Autor Wątek: Modlitwa wstawiennicza i o oczyszczenie intencji wobec konkretnej osoby itp  (Przeczytany 1582 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-23, 15:54:01 »
Cytuj
miec cale zycie siebie w d,... pielegnowac fatalne intencje bo panstwo mnie pozniej uratuje to tez nie jest nic pozytywnego

osobiscie od poczatku daze do tego by byc od panstwa jak najmniej zaleznym i biore pelna odpowiedzialnosc za swoje zycie w tych zakresach, gdzie inni oczekuja czegos od panstwa - systemu i zbudowalem juz w tym zakresie sporo realnej niezaleznosci

intencje nadają kierunek naszemu życiu w społeczeństwie oraz państwie a nie poza nimi , więc tak czy siak ta niezależność od państwa (jako tego aparatu kontroli społecznej) czy społeczeństwa (jako tych relacji opartych na wsparciu) jest pewnym węższym albo szerszym marginesem, jak się rozglądniesz dookoła to we wszystkich rzeczach usługach otoczeniu, narzędziach których używasz do realizacji swoich celów, miejscach w których przebywasz  etc.  zarówno państwo jak i społeczeństwo odcisnęło i odciska swoje decydujące piętno, czy to bezpośrednio czy też pośrednio - no bo ile celów osiągasz bez wsparcia innych, bez tego co wytworzyli etc.? promil? ; )  więc brak dbałości o stan i poziom społeczeństwa oraz rządzących państwem, to zaślepienie i krótkowzroczność

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-21, 09:59:40 »
Cytuj
ale to jeden przypadek jaki przychodzi mi do głowy, gdzie państwo może naprawde utrudnić czy nawet obciążyć komuś życie (jestem przeciwny aborcji btw)

dodam - utrudnic zycie komus zdrowemu i wolnemu, kto sie nie wpieprzyl swoimi bledami i zj..... intencjami do siebie w jakas anomalie w stylu ciezka choroba, wypadek, sprawa w sadzie, zly komornik, a tak poza tym, to tez odpowiedzialnosc osobista tej osoby gdy uprawia przypadkowy seks bez zabezpieczenia, zazwyczaj po pijaku, panstwo jej nie wciska dziecka na sile , no coz mozna powiedziec, ze panstwo zmusza do uwaznosci w tym temacie ;-)

miec cale zycie siebie w d,... pielegnowac fatalne intencje bo panstwo mnie pozniej uratuje to tez nie jest nic pozytywnego

osobiscie od poczatku daze do tego by byc od panstwa jak najmniej zaleznym i biore pelna odpowiedzialnosc za swoje zycie w tych zakresach, gdzie inni oczekuja czegos od panstwa - systemu i zbudowalem juz w tym zakresie sporo realnej niezaleznosci
« Ostatnia zmiana: 2017-06-21, 10:08:56 wysłana przez dżonny »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-21, 09:52:30 »
https://www.youtube.com/watch?v=x6UMT94jNGI

Osho - do czego sa potrzebne narody - polskie napisy

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-21, 09:38:43 »
Cytuj
choćby dlatego że obecnie zmiana sytuacji na Słowacji (mimo że masz bliżej) nie wpłynie tak na ciebie na pewnych poziomach jak zmiana sytuacji w Polsce

żeby zmiany w tym kraju w skali makro miały na mnie wpływ, musiałyby być bardzo ale to bardzo drastyczne, ludzie mówią, że tu się coś zmieniło ostatnio - na mnie nie wpływa to czy bezrobocie jest 4% czy 14% , może gdyby było 60% musiałbym omijać zamieszki żeby nie dostać kamieniem i nie zapuszczać się samemu w odludne miejsca, by nie skradziono mi rzeczy osobistych ;-)
nie wpływa na mnie też czy np policja jest bardziej skuteczna, czy bardziej brutalna, bo raz że nic ode mnie nie chce, a dwa , że nie korzystam z jej usług ;-) podobnie ze służbą zdrowia i innymi - no ok wydałem 200zł na lekarza w ub roku , może moglbym ich nie wydac gdyby panstwo bylo bardziej wydajne i pociągnelo to kasy ktora tam kiedys wplacilem

czy gdybym pracował tu na etacie , tak na prawde zmiana (KTÓRA JEST W REALNYM ZASIĘGU) z poziomu politycznego mialaby na mnie wplyw ? nie sadze
gdybym prowadzil firme ? nie sadze
place tu podatki, z innych tytulow i to by mialo na mnie wplyw, gdyby je np zlikwidowali , ale jestem realista i nie bujam w oblokach + modle sie o to co MOGE zmienic
podlegamy UWARUNKOWANIOM , ktorych sie nie zmieni - nie będzie tu systemu podatkowego jak na kajmanach czy ubezpieczen spolecznych jak w UK, nawet gdyby cały narod i politycy tego chcieli

ponadto, pozytywne zmiany w tym kraju , które przypisują sobie rządzący, z czego większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, wynikają z
a) gospodarcze - z koniunktury gospodarczej Niemiec, europy zachodniej , a ich dobrobyt z kolei z koniunktury gospodarczej USA i globalnej - NIE Z DECYZJI POLITYKÓW POLSKICH !!!
b) inne - jak np skuteczność policji - ze zmian kulturowych i tego, że ogólnie na świecie panuje postęp co do np ilości wykształconych i ukierunkowanych na postęp i skuteczność osób - w miejsce np skorumpowanych zapijaczonych bylych ubekow po podstawowce

natomiast czasem, bardzo rzadko, zdarza się decyzja polityczna która może być bardzo szkodliwa społecznie - jak np utrudnienie dostępu do "pigułki dzień po" , trochę nie chce mi się wierzyć , że można w XXI w podjąć taką decyzję na szczeblu politycznym, ale to jeden przypadek jaki przychodzi mi do głowy, gdzie państwo może naprawde utrudnić czy nawet obciążyć komuś życie (jestem przeciwny aborcji btw)

na mnie zmiana systemowa albo gospodarcza sytuacji w Polsce , wpływa w takim stopniu jak i na Słowacji - jestem słabo związany z tym systemem w dorosłym życiu i nie chce mieć z nim wiele wspólnego, doceniam tu za to przyrodę i to , że mówi się tu po Polsku ;-)

Cytuj
modlić się o pokój na Ziemi i dobrobyt dla wszystkich , wtedy jest to działanie wpływające na przykład na migracje ludności również do UE

pod warunkiem, że jest miejsce na nowe osoby i one tu pasują i przyczynią się do większego dobrobytu i bezpieczeństwa...
« Ostatnia zmiana: 2017-06-21, 09:48:10 wysłana przez dżonny »

Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-21, 01:33:18 »
Ja stamtad gdzie sie wychowalem i jestem teraz  mam bliżej na Słowacje niż np do Poznania, nie wiem czemu akurat miałbym się bratać z poznaniakami a słowaków traktować jak kosmitów, albo jak by wogóle nie istnieli, nie dązyc wlasnie z nimi do budowania czegos, akurat najblizsza znajomosc ktora mam jest z kims ze słowacji, a żeby ją poznac musialem zamieszkac w zach europie, czemu ramy z kim mam czuć jedność i z kim wspolpracowac mialby mi wyznaczac jacys decydenci z 1945r ? i czemu mialbym się jeszcze modlic o ten ich projekt?

jesteś w tym ciele więc dbasz o siebie i swoje ciało, potem dbasz o rodzinę a potem są to różne grupy interesów/zainteresowań etc.,
więc dla mnie naturalnym jest że dbasz o tych z którymi jesteś w bliższych i dalszych relacjach, choćby dlatego że obecnie zmiana sytuacji na Słowacji (mimo że masz bliżej) nie wpłynie tak na ciebie na pewnych poziomach jak zmiana sytuacji w Polsce (nawet jeśli ten proces zmiany  zacznie się w dalekim Poznaniu), no chyba że często tam ( na Słowacji) bywasz, więc taki kurs na nacjonalizm jaki tam się obserwuje teraz, może wpłynąć na ciebie negatywnie , (a inne rzeczy np.  pozytywnie) co nie znaczy że dbając o jednych nie możesz dbać o innych i być przez nich wspieranym, jednak dopóki mieszkasz w tym kraju i w tym społeczeństwie podlegasz tym wpływom i je kształtujesz ( na przykład nie masz prawa głosu na Słowacji, ale w Polsce tak, podobnie z różnymi funkcjami jakie tu możesz pełnić a gdzie indziej póki co nie) tutaj pracujesz i płacisz podatki (więc inwestujesz chcąc nie chcąc swoją energię) a gdy ogłoszą mobilizację na Słowacji to ciebie nie obejmie etc.  - więc są to różne formy relacji i zależności na wielu poziomach mniej lub bardziej osobistych, a zakres tego można sobie rozszerzać na przykład modlić się o pokój na Ziemi i dobrobyt dla wszystkich , wtedy jest to działanie wpływające na przykład na migracje ludności również do UE, więc możemy sobie marzyć o jedności ponad podziałami i wspierać świat w dążeniu do tego, ale warto też uwzględniać obecne wzajemne zależności w tym związek z miejscem i krajem w którym się mieszka - jako taki całkiem istotny

niektórzy afirmują wsparcie i nic albo mało co z tego wychodzi (albo raczej nie przychodzi, w efekcie spotykają healingintelecta ; ) , a innym przychodzi łatwo bez zabiegów i przy niewielkich staraniach,  bywają też i inne przypadki,
 akurat tyle co przed chwilą przypadkiem przeczytałem o karmicznych uwarunkowaniach i tendencjach które z jednej strony skłaniają do wspierania innych ludzi/społeczeństwa/świata a z drugiej strony zapewniają/ułatwiają  odbieranie błogosławieństw i wsparcia ze strony innych (tudzież zdobywania wiedzy co ściśle łączy się ze społeczeństwem) , odpowiednio jest to  Veśi, Vośi i Ubhayacara Yoga (ta ostatnia zapewnia jedno i drugie), czyli jeżeli w znakach sąsiadujących z tym znakiem w których jest słońce znajdują się  planety (za wyjątkiem księżyca) to masz którąś z tych karmicznych tendencji :

Translation: From the Sun, the 2nd, 12th and both jointly occupied by planets other than the Moon cause Veśi, Vośi and Ubhayacara yogas respectively.
Commentary: The Veśi yoga (2nd house from Sun) causes a person to contribute to the world, whilst the Vośi yoga (12th house from Sun) enables receipt of great blessings or knowledge.
http://srigaruda.com/vesi-yoga-surya-yogas/
« Ostatnia zmiana: 2017-06-21, 01:39:57 wysłana przez Frisky »

jaskier

  • Wiadomości: 910
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-06-20, 22:44:04 »
"Doskonale wiem, że nie wszyscy ludzie chcą  żyć w kraju rządzonym przez kompetentnych ekspertów, że wolą ten syf, jaki mamy i ten rozpieprz. Wiem, że życie w kraju rządzonym przez kompetentnych ekspertów może się wydawać pewnym osobom koszmarem nie do zniesienia! Manipulacją nie do przyjęcia, zniewoleniem. Itd. "

Boże, jak ja się zgadzam tu z Leszkiem, cud jakiś normlnie ;-)

Dziś przyszła mi do głowy myśl że większość obywateli Polski to totalne bezmózgi, no i taki sam jest obecny rząd... I jeszcze naszła mnie taka wizja, stoję nad zgliszczami naszego pięknego kraju ludzie wyciągają do mnie ręce spod gruzów, a ja do nich: a nie mówiłem? Sam sobie wybrałeś w wyborach taki los...

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-20, 22:20:24 »
najlepszą ideą jest jedność wszystkich ludzi , zamiast sztucznych i narzuconych im podzialow , prowadzacych do absurdu polegajacego na tym, że ludzie mieszkajacy od siebie 10 km mowia w roznych jezykach i nie sa w stanie sie porozumiec. ogolnie dopiero teraz staje się to mozliwe , a nawet nieuniknione no a wykonanie pozostawia wiele do życzenia... ogolnie temat niełatwy , na pewno nie jest dobre narzucanie odgorne wielu spolecznosciom, wbrew ich woli roznych obowiazkow jak robi to np ue, wladza powinna byc zdecentralizowana i powinna chronic i odpowiadac przed sadem za błędy
« Ostatnia zmiana: 2017-06-20, 22:31:02 wysłana przez dżonny »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-20, 22:01:49 »
Cytuj
niektórzy ludzie odróżniają tutaj społeczeństwo jako takie od struktur państwa,

Ja stamtad gdzie sie wychowalem i jestem teraz  mam bliżej na Słowacje niż np do Poznania, nie wiem czemu akurat miałbym się bratać z poznaniakami a słowaków traktować jak kosmitów, albo jak by wogóle nie istnieli, nie dązyc wlasnie z nimi do budowania czegos, akurat najblizsza znajomosc ktora mam jest z kims ze słowacji, a żeby ją poznac musialem zamieszkac w zach europie, czemu ramy z kim mam czuć jedność i z kim wspolpracowac mialby mi wyznaczac jacys decydenci z 1945r ? i czemu mialbym się jeszcze modlic o ten ich projekt?
« Ostatnia zmiana: 2017-06-20, 22:16:07 wysłana przez dżonny »

Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-20, 20:53:09 »
społeczeństwo jest formą stworzoną dla wzrostu, podtrzymywania  i wzajemnego wsparcia, i to na bardzo wielu poziomach, im wyższy poziom rozwoju społeczeństwa tym szerszy wachlarz i wyższa jakość tego wsparcia, niektórzy ludzie odróżniają tutaj społeczeństwo jako takie od struktur państwa, ostatnio czytałem u pewnego wschodniego astrologa i bardzo mi się to porównanie spodobało, że jedno ma naturę księżyca, a drugie słońca, jedno jest jak matka drugie jak ojciec, jedno odżywia drugie steruje etc.

nie wiem czemu ludzie nie dostrzegają wartości życia w społeczeństwie, nawet asceci w Indiach którzy nie mieli nic prócz miseczki żebraczej, czy ci którzy żyli w lasach w aszramach - wszyscy doceniali wartość społeczeństwa i poziomu świadomości oraz dobrobytu (żebrający mnisi  byli w pełni zależni od darczyńców a status aszramów w pełni zależny od woli władcy) więc nawet z tych ostępów wpływali na rządzących , doradzali im etc. -  a tutaj mamy ludzi którzy nie widzą sensu w wywieraniu pozytywnego wpływu na społeczeństwo  w którym żyją i w którym starają się realizować swoje cele, a nawet (o dziwo!) pytają kto dał ludziom mieszkającym w danym kraju prawo do wywierania takiego pozytywnego wpływu.... bo to wbrew woli demonicznych ludzi...tak jakby na każdym kroku nie było przykładów takich uprawnionych wpływów i skutków ( od wyborów powszechnych po rządy wybranych ludzi na każdym szczeblu często decydujących w imieniu społeczeństwa wbrew wielu ludziom hehe) gdzie żeście się uchowali z takimi oderwanymi od rzeczywistości w której żyjecie poglądami???

 więc stanowisko różnych ludzi , również mistrzów np. Sai Baby jest takie że nie tylko mamy takie prawo ale i obowiązek pozytywnego wpływania na tą żywą tkankę społeczną w której   zawiera się nie tylko podstawa materialna i bytowa ale też z którą związana jest cała nadbudowa, często bardzo pozytywna i wspierająca, z wiedzą duchową włącznie -  przekazywaną z pokolenia na pokolenia w niektórych społeczeństwach w których docenia się społeczeństwo i je chroni - wypada więc ubolewać nad krótkowzrocznością zapatrzonych w realizację swoich interesów ludzi którym wydaje się że realizują je w oderwaniu od społeczeństwa i dają innym wolną rękę do decydowania literalnie o swoim losie...pod hasłem że samemu nie ma się do tego prawa

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-20, 20:11:55 »
Healingintelect
 idea "medytacji dla Polski" wydawała mi się zawsze bez sensu. O ile za swoj wlasny los mamy realna odpowiedzialnosc, to kraj to sztuczny twór, zbudowany na konkurencji, strachu przed najeźdźcami i utratą itp itd , czy np. Słowacy nie są już godni pomocy Boga i modlitwy ?

Potrzeba takiej modlitwy wynika chyba z przekonania, że kraj ma mi coś zapewniać (bezpieczenstwo, dostatek - cechy urzeczywistnienia, glownie chyba ludziom chodzi o to drugie;) czyli że ktoś / coś z zewnatrz ma to za mnie zalatwic - a że jestem leniwy , to zwolam jeszcze 1000 osob, ktore beda sie modlic za moj dobrobyt i moze cos do mnie splynie od Państwa. Kraj to ma się od ciebie odp....  i dac ci wolnosc. Tak jak bylo kiedys na dzikim zachodxie ;)



healingintelect

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-06-20, 17:14:40 »
Sylvia

Mogę pomagać i dawać całego siebie, ale tylko i wyłącznie gdy ja tego chcę. Czy kierują mną dobre, czy złe inetnecje, to jest moja wolna, to wszystko. Problem zaczyna się gdy, ktoś chce mnie zatrzymać, bo on chce nadal doswiadczać tych energii we mnie. Wygląda to trochę strasznie, gdy mówię o pomaganiu, bo spotkalem się z kilkoma dyktatorami, którzy za wszelką cenę chcą żerć, niski astral. Gdy ktoś chce się uwolnić, to zabijają, okaleczają itp. Oczywiście nie wszyscy tacy są.

Leszku

Jeżeli wiesz, że nie wszyscy chcą żyć w porządnym kraju, to jakim prawem dajesz sobie możliwość do decydowania za innych, co jest dla nich dobre? Mówię o modlitwie DLA POLSKI


Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-20, 16:01:35 »
Sylvia
Cytuj
Frisky
"ludzie którzy nie cierpią i są szczęśliwi również zasługują na wsparcie ludzi, świata i Boga"
To jest to. I szczęśliwi ludzie tez dają sobie wsparcie zgodnie z energią wzajemności:)
dokładnie!
: )

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 578
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-20, 15:27:09 »
Polecam obejrzenie filmów
Bruce Wszechmogący
Evan Wszechmogący.
Potem możemy podyskutować o skutecznych modlitwach.

Na dziś:
Doskonale wiem, że nie wszyscy ludzie chcą  żyć w kraju rządzonym przez kompetentnych ekspertów, że wolą ten syf, jaki mamy i ten rozpieprz. Wiem, że życie w kraju rządzonym przez kompetentnych ekspertów może się wydawać pewnym osobom koszmarem nie do zniesienia! Manipulacją nie do przyjęcia, zniewoleniem. Itd.

MODLITWA JEST DLA OSÓB DOJRZAŁYCH.
« Ostatnia zmiana: 2017-06-20, 15:40:16 wysłana przez almighty »

Sylvia

  • Wiadomości: 1 788
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-20, 15:04:16 »
healingintelect
Jeszcze nie spotkałam się z tak negatywnymi  wyobrażeniami jak opisujesz na temat wspierania.
To może zacznijmy od tego co rozumiesz przez wspieranie innych? Pomaganie im swoim kosztem? Pomaganie? Wsparcie to niekoniecznie pomaganie, czasami to po porstu bycie dobrym przyjacielem i życzliwość do drugiego człowieka. Zwykły uśmiech, ciepło, akceptacja lub zrozumienie to też wsparcie. 

Frisky
"ludzie którzy nie cierpią i są szczęśliwi również zasługują na wsparcie ludzi, świata i Boga"

To jest to. I szczęśliwi ludzie tez dają sobie wsparcie zgodnie z energią wzajemności:)



Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-20, 14:57:19 »
przy okazji tematu bycia wspieranym przez innych:

- oglądałem dzisiaj w tvp info propagandowe obrazki pokazujące uchodźców biegających po autostradach (przy okazji tego wypadku z udziałem polskiego kierowcy)  i tak porównałem poziom wsparcia jakim się cieszą ci uchodźcy z ogólnym poziomem wsparcia jakie otrzymują od społeczeństwa ludzie mieszkający w UE, wielu z nas nie cierpi, ale cieszy się dostatkiem! a jakby jesteśmy bardziej wspierani od tamtych...

- warto dostrzegać i doceniać wsparcie (jak ktoś nie potrafi inaczej to na takich przykładach)  i życzyć innym na świecie takiego albo i większego wsparcia, którego ludzie na świecie często poszukują w sposób który niszczy relacje z innymi (jak ci pozbawieni wsparcia uchodźcy chcący za wszelką cenę dostać się do raju i wywołujący tym niechęć tych u których szukają tego wsparcia...)

- dla nich afirmacje doceniające wsparcie i otwierające na nie , przekładające się na działania, byłyby jak najbardziej na miejscu, bo cierpią i ich wsparciem są może ich koledzy na tej autostradzie, ale to nie znaczy że ci którzy tu mieszkają nie zasługują na wsparcie bo akurat nie cierpią i nie powinni afirmować wsparcia od innych/ społeczeństwa/ Boga : D

- podstawą afirmacji i cech zawsze jest "matka wszystkich cech" czyli związana z rozróżnianiem roztropność - jaki jej poziom taki poziom urzeczywistnienia i  cech , kierunek w jakim idziemy stosując afirmację  w rd i ogólnie życiu, więc warto docenić i rozwijać to w pierwszym rzędzie, co by np. nie mylić pozytywnych rzeczy z naszym negatywnym ich rozumieniem i związanym z tym negatywnym nastawieniem