj sobie jaki czad. Końcówki zawsze mają mocne. Już ustawione we właściwym miejscu:
https://www.youtube.com/watch?v=CpjdZRjlQMA#t=29m00s
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-10, 13:22:02
A tu krishnowcy na przechadzce w Tajlandii. Też zabawne :-)
https://www.youtube.com/watch?v=ZRTEKllfMBU
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Unity w 2015-01-10, 13:39:00
I ta sama brygada na innych występach :-)
https://www.youtube.com/watch?v=CgXTw2ZPYeE#t=01h24m00s
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-29, 19:53:41
Ciało astralne zrealizowanego mistrza jest całkowicie czyste i przetransformowane. Tylko w akcie najwyższej łaski, w oparciu o wspomnianą relację uczeń-mistrz, uczeń może zostać kanałem dla przepływu czystej, chrystusowej energii mistrza. Nim to jednak nastąpi, wszelkie kanały duchowej intuicji w ciałach subtelnych ucznia muszą zostać otwarte i oczyszczone. Dopiero wówczas energia mistrza może popłynąć swobodnie.

Uczeń staje się wówczas bezpośrednim odbiciem energii mistrza do tego stopnia, że zacierają się nawet fizyczne różnice. Taki uczeń staje się dosłownie odbiciem swego mistrza, zarówno na poziomie cielesnym jak i duchowym. Ciało astralne ucznia dostraja się do boskich energii mistrza, a mistrz w akcie łaski i tzw. samoofiary, zaszczepia wówczas uczniowi swoje własne ciało astralne. Takie ciało astralne w buddyzmie ezoterycznym nosi nazwę bodhisattwy. Jest to tak po prawdzie ciało buddhiczne, ciało Anandy (błogości i szczęśliwości), w którym mistrz żyje po opuszczeniu fizycznej powłoki.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-06-29, 21:04:53
  MIŁOSIERDZIE  BOGA  jest  ponad  karmą.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-29, 21:12:29
  MIŁOSIERDZIE  jest  ponad  karmą.

Dokładnie tak. :-)

A każdy zrealizowany mistrz jest tego odzwierciedleniem jako 'Kripa sindhu natha' - tzw. miłosierna matka. Tak jak dobra matka kocha swoje dzieci czystą i bezwarunkową miłością, tak samo kocha nas miłosierny mistrz.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-06-29, 21:28:48
Logos

:D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-06-30, 00:47:28
Łaski doświadczamy za sprawą Boga. A jeśli uczeń ma ufnośc, to nawet psi ząb udzieli mu błogosławieństwa :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 01:04:21
Psi ząb niczego nie udzieli, bo jest tylko psim zębem. :-) Ale gdyby taki psi ząb został wcześniej pobłogosławiony przez mistrza, to i owszem, jest na to szansa.

Między Bogiem a formą całkowicie zrealizowanego Mistrza nie ma żadnej różnicy. Bóg działa poprzez swoje formy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-06-30, 01:48:07
Oh mein gott! Proszę nie szerzyć zakłamania (i przypadkiem nie nazywać go czystą prawdą, z naczelnym argumentem - "ale to jest .."), psi ząb udziela błogosławieństwa, bo to nie psi ząb ma taką zdolność, tylko uczeń/człowiek ma zdolność przyjmowania błogosławieństwa przez cokolwiek, jeśli jest tylko otwarty na to. Jak się do tego nie doszło siedząc lata przy mistrzu - współczuję. Mistrz może podetrzeć świętym papirusem złotą biegunkę i nie będzie miało żadnej mocy dla kogoś, kto nie jest nastawiony na przyjmowanie błogosławieństwa w takiej formie, ani dla kogoś dla kogo nie jest to adekwatne. I nie ma to znaczenia (a więc i różnicy dla mocy) poprzez kogo/co to człowiek przyjmie, bo to wypływa z jego własnej otwartości na konkretne doświadczenie. Nie róbmy z bożków i ceregieli Boga (tu uciekając się do często nadużywanego, ale adekwatnego) - bez bałwochwalstwa.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 01:56:11
Spokojnie... Jeśli to nie jest dla kogoś adekwatne, to z czegóż robić taki problem.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 03:02:29
I nie ma to znaczenia (a więc i różnicy dla mocy) poprzez kogo/co to człowiek przyjmie, bo to wypływa z jego własnej otwartości na konkretne doświadczenie.

Moje osobiste doświadczenie mówi coś zgoła odmiennego. Dlatego dla mnie ma ogromne znaczenie poprzez 'kogo' czy też poprzez 'co' przyjmuję czyjeś błogosławieństwo. Chodzi o jakość i czystość energii, które to błogosławieństwo ze sobą niesie. Jak pisałem wcześniej, najwyższa kosmiczna czy też boska energia, manifestuje się poprzez swoje różne formy (różne ilościowo ale niezmienne jakościowo). Na duchowym planie są to więc formy Maha Devów, na ziemskim planie są to formy Mistrzów, poprzez które manifestują się kosmiczne energie tychże devów. Na przykład kiedy mistrz jest żywym ucieleśnieniem kosmicznej energii Hari Devy (Krishny), wówczas jest także nośnikiem jego najwyższej kosmicznej wibracji miłości tzw. premy itd. itp.

Jeśli chodzi o 'przedmioty martwe' jak ten symboliczny 'psi ząb', to jak najbardziej uznaję, iż również one mogą być nośnikiem tychże energii. O tym również pisałem wcześniej. Ale przedmiot sam w sobie pozostaje dopóty martwym, dopóki odpowiednim błogosławieństwem nie zaszczepi (zakotwiczy) się w nim określonych energii. Do tego celu służą specjalne rytuały, mantry i inwokacje, które sprowadzają energię devów do Murti. Materiał z którego wykonane jest Murti ma tu również ogromne znaczenie, jedne są bowiem lepszymi, drugie gorszymi przewodnikami. Istnieją też w przyrodzie różne minerały, które są naturalnie nośnikami określonych energii np. tzw. Saligramy.

Jeśli natomiast chodzi o 'psi ząb' ale już w kontekście relikwii, czyli np. zęba, kości, ubrania itp. należących do jakiegoś wcześniej żyjącego mistrza (świętego), to sprawa jest o tyle prosta, że takie przedmioty są już naturalnie nośnikami wibracji swego właściciela. Nie trzeba więc do nich wcześniej sprowadzać energii, aby stały się ich przekaźnikiem. Poprzez takie relikwie zawsze uzyskujemy błogosławieństwo świętego oraz w rzadszych przypadkach nawet spływ jego łaski np. tej uzdrawiającej.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 03:23:14
Wiara ma tu więc a i owszem swoje znaczenie w kontekście naszej wewnętrznej gotowości i otwartości, ale dużo ważniejszy od wiary jest jej energetyczny nośnik w osobie mistrza czy też pobłogosławionego przez niego przedmiotu. Mistrz jest tu bowiem głównym katalizatorem i jego łaska czy też błogosławieństwo jest z nim nieodłącznie związane. Wielu ludzi, nawet tych niewierzących, doświadczyło tego rodzaju łaski (np. uzdrowienia) po czym ich życie uległo gruntownej transformacji.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-06-30, 09:05:16
Wniebowstąpiony Mistrzu Logosie!
Jak Ty wszystko potrafisz skomplikować!
Ale przyznam, że dla wielu, wybór właściwego błogosławiącego ma ogromne znaczenie! Np. prawdziwy katolik nie przyjmie błogosławieństwa od hinduistycznego guru! A buddysta od katolickiego księdza!
Dlaczego?
Bo mają uprzedzenia! Nie błogosławiący, tylko błogosławieni mają uprzedzenia przejawiajace sie w formie oporów i odrzucania!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-06-30, 11:42:15
w przypadku psiego zęba istotą jest poziom ufności i otwartości, w przypadku kontaktu z mistrzem czy jego energią w przedmiotach jest ułatwienie i dodatkowy bonus: nie trzeba mieć pełnej otwartości i ufności , wystarczy taka żeby przyjść i przyjąć błogosławieństwo (tutaj faktycznie mentalne blokady ograniczają wybór ale w każdej religii można znaleźć takich czy innych duchowych mistrzów) , 
zresztą stąd bierze się popularność różnych uzdrowicieli czy wróżek również , każdy sam mając wiarę i ufność wobec Boga w sobie mógłby otworzyć się na uzdrowienie czy otrzymać odpowiedź na jakieś pytanie, jednak ludzie z różnych przyczyn wolą korzystać z pomocy innych i w zależności od poziomu rozwoju oraz kompetencji tego kto udziela tej pomocy -ma to więc istotne i ogromne znaczenie- jest to mniej lub bardziej korzystne... albo szkodliwe  : )

Mistrz
"Daje wam błogosławieństwo, które mówi: 'Nie martw się, Bóg będzie się o ciebie troszczyć' – i jeśli macie w sobie wiarę, otrzymujecie błogosławieństwo. Otrzymujecie błogosławieństwo nawet wtedy, gdy brak wam wiary, ale trwa to dłużej, nim się ono przejawi."
http://vishwananda-pl.blogspot.com/2014/06/otrzymujecie-bogosawienstwo-nawet-wtedy.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 12:06:51
Wniebowstąpiony Mistrzu Logosie!
Jak Ty wszystko potrafisz skomplikować!
Ale przyznam, że dla wielu, wybór właściwego błogosławiącego ma ogromne znaczenie! Np. prawdziwy katolik nie przyjmie błogosławieństwa od hinduistycznego guru! A buddysta od katolickiego księdza!
Dlaczego?
Bo mają uprzedzenia! Nie błogosławiący, tylko błogosławieni mają uprzedzenia przejawiajace sie w formie oporów i odrzucania!

Nie komplikujmy prostych spraw jeszcze bardziej. Nie rozpatrujemy tematu z pułapu religii tylko z pułapu duchowości. Prawdziwa duchowość (spirituality) zaczyna się dopiero tam, gdzie kończy się religia. Religia w powyższym kontekście jest więc tworem egzoterycznym (zewnętrznym), natomiast prawdziwa duchowość to jej ukryty, wewnętrzny mistycyzm (ezoteryzm). A ten jest taki sam dla każdej wiary czy religii.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 12:14:20
Nie ma więc żadnego znaczenia czy mistrzem będzie Chrystus, Budda czy Krishna itd. Każda forma zrealizowanego mistrza jest tak samo dobra i skuteczna.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 12:56:38
...zresztą stąd bierze się popularność różnych uzdrowicieli czy wróżek również , każdy sam mając wiarę i ufność wobec Boga w sobie mógłby otworzyć się na uzdrowienie czy otrzymać odpowiedź na jakieś pytanie, jednak ludzie z różnych przyczyn wolą korzystać z pomocy innych i w zależności od poziomu rozwoju oraz kompetencji tego kto udziela tej pomocy -ma to więc istotne i ogromne znaczenie- jest to mniej lub bardziej korzystne... albo szkodliwe  : )

Tam gdzie kończy się religia a zaczyna duchowość, tam kończą się również podziały na 'mój Bóg - twój Bóg', na 'mój Bóg lepszy niż twój Bóg', na 'Bóg w sobie - Bóg na zewnątrz' itp.

Między formami zrealizowanych mistrzów nie ma różnic, między zewnętrzną formą Mistrza a Bogiem w nas samych nie ma także różnicy. Boga w sobie trudno jednak zdefiniować a tym bardziej trudno go skonkretyzować, dlatego właśnie Bóg manifestuje się przed nami w swoich różnych formach. Ale forma zrealizowanego mistrza jest zawsze formą samego Boga. Mistrz należy do Boga, mistrz jest samym Bogiem.

Dlatego właśnie korzystamy z pomocy konkretnych osób, czy to dotyczy samych mistrzów czy tylko różnych terapeutów, uzdrawiaczy itp. Trudno jest zaufać Bogu, jeżeli traktujemy go jako jakiś bliżej nieskonkretyzowany abstrakt. Ale Bóg jest tak samo konkretny jak my sami. Również posiada swoją formę (choć jest ich wiele), podobnie jak my ją posiadamy (choć też na przestrzeni niezliczonych inkarnacji mieliśmy ich wiele).

Nawet gdy ktoś nie miał wiary, a doświadczył na własnej skórze bożego błogosławieństwa czy też spływu jego łaski np. uzdrowienia, to doświadczył tego poprzez konkretną formę czy to mistrza czy innego świętego. Nawet gdy modlił się do 'Boga w sobie' jako do jakiegoś abstrakcyjnego pojęcia, to mimowolnie doświadczył kontaktu z konkretną formą, ponieważ na tej materialnej płaszczyźnie Bóg działa właśnie poprzez swoje formy.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-06-30, 13:05:41
Wniebowstąpiony Mistrzu Lyndzie!
Co to ma wspólnego z hinduizmem?
Wątek Karma byl odpowiedniejszy!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 13:10:10
Pełna otwartość i zaufanie do Boga przychodzi dopiero w momencie, kiedy wykraczamy poza religijność a wkraczamy w duchowość. Wówczas widzimy, że Bóg manifestuje się we wszystkim, ale jako najwyższa duchowa energia manifestuje się tylko poprzez swoje formy.

Jeżeli natomiast mamy mentalne uprzedzenia, i choć kroczymy duchową ścieżką nadal posiadamy religijnie ukierunkowane myślenie (religijną mentalność), to sami stwarzamy sobie bariery uniemożliwiające taki kontakt. Dlatego czasami osoba, która jest całkowicie ateistyczna i nie nakłada sobie tego typu mentalnych ograniczeń może spontanicznie doświadczyć spływu np. uzdrawiającej łaski, choćby przebywając w jakimś miejscu gdzie znajdują się relikwie świętego, dużo łatwiej niż człowiek, który deklaruje iż rozwija się duchowo, podczas gdy jego umysł jest nadal pełen lęków i obaw.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 14:13:12
Największą łaską i błogosławieństwem jest jednak zawsze kontakt z żywym mistrzem, który jest ucieleśnieniem wszelkich boskich, transcendentalnych cech. Kto takiego nie spotkał, ten nigdy tego nie zrozumie. Ale kiedy wreszcie takiego na swojej drodze spotykamy, to wówczas zaczyna się ostateczna transformacja. Taki mistrz jest bowiem panem karmy i panem naszego losu, który posiada moc aby zmienić wszystko, nawet ołów w złoto. Swoją miłością wypełnia on każde ludzkie serce i w nim zamieszkuje jako dusza najwyższa, tzw. Paramatma.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-06-30, 14:14:51
Urzeczywistniony Mistrzu Leszku!
Z hinduizmem chodzi o oddanie guru i samą osobę rozmówcy (jak i jego płodność). Rozważałem założenie osobnego wątku o guru, ale tam pewnie i tak tylko pisaliby Skowronek i Frisky ;)
Ale jeśli masz jakieś inne propozycje, to można tak zrobić. Z karmą ogólnie pojętą chyba nie ma to za wiele wspólnego.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 14:29:45
A skoro już jesteśmy w wątku o hinduizmie, to jedną z takich boskich form, należących do samego Vishnu, jest Vittala Panduranga, czyli taki cierpliwie na nas oczekujący aspekt Boga:
https://www.youtube.com/watch?v=CDza3VQV99c
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 14:47:00
Bóg posiada wiele form, więc i wiele imion. Wyśpiewując jego chwałę i imiona, które są z nim jakościowo tożsame, wznosimy naszą energię na transcendentalny poziom, gdzie możemy doświadczyć jego boskich cech i energii. Możemy jednocześnie taką boską formę wizualizować jak siedzi w naszym sercu: https://www.google.pl/search?q=maha+vishnu&biw=1012&bih=482&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=AY-SVeijI-XXywPRmKvADg&ved=0CB8QsAQ#imgrc=_
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 15:18:19
Warto wiedzieć, że takie formy jak w poniższym linku, nie są tylko jakimś artystycznym wyobrażeniem. Są wiernym odzwierciedleniem Maha Devów, które autentycznie żyją w niebiańskich światach tzw. Vaikuntha loki, czyli całkowicie wyzwolonego, transcendentalnego świata duchowego. Gdyby jednak kogoś dziwiło dlaczego posiadają taką ludzko podobną formę to zapewniam, że nie ma się czemu dziwić, ponieważ to człowiek został stworzony na ich obraz i podobieństwo a nie odwrotnie. :-) Oświecony mistrz po opuszczeniu fizycznego ciała również może przybrać taką transcendentalną formę (tzw. devata) i stać się jednym z devów. Ale gdy wraca ponownie na ziemię jako awatar, to ciało fizyczne nie jest już jego właściwą formą, a tylko czasowo nałożonym kostiumem.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 15:21:23
Dlatego właśnie gdy na ciało fizyczne zrealizowanego mistrza spojrzymy duchowym, eterycznym wzrokiem, to możemy ujrzeć jego prawdziwą, kosmiczną formę.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-06-30, 15:28:23
" Największą łaską i błogosławieństwem jest jednak zawsze kontakt z żywym mistrzem,."

To najświętsza prawda.
Spotkałem kiedyś takiego.
Okazał się zwyczajnym kłamcą. Dzięki niemu odreagowałem sobie guru-jogę i wiarę w pseudo guru avatarów wszelkiej maści.
Niestety innym się ta sztuka nie udała i nadal  pokładają większą wiarę w ludzi niż w Boga.

Jest to niestety związane jak zwykle z niską samooceną i brakiem wiary.
Tacy ludzie nadal wolą wierzyć w zapewnienia innych, że tylko poprzez nich mają szansę na spotkanie z Bogiem.
Sztuczka znana kapłanom od tysiącleci. Dziw tylko bierze, że w naszych czasach nadal działa.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-06-30, 15:38:28
haha, dobre z tymi Wniebowstapionymi i Urzeczywistnionymi, cóż za uprzejmość plus kurtuazja - klimaty typowe dla środowisk  duchowych, zwłaszcza na styku różnych szkół, akurat rano poczytałem o mistrzach tytułowanych Żyjącymi  Buddami (popularne w Azji) i jak ktoś ma ochotę ( czyli ma coś do mnie haha)  to może mnie tak nazywać  ; )

Logos
Cytuj
Tam gdzie kończy się religia a zaczyna duchowość, tam kończą się również podziały na 'mój Bóg - twój Bóg', na 'mój Bóg lepszy niż twój Bóg', na 'Bóg w sobie - Bóg na zewnątrz' itp
no jakby tak było to byłoby fajnie , ale praktyka mija się z teorią, patrz konflikty i awersje pomiędzy założycielami różnych nurtów i szkół duchowych

Cytuj
Największą łaską i błogosławieństwem jest jednak zawsze kontakt z żywym mistrzem, który jest ucieleśnieniem wszelkich boskich, transcendentalnych cech. Kto takiego nie spotkał, ten nigdy tego nie zrozumie. Ale kiedy wreszcie takiego na swojej drodze spotykamy, to wówczas zaczyna się ostateczna transformacja. Taki mistrz jest bowiem panem karmy i panem naszego losu, który posiada moc aby zmienić wszystko, nawet ołów w złoto. Swoją miłością wypełnia on każde ludzkie serce i w nim zamieszkuje jako dusza najwyższa, tzw. Paramatma.
często warto docenić tą pewną cechę mistrza o której piszesz: czyli bycie "panem karmy" choć sam też jej podlega ; )
 niektórzy ludzie stali się prawdziwymi artystami unikania czy odwlekania spłat karmicznych, co umożliwia im bardziej miłe funkcjonowanie ale uniemożliwia wyjście z tego układu w którym się znaleźli, wtedy warto skorzystać z pomocy kogoś kto odróżnia to co trzeba przejść od tego od czego można się uwolnić, kto wbrew tym  ugruntowanym i tym naturalnym  tendencjom ( np. do unikania cierpienia za wszelką cenę) wyciągnie na wierzch to co  spychane było do środka czy podczas wchodzenia w różne konszachty pogłębiane jeszcze...
słowem kontakt z takim mistrzem daje możliwość z jednej strony doświadczenia odpuszczenia (łaski),  a z drugiej  zmierzenia się z tym przed czym się uciekało, przejście  i nawet przeżycie tego ; ) a potem usunięcie skutków tego procesu "dekarmizacji" , zwykle zajmuje to trochę lat i zachodzi różnymi falami : ) 

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 15:42:56
Bo spotkać trzeba swojego mistrza. Nie każdy mistrz jest mistrzem odpowiednim dla każdego.

Dlatego różnica między zwykłym guru a satguru (naszym nauczycielem) jest tutaj podstawowa. Zwykły guru tylko wiernie przekazuje nauki pism bez własnego wglądu i urzeczywistnienia, natomiast satguru posiada boski wgląd, ponieważ już zrealizował Boga. Ale będzie Bogiem tylko dla właściwych sobie osób, dla swoich uczniów. Innym pozwala nadal trwać w ignorancji (tzw. vishnu maji, kosmicznej ułudzie). Takie dusze nie mają czego u niego szukać.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-06-30, 15:48:36
Logos
ostatnio jak tu wchodziłeś to śnił mi się twój Mistrz, bardzo ciekawie i pozytywnie, teraz jestem w temacie demonicznych mistrzów bo zdaje się że się im przeciwstawiłem (żeby było jasne nie związane z  forum)  i jacyś tacy dziwni mi się śnią i przedstawiają się w śnie jako starsi faceci , wręcz "dziadki"(jednemu penis zaczął się wydłużać na dwa metry i mnie nim dźgał dzisiaj haha) 
ot taka dygresja związana z mistrzami i ze snami : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 16:00:46
Ja tu zachęcam do zmiany optyki względem mistrzów w ogóle, a nie aby ktoś podążał za jakimś konkretnym. To jest już bowiem indywidualny wybór każdego i objawia się jako zew duchowego serca, wezwanie duszy. Gdy dusza gotowa, właściwy mistrz się zawsze pojawia i do siebie wzywa.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 16:09:43
Ale absolutnie nie mogę się zgodzić z twierdzeniami, że sami sobie możemy być mistrzami. Jest to wielkie nieporozumienie. Każdy ma swojego mistrza, powtarzam każdy. I każdy prędzej czy później go na swojej drodze spotka, czy tego chce czy nie. Dopiero wówczas wszystko zrozumie. Nie prędzej.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 16:16:15
Wystarczy go tylko stale z głębi serca wzywać, aż w końcu nam odpowie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-06-30, 16:20:58
I ten ostatni post to jest największa głupota :) I powód dla którego napisałem wcześniejszego posta - szerzenie tego szkodliwego poglądu.
Człowiek sam nie jest swoim mistrzem, ale sam jest w stanie sobie uświadamiać różne aspekty Boga, bo nie jest od niego oddzielony, poza tym że może nie sięgać do niego świadomością. I jak po latach spędzania czasu przy mistrzach tej prostej i podstawowej rzeczy się nie jest świadomym, to tylko rozkładać ręce. Jeszcze gorzej jak się próbuje zaszczepiać te szkodliwe poglądy innym.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-06-30, 16:51:00
" Gdy dusza gotowa, właściwy mistrz się zawsze pojawia i do siebie wzywa."

Najświętsza prawda.
Takim właściwym Mistrzem zawsze na końcu jest Bóg.
Nie jakiś człowiek-avarar z wybujałą wyobraźnią na swój temat a właśnie Bóg.

Zrozumiałem to w chwili gdy puściłem kajdany które sam sobie założyłem.
Też wierzyłem, że zjawi się matka chrzestna wróżka i da mi  hasło Wi-Fi  do modemu Boga.
A wystarczyło zrozumieć, że wszelkie przszkody mogę pokonać gdy w pełni zaufam.

Od tego dnia budzę się zawsze uśmiechnięty i szczęśliwy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 17:38:09
Szkodliwe mogą być tylko nasze własne ograniczenia. Nic więcej. Cały rozwój duchowy to bardzo krótka droga, bo zajmuje tylko 40 cm, które dzielą głowę od serca. :-) Ale niektórym to może zająć całą wieczność nim zrozumieją (a właściwiej będzie powiedzieć: POCZUJĄ), że mistrz jako paramatma żyje w ich sercu a nie w głowie (umyśle).

I tenże sam mistrz jako wyraz swojej największej miłości przychodzi do nas osobiście, manifestując się dla nas w fizycznym ciele. Tak jak nikt się samodzielnie w tym materialnym świecie nie urodził, bo potrzebował do tego rodziców, tak samo nikt się nie narodził duchowo, jeśli nie spotkał wpierw swojego duchowego rodzica. Ostateczne wyzwolenie jest bowiem zawsze sprawą jego łaski. Wszystkie nasze wysiłki i starania zmierzają właśnie w tym kierunku.

Nawet gdy już sami stajemy się za sprawą jego łaski mistrzami, to nasz guru nigdy nie staje się kimś kogo przerośliśmy, stając się zbytecznym. Satguru, mistrz naszego własnego serca, jest pełną i boską manifestacją najwyższej kosmicznej energii. Nie istnieje więc nic, co mogło by być wyższe od niego. Nawet kiedy osiągamy ten sam pułap świadomości co mistrz, to stajemy się mu równi, ale nigdy wyżsi czy lepsi.

Dopiero momencie naszej samorealizacji mistrz usuwa się w cień, ale jako cień zawsze stoi za swym zrealizowanym uczniem, który niczym lustro bez skazy promieniuje odbitym blaskiem swego mistrza.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 17:44:09
My sami jako wyzwolona, indywidualna dusza (jivan mukti) jesteśmy tylko światłem, które wypromieniowuje z kosmicznej formy mistrza (param mukti; parambrahmy). To światło przenika całe kosmiczne stworzenie i mieszka w sercu każdej żyjącej istoty jako paramatma.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 19:01:57
Takim właściwym Mistrzem zawsze na końcu jest Bóg.

Bóg czyli właściwie kto? Zdefiniuj.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-06-30, 19:20:08
Tym się różni avatar od Boga.

Avatara można zdefiniować, Boga jedynie doświadczyć.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 19:52:25
Doświadczasz Boga, a nie potrafisz go zdefiniować? Ach jaka szkoda :-) I taki właśnie jest twój Bóg, na miarę twoich własnych zapatrywań. To bardzo wygodne...

No popatrz..., a taki avatar doświadcza i jednak potrafi. Dla niego relacja z Bogiem jest czymś konkretnym i namacalnym. Nie musi więc nad tym myśleć i kombinować jak koń pod górę, żeby ostatecznie dojść do wniosku, że się nie da. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-30, 20:05:04
Cytuj
Zrozumiałem to w chwili gdy puściłem kajdany które sam sobie założyłem.

Też wierzyłem, że zjawi się matka chrzestna wróżka i da mi  hasło Wi-Fi  do modemu Boga.

A wystarczyło zrozumieć, że wszelkie przeszkody mogę pokonać gdy w pełni zaufam.

Od tego dnia budzę się zawsze uśmiechnięty i szczęśliwy. 

No :))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 20:28:11
Ale żeby nie być gołosłownym...

Dla mnie Bóg jest również konkretny i namacalny. To mój mistrz, zarówno w swojej fizycznej jak i kosmicznej formie. Nie jest więc jakimś niedającym się zdefiniować abstraktem, jakąś mentalną kalką czy imaginacją. Posiada konkretną formę, cechy i czuję jego konkretne oddziaływanie. Podkreślam: CZUJĘ a nie myślę nad tym co czuć powinienem. Jest to bezwarunkowa miłość. Bóg jest miłością, Mistrz jest miłością... Ja jestem miłością... jest tylko ona.

Ten kto nie potrafi bezwarunkowo kochać innych, nie potrafi kochać też siebie i tym samym nie potrafi kochać Boga. Taki człowiek nie może poznać Boga ani tym bardziej go doświadczyć. Przeszkodą jest jego wiecznie kategoryzujący i oceniający umysł.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-06-30, 20:44:27
Mój Bóg Skowronku jest trzeźwy i przytomny. Jest wszechogarniającą miłością i wolnością. Ale nawet te określenia nie oddają w ułamku tego co kiedyś tam doświadczyłem.

Dlatego nie jestem Ci w stanie tego zdefiniować, bo sądzę, że nikomu się to nie uda. Tego można tylko doświadczyć i wiedzieć.

Kochać mogę każdego jako istotę boską, ale nie mogę pozwalać by to kochanie przesłaniało mi trzeźwe spojrzenie na jej czyny jeśli te są  szkodliwe.

"No popatrz..., a taki avatar doświadcza i jednak potrafi."
Co niby potrafi ? Ładnie mówić do "owiec" ?

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 20:59:13
Jasne, jasne. Avatar różny od Boga, Bóg lepszy od avatara, mój Bóg, twój Bóg, mój przytomny twój nie...bla, bla, bla i tak w kółko macieju. :-) Gdybyś przestał kategoryzować, różnicować i oceniać może i ta dyskusja miałaby jakiś sens. Ale tak nie ma żadnego, nawet najmniejszego.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-06-30, 21:35:12

Skowronek, zdaję sobie sprawę od początku do czego dążysz, ale tego ode mnie nie usłyszysz. Dla mnie Twój guru to zwyczajny człowiek bez jakiś boskich mocy które mu przypisujesz. Na dodatek znasz moją opinię o nim i jego zapewnieniach. Nic się w temacie nie zmieniło i raczej nie zmieni. Bo doskonale sobie zdaję sprawę jakie ten niby avatar ma moce.
Takie same jak każdy inny "magik" który naciąga ludzi na swoje  mądrości. Żyje mu się dzięki temu dobrze i dostatnio a "bęben rośnie".
Mi nic oczywiście do tego jaki kto prowadzi biznes, ale nie dam sobie wmówić kłamstw choćby ubranych w sreberka.

Nie dam sobie też wmówić, że ma takie same moce jak Bóg. Już Jezus był lepszy bo uzdrawiał hurtowo a ten jakoś tego nawet detalicznie nie potrafi. (tak widziałem jak podjechało dziecko na wózku inwalidzkim i niestety nie zdarzył się cud i nie zaczęło chodzić o własnych nogach).

Co do kategoryzowania to sam próbujesz swojego guru przypisać do kategorii:BÓG. Ale się nie da bo Bóg jest tylko jeden. Tak jak Arnold Schwarzenegger.

Sens w dyskusji z Tobą?
To jak oksymoron: Bóg-avatar.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 21:44:17
...no jakby tak było to byłoby fajnie , ale praktyka mija się z teorią, patrz konflikty i awersje pomiędzy założycielami różnych nurtów i szkół duchowych
często warto docenić tą pewną cechę mistrza o której piszesz: czyli bycie "panem karmy" choć sam też jej podlega ; )

Satguru działa z innego pułapu niż zwykły mistrz (guru). Avatar, jako boska inkarnacja, spaja wszelkie nurty szkół duchowych, nie podlega już karmie i u niego teoria zawsze sprawdza się w praktyce. Jest 'Panem Karmy' i mówię to z całkowitą odpowiedzialnością.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 21:53:23
DarkAngelbubu

Zrozum, że ja nic od ciebie nie chcę i nigdy nie chciałem. Żyj sobie swoim życiem. Nic mi do tego. Skoro jesteś szczęśliwy, to czegóż mogę chcieć więcej. Cieszę się twoim szczęściem. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-06-30, 22:14:18
Skowronek
Ja też już od Ciebie nic nie chcę i cieszę się, że nie będziesz ode mnie chciał bym wierzył w to, że jakiś koleś uznaje się za wcielenie Boga chociaż nim nie jest a tylko sobie to ubzdurał :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-06-30, 22:31:22
Mi też już nie zależy aby ktokolwiek w to wierzył. To zamknięty rozdział. Nadal jednak lubię dzielić się swoim doświadczeniem, które jest autentyczne.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-06-30, 23:18:22
Logos-Skowronek

Widzisz, ale doświadczenie twoich dyskutantów jest tu najwyraźniej sprzeczne z twoim. Nie chodzi o to że poprzez nauczyciela nie może się przejawiać boskość, tylko o to, że nie jest to nic wyjątkowego ani nie jest to żadna forma "Wyłącznej Szansy" na zrealizowanie czegoś pod kątem rozwoju duchowego. Ani żaden mistrz-forma pośrednia, pomiędzy osobą a Bogiem, nie jest jedyną drogą (a i niekoniecznie najszybszą) ani niezbędnym elementem osiągania wyjątkowych, nie dających się osiągnąć w inny sposób, doświadczeń różnych aspektów Boga. A twierdzenie że jest inaczej to kit i humbug, lep na muchy bądź poszukiwanie "owiec" do strzyżenia ich z samodzielnego kontaktu z Bogiem, na rzecz "lepszego (samodzielnego)" kontaktu. Jak komuś chodzi o "lepszy samodzielny" niż bezpośredni, to ja już wiem że chodzi o wlepianie innym własnych doświadczeń (bez brania odpowiedzialności, a jakby), bo samemu do bezpośredniego się nie doszło. Jedyne doświadczenie co ja tu widzę, to doświadczenie w mówieniu o swoim kontakcie z mistrzem, ew. o obietnicach rozwiązania wszystkich problemów z tym związanych, a braku doświadczenia w faktycznej zdolności adekwatnego wglądu w rozwiązywanie problemów duchowych/życiowych. Mowy o czarach, błyskotkach związanych z wizjami na tle duchowym, a sedna temu brak. Jest z tego ładna bajka pełna obietnic (wejdziesz-zrozumiesz), a gdy przychodzi do konkretów to zawsze można wyjść stosownym "ja tego nie muszę nikomu udowadniać, mam to już za sobą" - pewnie, bo nie o konkrety chodzi - bezpośrednie przełożenie na życie, jakość doświadczania - to jest doświadczenie, a by wychwalać błyskotki i wynosić je ponad bezpośrednie doświadczenie bądź szanse na to.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-06-30, 23:25:43
Skowronek.
To tylko Ty tak twierdzisz, że Twoje doświadczenie jest autentyczne. To bardzo wygodne... Ale to tylko nadal Twoje doświadczenie. Nic tak naprawdę za nim nie stoi. No..może oprócz pychy, że mój guru taki wielki avatar i Bóg w jednym.
Ale takich tam avatarów w Indiach od groma i ciut ciut. Co drugi guru to avatar. I każdy uczeń takiego guru twierdzi, że to właśnie  ten jego jest najprawdziwszy.
Tylko, że jak co do czego przychodzi to avatar akurat niedysponowany i nie lewituje albo nie uzdrawia. No ale przecież niejeden wyznawca zapewni, że avatar to powiedział a słowo avatara świętsze od słowa Boga.
Naprawdę nie chcę nikogo obrażać i nie to jest moją intencją ale czy naprawdę resztki rozumu nie mówią, że to bzdura i kłamstwo?
Że takie coś nikogo jeszcze nie Oświeciło. Że to dążenie do niemożliwego bo wszyscy tak naprawdę chcą się zjednoczyć z avatarem i stać się "jak on Bogiem"i że tak się nie uda bo facet żadnym avaatarem nie jest a jedynie ma rozbuchane ego?

Nie ma czegoś takiego jak Avatar.
To wymysł dla ludzi z niską samooceną by zamiast szukać Boga skupili się na jakimś facecie (czasem kobiecie) i wmówili sobie, że ta osoba jest Bogiem i już ich poszukiwania się skończyły.
Bzdura totalna. Nic się nawet nie zaczęło.
Nadal są ślepi, tylko, że tym razem nawet nie chcą tego zobaczyć bo ktoś im wmówił że to nieprawda i już widzą.

Gie prawda.
Takich avatarów było już multum na przestrzeni dziejów i do niczego nikogo nie doprowadzili. Nawet siebie samych.

Ale jak ktoś lubi zaślepienie i uznaje, że już osiągnął sukces ?

Miałem kiedyś znajomego. Miał jedyny cel w życiu. Cały czas czekał aż jego rodzic umrze a on odziedziczy spadek. Myślał, że to rozwiąże jego problemy. I tak czekał i czekał aż się doczekał. I wtedy się okazało, że zmarnował tylko czas a problemy pozostały. No i stracił rodzica na dodatek.
Tacy sami są wyznawcy avatarów.
Czekają i czekają i liczą na cud.
A avatar w końcu umiera a cud się nie zdarza.
A oni szukają następnego rodzica.
Wyznawcy to takie głupie dzieci co nie chcą nigdy dorosnąć i wziąć sprawy w swoje ręce.

dobranoc ;*
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-06-30, 23:31:11
Każdy ma swojego mistrza, powtarzam każdy. I każdy prędzej czy później go na swojej drodze spotka, czy tego chce czy nie. Dopiero wówczas wszystko zrozumie. Nie prędzej.
Kiedy wyglasza sie takie sady odnosnie wszystkich, nie mozna juz ukrywac sie za parawanem "wlasnego doswiadczenia".
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-01, 00:51:50
Logos
oni ci tu piszą o całkiem istotnej sprawie w której się rozmijacie:
 to co piszesz jest super dla tych którzy mają wiarę w awatarów i guru, którzy widzą w nich manifestacje Boga i jego mocy, oraz doświadczają ich szczególne i pomocne w rozwoju duchowym cechy i umiejętności , czyli dla tych którzy załapują się "na ich pokład" i chcą przejść pewien proces transformacji pod ich kierunkiem z jednej strony i są przez nich akceptowani osiągając pewne minimum z drugiej, jest tego pewna, być może nawet duża , ale zwykle ograniczona liczba ludzi , np. takich którzy schodzą tu z nim , którzy przyciągani są w czasie  życia takiego mistrza i na czas trwania jego misji wracają np. przez kolejne 2500 lat by kontynuować tą duchową i służebną misję i zarazem oświecać się w tym procesie

do tych którzy nie mają takiej wiary ani nie czują takiej potrzeby, jak również do tych którzy z jakichś tam względów nie kwalifikują się do tego - czyli do większości ludzi - to zwyczajnie nie trafia i nie będzie trafiać jedynie ze względu na opowiadanie o najpiękniejszych przeżyciach jakie ktoś miał czy ma w związku z danym mistrzem , jedynym sposobem na rozszerzenie tego wpływu w dalszej kolejności przez uczniów i wielbicieli takiego czy innego mistrza jest, jak to jeden z moich ulubionych mistrzów-awatarów ujął osiągniecie takiego stanu przez jego uczniów w którym ci uczniowie czy wielbiciele stają się wiarygodni,  czyli etap na którym swoim przykładem oraz działaniami pokazują skuteczność tego procesu jaki przeszli  pod kierunkiem tego czy innego mistrza-awatara i znajdują uznanie w oczach zainteresowanych, albo tych którzy jeszcze nie wiedza, że są zainteresowani ; )  prosty przykład apostołów którzy byli wiarygodni w tym co głosili dla innych i przejawiało się to w czynach, umiejętnościach i skutecznym wpływem na innych podobnym do wpływu  jaki ich mistrz wywierał na nich i  na innych : )

czyli mowa tu jest o tym co pisałeś że uczniowie stają się w rzeczywistości i w praktyce,  a nie tylko w deklaracjach "przedłużeniem zjednoczonego z Bogiem mistrza" - a  tak naprawdę doświadczają i wyrażają Boga jako tego satguru w nich samych - wtedy też osiągnięta zostaje  ta płaszczyzna na której spotykają się i dobrze rozumieją wszyscy którzy doświadczają i wyrażają Boga niezależnie od ścieżki, która podążają,  a tylko  dla tych którym pisana jest taka droga (w tym taki, czy inny wcielony czy niewcielony mistrz i proponowane przez niego nauki  i praktyki ) staje się to drogą  dla tej części zachęconych tym przykładem ludzi - dla innych będzie to zachęta do poszukiwania własnej drogi czy Boga w sobie, swoimi, czy zapożyczonymi gdzieś indziej,  metodami  : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-07-01, 01:17:52
Frisky
Świetnie to Bhupati napisałeś :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 02:07:06
Napiszę bardzo krótko i odniosę się tylko do sedna, bo szkoda mi już na takie dyskusje czasu.

Witek

Nie mówimy tu o nauczycielu, tylko o Bogu. Zdajesz sobie sprawę jak rzadko Bóg inkarnuje w ludzkim ciele.... Najwyraźniej sobie nie zdajesz z tego sprawy, więc piszesz to co piszesz. Gdy Bóg inkarnuje osobiście jest to akt najwyższej łaski. Nic się z tym nie może równać. Nic!

Dark

Za tym co piszę stoi moja świadomość.

Lynd

Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc o tym ukrywaniu się, ale to co napisałem o mistrzach jest prawdą. Przyjdzie czas to się z takim spotkasz.

Frisky

Może piszą o istotnej sprawie, ale nie dla mnie, tylko dla siebie. Nie przeczę temu, i chyba wyraźnie wcześniej pisałem:
<...spotkać trzeba swojego mistrza. Nie każdy mistrz jest mistrzem odpowiednim dla każdego.
Dlatego różnica między zwykłym guru a satguru (naszym nauczycielem) jest tutaj podstawowa. Zwykły guru tylko wiernie przekazuje nauki pism bez własnego wglądu i urzeczywistnienia, natomiast satguru posiada boski wgląd, ponieważ już zrealizował Boga. Ale będzie Bogiem tylko dla właściwych sobie osób, dla swoich uczniów. Innym pozwala nadal trwać w ignorancji (tzw. vishnu maji, kosmicznej ułudzie). Takie dusze nie mają czego u niego szukać. >

Ale jak ktoś chce spotkać się ze mną osobiście i poznać dogłębniej to o czym piszę, to też nic nie stoi na przeszkodzie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-01, 02:22:37
„Wszystkie doskonałości i każda cnota Boska są ukryte w Tobie. Ujawnij je światu.”
Babaji

„Nie podążaj za ideami innych, ale ucz się słuchać głosu w sobie.”
Do not follow the ideas of others, but learn to listen to the voice within yourself.”
Babaji

„Nic nie można osiągnąć bez wiedzy, a przecież wszystko można osiągnąć tylko poprzez czyste serce.”
Babaji

: )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-07-01, 02:39:34
Nic, poza otwartością na swoją duchową naturę. Żaden osobnik nie ma sam w sobie większej siły, za kogo by go nie brano. A z otwartością, cały świat i każde doświadczenie jest potencjalnym mistrzem, pełnowartościowym, a w związku z tym - równym każdemu kanałowi przez który płynie bodziec do duchowego doświadczenia. Bo jak jest duchowe doświadczenie, to nie ma znaczenia skąd (w kontakcie z czym) ono przychodzi. Bo liczy się ono a nie bodziec (jego kanał, narzędzia).

Tak poza tym, prościej założyć forum na temat guru-jogi dla jej piewców i wielbicieli - sami zainteresowani będą przychodzić i bardziej docelowa grupa odbiorcza, niż na forum zachęcającym do samodzielności w kontakcie z intuicją, Bogiem.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 02:44:12
Frisky

"Doskonały Guru wie, jak prowadzić każdego na ścieżce urzeczywistnienia Boga, ponieważ wie, jak radzić sobie ze wzlotami i upadkami życia na drodze do rzeczywistości. Można przeczytać wiele książek wzniosłych niczym Himalaje, jednak bez łaski Guru niczego się w życiu nie osiągnie."
sv


Witek

Samodzielność w kontakcie z intuicją, Bogiem.... no czysta guru-joga. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 02:47:20
"Moi drodzy, zaślubiny waszych dusz z Panem zostały zaaranżowane przez Satguru na długo zanim się urodziliście, gdyż Pan przebywa w nim wiecznie" sv

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-07-01, 02:48:13
Logos
Tak, i taka joga gdzie Bóg jest guru a reszta to dodatki to coś wspaniałego. Bez nadawania wyjątkowości znaczenia również cudzemu urzeczywistnieniu, jakkolwiek dużym by było. Bo się cudzy blask staje ważniejszy niż kontakt z własnym.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-01, 02:50:29
Cytuj
A z otwartością, cały świat i każde doświadczenie jest potencjalnym mistrzem, pełnowartościowym, a w związku z tym - równym każdemu kanałowi przez który płynie bodziec do duchowego doświadczenia.
akurat miałem wkleić i się zastanawiałem czy i gdzie pasuje:
"Kiedy nastaje pora deszczowa, w strugach ulewy ziemia i niebo wydają się jednym. Jest to naprawdę piękna i inspirująca sceneria, w której samo stworzenie uczy cię jednoczenia się ze Stwórcą." Prema wahini (Sai Baba)


Cytuj
niż na forum zachęcającym do samodzielności w kontakcie z intuicją, Bogiem.
a skoro o świecie i wszelkich doświadczeniach ( i rozumiem że postaciach )  jako bodźcach do wewnętrznego kontaktu z Bogiem tak ładnie napisałeś to nie rozumiem tego podejścia wykluczającego i wyjątku, skoro wcielony guru to element świata,  często traktowany jako taki uzewnętrzniony wewnętrzny przewodnik (dla wielu jedyny, a dla innych jak każdy inny, dla pozostałych zbędny) to chyba jest tu też miejsce na to? : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 02:52:59
Witek

Ten "cudzy" blask, to ty sam. Ty sam jesteś tym światłem, które wybija z formy Boga. Ty jesteś jego, a on jest twój - na wieki.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 03:02:46
"To, co zdaje się być szczęściem, tak naprawdę nim nie jest. Tak jak ptak, który długo przebywał w klatce, nie lubi być długo na zewnątrz, ponieważ uważa tę klatkę za swój dom szczęścia czy za strefę komfortu, tak samo człowiek myśli, że świat jest jego prawdziwym domem, ponieważ rodził się na nim przez wiele wcieleń, tracąc swoją wolność i podążając za ulotnym, iluzorycznym szczęściem, mirażem. A kiedy wszystko znika, człowiek płacze. Zbudź się o duszo, Pan Miłości czeka!" sv
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-01, 03:13:57
jedyna różnica jaką tu widzę jest przywiązanie/brak przywiązania do pewnych form i nazw wszechobecnego Boga jako Przewodnika , ale w sumie pomijając to bo wciąż zachwycam się tym fragmentem który mi się przy tej okazji objawił:
"Kiedy nastaje pora deszczowa, w strugach ulewy ziemia i niebo wydają się jednym. Jest to naprawdę piękna i inspirująca sceneria,"
jeden z najpiękniejszych opisów Boskiej Matki na jakie się natknąłem : ) , przy okazji wyklarowało mi się coś ładnie odnośnie rytualnego Jej wielbienia 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 03:26:53
No i jeszcze kilka takich kompatybilnych z tym co dzisiaj pisałem sms-ów od mojego mistrza dla Friskyego, żeby sobie nie myślał, że coś znowu wymyślam. :-) Pozostali mogą nie czytać, bo ich nie dotyczy.

"Mistrz objawia się tylko tym, którzy są naprawdę duchowo ukierunkowani. Jego prawdziwa natura jest widoczna tylko dla tych, którzy zwrócili się do wewnątrz." sv

"Promieniste światło Boga może być postrzegane jedynie przez tych, którzy posiadają łaskę mistrza." sv

"Pielgrzymka jest bardzo dobra, ale najlepiej jest kiedy twe serce jest pełne miłości, a twój umysł jest otwarty, by odbierać to, co Pan chce ci dać. To jest prawdziwa pielgrzymka z umysłu do serca. Choć odległość to tylko 40 cm, ale podróż jest dłuższa. Jest możliwa tylko dzięki łasce mistrza." sv

"Kiedy spróbuje się prawdziwej słodyczy najwyższej Miłości Guru wewnątrz swojego serca i stanie się twarzą w twarz z Boską rzeczywistością, nikt nie jest cię w stanie poruszyć, ponieważ to będzie stale i nieprzerwanie promieniować z każdego atomu twojej istoty" sv
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 03:53:24
"Bóg jest obecny wszędzie. Aby widzieć i postrzegać go trzeba "ubić" umysł poprzez dyscyplinę w swojej Sadhanie tak, aby wszystkie negatywności zostały oddzielone na bok, a to co pozostanie jest czystą Miłością, podobnie jak olej jest obecny w nasionach gorczycy, ale żeby uzyskać olej należy go wycisnąć z ziaren i oddzielić odpady. Tak samo z umysłem, z identyfikacją z ego. Ja musi zostać usunięte aby najwyższa rzeczywistość mogła się w tobie ujawnić.

Podobnie jak ogień jest obecny w drewnie ale go nie widać. W tym celu należy wytworzyć tarcie pomiędzy dwoma kawałkami drewna. Tarcie to Sadhana, która kontroluje umysł i budzi uczucie  czystej Miłości w sercu. Dla umysłu On jest obecny w ukrytej, niewyrażonej formie."
sv
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 04:08:14
"Japa Krija nad Świętym Imieniem jest najprostszą i najbardziej efektywną Sadhaną, gdyż odnosi się do obu aspektów  Boga – zamanifestowanego oraz niezamanifestowanego. Niezamanifestowany [aspekt] jest wszechmocny, wszechobecny i nieśmiertelny, najwyższy Duch Święty przenikający wszystko. Zamanifestowanym [aspektem] jest kosmiczne ciało Pana, w którym [jest] cały wszechświat, galaktyki, wszystkie imiona i formy, oraz wszystko co jest namacalne – Dzięki czemu możemy mieć połączenie z Nim osobiście." sv
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 04:20:04
"Imię jest wszystkim: osobowym, nieosobowym i nadosobowym aspektem Giridharidźiego (Krishny). Jego imię jest niemającym początku źródłem mocy wszystkich [rzeczy]. Bóg i jego imię nie są od siebie odmienne, ponieważ imię Boga jest Nim samym. W momencie kiedy ktoś pomyśli o imieniu lub je zaintonuje, umysł staje się wypełniony Bogiem.

Podążanie za słowem Mistrza uwalnia umysł z plątaniny zwątpienia. Tylko wtedy Miłość do Giridhari staje się ostrą bronią, która może przebić wiele warstw Vishnu Maya" sv

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-01, 08:18:05
".. Nie mówimy tu o nauczycielu, tylko o Bogu. Zdajesz sobie sprawę jak rzadko Bóg inkarnuje w ludzkim ciele.... Najwyraźniej sobie nie zdajesz z tego sprawy, więc piszesz to co piszesz. Gdy Bóg inkarnuje osobiście jest to akt najwyższej łaski. Nic się z tym nie może równać. Nic!.."

No jak Cię brać na poważnie jak takie słowa to przejaw fanatyzmu w czystej postaci.

Ja to rozumiem. To się nazywa silne zauroczenie. Nastąpiła idealizacja obiektu porządania.
Niestety ciężkie do wyleczenia ale czasem się zdarza jeśli osoba zauroczona wytrzeźwieje.
Niestety musi tego naprawdę chcieć.

Dyskusja z osobą z taką przypadłością nie ma żadnego logicznego sensu.
Należy jedynie uważać by się nie zarazić lub ignorować ( jeśli się rozprzestrzenia , podjąć odpowiednie kroki by zapobiec epidemi :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-01, 09:18:56
Mówiąc bardzo dużym skrótem wobec tutejszych epopei, jedni mają gurujogę do odreagowania inni nie.;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-01, 09:40:50
Skowronek. Coś Ci poradzę jak fanatyk fanatykowi ;))

Więcej cierpliwości !!!

Wchodzisz na forum i jesteś na 1000% przewidywalny.
Od początku wiedziałem, że długo się nie powstrzymasz.
est takie powiedzenie, że "kropla drąży skałę". Ale Ty w swoim  zauroczeniu od razu wylewasz całe wiadroi zostaje puste dno.
I nie ma już tajemnicy. Nie ma czego odkrywać.
Zacząłeś dobrze na samym początku. Zaciekawiłeś. Ale podniecenie wzięło górę i doszedłeś pierwszy :)

I co dalej ? :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-01, 09:47:43
Cytuj
I co dalej ? :)

Cykl zamknięty. Dochodzimy od początku ? ;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-01, 12:18:37
"W człowieku istnieją cztery różne właściwości: człowieczeństwo, natura zwierzęca, natura demoniczna i natura boska. Kiedy człowiek słucha nakazów ciała, pada ofiarą swej zwierzęcej natury. Kiedy ulega fantazjom umysłu, staje się demoniczny. Kiedy podąża za atmą, przejawia swą boskość. Kiedy kierują nim wszystkie trzy składowe - ciało, umysł i atma, wtedy jest istotą ludzką. " Sai Baba
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 13:16:53
No jak Cię brać na poważnie jak takie słowa to przejaw fanatyzmu w czystej postaci.

W hinduizmie i na ścieżce bhakti taki stan się nazywa oddaniem. Materialista nigdy tego nie zrozumie, bo jest szczęśliwy z tym co ma. Dla mnie to jednak żadne szczęście, a tylko ułuda i samozakłamywanie się. Ale jak komuś z tym dobrze to cóż mi do tego. Grunt by nie był nachalny i toksyczny w swym oddziaływaniu. Niestety ty znowu się taki stajesz i pozwalasz sobie na osobiste wycieczki. A dopiero co mówiłeś, że masz już to za sobą. :-(

Ja to rozumiem. To się nazywa silne zauroczenie. Nastąpiła idealizacja obiektu porządania.
Niestety ciężkie do wyleczenia ale czasem się zdarza jeśli osoba zauroczona wytrzeźwieje.
Niestety musi tego naprawdę chcieć.

Niczego nie rozumiesz. I okey, ja to akceptuję o ile nie ma osobistych przytyków. Twoje oczekiwania względem mojej osoby i tego co robię są na prawdę dziwne, bo nierealne. No ale ty to przecież doskonale wiesz. Pozwól jednak, że po raz kolejny ci przypomnę dla ugruntowania:

"Kiedy spróbuje się prawdziwej słodyczy najwyższej Miłości Guru wewnątrz swojego serca i stanie się twarzą w twarz z Boską rzeczywistością, nikt nie jest cię w stanie poruszyć, ponieważ to będzie stale i nieprzerwanie promieniować z każdego atomu twojej istoty"

Dyskusja z osobą z taką przypadłością nie ma żadnego logicznego sensu.
Należy jedynie uważać by się nie zarazić lub ignorować ( jeśli się rozprzestrzenia , podjąć odpowiednie kroki by zapobiec epidemi :)

Ma logiczny sens dla tych, którzy podążają taką ścieżką. Czy ja ci każę abyś ze mną dyskutował? No przecież sam mnie jak zwykle zaczepiasz w swoim odwiecznym prowokacyjnym stylu. A jak odpowiadam to się ciskasz, że dyskusja nie ma sensu. No to może się zdecyduj wreszcie czego chcesz, bo przecież wiadomym jest, że twoje oczekiwania abym pisał to co chciałbyś usłyszeć nigdy się nie spełnią.

Ja naprawdę nie chcę abyś ty uwierzył w to co piszę czy zmieniał swój światopogląd, ale zależy mi jednak na zwykłym szacunku jako do drugiego człowieka. Szanujmy się wzajemnie a to już będzie dobry początek.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 13:25:52
Mówiąc bardzo dużym skrótem wobec tutejszych epopei, jedni mają gurujogę do odreagowania inni nie.;)

No jak dla mnie Karinka, to niektórzy powinni sobie wpierw odreagować własne uprzedzenia względem tzw. "guru-jogi" by mogli wreszcie na trzeźwo i przytomnie dostrzec jej prawdziwą naturę.

Guru joga to przecież bezpośredni kontakt z Bogiem, to kontemplacja i wielbienie Boga. To nieustanna medytacja nad Bogiem. Bóg ma wiele imion i form. Jedną z nich jest forma guru. 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-01, 13:31:24
po czym można poznać obecność demonicznych cech u człowieka? :

Gdy umysł, który można porównać do korzeni,
ulega zniszczeniu, pada wielkie drzewo przyrody.
Potem ludzkie pragnienia rozrastają się przybierając postać wielkich rogów.
Oto naga prawda, którą wam wyjawiam.
(Sai Baba)`

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 13:42:10
Jedni na przykład wolą medytować nad bezosobowym aspektem Boga, a inni z kolei wolą medytować nad tym osobowym. Różnicy nie ma jednak tu żadnej. Bóg w swych aspektach jest bowiem jednocześnie zamanifestowany i niezamanifestowany. "Niezamanifestowany [aspekt] jest wszechmocny, wszechobecny i nieśmiertelny, najwyższy Duch Święty przenikający wszystko. Zamanifestowanym [aspektem] jest kosmiczne ciało Pana, w którym [jest] cały wszechświat, galaktyki, wszystkie imiona i formy, oraz wszystko co jest namacalne – Dzięki czemu możemy mieć połączenie z Nim osobiście." 

Może zatrzymajmy się i zastanówmy nad tym przez jakąś chwilę, a kolejne rozważania potraktujemy już jako następne ogniwo dopiero co zakończonego cyklu w tym naszym kontinuum. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-07-01, 13:48:22
Dokładnie, nie ma różnicy - i o to się rozchodzi.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 14:43:55
Tak Witek, różnicy nie ma żadnej, ale wnioski z tego można wyciągnąć już różne.

Kontemplując Boga niezamanifestowanego, medytujemy nad tzw. brahmajiotir, czyli nad blaskiem Brahmana, nad blaskiem Stwórcy. W efekcie możemy osiągnąć pułap Brahma-loki, czyli najwyższy pułap naszego materialnego Wszechświata. Jest to oświecenie na poziomie duchowej samorealizacji (self-realization). To poziom kiedy nasza jiva (dusza) osiąga stan wyzwolenia (mukti). Po opuszczeniu fizycznego ciała taka dusza może trwać w tym stanie przez okres jednej kalpy, czyli jeden dzień Brahmy. W przeliczeniu na ziemskie realia jest to okres odpowiadający 4 320 000 lat. Tyle trwa jeden dzień Brahmy i tyleż samo trwa jedna noc, po której dusza będzie musiała niestety ponownie inkarnować na którejś z materialnych planet. Nie jest to więc wyzwolenie pełne. Mogłoby się wydawać, że te cztery miliardy lat to okres bardzo długi i wystarczający, ale tak naprawdę dla duszy jest to jak mgnienie oka, bo czymże jest ten okres czasu względem wieczności.

Naszym celem jest więc osiągnięcie takiego wyzwolenia, które wyniesie nas poza okrywy materialnego Wszechświata, poza tzw. ocean karana (ocean przyczyn), abyśmy mogli udać się do wiecznego duchowego nieba, które nie jest już w swej naturze materialne. Bo nawet plany subtelne i nieba świata przyczynowego pozostają w swej naturze, choć już bardzo subtelnej, jednak nadal światami materialnymi. I tu na scenę wkracza właśnie w pełni urzeczywistniony mistrz, który osiągnął poziom Para Brahmana. Jest to poziom tzw. param mukti, czyli całkowitej boskiej samorealizacji. Taki mistrz i jego łaska stanowią klucz otwierający drzwi wiecznego, duchowego nieba no poziomach Vaikuntha - loki. To poziom Wielkich Devów, wyzwolonych z łańcucha materialnych światów już w poprzednich kosmicznych manwatarach. To też siedziba boskich awatarów i najwyższych inkarnacji Pana.

Jest to więc właściwy poziom kosmicznego ciała Pana, w którym mieszczą się wszelkie materialne Wszechświaty i mieszczą się wszelcy ich stwórcy (Brahmowie) wraz ze stworzonymi przez siebie galaktykami, gwiazdami, planetami itd. Brahma zanim przystąpi do kreacji danego Wszechświata zawsze kontempluje kosmiczną formę Pana Narayany, od którego czerpie swą twórczą moc. Vishnu-Narayana jest bowiem tym boskim aspektem, który podtrzymuje i przywraca ewolucję po każdej kolejnej pralaji (stanie spoczynku Wszechświata). On jest więc tym, który utrzymuje i kontroluje cały proces ewolucyjny w kosmosie. Dlatego właśnie inkarnacje samego Pana w materialnym Wszechświecie są tak wielką rzadkością i niewypowiedzianą boską łaską.

Prawdziwą naturą takiego inkarnowanego awatara jest jego kosmiczna forma, kosmiczna forma Najwyższego Pana - Vishnu. Ta kosmiczna forma jest jednocześnie zarodkiem i nasieniem Brahmy, jest duszą całego materialnego i zamanifestowanego przez Brahmę Wszechświata. Jednym z imion tej kosmicznej formy jest Hiranyagarbha, czyli złote jajo Brahmy. Hiranyagarbha jest wielką kosmiczną złotą lingą, która wyznacza sferę zamanifestowanego Wszechświata. Ta kosmiczna linga jest jednocześnie zamanifestowanym i niezamanifestowanym aspektem Pana. Zamanifestowanym ponieważ posiada formę lingi (kosmicznej, owalnej sfery), a niezamanifestowanym (bezosobowym), ponieważ nigdzie nie ma swego początku ani końca.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-07-01, 15:22:29
Z bajkami i alegoriami na temat rzeczy prostych (dla mnie) to trudno mi dyskutować.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-01, 15:46:56
Logosik

O ile sobie przypominam to Leszek ma w swojej analizie rozwoju duchowego takie obciążenie karmiczne, które nazywa się guru-joga i jest związane z uzależnieniem od guru. Ja mam w swojej analizie 0 % tej karmy, no i ten temat mnie w sumie mało interesuje, może warto by było, żebyś przyjrzał się bliżej jak to u Ciebie wygląda.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-01, 15:56:45
Karina :) Twoja wiara w cuda jest ogromna :) Szybciej jednak Ziemia zmieni biegunowość niż Skowronek  uwolni się id guru-jogi za pomocą pomocy od Leszka :)

Skowronek, nie przeszkadza mi to o czym piszesz a jedynie intencje które się za tym kryją.
A te są mi dobrze znane.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 16:30:26
Witek

Tu nie trzeba dyskutować, bo wystarczy to sobie tylko uświadomić. Przede wszystkim trzeba więc sobie uświadomić jedno, iż ten wszystko przenikający duch boży, który zamieszkuje w sercu każdej żywej istoty jako tzw. paramatma (siedzibą atmy - jivy, indywidualnej duszy - jest trzecie oko) wypromieniowuje z kosmicznego ciała Najwyższego Brahmana (Para Brahmana), którym jest sam Narayana.

Jako Vishnu (podtrzymujący wszystko wszechprzenikający duch) przywraca On całą kosmiczną manifestację a następnie sam zamieszkuje w sercu każdej indywidualnej jivy (duszy). Stan pralaji (niezamanifestowany aspekt Boga) kończy się w momencie, kiedy Vishnu zostaje wybudzony przez Brahmę ze swego kosmicznego snu (paranirvany), podczas kolejnego manwatarycznego brzasku. Brahma jest więc pierwszą żywa istotą, pierwszą indywidualną Jivą, z której rodzą się kolejni synowie. Ci boscy synowie nazywają się Manas Putra, czyli synowie zrodzeniu mocą umysłu Brahmy, mocą jego kriya śakti - twórczej myśli. Oni są Anupadaka, czyli samorodni z boskiej esencji. Są to więc Kumarowie oraz Saptarishi Prajapati (praojcowie ludzkości).

Kiedy Narayana inkarnował jako Krishna (w swojej oryginalnej kosmicznej formie Hari Devy, najstarszej osoby we Wszechświecie) to był jako dziecko wychowywany przez swą przybraną matkę Jaśodę. Pewnego razu Jaśoda zajrzała w usta małego Krishny i zamarła w trwodze, ponieważ ujrzała tam całą kosmiczną manifestację wraz z wszelkimi galaktykami, gwiazdami, planetami itd. Ta jej wizja odzwierciedla nam właśnie, czym jest transcendentalne ciało Najwyższego Pana, w którym znajduje się cała jego kosmiczna kreacja.

Wielcy mędrcowie i zrodzeniu umysłem synowie Brahmy (Rishi), którym objawione zostało prawo Wed (boskiego porządku i wiedzy), przekazali ludziom duchowe prawidła wg których funkcjonuje cała wspomniana wyżej kosmiczna kreacja. Jej twórczy boski ogień przenikający całe stworzenie to prawo karmy. Ten kosmiczny zalążek twórczego karmana symbolizują kaptury węża Seshy, na którym spoczywa Pan Narayana. Takiej kosmicznej wizji Pana możemy doświadczyć udając się na kosmiczny ocean mleka do tzw. Hari Dhamu, który leży ponad oceanem przyczyn.

Innym imieniem Seshy jest Nara, gdzie Nara symbolizuje człowieka, a Narayana symbolizuje Najwyższego Pana. Gdy słyszymy więc zwrot Nara-Narayana musimy wiedzieć, że odnosi się on zarówno do człowieka (indywidualnej jivy), jak jednocześnie do Najwyższego Pana (poziom Param Mukti). Przykładem jest tu Arjuna (uczeń) i Krishna (jego Guru). Jest to więc transcendentalna, wieczna, kosmiczna i nierozerwalna więź między uczniem i jego guru.

Podobnie wzelkie duchowe ceremonie dane ludzkości przez siedmiu wielkich Rishich mają na celu osiągnięcie duchowej komunii, tak aby człowiek na wieczność połączył się z Bogiem (relacja guru-uczeń, Nara-Narayana). Na przykład rytuał palenia świętego ofiarnego ognia (tzw. jadźnia), ma więc na celu zintensyfikowanie naszego oddania do Pana na tyle, aby swą miłością i żywym ogniem wypalił w akcie swej łaski nasze karmiczne tendencje, adekwatnie do palącego nas od wewnątrz pragnienia połączenia się z nim na wieczność. Naczynie w którym pali się ogień (tzw. kund) symbolizuje jednocześnie usta samego Maha Vishnu, w których Jaśoda ujrzała całą kosmiczną kreację. Usta są też symbolem twórczego słowa, mantrą, imieniem Boga, z którego wszystko bierze swój początek jako kosmiczny, słoneczny Logos - wola Boga (Surja, Agni). Jeśli indywidualna jiva po opuszczeniu fizycznego ciała przekroczy Surja-mandalę (pułap agnishwatta dewów, devów słonecznych, archaniołów), to wówczas może decydować o swoich ponownych narodzinach, ponieważ od tego momentu staje się już duszą wyzwoloną.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 16:45:43
Najprościej to sobie będzie uświadomić w ten sposób, że ta kosmiczna makroskala, o której poniżej napisałem, znajduje swoje odbicie w ziemskiej mikroskali. Czyli kosmiczny poziom Narayany (Boga) w makroskali, zawiera się w osobie Satguru i jego fizycznym ciele w mikroskali.

Poziom makroskali jest więc poziomem nielimitowanym, gdzie Narayana jednym aktem swej woli czy też twórczej myśli, może powoływać do istnienia całe Wszechświaty. Natomiast poziom ziemski jest poziomem limitowanym, gdzie istoty funkcjonują w oparciu o dualność umysłu, więc i moce Narayany (Satguru) są limitowane do tegoż właśnie ziemskiego poziomu egzystencji.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 16:54:05
O ile sobie przypominam to Leszek ma w swojej analizie rozwoju duchowego takie obciążenie karmiczne, które nazywa się guru-joga i jest związane z uzależnieniem od guru. Ja mam w swojej analizie 0 % tej karmy, no i ten temat mnie w sumie mało interesuje, może warto by było, żebyś przyjrzał się bliżej jak to u Ciebie wygląda.

Dziękuję za dobre chęci, ale musisz wiedzieć Karina, że Leszek nie jest dla mnie autorytetem.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 16:58:26
Skowronek, nie przeszkadza mi to o czym piszesz a jedynie intencje, które się za tym kryją.
A te są mi dobrze znane.

Intencję mam tylko jedną. Otworzyć ludziom szerzej oczy. To wszystko. Co dalej z tym zrobią to już ich sprawa.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-01, 17:29:56
jeżeli ścieżka z guru jest wyzwalająca dla tego który za nim podąża to uzależnienie od guru nie jest szkodliwe : )
- tak samo jest z byciem okradanym przez guru:

"Istnieją obecnie trzy rodzaje guru dostępnych dla człowieka - tacy, którzy okradają uczniów z ich własności i tuczą się; tacy, którzy okradają uczniów z ich indywidualności i inteligencji i stają się wyniosłymi despotami i tacy, którzy okradają uczniów z ich niepokojów i udręk i spełniają się jako dobroczyńcy."
Sai Baba
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-01, 17:35:16
podobają mi się przykłady i nauki płynące z natury - ogólnie hinduizm mi się z tym co naturalne kojarzy -  nie dość że są ogólnie dostępne, powszechne i  darmowe to jeszcze  niektóre z nich są wspaniałe i majestatyczne, zapierające dech w piersiach jak np. to:

 Człowiek hańbi się przez swoją niewdzięczność nawet w stosunku do Boga, który zaopatrzył go we wszelkie dobra. Dzisiaj jest pełnia księżyca i morze kołysze się i faluje w wielkiej radości. Ono zna tylko pełnię szczęśliwego zadowolenia. Słońce może unieść obłoki pary z jego zapasu wody; morze nawet nie piśnie. Deszcz może napełnić jego kufry obfitą daniną rzek - ono nie wpada w uniesienie. Morze uczy nas równowagi i opanowania - bez depresji, bez egzaltacji. Obserwuj fale toczące się jedna za drugą do brzegu! Zauważysz, że fale przynoszą ze sobą szczątki rozbitych statków i wyrzuconego za burtę balastu, patyki i kłody, resztki zatopionych wraków, aby zostały osadzone na lądzie. Trwa nieustanna walka, aby zachować czyste oblicze - chwalebna sadhana, którą człowiek może z powodzeniem naśladować.

Ponownie rozważmy ciszę głębin, praśanti (spokój), która panuje w wewnętrznych obszarach jego świadomości. Na powierzchni morze wydaje się niespokojne i pełne furii. Jednak poniżej jest ono osadzone w spokoju. Również człowiek musi być jak morze, przyjmując je za swego guru. Przyjmij świat za swego guru (...)
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.219
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 17:41:26
Satguru tyczy się tylko opcja trzecia.

A że o prawdziwego guru dzisiaj trudno, no to mamy właśnie takie pomysły jak odreagowywanie guru-jogi. Dobrze by jednak było, żeby po takim odreagowaniu została jej pierwotna, czysta esencja "tak, aby wszystkie negatywności zostały oddzielone na bok, a to co pozostanie było czystą Miłością, podobnie jak olej jest obecny w nasionach gorczycy. Ale żeby uzyskać olej należy go wycisnąć z ziaren i oddzielić odpady".
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-01, 17:46:22
Frisky

Cytuj
Przyjmij świat za swego guru (...)

I to jest dla mnie samo sedno.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-01, 17:47:24
Bubu

:)

Logos
Leszek dla mnie też nie jest wszechwiedzącym autorytetem, ale pewne rzeczy robi dobrze i pewne rzeczy warto rozważyć.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-01, 18:01:46
a to jeszcze o związku Boga i natury oraz odzwierciedleniu tych zależności i procesów w hindu-rytuałach i tego typu duchowych praktykach:

"Bóg przenika wszystkie żywioły. Będąc najsubtelniejszym i najlżejszym, stanowi wszechprzenikającą jedność manifestującą się jako niezliczone ręce, stopy, oczy, głowy, usta i uszy. To On wypełnia cały wszechświat. Ziemia, woda, ogień, powietrze i eter są Jego aspektami, dlatego nasi przodkowie oddawali im cześć jako widzialnym znakom boskości. Wielbili boginię ziemi, boginie różnych rzek, boga ognia, wiatru i przestrzeni. W pierwszej kolejności oddawali cześć Matce Ziemi, która żywiła ich swymi plonami. Dzisiejsi naukowcy śmieją się z takich praktyk, zarzucając Hindusom głupotę. W rzeczywistości jednak to naukowcom brak jest wiedzy o wewnętrznym znaczeniu owych praktyk, bowiem ich wiedza nie wykracza poza materię. Nie wiedzą nic o podstawowych prawach reakcji, odbicia i oddźwięku. Gdy uderzacie dłonią w stół, odczuwacie ból, co oznacza, że nawet stół reaguje na wasz czyn. Kiedy krzyczycie stojąc naprzeciw góry, słyszycie echo. Tak więc natura rządzi się prawem reakcji, odbicia i oddźwięku. Człowiek, będąc dzieckiem natury, również podlega temu prawu. "
(...)

"Jaki ogień, taki dym; jaki dym, taka chmura; jaka chmura, taki deszcz; jaki deszcz, taki plon; jaki plon, taka żywność; jaka żywność, taki człowiek - musicie zrozumieć ten cykl. Słońce sprawia, że woda oceanu paruje i tworzy chmurę. Chociaż ocean jest słony, woda deszczowa padająca z chmury jest słodka. Podobnie, słona woda nieprawości musi za sprawą słońca intelektu ulec transformacji w chmurę prawdy i prawości, z której w postaci deszczu łaski spadnie na ziemię słodka woda boskiej miłości. Zatem musicie usilnie dążyć do tego, by każdą nieczystość przemieniać w czystość. Dźwięk boskich imion oczyszcza atmosferę, a wibracja owego dźwięku wnika w człowieka i oczyszcza jego wnętrze."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.109
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-01, 18:15:00
Leszek dla mnie też nie jest wszechwiedzącym autorytetem, ale pewne rzeczy robi dobrze i pewne rzeczy warto rozważyć.

Te pewne rzeczy rozważaliśmy już sobie z Leszkiem przez jakieś dziesięć lat. :-)

A teraz z Leszkiem to można sobie co najwyżej porozważać afery polityczne. :-)
Oto do czego prowadzi odreagowywanie sobie guru-jogi. :-))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-01, 19:47:35
Logos
Cytuj
A teraz z Leszkiem to można sobie co najwyżej porozważać afery polityczne. :-)

Nie wiązałabym tego z odreagowaniem guru-jogi, ale co prawda to prawda :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-02, 22:52:09
Logos no jakby tak było to byłoby fajnie , ale praktyka mija się z teorią, patrz konflikty i awersje pomiędzy założycielami różnych nurtów i szkół duchowych
często warto docenić tą pewną cechę mistrza o której piszesz: czyli bycie "panem karmy" choć sam też jej podlega ; )
 niektórzy ludzie stali się prawdziwymi artystami unikania czy odwlekania spłat karmicznych, co umożliwia im bardziej miłe funkcjonowanie ale uniemożliwia wyjście z tego układu w którym się znaleźli, wtedy warto skorzystać z pomocy kogoś kto odróżnia to co trzeba przejść od tego od czego można się uwolnić, kto wbrew tym  ugruntowanym i tym naturalnym  tendencjom ( np. do unikania cierpienia za wszelką cenę) wyciągnie na wierzch to co  spychane było do środka czy podczas wchodzenia w różne konszachty pogłębiane jeszcze...
słowem kontakt z takim mistrzem daje możliwość z jednej strony doświadczenia odpuszczenia (łaski),  a z drugiej  zmierzenia się z tym przed czym się uciekało, przejście  i nawet przeżycie tego ; ) a potem usunięcie skutków tego procesu "dekarmizacji" , zwykle zajmuje to trochę lat i zachodzi różnymi falami : )

https://www.youtube.com/watch?v=HA1gtybHstU
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-02, 23:53:14
Logos
co do rozważań nad tym które bóstwo jest najwyższe (fajna odpowiedź twego Swamiego) to tak jeszcze z innej strony:
ostatnio w Mahasiwaratri podłączyłem się poprzez net (oprócz tradycyjnie abiszekamu u Sai Baby w południe) pod obchody święta u tego sadguru:
http://mahashivarathri.org/mahashivarathri/
https://www.youtube.com/watch?v=YHRS8BarpWo

i on mnie tam kompletnie zaskoczył opowieścią o demonie , którego nomen omen mam "wyoślonego" nad moimi kilkoma formami/ bóstwami (i jak on to zaczął opowiadać to  poczułem się jakby rozglądnął się u mnie w domu i mówił osobiście do mnie haha)  ale do tej pory  nie miałem pojęcia o co w tym chodzi i patrzyłem na tą dziwną facjatę przez kilka lat bez świadomości kto zacz i czym się to je ; ) , a ponoć chodzi o to że został on tam umieszczony  i jest wywyższony  ponad wszystkimi bóstwami , (znajduje się chyba we wszystkich świątyniach hindu? czy nad wejściami do nich) ze względu na pewną unikalną cechę której nie mają nawet najwznioślejsze i najwyższe bóstwa i bogowie  : D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 00:24:41
przy okazji skoro mi się przypomniał ten mistrz,  to taka jego pogadanka na temat ścieżki bez guru i z guru , wszystko w klimatach hindu,  w kilku  różnych odmianach i na  prostych przykładach, osobiście najbardziej spodobało  mi się to jak można rozpoznać czy jest się prowadzonym przez guru w dobrym kierunku ; ) :
https://www.youtube.com/watch?v=QF6GjVxyo8Y&list=PL85D384067DC81731&index=48
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 00:27:55
...on mnie tam kompletnie zaskoczył opowieścią o demonie , którego nomen omen mam "wyoślonego" nad moimi kilkoma formami/ bóstwami (i jak on to zaczął opowiadać to  poczułem się jakby rozglądnął się u mnie w domu i mówił osobiście do mnie haha)  ale do tej pory  nie miałem pojęcia o co w tym chodzi i patrzyłem na tą dziwną facjatę przez kilka lat bez świadomości kto zacz i czym się to je ; ) , a ponoć chodzi o to że został on tam umieszczony  i jest wywyższony  ponad wszystkimi bóstwami , (znajduje się chyba we wszystkich świątyniach hindu? czy nad wejściami do nich) ze względu na pewną unikalną cechę której nie mają nawet najwznioślejsze i najwyższe bóstwa i bogowie  : D

O jakiej formie mówisz?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 00:37:02
taka mordka demona który pożarł sam siebie i tylko buźka i końcówki rąk mu zostały : )) ,
tak mi to przypomniałeś i  poszperałem teraz  w necie,dowiedziałem się, że zwą go Kirtimukha (i jest kilka wersji tego mitu) , a do tego ileś tam interpretacji tego jego drastycznego  czynu ; ) , osobiście najbardziej trafiła do mnie interpretacja tego sadguru, jako skierowana bezpośrednio do mnie haha,   szkoda że nie mogę znaleźć w necie tego co mówił wtedy podczas tego święta,  bo fajnie i z jajem to tam tłumaczył 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 00:53:49
Nie słyszałem wcześniej o takiej formie, ale jeśli ma ona związek z "pożeraniem" to intuicyjnie bym to powiązał z pożeraniem czasu - KALA. Może to być więc Yama - pan śmierci, albo żeński odpowiednik Maha Kali (Kalaratri).
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 01:00:20
https://en.wikipedia.org/wiki/K%C4%81la_(time)

Trzeba kliknąć w link przy tej żółtej żarówce, bo się nie chce załadować inaczej. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 01:06:55
Logos
tutaj przykład:
http://www.exoticindia.com/sculptures/saraswati_lakshmi_and_ganesha_with_arched_shaped_rr39.jpg

jeszcze świetna pogadanka sadguru o naukowych  podstawach tworzenia bóstw i świątyń (wedyjskich?) , oraz o wyjątku czyli o bhakti i bhaktach, ( przy tym znowu przedstawianej jako najszybszej ścieżce - przypomniał mi się tu Osho)
można sobie w łatwy sposób zweryfikować na ile jest się bhaktą wg tego prostego klucza , a na ile trzeba szukać innych ścieżek z bogatego wachlarzu (również mieszczących się w hindu czy poza nim) opcji  : )
https://www.youtube.com/watch?v=7nLklIW5Sz8&list=PL85D384067DC81731&index=108
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-03, 07:34:06
Logos
Ja bym chętnie porozmawiał o tym, dlaczego namiętni czytelnicy Wed wpadają w opętanie? Nawet jak praktykują guru - jogę? A może dzięki temu?  :)
Chodzi mi po głowie taki temat, że wiele Wed ma demonicznych strażników, którym ulegają ich czytelnicy.
Masz coś na temat?

Szczerze przyznam, że nie wierzyłem w taką możliwość, że można zostać opętanym przez demony pilnujące Wed! A czytałem o tym tylko w materiałach egzorcystów chrześcijańskich. Jednakże nieszczęśliwe przypadki, które spotkały 3 moich BYŁYCH znajomych, głęboko zaangażowanych w Hinduizm, dają mi do myślenia. 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 08:04:16
Leszek
akurat nie do mnie ale to ciekawy temat : )
 a co takiego robili ci Twoi byli znajomi i jakie to było przypadki?  możesz przybliżyć?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 09:23:00
Nie słyszałem wcześniej o takiej formie, ale jeśli ma ona związek z "pożeraniem" to intuicyjnie bym to powiązał z pożeraniem czasu - KALA. Może to być więc Yama - pan śmierci, albo żeński odpowiednik Maha Kali (Kalaratri).

tutaj coś po tej linii skojarzeń:
One always sees the image of kIrtimukha on the shukanAsA of any traditionally constructed temple. This peculiar figure consists in itself the symbolism of simha, kAla and rAhu.
http://www.kamakotimandali.com/blog/index.php?p=842&more=1&c=1&tb=1&pb=1

a tutaj różnice w zależności od rejonu i czasu:
"Earliest Kirtimukhas in India are demonic in forms.In western India this motif is understood as 'Grasamukha' and Rahu-mukha in eastern parts of India and 'Kala' in in South East Asian Countries. Also known as Simha-mukha in some other parts. Medieval Maurian (Indian) artists represented kirtimukhas as stylised lion's face on pillar capitals. The research has identified the presence of similar decorative motifs in Scythian, Helenic, Chinese art traditions.  Traditionally Kirtimukhas are believed to be warding the edifices off the evil and destroyers. The Kirtimukha motif was often used as a decorative motif surmounting nasikas of the temple tower or or at the top of the metallic arch structure over the deity (Thiruvachi). At the beginning our temple architecture widely used in the  "chaitya" arch with a "kirtimukha" above it. It is very popular in Hoysala temples and others. The motif was profusely used as sculptural decorations, where the artist wants to show strings, foliage or festoons issuing from its mouth, till 14th century. After the use of this motif was occasional used. In Gujarat people pay much respect to this motif when they are about to cross the thresholds of the sanctum and even sprinkle scented water while making entry."
http://know-your-heritage.blogspot.com/2014/06/kirtimukha-motif-in-temple-architecture.html

http://3.bp.blogspot.com/-_Q1Wg0ffsNQ/U5WEEe3Q0TI/AAAAAAAADhw/h1-4EkFLgB0/s1600/kirtimukha10.jpg
: )




Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 10:06:42
tu w klimatach buddyzmu tybetańskiego:
http://www.khandro.net/mysterious_vyali_mukha.htm

porównują go tam do motywów znajdowanych na całym świecie:
It may be related to the Mask of Medusa as it was used in Greek and Roman architecture. Gorgon heads with their terrific faces were carved on gates and walls of forts, palaces, and temples to ward off enemies and other dangers.  Similar decorative devices were also used by the Scythians, the Chinese, and appear all over the world.  In Britain, for example, there is the Green Man mask hiding in corners of Gothic cathedrals.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-03, 11:23:41
Frisky
Studiowali Wedy w wersji angielskiej. Jeden był po to specjalnie w Indiach, drugi dostał kompletne przygotowanie od kapłanów (braminów) w Londynie, a trzeci od pierwszego.
Głównie chyba chodzi o rozmyślania nad Wedami, a szczególnie nad ich agresywnymi treściami, bo w medytacji nie dałoby sie dojść do takiej pogardy, nienawiści, poczucia wyższosci wobec innych.

Zachowują się, jakby wpadli w trans Sziwy - Rozpruwacza :) 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 11:38:04
Leszek
Cytuj
Zachowują się, jakby wpadli w trans Sziwy - Rozpruwacza :)
haha
no rożne rzeczy ludziom wywalają na różnych ścieżkach duchowych : )

astrologicznie określane podatności na demoniczne wpływy czy skłonności:
http://astrology.astrosage.com/2012/11/secret-behind-demonic-possession.html

trochę z innej beczki dwie młode sadhvi o różnych charakterach popularne w Indiach:
pierwsza jako awatarka Radhy, ni w ząb nie panimaju co ona tam mówi ale wywarła na mnie miłe wrażenie:
https://www.youtube.com/watch?v=tSrKNReZ1Ew

druga bardziej "pyskata" i wojownicza, chyba po matce ; )  :
https://www.youtube.com/watch?t=269&v=p0Ub5B40dm8
 



Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 15:57:51
o jeszcze jedna taka dziewczyna do kompletu :
https://www.youtube.com/watch?v=wMWUUaA1nnw
http://www.jayakishoriji.com/about.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 16:22:05
Logos
Ja bym chętnie porozmawiał o tym, dlaczego namiętni czytelnicy Wed wpadają w opętanie? Nawet jak praktykują guru - jogę? A może dzięki temu?  :)
Chodzi mi po głowie taki temat, że wiele Wed ma demonicznych strażników, którym ulegają ich czytelnicy.
Masz coś na temat?

Szczerze przyznam, że nie wierzyłem w taką możliwość, że można zostać opętanym przez demony pilnujące Wed! A czytałem o tym tylko w materiałach egzorcystów chrześcijańskich. Jednakże nieszczęśliwe przypadki, które spotkały 3 moich BYŁYCH znajomych, głęboko zaangażowanych w Hinduizm, dają mi do myślenia.

Tu sprawa jest prosta. Z reguły przy świątyniach znajdują się tzw. strażnicy. Są to "gniewne" bóstwa, których zadaniem jest chronienie Deity - głównego bóstwa, które zamieszkuje w świątynnej Murti.

Strażnicy nie są więc źli w swojej naturze, tylko mają za zadanie ochraniać Deity przed złem zewnętrznym. Działa to na takiej samej zasadzie jak i u chrześcijan, gdzie przykładowo Archanioł Michał strąca szatana.

Tacy strażnicy to devy, które przybierają taką groźną i straszną formę (tzw. ugra), aby właśnie chronić Deity przed demonami. Te devy nie są więc demonami tylko geniuszami, które ludzie mylnie uważają za diabły czy demony (szczególnie wśród chrześcijan). Ich straszna forma ma tylko odstraszać demony, stąd wyglądają czasem groźniej niż one same. Ale ich wewnętrzna natura jest dobra.

Niemniej jednak gdy jakaś osoba poważy się zaatakować (czy to fizycznie czy mentalnie) główne bóstwo (sakrum), to niestety musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami. Tacy strażnicy są bowiem bardzo potężni. Mogą nawet uśmiercić. Nie warto więc udawać się do świątyni ze złymi zamiarami i intencjami. Gdy w swojej mentalności skrywamy pogardę, to lepiej nie próbujmy stawać z bóstwem w szranki. Tylko człowiek o czystym sercu może wynieść korzyści z darshanu Deity (bóstwa zamieszkującego w Murti).

I warto wiedzieć, że samo bóstwo (Deity) jest dużo potężniejsze od swoich strażników. Deity to już bowiem boskie istoty, same Maha Devy. Na przykład Durga, Maha Kali itd.

Nawet sam Maha Vishnu posiada generała swojej armii, który nazywa się Vishwakshena. Vishwakshena jest odpowiednikiem sziwaickiego Ganeshy - syna Sziwy. To właśnie Ganesza spisał Wedy, na polecenie Rishiego Wjasy. U chrześcijan odpowiednikiem będzie wspomniany wcześniej Archanioł Michał.



Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 16:44:23
a to jeszcze o potworze które zeżarł sam siebie ; ) i dzięki temu został wywyższony i umieszczony ponad wszelkimi innymi formami Boga:
"Henceforth - Shiva told him - you'll be Kirtimukha, the glorious face. I want you always in front of my door and who will enter my home without having worshiped before you, he will not get anything of what he asks for. "
http://ekamsatindia.blogspot.com/2014/07/kirtimukha-monster-who-ate-itself.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 17:25:23
jeszcze dziewczyna która wkleiłem poprzednio Pujya Jaya Kishori Ji , śpiewa sobie  i płacze :
https://www.youtube.com/watch?v=V1hL3A9DvRE

i druga Pujya -  Prachi Devi:
https://www.youtube.com/watch?v=ydf9asZbatU

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 18:06:39
Studiowali Wedy w wersji angielskiej. Jeden był po to specjalnie w Indiach, drugi dostał kompletne przygotowanie od kapłanów (braminów) w Londynie, a trzeci od pierwszego.
Głównie chyba chodzi o rozmyślania nad Wedami, a szczególnie nad ich agresywnymi treściami, bo w medytacji nie dałoby sie dojść do takiej pogardy, nienawiści, poczucia wyższosci wobec innych. Zachowują się, jakby wpadli w trans Sziwy - Rozpruwacza :)

Różnie to w praktyce wygląda. Jeśli na przykład osoba o zakorzenionym katolickim światopoglądzie zajmie się nagle studiowaniem hinduskiej literatury i jest w swym podejściu nawet całkiem szczera, ale nagle w jej otoczeniu pojawia się jakiś dawny znajomy, który nagle zaczyna zasiewać w jej umyśle wątpliwości, no to mogą zacząć się wówczas schody.

Podobnie gdy ktoś z głęboko zakorzenionymi lękami przed guru-jogą zaczyna swoją podróż z mistrzami i nagle coś mu się zaczyna nie układać po jego myśli, to natychmiast zacznie działać wg swoich starych i niewykorzenionych nawyków (kodów) i obwini za wszystko mistrza.

Dodatkowo gdy osoby te były w miarę mocno zaangażowane, posiadały różne Muri i święte wizerunki bóstw, a nagle jakiś szalony egzorcysta nakazuje im to wszystko wyrzucić czy spalić żeby oczyścić energię, no to wówczas strażnicy zostają powołani do tego aby zacząć adekwatnie działać i chronić Deity. No i takie osoby potem płaczą, że opętały ich demony. :-) A wystarczyło z pokorą i szacunkiem się pożegnać, bez wewnętrznej agresji, pogardy czy obwiniania, przekazując Deity np. do jakiejś świątyni.

To samo się tyczy literatury. Wedy nie są bowiem zwykłymi książkami, ponieważ zawarte są w nich święta imiona Pana, a święte imię Pana jest z nim zawsze tożsame. Z Wedami należy obchodzić się więc jak z samym Deity (Bóstwem), z należytym szacunkiem i wewnętrzną pokorą.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 18:23:51
Poniższe przykłady dotyczyły osób, które nie były jeszcze gotowe do kroczenia taką ścieżką.

Natomiast ocenianie bhaktów, czyli ludzi którzy są gotowi i kroczą ścieżką świadomie, jakoby byli opętani przez demony, jest jakimś wielkim nieporozumieniem. Wynika to już z własnych kodów i niezrozumienia tematu. Jeśli ktoś bowiem ma takie podejście, że literatura wedyjska jest pełna agresywnych treści i przemocy, a medytowanie nad nimi prowadzi do opętania, to jakież wnioski może taka osoba wyciągnąć przy tak powierzchownej znajomości tematu. Nawet egzorcysta czy jasnowidz zobaczy to przez swój własny filtr uprzedzeń.

Chrześcijański egzorcysta zobaczy tu same diabły, a new age'owy jasnowidz zobaczy wokół takiej osoby same opętujące ją demony. No bo cóż może powiedzieć, gdy nagle zobaczy formę Maha Kali, która przenika ciało jej wielbiciela. Będzie na śmierć przerażony tym widokiem, podczas gdy dla wielbiciela Kali jest najpiękniejszą, najcudowniejszą i najbardziej dobrotliwą formą Boskiej Matki, jaką można sobie tylko wymarzyć. Bhakcie nie przedstawia się ona bowiem w swojej gniewnej formie (Ugra), tylko w swojej łaskawej i dobrotliwej postaci, obdarzając bhaktę swoim błogosławieństwem i boską łaską. itd. itp.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 18:40:16
Esencja Wed to samo piękno:
https://www.youtube.com/watch?v=H9qhFKMaTWY
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 19:02:35
tak trochę w klimatach hindu dzisiaj na fali tych różnych wzniosłych kirtanów młodych sadhvi  i posypywanych pieniędzmi różnych muzyków ; ) włączyłem sobie to :
https://www.youtube.com/watch?v=9LW_py0usec
 i po kilku minutach zrobiłem się bardzo senny, w końcu zacząłem kimać a to sobie szło i słyszałem tą muzykę w tym śnie, znalazłem się w pomieszczeniu w którym  pojawił się Hindus w czerwonej szacie - podziękowałem mu za uwagę i obecność haha, ale skubany wrócił z kolegą i usiedli obok mnie, jakby chcieli ode mnie pieniędzy albo energii ? ten drugi powiedział mi że potrzebują na podróż do Berlina, nie chcieli się odczepić i byli nachalni więc najpierw chwyciłem go za ucho i tak go ciągłem leczniczo, ale ten włożył swój łeb między moje nogi więc go nimi ścisnąłem haha i tak go tam trzymałem,  kierowałem nim chwytając go za nos i  trochę się zakrwawił przy  tym ; )
 na koniec przybiegły jeszcze dwie osoby zbulwersowane i próbowały go uwolnić z uścisku moich ud, jakieś jedzenie na mnie wysypywały, może chciały przekupić demona który uwięził ich kolegę ? hehe,  trudno powiedzieć, ale ich odgoniłem, trochę z nim jeszcze pobaraszkowałem  i  w końcu się obudziłem , no coś takiego żeby się tak bezczelnie podłączać! jakieś wampiry czy co? ...  no jeszcze tego nie grali : D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-03, 19:04:24
Esencja Wed to samo piękno:
https://www.youtube.com/watch?v=H9qhFKMaTWY


.ładne.
Przy takich ilustracjach mi zawsze wywala, że jestem jedną z tych istot.

Orientuje się ktoś z Was czym może być to spowodowane ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-07-03, 19:11:12

.ładne.
Przy takich ilustracjach mi zawsze wywala, że jestem jedną z tych istot.

Orientuje się ktoś z Was czym może być to spowodowane ?

W Indiach jest tradycja, że niektóre dzieci zostają obwołane wcieleniem jakiegoś boga i traktowane są jak bóstwo, oddawana jest im cześć. Może to stąd?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-03, 19:19:14
Jeszcze się okaże, że jestem Avatarem ale o tym jeszcze nie wiem ;) :D))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 19:29:43
niezłe show:
https://www.youtube.com/watch?v=p7K_EV0d65Q
: )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-03, 20:20:01
wracając jeszcze do tego snu chyba jarzę jak szła ta akcja, zostałem przeniesiony do ich przestrzeni więc trudno było ich wyrzucić utrzymywała mnie tam i unieruchomiła jakby ta muzyka? trudno powiedzieć, tamże pojawił się ten tantryk który przyszedł zobaczyć co za rybka złapała mu się do sieci , po chwili  poszedł po pijawkę czyli ucznia i to ten uczeń zasysał haha, i to jego trochę przećwiczyłem żeby uświadomić mu że trochę źle robi, a jako że mała rybka która została tam unieruchomiona przeistoczyła się w rybkę pijawkożerną no to wtedy gdy już zacząłem chodzić po tym pokoju z tym zakleszczonym   między udami uczniem wodząc go za jego nos znaczyło to, że oni mnie uwolnili żebym sobie poszedł... ale ja go wciąż nie puszczałem i dalej go ćwiczyłem; ) więc zrobili pewnie jakiś rytuał na uwolnienie i rzucili we mnie w tym śnie prasadamem hehe , no i w końcu jak go puściłem to się obudziłem, trwało to kilkadziesiąt minut - następnym razem jak mi się ktoś tak podłączy to nie będę się cackał i od razu ukręcę deilkwentowi  ten jego głupi łeb ; ))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-03, 21:21:33
Logos
Po co mieszasz bhaktów z rozmyślającymi nad Wedami?
Podstawą Bhakti jogi jest MIŁOŚĆ! Miłość i tylko miłość! :)
Tu nie ma miejsca na rozważania nad agresywnością / destrukcją Kali - Sziwy! Bhakti to tradycja związana z Kryszną (ew. Wisznu, czy Ramą)!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 23:10:29
Po co mieszasz bhaktów z rozmyślającymi nad Wedami?
Podstawą Bhakti jogi jest MIŁOŚĆ! Miłość i tylko miłość! :)
Tu nie ma miejsca na rozważania nad agresywnością / destrukcją Kali - Sziwy! Bhakti to tradycja związana z Kryszną (ew. Wisznu, czy Ramą)!

Ale teraz pleciesz Leszek :-)

Bhakti to bhakti. Przykładowo największym bhaktą i wielbicielem Pana Ramy by Hanuman. A Hanuman był inkarnacją Pana Shivy. Jak więc określisz osobę, która wielbi Hanumana? :-)
To będzie również bhakta - wielbiciel!

A jeśli się tyczy "agresywności" to uważasz, że tylko awatary Kali czy Shivy przybierają takie "destrukcyjne" aspekty? Nic bardziej mylnego. Jedną z trzech największych awatar Maha Vishnu, równorzędnych Ramie i Krishnie, jest Narasimha Deva. Pan Narasimha jest purna awatarą, czyli zstąpieniem pełnej boskiej manifestacji. Zerknij sobie jak wygląda jego forma, bo Kali to przy niej słodka istota :-)
https://www.google.pl/search?q=narasimha+deva&biw=1012&bih=482&tbm=isch&imgil=V-x378vEXHe2sM%253A%253BosEILx6aMPKFhM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fwww.interessantes.at%25252FGovardhan_Shila.htm&source=iu&pf=m&fir=V-x378vEXHe2sM%253A%252CosEILx6aMPKFhM%252C_&dpr=1.35&usg=____5DeNyDEee6emp7SAPPs44Ckls%3D&ved=0CC0Qyjc&ei=XvmWVd2REqHOyQO8uJagBw#imgrc=V-x378vEXHe2sM%3A&usg=____5DeNyDEee6emp7SAPPs44Ckls%3D
Nawet sam Shiva, w formie zwanej Śarabha, przybył aby uspokoić gniew Narasimhy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 23:18:06
A tutaj piękny bhajan do Pana Narasimhy:
https://www.youtube.com/watch?v=nsbQs4yAUY8
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 23:30:40
A tak wygląda hinduska ceremonia przeprowadzana na Murti Narasimha Devy: https://www.youtube.com/watch?v=Kl72IEoJcEA
Potężne duchowe energie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 23:40:47
Narasimha zstąpił na Ziemię aby ocalić przed demonem - bhaktę Prahlada. Rozszarpał demona na strzępy, a z jego jelit zrobił sobie girlandę, którą zawiesił na swej szyi.

Kali ma również taką girlandę, tylko utkaną z czaszek zabitych przez siebie demonów.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-03, 23:43:55
W Wedach nie ma więc nic destrukcyjnego do rozważania. Czy to Sziwaici czy to Visznuici wielbią Boga, a nie demony!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 00:03:10
W Indiach jest tradycja, że niektóre dzieci zostają obwołane wcieleniem jakiegoś boga i traktowane są jak bóstwo, oddawana jest im cześć. Może to stąd?

To nie żadna tradycja, tylko zabobony praktykowane jeszcze czasami na jakichś zabitych dechami wioskach. :-) Był taki znany przypadek, kiedy urodziła się dziewczynka z wieloma kończynami, ponieważ w jej ciele znajdował się nierozwinięty bliźniak. Wieśniacy uznali ją za inkarnację Bogini Lakshmi. Teraz dziewczynka jest już zoperowana i prowadzi w miarę normalne życie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 00:26:58
Pamiętajmy w tym wszystkim o najważniejszym, iż najgroźniejszym demonem jest zawsze nasze własne 'ego' i jego strach przed nieznanym. Wielbiciel o czystym sercu, który posiada wielką ufność w boską ochronę, nie lęka się już niczego. Nie groźna jest mu więc żadna "gniewna" forma. Jest dokładnie na odwrót. W takiej "gniewnej" formie potrafi dostrzec tylko jej wewnętrzne i ukryte przed ignorantami piękno. Potrafi rozpoznać ich prawdziwą, boską naturę.

Potrafi w ten sposób skonfrontować się z własnym strażnikiem progu. Śmierć nie jest już dla niego straszna i nie trwoży się w jej obliczu. Gdy podczas medytacji manifestują się przed nim wszelkie formy, wszelcy strażnicy progu (zarówno bóstwa jak i demony) potrafi zachować wobec ich wizji niezachwianą postawę, spokój i koncentracje umysłu. To pozwala mu dostrzec ich prawdziwą naturę, zwaną w buddyzmie tybetańskim 'jasnością podstawy', czyli przejrzystym światłem będącym bazą dla iluminacji (oświecenia).

Przypomnijcie sobie choćby film "Mały Budda" i scenę, kiedy Gautama Śakjamuni doznawał oświecenia pod drzewem Bodhi. Przed Buddą również zamanifestowały się wszelkie bóstwa i demony, a ostatecznie jego własne 'ego' pod postacią Mary - strażnika progu. Gdy słowo MARA zaczniemy wymawiać odwrotnie, uzyskamy boskie imię RAMA. Budda dostąpił oświecenia w pozycji jogicznej z gestem mudry, zwanej właśnie Rama Mudrą. Budda był bowiem, podobnie jak Pan Rama, inkarnacją samego Maha Vishnu i jest traktowany ze jedną z jego awatar.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 01:23:13
Wspomniany wcześniej Pan Narasimha, również inkarnacja Maha Vishnu, zabijając demona uśmiercił jednocześnie 'strażnika progu', jakim był dla bhakty Prahlada tenże demon. Zabitym demonem nie był bowiem nikt inny, tylko jeden z dwóch braci zwanych Jaya and Vijaya. A Jaya i Vijaya byli/są właśnie strażnikami bram Waikuntha Loki - najwyższej siedziby Pana Vishnu. Nikt nie może przejść przez tę bramę bez ich zgody.

Kiedyś Jaya i Vijaya nie rozpoznali i nie przepuścili przez bramę samych czterech boskich Kumarów (pierwszych zrodzonych umysłem synów Brahmy). Zostali więc za to przeklęci i musieli trzy razy inkarnować na Ziemi jako demony, aby swój czyn odpokutować.

Pierwszy raz gdy inkarnowali zostali zabici przez awatara Warahę (demon - Hiranyaksha) i awatara Narasimhę (demon - Hiranyakashipu) w Satya judze. Kolejnym razem przez Pana Ramę w treta judze, gdzie odrodzili się jako demony: Ravana i Kumbhakarna. Trzecim razem zabici zostali przez Krishnę jako demony: Shishupala i Dantavakra w dwapara judze.

Jaki widać w powyższej symbolice, nawet tak groźne demony odgrywają, w tym boskim spektaklu życia, wyznaczone im przez Boga role. W hinduizmie zwie się je boską lilą. Nic nie jest bowiem ostatecznie złe, a nawet demony są częścią boskiego planu. Po prawdzie to demony narodziły się jako pierwsze przed bogami (słonecznymi devami agnishwatta) podczas tzw. okresu saturnicznego (okresu ciemności), kiedy jeszcze Słońce (Surja) nie zamanifestowało się jako gwiazda centralna w tzw. laja centrum.

To właśnie demony wraz z bogami (aniołami) ubijały tzw. ocean mleka, będący areną przyszłej zamanifestowanej już ewolucji. Początkowo powstała więc trucizna, którą w celach neutralizacji wypił Shiva, aby następnie mogła wytworzyć się z niej boska Amrita. Analogicznie ludzie w procesie rozwoju duchowego ubijają teraz swoje 'ego', aby ostatecznie przetransformowało się ono w boską amritę wiecznej błogości i szczęśliwości Anandy.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 01:37:14
Gdy Shiva wypił wspomnianą truciznę, jego gardło stało się aż niebieskie od palącego żaru. Stąd jedno z jego imion nosi nazwę Nilakantha Mahadeva (niebieskie gardło):

https://www.youtube.com/watch?v=FbTLPeM_Sck

https://www.youtube.com/watch?v=RoVCjuadcVw
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-04, 07:31:09
Logos
akurat chciałem wczoraj wcześniej się położyć ale przykułeś mnie do ekranu tym abishekamem do Narasimhy , oglądnąłem trzy części ale najsilniej mnie przetrzepało na początku przy  mleku  ; )

fajny pomysł Sadhguru :
https://www.youtube.com/watch?v=K-Pklv8OSeo
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-04, 11:18:45
Ci to dopiero mają "faze" :))

" Asceta aghori wzoruje sie na Siwie . Chodzi nago lub naklada na siebie calun ze zwlok . Cialo pokrywa popiolem z miejsc kremacyjnych – które sa nieczyste wedlug ortodoksyjnych braminów . Jego rytualne praktyki sa symbolami niedualnych przekonan. Zwloki nad którymi medytuje to symbol jego wlasnego ciala, a rytual spozywania miesa cial zmarlych jest symbolem transcendencji jego nizszej tozsamosci oraz dowodem realizacji wyzszej, wszechprzenikajacej jazni."
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-04, 12:00:59
artykuł o aghorich z interesującym podsumowaniem:
http://www.34-magazine.com/agori-ludzie-zyjacy-na-cmentarzach/
"Warto poznawać inne kultury i nie oceniać ich praktyk zbyt pochopnie. Są to niekiedy zwykli ludzie tak samo jak my, tylko,że wierzący w co innego. "


 "Istnieje tylko jedna siła życia, a wszystkie formy i nazwy, jakie spotykamy w tym wszechświecie są różnymi postaciami tej Jednej. Nietrudno jest zrozumieć wzajemny związek pomiędzy dwoma formami materii, ponieważ źródło jest jedno i to samo. Kiedy woda staje się twarda, nazywamy ją lodem. Małe dzieci nie wiedzą, że para, woda i lód są formami tej samej materii i że zasadniczo nie ma w ich składzie żadnej różnicy. Różnica istnieje tylko w formie, jaką przybierają. Dzisiejsi naukowcy są jak dzieci. Nie uświadamiają sobie jedności, jaka istnieje poza całą materią, ani też zasad regulujących przemianami jednej formy w inną.

Kiedy znamy zasady Aghor możemy przemieniać materię w inne formy; np. piasek w złoto, czy kamień w kostkę cukru i nie ma w tym żadnych cudów."
http://sumowkowespotkania.com/2014/06/13/aghor/
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-04, 15:07:00
Logos
Ta galeria roznych gniewnych form wystarczająco wyjaśnia, skąd niektórzy hinduiści odcinają się od miłości usiłując małpować gniew "bogów".
Bhakti WYKLUCZA gniew! No ale teoretykowi RD to nie musi przeszkadzać w gloszeniu poglądów czy przedstawianiu tradycji :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 15:47:30
Ta galeria roznych gniewnych form wystarczająco wyjaśnia, skąd niektórzy hinduiści odcinają się od miłości usiłując małpować gniew "bogów".
Bhakti WYKLUCZA gniew! No ale teoretykowi RD to nie musi przeszkadzać w gloszeniu poglądów czy przedstawianiu tradycji :)

No tu jest trochę racji, bo różnie to sobie ludzie potrafią interpretować. :-)

Gniewu Narasimhy nie mógł uspokoić ani Shiva ani inni półbogowie, a dopiero miłość i czyste oddanie wielbiciela Prahlada tego dokonało. Na tym więc należy się skupiać i to ma być wzorem do naśladowania a nie gniew boży, choć ten jest oczywiście jak najbardziej zasadny kiedy w grę wchodzi ochrona bhaktów przed demonami.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 16:18:46
fajny pomysł Sadhguru :
https://www.youtube.com/watch?v=K-Pklv8OSeo

Fajny :-) Ale już widzę jak ludzie w polskich biurach instalują sobie taką skąd inąd "niewielką" yantrę :-)))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-04, 17:14:12
ładnie piszecie o bhakti , tutaj warto odróżnić cel czyli miłość i tylko miłość, czyli doskonałego bhaktę,  od aspirowania do tego stanu, zarówno w tym pierwszym i drugim znaczeniu  bhakty nikt nie musi ochraniać bo robi to Bóg- obiekt jego miłości  i nie ma potrzeby wyręczania go ani wchodzenia w jego rolę - jeżeli Bóg zechce to włos bhakcie nie spadnie z głowy, a w przypadku gdy bhakta (w drugim znaczeniu-aspirowania) rozgląda się za jakimiś innymi sposobami ochrony i pomocy, to schodzi na inną ścieżkę duchową w tym momencie : )

wielbienie gniewnej formy np. Narasimhy ma sens jako inspiracja do tego by stać się takim bhaktą który stanie się otwarty/godny ochrony Boga jaką Prahlada się cieszył , ale używanie Go do straszenia Nim swoich wrogów czy wrogów innych aspirujących do tego stanu bhaktów mija się z celem , bo albo on mnie i innych chroni, ze względu na moje /cudze oddanie albo  nie , a wtedy żadna forma i zabiegi to imitujące ani tego nie wymuszą ani nie wyręczą  haha

wklejałem tu ostatnio Sadhguru* który fajnie mówił o tym że gdy jest miłość to nie ma strachu a gdy jest strach to nie jest to bhakti, w dzisiejszych czasach jest to trudne do osiągnięcia i rzadko spotykane zjawisko, zresztą nawet w czasach Prahlady był on na tyle wyjątkowy że uwiecznili go jako przykład i sławią go do dziś

co ciekawe Prahlada jako ten już doskonały bhakta wciąż doświadczał przeciwności i karmy w formie prześladowań ze strony ojca , podobnie jak inni bhaktowie czy bramini w tamtym czasie, ale znosił to z cierpliwością i jego oddanie niwelowało skutki - skutki były niwelowane adekwatnie do poziomu jego oddania i oddania innych, ale te skutki  jednakowoż wciąż się im manifestowały i  dopiero gdy  w wyniku jego i innych modlitw po jakimś czasie ostatecznie pojawił się Narasimha, wyzwolił jego i innych prześladowanych przez tego francowatego demona z kłopotu , czyli są to dwa rodzaje łaski w tym zawarte

więc ja odczytuję to przesłanie historii Prahlady że  tym co prowadzi i ocala bhaktę jest oddanie (miłość), w tym pokora czyli przyjmowanie wszystkiego co się pojawia jako woli Boga ... i wielka cierpliwość

*
https://www.youtube.com/watch?v=7nLklIW5Sz8&list=PL85D384067DC81731&index=108
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 18:34:56
Dokładnie o to chodzi Frisky. :-)

I ten Sadhguru z linka mówi dokładnie o tym samym.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-04, 19:07:42
a tak mi się coś przypomniało przy okazji pogadanki tego Sadhguru mówiącego o tych chwilowych stanach oddania, więc  trochę o ew.  ich skutkach :

przed laty gdy byłem u Leszka na zajęciach jeden gościu jak mnie zobaczył to długo nie mógł zdzierżyć tego przykrego widoku, a bo kiedyś był jakimś tam  magiem bodajże i chciał mi zaszkodzić na odległość, a ja wtedy nie miałem żadnych takich czy innych powerów ( w sumie tak jak i teraz hehe)  , niestety miał pecha bo- i nawet to sobie wtedy przypomniałem - zwyczajnie poczułem idąc drogą jakiś intuicyjny impuls by wejść do mijanej świątyni  i się w niej pomodlić... i akurat ten chwilowy stan oddania dokładnie zbiegł się z jego niecnym działaniem, w efekcie  dostał zwrot który mu zaszkodził ;) i to zupełnie bez mojej wiedzy o tym w tamtym czasie,
 gostek chodził wtedy koło mnie na tych zajęciach i nie mógł przeboleć, że ktoś taki mało istotny  go wtedy pokonał i to bezwiednie haha
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-04, 20:04:41
Wielbienie gniewnych manifestacji Boga jest wskazane na pewnym etapie drogi, kiedy nie akceptuje się swojego "morderczego", a myślę, że szczególnie aniołki mają z tym problem, tak by chciały szybko tylko miłośnie żyć i miłością emanować, że wypierają złość , nienawiść i wiele innych nieprzyjemnych emocji, które im zalegają gdzieś od wielu wcieleń.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 21:49:57
Wielbienie gniewnych manifestacji Boga jest wskazane na pewnym etapie drogi, kiedy nie akceptuje się swojego "morderczego", a myślę, że szczególnie aniołki mają z tym problem, tak by chciały szybko tylko miłośnie żyć i miłością emanować, że wypierają złość , nienawiść i wiele innych nieprzyjemnych emocji, które im zalegają gdzieś od wielu wcieleń.

To nie do końca tak.... Na jakimkolwiek etapie życia się aktualnie znajdujemy i czegokolwiek w sobie nie akceptujemy, możemy to zawsze powierzyć Bogu w celu transformacji. Forma nie ma tu więc znaczenia, ponieważ Bóg jest zawsze w swej prawdziwiej postaci czystą i bezwarunkową miłością, niezależnie od tego jaką formę dla nas przybiera. Zawsze nas też akceptuje takimi, jakimi w danym momencie jesteśmy. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 21:55:50
Maha Kali, Narasimha Deva, Mahadev - Shiva itd., to czysta słodycz i piękno. A gdy się już rozzłoszczą, to wyglądają po prostu jak słodziaki. ;-)))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-04, 22:31:04
Cytuj
o nie do końca tak.... Na jakimkolwiek etapie życia się aktualnie znajdujemy i czegokolwiek w sobie nie akceptujemy, możemy to zawsze powierzyć Bogu w celu transformacji. Forma nie ma tu więc znaczenia, ponieważ Bóg jest zawsze w swej prawdziwiej postaci czystą i bezwarunkową miłością, niezależnie od tego jaką formę dla nas przybiera. Zawsze nas też akceptuje takimi, jakimi w danym momencie jesteśmy. :-)

Masz w sumie rację, to nie wiem po co tyle jest przedstawianych tych gniewnych manifestacji u Tybetańczyków również.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 23:02:36
Żeby chronić medytującego przed złymi energetycznymi wpływami. Te bóstwa stanowią barierę ochronną. To są strażnicy dharmy - ścieżki prawości.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-04, 23:09:28
Nie za bardzo rozumiem po co, skoro możemy również powierzyć ochronę nas przed złymi wpływami Bogu.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 23:25:01
Bóg posiada wiele własnych ekspansji, stąd jego różne aspekty manifestują się poprzez określone formy. Na tym właśnie polega rozwój świadomości, aby przejść poszczególne szczeble duchowej drabiny. Bóstwa stanowią też barierę ochronną przed samym medytującym, ponieważ gdyby bez należytego przygotowania mógł ujrzeć oblicze samego Boga, ten widok by go poraził swą mocą. Do tego trzeba przygotować system energetyczny. Dlatego określone bóstwa stanowią tarcze ochronne centrów energetycznych (tzw. czakramów). Są ich strażnikami, aby duchowa podróż była bezpieczna.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-04, 23:29:09
Ale kręcisz. Czyli to samo co napisałam wcześniej tylko innymi słowami, jaki etap rozwoju taka forma Boga, bo Bóg nas akceptuje w każdej formie, my Boga niekoniecznie ;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 23:40:39
Nie to samo. Ty pisałaś, że 'gniewne formy' są etapem, a ja pisałem, że mogą być również celem. To samo bóstwo posiada bowiem dwojaką naturę. Te dwa bieguny ("negatywny" i pozytywny) stanowią treść tej samej istoty. Nie możemy odrzucić więc jednej na rzecz drugiej, bo stanowią niepodzielną całość.

No i ja pisałem przede wszystkim o Maha Devach, które stanowią ostatni szczebel drabiny, a nie o pomniejszych ekspansjach stanowiących jej stopnie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-04, 23:46:56
Shiva, Kali to poziom trzeciego oka, Narasimha to poziom korony. To zwieńczenie wznoszącej się energii kundalini. Gdyby ktoś chciał spojrzeć w oko Shivy bez bariery ochronnej, to oślepł by na miejscu.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-05, 00:10:09
Dopóki człowiek nie akceptuje swojego "morderczego" to jest bezbronny i potrzebuje strażników.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-05, 00:35:06
Człowiek całe życie potrzebuje boskiej ochrony. Tylko od Boga zależy czy oddychamy czy też nie. Każda jego forma stanowi więc tarczę ochronną, ponieważ z boskiej formy wybija blask, światło tak potężne, że na tym ziemskim poziomie nikt nie byłby w stanie znieść jego intensywności i natężenia. Światło jest więc skondensowane w boskiej formie i nie ma znaczenia czy jest to forma 'gniewna' czy 'łagodna', ponieważ ta sama moc ukryta jest za obiema.

To tak jakbyśmy chcieli spojrzeć przez lornetkę prosto w Słońce stojące w zenicie. Wiadomo jak to się skończy. Ale jeśli na soczewki założymy sobie odpowiednie filtry, stanie się to wówczas możliwe.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-05, 01:23:48
Dopóki człowiek nie akceptuje swojego "morderczego" to jest bezbronny i potrzebuje strażników.

Słowo strażnik możemy rozumieć dwojako. Raz jako strażnik, który ogranicza nam wolność, tak jak strażnik w więzieniu. Wówczas czujemy się przez strażnika zniewoleni.

Dwa jako strażnik, który chroni nasz dobytek. Jesteśmy wolni i szczęśliwi, doskonale nam się wiedzie, mieszkamy w fajnej dzielnicy, mamy super posiadłość, ale dodatkowo zatrudniamy sobie strażnika, który podczas naszej nieobecności zajmuje się ochroną naszego dobytku, a my w tym czasie swobodnie i bez zbędnych zmartwień cieszymy się życiem podróżując sobie po świecie. :-)

Dlatego proszę nie mylmy pojęć. Ja opisuje tu opcje drugą. Ludzie którzy dali się zniewolić jakimś siłom demonicznym to zupełnie inna bajka. Takie demony stanowią już alter ego opisywanych przeze mnie bóstw. To są już bóstwa tzw. lewej ręki, czyli odłamu czarnej magii.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-05, 01:58:56
Fajny :-) Ale już widzę jak ludzie w polskich biurach instalują sobie taką skąd inąd "niewielką" yantrę :-)))

a znalazłem taką mniejszą, trójwymiarową i na pierwszy rzut oka równie ciekawą, jak  odbierasz te jantry i meru które mają w ofercie?
http://www.4harmony.eu/pl/sklep/
a tak w ogóle to czy mi się zdaje czy jednak jakaś znajoma z buzi ta dziewczyna? gdzież to ją aż do Chorwacji wywiało : ))
http://www.4harmony.eu/pl/o-nas/
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-05, 03:14:59
jak dla mnie trzyczęściowa  bomba abiszekamowa :
https://www.youtube.com/watch?v=vZJ6KyjyjtM

zaczyna się niepozornie jakby od niechcenia ale rozwija  wspaniale, sporo ciekawych substancji/wibracji , najbardziej przetrzepało mnie tu przy miodzie : )  świetny prysznic z mleka, ogólnie bardzo pobudzające , chciałoby się wręcz powiedzieć: żyć nie umierać , więc chyba dobre na depresje ; )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-05, 03:22:38
Ciekawe, że o niej wspominasz, bo akurat dwa dni temu wyszła za mąż za tego jegomościa ze zdjęcia, który jest Chorwatem. I tak się akurat składa, że Swami jest również od kilku dni w Chorwacji, bo udziela tam darshanów. Oczywiście udzielał również ślubu naszej parze w pełnym wedyjskim obrządku. A ostatnio takiego ślubu (czyli w nie skróconej wersji) udzielał 18 lat temu. Była więc puja, yadźnia itd. Wielka uroczystość jednym słowem.

Wiesz... w dzisiejszych czasach, dzięki zaawansowanej technologii powstał taki specjalny wypasiony komunikator na telefony komórkowe, który nazywa się 'telegram'. Bhakti Marga posiada więc kanał międzynarodowy a dodatkowo grupa polskich wielbicieli posiada swój. Jest tam zalogowanych ok. 100 Polaków. To działa na zasadzie takiej grupowej poczty. Ktoś pisze wiadomość i automatycznie dostają ją wszyscy użytkownicy. Taki wielki czat. No i na bieżąco dzielimy się ze sobą wszelkimi informacjami. Dziennie kilkaset wiadomości. :-)

W praktyce to wygląda tak, że zawsze kilka - kilkanaście osób z Polski jest akurat gdzieś ze Swamim i non stop przesyła info w postaci zdjęć, nagrań głosowych, filmów itd. Wszystko co się akurat dzieje. To jest tak, że czujemy się wspólnie jedną wielką duchową rodziną, jakbyśmy mieszkali razem ze Swamim pod jednym dachem. :-) Ludzie dzielą się dosłownie wszystkim. Jest też inny komunikator Twitter, na którym sam guruji pisze do nas codziennie piękne sms-y, wysyła zdjęcia itp., bo pragnie być z nami jak najbliżej. Piękna relacja.

Dlatego choć na uroczystości ślubnej nie byłem, to czuje się jakbym tam był osobiście. :-)

No a w ten piątek lecimy wszyscy do aśramu, ponieważ będzie ogromna impreza, największa od 10 lat. Bhakti Marga obchodzi bowiem swoje dziesięciolecie. Spodziewanych jest między 2000 a 3000 tysiące gości. Wszelkie miejsca noclegowe w promieniu kilkudziesięciu kilometrów wyprzedane. Impreza potrwa trzy dni, a w zasadzie trzy doby. :-) Przez 24h/dobę będą więc odprawiane puje w czterech różnych świątyniach, bhajany w wykonaniu niesamowitych wykonawców itp. itd.,... atrakcji jednym słowem co niemiara. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-05, 03:26:03
a znalazłem taką mniejszą, trójwymiarową i na pierwszy rzut oka równie ciekawą, jak  odbierasz te jantry i meru które mają w ofercie?

Nie zastanawiałem się nad tym, ale Achala zna się na rzeczy. Zawsze możesz do niej zameilować i z pewnością udzieli ci wszelkich szczegółowych informacji. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-05, 10:49:14
- no ciekawy zbieg okoliczności że akurat teraz tak mnie do tego przyciągnęło : )
- hmmm, jesteś drugą osobą która pisze mi w przeciągu kilku dni o jakichś duchowych  obchodach 10 lecia w tym roku...
- ogólnie fajnie tak w grupie i rodzinnie, zupełnie obce mi klimaty : ))

podoba mi się to starożytne remedium vastu:
http://www.4harmony.eu/pl/blog/daj-a-bedzie-ci-dane/
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-05, 10:54:20
Może się w końcu na randkę umówcie chłopaki ?
;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-05, 11:17:20
jantry 3D niektóre całkiem ładne:
http://divine-energytools.com/category/3d-yantras/
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-06, 01:09:55
jesteś drugą osobą która pisze mi w przeciągu kilku dni o jakichś duchowych  obchodach

Tutaj dwu minutowe video promocyjne tego wydarzenia:
https://www.youtube.com/watch?v=WqtbvjIx00c

Ta zajawka jest tylko króciutkim fragmentem o wiele dłuższego filmu prezentującego Bhakti Margę od środka, czyli funkcjonowanie aśramu, opowieści wielbicieli, rytuały i ich cel itp. Niestety możemy go pokazywać tylko na pokazach publicznych. Ostatnio prezentowaliśmy go w trójmieście na Światowym Dniu Jogi. Pierw daliśmy godzinny bhajanowy koncert na muszli przy Sopockim molo, a już później na AWFie odbył się pokaz filmu, Maha Om-Healing oraz dalszy ciąg bhajanów + szalony kirtan. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-06, 01:44:03
niezłe show:
https://www.youtube.com/watch?v=p7K_EV0d65Q
: )

Niezłe show to jest tutaj :-)))
https://www.youtube.com/watch?v=Vm6O8Xb5BeQ

Ale dają czadu :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-07, 00:56:38
Film dokumentalny sprzed dziesięciu laty, kiedy Swamiji był z wizytą w USA:
https://www.youtube.com/watch?v=Fw2_XEcnr34
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-07, 05:19:45
Show, faktycznie, jest. Nie polecam. Uważam, ze jednak, że to pajacowanie niezgodne z tradycją i szkodliwe! Oto już w starożytności doskonale zdawano sobie sprawę z faktu, że MANTRA ma być wypowiadana w odpowiedniej TONACJI i w odpowiedni sposób, żeby miała właściwą wartość energetyczną. A to pajacowanie rozstraja "matrycę energetyczną" właściwą dla skutecznego, pozytywnego działania tej mantry! W miejsce tego wprowadza chaos, który nie jest korzystny dla praktykujących jakąkolwiek ścieżkę RD
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-07, 06:22:34
Czego ty jeszcze Leszek mądrego nie wymyślisz. :-) Od razu widać, że w żadnym kirtanie nie uczestniczyłeś. A teoria ma z praktyką tyle wspólnego co i nic.

Natomiast dobrze pamiętam jak medytację transcendentalną wg Osha kiedyś polecałeś, a tam to jest dopiero rąbanka i jakoś cię to do rozstroju nie doprowadzało. :-) Może byś się więc zdecydował, bo od tego nadmiaru chaosu politycznego raczej nie stałeś się ekspertem od hinduizmu. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-07, 06:29:35
A wyśpiewywanie imion Boga w jakiejkolwiek formie by się nie odbywało, jest zawsze i wszędzie jak najbardziej korzystne. Od siebie polecam więc nie słuchać podobnych wymysłów o szkodliwości tylko doświadczyć, doświadczyć i jeszcze raz doświadczyć. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-07, 09:32:07
akurat to dawanie czadu w wykonaniu "Krysznowców" plus uczestników  w ogóle mi nie podchodzi i jak to włączyłem kilka dni temu to po chwili poczułem się rozstrojony   : )
przy tym dzisiaj tyle co oglądnąłem ten filmik z twoim Swamim i jak włączyłem chwilę po oglądnięciu  ponownie ten kirtan, to zdziwienie: bo już  nie miałem tego odczucia,
więc wychodzi mi że w tym ich śpiewaniu i transowym tańczeniu uczestników nie ma harmonijnych wibracji, w sensie że ich raczej nie generują,  ale jak się patrzy z poziomu miłości to można dostrzec  ją wszędzie? : D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-07, 09:51:01
"Zazdrość pojawia się w wielu różnych sytuacjach. Odczujesz ją, kiedy spotkasz kogoś, kto cieszy się większym uznaniem niż ty, albo kogoś, kto jest bogatszy od ciebie. Zazdrość pojawi się, gdy znajdziesz się w obecności osoby, która wydaje się od ciebie bardziej urodziwa. Da o sobie znać, gdy twój kolega zdobędzie wyższą od ciebie ocenę. Ludzie często odczuwają zazdrość, jeśli inni przewyższają ich majątkiem, pozycją, urodą lub inteligencją. Zazdrość obraca wniwecz wszelkie cnoty. Umacnia cechy demoniczne i zwierzęce, zabijając w człowieku to, co ludzkie. Nie ogląda się wstecz, ani nie patrzy przed siebie. Nie ma żadnych skrupułów. Musisz zatem bronić swego serca przed zazdrością; pilnować, aby się weń nie wkradła. Ciesz się z powodzenia innych, ciesz się z ich rozwoju, ciesz się ich szczęściem. To jest oznaką natury ludzkiej. To jedna z cnót, o której mówi Bhagawadgita: "Powinieneś pragnąć dobra i szczęścia innych". Mówi o tym pewna legenda.

Dawno temu żyła na świecie kobieta, która nigdy nie odczuwała zazdrości. Na imię miała Anasuja, co znaczy "wolna od zazdrości". Kiedyś Brahma, Wisznu i Maheśwara postanowili poddać ją pewnej próbie. Kiedy zjawili się przed nią, ona - mocą swego czystego serca - zamieniła ich w niemowlęta, które nosiła potem na rękach. Jaka jest wymowa tej legendy? Otóż, Brahma, Wisznu i Maheśwara symbolizują nie tylko trzy aspekty Boga, ale również trzy podstawowe jakości przejawionego świata, które władają naturą. Zatem, ten, kto uwolni się od zazdrości, będzie w stanie panować nad wszelkimi jakościami i tendencjami natury. "
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.61
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2015-07-07, 10:05:24
No właśnie. Ale jak uwolnić się od zazdrości. Ostatnio przychodzi do mnie, że poprzez docenienie tego co sie ma i czym dysponuje. Uświadomieni sobie, że każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-07, 10:07:30
Logos
tak nawiązując do tego filmu sprzed 10 lat , interesująco mówi tam twój Swami pod koniec  o tym komu to zawdzięcza, akurat był to 2005 rok i tak pasuje mi jeszcze z 25 : ) dyskursu Sai Baby o Bhagawadgicie taki fragment do tego:

 "Pewien oddany Bogu mędrzec uprawiał ogród pełen kwiatów i owoców. I chociaż posiadł duchową wiedzę, w jego serce wkradł się egoizm, a wraz z nim - zazdrość. Gdzie pojawia się egoizm i zazdrość, tam od razu wkracza nienawiść. Bóg zauważył, że drogi Mu wyznawca uległ poważnemu zatruciu i postanowił go uleczyć dając mu szczególną lekcję. Przybrał postać starego bramina i pojawił się w ogrodzie. Podszedł do niedawno zasadzonego drzewa i wychwalał jego piękno, zapytując: "Kto wyhodował tak wspaniałe drzewo?". Zadowolony mędrzec rzekł: "Ja zajmuję się całym tym ogrodem, braminie. To ja wyhodowałem drzewo i wszystkie inne rośliny. To ja założyłem klomby i wykonałem ścieżki. Ja sam zajmuję się tu wszystkim, ja podlewam, ja nawożę, ja wyrywam chwasty, usuwam szkodniki i czyszczę ścieżki. To ja hoduję te piękne kwiaty i owoce, a robię to wszystko, żeby dać ludziom radość". I tak powtarzał "ja... ja... ja...".

Wysłuchawszy tego, bramin odszedł. Chwilę potem do ogrodu zabłąkała się chora krowa. Wyglądała tak, jak gdyby zaraz miała upaść. Mędrzec pomyślał, że przewróci się i przygniecie jego kwiaty, więc rzucił w nią kijem, żeby ją wygonić. Gdy tylko kij dotknął jej karku, krowa upadła i wydała ostatnie tchnienie. Mędrzec przeraził się, gdyż zrozumiał, że będzie musiał ponieść konsekwencje grzechu, jakim było zabicie krowy. Niebawem do ogrodu wrócił bramin. Zobaczył martwą krowę i zapytał: "Kto ją zabił? Kto popełnił ten ciężki grzech?". Po chwili namysłu mędrzec odrzekł: "Z pewnością była to wola Boga. Czy ktoś mógłby ją zabić, gdyby nie było to zgodne z wolą Pana? Czy mały patyczek uśmierciłby ją, gdyby Bóg tak nie zarządził?". Stary bramin odrzekł: "Poprzednio mówiłeś, że to ty założyłeś ogród i sam wyhodowałeś te wspaniałe kwiaty i drzewa. Przypisałeś sobie zasługi za wszystko, co piękne i dobre, a za to, co złe, obwiniasz Boga. Jesteś egoistą zazdrosnym nawet o Niego. Przypisujesz sobie Jego dzieło". Powiedziawszy to, stary bramin odkrył swoją tożsamość: "To ja jestem Najwyższym Panem. Przyszedłem, aby wyleczyć cię z egoizmu".
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.61
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-07, 10:38:04
Frisky

A ja zazdroszczę.
Zazdroszczę takiemu Swami Ramie, że miał styczność z guru który znał łatwy i prosty sposób na uzyskanie exterioryzacji ( o czym Rama napisał w jednej ze swoich książek).
Dzisiaj niestety trudno takich Mistrzów spotkać.
A może ich nawet nie ma ?
Słyszy się jedynie o jakiś "guru iluzjonistach" co iluzonistycznymu sztuczkami przyciągają naiwnych.
Nie słyszałem jednak o takich co potrafiliby tak jak Mistrz Swamiego Ramy nauczyć łatwego sposobu na exteriryzację.
Tak, zazdroszczę.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-07, 12:03:41
Lilliole
każda metoda która się sprawdza jest dobra : ) w tym dyskursie jest sporo propozycji pomocnych w rozwiązywaniu tego problemu

DarkAngel
każdy ma teraz to na co zasłużył w poprzednich wcieleniach? pewnie gdyby wziąć horoskop Swamiego Ramy to można by w nim znaleźć układy umożliwiające mu znalezienie takiego mistrza i osiągnięcie mistrzostwa w różnych nie tylko tantrycznych praktykach duchowych, zresztą czas jego urodzin był ustawiony przez jego mistrza z wyborem rodziców włącznie i jego mistrz nawet wyratował go gdy pisane mu było umrzeć w młodym wieku - więc jak się ma duchowe zasługi karmiczne to przyciąga się mistrzów, którzy pomagają przekroczyć wszelkie przeszkody , w tym karmę (przedwczesnej?) śmierci  i dokończyć swoją drogę - przy tym ceną w przypadku Swamiego Ramy było to że musiał realizować misję zleconą mu przez jego mistrza , służącą ludzkości,  w  czym osiągał również samorealizację, więc korzyść z tego  była powszechna nie tylko obopólna ( zresztą to samo zrobił ten mistrz z  rodzicami Swamiego Ramy, którzy byli bezdzietni, chcieli mieć dziecko a nie mogli ,więc dał im taką możliwość,  ale za cenę odebrania im go po kilku latach, kwestia umowy i motywów , które bywają niskie albo i wzniosłe)

co do różnych wabików przyciągających ludzi na duchową ścieżkę to ich użycie wynika często z tego że się sprawdzają czyli nadawane znaczenia  przez  ludzi determinują zachowanie mistrzów, zwłaszcza takich którzy realizują duchowe misje, stąd wielu mistrzów celowo używa tego czy innego  rodzaju zachęt , iluzji czy mocy, by zachęcić ludzi do rozwoju i na tym polega ich wartość choć same w sobie techniki czy przedmioty mogą być trywialne, ale w rękach mistrza stają się skutecznymi narzędziami - np. Sai robił wiele takich rzeczy, używając mocy, dokonując cudów, używając prostych trików i zabiegów opartych  wiedzy psychologicznej, używał wszystkiego co się sprawdzało  i jednocześnie wprost mówił że dla niego nie jest to ważne, ale widział w tym sens i mówił po co to robi, a chodzi o cel i jego wartość, o skutki które okazały się dobroczynne dla wielu ludzi , a nie wartość narzędzi, jak zdajesz się sugerować -  czyli takim wabikiem mogą być demonstrowane pewne umiejętności które nie mają większej wartości w rozwoju duchowym, ale są upragnione przez ludzi i dają im poczucie obcowania z czymś nadnaturalnym i boskim , trudno przecenić wartość tak wzbudzonej wiary : ) 

demonstrowanie pewnych mocy, a przekazywanie pewnych szczególnych technik i umiejętności to dwie różne sprawy, to pierwsze służy przyciąganiu, to drugie  jest związane z zasługą albo jest udzielane jakby naprzód, czyli ze względu na to co ktoś będzie robił np. w związku z misją danego mistrza ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-07, 14:16:39
Logos
Chyba powinieneś się zapisać na kurs mantrowania :)
Możesz u swego niezawodnego guru :)
Bo to, co piszesz, to z punktu widzenia herezje :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-07, 17:06:46
akurat to dawanie czadu w wykonaniu "Krysznowców" plus uczestników  w ogóle mi nie podchodzi i jak to włączyłem kilka dni temu to po chwili poczułem się rozstrojony   : )
przy tym dzisiaj tyle co oglądnąłem ten filmik z twoim Swamim i jak włączyłem chwilę po oglądnięciu  ponownie ten kirtan, to zdziwienie: bo już  nie miałem tego odczucia,
więc wychodzi mi że w tym ich śpiewaniu i transowym tańczeniu uczestników nie ma harmonijnych wibracji, w sensie że ich raczej nie generują,  ale jak się patrzy z poziomu miłości to można dostrzec  ją wszędzie? : D

Oczywiście, że można ją dostrzec wszędzie. :-) Wibracje generuje imię Pana zawarte w mantrze, a nie podkład muzyczny, który jest już kwestą gustu. Owszem są bity bardziej i mniej harmonijne, ale weźmy pod uwagę, że to jest Przystanek Woodstock a nie koncert Bacha. :-) Do określonych ludzi można dotrzeć tylko w adekwatny do ich stylu życia sposób. Tylko tak mogą rozbić jakieś swoje wewnętrzne struktury i otworzyć się na coś nowego, lepszego.

Mridanga i damaru, czyli bębenki na których grali krisznowcy, są zresztą ulubionymi instrumentami Pana Sziwy, a Sziwa jest największym wielbicielem Pana Govindy (Kriszny). Gdy czytam więc takie wymysły, że ich dźwięk jest szkodliwy dla rozwoju duchowego, a całym sercem oddanych Bogu bhaktów ktoś nazywa pajacami, to nie sposób tego inaczej skomentować jak mówiąc wprost. Więc mówię: Leszek nie ma pojęcia o czym pisze, to tylko teoretyk. Nigdy nie doświadczył oczyszczającej mocy kirtanu, więc cóż on może o tym sensownego powiedzieć. Ja wiem, że nic. Nic a nic.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-07, 17:09:02
Logos
Chyba powinieneś się zapisać na kurs mantrowania :)
Możesz u swego niezawodnego guru :)
Bo to, co piszesz, to z punktu widzenia herezje :)

Zapomniałeś dodać, że z TWOJEGO punktu widzenia. A twój punkt widzenia jest dla mnie mało istotny.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-07, 18:45:56
Uważam, ze jednak, że to pajacowanie niezgodne z tradycją i szkodliwe! Oto już w starożytności doskonale zdawano sobie sprawę z faktu, że MANTRA ma być wypowiadana w odpowiedniej TONACJI i w odpowiedni sposób, żeby miała właściwą wartość energetyczną.

Nie mylmy inwokowania mantr podczas wedyjskich ceremonii czy rytuałów z bhajanami i kirtanem!

Przy bhajanach świadomość koncentruje się na imieniu Pana, energia stopniowo narasta, dzięki czemu umysł się wyłącza i zaczynamy więcej odczuwać sercem. Dodatkowo przy dynamicznych bhajanach w momencie kiedy umysł się wyłącza a serce już całkowicie otwiera, dochodzi do spontanicznego i wyzwalającego Kirtanu (tańca). Puszczają wówczas wszelkie blokady energetyczne.

W tradycji vaisznawa kirtan istnieje od zawsze. W porównaniu do dawnych czasów ten dzisiejszy jest naprawdę bardzo stonowany. Gdybyśmy mogli obserwować kirtan sprzed kilkuset lat, to za głowy byśmy się złapali, przynajmniej co niektórzy. :-) Podczas takiego kirtanu święci wpadali w duchową ekstazę (stan tzw. Maha Bhavy) i dla zewnętrznych obserwatorów wyglądali po prostu jak szaleńcy.

Inkarnacja Krishny - Chajtanya Mahaprabu podczas kirtanu manifestował nawet moce siddhi, podczas których kończyny jego ciała całkowicie chowały się w tułowiu. Mirabai w duchowej ekstazie rozpuściła się w światło i połączyła z Krishną na wieczność. Bardziej współczesna wielka awatarka - Ananda May Ma podczas kirtanu wpadała w taką bhavę, że raz turlała się po ziemi a raz stawała na czubkach palców lewitując nad ziemią. Również i ona dematerializowała i materializowała swoją formę. Jagadguru Kripalu Maharaj dwa lata chodził w ekstazie po lasach wyśpiewując boskie imiona Radhy i Krishny itd.

Taki kirtan jest bowiem najwyższym transcendentalnym zespoleniem serca Radhy i Krishny, jest Rasa Lilą z Vrindavany, ekstatycznym tanecznym uniesieniem, które było głównym celem inkarnacji Pana Krishny na Ziemi, gdy tańczył go z Gopi. To połączenie indywidualnej jivy (duszy-atmy) z Bogiem (paramatmą).

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-07, 19:52:32
Cytuj
Jagadguru Kripalu Maharaj dwa lata chodził w ekstazie po lasach wyśpiewując boskie imiona Radhy i Krishny itd.

zazdroszczę, ja po medytacjach 30 dniowych zen chodziłam po lesie w ekstazie, ale to trwało raptem parę godzin:))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-07, 21:45:55
Logos
Fakt, Twój punkt widzenia na temat inwokowania MANTR jest inny niż mój. Zapewne wynika z niedouczenia :)
Hare Kryszna to nie bhajan, tylko mantra.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-07, 21:57:23
Logos
: )
no to jest kwestia różnicy między tym co ktoś wysyła, a tym co my w tym widzimy i nawet pod wpływem tego doświadczamy, albo co na to nakładamy

to że ktoś recytuje imiona Boga zawierające jego słodycz nie do końca definiuje daną sytuację, przynajmniej nie dla wszystkich haha
np. popularne ostatnio gdzieniegdzie egzekucje z imionami Boga na ustach , jak się skupisz na tym co w tych imionach, czy na miłości która  na pewnym  poziomie łączy wszystkich, więc i  zarówno tych którzy obcinają nożami głowy/odstrzeliwują ludziom mózgi, jak i tych którzy mają je obcięte , to też wpadniesz w ekstazę w tej sytuacji , oczywiście  trochę trudniej jako bezpośrednia ofiara, ale jak się w ten sposób osiąga wyzwolenie spłacając resztki karmy ,  to też jest możliwe  ; )

podobnie możesz widzieć Boga i  czuć miłość w kontakcie z bezdomnym, a jednocześnie możesz co innego  czuć od jego osoby nozdrzami i nie tylko (np. ktoś taki może mieć głęboko  zwichrowaną mentalność, być pijany itp. i takiż behawior) , oczywiście możesz czuć też płynącą do ciebie miłość  Boga przez kogoś takiego, czy cudowny zapach  , ale ten ktoś w ogóle tego może nie być świadomym i na poziomie zwykłych zmysłów może strasznie capić czyli wysyłać co innego   : ))

więc kirtan sam w sobie ( pomijając już obserwatora i co się z nim dzieje, czyli w zależności od tego czego doświadcza/co na to co widzi nakłada)  może być najwyższym transcendentalnym zespoleniem serca Radhy i Kryszny i tym emanować , tylko w założeniu, albo również w praktyce - wtedy różne będą wibracje takiego kirtanu - różnica między aspirowaniem nawet takim usilnym i hałaśliwym, zwanym tu pajacowaniem ; ) a faktycznym emanowaniem wzniosłymi wibracjami
 
podobnie ze wszystkim, w tym z guru, jedni bardziej gu a drudzy ru  :
 "W dzisiejszym świecie można znaleźć guru, którzy nauczą was właściwej ścieżki i właściwych idei, ale nie mogą oni poprowadzić was od ciemności do światła lub od ignorancji do wiedzy. Może to zrobić tylko Bóg. Są dwa typy współczesnych nauczycieli. Jeden to ci, którzy utrzymują, że są reprezentantami wedanty, lecz ich głównym dążeniem jest zaspokajanie doczesnych pragnień. Dostosowują się oni do kaprysów swoich uczniów, a czyniąc to potrafią pozbawić ich majątku. Tacy guru są nieznośnym ciężarem na obliczu ziemi. Odpowiadają oni innemu znaczeniu słowa guru, którym jest ciężar, kłopot. Drugi typ guru to ci, którzy potrafią objaśniać święte teksty i pomóc uczniom w zdyscyplinowaniu się do pewnego stopnia. Wpajają oni uczniom to, że sam guru jest Brahmą, Wisznu, Iśwarą a także parabrahmanem. W ten sposób podnoszą własny prestiż w oczach uczniów.

Między nauczycielem a guru jest wiele różnic. Nauczyciel przekazuje za wynagrodzenie to, czego się nauczył, podczas gdy guru, darząc łaską, wchodzi do serca, poszerza je i umożliwia wam pojmowanie aspektów boskości. Taka istota w postaci guru pojawia się we właściwym czasie. Na przykład, kiedy król Parikszit modlił się, natychmiast pojawił się Śuka."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.455

...a i tak w pełni oddany bhakta nawet przy gu może się wyzwolić , właśnie ze względu na to że widzi w takim mistrzu samego Boga i dzięki temu Go doświadcza, więc Bóg nie ma wyjścia i działa również przez kogoś takiego, dzięki postawie/spojrzeniu/podejściu  bhakty : ) 


Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-07, 23:35:45
trochę ociera się o temat :
"Wedanta jest ostatecznym celem, początkiem i końcem duchowości. Wedanta prowadzi do trzech rodzajów jogi, która ma ogromne znaczenie dla każdego. Każdy student powinien wysłuchać tego z pełną uwagą. Pierwszą jogą jest tarakam, drugą - sankhjam, a trzecią - amanaskam. Są one sednem, jak i celem wedanty.
(...)
Trzecim rodzajem jogi jest amanaskam. Czym jest? W tym widzialnym świecie złożonym z pięciu żywiołów nie ma nic poza brahmanem. Dlatego Wedy mówią: Ekam ewa adwajtijam Brahma - brahman jest jeden bez drugiego. Całe stworzenie jest przejawieniem brahmana. Nie ma żadnej drugiej istoty. Kiedy człowiek urzeczywistni w sobie tę prawdę, umysł przestaje istnieć. Jedynie wskutek myśli i przeciw-myśli swego umysłu człowiek widzi różnorodność na świecie. Kiedy uświadomi się sobie jedność w tej różnorodności, wówczas umysł znika. Wszystko jest brahmanem. Cokolwiek się widzi, słyszy, myśli, mówi, robi i dokądkolwiek się idzie, wszystko jest brahmanem. Tylko wtedy, gdy jest jakaś inna istota, jest miejsce dla myśli i przeciw-myśli. Ale gdy jest tylko jedność i jest to brahman, nie ma żadnej przestrzeni dla myśli i przeciw-myśli. Jest to stan amanaski, czyli stan wolny od umysłu. W tym stanie jest tylko miłość. Ta miłość jest prawdą. Tak naprawdę prawda i miłość to jedno i to samo. Kiedy prawda i miłość łączą się, świat traci dla ciebie swoją tożsamość i wszędzie widzisz brahmana. "
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.509

i stamtąd jeszcze o wedach i ich znajomości:

Możesz opanować Wedy i wedantę,
Możesz mistrzowsko układać piękne wiersze i prozę,
Ale jeśli zabraknie ci czystości serca, zniszczysz siebie.
Nigdy nie zapominaj tych dobrych słów
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-07-08, 00:22:26
Czego ty jeszcze Leszek mądrego nie wymyślisz. :-) Od razu widać, że w żadnym kirtanie nie uczestniczyłeś. A teoria ma z praktyką tyle wspólnego co i nic.

Natomiast dobrze pamiętam jak medytację transcendentalną wg Osha kiedyś polecałeś, a tam to jest dopiero rąbanka i jakoś cię to do rozstroju nie doprowadzało. :-) Może byś się więc zdecydował, bo od tego nadmiaru chaosu politycznego raczej nie stałeś się ekspertem od hinduizmu. :-)

Logos
A jednak nie pamiętasz dobrze, bo
- medytacji transcendentalnej nie wymyślił ani nie polecał Osho, a wręcz przeciwnie, krytykował i podśmiewał się z niej.
- a z tego wynika, że Leszek nie mógł jej polecać.

A co do mantry, jak coś takiego rozstrajającego można słuchać.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-08, 02:00:42
Logos
A jednak nie pamiętasz dobrze, bo
- medytacji transcendentalnej nie wymyślił ani nie polecał Osho, a wręcz przeciwnie, krytykował i podśmiewał się z niej.
- a z tego wynika, że Leszek nie mógł jej polecać.

Zwykłe przejęzyczenie. Ale jak się chce do czegoś przyczepić to zawsze się uda, choć jasno z kontekstu wynika, że chodziło o medytację dynamiczną Osha, a nie Maharishiego Mahesh Yogi.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-08, 02:01:59
Logos
Fakt, Twój punkt widzenia na temat inwokowania MANTR jest inny niż mój. Zapewne wynika z niedouczenia :)
Hare Kryszna to nie bhajan, tylko mantra.

Leszek, kuźwa :-)))
W bhajanach też się śpiewa mantry.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-08, 02:17:57
to ciekawe:
http://vishwananda-blog.blogspot.com/2011/11/swami-vishwananda-remembers-apparition.html
http://vishwananda-blog.blogspot.com/2011/11/swami-vishwananda-mentionend-sri-yantra.html

na marginesie fajną Kamakshi mają w Finlandii  : )
http://vishwananda-blog.blogspot.com/2011/10/installation-of-murti-by-swami.html
http://vishwananda-blog.blogspot.com/2011/10/swami-vishwananda-with-tripurasundari.html

Logos
a co z tą świątynią otworzyli ją?
http://vishwananda-pl.blogspot.com/2010/02/sri-kanchi-kamakshi-nowa-swiatynia-w.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-08, 02:24:26
Logos
: )
no to jest kwestia różnicy między tym co ktoś wysyła, a tym co my w tym widzimy i nawet pod wpływem tego doświadczamy, albo co na to nakładamy

to że ktoś recytuje imiona Boga zawierające jego słodycz nie do końca definiuje daną sytuację, przynajmniej nie dla wszystkich haha

Ale rozmawialiśmy o konkretnej sytuacji. Generalizując można rozmydlić istotę wszystkiego.

Owszem, demony też inwokując imię np. Brahmy (czy negatywnego aspektu Kali) w ramach pokut i ascezy otrzymują od niego to czego pragną. Bóg (Brahman) jest bowiem jeden dla każdego. Może się do niego odwołać zarówno święty jak i demon. Oczywiście intencje będą tu wyznacznikiem ich przyszłego losu, ale moc zawarta w imieniu Pana jest niezależna od takich okoliczności.

Dlatego jeśli bhakta oddany Bogu inwokuje maha-mantrę nawet w takim energetycznym syfie jakim jest Woodstock, to zawsze przyniesie to wymierną korzyść, nawet samemu demonowi jeśli akurat pojawi się w pobliżu. :-) Miłość jest bowiem tą siłą we Wszechświecie, która z woli Boga zawsze wiedzie prym nad złem.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-08, 02:29:35
Logos
a co z tą świątynią otworzyli ją?
http://vishwananda-pl.blogspot.com/2010/02/sri-kanchi-kamakshi-nowa-swiatynia-w.html

Murti Kanczi Kamakshi ostatecznie spoczęło w jakiejś świątyni za granicami kraju.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-08, 02:34:49
o jaka szkoda
tak z ciekawości,  ile macie w Polsce świątyń z tego rodzaju murti?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-08, 02:39:20
o jaka szkoda
tak z ciekawości,  ile macie w Polsce świątyń z tego rodzaju murti?

Jedną w Warszawie z Murti Vara Lakshmi i Narasimha Devy. Murti Radhy i Kriahny ze świątyni w Szczecinie znajdują się nadal w tym mieście, ale już w prywatnym domu, ponieważ świątynia została zamknięta. Czynsz ją wykończył: ponad 3 tys. miesięcznie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-08, 02:44:14
oj to przydałoby się coś na południu : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-08, 03:22:49
podobnie ze wszystkim, w tym z guru, jedni bardziej gu a drudzy ru  :
 "W dzisiejszym świecie można znaleźć guru, którzy nauczą was właściwej ścieżki i właściwych idei, ale nie mogą oni poprowadzić was od ciemności do światła lub od ignorancji do wiedzy. Może to zrobić tylko Bóg. Są dwa typy współczesnych nauczycieli. Jeden to ci, którzy utrzymują, że są reprezentantami wedanty, lecz ich głównym dążeniem jest zaspokajanie doczesnych pragnień. Dostosowują się oni do kaprysów swoich uczniów, a czyniąc to potrafią pozbawić ich majątku. Tacy guru są nieznośnym ciężarem na obliczu ziemi. Odpowiadają oni innemu znaczeniu słowa guru, którym jest ciężar, kłopot.

Tak, dlatego właśnie nawiązując kontekstowo do swoich wcześniejszych wypowiedzi, mój Swami wyraźnie zabrania aby w świątyniach naszej sampradaji dopuszczano obce osoby do odprawiania pujy, choćby to był sam Bramin. Nigdy bowiem nie wiadomo, czy nie odprawiał on np. puj tantrycznych lewej ręki. Na ścieżce bhakti zwracamy się bowiem tylko do pozytywnych boskich aspektów a nie ich demonicznych alter ego, jakim może być np. Kali, której składa się krwawe ofiary.

Drugi typ guru to ci, którzy potrafią objaśniać święte teksty i pomóc uczniom w zdyscyplinowaniu się do pewnego stopnia. Wpajają oni uczniom to, że sam guru jest Brahmą, Wisznu, Iśwarą a także parabrahmanem. W ten sposób podnoszą własny prestiż w oczach uczniów.

Taki guru to nadal tylko guru. Istnieje jednak trzeci typ, który określa się mianem Satguru. I nie chodzi tu tylko o etykietkę z nazwy, ale o rzeczywiste boskie atrybuty jakimi jest wszechobecność, wszechwiedza i wszechmoc. Tylko prawdziwy Satguru nimi dysponuje.

...a i tak w pełni oddany bhakta nawet przy gu może się wyzwolić , właśnie ze względu na to że widzi w takim mistrzu samego Boga i dzięki temu Go doświadcza, więc Bóg nie ma wyjścia i działa również przez kogoś takiego, dzięki postawie/spojrzeniu/podejściu  bhakty : )

Swami to podejście precyzuje. Owszem w poszczególnych sampradajach (zakonach) jest zawarta łaska ich oświeconych nauczycieli, która działa za pośrednictwem kolejnych guru (Swamich), ale ona nie jest tożsama z łaską Satguru. Dlatego nie można na przykład porównać obecnego prezesa towarzystwa świadomości Krishny do takiego Chajtanyi Mahaprabu. Dlatego vishnuici modlą się bezpośrednio do Krishny bądź jego awatar, a nie do reprezentujących go Swamich, choć oczywiście widzą w nich przedłużenie sukcesji swej linii.

Satguru i jego łaska jest więc czymś bardzo wyjątkowym, ponieważ Satguru to najwyższa boska inkarnacja. Niewielu to rozumie nawet pośród samych bhaktów, ponieważ nigdy osobiście nie zetknęli się z takim Satguru. Dlatego dopatrują się oni w osobie swego guru (nauczyciela) samego Boga. Dla nich to bardzo dobrze rokuje.

Mój Swami mówi jednak, że podczas niezliczonych inkarnacji mamy wielu mistrzów (guru, nauczycieli), ale jest tylko jeden Satguru, który pojawia się na końcu ścieżki aby dać uczniowi ostateczną łaskę wyzwolenia. Tylko on to może zrobić. Nikt inny. Nasze wszelkie wysiłki prowadzą więc tylko do tego celu.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-08, 04:25:52
".. ale już w prywatnym domu, ponieważ świątynia została zamknięta. Czynsz ją wykończył: ponad 3 tys. miesięcznie..."
Niemożliwe. "Wszechwielkiego BogaGuru" zwyczajny vzynsz wykończył. Polska to kraj potężnych demonów
 Potężniejszych niż moc avatarów. ...zwyczajny czynsz. kto by pomyślał.. :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-08, 04:30:53
Aha, jakby co to mie potrzebujemy w Polsce  "hinduskiej podróby" ;) Mamy swoich potężniejszych avatarów. Nazywają się biskupi. Ale najpotężniejszy to niby zwyczajny ksiądz.
Jego imię Tadeusz.
Hinduscy avatarowie mogą mu skoczyć ( na buty co najwyżej i czyścić :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-08, 08:46:19
Logos
Nie klnij, bo przynosisz wstyd swemu guru :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-08, 09:49:40
Mnie bawi to uwielbienie dla Hinduskich Bogów. A już najbardziej przypisywanie boskich cech zwyczajnym ludziom podającym się za tzw. awatarów. Nie potrafiących jednak okazać swej boskości w chwilach ekstremalnych jak choroba czy śmierć wyznawcy.  Nie potrafią wskrzeszać umarłych ani uzdrawiać chorych. Nie potrafią tego co potrafi zwyczajny bioenergoterapeuta.
Potrafią za to ładnie gadać. Szczególnie na swój temat i swojej boskości.
A Polacy nie gęsi przecież i swoich Bogów też mają http://www.bogowiepolscy.net/

Zresztą gdzie leży prawda ? W Hinduskich Bogach ? a może w Aborygeńskich wierzeniach ? Czy Bóg Greków jest silniejszy niż Shiva ? Czy ktoś może podskoczyć tak naprawdę Jehowie ? może Ball albo Kryszna ?

A może jesteśmy z Plejad jak twierdziło jedno z plemion z Polinezji ?

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-08, 14:48:42
marudzisz, wielbienie hinduistycznych bóstw opiera się na prawdzie o wszechprzenikającym Bogu któregoż wszystkie formy są jego, również ludzkie, hinduizm jest tolerancyjny w stosunku do ludzi i akceptuje ich wybory odnośnie form Boga jakie sobie ktoś wielbi, bo ktoś ma na to ochotę czy dlatego że jakaś forma do niego szczególnie przemawia,  warto to rozpowszechniać zamiast wyśmiewać, jako ktoś kto zapewne doświadcza (choćby pośrednio) wyrazów braku akceptacji swoich preferencji seksualnych, traktowanych jako wypaczenie, dewiacja i zboczenie przez wielu ludzi,  powinieneś raczej to rozumieć i doceniać, zamiast pomniejszać nagle wartość takiego tolerancyjnego podejścia i podważać zasadność swobody wyboru, kopiąc sobie dołki pod sobą : )

nie wiem z jakimi awatarami miałeś do czynienia ale zwykle mówią oni o Bogu i prowadzą do niego swoich wielbicieli, do tego posiadają wiele przydatnych mocy , których używają dla dobra wielbicieli i tych którzy proszą ich o pomoc, również w zakresie uzdrawiania, jest przy tym różnica między bioenergoterapetą, a mistrzem duchowym , jeżeli jej nie dostrzegasz to będziesz miał nieadekwatne  oczekiwania wobec mistrza , niektórym się wydaje że mistrz jest po to by spełniał ich zachcianki i próbują nim manipulować, wysuwać roszczenia , czy wymuszać na nim jakieś rzeczy

choroba jest często spłatą karmy z przeszłości, a śmierć jest naturalną konsekwencją narodzin : )

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-08, 14:57:46
"Powszechnie wiadomo, że obcokrajowcy, widząc praktyki religijne Hindusów, uważają, że mamy zbyt wiele bóstw, gdy tymczasem istnieje tylko jeden Bóg. Myślą, że jesteśmy tak niemądrzy, że postrzegamy Go pod wieloma imionami i formami. Ale nie jest to głupota i ignorancja z naszej strony. Pora, by zagranica zrozumiała prawdę kryjącą się za wierzeniami i uznawaniem tych aspektów Boga. Już na bardzo wczesnych etapach naszej historii ludzie rozumieli i podkreślali, że Bóg jest jeden i tylko jeden. Jednak każdy na swój sposób to interpretował i stwarzał sobie własny obraz jedynego Boga, który pasował do jego widzenia świata. Czas, by inni to zrozumieli. Biorąc pod uwagę sytuacje istniejące w danym kraju w różnych czasach, ludzie musieli doświadczać i postrzegać jedynego Boga jako przejawiającego się na wiele różnych sposobów. Jest to tylko skutek wpływu otoczenia i panujących warunków. "
(...)
"
Ponieważ zwykłym ludziom trudno jest pojąć, co zalecają Wedy jako dharmę i jak ją wcielać w życie, nasze purany podają wiele historyjek, które tacy ludzie mogą zrozumieć i praktykować. Właśnie po to nasi mahariszi (wielcy mędrcy) napisali purany. Tacy mędrcy jak Wjasa i Walmiki dla dobra ludzkości uwiecznili w postaci puran opowieści o Krisznie i Ramie, aby zwykli ludzie mogli je rozumieć i by stosowali się do nich na co dzień. "
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.517
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-08, 15:25:33
a to jeszcze o awatarach i zwykłych ludziach:

"Gdzie jest Bóg? Kiedy się inkarnuje? Gdzie się inkarnuje? Te pytania nie dają spokoju umysłom ludzi. Bóg jest wszechobecny. Wszyscy są inkarnacjami Boga. Ludzie przypisali Panu liczne imiona i postacie, takie jak Rama, Kriszna czy Jezus i obchodzą ich urodziny. Czy możemy jednak powiedzieć, że Bóg się rodzi? Nie. Przekonanie, że określonego dnia w roku narodził się Bóg, jest wyrazem niewiedzy. Bóg przejawia się w każdym człowieku pod postacią oddechu. "Soham" symbolizuje wdech i wydech. "So" oznacza "Tego", Boga, a "Ham" wyraża "ja", osobę indywidualną. I chociaż występują tu dwa słowa, wskazujące na Boga i na człowieka, to nie ma między nimi różnicy. Są jednym i tym samym. W rzeczywistości Bóg się nie rodzi. Nie pragnie osiągać żadnych celów i niczego zdobywać. Jednak przychodzi na ziemię, aby umocnić w ludziach wiarę. Jeśli istnieją narodziny, to musi również istnieć śmierć. Lecz nie dotyczą one Boga. Bóg nie ma początku ani końca. To wyobraźnia podsuwa wam myśl, że Bóg może się narodzić. Wyznawcy ograniczają Pana do formy fizycznej. Czczą ją i obchodzą jej urodziny. To efekt ich imaginacji, niemający nic wspólnego z prawdą. "
(...)
"Na świecie występuje wiele imion i form. Czy to znaczy, że różnią się one od siebie? Nie. Wszystkie są jednym. Boskość manifestuje się jako matka, ojciec, brat, siostra etc. Prawda, jaką wyrażają nazwy i kształty, jest jedna. Jeśli stale będziecie o niej pamiętać, miłość popłynie od was nieustającym strumieniem."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.164
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-08, 18:35:05
Ladny kawałek z ogródka Krysznowców:
Życie duchowe to związek oparty na zaufaniu. Nawet zwykłe małżeństwo jest relacją, która się na nim opiera, ponieważ działacie razem, zbieracie razem pieniądze i śpicie obok siebie . Przecież kiedy śpisz, ta druga osoba teoretycznie mogłaby dobyć noża. Nikt nie stawia ochroniarza przy swoim mężu czy żonie. Jeśli małżeństwo jest związkiem w stu procentach opartym na zaufaniu, czemu nie miałaby być taka relacja między guru a uczniem? Nie ma też żadnej instytucji, za wyjątkiem sądu, znajdującej się ponad związkiem małżeńskim. Gdzie jest ten sąd? Uczeń podporządkowuje się guru, mówiąc: „Proszę daj mi mantrę! Proszę daj mi służbę! Proszę przyjmij mnie! Chcę być twoim duchowym synem!”. Guru odpowiada: „Tak, przyjmuję cię na moje dziecko i uznaję za członka mojej rodziny”.

To bardzo bliski, osobisty związek. Kto będzie go osądzał? Oczywiście zrobi to prawda, Paramatma i historia, ale kto będzie sędzią w tej osobistej, prywatnej relacji? Jeśli dzieje się coś niewłaściwego, jedynie Kryszna może to naprawić.
(...)
Kochamy i ufamy, że ta misja jest misją Kryszny i jeśli coś pójdzie nie tak, On przyjdzie i zainterweniuje. Mimo to, nauczamy ludzi, aby kochali swoich diksza i siksza guru, gdyż jeśli nie będziemy mówić, aby ich kochali i im ufali, nie będą zainspirowani. Zabraknie im entuzjazmu do służenia diksza- i sikszaguru, zaangażowania się w to całym sercem, podejmowania ryzyka tak, jak ich guru narażają siebie dla nich i dla służby dla swojego guru.

Na koniec Śrila Prabhupada powiedział: Guru sa samoobjawieni. Działają w imieniu swojego Pana, mistrza duchowego oraz własnej świadomości. Jeśli spłynie na nich boska łaska, będą mogli ukazać niewiarygodną przemianę, ilościową lub jakościową, bądź jedną i drugą. W przeciwnym razie do tego nie dojdzie, krsna sakti vina nahe tara pravartana. Ci, którzy są upełnomocnieni, zostaną uznani za autentycznych przedstawicieli Parampary oraz mistrza duchowego. Co zaś powiedzą, gdy podejdziecie do nich i zapytacie o to osobiście?

– Nie, nie, nie – odpowiedzą. – Nie jestem upełnomocniony. To, co się tutaj dzieje, jest mocą mojego guru. Wszelka mu chwała! Ja i wy wszyscy jesteśmy uzależnieni od jego łaski, ale to nie jest rytwik, to jest reprezentacja.

Cały ten ruch jest kontynuowany i żywy dzięki pokornemu reprezentantowi Pana oraz łańcuchowi sukcesji.
http://www.wisznuizm.pl/autorytet-instytucji-a-autorytet-mistrza-duchowego.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-08, 20:49:35
Sam marudzisz.
To, że mnie coś bawi nie znaczy, że tego nie toleruje.Choć porównywanie orientacji

seksualnej z którą niestety się rodzimy do religii która jest nam zazwyczaj narzucana przez

kogoś jest moim zdaniem chybione.

Nie wiem też skąd wytrzasnąłeś tę prawdę jakoby : "wielbienie hinduistycznych bóstw opiera

się na prawdzie o wszech przenikającym Bogu". Co prawda sam mam podstawy w to wierzyć ale

nikt jeszcze tego empirycznie nie dowiódł choć wielu próbowało i oddawało życie za tę prawdę

Ale ludzie oddają życie i za mniejsze prawdy.

Z awatarami nie miałem doczynienia z tej prostej przyczyny, że Ci nie istnieją.
A Ci co się za nich podawali lub podają nie potrafią tego jednak udowodnić.No chyba, że dla

Ciebie szczytem boskiego pochodzenia jest wypluwanie z ust jakiś kamyczków ?!
Nie wiemy więc na pewno czy prowadzą oni swoje baranki do Boga czy jedynie do wpłatomatu.

Mistrz nie jest oczywiście od spełniania zachcianek, ale jak coś obiecuje to powinien

obietnicy dotrzymywać. To jedynie świadczy o takim mistrzu, że nim nie jest.

Co do ilości Bogów to mi wszystko jedno ilu ich jest i czy jest jeden czy wielu w jednej

formie.Dla mnie wyznacznikiem boskości jest doświadczenie Boga i zrozumienie. Przynajmniej

takie bym był jeszcze bardziej szczęśliwy niż jestem. Jeżeli nie jestem z jakiegoś powodu

szczęśliwy to nie uznaje to jako boskie :)

Na jaką cholerę Bóg miałby się inkarnować ?
Przychodzić do ludzi by umacniać w nich wiarę ?
Czyż wszechmocny Bóg nie byłby w stanie od razu dać wszystkim łaskę wiary lub bez inkarnacji

przybrać jakiekolwiek ciało w jednej chwili jak agent Smith,Brown lub Jones?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-08, 23:27:50
trochę o  tolerancji i wyrozumiałości:
 "Na tej świętej ziemi Bharatu wyrozumiałość jest prawdziwym pięknem. Współczesny człowiek nie ma pojęcia, czym ona jest, ani też nie jest w stanie zrozumieć, że stanowi ona prawdziwe piękno tego kraju. Ktoś, komu brak wyrozumiałości, w ogóle nie jest ludzką istotą. Powinniśmy być pełni współczucia i wyrozumiałości dla ubogich i upośledzonych. Jednak dziś ludzie odnoszą się do takich nieszczęśliwych osób z obrzydzeniem. W istocie sahana (tolerancja) to najbardziej drogocenna i święta mantra mieszkańców Bharatu. Jednak pogrążony w niewiedzy człowiek zaniechał owej świętej mantry, dając się ponieść jantrze i tantrze.

Najważniejszą cechą, jakiej oczekuje się od wielbiciela, jest wyrozumiałość. Czym jest bhakti (oddanie)? Są ludzie, którzy żywią mylne przekonanie, że oddawanie czci posągom, przestrzeganie pewnych ślubowań i odprawianie rytuałów to prawdziwe oddanie. Ale to nie takie proste. Podstawowym obowiązkiem wielbiciela, szczególnie mieszkańca Bharatu, jest przestrzeganie wyrozumiałości w praktyce.

Trzymanie się prawdy to prawdziwy tapas (pokuta). Obecnie człowiek zapomniał o tej zasadzie. Wyrozumiałość to cecha, która inspiruje ludzi do spełniania szlachetnych uczynków. Należy nauczać innych tej szlachetnej cechy, aby byli w stanie ją przyswoić. "
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.329
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-09, 06:47:08
Logos
Nie klnij, bo przynosisz wstyd swemu guru :)

A ty tylko sobie i nawet kląć nie musisz :-), choć niebawem pewnie zaczniesz, jak pooglądasz więcej kirtanów :-)
https://www.youtube.com/watch?v=_jTjycyu7Dw
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-09, 14:17:42
".. Powinniśmy być pełni współczucia i wyrozumiałości dla ubogich i upośledzonych.."

Przecież jestem wyrozumiały dla Was chłopcy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-09, 14:38:38
Logos
: )
w sumie to dzięki Krysznowcom "bhakti" bardziej  kojarzy się z transowymi tańcami i śpiewami, oraz z misjonarskimi działaniami w tych klimatach, niż choćby z babcią "jadącą" na różańcu swoje modlitwy uwielbienia dla Boskiej Matki  ; )

bhaktowie Jezusa w Indiach:
https://www.youtube.com/watch?v=OfiKDDUzhIU


Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-09, 14:45:32
Dark
może trochę kultury, wyrozumiałość i tolerancja (również dla odmienności seksualnych) to nie jest zachęta z naszej strony do tego byś  zachowywał się tu jak toksycznie spoufalajacy się zboczek haha 
- nie jesteśmy ani biedni ani upośledzeni ani nawet nie jesteśmy  małymi chłopcami , nie wiem czemu tak chcesz nas postrzegać?   
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-09, 15:26:58
kontynuując wątek młodych świętych sadhvi w Indiach kolejna:  Mur(a)lika Sharma ji , tutaj akurat całkiem miła w odbiorze, czyli bez pajacowania ; ),  nritya w jej wykonaniu:
https://www.youtube.com/watch?v=urEVTQqhOfo&index=3&list=PLozWSzqHM1zuzzCZUIqOCoJh3TZwddyrx
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-09, 16:03:39
Frisky

Też nie wiem czemu Was tak postrzegam. To widać naleciałość z poprzedniego forum gdzie uważałem was za kogoś bardziej niż upośledzonego. Pracuję nad tym ale mi nie pomagacie :)

Bo dla przykładu nadal nie rozumiem dlaczego uważacie, że istnieje coś takiego jak avatar. Dla mnie nie jest to logiczne.

Logiczne by było gdyby Bóg jeśli już się wciela to ma wszystkie przymioty Boga. Ale rozumiem, że teraz ponoć kali-juga i "Bóg" już nie potrafi robić cudów jak za czasów Kryszny czy Jezusa. A jedynie "rodzić" kamyczki lub wypluwać "jaja".

Ja już nie "proszę" o uniesienie jak Kryszna jakieś góry, ale wystarczyłoby mi gdyby utrzymał na palcu 100kg. Albo choćby kogoś naprawdę natychmiastowo uzdrowił z jakieś poważnej choroby.

To już taki Swami Rama był poddany testom i udowodnił, że potrafi wyhodować na własnej skórze nowotwór i go w ciągu kilku godzin zlikwidować. Taki Bóg-Avatar powinien móc zrobić to w mgnieniu oka.

Dlatego nie wierzę w avatarów.

Cuda to sobie każdy może opowiadać. Ale jak co do czego to ostajemy jakiś marny opis, że "avatar" gdzieś tam kogoś niby uleczył raz na 50lat. To JP2 też był w takim razie avatarem ?
 
Jakoś saiBaba nie potrafił się uleczyć. ..no tak..karma..nawet avatar jej podlega.

Myślę, że trzeba być jednak ciut upośledzonym by wierzyć w takie bajki. Wybacz ale nie pomagasz.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-09, 16:04:26
Frisky :) ps.jesteś za stary bym na Ciebie leciał i jestem już w związku :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-09, 16:21:46

Dark
wg mnie problem polega na tym że swoje niezrozumienie ( czyli upośledzoną zdolność rozumienia pewnych duchowych spraw haha) uznajesz za normę  i zachowujesz się tu jak słoń w składzie porcelany domagając się uznania i potwierdzenia przez nas tego co wynika z twego niezrozumienia, no tak to na pewno Ci nie pomogę  : D

przecież nie wierz w awatarów, kogo to obchodzi? bo mnie na pewno nie ; ) to jest wątek o hinduizmie a w nim pojęcie awatara jako inkarnacji Boga ( w sensie powszechnym i wyjątkowym czyli świadomym ) jest  czymś oczywistym i zawiera przesłanie oraz prawdę , że każdy człowiek jest ucieleśnieniem Boga ( to co myślą na ten temat naukowcy też mi lata w przeciwieństwie do Ciebie  haha) a są i tacy którzy schodzą tutaj i zachowują pełną świadomość tego , proste jak drut ? no jak widać nie dla wszystkich : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-09, 16:29:43
pomijając zajmowanie się marginalnymi dla tematu cudzymi rozterkami  a zamiast tego  kontynuując arcyciekawy wątek młodych świętych sadhvi hinduskich, to chyba najpełniejsza z tych które wklejałem, czyli Sadhvi Purnima ji : )
czego tu nie ma, nie rozumiem 99,9%  o czym tam mówi , ale udało jej się przykuć moją uwagę i poruszyć mnie kilka razy w ciągu tej pół godziny, na początku trochę płacze, potem walczy, ale dalej idzie jak czołg i nawet wznosi się w piękny sposób, słowem szerokie i ugruntowane spektrum doznań i duchowych smaków haha  :
https://www.youtube.com/watch?v=hUi0SLpgS8U
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-09, 23:28:07
ta sama sadhvi na dobranoc, na początku dwie minuty mahamantry, a potem jest już tylko lepiej, niezły power, rytm i kopyto, haha,  zasmaczenie w zanurzeniu :
https://www.youtube.com/watch?v=qDmQGwVUKQ0
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-10, 01:46:46
Logos pewnie już świętuje albo w drodze więc  niech go tam niesie albo i ściga taka pieśń ode mnie :
https://www.youtube.com/watch?v=6mmLPaHq1tQ

i tyle ode mnie na tym kanale póki co , z braku innych interesujących rozmówców : )
 



Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-15, 10:23:18
Oby tylko nie wyjechał do Indii i go o czary nie posądzili ;)  http://www.polskatimes.pl/artykul/3936727,indie-wiesniacy-zabili-malzenstwo-z-czworka-dzieci-oskarzali-ich-o-czary,id,t.html?cookie=1
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-16, 04:35:59
Logos pewnie już świętuje albo w drodze więc  niech go tam niesie albo i ściga taka pieśń ode mnie...

Żadne słowa nie wyrażą jak było niesamowicie. Przez te trzy dni spaliśmy raptem może cztery godziny. To był jeden wielki nieustający Kirtan. :-) Dużo by mówić, ale tutaj nie ma sensu. Jak napisał wczoraj Swami:

"Those whose heart have been pierce with the arrow of Guru love n grace knows truly what love is n only 1 knows true longing 4 the lord it's no use taking about it to others as they will never understand through 1may explain it a million times fools will never understand"

"Ci, których serce zostało przeszyte strzałą Miłości i łaski Guru, naprawdę wiedzą, czym jest Miłość i tylko oni znają prawdziwą tęsknotę za Panem. Nie ma sensu mówić o niej innym, gdyż oni nigdy tego nie zrozumieją, choćby im to wyjaśniać milion razy. Głupcy nigdy nie zrozumieją."
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-16, 05:00:06
Logos
dzięki za podzielenie się wrażeniami :-)
no nie wszystkim jest to pisane, czyli nie mają tego wypisanego na czole, piękny tekst o tym:

Lakh khushiyan paatshahiyan je satgur nadar kare.
https://m.youtube.com/watch?v=uAVFAll7XPo

Text english:
http://www.gurujimaharaj.com/lakh_khushiyan_pathshaiyaan.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-16, 10:04:45
Takie tam z netu : "Buddyzm zen nie potępia, czy też nie patrzy z góry na intelekt jako taki. Dlatego jest tak wiele pism w tradycji zen. Jednak rozumienie zen poprzez intelekt jest błędem. To jest powód, dla którego przez pierwsze trzy lata mojego treningu mój mistrz Rosi Shibayama ciągle powtarzał: „Bądź idiotą! Bądź głupcem!”. To była bardzo dobra rada. "
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-07-16, 10:09:58
Podejrzewam, że miał na myśli mówiąc bądź idiotą bądź otwarty miej "umysł początkującego".
Osoby "mądre" częstą są zbyt mądre na nową wiedzę i na innych ludzi.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-16, 13:29:20
Czyli za mądry..źle, głupi..też źle. Czy aby zrozumieć guru trzeba być jedynie fanatykiem guru ?
No ale to znowu ktoś powie, że fanatyk=kretyn ?!
Jakby nie ugryźć to guru-joga ze wszystkich stron wydaje się zgniłym owocem.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-16, 13:48:16
"Ci, których serce zostało przeszyte strzałą Miłości i łaski Guru, naprawdę wiedzą, czym jest Miłość i tylko oni znają prawdziwą tęsknotę za Panem. Nie ma sensu mówić o niej innym, gdyż oni nigdy tego nie zrozumieją, choćby im to wyjaśniać milion razy. Głupcy nigdy nie zrozumieją."

Jako nie pytany głupiec nie wiem ale się wypowiem.

Według mnie, stawianie w ten sposób sprawy ma na celu na starcie pozbycie się ludzi inteligentnych.
Skowronek wiele razy zarzucał Leszkowi, że ten przypina ludziom go nie rozumiejącym (niezgadzającym się z jego opinią) łatkę opętanych.
Tu jest zastosowana prawie ta sama technika.
Prawie.
Bo o ile opętanie lub jego brak można łatwo zweryfikować to już posądzenie o bycie głupcem w oczach guru i jego fanatycznych wyznawców takiej weryfikacji nie podlega.
Bo choćby weryfikator był najmądrzejszym człowiekiem na świecie a nie zgadzał się z poglądami gury, wyklucza go to z automatu w byciu mądrym w oczach wyznawców guru.
Taka to cwana logika.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-16, 15:51:21
 różne rzeczy można w tych słowach zobaczyć, np. nawiązanie do tego powszechnie znanego tekstu będącego zachętą odwołującą się do inteligencji, a nie eliminowaniem inteligentnych ludzi na starcie : )  :
https://www.youtube.com/watch?v=RfFtmbxfiAI

Bhadźa Gowindam bhadźa Gowindam
Gowindam bhadźa mudha mate
Samprapte sannihite kale
Nahi nahi rakszati dukrin karane.

Czcij Gowindę, czcij Gowindę,
Czcij Gowindę. O głupcze,
Reguły gramatyczne nie uratują cię,
Gdy nadejdzie godzina twej śmierci.
http://www.swiatlomilosci.com/2004-xi-xii-nr-24-4-bhadza-gowindam.php

: )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-16, 17:41:10
Widać Sai Baba nie bardzo wierzył Gowindzie bo bardziej zaufał lekarzom w szpitalu. Teraz niestety nie dowiemy się czy  gdyby olał lekarzy i tylko mantrował święte imiona to żyłby dłużej.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-16, 19:01:29
wydaje mi się że o inny ratunek tutaj się rozchodzi niż uratowanie przed śmiercią i
akurat to zachęcanie do śpiewania imienia i wielbienia Boga w motywie  odwoływania się do inteligencji słuchających, jakby niekoniecznie  związane jest tu z ideą uniknięcia śmierci czy przedłużania życia, choć pewnie i tak się zdarza ( przynajmniej jeśli chodzi o jakieś tam przedłużenie) ,  ale 10 lat wte czy we wte to i tak koniec jest taki sam czyli ostatecznie nadchodzi czas śmierci, a wtedy ... "O głupcze, Reguły gramatyczne nie uratują cię, Gdy nadejdzie godzina twej śmierci." : ))

co do Sai Baby to jego życie było dokładnie zaprogramowane i przekroczył w nim wiele granic w ramach realizacji swej misji, więc po realizacji tej części programu związanej z życiem w ciele po kilkudziesięciu latach  zwyczajnie przeszedł do dalszej bezcielesnej części realizacji swojej misji i wywierania wpływu na tej planecie, która ma trwać kilka tysięcy lat (nie pamiętam czy 2500 czy 5000 w jego przypadku?)

jeszcze co do śmierci i odwoływania się do inteligencji : 
jest bardzo ciekawa książka Sai Baby Bhagawata Wahini w której mistrz opowiada  o chwale Kryszny królowi Parikszitowi na którym ciąży wyrok śmierci  ( zostało mu raptem siedem dni życia po rzuceniu klątwy śmierci)  i jako że był wspaniałym władcą dbającym również o pustelników i ich aszramy więc wszyscy mieszkający w jego państwie  święci gromadzą się wokół niego na brzegu rzeki by go pożegnać...choć mogliby mu przedłużyć życie, ale jednak mimo że wszyscy go szanują i kochają to żaden tego nie robi,  zamiast tego wspólnie słuchają opowiadań o chwale Kryszny i towarzyszą mu w tej jego końcowej j drodze i w ten sposób go ratują, zgodnie z przesłaniem zawartym w tym tekście "Bhadźa Gowindam"

„Wszystkie zjawiska są przemijające, jak jesienne chmury.
Narodziny i śmierć przypominają sztukę odgrywaną w teatrze.
Życie ludzkie jest jak błysk światła i wody górskiego strumienia.”
 Budda
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-16, 20:31:11
Mnie ten inny ratunek nie przekonuje.

Odczuwam to samo co odczuwałem na wykładach Lamy Ole. On też przy śmierci kazał coś tam intonować i robić(poła chyba) by znaleźć się od razu wśród Buddów (czy jakoś tak).
Więc dla mnie to intonowanie świętych imion to taka sama bajka czyli odlot w dany astral grupy.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-16, 21:00:39
no i spoko, tak czy siak się w końcu umiera, w rd często podnoszona jest  kwestia stanu świadomości w momencie umierania, a na to ma wpływ karma czy to co się robiło w życiu,  stąd takie a nie inne wezwanie do "Bhadźa Gowindam", czyli pracy z umysłem za pomocą dźwięków (co dla wielu jest bajką ) bo nie każdemu potem wystarczy ostatnie siedem dni życia spędzonych na medytacjach czy kontemplacjach Boga do ostatecznego wyzwolenia, zresztą  często trudno jest też przewidzieć kiedy się umrze

coś dla tych którzy nie doceniają siły dźwięku (w tym mantr), czy kojarzą go z odlotem i dziwnie nie widzą jego (ani innych żywiołów i ich cech) związku z Bogiem:
"Piąty żywioł - eter, jest najbardziej przenikalny, ponieważ charakteryzuje się tylko jednym atrybutem - dźwiękiem. Gdzie jest eter? Jest wszędzie - w całym stworzonym wszechświecie, gdyż dźwięk wypełnia cały kosmos. Akaszam gaganam sunjam - eter to niezgłębiona przestrzeń kosmosu. Jedynym atrybutem owej przestrzeni jest dźwięk. Ludzie mylą się, sądząc że eter znajduje się gdzieś wysoko w przestworzach. Jest on wszędzie tam, gdzie jest dźwięk. Eter przenika nawet ten oto stół, czego dowodzi dźwięk powstający w momencie uderzenia dłonią w blat. "
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.109
"Arwind (przemawiający wcześniej student) prosił, żebym wyjaśnił naturę pięciu żywiołów. Na tym świecie nie istnieje nic poza nimi. Są one wszechobecne. Kosmos jest organem Boga. Księga zawierająca informacje o istotach niebiańskich znana jest pod nazwą Pańczanga. A to znaczy, że istoty niebiańskie również zbudowane są z pięciu żywiołów (pańczabuta) stanowiących integralną cząstkę Boga.
Atrybutem eteru jest dźwięk - odwieczny dźwięk OM. Wsłuchujcie się w OM (A-U-M), gdyż jesteście ucieleśnieniami tego dźwięku."

"Piątym żywiołem jest niebo. Jedyną cechą, jaką posiada niebo, jest śabda czyli dźwięk. Wszystkie pozostałe cechy znikły, dlatego stwierdzamy, że niebo jest obecne wszędzie. Bóg wykracza ponad i poza wszystkie te pięć zmysłów postrzegania. Nie posiada żadnej z pięciu cech czy atrybutów materii. Dlatego jest lżejszy niż te żywioły i jest obecny wszędzie. "
http://www.swiatlomilosci.com/2012-vii-viii-ix-59-2-wedyjskie.php


ciekawy temat ale  skoro nie widzę tu (po raz kolejny)  żadnej płaszczyzny porozumienia, to podsumowując:
 takie metody są dla tych ludzi których guru, praktyki buddyjskie, w tym recytowane, czy wyśpiewywane imiona Boga/mantry itp. - oczyszczają i wyzwalają, na pewno nie dla tych których ograniczają : )) 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-16, 21:44:52
"..ciekawy temat ale  skoro nie widzę tu (po raz kolejny)  żadnej płaszczyzny porozumienia, to podsumowując: ..."
 

Według Ciebie płaszczyzna porozumienia jest wtedy jak dyskutant podziela w 100% Twoje poglądy ? Równie dobrze możesz dyskutować z lustrem ..i równie dobrze będzie Ci przeszkadzać odwrócone odbicie ;)

"..takie metody są dla tych ludzi których guru, praktyki buddyjskie, w tym recytowane, czy wyśpiewywane imiona Boga/mantry itp. - oczyszczają i wyzwalają, na pewno nie dla tych których ograniczają : ))  .."

Tu się zgadzamy. Jedni lubią trans, inni trzeźwość i przytomność.

"..no i spoko, tak czy siak się w końcu umiera, w rd często podnoszona jest  kwestia stanu świadomości w momencie umierania, a na to ma wpływ karma czy to co się robiło w życiu,  stąd takie a nie inne wezwanie do "Bhadźa Gowindam", czyli pracy z umysłem za pomocą dźwięków (co dla wielu jest bajką ) bo nie każdemu potem wystarczy ostatnie siedem dni życia spędzonych na medytacjach czy kontemplacjach Boga do ostatecznego wyzwolenia, zresztą  często trudno jest też przewidzieć kiedy się umrze .."

No popatrz tu także się prawie w 80% zgadzamy ;)

Aczkolwiek mając w pamięci nauki z Ruchu Hare Kryszna pamiętam jak mi jeden bhakta tłumaczył, że wyznawca może całe życie mantrować Hare Kryszna Hare Kryszna Hare Rama Hare... i w chwili śmierci może usiąść na nim mucha a on się na chwilę tę zapomni i odrodzi się jako mucha bo na niej skupił swoją myśl :D

Więc co jeśli ten akurat bhakta miał rację ? :D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-16, 21:57:50
Cytuj
Aczkolwiek mając w pamięci nauki z Ruchu Hare Kryszna pamiętam jak mi jeden bhakta tłumaczył, że wyznawca może całe życie mantrować Hare Kryszna Hare Kryszna Hare Rama Hare... i w chwili śmierci może usiąść na nim mucha a on się na chwilę tę zapomni i odrodzi się jako mucha bo na niej skupił swoją myśl :D

Więc co jeśli ten akurat bhakta miał rację ? :D

a co ma być? : D możesz mantrować całe życie, ale to i tak może się okazać za mało by przetransformować/przekroczyć  obciążenia karmiczne i przeznaczenie zapisane w układzie planet które np. pokazują, że po śmierci pójdziesz do światów niższych , ale cała ta zasługa może sprawić że pobyt tam się skróci albo kolejne wcielenie będzie z furtką do światów wyższych : ))

Cytuj
Tu się zgadzamy. Jedni lubią trans, inni trzeźwość i przytomność.
ja lubię to drugie , a te metody właśnie z tym mi się kojarzą , oczyszczanie boskich żywiołów ma wpływ jak to ujął Sai na wszystkie aspekty i poziomy istnienia i guny, w tym niebiańskie światy , co sprawia, że świadomość się oczyszcza z ich ( w tym nieharmonijnych) wpływów , trudno mi sobie wyobrazić przytomność gdy to się ma nieoczyszczone i gdy ulega się iluzji ( np. gdy ubóstwia się pragnienia i celem życia staje się ich spełnianie haha )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-16, 22:38:25
Ale na logikę to i tak to bez sensu jest bo każdy kiedyś się Oświeci i czas tu nie ma znaczenia kiedy. Bo to całe cierpienie przedOświeceniowe to też maja.
 
Teoretycznie to każda droga prowadzi do Oświecenie. Czy mantrujesz czy się bawisz nie masz innego wyjścia.

A czy prędzej czy później to nic nie znaczy bo jak przyjdzie TERAZ to wszystko PRZED i tak nie będzie miało znaczenia i stanie się tylko TERAZ.


"..trudno mi sobie wyobrazić przytomność gdy to się ma nieoczyszczone i gdy ulega się iluzji ( np. gdy ubóstwia się pragnienia i celem życia staje się ich spełnianie haha ) .."
Ale kto Ci zagwarantuje, że sobie tym oczyszczasz ?
Może być wręcz przeciwnie.
Pragniesz się oczyścić poprzez mantrowanie czy zalecenia guru czyli też czegoś pragniesz haha ;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-16, 23:12:04
Skoro tak Ci logika podpowiada no to nic z tym nie rób :-)
Teoretycznie wszystko jest możliwe , choć niekoniecznie dostępne  dla wszystkich w tym samym czy najbliższym czasie , więc o tą dostępność chodzi czyli praktyczne podejście przy uwzględnieniu indywidualnych różnic, stąd taki czy inny guru może okazać się nieocenioną pomocą, choćby w momencie śmierci na przełamanie pewnych układów i wpływów, przykład Swamiego Ramy gdzie tenże gostek nie miał szans przeżyć swoich 28 urodzin sam od siebie, ani z pomocą niebiańskich bóstw które wzywał , a wyroki karmy były niezmienne, gościu był bardzo zaawansowany a przy tym okazał się bezradny,  ale dzięki swemu mistrzowi udało mu się to przejść i w efekcie dokończyć swoją drogę, oczywiście za cenę realizacji misji jaką zlecił mu mistrz, czyli poszedł na taki oparty na głębokim zaufaniu układ,  korzystny dla obu stron i całego świata
.
Gwarancji może i nie ma ale często udostępniany jest przedsmak, na ile przekunujący na tyle stanowi motywację do rozwoju.
Są różne rodzaje pragnień , niektóre prowadzą do duchowych celów :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-16, 23:22:59
, przykład Swamiego Ramy gdzie tenże gostek nie miał szans przeżyć swoich 28 urodzin sam od siebie, ani z pomocą niebiańskich bóstw które wzywał , a wyroki karmy były niezmienne, gościu był bardzo zaawansowany a przy tym okazał się bezradny,  ale dzięki swemu mistrzowi udało mu się to przejść i w efekcie dokończyć swoją drogę, oczywiście za cenę realizacji misji jaką zlecił mu mistrz, czyli poszedł na taki oparty na głębokim zaufaniu układ,  korzystny dla obu stron i całego świata


No właśnie ? za jaką cenę ? A gdyby wtedy zginął ? Może dzięki temu dopaliłaby się jakaś część Karmy ? Czy dokończył swoją drogę czy drogę nakazaną mu przez guru ?  Skąd niby wiesz, że układ był korzystny dla świata ? Ilu ludzi na tym skorzystało ?

Ah..no tak. Gdyby Swami Rama wtedy zginął to by nie napisał jednaj ze swoich  książek w której napisał, że tylko prawdziwy Mistrz zna łatwy sposób na osiągnięcie eksterioryzacji :)))))))))))
I wtedy nie byłoby mnie w ogóle na tym wątku :D
Czy serio teraz myślisz, że to było takie ważne ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-16, 23:36:03
Możemy sobie do woli teoretyzować co by było gdyby , w motywie w ogóle nie wiem co jest dobre , ale to już się stało i widać tego pozytywne efekty, więc jaki jest tego sens?
Przenoszenie tego na obecne wybory byłoby miezłą fiksacją i pomieszaniem ,typu  zjeść ten obiad czy nie zjeść, no bo nie wiem w tym oświeconym stanie umysłu co jest dobre a co nie, haha,
Przy takim motaniu wystarczy przyjrzeć się co się w praktyce wybiera i do czego dąży , czyli np. je się obiad bo jest się głodnym mimo całego popieprzenia umysłu ; )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-16, 23:50:33
A co jeśli cały sens istnienia Swamiego Ramy polegał na tym bym tę książkę przeczytał i zadał Skowronka guru to pytanie ? Może gdyby mi umiał na nie odpowiedzieć stałby się Oświeconym Mistrzem tak jak to napisał Rama ?

Boże, a jeśli tym pytaniem zniszczyłem życie faceta któremu ubzdurało się, że jest avatarem i okazało się, że niem nie jest bo pytanie zostało zadane.
Tyle pytań bez odpowiedzi ...

idę spać..
..powiedzmy ;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-17, 00:04:42
Ok , tak podsumowując bo słyszę starą nudną płytę haha:
Jeżeli ktoś  zupełnie pogubił się w domysłach i gdybaniu , czyli znajduje się w takim stanie zupełnej dezorientacji, fiksacji i pomieszania , nie potrafi nawet odróżnić co jest dobre a co szkodliwe na takim podstawowym poziomie, to tym bardziej potrzebuje przewodnika i to nie takiego który mówiłby mu że wszystkie odpowiedzi są w nim i na tym poprzestawał haha, bo to efekt takiego podejścia , ale takiego jak miał Swami Rama czyli mistrza który wydawał polecenia a uczeń je wykonywał, choć nie rozumiał ich sensu ani celu,
ale często niestety często nie jest dostępna taka opcja z braku chętnego  mistrza z jednej strony,  czy z braku zaufania z drugiej strony, jak to przy pomieszaniu bywa
W sumie najlepszym wyjściem byłoby nic nie robić i tylko zdać się na przypadek bo trudno podważać i poddawać w wątpliwość cokolwiek , skoro nie wiadomo czy jest to dobre czy nie hehe
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-17, 00:43:22
Tradycyjne przesłanie dla anty i pseudo guru:

http://www.dlshq.org/download/inspiringtalks.htm
Some teachers mislead their aspirants.
They do not understand the level of the students.
They preach high philosophy to all
They condemn Japan, Sankirtan, study of sacred scriptures.

They say unto all:
‘Think for yourself: don’t depend
Upon authority of books, Prasthanatraya.
Do not surrender yourself to any Guru.
There is nothing in the books.
Have right thinking.
Recitation of Mantras blunts the intellect.
Sankirtan is shouting and howling.
Kirtanists are howling sects.’

OH ASPIRANTS

Do not approach such pseudo-Gurus.
How many persons can think for themselves?
You will be bewildered and puzzled.
You will be hanging in the air like Trisanku.
Do not hear their lectures.
How much spirituality and knowledge
Can you expect from such persons?
Who have neither spiritual basis
Nor realisation of any kind?
Save some intellectual acrobatic feats,
Some high sounding words and rich vocabulary of terms?
Follow the teachings of Sankara, Vyasa,
Vasishta, Dattatreya, Lord Krishna, Valmiki.
Study Gita, Brahma Sutras.
Their teachings are suitable to all times.
All countries, all persons and all races.


OH PSEUDO-GURUS
You are not worth the dust of
The feet of these great Rishis and Seers.
Your intellect will fade away
If you are starved for a week,
If you are delirious
If you are intoxicated!
Jnana or Supreme Wisdom is
A matter of Guru Parampara.
Goudapada Govindapada Sankara Padmapada is one line.
Matsyendranath Gorakhnath Jalendranath and Nivrittinath is another line.
Similarly Blavatsky Olcott Annie Besant Arundale Jinarajadasa.
Read the long list of Guru Parampara in Brihadaranyaka Upanishad
Are you wiser than those sages?
What new ideas have you got now?
That they did not propound?
India is full of the wisdom of the sages.
You cannot cheat anyone in India.

Do not create wrong ideas in the masses.

When you say ‘Do not follow any Gurus’,

You intend to be the listener’s Guru yourself!

Yet, you would argue against this ancient tradition!

Teach now:
Tad Viddhi Pranipatena Pariprasnena Sevayaa
Upadekshyanti Te Jnanam Jnananah Tattwadarshinah.

Learn yourself from the mouths of saints and sages.
And, spread this ancient wisdom.
Join a saint’s Ashram and learn.
Don’t argue against Ashrama and institutions.
Without some sort of institution you cannot live,
Nor do anything permanently good.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 07:01:32
Skoro się pogubiłeś to może faktycznie przydałby Ci się guru. Na mnie jednak nie licz.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-17, 07:19:56
a skoro temat guru na tapecie no to jeszcze Ammachi i jej uczeń ( uczennica?) o guru :
http://amma-polska.pl/naukiammy/tekst/id/105
interesujący fragment stamtąd:

"Pytanie: Ammo, kto jest ważniejszy, Bóg czy Guru?
Amma: W zasadzie Bóg i Guru są tym samym. Ale możemy powiedzieć, że Guru jest wyżej od Boga. Łaska Guru jest czymś wyjątkowym. Guru może, jeśli tylko zechce, usunąć konsekwencje niezadowolenia Boga. Ale nawet sam Bóg nie może wymazać grzechu, który wynika ze zhańbienia Guru.

Kiedy zrealizujesz Boga w sobie, możesz powiedzieć, że ty i Bóg stanowicie jedność. Ale nawet wówczas nie możesz powiedzieć, że jesteś tym samym co twój Guru. To Guru dał uczniowi inicjację mantry, która doprowadziła do Samorealizacji. To ścieżka wskazana przez Guru doprowadziła ucznia do celu. Guru zawsze będzie posiadał ten szczególny status. Nawet po zrealizowaniu Prawdy, uczeń będzie stał przed Guru z wielką pokorą."

podoba mi się słowo  Jaśń w tym interesującym  fragmencie:
"Nawet jeśli w drodze pełnej determinacji oraz bezwzględnego badania siebie lub nabożnych praktyk poszukiwacz duchowy osiągnie wizję Boga, to ostateczne osiągnięcie realizacji Boga jako naszej własnej Jaśni i jako Jaśni obecnej we wszystkich istotach może być dokonane tylko poprzez łaskę Satguru. Tylko ci, w których przebudził się wewnętrzny Guru, dzięki ich przeszłym samskarom (ukrytym odziedziczonym tendencjom), mogą dostąpić realizacji Boga w sobie bez pomocy Guru. Obrazuje to historia Namdev'a, wielkiego świętego z Maharasztry (stan w środkowo-zachodniej części Indii).
Namdev już w dzieciństwie miewał widzenia Boga i zwykł uważać Pana za swego własnego przyjaciela. Był w stanie widzieć i swobodnie rozmawiać ze swoim ukochanym Vitthalem. Gdy wyrósł na młodzieńca, jego przepełniony radością stan oddania Panu sprawiał, że ludzie traktowali go jako świętego. Stopniowo robił się egoistyczny, choć jednocześnie nie był tego świadomy. I tak pewnego dnia, ku jego zdziwieniu, jego ukochany Pan poprosił go, aby udał się na religijny festiwal w pobliskiej wiosce. Kiedy Namdev przybył na miejsce, zastał zgromadzenie ludzi, w tym wielkiego świętego Jnaneshwar'a, jego braci i siostry oraz wielu znakomitych Mahatmów, z których wszyscy byli Zrealizowanymi duszami. Nikt nie rozpoznał, ani nie zwracał najmniejszej uwagi na Namdev'a, a on zajął swoje miejsce w tłumie.

Kiedy już wszyscy usiedli, Jnaneshwar poprosił innego świętego Gora Kumbhar'a, który był garncarzem z zawodu, aby sprawdził i zobaczył czy "garnki" tu zgromadzone są "wypieczone", czy też nie. Tak więc Gora Kumbhar pukał lekko swoją laską głowę każdej osoby na zgromadzeniu. Wszyscy siedzieli w bezruchu, oprócz Namdev'a. Kiedy Gora podszedł do niego i puknął go laską, Namdev wstał na równe nogi i krzyknął ze złością:
- Jak śmiesz stukać mnie tą laską? Czy nie wiesz, kim jestem?
Usłyszawszy to Gora obrócił się i rzekł do Jnaneshwar'a: - Wszystkie są wypieczone, oprócz tego jednego.
Całe zgromadzenie wybuchło śmiechem, a Namdev poczuł się okropnie poniżony i upokorzony.
Następnie Muktabai, siostra Jnaneshwar'a, wystąpiła naprzód i zwróciła się do Namdev'a: - Jak ktoś, kto nie ma Guru, może uczestniczyć w tym zgromadzeniu świętych?
Namdev po cichu opuścił miejsce zgromadzenia i wrócił do swego pana Vitthala.
- O, Panie – zapytał - Jak mogłeś pozwolić na to, żebym został tak znieważony?
Pan odpowiedział: - Namdevie, jesteś bardzo drogi memu sercu, ale prawdą jest, że człowiek może osiągnąć perfekcję wyłącznie przez Łaskę Guru.

Następnie Pan pokierował Namdev'a do Vishobha Kechar'a, prawdziwego Mistrza, dzięki którego łasce osiągnął on oświecenie... tak przynajmniej opowiada historia.
Widać więc, że bez dotyku łaski Satguru, nawet przepełniony radością stan wizji Boga nie owocuje w postaci prawdziwej realizacji."
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-17, 07:46:51
rozmowa w klimatach buddyzmu tybetańskiego m. in.  o wartości nastawienia np. przy mantrowaniu ale nie tylko:
http://www.berzinarchives.com/web/pl/archives/advanced/tantra/level1_getting_started/inspiration_relation_mantras.html
Jest takie tybetańskie powiedzenie:
 „Jeśli skupiamy się na naszym duchowym nauczycielu jako na zwyczajnej osobie, to otrzymujemy inspirację zwyczajnej osoby. Jeżeli zaś skupiamy się na nim czy na niej jak na Buddzie, otrzymujemy inspirację Buddy.“

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 08:55:02
".. "Pytanie: Ammo, kto jest ważniejszy, Bóg czy Guru? Amma: W zasadzie Bóg i Guru są tym samym. Ale możemy powiedzieć, że Guru jest wyżej od Boga. Łaska Guru jest czymś wyjątkowym. Guru może, jeśli tylko zechce, usunąć konsekwencje niezadowolenia Boga. Ale nawet sam Bóg nie może wymazać grzechu, który wynika ze zhańbienia Guru..."

Osoba tak twierdząca jest albo chora psychicznie albo jest zwyczajnym draniem żerującym na głupocie wyznawców.

Najczęściej takie słowa padają z ust osób o niskiej samoocenie i dużym ego.

Trzeba być upartym idiotą by myśleć logicznie i brać podobne słowa za prawdę.
Ale niestety, nawet w kraju którego owieczki przerobiły podobne kłamstwa przez tysiąc lat z ust dostojników KK nadal jest pełno baranów w podobne "prawdy" wierzące.

Gdyby teraz pojawił się Jezus ze swoimi naukami kapłani by go ponownie ukrzyżowali.
Gdyby pojawił się na Ziemi Bóg, guru by  zadławili się swoimi linganami z wrażenia że jednak Bóg istnieje.
 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 08:59:32
".. Kiedy zrealizujesz Boga w sobie, możesz powiedzieć, że ty i Bóg stanowicie jedność. Ale nawet wówczas nie możesz powiedzieć, że jesteś tym samym co twój Guru..."

Jest w tym prawda.
Biorąc pod uwagę, że Ty będziesz Oświecony a twój guru nadal nie to jest to faktem.
Guru nadal będzie wierzył w swoje iluzje. Ty będziesz wolny od iluzji. W tym od iluzji guru i tego co w swoim zaślepieniu próbował Ci wmawiać.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 09:05:32
Cytując Buddę Gautamę musimy zawsze pamiętać o Jego najważniejszej nauce
by nikomu (nawet  Jemu) nie wierzyć w to co mówi a doświadczyć samemu.

Budda Gautama twietdził, że nic nie zyskał dzięki Oświeceniu.
Że nie ma nic do odkrycia i że medytacja pozwoli nam to odkryć
:))
Żaden guru nie zrobi tego za Ciebie.
Żadna łaska guru nie da Ci Oświecenia.
Bóg nie ma w tym żadnego interesu.
Tylko Ty sam.
Wystarczy przestać być niewolnikiem
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-17, 09:13:42
 o rany, a czy udzielasz również gwarancji na to co z takim przekonaniem głosisz? : ))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 09:34:48
Gwarancji ? Czy ja jestem jakimś guru by dawać gwarancje bez pokrycia ?
Budda Gautama nie dawał nigdy żadnych gwarancji a Ty ich chcesz ode mnie ?
Nie bądź śmieszny ;))

Natomiast będąc istotą która zna podłość i manipulacje, jestem w stanie rozpoznać podłą manipulację jaką stara się urobić jakaś/jakiś "guru" swoje obecne lub przyszłe owieczki.

Gdybym chciał być guru to właśnie takie kłamstwa o Bogu i guru starałbym się wtłoczyć w serca swoich niewolników.

Czcij mnie, Bóg jest moim sługą. Kimże ja więc jestem?!! skoro Bóg nie jest w stanie mi się przeciwstawić a ja potrafię zmienić prawa Boga. Czyż w Twoich oczach to nie ja jestem ponad Bogiem.?!
Czcij mnie bo tylko ja mogę dać Ci życie wieczne  i możliwość czczenia mnie na zawsze!
Czcij mnie baranie i przestań sam myśleć !  Ja Guru zrobiłem to już za Ciebie zanim Bóg pomyślał by  Cię stworzyć.
Co tam słaby Bóg. Tylko łaska guru da Ci wyzwolenie od łaski guru!
.... ok, idę urodzić lingam. Na razie ćwiczę tą drugą stroną przewodu pokarmowego ;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-17, 09:56:15
no to po co się produkujesz skoro zaczynasz swoje przestrogi i kalumnie od tekstu w rodzaju "nie wierzcie i nie ufajcie nikomu, czyli też w to co piszę, bo sam się nie znam i niczego nie gwarantuję i z tej pozycji szczerze przestrzegam ", haha,   przecież  to jest bezsensu, skąd nagle z całego nauczania Buddy który latami pełnił rolę guru otoczonego wianuszkiem ufających mu  uczniów , taki tekst wydał Ci się godny wiary? ... akurat o tym by nikomu nie ufać ? no to  skąd to zaufanie do tej rady? nie wierz w to co powiedział Budda na ten temat, taka jest nauka Buddy  dla Ciebie  : D

 raz po raz prowokujesz tutaj głupie dyskusje  swoimi manipulacjami które czuć na kilometr i tak wchodzisz tutaj, chyba by jedynie powylewać swoje mentalne pomyje i wyobrażenia o mistrzach duchowych w tym motywie "wolności" i kogoś kto niby we wszystko wątpi, a swoje wie, ano że nie wolno nikomu ufać, a ci którzy mówią inaczej to oszuści, więc ja Ci nie wierzę po latach sprawdzania wyszło mi co innego i na tym sie opieram ( tez z nauki Buddy jakbyś przeoczył ten fragment)   
  chyba robisz to w  w nadziei że przylgnie to co wysyłasz do tych o których piszesz albo  zamuli tych do których to kierujesz? no cóż można rzec i jak podsumować:
 człowieku,  masz niezłego świra na punkcie guru  : ))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-07-17, 10:23:13
Ach ci guru

http://wyborcza.pl/1,75477,18376169,indie-swiety-maz-oskarzony-o-gwalty-swiadkowie-padaja-jak.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-17, 10:31:01
przykładów związanych z nadużyciami ze strony różnych guru, czy też niesłusznymi oskarżeniami i  atakami na nich, można by przytaczać , przy tym :

"Darem Indii dla świata jest jej kultura Samorealizacji, jej wizja wzniesienia człowieka na wyżyny Boskiej Świadomości. Współczesne społeczeństwo rozczarowane pustą majestatycznością materializmu zwraca się ku wiecznym filozofiom Wschodu, poszukując w nich schronienia oraz wskazówek, które mogłyby je poprowadzić. Od starożytnych czasów aż do dnia dzisiejszego nieprzerwany szereg dusz, które zrealizowały Boga w sobie, rodzi się w Indiach, aby prowadzić poszukiwaczy Prawdy do celu.

Nie jest zaskakującym fakt, że niektóre osoby poszukujące siebie, wdziały szaty oświeconych mistrzów, wykorzystując to, że tak wielu pragnie znaleźć duchowego przewodnika. Zachód ucierpiał w znacznym stopniu z powodu tego oszustwa i rozwinął w sobie paranoję w stosunku do "guru". Z powodu kilku szarlatanów nie musimy tracić wiary w to, że autentyczni Mistrzowie istnieją. Czy zaprzestajemy poszukiwań lekarza z dobrą reputacją, który uwolni nas od choroby, tylko dlatego, że niektórzy szarlatani praktykują medycynę?"
http://amma-polska.pl/naukiammy/tekst/id/105
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 10:46:54
Nie wiem czy zauważyłeś, ale w książce Swamiego Ramy większość Mistrzów robi o wiele większe cuda niż wszyscy obecni avatarovie razem wzięci a jednak nadal dyskutują nad tym, że się w pełni nie Oświecili.
To jest właśnie pokora.
A nie twierdzenie, że avatar guru ma moc większą od Boga :))

" to po co się produkujesz.."
Spokojnie :)) Ciebie raczej w produkcji postów nikt nie przegoni :)

A ja  mam poprostu odmienne zdanie na temat gurujogi od Twojego i tyko tyle.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-07-17, 10:56:34
fajne podsumowanie roli guru w tradycji hindu,  sensu relacji mistrz-uczeń, jego celu i korzyści :

"W nagłym przebłysku oświecenia wywołanym słowami guru, Dżanaka obwieścił:
O błogosławiony nauczycielu! Teraz wiem, że jestem niepokalaną, niewzruszoną, czystą świadomością. Jestem ponad tym postrzegalnym wszechświatem i jego żywiołami. Odrzuciwszy świat wraz z ciałem, teraz, dzięki twojej łasce, urzeczywistniłem najwyższą mądrość samopoznania."
(...)
"Asztawakra z zachwytem obserwował urzeczywistnienie Dżanaki. Postanowił jednak sprawdzić głębię transformacji umysłu króla. "
(...)
 i na koniec Dżanaka:
"Przekazałeś mi, o wielki nauczycielu, czyste poznanie prawdy. Dzięki twojej łasce mogłem wykorzystać tę mądrość, by usunąć z głębi mojego serca cierń fałszywego rozumienia. Wraz z nim znikły wszelkie moje wątpliwości."
http://www.seremet.org/bibl005.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 11:35:39
Grażyna Anba

Straszne jest, że Ci zeznający przeciw guru znikają w  "niewyjaśnionych okolicznościach".
Guru oczywiście powie, że Bóg tak chciał :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-17, 16:39:49
Tylko prawdziwy uczeń może pojąć kim jest Satguru. Tylko uczeń może zgłębić jego boskie lile. Satguru wie wszystko i zrobi wszystko, aby doprowadzić ucznia do Boga. Zrobi wszystko, aby umysł i ego ucznia zniknęło na zawsze.

Raz jeden wielbiciel Swamiego Vishwanandy miał taki drobny dylemat, że Swami nigdy nie pamiętał jego duchowego imienia. :-) No i któregoś razu Swami zapytał się tego wielbiciela, czemu chodzi taki strapiony. Wielbiciel rzekł, a bo ty nawet nie pamiętasz mojego imienia, które sam mi nadałeś. Swami odpowiedział: Oczywiście, że je pamiętam! Ty jesteś: XYZ. Wielbiciel jeszcze bardziej załamany odrzekł: Nie, to nie moje imię, no sam widzisz, że go nie pamiętasz. Swami na to: Oczywiście, że pamiętam, to właśnie jest twoje imię, przecież sam ci je nadałem. Wielbiciel na to: Nie, to nie moje imię, ale jak chcesz to mam w pokoju karteczkę, na której mi je zapisałeś to ci przyniosę i udowodnię. No i poleciał po karteczkę. Gdy wrócił z dumną wręczył ją Swamiemu. Swami wziął karteczkę do ręki, przeczytał i rzekł: No przecież mówiłem, że tak właśnie masz na imię!!! Wielbiciel już całkiem zgłupiał, wziął od Swamiego karteczkę i oniemiał, bo teraz napisane było na niej imię, jakie od początku wymawiał Swami. :-))))

Oto kim jest Satguru. Umysłowe dywagacje są tu na nic. Nigdy bowiem nie chodzi o Satguru, tylko zawsze o ego ucznia, jak w tej oto kolejnej historyjce.... Swami zawsze mówił, że jego Ishta Dewą jest Narasimha. Pewnego razu zaczął jednak mówić, że jest nim Pan Rama. No i jeden z rezydentów aśramu, pełniący wysoką funkcję Rishiego, podszedł do Swamiego i powiedział: No jak to jest... raz mówisz, że twoim Ishta Dewą jest Narasimha, a raz że jest nim Pan Rama. Swami odrzekł: Nigdy nie mówiłem, że jest nim Narasimha. Moim Ishta Dewa jest od zawsze Pan Rama. Rishi tylko pokiwał głową, poleciał do swojego pokoju gdzie wygrzebał zapis video, na którym Swami wyraźnie mówił, że jego Ishta Dewą jest Narasimha. Gdy wrócił pokazał go z dumą Swamiemu, na co ten bez najmniejszego zafrapowania odrzekł: To nie ja (jestem na tym video). :-))))) Koniec rozmowy hahaha

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 16:47:58
Czy to świadczy o mądrości guru ?

Ależ nie! :))

To tylko pokazuje że tzw.guru bieże sobie za uczniów ludzi z zanikami pamięci.
Pytabie: dlaczego ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-17, 16:51:51
Satguru zawsze robi co chce, jak chce i kiedy chce, ponieważ nie jest w najmniejszym stopniu związany już karmą. To on jest panem karmy, która jemu podlega. Umysłem nigdy, przenigdy nie pojmiemy działań Satguru. Możemy jedynie doświadczyć skutków jego boskiej zabawy (lili) i nic więcej.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-17, 16:58:00
Gdy przykładowo Satguru pokazuje uczniowi czarnego ptaka mówiąc, że ten jest niebieski, to uczeń nie dyskutuje, tylko stwierdza, że tak jest faktycznie. To co mówi guru nie podlega bowiem umysłowym dywagacjom, bo gdy Satguru tylko zechce, to tenże czarny ptak w sekundę stanie się niebieski.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 19:02:52
Czyli nie tylko uczniowie z zanikiem pamięci ale ślepo oddani fanatycy którzy nie są w stanie już racjonalnie wyciągać logicznych wniosków ???

Bo dla mnie Twoje oba wpisy tak brzmią.
Wybacz, ale tego nie da się brać na poważnie.
Przeczy to jakiejkolwiek zdrowej logice.

Czy mam rozumieć, że jak satguru każe wypić uczniom truciznę to oni wypiją ją natychmiast bez zadawania pytań ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-17, 21:10:24
Mirabai, wielka święta, była uznawana przez swoją rodzinę za szaloną. Wszelkimi sposobami starano się ją zabić. Raz podłożono w koszu węża i powiedziano, że są tam girlandy dla jej ukochanego Krishny. Gdy sięgnęła do kosza znalazła tylko kwiaty, węża nie było. Innym razem próbowano ją otróć, ale Mirabai pierw ofiarowała napój Krishnie jako prasadam. Oczywiście trucizna zmieniła się w amritę i nic się jej nie stało. Jej oddanie było tak wielkie, że ostatecznie rozpuściła się w światło. Murti Ghiridhariego (posążek Krishny) do którego Mirabai całe życie się modliła jest od paru lat w posiadaniu Swamiego. Wszędzie z nim jeździ, niemal na każdy darshan, o ile Giridhari wyrazi taką wolę. To nie jest bowiem zwyczajne murti. To żywy Krishna, który po trzystu latach przebywania w tajemnej indyjskiej świątyni zapragnął być przy Swamim. I od razu został mu podarowany. To świadczy o tym kim jest Swami.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-17, 21:20:41
Czy mam rozumieć, że jak satguru każe wypić uczniom truciznę to oni wypiją ją natychmiast bez zadawania pytań ?

To znaczy, że uczniowie są chronieni przez Satguru przed trucizną, która wylewa się z każdym wypowiadanym przez ciebie słowem. Ty sam spijasz ten jad.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-07-17, 21:23:32
Taka mentalność może sprawdza się w Indiach, ale kiepsko w świecie Zachodu. Wystarczy mała zmiana:
"Gdy przykładowo Wielki Przywódca pokazuje uczniowi czarnego ptaka mówiąc, że ten jest niebieski, to uczeń nie dyskutuje, tylko stwierdza, że tak jest faktycznie. To co mówi Wielki Przywódca nie podlega bowiem umysłowym dywagacjom, bo gdy Wielki Przywódca tylko zechce, to tenże czarny ptak w sekundę stanie się niebieski."
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-17, 21:30:37
Taka mentalność może sprawdza się w Indiach, ale kiepsko w świecie Zachodu. Wystarczy mała zmiana:
"Gdy przykładowo Wielki Przywódca pokazuje uczniowi czarnego ptaka mówiąc, że ten jest niebieski, to uczeń nie dyskutuje, tylko stwierdza, że tak jest faktycznie. To co mówi Wielki Przywódca nie podlega bowiem umysłowym dywagacjom, bo gdy Wielki Przywódca tylko zechce, to tenże czarny ptak w sekundę stanie się niebieski."

A od kiedy to dusza posiada jakąś narodową przynależność? Język serca jest językiem uniwersalnym dla każdej dojrzałej duszy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 21:43:58
"..To żywy Krishna, który po trzystu latach przebywania w tajemnej indyjskiej świątyni zapragnął być przy Swamim. I od razu został mu podarowany. To świadczy o tym kim jest Swami. .."

To świadczy jedynie o tym, że ktoś wierzy w to co zostało mu w ten sposób przedstawione.

Oczywiście takie "pomówienia" jak moje mogłyby być szybko zweryfikowane i mógłbym położyć po sobie uszy i nigdy więcej się nie odezwać w temacie. Ale to raczej niemożliwe bo..bo tak jak Hinduski guru Sai Baba nigdy nie dał się zbadać uczonym tak też Twój guru nie da zbadać.

Co by jednoznacznie i całkowicie  ustaliło czy jest avatarem czy zwyczajnym kłamcą oszukującym naiwnych.

Badanie byłoby proste. Wystarczyłoby zbadać guru tomografem podczas "rodzenia" lingamu i sfilmować (skoro to takie niebezpieczne ponoć) materializację vibuthi po której to guru jest nagle cały w tym proszku.

W czym problem ?


Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 21:47:28
Lynd : "..Taka mentalność może sprawdza się w Indiach, ale kiepsko w świecie Zachodu. .."

Jak się nie sprawdza ? Ludzie zachodu nadal wierzą w cudowną moc opłatka i lgną do guru o orientalnej urodzie. Tu Skowronek ma rację. Głupota wszędzie taka sama.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 21:48:50
To znaczy, że uczniowie są chronieni przez Satguru przed trucizną, która wylewa się z każdym wypowiadanym przez ciebie słowem. Ty sam spijasz ten jad.

Na mnie mój jad nie działa :D ale na pewno drąży Twój umysł.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-17, 21:53:31
Wiecie, taka bojaźliwa mentalność jest naprawdę dziecinna. Dziecko też chodzi i marudzi, że boi się tego i tamtego, że w szafie żyje potwór itp. Ale jak myślicie, jaki to marudzenie wywiera wpływ na dorosłego? Zastanawialiście się kiedyś nad tym? To wam podpowiem... ŻADEN. Co najwyżej jak marudzenie narasta do rozmiarów histerii to dorosły może się na dzieciaka poirytować, ale przecież nie zacznie wspólnie z nim i dla jego komfortu psychicznego nagle widzieć potwora w szafie. :-) To by była dopiero niedźwiedzia przysługa, bo każdy dzieciak musi z czasem dorosnąć..... Dorośnijcie więc drogie dzieci, bo już chyba pora. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-17, 22:00:09
Oczywiście takie "pomówienia" jak moje mogłyby być szybko zweryfikowane i mógłbym położyć po sobie uszy i nigdy więcej się nie odezwać w temacie. Ale to raczej niemożliwe bo..bo tak jak Hinduski guru Sai Baba nigdy nie dał się zbadać uczonym tak też Twój guru nie da zbadać.

Co by jednoznacznie i całkowicie  ustaliło czy jest avatarem czy zwyczajnym kłamcą oszukującym naiwnych.

Badanie byłoby proste. Wystarczyłoby zbadać guru tomografem podczas "rodzenia" lingamu i sfilmować (skoro to takie niebezpieczne ponoć) materializację vibuthi po której to guru jest nagle cały w tym proszku.

W czym problem ?

W niczym. Właśnie na obchodach 10-lecia został przedstawiony nowy projekt, w ramach którego naukowcy z zachodu będą zapraszani aby na własne oczy mogli doświadczyć tego o czym naucza Swami. Jeśli więc znasz rzetelnych i zainteresowanych już niebawem będziesz się mógł do Bhakti Margi zgłosić z taką inicjatywą.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-17, 22:38:30
W niczym. Właśnie na obchodach 10-lecia został przedstawiony nowy projekt, w ramach którego naukowcy z zachodu będą zapraszani aby na własne oczy mogli doświadczyć tego o czym naucza Swami. Jeśli więc znasz rzetelnych i zainteresowanych już niebawem będziesz się mógł do Bhakti Margi zgłosić z taką inicjatywą.

Ale czy to znaczy, że Twój guru podda się takim badaniom jak przedstawione przeze mnie ? Czyli tomograf i film ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-18, 01:32:58
To już trzeba rozmawiać bezpośrednio z ludźmi od projektu. Jak ktoś takie badania sfinalizuje i przyjedzie z całą aparaturą do Springen, to myślę, że Swami się zgodzi. Dla niego to no problem, skoro zatwierdził ten projekt.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 06:56:58
Z Kim się należy w tej sprawie skontaktować ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-18, 07:36:46
Myślę, że taka informacja ukaże się w stosownym czasie. Ale jak jest paląca potrzeba to zawsze można skontaktować się telefonicznie bądź mailowo z centrum w Springen: http://www.bhaktimarga.org/contact
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 08:52:53
Kiedyś już się próbowałem kontaktować w wiadomej sprawie i nie dostałem odpowiedzi. Ale ok, mam nadzieję, że  to co mówisz tym razem okaże się prawdą i projekt okaże się otwartą inicjatywą a nie tylko dla znahomych lekarzy czy naukowców.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 09:02:25
Myślę, że gdyby jakikolwiek guru poddał się badaniu na odpowiednim urządzeniu w laboratoryjnych warunkach przy udziale obiektywnych lekarzy i naukowców i jasno by podczas powiedzmy "rodzenia lingamu" widać by było jak powstaje i się "rodzi" to..to właśnie zrozumiałem, że tzw.lingam tworzy się przez kilka miesięcy więc takie badanie musiałoby to obejmować (czyli cały proces a i to można by jednak podważyć bo jest przecież iluzjonista którego kiedyś przedstawiałem potrafiący "rodzić" kule bilardowe).

Sprawa jednak jest prostsza.
Wystarczy, że przyjadę z odpowiednią kamerą  i guru zmaterializuje vibuthi.
Mówiłeś, że zamyka się sam w pokoju a po chwili? jest cały obsypany. Więc to chyba nie problem by ze względów bezpieczeństwa obserwatora był guru nagrywany/transmitowany na żywo kamerą.

Za rok wyjeżdżam do Niemiec więc mam nadzieję, że to wystarczający czas by projekt był  już możliwy ?!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-07-18, 09:43:44
DarkAngelbubu

Nie  jestem  hinduistą - cololwiek  miałoby  to  znaczyć - ale  miałem 

kiedyś  zdjęcie  Sai Baby ( nie był  moim  guru )  z  którego 

kilka  razy  ,, wydobyło  się "  wibuti .

A  gdy  bardzo  potrzebowałem  kasy  na  pewne  zajęcia  ,,duchowe "

to  coś  mnie  tknęło  aby  przeczytać  książkę  Sai  Baby,

i  od  razu  po  jej  otworzeniu zobaczyłem tyle  pieniędzy

ile  było  mi  potrzebne .

Wszystkie  te  zdarzenia  odbyły  się  bez  mojego  chcenia , a  do

Sai  Baby  miałem krytyczno - sceptyczne  podejście .

Nie  należę  ( ani  też  nie  jestem  zwolennikiem ) do żadnego 

wyznania , religii  czy  też  jakiejkolwiek  organizacji

 tego  typu i  nie  mam  żadnego  autorytetu  duchowo-religijnego.


A  co  do  rozwoju  to  jestem  przedpoczątkujący .



 



.



Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-18, 10:12:51
DAb

Nie wiem jak można to wytłumaczyć komuś z twoją mentalnością. Swami jest otwarty na ludzi, ale na ludzi otwartych również względem niego. Takim z chęcią może pokazać wiele, nawet bardzo wiele. Dla Swamiego materializacje obiektów to bowiem coś tak prostego i powszedniego jak dla kogoś innego jazda na rowerze. Ale Swami nie jest niczyją marionetką. Nim się nie da manipulować. On widzi i wie wszystko o ludziach zanim się do niego ktokolwiek zbliży. Udawanie dobrej miny do złej gry nic tutaj nie da, bo Swami zwyczajnie w świecie takich ludzi ignoruje. Na taką osobę nawet nie spojrzy a co tu dopiero marzyć o wymianie choćby dwóch zdań. Nie ma szans. Swami jest mistrzem jeśli chodzi o ignorowanie trolli. Nikomu się też z niczego nie tłumaczy. Jeszcze się taki nie narodził co by samego Boga przechytrzył. Czym prędzej to zrozumiesz tym lepiej dla ciebie.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-18, 10:35:27
Dlatego wszelkie marudzenia czy roszczenia spływają po Swamim jak po przysłowiowej kaczce. Nawet jednej sekundy nie utrzymuje w swym umyśle wspomnienia o takiej osobie. Po prostu takich ludzi traktuje jak powietrze. Ale to wynika z jego karmicznej wolności i nie robi tego na przekór aby coś tam komuś zademonstrować. Swami jest totalnie wolny i nie ma szans aby ktokolwiek wywarł na nim najmniejsze wrażenie, choć wielu głupców już próbowało. No i co im z tego przyszło. Nic. Bo Swami olewa takich totalnie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 10:54:40
Nosz motyla noga :)

Najpierw coś proponujesz a w następbych postach udawadniasz że Twoja propozycja nie ma szansy na realizację! :))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-18, 11:01:05
To propozycja dla otwartych światopoglądowo naukowców. Jeśli takich znasz możesz im ją przekazać. Nigdy nie była dla ciebie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-18, 11:32:49
Tak trochę żartując, ale Swami pewnie by się spotkał z jakimś naukowcem, który by mu doradził co zrobić, aby podczas Sziwaratri rodzenie lingamów było mniej bolesne. Bo dla Swamiego to żaden cud, tylko obowiązek. Czy chce czy nie to tej jednej nocy musi ich kilkanaście a nawet kilkadziesiąt zmaterializować, a niektóre są naprawdę ogromne. Akurat za tego typu materializacją Swami nie przepada, ale nic nie może poradzić, bo lingamy się muszą i tak narodzić. Kiedyś był nawet przypadek, że mu szatę na wysokości serca spaliło podczas takiej materializacji od jej promieniowania. Ale takie materializacje są zawsze mniej bolesne niż te przez gardło. Gdy Swami materializuje coś komuś prosto z serca (np. jakąś figurkę), to najwyżej szata mu się może przy tym przepalić i trochę go podpiecze. :-) Taka materializacja wygląda w ten sposób, że osoba przykłada dłoń do serca Swamiego, w której nagle pojawia się np. figurka Krishny. Kiedyś Swami pokazywał też bliskiemu uczniowi materializację pierścienia w zwolnionym tempie. Pocierał powolutku palcem wskazującym o kciuk, i równie powoili materializował się pierścień. Najpierw jedno oczko, potem drugie, potem trzecie, potem cała reszta pierścienia. Tego typu historii można by opowiadać w nieskończoność, bo dla Swamiego materializacje to pikuś. Fajniejsze są opowieści, kiedy na wezwanie Swamiego w zamkniętym pomieszczeniu pojawiają się różni święci. Ostatnio Ravi opowiadał, jak w ten sposób spotkał św. Serafina Wyrickiego. To jeden z ulubionych świętych Swamiego. Po prostu Serafin pojawił się fizycznie w pokoju na wezwanie Swamiego, aby udzielić Raviemu błogosławieństwa po czym zniknął. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 14:44:07
Porady dla Avatarów jak rodzić bez bólu.


1. Nie przywiązuj wagi do terminu porodu - dodaj 10 dni do wyliczonej przez lekarza daty porodu

Najlepiej zrób to od razu: do daty porodu, wyliczonej przez lekarza, dodaj 10 dni – i zaznacz ten dzień w swoim kalendarzu czerwonym flamastrem. Gdy ktoś cię będzie pytał o termin porodu – mów, że to właśnie w tym dniu ma przyjść na świat twoje dziecko. Większość kobiet zbyt dużą wagę przywiązuje do terminu porodu – nastawiają się na to, że urodzą dokładnie tego dnia. A kiedy termin mija, są rozczarowane, stają się niecierpliwe i nerwowe. Stres jest tym większy, że rodzina i znajomi – którzy znali termin porodu – dzwonią z pytaniami, co się dzieje i kiedy mogą spodziewać się nowych wiadomości. Tak jakbyś to wiedziała! Każdy kolejny dzień potęguje stres – w skrajnych sytuacjach kobieta przestaje wierzyć, że w ogóle kiedykolwiek urodzi. I zaczyna robić różne rzeczy, które mają w tym pomóc, nie zawsze rozsądne (jak np. picie oleju rycynowego czy noszenie ciężkich przedmiotów). Także w szpitalu taka niecierpliwa pacjentka może, nawet nieświadomie, przyspieszyć decyzję lekarzy o indukcji porodu. Natomiast gdy kobieta spokojnie znosi czekanie, lekarz nie czuje presji i być może jeszcze poczeka z interwencją. Poród jest szybszy i efektywniejszy, gdy zaczyna się samoistnie, bez pomocy środków farmakologicznych. Sztuczka ze zmianą terminu sprawi, że nie będziesz się niepotrzebnie denerwować, dzięki czemu wszystko będzie się działo bardziej spokojnie i naturalnie.
2. Ignoruj skurcze macicy przed porodem jak najdłużej

To stary trik, który naprawdę działa. Gdy poczujesz pierwsze skurcze, nie obwieszczaj od razu całemu światu, że właśnie zaczęłaś rodzić, a już w żadnym wypadku nie kładź się do łóżka, czekając w bezruchu na rozwój wypadków. To najgorsze, co możesz zrobić, bo takie bezczynne oczekiwanie będzie potęgować twój ból i lęk przed tym, co się ma wydarzyć. Musisz skupić swoją uwagę na czymś innym – staraj się po prostu robić to, co zwykle robisz o tej porze albo wymyśl sobie jakieś konkretne zajęcie, np. upiecz ciasto, zrób porządek w szafce czy wyjdź na spacer. Dopóki skurcze umożliwiają ci zajmowanie się czymkolwiek innym – ignoruj je, nie zwracaj na nie uwagi. Tak długo, jak to możliwe, udawaj, że nic się nie dzieje (choć od pewnego momentu warto sprawdzać częstotliwość skurczów – możesz to zlecić partnerowi). Oszczędzaj swoją energię na czas, gdy będzie ci naprawdę potrzebna. Zobaczysz, jak bardzo ci się przyda!
3. Nie spiesz się do szpitala na porodówkę - możesz zakłócić proces wydzialania oksytocyny

Kiedy kobieta jest spokojna i zrelaksowana, w jej ciele efektywniej wydzielają się hormony niezbędne do porodu, lepiej rozwija się akcja skurczowa i poród postępuje bez zakłóceń. Jeśli więc wszystko przebiega dobrze i oprócz skurczów nie ma żadnych sygnałów, które kazałyby jechać do szpitala (np. odpłynięcie wód płodowych) – zostań w domu jak najdłużej. Wydzielanie oksytocyny – głównego hormonu odpowiedzialnego za skurcze macicy – w dużym stopniu zależy od środowiska, w jakim znajduje się rodząca kobieta. Aby oksytocyna wydzielała się bez zakłóceń, kobieta musi czuć się bezpiecznie i swobodnie, nie powinna być obserwowana – a takie warunki dla większości ludzi stwarza tylko własny dom. Dlatego warto w nim pozostać tak długo, jak to możliwe. Co to znaczy? Jeśli wszystko idzie dobrze – skurcze są regularne, coraz częstsze i silniejsze – warto poczekać, aż akcja skurczowa rozwinie się na tyle, by nie zahamował jej stres związany z przyjazdem do szpitala. Specjaliści radzą, by wyjeżdżać z domu nie wcześniej niż w chwili, gdy skurcze będą co 5 minut. Z drugiej strony, gdy poród nie postępuje (bolesne skurcze trwają już wiele godzin, ale są nieregularne), przyjazd do szpitala może być dobrym pomysłem.
4. Poród? Tylko spokojnie! Przygotuj się do wyjazdu na porodówkę

Wyjazd z domu na porodówkę zwykle jest dość nerwowy. Przyszły tata robi się wtedy bardzo niespokojny: w pośpiechu szuka kluczyków do samochodu, znosi bagaże, chwyta w locie wasze płaszcze, pomaga ci usiąść w samochodzie i jak najszybciej chce cię zawieźć na izbę przyjęć. Tymczasem taki wariacki pośpiech zdecydowanie nie służy rodzącej – powoduje stres, który może wyciszać skurcze, a na pewno utrudnia kontrolę nad nimi. Dlatego staraj się nie spieszyć i uprzedź o tym swojego partnera. W spokoju sprawdź, czy wzięłaś wszystkie dokumenty, czy masz swój telefon, czy szpitalna torba jest spakowana do końca itp. Wychodząc z domu, zatrzymaj się przed drzwiami, oprzyj się o poręcz... Cały czas spokojnie oddychaj, obserwuj skurcze i bądź dobrej myśli – jesteś na najlepszej drodze do tego, by wkrótce powitać na świecie swoje długo wyczekiwane dziecko.

5. Omijaj poczekalnię - zmiana otoczenia może spowolnić akcję porodową i wydzialenia oksytocyny

Po przyjeździe do szpitala pewnie zajmiesz miejsce w poczekalni, wśród innych osób czekających na przyjęcie. Siedząc na widoku publicznym, w pełnym świetle, będziesz starała się opanować skurcze, by nie robić sceny. To błąd. Po przyjeździe na izbę przyjęć akcja skurczowa często słabnie, bo stres hamuje wydzielanie oksytocyny. Siedząc na krześle w poczekalni, wśród wielu innych osób, nie będziesz czuła się swobodnie. Nie będziesz więc mogła właściwie oddychać ani zachowywać się w czasie skurczu tak, jakbyś chciała. Tymczasem aby poród przebiegał bez zakłóceń, rodząca potrzebuje intymności, skupienia i poczucia, że kontroluje sytuację. Co można wtedy zrobić? Poszukaj ciemniejszego, słabiej oświetlonego kąta na korytarzu, gdzie nie będziesz się czuła obserwowana i usiądź tam (lub uklęknij) w takiej pozycji, w jakiej ci wygodnie. Wykorzystaj poduszkę, jeśli wzięłaś ją z domu, albo okryj się cała dużą chustą lub kocem (warto go mieć w aucie). W ten sposób stworzysz sobie namiastkę własnej przestrzeni. Ostatecznie możesz oddzielić się od świata, zakładając słuchawki z muzyką – zamknij oczy i całkowicie skup się na skurczach. Dzięki temu rytm porodu nie zostanie zakłócony i akcja nadal będzie rozwijać się harmonijnie.
6. Weź butelkę wody z dzióbkiem - podczas porodu będziesz tracić wiele wody z organizmu

W czasie porodu, jak podczas każdego dużego wysiłku, następuje utrata wody z organizmu – będziesz czuć silne pragnienie. Możliwość napicia się wody jest wtedy prawdziwym dobrodziejstwem. Oczywiście, trudno ci będzie pić ze szklanki, zwłaszcza gdy będziesz musiała leżeć lub masz zamiar rodzić aktywnie. Najlepszym rozwiązaniem jest półlitrowa butelka wody mineralnej z dzióbkiem. Ale nie przesadzaj z piciem: wypełniony pęcherz moczowy będzie utrudniać poród.
7. Staraj się nie wiedzieć, jakie jest rozwarcie podczas porodu - nie planuj przebiegu porodu

Rodząca wcale nie potrzebuje wiedzieć, jak bardzo rozszerzyła się jej szyjka macicy – uważa wiele położnych. Po pierwsze dlatego, że wielkość rozwarcia jest zawsze przybliżona: wyniki mierzenia przez dwie różne położne mogą się nieznacznie różnić. A po drugie: z takiej informacji niewiele dla rodzącej wynika. Trudno na tej podstawie określić, jak długo jeszcze będzie trwał poród, bo u jednej kobiety rozwarcie może wynosić 3 cm i w ciągu trzech godzin osiągnie 10 cm, a u innej rozwieranie się szyjki od 9 cm do 10 cm może trwać nawet pięć godzin. Najlepiej skupić się po prostu na każdym kolejnym pojedynczym skurczu, a nie myśleć, ile ich jeszcze wszystkich będzie i jak długo może to potrwać. Nie rób więc z góry żadnych planów, ile czasu będziesz rodzić, bo każde odstępstwo od planu podziała na ciebie stresująco i na pewno ci nie pomoże. Poród to nie wyścig – każdy przebiega we własnym tempie.
8. Wybieraj pozycje wertykalne, czyli pionowe - twój kanał rodny pozostający w pionie ułatwi przyjście dziecka na świat

Poród postępuje sprawniej i jest mniej bolesny, gdy rodzącej udaje się uniknąć pozycji leżącej i półleżącej. Najlepiej rodzić w pozycjach wertykalnych, czyli pionowych. Co to dokładnie znaczy? Chodzi o takie ułożenie ciała, aby kanał rodny pozostawał w pionie, a jego ujście było skierowane do dołu, a nie do góry – jak to się dzieje podczas leżenia z uniesionymi nogami. A zatem wertykalne pozycje porodowe to nie tylko po prostu stanie na nogach, ale też różne warianty pozycji siedzącej, klęczącej i kucznej. Przy takim ułożeniu ciała poród postępuje szybciej, bo kobiecie pomaga siła grawitacji (główka mocniej naciska na szyjkę macicy, przyspieszając jej rozwieranie), ułatwione jest oddychanie, a więc dziecko jest lepiej dotlenione, poza tym mniejsze jest ryzyko pęknięcia krocza. Nie powinno też być przeszkodą dla położnej – zarówno badanie wewnętrzne, jak i monitorowanie tętna płodu można wykonać w takiej pozycji, która jest najbardziej wygodna dla rodzącej kobiety.

9. Krzycz, jęcz i wyj, jeśli to ci pomaga - wokalizowanie może przynieść ulgę podczas porodu

Wydawanie dźwięków podczas porodu jest czymś zupełnie normalnym, a co więcej – bardzo pomocnym. Wokalizowanie jest naturalną odpowiedzią na ból, każdy ból. Nawet lekkie zadraśnięcie wywołuje syk czy jęk bólu, tym bardziej więc jest zrozumiałe, że rodząca kobieta krzyczy, jęczy, stęka czy wydaje inne dźwięki. Większość kobiet i położnych twierdzi, że to naprawdę przynosi ulgę. Kiedy krzyczysz (zawsze staraj się to robić na wydechu), jednocześnie pozbywasz się napięcia i bólu. Nie wstydź się tego, że krzyczysz! To normalny ludzki odruch i twoje prawo. Nikt nie może ci tego zabronić. Krzycz, jęcz, wyj – jeśli tylko czujesz taką potrzebę. Tak głośno, jak ci podpowiada instynkt. Niektóre położne twierdzą, że już samo otwarcie ust pomaga w rodzeniu, bo rozluźnia mięśnie krocza. A zatem pozbądź się zahamowań i... szykuj się do tego szczególnego „koncertu”!
Zdaniem eksperta
Anna Kalinowska-Garbala, położna, Szpital Położniczo-Ginekologiczny im. św. Zofii w Warszawie

Koniecznie coś zjedz
Zanim wyjedziesz z domu do porodu, koniecznie zjedz lekkostrawny posiłek. Spróbuj zjeść coś nawet wtedy, gdy nie czujesz głodu, bo od

chwili przekroczenia progu szpitala do momentu narodzin dziecka może minąć kilkanaście godzin, podczas których twoje ciało wykona ogromną pracę. Jeśli zjesz coś przed przyjazdem do szpitala, posiłek ten zapewni ci zapas energii niezbędnej na okres porodu. Jednym z pierwszych pytań zadawanych na sali porodowej jest pytanie: czy mogę coś zjeść? Niestety, najczęściej procedury szpitalne nie zezwalają na to, aby kobiety jadły w trakcie porodu. Na wszelki wypadek podpowiadam, żeby zabrać ze sobą paczkę landrynek. Głodu wprawdzie nie zaspokoją, ale – jeśli położna lub lekarz położnik na to pozwolą – będziesz mogła poprawić sobie humor cukierkiem. Proponuję również zabrać zapas kanapek na czas poporodowy, ponieważ pierwszy posiłek po porodzie smakuje naprawdę wybornie. A w wielu szpitalach obecnie nie prowadzi się już kuchni, tylko zamawia catering, więc gdy poród zakończy się w godzinach wieczornych lub nocnych – nie dostaniesz niczego do zjedzenia.

10. Wypróbuj moc olejków eterycznych - popraw swoją kondycję psychiczną i odsuń od siebie stres

Niektóre zapachy mają znakomity wpływ na stan psychofizyczny rodzącej, jej komfort, a nawet aktywność. Podczas porodu warto wykorzystać np. olejki z lawendy, melisy, drzewa sandałowego i eukaliptusa. Szczególnie polecana jest lawenda, której dobroczynne działanie udowodniono w licznych badaniach naukowych. Kojąca woń lawendy sprawi, że poczujesz się wyciszona i zrelaksowana, a twoje mięśnie staną się mniej napięte, dzięki czemu złagodzone zostanie odczuwanie bólu. Co ciekawe, podczas skurczów porodowych lawenda działa uspokajająco, ale wzmaga koncentrację. Jak używać olejku? Możesz wziąć ze sobą do szpitala kominek aromaterapeutyczny – wlej do niego ok. 15 kropli olejku, a na dole zapal świeczkę. Inny sposób to zwilżanie olejkiem chusteczki do nosa. Dużą bawełnianą chustkę do nosa (lub tetrową pieluszkę) skrop 4–5 kroplami olejku lawendowego i miej pod ręką najlepiej już od początku akcji skurczowej. Gdy czujesz, że zbliża się skurcz, zbliż chusteczkę do nosa i głęboko zaczerpnij powietrza, a potem wydychaj je jak najdłużej."

( ze strony http://www.mjakmama24.pl/ciaza-i-porod/porod/przed-porodem/porod-bez-bolu-10-sposobow-na-lekki-porod,241_2325.html )


Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 15:16:03
Dlatego wszelkie marudzenia czy roszczenia spływają po Swamim jak po przysłowiowej kaczce. Nawet jednej sekundy nie utrzymuje w swym umyśle wspomnienia o takiej osobie. Po prostu takich ludzi traktuje jak powietrze. Ale to wynika z jego karmicznej wolności i nie robi tego na przekór aby coś tam komuś zademonstrować. Swami jest totalnie wolny i nie ma szans aby ktokolwiek wywarł na nim najmniejsze wrażenie, choć wielu głupców już próbowało. No i co im z tego przyszło. Nic. Bo Swami olewa takich totalnie.

Im więcej takich wypowiedzi czytam tym więcej znajduję u siebie cech bycia avatarem.

Gdybyś znowu się tu nie pojawił na forum to bym w ogóle nie pamiętał ani o Tobie ani o Twoim guru. I po prawdzie to jak tylko wychodzę z tego wątku to już o was nie pamiętam. Dłużej pamiętam zapach chyba tylko zapach bąków, Chociaż nie..pamięć jest taka sama biorąc pod uwagę jaką przywiązuję do was i do nich wagę :)

Widzisz, bo to jest tak.
Jest taki jeden gość. Znasz. https://www.youtube.com/watch?v=n4D2Y1cILyI.

Gdyby tylko chciał to zakasowałby wszystkich hinduskich rodzicieli lingamów. Robi to samo co oni a nawet o wiele więcej.

Potrafi rodzić kule większe od  jaja, a nawet żarówki. Ba nawet złote rybki.
A jak trzeba to bucha ogniem.

Ale to nic. Potrafi zmieszać wodę z mlekiem i zamiast tego wysypać z ust coś co przypomina vibuthi (z pół kilo tego chyba >>> https://www.youtube.com/watch?v=ELaoVVkj19s )

Sorry ale nie widziałem takich mocy sidh u żadnego z avatarów.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 15:20:22
Twierdzi, że wskrzesił już dwudziestu siedmiu martwych !  Kto ? Avatar ? nie!.. odpowieź dzisiaj na PGE Narodowym. :)

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-07-18, 16:03:33
DarkAngelbubu

Cytuj
Ale to nic. Potrafi zmieszać wodę z mlekiem i zamiast tego wysypać z ust coś co przypomina vibuthi (z pół kilo tego chyba >>> https://www.youtube.com/watch?v=ELaoVVkj19s )

Sorry ale nie widziałem takich mocy sidh u żadnego z avatarów.



Przecież  to  samo  potrafi  zdjęcie  Sai i  nawet  nie  musi  przed  tym

wypić  wodę  z  mlekiem .   




Byłem  ze  znajomymi  na  prywatnym  spotkaniu  z  kilkoma 

największymi  polskimi  magikami , iluzjonistami   nastawionymi

sceptycznie   do  mistrzów .

Niestety ale  okazali  sie  bezradni  gdy  zostali  poproszeni  o  to,

aby  zrobili  tak , żeby  na  zdjęciu  pojawiło  się  wibuti

a  w  ksiażce znalazło  się  tyle  pieniędzy  ile  było nam  potrzebne.


Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 16:26:29
O co chodziło dokładnie z tymi pieniędzmi w książce ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-07-18, 16:39:45



Nie  wiem  czy  znany  jest  Tobie  mój   wcześniejszy  wpis , więc

go  wklejam


Cytuj
Wniebowziecie Grubego

[#]   « Lipiec 18, 2015, 09:43:44 »
Cytuj

DarkAngelbubu


Nie  jestem  hinduistą - cololwiek  miałoby  to  znaczyć - ale  miałem 

kiedyś  zdjęcie  Sai Baby ( nie był  moim  guru )  z  którego 

kilka  razy  ,, wydobyło  się "  wibuti .

A  gdy  bardzo  potrzebowałem  kasy  na  pewne  zajęcia  ,,duchowe "

to  coś  mnie  tknęło  aby  przeczytać  książkę  Sai  Baby,

i  od  razu  po  jej  otworzeniu zobaczyłem tyle  pieniędzy

ile  było  mi  potrzebne .

Wszystkie  te  zdarzenia  odbyły  się  bez  mojego  chcenia , a  do

Sai  Baby  miałem krytyczno - sceptyczne  podejście .

Nie  należę  ( ani  też  nie  jestem  zwolennikiem ) do żadnego 

wyznania , religii  czy  też  jakiejkolwiek  organizacji

 tego  typu i  nie  mam  żadnego  autorytetu  duchowo-religijnego.


A  co  do  rozwoju  to  jestem  przedpoczątkujący .
 


Gdyby  było  coś  niejasnego  to  pytaj , jestem  przy  kompie
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 17:34:58
Tak czytałem ten wpis.

A co sądzisz o tym ?  http://badzwolny.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=223&Itemid=170
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 19:46:00
"..Jak zrobić cud?


Najprościej (ale też najbardziej ryzykownie), postąpić można jak właściciel płaczącej figurki z Lomello (Włochy, 1990), który przez szparę w drzwiach spryskiwał posążek przed rozpoczęciem pokazu. Za pomocą namoczonej gąbki owiniętej ręcznikiem, co bardziej sprytny manipulator pozornie oczyszczający obiekt z łez, może sprowokować dalsze działanie cudu, a do przedłużenia wilgotności użyć może domieszanego do wody chlorku wapnia.

Bardziej wyrafinowane sposoby stosowali oszuści z Karup (Dania) i Bernu - w tym samym czasie dokonano tam bardzo podobnego cudu, polegającego na wlaniu do wydrążonej głowy figurki oleju orzechowego. Często stosuje się tutaj oliwę z oliwek (jak na przykład w 1995 roku w Amium, Liban), gdyż ta dłużej zachowuje połysk i świeżość. Niestety sztuczki takie stosunkowo łatwo jest przejrzeć - wystarczy tania i szybka analiza chemiczna substancji. W przeciągu 24 godzin zdemaskowano tak cud w Louveira (Brazylia, 1991), kiedy to analiza wykazała, że skład chemiczny "łez" zgadza się w stu procentach ze składem chemicznym wody z przykościelnej studni. W przypadku płaczącej "Rosa Mystica" - Pielgrzymującej Madonny, z badań w ogóle zrezygnowano, gdy neutralni obserwatorzy zauważyli "łzy" także powyżej powiek.

Znacznie bardziej wyrafinowane i wymagające więcej wysiłku i przygotowań są sztuczki z łzami krwawymi. Tutaj zwykle zachodzi konieczność przeprowadzenia badań serologicznych - określenia przynależności gatunkowej i ewentualnie grupy krwi. Niezmiernie rzadko dochodzi do zaawansowanych badań nad wyodrębnieniem z krwi DNA właściciela. Zwykle nie ma, jak w przypadku wspomnianej już płaczącej krwią figurki z Civitavecchia, potrzeby wykonywania takich badań, gdyż analiza serologiczna w sposób wystarczający wskazuje na ewidentną próbę oszustwa. Tak zdarzyło się w przypadku tak zwanego cudu św. Marty (Kanada, 1986), kiedy to właściciel figurki wprowadzał do jej wnętrza własną krew wymieszaną z łojem wieprzowym i tłuszczem wołowym, w celu wywołania efektu intensywnego krwawienia. Niemniej jednak krew ludzka służy oszustom do podobnych celów stosunkowo rzadko (Porto des Caixas, Brazylia, 1968, czy krwawiąca Dziewica Maria z Akita, Japonia 1975). Zwykle wykorzystywane są substancje krwiopodobne, bądź krew różnych zwierząt, najczęściej kur (Konnersreuth). Niektórzy kuglarze sięgają po znacznie bardziej wyrafinowane triki - w 1950 roku we Francji, pewna przedsiębiorcza kobieta użyła, dla uzyskaniu efektu krwawiącej rany w boku Chrystusa na jednym z obrazów, krwi całkowicie odsyconych pijawek. Za oszustwo została skazana na sześćset franków grzywny i sześć miesięcy więzienia.

Oszustwo sakralne często łatwo zdemaskować jeszcze przed podjęciem badań kryminalistycznych czy medycznych. Jeżeli w niedługim czasie po pojawieniu się jednego rzekomego "cudu", w okolicy pojawia się kilka następnych, jest to dla ekspertów ewidentny znak, na oszukańczą (i naśladowczą) działalność człowieka. Nierzadko zdarza się, że całe społeczności lokalne, w których zdarzył się "cud" współdziałają z oszustem utrudniając jego zdemaskowanie. Badanie spraw tego typu utrudnia fakt, że oszuści sakralni działają pod przykrywką pobożności i religijności, wykorzystując naiwność ofiar, oraz fakt, że prawie nigdy nie przyznają się do winy. ( http://horror.polter.pl/Placzace-figurki-krwawiace-obrazy-i-oszustwa-sakralne-c6280 )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 19:47:07
Wniebowzięcie. Wkleiłem poniższy tekst bo wspomniałeś, że pytałeś iluzjonistów a może trzeba było zawieźć proszek do laboratorium do analizy a potem zapytać chemika ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 19:50:49
Co do pieniędzy w książce to jest bardzo wiele możliwość. Choćby pierwsza z brzegu, że ktoś tam schował kasę (może Ty ? i zapomniał o niej ale podświadomość wiedziała i w stosownym momencie uaktywniła co trzeba (czyli potrzebę posiadania akurat takiej kwoty pieniędzy jaka była w książce).
Możliwości jest naprawdę wiele na wyjaśnienie Twoich cudów.
Nie twierdzę, że nie są prawdziwe ale jak to powiedział ktoś mądry: "cuda to rzeczy których jeszcze nie rozumiemy".

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-18, 20:03:51
Tak myśli człowiek, który nigdy w życiu nie doświadczył żadnego cudu. Natomiast dla tych, którzy go doświadczyli i wciąż doświadczają, taka argumentacja z poziomu mentala jest po prostu bezsensowna. I nie ma z nią najmniejszego sensu polemizować, bo taka osoba nie jest gotowa aby wykroczyć poza umysł i pojąć duchową rzeczywistość w której dzieją się cuda.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 20:28:24
Skowronek. Mamy już XXI wiek. Jak mi pokażesz cudowne uleczenie po amputacji kończyny po którym odrosła ta kończyna to może w cuda uwierzę. Rodzenie kamyczków czy sypanie popiołem nie jest jakimś cudem skoro potrafi to samo zrobić zwyczajny iluzjonista jak Stevie Starr. A raczej robi coś czego tzw.avatarzy nie potrafią powtórzyć.

Ty mówisz CUD ja mówię ZBADAJMY TO NAUKOWO. Swami Rama nie miał z tym żadnego problemu. A przecież był tylko zwyczajnym joginem :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-18, 20:35:04
Tak myśli człowiek, który nigdy w życiu nie doświadczył żadnego cudu. Natomiast dla tych, którzy go doświadczyli i wciąż doświadczają, taka argumentacja z poziomu mentala jest po prostu bezsensowna. I nie ma z nią najmniejszego sensu polemizować, bo taka osoba nie jest gotowa aby wykroczyć poza umysł i pojąć duchową rzeczywistość w której dzieją się cuda.

Tak samo trudno polemizować z kimś kto łyka wszystko bez myślenia. I czym jest właściwie CUD ? Kiedyś za cud ludzie uważali zaćmienie Słońca czy wywołanie deszczu z chmur.
Spokojnie. Może dożyjemy czasu gdy Stevie Starr ujawni jak rodzi te bilardowe kule i guru będą musieli wymyślić inne cuda.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-18, 22:34:48
Doświadczam, doświadczam i jeszcze raz doświadczam a nie łykam. To różnica której niestety nie pojmujesz. A nigdy nie pojmiemy tego co leży poza naszym doświadczeniem. Tak to już po prostu jest.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 00:01:58
Mnie od fanatyzmu bardziej interesuje pragmatyzm.

To, że masz jakieś tam doświadczenie które mogą tylko pojąć tacy sami jak Ty uzależnieni od guru mnie jako tego nie pojmującego wcale nie martwi. Wręcz przeciwnie. Jestem zadowolony, że mam takie doświadczenia za sobą.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 12:37:24
Sam jesteś fanatykiem i zachowujesz się jak zwykły nietolerancyjny dupek, a podobno żyjesz w XXI wieku. Jak dla mnie to słoma ci z butów jeszcze wystaje i o całe dekady odbiegasz od obecnych czasów.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 13:37:10
Bubu,

akurat ten tekst z Dominikanskiego Osrodka to nic specjalnego. Nie rozni sie niczym od paru innych tekstow "anty-Sai", ktore mialem okazje czytac w zyciu:)Te same argumenty klepane w kolko... Mnie to jakos nie przekonuje, chociazby z nastepujacych powodow:

1. Po pierwsze - skoro, jak wynika z tekstu, ten gosc od poczatku widzal ze Sai sciemnia na kazdym kroku, to po co tak dlugo tkwil w jego uwielbianiu?:)Naprawde musial czekac na te kilkadziesiat dowodow, ze Sai nie jest Bogiem, skoro od samego poczatku widzial scieme?Pisze naprzyklad, ze widzial jak Sai trzyma ukryte kulki z wibuti ("Obserwowałem jak to się odbywa niezliczoną ilość razy").Tak tak, oczywiscie, bal sie pewnie albo cos...

2. Tekst "Projekt ujecia wody" to w ogole lekka zenada, bo charytatywna dzialalnosc Sai jest faktem uznanym - przeciez nawet gdyby rzeczywiscie byl oszustem, to taka dzialalnosc tylko by mu pomogla. W porzadku, moze byc prawda rowniez fakt, ze w niektorych wioskach projekt w koncu nie zostal wdrozony, albo byly opoznienia itp. przeciez Sai nie zajmowal sie tym wszystkim osobiscie.A roszczeniowcy typu "gdzie jest nasza woda" zawsze sie znajda:)

3. "Cała ta biżuteria to bezwartościowe świecidełka" - znowu, bardziej oplacaloby sie Sai dawac ludziom autentyczna bizuterie niz podrobki, w koncu na brak kasy nie narzekal. Z tego opisu wynika, ze Sai byl bardzo marnym oszustem - dziw bierze, ze udalo mu sie utrzymac setki tysiecy wyznawcow przez kilkadziesiat lat, rozdajac wszytkim bezwartosciowe swiecidelka:)

4. Na koniec przytocze to:

"Rozmawialiśmy z ludźmi, którzy napisali parę tuzinów listów na temat swojej poważnej sytuacji osobistej i nie otrzymali żadnej odpowiedzi, ani nie doświadczyli odmiany swojej sytuacji."

Czyli David Bailey rzeczywiscie uwierzyl, ze Sai Baba to Najwyzszy Bog wcielony, i ze cokolwiek sie z nim lub jego organizacjami wiaze, nie ma prawa w najmiejszym nawet stopniu szwankowac:)
Dlaczego nie oczekiwal rowniez, ze Sai po prostu przejdzie sie po kuli ziemskiej i zatrzyma wszystkie wojny, choroby, glod, itp.?Skoro mial az tak wygorowane oczekiwania wobec swojego guru, to nic dziwnego, ze sie zawiodl.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 14:23:32
Bo takie "argumenty" bazują na ludzkim strachu. Rozprzestrzeniają je i powielają ludzie, którzy nigdy osobiście niczego nie doświadczyli. Ci natomiast, którzy faktycznie spędzili jakiś czas przy awatarze, to byli od samego początku ludzie emocjonalnie i mentalnie niezrównoważeni. Wszędzie się tacy trafiają, ale ich nie warto słuchać. Oni raz złorzeczą a za moment wracają bo im się jednak odmieniło. :-) Są też tacy, którzy nigdy nie wracają a za misję swego życia obierają walkę, ponieważ ich oczekiwania nigdy nie zostały spełnione. Tylko dlaczego niektórzy z nich marnowali sobie życie i całe lata spędzali przy mistrzu, aby w końcu się zdecydować, że to jednak droga nie dla nich.... To świadczy właśnie o tym, że sami od początku nie wiedzieli czego tak naprawdę od życia chcą.

Na przykład taki U.G.Krishnamurti (nie mylić z Juddu) spędził kilka lat przy wielkim joginie Sivananda Saraswatim, aby ostatecznie odejść i całe dalsze życie poświęcić wylewaniu jadu na wszelakich duchowych mistrzów. Po cóż on marnował te lata swego życia aby trwać przy Sivanandzie, skoro dał się ostatecznie pokonać własnemu umysłowi. U.G. Krishnamurti jest tu idealnym przykładem materialistyczno-"duchowego"światopoglądu w jaki dał się wkręcić również Dark Angel. Podobne skłonności mentalne zawsze się bowiem dogrywają. Tacy wykolejeni ludzie zawsze dadzą się złapać w tę samą pułapkę, którą jest ich własny, racjonalizujący wszystko umysł. Po cóż się więc brali za rozwój duchowy, skoro to jeszcze nie ten czas ani miejsce. Już lepiej aby cieszyli się materialistycznym życiem i czekali na swoją chwilę, niż marnowali sobie życie i babrali karmę wylewając do końca swoich dni jad na sprawy, które ich po prostu przerastają.

Jeśli taki Dark Angel obrał sobie za idola iluzjonistę Stevie Starra, to dlaczego w ten sposób chce racjonalizować moce awatarów. Niech się skupi na Stevim i jeździ na jego spektakle, bo z mistrzami i mocami siddhi to nie ma nic wspólnego. Steavi może urodzić oprócz złotej rybki nawet całe akwarium, ale póki nie urodzi SZIWA LINGAMU póty pozostaje iluzjonistą a nie mistrzem. Ale żeby zobaczyć różnice między kulą bilardową a lingamem to trzeba już dysponować duchowym wzrokiem. Patrząc duchowym okiem na kulę bilardową widać nadal tylko kulę, a patrząc na Sziwa Lingam widać samego Sziwę i jego boską energię. Jak ktoś tego nie postrzega, to już jego problem, że kroczy po omacku jak wspomniany U.G.Krishnamurti - wzór i idol wielu "duchowych" racjonalistów. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 14:41:00
Zeby nie bylo - pisze nie do konkretnej osoby, ale ogolnie do dyskutantow.

A gdzie sie zapodzialo stare, dobre, przytomne spojrzenie "rozwojowca"? Awatar jest bardzo wysoko rozwinieta istota, chociaz nie musi byc oswiecony. Jesli ktos postanowi poddac sie jego prowadzeniu, to moze bardzo duzo skorzystac, chociaz moze nastapic moment, kiedy stwierdzi, ze nauczyl sie tego co mial i idzie swoja droga. Skad nagle dyskusja przybrala czarno-bialy charakter, i albo ktos przekonuje, ze kazdy guru to z zalozenia oszust, albo nieomylny Bog wcielony? I skad wzielo sie wrzucanie istot z etykietka "guru" do jednego wora?

Rozpatrujac guru nalezy wziac pod uwage:
1)poziom urzeczywistnienia - ogolnie mozna podzielic guru na: mistrzow, przecietniakow i oszustow. Pierwsi to istoty na wysokim stopniu rozwoju, drudzy - tacy, ktorzy pretenduja do miana mistrza czyli raczej bardzo chcieliby nim byc, trzeci - szarlatani zadni pieniedzy i statusu.
2)stosunek do wiernych - niezaleznie od stopnia urzeczywistnienia, guru moze zakladac ze jest "jedyna droga, prawda i zyciem", albo dawac uczniom swobode w wyborze drogi rozwoju, majac intencje wspierania ich kiedy zajdzie potrzeba.Moga byc tez jakies stopnie posrednie.

Teoretycznie im bardziej urzeczywistniony guru, tym wiecej swobody powinien dawac uczniom, ale nie zawsze tak jest.Moga byc istoty na bardzo wyskoim poziomie rozwoju, ktore jednakze maja za cel "hodowanie" stada (dla siebie lub kogos innego).
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 14:44:22
Matek

4.Całkiem możliwe. Dawid mógł uwierzyć, że Sai to Bóg.Tak samo jak podobną wiarę przejawia

Skowronek w stosunku do swojego guru.
Schody się zaczynają w momencie gdy wyznawca zzaczyna trzeźwieć czyli przstaje być tzw.

chorym fanatykiem.
(za PWN fanatyk
1.  «osoba żarliwie wyznająca jakąś ideę lub religię, skrajnie nietolerancyjna w stosunku do

zwolenników innych poglądów»
2. «o kimś, kto z pasją oddaje się jakiemuś zajęciu lub jest czyimś zagorzałym

wielbicielem»).
Z definicji na przykład wynika, że nie jestem fanatykiem ani nie jestem nietolerancyjny jak

to mi zarzuca Skowronek.
(PWN tolerancja
1. «poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych» )

Szanuje bowiem drogę i upodobanie Skowronka a jedynie nie zgadzam się z pewnymi

nielogicznymi dla mnie jego poglądami na temat boskości guru.

David rzeczywiście uwierzył w boskość Sai Baby ale w pewnym momencie widać zaczął się

zastanawiać co może Bóg a co może ktoś kto się za Boga podaje.
Bo jak się zastanowimy to według wszystkich dotychczasowych wierzeń czy religi Bóg nie ma

ograniczeń ?! (oprócz paradoksu omnipotencji ;).
Sai widać temu nie był w stanie sprostać. David zaczął myśleć samodzielnie i zaczął zadawać

sobie pytania.
Skończyła się wiara zaczęła się Wiedza.

3.  W prywatnych apartamentach Sai Baby w klasztorze Puttaparthi, zamkniętych przez

kilkadziesiąt dni po śmierci mistrza, odnaleziono majątek wielkiej wartości. Były to paczki

indyjskich rupii o równowartości ponad dwóch i pół miliona dolarów. Oprócz tego 98

kilogramów złota i 307 kilogramów srebra o wartości niemal pięciu milionów dolarów.

To tylko w jego prywatnym znanym apartamencie. Kto wie gdzie i co jeszcze pochował ? Po co

mu wogóle to byłó potrzebne ?
Materializował to przez sen odruchowo ? ;))
A może poprostu był tylko człowiekiem i do zwyczajnie chciwym i dlatego materializował tanie

podróbki bo wiedział, że fanatycy nie zadają pytań ? Skowronek nie zadaje swojemu guru

żadnych pytań. Nawet tych błahych :D



2. Bo to były pieniądze których sam niby nie zarobił a dostał i mógł zrobić coś dobrego dla

ludzi by zdobyć w ten sposób jeszcze większy poklask i rzesze wyznawców.
To by oczywiście znaczyło, że był mądrym draniem. Nie mówię, że nim w istocie był ale można

przecież załóżyć traką tezę ?!?


1.1.Wyjaśniłem w punkcie 4. ale dodam jeszcze, że często jest tak, że kogoś wielbimy i

przypinamy mu cechy których nie posiada. Uwolnienie trwa często wtedy latami albo nie jest

często możliwe. Bo uwalniając się musimy przed samym sobą przyznać się do błędów. Zmienić

życie o 180°i najczęsciej pourywać kontakty z wieloma ludźmi których to nie chcemy urywać.

No i zawsze jest tu kwestia samooceny.
Avatar jest Bogiem ja jestem tylku kurzem u jego stóp.
Weź tu przekonaj podświadomość że jest odwrotnie.


Skowronek.

Też Cię Kocham ;*
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 14:46:27
Podobne bajki rozpowiada się i o Swamim Vishwanandzie. Znam osobiście paru takich ludzi. Niektórzy byli niedojrzali od samego początku, niektórzy mieli swoje oczekiwania, które nigdy nie zostały spełnione, a byli i tacy, którzy mieli nie hallo pod sufitem. Natomiast to co teraz wypisują ma tyle wspólnego ze Swamim co i te banialuki głoszone o Sai Babie choćby przez Conny Larsona. Co ciekawe..., jakiś rok temu w Poznaniu odbywało się spotkanie bhajanowe polskich wielbicieli Swamiego Vishwanandy i akurat "przypadkiem" Conny Larson miał na tym samym piętrze jakąś swoją prelekcję. Po jej zakończeniu usłyszał dochodzące bhajany i się do naszych ludzi przyłączył. Śpiewał z nimi ponad godzinę i był zachwycony Swamim Vishwanandą hehehe No i tak to właśnie z takimi ludźmi jest. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 15:04:41
Wlasnie, "wyznania" Davida do zludzenia przypominaly mi to, co niegdys rozpowiadal Cony Larson. Tylko, ze Cony mowil o "woreczkach" z vibhuti, a David mowi o kulkach...
Larsonowi - jakzeby inaczej - rowniez zdarzylo sie przylapac Sai jak wypadly mu woreczki z rekawa i podobno panicznie je zbieral, patrzac na niego ze strachem w oczach...taaa...

Czyli jeszcze raz napisze, ze w swietle takich "wyznan", Sai Baba to marny oszust, nie majacy nawet dobrze opracowanego sposobu na udawanie materializacji vibhuti: raz sypie z woreczkow, raz rozkrusza kulki...nieee, no bez komentarza:)

Jesli chodzi o bogactwa znalezione w apartamentach Sai Baby - odkad to "rozwojowcy" potepiaja bogactwo, he?:)Naprawde, na tym portalu to czasami do wszystkiego sie przyczepia: gdyby Sai byl biednym asceta, to by pisali, ze ma nieuzdrowiony stosunek do materii, jak jest bogaty - to ze chciwy:)Pominawszy wiarygodnosc tej informacji, bo nie wiem Bubu skad ja wziales (nie zakladam ze to nieprawda, po prostu nie wiem), to dlaczego Sai mial nie miec bogactw? Duza czesc z nich przeznaczal na cele charytatywne, moze po prostu mial je tak jak bogaty czlowiek ma swoje konto w banku. Wiadomo, ze byl bogaty - mial to wszystko rozdac, zeby przypadkiem nie posadzono go o chciwosc? Myslisz, ze Sai nie mial niczego innego do roboty tylko myslec o tym, jak sie pozbyc bogactw, ktore do niego plynely latami?Zreszta w swietle tego tym bardziej glupia wydaje mi sie teza, ze dawal wyznawcom tanie swiecidelka.Juz bardzie jbym uwierzyl gdyby ktos zeznal, ze te wszystkie bogactwa trzymal po to, zeby bylo na "prezenty" dla wyznawcow. A tak to sie nie trzyma kupy to wszystko.

No i na koniec argument nie do odparcia:)
NIE PAMIETASZ ZE LESZEK WYWAHAL SAI 35 ERD???
FIKASZ???
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 15:09:46
A gdzie sie zapodzialo stare, dobre, przytomne spojrzenie "rozwojowca"? Awatar jest bardzo wysoko rozwinieta istota, chociaz nie musi byc oswiecony. Jesli ktos postanowi poddac sie jego prowadzeniu, to moze bardzo duzo skorzystac, chociaz moze nastapic moment, kiedy stwierdzi, ze nauczyl sie tego co mial i idzie swoja droga.

Widzisz matek, ty również przyjąłeś teraz pewne założenie. Nie wziąłeś jednak pod uwagę takiej opcji, w której Awatar jest istotą całkowicie Oświeconą. Znaczy wziąłeś, ale tylko teoretycznie, ponieważ praktycznie wyobrażasz to sobie w określony sposób, czyli: jak awatar jest oświecony to działa tak i tak. A muszę ci powiedzieć, że wygląda to zupełnie inaczej. Awatar jest bowiem istotą, która wykracza daleko poza ramy tzw. oświecenia. Na przykład są oświeceni nauczyciele jak choćby Ramana Maharishi, Juddu Krishnamurtii czy taki Osho, ale jest to oświecenie na poziomie tzw. Jivan Mukti. Czyli jest to poziom Self Realization, kiedy osoba realizuje własne Self, czyli swoją indywidualną jaźń - duszę (Atmę). Jest to poziom kiedy osobowość zlewa się z własną duszą (jivą) i staje się z nią tożsama. Natomiast poziom awatara to Complete Self Realization, czyli kompletna boska samo-realizacja. To etap, kiedy indywidualna Jiva (dusza, atma) łączy się z Bogiem i przestaje już istnieć jako wyodrębniona od niego indywidualna jaźń. Kiedy awatar przebywa w ciele jest to zupełnie inna forma przejawiania się niż u jivan mukty. Między poziomem jivan-mukty a poziomem awatara istnieje jeszcze tak wielka skala rozbieżności, jak pomiędzy człowiekiem który stawia pierwsze kroki na ścieżce rozwoju duchowego a tym, który stawia już swoje ostatnie i jest na etapie Self-realization. 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 15:16:54
Kiedyś Swami Vishwananda siedząc w pokoju pełnym ludzi, gdzie było również wielu innych Swamich (jivan-muktów), razem jakieś kilkadziesiąt osób, powiedział wprost, że jest dużo starszy niż ci wszyscy ludzie razem wzięci.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-07-19, 15:17:19
Bubu
Jeśli co lepsi magicy potrafią teleportować to Vishwananda i Sai Baba potrafią materializować. Dlaczego by i nie ? :-) Podawany przez ciebie wcześniej iluzjonista wyciągający cos z ust co wcześniej tam włożył jest dosyć słaby w porównaniu do Stevena Freyne, Copperfielda, czy Takayamy.

Problem nie w tym, czy potrafią czy nie, bo jak ktoś się uprze to da radę teleportować (nie trzeba być do tego duchowym mocarzem patrz Steven Frayne). Problem w tym co z tego wynika jak ktoś to robi. czy to jest dowód boskości tej osoby? Moim zdaniem nie jest. Niby dlaczego miałby być? A choćby na ten przykład - jakby ktoś wymyślił odpowiednio potężna technologię i potrafił stwarzać złudzenie że coś materializuje i twierdził że jest BOGIEM - to czy wszyscy powinni od razu się na to załapwać? NIE bo to by była idealna okazja do wkręcania w błędne nauki. Ważna jest rzeczywista jakość energii i jakość nauk a tą może rozpoznać tylo zaawansowany uczeń z czystymi intencjami
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 15:42:50
Logos,

zakladam, ze sa na Ziemi istoty wykraczajace poza tzw. oswiecenie. Niekoniecznie wierze, ze Sai byl taka istota, ale oczywiscie dopuszczam mozliwosc, ze tak jest.

To "stare dobre zalozenie rozwojowca" ktore przypomnialem nie jest moim obecnym widzeniem sprawy - bo tam wszystko rozbija sie o ERD. Ale uwazam , ze jest to postrzeganie kwestii guru i awatarow blizsze prawidlowego, niz rozpartywanie ich w kategori albo-albo (Bog-oszust).

Poza tym, taki wtret od siebie - skoro uzywasz nazwy Jiva, ktora uzywasz zamiennie z atma, to proponuje slowianski termin "żywatma".
Sklonilem sie ostatnio ku teorii, ze Wedy pierwotnie pochodza z Rusi:)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 15:43:13
Matek :)) Czy ja potępiam bogactwo ??? :)

Więcej, ja podziwiam w jakimś stopniu takich jak Sai Baba czy Vish. Nie wiem czy mając jakieś tam moce sidh, znajomość hipnozy czy iluzjonistycznych sztuczek umiałbym się przemóc i na naiwności ludzkiej zarabiać :)

Ps. FIUKAM :)) 35ERD to jeszcze nie Oświecenie i wszystko jest możliwe. Nawet upadek :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 15:46:54
Bubu,

zgodze sie ze 35 ERD to jeszcze nie oswiecenie i bardzo duzo moze byc do uporzadkowania. Ale dlaczego uparles sie, zeby uznawac, ze Sai byl wysoko rozwinietym oszustem, a nie pelna milosci istota dobrej woli, ktora byc moze miala jeszcze jakies sprawy nieuzdrowione, a byc moze po prostu troche inaczej postrzegala sprawy tego swiata niz zwykly zjadacz chleba?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 15:51:31
Kiedyś Swami Vishwananda siedząc w pokoju pełnym ludzi, gdzie było również wielu innych Swamich (jivan-muktów), razem jakieś kilkadziesiąt osób, powiedział wprost, że jest dużo starszy niż ci wszyscy ludzie razem wzięci.

I o czym ma to świadczyć ? Każdy może sobie tak powiedzieć ? Nie jest pierwszym i ostatnim który tak mówi.
Jak powie, że będzie żył dłużej niż Ci wszyscy zebrani w tym pomieszczeniu to będzie dopiero coś. (chyba, że średnia wieku  tych osób przekracza 50 lat)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 15:58:38
Matek, zakładam tylko teoretycznie. Nie jestem do tego przekonany na 100% bo nigdy osobiście Sai Baby w odróżnieniu od innego guru nie spotkałem i nic mi nie obiecał :)

Dziwi mnie jedynie to trzymanie w łóżku tego złota, ale może potrzebne mu to było do innych celów. Z drugiej zaś strony ktoś kto ogłasza się avatarem powinien ponosić konsekwencje za tym idące.
Bo jeśli avatar to wcielony Bóg to powinien mieć wszystkie boskie moce a nie tylko takie które da radę powtórzyć jakiś tam iluzjonista czy bardziej rozwinięty w mocach sidh jogin.

Nie sądzę by taki Swami Rama dał się złapać na takie cienkie sidh sztuczki. Zresztą Swami Rama potępiał teleporty. A tutaj nawet nie wiadomo czy są to teleporty czy zwyczajne iluzje.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 16:04:03
I Sai Baba i Vish mogą być w gruncie rzeczy miłymi ludźmi chcącymi naprawić świat. Mój odbiór takiego Visha bierze się  z tego, że coś mi obiecał i w to uwierzyłem choć według mnie było to zwyczajne "rób cokolwiek ale nie zadawaj takich pytań bo wyjdzie, że nie jestem wszechmocny jak Bóg" :) czyli zwyczajnie po ludzku mnie oszukał.
Ale przede wszystkim z tego jak bardzo Visha mi obrzydza ktoś taki jak Skowronek. Bo oceniam też Visha przez pryzmat jego wyznawcy.
No i jeszcze zapewne to, że rozmawiałem o Vishu z byłym wyznawcą który naświetlił mi to i owo co mnie tylko utwierdziło, że mam rację co do tego akurat człowieka.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 16:08:25
Zawsze jednak pozostaje zaczekać jeszcze kilka lat na narodziny Prema Sai. Chociaż biorąc pod uwagę, że Sai Baba się "pomylił" o dekadę co do roku swojej śmierci może być to też mało możliwe.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 16:11:06
Uwazam ze nawet bardzo wysoko rozwiniete istoty moga miec swoje interesy i ciemne sprawki. W koncu sa nawet bogowie, ktorzy wspolpracuja z demonami:)
Akurat Saiego zawsze darzylem sympatia - i tyle. Tak, tez jestem ciekaw co wyjdzie z Prema, ale wierze ze w Indiach, takim ludnym kraju, znajdzie sie ktos, kto dopasuje sie do przepowiedni:)
Dobra, ide do Tesco bo mi zaraz zamkna!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 16:21:20
Stosunek do wiernych - niezaleznie od stopnia urzeczywistnienia, guru moze zakladac ze jest "jedyna droga, prawda i zyciem", albo dawac uczniom swobode w wyborze drogi rozwoju, majac intencje wspierania ich kiedy zajdzie potrzeba.Moga byc tez jakies stopnie posrednie.

Powyższa myśl jest tą najbardziej odpowiadającą prawdzie. Pierwszy jej człon mówi o awatarach (Satguru), którzy są na poziomie kompletnej boskiej samorealizacji (Adi Purusha) i oni faktycznie stanowią już tę jedyną 'drogę, prawdę i życie' dla swoich uczniów.

Natomiast drugi człon mówi o mistrzach ("guru"), którzy znajdują się z reguły na poziomie Jivan Mukti. Wiodącą intencją w ich naukach jest generalne wspieranie ogółu i nie biorą oni indywidualnej odpowiedzialności za uczniów, ponieważ z reguły takowych nie posiadają.

Wielu z takich mistrzów głosi, że nauczyciel jest potrzebny tylko do pewnego etapu, po czym uczeń sam staje się mistrzem. I owszem jest w tym ziarno prawdy, jednak ukazanym zostało ono w świetle błędnej interpretacji. Wynika to właśnie z poziomu urzeczywistnienia takich mistrzów. Na tym bowiem poziomie dominującą cechą staje się tzw. duchowa duma. Jest to jedno z największych kajdan, które wciąż wiąże nawet samego Arhata (jivan muktę).

Przykładem może być choćby wspomniany wcześniej Juddu Krishnamurti. Ostatnio Swami Vishwananda nam opowiadał jak Juddu był z wizytą u wielkiej awatarki Anandy Moi Ma. Oczywiście Ananda Ma wiedziała kim jest Juddu więc wezwała go do siebie aby udzielić reprymendy. Zapytała się Juddu, dlaczego naucza iż dojrzałym ludziom nie jest potrzebny już Guru, kiedy samemu dla wielu stał się właśnie Guru. Powiedziała, że najwyższy już czas aby Krishnamurti wziął odpowiedzialność i zaczął zachowywać się jak Guru i przyjął na siebie tę rolę. Krishnamurti nic nie odpowiedział, ale duma nie pozwoliła mu jednak zastosować się do zalecenia Anandy Moi Ma.

Nie próbujmy jednak tego ślepo naśladować. Czym innym jest bowiem subtelna duma takiego Krishnamurtiego (Ego jako duchowa już jaźń; manas-buddhi), a czym inna jest duma zwykłego człowieka (ego osobowe jako materialne pragnienia kama-manasu). Jest bowiem naturalnym etapem, że duchowa duma na wysokim poziomie urzeczywistnienia daje o sobie znać ze wzmożoną siłą. To jest zawsze moment ostatecznej już próby, z której tylko nieliczni potrafią wyjść zwycięsko. To moment, kiedy nasze duchowe 'Ego' (Self) musi zostać całkowicie ukrzyżowane i zstąpić do samego piekła konfrontując się z tzw. Wielkim Strażnikiem Progu, aby następnie zmartwychwstać do życia całkowicie już boskiego, jak to uczynił choćby Chrystus: "Twoja wola nie moja niechaj się stanie".

Teoretycznie im bardziej urzeczywistniony guru, tym wiecej swobody powinien dawac uczniom, ale nie zawsze tak jest.Moga byc istoty na bardzo wyskoim poziomie rozwoju, ktore jednakze maja za cel "hodowanie" stada (dla siebie lub kogos innego).

Ta myśl jest niejako rozwinięciem swojej poprzedniczki, ale kładzie już nacisk na twoje własne matek założenie co do tego, jakim powinien być awatar, stąd ukazuje rolę Guru w świetle błędnej interpretacji, o czym napisałem powyżej.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 16:24:29
Matek, masz kiepskie Tesco ;). U mnie obok 24/24h :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 16:37:28
Logos,

zakladam, ze sa na Ziemi istoty wykraczajace poza tzw. oswiecenie. Niekoniecznie wierze, ze Sai byl taka istota, ale oczywiscie dopuszczam mozliwosc, ze tak jest.

To "stare dobre zalozenie rozwojowca" ktore przypomnialem nie jest moim obecnym widzeniem sprawy - bo tam wszystko rozbija sie o ERD. Ale uwazam , ze jest to postrzeganie kwestii guru i awatarow blizsze prawidlowego, niz rozpartywanie ich w kategori albo-albo (Bog-oszust).

Poza tym, taki wtret od siebie - skoro uzywasz nazwy Jiva, ktora uzywasz zamiennie z atma, to proponuje slowianski termin "żywatma".
Sklonilem sie ostatnio ku teorii, ze Wedy pierwotnie pochodza z Rusi:)

Tak, rozpatrywanie w kategorii albo-albo to też nie moja bajka. :-)

Co do Wed z Rusi, to jest tak, że Wedy zawędrowały do Rusi z Indii. Te same korzenie i ci sami bogowie. Nawet nasz słowiański Perun to hinduski Indra, czterogłowy Światowid to hinduski Brahmia itd.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 16:48:29
Bubu,

no, w UK nie ma tak dobrze jak w Polsce...;)Trzeba wracac na slowianska ziemie!

Logos,

szanuje Twoje poglady - i nie jest to czysta kurtuazja, ufam ze mozesz zajsc bardzo daleko podazajac za nimi. Poza tym, nawet to ciekawe. Jednakowoz, blizej mi do "blednego" pogladu arhatow. Obawiam sie, ze to "pasienie stada" przez awatarow moze byc wynikiem jakichs konszachtow z ciemna strona, miedzy innymi niektorymi gadami. To tylko moje przypuszczenia.

Cytuj
Co do Wed z Rusi, to jest tak, że Wedy zawędrowały do Rusi z Indii. Te same korzenie i ci sami bogowie. Nawet nasz słowiański Perun to hinduski Indra, czterogłowy Światowid to hinduski Brahmia itd

Moze byc i tak - klocil sie nie bede, poniewaz nie mam wystarczajacej wiedzy, chociaz zostane przy swoim:)Tak czy owak, warto przypominac i odkrywac rowniez te slowianska (ruska) wedyjska madrosc. Chocby dlatego, ze jest to o wiele bardziej "swojskie" dla Polakow. Hinduizm - niestety - caly czas w obiegowej swiadomosci kojarzy sie z wydawaniem dziwnych odglosow w pozycji lotosu:)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 16:54:02
Każda starożytna tradycja nawiązuje do tego samego. Nawet nordyccy bogowie Wikingów i ich kosmologiczne przedstawienie świata subtelnego jest takie samo jak wśród buddystów czy w hinduskim Śrimad Bhagavatam. To co opisuje Śrimad Bhagavatam widziałem na własne oczy. Widziałem duchowe piękno astralnego świata, którego nie da się opisać słowami. Ocean okalający Jambudvipę, góry, istoty tam żyjące, ten ogrom którego nie sposób jest wyrazić. Ta wizja stoi mi przed oczami non stop. Daje mi tak wielkie ukojenie i wolność. Tutaj na 15 minucie i 20 sekundzie możecie zobaczyć graficzną wizualizację tego co widziałem: https://www.youtube.com/watch?v=ecLQIJxBJR8

Eksterioryzacja w to miejsce była najpiękniejszym i najcudowniejszym doznaniem mojego życia.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 17:00:45
szanuje Twoje poglady - i nie jest to czysta kurtuazja, ufam ze mozesz zajsc bardzo daleko podazajac za nimi. Poza tym, nawet to ciekawe. Jednakowoz, blizej mi do "blednego" pogladu arhatow. Obawiam sie, ze to "pasienie stada" przez awatarow moze byc wynikiem jakichs konszachtow z ciemna strona, miedzy innymi niektorymi gadami. To tylko moje przypuszczenia.

Gady i temu podobne istoty należą do niższych systemów planetarnych. Awatarowie schodzą do nas z poziomów leżących poza materialną Brahmandą z tzw. Sziwa bądź Vishnu loki. To już 100% czyste duchowo światy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 17:28:42
Jasne, Wikingom to juz w ogole do Slowian bliziutko. No tak, byly sobie te wszystkie wedyjskie kultury, a potem przyszlo chrzescijanstwo i wszystko roz....:)

Wizyty w pieknym swiecie Nawi (astralnym) zazdroszcze - wierze, ze bylo to wspaniale doswiadczenie.

Poza tym - nie rozeznaje sie w terminologii przez Ciebie uzywanej - byc moze jest tak jak piszesz jesli chodzi o gady, byc moze to "wymysl na potrzeby przemyslu":)

Widze jednak, ze pominawszy drobizagi zyjemy w tej samej bajce. Powodzenia.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 17:49:21
To jak lubisz takie klimaty to przy okazji polecam rewelacyjny serial:
http://www.filmweb.pl/serial/Wikingowie-2013-659055#
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 17:54:25
Dzieki, obczaje:)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 18:03:06
Aż ci zazdroszczę, bo chętnie bym ten serial jeszcze raz obejrzał. Dawno tak dobrego nie widziałem. Ogląda się go z otwartą gębą. :-) Wyemitowano na razie trzy pełne sezony, ale jak się je ogląda to ma się wrażenie, jakby się oglądało przynajmniej z dziesięć, taka intensywność wrażeń.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 18:27:36
A wracając do awatarów, koniecznie trzeba się zapoznać z tym krótkim opisem Sri Chinmoya, bo ukazuje on samą esencję odnoszącą się do sedna ich boskiej świadomości: http://www.srichinmoy.org/spirituality/concentration_meditation_contemplation/samadhi
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-19, 19:10:15
A właśnie przed chwilą guruji zmaterializował dla wielbiciela prosto z serca piękną figurkę Krishny. Pokazałbym wam zdjęcie, ale nie mogę. Jak pisałem wcześniej my jako duchowa rodzina jesteśmy non stop w kontakcie. Przed momentem skończyła się też transmisja na żywo w Periscope. To taki program na komórce, gdzie na żywo możemy oglądać bezpośrednią relację video. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 21:27:00
Nie ma sprawy Skowronek.
Nie musisz jej pokazywać. Nic straconego. Ja tam wcale nie tęsknię by oglądać jakieś figurki. Dlaczego właściwie miałbym chcieć ją oglądać ?

Zresztą jak kogoś to interesuje jak to wygląda to tutaj mamy film w którym młody Sai Baba zakopuje różne przedmioty w piasku by później je odkopać https://www.youtube.com/watch?v=CoZVMXHRqrE

Pamiętam jak robiłem to samo już jako dziecko. Skończyłem gdy okazało się, że zbyt często zapominałem gdzie coś wcześniej zakopałem. Nie polecam do ćwiczeń Warszawskiej plaży pod m.Poniatowskim bo pełno tak materializujących się szkieł i petów  niestety.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 21:37:12
Ale czy to nie zabawne. Z jednej strony guru Skowronka pozwala nakręcać film gdzie "rodzi" Shiva Lingam i mogą to zobaczyć wszyscy (na szczęście tylko w rozdzielczości 720pHD. Bo w 4K to już może popalić ekran ponoć) a nie można już zobaczyć jakieś figurki którą pokazywał na filmach jeszcze "większy avatar" Sai Baba.
 Zrozum to na logikę ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 21:40:30
Ok, Ok..jestem w stanie uwierzyć, że guru Skowronka to Avatar i nawet przyjechać kiedyś do Springen i mu się do stóp pokłonić.

Jeśli faktycznie jest w stanie urodzić (jakąkolwiek stroną układu pokarmowego) ten oto pierwszy Shiva Lingam pokazany na tym filmie ! https://www.youtube.com/watch?v=zIPl00jWGi4 OBIECUJĘ uroczyście, że jak to zrobi to już nigdy przenigdy nie powiem nic a nic na temat jego guru! Przysięgam!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 21:47:54
Bubu,

napisz cos wiecej o tym, co Ci Vish obiecal, jesli to nie tajemnica
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 22:02:11
Pisałem o tym "milion razy" na forum CUDu więc nie wiem czy tu wypada. Obiecał, że jak będę mantrował przez rok OM to dostąpię materializacji..ee nie to ...exterioryzacji :) Oczywiście nic takiego się nie stało.
Wysłałem zapytanie o to na stronę wielbicieli Visha i kogoś tam jeszcze pytałem o to z wielbicieli na FB no i nawet prosilem Skowronka(Logos) by zapytał w moim imieniu o tę sprawę swojego guru ale on jakiś nieśmiały jest chyba i nie chciał zapytać więc nie wiem do dzisiaj dlaczego się tak nie stało jak obiecał. Co prawda poznałem kogoś kto był kilka lat przy Vishu ale poznałem już po tym jak od niego odeszła ta osoba więc nie ma jak zapytać. Bo nie byłoby to dla tej osoby w odróżnieniu od Skowronka żadnego problemu by zadać to moje pytanie. No niestety. Może uda mi się za jakiś czas poznać kogoś kto siedzi przy Vishu i nie będzie aż tak bojaźliwy :) Na pewno byłoby to jakimś może zakończeniem akurat tej sprawy.

Choć muszę przyznać, że praktycznie odkąd potrafię wchodzić w hipnagogi praktycznie za każdym razem kiedy chcę i mam już dosyć długie jak na mnie LD  bo nauczyłem się  kontrolować emocje i mnie już nie wywala(o  kilkanaście minut co przy dawnych dwóch/ trzech minutach jest dla mnie baaardzo długim przebywaniem w LD). To temat exterioryzacji mnie już tak nie kręci jak dawniej :)
Chociaż chciałbym kiedyś wyExterioryzować więc dopuki jeszcze mi się nie udało liczę, że może spotkam jakiegoś wspaniałego i prawdziwego Mistrza który jak to Sweami Rama w jednej ze swoich książek napisał, że Prawdziwy Mistrz potrafi podać łatwy i skuteczny sposób na exterioryzację.


Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 22:19:49
Hehe, zabawny jestes z ta eksterioryzacja:D Niby atrakcyjne, kiedys tez mnie bardzo ciagnelo, ale jakos przestalo.
Eee, jak masz LD po kilkanascie minut to super sprawa. A hipnagogi to co za cudo?

Wiesz, ale zawsze mozna Ci zarzucic, ze nie wystarczajaco intensywnie mantrowales.
Moze chodzilo o to, zebys nie robil nic innego oprocz mantrowania przez rok?:)Wierze, ze wtedy na pewno opuscilbys cialo:)

Fakt, wydawaloby sie, ze porzadny mistrz to przycisnie Ci kciukiem na trzecie oko i bach! wychodzisz z ciala:)Z drugiej strony, mistrz nie jest od tego, zeby spelniac zachcianki uczniow. Skoro jednak obiecal...

P.S.Rozumiem ze zestawy Monroe masz juz za soba?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 22:34:03
Tak, zestawy Monroe (z płyt orginalnych a nie jakieś tam mp3 z netu co ponoć jest różnica), presety BWG i inne wszelkie sposoby znalezione w necie (oprócz dopalaczy :D )
Hipnagogi to ten stan przed oczami pod zamkniętymi powiekami co z czerni po jakimś czasie pojawiają się obrazy. Wpierw krótkie, ale po latach wprawy da się je zatrzymać na dłużej i oglądać.
Bardzo dobra jakość. Lepsza niż real. Po jakimś czasie nauczyłem się nawet w nie "wlatywać" czyli jestem w LD bez potrzeby zasypiania. Musi być jednak bardzo ciemno (najlepiej jak nie widać żadnej poświaty więc polecam stodołe na wsi gdy nie ma na niebie gwiazd i księżyca lub zaciemniony na full pokój).

Wiesz, porządny Mistrz by się nie bawił w dawanie porad  bez pokrycia tylko wiedziałby jakie będą konsekwencje dla pytającego jak nieumiejętnie odpowie na pytanie. W końcy bycie Mistrzem do czegoś powinno zobowiązywać. Tak samo jak zaproponowanie odpowiadania na pytania. Jak czegoś się nie wie to się mówi, że się nie wie. Nie było by sprawy. Ale niektórzy "miszczowie" uważają, że wiedzą wszystko i ich ego nie pozwala im się przyznać, że tak nie jest.

Bosz kurna :) nawet taki Budda Gautama zaraz po Oświeceniu nie wiedział tak naprawdę co z tym zrobić :)
Zajęło Mu ponoć z dwa tygodnie by dojść do wniosku, że będzie się starał dzielić wiedzą. Chociaż wiedział od początku, że to jest praktycznie że niemożliwe by kogoś nauczyć jak się Oświecić. Ale wiedział, że są sposoby które wcześniej doświadczył iże można za ich pomocą spróbować to zrobić.
Nigdy jednak nie dawał nikomu gwarancji, że tak się stanie na pewno.
Bo nawet Oświecony nie da takiej gwarancji.
To może tylko Bóg.


Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 22:41:34
Jeszcze co do hipnagog. to zauważyłem, że należy jeszcze skupić co jakiś czas na Trzecim oku ale tak jakby w dwóch miejscach na raz czyli trzecie oko i "świat za nim". Na początek najlepiej wyobrażać sobie jakieś miejsce i starać sobie to mocno wizualizować jakby się już tam było. Aha zanim skupisz sie na 3Oku to patrzysz w czerń pod powiekami aż stanie się bardziej czarna. tak czarna jak tylko można. Po chwili powinna się pojawić przestrzeń. Powinna być to coraz większa i większa przestrzeń/czerń. Jakbyś był pod ogromną kopułą (zazwyczaj ma to kształt właśnie kopuły "bez końca" jakbyś patrzył w czarne niebo bez gwiazd i nie mógł ogarnąć końca przestrzeni właśnie. Obraz powinien być już wtedy mega ostry. a potem , potem powinny zacząć się pojawiać obrazy.
Po jakimś czasie wprawy to czasami wywala odruchowo podczas medytacji (oczywiście jak coś nas w medytacji potrafi rozproszyć :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-19, 22:54:30
He, ja sobie tylko tak od przypadku do przypadku probowalem Monroe, kiedys dawno jeszcze na przegrywanych kasetach, a ze dwa lata temu na MP3 sciagnietych z netu wlasnie. Na pewno jest roznica, bo MP3 to juz jest fala dosyc mocno zubozona.

Cytuj
Wpierw krótkie, ale po latach wprawy da się je zatrzymać na dłużej i oglądać.
Bardzo dobra jakość. Lepsza niż real. Po jakimś czasie nauczyłem się nawet w nie "wlatywać" czyli jestem w LD bez potrzeby zasypiania.

Eee, no to naprawde swietna sprawa!Moze sobie pocwicze, akurat sny(swiadome albo jakies inne fajne;) zawsze mnie interesowaly, ale cos zarzucilem ten temat. Kiedys mialem wiecej "niesamowitych" snow i "uswiadomien" w czasie snu, ostatnio to jakos przyklaplo...
Ciekawe z ta calkowita ciemnoscia - bo czytalem, ze wlasnie szyszynka nie odpoczywa w pelni jesli nie spi sie w pelnej ciemnosci - rozwoj umyslowy/duchowy jest wtedy bardzo utrudniony, a jesli spi sie w obecnosci swiatla lub polmroku to moze nastepowac powolna degeneracja szyszynki. Chyba wiec bede musial sie przemoc i sprobowac, chociaz teraz moja dziewczyna wyjechala i spie przy swieczce. No co, boje sie duchow:)
Stan tej czarnej gleokiej przestrzeni znam, ale juz obrazy zadne mi nigdy nie wyskakiwaly. Moze dzis w nocy poprobuje:)

Jesli chodzi o mistrzow...zawsze mozna odwrocic kota ogonem i powiedziec, ze Vish tak specjalnie Cie tego chcial nauczyc - zebys nie sluchal guru, tylko siebie;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-19, 23:48:03
Matek :D Ja się duchów też od pewnego wieku bałem do..ee..no dosyć długo się bałem :D i też zasypiałem przy zapalonym świetle gdzieś w pokoju obok jak byłem sam w domu.
Potem mi przeszło i pokochałem ciemność :)


"Jesli chodzi o mistrzow...zawsze mozna odwrocic kota ogonem i powiedziec, ze Vish tak specjalnie Cie tego chcial nauczyc - zebys nie sluchal guru, tylko siebie;)"

Słodki Kriszno :D nie siej takich herezji ! Jeszcze się okaże, że masz rację :D i Skowronek zejdzie na zawał ;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-20, 00:08:49
DAb

Po co ty opowiadasz takie głupoty, że ci coś Swami obiecał, kiedy ja znam Swamiego od wielu lat i jeszcze w życiu nie widziałem, żeby coś komuś obiecywał. Swami nigdy tak nie działa.

Ty po prostu nie znasz Swamiego i wyciągnąłeś sobie błędne wnioski i szerzysz teraz jakieś herezje, od których Swami by umarł ze śmiechu. Nie wierzysz mi to się go osobiście zapytaj.

Inaczej też Swami mówi do swoich a inaczej do nowych, szczególnie jak mają nabitą oczekiwaniami głowę. Takim często mówi po prostu to, co pragnęli by usłyszeć. Nie raz już to widziałem:
Swami będziesz się za mnie modlił: Tak. Ale Swami się nie modli tak jak ludzie to sobie wyobrażają. Gdy odpowiedział TAK, to był już koniec jego modlitwy. Intencja poszła i zadzieje się to co ma się zadziać.

Tak samo było z tobą. Mantruj rok powiedział i dostaniesz co chcesz. I na tym koniec wstawiennictwa Swamiego. Intencja poszła. Nic się nie stało, cóż, tak miało być. Czyż nie powiedział ci wcześniej, że jest to sprawą łaski? Powiedział. Na ciebie widocznie nie spłynęła. Dlaczego? Musisz zapytać osobiście. Może ci Swami znowu powie, abyś mantrował kolejny rok, a jak za rok wrócisz ponownie z reklamacją to każe ci mantrować przez następnych pięć. :-) Aż do skutku.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-20, 00:32:06
Skowronek, nie chce mi się znowu rozwijać tematu który mnie już praktycznie nie interesuje. Zdania o twoim guru nie zmieniłem i nie zmienię choćbyś naginał fakty do rzeczywistości i przed samym Bogiem.
Twój dawny/dawna znajomy z którym i dzisiaj rozmawiałem przekonywał/a mnie bym dał sobie z dyskutowaniem z tobą spokój bo według niego/jej nie ma to żadnego sensu.
Nie musiał/a mnie przekonywać bo przez lata dałeś temu wyraz jakim jesteś dyskutantem i czym się kierujesz w dyskusji na temat twojego guru.
Równie dobrze można by dyskutować z krową która jak wiadomo jako jedyna poglądów nie zmienia.

Pytałem Twojego guru przez FB ale widać tam albo nie zagląda albo bał się umrzeć ze śmiechu jak sugerujesz. Ja jednak podejrzewam, że po prostu jest takim samym cykorem jak Ty i nie potrafi udzielić odpowiedzi tak jak Ty nie potrafisz się go o to zapytać od lat :) Twój były znajomy/a nie miałby/a takich oporów na pewno.

"..Inaczej też Swami mówi do swoich a inaczej do nowych, szczególnie jak mają nabitą oczekiwaniami głowę. Takim często mówi po prostu to, co pragnęli by usłyszeć. Nie raz już to widziałem:.."

To tylko źle o nim świadczy. Skoro wpierw zaprasza do zadawania pytań a potem tak naprawdę te pytania zbywa, to znaczy że jest zwyczajnym manipulantem.

"..Czyż nie powiedział ci wcześniej, że jest to sprawą łaski?.."
Dzięki za przypomnienie.
Ale jak chyba nie pamiętasz, to nie powiedział że jest to sprawa łaski tylko, że łaska Mistrza jest jedną z dwóch możliwości. Tą drugą było właśnie mantrowanie przez rok. Więc trochę mijasz się z faktami.

"..Dlaczego? Musisz zapytać osobiście. Może ci Swami znowu powie, abyś mantrował kolejny rok, a jak za rok wrócisz ponownie z reklamacją to każe ci mantrować przez następnych pięć. :-) Aż do skutku..."

Skutek byłby taki, że w końcu skończyłby w szpitalu bo poszłyby mi nerwy :D Na szczęście do tego nie dojdzie bo nie jestem idiotą który daje się nabierać na coś takiego powtórnie.

Ale nie odbiegając od tematu, to mi naprawdę już nie zależy co z tym zrobisz. To twoje zmartwienie nie moje. Ja zdania nie zmienię bo nie mam żadnych podstaw ani z twojej ani z jego strony by to zdanie o nim zmienić.
Tym bardziej, że usłyszałem nawet dzisiaj od od znanej ci i  Vishowi osoby co o Vishu myśli i kim jest naprawdę.

Nie wymagam więc byś zaczął myśleć, więc nie wymagaj ode mnie bym przyznał ci rację co do tego czym kieruje się twój guru i co miał na myśli jak mi wtedy to coś obiecywał.

 Świat się szybciej skończy niż ja przyznam rację komuś naprawdę bez rozwiązania sprawy do końca. Nie mogę inaczej bo mam takie a nie inne zasady które jeślibym złamał to stałbym się tak samo fanatyczny jak ty. A tego byśmy nie chcieli obaj bo wtedy ani ty ani nawet Bhupati nie mieliby tu już o czym pisać :D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-20, 01:56:45
No jak na kogoś kto nie chce rozwijać tematu to popłynąłeś lepiej niż Bhupati :-)

Dla mnie to co piszesz i na kogo się powołujesz jest po prostu śmieszne. Równie dobrze mógłbyś się powoływać na U.G.Krishnamurtiego. :-) Ja mam naprawdę gdzieś twoje jazdy i możesz sobie w to wierzyć lub nie, ale to co piszesz o Swamim to są tylko twoje urojenia. Mam co do tego stu procentową pewność, ponieważ ja ich nie mam. Innego wyjścia więc tu nie ma. Powinieneś naprawdę zmienić swoje nastawienie do życia, bo będzie jeszcze gorzej. Staniesz się starym, nieznośnym, zrzędliwym tetrykiem, a już się przejawiasz jakbyś był co najmniej po sześćdziesiątce. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-20, 02:20:06
No przecież ci napisałem, że jak się stanę fanatykiem to  nie miałbyś szans w opisywaniu swoich uniesień do guru bo byłbym lepszy.
Ale to już tak jest. Jedni są lepsi we wszystkm inni  jak ty w niczym i muszą jakoś leczyć kompleksy.

Nie muszę się na nikogo powoływać. To tylko jeden przykład i nawet gdybym tej osoby nie spotkał to miałem już wcześniej wyrobione zdanie. Nie problem byłoby mi znaleźć innych lub wstąpić w szeregi.
Ale po co jak mam i tak pewność kim jest twoj guru.

Jednak dziwię ci się, że mimo wszystko chce ci sie to ciągnąć mając pewność i wiedząc , że ja nigdy nie ustąpię :)  Mnie to bawi. Ciebie powinno już dawno zastanowić, że coś robisz nie tak skoro nie potrafisz się ode mnie w tej kwesti uwolnić. A przecież rozwiązanie podawałem ci na tacy wiele razy. I nie wmawiaj nam obu, ze po tobie to spływa.

60lat ? tylko? Jestem starszy niż twój guru :))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-20, 02:52:40
Ja coś robię nie tak? Zastanów się nad sobą człowieku. Jaki ja mam wpływ na twoje łażenie za mną i twoje komentowanie. W realu bym się od ciebie uwolnił w 10 sekund a tutaj jestem na ciebie najwidoczniej skazany. Jestem tego świadom od samego początku. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, skoro na twoim przykładzie komuś się jeszcze mogą otworzyć oczy, więc czemu nie. Ja jestem skłonny do poświęceń, bo wystarczająco się już uodporniłem na takich jak ty, choć akurat mnie to w odróżnieniu od ciebie nic a nic nie bawi. A skoro się tu pojawiłem to znaczy, że był powód i przynajmniej jedna osoba stąd jest już gotowa energetycznie aby się spotkać ze Swamim na najbliższym polskim darshanie. Trzymam za nią kciuki. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-20, 03:12:45
Po pierwsze to miałem niewielką nadzieję na to, że jednak się tu nie pojawisz i nie będziesz jak to miałeś w zwyczaju werbował ludzi do swojej sekty.
Jak twierdzisz, pierwsza ofiara już się kroi.
Ostrzegałem przed tym ale nikt widać nie słuchał kto powinien.

Po drugie to miałeś tu podobno nie wracać a jednak wróciłeś.
No ale znam od dawna wartość twojego słowa i jakoś mnie to nie dziwi.

Po trzecie jak sam widzisz jestem tu poptrzebny by inni widzieli też drugą stronę medalu.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-20, 03:32:56
Ty chcesz "chronić" ludzi przed bezwarunkową miłością jaką emanuje Swami, najczystsza istota jaka chodzi po tej Ziemi? Ty?????? Oj dobrze ci się w główce pomieszało. :-) No ale rób swoje. Powodzenia ci życzę. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-20, 03:40:27
Do wszystkich zainteresowanych niejakim avatarem vishwanandą.
Według ustaleń Leszka Żądło nie jest on nawet Oświecony. Nie ma nawet 36ERD tak jak miał Budda Gautama.
Ja na pewno bardziej wierzę Leszkowi który napisał wiele bardzo mądrych książek  i artykułów na tematy  rozwoju duchowego  niż jakiemuś samozwańczemu guru który uważa się za avatara nie potrafiąc nic ciekawego powiedzieć prócz sloganów o miłości.
Na dodatek prosiłbym o zwrócenie uwagi gdyby nadal proszono kogokolwiek o dovrowolny datek na budowę świątyni w Springen czy gdzieś tam. Poinformowano mnie bowiem, że pieniądze na to zostały zebrane już dawno temu . Wogóle radzę uważać gdy ktoś podający się za Boga prosi Was o datki.
Bóg nie potrzebuje Waszych pieniędzy. Może je sobie sam zmaterializować.
Czyż nie ?
Zanim  pięknymi słowami dacie się zwerbować, pomyślcie ile jadu i nienawiści jest do mnie w słowacj tego który stara się Was zwerbować.
A moją jedyną winą jest tylko to, że nie jestem na logikę w stanie uwierzyć w brednie które nie trzymają się kupy.

Pamiętajcie. Piękne słowa mogą być jak perfumy które  zostały użyte do zabicia zapachu łajna. Prędzej czy puźniej smród i tak wyjdzie.
Nie wierzcie w piękne słowa avatarów.
Sprawdzajcie ich na każdym kroku.
Bóg nie potrzebuje ludzi by do Was przyjść. Pojawia się w medytacji bez pośredników. Nie dajcie się więc zrobić w konia na ładne słowa które chcieliście zawsze usłyszeć no może być potem za późno  i zgłupiejecie do reszty.
Stać się fanatykiem jest bardzo łatwo.
Myśleć rozsądnie znacznie trudniej.
Dlatego ludzie słabi i z niską samooceną wolą iść na łatwiznę pod skrzydła guru który obieca nam i pokaże różne "cuda".
To na razie tyle.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2015-07-20, 17:09:45
Dobrze czytam, czy tutaj toczyła się dyskusja na temat, czy Sai Baba nie był przypadkiem oszustem? Ktoś tu się dobrze czuje?:)

A cóż to za sensacja z tymi bogactwami w apartamentach? Ot, Sai zostawił wiernym spadek-niespodziankę. Boski nadmiar - słyszeliście o czymś takim? Dla Niego te bogactwa to pyłek.

Ale każdy mierzy swoją miarą.

Zdrowia!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-20, 18:09:38
Tak Piotrze :) Czuję się dobrze. Tak dobrze jak nie mający znaczenia pyłek we wszechświecie :)
Mam zazwyczaj gdzieś zdanie innych na jakikolwiek temat bo uważam moje zdanie za najważniejsze i dzięki temu zawsze i wszędzie czuję się dobrze.

Nie wiem czy Sai był oszustem. Jeśli był to teraz smaży się we własnym piekle gdzie dzień i noc jest czczony przez wyznawów jako avatar. Jak się już tym porzyga to może faktycznie wcieli się jako Prema i o tym opowie.
Ale za cholere nie wiem kim był naprawdę i chyba mało mnie to interesuje biorąc pod uwagę, że jeśli wierzyć Gicie to jest to tylko sen jakiegoś większego demiurga i wszystko to iluzja bez znaczenia.
Nudy.

Ps. boskiego nadmiaru się nie trzyma pod łóżkiem. To takie ludzkie, co nie :))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-07-20, 19:21:05
Dorośnijcie więc drogie dzieci, bo już chyba pora. :-)
Skowronek, skoro my jesteśmy tymi dziećmi to... Jak opisać samozwańczego dorosłego, który wchodzi do przedszkola tłumaczyć dzieciom jak to jest i jaki jest dorosły, po czym utyskuje na dzieci, uporczywie z jednym z nich się kłóci aż wreszcie zostaje wywalony?
A po upływie niecałego roku wraca :P
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-20, 19:32:19
"Duchowy pedofil ?" ...dostane ze zgadlem lizaka ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-07-20, 19:59:21
Logos,

Cytuj
już się przejawiasz jakbyś był co najmniej po sześćdziesiątce. 

Interesuje mnie to nawiązanie do 60-tki :)
Rozwiń myśl, proszę.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-20, 21:19:54
Tess,  może ma zrzędliwego ojca w tym wieku  który jak ja gasi go na każdym kroku i nie mogąc się doczekać  jego końca próbuje projektować swoje frustracje na na mnie ?  Tak tylkp zakładam teoretycznie oczywiście bo wszyscy wiemy, że on przepełniony jest miłością do  wszystkich jak jego guru :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2015-07-20, 21:27:58
DarkAngelbubu,

Cytuj
boskiego nadmiaru się nie trzyma pod łóżkiem. To takie ludzkie, co nie :))

Bo?:) Bo musi leżeć na widoku?:)

Tak jak wspomniałem: każdy mierzy swoją miarą. Dzisiaj większość ludzi bardziej lub mniej ugrzęzła w materializmie, więc i u awatarów widzi materialistyczne intencje. A i nie ma co się dziwić Polakom, którzy przyzwyczaili się do przekrętu na przekręcie, że nawet istoty pokroju Sai Baby podejrzewają o cwaniactwo.
Jednak to wszystko wynika z obniżenia świadomości.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-07-20, 21:46:51
Bubu,

Tak, projekcja/przeniesienie to pułapka. Wpadają w nia na ogól ci,  którzy ją stosują :)


Piotr,
Cytuj
  A i nie ma co się dziwić Polakom, którzy przyzwyczaili się do przekrętu na przekręcie, 

Jestem Polką.
A ty ?
Proszę nie generalizować.

Logos,
Liczę na twoją odpowiedź, jednak :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2015-07-20, 22:00:47
Tess,

chodzi mi głównie o przekręty naszych rządzących 'elyt'. Inna sprawa, że ich przekręty wpływają demoralizująco na społeczeństwo. Wiadomo, że nie na każdego:)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-07-20, 22:08:38
Piotr,
Rozumiem.
Wpływają. Być może. Na masy.

Ale to nie znaczy, że Polacy się PRZYZWYCZAILI do tego.

W ogóle uważam, że Polacy są takim narodem, który dość trudno jest 'przyzwyczaić' do czegoś.
 Szczególnie do 'bycia przekręcanymi'.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2015-07-20, 22:16:10
Hm, no nie wiem, Tess, nie przekonałaś mnie. Zdanie mam odmienne, ale nie ciągnę dyskusji, bo zrobi się politycznie:) A ja chciałem tylko stanąć w obronie Sai Baby.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-20, 22:21:10
A ja, bracie Piotrze, sie z Tess zgodze.

Polacy sie do zadnego przekrecania nie przyzwyczaili. Troche tylko przysneli, a jak sie obudza to pokaza swiatu, ze sa dziecmi Bogow w pierwszej linii. Uwazam, ze Polacy to wielki narod. I ze kiedys to zamanifestuja:)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2015-07-20, 22:25:38
Wielki, wielki, zgadzam się. Chciałem tylko powiedzieć, że jak w życiu publicznym roi się od przekrętów (a w Polsce to ma miejsce), to łatwiej dostrzec przekręty tam, gdzie ich nie ma, zwłaszcza ludziom ugrzęzłym w materializmie. Stąd potem takie absurdalne oceny Sai Baby.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-20, 22:30:45
Cos w tym moze byc, ale Bubu nie ugrzazl w materializmie, bo zwiedza rowniez hipnagogi, czyli swiat nawi (astralny):))
Mozna by sie przyczepic ewentualnie, ze ugrzazl w astralu, ale poniewaz go nie znam, to nie moge sie przyczepic:D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-20, 22:31:11
Piotr ?

Skoro uważasz, że Sai Baba jest Avatarem czyli Bogiem to czemu ubliżasz temu Bogu is tajesz w jego obronie ? No chyba, że uważasz, że Bóg nie jest w stanie się sam wybronić i potrzebuje do tego Ciebie? Ale już Mojżesz tego próbował przypisując sobie zasługi i wiemy jak Bóg się na to na niego wkurzył :D

A tak dalej poważnie to dziwi mnie to złoto i srebro i pieniądze pod łóżkiem Sai Baby. Gdyby był zwyczajnym człowiekiem to jeszcze byłbym to w stanie zrozumieć. Każdy ma przecież jakieś wydatki :)
Ale avatar ?
Człowiek-Bóg który może sobie zmaterializować wszystko czego zapragnie..ups..no ale po co skoro Bóg nie ma pragnień.
Dać wielbicielom niespodziankę po śmierci ? Co to za niespodzianka skoro jak to odkryto to się sobie do gardeł ponoć rzucili by uszczknąć coś dla siebie.
 Nie zapala Ci się choćby na chwilę czerwona lampka ? Tak zwyczajnie, dla przyzwoitości ? Nie żeby od razu nazywać go oszustem (bo nawet ja go tak przecież nie nazwałem) ale że miał jednak jakieś słabości..O tak, rozumiem, wtedy nie mógłby być avatarem i koło się zamyka..eh ta logika..ciężko być Bogiem :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-20, 22:39:23
Bubu,

z tym ze to, iz ktos jest "awatarem" mozna roznie rozumiec - Skowronek to rozumie jako bezposrednie przejawienie sie Najwyzszej Boskosci w ciele, a po "leszkowemu" (ze tak ogolnie nazwe tutejsze grono "rozwojowcow") to bedzie trans awatara, czyli rodzaj obciazenia. Ja to widze tak, ze awatar przejawia boskosc w ogromnym stopniu, ale placi za to jakas cene. Miedzy innymi Siergiej Lazariew w "Diagnostyce karmy" opisywal przypadek, jak spotkal bylego awatara, ktory w obecnym wcieleniu byl nieuleczalnie (wg doktorow) chorym chlopcem. On okreslil jego "chorobe" karmiczna (czyli nieprawidlowy swiatopoglad) jako "ubostwienie milosci do ludzi". Czyli zbawienie ludzi stalo sie dla niego wazniejsze od Boga - tak to rozumiem. Dlatego upadl.

P.S. Dzieki za inspiracje z "pokochaniem ciemnosci". Wczoraj pierwszy raz sam postanowilem spac w calkowicie zaciemnionym pokoju - tak zaszczelnilem okna, ze nic a nic nie widzialem, procz czerni. I spodobalo mi sie:)Co ciekawe, myslalem ze zasne od razu w takich warunkach, a tu dla odmiany sie jakos dziwnie pobudzilem:)Brzmi to smiesznie, ale uwazam to za duze osiagniecie:D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2015-07-20, 22:40:18
matek,

ja wiem, tyle że to ugrzęźnięcie to jest coś głębszego, poważniejsza sprawa. Nie twierdzę, że ja nie grzęznę.

DarkAngelbubu,

nie, mnie się czerwona lampka nie zapala. Mówisz, że wielbiciele skoczyli sobie do gardeł? No, to dostali lekcję od mistrza;)
Swoją drogą - różni są awatarowie i z tego, co wiem, część ma intencje pasożytnicze. Ale raczej nie chodzi im o złoto, srebro, czy kolorowe papierki.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-20, 22:59:41
Piotr :D:D:D określenia "pasożyt" wobec avatara jeszcze nie znałem :D

Matek :) mnie też całkowita cisza i ciemność daje jakąś taką dziwną moc. Domyślam się raczej co masz na myśli :). Ale wczoraj to miałem power do 4:00 rano po wczorajszej burzy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-20, 23:11:47
Bubu,

Nie ma to jak troche prany prosto od Peruna;)

Poniewaz tak sie sklada, ze jestem bratem (blizniakiem nota bene) Piotra i zyjemy w tej samej bajce, pozwole sobie wyjasnic, co prawdopodobnie mial na mysli.
Oto fragmenty tego, co bardzo ceniony i szanowany przeze mnie Joachim Werdin odpowiedzial mi kiedys na pytania dotyczace "Panow Ziemi" (generalnie chodzi o istoty "wladajace" planeta i manipulujace zachodzacymi na niej procesami).

"- W jaki sposob wiec rozwoj duchowy mialyby dzialac w interesie Panow?

- Nadal chodzi o to samo, żeby stada postępowały wedle ustaleń pasterzy i nie wychodziły poza wyznaczone im granice. Z drugiej strony, im bardziej dorodne osobniki, im bardzie wszechstronnie rozwinięte, tym wartościowsze jest stado. Dlatego korzystne jest dla pasterzy, żeby jednostki i całe społeczeństwa były rozwinięte. Spokojnie, nie obawiaj się, oni już czekają na takich. Nawet kiedy człowiek idzie do Światła, staje się "mistrzem duchowym", oni już tam są, już czekają.
W pełni rozwinięta istota nie jest człowiekiem, w ogóle nie jest istotą, staje się niczym, w momencie osiągnięcia pełni rozwoju przestaje istnieć. Tak, przestaje istnieć, gdyż wychodzi poza istnienie, poza Życie."

"- Czy w takim razie prawidlowe jest przypuszczenie, ze tzw. Mistrzowie Duchowi, "Awatarowie" jak np Babaji czy Sai Baba, wysoko rozwiniete istoty, rowniez naleza do Panow, tylko ich drugiej, "Swietlistej" frakcji?

 -Panami nie są, przynajmniej ja nie znam takiego wśród nich.
 Tutaj każdy przypadek z tych gości jest indywidualny i wymaga indywidualnej analizy.
 Większość z nich, z tego co widzę, to pasożyty lub drapieżniki; w wielu przypadkach można to zauważyć po kilku minutach obserwacji.
 Niektórzy spełniają rolę skutecznego nauczyciela -- pomijam to, co nauczają i czemu ma służyć realizacja nauczania przez uczniów.
 Są wśród nich też turyści, którzy nieźle bawią się.
Są też (nie)zwykli filozofowie.
 Są też tacy, którzy rozdają, bo Kochają ludzi.
 Są też inni. "

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-21, 00:10:04
Skowronek, skoro my jesteśmy tymi dziećmi to... Jak opisać samozwańczego dorosłego, który wchodzi do przedszkola tłumaczyć dzieciom jak to jest i jaki jest dorosły, po czym utyskuje na dzieci, uporczywie z jednym z nich się kłóci aż wreszcie zostaje wywalony?
A po upływie niecałego roku wraca :P

Ja piszę dla dorosłych a nie do dzieci. A wracam bo mam powody. Nie oceniaj jak ich nie znasz.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-21, 01:30:19
Logos
dzięki za podzielenie się wrażeniami :-)
no nie wszystkim jest to pisane...

No nie wszystkim :-( Ale chociaż jako namiastka... taka oto prezentacja w fotograficznym skrócie:

Pierwszy dzień: http://vishwananda-pl.blogspot.com/2015/07/imponujacy-poczatek-oficjalnego.html

Drugi dzień: http://vishwananda-pl.blogspot.com/2015/07/drugi-dzien-swietowania-dziesieciolecia.html

Trzeci dzień: http://vishwananda-pl.blogspot.com/2015/07/trzeci-dzien-obchodow-10-lecia-bhakti.html


A tutaj więcej pięknych fotografii: https://www.flickr.com/photos/bhaktimarga/sets/72157655942118721


PS. Jak się ukażą filmy to dam znać i wrzucę linki. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-21, 07:45:19
" Ja piszę dla dorosłych a nie do dzieci. A wracam bo mam powody. Nie oceniaj jak ich nie znasz."

Wszyscy je znają. niestety.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-21, 09:47:25
Ktoś mi się jednak odezwał, że nie wszyscy więc objaśniam.

1.Bo Skowronkowi wydaje się, że ma misję.

2.Bo na portalach takich jak ten gdzie ludzie często dopiero wchodzą w rozwój duchowy, łatwiej jest znaleźć naiwnego by przekonać go do wielbienia guru.

Dlaczego? Dlatego, że na forum dla ateistów zostałby od razu wyśmiany?
Nie.
Dlatego, że poszukująca duchowego ukojenia istota jest często tak zdesperowana, ze jak ktos jej powie, ze zna osobiście Boga to to łyknie jak pelikan.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-07-21, 13:05:06
Logos,

Cytuj
Ja piszę dla dorosłych a nie do dzieci.

To zachowaj się jak dorosły - przepełniony miłością :) - i udziel wyczerpującej odpowiedzi na pytanie, które tobie wcześniej postawiłam.

Bo jak na razie, jako forumowicz, odbieram to tak, że misje i zacietrzewione dyskusje są bliższe twojemu sercu niż miłość bezwarunkowa dla wszystkich istot.
 W tym dla tych 'po sześćdziesiątce' o których byłeś uprzejmy wspomnieć w swoim poście.
Czy twój mentor/guru  również tak lekceważąco się wyraża o ludziach 60+ ?
 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-22, 00:23:35
Znowu nie czytasz uważnie Tess. DAb ma doskonałe zadatki na tetryka, a w zasadzie już nim jest choć względnie młody jeszcze z niego chłopak, ponieważ przejawia się jakby był co najmniej po sześćdziesiątce. Chyba słyszałaś o tej starczej przypadłości?

Tetryk: człowiek zgryźliwy, zgorzkniały, zrzędliwy itp. itd.

Czy moja odpowiedź cię satysfakcjonuje?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-07-22, 16:48:25
No, ale rzeczywiscie caly czas troche to tak brzmi, jak bys zakladal, ze kazdy po szescdziesiatce zaczyna byc tetrykiem...
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-22, 17:08:40
Może ma wzorce takie i dlatego tak zakłada ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-07-22, 21:26:32
Ile jeszcze można o tym dyskutować. Przecież takim ludziom jak DAb chodzi tylko i wyłącznie o to, aby za wszelką cenę rozmydlić każdy temat na który piszę. On nic innego nie robi tylko prowokuje i generuje konflikty siejąc wokół zamęt! Zachowuje się właśnie jak taki złośliwy tetryk i tylko to miałem na myśli. Cóż mają z tym wspólnego inni, normalni ludzie po sześćdziesiątce? Nic. Czy to jeszcze nie jest logiczne???

Czy on nie ma nic lepszego do roboty jak umilać innym życie swoimi roszczeniami myśląc, że jest pępkiem świata. Ja nie chcę mieć z takimi ludźmi nic wspólnego! W realu powiedziałbym mu prostu w oczy, żeby spieprzał i zajął się sprawami, które jest w stanie zrozumieć. I to samo bym powiedział Lyndowi i paru innym maruderom o podobnym nastawieniu do życia.

Mam nadzieję, że tym razem wyraziłem się już dostatecznie jasno i zrozumiale dla wszystkich zainteresowanych. :-) I proszę nie mieszać w to swoich projekcji na temat tego czym jest i jak powinna przejawiać się bezwarunkowa miłość, bo ci, którzy jako pierwsi przytoczą ten "argument" w swoich kolejnych konfliktogennych komentarzach będą właśnie tymi, którzy usiłują siać tylko zamęt. Od teraz będę takie chamstwo po prostu ignorował, co powinno skutecznie zakończyć dalszą eskalację konfliktu, skoro nie potrafią się opanować mimo wielu próśb i tłumaczeń.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-07-23, 15:13:05
Logos,

Znowu nie czytasz uważnie Tess.
 ...
 przejawia się jakby był co najmniej po sześćdziesiątce. Chyba słyszałaś o tej starczej przypadłości?

Czy moja odpowiedź cię satysfakcjonuje?

Logos,

1) Znowu - kompletnie nie rozumiejąc - manipulujesz obrażając.

2)Co najmniej po sześćdziesiątce, starcza przypadłość - Jezu ! Skąd tyle nienawiści i pogardy do ludzi starszych w tobie ?
Odrzuca od twoich poglądów i tego co sobą poprzez nie reprezentujesz.

3)Jak 'takie coś' - odpowiedź -  może kogokolwiek satysfakcjonować ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-23, 19:16:58
Odnosząc się do postu Skowronka.

W pierwsze chwili miałem nie odpowiadać bo zauważyłem nowego AVATARA a przynajmniej kogoś kto z racji (sami zobaczcie) mógłby do tego miana pretendować ?!
http://9gag.com/gag/aOmBzOE/mila-kunis-shows-one-of-her-talents ma przynajmniej predyspozycje.

Wracając do meritum.
Tu jest dział Hinduizm.
I jak Skowronek pisze coś naprawdę ciekawego o Hinduizmie a czasem coś napisze, to ja przecież nic się nie wtrącam a nawet sam czytam i chwalę w myślach bo to czasami mądra wiedza i może pomóc w poszerzeniu świadomości.

Nawet jak zaczyna pisać o tzw.avatarach to jestem w stanie i to przetrawić chociaż w takie coś jak avatar poprostu nie wierzę. Nawet jak ma na imię Jezus a na nazwisko Chrystus.
Jest to dla nie jedynie ktoś kto liznął Oświecenie i mu się wydaje, że jest Bogiem. Ale to, że popełnia ludzkie błędy to już jest mu wybaczane i zapominane.

Dla mnie jest to brak logiki. Ok. Ja rozumiem, że nie wszystko da się wytłumaczyć logicznie (a przynajmniej na dzień dzisiejszy) ale zwyczajny rozumny człowiek chyba potrafi odróżnić Boga od kogoś kto się tylko za niego uważa ? Tak ? co? nie ?..

Ja umiem. Można mi wierzyć, można nie wierzyć ale akurat jestem tego pewny na 100%, że odróżnię jak mi stanie Bóg na drodze od kogoś kto będzie twierdził, że tylko nim jest.

Mogę się pomylić przy Oświeceniu. To trochę trudniejsze bo ktoś bliski Oświecenie albo zrealizowany w wielu rzeczach a na dodatek oczytany i mający za sobą odpowiednią praktykę może wprowadzić mnie w błąd. Może też mieć jakieś tam moce (nie tylko sidh) dzięki którym na chwilę może mnie wkręcić. Ale to mija.

A jak minie to wiem wtedy co i jak.

Więc przechodząc do meritum. Nie. Nie wierzę w avatarów. Dla mnie nie istnieją i jak ktoś mi wciska, że tak jest to według mnie albo jest fanatykiem jakiegoś guru albo po prostu kłamie.
Czasem kłamie w dobrej wierze ale jednak to kłamstwo.

Co do bezwarunkowej miłości to potrafi ją tylko przejawiać tylko Bóg. Ten prawdziwy.
Natomiast wyznawcy czy fanatycy jakiegoś guru zawsze trafią na kogoś kto im pokaże, że nie potrafią tak kochać :D Wystarczy, że ten ktoś nie "kocha" ich guru tak jak oni i cała miłość do ludzkości pryska :)

Skowronek napisał : "..A wracam bo mam powody. Nie oceniaj jak ich nie znasz."

Powody są takie jak poprzednio. Zwerbowanie kogoś z forum do sekty. A podwójny bonus za zwerbowanie regreserki (bo jak to pisał Skowronek jeszcze jako Deva "regreserki wyglądają ładnie w sari". Jakoś tak to było).

Przez chwilę nawet pomyślałem, że jak się pojawił to będzie inny i przyszedł mi ogłosić dobrą nowinę, że pogadał w mojej sprawie ze swoim guru czy coś, ale potem naszła mnie refleksja, że nawet Skowronek nie jest aż tak mało inteligentny by wierzyć, że ktokolwiek nawet sam jego guru byłby mnie w stanie na swoją stronę przekabacić. Takie coś to potrafiłby tylko sam Bóg :)

"..W realu powiedziałbym mu prostu w oczy, żeby spieprzał i zajął się sprawami, które jest w stanie zrozumieć. .." ? i to niby coś miałoby zmienić :D ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-07-31, 20:40:25
Czy trzeba było aż takiej ogromnej katastrofy naturalnej i śmierci tak wielu ludzi aby w końcu rzeź zwierząt mogła być zakazana?
Wg mnie ten krawawy rytuał ma związek z trzęsieniem ziemi w Nepalu.
http://wiadomosci.onet.pl/religia/najkrwawszy-festiwal-religijny-swiata-zostal-oficjalnie-zakazany/0z0xpw
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-07-31, 21:52:18
Inga
Racja.
Do tego, słyszałem, że tam się roi od czarnej magii.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-08-01, 13:25:29
Kolejny oświecony. Kolejny konkurent dla Vishwanandy. ERD 34.
https://www.facebook.com/events/490507731112419/

"JAK PRZEBUDZIĆ SIĘ DO SWOJEGO CELU ŻYCIOWEGO I USUNĄĆ SWÓJ BAGAŻ KARMICZNY.

Dogłębne seminarium, które zmieni Twoje życie i umożliwi Tobie zrozumienie jednego z najbardziej mistycznych, tajemniczych i niezrozumiałych tematów wszech czasów.

Bezpłatne przemówienie i wykład Oświeconego Mistrza i jogina, Paramahamsa Nithyananda, ..."

Zachęcająco brzmi, jak obietnice innych oświeconych. :)
Pewnie też ich wartość jest podobna.
Myślę, że jak ktoś nie będzie miał przymus spać, warto wziąć w tym udział :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-08-01, 14:22:49
Tak, na pewno Oświecony ;) Oświecił się w temacie by zawsze przed seksem z wyznawczynią gasić światło i sprawdzać czy nie ma ukrytych kamer. Polecam wpisać "scandal" przy imieniu guru w youtube.
Prywatnie to kolega Visha.
34ERD ?  Więcej niż Vish ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-01, 16:43:20
Tak mi było żal tych nepalczyków, ale teraz już mi ich nie żal. Jeżeli oni8 nie mają litości dla zwierząt to dlaczego ja mam mieć ją dla nich?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-08-01, 21:26:54
Wg mnie ten krawawy rytuał ma związek z trzęsieniem ziemi w Nepalu.
http://wiadomosci.onet.pl/religia/najkrwawszy-festiwal-religijny-swiata-zostal-oficjalnie-zakazany/0z0xpw

Swami Vishwananda to potwierdził. Czasami matka ziemia musi ludźmi delikatnie wstrząsnąć aby zrozumieli.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-08-01, 21:41:21
Swami Nithyananda to całkowicie wyzwolony mistrz. Paramhansą tytułował go sam Mahavatar Babaji. Swami Vishwananda ostatnio odwiedził go dwa lata temu podczas indyjskiego festiwalu Kumbha Mela. Akurat był tam również mój znajomy z polski, który mi opowiedział, że Paramahamsa Nithyananda osobiście wypowiedział o Swamim Vishwanandzie następujące słowa: On wie wszystko! To nie jest Sri Swami Vishwananda, to jest SRI SRI Swami Vishwananda!

Tutaj krótkie video z tej wizyty: https://www.youtube.com/watch?v=Nm6fmi19-VI
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-08-01, 23:53:52
Ooo, na pewno wyzwolony. Szczególnie po tym seksie z wyznawczynią puszczanym na youtube i w indyjskiej TV.

Ps. Jeden pseudo mistrz nagrany na igraszkach (lody) pieje z zachwytu nad drugim pseudo Oświeconym.
I to niby ma o czym innym świadczyć niż o pseudozachwycie ?
Dla mnie żenada. Gdyby Vish był naprawdę tym za kogo się podaje to by tego od seks taśmy strzelił po łbie przynajmniej.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-08-02, 00:02:14
Swami Vishwananda to potwierdził. Czasami matka ziemia musi ludźmi delikatnie wstrząsnąć aby zrozumieli.

Czekamy na koniec świata. A przynajmniej rzeźnie na Ziemi.
Teraz przynajmniej wiem czemu wujek mojego taty zmarł tragicznie w wieku 87 lat. To przez to, że oprawiał bydło na wsi.
Fakt. Na chwilę nim wstrząsnęło.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-02, 08:18:09
Swami Vishwananda to potwierdził. Czasami matka ziemia musi ludźmi delikatnie wstrząsnąć aby zrozumieli.
I właśnie matka ziemia tak działa, stąd coraz więcej anomalii klimatycznych.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-02, 11:28:55
Czekamy na koniec świata. A przynajmniej rzeźnie na Ziemi.
Teraz przynajmniej wiem czemu wujek mojego taty zmarł tragicznie w wieku 87 lat. To przez to, że oprawiał bydło na wsi.
Fakt. Na chwilę nim wstrząsnęło.
W Nepalu nie ucierpiał ani zwierzchnik świątyni organizującej te mordy, ani ludzie zabijajacy te zwierzeta, ani wierni, tylko ludnośc miejska z Katmandu. Być może dlatego że tamci czują się niewinnie z tym co robią, więc myślokształt śmierci wytworzony przez zwierzęta przywędrował do miasta i tam się zmaterializował.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-02, 11:44:04
To zjawisko przejmowania czyjejś winy jest znane w psychologi. Dzieje się tak w przypadku krzywdzonych dzieci, których rodzice nie chcą wziąć na siebie wi8 y za to co im robią. Te dzieci zaczynają się czuć winne za zło które się wydarza, po prostu przejmują tę winę na siebie.
Być możę tam wydarzyło się to samo, że słabsi przejeli na siebie winę silniejszych.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-08-02, 12:40:50
To by wyjaśniało czemu Niemcy takie silne a Polska nadal w czarnej d...e.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2015-08-02, 13:13:20
Ogólnie idąc tym tokiem rozumowania cały świat już powinien się zawalić ,wszędzie są rzeźnie i mordowane zwierzęta milionami.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-08-02, 14:36:48
Po Apokalipsie zostaną tylko vego bez poczucia winy za krojoną marchewkę.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-08-02, 14:43:22
W Nepalu nie ucierpiał ani zwierzchnik świątyni organizującej te mordy, ani ludzie zabijajacy te zwierzeta, ani wierni, tylko ludnośc miejska z Katmandu. Być może dlatego że tamci czują się niewinnie z tym co robią, więc myślokształt śmierci wytworzony przez zwierzęta przywędrował do miasta i tam się zmaterializował.

Wystarczy, ze na to pozwalali, wiedzieli, nie musieli robic wlasnoręcznie. Roznica pomiędzy resztą swiata moze taka, ze wszedzie indziej jest to niejako z koniecznosci, bo by poumierali z glodu,  a tam z czystej glupoty, w jednym miejscu i czasie, no i chyba nie" za kare" stalo sie to ludziom, tylko ze wzgledu na mysloksztalt, akceptacje zdarzenia.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-08-02, 20:03:55
Zdjęcia z Guru Purnimy 31.07.2015
https://www.flickr.com/photos/bhaktimarga/sets/72157656656138712
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-02, 20:19:44
Ogólnie idąc tym tokiem rozumowania cały świat już powinien się zawalić ,wszędzie są rzeźnie i mordowane zwierzęta milionami.
Widziałeśw jaki sposób te zwierzęta byly traktowane i w jaki zabijane?
Ja często widzę dowożone bydło do zakłądu mięsnego i jest ono spokojne, nie wyczuwam u nich lęku.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-08-03, 09:22:27
Jezu..kliknąłem w link od Ingi, obejrzałem trochę tej rzeźni cielaków w necie i kliknąłem zaraz po tym w link co wkleił logos i te zdjęcia w czerwieni mnie zmyliły bo myślałem przez chwilę że nadal oglądam rzeź cieląt.

A co jeśli to Wyższe Ja chce mi przez to coś przekazać ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-08-04, 22:25:18
Impresje z festiwalu z okazji 10-lecia Bhakti Margi. Shree Peetha Nilaya, Springen - Dom ludzi szczęśliwych. :-)
https://www.youtube.com/watch?v=X0VI5KYDIP4
Przepiękny film, z którego promieniuje Miłość, czysta i bezwarunkowa. Miłość Sri Swamiego Vishwanandy, która zmieniła życie tysięcy ludzi na całym świecie..... Jai Gurudev!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-08-05, 14:04:56
. Miłość Sri Swamiego Vishwanandy, która zmieniła życie tysięcy ludzi na całym świecie..... !

Fakt. Moje zmienił na pewno. Dzięki niemu wyczówam oszustwo na kilometr i unikam pseudo guru jak kot  zurzytej  kuwety :)))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-08-05, 14:24:36
Wyczuwam :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-09-03, 03:04:11
Kolejny film tym razem bhajanowy z imprezy 10-lecia BM:
https://www.youtube.com/watch?v=_3c06Aq4FjI
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-09-03, 03:05:51
I video z Guru Purnimy 2015:
https://www.youtube.com/watch?v=KQI1ovdf35o
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-09-17, 22:50:09
Hindusi obchodzą dzisiaj święto Pana Ganeszy tzw. Ganesh Chaturthi. To bardzo pomyślny dzień, ponieważ Ganesza jest odpowiedzialny za usuwanie wszelkich przeszkód na naszej duchowej ścieżce. I właśnie tego pomyślnego dnia miało miejsce w Indiach wielkie wydarzenie, ponieważ Sri Swamiemu Vishwanandzie nadany został tytuł Mahamandaleśwara! Zbiegło się to jednocześnie z największym duchowym festiwalem jaki odbywa się w Indiach tzw. Kumbha Melą.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-09-17, 22:50:25
Mahamandaleśwar (lub Maha Mandaleśwar) to tytuł nadawany wyrzeczonym mnichom hinduskim ('Swamim') z zakonu Daśanami założonego przez Adi Śankaraćarję. Nadanie tego tytułu oznacza wyniesienie na najwyższy poziom w tradycyjnej duchowej hierarchii w Indiach. Obecnie w Indiach jest 80 osób noszących tytuł Mahamandaleśwara, które kontynuują pracę zapoczątkowaną przez Śankaraćarję 1200 lat temu.

W dosłownym tłumaczeniu "Mahamandaleśwar" oznacza "stojący na czele wielkich i/lub licznych klasztorów" lub "zwierzchnik okręgu religijnego" (maha = wielki, mandala = okręg, iśwara = zwierzchnik, władca). W ramach daśanami istnieją dwa systemy organizacji. Mnichowi dodaje się w trakcie inicjacji jedno z dziesięciu imion (daśa = dziesięć, nami = imię): Saraswati, Tirtha, Aranja, Bhārati, Asrama, Giri, Parwata, Sagara, Wana, Puri. Każde z nich przypisane jest do jednego z czterech głównych stanowisk klasztornych ustanowionych przez Śankaraćarję, nad którymi pieczę mają jego bezpośredni następcy, rezydujący w czterech regionach Indii - Jośimath na północy, Dwarka na zachodzie, Śringeri na południu i Puri na wschodzie.

Tytuł Mahamandaleśwara funkcjonuje w ramach systemu akhar. Pochodzenie tytułu sięga odległych czasów najazdów islamskich na Indie (około lub tuż przed 1000 rokiem n.e.), kiedy to wielu mnichów stało się celem śmiertelnych ataków. Aby się bronić, utworzyli oni "legiony" mnichów - wojowników, a rozwinięte przez nich tradycyjne sztuki walki Indii zostały zachowane wraz z praktykami duchowymi po dziś dzień.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-09-17, 23:10:30
https://www.youtube.com/watch?v=MNDX8568B8E

4 min. 34 sek. powyższego video prezentuje Swamiego Vishwanande podczas kąpieli w Gangesie podczas tegorocznej Kumbha Mela.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-09-17, 23:18:30
A tutaj video sprzed paru dni z wizyty Sri Swamiego Vishwanandy u Paramahamsy Nithyanandy:
https://www.youtube.com/watch?v=csvkvkay_1c
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-09-17, 23:28:49
A tutaj trochę więcej informacji o Ganesh Chaturthi:
http://vishwananda-pl.blogspot.com/2015/09/ganesa-caturthi-swieto-pana-ganesy.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-24, 11:00:59
Logos
dzięki za info , miałem pytanie jakie imię mu dodali ale znalazłem, przy okazji to:

http://timesofindia.indiatimes.com/city/nashik/Swami-Vishwananda-becomes-first-Mahamandaleshwar-from-outside-the-country/articleshow/49006144.cms
Swami Vishwananda Saraswati of Bhakti Marga, a spiritual organisation with its headquarters in Germany, became the first Mahamandaleshwar from outside the country
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Logos w 2015-09-26, 17:15:01
Gayatri Yagna 2015:
https://www.youtube.com/watch?v=L19s6UGxdZY
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-03-24, 14:34:08
Mam wisiorek zaprojektowany przez Sai babę, z róznymi symbolami religijnymi.
Własnie go znalazłam o zaczełam oczyszczać, po to aby go załozyć i korzystac z jego pozytywnych emanacji.
I poczułam że na nim są przylepione złe emocje hindusów wierzacych w Sai Babę, złość za to że nie spełnia się im to co głosi Sai, pogarda, nienawiść, niezadowolenie i żądania, roszczeniowość, i ogólnie bardzo bardzo zle emocje tych ludzi. Ten symbol to jakby twarz hindusów, zwłaszcza że jest okrągły.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-03-24, 15:11:36
może zamiast skupiać się na swoich oderwanych od kontekstu wyobrażeniach i skojarzeniach, w efekcie dostrajać się do jakichś negatywnych energii, czy je sobie generować i nakładać w kontakcie z jakimś symbolem,  czasem warto by się na pierwszym miejscu skoncentrować na idei, celu, przesłaniu zawartym w jakimś symbolu? zwyczajnie na jego znaczeniu oraz związanych z nim skojarzeniami i energiami? za trudne? przecież to nie boli , wystarczy trochę bardziej oczyścić umysł i zmienić nastawienie

a ten symbol to nie jest żadna twarz hindusów! (chyba tylko dla Ingi ale tylko dlatego że to sobie z tym skojarzyła i rozsiewa takie bezużyteczne skojarzenia z piekła rodem/z nieoczyszczonego umysłu) nawet pomimo tego, że jest okrągły : ))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-03-24, 18:52:00
To co pisałam nie jest skojarzeniem, ale jak ktos nie ma jasnowidzenia to mu się wyadaje że wszystko jest skojarzeniem.
W ogóle wiesz co to 3 oko i jak się nim patrzy?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-03-25, 07:11:52
Inga, Frisky.
Wydaje mi się, że tu boje możecie mieć rację.
Inga dostrzega emocje ludzi którzy się zawiedli symbolami a Fryski zwraca uwagę na intencję które zawarte są w samych symbolach.
dla mnie oboje tu macie rację. 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-03-26, 10:00:07
Inga
 skojarzenie okręgu z twarzą to w  ogóle nie jest żadne skojarzenie, ale szczyt jasnowidzenia : )
a pozostałe treści to nakładki interpretacyjne, które wypływać mogą z zachłanności na jakieś cudze emocje i myśli skojarzone z tym symbolem w (cudzych czy we własnym) umyśle, mogą wynikać z bujnej i nieoczyszczonej wyobraźni, czy z podłączenia pod jakieś ciemne klimaty i pod wpływem tego nakładanie dziwnych energii i obrazów na ten czy inny pozytywny w swoim przesłaniu symbol, albo może wynikać ze wszystkiego po trochu ,  tak czy siak jest to wypaczone postrzeganie (może być że przez trzecie oko albo przez dwoje oczu, bez różnicy) związane z pominięciem albo wypaczeniem znaczenia oraz zakresem działania symboli  oraz energii którymi dany symbol sobie emanuje

Michał486
sam symbol który niesie pozytywne energie czy przesłanie nie zmienia się pod wpływem tego jak się na niego patrzy i niezależnie od tego ilu ludzi tak na to patrzy i co na to nakłada, żeby zmienić jego działanie na negatywne trzeba by wpisać w niego negatywne treści np.  modyfikując jego kształt czy idee np. zamienić słowo miłość na nienawiść, oczywiście tych co sobie na to nakładają negatywne skojarzenia i tych którzy pod ich wpływem to się tak kojarzy będzie to łączyć z tym co sobie wyobrażają, dokładnie tak jak to zgodnie z nastawieniem interpretują, ew. odczytują, ale są to tylko cudze nakładki i nasza zachłanność na nie, albo własne zaślepienia

 np.  miłość kojarzy się komuś z nadużyciami i pod wpływem tego dostraja się i widzi oraz czuje miliony oszukanych przy użyciu tego słowa, oraz miliardy różnie interpretujących to słowo ludzi,  w efekcie takiemu nieomylnemu "jasnowidzowi" objawia się, że to słowo miłość łączy go z tymi wszystkimi myślokształtami oraz emocjami i energiami,  więc trzeba tego słowa unikać jak ognia,  ale nie jest to wtedy wpływ i działanie słowa czy symbolu którego znaczenie i działanie takie podejście i praktyki wypaczają, ale nakładek, które można pominąć

generalnie wszystko co ludzie używają, zwłaszcza tak powszechnie,  będzie "oblepione" różnymi wyobrażeniami, myślami i emocjami, jak ktoś jest na nie zachłanny to się na nie załapie, w efekcie nie będzie mógł napić się wody bo będzie się wczuwał w złość czy wycieńczenie tych którzy jej nie mają, nie będzie używał ognia do gotowania bo będzie się wczuwał w lęk tych którzy się się poparzyli, zginęli czy stracili majątek pod wpływem ognia, nie będzie używał noża bo będzie czuł emocje wszystkich którzy zabijali i ginęli przy jego pomocy itp.
 
podłączanie się pod cudze negatywne emocje, myśli, wyobrażenia i nastawienia i branie tego rodzaju nakładek za prawdę, tudzież patrzenie przez filtr własnych negatywnych skojarzeń, nastawień i wyobrażeń, czyli połączenie własnego pomieszania z cudzym daje w efekcie  raczej niski poziom postrzegania, czy jasnowidzenia

ciekawy przykład zabarwionych pewną ideologią interpretacji symboli,  wpływających na postrzeganie (zwykłe albo trzecim okiem jak ktoś lubi) ich działania i wpływu, ale z uwzględnieniem zawartego w symbolu  znaczenia, jako decydującego  dla jego działania i wpływu:

 "Symbolika jest jednym ze sposobów, by zaistnieć w świadomości człowieka. Dlatego zwracajmy uwagę, jakimi symbolami i przedmiotami otaczamy się. Do poprawności interpretacji symbolu potrzebna jest jednak znajomość kodu, środowiska i kontekstu, w jakim twórca umieścił dany znak. Osoba umieszczająca symbol, spełnia rolę nadawcy. Chce bowiem, by odbiorca odczytał dany znak i zawartą w nim informację. Ta z kolei interpretuje i osadza w konkretnym kontekście rzeczywistość, z jaką spotyka się odbiorca, po odczytaniu symbolu.
http://www.mariowka.sluzki.opoka.org.pl/refl8.htm
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-03-26, 15:01:59
Podpowiadam
Na przedmiotach zapisują się energie które ich otaczają. Jedne przedmioty są na to bardziej podatne a inne mniej.
To tak trudno zrozumieć?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-03-26, 20:10:39
Inga
Osobiście jestem fanem oczyszczania przedmiotów , najczęściej żywności którą kupuję i spożywam, z różnych nieharmonijnych energii i nasycania ich pozytywnymi wibracjami :-)
 jedyne ale miałem i mam do - przynajmniej tak to odebrałem - zacierania granicy między symbolem, jego wpływem i znaczeniem, a nakładkami , skojarzeniami, czy jakimiś tam  energiami związanymi z wpływami z otoczenia wpisanymi w konkretny przedmiot  z którego został wykonany, (co też się zdarza) , w efekcie  z konkluzją i sugestią w rodzaju:
ten  oto symbol jako taki emanuje negatywną energią bo to jest taka  twarz hindusów (ciekawe że tylko  tych niezadowolonych haha) bo jest okrągły, czyli takie  podsumowanie i skojarzenie kompletnie niezwiązane ze znaczeniem, przesłaniem i działaniem samego symbolu, a przestawione na inne boczne tory o których pochodzeniu rozwodziłem się wcześniej, więc nie chce mi się powtarzać

,tak mi się przypomniało przy okazji różnicy między pozytywnym symbolem a danym przedmiotem, na przykładzie pozytywnych utworów duchowych a konkretnym cd z nimi:
swego czasu w innej, zachodniej tradycji  powiedzieli mi o różnych podłączeniach do niskich  destrukcyjnych poziomów i nauczyli mnie jak i gdzie je wykrywać , podchodziłem do tego o tako jak do ciekawostki, dopóki nie przyjechali do Polski wielbiciele pewnego mistrza duchowego z Indii i miałem przyjemność jechać z nimi samochodem, i  w trakcie tej podróży ich autem  z ciekawości zacząłem brać do ręki cd z hinduistycznymi utworami religijnymi,   takimi które gdzieś tam nakupowali i sobie słuchali w podróży,  gdy wziąłem jedno takie cd do ręki w tym samym momencie doszło do niewielkiej stłuczki, gdzie raptem tablica rejestracyjna nam odpadła, zebraliśmy ją z ulicy i pojechaliśmy dalej, ale  nie skojarzyłem o co biega, jednak  po przeglądnięciu pozostałych znowu chwyciłem tamto cd i w tym samym momencie otarliśmy się o niezły karambol, przy znacznej prędkości, wtedy dokładniej to sprawdziłem i wyszło mi że ktoś, zapewne sprzedawca na targu i to chyba w Indiach, celowo i fachowo  podłączył ten przedmiot pod piekielne obszary, więc w pierwszym naturalnym odruchu chciałem to świństwo wywalić przez okno auta , ale z powodu  bariery językowej tylko to odłożyłem co by nie wywoływać afery i nie musieć tego ręcznie tłumaczyć,  a pewnie i tak by tego nie zrozumieli haha czemuż to wyrzucam cd z duchowymi pieśniami za okno... i wtedy jak to odłożyłem i odciąłem się od tego to zupełnie  się uspokoiło z  niebezpiecznymi sytuacjami na drodze - lubię gdy tak w różnych klimatach, w tym praktycznych sytuacjach i z różnych źródeł uzyskuję potwierdzenia pewnych spraw
  :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-03-29, 08:31:59
Napisałam o tym wisiorku aby uświadomić jak łatwo można sobie zaszkodzić myśląc że stosuje się coś pozytywnego.
Ten wisiorek kupiłam wiele lat temu na podstawie reklamy w gazecie. Nosiłam go trochę ale jakoś nie miałam ochoty i go odłożyłam w kąt. Teraz przy wieklanocnych porzadkach go odnalazłam i postanawiłam oczyścić po to aby go znów nosić.
I tak myję i zaczynam widzieć hindusów, samych mężczyzn wraz z tymi ich typowymi roszczeniowymi emocjami. Po zastanowieniu doszłam do wniosku że został on wykonany w Indiach, przez zwolenników Sai Baby. Odrzuciło mnie od tego wisiorka.
Jako sam znak, czysty, pewnie promieniuje pozytywnie i byc może osoby na wyższym poziomie i nie posiadające negatywnych emocji by te wibracje czuły. Ale wątpię czy noszenie go działało by na nie korzystnie i czy te negatywne energie też by ich jakoś nie dosięgały.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2016-03-29, 08:37:51
Nauczyłaś mnie jednego . Jak wyglądają energie strzygowskie . Prawda jakie to smutne..... My aniołki popłaczemy i polecimy ci z pomocą - to jest typowa zagrywka . Trochę sensownych treści , a potem czarnomagiczne chwyty. A jak już nic nie pomaga , to złapać towarzystwo na " ja biedactwo , wszyscy mnie tu atakują, zwłaszcza te niedobre przytomniejsze paskudy. I sprawa załatwiona . Niejeden raz te numery przechodziły na forum . Nawet zaawansowane osoby "ratowały " biedactwo???... To opowiedz nam teraz co robiłaś jako strzyga? - to twoje słowa kobieto.

Cytuj
Jeżeli moderatorzy akceptują tego typu ataki i nic z tym nie robią to nie jest to forum odpowiednie dla mnie.

Oby , oby... Tylko pamiętaj - dotrzymaj słowa. Chociaż lepiej dla ciebie , gdybyś się wreszcie ocknęła. Między 3 okiem , a świadomością rozróżniającą jest trochę różnicy. Więc zobacz co sama wypisujesz , zobacz te mechanizmy o których mówię . One cię hamują. Nie ja.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2016-03-29, 09:11:28
A o tym , że przedmioty mogą być programowane na destrukcję to opowiada choćby saga o Hobbitach :).
Ale czy są naprawdę - tu już musi być świadomość rozróżniająca. I też je można oczyścić lub unicestwić, czasem się nie da inaczej.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-12, 18:37:16
Napisałem jakiś czas temu do  Stevie Starra z zapytaniem czy orientuje się czy rodzenie lingamów przez "guru"to cuda czy sztuczka. Odpisał, że sztuczka.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-12, 21:05:35
I słusznie. Bo jaki duchowy pożytek jest z rodzenia lingamów? A może jakiś praktyczny? :)

Zamiana wody w wino miała praktyczne konsekwencje. Tymczasem lingamem nikt się nie naje, ani nie upije, a użycie go w celach innych byłoby bluźnierstwem!
Kiedy Jezus rozmnożył chleby i ryby, to przynajmniej miało jakieś praktyczne zastosowanie.
Tylko pozostał 1 problem. Dostawa do dziś nie została opłacona! :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-12, 21:10:23
Cytuj
Napisałem jakiś czas temu do  Stevie Starra z zapytaniem czy orientuje się czy rodzenie lingamów przez "guru"to cuda czy sztuczka. Odpisał, że sztuczka.
fajnie że się orientuje ; )

a to przy okazji o podejściu do symboli i korzystaniu z nich na duchowej ścieżce, taka rada od Sai Baby:
 "Rozpłynięcie się ograniczonego umysłu w nieskończoności symbolizuje lingam. Przyjrzyjcie się mu dokładnie. Zwykle umieszczony jest na podstawie w kształcie trójkąta. Trójkąt symbolizuje trzy guny, a lingam - ostateczny cel życia. Lingam to symbol aktu stworzenia, wynik działania trzech gun i brahmana, który przenikając całe stworzenie, przydaje mu duchowego znaczenia i wartości. Oddając cześć lingamowi, zawsze uświadamiajcie sobie jego symbolikę. Każde słowo użyte w śastrach ma symboliczne znaczenie, pewien głębszy sens."

z punktu widzenia zwykłego racjonalnego, materialnego i zmysłowego podejścia nie ma nic szczególnego w tym że ktoś wyciąga z ust jajko, (przecież jest wiele innych o wiele  bardziej tyle spektakularnych co niewytłumaczalnych przykładów zadziwiających materializacji i manifestacji),  sceptyk albo zaangażowany w walkę ideologiczną osobnik będzie widział w tym oszustwo, iluzjonista sztuczkę którą może zademonstrować, a  praktyk rd a zwłaszcza ekspert od rozpuszczania umysłu - manifestację mocy o której w tym  co zacytowałem wyżej, w zależności od skłonności umysłu jedna z tych opcji będzie nam najbardziej pasowała, a w sumie najlepiej byłoby  doświadczyć tego co się dzieje podczas takiego rodzenia lingamu, tak czy siak zwykle  powstaje przepaść między ludźmi o różnie zorientowanych umysłach (którzy pod wpływem dośiwadczeń/ich braku, czy  pod wpływem różnych ludzi , wierzą w jedną z tych opcji albo w jakąś jeszcze inną) , którą trudno zasypać jakimikolwiek argumentami,

a jeśli jakimś cudem rodzenie lingamu zamiast realnej  manifestacji rozpuszczającej ograniczenia umysłu  wszechmocy Boga, symbolizuje dla nas sztuczkę to znaczy, że stało się to dla nas na własne życzenie i  z punktu widzenia rd zupełnie bezużyteczne - ok, tylko nie udowadniajmy że pojmując coś błędnie odkryliśmy prawdę : )
 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-12, 21:22:44
Frisky
Obracasz się w sferze pewnej symboliki, która nawet dla mojej podświadomosci (karmicznie krisznaickiej) jest zupełnie obca!
Twoje stanowisko to symbolika sziwaizmu. Dla wszystkich innych zupełnie bezużytaczna!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-12, 21:40:56
oj to faktycznie musisz być przywiązany do pewnych wyobrażeń pochodzących z błędnie praktykowanych praktyk hinduistycznych w przeszłości  skoro nie jesteś nawet w stanie świadomie pojąć tej prostej symboliki , ani jej wykorzystać w swoim rd i wpłynąć przy jej pomocy choćby na blokady w podświadomości,  co ciekawe przeszkadza Ci to chyba nawet doświadczyć energii z tym symbolem  związanej, a ta w tej czy innej formie i symbolach przejawia się w różnych religiach i ścieżkach duchowych, zresztą ona przejawia się w każdym atomie - jest to chyba najbardziej uniwersalny i powszechny symbol znany ludzkości, ściśle związany z życiem i jego powstawaniem oraz z Bogiem i przekraczaniem wszelkich ograniczeń,  a w tym przypadku o którym rozmawiamy czyli rodzenia lingamów jest to proces realnego manifestowania się tej praenergii , więc na mój gust bezużyteczność  o której piszesz wynika  z życia pewnymi ograniczonymi ( np. materialnymi i zmysłowymi, czy naukowymi) koncepcjami, wyobrażeniami, nastawieniami  i ideologiami tworzącymi nieprzekraczalne podziały tam gdzie ich nie ma (Kryszna - Śiwa itp.) czyli takich ograniczających przekonań

symbolika, przekonania  i wierzenia  które podtrzymują i  pogłębiają  podziały są bezużyteczne w rd , więc z punktu widzenia rd zupełnie nie rozumiem po co je w ten sposób podtrzymujesz i propagujesz...
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-12, 21:56:17
fajnie że się orientuje ; )

Stevie Starr to iluzjonista połykający i wypluwający największe "lingamy".
Żaden guru tak dużych jak on nie wypluwał z siebie :) (żarówka, kula do bilarda...)
Więc dla mnie jest  autorytetem jeśli chodzi o te rzeczy.

Moim zdaniem sporo namieszał tymi swoimi sztuczkami bo przed nim nikt poza hinduskimi"guru" takowych rzeczy nie potrafił zrobić. On zrobił i na dodatek z "lingamami" o większych proporcjach :)

Gdyby Ci "guru" czy avatarowie chcieli i potrafili pokazać coś naprawdę znamienitego na potwierdzenie swoich "mocy" nie uciekaliby się do efektownych sztuczek które może  jednak powtórzyć iluzjonista.

Frisky. A teraz wyobraź sobie, że taki Stevie Starr poszedłby inną drogą i został guru. Rodziłby największe lingamy.
Sypałby z ust złotym proszkiem wcześniej popijając wodą (na razie sypie solą).
Wypluwałby z ust żywe złote rybki a zapewne i motylki, i objawiałby barankom, że to znak, że jego trzewia rodzą życie.

Ile możliwości by być guru.
Gadane facet też ma :) Pogadałby między jednym wypluciem a drugim o miłości do świata  i takie tam jak to większość guru robi ;)

ps. Ja jedynie mam satysfakcje, że mi dzisiaj odpowiedział i wyszło na moje. Jak zawsze zresztą :D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-12, 23:49:33
DarkAngelBubu
spoko, to jest ta przepaść o której pisałem : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-13, 05:50:54
Frisky
Twój iostatni wpis świadczy o tym,że coś Ci się zawiesiło w umyśle, więc nie potrafissz nawet dostrzegać sprzecznosci w swoich argumentach.
Wystarczyło napisać:
"symbolika, przekonania  i wierzenia  które podtrzymują i  pogłębiają  podziały są bezużyteczne w rd ..."
Zamiast robić mi bzdurny wykład, który zmierzał w odwrotnym kierunku :)
A więc, masz temat do medytacji dla siebie:
"symbolika, przekonania  i wierzenia  które podtrzymują i  pogłębiają  podziały są bezużyteczne w rd , więc z punktu widzenia rd zupełnie nie rozumiem po co je w ten sposób podtrzymuję i propaguję..."
I w ten temat wpisz swoje wyobrażenia nt. wartości lingamów, Sorosa, jedności (tożsamości) strzyg z Bogiem, rzekomo niezweryfikowanych badań itd. :)
Miewasz przebłyski świadomości. Dlatego ważne by było, żebys z nich korzystał dla swojego RD, zamiast pouczać tych, którzy już dawno przeszli te etapy :)

PS
W Indiach, w których podobno bywałeś, istnieje odwieczny konflikt między Sziwaitami a Krysznaitami. W mieście czy w aśramie go nie zauważysz, ale na wsi on jest. Zresztą, nie jest to konflikt, który rodziłby wojny, więc nikt się nim nie przejmuje :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-13, 06:30:24
Rodzenie lingamów nie musi być kuglarską sztuczką. Może wynikać z zazdrosci / poczucia niespełnienia męskiego awatara o moc kreacji kobiet, która przejawia się poprzez rodzenie. (Analogicznie, księża, którzy nigdy nie rodzili, trwają w transach zachwytu dla "cudu" narodzin i nie w głowie im, że ten rzekomy cud zachodzi miliony razy w ciągu dnia!).
Taki awatar, chcąc dorównać kobietom, usiłuje urodzić cokolwiek! Żeby się dowartościować, żeby nie czuć się od nich gorszy. Nie ważne, w jaką ideologię to obleka!
Większosć awatarów nigdy wcześniej nie miało kobiecego wcielenia, więc nie mają pojęcia, na czym polega ten rzekomy cud narodzin. Niektórzy z nich czują się naprawdę niedowartościowani obserwując, jak ludzie kochają się, okazują bliskośc, rodzą dzieci a oni... muszą siedzieć na widoku publicznym, udawać, że zwykłe życie rodzinne, czy seks, ich nie rusza. Ale jednak rusza! Stąd w rózny sposób próbują sobie zrekompensować to, w czym czują się niespełnieni.
Przychodzi jednak czas, że nawet awatar się budzi i wtedy chce sobie zrekompensować braki spełnienia w poprzednich wcieleniach. I choćby wówczas mógł doskonale rozwijać się duchowo, osiągnąć oświecenie, to on jednak "musi" spróbować zwykłego, ludzkiego życia, żeby mu przeszło poczucie niespełnienia i niepohamowane wrażenie, że bez rodziny, bez rodzenia dzieci, coś ważnego go ominęło. Aktualnie taki były awatar moze mieć fazę na fascynację władzą, czy manipulacjami na skalę przekraczającą zasięg aśramu. :)

To, co piszę, ma służyć uwolnieniu od obciażeń karmicznych i zaślepień. A nie temu, by coś / kogoś dzielić. Podzielić nic nie jestem w stanie, ponieważ Wasze umysły są wystarczająco poszatkowane dzięki przyjmowaniu cudzych poglądów weryfikowanych przez zanieczyszczony uprzedzeniami UMYSŁ jako wiarygodne :) .
Napisałem to z punktu widzenia kogoś, kto przeszedł wszystkie te etapy rozwoju. I ma świadomośc, że to całe poczucie niespełnienia ILUZJAMI, czy gadżetami, oddziela nas od realnego spełnienia w boskich wibracjach miłości, mądrości, światłości, mocy, szczęśliwości, radości, bogactwa i... spełnienia. I jeszcze innymi, których swiadomosć pojawia sie wraz z akceptacją tego, co dla nas realnie najlepsze :)
Liczy się zgoda na podnoszenie JAKOSCI naszych doświadczeń!
A nie jakieś lingamy, cudowne całuny, produkty bankowe itd. :)
Nie należy mylić ISTOTY z formami :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-13, 08:48:39
Czemu  Prahlad Jani potrafi poddać się badaniom naukowców a rodzący lingamy już nie ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-13, 09:22:37
DarkAngelBubu
może mu na tym nie zależy?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-13, 09:29:53
Leszek
jeżeli ktoś mi pisze, że manifestacja energii Boga mająca moc rozpuszczania ograniczeń umysłu jest bezużyteczna dla ludzi i w rd bo nie ma praktycznego zastosowania, jak choćby w przypadku przemienienia wody w wino albo rozmnożenia chleba i ryb  przez Jezusa, to o czym to świadczy? 
jeżeli piszesz mi że jest bezużyteczna dla Ciebie bo masz obciążenia i blokady w podświadomości z wcieleń w których wielbiłeś Krysznę,  które nie pozwalają Ci korzystać z tego, podobnie jak większości zaprogramowanym ideologicznie ludziom,  to o czym to świadczy?  o awatarach i tym co robią? o tym, że przekroczyłeś te etapy? naprawdę? : ))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-13, 10:00:57
Frisky
Ok. Nikogo na siłę się nie zmusza. Jednak prztkład Prahlad Jani jest dla mnie znaczący.
Rodzenie lingamów  komuś nieznającemu tematu może wyglądać jak rodzenie kamieni żółciowych albo, że ktoś się najzwyczajniej w świecie zrzygał :)
Dla laika nie ma w tym nic mistycznego.
Dopiero cała ta otoczka wyznawców tworzy  to co tworzy.
Dla Ciebie boskie energie dla mnie nieprzytomność i fantazje na temacie guru.

Ale OK , jeśli faktycznie to kogoś rozwija w RD.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-13, 10:24:02
no nie dogadamy się mówisz z poziomu uprzedzeń, skojarzeń i wyobrażeń, a skoro doszedłeś do etapu obrzydzania sobie i innym tego no to trudno będzie ci już zawrócić,
 nie mogę się zgodzić, że otoczka wyznawców tworzy to co tworzy, oczywiście atmosfera sprzyja temu by ta energia się zamanifestowała i by z niej  korzystać, ale mówimy tu o procesie manifestowania się bardzo silnej boskiej energii niezależnie od tego czy ktoś to docenia czy nie, która pomijając wpływ na umysł np. jest zdolna odchylać tory ciał niebieskich i chronić Ziemię przed zagrażającymi meteorami itp. , w to ostatnie można wierzyć lub nie, ale tą energię - jej jakość, skład i potęgę - można spokojnie odczuć gdy jest się świadkiem tego procesu i warto byłoby mieć jakieś doświadczenia gdy o czymś takim się mówi , w innym przypadku postrzega się to jako zwykłe zjawisko oceniane z perspektywy tego co widać, w kategoriach przydatności materialnej, z punktu widzenia "zwykłych" ludzi, sztuczek iluzjonistycznych, własnych wyobrażeń etc. - cała gama różnorodnych punktów widzenia które z różnych względów są dla ludzi ważne hehe

więc faktycznie negatywne nastawienie do tego procesu rodzenia lingamów/tak manifestowanej w świecie energii Boga może wynikać z:
1. ignorancji czyli niewiedzy  (w tym braku bezpośredniego doświadczenia)  czym to jest i czemu służy oraz nakładaniu na to jakichś własnych przekonań i wyobrażeń
2. ideologicznych (w tym religijnych) blokad, świadomych i podświadomych
3. lęku przed rozpuszczeniem umysłu,
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-13, 11:30:29
no nie dogadamy się mówisz z poziomu uprzedzeń, ... ...  np. jest zdolna odchylać tory ciał niebieskich i chronić Ziemię przed zagrażającymi meteorami itp. , w to ostatnie można wierzyć lub nie
   
 
O
 tym właśnie mowie. Chcesz bym uwierzył w coś co nigdy nie zostało sprawdzone a przecież by mogło być. To tak jakbym napisał, ze podczas rodzenia lingamu gdzieś tam wybucha supernowa. Co byłoby zgodne  z prawda o tyle, ze w każdej chwili teoretycznie gdzieś ta supernowa wybucha a meteoryty tez co chwila wpadają w atmosferę Ziemi. Tyle, ze nikt z poważnych naukowców nie stwierdził, ze jakiś guru uchronił Ziemie przed kataklizmem.

Natomiast cala reszta o której napisałeś to jedynie Twoje i wyznawców subiektywne odczucia za którymi zazwyczaj nic nie idzie bo dalej siedzą przy guru i się nie rozwijają ponad. Czemu wiec niby to ma służyć ?

ps.ze mną się bardzo łatwo dogadać ;) wystarczy poważny argument, który da się zweryfikować.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-13, 11:45:43
ale ja nie chcę żebyś mi uwierzył na słowo, mi wychodzi, że nie jesteś w stanie, a dowodów których oczekujesz i się domagasz zwyczajnie nie mam, a też ci którzy rodzą lingamy jakoś też nie są zainteresowani, by ci je dostarczać i zmieniać twoje nastawienie do siebie i tego co robią, widocznie znajdujesz się poza kręgiem ich zainteresowań haha, więc pozostają ci opinie Steviego i jego orientacja w temacie , jako te wiarygodne, widać nadajecie na podobnych falach

 zwyczajnie cieszą mnie wnioski (które sobie wypunktowałem ciut poniżej) które wyciągnąłem z rozmowy z tobą i Leszkiem, czemu tak się dzieje, dzięki temu wzrosło moje zrozumienie,  więc dzięki za rozmowę : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-13, 12:55:43
...więc faktycznie negatywne nastawienie do tego procesu rodzenia lingamów/tak manifestowanej w świecie energii Boga może wynikać z:
1. ignorancji czyli niewiedzy  (w tym braku bezpośredniego doświadczenia)  czym to jest i czemu służy oraz nakładaniu na to jakichś własnych przekonań i wyobrażeń
2. ideologicznych (w tym religijnych) blokad, świadomych i podświadomych
3. lęku przed rozpuszczeniem umysłu,

1.Ok. Z tym  się mogę i tyle zgodzić, że mnie przy tym nie było jeszcze. Może i lepiej bo z moim nastawieniem to jeszcze bardziej bym się tylko utwierdził, że Stevie Starr ma rację.
Wszystko jeszcze przede mną.

2.Tu akurat się nie zgodzę. Jest wręcz przeciwnie bo kiedyś miałem takie blokady by nie widzieć prawdy.
Łapałem się na słowa różnych guru i wmawiałem sobie, że są Oświeceni. To samo z religiami.

3.Akurat mam w tym doświadczenie i była to jedna z przyjemniejszych rzeczy których doświadczyłem.
Lęku nie mam bo mimo rozpuszczenia nadal pozostaje odczucie indywidualności.
Tyle, że jest to indywidualność bycia wszystkim łącznie z  Miłością Boga. Więc wiem co mnie czeka  w każdej chwili będąc na to gotowy, bo nic to tak naprawdę nie zmienia.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-13, 13:10:58
na mój gust niepotrzebnie odnosisz to wszystko do siebie i z tego punktu widzenia oceniasz (i się nie zgadzasz), akurat ten pierwszy punkt to właśnie z dyskusji z tobą, ten drugi z tekstu Leszka, a trzeci z pewnych bezpośrednich obserwacji : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-13, 13:28:17
:)
odnoszę do siebie bo tak mi najwygodniej i nie jest to subiektywne.
Co do innych to mogę wyciągać wnioski odnośnie ich zachowania czy tego co opisują.

I kierując się na przykład tym co Ty piszesz to musiałbym stwierdzić, że nie da się z Tobą dyskutować bo  jesteś fanatykiem guru i gdyby pewnego dnia wszyscy guru na świecie przyznali się, że są jedynie dobrymi iluzjonistami a ich prawdy duchowe są warte tyle co nic, to zapewne sam stałbyś się tego dnia guru i zaczął rodzić lingamy ;)))

Ok.ok. będę zapewne dalej drążył temat przy jakiejś tam okazji gdy trafię na guru, który mi zademonstruje jak rodzi lingam i wszystko przy tym wyjaśni :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-13, 16:46:14
Frisky
jeżeli ktoś mi pisze, że rodzenie lingamów to manifestacja energii Boga mająca moc rozpuszczania ograniczeń umysłu, to niech mi przedstawi kilku, którym to pomogło :)
Np. jak pomogło Tobie? Albo Skowronkowi?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-07-13, 21:31:39
Bubu
Niektórzy magicy nie mający nawet specjalnie wysokiego ERD potrafiliby na twoich oczach urodzić lingam(drogą materializacji i/lub teleportacji). Guru tez dadzą radę choć pewnie są też i oszuści.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-14, 00:02:40
Leszek
no jest trochę opisów działania lingamów w tym doświadczeń duchowych i uzdrowień związanych z ich rodzeniem czy wielbieniem , te przykłady były podawane na pewno na cudzie a może i na tym forum, zresztą zawsze można poszukać w sieci  -  znajomy uzdrawiającym lingamem skutecznie uzdrawiał ludzi z raka, wystarczyła odrobina ich wiary, ludzie zdrowieli pod wpływem zdjęcia Sai Baby trzymającego złoty lingam etc.

 tak się zastanowiłem pod wpływem zapodania tego tematu nad tym jak na mnie to podziałało i jak działa, więc  jakby bardziej uświadomiłem sobie pewne rozłożone w czasie skutki tego co tu ukrywać jednego z najsilniejszych dla mnie doświadczeń duchowych związanych z rodzeniem lingamu w mojej obecności,  więc na mój gust i zdolności pojmowania tego procesu to niewątpliwie po tym procesie samej manifestacji w tym przeniknięcia wszystkich poziomów istnienia przez tę energię i wniknięcia do wnętrza duszy i rdzenia komórek ciała,  działa to potem jakby z najgłębszego poziomu właśnie - falami uderza w sam korzeń utożsamień  i jest destrukcyjne dla struktur umysłu, oczywiście działa to w zgodzie z karmą więc adekwatnie do tego jest rozłożone w czasie, może u niektórych jest to ostateczna kropka nad i , ale  jak działa na innych i kiedy się zamanifestuje ostateczny efekt czyli cel nie mam zielonego pojęcia, pewnie dobry astrolog mógłby coś na ten temat powiedzieć? niektórzy być może oświecają się od razu, inny po jakimś czasie a niektórzy potrzebują tylko ostatecznego pchnięcia w momencie śmierci, być może u innych przenosi się to na następne wcielenia itp. , wiele układów w których splata się ta energia z indywidualną karmą i ją rozwiązuje, tudzież rozkłada umysł

 więc  teraz uświadomiłem sobie to wyraźnie rozchodzą się z tego doświadczenia jakby fale w czasie i tak jakbym był w trakcie doświadczania  tej drugiej fali, gdy dotyka taka fala poziomu indywidualnej świadomości, związanej ze świadomością ciała i utożsamianiem się z nim  oraz  sfery pragnieniowej ego to przynajmniej ja  w obydwu przypadkach miałem stany kompletnej zapaści - za pierwszym razem już po miesiącu od bycia uczestnikiem rodzenia lingamu, nieubłaganie coś waliło w moje przywiązania aż do stanów niesamowitej rozpaczy i potwornego lęku przed utratą tego co tak trzymałem, co trwało kilka miesięcy i nie dało się nad tym zapanować, na szczęście się obroniłem, czytaj przetrwałem, ale nie puściłem ; ) a w tym drugim przypadku przy drugiej fali coś tak uderzyło precyzyjnie  w moje lęki że ni stąd ni zowąd zupełnie niespodziewanie znalazłem się na poziomie potwornego zwierzęcego przerażenia i agresji...  i tam zostałem .... trwało to kilkanaście miesięcy i jakoś nie było na to rady, nie dało się wyeliminować ani bodźca ani wciąż tych samych  reakcji, ale  na szczęście udało mi się to jakoś zmniejszyć po roku a po półtora roku nagle minęło jak ręką odjął... bo zaniknął bodziec  ; ) i tyle było w temacie moich modlitw o stanie się nieustraszonym  na tym wczesnym etapie procesu  : )

 za każdym razem nie dało się tego nijak kontrolować, powstrzymać i wydawało się też że nie będzie miało to końca oraz że nie będzie czego zbierać nawet gdyby się skończyło, procesy wychodzenia ze skutków tego procesu trwały po kilka ładnych lat i stwierdzam że te doświadczenia w jakimś tam stopniu na pewno zmieniły moje postrzeganie siebie : )

 oczywiście nakłada mi się na to pewien wieloletni proces związany z rytuałami które "tłumaczą" mi ten proces na zrozumiały dla mnie język i tworzą pewne energetyczne ramy w takim kilkudziesięcioletnim cyklu, ich początek  jakoś tak zbiegł mi się  w czasie z byciem uczestnikiem rodzenia lingamu i nie do końca potrafię powiedzieć co z czego wynika, ale potrafię to ściśle umiejscowić w czasie i dostrzegać pewną cykliczność tego,  ale na coraz głębszym poziomie

przykładowo gdy w pierwszej fali bierzesz kadzidło i zapalasz je przed formą Boga czy Lingamem  jest to modlitwa o spalenie fałszywej identyfikacji czyli uwolnienie od pewnej formy stworzonej z przywiązań, w efekcie takiego oddania uwalnia się miły dla Boga aromat (kadzidła) , u mnie z racji specyficznego przywiązania po miesiącu od uczestnictwa w rodzeniu lingamu był to całkiem bolesny proces i na tym etapie często wyłem z rozpaczy tarzając się po ziemi w obliczu jak się zdawało nieuchronnej utraty tego do czego byłem najbardziej w moim życiu przywiązany i na czym najbardziej mi zależało (po wszystkim  okazało się że wcale tego nie straciłem ale co przeżyłem w nawracających cyklach w rodzaju:  będzie dobrze/nie ma nadziei ,  to moje haha i wynikało to z różnych naprzemiennych sprzecznych sytuacji nad którymi nie miałem żadnej, ale to żadnej kontroli) , a gdy po iluś tam latach pojawia się druga fala - znacznie silniejsza, jeszcze głębsza i dłuższa  to gdy dotyka tego poziomu indywidualnej świadomości wtedy bardzo przydatne jest użycie cytryny - ze względu na to że symbolicznie mówiąc mając kwaśny smak czyli taki silnie ściągający trzyma cię ta energia w kupie i jakby jednocześnie egzorcyzmuje, inaczej byś się rozpadł np. z tego przerażenia albo zatracił w nienawiści, jest to proces wyciskania cię jak cytryny, a gdy do tego dosypiesz wibuti ( spalanie przywiązań) i zaczynasz czyścić tą mieszanką z cytryną jest to całkiem silny proces oczyszczający - im więcej przywiązań tym bardziej jest to bolesne i nie wyobrażam sobie patrząc z mojej perspektywy jak ludzie to z sukcesem przechodzą bez pomocy mistrza duchowego, dopiero  przy trzeciej fali na tym samym poziomie bierzesz kokos i go rozbijasz ( zwykle symbolicznie robię to trzema uderzeniami), symbolizuje to ostateczne rozbicie skorupy ego i trwałe dotarcie i odsłonięcie  białego miąższu naszej  prawdziwej boskiej natury,  póki co to jakby w dalszej przyszłości przede mną i nie mam pojęcia jak to będzie się u mnie przejawiało, więc nawet nie wyobrażam sobie z czym to jest związane, nie mam doświadczeń z tym związanych  ; ) 

więc podsumowując zarówno te inicjalne procesy rytualne jak i samo pierwsze manifestowanie energii destrukcji (ograniczeń) umysłu czy to w czasie rodzenia lingamu w naszej obecności czy też w czasie pewnego procesu inicjalnego wielbienia napełnionych duchową mocą lingamów - są to bardzo przyjemne stany spływu łaski i bardzo silnej boskiej energii, takie jakby demo, wzniesienie ponad i poza ograniczenia, smak celu do którego potem dążysz i który też trzyma cię przy życiu, gdy jesteś na dnie itp.  czyli dostajesz przedsmak oraz   instrukcje przebiegu procesu czyli  rozkładu na części pierwsze i ponownego złożenia w nową całość wraz z zestawem energii potrzebnych w tym procesie, po tym wstępie, gdzie niektórzy doświadczają również w efekcie łaski i pozytywnej karmy  pewnych bardzo  pozytywnych skutków (natychmiastowych uzdrowień, zdolności duchowych etc.)  jest się jak ten konglomerat Neo i Mr. Smitha - niby wracamy w stare koleiny ale pewna boska energia w nas nieustannie działa, coś tam się pozytywnego manifestuje od czasu do czasu , jakieś przebłyski uświadomień etc. , taki strucel- przeplataniec, w efekcie poza często długimi okresami w których pomimo praktyki  jakby nic się nie dzieje  i bardzo  chciałoby się żeby się coś w końcu zadziało , doświadcza się nagle kolejnych coraz głębszych procesów zapaści, transformacji i regeneracji nad którymi nie za bardzo mamy kontrolę a które dotykają w kolejności wszystkich poziomów i aspektów naszego istnienia i oczyszczają je, gdy się zaczyna już dziać wtedy dla odmiany bardzo  chce się żeby jednak lepiej się nic nie działo haha (akurat w przypadku wykonywania wieloletnich cyklów rytuałów gdy wejście w proces polega  na podtrzymywaniu pewnego pola energii w ten sposób, albo  na uczestnictwie w takich rytuałach, można to przerwać ale nie mam pojęcia z jakimi skutkami i od którego momentu np. w następnym wcieleniu się to kontynuuje)

więc,  tak to widzę, ale ja to mam stosunkowo ciężką tę niezmienną i tą  trudnozmienialną karmę więc nie jestem reprezentatywnym przykładem nadającym się do inspirujących historii typu "spotkałem Go i moje życie stało się rajem" : ) , u mnie nawet obecność świątyni w domu wywołuje negatywne karmiczne reperkusje (związane jest to z układem planet w moim horoskopie) i to co się dzieje wewnątrz a zwłaszcza  wokół mojego domu w związku z tym nie nadaje się do wątku inspiracji haha, więc  jak ktoś szuka inspirujących przykładów związanych z Lingamami i skutkami splatania się ich energii z indywidualnym polem energii człowieka,  to niech szuka takich adekwatnych do własnego poziomu rozwoju i u ludzi o podobnych jemu obciążeniach/układach planet/polu energetycznym

najlepiej mieć wiarę w siebie oraz w tym przypadku korzystania z pomocy innych dodatkowo wiarę w Mistrza i jego słowa, a nie czekać na dowody którymi warunkujemy swoją wiarę  w sens tego co mistrzowie robią, bo często efekty ich nauk i działań  manifestują się dopiero w trakcie albo i na końcu naszej drogi, a nie na początku, jak byśmy tego chcieli... ale skąd pewność że to jest dobra droga w takim razie?  ot i zagwozdka nie do przeskoczenia  : )

dzięki Leszku za zapodanie tematu!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-14, 07:47:07
Frisdky
Fajnie, że wreszcie napisałeś coś od siebie i o swoim doświadczeniu.
Przyjemnie się czyta i można wyciągnać jakieś inspiracje :)

NIE MA KARMY NIEZMIENNEJ! (nawet płeć możesz sobie zmienić, ale prawda, jako facet dzidziusia nie urodzisz).
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-14, 08:53:13
ależ ja cały czas piszę od siebie i z punktu widzenia zakorzenionego we własnych doświadczeniach, tyle że raptem napisałem coś przy tej   okazji o sobie, ale to jest ciągle ta sama historia, więc jeden post wyczerpuje temat no chyba że miałbym pisać o moim zmieniającym się stosunku do tego wtedy byłaby to epopeja haha 
więc piszę też od siebie np. cytując takie czy inne teksty mistrzów duchowych, które jedynie mówią uniwersalnie o tym samym co ja opisując  jakieś zajawki tego na własnym indywidualnym przykładzie, stąd uważam że lepiej więcej pisać o czystym wzorcu i na tym się skupiać, niż o pełnych wypaczeń : ) próbach urzeczywistnienia tego tudzież osobliwych przejawach i reakcjach wynikających z wpływu tego co Boskie (różnych rodzajów boskiej energii/śiakti) na indywidualne ludzkie istoty? :

"Jak długo ludzkie istoty mają zamiar żyć? Ile trwa ludzkie życie?  Co jest trwałe na tym świecie i co z tego co widzimy na świecie uważamy za trwałe? Kiedy zamierzamy odnaleźć w tym życiu to czego jeszcze nie odkryliśmy? Kiedy to wreszcie zauważymy? Najpierw musimy odnaleźć drogi prowadzące do tego co ukryte, więc jak je możemy odkryć? Jak możemy znaleźć to co jest obecne w naszych wnętrzach? Ta energia - śakti, która jest w nas, jest bardzo czysta. Taka jest prawda. Ta czysta energia nie należy do żadnej kasty, grupy, nie czyni żadnych różnic, nie ma w niej żadnych religijnych podziałów. Wszystko jest jednością , ale rozpoznanie tego zajmuje nam tak wiele czasu. Mimo to naszym obowiązkiem jest odkryć to i zaakceptować. Bóg stworzył pewne śakti. One zostały dane zwykłym ludzkim istotom i poprzez nie możemy urzeczywistnić Boskość. Jeśli tylko potrafilibyśmy zrozumieć Boskość w tym życiu, byłoby to wystarczające, wszystko pozostałe jest zbędne. Gdy mówię o Bogu nie jest to Bóg jakiejś określonej religii, to jest Bóg każdej religii. Jakiejkolwiek  religii ścieżką podążasz, jeżeli wierzysz  w Boga, wtedy możesz go osiągnąć wyznając tę religię. Celem religii nie było stwarzanie podziałów, pogłębianie różnic między ludźmi, ani tworzenie konfliktów, ale stwarzanie jedności. Dlatego najważniejszym jest, by zrozumieć boskość, która znajduje w nas. Aby tego dokonać głównym wymogiem jest bycie cierpliwym. Bez cierpliwości nie możemy niczego zrozumieć, ani osiągnąć. Jak bardzo jesteś cierpliwy? Cierpliwość ma kluczowe znaczenie w naszym życiu.  Aby móc zrozumieć ludzkie istoty oraz by móc pojąć prawdę, cierpliwość jest niezmiernie ważna. To właśnie poprzez cierpliwość możemy urzeczywistnić prawdę. Nie otrzymaliśmy tego życia by żyć przez tysiące lat. W większości przypadków będziemy żyć pięćdziesiąt, osiemdziesiąt albo dziewięćdziesiąt lat. Żyjąc tak krótko tworzymy tak wiele podziałów i różnic między sobą. Czemu tak się dzieje? Ponieważ uważamy, że jesteśmy najwięksi. Żaden człowiek nie jest wielki. Bóg jest większy od wszystkiego i od każdego."
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-20, 23:41:08
Frisky
jeżeli ktoś mi pisze, że rodzenie lingamów to manifestacja energii Boga mająca moc rozpuszczania ograniczeń umysłu, to niech mi przedstawi kilku, którym to pomogło :)
Np. jak pomogło Tobie? Albo Skowronkowi?

Manifestacja lingamu wywiera bezpośredni wpływ na duszę wielbiciela. Boska energia wyzwalająca się podczas takiej materializacji odciska w jego duszy swój niezatarty ślad. Wystarczy aby później przywoływać to wspomnienie podczas codziennej medytacji i ta energia momentalnie zaczyna krążyć w ciele (w rdzeniu kręgowym) oczyszczając wszystkie subtelne poziomy naszej istoty. To bardzo skuteczna forma kontemplacji, której oddziaływanie jest takie samo jak podczas praktykowania technik Kriya.

Kriya to w dosłownym tłumaczeniu 'działanie', czyli 'ruch' tej boskiej energii podczas oddychania, kiedy to świadomie ją prowadzimy wzdłuż rdzenia kręgowego. W tej energii jest zawarta łaska Guru, która spala przeszłą karmę. Manifestacja lingamu nie jest więc jakimś procesem zewnętrznym, który sobie oglądamy, tylko jest procesem wewnętrznym, którego doświadczamy. A takie doświadczenie zmienia wszystko, całe nasze dotychczasowe życie, ponieważ Lingam jest dla duszy niczym innym, jak dotykiem samego Boga. Bo czym jest Lingam? Otóż lingam jest formą Boga, Atmą w najczystszej postaci. Jest naszą własną duszą zewnętrznie przejawioną w formie lingi.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-20, 23:58:24
https://www.youtube.com/watch?v=CTjVC4EuB7o
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-21, 04:41:31
Patrząc na to czuję obrzydliwe energie,  zupełnie nieharmonijne z mantrą Om nama Sziwaja.
Takie jest moje odczucie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-21, 07:27:01
Zasugerowałeś się "krwią", ale to nie jest krew, tylko materializujacy się tuż przed lingamem tzw. Kumkum, który też jest czerwony. :-)
Duchowe energie są boskie i potężne podczas takich manifestacji, a że guru fizycznie odczuwa dyskomfort narodzin to naturalne. Jest to jego ofiarą i poświęceniem,  ponieważ każde życie rodzi się w bólach, a materializacja lingamu to akt stwórczy najwyższego rzędu, odzwierciedlający narodziny całego wszechświata przez Brahmę, w którego stanie świadomości znajduje się Guru.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-21, 08:15:10
Wyobrażacie sobie, że jakiś guru czy avatar podczas rodzenia lingamu nagle unosi się kilka tylko centymetrów nad ziemię, z ciała promienieje mu światło, wokół jego głowy latają złote pszczółki, ze stóp sypią się kilogramy vibuthi a on na dodatek trzyma na dłoniach 100kilogramowych wyznawców ???

Lub coś w ten deseń.

Czemu nie ? Bo jak pokazał Stevie Starr, każdy człowiek na Ziemii jest w stanie urodzić lingamy.
Oczywiście trzeba by wpierw sowicie  opłacić Steviego by nie musial juz zarabiać w ten sposób na chleb.

Swami Rama opisał różne przejawy prawdziwych cudów jakimi potrafią dysponować prawdziwi Mistrzowie.
Jakoś żaden z obecnych rodzących lingamy guru czy avatar nie potrafi ich zademonstrować.

Choćby taka lewitacja.
Pospolity ptaszek taki jak skowronek czy kaczka to potrafi. A avatar guru nie.
No chyba, że to nielot taki jak z filmu Kaczor Howard.
Ten akurat  wznosić się nie potrafił.
(Wszelkie aluzje w tekście do osób fikcyjnych są niezamierzone )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-21, 08:41:53
Howard
Tu, gdzie piszemy, jest PRZYTOMNY rozwój duchowy. Wyciągnij z tego wnioski.
1. Niczym się nie zasugerowałem.
2. Mam świadomość energii.
3. Nikt mnie dzięki temu nie zrobi w konia :)
4. Syf energetyczny to syf energetyczny, a nie zasugerowanie.
5. Facet na filmie wygląda na nieprzytomnego, w jakimś transie.

A na koniec odniosę się do pięknej teoryjki:
"...  każde życie rodzi się w bólach, a materializacja lingamu to akt stwórczy najwyższego rzędu, odzwierciedlający narodziny całego wszechświata przez Brahmę, w którego stanie świadomości znajduje się Guru."
jednakowoż z punktu kogoś, kto dysponuje świadomością KREACJI, to kompletne bzdury!
Rodzenie lingamu odbywa się w mało przytomnym TRANSIE!
To mi przywodzi na myśl nieprzytomną fascynację Sorosem, duchowym zerem!

PS ERD Premanandy = 33. Na tym etapie robi się takie sztuczki. By pójść dalej, konieczna jest POKORA wobec woli Boga :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-21, 08:47:26
Z dedykacją dla Brahmy http://m.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/porod/porod-bez-bolu-znieczulenie-przy-porodzie_34362.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-21, 10:16:57
Po tym co teraz przeczytałem to trochę szkoda mi prądu :-) na głębszą odpowiedź, bo i tak jej nie zaakceptujecie, ponieważ tu jest niezbędne wewnętrzne osobiste doświadczenie, a nie oglądanie w TV sztuczek iluzjonistów na bazie których buduje się własne i tak błędne założenia. To z całą pewnością nie jest przytomność ani tym bardziej świadomość duchowych energii. To po prostu wasze wyobrażenia, czyli jedyna iluzja jakiej się możemy tutaj dopatrzeć. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-21, 11:23:06
Howard :)

Twojego wewnętrznego osobistego doświadczenia nie kwestionuję, tak jak nie kwestionuję wewnętrznych osobistych doświadczeń moherowych beretów pidczas odsłony obrazu przenajświętszej panienki w Częstochowie. Akurat byłem w dziesięciolecie istnienia Radio Maryja i coś o tym wiem :)

Zostawmy to bo to nie w tym rzecz.

Mi chodzi o to, że takie sztuczki w rodzaju rodzenia lingamu potrafi robić też iluzjonista Stevie Starr, który mi osobiście napisał, że to tylko trick.

Jestem naprawdę skłonny uwierzyć w cud w stylu co to avatar zamyka się w pustym pokoju i po chwili ten pokój jest cały w vibuthi tyle, że żaden avatar czy guru nie jest w stanie zrobić tego cudu pod kontrolą.
Nie mówiąc już o lewitacji o której Swami Rama mówił, że jest efekem ubocznym

Howard :) czy Ciebie nigdy nie zastanowiło dlaczego avatarowie czy guru uciekają się do tanich sztuczek które potrafi powtórzyć iluzjonista a nie pokażą czegoś naprawdę cudownego ?
Bo rodzenie w bólu i "krwi" to jakoś mało cudowne jednak.
:)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-21, 18:41:48
Znam kobiety, które rodziły bez bólu. Jest od lat znana metoda Leboyera, polegająca na rodzeniu bez bólu.  Bez ZNIECZULENIA!
Nie oglądałem filmiku z iluzjonistą, lecz zapodany film z guru Premanandą rodzącym lingamy. Tylko ktoś naprawdę tępy duchowo może twierdzić, że nie da się przekazać energii / wibracji za pomocą filmu czy zdjęcia.
I tylko poważnie ograniczony w postrzeganiu pozazmysłowym, albo totalnie zaślepiony, może zaprzeczać możliwości wyczuwania energii (w tym również na odległość).

Howard
Nie wierzę,że miałeś odczucia wysokich, boskich energii przy Premanandzie!
Może przy kim innym tak, ale przy tym to mogłoby być tylko urojenie!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-21, 21:59:44
Jasne, jasne :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-22, 22:08:16
Sai Lingams
https://www.youtube.com/watch?v=irRCF5hveQ4
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-22, 22:23:25
Stevie Eggs  https://www.youtube.com/watch?v=Qf3Yw1Cio0U
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-22, 23:54:26
Ciekawe czy ten Stivi potrafi połknąć i wypluć kilka takich jajek pod rząd. :-) Warto by do niego i w tej sprawie napisać, bo kiedyś podczas Shivaratri siedziałem metr od mojego guru, który rodził lingamy jeden po drugim.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-23, 02:14:20
Howard
: )
Cytuj
Ciekawe czy ten Stivi potrafi połknąć i wypluć kilka takich jajek pod rząd. :-) Warto by do niego i w tej sprawie napisać, bo kiedyś podczas Shivaratri siedziałem metr od mojego guru, który rodził lingamy jeden po drugim.
jeżeli nie Stevie to może ktoś inny potrafi, wystarczy sobie uświadomić, że te same przejawy mogą mieć zupełnie inne podstawy, możesz ubrać się w szaty wyrzeczenia, czy ogłosić się mistrzem duchowym, wyglądać dokładnie jak np.  Sai Baba i znajdować wielu takich którzy to potwierdzą, ale... może to być zupełnie pozbawione głębszego znaczenia duchowego, albo tylko gdzieś się o to ocierać i szybko to co duchowe może w tym zanikać,  więc jeżeli ktoś rodzi czy też "rodzi" lingamy co wygląda identycznie, to można próbować odróżnić to na różne sposoby, ale niekoniecznie ten związany z samym faktem materializacji i zdolnością rodzenia jakiejś większej czy mniejszej ilości lingamów jest najważniejszy,
 
niedawno tłumaczyłem akurat tekst związany ze Swamim Premanandą i sanjasinka która to pisała wyraźnie podkreślała różnicę między magią i jej skutkami, które  są identyczne jak  te materializacje mające ścisły związek z boską energią i wolą - chodziło jej o trwałość tego, oczywiście to też nie jest jakiś stuprocentowy wyznacznik, ale jak przyjrzysz się świętym i awatarom,  którzy  przychodzili tutaj z misjami duchowymi to zakładali je na kilka tysięcy lat...i one przez te 5 czy 2,5 tysiąca lat faktycznie trwały i trwają też do dziś! ( można bardzo łatwo określić patrząc na takie misje, czy będzie  to 5 tysięcy czy 2,5 tysiąca lat, lub stwierdzić czemu tyle było) , a dzięki czemu one trwały? ano dzięki temu że budowane były na solidnym fundamencie, w dodatku pokazywały że ci święci i awatarzy będąc zjednoczeni  z Bogiem faktycznie znali całą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość , w dodatku potrafili  wpływać na rzeczywistość i przyszłość z tego najwyższego poziomu, tworząc takie scenariusze,  których żadne wpływy z niższych poziomów nie są w stanie przerwać w tym wyznaczonym czasie, gdyby było inaczej nie potrafiliby przewidzieć a co dopiero  utworzyć czegoś co wykraczałoby poza jakieś krótkie ramy czasowe, w dodatku mówili o przyszłych wydarzeniach również takich osobistych dotyczących wyznawców, w szczegółach i to co mówili zawsze spełniało się nawet po wielu latach,  w odróżnieniu od tego mamy przykłady   ludzi żyjących na poziomie wyobrażeń które jawią im się jako prawda , gdzie  podawane są przez nich jedynie enigmatyczne prognozy które... też często się nie spełniają, ot i pewna istotna różnica

w przypadku lingamów to pomijając subiektywne często totalne doświadczenia w trakcie czy pod wpływem  tego, no to  można to ocenić po tym z jaką siłą unicestwiają one ego, bo taka jest ich naturalna funkcja, ale to też jest kwestia czasu by móc to ocenić i też bardzo subiektywna sprawa, mało interesująca i niesprawdzalna dla postronnych obserwatorów

więc można też oceniać poziom mistrza dokonującego dokonującego takich czy innych manifestacji po  stopniu jego bezinteresowności , żaden z tych awatarów których znamy nie robił w swoich duchowych misjach nic dla siebie i wielkim wyjątkiem było gdy brał coś dla siebie na swoje potrzeby od wielbicieli, ot taki Sai Baba - miliony wielbicieli , wielka kasa i nic dla siebie, wszystko dla budowania i zapewniania ciągłości duchowej misji,  gdzieś tam jedna czy dwie historie o wyjątkach od tego w początkowych fazach i  na bardzo małą skalę,  a już poziom wyrzeczenia, poświęcenia i poddania-  takiego wieloletniego i to aż do samego końca życia - jest niemożliwy wręcz do imitacji na dłuższą metę  przez ludzi którzy nie przekroczyli pewnego poziomu rozwoju - bo ich do działań nawet na polu duchowym  w większym lub mniejszym zakresie motywują osobiste pobudki,   a gdy brak jest tych osobistych korzyści , albo tylko pewnego poziomu ich realizacji w ich życiu, no to przestają pełnić taką duchową "służbę" - ewidentnie nie ma w tym korzenia boskiego jest taki egocentryczny i tego nie da się przeskoczyć na dłuższą metę - w weryfikacji tego znowu istotny jest czas

tutaj masz do czynienia z ludźmi którzy nigdy nie mieli bezpośrednich doświadczeń z rodzeniem lingamów, więc dyskutujesz z ich wyobrażeniami i punktem  wyjścia jest dla nich to  co widzą na zewnątrz, sprowadzają to do pewnego zjawiska i jego unikalności fizycznej , a nie duchowej , więc to że ktoś może to imitować staje się dla nich dowodem na to że jest to oszustwo albo trick, 
przy tym niektórzy  oceniają innych po tym  z czym się im to co widzą kojarzy ( fajnie na tym filmie który wkleiłeś jest podkreślony ten motyw - wystarczy poczytać napisy przed czym ten Swami przestrzega!),  na tej podstawie oceniają też Swamiego Premanandę i to co robi na tym filmie, nakładają na takie czy inne wrażenia zmysłowe własne wyobrażenia i skojarzenia (np. z nieprzytomnością), a do tego zahaczają o jakieś duchowe klimaty i na tej podstawie wydają pewne osądy, to stały schemat który się tu przewija - ponieważ sposób w jaki łączą pewne rzeczy  wydaje im się naturalny, więc przez pryzmat tego im się różne rzeczy objawiają i co nie dziwi nie może im wyjść inaczej

czyli  oceniając działania ( w tym również rodzenie lingamów)   na polu krzewienia duchowości w społeczeństwie można to co jest ziarnem odróżnić od plew np.  po trwałości i głębokości wpływu i związanych z tym zmian - czas jest wielkim weryfikatorem - czyli można to ocenić w pewnym długofalowym przedziale czasu , choć często wystarczy spojrzeć i  jeżeli duchowa misja upada za życia czy jakiś czas po śmierci mistrza to znaczy, że nie miała rzeczywistych duchowych korzeni, a jeżeli mistrz z aspiracjami do prowadzenia innych -czyli roli guru-  na pierwszym miejscu stawia swoje dobro i osobiste cele to znaczy że też nie ma on większych kwalifikacji do pełnienia tej roli , niezależnie jakie ma doświadczenia duchowe i jakie moce duchowe wykorzystuje (to jest dobre słowo w tym przypadku) i niezależnie od efektów jakie w ten sposób osiąga w swoim życiu ( efekty połączenia ego i duchowych celów w różnych proporcjach też wyglądają identycznie w pewnych przedziałach czasowych) , więc cała reszta czyli to  co ktoś tam robi i wywiera tym wpływ na innych , ew. materializacje, moce duchowe, czy taki  osobisty magnetyzm i związany z tym wpływ na ludzi, albo osiągnięcia w materii, to zawsze  są jedynie te pewne przejawy, które gdy pozbawione są tych boskich głębokich  korzeni to wtedy są też pozbawione jakiegokolwiek głębszego duchowego znaczenia, są trickiem, magią, iluzją, etc.,  ale  gdy posiadają  duchowe korzenie to wtedy nawet takie  najbardziej pospolite i powszechne  symbole w rodzaju jaja, tyle że  wyciąganego z ust, które po jakiejś tam chwili twardnieje, czy jakieś zupełnie zwykłe działania, takie które inni robią nacodzień czy też potrafią imitować,  nagle  mają te niezwykłe duchowe wibracje, niezwykły wpływ i bezcenną duchową wartość : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-23, 03:02:03
Jeżeli ktoś rodzi czy też "rodzi" lingamy co wygląda identycznie, to można próbować odróżnić to na różne sposoby, ale niekoniecznie ten związany z samym faktem materializacji i zdolnością rodzenia jakiejś większej czy mniejszej ilości lingamów jest najważniejszy.
Oczywiście. Jak dla mnie to Stivi może wypluć razem z kulą nawet cały stół bilardowy :-), a to i tak niczego nie zmieni ani do tematu nie wniesie, bo moje osobiste doświadczenie nie podlega dyskusji w kontekście czyichś wyobrażeń na temat duchowej rzeczywistości.

Ale skoro Dark Angel lubi takie łamigłówki, to dołożyłem mu kolejny istotny puzel do układanki, który niefortunnie przeoczył. :-) Teraz musimy tylko poczekać co na to wszystko Stivi... Napięcie rośnie... Czy Stivi podejmie wyzwanie... Kto wygra.... Stivi czy guru hahaha
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-23, 07:27:05
Frisky
".. ot taki Sai Baba - miliony wielbicieli , wielka kasa i nic dla siebie.."

I milczeniem pomińmy, że po jego śmierci, w jego łóżku znaleziono kilogramy srebra i złota.
Zapewne taki fetysz guru.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-23, 07:36:58
Howard
Jak dobrze poszukasz to Stevie Statr połyka pod rząd kłódkę, kulę bilardową, złote rybki, a nawet jakiś biały proszek i popija wodą by potem to na sucho wysypać z ust.

Nie widziałem na razie guru-avatara sypiącego z ust vibuthi, ale to w końcu trick więc wszystko przed nimi.

Co do triku Sai z wysypywaniem vibuthi z wazonu to widać nigdy nie bawiłeś się sprasowanym talkiem.

Dziwi, że wysypuje taką ilość vibuthi kożystając jednak z wazonu a nie robi to bezpośrednio z dłoni. No cóż. W dłoni by tyle sprasowanego vibuthi nie zmieścił.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-23, 07:40:36
Howard, Frisky.

Powtarzam. Nie neguję waszych osobistych doznań. Tych się nie da zweryfikować.
Neguje jedynie cudowność cudów  które potrafi powtórzyć iluzjonista.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-23, 11:05:25
Nie widziałem na razie guru-avatara sypiącego z ust vibuthi, ale to w końcu trick więc wszystko przed nimi.
Nic straconego i możesz jeszcze zobaczyć na tym pierwszym filmie ze Swamim Premamandą, który linkowałem. Tam materializuje on mnóstwo wibhutti właśnie z ust i z całego swojego ciała.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-23, 11:14:06
Co do triku Sai z wysypywaniem vibuthi z wazonu to widać nigdy nie bawiłeś się sprasowanym talkiem.
Dziwi, że wysypuje taką ilość vibuthi kożystając jednak z wazonu a nie robi to bezpośrednio z dłoni. No cóż. W dłoni by tyle sprasowanego vibuthi nie zmieścił.
Ty skolei nigdy nie miałeś do czynienia ze zmaterializowanym wibhutti skoro porównujesz je do talku. Przede wszystkim wydziela ono bardzo intensywny duchowy zapach i takie też ma właściwości, a co istotniejsze materiaizuje się również w domach wielbicieli w dużo większych ilościach i co ciekawsze nie potrzebują do tego wazonów. :-)))

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-23, 11:34:24
Howard
Zapewne masz rację.
Miałem jedynie vibuthi zmaterializowane przez jednego guru co się podawał za avatara, ale to był zwykły iszust jak się potem okazało więc racja Twoja.
To jego vibuthi właśnie pachniało mi troche jak talk, a przynajmniej miało taką konsystencję.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-23, 11:39:47
Howard, Frisky.
Powtarzam. Nie neguję waszych osobistych doznań. Tych się nie da zweryfikować.
Neguje jedynie cudowność cudów  które potrafi powtórzyć iluzjonista.
Oczywiście że się da zweryfikować, ale na potrzeby własne a nie aby przekonywać innych. Jak ktoś uwierzy to okey, jak nie, to trudno. Na przykład w kontekście wspomnianego wibhutti. Wiem jak pachnie zmaterializowane przez Sai wibhutti, a pachnie i smakuje cudownie, bo otrzymałem jego znaczną ilość od pewnego wielbiciela z Indii. No i kiedyś Sai mnie błogosławił podczas snu i wówczas w moich nozdrzach powstał tak intensywny zapach jego wibhutti, że momentalnie się obudziłem, a ten zapach nadal unosił się w całym pokoju z wciąż niesłabnącą intensywnością. Akurat dokładnie w tym samym momencie weszła do pokoju moja żona i pierwsze jej słowa brzmiały: Boże, czy ty to czujesz, jak tu pięknie pachnie wibhutti Sai Baby.

I dla mnie to jest wystarczająca weryfikacja, nie wspominając o najistotniejszym czynniku, czyli o błogości i miłości, którą odczuwam w sercu na samo tylko wspomnienie o Saim, czy o narodzinach lingamów itp. itd.

Ale dla ciebie to jest nadal nieweryfikowalne bajanie jakiegoś nawiedzonego moherowego bereta. Mogę to tylko zaakceptować, choć pragnąłbym aby każdy mógł choć raz poczuć tą bezwarunkową miłość w sercu.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-23, 11:45:40
Howard
Zapewne masz rację.
Miałem jedynie vibuthi zmaterializowane przez jednego guru co się podawał za avatara, ale to był zwykły iszust jak się potem okazało więc racja Twoja.
To jego vibuthi właśnie pachniało mi troche jak talk, a przynajmniej miało taką konsystencję.
Tak, bo te rozdawane na darshanach wibhutti pachną i smakują zupełnie inaczej gdyż są sztucznie produkowane w Anglii. Swami tylko na samym początku misji, dawno, dawno temu, osobiście ja materializował w większych ilościach. Teraz je tylko błogosławi. To samo jest z wibhutti, które ludzie przywozili od Sai Baby. One też były błogosławione a nie materializowane.
Ale takie prawdziwe wibhutti z ręki mistrza, albo materializujące się na obrazach pachnie cudownie i jest zupełnie inne.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-23, 12:31:26
Oczywiście. Jak dla mnie to Stivi może wypluć razem z kulą nawet cały stół bilardowy :-), a to i tak niczego nie zmieni ani do tematu nie wniesie, bo moje osobiste doświadczenie nie podlega dyskusji w kontekście czyichś wyobrażeń na temat duchowej rzeczywistości.

Ale skoro Dark Angel lubi takie łamigłówki, to dołożyłem mu kolejny istotny puzel do układanki, który niefortunnie przeoczył. :-) Teraz musimy tylko poczekać co na to wszystko Stivi... Napięcie rośnie... Czy Stivi podejmie wyzwanie... Kto wygra.... Stivi czy guru hahaha
a to nie przeszkadzam : )

Dark Angel
Cytuj
I milczeniem pomińmy, że po jego śmierci, w jego łóżku znaleziono kilogramy srebra i złota.
Zapewne taki fetysz guru.
no inni wydawali na dziewczyny i piwo, a Sai na pewno się tym jarał w samotności i w końcu umarł przytulony do tego złota haha,
tylko pojawia się pytanie:  to co tam znaleźli ( bo nie przewidział, że to znajdą u niego po jego śmierci,  to było przecież wręcz nieprawdopodobne, że ktoś tam wejdzie i zobaczy), czy poszło na jego rozliczne pośmiertne potrzeby? czy też znowu na potrzeby jego duchowej misji  po jego śmierci? : )

Cytuj
Powtarzam. Nie neguję waszych osobistych doznań. Tych się nie da zweryfikować.
Neguje jedynie cudowność cudów  które potrafi powtórzyć iluzjonista.
cudowność i unikalność rodzenia lingamów nie polega na tym, że ktoś je wyjmuje z ust i np. przy tym się krztusi, a nikt tego nie potrafi powtórzyć, no jest to pewna zrozumiała linia ataku i punkt zaczepienia by to podważać w całości, ale przecież  nie potrzebujesz do tego iluzjonisty by stwierdzić, że sam też to możesz zrobić i gdy zwymiotujesz taki przedmiot to będziesz znał "prawdę" o tym i będzie ona oparta na niepodważalnym doświadczeniu własnym z czystym sumieniem będziesz tego wtedy  używał do obrzydzania innym rodzenia lingamów z jakichś tam osobistych względów : )

wywieranie wrażenia i wpływu  na innych dokonywaniem cudu w przypadku rodzenia lingamów ma poboczne znaczenie, bo  bardziej cudowne patrząc pod kątem zmysłów i materii  są inne rzeczy np. pojawianie się w kilku miejscach jednocześnie , ale jak to z przejawami bywa - też różne mogą być tego podstawy - zresztą  czym różni się fizycznie  zmaterializowany medalion od tego wyprodukowanego w fabryce? oglądałem takie cudeńka które ten czy inny Swami materializował albo teleportował na wyciągniętej ręce podstawianej pod nos albo czytałem historie o  osobiście przyniesionych skądś przez wielbicieli kwiatach trzymanych przez nich w dłoniach gdzie np.  taki Swami Premananda nawet blisko nie podchodził , a pojawiały się w tych kwiatach  przedmioty  u wszystkich jednocześnie... i to takie  o których jedynie pomyśleli (czyli w tym przypadku różne statuetki bóstw które sobie wybrali i o których jedynie intensywnie myśleli w obecności mistrza)... no ale nie wszyscy mają okazję by ktoś w taki sposób wzbudzał w nich albo pogłębiał ich wiarę... więc wizualnie oraz w dotyku niczym się to nie różni od zwykłych przedmiotów, więc jaka jest tego wartość? różna dla różnych ludzi zwłaszcza, gdy są to tylko opowieści, albo identyczne z tym imitacje i sztuczki,  a nie osobiste doświadczenia w których pierwiastek duchowy jest najistotniejszy : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-23, 12:58:19
Akurat parę dni temu widziałem film ze Swamim Premamandą, na którym wielbiciele usypują kwiaty na podłodze, a Premananda wyciąga z nich po kolei trzy piękne statuetki bóstw. Oczywiście sam film pewnie nikogo tu nie przekona bo w umyśle sceptyka pojawi się od razu tysiąc uzasadnień, że to tylko sztuczka. Ale zobaczyć warto. Jak znajdę to wrzucę linka.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-23, 13:07:21
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1103480089691755&id=191095014263605&ref=bookmarks
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-23, 13:08:16
Żeby obejrzeć trzeba mieć Facebooka.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-23, 13:19:15
A tutaj ten wspomniany film z materializacją wibhutti z ust i ciała Premanandy:
https://m.youtube.com/watch?v=CTjVC4EuB7o
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-23, 15:32:15
Obejrzałem oba.
Nic ciekawego po prawdzie.

Z tym sypaniem z ust to Stevie Starr robi to samo na jakimś filmie.

Natomiast te figurki z kwiatów to już wał na 100%. Nawet ja bym coś takiego potrafił (mając te figurki i kwiaty)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-23, 16:14:52
DA
Cytuj
Natomiast te figurki z kwiatów to już wał na 100%. Nawet ja bym coś takiego potrafił (mając te figurki i kwiaty)
mam nadzieję że nie odniosłeś się tym do tego co pisałem o kwiatach i materializacji , bo  jak byś to zrobił? przychodzi kilkadziesiąt ludzi i każdy z nich (chętny) zgodnie z zapowiedzią Swamiego przynosi kwiaty które gdzieś tam kupił czy zerwał, więc stają w rzędzie, trzymając te kwiaty w swoich wyciągniętych przed siebie dłoniach, intensywnie myślą o tym jaką statuetkę chcą dostać  i w pewnym momencie w ich dłoniach,  pośród trzymanych przez nich kwiatów pojawiają się dokładnie te statuetki które chcieli , a nikt - a zwłaszcza Swami - do nich blisko nie podchodzi, zresztą to też byłby ciekawy cud gdyby ich wszystkich obskoczył niezauważony haha i do tego że nie pomylił tych figurek czytając o nich w myślach...
więc jak coś takiego powtórzysz, albo powiedzmy Twój autorytet od cudów, czyli Stevie, coś takiego zrobi, no to będę pod wrażeniem : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-24, 10:45:01
Frisky

".. intensywnie myślą o tym jaką statuetkę chcą dostać  i w pewnym momencie w ich dłoniach,  pośród trzymanych przez nich kwiatów pojawiają się dokładnie te statuetki które chcieli , a nikt - a zwłaszcza Swami - do nich blisko nie podchodzi.."

A gdzie na tych filmach niby coś takiego widać ?

Na filmie podchodzą, składają kwiaty a Premamanda w nich grzebie i wyciąga figurki.
No chyba, ze Ty widzisz coś co ja przeoczyłem.

Byłem na darshanach i co mnie po latach zastanawia to ten trans zachwytu który się tam przejawia. Uważam, że podczas takiego transu każdy wyznawca da sobie wmówić wszystko. Nawet to, że chciał akurat tę a nie inną figurkę.

Nadal jednak nie ma filmu gdzie jakikolwiek guru materializuje taką figurkę z powietrza i gdzie widać tę materializację (jak nie wiadomo o co chodzi to polecam zapoznać się z drukowaniem 3D)
Bo po co te materializacje zasłaniać czymkolwiek(kwiatami) skoro można bez zasłaniania ???
Nie oczekuję racjonalnej i logicznej odpowiedzi :) (chyba, ze ktoś rozumie, ze tak łatwiej zrobić trik)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-24, 14:58:14
Tu mamy przykład ciekawej sztuczki :) Miła pani o bardzo seksownym głosie  zaczyna "materializację' od 26 minuty(jakby ktoś całości nie miał czasu oglądać). Wpierw nawet zjada banana i popija wodą.
Po czym materializuje/rodzi perły i ponoć diamenty. A tak naprawdę to perły i brylanty.

Ciekawe jak ona to robi, że od razu oszlifowane  :D https://www.youtube.com/watch?v=tfrQwmI2-VQ
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2016-07-24, 17:35:59
Tu mamy przykład ciekawej sztuczki :) Miła pani o bardzo seksownym głosie  zaczyna "materializację' od 26 minuty(jakby ktoś całości nie miał czasu oglądać). Wpierw nawet zjada banana i popija wodą.
Po czym materializuje/rodzi perły i ponoć diamenty. A tak naprawdę to perły i brylanty.

Ciekawe jak ona to robi, że od razu oszlifowane  :D https://www.youtube.com/watch?v=tfrQwmI2-VQ

Liczyłam na większe :-(.
A tak w ogóle to wydawało mi się, że materializuje się tak jak na filmach. Puff! I pojawia się. A to w ten sposób pewnie tylko się wyczarowuje...
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-24, 19:42:21
Liczyłam na większe :-(.

diamenty za małe, jajka za duże..trudno wam dogodzić ;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-24, 19:47:24
Świetny ten film, tylko trzeba koniecznie wysłuchać o czym mówi wielbicielka Paramahamsy Nithyanandy, bo to czysta esencja guru-bhakti.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-24, 20:34:29
Dark Angel
Cytuj
A gdzie na tych filmach niby coś takiego widać ?
a to spoko myślałem że odniosłeś się do opisu doświadczeń wielbicieli o których wspomniałem, a wiadomo jak się dyskutuje z cudzymi doświadczeniami z poziomu wyobrażeń, wymyśla się coś co je podważa w oparciu o własne doświadczenia, w rodzaju "Byłem na darshanach i co mnie po latach zastanawia to ten trans zachwytu który się tam przejawia. Uważam, że podczas takiego transu każdy wyznawca da sobie wmówić wszystko. Nawet to, że chciał akurat tę a nie inną figurkę." i po sprawie hehe,

a byłeś podczas takiego darszanu o którym pisałem? ano nie, więc jedyne co możesz to wymyślać wersje wydarzeń które wykluczają jakikolwiek cud albo przytaczając przykłady w których można to podważyć, w tym wiarygodność relacji  o co nie trudno ale  co może dziwić w przypadku kogoś kto ponoć  wielbi wszechmocnego Boga... rozumiem więc, że robisz to dla rozrywki ; )

zresztą ja się już niczemu nie dziwię, niedawno dowiedziałem się że nikt poważny w ezoteryce nie jest stanie dokładnie przewidzieć przyszłości na więcej niż kilka tygodni czy dni... więc już pomijając tych którzy zjednoczeni z Bogiem znają całą przyszłość teraźniejszość i przeszłość, co zrozumiałe i  naturalne? ....ok, dla mnie takie jest... to  nawet ja  miałem sny, które śniły mi się z wieloletnim wyprzedzeniem, w których nie tylko zdarzenia się zgadzały w najmniejszych szczegółach, ale nawet... pogoda! i to jest różnica między prognozą pogody czy taką prognozą pseudoduchową, które są podobne nawet pod tym względem, że w krótkim przedziałach czasowych często zawodzą, a proroczym śnieniem, czy faktycznym duchowym wglądem w przyszłość, gdzie tacy mistrzowie nie tylko trafnie przewidują przyszłość -choćby na pożytek swojej duchowej misji- na kilka tysięcy lat do przodu (dzięki temu one tyle trwają i dobrze się w tym czasie mają) , ale też skutecznie wpływają na nią zgodnie ze swoją wolą: swoim działaniem w materii i na wyższych planach, osiągają w ten sposób precyzyjnie ustalone cele : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-24, 21:25:44
Odnośnie przewidywania przyszłości, to kilka miesięcy przed finałem mistrzostw Europy w piłce nożnej Paramahamsa Vishwananda zapowiedział, która drużyna zwycięży i dał jej swoje błogosławieństwo. Był nawet na jednym meczu w loży vipowskiej, ponieważ został zaproszony przez bramkarza Portugalii, który jest wielbicielem Swamiego i praktykuje Atma Kriya Yogę dla lepszej koncentracji. :-) Ronaldo też sobie zrobił fotkę ze Swamim na pamiątkę. Nie słyszałem tego osobiście, ale doszły mnie słuchy, że Swami Vishwananda również zapowiedział, że Portugalia wygra nadchodzące mistrzostwa Świata. Ot taka ciekawostka. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-24, 21:30:19
http://static.globalnoticias.pt/storage/DN/2016/big/ng7131686.jpg

Fotografia zza kulis meczu.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-24, 21:33:58
A tutaj już na meczu z Rui Patricio:
https://pbs.twimg.com/media/CllLfKqWMAA7WjB.jpg
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-24, 21:37:27
I jeszcze jedno dla fanów piłki nożnej:
https://pbs.twimg.com/media/Cl1K1STXIAIx2yB.jpg
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-24, 21:45:22
A wracając jeszcze do tej materializacji diamentów przez wielbicielkę Paramahamsy Nithyanandy, to mogę powiedzieć, że kilka lat temu w Polsce podczas Om-chantingu (om-healingu) jeden kilkuletni wówczas chłopiec również spontanicznie zmaterializował taki diament. Paramahamsa Vishwananda od razu zmaterializował dla niego pierścień.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-24, 23:07:21
Świetny ten film, tylko trzeba koniecznie wysłuchać o czym mówi wielbicielka Paramahamsy Nithyanandy, bo to czysta esencja guru-bhakti.

Ja osobiście wolałem ten film z netu na którym wielbicielka Paramahamsy Nithyanandy masuje mu lingamy przez co wybuchł w tamtym czasie skandal.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-24, 23:10:52
Dark Angela to spoko myślałem że odniosłeś się do opisu doświadczeń wielbicieli o których wspomniałem, a wiadomo jak się dyskutuje z cudzymi doświadczeniami z poziomu wyobrażeń, wymyśla się coś co je podważa w oparciu o własne doświadczenia, w rodzaju "Byłem na darshanach i co mnie po latach zastanawia to ten trans zachwytu który się tam przejawia.

No widzisz. Dzięki temu mogłem po latach zrozumieć, że trafiłem na oszusta nie guru.
I Bogu jestem wdzięczny, że mi otworzył oczy bo teraz bym wypisywał bzdury pełne zachwytu nad materializacją która jest jedynie zwykłym iluzjonistycznym trikiem.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-24, 23:16:01
A wracając jeszcze do tej materializacji diamentów przez wielbicielkę Paramahamsy Nithyanandy, to mogę powiedzieć, że kilka lat temu w Polsce podczas Om-chantingu (om-healingu) jeden kilkuletni wówczas chłopiec również spontanicznie zmaterializował taki diament. Paramahamsa Vishwananda od razu zmaterializował dla niego pierścień.

Jedynie brakuje mi opisu gdzie ten pseudo guru materializuje Puchar Europy z napisem "dla mojego drogiego Ronaldo". Tyle, że nic z tego bo taki puchar zbyt wielki i nie da się w ustach czy pod suknią ukryć (gdzie niby by go sobie schował ?) i wyjąć tak by wyglądało na materializację.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-24, 23:50:24
Ja osobiście wolałem ten film z netu na którym wielbicielka Paramahamsy Nithyanandy masuje mu lingamy przez co wybuchł w tamtym czasie skandal.
Nie jestem tym zaskoczony, ponieważ ten skandal wywołali ludzie twojego pokroju (mentalności). Akurat parę dni temu sąd wydał w tej sprawie orzeczenie, które obaliło wszystkie zarzuty wobec Paramahamsy Nithyanandy. Choć trwało to kilka lat, prawda ostatecznie zatriumfowała.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-24, 23:53:42
Jaka prawda ?
Na filmie było widać co robi wyznawczyni Nithyanandy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-25, 00:24:30
https://inicjacja.wordpress.com/2013/10/28/igraszki-swietobliwego-oszusta-z-kobietami-i-chlopcami/ może niech ich zaskarży ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-25, 00:26:55
tych też https://inicjacja.wordpress.com/2010/01/13/swami-vishwananda-slodkie-oblicze-zlowrogiej-bestii/
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-25, 02:00:29
Ucieleśnienia Miłości
http://3.bp.blogspot.com/-tNf1Z18Q72w/UR4WJ7ygRQI/AAAAAAAAAZ8/oH8R0A7-gQc/s1600/Guruji+and+Swamiji.jpg
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-25, 02:05:19
Więcej słów tu nie potrzeba. Ot i cała prawda.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-25, 06:04:43
....fizycznej zapewne, biorąc pod uwagę to co dałem o tych gościach w linkach.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-25, 09:14:47
No widzisz. Dzięki temu mogłem po latach zrozumieć, że trafiłem na oszusta nie guru.
I Bogu jestem wdzięczny, że mi otworzył oczy bo teraz bym wypisywał bzdury pełne zachwytu nad materializacją która jest jedynie zwykłym iluzjonistycznym trikiem.

no widzę, zachwyt wielbicieli dowodem na oszustwo, albo trick...i tyle po tych latach? tak Ci Bóg otworzył oczy? no  weź się nie pogrążaj,
oj coś słaby okres dla fryzjerów nastał na tym forum 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-25, 11:06:22
Dark Angel
A nie myślałeś o tym aby zasilić oddziały muzułmańskich fanatyków i zginąć np. jako zamachowiec-samobójca niszcząc tych złych gości. Masz doskonałe wręcz na to zadatki, więc szkoda zmarnować taki talent. Zresztą co się odwlecze to nie uciecze. Na pewno masz przed sobą świetlaną przyszłość, jak jeszcze nie w tym, to w kolejnym wcieleniu bankowo, bo z tak zatrutym umysłem tylko taki scenariusz można sobie wykreować.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-25, 13:16:31
Freski
Ty widzisz zachwyt, ja trans i uzależnienie.  Przerabiałem to już. Podziękuję.

Skoronek, ..a nie Howard. Sorry, masz widzę fiksację na punkcie ptaszków jak  pewien guru, to już mi się myli jak Cie zwać; )

Dziwne, że mnie posądzasz o jakiś fanatyzm skoro sam jesteś fanatyków oszusta (zdania nie zmienię.  Możesz mnie nawet pozwać).
A co do następnych wcieleń :) to bardziej bym się na Twoim miejscu obawiał obecnego jak w końcu wyjdzie na jaw kim jest Twój guru naprawdę.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-25, 13:29:49
Ucieleśnienia Miłości
http://3.bp.blogspot.com/-tNf1Z18Q72w/UR4WJ7ygRQI/AAAAAAAAAZ8/oH8R0A7-gQc/s1600/Guruji+and+Swamiji.jpg

OK. Jeśli panowie że zdjęcia się kochają to mi nic do tego jeśli że sobą współżyją. Jedynie ich wielbiciele są trochę robieni w konia bo swami raczej powinni żyć w celibacie.
Ale życzę im wszystkiego najlepszego. W końcu to swoi ; )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-25, 14:44:35
DA
Cytuj
Ty widzisz zachwyt, ja trans i uzależnienie.  Przerabiałem to już. Podziękuję.
zdawało mi się że też pisałeś o zachwycie,  naturą umysłu jest uzależnienie, a ze wszystkich  uzależnień, uzależnienie umysłu od Boga albo od przejawiającego boską bezinteresowność mistrza jest najlepszym z uzależnień, to jak uzależnienie ćmy od płomienia, więc jeżeli na dzień dobry w imię wolności uwalniasz się od uzależnienia od bezinteresownego mistrza jako tego szkodliwego,  a pozostajesz uzależniony od innych tendencji i skłonności umysłu podszytych silną interesownością własną, to wtedy jest to zejście ze ścieżki i podążanie za błędnymi naukami, ćma odlatuje w ciemność (w naturze się to nie zdarza?  haha) bo zwykle oznacza to, że taki czy inny związek z mistrzem (w tym np. uzależnienie) przeszkadza w realizacji innych uzależnień...
oczywiście są wyjątki, ale raczej nie są z nimi związane insynuacje, konfabulacje, czy  chorobliwa podejrzliwość, w obecnych czasach trochę trudno o takich mistrzów, a i o ludzi o takiej mentalności, która pozwala im się komuś z ufnością poddać, stąd po krótszym czy dłuższym romansie z duchowością na takim poziomie, wybierają pośrednie ścieżki... i też fajnie, tylko gdy próbują udowodnić że wciąż idą tą najwyższą, najszybszą, najczystszą drogą i by to uwiarygodnić starają się udowodnić, że bezinteresowni mistrzowie ani oddani uczniowie nie istnieją, albo na siłę obrzydzać sobie i innym to od czego odpadli, no to  robi się z tego kabaret : )

oczywiście zdarzają się różni mistrzowie, wśród nich wielu takich  którzy jakby nie do końca dorośli do tej roli , stąd warto przyglądać się im pod kątem zakresu  bezinteresowności jaką przejawiają, ale gdy zamiast tego przekształca się to w wymyślanie głupot, szukanie haków i czepianie się jakichś tam przejawów w rodzaju materializacji, tworzenie z  reakcji wielbicieli rzekomych dowodów na oszustwo, itp. obrzydzanie tego innym co ci mistrzowie robią (w rodzaju rodzenia lingamów), sugerowanie jakichś wypaczeń w oparciu o swoje skojarzenia, to jakieś kompletne mentalne dno i żenada
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-25, 17:02:26
Frisky, OK,  tylko po co ?

Po co te pseudocuda na pokaz ?
Eckhart Toledo czy Swami Rama nie musieli robić tanich sztuczek. Czemu? Bo mieli coś mądrego i oświecającego do powiedzenia.
Ich nauki są ponadczasowe.

A co taki Vishwananda mądrego jak oni powiedział ? Nic.
Czemu ?
Bo w odróżnieniu od tamtych się nie przebudził.
Więc nadrabia jak może. A, że naiwnych ludzi miliony...
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-25, 18:46:25
DarkAngelbubu
Cytuj
OK,  tylko po co ?
na mój gust sam sobie odpowiadasz w tym poście, ale negatywne nastawienie sprawia, że tak a nie inaczej to interpretujesz, bo to  jest robione z różnych powodów, ale jednym  z nich jest trafienie w skłonności ludzi, pewnych grup ludzi, mniejszych czy większych, i nawet nie jest tak istotne w jaki sposób ktoś coś robi, ale ważniejsze jest z jakich pobudek i jaki skutek wywiera on na innych, więc możesz być świadkiem cudu dokonywanego przez Jezusa, wzruszyć ramionami i pójść dalej, albo nawet oskarżać go że zrobił to w szabas i dążyć do jego ukrzyżowania,  albo dla odmiany ktoś może cię zwieść jakimś trickiem, tudzież zachwycić cudem i sprawić w ten sposób, że zwrócisz się w kierunku duchowości, coś tak jak w związkach - ona mu pokazuje nogi i krągłą pupcię, albo on łapie ją na nową furę, czyli jakieś tam atrakcyjne dla wielu przejawy, które niczego nie przesądzają,  a mimo to coś fajnego może się z tego zrodzić, co wykracza poza te chwyty które jawią się wielu jako najważniejsze i przez ich pryzmat oceniają całą resztę : )
 
Sai mówił że cuda to jego wizytówki, nie sedno, nie coś istotnego, ale wizytówki właśnie, więc sprowadzanie z uporem tego wszystkiego do cudotwórstwa i podważanie ich wartości oraz realności,  które ma prowadzić do unieważnienia całej reszty czyli 99,99% , które są w tym procesie pomijane, to grubymi nićmi szyta manipulacja, nie idź tą drogą, nie ograniczaj się do wizytówek, nawet jeśli cię nie przekonują i nie oceniaj imprezy po zaproszeniu/wizytówce... zwłaszcza takiej o której raptem słyszałeś

 skoro więc masz oczekiwanie, by ktoś coś mądrego i zgodnego z twoimi potrzebami mówił w rd to warto takiego kogoś szukać, oby dając ci coś z tego co lubisz i czego pragniesz oraz oczekujesz, prowadził Cię w kierunku wyzwolenia, ale nie warto oczekiwać tego od wszystkich, zwłaszcza tych mistrzów którzy trafiają w gusta i potrzeby innej grupy ludzi, do której to grupy jakby nie należysz, ani oceniać ich działania jako bezsensowne, a ludzi którzy za kimś takim podążają uważać za naiwnych... bo nie potrzebują do szczęścia takich gadek uznawanych przez ciebie za mądre, a lubią doświadczać namacalnych przejawów boskości wykraczających poza zwykłe prawa... albo mieć takie silne motywujące ich do praktyki poczucie, że naprawdę obcują z kimś kto przejawia boską moc i ma pełny kontakt z Bogiem, w tym moc materializacji... przynajmniej na dobry początek : )

na mnie największe wrażenie wywierali mistrzowie bezpośrednim wpływem: pozawerbalnym i nie związanym z cudami...(też mógłbym twoim wzorem zapytać po co jacyś mistrzowie wygłaszają długie nudne przemowy, przecież nie o to chodzi w rd)...
a jednocześnie ci mistrzowie pięknie i inspirująco przemawiali oraz dokonywali wśród innych ludzi wielu cudów,
 choć może inaczej by się to potoczyło w moim przypadku, bo jeden z nich dwukrotnie osobiście mnie zapraszał do siebie w sprzyjającym czasie, ciut zanim wszystko zaczęło mi się walić, ale nie odpowiedziałem na jego wezwanie, wtedy tego nie zrozumiałem, więc czas minął, potem nie było okazji, w końcu mistrz umarł i tyle z tego wyszło... czyli idę tempem jaki sobie w oparciu o moje ograniczenia wybrałem, a i tak idzie mi to z oporem, na szczęście wziąłem od niego szalupę ratunkową, podtrzymuję sygnał SOS i tak się w niej kolebię od ładnych paru lat, rzucany od czasu do czasu przez kolejne karmiczne sztormy, prześladowany przez rekiny, czasem osiadam na mieliznach, walczę ze zwykłymi piratami i takim pod flagami rd , zwodzą mnie głosy syren itp. itd. ... i tak od czasu do czasu, trzymając tę rzuconą mi przez Mistrza linę,  wypatruję jakiegoś brzegu albo ratunku... ale trochę trudno dostrzec coś we mgle : ))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-25, 19:55:31
hmm.. więc może Mistrzowie czy guru nie są w ogóle potrzebni bo i tak wszystko zależy od łaski Boga a nie guru ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-07-25, 20:06:13
Bubu

U mnie raczej zależało od chęci zakończenia cierpienia i w takim momencie Bóg daje ci "wybór" wracasz do mnie, ale musisz spełnić takie i takie warunki,  ty to nazywasz łaską a dla mnie to naturalna kolej rzeczy, taki bonus który może dostać prawie każdy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2016-07-25, 20:45:20
Im mniejsza wiara, lub brak poczucia zasługiwania tym bardziej potrzebujemy pośredników, którzy za nas będą się kontaktować  z Bogiem.

Bóg nie stawia żadnych warunków.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-26, 12:26:56
hmm.. więc może Mistrzowie czy guru nie są w ogóle potrzebni bo i tak wszystko zależy od łaski Boga a nie guru ?
więc może nic nie jest potrzebne bo wszystko jest Bogiem? są tacy którzy i tak funkcjonują, kwestia tego czy to się sprawdza w praktyce,  czy jest tylko pewnym oczekiwaniem, że tak  powinno być (choć póki co nie jest), bo to istotna różnica, jak między prognozą, a proroctwem, między wyobrażeniem, a stanem faktycznym, między celem, a miejscem w którym się aktualnie znajdujemy
 
więc na mój gust guru/przewodnik  staje się zbędny wtedy gdy faktycznie jest już zbędny, czyli u różnych ludzi na różnych etapach w zależności od indywidualnych potrzeb oraz uwarunkowań które sobie stworzyli przez wcielenia, one warunkują też dostępność do takiego przewodnika

a jeżeli jesteś uzależniony od bezinteresownego guru to oznacza że twój umysł ma skłonność do uzależnień, więc gdy go odrzucisz z powodu swoich skłonności do uzależnień, (czyli ograniczeń które się przy kimś takim często ujawniają i wyolbrzymiają), to uzależnisz się od czegoś albo kogoś innego, co może nie być już tak rozwojowe, dlatego od uzależnień od tego co wyzwala warto uwalniać się na samym końcu i na takich obiektach testować swoją skłonność do uzależnień lub jej brak : ) 

Karina
ludzie odrzucają też guru z braku wiary w Boga i braku zasługiwania na jego dary, bo kiedy wybieram się w podróż w nieznane, będąc w tym, a nie innym miejscu i proszę Boga o pomoc, a on zsyła mi do tego miejsca gdzie jestem przewodnika, który zna drogę, a ja to odrzucam, no to wynika to z otwartości, czy nieufności? 

czasem wynika to z wyglądających na rozwojowe,  a w istocie ograniczających poglądów, przekonań i oczekiwań,  będących często jedynie ładnymi wyobrażeniami, jak w tym kawale gdzie facet siedział na dachu w czasie powodzi i wołał do Boga o ratunek, więc co jakiś czas ktoś podpływał albo podlatywał helikopterem by go zabrać, ale on to odrzucał bo tak czekał na interwencję Boga... że jej nie zauważał

nie znaczy to że takie uświadamianie sobie i zanurzanie się w bezwarunkowej dobroci Boga o której piszesz, nie ma sensu, jeśli jest w 100% skuteczne to faktycznie nic nie potrzeba więcej, a drogę do tego wskazują różni mistrzowie i prowadzą do tego stanu przewodnicy, na przykład uświadamiając to innym w kursach cudów 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-26, 20:30:54
więc może nic nie jest potrzebne bo wszystko jest Bogiem? są tacy którzy i tak funkcjonują, kwestia tego czy to się sprawdza w praktyce,  czy jest tylko pewnym oczekiwaniem, że tak  powinno być (choć póki co nie jest), bo to istotna różnica, jak między prognozą, a proroctwem, między wyobrażeniem, a stanem faktycznym, między celem, a miejscem w którym się aktualnie znajdujemy
 

Wszystko zależy od ..programu. Znam gościa który ma wszystko co chciał mieć w życiu i jest mega szczęśliwy. Modli się codziennie przy tym nie należy do żadnej grupy religijnej. Z zawodu jest ..grabarzem. Może dlatego potrafi się tak cieszyć życiem ?

Czy guru potrafi dać nam szczęście i zadowolenie ?

Uważam, że jest to możliwe tylko i wyłącznie jeśli guru jest Oświecony i ma niewielką (kilku)grupkę uczniów.Wtedy może się skupić na nauczaniu i weryfikacji postępu jaki poczynia uczeń.
W wypadku gdy guru ciągnie za sobą ogon tysięcy uczniów jest to już dla mnie jedynie trans zachwytu a taki guru prowadzi tylko na manowce i uzależnienie co widać było na przykładzie nawet Buddy Gautamy gdy po jego śmierci niewielu tak naprawdę wiedziało co dalej robić.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-26, 20:35:10
więc na mój gust guru/przewodnik  staje się zbędny wtedy gdy faktycznie jest już zbędny, czyli u różnych ludzi na różnych etapach w zależności od indywidualnych potrzeb oraz uwarunkowań które sobie stworzyli przez wcielenia, one warunkują też dostępność do takiego przewodnika

Tyle, że na przykładzie nawet takiego jednego "ptaszka" z forum jasno widać, że nie wie kiedy się uniezależnić od guru. Chłopak stoi w tym samym miejscu co lata temu. A przecież nie raz wspominał, że tam w jego grupie co któryś to praktycznie Oświecony.
Tylko czemu Ci Oświeceni nadal zależni od guru-avatara ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-26, 20:39:20
a jeżeli jesteś uzależniony od bezinteresownego guru to oznacza że twój umysł ma skłonność do uzależnień, więc gdy go odrzucisz z powodu swoich skłonności do uzależnień, (czyli ograniczeń które się przy kimś takim często ujawniają i wyolbrzymiają), to uzależnisz się od czegoś albo kogoś innego, co może nie być już tak rozwojowe, dlatego od uzależnień od tego co wyzwala warto uwalniać się na samym końcu i na takich obiektach testować swoją skłonność do uzależnień lub jej brak : ) 

bezinteresowny guru to był guru Swamiego Ramy. Nie potrzebował "pieniędzy". Potrafił sam je zmaterializować.
(Reszta Twojego tekstu to sprytne podchody :)

Od uzależnień jakiekolwiek by one nie były piękne nie warto uwalniać się na samym końcu a OD RAZU !
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-07-26, 20:43:32
Karina

Mówiąc warunek mam na myśli, że coś musisz zmienić w swoim życiu, żeby coś dostać. Nie ma szans wrócić do formy bezcielesnej jednocześnie chcąc dalej żyć i korzystać z życia. Nie mówię o wyrzekaniu się przyjemności, ale o zrozumienie i oczyszczenie karmy. Niektórzy ludzie mają karmę, która daje im same przyjemności w postaci różnych wysokich emergii i tacy ludzi tkwią w ciele bo im jest dobrze. Mogą się modlić, prosić, robić kursy RD i nic z tego nie będą mieli, bo chcą doswiadczać swojej karmy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-26, 21:10:52
Tyle, że na przykładzie nawet takiego jednego "ptaszka" z forum jasno widać, że nie wie kiedy się uniezależnić od guru. Chłopak stoi w tym samym miejscu co lata temu. A przecież nie raz wspominał, że tam w jego grupie co któryś to praktycznie Oświecony.
Tylko czemu Ci Oświeceni nadal zależni od guru-avatara ?
Co ty o mnie wiesz. NIC!
Ostatni raz na darshanie byłem dwa lata temu, bo nie ma już u mnie takiej potrzeby abym widywał swojego guru fizycznie. Jeśli jest potrzeba dostaje darshan podczas snu. On jest jednocześnie Sagunem (formą), ale przede wszystkim jest bezforemnym Nirgunem (Absolutem), który rezyduje w moim duchowym sercu. Jego łaska jest ze mną już cały czas. Pisząc JEGO mam na myśli Boga, ponieważ Bóg działa poprzez swoje formy - formy oświeconych mistrzów.

Od guru dostałem wszystko co mogłem dostać. Efektem tego jest głębokie poczucie, że Bóg jest zawsze ze mną. Nie ten fizyczny (przemijający) tylko ten wieczny (transcendentalny). Teraz intensywniej niż kiedykolwiek zajmuję się swoją duchową sadhaną, bo z łaską Guru i łaską Boga jest tak jak z lampką oliwną. Guru odpala płomień, ale to do nas należy dolewanie oliwy aby cały czas się palił i narastał w swej intensywności. Od tego właśnie jest duchowa praktyka (sadhana), w której zawiera się łaska Guru i łaska Boga.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-07-26, 21:17:33
Howard

Ale bije sekciarstwem
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-26, 21:50:00
Howard
Ale bije sekciarstwem
https://www.youtube.com/watch?v=qUdgYRDHt_0
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-26, 21:50:39
Tak ja to widzę Grześ
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-07-26, 21:55:49
Howard

Mamy okropną karmę z jakimś pseudo guru, ale już go pogoniłem
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-27, 00:17:28
Co ty o mnie wiesz. NIC!

Nie żebym chciał wiedzieć :D ale mnie zaskoczyłeś :)
Myślałem, że jesteś zbyt słaby by się fizycznie uwolnić. Widać Bóg istnieje i jest jakaś nadzieja dla Ciebie :) Nie wiem (i mało mnie to interesuje) z jakich powodów nie masz możliwości widzieć się ze swoim guru fizycznie ale cokolwiek to jestem temu wdzięczny.

Wiem z własnej praktyki, że takie pójście w odstawkę dobrze robi. Co prawda pozostaje na jakiś czas jeszcze chora miłość platoniczna i pamięciówki ale te z czasem też mijają :)
Z uzależnienia da się jednak wyleczyć.
A takie  odseparowanie fizyczne ma dobre strony z tego powodu, że jak się spotka po dłuższym czasie obiekt swoich byłych westchnień to nie wydaje się on już tak atrakcyjny bo i kalka astralna jest słabsza i sznur obsesji cieńszy.
Mogę Ci tylko życzyć powodzenia w otrzeźwieniu.
(co zapewne na dzisiaj podziała na Ciebie jak płachta na byka ale z czasem zrozumiesz co miałem na myśli:)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-27, 05:58:21
DA
Cytuj
bezinteresowny guru to był guru Swamiego Ramy. Nie potrzebował "pieniędzy". Potrafił sam je zmaterializować.
(Reszta Twojego tekstu to sprytne podchody :)
ok, tyle ode mnie : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-27, 05:59:49
Odnośnie przewidywania przyszłości, to kilka miesięcy przed finałem mistrzostw Europy w piłce nożnej Paramahamsa Vishwananda zapowiedział, która drużyna zwycięży i dał jej swoje błogosławieństwo. Był nawet na jednym meczu w loży vipowskiej, ponieważ został zaproszony przez bramkarza Portugalii, który jest wielbicielem Swamiego i praktykuje Atma Kriya Yogę dla lepszej koncentracji. :-) Ronaldo też sobie zrobił fotkę ze Swamim na pamiątkę. Nie słyszałem tego osobiście, ale doszły mnie słuchy, że Swami Vishwananda również zapowiedział, że Portugalia wygra nadchodzące mistrzostwa Świata. Ot taka ciekawostka. :-)

niezłe : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-27, 10:02:09
Nie wiem (i mało mnie to interesuje) z jakich powodów nie masz możliwości widzieć się ze swoim guru fizycznie.

Powód jest prosty. Otóż Satguru jest trwale już we mnie obecny.

Oczywiście są i tacy wielbiciele, którzy widują swego guru bardzo często, ale gdy wracają do domu nic z tym co otrzymali podczas darshanu nie robią. Nie podsycają otrzymanej iskry i płomyk gaśnie, stąd trzeba go ponownie odpalać. Cóż, takie jest ich tępo i taka droga.

Są też tacy, którzy równie często widują swego guru, ale ich płomień jest już stabilny. Guru jednak dolewa oliwy aby płomień rozpalił się w mocny ogień.

No i są wreszcie tacy, w których sercach ogień pali się z pełną mocą. Sami go podtrzymują i podsycają duchową dyscypliną oraz sadhaną. Widują guru często bądź wcale, ponieważ fizyczna obecność mistrza nie ma już dla nich takiego znaczenia. Mistrz rezyduje w nich już bowiem na trwałe. On jest ich a oni są Jego.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-07-27, 10:37:17
Ja nie wiem jak to się dzieje że nieoświeceni uczniowie czują w sobie kompetencję do okreslania że jakiś facet jest Oświecony. Jakbyście potrafili to coś Oświeconego dostrzegać i stwierdzić że ktoś to coś ma to sami też byście to mieli. A jak nie macie to nie dostrzeżecie tego też u innych. Możecie tylko ulegać fascynacji kimś kto robi na was wrażenie tym jak mu się udaje uwodzić innych ludzi materializacjami lub innymi rzeczami.
Co do maerializacji to warto wiedziec że nie są one żadnym dowodem na bycie Oświeconym Guru. Nawet hałasujące duchy były w stanie dokonać aportu (teleportacji) przedmiotów na seansach spirytystycznych. Ciekawe jak ktoś chciałby to odróżnić od materializacji?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-27, 11:02:21
Proszę cię :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-27, 11:52:09
Powód jest prosty. Otóż Satguru jest trwale już we mnie obecny.


Yyyy...mam chyba za dużą wyobraźnię

A poważnie, to brzmi to jak opętany na własne życzenie :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-07-27, 12:13:05
Okropnie opętany
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2016-07-27, 12:35:58
Grześ, Frisky

Każdy ma jakieś swoje doświadczenia, ja na początku swojej drogi nawet bardzo chciałam mieć swojego oświeconego guru, który będzie mnie prowadził, nauczał i któremu będę mogła ufać, jednak co kogoś takiego wydawało mi się, że znajdowałam to szybko coś się takiego wydarzało, że czułam, że bardziej ja go wspieram niż on mnie ;)  Dlatego stwierdziłam, że czas nastał dla mnie na szukanie i docenienie mistrza w sobie.

Ciekawe jest też, że nie rozumiem tych zachwytów nad sztuczkami wytwarzania różnych przedmiotów itp. Na mnie tokompletnie nie robi wrażenia. Ja się zachwycam ludźmi, którzy realnie zmieniają świat na lepsze. I tylko te realne cuda robią na mnie wrażenie. Że widzę jak mistrz realnie wpływa na ludzi i świat czyniąc ich i go lepszymi.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-27, 12:40:24
Nie dogadamy się widzę, bo nie rozumiecie o czym ja piszę.

Satguru (w pełni oświecony mistrz) jest Sagunem (formą, ciałem) i Nirgunem (Absolutem, wszystko przenikającym boskim światłem) jednocześnie. Jeżeli piszę, że zamieszkuje on we mnie to oznacza, że poprzez koncentrację na Sagunie (jego boskiej formie) to wszechprzenikające boskie światło promieniuje z JEGO istoty (Guru i Boga) również we mnie, w moim wnętrzu, wprost z duchowego, gorejącego, chrystusowego serca (tzw. hridaya w hinduizmie).

Nie można być więc opętanym przez Boga. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2016-07-27, 12:41:31
Też jakoś mnie materializacja nie zachwyca, dla mnie to jest taki hokus-pokus.
Bardziej cenie pozytywne rezultaty działań, to co dobrego ta osoba zrobiła.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-27, 12:50:13
Nie można być więc opętanym przez Boga. :-)

Przez Boga nie, ale przez guru jak najbardziej tak.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-27, 12:53:47
Nie dogadamy się widzę, bo nie rozumiecie o czym ja piszę.

Niestety wiemy.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-27, 13:11:32
Materializacje są dwojakiego rodzaju, rozróżnianie jako Siddhi i jako Śakti. Głównie za sprawą Patanjalego większości ludzi duchowe moce kojarzą się z siddhi, czyli aportami, duchami itp. astralnymi dziwadłami, czyli są postrzegane jako rzeczy zbędne na ścieżce duchowego rozwoju. I to jest prawdą.

Natomiast boskie moce są tylko i wyłącznie przejawem Śakti (kundalini). Ich manifestacje są trwałe, ponieważ są kreowane wolą mistrza. A wola oświeconego mistrza to pułap Atmy (boskiej Woli, działania, Kriya).

Na przykład na tym filmie co Dark Angel wcześniej linkował uczennica Paramahamsy Nithyanandy doskonale tłumaczy jak to się odbywa. Podczas materializacji ona się tylko i wyłącznie koncentruje na swoim mistrzu i jego boskiej formie (Sagunie) podchodząc do tego z pełną ufnością i takim nastawieniem (ukierunkowaniem) świadomości, że 99% jej własnej istoty to sam mistrz, a tylko pozostały 1% to ona sama. W ten sposób pozwala działać tej boskiej energii Nirguna, który ją wypełnia jako światło i właśnie to boskie światło kondensuje się następnie do formy zmaterializowanego diamentu czy też perły.

Takie diamenty, perły, lingamy itp. są więc jednocześnie Nirgunem (boskim światłem) i jednocześnie Sagunem (ciałem mistrza, które jest w stu procentach nim wypełnione). Takie materializacje nie są więc przejawem siddhi, tylko są przejawem boskiej Śakti. Są wizytówkami, ale przede wszystkim są transmiterami tej boskiej energii i są w odpowiedni sposób później wykorzystywane, aby ta kosmiczna (chrystusowa) energia płynęła dalej. Dlatego figurki bóstw czy lingamy nie są przez mistrzów materializowane dla czczej zabawy jako siddhi, tylko jako praktycznie działające przejawy boskiej mocy z woli samej Śakti.

Na takich figurkach czy lingamach przeprowadza się potem odpowiednie ceremonie w ramach duchowej sadhany, które działają jak wcześniej opisane dolewanie oliwy do ognia. Energia się wówczas intensyfikuje i przenika subtelne ciała ucznia spalając jego karmę.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-27, 14:27:21
A dlaczego twierdzi się, że ciało oświeconego mistrza jest boskie? Właśnie dlatego, że takie ciało wypełnione jest w stu procentach światłem i energią Boga (bezforemnego, wchechprzenikającego Nirguna). I to samo światło wypromieniowuje także z ciała mistrza, ale tylko dzięki swojej własnej otwartości i ufności możemy to światło zacząć absorbować. Można się więc koncentrować na samym świetle, można się koncentrować na formie mistrza (czy na formie zamanifestowanego przez mistrza lingamu lub posążku bóstwa itd.), ale trzeba mieć świadomość, że między nimi nie ma żadnej różnicy. Oni są bowiem jednością Ducha i Ciała.

Oświeceni mistrzowie mają już całkowicie przetransformowane ciało astralne w tzw. ciało buddhiczne. Ciało buddhiczne jest ciałem Anandy - boskiej błogości i szczęśliwości. W buddyzmie nazywa się je Bodhisattwą, ponieważ mistrz żyje i działa w takim świetlistym ciele zarówno za życia jak i po opuszczeniu śmiertelnej powłoki, i jest również w takim ciele zawsze dostępny dla swoich uczniów. Co bardziej urzeczywistnieni uczniowie oświeconego mistrza dostrojeni są trwale do jego boskiej wibracji, tak że boddhisattwa mistrza przenika ich własne ciało astralne. Tym się właśnie charakteryzuje łaska mistrza wobec ucznia, że mistrz pozwala dostroić się uczniowi do swojej boddhisattwy i bierze za ucznia pełną odpowiedzialność, póki nie doprowadzi go do ostatecznego oświecenia.

Nie znaczy to, jak wielu błędnie myśli, że mistrz się wyrzeka Nirvany, ponieważ Nirvana to stan jego świadomości, którego już nigdy nie może utracić. To stan boskiej świadomości, w której mistrz jest również tożsamy z wszelkimi boskimi inkarnacjami pojawiającymi się od początku istnienia tej Ziemi. Wszystkie te formy są od tej pory jego formami. Taki oświecony mistrz był więc Ramą, Krishną, Buddą, Jezusem itp. itd., ponieważ Oni wszyscy urzeczywistnili błogość Anandy. Ich boddhistawa jest wciąż żywa i wiecznie obecna. Wchodząc na odpowiedni pułap świadomości można ją też zawsze w swym sercu przywołać, a nawet jeśli zaistnieje potrzeba można przywołać mistrza czysto fizycznie. Prawdziwą naturą mistrza jest bowiem czysta miłość, szczęśliwość i wieczna błogość Anandy. Stąd właśnie tak wielu ludzi lgnie do takich mistrzów, podobnie jak pszczoły zlatujące się do ula czując słodkość miodu. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-07-27, 14:46:13
Horard

Ten Swami jakby świecił w środku hehe.

Wydaje mi się, że masz dobry kierunek, ale kiepską drogę. Też miałem przygody z różnymi guru i dopiero powierzenie się Bogu naprowadziło mnie na dobry kierunek . Musiałem kopnąć w tyłek każdego guru i medytować. Może kiedyś trafi się jakiś oświecony, ale jak nie będę miał intencji do kontaktu z takim, to absolutnie nic mi to nie da. Może Bóg ma inną drogę do oświecenia dla mnie? Nie wydaje mi się, żebym musiał podłączać się pod kogoś oświeconego, zeby samemu się oświecić.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-07-27, 15:01:17
Howard

Masz jakiegoś nieoświeconego guru?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-27, 15:39:35
Grześ, Frisky

Każdy ma jakieś swoje doświadczenia, ja na początku swojej drogi nawet bardzo chciałam mieć swojego oświeconego guru, który będzie mnie prowadził, nauczał i któremu będę mogła ufać, jednak co kogoś takiego wydawało mi się, że znajdowałam to szybko coś się takiego wydarzało, że czułam, że bardziej ja go wspieram niż on mnie ;)  Dlatego stwierdziłam, że czas nastał dla mnie na szukanie i docenienie mistrza w sobie.

Ciekawe jest też, że nie rozumiem tych zachwytów nad sztuczkami wytwarzania różnych przedmiotów itp. Na mnie tokompletnie nie robi wrażenia. Ja się zachwycam ludźmi, którzy realnie zmieniają świat na lepsze. I tylko te realne cuda robią na mnie wrażenie. Że widzę jak mistrz realnie wpływa na ludzi i świat czyniąc ich i go lepszymi.

co do pierwszej części: haha czasem tak bywa i wtedy faktycznie pozostaje tylko poszukiwanie wewnętrznego guru, czyli przewodnika,

tak tu rozmawiamy o tych sztuczkach , materializacjach i cudach bo (D)DA ; ) używa tego do walki z mistrzami (demaskując ich i miażdżąc swoimi skojarzeniami i wyobrażeniami haha), na mnie też największe wrażenie wywiera to o czym piszesz,

 zresztą przykład DA, który przy okazji walki ze swoimi wyobrażeniami pisze o bezinteresownym mistrzu o którego istnieniu przeczytał z drugiej ręki i do tej pory go z namaszczeniem wspomina, pokazuje jak potrafi ktoś taki samym swoim istnieniem wpłynąć  na najbardziej pokręcone umysły... na drugim końcu świata
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-27, 15:42:41
Materializacje są dwojakiego rodzaju, rozróżnianie

Na przykład na tym filmie co Dark Angel wcześniej linkował ....

Takie diamenty, perły, lingamy itp.

W tym rzecz!
Diamenty.
Oszlifowane jak od jubilera. Perła...kula. Lingamy. ..jajo. Diament...Oszlifowane. Naprawdę tego nie widzicie ????
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2016-07-27, 17:12:53
Frisky

Jeśli chodzi o ścisłość to robią na mnie wrażenie takie filmiki jak poniżej. To jest prawdziwe spotkanie z prawdziwym mistrzem :)

https://www.youtube.com/watch?v=MxJWj_sMx8U
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-27, 18:38:46
Karina
no to może być taki fajny przykład jednego z wielu i różnych, choć osobiście  nie mam wzorca "prawdziwego spotkania z prawdziwym mistrzem", którego chciałbym doświadczyć,
 
 niedawno czytałem jak dwie kobiety dotarły do Swamiego Premanandy po całodniowej podróży i było trochę późno, więc nigdzie nie mogły znaleźć nic do jedzenia na mieście, w końcu b. głodne poszły do Aszramu, a Swami  pomimo tego że były tam wtedy dość duże tłumy od razu wezwał je i po prostu nakarmił jedzeniem, które jakiś wielbiciel strzegł pół dnia jak oka w głowie specjalnie dla niego, i  to było takie głębokie duchowe doświadczenie dla niej, bo poczuła się całkowicie dopieszczona i zaopiekowana,  jakby  Boska Matka osobiście ją karmiła... po prostu dał jej coś do jedzenia : )

z takich moich ulubionych  wspomnień bliższych spotkań z Sai Babą to (pomijając inne, każde odmienne) raz jak spojrzał mi w oczy, raptem na kilka sekund przechodząc obok,  a za drugim razem jak dostałem całkiem mocno w potylicę (chyba z łokcia , aż mi się światło pokazało haha) w jego obecności na darszanie, gdy tak stanął na dłuższą chwilę tuż przede mną wysuwając prawą stopę spod sutanny (a przywołałem go mantrą omnamaśiwaja recytowaną w myślach) ... i też bardzo sobie to krótkie, ale prawdziwe spotkanie z prawdziwym mistrzem, bardzo chwalę, bo rozproszyło to bez żadnych słów i bezdyskusyjnie moją pewną istotną wątpliwość co do rudrakszy, którą wyciągałem w tym czasie w jego kierunku : D

wcześniej i później też miałem ciekawe tego rodzaju prawdziwe spotkania np. z Leszkiem i innymi, a  zwykle u mnie najlepiej z mistrzami wychodzą takie "prawdziwe spotkania"  w których wcielana jest  zasada "zaskocz mnie", bo  wtedy najłatwiej o otwartość, swego czasu zobaczyłem S. Vishwanandę jak po prostu wchodził na salę (ile razy widziałaś ludzi wchodzących na salę? hehe) ... i co mnie zaskoczyło bo kompletnie nie byłem w nastroju do zachwytu - m. in. miałem potworny ból gardła przez cały czas - ale weszła z tym tak potężna energia  i wszechogarniające uczucie... że po tym jak umysł stanął mi na chwilę na zerze, to tylko mogłem po raz kolejny zapłakać nad swym marnym losem ; )
 
ogólnie fajnie że są tacy ludzie którzy skutecznie i dogłębnie przypominają mi o moim naturalnym stanie, od czasu do czasu, co kilka lat, zwykle bez słów i tak pomimo, przy okazji, żebym nie zdążył się spiąć, ani uciec : ))

a jakie Ty miałaś prawdziwe spotkania z prawdziwymi mistrzami? chętnie poczytam : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2016-07-27, 19:30:39
Frisky

Bardzo fajne podałeś przykłady spotkań z Mistrzami i takie właśnie lubię :)

Co do własnych przykładów to kiedyś zamieściłam na tym forum opis mojego spotkania z Mistrzem przez duże M, widocznie wtedy chorowałeś ;) Sporo by mnie kosztowało wzruszenia ponowne tego opisanie, jak będę miała kiedyś nastrój to to spotkanie ponownie przytoczę, a póki co możesz spróbować poszukać na forum, jeśli jesteś taki spragniony moich doświadczeń. ;)

Póki co zamieszczam filmik do kolejnego fantastycznego spotkania ;)

https://www.youtube.com/watch?v=m4Rogqn_K7Q
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-27, 21:05:57
W tym rzecz!
Diamenty.
Oszlifowane jak od jubilera. Perła...kula. Lingamy. ..jajo. Diament...Oszlifowane. Naprawdę tego nie widzicie ????
A jakby były nieoszlifowane to już byś nie pisał, że to tylko sztuczka? No daj spokój. :-)

Słyszałeś kiedyś o pryzmacie? Właśnie poprzez oszlifowanie surowy kamień staje się pryzmatem tzn. rozszczepia światło białe. Widziałeś kiedyś tęcze? To może też zauważyłeś, że posiada ona barwy odpowiadające siedmiu ludzkim czakramom. Tak samo działa oszlifowany diament. Absorbuje i kondensuje boskie światło i zasila nim cały system energetyczny człowieka. Diament jest królem wśród wszystkich kamieni. Jest jednocześnie najtwardszy i najpiękniejszy, tak jak oświeceni mistrzowie. :-) No i taki mistrz potrafi oszlifować "surowych" uczniów i uczynić z nich równie doskonałe diamenty na swój obraz i podobieństwo.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-27, 21:16:53
Kiedyś zamieszczałem, chyba nawet na tym forum, film jak Sai Baba materializuje z ręki taki ogromny diament wielkości dłoni. To był największy diament jaki świat widział. Niestety nie pamiętam jak go znaleźć.

Tutaj niektóre skompilowane materializacje Sai: https://www.youtube.com/watch?v=0UYpFTf4wmw

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-27, 21:36:34
Znalazłem :-)
https://www.youtube.com/watch?v=gpIycLfhitc
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-27, 22:16:41
A jakby były nieoszlifowane to już byś nie pisał, że to tylko sztuczka? No daj spokój. :-)

i jedno i drugie to sztuczka. Chodzi o coś innego.
Tak naprawdę to wkradł się błąd.
Bo diament to jedno, a brylant to drugie.
Ta panna "wypluwała " akurat brylanty. Czyli oszlifowane diamenty.
W przyrodzie brylanty nie istnieją.
Co więcej perły w przyrodzie też zazwyczaj nie są idealnie kuliste.

No ale kto by się czepiał takich szczegółów. Na pewno nie ślepo wierzący w bajki wyznawcy :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-27, 22:19:50
Howard
Jak już tak lubisz materializacje https://www.youtube.com/watch?v=QHnUdYnsJvM
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-27, 23:21:58
Wiele rzeczy na tym ziemskim planie nie istnieje a mistrzowie je materializują. Na przykład diamenty o tak wielu karatach, że jubilerzy je badający nie mogą wycenić nawet ich wartości, bo w przyrodzie takie nie występują itp.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-27, 23:27:43
Howard
Jak już tak lubisz materializacje https://www.youtube.com/watch?v=QHnUdYnsJvM
Dobrze chociaż, że wiesz że to sztuczka, bo są i tacy, którzy w iluzjonistycznych trikach widzą prawdziwe materializacje. Z tymi jest jeszcze gorzej niż z tobą :-)))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-28, 06:34:51
Dobrze chociaż, że wiesz że to sztuczka, bo są i tacy, którzy w iluzjonistycznych trikach widzą prawdziwe materializacje. Z tymi jest jeszcze gorzej niż z tobą :-)))

Masz siebie na myśli ? :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-28, 15:29:58
Karina
: )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-28, 16:57:11
Wiele rzeczy na tym ziemskim planie nie istnieje a mistrzowie je materializują. Na przykład diamenty o tak wielu karatach, że jubilerzy je badający nie mogą wycenić nawet ich wartości, bo w przyrodzie takie nie występują itp.

Żyjesz w świecie urojeń ?
http://natemat.pl/162523,pdkryto-drugi-najwiekszy-diament-na-swiecie-ma-ponad-1000-karatow
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-28, 22:15:09
Chyba sam żyjesz i kombinujesz jak koń pod górę jakbyś nie wiedział o co mi chodzi. Informacje też wygrzebałeś w necie jakieś przedpotopowe, bo największy diament ma ponad 3000 karatów a nie tylko 1000. Tylko, że tu nie o taką surową wielkość się rozchodzi tylko o czystość i szlif. Diamenty materializowane mają takie walory strukturalne, kolorystyczne, szlifu itd., że jubilerzy nie są ich w stanie zidentyfikować. Są za duże aby mogły zostać wytworzone sztucznie i zbyt doskonałe aby uznano je za autentyczne, bo takich się w przyrodzie nie spotyka. Przynajmniej w naszych czasach takie już nie istnieją, podobnie jak złoto nie ma już takiej czystości stopu jak to materializowane np. przez Sai Babę. Doucz się a potem ewentualnie pisz o urojeniach, bo póki co to nie masz o niczym pojęcia.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-28, 23:09:33
Howard
 Jakbyś przeczytał chociaż tytuł linku albo pierwsze zdanie to byś się zorientował, że to opis drugiego co do wielkości diamentu a nie pierwszego. O pierwszym (tym: ".. Gwiazdą Afryki". Kamień miał 3106 karatów..) wspomina art nieco dalej.
Coś Cię zaślepić musiało, że przeoczyłeś ?

Zapewne Ci guru oddali te zmaterializowane giga-diamenty do znanych na świecie jubilerów :))) ".. i zbyt doskonałe aby uznano je za autentyczne.." :))))))))))))))))))))))))) "... podobnie jak złoto nie ma już takiej czystości stopu jak to materializowane np. przez Sai Babę..."...:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

"... Doucz się a potem ewentualnie pisz o urojeniach, bo póki co to nie masz o niczym pojęcia..." zapewne u Twojego wszechwiedzącego guru ? :))))))))))))))))) ))))))

Nie, dziękuję. Inteligencja mi nie pozwala :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-29, 00:54:39
Tak, oślepił mnie ten największy na świecie diament, który zmaterializował Sai. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-29, 01:27:14
Takie nieoczekiwane materializacje to są dopiero "wizytówki". Wielbiciel prosi Sai aby ten opowiedział o pięknie i czystości diamentu w kontekście rozwoju duchowego, a Sai pyk i w ciągu sekundy daje tak obrazową odpowiedź. Oczywiście miał akurat diament przy sobie schowany w rękawie. :-)

A nie tak dawno mój guruji, Paramahamsa Vishwananda, w ten sam sposób zaskoczył wielbiciela, który przywiózł dla niego w prezencie figurkę Balaji. Jest to forma Krishny spoczywająca na liściu. No i gdy wręczał ją Swamiemu, to nagle się spostrzegł, że brakuje liścia i z zafrapowania aż to na głos wypowiedział. :-) Swami błyskawicznie wykonał wówczas ruch ręką i zmaterializował pierścień z wizerunkiem Balaji na liściu. Wręczył go wielbicielowi dodając: jest i liść. :-) Akurat też miał przy sobie schowany w rękawie. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-29, 01:51:43
No ale wiadomo. Zaraz kilku geniuszy zarzuci tu linki z Copperfieldem, Dynamo, Stivim albo jeszcze jakimś mentalistą jak to zwinnie czytają ludziom w myślach po mowie ich ciała itp. bzdety:-) i to będzie dowód, że cały rozwój duchowy to jedna wielka lipa. :-) Aż żal już tego słuchać, jacy ludzie są naiwni i łapią się na takie filmowe ustawki. A jak przyrównują to do działań mistrzów duchowych, bo sobie w internecie pooglądali, to normalnie rower sam po piwnicy zaczyna jeździć hahaha Zapominają tylko o najważniejszym, że w rozwoju duchowym liczy się własne duchowe doświadczenie, którego braku nie zrekompensują wymyślaniem kolejnych cudów na kiju.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-29, 05:06:54
Im dalej od śmierci Sai, tym ciekawsze legendy o Nim krążą :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-29, 08:54:58
Howard
Gdyby materializacje faktycznie miały miejsce to by ich nikt nie kwestionował. Tylko, że materializacje polegają na czymś innym niż wyciąganie przedmiotów z kupki kwiatów, gardła czy dłoni jak to robią iluzjoniści.
Materializacja zachodzi wtedy gdy coś materializują się w powietrzu.
Taka...
 chmurka na niebie

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-07-29, 09:10:32
Bubu

Widać wyraźnie że czegoś nie umiesz przebaczyć tym guru :-) A czemu nie mieliby oni mieć mocy materializacji ? Wg mnie mają

Chyba kiedyś byłeś jakimś nieprzytomnym bhaktą i teraz jak widzisz osoby od gurujogi to ci to szarpie zepchniętą w podświadomość strunę w duszy :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-29, 09:15:47
Takie nieoczekiwane materializacje to są dopiero "wizytówki". Wielbiciel prosi Sai aby ten opowiedział o pięknie i czystości diamentu w kontekście rozwoju duchowego, a Sai pyk i w ciągu sekundy daje tak obrazową odpowiedź. Oczywiście miał akurat diament przy sobie schowany w rękawie. :-)

A nie tak dawno mój guruji, Paramahamsa Vishwananda, w ten sam sposób zaskoczył wielbiciela, który przywiózł dla niego w prezencie figurkę Balaji. Jest to forma Krishny spoczywająca na liściu. No i gdy wręczał ją Swamiemu, to nagle się spostrzegł, że brakuje liścia i z zafrapowania aż to na głos wypowiedział. :-) Swami błyskawicznie wykonał wówczas ruch ręką i zmaterializował pierścień z wizerunkiem Balaji na liściu. Wręczył go wielbicielowi dodając: jest i liść. :-) Akurat też miał przy sobie schowany w rękawie. :-)

haha, świetna  historia z Kryszną, no i tak wygląda "zaskocz mnie" w kontakcie z mistrzem potrafiącym materializować przedmioty, jak mówi przysłowie:   potrzeba matką materializacji : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-29, 10:58:26
Mariusz

Guru nie mam czego przebaczać. Nic do nich nie mam. Mam jedynie  niesmak do oszustów.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-07-29, 11:48:00
Może poproś Leszka o to, żeby zmierzył Vishowi moc materializacji? Nawet mu zapłać jakby się nie kwapił.  Przynajmniej osiągniesz trochę spokoju :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-29, 15:28:35
Mariusz

Dla mnie Vishwananda to oszust i nie mam pojęcia co by musiał zrobić bym zmienił zdanie. ?.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-07-29, 15:48:45
A rozmawiałeś z Markiem Białachem? On tam był w środku tego wszystkiego.
Coś mi sie przypomina że mówił że rozczarowało go to, że Vish z jednej strony niby umie robić cuda ale z drugiej nie jest w stanie leczyć się z własnych chorób. Ale juz nie pamiętam dokładnie i mogłem coś pomieszać
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-29, 20:40:35
Rozmawiałem z Markiem kiedyś na ten temat. Nie był pozytywnie nastawiony. Nie będę rozwijał tematu bo wchodziły w to jego sprawy osobiste a tego tu roztrząsać na pewno by nie chciał.

Natomiast swego czasu rozmawiałem z jednym z byłych wielbicieli Visha (kolega  Skowronka) i potwierdził moje zdanie co do Visha jak też opowiedział kilka ciekawych historii co mnie jeszcze bardziej utwierdziło w swojej o nim opinii.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-29, 22:26:58
Proszę cię :-) Kolega skowronka potwierdzający twoje zdanie :-) Na pewno to najlepszy kumpel :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-29, 22:52:41
skoro o S. Vishwanandzie to  oglądałem kilka dni temu zdjęcia w necie z ostatniej Guru Purnimy u niego i poza aspektami duchowymi uderzył mnie wystrój, ktoś po prostu ma tam niesamowity, ale to niezwykle rozwinięty aspekt piękna : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-29, 23:58:05
Proszę cię :-) Kolega skowronka potwierdzający twoje zdanie :-) Na pewno to najlepszy kumpel :-)

Co w tym dziwnego ? On widać w odróżnieniu od Ciebie oprzytomniał i w porę się zorientował kim jest Vish. Jak nie wiesz o Kim mówię to zapytaj się swojej koleżanki Aleksandry Chmielarczyk z kim Vish chciał ją zeswatać podczas pobytu w Indiach.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 00:26:11
Dobrze wiem o kim mówisz, niestety ty nie wiesz o czym mówisz. A jemu szczęść boże na nowej drodze. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-30, 05:12:07
Ciekawe, jak długo jeszcze i pod ilu nowymi nickami Skowronek vel Howard, vel ... (nie pamiętam już kilku innych nicków), będzie bił pianę na ten sam temat z DarkAngelbubu? 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-30, 07:42:50
Howard
Przynajmniej wiesz, że wiem więcej na temat Vista czy Ciebie niż tutaj opisuje :)

Leszek

Każdy ma swojego Frisky'ego
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-30, 08:27:09
Ciekawe, jak długo jeszcze i pod ilu nowymi nickami Skowronek vel Howard, vel ... (nie pamiętam już kilku innych nicków), będzie bił pianę na ten sam temat z DarkAngelbubu?

Są dwie możliwości.
Skowronek oprzytomnieje ;)
Vishwananda oprzytomnieje.

Na to drugie jest nikłe nadzieja :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 10:20:56
Bicie piany to twoje ulubione zajęcie. Nie kombinuj więc Leszek, bo nic ci to nie da. Skup się lepiej na jakiś politycznych aferach. W tym jesteś dobry. A o rozwoju duchowym to ty lepiej już zapomnij, bo pojęcia nie masz o nim zielonego.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 10:25:53
Friski
Podaj mi proszę jakąś gayatri mantrę do Swamiego Premanandy, którą używacie podczas ceremoni. Mam ostatnio wielką chęć na yadźnie do niego a żadnej mantry w internecie nie mogę znaleźć.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-30, 10:28:28
Friski
Podaj mi proszę jakąś gayatri mantrę do Swamiego Premanandy, którą używacie podczas ceremoni. Mam ostatnio wielką chęć na yadźnie do niego a żadnej mantry w internecie nie mogę znaleźć.

Ochota nie. Czyż manta nie powinna pochodzić z ust guru do ucha wielbiciela?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 10:28:41
Chodzi mi o coś w ten deseń:

https://m.youtube.com/watch?v=-PsQE3SotWs
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-30, 16:42:29
Howard
tutaj tuż po Tryambakam:
https://www.youtube.com/watch?v=RurhotEgjn4
akurat ta jest do niego jako Sri Premeśwarara,  ale  jak bardziej pasi Ci wcześniejsza czyli taka która śpiewana była przy okazji pudż do żyjącej formy S. Premanandy (nie mam pojęcia czy dalej ją śpiewają do statuetek Swamiego podczas pudż i abiszekamów do niego, bo my takiej nie mamy u nas i nie praktykujemy tego)  to daj znać :) ,
a jakbyś chciał zrobić jagam z 22 albo 108 imionami do niego (tych 27 do Sri Premeśwarara na filmie nie znam, może bym je rozpoznał ze słuchu, ale mi się przycina dzisiaj ten cały you tube (albo tylko ten film?) i dotarłem raptem do początkowych scen z gayatri) to też daj znać, wklepię je do kompa i prześlę Ci np. na priva
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-30, 17:32:11
tutaj ciekawie Sai Baba m.in. o hinduizmie, czym to jest:

Sanathana Dharma is the Divine Mother of Humanity

Sanathana Dharma is the mother of all religions, all ethical codes and all Dharmas of this world; and Bharatha Desa is the home where the Mother was born. Oh! How fortunate are the Bharathiyas! How sublimely splendid is this Bharatha Desa!

The world in its entirety is the Body of the Lord of the world, and this Bharatha desa is that Body's unique organ, the Eye. Without the eye the body is not master of itself, is it not? Again, it can be said that Bharatha Desa has been beautified by the two eyes; the Vedas and the Sastras. On account of this it can be declared without doubt that the Samskara attained by the Bharathiyas has not been acquired by the people of any other country. Sanathana Dharma, which teaches the truth of all religions and tolerance of all religions, is the Dharma of all mankind. Born in various areas, flowing through various paths, the rivers at last reach the Ocean; so too, born in different lands, practising different ways of Dharma, people reach the Ocean of the presence of the Lord, through different modes of worship. Sanathana Dharma is the central location in which all these various paths, moving in different directions, converge. Followers of the different religions can practise this Sanathana Dharma, by being truthful in speech, by avoiding jealousy and anger, and by acting always with a loving heart. All those who so practise Sanathana Dharma and, without faltering, achieve it, are entitled to be called 'Bharathiyas'.

The Hindu religion is the only religion that has achieved and maintained the foremost position among all religions from earliest times and established itself permanently. The only people who have survived without being destroyed, throughout the historic age, are the Hindus. In this religion, more than in any other, people have practised lives of love, equality and gratitude. The Hindus have earned their Dharma through the discovery of philosophic principles and through the Vedas.
http://www.vahini.org/downloads/premavahini.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 17:40:03
No ja chciałbym taką mantrę imienną do jego formy. Ale nie taką krótką w stylu 'Om Sri Swami Premanadaya Namaha' tylko dłuższą w formie gayatri.

108 imion nie potrzebuję, bo te recytuję podczas codziennej pujy do paduków swojego guru.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-30, 17:51:20
przy okazji Premeśwarara tutaj trochę o Iśwarze i premie z tego samego źródła co poprzednio:
The object of all Sadhana is the destruction of the mind and some day, some one good deed will succeed in destroying it, just as the twenty-first blow broke the stone. For this triumph, all the good deeds done in the past have contributed; each little thing counts; no good deed is a waste.

While struggling in the spiritual field, you should take Parameswara Himself as your protector. To instill courage in the child, the mother persuades it to walk a few steps and turn about, but she will not allow it to loose balance, she hurries from behind it and catches it ere it falls. Ishwara too has His Eyes fixed on the Jivi. He has in his hand the string of the kite which is man; sometimes, he may give it a pull, sometimes, he may loosen the hold; but whatever He does, be confident and carefree, for it is He that holds the string. That faith ever present, that feeling hardening into a Samskara, will fill you with Premarasa.

The string is the bond of Love and Grace. The kite or Jivi is thus bound to Ishwara. You must do and earn auspicious Samskaras in order that the bond of Love and Grace may exist and get tightened.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-30, 18:49:36
Howard
Cytuj
No ja chciałbym taką mantrę imienną do jego formy
na mój gust ta gayatri do Premeśwarara z filmu łączy z nim tam gdzie jest obecnie... i on taką ma teraz formę i dokładnie tak ma teraz na imię ;)
 
wielbienie tej jego doczesnej formy to jak podążanie drogą  za nim gdy (dla innych i na potrzeby ustanawiania misji) szedł drogą prowadzącą do tego celu zjednoczenia z Iśwarą na tym świecie, czyli przecierał tu szlak i w związku z tym  przechodził przez różne perturbacje w świecie, a teraz jak tam już doszedł - faktycznie, symbolicznie i fizycznie (posadzili to jego martwe ciało pod Lingamem) , to jakby się "odwrócił" i obdarza wszystkich miłością oraz łaską z miejsca destynacji i zarazem jest łatwo osiągalny przez premę (co wymaga oddania mu wszystkiego z ufnością i nie zabierania tego z powrotem),

 działając z tej nowej pozycji ma taką ściśle i naturalnie związaną z tym właściwość uwalniania od tego co więziło również jego formę za życia, jak i ochrony wielbicieli (bhaktarakshakaaya), ogólnie wpływając z tego poziomu jest jakby bardziej skuteczny, dlatego zwą go "Śiwą rozwiązującym wszelkie wasze problemy",  w tym układzie  ta jego  forma tak wcześniej bardziej uchwytna przez zmysły i umysł to  się teraz zlewa z Boską Istotą (Iśwarą), a on tak jakby stoi sobie na granicy foremnego i bezforemnego i jako ta otwarta brama zbawia dusze, przynajmniej te połączone z Nim sznurem (jak opisuje to Sai Baba),  stąd wielbi się go głównie jako (Prem)Iśwarar  Lingam, a nie jego formę, przynajmniej tak to czuję, wyobrażam sobie i rozumiem, ale mogę się mylić, bo jak na razie daleko mi do tego i mało co się tym zajmuję, więc dzięki za inspirację do zastanowienia się nad tym :)

oczywiście mam dla Ciebie taką gayatri którą na pewno praktykowano do jego formy za życia - przy Guru Pada Pudży,  a pewnie (nie jestem pewien) dalej to robią  ci którzy byli blisko niego,(czyli jego zagorzali bhaktowie), przy wielbieniu  statuetek z jego formą, czyli  ci dla których ta właśnie forma stała się ich Przewodnikiem i Drogą, a i dobra dla tych którzy wspominają go, oraz to co dla nich zrobił w tej formie, z wielką wdzięcznością:
Om (Śri)*
Premananda Hamsaya Vidmahe
Parama Hamsaya Dhimahi
Tanno Hamsah Prachodayatu
* w innej wersji: Hrim
myślę że nie trzeba Ci tego tłumaczyć , ale jakby co to mów : )





 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-30, 20:00:47
tak na tej fali porównując specyfikę i podstawy misji S. Vishwanandy i S.Premanandy, to ta pierwsza na pierwszy rzut oka ma taki naturalny interwał co sprawia że jest to misja "raju na Ziemi" - wielu wielbicieli, bogactwo, przepych, rozwój i rozmach itp. miłość jest umieszczona jakby wewnątrz tego interwału,  stąd wzbudza to w tych którzy mają zamknięte serca a widzą to co na zewnątrz zwykłą zawiść i zazdrość która ich zżera i z tego powodu  to próbują niszczyć, więc m. in. też stąd takie, a nie inne stosowane tam  groźne formy ochronne bhaktów w tym świecie, odstraszające zazdrośników i innych którzy chcieliby to przejąć czy wypaczyć : )

za to misja Premanandy w pierwszej fazie, czyli za jego życia,  miała taki aspirujący charakter zmierzający dopiero do utworzenia tego interwału (czyli Prem-Iśwary), co wymagało  dążenia do przekroczenia pewnych ograniczeń i wyjścia spod pewnych zniewalających (trudno zmienialnych i niezmiennych) wpływów oraz przywiazań, a póki co cierpliwego znoszenia związanych z tym karmicznych uciążliwości i blokad, więc działały tu siły które u tych którzy mieli zamknięte serca wywoływały np. nienawiść, starali się to powstrzymać i nie dopuścić do tego -  ludzie i pewne układy na wszelkie sposoby starali się go ograniczać, niszczyć  i działały tu siły  niszczące również to co tworzył,  np. pierwszy jego aszram na Sri Lance został przy okazji wojny domowej zrównany z ziemią, potem nie było lepiej... i wszyscy zaangażowani w to dzieło tworzenia tej misji  na różnych etapach dostawali naprawdę solidny wpiernicz, byli prześladowani, szykanowani etc.  - im większe zangażowanie tym większy karmiczny wpiernicz... ale nie udało się tego powstrzymać, mistrz siłą miłości przekroczył tę barierę przypisaną karmicznie do formy (dostawał solidny wpiernicz już od ojca za młodu), choć dopiero  po śmierci, czyli porzucając tą starą formę i przyjmując nową (jakby bez-formę, bo taka jest natura Iśwary), stąd nazwano go Premeśwarar, więc siłą tak utworzonego profilu misji jest to taka utworzona z sukcesem misja prowadząca do osiągnięcia "raju po śmierci"... oczywiście raj w znaczeniu wyzwolenia

czyli jakby inni ludzie, o innej specyfice karmy, mogą korzystać z dobrodziejstw tych duchowych misji : ))
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 20:03:15
Frisky :-)

Nie o to chodzi. Jak corocznie podczas wakacji u mnie jest bardzo intensywnie duchowo, a ja przy tym lubię urozmaicenie: Jedność w wielości i wielość w Jedności. :-) Czyli zawsze zaczynam pełną guru pują, potem pują do danego bóstwa (jeżeli posiadam jego Murti bądź zdjęcie), a następnie maha-yagną do tego bóstwa, bo zawsze palę tą 1008 powtórzeń mali. No i żeby nie było monotonii to każdego dnia celebruję do innego bóstwa.

Głównie są to boskie formy związane w  nurtem wisznuizmu, ale absolutnie się tu nie ograniczam. Wszystko zależy od tego, co danego dnia poczuję. To zawsze na mnie spływa z góry. Przykładowo w tym sezonie paliłem yadźnie do takich bóstw: Maha Kali, Hanumana, Ganeshy, Krishny, Radhy, Maha Lakshmi, Maha Vishnu, Narasimhy, Durgi Devi, Sity, Ramy, Annapoorny, Buddy, Saraswati, Pratjangiry Devi, Sziwy, Murugana, Garudy, Tulsi Devi, Hajagrivy, Matsji, Surji, Varahy, Brahmy, Dattatreji, Mohini Devi, Ananty Seszy.

Jeśli natomiast chodzi o formy fizyczne mistrzów, to tutaj już mam tylko kilku wybranych awatarów Boga, czyli: Shirdi Sai, Sathya Sai, Mahavatara Babaji, Paramahamsę Vishwanandę i Anandę Moi Ma. No i właśnie ostatnio mi przyszło z góry aby do tego grona dołączyć Swamiego Premanandę. :-)

Oczywiście, że tacy awatarowie boga są tożsami z boskimi aspektami jaki reprezentują i nawet dużo więcej, bo faktycznie są samym Narayaną. Ale celebrować yadźnie codziennie na przykład do Sziwy to można by się było wykończyć. :-) Poprzez formę mistrza energia inaczej płynie i jest dużo łagodniejsza, a przy takiej intensywności to raz w tygodniu taka niedziela na odpoczynek bardzo się 'nam' przydaje. :-) 'Nam', bo choć pisałem w liczbie pojedynczej to mowa była o małżeńskim duecie. :-)
Dobra, starczy na dziś tych przechwałek hahahaa
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-30, 20:19:27
Howard
ja wiem ; ) skoro lubisz to fajnie, że tak sobie to robisz
sęk w tym, że najlepiej mi się coś układa i wyjaśnia w głowie, gdy komuś coś tłumaczę, bo samemu dla siebie by mi się nie chciało haha, więc skoro zapytałeś i poruszyłeś kamyczek, no  to skorzystałem z okazji : ))

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 20:24:08
Jeśli o ten przedostatni twój post idzie to masz rację:

<ta pierwsza na pierwszy rzut oka ma taki naturalny interwał co sprawia że jest to misja "raju na Ziemi" - wielu wielbicieli, bogactwo, przepych, rozwój i rozmach itp. miłość jest umieszczona jakby wewnątrz tego interwału

<choć dopiero  po śmierci, czyli porzucając tą starą formę i przyjmując nową (jakby bez-formę, bo taka jest natura Iśwary), stąd nazwano go Premeśwarar, więc siłą tak utworzonego profilu misji jest to taka utworzona z sukcesem misja prowadząca do osiągnięcia "raju po śmierci"... oczywiście raj w znaczeniu wyzwolenia.......czyli jakby inni ludzie, o innej specyfice karmy, mogą korzystać z dobrodziejstw tych duchowych misji : ))

Ala ja jestem takim "odmieńcem" :-)), bo choć przypisany jestem fizycznie do tej pierwszej, to mentalność posiadam tej drugiej.

Czyli można to wszystko połączyć, chociaż ludzie nie bardzo potrafią to skumać i jest wielu takich z mojego otoczenia, dla których to byłby grzech śmiertelny palić yadźnie do innego mistrza niż swojego guru :-) A dla mnie to proste jak drut, bo wszędzie widzę jedność i wszelkie formy zrealizowanych mistrzów są również formami mojego guru. Niestety wielu typowych bhaktów nie posiada tej świadomości, bo ja osobiście jestem takim mixem bhakty i jnianina. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 20:33:42
No i najważniejsze bo bym zapomniał :-) Dzięki za mantrę. O to mi właśnie chodziło.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-30, 20:39:48
w ramach każdej misji przechodzić można przez wszystkie fazy, poziomy i odmiany praktyk, jest tam miejsce na to, a to o czym piszę to  raptem byłaby taka tworzona struktura nośna, powiązana z jakąś karmą,

ot  taki Vishwananda pojawił się i bezczelnie się panoszy ; ) i drażni innych swoimi sukcesami, więc próbuje się niszczyć to wpływając na postrzeganie tego jak na jakąś wypaczoną formę nastawioną na bogactwo, posiadanie, zmysłowe przyjemności,  czyli podcinać korzenie bhakti i unieważniać to co jest w tym cennego przekazywane

 a takiemu Premanandzie jak się pojawił ze swoimi pomysłami to jakby mówiono nieustannie nie podskakuj mały, a najczęściej nie mówiono, ale na różne sposoby próbowano go usadzać i w końcu do końca życia osadzono go , tak żeby pozbawić go "złudzeń" i żeby nie było wątpliwości, że nic nie może ; )

więc nie wiem jak Ty (choć wydaje mi się że wszyscy to widzą ; ), że za bardzo próbujesz się panoszyć również tutaj haha czyli masz mentalność swojego Guru), bo ja jestem z tych skutecznie usadzanych na każdym kroku... od dziecka : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 20:52:01
:-)))
Ooo i to nie tylko tutaj. Wśród "swoich" też panuje podobne przeświadczenie. Ale to wszystko wynika z zazdrości. O tyle tylko dobrze, że 'swoi' to sobie uświadamiają i coś z tym próbują robić, bo tutaj to już masakra jakaś. :-)

Ale ja już tak mam od urodzenia, coś jak Osho :-), całkowicie przeciwieństwo względem ciebie hahaha bo jeszcze się taki nie urodził, co by mnie usadził. :-) A powód jest prosty: żaden hipokryta nie ma czego szukać w moim towarzystwie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 23:29:49
Swami Atmachaithanya jadźnia:

https://www.youtube.com/watch?v=WZuTF92kyCk

To również w pełni oświecony mistrz, który czasami odwiedza Polskę. Bardzo sympatyczny.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-30, 23:57:38
A tutaj 7 minut z 24-godzinnej jadźni z Paramahamsą Vishwanandą
https://www.youtube.com/watch?v=6sPNSQTBPJU
który po dwuletniej przerwie już niebawem odwiedzi ponownie nasz kraj udzielając dwóch darshanów:

26 września - Warszawa
28 września - Gdynia
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-07-31, 06:06:07
Howard i Frisky skutecznie zniechęcają do rozwoju duchowego, gdyż głośno i z ogromnym zaangażowaniem przedstawiają fatalne skutki wypaczonego pojmowania i praktykowania rozwoju duchowego, które ich dotknęły! To fanatyzm, głupota, naiwność i bezpodstawne krytykanctwo wobec osób podążających inną duchową ścieżką niż oni. Co więcej, krytykanctwo bezpodstawne, gdyż NIE POTRAFIĄ ONI WERYFIKOWAĆ SWOICH TWIERDZEŃ! jedynym weryfikatorem jest dla nich opinia jakichś, niekoniecznie nawet ich własnych, guru, czy rzekomo świętych ksiąg. SERCA MAJĄ ZAMKNIĘTE!
Na szczęscie, mało jest takich, którzy myśląc, że rozwijają się duchowo., podążają za CUDZYMI koncepcjami mentalnymi, zaś do swojego serca zaglądają tylko po to, by ewentualnie potwierdzić swoje wierzenia.

W zasadzie, można by streścić mój wywód do stwierdzenia, że
OBAJ UTKWILI MIĘDZY ŚWIATAMI I NIE POTRAFIĄ POŁĄCZYĆ SERCA Z UMYSŁEM.
I, jak widać, żaden ICH guru nie potrafił im pomóc uwolnić się z UWIKŁANIA.
Tajemnica niemocy ich guru polega na tym, że oni sami wiedzą lepiej niż guru! Nie są więc w stanie zastosować sie do nauk duchowych i głoszą swoje pseudoduchowe nauki podpierając się autorytetem "ksiąg", znanych guru czy awatarów! Innym mieszają w głowach, podważają ufność, a sami nie przeżywają duchowości, tylko zamęt.
EKSTREMIZM POBUDZA DO EKSTREMIZMU!

Skuteczna praktyka rozwoju duchowego polega na OSOBISTYM, WEWNĘTRZNYM przeżywaniu duchowości, kontaktu z boskością, uświadamianiu sobie, jak funkcjonuje zarówno umysł jak i boskość (prawo łaski, dary, błogosławieństwa boże. Na pewno do skutecznej praktyki duchowej nie wchodzi naiwne kontemplowanie rzekomych osiągnięć guru i awatarów (w tym "cudów"), czy legend z zamierzchłej przeszłości.
Zdrowe podejscie:
Jeśli coś podziwiamy u innych, to tylko po to, by samodzielnie tego spróbować!
Bo przecież żaden guru, żaden awatar, nie jest lepszym gościem (gościem lepszego sortu!)!
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-31, 08:58:41
Może się powtórzę, ale nie masz zielonego pojęcia o rozwoju duchowym. To co piszesz jest wytworem twojego umysłu i niczym więcej jak zwykłą konfabulacją na bazie której tworzysz swoje opinie. Strugasz się przy tym na mistrza i jasnowidza, podczas gdy to tylko twoje fantazje. Ludzie tracą przy tobie swój cenny czas, podobnie jak ci co podążali za U.G.Krishnamurtim. Marnują swoje życie na słuchanie i próby wdrażania tych polityczno - "duchowych" głupot w życie.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-31, 10:23:20
Może się powtórzę, ale nie masz zielonego pojęcia o rozwoju duchowym. To co piszesz jest wytworem twojego umysłu i niczym więcej jak zwykłą konfabulacją na bazie której tworzysz swoje opinie. Strugasz się przy tym na mistrza i jasnowidza, podczas gdy to tylko twoje fantazje. Ludzie tracą przy tobie swój cenny czas, podobnie jak ci co podążali za U.G.Krishnamurtim. Marnują swoje życie na słuchanie i próby wdrażania tych polityczno - "duchowych" głupot w życie.

Przynajmniej korzystając z Leszka rad ludzie mają szansę rozwijać się  i ponosić tego konsekwencje na własnej dupie :)

Co zatem oferuje Twoja droga rozwoju przy Twoim guru ?
Nieprzytomne transowe uwielbienie dla jakiegoś Hindusa z Mauritiusa na dodatek cwanego iluzjonisty który umie jedynie gadać pierdołki o Miłości. Żadnych konkretnych nauk.
No ale tak wygodniej.
Klepać mantry do ogniska 24/na dobę bo obok siedzi mahoniowy książę a w główce rodzi się co chwila nadzieja, że to właśnie ja zostanę wybrańcem by siedzieć po prawicy.
Umrze tak samo jak Sai Baba czy inni przed nim.
Bez fajerwerków.
Bez wniebowstąpienia.
Mityczny Babaji nie przybędzie po niego na białym rumaku w świetle gwiazd i śpiewie syren.
Przy swojej masie co najwyżej strzeli ostatni raz w pampersa by wielbiciele mieli relikwie.

A Ty Michał, jak go przeżyjesz poczujesz ulgę i gniew.  I jeśli nie oprzytomniejesz to szybko znajdziesz następnego "avatara" by dalej podtrzymywać samozakłamanie bo inaczej Twoje ego musiałoby przyznać się do błędu a lat straconych nikt nie zwróci :)

(nie napisałem tego złośliwie jakby co. Po prostu mi Cie żal bo nadal widzę w Tobie tego człowieka co spotkałem lata temu na Regresingu)

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-31, 10:40:33
Howard
i to jest różnica w naszej karmie z której wynika skłonność do odmiennych mistrzów : )

Leszek
jak zawsze dzięki, akurat ci różni ludzie odtwarzający mi karmę (niezalenie czy spłacałem coś wobec nich czy też akurat tworzyli sobie taką pasującą do mojej) to zwykle byli bliscy mojemu sercu z jakichś względów, nie jesteś w tym wyjątkiem : ))

Cytuj
Jeśli coś podziwiamy u innych, to tylko po to, by samodzielnie tego spróbować!
no ba, o to w tym chodzi, przy czym bierze się wtedy metody takiego mistrza którymi się w swej hojności dzieli z innymi i się je praktykuje, a że jeszcze mistrz aktywnie w tym wspiera na różne sposoby, więc w efekcie to co w danym wcieleniu (a często przez wiele kolejnych) mogłoby się okazać nieosiągalne, staje się osiągalne, choć czasem trzeba na to trochę czasu, a siejących zwątpienie i oceniających w oparciu o aktualny stan albo to ze ktoś tam przy okazji praktyk np. o czymś pisze i wyraża swoje opinie, jakby nie brakuje... w zależności od specyfiki karmy mogą to być tacy usadzający, albo dla odmiany obsrywający ;) 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-31, 11:35:14
Kolejny "jasnowidz" i konfabulant się wypowiedział :-)))) Zlituj że się panie Jezusicku, bo już nijak tych bzdur się słuchać nie daje hahahaaa
A idźcie wy dobrzy ludkowie w swoją stronę i zabierzcie ze sobą tych wszystkich którym jest z wami po drodze. Szczęść wam boże. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-31, 11:54:18
A idźcie wy dobrzy ludkowie w swoją stronę i zabierzcie ze sobą tych wszystkich którym jest z wami po drodze. Szczęść wam boże. :-)

Chciałbym zauważyć, że to Ty zjawiasz się tutaj co jakiś czas a potem uciekasz z podkulonym ogonkiem :)
Skoro Ci to forum nie po drodze to po co tu przychodzisz zamiast siedzieć  u boku swojego guru i swoich ziomków w wierze ?

Ach tak...znowu masz nadzieję, że zwerbujesz kogoś z forum ?
. Darshan się zbliża w Warszawie to trzeba przynieść jakieś fanty swojemu idolowi :)Nie widziałeś go dwa lata to masz okazję.
Nie zapomnij chusteczek i pampersa ;)

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-07-31, 12:24:31
a skoro jesteśmy w temacie usadzających presji  (bo te obsrywające fajnie odtwarza tutaj DA więc nie będę się nimi zajmował) to pomijając te w rodzaju zaszczepiania przekonań w rodzaju i tak ci się nie uda, nie podskakuj, niczego nie potrafisz, np. połączyć serca z umysłem ; ), pomijając te czy inne zniechęcające presje grupowe i indywidualne, często związane z tymi którym ufasz albo kochasz, również  te  najczęstsze z użyciem agresji psychicznej i/lub przemocy fizycznej, czyli te które poprzez wpływ na umysł, serce i ciało starają się zniszczyć motywacje do rozwoju etc. itp. ,  to jedna z takich delikatniejszych  zasadzana jest w oparciu o pytanie "tyle lat to robisz i co z tego masz?" które często wiąże się z porównywaniem,  wiadomo taka presja usadzająca zwykle osadzona jest w poczuciu wyższości własnej, powiązanej ze stanem posiadania... i znaj swoje miejsce w szeregu... czasem jest to wręcz forma wyrażania głębokiej troski ; )

 tak jakby posiadanie (w sensie materialnym czy bardziej subtelnych osiągnięć) było na drodze do oświecenia najważniejszą sprawą albo istotnym wyznacznikiem tego że idzie się dobrą drogą : ))

więc gdy się to pominie to nawet gdy ma się z tego po drodze tylko same kłopoty (czyli karmiczne perturbacje), wtedy nie jest to w stanie zniechęcić  człowieka (przynajmniej na długo), przy nadarzającej się okazji zwyczajnie wstajesz, dziękujesz i idziesz dalej ku wyznaczonemu celowi, a nawet będąc pod wpływem usadzających sił,  czy znajdując się w stanie permanentnego "usadzenia" robisz to co zdaje się być nieistotne z punktu widzenia usadzających, czyli kontrolujących cię karmicznie w stanie zaślepienia, albo poza zasięgiem wpływu takich kontrolujących sił karmicznych, więc mimo to robisz dalej to co ma kluczowe znaczenie w rd czy np. realizacji duchowej  misji, ale gdy w takich układach uzależniasz to od doraźnych korzyści których wtedy nie masz... to już po tobie 

tutaj takim modelowym przykładem jest Swami Premananda, który  doświadczając usadzających sił i ostatecznie znajdując się w stanie fizycznego usadzenia-osadzenia do końca życia, niewzruszenie realizował wszystkie duchowe i misyjne cele jakie sobie wyznaczył ...i je zrealizował, a teraz dalej  kontynuuje misyjne cele i je rozwija, ale już spoza tego układu uwarunkowań : )

wyjście z uwarunkowań karmicznych jako istotny element rd (niektórzy zdają się go pomijać) to pewien proces , więc  im mniej własnego dodatkowego warunkowania rozwoju, rozumianego jako droga do wyzwolenia, przez poboczne cele, tym ta droga staje się prostsza,
  bo gdy tylko z poziomu ego (chcenia, kierowania się korzyściami własnymi) gdy tak uwarunkujesz swój rozwój duchowy albo pomaganie innym etc. jakimś warunkiem, to od razu staje się on twoim głównym celem realizowanym... choć ludzie lubią sobie wyobrażać, że jest inaczej i często się w tym poczuciu wzajemnie  ugruntowują ...bo widzą  w tym (co z tego że tymczasowe ale)  wymierne korzyści, które przedkładają nad inne, w tym duchowe, cele i związane z nimi duchowe zdolności, stają się środkiem do realizacji celów pobocznych, zamiast celu głównego!  : )

jeżeli mówisz babci bojącej się przejść przez jezdnię że przeprowadzisz ją ale za 5 złotych , w ten sposób warunkując swoją wielką potrzebę pomagania potrzebującym,  to czy możesz powiedzieć, że twoim celem jest pomoc innym, czy raczej zarobienie na tym pieniędzy? :D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-07-31, 12:51:04
Dark
Chcesz podążać za złudzeniami czy iluzjonistami to podążaj. Chcesz podążać za mistrzami to podążaj. Mnie to jest bez różnicy. Chcesz zrównywać jednych z drugimi też to dla mnie żaden problem. Ale nie wciskaj sobie ciemnoty, podkreślam sobie nie mi, że ja tu kogoś werbuję, bo mi to zwyczajnie zwisa i powiewa czy ty podążysz za Stivim, Leszkiem, Vishwanandą, Premanandą, Atmachaytanią czy za samym sobą.

Ja wierzę w to, że wszechprzenikajacy Bóg zamieszkuje we wszystkich ludzkich istotach, z tą różnicą, że w mistrzach duchowych przejawia się już w pełni a nie tylko jako możliwy do rozwinięcia potencjał.

Póki sobie tego nie uświadomisz, póty będziesz się tak miotal z inkarnacji na inkarnacje podążając za złudzeniami i marnując kolejne życia. Ale to już twój problem a nie mój.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-07-31, 13:57:07
Frisky

Premanandy akurat jest modelowy przykładem upadku jeśli misja jest ważniejsza od Oświecenia.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-01, 09:23:50
a to jeszcze coś o skuteczności metod hindu, oraz ich celu , czyli w jaki sposób działają na przykładzie uderzeń młotem w kamień:

Twenty hammer-strokes might not succeed in breaking a stone; the twenty-first stroke might break it. But, does this mean that the twenty blows were of no avail? No. Each of those twenty strokes contributed its share to the final success; the final result was the cumulative effect of all the twenty-one. So too, the mind is engaged in a struggle with the world, both internal and external. Needless to say success might not always be your lot. But man can attain ever-lasting bliss by getting immersed in good works and by saturating the mind with the love of God. Infuse every moment of life with that love. Then evil tendencies dare not hamper the path. Since his mind ever dwells with the Lord, he will be drawn automatically towards good deeds only. The object of all Sadhana is the destruction of the mind and some day, some one good deed will succeed in destroying it, just as the twenty-first blow broke the stone. For this triumph, all the good deeds done in the past have contributed; each little thing counts; no good deed is a waste.
http://www.vahini.org/downloads/premavahini.html

w tym wszystkim kluczową jest więc cierpliwość i pewne zaufanie, bo przez te 20 lat zewnętrznie niewiele  może się zmieniać, dopiero 21 uderzenie rozkruszy kamień, więc ludzie oczekujący w tym czasie 20 lat (albo i dłużej) efektów zauważalnych dopiero na końcu mogą mieć z tym jakiś problem, podobnie jak ci którzy oceniają skuteczność tych praktyk w tym czasie : ) że nie wspomnę o tych, którzy oczekują natychmiastowych efektów i spełnienia zachcianek już przy pierwszym spotkaniu z mistrzem, a już próby wymuszania czegoś to  jest kompletne nieporozumienie...
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-08-01, 12:21:50
Obawiam się, że pewien "ptaszek" tak wiele razy bił pokłon przed swoim guru, że 21 kopów współczucia w jego zadek nie ukształtuje Mu z powrotem czoła :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-08-01, 16:02:28
a to jeszcze coś o skutecznie : ) że nie wspomnę o tych, którzy oczekują natychmiastowych efektów i spełnienia zachcianek już przy pierwszym spotkaniu z mistrzem, a już próby wymuszania czegoś to  jest kompletne nieporozumienie...

Chyba, że taki pseudo mistrz ma tak wybujałe ego, że mu się wydaje, że potrafi obiecać cuda a to zwykły oszust.
Bo prawdziwy Mistrz by przecież tak nie zrobił, tymbardziej, jeśli coś nie było wymuszone a było jedynie pytaniem.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-08-01, 23:54:45
Frisky
<very rare 6 planet cluster of Jupiter, Venus, Mercury, Rahu, Sun & Moon will occur from 31st July & 30th September 2016. It will kick off with a 5 planet combination initially - Jupiter, Venus, Mercury, Rahu & Moon on 4th August

Lubię takie potwierdzenia, bo wczoraj postanowiłem przez następne dni palić jagny kolejno do bóstw przewodnich dokładnie tych planet, wchodzę dzisiaj na forum a tu ten link. :-)

Jako pierwsza była ceremonia do Chandry (księżyca), co idealnie się wpasowało, bo poniedziałek (monday - moon) to zawsze dzień Sziwy, który ma symboliczny księżyc we włosach, a za tym oczywiście stoi cała ezoteryczna kosmogonia.




Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-08-01, 23:57:12
Do Swamiego Premanandy ceremonia była dzień wcześniej. Jak dla mnie energia była bardzo przyjemna i spokojna, ale za to moją żonę totalnie wykosiło :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-03, 01:06:22
Howard
jakoś dopiero teraz to zobaczyłem, nie wiem czemu

Cytuj
Lubię takie potwierdzenia, bo wczoraj postanowiłem przez następne dni palić jagny kolejno do bóstw przewodnich dokładnie tych planet, wchodzę dzisiaj na forum a tu ten link. :-)
- fajnie, że takie masz wyczucie i prowadzenie
Cytuj
Do Swamiego Premanandy ceremonia była dzień wcześniej. Jak dla mnie energia była bardzo przyjemna i spokojna, ale za to moją żonę totalnie wykosiło :-)
-  cieszę się, że Ci się przydała ta mantra... i pozdrowienia dla żony : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-08-03, 10:41:12
Prawda o guru ? http://biznes.pl/swiat/indie-wspolczesni-guru-buduja-imperia-biznesowe/vs5zd
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Danny7 w 2016-08-03, 11:35:32
Palenie jagny do bóstw oraz ceremonie do guru... ;)
Jeśli chodzi o klimaty hinduizmu skojarzenia mam nieco inne: Zorba-Budda i w tym kierunku teraz ide.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-03, 11:47:29
a to w takim razie o celach ceremonii ogniowych:

To, co ofiarujemy Bogu, nigdy nie przepada. Rytuał ognia zawiera w sobie pewną tajemnicę, którą pragnę wyjaśnić, żebyście mogli zrozumieć, w jaki sposób ofiara przeznaczona dla określonego bóstwa, wymienionego w mantrze recytowanej podczas jej składania, dociera pod właściwy adres. Jadżurweda nazywa płomienie świętego ognia językami Boga. W chwili, gdy w imię Boga wrzucamy ofiarę w ogień, wypowiadamy imię bóstwa. Przypomina to skrzynkę pocztową. Jeśli list jest właściwie zaadresowany i wrzucony do skrzynki w Praśanti Nilajam, dotrze do każdego miejsca, nawet tak odległego jak Japonia czy Rosja. Jeśli adres wskaże Praśanti Nilajam, zostanie dostarczony do osoby w Praśanti Nilajam. Adres musi być pełny i dokładny, to wszystko. I znaczek musi mieć odpowiednią wartość. Ofiary za pomyślność świata
Weda jest źródłem wszelkiej dharmy. A dharma wyraża się poprzez jagnę. Celem Wed jest skuteczność Jagni, których podstawą jest Jadżurweda. Wszystkie jagnie wyłoniły się z Jadżurwedy. Sylaba „jadż” oznacza „wielbienie Boga” i „dobroczynność”. Celem Jadżurwedy jest podtrzymywanie szczęścia na świecie poprzez rytuały jagni i jag. Ludzie myślą, że dzięki odprawianiu jagni i jag osiągną niebo. To nieprawda. Być może, dzięki odprawianiu jagni i jag stopniowo rozwiną w sobie umiejętność dostrzegania Boga (salokję), przebywania blisko Boga (samipję), identyfikowania się z Bogiem (sarupję) i zjednoczenia z Bogiem (sajudżję). Człowiek powinien wkroczyć w salokję, osiągnąć sarupję i samipję i ostatecznie zanurzyć się w sajudżji. Codziennie odprawiajcie jagnie, wrzucając w płomienie poświęcenia i oddania samolubne pragnienia, emocje, pasje, popędy i czyny. Na tym polega prawdziwa jagna.
http://www.sathyasai.org.pl/SaiRam/sairam63.pdf
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-08-03, 11:55:05
"..Kiedy Sai Baba zmarł w 2011 roku, w jego rezydencji znaleziono 98 kg złota, 307 kg srebra i 120 milionów rupii (7,2 mln zł) w gotówce. .."

Po co guru to było potrzebne ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-08-03, 12:00:14
Palenie jagny do bóstw oraz ceremonie do guru... ;)

Mi się to zawsze kojarzy  z zasilaniem energią  jakiegoś  bytu  w astralu. A Bogu  też to na nic potrzebne.

Jedynie umysł ma z tego zabawę. Myślę, że z lepszym skutkiem poświęcić ten czas na medytację.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-03, 12:07:27
co do złota, srebra i kamieni szlachetnych to często ludzie używają tego w ezoterycznych i duchowych celach, więc może Sai też tak robił? można gdybać, duży rozmach misji więc i duża masa rezonująca,  ale na pewno zostały te oszczędności wykorzystane na rzecz kontynuacji jego misji po jego śmierci, więc sam ten szczytny cel jest godny docenienia i podziwu

co do skojarzeń to można się nimi kierować również na duchowej ścieżce, ale ja tam wolę kierować się duchową i praktyczną wiedzą jak coś działa i w jakim celu się coś robi, w tym przypadku jagamy,  a nie własnymi czy cudzymi wyobrażeniami, przedkładanymi nad wszystko inne, poza tym jest też kwestia własnych doświadczeń, no ale jak kto woli, jaki pan taki kram i jaki przewodnik taki efekt :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-08-03, 15:36:40
Z Wikipedii :"..Stosunek do krowiego kału jest elementem hinduizmu ściśle powiązanym z szacunkiem, jakim hindusi otaczają krowy (patrz: święta krowa). Odchody bydła pełnią rolę ceremonialną w hinduizmie.
O krowieńcu mówi się w wierzeniach hinduistycznych, że zapewnia płodność[6].
Rozwodnione odchody krowie służą jako środek czyszczący, np. do metalowych przedmiotów liturgicznych, do sprzątania świątyń itp.
Zastosowania w kulcie opisuje między innymi księga Manusmryti. Przykładowo Lekcja 3. Domowe ofiary rytu zadusznego w strofie 205 poleca odszukać miejsce nachylone ku rzece po stronie południowej i wysmarować je krowim kałem, zanim przystąpi się do ofiar dla dew i przodków[7].
Krowie łajno jest wymienione w Pańćagawja pośród czterech innych „krowich” składników (mleka, jogurtu, ghi i krowiej uryny), jako konieczne do poprawnego przeprowadzania ceremonii wedyjskich. W tym kontekście traktowane jest wyjątkowo, gdyż każde inne odchody (w tym i ludzkie) uważane są przez hindusów za rytualnie nieczyste i po każdym z nimi zetknięciu, czy nawet przebywaniu w toalecie, bramin musi wziąć kąpiel i przeprowadzić aćamana – rytuał oczyszczenia. Współcześnie nadal bardzo rozpowszechniony jest wśród hindusów pogląd o magicznej mocy[8] tych pięciu krowich produktów.
Podczas przygotowań do święta Gowardhanapudźa, obchodzonego na pamiątkę podniesienia przez Krysznę wzgórza Gowardana i uchronienia w ten sposób pasterzy przed gniewem Indry i zesłanym przez niego ulewnym deszczem, ludność Wrajy tworzy model wzgórza Gowardana z krowiego kału. Wokół wyobrażenia góry rozlokowuje się maleńkie porcje krowieńca, symbolizujące krowy i pasterzy. Wieczorem w dniu święta przed modelem góry składa się ofiary, prowadzi śpiewy i tańce ku czci Pana Góry, utożsamiane.."


Frisky
Czemu więc złoto, srebro...a brak krowiego za przeproszeniem gówna  ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-03, 23:50:22
"Człowiek rozpoczyna pewne przedsięwzięcie z określonym zamiarem, celem lub dążeniem. Lecz wysiłek przemienia się w jadżnię (rytuał ofiarny, który może sprowadzić łaskę Boga) tylko wtedy, jeśli zamiar, cel lub dążenie jest oddawaniem czci Bogu, niezależnie od innych okoliczności.

Wedy głoszą: Jadżnio wai Wisznu. Bóg jest jadżnią, ponieważ On jest celem. Jego łaska jest nagrodą. Boskie stworzenie musi Go sobie zjednać; On jest wykonawcą, On jest odbiorcą. Uważa się, że Bóg przyjmuje jadżnię, jeśli ego osoby składającej ofiarę jest jak najmniejsze.

Aham hi, aham hi, sarwa jadżnianam - Ja jestem wykonawcą, ofiarodawcą, odbiorcą i przyjmującym we wszystkich jadżniach. Z tego powodu najwyższy kapłan odprawiający jadżnię, taką jak Weda Purusza Jadżnia, którą teraz zaczynamy, nosi imię Brahmy. Kapłan wyznaczony na Brahmę ma obowiązek przewodniczyć osobom biorącym udział w ofierze. U swego boku musi mieć żonę, bo bez niej jest niewiarygodny. Żona reprezentuje wiarę (śraddhę). Bez wiary wysławianie Boga jest puste, oddawanie czci - nieprawdziwe, a ofiarowanie pozostaje bezużytecznym ćwiczeniem."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.657
Bóg jest sprawcą, inicjatorem, składającym ofiarę, ofiarą, wykonanym produktem i odbiorcą produktu.
Wiele osób odprawia jadżnie bez oczyszczenia siebie. Do Boga docierają tylko te jadżnie, których wyraźnym celem jest loka-kaljanam (pokój i pomyślność świata), gdyż On jest jadżnia-buk (odbiorcą ofiary), On jest jadżnia-brit (strażnikiem ofiary) i jadżnia-krit (wykonawcą ofiary). On jest wszystkim; tylko wtedy, gdy On jest wszystkim, czyn staje się prawdziwą jadżnią. Jeśli taka postawa przeniknie do każdego waszego działania, uświęci każdą chwilę waszego życia i uczyni ją jadżnią."


DarkAngel
Cytuj
Czemu więc złoto, srebro...a brak krowiego za przeproszeniem gówna ?
ależ to oczywiste dlaczego, odpowiedź jest w tym samym dyskursie:
"Prawdę mówiąc, serce to ołtarz ceremonialny, ciało to miejsce, w którym płonie ogień, włosy to święta trawa (darbha), pragnienia to opał, którym karmi się ogień, pożądanie to ghi, którego dolewa się do ognia, by buchnął płomieniem, gniew to zwierzę ofiarne, ogień to tapas, jaki wypełniamy. Ludzie czasami interpretują tapas jako ascetyczne praktyki, jak stanie na jednej nodze lub na głowie. Nie. Tapas to nie akrobacje fizyczne. Jest to pełne i prawidłowe zjednoczenie myśli, słów i czynów. Gdy uda się to osiągnąć, ujawni się wspaniałość ognia."
czyli
tylko ktoś pozbawiony gówno wartych pragnień ( z punktu widzenia duchowego rozwoju) , których realizacja jest głównym celem dla  innych ludzi, spokojnie może spać na górze klejnotów i złota i ... pozostawać przy tym nieporuszony oraz bezinteresowny : ))
brak było tam takich pragnień, stąd nie było tam też krowiego łajna jako tego świętego opału ofiarnego, bo nie było czego spalać...
podobnie Sai i inni mistrzowie nie rozdają świętego łajna, ale rozdają święty popiół, to co zostaje po spaleniu pragnień i pożądań/ czyli wibracje tego stanu

więc jak też spalisz to w sobie wtedy może  przestaniesz się emocjonować tym, że jakiś mistrz żyje w otoczeniu bogactwa i zazdrościć mu tego, przestaniesz też próbować obrzydzać to innym nakładając na to swoje negatywne skojarzenia i wyobrażenia, które też przestaną być wtedy Twoim przewodnikiem

Howard
jesteś prawdziwym dobroczyńcą dla całego świata i ludzkości : )   

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-08-04, 22:12:37
oj, Frisky :)
Myślisz, że piękne słowa coś zmienią ?
Jeśli krowie łajno oblepimy masą tortową to w środku i tak tort będzie krowim łajnem i nie zmienisz tego nawet toną lukru :)
Próbujesz wonnymi metaforami zabić smrodek unoszący się nad kilogramami złota.

Sai Baba miał miliardy na koncie a jednak trzymał kilogramy złota pod łóżkiem. Po co ?
Czyżby bał się, że może wszystko stracić a to co ma przy sobie uratuje go na czarną godzinę ?
Avatar-Bóg trzymający kasę w skarpecie ?

Jakiż miało to sens skoro potrafił ponoć materializować złoto machnięciem ręki ?
Czyżby jednak choroba Parkinsona i materializował te kilogramy złota przez sen trzęsąc dłonią ?

"..tylko ktoś pozbawiony gówno wartych pragnień .." Mając miliardy$ na koncie, trzymanie kilogramów złota i srebra oraz klejnotów pod łóżkiem według mnie do tej kategorii należy.

Rozumiałbym, że trzymał by kilka złotych posążków wysadzanych klejnotami jako symbol bóstw. Ale on zrobił sobie z łóżka sejf.
Bóg-Avatar który ponoć niczego nie potrzebował.

Przypomina mi się historia innego Boga_Avatara co nie miał nawet na deski na półeczkę w swoim lokum. A to, że sprzedawał w jakiś czas potem swoją wypasioną brykę za za 6500 EUR to już inna historia. Mógł przecież oddać charytatywnie ze swoim sweterkiem i zmaterializować sobie drugi.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-04, 23:42:23
DA
ale cóż ja na to mogę poradzić, że negatywne skojarzenia i wyobrażenia są twoim przewodnikiem, albo że Sai  i inni robili i robią coś czego nie rozumiesz, więc w efekcie braku zrozumienia znaczenia tego negatywnie sobie to interpretujesz, to tak jakby inni mieli robić coś tak żebyś TY mógł to zrozumieć... kluczowe pytanie jest czemu jednoznacznie negatywnie to interpretujesz skoro ponoć nie wiesz czemu ktoś to robił? a  nie interpretujesz tego np. w oparciu o to jak ten ktoś żył i co z tym robił albo na co zostało przeznaczone?

 a może uznaj, że mało co z tego rozumiesz i daj sobie spokój z negatywnym interpretowaniem tego? wiem, wiem,  i tak nie dotrze haha,
więc zadajesz  w kółko te same pytania z tezą i nie interesują cię inne odpowiedzi od tych które już znasz, no więc po co  zadajesz mi te pytania i zawracasz głowę skoro wiesz dobrze, że dla mnie jest to objaw zaburzenia? może chcesz to ode mnie po raz kolejny usłyszeć? ;)

ok, więc powtarzam po raz kolejny: dla mnie to co piszesz jest zupełnie pozbawione sensu, związane z jakimś zaburzeniem umysłowym i szkodliwe dla ciebie samego, ale widać to lubisz, więc w sumie nic mi do tego, tylko może już mnie o to nie pytaj i nie absorbuj mojej uwagi i cennego czasu, taka mała prośba :))

 dla mnie jest to  ciekawy poznawczo przykład podążania za negatywnymi wyobrażeniami i skojarzeniami, gdzie ktoś otwarcie pisze, że coś mu się źle kojarzy, więc oto  taka jest prawda... albo coś sobie negatywnego wyobraża przy okazji jakichś mistrzów, albo zdarzeń i głęboko wierzy, że też jest to prawda ...bo tak mu się skojarzyło i wyobraziło no to inaczej być nie może haha, naprawdę dobre! gratulacje ;)

ale nic nowego kolejne dyskusje o tym samym nie wnoszą już dla mnie... więc tyle ode mnie
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-08-05, 01:53:12


ok, więc powtarzam po raz kolejny: dla mnie to co piszesz jest zupełnie pozbawione sensu, związane z jakimś zaburzeniem umysłowym i szkodliwe dla ciebie samego, ale widać to lubisz, więc w sumie nic mi do tego, tylko może już mnie o to nie pytaj i nie absorbuj mojej uwagi i cennego czasu, taka mała prośba :))

.....
ale nic nowego kolejne dyskusje o tym samym nie wnoszą już dla mnie... więc tyle ode mnie

:)))))) doszedłeś do tych samych wniosków co ja lata temu wobec  ciebie.  To już jakiś progres.:)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-08-05, 09:06:47
Można papugę nauczyć recytować mantry. To nie znaczy, że ona się dzięki temu oświeci (chyba za Osho).
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-05, 10:42:09
DA
Cytuj
:)))))) doszedłeś do tych samych wniosków co ja lata temu wobec  ciebie.  To już jakiś progres.:)
to jest bardzo ciekawe że pozytywne podejście do tego co duchowe i takież duchowe teksty traktujesz jako  zaburzenie, a swoje negatywne skojarzenia i wyobrażenia pielęgnujesz i przedstawiasz tutaj jako coś oświecającego,

 rozumiem z tego tyle, że zapodając tu takież oświecające negatywne skojarzenia i wyobrażenia, próbując deprecjonować w ten sposób wartość duchowych nauk i mistrzów, poprawiasz sobie tutaj swoje samopoczucie również moim kosztem... ok, można i tak : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-05, 11:49:01
co byśmy się dobrze rozumieli:
nie wklejam tutaj duchowych tekstów żeby pokazać mój poziom urzeczywistnienia haha, czy zachęcać do oceny tegoż mojego poziomu ;) na podstawie tych nauk, ani nie robię tego po to by zachęcać ludzi do obrzydzania innym duchowości negatywnymi skojarzeniami i wyobrażeniami, które uznają za prawdę, choć rozumiem przymusowe reakcje oceniania i obrzydzania ;)
ale robię to by zachęcać do rozwoju duchowego w oparciu o nauki mistrzów osadzonych w odwiecznej ścieżce prawości zwanej Sanatana Dharmą, więc jeszcze o Jadźniach i nierozłącznych w nich aspektach indywidualnego rozwoju oraz dobra świata:

"Ati Rudra Maha Jadźnia ochrania i wzbudza w człowieku jego boską naturę, a jednocześnie oddala i pomniejsza cechy demoniczne. Tak więc działa dla dobra ludzkości. Tę jadźnię może wykonywać każdy, komu na sercu leży dobro świata."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.223
Ati Rudra Maha Jadźnia jest ofiarą wielką, najświętszą i najbardziej skuteczną. Życie tych, którzy ją wykonują, będzie uświęcone. Przy każdej homakundzie, to znaczy przy każdym miejscu palenia świętego ognia, 11 kapłanów - ritwików wykonuje rytuał. Jest 11 homakund, zatem w jadźni uczestniczyć będzie 121 kapłanów. Przy każdej homakundzie jest jedna osoba odpowiedzialna za prawidłowe wykonywanie rytuałów.
Wszystkie te osoby muszą działać w jedności, aby ofiara była skuteczna. Jedność umożliwia osiągnięcie wszystkiego. Z jedności rodzi się czystość, a w czystości przejawia się boskość."

oraz stamtąd o potrzebie liderów:
"Jeśli liderzy będą dobrzy i kompetentni, na świecie nie będzie problemów. Niestety, obecnie świat znajduje się w opłakanej sytuacji, ponieważ brakuje właściwych przywódców. We wszystkich dziedzinach życia potrzebni są dobrzy przywódcy - w edukacji, polityce, religii, duchowości itd. Tymczasem w każdej dziedzinie tacy przywódcy są teraz rzadkością. Gdziekolwiek nie spojrzeć, wszystkie ludzkie dążenia zanieczyszczone są szaleństwem pieniędzy. Wszędzie tylko biznes."

 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-05, 12:01:14
Leszek
Cytuj
Można papugę nauczyć recytować mantry. To nie znaczy, że ona się dzięki temu oświeci (chyba za Osho).
a ilu znasz ludzi których jedynym celem jest oświecenie? nie mówię o tych co to deklarują bo wyjdzie że wszyscy tak mają ; )

mantry służą różnym celom, nawet te które bezpośrednio nie prowadzą do wyzwolenia wiele rzeczy ułatwiają (czyli również drogę do oświecenia)  i nawet jak ktoś się nie oświeci w ten sposób, to dzięki zasadzie reakcji i oddźwięku wyjdzie mu to na dobre i nie tylko jemu! :

"Ati Rudra polega na wielokrotnym śpiewaniu Namakam i Ćamakam. Te hymny podtrzymują ludzkie życie. Skąd pochodzi ich moc? Namakam i Ćamakam to hymny zaczerpnięte z Czarnej Jadźurwedy. To jest Weda, od której pochodzą inne wedy, a także śastry, itihasy i purany.

Niestety, obecnie Wedy straciły swą wyjątkową pozycję, ponieważ mało kto je zna. Osoby, które dogłębnie studiują Wedy i regularnie śpiewają wedyjskie mantry, są obecnie rzadkością. Tymczasem systematyczne studiowanie Wed i praktykowanie zawartych w nich zaleceń zapewnia człowiekowi wszelkie formy bogactwa. Wedy nauczają fundamentalnych zasad rządzących ludzkim życiem i przeznaczeniem. Wedy są darem od Boga dla całej ludzkości, darem zapewniającym jej wszelkie powodzenie. Wedy nie wyróżniają nikogo ze względu na religię, kastę czy narodowość itd. Wedyjskie mantry mogą śpiewać wszyscy i każdy z osobna.
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.223
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-08-05, 13:59:22
Frisky :)) gdyby moje samopoczucie  zależało od tego  co wypisujesz to już dawno  byłbym  Oświeconym. ...Napoleonem w domu bez klamek ;)

Co do "Mistrzów",  to bardzo ich lubię czytać i słuchać jeśli mają coś mądrego do powiedzenia. Nawet Sai Baby. W odróżnieniu od Vishwanandy który nic ciekawego nie wnosi prócz swojego uwielbienia dla siebie samego.

Natomiast trzymanie klejnotów,  złota czy nawet kilogramów kasztanów pod łóżkiem przez "Oświeconego" uważam za objaw złudzeń związanych z tymże oświeceniem.
Bo skoro dla Oświeconego jest to iluzja to po co trzymać się tejże iluzji pod łóżkiem?  :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-05, 15:00:40
a to z tej okazji jeszcze o jadźniach i ich zakorzenieniu w prawdzie, jak i zamierzchłej przeszłości:

"Ogromnym nieszczęściem jest to, że ludzie urodzeni w takim świętym kraju nie potrafią docenić pradawnej chwały i bogatego dziedzictwa kulturowego swej ojczyzny.Rytuały wykonywane dziś rano przez głównego kapłana mają wielką wagę i doniosłe znaczenie wewnętrzne. Ludzie obserwują rytuały, ale nie są w stanie doświadczyć kryjącej się za nimi wiedzy.
(...)
Nie powinno się wykonywać jadźni w intencji osiągnięcia egoistycznych celów. Intencją jadźni powinno być dobro całego świata.

W Bharacie celebruje się jadźnie i jagi od niepamiętnych czasów. Wykonywano je nawet w tretajudze. Wówczas demony próbowały przeszkadzać w celebrowaniu jadźni, ponieważ nie rozumiały znaczenia Wed. Wraz z nadejściem dwaparajugi ludzie zaczęli rozumieć prawdę i znaczenie jadźni i jag."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.224

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-05, 16:14:48
a tutaj nauki hindu uwalniające od potrzeby podtrzymywania pseudoduchowych wyobrażeń i przekonań tworzących różne sztuczne podziały wśród ludzi, wraz z opisem przyczyn dlaczego tak się dzieje:

Jednak Bóg nie ma żadnego szczególnego imienia ani formy. Wszystkie imiona i formy są Jego. Pierwiastek Dakszinamurti przenika wszystkie istoty. Jest on ćajtanja swarupa (ucieleśnieniem świadomości). Gdziekolwiek istnieje świadomość, tam jest Dakszinamurti. Świadomość Dakszinamurti jest obecna we wszystkich ludzkich istotach.

Lecz człowiek nie potrafi zrozumieć tej boskiej świadomości z powodu przywiązania do fizycznego ciała. Dzieje się tak dlatego, że zespół ciało-umysł-intelekt-ćitta-ahamkara przesłania pierwiastek Dakszinamurti. Ponadto zrozumieniu boskiego pierwiastka przeszkadzają ariszadwargi (sześciu wewnętrznych wrogów w postaci żądzy, gniewu, chciwości, zaślepienia, pychy i zazdrości). Są one niczym ciemne chmury, które zasłaniają wspaniale jaśniejące słońce. Myślimy, że słońce jest niewidoczne, ale kiedy po pewnym czasie ciemne chmury rozchodzą się, słońce pojawia się w całej swojej świetności. Podobnie, jeśli zdołacie usunąć 'chmury' adźńany (niewiedzy), ahamkary (ego) i ariszadwarg, będziecie w stanie zrozumieć pierwiastek Dakszinamurti w postaci obecnej w was promiennej boskiej świadomości.
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.222
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Danny7 w 2016-08-06, 10:39:31
Mi się to zawsze kojarzy  z zasilaniem energią  jakiegoś  bytu  w astralu. A Bogu  też to na nic potrzebne.

Jedynie umysł ma z tego zabawę. Myślę, że z lepszym skutkiem poświęcić ten czas na medytację.

takie i moje odczucia, jestem za głupi żeby zrozumieć wywody Friskiego :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-06, 11:53:07
Danny7
Cytuj
jestem za głupi żeby zrozumieć

szok i niedowierzanie : D
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Danny7 w 2016-08-06, 12:18:30
Doprecyzuje: uważam, że w większości Twoje wpisy to non sensy korzystając po prostu ze zdrowego rozsądku... a nie "wiedzy fachowej" ;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-06, 12:36:40
hehe, no to żeś doprecyzował... z mojego punktu widzenia niekorzystnie jest rezygnować z łatwo dostępnej wiedzy (w tym przypadku wedy o tym jak to faktycznie działa) na rzecz własnych (albo przejętych od innych) skojarzeń i wyobrażeń wobec czegoś o czym masz niewielką albo żadną wiedzę, bo to ze zdrowym rozsądkiem nie ma wiele wspólnego, za to więcej z jakimiś wygodnymi koleinami myślenia i postrzegania świata (więc gdy czytam że ktoś pisze że jest za głupi żeby zrozumieć proste rzeczy to odbieram to właśnie w ten sposób)
 
ale widać nie wszyscy mają takie podejście , a tak spytam: w przypadku różnych spraw czysto życiowych, gdy nie wiesz czym jakieś urządzenie jest, to korzystasz bardziej z własnych skojarzeń, tudzież skojarzeń ludzi którzy też mają blade o tym pojęcie i podążasz za  związanym z tym zdrowym rozsądkiem,  czy może dowiadujesz się jednak co to jest, jak działa i do czego służy, najlepiej u producenta albo wykwalifikowanego przedstawiciela?
 : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Danny7 w 2016-08-06, 17:14:59
hehe, no to żeś doprecyzował... z mojego punktu widzenia niekorzystnie jest rezygnować z łatwo dostępnej wiedzy (w tym przypadku wedy o tym jak to faktycznie działa) na rzecz własnych (albo przejętych od innych) skojarzeń i wyobrażeń wobec czegoś o czym masz niewielką albo żadną wiedzę, bo to ze zdrowym rozsądkiem nie ma wiele wspólnego, za to więcej z jakimiś wygodnymi koleinami myślenia i postrzegania świata (więc gdy czytam że ktoś pisze że jest za głupi żeby zrozumieć proste rzeczy to odbieram to właśnie w ten sposób)

Frisky, Skąd wiesz co czytałem, a czego nie czytałem? Jestes taki mądry a miedzy wierszami nie potrafisz czytac?
PS. Jak spali mi sie zarowka, to dzwonie po fachowca zeby mi wymienił.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-07, 10:00:37
Danny7
 ja tam nie wiem co czytałeś, a czego nie i po co niby miałbym między wierszami czytać? : )
odniosłem się wprost do tego co napisaliście razem z DA, a co jest oparte na jakichś waszych skojarzeniach, przekonaniach i wyobrażeniach, oraz opartych na nich odczuciach, o czym zresztą sami piszecie, ignorując łatwo dostępną wiedzę ekspertów i praktyków od tego rodzaju duchowych aktywności, czyli mistrzów duchowych i adeptów tych praktyk... nie mając przy tym żadnych osobistych doświadczeń z tym związanych? tekst do którego się odniosłem:
Cytuj
Cytat: DarkAngelbubu w 2016-08-03, 12:00:14
Mi się to zawsze kojarzy  z zasilaniem energią  jakiegoś  bytu  w astralu. A Bogu  też to na nic potrzebne.
Jedynie umysł ma z tego zabawę. Myślę, że z lepszym skutkiem poświęcić ten czas na medytację.

takie i moje odczucia, jestem za głupi żeby zrozumieć wywody Friskiego :)

osobiście dziwi mnie takie podejście, ale jakby coraz mniej, bo coraz bardziej rozumiem z czego taka postawa wynika,
 sam lubię coś poznać zanim ocenię, przykładowo co do jagamów to miałem bardzo ciekawe doświadczenia lata temu, zupełnie odmienne od waszych wyobrażeń i opartych na nich odczuciach, a pomimo że w ogóle tego osobiście nie praktykuję to korzystam z dobrodziejstw tego od czasu do czasu i staram się zrozumieć ich wartość, cel, znaczenie itp. itd.,  nie tylko na podstawie własnych doświadczeń ale też  starych i nowych przekazów kompetentnych w tym zakresie ludzi,

więc  takie porównywanie tego do wymiany żarówki to kolejne spłaszczanie tematu, trochę nie wiem po co , ja tam mogę nie praktykować czegoś, ale nie muszę tego od razu wypaczać i wpasowywać w  jakiś nie mający wiele wspólnego z faktami i prawdą system (negatywnych) wyobrażeń...czyżby znowu dla poprawy samopoczucia? : )







Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-07, 16:49:56
znalazłem całkiem inspirujący tekst o naturze pragnień:
Desires pertaining to the objects of the world cannot be fulfilled for the reason that the mind accepts them to be outside. An 'outside' thing cannot become an 'inside' thing. So, all desires are futile in their nature. They are a will-of-the-wisp, a phantasmagoria that you are pursuing. In the vyavaharika satta, in the practical and pragmatic state of existence, the world seems to be on par with you. You can shake hands with it. But you cannot shake hands with Brahman, the Absolute.
http://www.swami-krishnananda.org/brahma/brahma_03.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-11, 14:04:18
a to jeszcze dlaczego mistrzowie nie dają ludziom łajna, ale popiół jaki pozostaje po jego spaleniu:
"Szary proszek wibhuti uosabia ostateczny etap wszystkiego (“z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”). Tym, co pozostaje kiedy pragnienia i ego spalą się w ogniu oświecenia, jest rzeczywistość. Wibhuti symbolizuje czystość i porzucenie pragnień. Przypomina nam o nietrwałości naszego ciała, które pewnego dnia po naszej śmierci zamieni się w proch. Przypomina nam również o tym, jak ważne jest szczere podążanie duchową ścieżką i zbliżenie się w tym życiu do Boga."
http://sripremananda.org/pl/o/mahasiwaratri-w-aszramie/wibhutibhawa/
"Wibhuti ma zdolność pochłaniania wibracji duchowych różnego rodzaju. Mówi się, że wibracje, które powstają podczas intonowania świętych mantr mogą być przekazywane uczniom za pomocą Świętego Popiołu."

w sumie to zachęcając uczniów do spalenia pragnień po drodze zachęcają też, by łajnem podsypywali drzewo misji duchowej, dające cień poszukiwaczom,  wtedy jest z tego pożytek też dla innych, a nie tylko dla własnego ogródka ; )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-20, 01:09:37
Bóg mieszka we wszystkich. Ma tysiące głów, oczu i stóp. Nasi starożytni uświadomili sobie tę jedność w różnorodności i rozpoznali wrodzoną boskość w człowieku. Uświęcali swoje życie takimi szlachetnymi uczuciami i wzorowym zachowaniem. Nasi starożytni mędrcy i prorocy podkreślali potrzebę jedności i współpracy między ludźmi. Modlili się:

 Pozwól nam iść razem.
 Pozwól nam wzrastać razem.
 Pozwól nam rozwijać razem intelekt.
 Pozwól nam żyć razem w harmonii,
 nie dopuszczając do konfliktów.
 
 Jest to najważniejsza zasada kultury Bharatijów
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.681
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-23, 07:28:13
trochę o hinduizmie:

Kultura Bharatu kładzie duży nacisk na jedność ukrytą w różnorodności. Chce, abyśmy zrozumieli tę zasadę jedności i pracowali dla osiągnięcia własnego spełnienia.
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.681
Jednak we współczesnym społeczeństwie brakuje takiego ducha jedności. W dzisiejszych czasach jedności nie ma nawet wśród członków jednej rodziny. Jedność jest istotą ludzkiego życia. Cel ludzkiego życia osiągnięcie tylko dzięki stosowaniu w praktyce tej zasady jedności. Ta boska zasada jedności została dzisiaj zapomniana.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-08-24, 08:04:14
wiedza uwalnia od ignorancji,  więc jeszcze o tym w kogo i w jaki sposób wierzą wyznawcy hinduizmu:

"Powszechnie wiadomo, że obcokrajowcy, widząc praktyki religijne Hindusów, uważają, że mamy zbyt wiele bóstw, gdy tymczasem istnieje tylko jeden Bóg. Myślą, że jesteśmy tak niemądrzy, że postrzegamy Go pod wieloma imionami i formami. Ale nie jest to głupota i ignorancja z naszej strony. Pora, by zagranica zrozumiała prawdę kryjącą się za wierzeniami i uznawaniem tych aspektów Boga. Już na bardzo wczesnych etapach naszej historii ludzie rozumieli i podkreślali, że Bóg jest jeden i tylko jeden. Jednak każdy na swój sposób to interpretował i stwarzał sobie własny obraz jedynego Boga, który pasował do jego widzenia świata. Czas, by inni to zrozumieli. Biorąc pod uwagę sytuacje istniejące w danym kraju w różnych czasach, ludzie musieli doświadczać i postrzegać jedynego Boga jako przejawiającego się na wiele różnych sposobów. Jest to tylko skutek wpływu otoczenia i panujących warunków. "
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.517

"Właściwym autorytetem, na którym powinniśmy polegać, są Wedy, a nie jakakolwiek osoba. Ponieważ Wedy nie pochodzą od żadnej osoby, ich autorytet jest niepodważalny i same stanowią prawdę. (...)
Ponieważ zapominamy o pierwotnych znaczeniach i autorytatywnych tekstach, a polegamy na stwierdzeniach jednostek, tracimy to, co jest ważne. "

(...)
"Ponieważ zwykłym ludziom trudno jest pojąć, co zalecają Wedy jako dharmę i jak ją wcielać w życie, nasze purany podają wiele historyjek, które tacy ludzie mogą zrozumieć i praktykować. Właśnie po to nasi mahariszi (wielcy mędrcy) napisali purany. Tacy mędrcy jak Wjasa i Walmiki dla dobra ludzkości uwiecznili w postaci puran opowieści o Krisznie i Ramie, aby zwykli ludzie mogli je rozumieć i by stosowali się do nich na co dzień."

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-08, 07:33:47
Wszyscy są jednym i wszyscy są dziećmi Boga. Dlatego rozwijajcie ducha braterstwa człowieka i ojcostwa Boga. Nie ma nikogo, kto nie jest dzieckiem Boga. Wszyscy są ucieleśnieniami boskości. Mamajwamszo dżiwaloke dżiwabhuta sanathana - wieczna atma we wszystkich istotach jest częścią mojej istoty. Pan Kriszna stanowczo oświadczył w Bhagawadgicie: "Wszyscy jesteście jakimś przejawem mojej istoty, a nie pięciu żywiołów przyrody".
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.619
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-09-08, 17:39:11
Wszyscy są jednym i wszyscy są dziećmi Boga. Dlatego rozwijajcie ducha braterstwa człowieka i ojcostwa Boga. Nie ma nikogo, kto nie jest dzieckiem Boga. Wszyscy są ucieleśnieniami boskości.

Strzygi też ?

I ... nie oczekuję rozwiniętej odpowiedzi.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-09, 07:25:12
a tutaj przykładowe etapy rozwoju duchowego w praktyce jogi i przykład po czym się je poznaje:
"Choć zasadą samadhi jest joga, przyjmuje ona trzy zasadnicze formy. Są nimi: Jada (Shunya) Samadhi, Chetana Samadhi i Chinmaya Samadhi.
(...)
Kiedy już osiągniesz Chetana Samadhi, twoje ciało stanie się tak lekkie i pełne energii, że będzie się mogło poruszać z taką szybkością, z jaką przelatują myśli  i podróżować tysiące kilometrów w mgnieniu oka. Będąc w jednym miejscu jogin będzie miał widok na wszystkie rzeczy, gdziekolwiek by one nie były, czy to w świecie fizycznym, mentalnym, czy duchowym. Zdobędzie naturę zewnętrzną.
(...)
Ktoś, komu uda się osiągnąć Shunya Samadhi staje się również mistrzem we wszystkim ośmiu typach siddhi.
(...)
Nie zapominajmy jednak że w Shunya Samadhi trzeba pewnego wysiłku, żeby zrobić użytek ze swoich siddhi. Lecz w Chetana Samadhi nie ma takiej potrzeby. Siddhi stają się częścią natury jogina.
(...)
Jogin który osiągnął stan Chinmaya Samadhi, staje się panem czasu i przestrzeni. Może stworzyć coś z niczego. Może stworzyć cały nowy wszechświat, który nie będzie ograniczony czasem, lecz łaską."
żródło: "Sai Baba i górski aszram"
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-09, 08:55:34
jeszcze stamtąd o istotnej różnicy w przejawieniach na  etapie rozwoju duchowego Chetana Samadhi, a etapie Chinmaya Samadhi:
"Brahma osiągnął poziom Chetana Samadhi; dlatego może stwarzać wszechświat bazujący na czyichś samskarach. Lecz Sri Kriszna jest Chinmaya Swarupa. Dlatego samskary nie są mu potrzebne dla stworzenia czegokolwiek.(...) Dla Brahmy niezbędne są czyjeś samskary - jego przeszłe i teraźniejsze czyny. To właśnie jest glina której używa, aby nadać kształt najróżniejszym istotom, które tworzy, lecz Kriszna stworzył więcej pięknych istot, podobnych do tych które stworzył Brahma, tylko że bez użycia ich samskar jako gliny."
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-09-09, 09:09:36
Frisky

Czytałem gdzieś, że celem jest siddhi prawdy absolutnej i na innych mocach nie należy się skupiać i rozwijać ich, bo może coś w główce odwalić. Wiesz coś na ten temat? Czy osoba rozwijająca się może jakby przeskoczyć te moce pośrednie i dojść do ośwecenia?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-09, 14:42:27
Grzes
akurat te wyznaczniki które przytoczyłem za autorem tamtej książki ( Swamim Maheshwaranandem) są tu przedstawione jako towarzyszące pewnym etapom i po tym m. in. można rozpoznać na jakim się jest etapie rozwoju duchowego osiąganego tutaj poprzez tapas i medytację, więc jak się zauważa że w wyniku tego pojawiło się wszystkie osiem siddhi, nawet bez skupiania się na nich i że dostępne są pod pewnymi warunkami, to też niekoniecznie trzeba je rozwijać i się na nich wtedy skupiać, bo faktycznie traktuje się to jako przeszkodę na tym etapie,  ale mimo to jest to wciąż oznaka, że osiągnęło się ten najniższy z opisywanych tutaj poziom, co ciekawe w tej książce Sai poleca skończyć gościowi który osiągnął Shunya Samadhi z prowadzeniem aszramu i odesłać wszystkich uczniów, zamiast tego  zaleca mu skupienie się na praktyce w tej himalajskiej jaskini  w celu osiągniecia wyższych poziomów, więc nie tylko pragnienia i przywiązania związane z mocami/siddhi bywają na tym etapie  przeszkodą

 a gdy na tym poziomie wyższym doświadcza się nieomal wszechobecności, wszechwiedzy, posiada zdolność poruszania się wraz z ciałem fizycznym z szybkością myśli etc., to też jest to opisane jako naturalnie związane z tym etapem medytacji, podobnie jak zdolność tworzenia czegoś z niczego (w tym wszechświatów czy istot żywych) na tym pośrednim i najwyższym etapie, tylko w odmienny sposób, więc   we wszystkich tych przypadkach są to jakieś tam przejawy towarzyszące rozwojowi świadomości/duchowemu i uwalnianiu się od iluzji oraz ograniczeń, czyli wraz z uwalnianiem się od ograniczeń pojawiają się pewne szczególne zdolności, których nie ma na niższych poziomach, stąd łatwo mogą służyć w odróżnianiu poszczególnych etapów rozwoju duchowego u siebie albo i u innych (np. odróżnienie poziomu Brahmy od Kriszny poniżej, określanie poziomu różnych mistrzów, którzy przejawiają się i reklamują jako nauczyciele rd itp.)

oczywiście jak ktoś taki nie chce żeby go rozpoznano to nie przejawia takich zdolności przy innych, ale wtedy skoro nie przejawia cech urzeczywistnienia to też nie domaga się od innych, by go uznawano za mistrza jogi, czyli zjednoczenia z Bogiem
 
jeszcze taki łatwy sposób na odróżnienie jogina który jest na poziomie Shunya Samadhi, od tego który jest na wyższych poziomach rozwoju duchowego, z cytowanej poniżej książki, taki prosty test ; ) chodzenia po wodzie:
"(...)jogin, który osiągnął stan Shunya Samadhi, będzie musiał zagłębić się w Kumbhaka Pranayamę, a tym samym jego ciało stanie się lekkie, niemal bez wagi. Krocząc po wodzie Sathya (Sai Baba)  powiedział do swej matki: "Ta, Ta gdybym był pod wpływem działania Kumbhaka Pranayama, nie mógłbym mówić. W tamtej chwili Sathya był więc w stanie Chetana"


Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-09, 15:04:50
będąc zaopatrzonym w  taką  prostą wiedzę jak przedstawiona w poprzednim poście, można łatwo określić na jakim poziomie znajdował się wtedy ten mistrz i nauczyciel duchowy, który w skuteczny i stosunkowo trudny do imitowania sposób, uwiarygadniał się przed swoimi uczniami:
" O czwartej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po jeziorze. 26 Gdy uczniowie zobaczyli Go idącego po jeziorze, przerazili się i mówili: "To jest zjawa". I ze strachu zaczęli krzyczeć. 27 A Jezus zaraz odezwał się do nich, wołając: "Odwagi! To ja jestem. Nie bójcie się!"
: )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Grzes w 2016-09-09, 21:26:38
Frisky

Masz coś w necie do poczytania na temat tych mocy i jak to odróżniać, tylko w miare krótko.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-11, 08:33:15
a to sobie wpisz ashta siddhi w wyszukiwarkę to znajdziesz różne krótsze i dłuższe opisy na miarę swoich oczekiwań  ; )

np. tutaj wymienionych osiem w połączeniu z różnymi cechami:
http://www.sanskritimagazine.com/indian-religions/hinduism/ashta-siddhis-the-keys-to-success-in-life/

albo tutaj, z wyszczególnieniem jak można rozwijać te 8  i inne siddhi, przy tym m. in. wskazuje się na ich związek z oświeceniem (czyli można sobie określać na ile się jest w pełni urzeczywistnionym, nawet jeśli się tego nie używa i nie zwraca uwagi /nie rozwija różnych siddhi celowo w rd):

Patanjali mentions ways to attain supernatural powers
Yoga Sutra Chapter 4: Verse 1 English translation
Janma auṣadhi mantra tapaḥ samādhijāḥ siddhayaḥ Birth, medicine (drugs/ herbs), mantra (incantations), penance (self-discipline) and  Samadhi born are Supernatural powers
http://aumamen.com/topic/ashta-siddhis-other-supernatural-powers
(...)  Samadhi: When one achieves oneness with consciousness it is said to grant one with extra-ordinary powers


 tutaj Sai Baba o takim ścisłym związku siddhi z samorealizacją, na przykładzie Ganeshi:
Vinayaka (Ganesha) drives away all sorrows, difficulties, and miseries. He is the enemy of all obstacles. He will not allow any obstacles to come in the way. He is the destroyer of obstacles. He confers happiness and peace (on his devotees). He is the master of all these powers (intellect (buddhi) and fulfillment (siddhi, self-realization). What is this siddhi? When there is purity of mind, you achieve peace (which is siddhi). Vinayaka is thus the Lord of the intellect and self-realization. Hence, every human being should acquire control over the mind ...
https://www.sathyasai.org/calendar/ganeshch.html

a tu przykłady naturalnych manifestacji różnych mocy duchowych przez  katolickiego świętego, jako takich nierozłącznie związanych z urzeczywistnieniem Boga, w tym przypadku na  ścieżce poddania:
"Swoim pobożnym życiem, które w pełni zawierzył Bogu zasłużył na wyjątkowo cenny dar - moc czynienia cudów. O.Pio dawał zawsze trafne rady, znał przeszłość swoich penitentów, przyjmował na siebie choroby i cierpienia umęczonych ludzi, uzdrawiał ich a nawet posiadał moc wskrzeszania umarłych.
Dziękujcie za wszystko Bogu - mówił tym, którzy składali mu podziękowania - ponieważ od Boga te dary pochodzą."
http://miserere.pl/czytelnia/tajemnica-wiary/czlowiek-ktory-wskrzeszal-umarlych
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-11, 18:48:46
"Tkwicie w błędnym przekonaniu, że szczęście polega na zaspokajaniu pragnień. Lecz w rzeczywistości szczęście zaczyna jaśnieć, gdy pragnienia zostaną zupełnie usunięte. Gdy ograniczacie pragnienia, zbliżacie się do stanu wyrzeczenia.
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.498
Bharat to święta ziemia. Tutaj urodziły się szlachetne dusze. Bharatem władał sam Śri Rama. To kraj niebiańskiej pieśni - Bhagawadgity. To ojczyzna pierwszego kompozytora-poety Walmikiego. Tutaj urodził się Weda Wjasa, który skompilował Wedy. Ten kraj przemierzał Pan Budda. Jest to kraj cnoty i poświęcenia. To miejsce urodzenia aspirantów duchowych, proroków i mędrców.

 Lecz współczesny człowiek nie ma nawet odrobiny poświęcenia. Na karmana na pradżaja dhanena tjagenajke amritattwamanasu - nieśmiertelność można osiągnąć tylko dzięki poświęceniu; nie zapewni jej ani bogactwo, ani potomstwo, ani dobre uczynki. Dlatego pielęgnujcie ducha poświęcenia. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy rozwijacie w sobie miłość."
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-20, 09:36:29
interesujący tekst o owocach związanych z oświeceniem, przy okazji może się komuś przydać do praktycznego określania swojego (czy cudzego) etapu rozwoju duchowego:
The major fruits of samadhi are five:
1) prasada (purity of the spirit),
2) rtambara prajna (the highest wisdom or pure intellect),
3) divya sarira (divine body),
4) siddhis (miraculous powers), and
5) moksha (liberation).
http://www.naturalmeditation.net/Design/Science%20of%20Meditation_11web.pdf

trochę o punkcie 2:
Rtambhara prajna is the result of the practice of yoga. It is totally different from knowledge born of the study of scripture or common contemplation. It imparts the real knowledge of all the elements and of past, present, and future. In other words, it is only through rtambhara prajna that omniscience is attained.(...)
It throws light on the real meaning of everything. The knowledge born of rtambhara prajna is total, complete, and final; hence, it restricts all other knowledge, which is incomplete.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-20, 11:37:17
i tego samego autora rozważania na temat słoneczno-księżycowej jogi, dostępna cała książka i zapowiada się  interesująco:
This book is meant above all for someone whose primary goal is to be completely liberated from illusion, united with one's true self, and totally open in one's heart to the true self of each other individual.  It is also meant for someone whose primary goal is to be successful in life – more honest, healthy, creative, wealthy, and loving.  Which of these two separate goals is one's primary one determines how one reads this book and how one approaches the practices it describes.
http://www.naturalmeditation.net/Revealing%20the%20Secret,%202nd%20edition%20draft%205.pdf

 There are two paths, the path of engagement, and the path of cessation. The path of engagement, or the path of pleasure (seeking pleasure), is for desirous aspirants (aspirants wishing to fulfill their desires).  It is practiced by ordinary people involved in worldly illusion.  In it, the support of the mental faculty is accepted [the mental faculty is used], and through this, these three goals of a person (an individual pervading a body) – ethical action, worldly success, and pleasure – are accomplished.  This is the ordinary branch of this yoga.  Through practice of it, a society following the highest ethical action is built up.  The second path, the path of cessation, or the path of liberation, is for great people.  They are desireless aspirants.  In the path of cessation, the support of the life energy is accepted.  Through this, the last goal of a person, called 'liberation', is attained.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-09-22, 02:10:30
Paramahamsa Sri Swami Vishwananda za parę dni ponownie w Polsce.

Odbędą się dwa bezpłatne Darshany:
26 września - Warszawa
28 września - Rumia (trójmiasto).

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-23, 11:03:23
a to przy tej pomyślnej okazji przyjazdu świętego do naszego kraju, jeszcze o wolności i niezależności z punktu widzenia rozwoju duchowego, o kilku etapach tegoż rozwoju i nierozłącznie związanych z nimi cechach i przejawach, po których można sobie określić na jakim się jest poziomie (albo rozpoznać poziom innych o ile to przejawiają przy nas), poniżej wklejam kilka przykładów cech i przejawów związanych z niższym rodzajem oświecenia:

http://www.dlshq.org/discourse/feb2005.htm
Samprajnata Samadhi is also known by the name Savikalpa Samadhi or Sabija Samadhi. This Samadhi brings perfect knowledge of the object of meditation. The mind continuously and to the exclusion of all other objects assumes the nature and becomes one with the object of its contemplation. The Yogi attains all the powers of controlling the nature in this Samadhi.
(...)
All the forms of Samprajnata Samadhi are Salambana Yoga (with support) and Sabija Yoga (with seed of Samskara). The Yogins enjoy a form of freedom. Dharma Megha in Raja Yoga means "the cloud of virtue". Just as clouds shower rain, so also this Dharma Megha Samadhi showers on the Yogins omniscience and all sorts of Siddhis or powers. The Yogi enjoys a form of freedom. Therefore, this Samadhi is called the Showerer or cloud (Megha) of virtue (Dharma). The Yogi enjoys expanded vision of God.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-09-23, 14:31:49
a to przy tej pomyślnej okazji przyjazdu świętego

Dlaczego miałbym uważać, że to ktoś święty ? Są jakieś badania to potwierdzające?  Mamy w to wierzyć bo ktoś tak stwierdził ?
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-23, 14:56:56
ależ uważaj sobie co chcesz ; )  mnie na tym na pewno nie zależy żebyś uznawał za świętych tych których ja uznaję, czy tych którzy jako tacy się przedstawiają, możemy za to jeśli chcesz porównać w jaki sposób  innych uznajemy za świętych i oświeconych, takie czy inne łatwo dostępne zewnętrzne wyznaczniki przytaczałem już tutaj, więc ciekaw jestem po czym (pomijając subiektywne odczucia i wglądy)  rozpoznajesz świętych i oświeconych?
 
więc  pomijając osobiste doświadczenia, można by się pokusić i   Sri SV,  jako jednocześnie tego nauczyciela duchowego, sprawdzić w oparciu o te różne zewnętrzne wyznaczniki oświecenia, które przytaczałem, najszybciej o pewne świadectwa ludzi którzy tego rodzaju przejawów  doświadczyli w jego wykonaniu i za pomocą których się uwiarygadnia, bo na szczęście!  podobnie jak opętanie tak samo oświecenie nie są bezobjawowe haha i można to próbować, często z sukcesem weryfikować zgodnie z tradycyjnymi przekazami, a nie tylko poprzestawać na wskazaniach swojego wahadełka (i związanych z nimi założeń), jako tym jedynym zewnętrznym objawie i potwierdzeniu własnego, czy cudzego oświecenia, gdzie jakby u nas mamy na kopy bezobjawowych świętych, diagnozujących bezobjawowe opętania  ; P

przykład takiej nieudanej autoweryfikacji:
http://www.saibaba.ws/experiences1/graceofsai.htm

oraz udanej "autopromocji":
Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. 26 Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. 27 Jezus zaraz przemówił do nich: "Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!" 28 Na to odezwał się Piotr: "Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!" 29 A On rzekł: "Przyjdź!" Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. 30 Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: "Panie, ratuj mnie!" 31 Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: "Czemu zwątpiłeś, małej wiary?" 32 Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. 33 Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: "Prawdziwie jesteś Synem Bożym".

: )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-09-23, 16:06:29
Obecnie 'oświecanie się' to potężny biznes.

Powstają firmy, w których pracują tłumy ludzi.
 http://www.artofliving.org/in-en  (http://www.artofliving.org/in-en)
Dobrze, jeżeli to zmienia świat na lepsze.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-09-23, 16:57:18
O emocjach i nie tylko. Po niemiecku, ang. i z tłumaczeniem :)
 https://www.youtube.com/watch?v=8IVbxVbQz5c&list=PL4B72803CDBA15A1C&index=9  (https://www.youtube.com/watch?v=8IVbxVbQz5c&list=PL4B72803CDBA15A1C&index=9)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-24, 08:31:15
Obecnie 'oświecanie się' to potężny biznes.

Powstają firmy, w których pracują tłumy ludzi.
 http://www.artofliving.org/in-en  (http://www.artofliving.org/in-en)
Dobrze, jeżeli to zmienia świat na lepsze.

ale to jest raczej przykład prężnej organizacji skupionej wokół misji duchowej i społecznej prowadzonej przez mistrza duchowego dla dobra uczestników i świata, np. "The organization operates globally in 155 countries and has touched the lives of over 370 million people." "We have successfully completed many projects advocating self-reliance that have benefited millions of people." ,
 a nie przykład biznesu nastawionego na zyski i konsumpcję własną pod szyldem oświecenia, co byłoby dość absurdalne  : ) 

inny przykład, całkiem podobny:
"Naszym celem jest tworzenie duchowego środowiska pełnego miłości, współczucia, współpracy oraz służby, które ma służyć osobom szczerze poszukującym duchowości jak i w szerszym kontekście całemu stworzeniu. Jesteśmy zaangażowani w służenie ludzkości poprzez działalność na polu duchowym, poprzez pomoc charytatywną, zdrowotną i edukacyjną. Promujemy zintegrowany rozwój- duchowy, fizyczny, psychologiczny, emocjonalny i intelektualny- poprzez jogę, medytację, modlitwę, naukę i służbę."
http://kriya.pl/organizacja-miedzynarodowa/
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-09-24, 22:32:48
ale to jest raczej przykład prężnej organizacji skupionej wokół misji duchowej i społecznej prowadzonej przez mistrza duchowego dla dobra uczestników i świata, np. "The organization operates globally in 155 countries and has touched the lives of over 370 million people."

 "We have successfully completed many projects advocating self-reliance that have benefited millions of people." ,

http://kriya.pl/organizacja-miedzynarodowa/

We ... - i o to we chodzi :)
Organizacja międzynarodowa. Oh, yes :)

Chodzi o to, że jeden chce się oświecić i tu nagle sie to robi na skalę międzynarodową.
Nie jest to aż takie złe skoro pozytywnie wpływa na miliony. Np 370 mln.
Tylko czy nie można skromniej ?
Tak, po prostu ?  :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-25, 08:22:42
Tess
w żadnym z tych przypadków nie ma napisane, że są to działania nastawione na nagłe oświecenie milionów : )
 to są działania związane z udzielaniem wsparcia i konkretnej pomocy w różny sposób i na wielu  poziomach, od materialnego poprzez pośrednie, aż po duchowy
i nie wiem czemu w tej sytuacji w jakiej znajdują się miliardy ludzi i cały świat oraz natura, nie doceniać wartości takiej czy innej pomocy dokonywanej na dużą skalę, wspólnie razem i do tego w klimatach duchowych? jako takim centrum z którego to wypływa, jedność działań w realizacji pozytywnych celów to piękna sprawa, czyż nie?

więc  skąd to ale? że za duża skala? za duże środki? zbyt wielu ludzi? to tworzy jakiś problem?  czy może raczej rozwiązuje wiele problemów, których nie dałoby się rozwiązać na poziomie działań jednostkowych?
więc może jak spojrzysz na to pod kątem skuteczności i wartości takiego czy innego większego rozmachu i wspólnotowych działań, zamiast tworzenia skojarzeń małych rozmiarów z taką cechą jak skromność, a tego co duże (co do skali zaangażowania ludzi i środków)  z nieskromnością ; )  tudzież bez innych nakładek,  to zobaczysz to w innym świetle?

oby : )

warto czytać ze zrozumieniem, choćby na przykładzie krija jogi:
"Naszym celem jest tworzenie duchowego środowiska pełnego miłości, współczucia, współpracy oraz służby, które ma służyć osobom szczerze poszukującym duchowości jak i w szerszym kontekście całemu stworzeniu. Jesteśmy zaangażowani w służenie ludzkości poprzez działalność na polu duchowym, poprzez pomoc charytatywną, zdrowotną i edukacyjną. Promujemy zintegrowany rozwój- duchowy, fizyczny, psychologiczny, emocjonalny i intelektualny- poprzez jogę, medytację, modlitwę, naukę i służbę."
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-09-25, 12:28:22
Frisky,
Przyjrzyj sie ponownie temu, co napisałam.

Chodzi o to, że jeden chce się oświecić i tu nagle sie to robi na skalę międzynarodową.

Tzn. TO= to jego oświecanie się.   Powstaje aż trust :). Firma.
Za dużo w tym komercjalizacji. I to nie jest wyłącznie moje zdanie.
Nigdzie nie ujęłam tego tak, jak ty to sugerujesz, że miliony się oświecają. I to nagle!

Poza tym dodałam również:
Cytuj
Nie jest to aż takie złe skoro pozytywnie wpływa na miliony. Np 370 mln. 
Nieprawdaż ?

Cytuj
warto czytać ze zrozumieniem,
- dokładnie :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-25, 14:52:01
Tess
i co z tego że napisałaś że nie jest to takie złe skoro wychodzi Ci że jest to złe, bo za dużo tego i owego na Twój gust? to jest jakieś sztuczne tworzenie problemów i narzucanie swoich wizji jak to powinno wyglądać, ale za przeproszeniem:  od kiedy Twój gust miałby być  takim ważnym wyznacznikiem, że miałoby się go stawiać ponad efekty osiągane w ten sposób, który Ci się nie podoba?:

jeżeli gościu na swojej drodze do oświecenia albo po oświeceniu ma taką potrzebę ( wolę Boga/pragnienie etc., nie ważne) by pomagać innym, do tego wciągając w to innych przyczynia się do ich rozwoju duchowego i oświecenia,  to czemu Ci to przeszkadza? bo za duża skala? za duża komercjalizacja? co przez to rozumiesz? że nie powinien zbierać i wydawać tylu pieniędzy na cele charytatywne? a może na promocję? wg jakiej miary to mierzysz?, małe to dobre, bo skromne,  a duże to złe, bo na pewno nieskromne?  bo mi wychodzi że dzięki temu możliwa jest pomoc na szerszą skalę, przeprowadzanie np. jakichś kursów zawodowych, kupowanie narzędzi do pracy, karmienie ludzi zakupioną żywnością, budowanie szkół i edukacja, wychowanie, kopanie studni, budowanie świątyń etc. i przez to że posiada takie środki i je wydaje jest to skuteczniejsze działanie niż np.  tylko samo gadanie i skromne używanie kopaczki zamiast dostępnej koparki? przecież byłaby to głupota i zmarnowany potencjał , gdy ma się to w zasięgu ręki ale kieruje się jakimiś wypaczonymi zasadami,  rezygnacja z tego w imię "skromności"  w realizacji takiej czy innej misji, to byłby ideał wg Ciebie? sęk w tym że można być chciwym, dumnym  nie mając nic i hojnym oraz pokornym mając miliony (pieniędzy,współpracowników etc.)  : )

podejście mistrza duchowego którego misja duchowa i duch służby  rozprzestrzeniły się na cały świat:
“Ostentation is a demonic quality. It encourages egoism and megalomania. One should seek to acquire a good name through selfless service alone. It should be done with humility and sincerity. One who aspires to become a national leader must first know how to render service. He should not seek office or position. The Sai organizations have been set up for rendering service and not to establish official positions. Seva (service) should be done out of a sense of duty.” (Sai Baba)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-25, 16:37:16
przy okazji dyskusji o jednorożcach w innym wątku, znowu Sai Baba, czyli niestrudzony propagator Prawdy ponad wszelką iluzją i wyobrażeniami/formami, jednocześnie akceptujący i doceniający różne formy (w sensie drogi i kształtów) do niej prowadzące, jak i różnorodność nazw to opisujących:
„Zasada Atmy jest taka sama we wszystkim. Na tej podstawie Wedy oświadczają : ekamsath wiprah bahudha wadanti - Prawda jest jedna, ale mędrcy nazywają ją rozmaitymi imionami”.

      „W kubku znajduje się woda. W języku telugu ludzie nazywają ją neru, Tamilowie mówią o niej thanni, w hindi nazywa się pani, w języku angielskim - water, a w sanskrycie- wari. Mimo, że wyraz „woda” ma tyle różnych odpowiedników w różnych językach, woda sama w sobie pozostaje niezmienna; jej podstawowa jakość nie podlega żadnym zmianom"
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-09-25, 20:49:29
Frisky,
Ale trudno się z toba dyskutuje. Szczerze to ja tego w ogóle nie chcę! I to nie pierwszy raz!

Cytuj
...  narzucanie swoich wizji jak to powinno wyglądać, ale za przeproszeniem:  od kiedy Twój gust miałby być  takim ważnym wyznacznikiem, że miałoby się go stawiać ponad efekty osiągane w ten sposób, który Ci się nie podoba?:
 

Ja nie narzucam żadnej wizji!
Ja wyrażam swój własny pogląd ! Wiesz co to jest własny pogląd ?

I twierdzisz, że mój gust miałby być ważnym wyznacznikiem czegokolwiek ? Naprawdę ?  Ooo, no no :)) Przeceniasz mnie. A może nie doceniasz ? ;)

Więc tak :
1) O gustach lepiej nie dyskutujmy.
2) Weź pod uwagę, że to jest forum. Na forum forumowicze wyrażają swoje opinie, poglądy, wymieniają doświadczenia.
Well ?
I nie mam zamiaru wpływać ani agitować ku czemuś ani przeciwko czemuś.
Nie ja :)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Daniel w 2016-09-26, 08:30:36
Ach, hinduizm, moja ulubiona religia! Hahaha

Tak przy okazji, choc sam dosc szanuje Sai Babe, jako ze kiedys osobiscie mi pomogl, to ciekawostka taka, ze w Indiach uwazany jest ogolnie za przekreta, i tylko fanatyczny tlum wyznawcow uchronil go przez zgarnieciem przez policje, przynajmniej wg moich znajomych, ktorzy mieszkaja w okolicy ;)
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-28, 09:37:55
Tess
tak czy siak wyrażasz przekonania o tym, że coś jest nieskromne bo jest robione na dużą skalę i jest nastawione na komercję, bo są w to zaangażowane duże pieniądze, z czym definitywnie nie mogę się zgodzić i tego dotyczyła moja polemika, a takie czy inne sformułowania było tylko ubarwieniami mojej wypowiedzi, więc wielka, ale to wielka szkoda że, nie odniosłaś się do meritum : )

„Ci, którzy robią coś charytatywnie, którzy pomagają ludziom w prawdziwym duchu służenia, a nie na pokaz, którzy robią to z serca, dając i zapominając o tym, oni nie oczekują w zamian żadnego wynagrodzenia, czy podziękowania. Robią to, bo czują, że służba innym jest ich obowiązkiem i sprawia im to ogromną radość. Poprzez służbę czują, że wzrastają, ale nie oczekują niczego w zamian. Taki jest prawdziwy sens służenia, bo służba nie oznacza, że dostaniemy zapłatę, czy cokolwiek innego w zamian. Nie. Służbę, ‘sewę’, wykonuje się za darmo. Robi się ją dla Pana, dla Boga, robi się ją z Miłości i bez oczekiwań. Bo kiedy robimy coś z Miłości, nie oczekujemy niczego w zamian."
Paramahamsa Vishwananda,

Daniel
Cytuj
ciekawostka taka, ze w Indiach uwazany jest ogolnie za przekreta
spotykałem tam takich którzy latami żyli za płotem aszramu Sai Baby, nawet chodzili na jego darszany i jednocześnie uważali, że te jego cuda to tylko ściema...
ale nie uogólniałbym takich opinii na całe Indie , zależy co przez Indie rozumiesz i czyje opinie uznajesz za ważne, bo ogólnie miał i dalej ma bardzo dobre notowania zarówno u milionów tamtejszych wielbicieli, u wielu mistrzów duchowych tam prowadzących swoje misje i szkoły, którzy go odwiedzali, jak i w kręgach rządowych etc., wystarczy przyjrzeć się jak obchodzili jego urodziny, zwłaszcza te pod koniec życia i z jaką pompą go żegnali...czy tak podchodzi się do "przekręta"?  : )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-28, 11:41:34
Uczyń wiarę podstawą swego życia
http://www.sathyasai.org.pl/light/dyskursy.php?tekst=t2.7.553
Wiara jest prawdziwym życiem człowieka. Bez wiary nie da się wykonać nawet małego zadania. Jak człowiek może odnieść powodzenie w jakimkolwiek swoim dążeniu, jeśli nie podejmuje wysiłku z wiarą? Nie zrobi nawet dziesięciu kroków naprzód, jeśli brakuje mu wiary. Na tym ogromnym świecie wiara jest konieczna, nawet przy małych zadaniach. Nie tylko w sprawach dotyczących Boga - wiara jest bardzo ważna w każdym ludzkim działaniu. Wiara jest najważniejsza dla osiągnięcia powodzenia we wszelkich dziedzinach: doczesnych, etycznych, moralnych, duchowych czy naukowych.

: )
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-09-28, 13:26:03
Frisky
Przytaczasz sowa faceta który wierzył, że będzie żył conajmniej 10 lat dłużej.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-28, 14:25:13
wg mnie żył tyle ile miał żyć, w sposób niezwykły i wywierając swoimi naukami i przykładem potężny wpływ na ludzi i świat, więc tym co sobie u niego cenię to trafność- wiarygodność- skuteczność na wielu polach duchowej działalności, podobnie do innych którzy patrzą na to w tym szerszym kontekście, a co do  długości swojego życia to w różnych okresach podawał trochę różne dane, ciekawe czemu to nie dziwiło za życia i nie było takie ważne dla jego krytyków przez wiele lat ; )
 
więc jak dla mnie wiadomo co mówił, ale w efekcie tego że mówił trochę różne rzeczy w różnym czasie, trudno powiedzieć w co sam wierzył i co wiedział, po co zaszczepiał różnym ludziom różne przekonania i wyobrażenia z tym związane, tudzież co tylko afirmował ; )

 interpretacja tego i nadawanie temu znaczenia zależy od wiary, wątpliwości niektórzy mają nawet co do jego daty urodzenia, dla mnie to marginalna sprawa i spokojnie mógł z jakichś tam powodów w każdym momencie zmienić zdanie, a ci którzy wierzą, że żył tyle ile zapowiedział, też mają swoje całkiem wiarygodne wyliczenia:

  Of Sathya Narayana Raju (later Sathya Sai Baba) it is reported by several devotee writers that he would die at the age 95 and/or 96 (Some places in India a person who is 95, yet is in-the 96th year, is said to be 96 years old.) On various occasions Baba has reportedly said in private that his life would last 96 years [eg by S. Balu, 'Living Divinity' London: Sawbridge Enterprises, 1981, p. 29] which age he finally confirmed in a public discourse in 2000. Yet, contradictorily, in two early discourses in 1960 and 1961 respectively, he gave the length of his remaining life as 58 and 59 years (see scans below). This adds up to a life-span of only either 92 or 93 years!
http://www.saibaba-x.org.uk/1/howlong.html
According to the sathyasai.org website Sathya Sai Baba lived for 30,833 days. This is only a correct calculation (correct IF he was actually born on 23 Nov. 1926, which is hotly disputed - since his registered date in his school record is 3 years LATER!).

The lunar month averages 27.21 days (by the very shortest or 'draconic' reckoning which the sathyasai.org website chose for obvious reasons). The number of days per lunar year is 27.21 times 12 = 326.52 (days per annum) So 30,833 days divided by 326 days per year is equal to 94.56 lunar years.
 This exceeds the minimum requirement of 93 years, which he twice predicted in separate discourses. Nor does it reach 96 years, which he also stated was the age he would reach - as several commentators agreed he has stated (though he also stated at least 3 other ages for himself). However one twists and turns it, the calculations do not fit the predictionof 96 years, nor that of 93. It would fit with the lifespan Haraldsson reported Sai Baba stated - 94 years, even though that was worked out at year 2020 - nor the other ages he predicted.

Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-09-28, 17:51:23
Frisky,
No to , dla przypomnienia - jeszcze raz mój pierwotny post :)


Obecnie 'oświecanie się' to potężny biznes.

Powstają firmy, w których pracują tłumy ludzi.
 http://www.artofliving.org/in-en  (http://www.artofliving.org/in-en)
Dobrze, jeżeli to zmienia świat na lepsze.
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-29, 08:23:16
bardzo ciekawe info o związku Swamiego Vishwanandy z tradycyjnymi nurtami wisznuickiej bhakti z Indiach:

1.Sri Sampradaya Lineage: In 2008, Paramahamsa Vishwananda was initiated into the Sri Sampradaya (the Vaishnava lineage established by Sri Ramanujacharya). The initiation was done by Sri Vedavyasa Rangaraj Bhattar Acharya, who is a disciple of Lahiri Mahasaya, thus linking the Sri Sampradaya and Kriya Yoga lineages.

i mało tego

2.At the 2015 Kumbh Mela, Paramahamsa Vishwananda was awarded the title of Mahamandaleshwar, (one who resides over many ashrams and temples as guardian and pillar of faith) by all four heads of the Vaishnava Sampradayas (spiritual lineages). He is the first European-based spiritual leader to hold this title.

to pierwsze info może jakoś tłumaczyć skąd takie bogactwo wszelkiego rodzaju wokół niego : )



Tess
fajnie, no to dla przypomnienia wyjaśnienie o co w tym chodzi:
Cytuj
Chodzi o to, że jeden chce się oświecić i tu nagle sie to robi na skalę międzynarodową.
Nie jest to aż takie złe skoro pozytywnie wpływa na miliony. Np 370 mln.
Tylko czy nie można skromniej ?
Tak, po prostu ?  :)

więc spytam po raz kolejny: skąd to przywiązanie do przekonania, że takie działanie na polach promowania duchowości w tym charytatywne etc. na dużą międzynarodową skalę jest  z definicji złe (choć nie aż tak złe, bo wpływa pozytywnie, ale jednak... czyż nie?)  czemu z automatu kojarzysz to z brakiem skromności, komercją oraz nastawieniem na zyski własne (biznesem)? skąd ta potrzeba? czy nie można bez takich negatywnych wyobrażeń nakładanych na to, co jak sama twierdzisz, wpływa pozytywnie... tak po prostu? : ) 
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-29, 16:36:16
piękny wisznuicki święty:
https://www.youtube.com/watch?v=W4eN1Hggr9k
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-30, 15:25:40
i z jego książki:

 The goal of our life is to obtain God. If we are firm on this point and we are striving hard to progress in bhakti, then first of al l we must be aware that – “God exists in every element.” 
God exists in every element – This is the beginning of sâdhanâ and also the end. Sâdhanâ begins with– 
“Jibe sammân dibe jani krishna adhishthân.” 
Meaning – “We must respect every living being since Krishna dwells in each and every one.”  - (C.C.) 
And sâdhanâ ends in – 
“jâhân jâhân netra pode tâhân krishna sphure.” 
Meaning – “Krishna reveals Himself wherever we glance.” – (C.C.) 
All Shâstras have repeatedly mentioned this fact. It is impossible to obtain God if we are not aware that “God exists in every element.”
http://kunjeshwari.com/sweettexts/English/obstacles.pdf
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-30, 16:04:14
ciekawostki związane z oświeceniem i oświeconymi, można sobie porównać z tym na jakim etapie rozwoju się jest (albo ktoś inny się znajduje):
Bhutajaya
A Raja Yogi gets conquest over the mind (Manojaya) through Nirvikalpa or Nirbija (without seeds or Samskaras) Samadhi and, through Manojaya, gets Bhutajaya also (conquest over the five elements). Fire will not burn such a Yogi. Water will not drown him. Late Trailinga Swami of Benares who lived 80 years ago and Sri Jnanadeva of Alandi (near Poona) had various Siddhis. Sri Jnanadeva made his house move to receive Changdeva who was coming on the back of a tiger. He made the Masjid walk. Trailinga Swami used to live for six months underneath the Ganga.

(...)
Why do you care for psychic Siddhis? They are absolutely useless. Shun them ruthlessly even when they try to manifest. They will mislead you and cause your downfall. Beware, Lord Buddha shunned Mara (temptations and Siddhis). Try to get Brahma-Jnana. Then you will have everything. All spiritual Siddhis will welcome you with outstretched hands. You cannot have a downfall then.
http://www.dlshq.org/download/mind.htm#_VPID_40
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-09-30, 22:22:23
a to jeszcze wspomnienia z dzieciństwa tego wisznuickiego świętego i propozycja od niego:

I was not sadhu from childhood. In childhood, I was so badly hurt by samsaar. When I was 7 year old, my father dead, when I was 10 years old, my mother died. Then my brother went away and everyone else left me. At the age of 10! Life becomes full of unhappiness. Whenever I went I was only hurt. Nobody to see what happens to me. Nobody guided me in proper direction; Roaming on roads, no guarantee of getting the next meal, no place to sleep at night. Everyone thought of me as a great problem. If I lived at their house, they would have to find me, give me place to sleep. Wherever I went, I was only hurt! Today, I have not really become a sadhu, but whatever I have is due to radharani’s Pratikul Kripa at that time. Now no samsaric love can be fool me into its trap. It is the fruit of the tree that was planted at that time. Now see how much peace there is. The world is short-lived, prone to be destroyed. No one belongs to me here. Let’s do bhajan. It’s all a fraud and we have nothing to do with it.
http://vinodbaba.com/twoways.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-02, 18:44:12
o tym co korzystne w rozwoju duchowym i o dwóch odmiennych przejawach działania  łaski (kripa) Boga/Guru:

Accept whatever is happening as desire of God. Be unaffected in all situations. If an unfavorable situation comes, accept that too because who knows how God is showering Kripa on you? There are types of kripa. One is ‘Anukul Kripa’ and another is ‘Pratikul Kripa’. ‘Anukul Kripa’ means which can be well perceived as Kripa. No Obstacles in doing Bhajan, the mind is getting absorbed in bhajan, receiving bliss on ‘Bhagwat-Chintan’ (=Brooding about God), etc. –these are favorable, or ‘Anukul Kripa’. Another is ‘Pratikul Kripa’ that does not seem to be Kripa but afterwards, we realize that it was all kripa. Suppose there is great restlessness, chaos, wars in life and it is impossible to say as you are. Then what happiness is you become afraid of samsaar as a place of unhappiness. Then sadhaks tries his best to become free from samsaar and offers himself/herself at God’s feet. “Now I’m in your shelter, please protect me.” So this thought of offering yourself to god came due to all the unkind events. If you have experienced good fortune at that time, you wouldn’t have decided to take his shelter, Because Jeev is habituated to like this samsaar and be fooled by Maya. It is a habit from time unknown. For a little materialistic pleasure Jeev forgets all about God.
http://vinodbaba.com/twoways.html
Tytuł: Odp: Hinduizm
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-02, 23:39:52
A jak tam wrażenia po darshanach Paramahamsy Vishwanandy? Był ktoś? :-)
Tytuł: Odp: Odp: Badania ERD (Etap Rozwoju Duchowego) i podobne
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-05, 01:26:11
Leszek
Cytuj
Kiedy zwykły człowiek spotyka się z kimś, kto jest bardziej podłączony pod energie boskie, wówczas może doznać podniesienia wibracji! Taki jest główny cel darszanów.
Ale, żeby taki był skutek, człowiek musi być otwarty na taką możliwość.
Osobiście spotykam ludzi, którzy reagują podniesieniem wibracji widząc mnie, bądź przebywając w moim towarzystwie. Niektórzy nawet są tego świadomi, a innym po prostu jest przyjemnie. Ale są i tacy, którzy robią wszystko, by się tej "manipulacji" nie poddać i trwać w swoim ograniczeniu i zdołowaniu. To samo zresztą widziałem w tłumku na spotkaniu z Vishwanandą. Bo spora część ludzi przychodzi na spotkania z kimś takim, w jednym tylko celu - possać energię, powampirzyć!

Gdy przebywałem w Puttaparti zbliżały się urodziny Sai Baby. W związku z tym przyjeżdżali znamienici goście ze świata POLITYKI (tak bardzo nielubianej przez naszych OMC oświeconych!). Sai wyjeżdżał na ich powitanie, a potem razem z nimi wracał do aśramu. Siłą rzeczy trafiłem więc na szpaler ludzi, którzy z zachwytem mnnie poinformowali,że zaraz będzie przejeżdżał tędy sam Sai z premierem Karnataki. No i za kilkanaście minut pojawił się konwój, a w nim też srebrny samochód Sai. Uśmiechnięty Sai patrzył na prawą stronę (gdzie byłem) i machał ręką. Gdy tylko przejechał, uszczęśliwieni mieszkancy wioski wzdychali "ale darszanI Ale darszan!". 
W aśramie z kolei Sai udzielił błogosławieństw przedmiotom, które miały służyć podczas jego urodzin. Czekaliśmy na niego ponad półtorej godziny. Ludzie sie zaczęli rozchodzić, a ja siedziałem obserwując obyczaje religijne czcicieli Sai. No i wreszcie się doczekałem. Była fajna energia.

aż się rozmarzyłem bo przypomniałem sobie te formalne i mniej formalne darszany u Sai i tak co do tego co napisałeś o celu darszanu to ujął bym to tak, że celem darszanu jest wewnętrzna transformacja, a wiąże się to z przekazem pewnej boskiej energii, przy tym niezależnie od doraźnych odczuć i reakcji, taka obecność i wpływ wywołuje  transformujące skutki, skoro w obrębie tego wpływu się już znaleźliśmy
(można mówić że nic w życiu nie jest przypadkowe, ale dotyczy to stwierdzenie zwłaszcza darszanów na których doświadczamy boskich energii)
-  choć skutki tego manifestują się czasem po długim okresie czasu, a co do otwartości to różnie z nią bywa, ale jej brak to nie jest przeszkoda tylko pewien materiał do transformacji, bo związane to jest z ego i karmą, które właśnie są pod wpływem tego (tak czy inaczej adekwatnie do ograniczeń i struktur)  transformowane, czy ktoś jest świadomy czy nie ta energia wnika  niego i w nim zaczyna pracować, dla Boga nie ma trudnych, czy nierozwiązywalnych przypadków i Jego wpływy to nie są to wpływy krótkotrwałe, ani powierzchowne, wręcz przeciwnie: )

więc darszan jest to taka piękna forma łaski i niedawno czytałem jednego z bliskich wielbicieli Sai (albo wielbicielkę) gdzie autor pisał, że często ludzie spodziewają się,  że gdy Sai mówił im na takich osobistych spotkaniach (często całym rodzinom), że od dziś cieszą się jego szczególną łaską i  ich nią obdarzał, no  to tacy ludzie często myślą że będą żyli od tej chwili w samym dobrobycie, bez żadnych przeszkód  etc. (zgodnie z wizjami wziętymi z poziomu rozwoju osobistego i doczesnych pragnień)... może i tak bywa jak ktoś nie ma już ego i ma tylko dobrą karmę heheh,  ale u wielu chwilę  potem zaczynało się pasmo  wielkich dramatów życiowych, których głównym celem była pełna transformacja duszy i uwolnienie od karmy, w tym jej spłata,
 warto choćby poczytać co działo się z kobietą która prowadziła po ojcu pierwsze centrum Sai Baby w Indiach (jej książkę kupiłem w Aszramie u Baby) , tam są opisy nieprawdopodobnych cudów i łask jakimi się cieszyli z jego strony w tym wczesnym okresie życia Sai Baby i przez wszystkie kolejne lata, przeplatane historiami z jej życia obfitującymi w różne przeszkody, konflikty, zwroty, zapaści... i tak przez wiele lat   : )

pamiętam pierwsze darszany u Sai gdzie przyjechaliśmy z dużymi oczekiwaniami (związanymi niejako z życiem i śmiercią), a on nas omijał szerokim łukiem i właśnie pod wpływem tego ostentacyjnego wręcz omijania wychodziłem z nich całkowicie zdruzgotany, ale nie traciłem nadziei, dopiero  po trzech dniach nie było porannego darszanu,  a zamiast tego przy bramie załapałem się na jego błogosławieństwo gdy wyjeżdżał do Whitefield  (podniósł rękę  i tak trzy razy zaznaczył nią ruch przekazywania energii w moim kierunku) - akurat przypadkiem zgodnie z planem zostaliśmy we trójkę i zamiast za Sai Babą to pojechaliśmy do jego szpitala i w dniu tego jego pierwszego błogosławieństwa  zawaliło nam się tam w tym szpitalu wszystko, ale tak  jakby ktoś walnął bombą i zrównał wszystko z ziemią i to był nasz całkowity koniec...

który okazał się być nowym początkiem, ale odbudowanie tego trwało kilkadziesiąt kolejnych dni i bardzo różnych codziennych darszanów, podczas wielu pozornie nic się nie działo, inne były wykańczające z różnych względów, jeszcze inne niezwykłe i podnoszące, kulminacją tego wszystkiego  było święto Mahaśiwaratri... i tak sobie myślę, że każdy dzień tam spędzony był jakby jednym rokiem mojego życia ( przynajmniej wiem ile jeszcze pożyję i nawet zgodne jest to z tym co powiedzieli mi tam astrolodzy) , bo te pierwsze  dni w Aszramie i wielka zapaść z tym związana odtworzyły nam się - i to znowu zupełnie niespodziewanie dla nas - chwilę  po powrocie do domu... w takim dłuższym wymiarze...  i trochę zdarzeń w Aszramie mogę przypisać temu co się potem działo w moim życiu - dokładnej chronologii nie znam bo nie prowadziłem dziennika, ale najlepiej pamiętam początek, kulminacyjne momenty i koniec ; ) 

ot i siła łaski DARSZANU, widzenia Boga, w tym przypadku w i poprzez Sai Babę, więc Bogu i Sai Babie niech będą wielkie dzięki! : )
Tytuł: Odp: Odp: Odp: Badania ERD (Etap Rozwoju Duchowego) i podobne
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-05, 03:41:38
Można to nazwać siłą łaski darszanu. No można. I walkę ze swoimi oporami podświadomości też można nazwać łaską. Ale prawdą jest, że kiedy spotyka się z emanacją silnej, boskiej energii, a nie jesteśmy na to przygotowani, to zaczyna się tak dziać, jakby piorun strzerlił w szambo.
Bo miłość ujawnia wszystko, co nią nie jest!
Znam kobietę, która całymi latami przebywała w aśramie w Puttaparti i uczestniczyła we wszystkich darszanach. I nic jej to nie pomogło, bo ona się nastawiła, że Sai jest jej połówką i chciało jej się tylko seksu z nim :)
W ogóle śmieszy mnie new -ageowa logika mówiąca, że wszystko jest "po coś".
Ze wszystkiego możemy wyciągnąć naukę dla siebie, ale wydarzenia nie są "po coś", tylko NA SKUTEK wcześniejszej karmy, czyli: wcześniejszego nastawienia, wcześniejszych uczynków  i otwartości na wyciąganie wniosków. Ale to jest tylko POTENCJALNA MOŻLIWOŚĆ, a nie konieczność, jak interpretuje New Age.
Ludzie zazwyczaj z takiej szansy korzystają, strzygi i demony nie. Natomiast z UA (szczególnie białymi i niebieskimi) może być różnie. Jeśli im wywali mocna indywidualizacja, to może im się na wiele lat pogorszyć. I to pogorszenie widać u niektórych na tym Eorum. Bo podświadomy cel jest taki, by dążyć do Boga na pokaz, ale nigdy nie osiągnąć zjednoczenia. Prawdopodobnie po to, by mieć kolejne argumenty do obwiniania Boga zgodnie ze scenariuszem wkodowanym przez Przedwiecznych.
Tytuł: Odp: Odp: Odp: Badania ERD (Etap Rozwoju Duchowego) i podobne
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2016-10-05, 09:17:14
no właśnie, przyznam, że mi też nie do końca pasuje pogląd ,że wszystko wydarza się po coś..... albo, że wszystko jest jakąś lekcją życiową , kt Wszechswiat nam zsyła, Zgadzam się , że ze wszystkiego można wyciągnąć naukę, ale wizja świata jako wiecznej szkoły jakoś mi się nie podoba. Do tego nie podoba mi się wizja bycia testowaną przez Wszechświat poprzez doświadczenia.W sumie to może być frustrujące.
Ale wiem też, że przed wcieleniem jednak zakładamy sobie coś do przerobienia w życiu, więc jestem na etepie gdzie muszę to sobie jakoś usystematyzować, bo rzeczywicie mam wokól siebie kilka osób kt w taki sposób interpretują życie a we mnie to raczej budzi bunt. Chociaż może to kwestia interpretacji. :)
Tytuł: Odp: Odp: Odp: Badania ERD (Etap Rozwoju Duchowego) i podobne
Wiadomość wysłana przez: Darek w 2016-10-05, 09:34:14
Niektórzy twierdzą, że to dusza za tym stoi, ona chce doświadczać itd.
Tytuł: Odp: Odp: Odp: Badania ERD (Etap Rozwoju Duchowego) i podobne
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-05, 10:04:19
można  tak na to patrzeć i interpretować,  ale to jest powierzchowne spojrzenie i krótka perspektywa patrzenia, być może z punktu widzenia pewnej potrzeby kontroli procesów, więc w tym celu można próbować oddzielać coś ręcznie, ale można prościej bez kombinowania i wiary w dominującą siłę podświadomości a zacząć doceniać i wielbić dominującą moc Boga:
wtedy gdy tak  zaczyna się podgrzewać masło to automatycznie wychodzą na wierzch i oddzielają się różne szumowiny, taki wpływ łaski to jest  właśnie tego rodzaju proces transformacji, można przy tym skupiać się na szumowinach, różnych fiksacjach, ich rodzajach i ilości, długości ich trwania, na tym wszystkim co wychodzi z podświadomości, w wyniku działania łaski , zanikania karmy i ścierania ego... ale po co??

Cytuj
Znam kobietę, która całymi latami przebywała w aśramie w Puttaparti i uczestniczyła we wszystkich darszanach. I nic jej to nie pomogło, bo ona się nastawiła, że Sai jest jej połówką i chciało jej się tylko seksu z nim :)

kombinowanie i ocenianie tego procesu, przyglądanie się temu co komuś wychodzi i porównywanie z innymi, ze sobą i swoją drogą, jakimiś wzorcami jak to powinno wyglądać, ocenianie na tej podstawie kogoś i cudzego rozwoju to zwyczajna strata czasu, a ktoś może być przywiązany do czegoś latami jednak ostatecznie to puścić i oświecić się, bo tak był pochłonięty trzymaniem tego jednego, że nie zauważył że wszystko inne zostało po drodze oczyszczone, komuś innemu potrzeba stu darszanów które wyznaczą ramy stu kolejnych wcieleń, a innemu wystarczą trzy dni i skończy pod koniec życia jak król Bali pokonany w trzech prostych krokach, niezależnie od tego co robił i głosił wcześniej oraz  do jakich idei był przywiązany : )

pewnie im bardziej ktoś opiera swój rd na ja i moje tym mniej docenia takie procesy w których nie widzi swego sprawstwa i doraźnych korzyści, np. ocenia wpływ transformującej energii Boga po swoim samopoczuciu,  po których to doraźnych objawach ocenia też swoje i cudze  postępy...

niektórzy w tym motywie od wieków zaangażowani są w udowadnianie sobie i innym, że można się rozwijać i pozostać egoistycznym i interesownym, odnoszą w tym znaczne sukcesy i mają na to przekonujące dowody,  ale to też do czasu gdy nie uświadomią sobie, że jak by przy tym nie kombinowali to wciąż nie są w stanie przekroczyć pewnego poziomu w ten sposób - oświecenie mają na wyciągniecie ręki ... i tak od tysięcy lat nie potrafią go pochwycić i wciąż plątają się tutaj pokazując swój zaawansowany rozwój, próbując odnosić z tego doraźne korzyści i obiecując przy tym  innym takie same kokosy... a kokosy ego są w procesie rd rozbijane, esencja misji i darszanów oraz łaski Sai Baby tak po półtorej minuty filmu:  https://www.youtube.com/watch?v=NR3WvbJPEGs#t=311.4337215

co do kobiet pragnących seksu ze świętym to jest trochę (ukazujących pewne duchowe prawdy) opowieści w których opętane seksualną żądzą demonice pragną seksu z jakimś Awatarem i ... też zostają przetransformowane pod ich wpływem, podobnie jak ich wrogowie etc. - gdy wchodzisz w bliski kontakt z takim ogniem i koncentrujesz się na nim, choćby z nieczystymi intencjami,  to tak czy siak ostatecznie tym co pozostaje z wszelkich pragnień, dążeń i oporów jest popiół ; ) kwestia czasu, dla takiego Sai nie było to widać problemem i przeszkodą, inaczej by jej tam nie było

pod wpływem darszanów takie czy inne wydarzenia są skutkiem wpływu łaski na karmę i ego, ale  tak jak różne działania są po coś i czemuś zwykle służą tak samo służy to wszystko transformacji duchowej i do tego się sprowadza, głównym celem darszanów nie jest poprawa samopoczucia, czy doraźne podniesienie wibracji to jest drastyczne spłaszczenie tematu, takie czy inne fluktuacje przynajmniej przez mistrzów duchowych którzy obdarzają taką łaską wielbicieli i uczniów opisywane są jako naturalne, dopatrywać się zaburzeń w procesie oczyszczania ze względu na sposób w jaki to zanika, samo w sobie wynika z zaburzonego postrzegania i nastawienia na jakąś opcję, np. że ma być miło i przyjemnie i to jest wyznacznik postępu, jednak  warto sobie uświadomić że dla takich nieprzywiązanych mistrzów wszystko jest narzędziem transformacji również cierpienie, trudności i  przeszkody, często opisują to jako nieodłączany element rozwoju, trudności i wyzwania nie pojawiają się dopiero wtedy gdy w pełni jest się oczyszczonym i poddanym łasce, tutaj się zgodzę że
miłość ujawnia wszystko, co nią nie jest!

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-10-05, 12:16:23
Frisky
Zgadzam się z Twoją opinią, że :
"kombinowanie i ocenianie tego procesu, przyglądanie się temu co komuś wychodzi i porównywanie z innymi, ze sobą i swoją drogą, jakimiś wzorcami jak to powinno wyglądać, ocenianie na tej podstawie kogoś i cudzego rozwoju to zwyczajna strata czasu"
I mam nadzieję,ze to zrozumiesz i zastosujesz w swojej praktyce RD :)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-05, 12:44:56
Dwa dni temu w głównym aśramie Paramahamsy Vishwanandy odbyła się uroczysta inauguracja nowej świątyni poświęconej Shirdi Sai Babie:
https://m.flickr.com/#/photos/bhaktimarga/sets/72157671315097493/
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-05, 13:05:29
Sai Awatara:
https://m.youtube.com/watch?v=G1wzMF38RmQ
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Rusalka Pawik w 2016-10-05, 15:49:18
W hinduizmie Ganges płynie.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Darek w 2016-10-05, 15:51:57
Skowronek
witam po długiej przerwie, może masz coś na temat darszanu u Meery, to napisz w tamtym wątku
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-06, 15:42:25
Dwa dni temu w głównym aśramie Paramahamsy Vishwanandy odbyła się uroczysta inauguracja nowej świątyni poświęconej Shirdi Sai Babie:
https://m.flickr.com/#/photos/bhaktimarga/sets/72157671315097493/

ale fajnie, dzięki za wrzutkę,  jakoś nigdy przez te lata nie przemawiał do mnie Shirdi Sai, ale raptem kilka dni temu , prawdopodobnie nawet w tym samym dniu co ta inauguracja, nagle przemówił ; ) i wyjaśnił jedną, ale istotną kwestię przydatną w mojej praktyce, nie wiem co to za pradziadek na tych zdjęciach, ale jak dla mnie wyraża sobą jakby istotę Ducha Shirdi Sai : ) 

 
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-06, 16:35:50
"Pradziadek" to włoski architekt tej świątyni, który osobiście nadzorował pracę. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-07, 04:31:18
Ta świątynia jest inna niż pozostałe, ponieważ jest cały czas otwarta i dostępna dla wszystkich. Naturalnej wielkości posag (Murti Shirdi Sai Baby) jest także dostępny jak żadne inne Murti w aśramie, ponieważ można je dotykać, całować, przytulać itp..

Swami Vishwananda wyraził na to swoją zgodę i powiedział, że Shirdi Sai taki właśnie był za życia - dostępny dla każdego. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-09, 14:31:06
fajny, nadaje się na architekta świątyń ; )

a tak przy okazji: w dniu pomiędzy jednym a drugim darszanem w Polsce przyśnił mi się Twój Swami, nie wchodząc w szczegóły: początek snu był trochę dziwny, ale rozeszliśmy się w poczuciu wzajemnego głębokiego zrozumienia i zadowolenia : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-09, 22:30:22
Te wszystkie boskie manifestacje miały miejsce wiele lat temu podczas trwania Navaratri - dziewieciodniowego święta na cześć Boskiej Matki (Durgi).

Tegoroczne obchody dziewieciodniowego Navaratri również właśnie dobiegają końca. Tak wyglądały np. w aśramie Paramahamsy Vishwanandy:
https://m.flickr.com/#/photos/bhaktimarga/sets/

Nawaratri jest jednym z najpiękniejszych hinduskich świąt. Cały nasz widzialny i niewidzialny Wszechświat jest bowiem manifestacją boskiej żeńskiej i męskiej energii w jej trzech pierwotnych formach:
- Stwórczej jako Saraswati i Brahma,
- Podtrzymującej jako Lakszmi i Wisznu,
- Niszczącej jako Durga i Sziwa.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-09, 22:32:51
https://m.youtube.com/watch?v=qU2hPsHZ-kQ
Fragment świetnego hinduskiego serialu o Durdze. Widziałem w całości i polecam. 
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-09, 23:27:11
:-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-10, 10:23:08
Te wszystkie boskie manifestacje miały miejsce wiele lat temu podczas trwania Navaratri - dziewieciodniowego święta na cześć Boskiej Matki (Durgi).
Ta informacja odnosiła się do linków z materializacjami hinduskiego mistrza Swamiego Premanandy, które nie mam pojęcia dlaczego uznane zostały przez moderację za spam i usunięte, tym bardziej, że niedawno prowadzona tu była długa dyskusja na temat tych konkretnych cudów, które dopiero teraz (po 27 latach!) uazały się publicznie w formie dokumentacji video.

Przecież to niektórzy użytkownicy prosili o film ukazujący te cuda. I "cudownym" zbiegiem okoliczności stało się to wreszcie możliwe. Obejrzeć taki zapis video to jak znaleźć igłę w stogu siana.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-10-10, 12:18:15
Przecież to niektórzy użytkownicy prosili o film ukazujący te cuda. I "cudownym" zbiegiem okoliczności stało się to wreszcie możliwe. Obejrzeć taki zapis video to jak znaleźć igłę w stogu siana.

Nie przesadzajmy. Na filmie nie było nic ciekawego. Momentami był wręcz niesmaczny gdy wydmuchiwał "talk" z ust.
Nie było na filmie widać materializacji.

Ale była jednak ciekawostka, która teraz mi się pokazała.
To ta niby materializacja vibhuti.

Kiedyś Michał odpisywałeś, że Vishwananda nie jest w stanie pokazać takiej materializacji bo światło z niego bije tak mocne, że groziłoby to ślepotą osoby patrzącej.
Premananda na filmie jednak to robi chodząc pośród wyznawców a ktoś to nawet nagrał.
Czyli można to nagrać i nawet oglądać na żywo.
Kiedy więc podobny film z Vishwanandą ?
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-10, 15:11:59
Howard
Cytuj
Tegoroczne obchody dziewieciodniowego Navaratri również właśnie dobiegają końca. Tak wyglądały np. w aśramie Paramahamsy Vishwanandy:
https://m.flickr.com/#/photos/bhaktimarga/sets/
piękne zdjęcia, świetne te małe dziewczynki w roli Bogiń  : )
a to co za gościu? jakiś wielbiciel? :
https://m.flickr.com/#/photos/bhaktimarga/30112107222/in/set-72157671540284023/

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-11, 19:41:11
Hinduizm czy nie hinduizm ale wklejam to tutaj
Ravi Shankar w Tel Aviv o relacji duchowości i pieniądza. Przedmówca mówi wyraźnie, że Shankar doskonale operuje pieniądzem. I w sumie why not ;))

 https://www.youtube.com/watch?v=JvNqp8NwtPM  (https://www.youtube.com/watch?v=JvNqp8NwtPM)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-11, 20:07:14
Ravi cd - bardzo fajne - Jerusalem 2009r.
O edukacji i w ogóle o pozytywnych zmianach, które powinny zaistnieć.

 https://www.youtube.com/watch?v=uTcNhHb5JWo   (https://www.youtube.com/watch?v=uTcNhHb5JWo)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-11, 20:18:31
Hinduizm czy nie hinduizm ale wklejam to tutaj
Ravi Shankar w Tel Aviv o relacji duchowości i pieniądza. Przedmówca mówi wyraźnie, że Shankar doskonale operuje pieniądzem. I w sumie why not ;))

 https://www.youtube.com/watch?v=JvNqp8NwtPM  (https://www.youtube.com/watch?v=JvNqp8NwtPM)

całkiem ciekawie mówi tam też o doświadczeniach w skutecznym zwalczaniu terroryzmu w Kaszmirze, w taki duchowy sposób : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Pierun w 2016-10-13, 09:51:04
czy jezus był avatarem, tak jak rama i kryszyna ?
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-10-13, 10:32:33
Mnie bardziej ciekawi kim była matka Jezusa skoro sam Jahwe z nią spółkował  ?!
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-10-13, 10:34:12
czy jezus był avatarem, tak jak rama i kryszyna ?
Tak.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-10-13, 14:12:55
Inny punkt widzenia http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,586644
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-17, 20:59:26
Córki najbogatszych Hindusów:

 http://www.expertwanderer.com/the-15-top-billionaire-daughters-of-india/9/  (http://www.expertwanderer.com/the-15-top-billionaire-daughters-of-india/9/)

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-18, 15:19:49
trochę o wielbieniu bóstw i świątyniach hinduskich:

Sadhguru looks at the worship of idols in the Hindu way of life, and explains that they are not merely depictions of gods, but are scientifically created as powerful energy centers
(...)
Traditionally, they told you, if you go to the temple, you must sit for a while and come. But today you just touch your bottom to the floor and run away. This is not the way. You are required to sit there because there is a field of energy that has been created. In the morning, before you go out into the world, the first thing you do is you go sit in the temple for a while. This is a way of recharging yourself with very positive vibrations of life so that you go into the world with a different perspective. The temple was not created as a place of God or a place of prayer. No one was ever allowed to lead a prayer. It was created as a place of energy where everyone could go and make use of it.
http://isha.sadhguru.org/blog/yoga-meditation/demystifying-yoga/hindu-idols-gods-worship/
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Pierun w 2016-10-19, 11:09:57
mi się jezus teraz jawi z kimś kto miał misje szerzenia miłości, i to jest dużo ponad tym jak jego wizerunek został przygarnięty przez KK. Widziałem, go przez chwilę w medytacji, a za nim, właśnie jakby inne postacie, i jakbym intuicyjnie widział że za nim jest rama, i kryszna. I jakbym czuł takie misje dla ludzi, czy raczej ludzkości, coś to ma skalę, globalną wręcz.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-19, 11:30:25
no bo to są ludzie z misjami duchowymi i boskimi, zwykli ludzie schodzą tutaj zaprogramowani poprzez egoistyczne  pragnienia i karmę, a awatarzy czyli świadomie schodzący, mają i realizują pewne programy oparte na miłości do ludzi i świata, to istotna różnica wynikająca z poziomu rozwoju i świadomości

często b. negatywnie osądza się różne religie, widzi się w nich samo zło etc.,  przy tym pomija się istotny element związany z tym że takie istoty schodzą np. w odpowiedzi na modlitwy (Jezus przyszedł w odpowiedzi na modlitwy o przyjście Mesjasza) i  do pewnych ograniczających zastanych struktur społecznych, czy też do ekspansywnych społeczności, np. takich które zaczną dominować dopiero w przyszłości, jak np. Arabowie,  więc oni znając przyszłość wnikają  w te społeczeństwa głęboko, na dzień dobry dokonują swoją obecnością i działaniami jakiejś rewolucji w tych strukturach (np. Budda)  a następnie transformują je stopniowo od środka np. na przestrzeni kolejnych 2,5 albo 5 tysięcy lat, rozszerzając swoje wpływy, bez nich i tej promieniującej od środka miłości i światła, te procesy społeczne przebiegałyby zupełnie inaczej!

- więc tak patrząc na różne wypaczenia ludzi skupionych wokół wszelkich religii, warto też dostrzegać i doceniać ten boski i duchowy rdzeń w tych religiach zawarty i wciąż aktywny : ))
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Pierun w 2016-10-19, 14:43:13
wcześniej miałem bardzo negatywne wyborażenia że "misja" to kody, wzorce, i przymus, ale jakoś mi się zmieniło misja może być świadomym aktem, wolontariat, że istota wciela się nie z przymusu ale z własnego wyboru aby pomóc. Jakby są nakładki i to jest małostkowe, a głębiej jest coś innego całkowicie.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-19, 19:48:44
tutaj przykładowo  o różnych rodzajach awatarów i przejawianych przez nich duchowych mocach, miara poziomu mocy/rozwoju wzięta z 16 faz księżyca od nowiu do pełni:
http://www.artofliving.org/wisdom-q-a-25-february-2014-qa-5

(...) the word Kala is a unit of measure of one’s power, or by what degree one has blossomed or progressed. So, someone may be like a half-moon, someone else may have reached to three quarters of the moon and so on. This was a means of measurement in the ancient days.
In those days, it was said that the life or Prana in a stone is equal to one Kala, the water element is said to have two Kalas. Fire has three Kalas, Vayu (Air element) has four, and the Space or Akash has five. Plants and trees are said to have six Kalas. Animals have seven Kalas. Human beings have eight Kalas.
If it is an extraordinary human being then he is said to have nine Kalas. It is said that Lord Parashurama (one of the ten avatars of Lord Vishnu) had nine Kalas. They say Lord Rama has 12 Kalas. Lord Hanuman is greater than Him in this regard and is said to have 14 Kalas. That is why he could help Lord Rama. Only a person who is stronger than us can help us.
The Devi (Mother Divine) is called Shodashakala (The One with all 16 Divine qualities or attributes). It means that she possess all divine and noble qualities, and lacks nothing.
Lord Krishna too is said to have all 16 Kalas, which is why He is called as the Solah Kala sampurna or the Purna Avataar.
To have all 16 Kalas means to possess all the 16 qualities or signs attributed to the total blossoming and manifestation of Divinity.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-19, 20:08:49
Frisky, skoro
1)

The Devi (Mother Divine) is called Shodashakala (The One with all 16 Divine qualities or attributes). It means that she possess all divine and noble qualities, and lacks nothing.
 [/b]

i
2)
Cytuj
Lord Krishna too is said to have all 16 Kalas, which is why He is called as the Solah Kala sampurna or the Purna Avataar.

oraz
3)
Cytuj
To have all 16 Kalas means to possess all the 16 qualities or signs attributed to the total blossoming and manifestation of Divinity.

My question is : why are they separate ?

W sensie, Boska Matka jest jedno z wszystkimi 16 Kalas i niczego- żadnego z atrybutów, jej nie brakuje , Lord Krishna podobnie. Więc skoro posiadanie 16 Kalas jest manifestacją Boskości to dlaczego oni nie stanowią jedności tylko są 'oddzielni' ?
Tylko Frisky, własne przemyślenia, pls!
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-19, 21:46:56
Tess
skoro można coś ładnego (i fajnie tłumaczącego to o co pytasz) zacytować, to po co ubierać to we własne słowa? : )

"Wznosicie świątynie, by konsekrować figury oraz obrazy i oddawać im cześć. Skąd biorą się figury? To wasze własne twory. Oddajecie cześć stworzonym przez siebie figurom, ale nie jesteście gotowi oddać czci Bogu w człowieku. Jeśli nie uświadamiacie sobie swojej wrodzonej boskości, to wielbienie figur pozbawione jest sensu. Każdy powinien szanować i czcić pierwiastek wewnętrznej Atmy. Traktujcie wiarę w jaźń, atmawiśwasę, jak samo tchnienie życia. Wiara w figury jest nietrwała. Kiedy udajecie się do Tirupathi, oddajecie cześć Bogu pod postacią Pana Wenkateśwary. Wysławiacie Go, mówiąc: „Pan Wenkateśwara jest naszym rodzinnym bóstwem”. Kiedy pielgrzymujecie do Brindawanu, wielbicie Boga pod postacią Kriszny. W Ajodhji wielbicie Go pod postacią Pana Ramy. W zależności od miejsca i okoliczności, przypisujecie Bogu różne imiona i formy. Ale w rzeczywistości Pan Wenkateśwara, Kriszna, Rama i Sai Baba są jednym i tym samym. Wezwijcie Go dowolnym imieniem, odpowie wam. Jemu to nie robi różnicy. Nie powinniście dać się zwieść różnicom w imionach i formach. Rozwijajcie w sobie mocną wiarę w jedność Atmy. „Religii jest wiele, lecz cel jest ten sam”.
(...)
Rozwijajcie niezachwianą wiarę w jedność boskości. Jedynie wtedy możecie doświadczyć spokoju. Dopóki nie zaczniecie kontemplować
boskiej jedności, wasze umysły wciąż będą was zwodziły
(...)
Nie przypisujcie zbytniej wagi imionom i formom. Zrozumcie wrodzony pierwiastek boskości.
(...)
Uprawiamy padi/ryż. Ale nie zjadamy go w surowej postaci. Usuwamy łuski pokrywające ziarna i oczyszczamy go. Dopóki ziarno ryżu jest w łusce, jest zmuszone do „ponownych narodzin”. Nasze pragnienia przypominają łuski pokrywające ziarna ryżu. Kiedy tylko porzucimy wszelkie pragnienia, uwolnimy się z koła narodzin i śmierci.
Padi nadaje się do zjedzenia dopiero wtedy, gdy poddamy go procesowi oczyszczenia do postaci ryżu. Ryż jest podstawą różnorodnych potraw, takich jak pulihora, ćitrannam, ćakkera, pongali, pajasam, etc. Z ryżowej mąki sporządza się idli i dose. Nazwy tych potraw mogą się zmieniać, ale najważniejszy ich składnik, ryż, pozostaje we wszystkich taki sam. Tak jak padi przemienia się w ryż jadalny, tak nasze umysły muszą się oczyścić w procesie samskary4.
Ulegacie złudzeniu, ponieważ patrzycie na wszystko z materialnego punktu widzenia. Musicie zmienić widzenie.
http://kazik1.republika.pl/SSB/Nauki/d051123.htm
 
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-19, 22:47:32
jeszcze o różnych awatarach:

Avataras appear for special reasons in special circumstances
(...)
Avatara is a descent of God for the ascent of man. A ray from the Hiranyagarbha descends on earth with mighty powers to keep up the harmony of the universe. The work done by the Avataras and their teachings produce a benign spiritual influence on human beings and help them in their upward divine unfoldment and Self-realisation.

The Avatara comes to reveal the divine nature in man and makes him rise above the petty materialistic life of passion and egoism.
Greatest manifestations are called Avataras proper. Avesha, Amsa (partial) and Kala Avataras, Rishis, Munis, Prophets, Messiahs, Sons of God, messengers of God are minor manifestations.
 
The Avataras usually come with their particular favourite groups or companions. Lord Rama came with Lakshmana, Bharata and Satrughna. Lord Krishna came with Balarama, the Devas and Rishis. Sanaka came with Sanandana, Sanat Kumara and Sanatana.

Some like Sri Sankara, Ramanuja, come as teachers and spiritual leaders. Some, like Chaitanya, are born to instil devotion in the hearts of people and turn their minds towards God. Avataras proper like Krishna come only when there is wide spread catastrophe in the land.
Many Avataras have discharged one function, but Krishna’s activities were many-sided. Hence He is styled as Purnavatara, or the Complete Incarnation.
http://www.dlshq.org/download/lordkrishna.htm
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Pierun w 2016-10-20, 10:17:04
czy w polsce, bywają avatarzy w sensie bardzo wysoko rozwinięte istoty z mocami duchowymi, czy żeby spotkać taką osobę to trzeba gdzieś jechać, do indi do aśramów itd ?
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Pierun w 2016-10-20, 10:41:55
Tak się zastanawiam czy rozwój jest możliwy bez wsparcia istot o dużo większej świadomości duchowej, to trochę taki rozwój wydaje się jak taka amatorka, praca hałupnicza trochę. Kiedyś ironienie patrzyłem na takie niby duchowe podróże, i przeżycia gdzieś tam, spotkania z mistrzami itd., teraz zastanawiam się na tym coraz bardziej, a także na tym gdzie leży granica między rozwojem duchowym tym na niby bo teraz jest to cool, i modne, a faktycznym rozwojem duchowym.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-20, 11:13:39
Frisky,
Albo ty nie zrozumiałeś mojego pytania albo ja niezbyt jasno się wyraziłam.
Probably both :)

Chodziło mi bardziej o to rozróżnienie miedzy masculine & feminine. Skoro oboje mają urzeczywistnione wszystko to dlaczego jedno jest 'mama' a drugie 'tata' :)
Czy w przypadku boskości już różnice nie powinny zniknąć.
W sensie 'aż takiej boskości' ?

A nie tylko oświecenia ?
Bo jak dla mnie oświecenie to jeden z etapów. Nie potrafię tego za bardzo wyrazić, ja to bardziej czuję :)   Czuję, że jest 'wyżej'. I tak jakby potężniej.
I w sumie nie jest to za bardzo do ujęcia w słowach.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-20, 11:17:37
czy w polsce, bywają avatarzy w sensie bardzo wysoko rozwinięte istoty z mocami duchowymi, czy żeby spotkać taką osobę to trzeba gdzieś jechać, do indi do aśramów itd ?
Żeby aż awatarzy to chyba nie.
Myślę, że awatar ma cel. który jest głośno. To widać i słychać. Coś jakby misja ale taka ciut inna.

Bo 'misjonarzy' to w Polsce jest spoooro ;)
Byłych misjonarzy też. Byłam - wiem :)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Pierun w 2016-10-20, 11:25:48
ale to chyba takie w polsce, bardziej misjonarstwo nastawienie na cierpienie. Tak myślę, niż na wzrost duchowy.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-20, 11:32:39
Tak się zastanawiam czy rozwój jest możliwy bez wsparcia istot o dużo większej świadomości duchowej, to trochę taki rozwój wydaje się jak taka amatorka, praca hałupnicza trochę. Kiedyś ironienie patrzyłem na takie niby duchowe podróże, i przeżycia gdzieś tam, spotkania z mistrzami itd., teraz zastanawiam się na tym coraz bardziej, a także na tym gdzie leży granica między rozwojem duchowym tym na niby bo teraz jest to cool, i modne, a faktycznym rozwojem duchowym.

Każde wsparcie, byle z serca, jest pomocne. I amatorski czy nie, etap to etap. Uczy.

To jak z uczeniem sie języków.
-Można samemu. ( na tym forum są tacy, którzy niesamowite postępy językowe robili i robią - solo! I to również w trudnych, egzotycznych językach).
-Można też z prowadzeniem. Myślę, że z  mistrzem przyjemniej :)
Poza tym ucząc kogoś uczymy się sami. Np cierpliwości, wyrozumiałości, serdeczności, nie raz trzeba spuścić zasłony miłosierdzia na 'cuś'  :)

Tak, że mistrz też może się zainspirować uczniem. To działa w dwie strony. No a ten zachwyt adepta dla mistrzostwa mistrza! Toż to energia. Jaki to piękny podarunek. Poniekąd zapłata za uwagę i poświęcony czas.

I niekoniecznie to musi być od razu guru-joga :)
Amma w jednej z pogadanek na uniwersytecie - nie pamiętam czy to był Stanford czy inny - właśnie o tym mówiła.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-20, 11:35:46
ale to chyba takie w polsce, bardziej misjonarstwo nastawienie na cierpienie. Tak myślę, niż na wzrost duchowy.

Niestety.
Ale w młodszym pokoleniu już to zanika. Im sie wcale ale to wcale nie chce już tak misjonarsko poświęcać. Albo to wpływ mediów, gł netu. Albo nawcielali sie już tyle razy, że mają dość cierpienia za miliony :)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Pierun w 2016-10-20, 11:41:14
Każde wsparcie, byle z serca, jest pomocne. I amatorski czy nie, etap to etap. Uczy.

To jak z uczeniem sie języków.
-Można samemu. ( na tym forum są tacy, którzy niesamowite postępy językowe robili i robią - solo! I to również w trudnych, egzotycznych językach).
-Można też z prowadzeniem. Myślę, że z  mistrzem przyjemniej :)
Poza tym ucząc kogoś uczymy się sami. Np cierpliwości, wyrozumiałości, serdeczności, nie raz trzeba spuścić zasłony miłosierdzia na 'cuś'  :)

Tak, że mistrz też może się zainspirować uczniem. To działa w dwie strony. No a ten zachwyt adepta dla mistrzostwa mistrza! Toż to energia. Jaki to piękny podarunek. Poniekąd zapłata za uwagę i poświęcony czas.

I niekoniecznie to musi być od razu guru-joga :)
Amma w jednej z pogadanek na uniwersytecie - nie pamiętam czy to był Stanford czy inny - właśnie o tym mówiła.

inspirujące :)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-20, 11:51:03
:)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-20, 12:39:15
Tess
Cytuj
Frisky,
Albo ty nie zrozumiałeś mojego pytania albo ja niezbyt jasno się wyraziłam.
Probably both :)

Chodziło mi bardziej o to rozróżnienie miedzy masculine & feminine. Skoro oboje mają urzeczywistnione wszystko to dlaczego jedno jest 'mama' a drugie 'tata' :)
Czy w przypadku boskości już różnice nie powinny zniknąć.
W sensie 'aż takiej boskości' ?
ok , przedtem pytałaś o to czemu są (wg Ciebie) oddzieleni a teraz o coś trochę innego, ale tak czy siak tamta odpowiedź którą wkleiłem ładnie i na mój gust wyczerpująco to również tłumaczy, więc chyba nie zrozumiałaś tej odpowiedzi : )

różne formy wychodzą naprzeciw różnym potrzebom hehe, potrzebom wewnętrznym (w tym skojarzeniom, skłonnościom i uwarunkowaniom karmicznym) wielbicieli i takim związanym z określoną sytuacją, np. forma pół-lwa pół-człowieka Narasimhy, czyli taki szczególny zestaw energii oraz mocy zdolny pokonać pewien specyficzny demoniczny układ i go rozwiązać, pokazuje to też, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych:
"Wreszcie o zmierzchu, Pan Narasimha pojmał Hiranyakashipu, i umieścił go na swoich kolanach, w drzwiach auli. Gdy zaczął rozrywać demona na kawałki, swoimi wieloma ramionami, usta i grzywa Pana Narasimhy opryskane zostały kroplami krwi, a Jego oczy, pełne złości, były niemożliwe do oglądania. Oblizując kąciki ust swoim językiem, Najwyższy Pan ozdobił się girlandą z jelit Hiranyakashipu. Pan Narasimha wyrwał serce Hiranyakashipu i ostatecznie, odrzucił go na bok i zniszczył armię wiernych wyznawców Hiranyakashipu.
Poprzez Jego transcendentalną mądrość, Pan Narasimhadev mógł zabić demona Hiranyakashipu, mimo błogosławieństwa, które Hiranyakashipu otrzymał od Pana Brahmy. Hiranyakashipu nie mógł zostać zgładzony przez stworzoną, żywą istotę, na zewnątrz lub w środku pomieszczenia, w ciągu dnia lub nocy, na ziemi lub w niebie, żadną bronią, ani przez żadnego człowieka lub zwierzę, lecz własną lotosową ręką Pana, który uwolnił cały wszechświat od demonicznych działań Hiranyakashipu."
http://vishwananda-pl.blogspot.com/2010_05_01_archive.html
 
  więc są i takie formy łączące pierwiastki męskie i żeńskie! są też takie które nie są związane z ludzkimi formami i takimiż cechami, do wyboru do koloru, przy tym nie ma między nimi sprzeczności -  sprzeczności powstają w umyśle ; )

niedawno przeczytałem u Nithyanandy fajne zdanie, że w hinduizmie nie wielbi się form, ale wielbi się Boga poprzez różne formy, więc wielbiąc go poprzez  męską formę albo dla odmiany żeńską równie dobrze można Go osiągnąć, Bóg może się w całej pełni przejawiać przez takie czy inne żeńskie i męskie formy, dla Niego to bez różnicy, jak zresztą mówił Sai w tym co wkleiłem poprzednio - Bóg może przejawiać się poprzez wszelkie dowolne formy jako te różnorodne potrawy z ryżu : )
więc to że przedstawia się pełnię urzeczywistnionej mocy w postaci kobiety albo mężczyzny m. in. pokazuje, że zarówno jedni jak i drudzy mogą to urzeczywistnić i przejawiać, choć zwykle mówi się, że kobiety mają trudniej,

 formy bardziej ukierunkowane na jakąś cechę/grupę cech mają swoje zalety, np. formy Buddy zwykle skłaniają do medytacji przy tym różne układy dłoni wyrażają i przywołują pewne odmienne aspekty Boskości : )  a takie formy multi potencjalne, uosabiające i wyrażające pełny wachlarz energii, zdolności , mocy i możliwości, jak np. Kryszna, zawsze trafiają jakimś swoim aspektem do wszystkich, są więc bardziej uniwersalne : )

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-20, 13:06:46
Frisky,
Ogólnie fajnie, but ...:)

-
Cytuj
więc chyba nie zrozumiałaś tej odpowiedzi : ) 
, hm, no comments :)

-
Cytuj
Oblizując kąciki ust swoim językiem, Najwyższy Pan ozdobił się girlandą z jelit Hiranyakashipu. 
- matko! Co to jest ?!

-
Cytuj
zarówno jedni jak i drudzy mogą to urzeczywistnić i przejawiać, choć zwykle mówi się, że kobiety mają trudniej,
- Frisky to twoja opinia czy tego Nithyanandy ? Tudzież  innego guru ?

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-20, 13:36:00
Tess
niezależnie czy jesteś tego świadoma czy nie wszelkie opinie (również Twoje i moje) wyrabiane są pod różnymi wpływami, np. doświadczeń własnych, ale i cudzych, które sobie w całości albo częściowo asymilujemy, w różnych proporcjach, przyjmują więc różne formy wyrazu, w zależności od zawartości różnych składników... dokładnie tak jak różne formy Boskości  : )

Cytuj
Oblizując kąciki ust swoim językiem, Najwyższy Pan ozdobił się girlandą z jelit Hiranyakashipu. 
- matko! Co to jest ?!
ano obrazowy opis rozwiązania tego co głęboko w trzewiach tego demona było zapętlone i dzięki czemu w efekcie dominował w świecie i terroryzował świat, a  opis tego uwolnienia jest adekwatny do sytuacji, trudno żeby opis takiej walki było kraszony obrazkami latających motyli i łaszących się saren : )
 
wypruwanie sobie bebechów oznacza symbolicznie dawanie z siebie wszystkiego do końca hehe, więc spokojnie można to odnieść do tej sytuacji z  Hiranyakaśipu,  a girlanda (zwykle z kwiatów hehe) związana może być z oczyszczeniem tego sznura utkanego z zalążków karmy i pragnień, który Brahma zarzuca na szyję każdemu bez wyjątku kto przychodzi na ten świat, akurat tutaj demon nie miał żadnych kwiatów do ofiarowania,  więc Pan ozdobił się jego wnętrznościami jako taki prosty i widzialny symbol swojej dominacji również nad tego rodzaju potężnymi mocami i bogosławieństwami, więc by go uwolnić wypruł oraz rozciągnął jego trzewia i wspaniale się nimi udekorował, taki znak że można nadużywać różnych boskich mocy, praw i błogosławieństw, ale zawsze do czasu, gdy Bóg się o to co jego, nie upomni ; )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-20, 13:43:46
Cytuj
  zawsze do czasu, gdy Bóg się o to co jego, nie upomni ; )

A upomni się ?

Btw - co masz na myśli ?
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-20, 14:10:22
Tess
wyczytałem to w tym  co mędrcy zawarli w tej historii  : ) 
poza tym jak się rozglądniesz to zobaczysz że wszystko  co ma początek ma też swój koniec, niezależnie od tego jak się nie kombinuje, jakich formuł, zaklęć i mocy się używa, wszystko  to ostatecznie wraca do miejsca i stanu z którego wyszło, a że pochodzi od Boga, to i do niego wraca - po jakimś czasie wraca również dusza i związane z nią energie:  łagodnie wśród kwiatów, motyli i fanfar anielskich, a czasem w takiej postaci flaków wokół szyi awatara ; ) zależy od sposobu użycia tego co należy do Boga, więc i stanu oddania - różnica jest niewielka jeśli chodzi przedział czasowy, ale istotna:
jedni są już oddani za życia, a inni zmuszani są do tego w momencie śmierci, często uświadamiane jest to wbrew osobistym planom w wielokrotnych cyklach reinkarnacyjnych ; )

 więc Ty też zwrócisz Naturze wszystkie elementy tego ciała, podobnie wszystkie moce też są Jego a to że ktoś nimi w taki czy inny sposób dysponuje (używa czy nadużywa)  to jest zawsze kwestia dłuższego albo krótszego przedziału czasowego i karmy... a  czas, energia, materia i natura, jak i prawo karmy oraz wszystkie dusze  należą do Boga i... zależą od Boga, nawet tacy jak Hiranyakasipu któremu wydawało się, że jest inaczej, a że nie miał wokół siebie nikogo kto mógłby mu pomóc to zrozumieć, stąd dopiero jego własne flaczki na szyi Narasimhy przywołanego przez Prahladę, wyprowadziły go z tego poznawczego błędu! : D
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-20, 14:42:37
Cytuj
  więc Ty też zwrócisz Naturze...
Frisky.

Moją przyszłość pozostaw mi, pls :)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-20, 15:19:41
hehe,  ot ogólne prawo przyrody któremu podlegamy, wszystkie elementy natury, tworzące ciała ludzi, zwierząt i roślin, po pewnym czasie wracają do niej, a może jesteś jakimś ewenementem i wyjątkiem? otrzymałaś to ciało fizyczne wraz z poczęciem i oddasz je gdy Natura się o nie upomni, czy może przyszłaś na ten świat ze swoim ciałem i zabierzesz je ze sobą po śmierci? w takim razie napisz o tym jak to zamierzasz zrobić, skoro jak czytam twoja przyszłość, w tym przyszłość twego ciała, zależy tylko od Ciebie... pls : ))

fajnie byłoby spotkać kogoś takiego kto dowolnie wpływa na stan ciała (tak czy siak ostatecznie i tak je tacy ludzie zwracają naturze) za to znanych jest trochę ludzi którzy afirmują nieśmiertelność, a jak się na nich patrzy to niektórzy z nich raptem potrafią spowolnić i to tylko trochę,  procesy starzenia, do odwrócenia tych procesów im daleko, ale przekonują, że oto staną się nieśmiertelni fizycznie!, wiara to podstawa ale  to wygląda na życie wyobrażeniami oderwanymi od praw Natury, którym wciąż podlegają, a naturalnym, powszechnie obserwowalnym przeznaczeniem i przyszłością każdego ciała jest jego śmierć, ktoś kto nie potrafi dowolnie odwracać procesów starzenia raczej nie uniknie śmierci, no chyba że w akcie łaski czy cudu wskrzeszenia, ale ci wskrzeszeni przez Jezusa czy Sai etc. też w końcu umierali  : )

jesteś wyjątkiem od reguły? chętnie poczytam i poznam na jakiej zasadzie , pls : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-10-22, 22:07:22

 skoro jak czytam twoja przyszłość, w tym przyszłość twego ciała, zależy tylko od ciebie....

jesteś wyjątkiem od reguły? chętnie poczytam i poznam na jakiej zasadzie , pls : )

"Jak czytasz " ?  Gdzie ?  :O

Bo na pewno nie w moim wpisie :)
I gdzie, na Boga, napisałam, ze jestem wyjątkiem od reguły ?

A teraz popatrz na to :

Cytuj
Moją przyszłość pozostaw mi, pls :)
Well ?
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-23, 23:13:17
Tess
Cytuj
Moją przyszłość pozostaw mi, pls :)
Well ?

też zwrócisz Naturze wszystkie elementy twego ciała i tyle miałem i nadal mam do powiedzenia... pls  : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-25, 12:11:31
o pojawili się nowi Swami w Bhakti Marga, jacy zadowoleni z życia : )) 
ten na Polskę to taki bardzo "ganesiowaty", z  trąbą skierowaną w lewo ; )
dla odmiany ten ich nowy Ryszi jakby siedzi sobie na kolanach Boskiej Matki hehe
http://vishwananda-pl.blogspot.com/2016/10/nowi-swami-i-swaminie-bhakti-margi.html
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-26, 09:29:32
czy jezus był avatarem, tak jak rama i kryszyna ?

a to jeszcze taka odpowiedź która dzisiaj mi się nasunęła na oczy:

"Bóg lub inspirowani przez Niego święci bądź mesjasze przybywają na ziemię, aby nawrócić ludzi złych i przywrócić panowanie dharmy. Takie wcielenia zaliczają się do przejawień boskości nazywanych Arczana (Arczana-namam). Są to awatarowie wyposażeni w pewne szczególne aspekty boskości, tak zwani amsa-awatarowie (niepełni awatarowie).

Wcielenia zaliczające się do przejawień boskości zwanych Wibhawa (Wibhawa-namam), takie jak Rama czy Kriszna, przybywają w pełni boskiej mocy. Ci określani są mianem purna-awatarowie, czyli pełni awatarowie. Natomiast amsa-awatarowie stanowią częściową manifestację boskiej mocy. Takie wcielenia Boga pojawiają się na ziemi od czasu do czasu, nie tylko w Indiach, ale też w innych krajach.
Na początku swej ziemskiej podróży Jezus twierdził, że jest "wysłannikiem Boga".

Jacy są wysłannicy Boga? Można ich określić dwojako: jamadutha i awadutha. Ci nazywani jamadutha bezlitośnie niszczą złych, natomiast ci nazywani awadutha chronią dobrych. Jezus należał do drugiej grupy
. Gdy czas dojrzał, Jezus rozpoznał swą wewnętrzną boskość i stwierdził: "Jestem synem Boga". To stwierdzenie sprawiło, że z czasem urzeczywistnił w sobie wszystkie boskie cechy, a wówczas mógł ogłosić: "Ja i mój Ojciec jesteśmy jednym".
 
Podobny trzyetapowy postęp możemy zauważyć w oświadczeniach Zaratustry, który najpierw głosił: "Jestem w świetle", później twierdził: "Światło jest we mnie", by ostatecznie oświadczyć: "Jestem światłem". Te stwierdzenia odpowiadają trzem nurtom indyjskiej myśli filozoficznej: dwoistości, warunkowej niedwoistości i niedwoistości. Śankara propagował doktrynę niedwoistości, ale sam uważał się za sługę Boga."
 http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.645
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-26, 14:53:51
przy okazji barwnych opisów dokonań pewnego jamadhuta zwanego Parasuramą, tudzież ciekawostek jak doszło do jego narodzin, zobaczyłem takie nawiązanie do tematu jadźń, z punktu widzenia założyciela IKSCONu:

"Havirdhanim odnosi się do krowy potrzebnej do dostarczania havis, czyli ghee, do spełniania rytualnych ceremonii w ofiarach. W życiu ludzkim trzeba nauczyć się spełniać yajne. Jak zostaliśmy poinformowani w Bhagavad-gicie (3.9), yajnarthat karmano 'nyatra loko 'yam karma-bandhanah: jeśli nie będziemy spełniać yajni, będziemy po prostu bardzo ciężko pracować dla zadowalania zmysłów, niczym psy i wieprze. To nie jest cywilizacja. Istota ludzka powinna być wyszkolona w spełnianiu yajni. Yajnad bhavati parjanyah. Jeśli yajne będą spełniane regularnie, wtedy z nieba spadnie odpowiednia ilość deszczu. A gdy opady deszczu są regularne, ziemia będzie żyzna i zdolna produkować wszystko, co potrzebne jest do życia. Dlatego yajna jest rzeczą podstawową. Przy jej spełnianiu rzeczą zasadniczą jest oczyszczone masło, a po to by je uzyskać; istotna jest ochrona krów. Jeśli więc odrzucimy wedyjską drogę cywilizacji, z pewnością będziemy cierpieć. Tzw. uczeni i filozofowie nie znają sekretu sukcesu w życiu, dlatego cierpią w rękach prakrti, natury (prakrteh kriyamanani gunaih karmami sarvaśah). Niemniej jednak, chociaż są zmuszani do cierpienia, myślą, że czynią postęp w cywilizacji (ahankara-vimudhatma kartaham iti manyate). Dlatego przeznaczeniem ruchu świadomości Krsny jest przywrócenie takiej cywilizacji, w której każdy będzie szczęśliwy. Taka jest motywacja naszego ruch świadomości Krsny. Yajne sukhena bhavantu."
http://biblioteka.nama-hatta.pl/sb_c9/sb_c9_r15.htm

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-10-26, 19:39:41
ciekawostki z przeszłości i pewien duchowy kompas:

"Od niepamiętnych czasów Bóg przejawiał się na ziemi w różnych postaciach określanych tymi pięcioma imionami. Współczesnemu człowiekowi może się to wydawać zadziwiające. Na przykład, gdy słyszy o tym jak wyglądało życie w kritajudze, odczuwa zdziwienie i nie jest w stanie uwierzyć. W tamtych czasach ludzie żyli setki lat, a ich ciała nie były tak małe jak obecnie. Ówcześni ludzie byli gigantami; ich ręce miały blisko dwa metry długości. Jak długo żyli? W kritajudze życie pozostawało w ciele, dopóki kości nie uległy uszkodzeniu. Nawet gdy wszystkie inne części ciała uległy rozpadowi, życie nadal trwało w szkielecie.
W tretajudze wysokość istoty ludzkiej, jak też długość jej życia, uległy zmniejszeniu. Życie odchodziło z ciała wraz z tkanką mięśniową. W dwaparajudze istota ludzka żyła, dopóki w jej ciele krążyła krew. Jak wiecie Bhiszma, który został ranny na polu Kurukszetry, leżał żywy na wbitych w jego ciało strzałach 56 dni. Życie opuściło go dopiero wtedy, gdy w ciele zabrakło krwi. W kalijudze człowiek żyje, dopóki w jego ciele jest pokarm. Bez pokarmu nie przetrwa.
W krita- i tretajudze człowiek miał bliski kontakt z Bogiem, a pożywienie nie odgrywało tak ważnej roli, jak obecnie. W dwaparajudze umysł odgrywał rolę kluczową.
Krita- i tretajuga to czas panowania dharmy. Dharma mulam idam dżagat - cały wszechświat opiera się na dharmie. W dwaparajudze rozpoczął się proces zanikania znaczenia dharmy i wzrostu roli dóbr materialnych. Dana mulam idam dżagat - cały świat opiera się na bogactwie. To właśnie o prawa własności toczyła się wojna pomiędzy Kaurawami i Pandawami. W obecnej kalijudze ani dharma, ani bogactwo (dana) nie są tak istotne, jak współczucie (daja). Korzeniem wszystkich ludzkich problemów na świecie jest teraz brak współczucia.
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.645
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-11-08, 13:15:43
jeszcze o różnicach miedzy w pełni zrealizowaną duszą a awatarem wg Chinmoya:

 A Yogi is a fully realised soul. Higher than a realised soul is a partial or incomplete Avatar, an Angsha Avatar. Higher than a partial Avatar is a full Avatar, a Purna Avatar. A Yogi can deal with a few people, a section of humanity; an Avatar can deal with the entire world. A Yogi silently acts; an Avatar acts dynamically and speaks confidently. A Yogi is a plant; an Avatar is a huge, tall tree.
więcej tutaj:
http://www.srichinmoylibrary.com/sgl-84

i jeszcze o innym rodzaju zrealizowanych na przykładzie Wiwekanandy:
Sri Chinmoy: Vivekananda was not an Avatar. He had only a few glimpses of the Truth that Sri Ramakrishna lived. Sri Ramakrishna lived the highest Truth, and Vivekananda had glimpses of that Truth. Vivekananda was a great Vibhuti, one who is endowed with a special power of God, who acts most dynamically in the world-atmosphere. Vibhutis are leaders of mankind who awaken the slumbering consciousness.
We cannot call Napoleon a Vibhuti, but what Napoleon accomplished in the material world, Vivekananda accomplished in the spiritual world. The most powerful, dynamic power acted in human form in Vivekananda. Vivekananda’s real mission was to spread the message of his Master, Sri Ramakrishna. Ramakrishna achieved, but he did not manifest much.
http://www.srichinmoylibrary.com/sgl-85
Tytuł: Odp: Oświecenie
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-11-21, 17:06:58
Frisky:
To od milionów lat: "podstawy do stworzenia doskonałego społeczeństwa są od zawsze i nie trzeba ich tworzyć , Boskość jest podstawą wszelkiego istnienia i jest tu obecna od zawsze - to jest realna podstawa do której warto się odwoływać i wielu ludzi mniej lub bardziej świadomie i z różnym powodzeniem się odwołuje : ) "

CO POSZŁO NIE TAK?
Tytuł: Odp: Oświecenie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-11-22, 00:01:58
Howard
Cytuj
Bardzo optymistyczna ta jego wersja :-)
ano optymistyczna , w tym Twoim drugim linku czyli:
https://m.youtube.com/watch?v=fc9zGy-fyCo
 co nieprzypadkowe ; ) w  1.08 minucie jest to dogłębnie wyjaśnione

Cytuj
na drodze do urzeczywistnienia wszystko ma właściwy sobie czas
czas jest tu kluczowy : ) 

46-47. What is gained by the practice of dharma for a year in the Treta Yuga is attained by the practice of it for a month in the Dvapara Yuga. In Kali an intelligent devotee attains the same in a day by practicing Dharma strenuously. – [Linga Purana, Section1, Chapter 40]

Leszek
haha, ale co miało pójść nie tak, gdy poczytasz jak żyją ludzie w różnych czasach czyli yugach to zobaczysz że wszystko idzie jak najbardziej zgodnie z duchem czasu, więc w tej kali judze która ponoć zaczęła się w 3102 roku p.n.e ta podstawa o której mówimy jest jakby najbardziej przysłonięta i ludzie powszechnie pod wpływem tego budują na czymś innym, stąd tworzą się pewne problemy, więc jakby  wysiłek różnych mistrzów idzie w odsłanianie przed ludźmi tejże podstawy i zachęcanie do budowania na niej życia osobistego jak  i społecznego, co jest płynięciem jakby pod prąd energii czasu i związanych z nią tendencji na rzecz tego co ponadczasowe
a
co ciekawe jako ten czas w którym zło jest najsilniejsze jest to jednocześnie okres największych możliwości dzięki którym rozwój duchowy może być najszybszy ze wszystkich jug przy użyciu najprostszych środków
(źródło http://www.saibaba.ws/articles/kaliyuga.htm) ... które to możliwości trzeba tylko dostrzec, docenić i wykorzystać
, bo póki co w wielu miejscach dowiaduję się ,że się nie da, nie ma możliwości etc. ( jak nie na płaszczyźnie osobistej to na poziomie społecznym)  co jest też efektem wpływu takiego, a nie innego okresu czasu, więc gdy  się ten wpływ czasu zmieni, wtedy nagle to co wydawało się nierealne a przez to  nieosiągalne stanie się oczywiste, więc i powszechnie preferowane? jak zwykle : )

: )
Tytuł: Odp: Odp: Oświecenie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-11-22, 00:39:03
jeszcze do tego:
"Dzięki dobrym rezultatom praktyk wykonywanych 2 500 lat temu, dzięki dzisiejszej duchowej służbie oraz dzięki temu wszystkiemu co zrobiliśmy ze względu na naszą duszę, powstanie wiele aszramów. Również dzięki temu potężni, święci ludzie pojawią się na świecie i wykonają wiele sadhan/duchowych praktyk. W ciągu następnych 2500 lat wszystkie ludzkie dusze w pełni zrozumieją obecność Boskości.
Nasz Aszram i centra na całym świecie powinny być używane jako łodzie. Będę z wami jako wasz nawigator przez 2500 lat."

Swami koncentruje się w tym fragmencie  na sile płynącej z urzeczywistnienia tego co ponadczasowe i wpływu tego na ludzi żyjących w kali judze, czyli na dzień dobry mamy takie jakby zrobienie wyłomu i zapowiedź stopniowego poszerzania go, więc ciekawi mnie czy chodzi tu właśnie o  takie spektakularne przełamanie wpływu kali jugi przez taką manifestację ponadczasowej mocy tutaj, obejmujące ostatecznie  całą ludzkość,  czy może czas również zacznie temu w pewnym momencie sprzyjać? tak czy siak  całe to przedsięwzięcie zapowiada się całkiem ciekawie  : )
Tytuł: Odp: Odp: Oświecenie
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-11-23, 00:24:31
co do długości trwania tej jugi z rozmowy Sai Baby z Hislopem:

"Ktoś: Ale spożywamy mleko, które jest zwierzęce.
    Wszystko, co pochodzi od krowy – trochę mleka, masło, ser – jest w porządku dla aspiranta duchowego. Nie robi się krowie krzywdy, a spożywanie tych rzeczy jest pożyteczne. W dwapara judze, przed kali jugą, 5680 lat temu mleko stało się popularne. Jedenaście tysięcy lat to pełna długość kali jugi."
http://kazik1.republika.pl/SSB/Nauki/HislopConversations.htm

wynikałoby z tego że Sai zainstalował się tu na kolejne 5 tysięcy lat czyli do końca tej jugi, a Premananda mówił o przełamaniu wpływów tego czasu w ciągu następnych 2,5 tysiąca lat : ) 
Tytuł: Odp: Odp: Oświecenie
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-11-23, 04:56:58
W sumie 2500 lat to jednak szmat czasu i przy takim przyspieszeniu jakie obserwujemy choćby przez ostatnie sto lat to kto wie, kto wie. :-)

Co do yug (kosmicznych cykli) to mam nawet bardziej optymistyczną prognozę niż ta Sai. :-) Otóż Sri Yukteśwar Giri (guru Paramhansy Yoganandy) przeszło sto lat temu napisał na prośbę Mahavatara Babaji książkę pt. "Święta wiedza" w której temat yug szeroko omówił. Pisałem o tym obszernie na cudzie, więc nie będę się powtarzał, ale wg Yukteśwara cykle w yugach nie są takich astronomicznych rozmiarów jak to je zazwyczaj za naukami Wed niewtajemniczeni podają, czyli, że Kali Yuga zaczęła się wraz z odejściem Krishny ok. 5000 lat temu i ma trwać 432000 lat.

Yukteśwar wspomina, że cykl czterech yug (Satja, Treta, Dwapara, Kali) zawiera się w 24-rech tysiącach lat, gdzie 12 tysięcy lat to okres duchowej degradacji, a kolejne 12 tysięcy lat to okres duchowego wzrostu, który ponownie wieńczy Satja Yuga. Ma to związek ze zbliżaniem się i oddalaniem Słońca (wraz z planetami naszego układu słonecznego) względem siedziby pana Visznu na oceanie mleka (rejon gwiazdy polarnej). Wraz ze zbliżaniem się do tego centrum powstaje odpowiedni magnetyzm, który zmienia duchową atmosferę Ziemi i na skutek tego zaczyna się budzić świadomość i przejawiać się zaczynają wyższe zdolności wśród ludzi np. jasnowidzenie itp.

Obecnie wg Yukteśwara już od ok. 300 lat znajdujemy się w Dwapara Yudze. W tej chwili dokładnie nie pamiętam ile ona potrwa nim nastanie Treta Yuga, ale to będzie właśnie coś koło 2500 lat. Więc za 11 tys. lat ludzkość pełną parą już będzie w Satja judze oczekując stąpienia na planetę najwyższej duchowej energii w postaci hinduskiego Kalki Awatara, buddyjskiego Maitreji czy chrześcijańskiego Chrystusa. :-)

Dwapara Yuga wg Sri Yukteśwara charakteryzować się będzie rozwojem technologii, głownie podbojem przestrzeni kosmicznej, lotami w kosmos itp. Taka jest jej charakterystyczna cecha, a pamiętajmy, że pisał o tym w 1894 roku. Całkiem możliwe więc, że ludzkość w tym okresie doświadczy wzmożonej aktywności ze strony kosmicznych braci (ufo), którzy również dzięki zmianie magnetyzmu na Ziemi uzyskają możliwość aby się tu częściej manifestować.
Tytuł: Odp: Odp: Oświecenie
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-11-23, 08:55:15
A tak przy okazji to dzisiaj urodziny Sai Baby. :-)
Tytuł: Odp: Odp: Oświecenie
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2016-11-23, 09:06:27
Rozczytałem się dzisiaj w cudach Baby na tej stronce co zlinkowałeś, wchodzę na fejsa a tu okazuje się, że to dzień Jego urodzin. :-) Najbardziej mi się spodobał ten cud, który unaocznia, jak to oświecony mistrz jest Panem czasu i przestrzeni, kiedy rodzice zabrali ze sobą do Baby syna, który chciał w tym czasie jechać z przyjaciółmi do Mekki. No i podczas interviu cały czas płakał, aż Baba się go dwukrotnie spytał: co chcesz jechać do Mekki? No i się zlitował i na ścianie pokoju interviu ukazała się wizja Mekki. Sai pokazał w niej dwóch przyjaciół tego chłopca i powiedział, że ma pół godziny i nakazał mu do nich iść. Chłopak wszedł w ten obraz i znowu pokazała się normalna ściana. Za pół godziny Baba znowu przywołał obraz Mekki i chłopiec wszedł z powrotem cały obładowany pamiątkami z podróży. :-) Później rodzice chłopca pytali tych dwóch przyjaciół ile czasu spędził on z nimi w Mekce, a oni powiedzieli, że całe dwa tygodnie. :-)))
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-11-24, 11:05:02
no taki sposób transportu to by mi odpowiadał, może wtedy wybrałbym się gdzieś, bo tradycyjnie to mi się nie chce ; )

co do astronomiczno-astrologicznych obliczeń Sri Yukteswara to trudno mi się odnieść bo się na tym nie znam, to co oparte na obserwacjach astr. wpływów na pewno ma praktyczne znaczenie, ale to co twierdził Sai jest za to  proste i widać w tym pewien uniwersalny  sens: w  kulminacyjnym punkcie kali jugi czyli środku okresu ciemności pojawia się zaczątek światła, czyli pojawiają się mistrzowie zasiewający ziarna które wyrosną w piękne rośliny i rozkwitną za 2,5 tys. lat, a wydadzą owoce za 5 tys. ?  : )

https://www.youtube.com/watch?v=G1wzMF38RmQ

The present age is described in the Sastras as very conducive to liberation for, while in past ages, rigorous penance was prescribed as the means, the Kali age in which you are, requires only Namasmarana to win liberation; when the name of the Lord is remembered with all the glory that is associated with it, a great flood of ananda wells up within the mind. Vyasa himself knew this, for some sages once went to him to find out which yuga was the most conducive to success in man's efforts for liberation. Vyasa anticipated their question and repeated to himself aloud, "0 how fortunate are those destined to be born in Kali yuga". It easy in this Kali age to win the grace of the Lord
(S.S.S. Vol. IV - P 83)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-03-07, 15:55:25
trochę z ogródka mistrza duchowego będącego ostatnio na fali w Indiach, tekst z konsekracji wielkiego popiersia Adi Yogi(ego) całe 112 stóp- 34 metry wysokości , z udziałem premiera Indii:
http://www.ishafoundation.org/news/newsclips/2017/THETIMESOFINDIA-14-Feb.pdf
z tego tekstu:
przed 16 tysięcy laty w okresie przedreligijnym Adi (pierwszy) Yogi dokonał przekazu siedmiu riszim (Saptariszim) po 84 latach ich nieustannej praktyki i przekazał 112 sposobów za pomocą których ludzie mogą przekroczyć wszelkie ograniczenia i się urzeczywistnić

odsłonięcie popiersia Adi Yogi (źródła jogi) tak około 41 minuty:
 https://www.youtube.com/watch?v=DcGcoiqGLBk

http://isha.sadhguru.org/blog/video/adiyogi-chronicles-offering-gurudakshina/

tutaj odsłonięcie wcześniejsze, ciut  mniejszego, raptem 6 metrowego popiersia Adiyogi
https://www.youtube.com/watch?v=A7MEvndl2bo

 przy okazji odsłonięcia tegorocznego popiersia,  tenże mistrz Jaggi Vasudev ogłosił, że  ma się z tego zrobić 100 milionów praktyków jogi na całym świecie w najbliższym czasie - wielkie popiersie, wielki rozmach wielkie plany pozytywnego wpływu na całą ludzkość :

 As part of the endeavor of bringing the science of yoga to the world, we want to create one million Yoga Veeras who will impart a simple form of yoga to at least one hundred people in the next one year. That means there will be at least a hundred million new practitioners of yoga in the world before the next Mahashivratri.
http://isha.sadhguru.org/blog/sadhguru/spot/live-life-exuberantly/

zobaczymy na początku przyszłego roku : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-03-23, 11:34:28
"Duchowość jest wielkim darem w życiu człowieka. Taką duchową ścieżką powinno się iść z wielkim oddaniem i z umysłem skoncentrowanym na Bogu. (...) Tak rozumiana duchowość istnieje tutaj od milionów lat (...) W Tamil Nadu jest wiele różnych religii, ale większość ludzi to chrześcijanie, muzułmanie i hinduiści. Na Sri Lance żyje wielu buddystów, jak również hinduistów, chrześcijan i muzułmanów. Te cztery religie są tam bardzo silne. Mieszka tam od dwudziestu do pięćdziesięciu tysięcy buddyjskich sadhu (mnichów i mniszek) oraz  mniej więcej tyle samo chrześcijańskich sadhu. Jeśli spytasz w jak sposób to wszystko  powstało to można powiedzieć, że w przypadku chrześcijaństwa jest to efekt dharmy Jezusa. Islam powstał jako skutek dharmy Proroka Mahometa, a buddyzm  na skutek dharmy Pana Buddy. A dzięki czyjej dharmie powstał hinduizm? W tym przypadku było inaczej. Niektórzy ludzie w tej religii wykonują abiszekamy do Boskiej Matki, niektórzy wielbią tylko Pana Murugę, jeszcze inni wielbią tylko Pana Ganesię, a są i tacy którzy nie wielbią żadnych bóstw, a jedynie swojego Guru. Niektórzy nigdy nie robią żadnych pudż, a jedynie wykonują sewę. Czują, że służba dla dżiwatmy (duszy znajdującej się w każdym człowieku) jest równoznaczna z wielbieniem Pana Śiwy (...)

Dlaczego jest  tak wiele różnic w hinduskiej dharmie?  Przyglądałem się temu uważnie wiele razy. W efekcie uświadomiłem sobie, że bardzo wielu awatarów i świętych przychodziło tutaj, w ramach tej religii, w nieprzerwanym łańcuchu.  Taka jest prawda. Niektórzy z 63 śiwaickich świętych potrafili wskrzeszać zmarłych. Jednego z takichch świętych przywiązano do sporego kamienia i wrzucono do morza, a on mimo to nie zatonął. Niektórych świętych wrzucano do dołów z niegaszonym wapnem, ale oni wychodzili z nich bez szwanku ( ...) Pewien święty przywrócił człowieka do życia po osiemnastu latach od jego śmierci. Ciało tej osoby zostało spopielone osiemnaście lat wcześniej. Zwykły człowiek nie potrafi czegoś takiego dokonać, ludzie nie potrafią sobie nawet wyobrazić, że coś takiego jest możliwe. Nie chcę krytykować żadnej z pozostałych religii. Po prostu chcę wam powiedzieć prawdę o tym co działo się w ramach tej religii .

Taka jest właśnie ta hinduistyczna dharma: zawiera w sobie bardzo wielu sadhu,  wiele ścieżek i wiele metod."
Swami Premananda
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-03-23, 20:55:40
Czytam sobie Mahabharatę. Do jakiegoś czasu mnie wciągała, ale odkąd opisywane są intrygi dworskie, stała się nudna.
Najbardziej podobały mi się "kobiety o boskich kształtach". Nie dziwię się, ze nawet świątobliwi riszi na ich widok dostawali ejakulacji :)
No i mnóstwo bajek magicznych o boskich super - mocach, jak je sobie wyobrażają ziemscy śmiertelnicy. :)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-03-28, 13:51:00
zagłębiając się w takie czy inne obrazkowe opowieści związane z duchowością, warto stosować radę Sai Baby który porównał je do owocu z łykowatą skórką... którą się odrzuca i smakuje sam miąższ , wtedy pomijając warstwy nieistotne można dostrzec w nich zawarte duchowe prawdy


co do tych kobiet o boskich kształtach którym ulegali nawet riszi, to znam wielu świątobliwych ezoteryków w Polsce  (nawet takich którzy z głębokim przekonaniem o tym że odkryli prawdę, pisali i sprzedawali innym książki np. o doskonałych związkach, ich tworzeniu i podtrzymywaniu, tudzież oferowali odpłatne seminaria na których przedstawiali swoje "odkrycia") a którzy nie wiadomo czemu raz za razem ulegali związanej z tym iluzji której ulegali nawet  riszi już przed tysiącami lat : D
....i im się te związki rozlatywały jeden po drugim, zapewne z winy partnerek/partnerów, co różnie się dla nich kończyło, jak byli cwani i przewidujący to samym rozejściem, powtarzając ten schemat kilka razy, ale  jeden znajomy nauczyciel miał dodatkowo  wjazd na ściąganie dusz o wysokich wibracjach i tak napłodził na swoją starość kilka dzieci (w tym jedno z wadą genetyczną jakoś niezależnie od tego że prowadził też kursy uzdrawiania DNA), wszystko było dobrze dopóki się o wiele młodsza wybranka nie zbuntowała i nie wyszła z roli... i tak oto skończyła się dla niego ta jazda na alimentach i na niańczeniu dzieci przez połowę każdego miesiąca
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-03-29, 15:33:28
Nie widziałem Mahabharaty w wersji komiksowej, ale głęboko więrzę, że się dzięki takiej łoświeciłeś :)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-16, 01:18:31
raczej te Twoje głębokie wierzenia i wyobrażenia  są coraz bardziej egzotyczne : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-19, 16:25:06
fragment o bardzo interesującym aspekcie Boga znanym i przywoływanym w hinduizmie, dobroczynnym zwłaszcza dla tych którym zostało np. mało czasu w tym wcieleniu, a wciąż mają sporo karmy (również z poprzednich wcieleń) której muszą doświadczyć, ale powiedzmy, że nie chcą już się wcielać,

 czyli też trochę o procesie Bhairavi Yatana , związanym m. in. z niewyobrażalnie wielkim  cierpieniem w momencie śmierci , ot taki aspekt miłosiernego Boga związany z unicestwieniem czasu, czy też z jego niesamowitą kompresją (dzięki czemu np. nieuniknione doświadczenia karmiczne rozłożone zwykle na wiele wcieleń doświadczane są z wielką intensywnością w ułamku sekundy w momencie śmierci) :
https://www.youtube.com/watch?v=rgDQoGx0czY

Shiva put on the right kind of costume and became Kalabhairava, to create the Bhairavi Yatana. “Yatana” means ultimate suffering. When the moment of death comes, many lifetimes play out – with great intensity, whatever pain and suffering needs to happen to you, will happen in a microsecond. After that, nothing of the past remains in you. Undoing your “software” is painful. But this happens at the moment of death, so you have no choice. But he makes it as brief as possible. Suffering has to end quickly. That will happen only if we make it super-intense. If it is mild, it goes on forever.
http://isha.sadhguru.org/blog/yoga-meditation/history-of-yoga/forms-of-shiva/
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-04-20, 08:11:49
Prowadząc sesje regresingu czy wypalając węzły karmiczne, dość często spotykam się z fatalnymi skutkami karmicznymi takich wierzeń i praktyk. No jak świat światem, nie zdarzyło sie, by ktoś się oświecił przez cierpienie. Podobnie jak przez cierpienie nikt nie urzeczywistnił miłosci. Cierpienie prowadzi do wygenerowania endorfin, więc cierpiący może w pewnym momencie wpaść w ekstazę spowodowaną zanarkotyzowaniem mózgu. Nic więcej. Ale to nie oświecenie i nie żadna "mistyczna tajemnica cierpienia".
Czasami warto pomyśleć o skutkach pewnych proceesów, zanim się je uruchomi na swoją zgubę.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2017-04-20, 08:47:02
Ja to rozumiem trochę inaczej.
Są pewne cechy urzeczywistnienia, które trzeba w sobie urzeczywistnić aby odkryć w sobie pełnię boskości.
Nie wiem czy jest to potrzebne do oświecenia się, ale są też pewne cechy, które dusza może chcieć doświadczyć, bo tak chce i jeśli jest to te cierpienie to nie ma sensu go doświadczać przez X wcieleń, może lepiej jest je doświadczyć tak aby nie trzeba było go później już doświadczać aby je zrozumieć i rozwijać się dalej?
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-20, 08:58:13
1. jednakowoż cierpienie nie jest tutaj celem ani niekoniecznie nawet środkiem który się wybiera, wybiera się wyzwolenie od karmy - w tym przypadku poddając się łasce Boga w jego aspekcie Kalabhairavy -  ten proces jak czytam przebiega w momencie śmierci i w bardzo krótkim/skompresowanym czasie, z tym wiąże się trwające ułamek sekundy cierpienie będące skutkiem gwałtownego procesu wypalania całej nagromadzonej karmy, również takiej której skutkiem byłoby długotrwałe cierpienie w wielu kolejnych narodzinach, a dzięki kompresji czasu przez Pana Czasu trwa to bardzo krótko, więc  raczej nie wybiera się tego cierpienia, ale akceptuje że jest to krótkotrwałą częścią tego procesu

2. co do cierpienia jako środka do oświecenia spokojnie może to być związane  z procesem odpuszczania, gdy z różnych powodów mamy już dosyć trzymania ograniczeń, pragnień czy wyobrażeń, np. w procesie uświadomienia i rozróżniania, przy tym takich dokonywanych również (ale nie tylko)  w procesie doświadczania bolesnych skutków, wtedy w taki naturalny sposób następuje uwolnienie, mówimy sobie np. ok, parzy i boli jak diabli, nie-do-wytrzymania, więc za chiny ludowe nie włożę więcej ręki do ognia nawet jeśli jest tam miły dla zmysłów kąsek, albo zaczynamy szukać pod wpływem tego sposobów na wyjście z takiej czy innej  bolesnej sytuacji

a jak boli tak że daje się radę a przy tym widzi się jakieś korzyści to się to podtrzymuje - ludzie podejmują takie wybory
dla różnych korzyści i przyjemności nawet wiedząc że w dalszej kolejności będą/mogą być bolesne, albo że towarzyszą im niechciane skutki, np. przywiązują się do tego co lubią ignorując to, że jest to przyczyną cierpienia i raz za razem dążą do odtwarzania tych więzów czy więzi 

3. więc  jest sporo ludzi którzy cierpią ale to jakoś wytrzymują, podtrzymują jakieś karmiczne dążenia mimo takich czy innych bolesnych skutków i perturbacji, ale  gdy cierpienie staje się nie do wytrzymania następuje pewna istotna zmiana, moment takiej zmiany może być okazją do popadnięcia np. w szaleństwo, totalny negatywizm, deprechę etc.,   albo - jak rozumiem dzięki łasce Boga - puszczenia wszelkich przywiązań

4. przynajmniej tak na dziś rozumiem ten proces wypalania całej karmy w której uboczny efekt w postaci chwilowego cierpienia-które-jest-nie-do-wytrzymania prowadzi jednocześnie do wyzwolenia/oświecenia całkowitego puszczenia wszelkich skłonności do tworzenia karmy, w tym tworzenia i podtrzymywania cierpienia, być może dlatego ten sadhguru pisze o tym że to cierpienie choć bardzo krótkie jednocześnie musi być bardzo intensywne, żeby przyniosło pozytywny efekt, inaczej będzie trwało w nieskończoność, czyli będzie miało charakter destrukcyjny,

5. wszystko może być lekarstwem albo trucizną: kwestia dawki, w tym czasu przyjmowania : )

6. wielu ludzi dzięki cierpieniu wchodzi na duchową ścieżką, inni wchodzą na nią np. chcąc uniknąć cierpienia, jeszcze inni schodzą z duchowej ścieżki pod wpływem cierpienia, albo starając się go uniknąć (podążają za przyjemnościami)

7. oczywiście taki wybór wypalenia karmy jest to często wybór ludzi będących w pewnej desperacji , tych którzy poprzez zaniedbania czy lenistwo zmarnowali czas, czy dla tych którzy nie mają już czasu z innych powodów, a nie oczyścili swojej karmy na wiele innych, mniej ekstremalnych sposobów i dla których jest to

8. przysłowiowa ostatnia deska ratunku : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-04-20, 09:28:28
mi się wydaje że z tym cierpieniem to są niebezpieczne zabawki, a przy pewnej świadomości to duża szansa na uwolnienie. Bo łatwo popaść świadomością w zapętlenie, i samo cierpienie może wytworzyć mnóstwo karmy i nieporozumieniem, można się tak tułać karmiczne setki wcieleń, czekając na zbawienie. Chociaż z drugiej strony rozumiem Frisky co piszerz, i tą kwestię intensywności, tzw. czara goryczy się przelała i musi nastąpić zmiana. To nawet można porównać do związków toksycznych które mogą długo wypalać obie osoby, do momentu kryzysu, wtedy staje się przed wyborem, już takim oczywistym i trzeba coś zmienić, bez kryzysu można jakoś tam żyć czasem lepiej - czasem gorzej, ale jakoś tak, chociaż degradacja następuje i tak. I czasem lepiej jest jakby zaakceptować kryzys, i się pozwolić mu odejść. Bo w większości chyba zaślepień jest to że cierpienie prowadzi do zbawienia, natomiast wydaje mi się że chodzi o akceptacje cierpienia i karmy, a nie jej oddalanie, czy zamiatanie pod dywan, wtedy z akceptacji cierpienia i bólu, rodzi się też akceptacja na wolność od cierpienia, akceptacja nowego itd.

nie można posprzątać mieszkania, jeśli w jednej szafie trzyma się trupy przeszłości, one zawsze będą wydalać odór na całe mieszkanie, i czasem lepiej jest otworzyć tą szafę, i posprzątać, mimo że będzie to bolesne i nieprzyjemne itd.

ale to wydaje mi się kwestą świadomości, na ile świadomość jest w stanie jakby odpuścić, w jak krótkim czasie.

Poza tym większość technik polega na akceptacji cierpienia, w celu świadomego odpuszczenia, takich jak eft, regresje, czy inne, często się płacze i cierpi, i robi się to aby świadomie zmienić coś w życiu, niż podlegać pod los, więc czemu na pewnych etapach świadomości, i być może rozwoju jakieś osoby, nie mogła by przeżywać cierpienia w krótkim intensywnym czasie, widząc już że woli to od kilku lat np. różnych terapii konwencjonalnych.

z tym cierpieniem, to trudne rzeczy, trzeba uważać po prostu i jeśli już to świadomie przechodzić przez nie, to chyba najważniejsze.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-20, 09:31:53
tutaj trochę więcej o tym procesie, czyli o pewnym aktywnym polu energetycznym w którym trzeba się znaleźć w momencie śmierci, który to umożliwia czy wręcz zapewnia:

"Shankar" means – He who leads one to liberation. Thus Lord Shankar's work is only to lead others to their benediction. Just as people start "soup kitchens" (places where free meals are served), similarly Lord Shankar has opened a field for liberation in Kashi. Goswamiji Maharaj says -

Mukti janma mahi jaani gyaan khaani adh haani kar |
Jahnm bas sambhu bhavani so kaasi seyia kaas na ||
(Manas 4/1 so).

It comes in the scriptures that - "Kashimaranmuktih" Kashi, also called "Varanasi". The region between where the two rivers "Varuna" and "Asi" - meet with Gangaji is called "Varanasi". Those who die in this region attain liberation.

Here a doubt may arise that what happens to the sins of those who die in Kashi? Here the clarification is that those who die in Kashi, they have to first undergo "Bhairavi yatana", thereafter they are liberated. [The "punishment of Bhairava" (bhairavi-yatana) burns up the accumulated sins of seekers of liberation and is inflicted on everyone at the moment of death in this "great cremation-ground" (mahashmashana)]. "Bhairavi Yatana" is a journey with severe austerities, that wipes away all sins in a short period of time. Those that die in the Kashi Kedarkhand they do not have to undergo even the severe austerities!
http://gita-talk.blogspot.com/2011/08/gita-talk-kash-we-could-retain.html

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-20, 16:58:39
trochę o wpływie różnych aktywnych pól energetycznych również na przykładzie Kashi/Benares/Varanasi np. w opinii Ramana Maharisziego:

"the sage of Arunachala, Ramana Maharshi, was asked the same question. The first dialogue is from Talk 18 recorded in 1935:

Devotee: Is there any psychic effect in visiting sacred places like Mt. Kailas, Benares, etc.?
Ramana: Yes.
Devotee: Is there any benefit accruing by dying in Benares?
Ramana: Yes, the meaning will be clear if the real Benares and real dying be understood.
Devotee: You mean that they are in the Self?
Ramana: Yes.

Devotee: There are six centres in the body and there are corresponding centres in the world.
Ramana: Yes. What is in the world is in the body; and what is in the body is in the world also.
Devotee: Is the sacredness of Benares a matter of faith, or is it externally also real?
Ramana: Both. (5)

https://auromere.wordpress.com/2011/06/24/does-dying-in-holy-cities-like-varanasi-bring-salvation/


Benares/Kashi/Varanasi jako ta szósta czakra i udrożnione połączenie między czakrą powyżej  i poniżej niej:

The location of the city also has implication. The city of Kashi, situated between the two rivers Varana and Assi, as the Maha Shamshan, is pointing to the Agya Chakra, situated on the Shushumna naari between the Ida and the Pingla naadis at the point between the eyebrows. If one were to through one’s sadhana, make it to this chakra and eventually die here, one is sure to have found salvation, which means essentially to become free of the cycle of births and deaths. It is said even in the Gita that wherever one’s thoughts maybe at the time of one’s death, to that dimension does one depart. So, to die in Kaashi means departure of the pran from the Agya Chakra, therefore resulting in going and abiding in Shivalok.
That the city of Kaashi has a multitude of creative people who care only for their art and not for money or fame is not a coincidence either. It is indicative of the proximity of Vishudhi Chakra and Agya Chakra. It is the final leg of the journey through the Shushumna, only those who no longer have any draw towards the lower Chakras, viz. Manipurak, Swadhisthan & Mooladhar are able to make it.
http://www.annukalra.com/tag/liberation/

a to jeszcze Sadhguru o dawnym splendorze Kashi oraz o tym co jeszcze z tego zostało do dziś:

It was a most fantastic plan – layers and layers of urban development. The highest level of talent in spirituality, science, mathematics, music, and astronomy all gathered in one place. It became the city of learning and of dispensing knowledge. Shiva enjoyed the intellectual vigor, the music, the company of people, and the way the city was designed. He fell in love with Kashi and did not want to leave anymore.
http://isha.sadhguru.org/blog/yoga-meditation/history-of-yoga/kashi/
There is a whole lot of science behind how they established certain aspects of the city. It was such a complex and geometrically perfect design. But Kashi is not what it used to be anymore. The superstructure of the city is broken. The center of Kashi was a powerful energy form, which created a tower of light. So many sages and saints have talked about the tower of light, and about the actual Kashi being an energy form above the city. Even today, that part is intact, but the base and the main temple have been broken. But one aspect you must witness if you have the opportunity – in the evening around 7:30, there is one particular ritual, which is called Sapta Rishi Aarti.

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2017-04-21, 06:14:13
Wiking23
Sai Baba mógł uzdrowić każdego z każdej choroby. Jednak przy jego aśramie w Puttaparti działał świetny szpital, w którym, dokonywano m in. operacji chirurgicznych. Dlaczego tak?
Ponieważ wielu chorych zamiast stosować zadośćuczynienie, procesy wybaczania czy przechodzić przez terapie regresywne uwalniające od traumy, woli ODPOKUTOWAĆ swoje winy poprzez cierpienie.
Tylko że w praktyce bywa, że takie osoby pokutują przez wiele wcieleń i poza chwilowym uspokojeniem umysłu, nie zmieniają intencji. Czyli tkwią w tej samej karmie.

Michał486
Cierpienie nie służy urzeczywistnianiu żadnej z cech boskości. Nie jest też cechą urzeczywistnienia.
Nadmiar cierpienia może być jednak kopem do rozwoju w celu pozbycia się cierpienia i jego przyczyn.

Jednakże większosc ludzi wierzy, że im więcej doznają cierpienia, tym łatwiej będzie im wyjednać łaskę Boga. Nie ma znaczenia, jaką religię wyznają.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2017-04-21, 09:16:49
Mialem tutaj odpisac o tym cierpieniu, ale wyszedl mi z tego caly wpis :)

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=637560949787173&id=545081665701769
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-21, 09:48:07
buddyjskie nauki o cierpieniu i jego ustaniu są fajną kwintesencją tematu również tego związanego z Varanasi, bo akurat tam czyli w Kashi/Benaresie nieprzypadkowo  Budda wygłosił swoją pierwszą mowę, a tu trochę o jednym i drugim:

  ,,Wszystko pokonałem i wszystko zrozumiałem. Przerwałem kajdany, pokonałem pragnienie. Wszystkiego się wyrzekając poznałem wolność. Sam tego dokonałem, kogóż miałbym wymienić? Nie mam nauczyciela, nikt nie jest mi równy, ani tu na ziemi, ani w królestwie nieba. Święty i najwyższy mistrz, oto kim jestem. Jedyny w pełni przebudzony, po wieczność w pokoju. W Benares zostało założone królestwo prawdy. Ślepemu światu triumfalnie obwieszcza nieśmiertelność.''
(...)
"To jest szlachetna prawda o źródle zła:
Jest nim pragnienie, które wytwarza ponowne narodziny, któremu towarzyszy powodzenie i przyjemność, która szuka zaspokojenie raz tu, raz tam, mianowicie pragnienie życia, pragnienie samouśmiercenia.
"

innymi słowy Budda odkrył że cierpienie ma przyczynę w pragnieniach, czytaj:
wszelkie przyczyny w formie pragnień wywołują ostatecznie cierpienie (bo prowadzą choćby do cyklów reinkarnacji, narodzi, starości chorób etc.), więc On się tego w całości wyrzekł i tak oto zakończyło się jego cierpienie : )

"Wszystko, co możemy uczynić dla polepszenia naszego przyszłego losu, traci na wartości wobec dobra wybawiającego serce. Wybawiające serce dobro wchłania w siebie wszystko i świeci i lśni i błyszczy tak samo jak blask gwiazdy znika przy blasku księżyca, który wchłania blask gwiazd i świec i lśni i błyszczy. "
http://www.zen.ite.pl/teksty/benares.html
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-21, 13:04:35
ludzie latami odreagowują/uwalniają się od  cierpienia z przeszłości, których przyczyną były pragnienia, a często końca tego nie widać bo po drodze tworzą  nowe pragnienia z przekonaniem że ich skutkiem nie będą już cierpienia ani żadne ograniczenia... co ciekawe ci którzy podobnie jak Budda wyzwolili się od przyczyny cierpienia mówią podobnym głosem o swoich doświadczeniach przed oświeceniem, jak i o  swoich motywacjach i naturze życia:

"Onego czasu był płomień olbrzymi, wspaniały i niebosiężny. Z płomienia oderwało się wiele iskier, a z jednej z nich człowiek został stworzony. Człowieka tego nazwiemy Krishnamurti. Mówię o nim, gdyż znam go dobrze i chciałbym, byście wraz ze mną bezstronnie na niego spojrzeli. Nim jednak przejdę do dalszej opowieści, proszę, zapomnijcie o wszystkim, co was od niego różni, byście mogli przyjrzeć się sobie wówczas, gdy ja się będę jemu przyglądał.
Iskra ta po nieskończonych okresach czasu, stała się człowiekiem. Najpierw był to człowiek dziki i pragnienia jego, jak każdego barbarzyńcy, ograniczały się do zadowoleń fizycznych. Ulegał wszystkim pożądaniom ciała, widząc życie i cel życia jedynie w ich zaspakajaniu. Przez wiele istnień uczył się i cierpiał, uczył się zdobywać, posiadać, gromadzić wszystko dla siebie. Szczęśliwym był tylko, gdy widział się w posiadaniu wielu rzeczy - lecz były one znikome. Trwał w niewiedzy, niby w zimowej skorupie ducha. Był u zarania ewolucji, w zaspakajaniu pragnień ciała jedyny widząc cel. Lecz z czasem cierpienia nauczyły go praw współżycia z drugimi, a poznając te prawa i słuchając ich, odróżniać zaczął rzeczywiste i trwałe od nierzeczywistego i przemijającego. Gdy łamał prawa - cierpiał, i tak przez wiele istnień zbierał doświadczenia, aż wreszcie stał się człowiekiem kultury. Przez długie okresy czasu, przez wiele lat cierpiał i tęsknił, by uciec od tego, co świat nazywa istotnym, dobrem i szczęściem. Szukać więc zaczął wiedzy. Gdziekolwiek pójdę - powiedział - gdziekolwiek się zwrócę, smutek jeno znajduję i mękę, zarówno we mnie jak i poza mną. Wyrwać się muszę z nieszczęsnego kręgu, który mnie zamyka, pójdę więc i szukać będę tego, co trwałe i nieprzemijające.
Lecz w poszukiwaniu swym zależeć zaczął od drugich. Szczęście swe oparł na nich, ukochania swe i miłości w innych ugruntował. W poszukiwaniu prawdy zgubił się w świątyniach, wśród mnogich obrzędów, ołtarzy i wszystkiego, co więzi i ogranicza człowieka. Lecz nie spoczął w zadowoleniu, a bunt wrzał w nim ciągle. Chciał wyrwać się ze świątyń stojących przy drodze, która na szczyt prowadzi. Chciał ponad wszystko zrozumieć, co kryje się poza oczyma i myślą obrazu postawionego przed nim, by czcił i uwielbiał, czcił go bowiem i wielbił przez życia całe. Żeby zaś dojść, co po za tymi oczyma i sercem się kryje, przeszedł przez smutki olbrzymie, wielkie rozczarowania i tęsknoty palące. Powoli, przez życia ascezy, męki, głodu i pragnienia, nauczył się opanowywać swe ciało, zarówno jak uczucia i myśli. Jeżeli bowiem te trzy czynniki nie współdziałają zgodnie razem, jeśli nie tworzą harmonijnej syntezy, rozdźwięk panuje i nie masz pokoju.
Jak rybak wypływa na szerokie wody po zdobycz, tak on wszedł w życie szerokie, by zdobyć doświadczenie. Schwytanym jednak został we własną sieć i musiał przeciąć ją, by uwolnić się i złączyć z tym płomieniem, który jest treścią każdego doznania. Gdyż człowiek ten, którego zowią Krishnamurti, który w zaraniu wieków był iskrą odrębną, a z biegiem czasu wiele doświadczył, zdołał stać się znowu jednym z płomieniem.
(...)
Podobnie człowiek na każdym miejscu i pod każdym niebem, wszędzie szuka możności przejawienia się w pełni. Czy to w polityce, czy w pracy społecznej dąży ciągle do tego, by rozkwitnąć, by w szczęściu rozwinąć się całkowicie. Każdy człowiek zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie: żółty, brązowy, czarny czy biały, każdy pragnie szczęścia. A szczęście jest udziałem wszystkim, celem jest, do którego wszyscy dojdą. Szczęście, które ostoi się przed każdym ciosem smutku, wieczne i trwałe - szczęście, które jest plonem wszystkich doświadczeń. Istnieje ono szczęście niezmienne i niezniszczalne; lecz dochodzi się doń przez ból i cierpienie. Szukają go wszyscy w tym, co minąć musi. Wszyscy cierpią podobnie, jednakie mają pragnienia i smutki i wokół siebie szukają tego, co jest w każdym wieczyście. W przemijających sprawach codziennego życia szukają ludzie szczęścia, które jest niezmiennym, które jest Wyzwoleniem. Głodny widzi je w zaspokojeniu głodu, smutny w zapomnieniu. Szuka go Sanyasi, wyrzekłszy się świata i żyjąc w dolinie samotnej, szuka artysta i geniusz tego Szczęścia, które przetrwa każdą próbę czasu, które siłą być może i życiem i ostoją w każdym bólu i smutku. W szukaniu jednak wiecznego, każdy gubi się w przemijającym. Czymże jest szczęście, które może być zburzone, czym radość która trwa chwilę jedynie?
http://www.jkrishnamurti.republika.pl/1927.ommen.htm
Co sieje człowiek, to zbiera, a czynów swych owoce pożywać będzie. Niezmienne to prawo i nie masz przed nim schronienia. Więc gubi się człowiek coraz bardziej w świecie rzeczy znikomych. Przez cierpienia, smutki i radości przechodzi, a dokąd smutki są mu więzieniem a radości klatką złocistą, nie może wejść do Królestwa Wiecznego."
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-21, 17:42:56
Mialem tutaj odpisac o tym cierpieniu, ale wyszedl mi z tego caly wpis :)

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=637560949787173&id=545081665701769

cierpienie i uwolnienie się od niego oraz jego przyczyn jest głównym motywatorem ludzi do rozwoju duchowego na wszystkich ścieżkach, - często chodzi o samo cierpienie w początkowych etapach , wtedy gdy się doświadcza negatywnych stanów i bardzo chce to zmienić ( zwykle im bardziej się cierpi tym większa motywacja), a w końcowych etapach chodzi bardziej o uwalnianie od jego przyczyn, bo bez tego i wyższych motywacji, wychodzi  jakiś tam rozwój osobisty 

dwa przykłady takich odtwarzanych w skrócie dróg motywowanych cierpieniem, w tym wcieleniu co spokojnie można rozszerzyć na wiele wcieleń (tak jak to opisywał Krishnamurti cytowany w poprzednim poście) i na wiele przykładów ludzi :

1. typowa historia drogi motywowanej przez cierpienia, pchających do  wychodzenia z niego z docenianiem wszystkiego czego się na tej drodze doświadczyło :
"W trakcie całej tej drogi zdobyłem mnóstwo doświadczenia w pracy zarówno nad sobą, jak i w pomaganiu innym ludziom.
http://boski-spokoj.pl/o-mnie/

2. tutaj gościu z kręgów buddyjskich w sumie podobna historia choc dalsze motywacje jakby trochę inne ale schemat ten sam:
"Zanim zostałem buddystą, zawsze byłem niezadowolony z powodu cierpienia i braku szczęścia, nie do końca rozumiejąc skąd się ono wzięło. Jednak miałem głębokie życzenie zakończenia tego cierpienia. Teraz bardziej to rozumiem, cierpienie jest źródłem chęci stania się oświeconym. Dopiero dużo później to życzenie wspierane jest przez współczucie. Pierwszą motywacją każdego, kto rozpoczyna praktykę, jest doświadczanie cierpienia, następnie rozwijane są inne życzenia i motywacje. Popycha nas cierpienie, a dopiero po jakimś czasie ciągnie nas współczucie. Nie możemy osiągnąć oświecenia, jeśli nie potrafimy dokonać tej zamiany. W miarę rozwoju ilość cierpienia się zmniejsza i już nie czujemy się tak bardzo przez nie nękani. Wtedy rośnie współczucie, gdyż coraz bardziej stajemy się świadomi cierpienia innych. Zaczynamy z naszą indywidualną motywacją – własnym cierpieniem. Potem otwieramy się i pociągani jesteśmy przez innych, których jest bardzo wielu. Siła, która nas ciągnie, staje się coraz większa w miarę jak rośnie nasze współczucie."
http://diamentowadroga.pl/dd49/popycha_nas_cierpienie_ciagnie_nas_wspolczucie

a to jeszcze przykład nietypowy w tym zestawieniu
3. czasem bywa tak jak w przypadku Buddy który żył w złotej klatce ale uświadomił sobie swoje cierpienie i zapragnął się niego wyzwolić (oraz pokazać ścieżkę wyzwolenia podobnym mu żyjącym w złotych klatkach księciom i nie tylko), np. dzięki temu:

Anicca, dukkha, anatta — nietrwałość, cierpienie i wyzbycie się ego, to trzy, najbardziej charakterystyczne, elementy nauki Buddy. Jeśli rozumiecie we właściwy sposób anicca, poznacie dukkha w całej rozciągłości oraz anatta, jako prawdę ostateczną. Poznanie tych trzech rzeczy razem wymaga czasu.
http://sasana.wikidot.com/podstawy-dhammy-buddy-w-praktyce-medytacyjnej

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-21, 20:20:17
czyli rozwój duchowy można by podzielić na trzy etapy związane z poziomem i rodzajem szczęścia :
1. brak/niski poziom doświadczania szczęścia (doświadczanie cierpienia motywujące do poszukiwania prawdy, pewna redukcja cierpienia jest tu obserwowana),
2. szczęście warunkowe (na tym etapie możliwe jest m. in. wypieranie cierpienia, bardziej skutecznie stosowane są różne metody redukcji cierpienia, skutecznie stosowane są sposoby osiągania i podtrzymywania tego co je wywołuje etc. ) na tym etapie dochodzi się do  kresu rozwoju osobistego jeśli ktoś to starał się łączyć
i
3. szczęście bezwarunkowe (uwolnienie od przyczyny cierpienia, stany bliskie temu)
czyli tak jakby kolejne etapy związane były z rezygnacją z poprzednich stanów i związanych z nimi osiągnięć i nierozłącznych uciążliwości, często konieczne może być przedefiniowanie celów jak i definicji sukcesu życiowego

 coś dla tych którzy cierpią (również dla tych którzy od tego zaczynali duchową drogę, a teraz jakby trochę wypierają cierpienie) i szukają drogi wyjścia tudzież końca cierpienia:

The end of suffering is Enlightenment.
What is the truth of the End of Suffering?
It is the elimination of craving; freedom and detachment from it.”
Gautama Buddha
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-22, 19:01:55
jeszcze interesująco o Kashi/Benares/Varanasi jako takiej najbardziej wyrafinowanej strukturze energetycznej w dziejach i skali świata:
1  https://www.youtube.com/watch?v=E6OMD6HKOoY
2  https://www.youtube.com/watch?v=qGY8UYBANdg
3  https://www.youtube.com/watch?v=6W-vX3thBgg
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-25, 12:40:28
Wczoraj była szósta rocznica śmierci (mahasamadhi) Sathya Sai Baby. Było to sześć lat temu i przypadło akurat dokładnie w dniu chrześcijańskiego zmartwychwstania pańskiego. Niektórzy dopatrywali się w tym symbolicznej zapowiedzi jego rychłego zmartwychwstania. Niektórzy mieli nawet wyraźne tego wizje. Traktowałem wówczas te wszystkie zapowiedzi z przymrużeniem oka, ale rzeczywistość okazała się jeszcze bardziej zaskakująca, ponieważ Sai faktycznie powrócił jako tzw. Sukszma. Sukszma to hinduska nazwa ciała świetlistego.

Od kilku więc lat Sai nadal działa i prowadzi swą misję. A to co zrobił przez te kilka lat już w tym momencie wykracza daleko ponad to, czego dokonał przez całe swoje doczesne (fizyczne) życie. Teraz nie ogranicza go bowiem ani czas ani przestrzeń i jak niedawno zapowiedział, 2/3 całej pracy dokona się za pośrednictwem tego subtelnego ciała, które jest nadal tym samym ciałem tylko pozbawionym skóry i kości. Sai będzie w nim przebywał jeszcze tylko przez kilka najbliższych lat. Gdy ten czas minie jego śakti wstąpi w Prema Sai, który już się narodził i ma w tej chwili sześć lat. W ten sposób wypełni się to co zapowiedział. Sukszma Sai wyjaśnił, że musiał przedwcześnie porzucić fizyczne ciało, ponieważ nie spełniało już ono żadnej wartości i ograniczało tylko jego dalszą pracę.

A praca aż wre! To co wybudowali choćby przez ostatni rok w Mudenahali już przekracza wszelkie ludzkie wyobrażenia. Mudenahali jest to obecna siedziba Sukszma Sai. Tam pojawi się też Prema. Sukszma Sai mieszka tam w swoim astralnym ciele, a z fizyczną płaszczyzną kontaktuje się poprzez swojego byłego studenta Madhusudhana. Poprzez Madhusudhana udziela dyskursów, poprzez niego materializuje przedmioty, ostatnio podczas shivaratri urodził też złoty hiranyagarbha lingam itd.

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-25, 13:23:55
Zresztą Madhusudhan to nie jedyny mistrz poprzez którego Sai Baba nadal działa. W swoim wiecznym aspekcie (jako wszechobecna śakti) Sai od wielu już lat manifestuje się choćby poprzez Swamiego Veerendre, który również przygotowuje ludzkość na przyjście Premy. Spędziłem kilka miesięcy temu parę dni z tym Swamim w bardzo kamerlnym gronie i muszę powiedzieć, że to czego doświadczyłem było dla mnie powalające. Zostałem tam w cudowny sposób przez Sai Babę przyciągnięty i zupełnie nie wiedziałem czego się spodziewać. Okazało się na miejscu, że Swami Veerendra jest jednym z kilku wielkich Satguru, którzy przyszli na ten świat wraz z Sai Babą i całe życie mu służą. Ma tysiące wielbicieli, ale nie szuka rozgłosu, dlatego nie usłyszy się o nim w żadnych portalach społecznościowych.

Pracuje z ludźmi podobnie jak Swami Vishwananda, czyli prowadzi różne hinduskie ceremonie (puje, yagny itp.) oraz udziela darshanów. Choć te darshany mają zbliżoną formę to są jednak innego rodzaju, ponieważ poprzez Swamiego Veerendre manifestuje się aż 118 różnych rodzajów boskiej Śakti i nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać! Wygląda to w ten sposób, że ten Swami momentalnie opuszcza swoje ciało zapadając w rodzaj snu z którego po wybudzeniu się niczego nie pamięta, a podczas tego snu jego ciała używają różni mistrzowie czy boskie istoty (bóstwa). Głównie jest to Sai Baba, ale oczywiście nie tylko. Może to być np. Shirdi Sai, Prema Sai, Krishna itd.

Gdy np. Śakti (duchowa moc) Sai Baby wstępuje w jego święte ciało, wówczas to sam Sai Baba chodzi i porusza się w jego ciele. Ten sam chód, te same gesty. Oczy zmieniają się całkowicie. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. To nie są już oczy Swamiego Veerendry, tylko to są już zanurzone w wieczności oczy Sai Baby. Ten przepojony boską miłością wzrok poznałbym wszędzie. I ten cudowny zapach jaśminu, który się wówczas wydziela. Cuda nie są tu tak istotne, ale warto o nich wspomnieć jako o wizytówkach Sai, ponieważ czyni on je z taką łatwością i lekkością z jaką się wcześniej nigdy nie spotkałem nawet u mojego gurudewa, a widziałem już wiele. Są po prostu spektakularne, tak bym je najprościej określił. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-25, 13:32:46
Tutaj krótkie video z materializacji wibhutti przez Sai Babę za pośrednictwem Swamiego Veerendry. Na tym filmie widzicie Sai Babę:  https://m.youtube.com/watch?v=O3vNlF7UNAo
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-26, 20:36:31
Cytuj
Od kilku więc lat Sai nadal działa i prowadzi swą misję. A to co zrobił przez te kilka lat już w tym momencie wykracza daleko ponad to, czego dokonał przez całe swoje doczesne (fizyczne) życie. Teraz nie ogranicza go bowiem ani czas ani przestrzeń

trochę mnie zaskoczyłeś tym stwierdzeniem : ) 
oczywistym było dla mnie że Sai nadal działa i prowadzi swoją misję na wiele różnych sposobów i wieloma kanałami, które zapoczątkował w czasie swojego życia w ciele fizycznym, różnica jest taka że od kilku lat jego ciało zostało wbudowane jako element  świątyni w jego Aszramie (tam też niezmiennie aktywnie działa), co zresztą jest naturalne przy tego rodzaju -  rozłożonych na kilka tysięcy lat - misjach 

a z tym, że przedtem go ciało ograniczało to się nie zgodzę, ono było mu potrzebne do zapoczątkowania i stworzenia fundamentów dla jego misji,  teraz różnica jest taka, że  nie można już go spotkać w ciele fizycznym, a przynajmniej jest to o wiele trudniejsze ; )

więc te szczególne sposoby działania Sai Baby jakie podajesz wynikają bardziej z pragnień ludzi, którzy potrzebują i szukają tego rodzaju doznań i dziwnie aktywność mistrzów do tego ograniczają, patrząc z własnej perspektywy, co często wpływa na percepcję
... i to jest podobnie jak w przypadku Swamiego Premanandy - można spotkać ludzi którzy twierdzą że on też zapowiedział swoje zmartwychwstanie i którzy mieli takie wizje, przytaczali dowody w postaci jego wypowiedzi etc. i mieli, a może nadal mają żal, że wbudowano jego ciało  pod lingamem w świątyni, przez co uniemożliwiono mu zmartwychwstanie ; )
- jego  różni wielbiciele  spotykali się też z ludźmi którzy udostępniali swoje ciała dla różnych mistrzów, w tym Swamiego Premanady i którzy w tym czasie zachowywali się i mówili dokładnie tak jak on, uzyskiwali też tą drogą przekazy ...które niekoniecznie się spełniały

czas życia w ciałach tych mistrzów o których piszę już minął, Swami Premananda zachęcał żeby myśląc o nim usunąć wszelkie skojarzenia z jego formą aż do poziomu w którym zostaje tylko czysta shakti ...z którą się utożsamiał bardziej niż z doczesną formą i to z tego poziomu świadomości działa zarówno on jak i Sai, który również zwracał uwagę na przemijalność ciała fizycznego i zalecał skupienie na atmie i swoim sercu, w którym można go spotkać jako tą Premę  : )

działając na wiele poziomów - z tego duchowego i boskiego poziomu w ramach zapoczątkowanych i  osadzonych w materii swoich misji - tacy mistrzowie mogą działać i działają na wiele różnych sposobów w długich (liczonych w tysiącach lat) okresach czasu,
więc  pojawienie się Prema Sai raczej nie zakończy misji Satya Sai tak jak misja Satya Sai nie zakończyła wpływu wywieranego poprzez Śirdi Sai , są to raptem otwierane kolejne kanały długofalowego duchowego wpływu ( Premananda zapowiedział że następne jego wcielenie pojawi się w Chicago co pewnie nie będzie miało wpływu na tą misję którą zapoczątkował na Sri Lance i kontynuował w Indiach) ,

trwałość - w tym przypadku misji duchowych-  związana jest z fundamentem na których jest to zbudowane, mamy teraz prawdziwy zalew nowatorskich metod i szkół mniej lub bardziej związanych z rd (oraz mistrzów i nauczycieli tych metod), które pozbawione trwałego duchowego i boskiego fundamentu, tak szybko jak się pojawiają tak zanikają - po kilku kilkunastu kilkudziesięciu latach zanikają, czy też po śmierci mistrza/lidera te misje obumierają, tracąc zwolenników i ciągłość, a  to jakby nie dotyczy tych misji i mistrzów o których tu deliberuję, przynajmniej nic na to nie obecnie wskazuje, o trwałości  fajnie mówi  Sai choćby tutaj na przykładzie Bhagawadgity:

When the foundation is strong, the edifice too is lasting. The Geetha built on that foundation, 5000 years ago, is unshaken and unshakable. From this you can infer how strong is the foundation on which it rests and how wise is the person who laid it"
http://askbaba.helloyou.ch/geethavahini/geetha003.html

ludziom różne rzeczy się objawiają, mniej lub bardziej prawdziwe, czytałem ostatnio twierdzenia że Haidakhan Babaji nie spełnił swojej misji przez swoich bardzo złych uczniów i dlatego  nie zdematerializował się spektakularnie na koniec, ale umarł był ( i spoczął w mahasamdhi) ...itp. objawienia ściśle zależne od zawartości umysłu objawiających takie "prawdy" ( tutaj oparte o poczucie bezsilności i nieświadomości mistrza) , podczas gdy ta  misja Babajiego (jakoś jego Aszram z tego co wiem całkiem dobrze funkcjonuje) , tak samo jak misja Sai czy Premanandy miały podobny bardzo przebieg i koniec - czyli ich ciała zostawały przez nich świadomie stopniowo i ostatecznie całkowicie poświęcone na rzecz ustanawiania i realizowania ich misji (czyli również dla dobra ludzkości i poszczególnych ludzi) która to misja trwa a nawet rozwija się  po ich śmierci - są to misje (niezależnie od ich skali) nastawione na wywieranie długofalowego dobroczynnego wpływu, a nie na krótkotrwałe fajerwerki, tak krótkotrwałe jak ludzkie życie, czy chwilowa otwartość różnych żyjących ludzi na mniej lub bardziej czyste udostępnianie swoich ciał  niewcielonym czy zmarłym mistrzom ; )

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-26, 22:46:29
Nie w tym rzecz, że go cały czas ograniczało. :-)

Ograniczać zaczęło jak się zużyło, stąd decyzja o jego wcześniejszym porzuceniu. A że słowo mistrza jest sankalpą to musi się tak czy inaczej wypełnić. Dlatego Sai wrócił. Jaki wpływ na to miały pragnienia wielbicieli? Pewnie decydujący. Ale to nie jest tu sednem. Praca która pozostała do wykonania wiedzie prym wiodący.

Sai już za życia wyłączył Muddenahalli z Trustu i ono nie podlega jurysdykcji Prasanthi Nilayam. Muddenahalli to obecnie tak potężny duchowy kompleks, który cały czas się rozbudowuje, że aż się w głowie nie mieści. Tylko to co powstało w ciągu ostatniego roku już przekroczyło to, co Sai wybudował przebywając całe życie w ciele. To są fakty! Kompleksem opiekuje się Narasimha Murti, który już od 50 lat wiernie służy Sai Babie i jest autorem biografii Sai (wraz z Kastruim). Podobnie Madhusudhan jest inkarnacją Madijal'a Narayana Bhat'a [1927-1977], założyciela kampusów w Alike i Muddenahalli, który całe poprzednie życie poświęcił służbie Sai. Odrodził się, następnie został studentem, a obecnie jest komunikatorem Sai. Madhusudhan to chodząca pokora. Teraz służy Sukszmie i wiernie wykonuje jego polecenia. Podobnie jak Narasimha Murti:

"Narasimha Murthy myślał, że zrobił wystarczająco wiele w swym życiu, by teraz móc przejść na emeryturę, siedzieć w aszramie, pisać i czytać książki... To jest to, czego on pragnie. Jak wejdziecie do jego pokoju, zobaczycie, że jest to mała biblioteka. Z jednej strony on czyta książki, z drugiej strony pisze książki. On myślał, że będzie mógł nadal to robić w spokoju.
Ale u Swamiego nie ma emerytury. Porzuciłem ciało, ale nie przeszedłem na emeryturę. (Powiedziałem mu:) Ty wciąż jeszcze masz ciało. Jak możesz w ogóle myśleć o emeryturze?! Tak więc Narasimha Murthy rzucił się w wir pracy. Podróżuje wszędzie pod moją komendą. Mając tyle lat jeździ po wioskach, szukając terenów pod nowe szkoły, rozmawia z ludźmi, opowiada im o misji Swamiego i rozwija te szkoły."
- Z boskiego dyskursu Sukszmy w Singapurze.

Obecne władze Prasanthi Nilayam nie są jeszcze gotowe aby to wszystko co się dzieje w Muddenahalli zaakceptować. To przyjdzie z czasem albo nie przyjdzie. To zresztą nie ma większego znaczenia, bo Sai jest i tu i tam:
„Konflikt istnieje dla tych, którzy widzą dwoistość. Widzą rzeczy jako różne, dlatego mają sprzeczności. Dla kogoś, kto widzi Jedność, nie ma żadnego konfliktu. Samolubstwo prowadzi do konfliktów. To właśnie egoizm sprawia, że ludzie widzą dwoistość, co z kolei prowadzi do wszystkich konfliktów. Gdy lewa ręka ulegnie zranieniu, czy prawa nie przyjdzie jej z pomocą? Gdzie tu konflikt? Obie ręce należą do tego samego ciała.
Niezależnie co inni powiedzą, musisz wierzyć w to, co mówi twoje serce. Nie powinieneś popadać w konflikt. Wszystko powinieneś postrzegać jako Jedno. Jeśli zdołasz zachować takie poczucie, nie będzie czym się martwić. Osoba z gorączką nie doceni smaku słodyczy – powie, że one są gorzkie. Tylko zdrowa osoba może cieszyć się prawdziwym smakiem słodyczy. Osoba dotknięta przez ego i przywiązanie jest jak ta chora osoba. Nie będzie w stanie docenić nawet najlepszych rzeczy. Będziemy musieli zaczekać, aż gorączka ustąpi i osoba ta wróci do zdrowia – wtedy wszystko będzie dobrze."
- Sukszma Sai

Sai powiedział również, że w Prasanti Nilayam to była szkoła podstawowa, teraz jest szkoła średnia, a gdy śakti wstąpi w Premę to zacznie się już uniwersytet. Nie każdy jest gotowy aby pójść na uniwersytet i trzeba się z tym pogodzić. Prema Sai będzie pracował z ludźmi zupełnie inaczej. Nie będzie dyskursów. Wszystko się będzie odbywało w wewnętrznej ciszy serca. Komunikacja zachodzić będzie na poziomie serca. Z serca do serca. Prema to czysta miłość, najwyższa potężna Adi Para Śakti.

Prema, podobnie jak Madhusudhan, będzie jeździł po całym świecie i w ten sposób zacznie docierać do gotowych wielbicieli. W Muddenahalli, które będzie centrum jego misji, już obecnie są tak potężne energie, że nawet przy grobowcu Mahasamadhi Baby w Nilayam takie nie występują. To opinia wielu niezależnych ludzi. i chociaż powili idzie otwieranie się na te nowe energie, to jednak stopniowo nawet wśród najbardziej opornych zaczyna się to zmieniać. Kwestia tylko czy potrafią się na nie otworzyć i pozwolą sobie pojechać do Muddenahalli. Bo jak już pojadą i zetkną się z Madhusudhanem to wszelkie wątpliwości rozwiewają się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ponieważ wówczas Baba wzywa na interviu i mogą go już bezpośrednio doświadczyć tak jak to było gdy przebywał w ciele. Wówczas sobie uświadamiają, że to jest faktycznie ten sam Sai Baba, tylko bez fizycznego ciała. Ta sama wszechwiedza, te same moce, znajomość wszelkich faktów z ich życia itd. Po prostu to ta sama boska obecność.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-27, 00:16:16
Premamrutham z zewnątrz (Indie, Muddenahalli):
https://m.youtube.com/watch?v=ToMGdJRrSCk

A tu wewnątrz:
https://m.youtube.com/watch?v=8TgltbI5Gn4
Madhusudhan z Sai Babą przyjeżdżają ok. 45 min.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-27, 01:09:02
Ja wiem, że niektórym wydaje się to nieprawdopodobne, dlatego na początek każdemu polecam zapoznanie się z 43 rozdziałem (188 strona) książki autorstwa Paramahamsy Yoganandy (poprzednia inkarnacja Paramahamsy Vishwanandy):
https://www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://www.gromek.waw.pl/ebooks/%2521eve/Paramahansa%2520Yogananda%2520-%2520Autobiografia%2520Jogina.pdf&ved=0ahUKEwj9-IS-l8PTAhXoK5oKHR5PAG8QFggdMAA&usg=AFQjCNFHlXOI7cGwgKgbmnakRJ-KzAgIqQ

Rozdział nosi tytuł 'Zmartwychwstanie Sri Yukteśwara' i szczegółowo omawia te kwestie. To nie pierwszy raz, kiedy oświeceni mistrzowie powracają do życia w swoim duchowo przetransformowanym fizycznym ciele. Takie przetransformowane ciało to nadal to samo ciało, tylko pozbawione fizycznych organów. To ciało eteryczne, świetliste (inaczej linga sharira, sukszma), które nadal posiada te same cechy co za doczesnego żywota, z tą tylko różnicą, że pozbawione jest swojej najgrubszej, wierzchniej powłoki. Nie można go więc zobaczyć za pomocą fizycznych organów postrzegania, a jedynie za pomocą wzroku astralnego, kiedy trzecie oko jest dostatecznie duchowo otwarte. Oczywiście mistrzowie mogą się czasowo "zagęścić" i fizycznie zmaterializować, ale czynią to stosunkowo rzadko, ponieważ to wydatkuje zbyt duże ilości energii, którą można znacznie konstruktywnej spożytkować.

Na przykład kiedy Jezus po raz pierwszy ukazał się Marii Magdalenie, jego ciało nie było jeszcze całkowicie przetransformowane i nie pozwolił się jej dotknąć. Dopiero gdy transformacja dobiegła końca, mógł to uczynić 'niewierny" Tomasz. Yogananda również mógł fizycznie obejmować swojego guru - Sri Yukteśwara, który przyszedł do niego kilka miesięcy po swoim fizycznym odejściu itp., itd.

Wielu zrealizowanych mistrzów, którzy opuszczają fizyczną powłokę, nadal pozostaje związanych z atmosferą Ziemi i od czasu do czasu manifestuje się na tym materialnym poziomie.

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-27, 15:03:40
Cytuj
Dlatego Sai wrócił. Jaki wpływ na to miały pragnienia wielbicieli? Pewnie decydujący. Ale to nie jest tu sednem. Praca która pozostała do wykonania wiedzie prym wiodący
z mojego punktu widzenia on nigdzie nie odszedł więc nie miał potrzeby powrotu, a jego misja trwa nadal nieprzerwanie również po jego śmierci - takie podejście że odszedł i nagle wrócił w innym miejscu i poprzez inne ciała fizyczne różnych czystych medium, żeby kontynuować przerwaną czy niedokończoną misję jest iluzją - ta jego misja ustawiona została na 5 tysięcy lat i śmierć ciała jest początkiem drugiej najdłuższej części tej misji której epicentrum jest Prashanti Nilayam : )

zresztą dodawanie do tej jakże bogatej we wszelkie aktywności duchowe potrójnej inkarnacji Śhirdi-Satya-Prema jeszcze etapów pośrednich na mój gust jest zbędną nadbudową

Cytuj
Sai powiedział również, że w Prasanti Nilayam to była szkoła podstawowa, teraz jest szkoła średnia, a gdy śakti wstąpi w Premę to zacznie się już uniwersytet. Nie każdy jest gotowy aby pójść na uniwersytet i trzeba się z tym pogodzić. Prema Sai będzie pracował z ludźmi zupełnie inaczej. Nie będzie dyskursów. Wszystko się będzie odbywało w wewnętrznej ciszy serca. Komunikacja zachodzić będzie na poziomie serca. Z serca do serca. Prema to czysta miłość, najwyższa potężna Adi Para Śakti.
ja tam nie zamieniłem słowa z Sai Babą gdy tam byłem ale  komunikacja przebiegała na różnych poziomach również serca , więc takie tworzenie wyobrażeń o wyższej ścieżce od poprzedniej w innym miejscu  nie służy raczej wiarygodności tych przekazów, poza tym wychodzi mi że to może trafiać do ludzi którzy przywiązali się do formy która przeminęła w materii w jednym miejscu i szukają substytutu tego w innym... ok, może być tylko jeśli nie tworzy to podziałów, a zerknąłem raptem na dwa filmiki i wychodzi mi że jednak  tworzy podziały,
czemu wydaje mi się że to krok w tył a nie postęp w duchowej edukacji? na przykładzie Premanandy: kilka lat przed śmiercią zapowiedział w czasie jednej z przepustek że za jakiś czas wróci na stałe do Aszramu, ale wejdzię w mounam czyli ciszę i nie będzie się odzywał,  będzie tylko w milczeniu przyglądał się ludziom którzy do niego będą przychodzić, wysłuchiwał ich próśb i rozwiązywał problemy... no i wrócił , po śmierci ; ) teraz jest jako ten "Siwa rozwiązujący wszystkie problemy" i komunikacja jest pozawerbalna na poziomie serca i ducha,
identycznie jest w przypadku Sai Baby i jego Aszramu - tam można się z nim komunikować do woli i stamtąd sobie robi eskapady dzięki całej strukturze która to umożliwia (w przypadku Premanandy jest to Lingam i cała świątynia z różnorodnymi formami - siakti, rytuałami etc.) więc jeśli ktoś ma potrzebę do bezpośredniego komunikowania się z mistrzem po jego śmierci to zmierza do jego Mahasamadhi czyli miejsca spoczynku
oczywiście u Premanandy dalej można wielbić jego formę - ale dzieje się to w ramach tej misji, a nie jako jakaś alternatywa, najlepiej "wyższa", "dalszy etap" " w przeciwieństwie do tego co było i się zakończyło" etc.

jeszcze jedna kwestia: przykładowo byłem kiedyś w dwóch centrach Babajiego i tam on ewidentnie działał poprzez innych, ale nie było w tym śladów jego osobowości ale czysta siakti , On działał tam też od czasu do czasu w taki sposób przeze mnie : ), ale jakoś ani mnie ani innym nie przychodziło do głowy żeby ogłaszać się jego  przedstawicielami, bo tych wyznaczył w Aszramie i Centrach do pełnienia funkcji, a działanie jego przez innych odbywało się na zasadzie bardziej czy mniej trwałego  zestrojenia z Duchem i uniwersalną świadomością oraz siakti która tam przepełniała atmosferę, z którego to poziomu zarówno Babaji, jak Sai czy Premananda działają w zupełnym oderwaniu od ich tej czy innej doczesnej formy, cech psychicznych i czy zachowań jakie przejawiali w ciele - te znane cechy  są bez znaczenia, zwłaszcza po ich śmierci - łatwiej można to imitować niż energię jaką mieli (i poziom świadomości z tym związany), a gdy tworzy się coś takiego w opozycji albo jako alternatywa dla misji która dany mistrz przez całe życie tworzył i osadzał na kilka tysięcy lat do przodu to jest to pewne odszczepienie którego przyczyną może być przywiązanie, tęsknota, czy inne osobiste motywy

- najważniejsze _  w tych czy innych misjach warto słuchać tego co mówi mistrz na ten temat, a nie ci którzy są wokół niego nawet latami i nie wiadomo jak jawią się dla nas wiarygodni , sami ogłaszają się jego szczególnymi przedstawicielami etc. , jeśli mistrz odszedł to warto zwrócić uwagę na to co mówił o takich praktykach i gdy to co mówią inni w jego imieniu/po jego śmierci/co mówi przez innych po śmierci stoi w sprzeczności z jego naukami i przekazami które dawał za życia, to staje się na pewnym rozdrożu na którym trzeba wybrać , warto się zastanowić wtedy bardzo głęboko za czym wtedy podążamy, czy za tymi naukami co do których mamy 100% pewności, że są jego i za   ciszą w którą wszedł po wypowiedzeniu wszelkich nauk dany mistrz,  czy też za nowymi naukami tworzonymi po jego szyldem przez trafiających w tęsknoty, niecierpliwość i przywiązania uczniów/ wielbicieli przez ludzi wywierających silny wpływ energiami które niekoniecznie płyną z ciszy i kanałem tej misji którą przez wiele lat tworzył dany dany mistrz, jako tej ponoć niewystarczającej na tym etapie... 

więc na mój gust tym co poszło nie tak w tych układach jest stan umysłu takich ludzi którzy tworzą takie podziały, sztuczne gradacje rozwoju (zwłaszcza ze swoim udziałem jako niezbędnym), a nie faktyczny stan realizacji misji mistrza, którą chcą wraz z nim ratować ; )


Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-27, 15:21:47
więc w sumie jeśli ktoś chce mieć kontakt w żyjącym namacalnym mistrzem to lepiej jest wybierać żyjących mistrzów którzy swoje misje mają na takim etapie który trafia w nasze gusta i potrzeby (to się w przypadku awatarów bodajże co 10 - czy coś koło tego - lat zmienia,  zmienia się energia awatara jego sposób zachowania cele etc.) i np. wybrać się  do Swamiego Vishwanandy obecnie, zamiast chodzić jeździć po świecie i szukać kontaktu z namiastkami form fizycznych mistrzów - tych których czas życia przeminął - poprzez jakieś medium,  gdy okazuje się że mounam mistrza i energia z tym związana emanująca  z sarkofagu mistrza jest mało atrakcyjna i nie zapewnia doznań zmysłowych, które zapamiętało się z kontaktów za życia mistrza i do których się przywiązało, czy za którymi się tęskni ; )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-27, 17:08:32
No to teraz poleciałeś po bandzie. :-) Nie mówię, czy to źle czy dobrze, bo to zawsze indywidualny wybór, mówię tylko, że się mylisz w ocenie sytuacji, ponieważ patrzysz przez pryzmat swojego związku ze Swamim Premanandą. Tak to dla ciebie wygląda i tak to rozumiesz. Ale spektrum możliwości jest tu znacznie szersze niż obecnie zakładasz i przede wszystkim dopuszczasz. Nie wystarczy więc obejrzeć dwa filmiki aby wyrobić sobie właściwy ogląd. Trzeba doświadczyć.

Nigdy też w tego typu dyskusjach nie lubiłem jak ktoś spłycał temat kontaktu z mistrzami do roli channelingu czy mediumizmu. Mediumizm to forma spirytyzmu, kiedy kontaktujemy się nie wiadomo z kim, bo różne byty mogą się podszywać. Ale jeśli ktoś zostaje kanałem dla śakti mistrza, jest to już diametralnie odmienny temat. Jak to od siebie rozróżnić? Tylko za pomocą wiedzy i własnego doświadczenia. No i przede wszystkim po owocach. Jeśli nie zgodzimy się co do tej podstawy, to żadne dalsze rozważania nie mają najmniejszego sensu, a nie zamierzam tego ponownie przerabiać, jak to bywało chociażby podczas dyskusji na cudzie z Leszkiem, kiedy w ten sam sposób podważał autentyczne kontakty Bławatskiej z Mahatmami itp. 

Jeśli o Swamiego Vishwanandę chodzi, skoro już wspomniałeś :-), to jest on w takim samym kontakcie z Mahavatarem Babajim, w jakim Madhusudhan jest z Sai Babą. To nie jest więc tak, że Sai Baba, który skontaktował się z Madhusudhanem i wybrał go na czasowego komunikatora, jest czymś zgoła odmiennym. To dokładnie to samo zjawisko, które podlega tym samym duchowym prawom. Tak to po prostu wygląda, że kontakt 'tamtej' strony z 'tą' też podlega określonym regułom. Różnica drgań (wibracji) miedzy poziomami fizycznym a astralnym jest tak przepastna, że nie jest to chleb powszedni nawet dla mistrza, ponieważ tu musi się dograć zarówno plus jak i minus. Potrzebny jest więc nadajnik, ale i odpowiednio dostrojony odbiornik. Tak właśnie działają wszyscy eteryczni mistrzowie i dlatego tylko z nielicznymi wchodzą w tak ścisły kontakt.

Tu trzeba zrozumieć jedno, że misja Sai ani nie zaczęła się w Prashanti Nilayam, ani nigdy się tam nie miała zakończyć. :-) Jak sam słusznie napisałeś, ta potrójna awatara zaczęła się od Shirdi, a jej zwieńczeniem będzie Prema Sai. I wszystko to służy temu celowi, aby przygotować grunt pod jego rychłe przyjście. A jak już pisałem, Prema narodził się ponad sześć lat temu, zanim jeszcze Sai Baba opuścił swoje fizyczne ciało. Ale jego prawdziwe narodziny będą miały miejsce dopiero wówczas, kiedy śakti Sai Baby wstąpi w jego ciało, podobnie jak to było kiedy śakti Shirdi wstąpiło w ciało Sai Baby kiedy ten miał 14 lat. Sainath spędził większość życia w Shirdi kiedy już tam osiadł, podobnie jak Sai Baba w Puttaparthi. Niewiele oni podróżowali. Śmiało można powiedzieć, że wcale. :-) Ale z Prema Saim będzie inaczej. Będzie sporo podróżował po świece, podobnie jak to czynią choćby inni mistrzowie np. Swami Vishwananda, Swami Atmachaythanya czy Swami Virendra. Taka jest bowiem potrzeba obecnych czasów, że trzeba do ludzi wyjść. Sai Baba jak kiedyś patrzył na swoje zdjęcie jako Shirdi, który większość życia leżał na swojej desce, to tylko się uśmiechał i pod nosem szeptał: cóż za próżność, cóż za próżność hahaha

Dlaczego teraz wszystko tak przyśpiesza? Otóż zmieniają się wibracje Ziemi i to z dnia na dzień. Pomocny jest więc każdy duchowo rozwijający się człowiek aby wspomóc ten proces globalnej transformacji. Owszem, to perspektywa kilku najbliższych tysięcy lat, ale dobry start jest zawsze najważniejszy. :-)

I tu powiem właśnie, że Madhusudhan robi w tym kontekście na prawdę kawał dobrej roboty. Tak naprawdę to stoi w cieniu i jest tylko pokornym sługą Sai Baby. Tak wygląda jego całe życie. A Sai działa poprzez niego z precyzją zegarmistrza. Otwiera nowe szkoły dla młodzieży, całe kampusy, kolejne szpitale itp., itd. A w jaki sposób przyciąga do siebie pomocnych ludzi? Po prostu. Bo to Sai. Wyciąga do nich swą dłoń i przypomina o zobowiązaniach jak również wypełnia swoje, które złożył a których nie dotrzymał z racji tego, że przedwcześnie opuścił swoje ciało. Ale to wszystko się już dzieje na osobistych interviu, kiedy przypomina każdy najdrobniejszy szczegół ze swoich wcześniejszych relacji z wielbicielami. Podam przykład sprzed kilkunastu choćby dni. Po dyskursie w Monachium Madhusudhan leciał do Londynu. Tam miał bardzo niewiele czasu, ale Sai nakazał mu jechać w określone miejsce. Zapukał do drzwi i otworzył mu Polak, którego matkę znam osobiście. Obydwoje są oddanymi wielbicielami Sai. Madhusudhan się przedstawił, powiedział, że przysyła go Sai Baba, przekazał co Baba miał do powiedzenia, zmaterializował co miał zmaterializować i chłopak już wie co ma robić ze swoim dalszym życiem. :-) Proste. I takich przypadków można mnożyć na pęczki. 
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-27, 17:42:51
No i najważniejsza sprawa, że jak się słucha dyskursów Sukszma Sai, to jest to dokładnie ten sam typ energii i wypowiadania się. Madhusudhan nie ma tu żadnej możliwości indywidualnego manewru, ponieważ padają pytania i Madhusudhan momentalnie przekazuje odpowiedzi od Sai Baby. Są tak błyskotliwe i genialne, jakich tylko Sai udzielał za żywota. Tego nikt by nie skopiował.

Ostatnio rozmawiałem też ze znajomym wielbicielem Vishwanandy, który często jeździ do Muddenahalli, i opowiadał fajne historie. Sukszma Sai Baba zawsze idzie przodem, a Madhusudhan kilka metrów z tyłu, ale piękny zapach jaśminu pojawia się dużo wcześniej, właśnie wtedy, kiedy przechodzi Sai. No i kiedyś jak tak Sai sobie przechodził to dodatkowo na ziemi pojawiła się momentalnie kupka wibhutti, ale nie garstka, tylko taka ilość, że ten znajomy z kolegami musieli zbierać wibhutti łyżkami do reklamówki hahaha

U Swamiego Veerendry (czyt. Virendry) jest to samo. Wibhutti potrafi się momentalnie materializować na jego dłoni i to dosłownie kilogramami. A zapach jaśminu jaki się od niego wydziela jest nie do opisania. Zabawną historię nam też opowiadał, jak kiedyś leciał do Sai Baby do Putaparti i przytrafiło mu się to na lotnisku. Zaczęła go niespodziewanie piec dłoń i materializować się wibhutti. Nie wiedział co zrobić, a bał się żeby nie trafić do więzienia, bo celnicy mogli to przecież wziąć za narkotyki. Pobiegł więc natychmiast do toalety, zaczął dawkować sobie mydło na dłonie, a wibhutti zaczęło się materializować podwójne hahahah Po prostu sypało się kilogramami. Zaczął więc błagać Babę, aby ten przestał, bo go naprawdę w końcu posadzą, no i za jakiś czas wszystko się szczęśliwie skończyło materializować. Ale przygoda była śmieszna. :-)

Wiesz, Swamiego Veerendrę Sai Baba nazywa swoim synem. A syn i ojciec to jedno (parafrazując słowa Chrystusa). Tu nie można więc żadną, nawet najmniejszą miarą, przyrównywać go do jakiegoś medium. On jest w pełni oświeconym mistrzem. Shirdi Sai przyszedł do niego w wieku 14 lat i zapytał czy chce mu w tym życiu służyć. Odpowiedź padła twierdząca i tak już służy od przeszło 35 lat.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-27, 18:06:39
A jego zaufanie i oddanie do Sai jest bezgraniczne, do tego stopnia, że jak był kiedyś na jakimś przyjęciu, z którego nie bardzo się mógł wymiksować, a miał się w tym czasie spotkać z siostrą czy kuzynką, która mieszkała kilkadziesiąt kilometrów dalej, to nagle pojawił się przed nim Shirdi mówiąc: skacz przez okno. No i Veerendra, nawet bez jednej sekundy namysłu wyskoczył. No i w tym samym momencie znalazł się w fotelu w domu siostry, która właśnie skądś wracała i była zaskoczona jak się dostał do środka bez klucza. :-)

Oj takich historii mógłbym mnożyć, bo wiele nam takich osobiście opowiadał, a jeszcze więcej można przeczytać w jego książce biograficznej, napisanej zresztą przez wielbiciela Swamiego Vishwanandy. A książka zaczyna się nietypowo od tego, jak to temu wielbicielowi przyśnił się Sai Baba, który połknął jego lingam, który miał wcześniej zmaterializowany przez Swamiego Vishwanandę. No i jakiś czas później w Puttaparti ten wielbiciel "przypadkiem" zetknął się ze Swamim Veerendrą, który go zaprosił do siebie i chciał aby przywiózł mu do pokazania swój lingam. Gdy tak się stało, Swami Veerendra wziął ten lingam i niespodziewanie go połknął :-))) ku przerażeniu wielbiciela. Ale za jakiś czas go na powrót wyjął z ust i powiedział, że tylko zmienił jego energię. Nie pokuszę się tu o interpretację tego faktu, ale chyba to była jakaś aktualizacja software. :-) Bo komu jak komu, ale Sai Babie wolno wszystko. On sam jest jak Mahavatar, gdzie wszyscy awatarowie są jak palce jego dłoni.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-27, 18:12:02
: )
why go there when I am here:
https://www.youtube.com/watch?v=TfySaF0Dyjg


Cytuj
Jeśli o Swamiego Vishwanandę chodzi, skoro już wspomniałeś :-), to jest on w takim samym kontakcie z Mahavatarem Babajim, w jakim Madhusudhan jest z Sai Babą. To nie jest więc tak, że Sai Baba, który skontaktował się z Madhusudhanem i wybrał go na czasowego komunikatora, jest czymś zgoła odmiennym. To dokładnie to samo zjawisko, które podlega tym samym duchowym prawom. Tak to po prostu wygląda, że kontakt 'tamtej' strony z 'tą' też podlega określonym regułom. Różnica drgań (wibracji) miedzy poziomami fizycznym a astralnym jest tak przepastna, że nie jest to chleb powszedni nawet dla mistrza, ponieważ tu musi się dograć zarówno plus jak i minus. Potrzebny jest więc nadajnik, ale i odpowiednio dostrojony odbiornik. Tak właśnie działają wszyscy eteryczni mistrzowie i dlatego tylko z nielicznymi wchodzą w tak ścisły kontakt.

nie wiem czy Swami Vishwananda ogłosił się jedynym przekaźnikiem Mahawatara Babajiego i czy podobnie jak Madhusudhan podkopuje też swoim podejściem ustanowioną przez tegoż Babajiego misję duchową? więc chyba jest to inna sytuacja?
 
poza tym też byłem kilka razy w kontakcie ze Swamim Vishwanandą i ta energia Babajiego manifestowała się we mnie w jego obecności  pod jego wpływem czy w tym polu duchowej energii, więc są to częste sytuacje gdy ta czy inna energia mistrza/ guru/ awatara/mahawatara/ bóstwa/ aspektu Boga manifestuje się i wyraża w i poprzez ludzi, w sprzyjających warunkach,
- raczej jest to stan w którym nie traci się świadomości na rzecz innej osoby
- do tego  jeśli wynika z tego czy innego doświadczenia i objawienia aktywne działanie prowadzące do podziałów to jest to wpływ osobowości które mienią się czystymi przekaźnikami, albo które nawiedzają delikwenta

czym innym jest wpływ boskiej shakti pod wpływem jakiegoś mistrza - jest to doświadczenie wysoce pozytywne i uwznioślające, a czym innym wchodzenie mistrza w cudze ciało gdy ta osoba traci świadomość - po co ktoś kto funkcjonuje na poziomie uniwersalnej świadomości - a więc na tym poziomie jest (nieomal) wszechobecny i obecny jako świadomość w każdej żywej istocie, miałby zawężać się do osobowości związanej z życiem ciała fizycznego które obumarło i nawiedzać tak ciało innego człowieka? po to żeby móc zamanifestować swoją  shakti?

więc czy Swamiemu Vishwanandzie zawęża się świadomość albo wręcz traci ją, gdy nawiedza go "duch" Babajiego, a wtedy Babaji mówi przez niego do ludzi coś czego SV nie ma świadomości?  czy raczej rozszerza i wznosi go to na ten (naj)wyższy poziom świadomości? w sumie to nie wiem i ciekaw jestem odpowiedzi

póki co widzę wyraźną różnicę między chwilową wymianą jednej osobowości na drugą,  czy działaniem pod wpływem innej osobowości z charakterystycznymi cechami tej drugiej osobowości, a wpływem z poziomu boskiego mistrza, który sam utracił odrębność, nie potrzebuje do istnienia i działania żadnych protez ani ograniczających struktur, który utożsamił się z czystą shakti i świadomością,  w efekcie który swoim wpływem z tego poziomu usuwa ograniczenia osobowości w swoich wielbicielach i uczniach - oczywiście  potrzeba przestrzeni w sercu żeby mogło się to zamanifestować i działać w człowieku i przez człowieka, ale nie jest to przejęcie ciała ale poddanie się prowadzeniu zjednoczonemu z Bogiem mistrzowi  : )

do tego Sai ogłosił że nie ma tutaj żadnych uczniów, bo nikt nie spełnia jego standardów,  więc status wielbiciela - związany z wieloma zanieczyszczeniami i rozproszeniami - nie tworzy dobrej podstawy by reprezentować kogoś takiego, zresztą wbrew temu co głosił sam mistrz za życia (a bo jak widać zmienił zdanie po śmierci hehe)
więc gdy czytam o wielbicielach na różnych poziomach rozwoju to biorę poprawkę na ich skłonności i przywiązania które wypaczają  nauki i przekaz mistrzów, niezależnie od mocy jakie posiadają i aury jaką wokół siebie roztaczają

"jeśli tylko zechcę przemówię do kogoś BEZPOŚREDNIO", przecież się to zmieniło wraz z jego śmiercią zwłaszcza że ponoć ciało go już nie ogranicza?:
https://www.youtube.com/watch?v=MbCTvS89msQ
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-27, 18:31:24
Znam te linki Bhupati. :-) Tak właśnie myślą ludzie przywiązani do starego, którzy nie potrafią otworzyć się na nowe. To co mówił Sai w tym temacie nie ma teraz znaczenia, bo znaczenie miało tylko w tamtym określonym momencie i kontekście. Jeśli miałbym się trzymać takiej wykładni Prashanti Nilayam, to mógłbym podważyć sens ich dalszej misji w ogóle, bo przecież Sai miał odejść dopiero za parę lat. To też mówił osobiście. :-) Więc sam widzisz, że taka mentalna argumentacja i odbijanie piłeczki nie mają najmniejszego sensu.

Jeśli chodzi o Swamiego Vishwanandę, to oczywiście że też traci świadomość, choćby jak wstępuje w niego śakti Durgi. A w momencie jej wyjścia traci całkowicie kontrolę na ciałem i potrafi z takim hukiem uderzyć głową o ziemię, że kiedyś myśleliśmy wszyscy że coś mu się stało. Długo nie można go było sprowadzić z powrotem do ciała.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-27, 19:00:04
- po co ktoś kto funkcjonuje na poziomie uniwersalnej świadomości - a więc na tym poziomie jest (nieomal) wszechobecny i obecny jako świadomość w każdej żywej istocie, miałby zawężać się do osobowości związanej z życiem ciała fizycznego które obumarło i nawiedzać tak ciało innego człowieka? po to żeby móc zamanifestować swoją  shakti?

Ja tu nie widzę zawężania się świadomości. Widzę natomiast komunikację adekwatną do poziomu funkcjonowania na tym fizycznym planie. Jak inaczej przekaz miałby być jasny i czytelny? Jak według ciebie miałoby się to inaczej odbywać? Tylko w formie słyszalnego głosu wewnętrznego? No to tak to przecież się właśnie odbywa, tylko do foni dochodzi jeszcze wizja. To chyba nawet lepiej, co nie? :-) Tak to wygląda u Madhusudhana. U Swamiego Veerendry jest podobnie, z ta różnicą, że on zapada w "sen". No i w czym tu problem? Człowiek przesypia 1/3 swojego życia bujając gdzieś w obłokach. To jest problem. :-) Ale kiedy sen sprowadza sam mistrz, wówczas żaden problem nie istnieje.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-27, 20:50:50
Żeby być bardziej precyzyjnym może jeszcze ugryzę tak skrótowo temat od innej strony. :-) Nie wiem jak to przystępniej wytłumaczyć, choć to w sumie z mojego punktu widzenia jest dość proste i oczywiste, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy tak od razu jest to w stanie ogarnąć. Mi to w sumie zajęło jakieś dwie dekady. :-)

Otóż Istota mistrza posiada kilka warstw. W jednej żyje fizycznie i jeśli chcemy go zobaczyć musimy odbyć długą i męczącą podróż aby się z nią zetknąć. Inna warstwa to ta, w której mistrz przychodzi do nas podczas snu (astralna). Jeszcze inna to jego wszechobecny aspekt.

Forma fizyczna mistrza przemija wraz ze śmiercią ciała. Wówczas pozostaje nam tylko kontemplowanie wciąż żywego wspomnienia tej formy, z którą nadal możemy wejść w kontakt podczas snu. Ale najwyższa, trwała, wszechobecna i nigdy nieprzemijająca cześć mistrza to bezforemna Atma. To już czysty stan medytacyjny ponad umysłem. Ale wszystkich tych warstw możemy doświadczyć jednocześnie bądź niezależnie od siebie.

Podczas fizycznego spotkania możemy nie być świadomi prawdziwej wielkości przebudzonej, boskiej natury mistrza i postrzegać go możemy jedynie jako ciało fizyczne podobne naszemu własnemu.
Postrzegając mistrza w formie astralnej, nadal możemy pozostawać nieświadomi faktu, iż nie jest on ograniczony tylko do tej jednej świetlistej formy i że w swoim najwyższym aspekcie może on manifestować się w każdej dowolnej formie, bądź przebywać w wielu miejscach czy ciałach jednocześnie.

Dlatego najlepszy ogląd tematu zapewnia spojrzenie kompleksowe. Na przykład podczas rytuałów pujy przywołujemy wszechobecny aspekt mistrza, który jednocześnie możemy dostrzec astralnym wzrokiem jako jego fizyczną formę. Ten wszechobecny aspekt mistrza działa jednak niezależnie od jego osobowej jaźni (umysłu, manasu), która będąc zogniskowaną w fizycznym ciele (u nadal żyjącego mistrza) nie musi być tego faktu przywołania w ogóle świadomą. To tak, jakby dusza w połączeniu ze swoim boskim aspektem (buddhi - atma) działała niezależnie od niższej jaźni (kama - manas). Oczywiście jeśli mistrz zogniskuje świadomość w sferach wyższych, może ten fakt przywołać do swojej świadomości.

Analogicznie, gdy mistrz porzuca swoje fizyczne ciało, może jednocześnie odrzucić przewodniki niższe (czyli ciało astralne i mentalne) i zogniskować swoją świadomość na planach bezforemnej atmy. Wówczas nawiązanie z nim kontaktu staje się możliwe tylko w momencie wzniesienia swojej własnej świadomości na ten kosmiczny pułap. Tylko wtedy można mistrza przywołać. Ale tylko nieliczni uczniowie potrafią tego dokonać.

Jeśli natomiast mistrz po śmierci ciała fizycznego zostawia jednak swoje przewodniki niższe, zachowując ciało przyczynowe, to nadal pozostaje pośrednio związany z atmosferą Ziemi i jej planu astralnego. Może wówczas pozostawać w stałym kontakcie ze swoimi uczniami i nadal czynnie wspierać duchową ewolucję fizycznego planu.   
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-27, 22:13:54
Znam te linki Bhupati. :-) Tak właśnie myślą ludzie przywiązani do starego, którzy nie potrafią otworzyć się na nowe. To co mówił Sai w tym temacie nie ma teraz znaczenia, bo znaczenie miało tylko w tamtym określonym momencie i kontekście. Jeśli miałbym się trzymać takiej wykładni Prashanti Nilayam, to mógłbym podważyć sens ich dalszej misji w ogóle, bo przecież Sai miał odejść dopiero za parę lat. To też mówił osobiście. :-) Więc sam widzisz, że taka mentalna argumentacja i odbijanie piłeczki nie mają najmniejszego sensu.

no w obecnych czasach szybko się ludziom przeterminowują słowa i przesłania mistrzów duchowych, rezygnują z nich na rzecz przekazów z drugiej ręki jako bardziej wiarygodnych ; ) tylkoco będzie jak ten nowy Sai znowu zmieni zdanie o 180 stopni?

domyślam się że taka potrzeba kontaktu z fizyczną formą wynika u ludzi również z tego o czym piszesz  czyli uwierzyli że z tą misją coś jest nie tak, że ci którzy ją prowadzą dalej w Aszramie w Prashanti Nilayam ściśle zgodnie ze wskazówkami Sai są przywiązani do jakiegoś "starego", którego nie chcą porzucić idąc za objawieniami jakiegoś innego człowieka, więc to dlatego  Sai Baba nie działa wystarczająco poprzez swoje własne Mahasamadhi ( ja myślałem że po to tworzą takie miejsca żeby dalej tutaj działać i bezpośrednio wpływać na wielbicieli) , które stworzono zgodnie z jego wskazówkami,  ani miejsce uświęcone kilkudziesięcioletnią działalnością mistrza ... a bo tak  sam ukierunkował/zaprogramował swoich wielbicieli prowadzących Aszram przez te lata, że zablokował sobie wpływ na nich (i ponoć nie może im tego bezpośrednio przekazać mimo, że to jego najbliżsi wielbiciele wybrani przez niego i prowadzeni przez niego przez całe lata hehe)

więc  teraz nagle zmienił zdanie ; ) więc nie może działać w miejscu do tego przeznaczonym  i musiał wybrać sobie kogoś innego i zamiast korzystać z całego zaplecza wiernych i  rozwiniętych duchowo zwolenników w Aszramie - realizujących jego przesłanie, więc  czepił się ostatniej deski ratunku i manifestuje różne moce przez taką osobę poza Aszramem ; )

... pojawiają się ludzie którzy  jednocześnie mają potrzebę zaradzenia tej trudnej  sytuacji, a kiedy ktoś ma wysoki poziom rozwoju i jakieś moce to tak się to kończy - stwarza swoją silną wiarą jakąś taką subtelną formę mistrza, która do niego przychodzi przekazuje mu różne przesłania oraz mu ciągle towarzyszy i wypełnia "brak" między jedną i drugą wcieloną formą mistrza -  jest to taki mix w którym działają różne realne duchowe siły, zdolności i moce, jak  i skutki pewnych objawień również te związane z różnymi subtelnymi zaburzeniami, dając mniej lub bardziej spektakularne efekty wychodzące naprzeciw  pragnieniom tak nastawionych ludzi jak i pragnieniom innych, tudzież w jakimś zakresie przekazując różne pozytywne i trafne przesłania

przypomniał mi się Natia który też miał wspaniałe doświadczenia i przekazy, będąc totalnie uzależnionym od formy i oduczenie go tego było pewnym wyzwaniem ; )


 
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-27, 22:24:41
o tutaj świetny przykład tego o czym piszę:
http://saivrinda.org/my-sai-i/experiences/featured-article/experiencing-the-omnipresence-of-baba-after-the-mahasamadhi/

czyli pod taki tekst o wszechobecności Swamiego po Mahasamadhi nagle podpina się tekst o tym że działa i przemawia poprzez jedną osobę do tego wybraną i w jednym miejscu,
poniżej warte zauważenia stwierdzenie z tego tekstu pokazujące że opiera się to na pragnieniu kontaktu ze Swamim z przeszłości, oraz przekonanie że "tylko Swami mógł o tym wiedzieć" co niekoniecznie jest prawdą na pewnym poziomie rozwoju, do tego ten "wszechobecny Swami mówi że teraz jest tu a nie ma go w jego własnym Aszramie, co nie dziwi bo gdyby tam też był w swojej wszechobecności, to ta ekstra misja nie miałaby większego sensu ; ) :

The moment I entered that place, I could feel a divine energy all over there. Then we were taken to Baba’s residence for an interview. I felt as if we were back to earlier times, when after Baba’s birthday we would to have an interview on 24th November. Madhusudan ji took us inside the room. Baba started talking through Madhu ji and blessed us. “Whenever you have come on My birthday, I used to give you an interview the next day. Now I am here; so I called you to give an interview this time in Muddenahalli.” As usual many personal things were discussed, which only Swami would know about us and we were overjoyed with this unbelievable experience and returned to Mumbai totally energised with the feeling that Swami was with us!


ci ludzie jakby nie zrozumieli przesłania Sai Baby u schyłku jego życia gdy przygotowywał ludzi na kolejny etap misji w której nie będzie miał fizycznej formy, ale to są "przeterminowane" nauki a pragnienie powrotu do przeszłości jest uznawane za krok w rozwoju:

"Patrzycie na podobizny Kriszny w koronie z pawim piórem albo Śiwy z trzecim okiem. Ale są to zwykłe obrazki Boga. Bóg nie ma formy, jest ponad wszelkimi imionami i kształtami. Nie ograniczaj więc Boga do żadnego imienia i formy. Pozbądź się fałszywego przekonania, że Bóg znajduje się tylko w tym czy tamtym miejscu. Kontempluj Boga, który obecny jest w twoim sercu i zyskaj Jego łaskę. Od tego świętego dnia Ugadi powinniście widzieć Boga w każdym. Każdemu, kogo spotkasz, przekaż swoje pozdrowienia i traktuj go jak wcielenie Boga. Oto prawdziwa medytacja: Bóg jest w tobie, ty sam jesteś Bogiem. Gdzie chcesz iść, by znaleźć Boga? Czy ktoś idzie gdziekolwiek, by odnaleźć siebie? Jeśli sam jesteś Bogiem, czy może być jeszcze jeden Bóg? Zajrzyj do swego wnętrza i zobacz tam Boga.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-27, 22:29:56
kolejne przeterminowane przesłanie:

Jedność powinna być połączona z czystością. Gdzie jedność i czystość idą w parze, tam jest i boskość. Połączenie jedności, czystości i boskości przyniesie urzeczywistnienie atma tattwy (atmicznej zasady). Upaniszady, zwłaszcza Taittirija, zajmują się szczegółowo atma tattwą. Ten, kto rozwija jedynie wiarę w atma tattwę, osiągnie sukces we wszystkich swych dążeniach.
Atma tattwa, czyli boska świadomość, przenika cały wszechświat. Nawet źdźbło trawy nie może poruszyć się bez boskiej świadomości. Wszystko we wszechświecie jest jej odzwierciedleniem. Ta sama atma tattwa mieszka we wszystkich ludziach, niezależnie od religii, kasty, wiary i narodowości.

Taka jest prawda, nawet w przypadku awatarów. Inkarnacje Ramy, Kriszny, itd. różniły się imionami i postaciami, ale atma tattwa w nich była ta sama. Oni wszyscy żyli w swoich ludzkich ciałach, aż do wypełnienia swoich misji. Gdy wykonali zadanie, odchodzili. Tak, ciała fizyczne nie są trwałe. W istocie, nic na tym przemijającym świecie nie jest trwałe, nawet wielcy awatarowie.

Atma jest jedynym bytem, który jest wieczny. Istnieje ponad narodzinami i śmiercią i jest niezmienna. Wszystko we wszechświecie, poza atmą, ma swój początek i koniec. Dlatego każdy powinien rozwijać mocną wiarę w atma tattwę.

Niestety, zapominamy dziś o tej prawdziwej i wiecznej zasadzie i rozwijamy wiarę w ten krótkotrwały świat. Tkamy sieć wyobrażeń wokół przyjemności, które ten przemijający świat może zaoferować. W końcu pogrążamy sie w smutku i trudnościach. Atma tattwa jest jedynym istnieniem, które jest prawdziwe, wieczne i niezmienne. Wszystko inne zmienia się z upływem czasu.
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.305
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-27, 22:57:33
zdaje się że niektórych ludzi interesowały różne rzeczy ( w tym doświadczenia duchowe i manifestacje za którymi tęsknią) w relacji z Sai Babą ale nie jego nauki,  to jeszcze na dobranoc  link do dyskursu Sai Baby o pragnieniach i ich wpływie na postrzeganie, stwarzaniu przez umysł różnych form w tym oddzielnego Boga itp. oraz związanych z tym złudzeniach, zanieczyszczeniach i podziałach, czyli:

Uświadom sobie jedność
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.308

"Umysł tworzy przywiązanie do świata z powodu twojego złudzenia. Wszystko na tym świecie to tylko projekcja maji."

" Bóg pojawia się przed tobą w określonej postaci w zależności od twoich wyobrażeń. Jeśli kontemplujesz formę Kriszny, jaką przedstawiali artyści tacy jak Ravi Varma, Bóg ukaże ci się jako Kriszna. Na tej samej zasadzie pojawi się przed tobą jako Rama. Lecz Bóg nie jest ani Ramą, ani Kriszną. Zarówno Rama jak i Kriszna to ty sam. Postacie Ramy i Kriszny są niczym innym, jak tylko odzwierciedleniami ciebie."

"Wszystkie pragnienia są wytworami umysłu, który działa samowolnie. Manah ewa manuszjanam karanam bandhamokszajo - umysł wiąże albo wyzwala człowieka. Powinniście dążyć do wyzwolenia się, gdyż wówczas nie będzie złudzenia.
Ludzie są pełni pragnień, a przyczyną wszystkich pragnień jest umysł. Więc przede wszystkim panujcie nad umysłem"

"Przede wszystkim zrozum, że w swej istocie jesteś boski. Jeśli sądzisz: "Ja jestem człowiekiem, a on jest Bogiem", to znaczy, że trwasz w dwoistości. Gdzie jest dwóch, tam również znajdzie się miejsce dla trzeciego; a ten trzeci to umysł. Umysł cię zniszczy. "
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-27, 23:34:45
Wszystko się zgadza, więc nie wiem gdzie tu widzisz jakiś konflikt, bo Sai nadal mówi to samo przez Madhusudhana, ba, powiedziałbym nawet, że teraz z jeszcze większym naciskiem to wszystko podkreśla :-), bo już za parę lat gdy przyjdzie Prema nauczanie zakończy się całkowicie i będzie jak przy Janglidasie Maharaju - milcząco.:-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-27, 23:55:36
Nie chce mi się tego wszystkiego tłumaczyć, bo jest za dużo materiałów z którymi się zapoznałem żeby je tutaj streszczać. Powiem jedno. Praca jaką teraz Sai wykonuje jest powalająca i to mówi samo za siebie. Po owocach ich poznacie. To jak wszystko zaaranżował aby tego dokonać jest nie do podważenia. Nie będę szukał teraz linków, ale opowiadał o tym sam Narasimha Murty jak Sai osobiście w snach wydawał mu polecenia gdzie ma jechać i co ma robić aby to wszystko powstało. Nie potrzebował do tego Madhusudhana. To się zbiegło wszystko w czasie. Podobnie Tiger został w to włączony i on też dostał bezpośrednie instrukcje od Sai Baby, którego widział fizycznie. Jak wiesz to on wcześniej sfinalizował całą budowę specjalistycznego szpitala za co w ramach dozgonnej wdzięczności Sai podarował mu dożywotnio pokój w Prashanti Nilayam. Podobnie Narasimha Murty całe życie oddał w służbie Sai i to on został przez niego wyznaczony aby dokończyć biografię Baby po Kasturim. Nie ma się więc tutaj sensu wykłucać na jakich ludzi Sai postawił. Bo po owocach doskonale widać, że postawił na tych właściwych!
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-28, 00:00:09
A jeśli chodzi o miejsce dla misji Premy, również nie zostało wybrane przypadkowo, ponieważ z tego co pamiętam sam Wiswamitra czynił tam wielkie pokuty.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-28, 00:11:26
Isaac Tigrett a nie Tiger
Komórka mi zamienia :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-28, 10:17:09
Tutaj dwa pokazy slajdów z lingamami zmaterializowanymi przez Swamiego Veerendre:
https://m.youtube.com/watch?v=RNs9FfT_xYU

https://m.youtube.com/watch?v=vqVrnfTX0rM

Niestety w sieci nie ma zbyt wiele filmów do obejrzenia ze Swamim Veerendrą, ponieważ nie wyraża on swojej zgody na ich publikowanie. Te co się ukazały, a powstały z odruchu serca, pozwolił żeby już zostały, ale normalnie nie ma na to zgody. Tylko ludzie, którzy osobiście uczestniczyli w spotkaniach ze Swamim mają dostęp do takich materiałów. A Sai Baba czyni przez niego takie cuda, że szok. :-)
 
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-28, 11:57:58
ok, trochę nie odróżniam tych różnych gości o których piszesz więc może wrzucam ich jednego worka, ale wynika to z tego że mało mnie interesują ; )

ale w świetle nauk Sai Baby które tu we fragmentach wkleiłem wczoraj ja to widzę tak że gościu na wysokim poziomie rozwoju  stworzył swoim umysłem tą subtelną formę i różne ciekawe rzeczy się przy tej okazji manifestują, przy czym nie ma w tym co robią w Muddenahalli ( czy to tam też działa ten Swami Veerendre?) w m. in. tej jednej najważniejszej: nie ma jedności jako tej podstawy- drogi i celu całej misji Sai Baby, nie ma jej bo być nie może gdy ktoś podtrzymuje tę dwoistość w swoim umyśle oparciu o różne pragnienia -  z tej mieszanki pewnego urzeczywistnienia i wyobrażeń powstaje coś takiego co rozchodzi się z misją Sai Baby, bo ta oparta jest na jedności, a że odciąga to wielbicieli od tej drogi i uderza w misję Sai na różne sposoby, stąd takie czy inne reakcje ze strony tych którzy prowadzą i kontynuują dalej misję Sai Baby, zgodnie z jego wyborem i wolą

np. taka wypowiedź sprzed kilku dni oficjela Aszramu/Trustu Sai Baby, bardzo ciekawe przypomnienie tego jak ta misja powstawała jak była rozwijana i w jaki sposób jest kontynuowana z głębokim zrozumieniem podstaw oraz celu tej misji i dbałością o to żeby to co istotne nie było w niej zatracane, ale pielęgnowane i kontynuowane, nie ma w tym co mówi żadnych nadnaturalnych fajerwerków, ale i tak się wzruszyłem - trochę wspomnieniami a trochę pięknem tego przesłania w pierwszej części tego filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=vGwbeekSK18

tekst pod filmikiem dotyczący drugiej połowy :
Today we observe the 6th Aradhana Mahotsavam. This day, 7 years ago brought with it many a tempest in the life of Sai Devotees. Apart from the inner churning that devotees were forced to endure, numerous baseless rumours were floated to trouble us further.

To top it all, a few miscreants, formerly associated with the Sai Organisation, chose to befog devotees further by claiming that Swami had returned to continue His mission, albeit, in a ‘subtle form.’ They established themselves in Muddenahalli, with work apparently similar to what was done by Bhagawan and, festivities and activities well imitated they draw and bemuse simple devotees. The activities they have undertaken go against the very fabric of Bhagawan’s pristine approach to charity and good work. But sadly, many tend to get carried away by their social media campaign.

On this solemn occasion, Sri Chakravarthi, Member-Secretary, Sri Sathya Sai Central Trust, reflects on Bhagawan’s universal message and also reiterates and explains the stand of the Sri Sathya Sai Central Trust regarding the activities of Sri Narasimhamurthy, Sri Madhusudan Rao Naidu, Sri C Sreenivas and the others at Muddenahalli. He also expounds on the actions taken by the Trust so far against some of their illegal and untenable actions.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2017-04-28, 14:00:13
o tym czy ktoś jest guru nie decyduja materializacje a jakość energii i nauk.
Materializacje czy tam teleportacje (spróbujcie odróżnić jedno od drugiego) wykonują także magicy

https://www.youtube.com/watch?v=xQi-znA5kHQ  ten mógłby spokojnie robić za waszego guru i głosić najróżniejsze fałszywe nauki, w które wierzylibyście bez mrugnięcia okiem
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-28, 14:35:33
Cytuj
https://www.youtube.com/watch?v=xQi-znA5kHQ  ten mógłby spokojnie robić za waszego guru i głosić najróżniejsze fałszywe nauki, w które wierzylibyście bez mrugnięcia okiem

  świetny ten pokaz : ) bardzo mi się cały spodobał, ale jest w nim zawarte szczególnie bliskie mi przesłanie, więc bez mrugnięcia okiem mogę uznać go za mojego guru - przynajmniej w konkretnym  fragmencie pokazu haha:
  akurat dzisiaj pod wpływem tego pana Chakravarthi ze  Sri Sathya Sai Central Trust, którego wkleiłem poniżej przypomniało mi się kilka rzeczy związanych z pobytem u Sai Baby,
  a ten film z pokazem magii czy cudów przypomniał mi czas trochę  przed wyjazdem do Indii, kiedy to do Polski przyjechał - jeszcze wtedy oddany wielbiciel Sai - Conny Larsson  i gdy tak na spotkaniu z nim w kameralnym gronie, opowiadał tą swoją arcyciekawą  historię życia i doświadczeń z Sai,  w jej toku spojrzał na mnie w pewnym momencie i powiedział" "wracaj do domu" hehe, więc ta kaligrafia tego mistrza magii  mi to przypomniała, więc przyznaję, że ważna dla mnie jest treść przesłania tego cudotwórcy, a nie zdumiewający sposób jej powstania - to czyni go moim guru na tą chwilę i bez mrugnięcia okiem przyjmuję tą naukę i wskazówkę
: )D
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-28, 16:53:22
spotkanie magika  z Sadhguru:
https://www.youtube.com/watch?v=5PWT78_VfDo

: )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-28, 19:17:56
Frisky

<ok, trochę nie odróżniam tych różnych gości o których piszesz więc może wrzucam ich jednego worka, ale wynika to z tego że mało mnie interesują ; )

Hehe, no tak to zazwyczaj właśnie w praktyce wygląda, że ludzie się jakimś tematem nie interesują ale opinie za to wydają :-)

<W świetle nauk Sai Baby które tu we fragmentach wkleiłem wczoraj ja to widzę tak że gościu na wysokim poziomie rozwoju  stworzył swoim umysłem tą subtelną formę i różne ciekawe rzeczy się przy tej okazji manifestują, przy czym nie ma w tym co robią w Muddenahalli ( czy to tam też działa ten Swami Veerendre?) w m. in. tej jednej najważniejszej: nie ma jedności jako tej podstawy- drogi i celu całej misji Sai Baby, nie ma jej bo być nie może gdy ktoś podtrzymuje tę dwoistość w swoim umyśle oparciu o różne pragnienia -  z tej mieszanki pewnego urzeczywistnienia i wyobrażeń powstaje coś takiego co rozchodzi się z misją Sai Baby, bo ta oparta jest na jedności, a że odciąga to wielbicieli od tej drogi i uderza w misję Sai na różne sposoby, stąd takie czy inne reakcje ze strony tych którzy prowadzą i kontynuują dalej misję Sai Baby, zgodnie z jego wyborem i wolą.

Ciekawa koncepcja :-), ale gdyby tak do sprawy podchodzić to cały rozwój duchowy okazałby się tylko czyimś wytworem umysłu.

Widzisz, jak dla mnie to co piszesz wynika z twoich wyobrażeń i pewnego rodzaju przywiązania do nauk Swamiego Premanandy. W związku z tym projektujesz to podejście na innych mistrzów, tak jakby Bóg w swoich działaniach był w jakiś sposób uwarunkowany i ograniczony tylko do jednego sposobu realizowania swojej misji.

Ale tak nie jest, bo Bóg jest nieograniczony i misja nadal może rozwijać się, podkreślam ROZWIJAĆ, czyli nie tylko trzymać się kurczowo tego co znane, ale również otwierać się na to co jeszcze nie odkryte i co dopiero przed nami. A chyba od samego początku jasnym było w jakim kierunku zmierza ta konkretna misja Sai Baby. Jasnym od zawsze było, że Sai odejdzie i przyjdzie jego kolejna awatara pod postacią Premy. Więc nie mogę ciebie zrozumieć, jakim cudem dopatrujesz się tutaj jakiegoś konfliktu interesów w postaci dwoistości. Sukszma Sai wyraźnie mówi, że dla niego konflikt nie istnieje. Ja też go to nijak nie widzę.

Ale idąc dalej twoim tokiem rozumowania, jeśli taki konflikt faktycznie istnieje, to wprowadził go sam Sai Baba kiedy zapoczątkował swoją misję i zaczął "przeciągać" wielbicieli Shirdi Sai na "swoją" stronę. :-) Dla nich on też był jakąś mieszaniną duchowych mocy i wyobrażeń o Saim, ale na pewno nie był ich Shirdim, który przecież na wieczność spoczął w mahasamadhi i już tylko tam można doświadczyć jego obecności; tylko z tym miejscem może być związana jego dalsza misja itp., itd. No i sam powiedz, jak takie podejście ma się do rzeczywistości?

Analogiczna sytuacja jest obecnie. Madhusudhan przygotowuje grunt pod przyjście Premy, a ludzie nazywają to wytworem jego wyobraźni i niezaspokojonych pragnień. :-) Gdyby chociaż raczyli się z nim osobiście zetknąć to jeszcze bym to zrozumiał, ale wydają swoje krzywdzące opinie na takiej samej zasadzie jak ty teraz, czyli mało mnie to interesuje ale swoje wiem. :-)

Dlatego powtarzam, że konflikt istnieje tylko w waszych umysłach przywiązanych do własnych wyobrażeń o tym jak Bóg może a jak nie może działać, co mu wolno a co nie, kogo może powołać do dalszego prowadzenia swojej misji a kogo nie itp., itd. Ale żeby nie generalizować powiem już do ciebie osobiście, że nie musisz się obawiać Madhusudhana, bo gdzieś w twojej podświadomości stal się on symbolem tego, co burzy poukładany obraz świata i tego jak dalszy rozwój misji powinien wyglądać. Ale Madhusudhan nie przyjedzie i nie wykopie z mahasamadhi Premanandy, więc się nie musisz obawiać. :-)))
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-28, 19:25:29
<nie wiem czy Swami Vishwananda ogłosił się jedynym przekaźnikiem Mahawatara Babajiego i czy podobnie jak Madhusudhan podkopuje też swoim podejściem ustanowioną przez tegoż Babajiego misję duchową? więc chyba jest to inna sytuacja?

O, tutaj takie samo podejście do tematu. :-)

Ale sytuacja nie jest inna, tylko IDENTYCZNA! Dla ludzi związanych z Self Realization, które zapoczątkował Yogananda, taki Swami Vishwananda jest zwykłym oszustem i najchętniej by go ukamienowali w imię miłości do Mahavatara. :-) Dlatego Swami przestał oficjalnie mówić, że jest inkarnacja samego Yoganandy, żeby nie stało się z nim podobnie jak z Sai Babą kiedy ten powiedział, że jest inkarnacją Shirdiego. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-28, 19:40:53
Warto zrozumieć Frisky, że Madhusudhan czy taki Swami Veerendra już mają kontakt z Premą (chociaż działają niezależnie od siebie), wiedzą gdzie się narodził itd. Dlatego działają i przygotowują grunt pod dalszą jego misję. Każdy z nich czyni to na swój sposób zgodnie z wewnętrznymi wskazówkami od Sai Baby. Madhusudhan przygotowuje grunt ziemski w postaci aśramów, Veerendra grunt duchowy w sercach ludzi. I wszystko to jest takie jakie ma być. Tu nie ma konfliktu z duchowego punktu widzenia, choć ty go zapewne dostrzegasz. :-)

Ale jasnym od samego początku jest, że wielu ludzi nie będzie w stanie za Premą podążyć czy rozpoznać w nim Sai Baby, tak samo jak wielu pozostało przy mahasamadhi Shirdiego nigdy nawet nie odwiedzając Puttaparthi. Tak właśnie działają ludzkie umysły i nie każdy jest od razu gotowy na przyjęcie prawdy, którą woli nazywać czyimś wyobrażeniem, nie zdając sobie sprawy, że samemu żyje własnymi złudzeniami.

Dlatego właśnie tak ważne jest to co się dzieje na początku. Przygotowanie gruntu, posianie ziarna w sercach, podlewanie miłością jest tutaj podstawą. Gdy Prema przyjdzie, to wszystko już musi być gotowe.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-28, 19:47:41
o tym czy ktoś jest guru nie decyduja materializacje a jakość energii i nauk.
Materializacje czy tam teleportacje (spróbujcie odróżnić jedno od drugiego) wykonują także magicy

https://www.youtube.com/watch?v=xQi-znA5kHQ  ten mógłby spokojnie robić za waszego guru i głosić najróżniejsze fałszywe nauki, w które wierzylibyście bez mrugnięcia okiem

Magicy wykonują triki Mariusz i już nie raz ci o tym pisałem, więc nie rozumiem po cóż znowu do tego tematu wracasz. Zaakceptuj to wreszcie, że żaden magik nie mógłby zostać moim guru.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-28, 20:03:24
<ja to widzę tak że gościu na wysokim poziomie rozwoju  stworzył swoim umysłem tą subtelną formę i różne ciekawe rzeczy się przy tej okazji manifestują

Jak pisałem koncepcja ciekawa, też się nad tym długo zastanawiałem, nie tylko w kontekście jednego Madhusudhana tylko ogólnie wszystkich mistrzów duchowych, a sporo ich już poznałem i o jeszcze wielu więcej czytałem. W zasadzie medytuje nad tym tematem ponad dwadzieścia lat i wreszcie mogę powiedzieć, że to ogarnąłem. :-) Sprawa nie jest prosta do pojęcia umysłem, ale nie jest też niemożliwa. Da się ją też wyjaśnić słowami, ale nie wiem czy odbiorca będzie to w stanie zrozumieć bez odpowiedniej ezoterycznej wiedzy w tej materii. A wiedzy jest ogrom. Ale gdy się już raz uchwyci umysłem jej istotę, to automatycznie intuicja serca potrafi bezbłędnie rozpoznać co jest a co nie jest prawdziwe. I ja tak właśnie mam.

Jak znajdę czas to może postaram się to jakoś przystępnie wyjaśnić, choć nie wiem czy znajdę adekwatne słowa, które będą dla innych jasne czy zrozumiałe.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2017-04-28, 21:59:14
Magicy wykonują triki Mariusz i już nie raz ci o tym pisałem, więc nie rozumiem po cóż znowu do tego tematu wracasz. Zaakceptuj to wreszcie, że żaden magik nie mógłby zostać moim guru.

Mógłbym ci wkleić link w którym magik Yif odkrywa czesć swojego sekretu ale coś czuję że to niewłaściwe. W każdym razie jesteś daleki od prawdy
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-28, 22:28:01
Mógłbym ci wkleić link w którym magik Yif odkrywa czesć swojego sekretu ale coś czuję że to niewłaściwe. W każdym razie jesteś daleki od prawdy

Ja wiem Mariusz, że ty głęboko wierzysz że to jest prawdziwe, dlatego trudno mi jest z tobą rzeczowo rozmawiać, bo co bym nie napisał to odbierzesz to jako atak na swój światopogląd z którym się utożsamiasz, czyli odbierzesz to personalnie jako atak na ciebie. A ja nie mam nic ani przeciwko tobie, ani nic przeciwko iluzjonistom, ani nawet nie mam nic przeciwko temu aby ktoś taki rodzaj wiary traktował jako część swojego duchowego rozwoju.

Natomiast kiedy piszesz do mnie w taki sposób:
<ten mógłby spokojnie robić za waszego guru i głosić najróżniejsze fałszywe nauki, w które wierzylibyście bez mrugnięcia okiem
to musisz się liczyć z moją szczerą odpowiedzią, ponieważ nie jesteś jeszcze na tyle świadomy aby rozróżnić co jest a co nie jest prawdziwe. Nie chcę przez to powiedzieć, że czuje się od ciebie lepszy, tylko że jestem bardziej świadomy duchowo i jeżeli chciałbyś iść dalej tą drogą i się ze mną o to wykłócać, to mówię ci z góry że przysporzysz sobie tylko zbędnego cierpienia bo jesteś osobą wrażliwą.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-29, 00:12:52
<ja to widzę tak że gościu na wysokim poziomie rozwoju  stworzył swoim umysłem tą subtelną formę i różne ciekawe rzeczy się przy tej okazji manifestują

Duchowe "wyobrażenie" formy mistrza nie jest od niego jakościowo różne, o ile koncentracja umysłu na osobie mistrza jest na tyle silna, że potrafi je zamanifestować. Ale taka manifestacja nie jest zwykłym wyobrażeniem, ponieważ wraz z nią przywołana zostaje autentyczna obecność mistrza. Bo kim jest mistrz w swoim najwyższym aspekcie wszechobecności? Czym jest jego forma? Ano jest ona wyrazem boskiej idei ubranej w atmiczną szatę indywidualności. Charakteryzuje ją stan błogostanu anandy, gdzie świadomość mistrza nie istnieje już jako odrębne ziemskie 'ja'. Nie istnieje już jako ziemska indywidualność, tylko jako czysta, boska, kosmiczna świadomość. Jeżeli więc taka świadomość zostaje przywołana do sfery materialnej rzeczywistości to na okres manifestacji zakłada ona na siebie czasową szatę przyczynowości zwaną mayavirupą. Jest to tzw. ciało iluzoryczne, świetliste, astralne, które posiada wszelkie cechy ciała znanego z fizycznej inkarnacji mistrza.

Ale ciało astralne mistrza nie jest takim samym ciałem astralnym jak u zwykłych ludzi, gdyż nie podlega już ono ziemskiej karmie. Jest krystalicznie przezroczyste i odbija się w nim jedynie nieskazitelnie czyste światło buddhi jako wyraz najwyższej kosmicznej inteligencji sfery boskich idei. Kontakt z takim ciałem odczuwany jest na poziomie duchowego serca jako spływ najwyższego błogostanu i słodyczy. Takie ciało astralne mistrza manifestuje się wprost z duchowego serca ucznia, który wzniósł się na dostatecznie wysoki poziom duchowego rozwoju aby jego własne ciało astralne rezonowało z ciałem buddhicznym mistrza. Na tej właśnie zasadzie mistrz zamieszkuje w sercu swojego ucznia a uczeń jest częścią wielkiego duchowego serca mistrza. Taki uczeń przebywając na planie ziemskiej egzystencji staje się przedłużeniem swojego mistrza żyjąc z nim w stałej duchowej komunii.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-29, 00:40:02
Frisky

Czy teraz ma to dla ciebie większy sens? Czy teraz rozumiesz, dlaczego subtelna forma mistrza zwana jego bodhisattwą (ciało astralne przetransformowane w buddhiczne) stanowi część żywej i wciąż zmierzającej do przodu ewolucji jako odzwierciedlenie boskich duchowych idei, gdzie ludzki umysł (manas) jest tylko częścią wielkiego kosmicznego planu w umyśle Boga (Manu), którego mistrzowie są wyrazicielami. I dlaczego każdy uczeń, który wszedł w głęboki kontakt ze swoim mistrzem może wyrażać i realizować część jakiejś większej całości niezależnie od tego, co mistrz twierdził za życia. Życie bowiem bezustannie płynie, ludzkie umysły wciąż się zmieniają a prawda przez mistrza wypowiedziana nigdy nie pochodziła z fizycznego poziomu egzystencji tylko zawsze odnosiła się do świata tych boskich idei, które wciąż się kształtują wraz z ludzką ewolucją. A to ciągły proces wznoszenia się świadomości oparty o indywidualną wolną wolę, która wciąż stara się odczytywać boskie zamierzenia i wprowadzać je w życie podążając za przykładem zrealizowanych mistrzów.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-29, 20:40:20
Howardzie! : )
Cytuj
Widzisz, jak dla mnie to co piszesz wynika z twoich wyobrażeń i pewnego rodzaju przywiązania do nauk Swamiego Premanandy.
no nie bardzo, akurat nawiązuję do tego co trochę na moim podwórku bo mi się nasuwa przy okazji,  ale odnosząc się do tego co wiąże się z Muddenahalli zwyczajnie przywołałem tu wcześniej dyskurs nauk Sai Baby zawierający i wyjaśniający fajnym zbiegiem okoliczności
wszelkie kluczowe kwestie związane z tym oawianym zjawiskiem ( w tym tą kwestię zmaterializowania się subtelnej formy boskości nad którą się medytuje i różnych perturbacji z tym związanych) , a i posłuchałem co ma o tym do powiedzenia oficjel z trustu Sai Baby czyli pan Chakravarthi i na tej podstawie wychodzi mi to co wychodzi - jakoś inaczej nie chce

przy tym nie czuję żeby to co ktoś robi względem misji Sai jakoś mi zagrażało, moim poglądom, czy Premanandzie  równie aktywnym energetycznie jak Sai w swoim sarkofagu ; )

 akurat przywołałeś temat, który mnie mało interesuje i dotyka w sensie osobistym (czy praktyki duchowej)   i nie mam nic przeciwko żebyś miał inne zdanie, ja tu szukałem związku tego z misją i naukami Sai Baby ( tak , tak -  tymi które ponoć kilka lat po śmierci mistrza się przeterminowały...) tudzież działalnością jego trustów

dla mnie tym co ściśle i nierozłącznie związane jest z Sai, bardziej niż cokolwiek innego ( niż jego cuda, wygląd zachowanie etc.) jest ta zakorzeniona - co bezcenne w tym podzielonym na wszelkie sposoby świecie! - przez niego idea duchowej jedności jako tej łodygi na której wyrasta kwiat pięciu uniwersalnych wartości ( o których ładnie wspomniał pan Chakravarthi w swojej wypowiedzi)  oraz płynąca z tego służba dla ludzkości którą przez lata , również swoim przykładem,  propagował Sai Baba i i którę to idee i działania kontynuują jego służebnicy : )

i patrząc pod tym kątem na tą działalność o której mówimy wychodzi mi że nie jest to z tym zgodne, wręcz przeciwnie  działalność tych ludzi godzi pośrednio i bezpośrednio w tą misję Sai Baby i jest w istotnych fragmentach niezgodna z naukami które głosił Sai i z duchem jego nauk  , oczywiście możemy podyskutować gdzie i w którym momencie ludzie z trustów Sai Baby odeszli od tego nad czym pracował Sai przez dekady i jak to wypaczyli, że potrzebna była taka reakcja "wyprowadzenia" Sai Baby w inne miejsce i wprowadzania przez niego nauk sprzecznych z tym co przez całe dekady przekazywał z takim zaangażowaniem ; )
osobiście nie mam pojęcia w jaki sposób mogli ci wyznaczeni przez niego ludzie zejść na złą drogę, tak  że nawet Sai do nich nie dociera ( czyżby mistrz aż tak  się pomylił i dobrał złych ludzi na te stanowiska? ) , ale ja jakoś jestem od tego daleko - może Ty masz jakieś sensacyjne wiadomości? 

za to widać czarno na białym w jaki sposób ta grupa (nie wie czy wszyscy o których piszesz są związani z Mudeenahalli , ale to nieistotne bo akurat zainteresowała mnie ta grupa i o niej piszę) wypacza to co jest podstawą, sensem i celem tej misji Sai Baby:  bez nich jego pobyt tutaj i pełna poświęcenia działalność byłyby mało efektywne, mało wartościowe, a pozytywne skutki krótkotrwałe/szybko przemijające

więc ja przyglądnąłem się podstawom mało mnie interesują przejawy i uzasadnienia w tym momencie bo coś co mija się z ideą jedności i prawości ( o czym mówił pan Chakravarti na przykładzie sytuacji z mieniem trustu oraz sądzeniem się o to z nimi)  zupełnie nie kojarzy mi się z Sai Babą , niezależnie jak bardzo przypomina to jego postać, misję czy działania na innych polach i przejawach tudzież jak bardzo odwołuje się do wspomnień ze Sai Babą czy jakie roztacza wizje przyszłości  a nawet jakie znaki, zjawiska  i cuda temu towarzyszą
 
ale przecież w rd nie ma obowiązku uznawania czegoś co ktoś uznał za ważne, a ktoś kto robi to bez osobistych pobudek nie powinien mieć pretensji że ludzie tego nie rozumieją i uznają jego objawienia za zbędne , a trzymają się tego co związane jest z jednością i pięcioma wartościami propagowanymi przez Sai Babę jako zupełnie wystraczającymi również w ocenie coraz to nowych zjawisk czy trendów w rd i nie tylko : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-29, 20:57:01
<ja to widzę tak że gościu na wysokim poziomie rozwoju  stworzył swoim umysłem tą subtelną formę i różne ciekawe rzeczy się przy tej okazji manifestują

Duchowe "wyobrażenie" formy mistrza nie jest od niego jakościowo różne, o ile koncentracja umysłu na osobie mistrza jest na tyle silna, że potrafi je zamanifestować. Ale taka manifestacja nie jest zwykłym wyobrażeniem, ponieważ wraz z nią przywołana zostaje autentyczna obecność mistrza. Bo kim jest mistrz w swoim najwyższym aspekcie wszechobecności? Czym jest jego forma? Ano jest ona wyrazem boskiej idei ubranej w atmiczną szatę indywidualności. Charakteryzuje ją stan błogostanu anandy, gdzie świadomość mistrza nie istnieje już jako odrębne ziemskie 'ja'. Nie istnieje już jako ziemska indywidualność, tylko jako czysta, boska, kosmiczna świadomość. Jeżeli więc taka świadomość zostaje przywołana do sfery materialnej rzeczywistości to na okres manifestacji zakłada ona na siebie czasową szatę przyczynowości zwaną mayavirupą. Jest to tzw. ciało iluzoryczne, świetliste, astralne, które posiada wszelkie cechy ciała znanego z fizycznej inkarnacji mistrza.

Ale ciało astralne mistrza nie jest takim samym ciałem astralnym jak u zwykłych ludzi, gdyż nie podlega już ono ziemskiej karmie. Jest krystalicznie przezroczyste i odbija się w nim jedynie nieskazitelnie czyste światło buddhi jako wyraz najwyższej kosmicznej inteligencji sfery boskich idei. Kontakt z takim ciałem odczuwany jest na poziomie duchowego serca jako spływ najwyższego błogostanu i słodyczy. Takie ciało astralne mistrza manifestuje się wprost z duchowego serca ucznia, który wzniósł się na dostatecznie wysoki poziom duchowego rozwoju aby jego własne ciało astralne rezonowało z ciałem buddhicznym mistrza. Na tej właśnie zasadzie mistrz zamieszkuje w sercu swojego ucznia a uczeń jest częścią wielkiego duchowego serca mistrza. Taki uczeń przebywając na planie ziemskiej egzystencji staje się przedłużeniem swojego mistrza żyjąc z nim w stałej duchowej komunii.

ok, możemy postrzegać to w taki jednostronny sposób i jest to całkiem fajne, wiążą się z tym różne duchowe i boskie zjawiska oraz stany , tylko że jest jeszcze druga strona o której mówił również Sai Baba: to co jest związane z dwoistością, niezależnie jak subtelne, jest podatne na wpływy tegoż umysłu który to tworzy,  zwłaszcza gdy wchodzi to w interakcję z różnymi mniej lub bardziej uświadomionymi pragnieniami i ego, ale żeby nie powtarzać topornie tego co można samemu przeczytać i docenić w naukach Sai jeszcze raz szczerze polecam by zagłębić się w treść tego dyskursu, który w kilku niezłych fragmentach  trafia w sedno problemu i odsłania pewne mechanizmy związane z tą sytuacją którą analizujemy:

Uświadom sobie jedność
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.308

"Wiatr porywa tylko suche liście, nie zielone. Zielone zostają na gałęziach."
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-29, 21:22:07
ostatnio wpadła mi w oko/ ucho taka potężna mantra kojarzona często (z tego co widzę na różnych stronach) z Brahmą jako tym naszym Stwórcą:
Aum Sat Chit Ekam Brahma

i można powiązać fajnie z tym wypowiedź Sai Baby uzwględniającego w swoich naukach różne pozytywy z związane z wieloma poziomami postrzegania/etapami rozwoju/praktykami etc.  ale ostatecznie przedkładającego nad to wszystko postrzeganie wolne od jakichkolwiek wpływów iluzji:

Na przykład, kim jest brahman? Nie jest to boska forma o czterech głowach, która zwykle kojarzy się z procesem stworzenia. Jest to transcendentalna zasada wykraczającą poza imię, formę i atrybuty. Pierwotny dźwięk Aum jest bezimienny i bezforemny, podobnie jak proces wdychania i wydychania określany jako soham (ja jestem Tym). Brahman nie rodzi się ani nie umiera, nie ma początku ani końca. Jest wieczną, transcendentalną zasadą, która przenika cały wszechświat.

Ani narodziny ani śmierć nie istnieje dla Niego, Wiekuistego,
Ani początek ani środek ani koniec nie istnieje dla Niego, Odwiecznego,
Nie rodzi się, nie umiera, nie ginie,
Wszechprzenikająca atma jest wszędzie
Jako świadek wszystkiego.

Nigdy nie zapominajcie o tak wspaniałym Bogu. Ta jedna boska zasada jest obecna w każdym człowieku i w każdej żywej istocie. W rzeczywistości, Boga należy rozumieć jako zasadę jedności w różnorodności. Jedność to brahman.
Drodzy studenci!
Ograniczanie Boga do jednej postaci Ramy, Kriszny, Winajaki itd. jest czystą iluzją. Gdybyście przeprowadzili dokładną analizę, okazałoby się jasne, że formy Boga są dziełem człowieka. Zrodziły się one w waszej wyobraźni. Nikt nigdy nie mógł wyobrazić sobie Boga pozbawionego imienia, formy i atrybutów.
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.315
Człowiek musi zrozumieć, kim tak naprawdę jest Winajaka. Gdy uświadomicie sobie, że jest On wszechobecnym władcą, będziecie mogli właściwie pojąć jego boską naturę."
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-29, 21:33:46
No spoko. Skoro tak to widzisz to twój wybór. Ja osobiście nie dostrzegam żadnej dwoistości w działalności Madhusudhana, a wręcz przeciwnie. Sai jest z nim i ja to po prostu wiem, niezależnie od tego jak chcieli by to podważać ludzie z Trustu. A posuwają się do brzydkich oskarżeń i sieją ferment. To na pewno nie są działania w duchu jedności i na pewno nie jest to droga jaką nakreslił Sai.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-29, 22:28:21
spoko ; )
z ciekawości zerknąłem jeszcze na te dyskursy i inne treści jakie tam w Muddenahalli przekazują, tutaj:
http://kazik1.republika.pl/SukszmaBaba.htm

-nie miałem pojęcia że działają od ładnych kilku lat, ale po przeczytaniu kilkunastu fragmentów, oglądnięciu zdjęć etc.  stwierdzam, że raczej niczego nie straciłem,
- jak to kogoś  interesuje to może sobie wyrobić własne zdanie, widzę przy tym istotną różnicę między tymi dyskursami a znajdującymi się też tam książkami z serii Lightbody (channelingi jakiejś kobiety z przekazami "świetlistego Sai" ) - ale ani jedno ani drugie do mnie nie przemawia
-  : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-29, 22:43:52
Jest dokładnie tak, jak przytoczyłeś w swoim przedostatnim poście. Sai to wszechobecna, bezforemna, wszechprzenikajaca wszystko Atma. To Brahm Nirgun, który posiada niezliczoną ilość boskich form (Sagun). I właśnie poprzez takie swoje formy Brahman działa, gdzie każdy zrealizowany mistrz jest jedną z nich.

A teraz powiem ci z własnego podwórka jak ja doświadczam tego wszechprzenikajacego oddziaływania w duchu Jedności. Otóż odkąd poznałem swojego gurudewa zaczął się w moim życiu manifestować także Sai Baba. Często przychodził do mnie w snach i udzielał błogosławieństw. Na przykład kładł mi rękę na koronę, a z jego ręki spływała amrita. Również pojawiał się jego intensywny duchowy zapach jaśminu, który po wybudzeniu czuć było nadal w całym domu.

Przez ostatnie siedem lat naprawdę poświęciłem się duchowej tapasji. Intensywne puje, yagny, kriya itp. stały się moją codziennością. Ale pragnąłem otrzymać zrodzony przez mistrza lingam, aby praktyka ta stała się jeszcze bardziej owocna. I kiedy to pragnienie sięgnęło zenitu, zwróciłem się w głębi ducha właśnie do Sai Baby ażeby wstawił się za mną u gurudewa, abym wreszcie mógł otrzymać upragniony lingam. Obiecałem jednocześnie, że jeśli się to spełni, to przez rok czasu codziennie będę robił na lingamie pełną vaishnava puje.

W ciągu paru dni zadzwoniła do mnie znajoma informując mnie o spotkaniu ze Swamim Veerendrą, którego Sai Baba nazywa swoim synem. Od razu poczułem, że muszę tam pojechać. Tak też się stało i za kilka dni byłem już na miejscu, gdzie doświadczyłem tak cudownej miłości Sai o jakiej nawet mi się nie śniło. Ale może jednak mi się śniło :-) ponieważ Sai błogosławił mnie w taki sam sposób jak w moich snach, tylko tym razem amrita namacalnie wypływała z jego dłoni na moją głowę!

Oczywiście Sai urodził też dla mnie upragniony lingam - piękny, kryształowy tzw. Spatika. Powiedział, że ten lingam reprezentuje czystość mojego serca, a jego bóstwem przewodnim jest sam Krishna. Jednocześnie powiedział, że moim zadaniem jest się nim teraz właściwie opiekować, ponieważ swoim oddziaływaniem wpływa on na wzrost wibracji całej Polski. Oczywiście to dla mnie czysta przyjemność móc wypełnić złożone wcześniej zobowiązanie i tak też się dzieje. To mój mały wkład w rozwój tej planety.

Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-29, 22:52:42
spoko ; )
z ciekawości zerknąłem jeszcze na te dyskursy i inne treści jakie tam w Muddenahalli przekazują, tutaj:
http://kazik1.republika.pl/SukszmaBaba.htm

-nie miałem pojęcia że działają od ładnych kilku lat, ale po przeczytaniu kilkunastu fragmentów, oglądnięciu zdjęć etc.  stwierdzam, że raczej niczego nie straciłem,
- jak to kogoś  interesuje to może sobie wyrobić własne zdanie, widzę przy tym istotną różnicę między tymi dyskursami a znajdującymi się też tam książkami z serii Lightbody (channelingi jakiejś kobiety z przekazami "świetlistego Sai" ) - ale ani jedno ani drugie do mnie nie przemawia
-  : )

Pozwól w takim razie, że ostatnią już z mojej strony próbą będzie wysłanie ci jutro na priva innych ciekawych z mojego punktu widzenia materiałów, których nikomu nie będzie ci jednak wolno dalej przekazywać ani udostępniać. Okey?

Tym samym temat uważam za wyczerpany. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-30, 00:08:28
Jest dokładnie tak, jak przytoczyłeś w swoim przedostatnim poście. Sai to wszechobecna, bezforemna, wszechprzenikajaca wszystko Atma. To Brahm Nirgun, który posiada niezliczoną ilość boskich form (Sagun). I właśnie poprzez takie swoje formy Brahman działa, gdzie każdy zrealizowany mistrz jest jedną z nich.

A teraz powiem ci z własnego podwórka jak ja doświadczam tego wszechprzenikajacego oddziaływania w duchu Jedności. Otóż odkąd poznałem swojego gurudewa zaczął się w moim życiu manifestować także Sai Baba. Często przychodził do mnie w snach i udzielał błogosławieństw. Na przykład kładł mi rękę na koronę, a z jego ręki spływała amrita. Również pojawiał się jego intensywny duchowy zapach jaśminu, który po wybudzeniu czuć było nadal w całym domu.

Przez ostatnie siedem lat naprawdę poświęciłem się duchowej tapasji. Intensywne puje, yagny, kriya itp. stały się moją codziennością. Ale pragnąłem otrzymać zrodzony przez mistrza lingam, aby praktyka ta stała się jeszcze bardziej owocna. I kiedy to pragnienie sięgnęło zenitu, zwróciłem się w głębi ducha właśnie do Sai Baby ażeby wstawił się za mną u gurudewa, abym wreszcie mógł otrzymać upragniony lingam. Obiecałem jednocześnie, że jeśli się to spełni, to przez rok czasu codziennie będę robił na lingamie pełną vaishnava puje.

W ciągu paru dni zadzwoniła do mnie znajoma informując mnie o spotkaniu ze Swamim Veerendrą, którego Sai Baba nazywa swoim synem. Od razu poczułem, że muszę tam pojechać. Tak też się stało i za kilka dni byłem już na miejscu, gdzie doświadczyłem tak cudownej miłości Sai o jakiej nawet mi się nie śniło. Ale może jednak mi się śniło :-) ponieważ Sai błogosławił mnie w taki sam sposób jak w moich snach, tylko tym razem amrita namacalnie wypływała z jego dłoni na moją głowę!

Oczywiście Sai urodził też dla mnie upragniony lingam - piękny, kryształowy tzw. Spatika. Powiedział, że ten lingam reprezentuje czystość mojego serca, a jego bóstwem przewodnim jest sam Krishna. Jednocześnie powiedział, że moim zadaniem jest się nim teraz właściwie opiekować, ponieważ swoim oddziaływaniem wpływa on na wzrost wibracji całej Polski. Oczywiście to dla mnie czysta przyjemność móc wypełnić złożone wcześniej zobowiązanie i tak też się dzieje. To mój mały wkład w rozwój tej planety.

ciekawe historie! oj żadni święci od dawna mi się nie śnią, może dlatego że nie można zobaczyć kogoś kto nie jest oddzielony od nas ; )

przy wszelkich historiach warto mieć świadomość jedności i związanych z tym implikacji, również przy takich arcyciekawych historiach  jak te, inaczej można zostać na dłużej na tym naprawdę ciekawym i przepełnionym różnymi niezwykłymi zdarzeniami i doświadczeniami poziomie dwoistości ; )

a skoro rozmawiamy w duchu faktycznych nauk i przesłań Sai Baby to taki mi się dyskurs nasunął jako pewien komentarz do tego co opisałeś:

"Podejmujecie różne sadhany (duchowe praktyki), aby doświadczyć boskości. W rzeczywistości nie musicie podejmować żadnej specjalnej sadhany, aby otrzymać wizję Boga, który jest zawsze z wami, w was, nad wami, wokół was. "
i
(...)
"Ten głos jest wasz, a nie czyjś. Podobnie, wszystko, co postrzegacie w świecie, jest jedynie reakcją, odbiciem i oddźwiękiem. Uważanie odbicia za rzeczywistość jest błędem. Kiedy zrozumiecie prawdziwą naturę odbicia, poznacie prawdę o jedności. Oto mały przykład. Pewnego razu pastuszek zabrał swoje bydło do lasu. Zwierzęta pasły się, a chłopiec głośno śpiewał. Piosenka odbijała się echem od gór. Prostoduszny chłopiec pomyślał, że ktoś go przedrzeźnia dla zabawy, i wpadł w złość. Gdy wrócił do domu powiedział mamie: "Mamo, nie pójdę jutro paść bydła. Gdy śpiewam, ktoś mnie przedrzeźnia. Czuję się upokorzony". Mama obiecała, że następnego dnia pójdzie do lasu razem z nim. Chłopiec zaczął śpiewać i znów dało się słyszeć echo. Wtedy mama powiedziała: "To nie jest tak, synu, że ktoś powtarza twoją piosenkę, żeby śmiać się z ciebie. Cokolwiek śpiewasz, słyszysz echo". Zrozumcie, że w tym świecie wszystko jest waszym odbiciem, reakcją, oddźwiękiem. "

i
(...)
" Pewnego razu Radha zrozumiała swoją jedność z Kriszną. Ale później uległa złudzeniu i uważała siebie za istotę oddzielną od Kriszny. To uczucie oddzielenia jest wielką pomyłką. Narada powiedział jej, że nie posiada ona oddzielnej tożsamości, i w ten sposób przypomniał jej, kim naprawdę jest. Błędem Radhy było utożsamianie się ze swoim imieniem, powiedział Narada. Dodał, że nie jest różna od Kriszny, i że w rzeczywistości jest Kriszną."
 i
(...)
"Ja jestem wami, a wy jesteście mną. Żarliwie uwierzcie w tę jedność. Tylko wówczas będziecie mogli wznieść się ponad dwoistość. Jeśli będziecie dogłębnie dociekać prawdy, zrozumiecie ją. Miejcie cierpliwość. Nie odczuwajcie rozczarowania, jeśli nie dostępujecie widzenia Boga. Kiedy zrozumiecie zasadę jedności i będziecie żyć zgodnie z nią, sami staniecie się Sai Babą. Jesteście boscy, lecz nie potraficie tego pojąć, gdyż jesteście zatruci mocnym winem doczesnych pragnień [gra słów w języku ang.: divine (boski) i deep wine (mocne wino) - tłum.]. Wszyscy są ucieleśnieniami boskości. Ja nie jestem różny od was, a wy nie jesteście różni ode mnie. Jesteśmy jednym. Jeżeli będziecie kontemplować swą jedność z Bogiem, staniecie się Nim. Wtedy wszystkie różnice znikną i doświadczycie jedności z Bogiem."

zresztą całość warto przeczytać:
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.158
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-30, 01:21:27
Fajne dyskursy, mocno rezonują z tym co czuję, bo właśnie tak podchodzę do tematu i faktycznie traktuję rzeczywistość jako odbicie mojej prawdziwej, wewnętrznej natury. Mam więc tego wszystkiego świadomość, ale póki jej w stu procentach nie zrealizuję, jak choćby taki Madhusudhan, którego nie bez kozery pieszczotliwie nazywają Babą :-), póty chętnie korzystał będę z dobrodziejstw jakie mi Bóg oferuje po drodze, nim się to wreszcie ziści.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-30, 01:54:30
A ty już się nie opiekujesz świątynią i lingamem od Swamiego Premanandy?
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-30, 02:25:46
<oj żadni święci od dawna mi się nie śnią, może dlatego że nie można zobaczyć kogoś kto nie jest oddzielony od nas ; )

A mi się właśnie dla odmiany przyśnił Hiranyagarbha Lingam, ten który Madhusudhan zmaterializował podczas Mahashivaratri. :-) A taki lingam to najczystszy symbol tego o czym właśnie wspomniałeś:
<Pierwotny dźwięk Aum jest bezimienny i bezforemny, podobnie jak proces wdychania i wydychania określany jako soham (ja jestem Tym). Brahman nie rodzi się ani nie umiera, nie ma początku ani końca. Jest wieczną, transcendentalną zasadą, która przenika cały wszechświat.


Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-30, 02:56:13
https://m.youtube.com/watch?v=gJmBgnHsJ-A

Tutaj dwuminutowy film, który doskonale pokazuje jak powstał nasz cały Wszechświat. Co najciekawsze, ta animacja dokładnie odzwierciedla wygląd mojego lingamu, który zmaterializował Sai Baba. :-)

Lingam ten jest przezroczysty, ale na dwóch jego końcach, które są biegunami polaryzacji jak na powyższej animacji, widać doskonale w jego wnętrzu te dwa bieguny. Mają one strukturę czakr. Pomiędzy tymi dwoma biegunami, przez środek lingamu na całej jego długości, biegnie słup światła, który świeci się wszystkim kolorami tęczy. Od czasu materializacji w przeciągu paru miesięcy słup ten dodatkowo poszerzył się i stał się bardzo wyrazisty. Jeżeli natomiast spogląda się poprzez lingam, to doskonale widać na całym jego obwodzie tysiące gwiazd i galaktyk. Widok jest dokładnie taki, jakbyśmy patrzyli na nocne rozgwieżdżone niebo. Niesamowity. :-)

Są różne lingamy, ale akurat w tym moim wszystko to doskonale widać i tak w zasadzie idealnie odzwierciedla on to, co mnie zawsze fascynowało i czym się interesuję. Widzę w nim bowiem wszystkie subtelne loki i duchowe światy. Nie umiem tego nawet wytłumaczyć, ale to miniaturka całego kosmosu ze wszelkim zamieszkującym je stworzeniem. :-) To Brahm Nirgun i Sagun jednocześnie.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-30, 03:13:31
No i od razu nasuwa się na myśl sziwaicka opowieść o stworzeniu i słupie ognia, który przybrał Sziwa, a którego długości nie mogli zmierzyć ani Brahma ani Vishnu:
http://siwasakti.pl/encyklopedia/siwa-sakti-ganesa-kartikeja/siwa-w-puranach/stworzenie/
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-30, 03:26:11
Jeszcze taka ciekawostka w tym kontekście mi się przypomniała, jak to kilka lat temu Sai Baba posłał Madhusudhana na Mount Kailash, gdzie ten medytował i dostąpił darshanu oraz błogosławieństwa Pana Sziwy.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-30, 11:35:40
A ty już się nie opiekujesz świątynią i lingamem od Swamiego Premanandy?
ostatnio mam taki okres większego zaangażowania, jakieś nowe objawienia mi doszły związane z tymi bardzo dobroczynnymi narzędziami które dostałem od Swamiego, jakby mi się styki łączyły w głowie ; ) i wyłania mi się  jakby taka synteza (z wynikającymi z niej różnymi aspektami), więc tak naprawdę zaczynam to dopiero bardziej rozumieć (i mam nadzieję, że w efekcie uruchamiać w sobie naturalnie zawarte w tym układzie święte formuły duchowego rozwoju hehe) po tych kilku latach, czyli cos mi świta mimo takich czy innych zaślepień ; )

raptem kilka dni temu wyłoniła mi się  syntetyczna zasada związana z tą uniwersalną podstawą:
Aum Sat Chit Ekam Brahma - co mógłbym przetłumaczyć jako "wracaj do domu", ze zdziwieniem odkryłem że sposób w jaki wybrałem sobie "opiekę" nad tymi świątynnymi narzędziami duchowymi (spokojnie mogłem wybrać inne) idealnie do tego pasuje i prowadzi, cieszy mnie to, bo choć wciąż daleka droga, ale za to w dobrym kierunku : D

a co do snów to różnie z tym bywa kiedyś przyjechała wielbicielka która dostała statuetkę Ammy od S. Premanandy i opowiadała mi jak to na początku miała wiele snów z nią związanych w których ta forma przychodziła do niej, błogosławiła ją itd., a potem mimo dalszej praktyki przestała jej się śnić w ogóle, chyba ją to martwiło, ale na mój gust po prostu się z nią zintegrowała ; )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-04-30, 11:46:57
Zresztą Madhusudhan to nie jedyny mistrz poprzez którego Sai Baba nadal działa. W swoim wiecznym aspekcie (jako wszechobecna śakti) Sai od wielu już lat manifestuje się choćby poprzez Swamiego Veerendre, który również przygotowuje ludzkość na przyjście Premy. Spędziłem kilka miesięcy temu parę dni z tym Swamim w bardzo kamerlnym gronie i muszę powiedzieć, że to czego doświadczyłem było dla mnie powalające. Zostałem tam w cudowny sposób przez Sai Babę przyciągnięty i zupełnie nie wiedziałem czego się spodziewać. Okazało się na miejscu, że Swami Veerendra jest jednym z kilku wielkich Satguru, którzy przyszli na ten świat wraz z Sai Babą i całe życie mu służą. Ma tysiące wielbicieli, ale nie szuka rozgłosu, dlatego nie usłyszy się o nim w żadnych portalach społecznościowych.

Pracuje z ludźmi podobnie jak Swami Vishwananda, czyli prowadzi różne hinduskie ceremonie (puje, yagny itp.) oraz udziela darshanów. Choć te darshany mają zbliżoną formę to są jednak innego rodzaju, ponieważ poprzez Swamiego Veerendre manifestuje się aż 118 różnych rodzajów boskiej Śakti i nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać! Wygląda to w ten sposób, że ten Swami momentalnie opuszcza swoje ciało zapadając w rodzaj snu z którego po wybudzeniu się niczego nie pamięta, a podczas tego snu jego ciała używają różni mistrzowie czy boskie istoty (bóstwa). Głównie jest to Sai Baba, ale oczywiście nie tylko. Może to być np. Shirdi Sai, Prema Sai, Krishna itd.

Gdy np. Śakti (duchowa moc) Sai Baby wstępuje w jego święte ciało, wówczas to sam Sai Baba chodzi i porusza się w jego ciele. Ten sam chód, te same gesty. Oczy zmieniają się całkowicie. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. To nie są już oczy Swamiego Veerendry, tylko to są już zanurzone w wieczności oczy Sai Baby. Ten przepojony boską miłością wzrok poznałbym wszędzie. I ten cudowny zapach jaśminu, który się wówczas wydziela. Cuda nie są tu tak istotne, ale warto o nich wspomnieć jako o wizytówkach Sai, ponieważ czyni on je z taką łatwością i lekkością z jaką się wcześniej nigdy nie spotkałem nawet u mojego gurudewa, a widziałem już wiele. Są po prostu spektakularne, tak bym je najprościej określił. :-)

cofnąłem się trochę i teraz dotarło do mnie ; ) że pisałeś o dwóch różnych ośrodkach jeden związany z Mudenahalli - tego nie trawię w ogóle ; ) a ten drugi to Swami Veerendra, interesuje mnie jaki mają ze sobą ewentualny związek i jaki ten Swami ma stosunek (o ile ma) do głównego nurtu związanego z misją Sai Baby  - to jest też gościu który był zaangażowany w ruch Sai Baby i się odszczepił był? : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-30, 12:20:50
cofnąłem się trochę i teraz dotarło do mnie ; ) że pisałeś o dwóch różnych ośrodkach jeden związany z Mudenahalli - tego nie trawię w ogóle ; ) a ten drugi to Swami Veerendra, interesuje mnie jaki mają ze sobą ewentualny związek i jaki ten Swami ma stosunek (o ile ma) do głównego nurtu związanego z misją Sai Baby  - to jest też gościu który był zaangażowany w ruch Sai Baby i się odszczepił był? : )

Nie był zaangażowany w ruch w zwyczajnym rozumieniu. Już w dzieciństwie przyszedł do niego Shirdi Sai i zaangażował w służbę. Veerendra to święty człowiek, taki sam jak choćby Swami Vishwananda, który jest prowadzony przez Śakti od wewnątrz, czyli ma stały kontakt z mistrzami czy bóstwami. Nie musi więc nigdzie osobiście jeździć. Sai Baba wręcz mu zabronił przyjeżdżać do Phutaparti, bo jaki to by miało sens, skoro jest z nim przez cały czas. Oczywiście Verendra nalegał, ale Sai był nieugięty. Przez całe życie tylko kilka razy pozwolił mu więc do siebie fizycznie przyjechać.

Ale nie ma sensu wiecej pisać, bo jak obiecałem, tak też zrobiłem i wysłałem ci na priva jego biograficzną książkę, którą mam pozwolenie aby udostępniać zaufanym ludziom, ponieważ nie jest do publicznego wglądu. Gdy ją przeczytasz to szybko zrozumiesz kim jest Swami Veerendra.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-30, 12:29:56
No i Swami Veerendra też jest mocno związany z Ammą. Gdy Sai udziela przez niego darshanów, to są one identyczne jak u Swamiego Vishwanandy z jedyną właśnie różnicą, że w ich trakcie dodatkowo przytula do siebie ludzi jak to podczas swoich darshanów czyni Amma. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-30, 12:46:16
W ogóle wszystko u niego wygląda niemal identycznie i czułem się przy nim jak przy swoim gurudewie. Te same ceremonie, te same rytuały, ten sam zarażająco wesoły sposób bycia itd. Choć jedno muszę przyznać, że czyni otwarcie znacznie więcej cudów - tak jak to miał właśnie w zwyczaju Sai. Mój gurudew jest w tym względzie bardziej powściągliwy i nie odsłania się tak łatwo przed ludźmi. Natomiast Veerendra to inna bajka. Gdy podczas ceremonii spontanicznie przejawiają się przez niego różne Śakti, to dzieją się naprawdę niesłychane rzeczy. Nawet na mnie zrobiły wrażenie a nie jedno już w swym życiu widziałem. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-04-30, 12:56:44
Jeżeli będziesz się chciał z nim spotkać osobiście to mogę cię wprowadzić, bo tak się szczęśliwie składa, że w maju przyjeżdża na tydzień do Polski i będzie prowadził yagny, Durga Devi puje, darshany itd. Program jest tak intensywny, że po kilku dniach czujesz się jakbyś przeżył jedną inkarnację. :-)

Tylko jeśli się zdecydujesz to szybko daj mi znać, bo za parę dni wyjeżdżam na yagnę do Swamiego Atamchaytanyi a potem jadę prosto do Veerendry.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-05-01, 13:55:04
Howard
dzięki za zaproszenie
obejrzałem i poczytałem  to co mi podesłałeś  w związku z tym Swamim i stwierdzam że to też nie są  moje klimaty,  oczywiście każdy może sobie ogłaszać i uznawać co chce w związku z różnymi mistrzami, ale przynajmniej ja od ludzi którzy ogłaszają się że są przedstawicielami tego czy innego mistrza jakoś nie oczekuję żeby zachowywali się tak jak on , a  jeśli już twierdzą że to sam mistrz osobiście przez nich przemawia i działa to tym bardziej zależałoby mi na tym żeby była w tym:
1. zgodność z naukami tegoż mistrza ( tutaj Sai dobitnie przekazywał że nie ma takich przedstawicieli i w taki sposób nie działa) oraz z
2. misją ustanowioną przez niego ( tutaj działo się to - i to już za życia mistrza -  i dzieje kompletnie poza Aszramem Sai Baby i tworzonymi przez niego przez lata strukturami) czyli powinno być potwierdzenie przez przedstawicieli Aszramu a tego nie było nie ma i w ogóle nie zanosi się żeby było
3. że nie wspomnę, że mistrz zwykle jawnie wyznacza  swoich aktywistów, a zwłaszcza kontynuatorów (swojej misji czy sukcesji) tak, żeby wiadomo było gdzie i w ramach czego kontynuuję misję i  w ten sposób uniknąć różnych dziwnych sytuacji zwłaszcza po  śmierci mistrza,  gdzie ktoś ogłasza się że jest tym czy innym narzędziem i tworzy się zamieszanie gdy mistrz nikogo/niczego/ żadnych wskazówek nie zostawił zwolennikom
( tutaj opiera się to na "dowodach" które dowodami - tego że to jest zgodne z wolą Sai Baby - jakby w ogóle nie są)
P.S.
co do tego że ktoś ogłasza sprzeczne z naukami i przekazami mistrza informacje, jako jego własne i oczekuje że to przyjmę to żeby to przyjąć nie wystarczy mi że ktoś zachowuje się tak jak on, musiałbym uznać że zaistniały szczególne okoliczności  - czyli musiałbym poczuć że jestem jakoś po latach szczególnie wybrany (np. żeby mieć osobisty związek -  albo go zapragnąć -  a nie tylko duchowy związek z tym mistrzem - bo te cuda Sai dokonywał zwykle wobec tych którzy byli blisko  związani z nim i realizacją jego misji intensywnie na początku a z coraz mniejszym nasileniem i postępem tejże misji) albo, że jakaś szczególna sytuacja tego wymaga  -rozumiem takie czy inne pragnienia z tym związane,  ale tego jakby nie mam ( a przynajmniej nie w takim zakresie żebym musiał przewartościowywać swoje cele/praktyki i wyznaczniki)  , trafiłem do Sai Baby na takim etapie jego misji, że tego rodzaju zachowania związane z wczesnymi etapami jego misji - etapami które już wtedy dawno minęły - są mi obce i w sumie zbędne:
jego niewielka forma fizyczna jest dla mnie raptem takim uosobieniem pewnych szczytnych duchowych wartości i marką jego duchowej misji ( rozumiem tu, że jak to z markami bywa są używane przez innych niekoniecznie zgodnie z zamiarem tego kto ją stworzył) , misji ściśle związanej z Aszramem Praśanti Nilayam , gdzie pod sam koniec mojej wizyty w tamtym miejscu bardzo dobitnie poczułem że  jestem u siebie, więc raczej trudno mnie będzie stamtąd wyciągnąć pobocznymi dla mnie znakami - jak mawiał Sai Baba :
" cuda to moje wizytówki",
a ja już dawno temu przyjąłem zaproszenie i tak w dużym uproszczeniu mogę postawić znaki równości: SaiBaba=Aszram=Jedność= związane z tym duchowe wartości : ))

niezależnie od tego : powodzenia w praktykach duchowych : ) 
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-05-01, 18:12:39
Wiadomo, jak nie czujesz klimatu to się nie ma sensu do niczego zmuszać bo nie w tym rzecz. Mi towarzystwo mistrzów i świętych zawsze odpowiadało, ale ja podchodzę do tematu inaczej niż ty. Mój duchowy fundament ukształtowały nauki teozoficzne, które wszystkich mistrzów traktują jako poszczególne części jednego boskiego organizmu.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-05-01, 23:36:14
tutaj medium spotyka Sai Babę:
"Powstały z tego dwie książki. Jedna to The Book of Love by a Medium (Księga miłości napisana przez medium), z maszynopisem której na kolanach Sai Baba siedział i którą osobiście pobłogosławił mówiąc: „Bóg jest miłością, chodź z Bogiem.” O drugiej, Alcheringa, When the First Ancestors were Created, (Alcheringa. Kiedy zostali stworzeni pierwsi przodkowie) Sai Baba powiedział z szerokim uśmiechem: „Ach! The Booku” i także osobiście pobłogosławił."
http://pl.cosmicsaibaba.com/instrument/
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-05-02, 00:31:24
tak się tu naprodukowałem w tym temacie, a wystarczyło posłuchać tego wykładu sprzed ponad 2 lat, naprawdę warto : )

Sathya Sai Baba doesn't need mediums or intermediaries
https://www.youtube.com/watch?v=aID1QDcsVQ0
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-05-02, 03:37:30
Słuchałem go dawno temu. Wówczas też wydało mi się to wystarczająco przekonujące. Ale wszystko się zmieniło gdy osobiście zetknąłem się ze Swamim Veerendrą. Teraz już nie mam żadnych wątpliwości.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-05-02, 11:41:15
a to oglądałeś? też sprzed dwóch lat,  wygląda na to,  że ta główna fala rozdźwięku przechodziła w tym ruchu Sai jakieś dwa lata temu i  podobnie jak w przypadku Conny Larssona, jakoś zupełnie mnie ominęła : )

https://www.youtube.com/watch?v=KePS-x6FbX4
- z tego co kojarzę to Swami Veerendra używa tego do stworzenia swojego aszramu w którym będzie grał główną rolę pod szyldem Sai Baby jako ten jeden z głównych instrumentów jego misji, co zostało potwierdzone...no właśnie, przez kogo? przez jego zwolennika : )

- a co do Muddenahalli to ciekawe po co Sai Babie - w świetlistym ciele - jakikolwiek samochód (którym przyjeżdża i z którego nawet wysiada), albo osobisty apartament, w tym sypialnia, łazienka, czy kibelek? ; )
ciekawe że musi też poruszać się po świecie wraz z towarzyszącymi mu (niezbędnymi) ludźmi którzy pośredniczą w kontaktach z jego wielbicielami (namawiając do wpłat na ich misję) , podczas gdy za życia było sporo przykładów i relacji że nie wyjeżdżając fizycznie z Aszramu pojawiał się w subtelnym ciele w różnych zakątkach świata (a z tego co czytam nawet materializował niektórym) i bardzo dobrze radził sobie z tym sam, a samochodów używał do przemieszczania się tylko w fizycznym ciele ( nie ma chyba filmów z pożegnaniem subtelnego ciała Sai za jego życia które wyjeżdżało samochodem a potem samolotem  z wizytą do jego ośrodków np. w USA) , z tego co mówią i nawet gdzieś oglądałem, to rozdał te samochody przed śmiercią jako już bezużyteczne dla niego : )

Cytuj
Mój duchowy fundament ukształtowały nauki teozoficzne, które wszystkich mistrzów traktują jako poszczególne części jednego boskiego organizmu.
- przy takim podejściu można skorzystać duchowo z kontaktu z wszelkimi mistrzami ( przy podejściu że wszyscy ludzie są częścią jednego boskiego organizmu można skorzystać duchowo na kontaktach z każdym człowiekiem, przy podejściu ze wszystko jest częścią jednego Boga... itp.)

- przy tym warto przyglądnąć się co jest fundamentem tego co robi dany mistrz, albo grupa, z czego to wypływa a nie jak ja do tego podchodzę, co by nie przyczyniać się przy okazji do tworzenia podziałów, ani nie zasilać kogoś i czegoś, co pod szyldem duchowości, jakiegoś innego mistrza etc. skupione jest na realizacji  jakichś innych celów

- korzystać mogę nawet z podpowiedzi i inspiracji wypowiadanych przez pijanego gościa (miałem tak swego czasu) przez którego działa i mówi do mnie Bóg/Sai Baba/Premananda/Jezus/Boska Matka /etc., zwał jak chciał, ale nie przyszłoby mi do głowy żeby uznawać go za jedyny kanał komunikacji, czy z wdzięczności dawać mu za to na piwo : )
 
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-05-02, 15:12:33
<a to oglądałeś?

Jasne, że oglądałem. Jak już mówiłem, przyjrzałem się temu dogłębnie. To są wszystko ludzkie wyobrażenia, analizy pochodzące z umysłu, który nie potrafi pogodzić się z faktami. Brak w tym najistotniejszego - własnego doświadczenia!

<po co Sai Babie - w świetlistym ciele - jakikolwiek samochód (którym przyjeżdża i z którego nawet wysiada), albo osobisty apartament, w tym sypialnia, łazienka, czy kibelek? ; )

To wszystko są tylko lile. Nic z tych rzeczy nie jest tak naprawdę potrzebne i Sukszma o tym mówił. On nie musi się przemieszczać samochodem, bo to tylko gra dla wielbicieli. Nie mieszka też w zwyczajnym tego znaczeniu w pokoju w Muddenahalli, na takiej samej zasadzie jak nie mieszka w Murti, które jest przecież codziennie myte, karmione i ubierane. Chyba nie musze ci tego tłumaczyć. :-)

<z tego co kojarzę to Swami Veerendra używa tego do stworzenia swojego aszramu w którym będzie grał główną rolę pod szyldem Sai Baby jako ten jeden z głównych instrumentów jego misji

Pierwsze słyszę. :-))) Swami Veerendra jest pokornym instrumentem Sai bez osobistych aspiracji. Możesz mi wierzyć.
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-05-02, 15:34:57
<przy takim podejściu można skorzystać duchowo z kontaktu z wszelkimi mistrzami ( przy podejściu że wszyscy ludzie są częścią jednego boskiego organizmu można skorzystać duchowo na kontaktach z każdym człowiekiem, przy podejściu ze wszystko jest częścią jednego Boga... itp.)

Owszem, można :-) ale nie w tym kontekście, o którym pisałem. To dwie różne sprawy i dwa różne podejścia. Mistrz to mistrz, gdzie zrealizowany mistrz to już wielka rzadkość i musi się wpierw jakoś uwiarygodnić. Tak samo tylko uczeń będący przedłużeniem mistrza (jako czysty kanał) jest dla mnie autentyczny. Póki w jego ciele astralnym nie odbija się więc czyste światło buddhi mistrza, póty podobnie do ciebie traktuję takie rewelacje z wielką rezerwą. Ale nie oceniam tylko sprawdzam osobiście, jeżeli wolą Boga jest aby się z tym jakoś na swojej drodze zetknął lub po prostu się temu tylko przyglądam i temat zostawiam, jeżeli nie wpisuje się on w moją drogę. Ale na mojej drodze, co tak się już w tym życiu układa, zawsze pojawiają się mistrzowie z tej najwyższej półki, ponieważ przez takich jestem z reguły przyciągany, gdyż z takimi tylko rezonuje moje duchowe wnętrze. 
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-05-03, 00:16:46
Howard
Cytuj
Jasne, że oglądałem. Jak już mówiłem, przyjrzałem się temu dogłębnie. To są wszystko ludzkie wyobrażenia, analizy pochodzące z umysłu, który nie potrafi pogodzić się z faktami. Brak w tym najistotniejszego - własnego doświadczenia!
chodziło mi o początek tego filmu w których słychać wyraźnie co mówi Sai Baba o czymś takim jak rzekome wchodzenie przez niego w ciała ludzi i przemawianie przez nich, a nie to co mówią o tym jego zwolennicy z jednej strony, czy samozwańczy pośrednicy z drugiej : )

Cytuj
Pierwsze słyszę. :-))) Swami Veerendra jest pokornym instrumentem Sai bez osobistych aspiracji. Możesz mi wierzyć.
możesz o tym poczytać w książce tego wielbiciela którą mi podesłałeś nie będę cytował bo to miało być poufne, on tam przekazuje pewną wizję swojemu wielbicielowi w jakimś sklepie z tekstyliami - to jest wizja z nim samym w roli głównej : )

Cytuj
To wszystko są tylko lile. Nic z tych rzeczy nie jest tak naprawdę potrzebne i Sukszma o tym mówił
jeżdżenie samochodem nie jest na pewno potrzebne Sai Babie po śmierci, a komu potrzebne jest oglądanie tego rodzaju przedstawień z wysiadaniem niewidzialnego Sai? jak chcesz to też mogę to dla ciebie nagrać i ci odtworzyć ; ) Sai  nie potrzebuje też mieszkania z kibelkiem (bo jego ciało zamieszkało w sarkofagu i bardzo dobrze się tam czuje haha) ani żadnych ludzi do przemawiania przez nich:  jakoś przemawiał i docierał od lat na wiele bezpośrednich sposobów do swoich wielbicieli, bez większych ograniczeń co do czasu i miejsca... i co?  nagle uwolniony ponoć z okowów fizycznego ciała utracił tą zdolność? hejże ha hejże hola, oni (często bardzo blisko duchowo i fizycznie związani przez lata z Sai Babą wielbiciele)  twierdzą, że dalej do nich przemawia i jakoś nie potwierdza tych rewelacji (patrz film z Anil Kumarem) - ale nie, to co mówi ktoś kto był daleko od Sai Baby i działał raptem na obrzeżach Aszramu (przechwytując jego wielbicieli spragnionych tego czego Sai Baba im nie dawał w schyłkowym okresie swojej misji, spragnionych o wiele  bardziej tego rodzaju doświadczeń niż tego co duchowego i boskiego wtedy Sai Baba dawał i nadal daje w swoim Aszramie), więc to  jest prawdą (mimo że dzieli, przeczy jego naukom i odciąga od Aszramu), a ci których wybrał i prowadził przez lata teraz  kłamią w duchu jedności  : D

Sai (a nie ja) mówi wyraźnie na tym filmie że podszywanie się pod niego i zwodzenie w ten sposób ludzi jest to najgorsza z form demonicznych działań, ale to nie ważne bo ktoś twierdzi że teraz Sai Baba mówi ( oczywiście przez niego)  że to co mówił za życia jest już przeterminowane 

Cytuj
Ale na mojej drodze, co tak się już w tym życiu układa, zawsze pojawiają się mistrzowie z tej najwyższej półki, ponieważ przez takich jestem z reguły przyciągany, gdyż z takimi tylko rezonuje moje duchowe wnętrze
ok , skoro zawsze to nie ma nad czym deliberować
 
dla tych którzy mają wątpliwości to zawsze można się pomodlić albo i zażądać co by odsłoniło się prawdziwe oblicze  ludzi, którzy stają przed nami i twierdzą, że są mistrzami - w tym przypadku pośrednikami Sai Baby - to może dobrze działać o ile nie zaślepiają nas pragnienia posiadania (np. mniej lub bardziej duchowych rzeczy), pragnienia docenienia, bycia szczególnie wybranym, oczarowanie tym co już dostaliśmy etc. albo nie zaangażowaliśmy się w to coś już tak głęboko, że trudno nam się wycofać i przyznać do zwiedzenia

podchwytywanie pragnień ludzi mniej lub bardziej otwartych na  Sai Babę czy tworzenie takich czy innych obrazów, snów, wyobrażeń i wizji etc., dotyczy pewnego zakresu i ma swoje ograniczenie, choćby takie że gdy ktoś tam ogłasza że stał się ekskluzywnym kanałem komunikacji z Sai Babą to zaprzecza jego naukom i przesłaniu (co łatwo sprawdzić gdy kogoś interesuje przesłanie Sai Baby) , ktoś taki tworzy i podtrzymuje tyle chwytliwy i znajomy co fałszywy obraz dla realizacji jakichś tam swoich celów, 

przynajmniej tak to widzę i w sumie uznaję temat za wyczerpany, jeszcze raz :
powodzenia w praktykach duchowych : )
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-05-03, 01:03:29
Okey, szkoda mi już na to czasu, bo głupoty piszesz straszne. :-))) Wypaczyłeś wszystko o 360 stopni. :-)
Tytuł: Odp: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane
Wiadomość wysłana przez: Howard w 2017-05-03, 01:43