Autor Wątek: Cechy urzeczywistnienia - różne pytania  (Przeczytany 3923 razy)

healingintelect

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-09-24, 00:21:43 »
Przywiązanie jest chyba normalne. Pod warunkiem, że nie jest to jakaś obsesja, czy uzależnienie. Ja uwalniając się od chęci doświadczania czegoś, odczuwam przez kilka minut przyjemny przepływy energii i po 2-3 dniach całkowity brak zainteresowania tematem, jakby coś nigdy się nie wydarzyło (brak emocji i uczuć).

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 23:55:16 »
Trzeźwo i przytomnie - to jest klucz do sukcesu ;)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 23:53:17 »
Ja już wogole nie myślę, jutro sprobuje :) dzieki to ma jakis sens, ale przydaloby sie na trzezwo tzn na przytomnie napisac i przeczytac ;)

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 23:48:57 »
Przeszlo mi tak przez mysl..  i wtedy pewnie to prawdziwe wspolczucie kieruje się tam gdzie jest potrzebne bardziej :)

Też tak myślę :)

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 23:47:50 »
Nie.. po prostu mi kogoś żal , tak jak by sobie beze mnie nie poradził, żal zostawic moze,  chodzi raczej o kogoś bliskiego , ale też ogolnie o tą emocje jak to jest generalnie skad sie bierze

Jeśli jest Ci kogoś żal, bo bez Ciebie by sobie nie poradził, to sygnał, że chcesz "zrobić się większym" kosztem kogoś. A chcesz to zrobić, by ukryć (sam przed sobą) swoje demony, żeby poczuć się lepiej.
To "naturalny" ludzki mechanizm i gdy się bliżej przyjrzeć, to jest on stosowany tak nagminnie i w takich odmianach (i pod takimi różnymi przykryciami), że w życiu by się siebie o to nie podejrzewało.
Warto się temu przyjrzeć, bo stosując go krzywdzi się siebie (porzuca się siebie) i innych (podcina się im skrzydła).

Kurcze! Źle mi się myśli, bo jakoś mnie spanie zebrało ;) Nie wiem, czy to logicznie wytłumaczyłam :P

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 23:41:36 »
Pozbycie się żalu skutkuje wzrostem zrozumienia (świadomości), spokoju i akceptacji tego, co jest. Będzie też skutkowało wzrostem prawdziwego współczucia (bardziej na zasadzie zrozumienia), a nie współodczuwania w bólu.

Przeszlo mi tak przez mysl..  i wtedy pewnie to prawdziwe wspolczucie kieruje się tam gdzie jest potrzebne bardziej :)

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 23:33:39 »
Czemu jest nam kogoś żal ? Czy ma to zwiazek z tym, że czegos nie zrobiliśmy?

Ja zauważyłam coś takiego - żal mi kogoś, bo żal mi siebie w tym samym, podobnym (albo nawet innym) obszarze. W tym kimś widzę skrzywdzoną samą siebie.
To znak, że nadal czuję się jak ofiara i to domaga się zajęcia się tym i uzdrowienia (poprzez akceptację w pełni tego, co było oraz przeżycia i zintegrowania wszystkich emocji z tym związanych).
Uzdrowienie tematu będzie skutkować akceptacją tego, że ktoś nadal cierpi, współczuciem, ale nie odczuwaniem z nim jego bólu. 

Ciekaw jestem wzrost jakiej cechy / energii spowoduje uwolnienie się od żalu ?

Od strony tego pytania ;) wygląda to tak:
Pozbycie się żalu skutkuje wzrostem zrozumienia (świadomości), spokoju i akceptacji tego, co jest. Będzie też skutkowało wzrostem prawdziwego współczucia (bardziej na zasadzie zrozumienia), a nie współodczuwania w bólu.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 23:28:37 »
Nie.. po prostu mi kogoś żal , tak jak by sobie beze mnie nie poradził, żal zostawic moze,  chodzi raczej o kogoś bliskiego , ale też ogolnie o tą emocje jak to jest generalnie skad sie bierze

healingintelect

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-09-23, 23:16:47 »
Chodzi ci o współczucie, że komuś źle idzie w życiu/ ma problemy?

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 22:51:50 »
Ciekaw jestem wzrost jakiej cechy / energii spowoduje uwolnienie się od żalu ?
Czemu jest nam kogoś żal ? Czy ma to zwiazek z tym, że czegos nie zrobiliśmy?

Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-12, 18:11:42 »
inny przykład który mi się przypomniał to przykład Messinga - przeczytałem ostatnio że swego czasu (w czasie wojny) wyszedł z przesłuchania przez Gestapo  bo wmówił przesłuchującym go gestapowcom, że powinni  go wypuścić , podjął też wyzwanie Stalina i wszedł do niego do biura wmawiając strażnikom że jest Berią, jeździł na gapę pociągami pokazując czystą kartkę papieru konduktorom etc.
- wiele tego rodzaju przykładów - nie wiem czy to było to samo na czym opierał się Jezus haha,  ale  skutecznie stawiało go ponad ograniczeniami i przymusami  zewnętrznymi, a te swobodne spotkania z największymi demonami tamtych czasów ( gestapowcy, Stalin itp.)  pokazują że niczego i nikogo się też nie bał 

: ) 

Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-12, 17:50:17 »
przy okazji cechy wolności afirmowanej przez niektórych  w rodzaju:
wybieram wolność od przymusów ( zwłaszcza zewnętrznych) oraz  lęków to przypomniał mi się taki mistrz duchowy który takąż wolność wielokroć prezentował co wywoływało reakcje ale nie było w stanie go dotknąć:

"Kapłani więc wraz z faryzeuszami wysłali strażników celem pojmania Go.(...) Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: «Czemuście Go nie pojmali?»"
... póki im na to nie pozwolił,

więc fajnie byłoby poznać takich ludzi którzy faktycznie demonstrują w działaniu tego rodzaju wolność (poznać skutki tego rodzaju afirmowania) od przymusu społecznego - jak ma ktoś takie filmiki czy opowieści to chętnie luknę czy poczytam : ) 

a póki co jak ktoś nie ma tego przepracowanego i nie potrafi tego rodzaju wolności demonstrować (np. przechodzić z uśmiechem obok  policjantów którzy chcą go przyskrzynić za publiczne przekraczanie przymusowych praw społecznych czy norm kulturowych, a nie mogą, wtedy gdy ktoś taki  kieruje się i działa zgodnie ze swoją prawdziwą naturą czyli prawem nadrzędnym, podobnie jak Jezus) no to jeszcze  pozostaje wyjście opisane w Ewangelii przy okazji pojmania Jezusa:

"A Jezus zwrócił się i rzekł do nich: «Wyszliście z mieczami i kijami, jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić.  Codziennie nauczałem u was w świątyni, a nie pojmaliście Mnie. Ale Pisma muszą się wypełnić».
 Wtedy opuścili Go wszyscy i uciekli.  A pewien młodzieniec szedł za Nim, odziany prześcieradłem na gołym ciele. Chcieli go chwycić,  lecz on zostawił prześcieradło i nago uciekł od nich. "

zawsze to jakieś wyjście i w jakimś stopniu rozwinięty aspekt wolności hehe, obyśmy mieli takie wyjścia w zanadrzu gdy będziemy w potrzebie ; )

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 578
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-09-12, 14:42:34 »
Mariusz
 To Frisky zasługuje na te specjalne względy :)
No i osoby podzielające jego zachwyty. A sporo takich, również na tym forum. Niestety.

Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-12, 14:27:35 »
- a ja tam lubię gdy napotykam fajne przykłady działania i praktycznego zastosowania cech urzeczywistnienia ( np. w procesie wychowywania) i widzę w tym związek z rd, nawet jeśli jest to związane z religią, którą niektórzy raz to  przedstawiają jako wartość (zwłaszcza dla narodu!) ale bezwartościową w rd   : )) 

Facilite
: )

Mariusz

  • Wiadomości: 4 022
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-09-12, 14:26:50 »

Chociaż.... Bóg nie posiada daru rozumowania :)

Moim zdaniem posiada. To co mówi może się wydawać nielogiczne ale to dlatego, że Jego logika uwzględnia czynniki,  których możemy nie być świadomi.

A napisałem co napisałem, bo prawie w każdym twoim poście pojawia się S. Nie wydaje mi się żeby mial on zasługiwac aż na takie względy