Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 51190 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-01-20, 16:59:12 »
Clint. Zaprzestań całkiem. Przeczytałem wczoraj rozdział bardzo dosadnej książki o byciu facetem i ona mnie przekonała że nie warto. Nie będę Ci pisał całego ale zacytuję fragmenty: "Nie ograniczaj, nie rób tego nawet raz w miesiącu czy raz w roku - po prostu odrzuć to na wieki! Zapomnij że coś takiego istnieje!" "To jak często się masturbujesz lub czy to robisz w ogóle, jest silnie skorelowane z dwiema rzeczami: poziomem Twojego libido oraz poziomem Twojego testosteronu. Jak wiesz - jedno i drugie napędza nas na co dzień do działania. Nie tylko do działania pt. Poznawanie i flirtowanie z kobietami, ale także do działania jakiegokolwiek. Jeśli się onanizujesz, to poziom testosteronu i libido spadają. Przez to stajesz się wycieńczony, bardziej leniwy, bardziej ospały, nie masz na nic siły, nic Ci się nie chce, nie masz na nic ochoty, zniekształcasz ważność priorytetów w Twoim życiu, spada Twoja samoocena, chodzisz rozdrażniony, szybciej się denerwujesz i mógłbym tak wymieniać bez końca." "Masturbując się uczysz samego siebie że musisz to robić, ponieważ nie jesteś w stanie znaleźć kobiety, która będzie Ci pomagać w pozbyciu się napięcia." "Właśnie to napięcie, które towarzyszy facetom w stanie "przedmasturbacyjnym" jest niesamowite. Ponieważ początkowo wiąże się ono z rozdrażnieniem, każdy interpretuje je jako coś negatywnego. Jednak ten stan nakręca nas, napędza, pobudza, motywuje, powoduje że jestesmy bardziej radośni, że trudniej nas zdenerwować, itd. itp"
"Jeśli nie przekonują Cię te argumenty ... - Gdy się masturbujesz, przyzwyczajasz się do reakcji na pewne, specyficzne bodźce które sam wywołujesz. Określony uścisk, dotyk itp. Nie zdziw się więc gdy w kontaktach seksualnych z kobietami coś nie będzie Ci grać i one nie będą Cię zupełnie podniecać. Miliony mężczyzn przeżywają ten problem, a później biegają po seksuologach żeby im pomogli. Moja rada, aby temu zapobiec: przestań obierać banana"


To do mnie przemawia.
Zaprzestanie masturbacji wiąże się z puszczeniem ten energii w obieg a ona bezlitośnie uderza w blokady, w moim przypadku dzisiaj we wzorce społeczne. Na grupie terapeutycznej do której uczęszczam jest dziewczyna która dzisiaj kończyła terapię a ja ją bardzo polubiłem i czułem złość na cały świat że nie umiem wyrażać uczuć i w spokoju pozwolić jej odejść. To coś "nowego", bo od wielu lat twierdziłem że nie przywiązuję się do ludzi. Przeglądam na oczy :))

Jeszcze od siebie Ci powiem, że zacząłem się intensywniej masturbować kiedy w moim związku partnerskim miałem problemy z seksem - dziewczyna nie chciała mi dawać. Zamiast zawalczyć o nią albo ją zmienić, zacząłem się więcej masturbować, bo coś trzeba było zrobić z tym podrajcowaniem. I wtedy właśnie stawałęm się coraz mniej atrakcyjny w oczach innych dziewczyn, przedtem licznie na mnie leciały.
« Ostatnia zmiana: 2012-01-20, 17:03:30 wysłana przez Sebastian »

Clint

  • Wiadomości: 2 543
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - analizy, modlitwy, dekrety - zapraszam na stronę boski-spokój.pl
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-20, 13:07:45 »
Też bym chciał się uwolnić od tego nawyku - szczególnie że właśnie teraz pracuje nad tematem seksu - idealny moment. Nie wiem jednak kompletnie jaką taktykę przyjąć - zaprzestać tymczasowo całkowicie czy też tylko ograniczyć.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 560
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-20, 13:01:48 »
Puść w górę, po kręgosłupie

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-01-20, 08:35:31 »
Wiem że podjąłem właściwą decyzję. Bardzo mi sie wczoraj chciało ale mimo to tego nie zrobiłem, powierciłem się na łózku dłużej niż zwykle ale zasnąłem w końcu. A obudziłem się przed budzikiem i miałem chcice. Do momentu kiedy zadzwonił budzik byłem już po prysznicu, zrobione były zakupy na śniadanie i kroiłem kanapki. A dzięki temu że mam sporo czasu idę właśnie posprzątać zaśmiecony od miesiąca samochód :)) Wraca mi moja męskość. I chyba wróciła mi energia to ćwiczeń i stawania się atrakcyjniejszym, dbania o siebie - wcześniej chodziem na siłkę ale czułem się wypruty z sił. A energia seksualna "tylko" mi drąży podbrzusze. Chce żeby to rozeszło się po całym ciele.

Jak będę pisał książkę biograficzną i poświęcę rozdział przełomom w moim życiu to napiszę tak:

2008 - koniec narkotyków i alkoholu
2010 - koniec papierosów
2012 - koniec masturbacji ;)))
« Ostatnia zmiana: 2012-01-20, 08:38:38 wysłana przez Sebastian »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 560
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-20, 04:26:29 »
Nie spotkałem się, z tym, by trzeba było komuś odreagować aborcję za pomocą środka wczesnoporonnego. I dlatego mogę założyć, że ne wiąże się z tym straszna trauma dla dziecka. Dla kobiety - różnie. Natomiast NIC i NIKT nie zmusi do narodzin dziecka, które się narodzić nie chce.

A tu o zabawach w łóżku, jakich warto unikać:
http://facet.wp.pl/gid,13821392,img,13821409,kat,1007871,galeriazdjecie.html?T%5Bpage%5D=1

Różnie piszą o masturbacji. Nałóg na pewno nie jest tym, co najlepsze. I faktycznie, rozleniwia. Wiele osób nie czuje potrzeby poszukiwania partnera / partnerki, jeśli może sobie zrobić dobrze bez ryzyka psychicznego, emocjonalnego itd.
Z masturbacją jest jak z wszystkim innym , co JEST. Każdy nadaje temu swoje znaczenie.
« Ostatnia zmiana: 2012-01-20, 05:52:17 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-01-19, 21:26:00 »
Doszedłem do wniosku że masturbacja to zło. Masturbuję się prawie codziennie i stwierdzam że to rozleniwia, zabiera całe libido i całą kreatywność. Tyle naczytałem się opinii na temat masturbacji, że ona niby pomaga, ale przestaję w to wierzyć. Może jak będę niewyżyty to wreszcie będzie mi sie chciało zacząć bajerować kobiety, bo narazie to robię to tak żeby się nie narobić!

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-01-19, 19:03:00 »
Znacie jakieś medytacje w temacie "Męska seksualność"?

Odkryłem że to co nazywałem moją seksualnością było tak naprawdę frustracją w tym temacie, a ja sie czuję zimny i aseksualny

Clint

  • Wiadomości: 2 543
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - analizy, modlitwy, dekrety - zapraszam na stronę boski-spokój.pl
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-10, 21:14:06 »
Jeszcze jest nadzieja, że jako osoba ze 100% karmy rodzica(miałem ją już na samym początku rd w tym życiu, a więc zapewne od urodzenia, bo nic takiego na tym tle się nie zmieniało) jestem po prostu naturalnie bezpłodny. Kiedyś sobie zrobię badania i zobaczę czy tak jest :P

A aborcja do odreagowania to nie mój problem, tylko duszy która się pakuje tam gdzie jej nie chcą.

Wisieńka

  • Wiadomości: 43
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-01-10, 20:56:35 »
Nie ma tak łatwo - 48 do 72 godzin - lekarz wypisuje środek poronny, czyli może dojść do zapłodnienia, tylko przeszkadzasz w zagnieżdżeniu się.
No i w kolejne wcielenie wchodzisz z aborcją do odreagowania :)

Clint

  • Wiadomości: 2 543
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - analizy, modlitwy, dekrety - zapraszam na stronę boski-spokój.pl
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-10, 18:37:20 »
Dzisiaj będąc "w terenie" zerkałem sobie na różne dziewczyny, które z wyglądu wydawały mi się atrakcyjne i obserwowałem swoje reakcje. Najlepszą do tego okazje miałem w moim wieś-busie gdzie przez 40 minut siedziałem naprzeciwko naprawdę ładnej dziewczyny, ale sądząc po jej rozmowach telefonicznych i innych sytuacjach z przeszłości (w wieś-busach po jakimś czasie kojarzy się sporo ludzi) raczej nie prezentowała sobą nic ciekawszego. No i doszedłem do wniosku, że mimo iż w jakiś tam stopniu wzbudzała we mnie ta dziewczyna seksualne pożądanie, to w sytuacji gdyby chciała seksu ze mną - co prawda z ciężkim sercem, ale mimo wszystko bym odmówił.

Jednak seks żeby miał sens, to potrzebna jest ta bliskość. Gdybym miał go uprawiać tylko i wyłącznie z samego pożądania, to bym się tylko zasyfił i miał kaca moralnego. No i jeszcze byłoby duże ryzyko, że tylko bym się zniechęcił jakby mi taka dziewczyna przejawiała jakieś jazdy w trakcie. To już bym wolał zająć się rozładowaniem tego napięcia na własną rękę (dosłownie i w przenośni ;D) - gdy napięcie zostanie rozładowane to i tak przestaje mieć znaczenie w jaki sposób to się odbyło, a przynajmniej skutki uboczne dużo mniejsze są.

Czyli z 1 problemem nie jest tak źle, a z 2 też się uspokoiłem jak sobie nieco poczytałem i rzeczywiście prezerwatywa musiała by pęknąć lub zsunąć się, żeby cokolwiek się stało, a nawet wtedy wystarczy iść do lekarza w ciągu 48 czy tam 72 godzin, aby przepisał jakiś tam środek, który zapobiegnie ciąży. Czyli wychodzi na to, że trzeba naprawdę chcieć, aby wpaść :D
Najwyraźniej moje problemy były dużo bardziej urojone i wymyślone na siłę niż myślałem. Zmienia mi się dość znacznie postrzeganie seksu - może spróbuje z tą Mirkową afirmacją, ale koniecznie sobie dopiszę tam przymiotnik "harmonijne" :P

Clint

  • Wiadomości: 2 543
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - analizy, modlitwy, dekrety - zapraszam na stronę boski-spokój.pl
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-09, 23:53:41 »
Hmm, chyba przyda mi afirmacja, że "potrafię zachować jasność i przytomność umysłu w obecności atrakcyjnych seksualnie kobiet"

Clint

  • Wiadomości: 2 543
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - analizy, modlitwy, dekrety - zapraszam na stronę boski-spokój.pl
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-09, 23:15:16 »
"wyobraź sobie takiego naje..nego babona który wychodzi z imprezy (na pewno takie widziałeś, czy znasz) i Ci oznajmia że ma ochotę na seks z Tobą. Czy w praktyce nawet jakby była ładna, to byś się zgodził na seks z taką osobą?"
No w sumie to nie bardzo. W pierwszej chwili się zawahałem nad odpowiedzią, a potem sobie wyobraziłem taką osobę i jednak obrzydzenie byłoby silniejsze od podniecenia. No, ale zawsze się może trafić trzeźwą dziewczyna, ale np. emocjonalnie powaloną i to już nie wiem czy samo energetyczne obrzydzenie byłoby na tyle silne, aby przy bardzo ładnej dziewczynie i przy dużym podnieceniu bym się opanował :P

A co do prezerwatyw - nasłuchałem się już trochę historii o pękających gumkach(wiem że to bardzo rzadko, ale jednak - choćby znajoma mojej siostry tak wpadła) i wiele razy słyszałem przekonanie że prezerwatywy nie gwarantują 100% skuteczności. Muszę też rodziców zapytać czy wpadli ze mną dlatego, że byli głupi czy antykoncepcja zawiodła :D

Witek D.

  • Wiadomości: 1 946
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-09, 23:00:26 »
punkt pierwszy - wyobraź sobie takiego naje..nego babona który wychodzi z imprezy (na pewno takie widziałeś, czy znasz) i Ci oznajmia że ma ochotę na seks z Tobą. Czy w praktyce nawet jakby była ładna, to byś się zgodził na seks z taką osobą?

Punkt drugi - jest antykoncepcja, są prezerwatywy - te są nieskuteczne jedynie gdy fizycznie się je uszkodzi (albo się zsuną itd.) - ale jest to kwestia sposobu ich użytkowania a nie tego na ile są same w sobie skuteczne.

Znane mi osobiście "wpadki" wynikały albo z tego że nie używano antykoncepcji, albo właśnie np. się zsunęła prezerwatywa. Czyli wpadka była taka, że się nie pomyślało:) A realnie zagrożenia w zasadzie nie ma. Zresztą większości to i tak bez różnicy :))

Clint

  • Wiadomości: 2 543
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - analizy, modlitwy, dekrety - zapraszam na stronę boski-spokój.pl
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-09, 22:40:07 »
Ciekawa afirmacja i chętnie bym się wziął za nią od razu, ale poczekam z tych trochę, aż moja pś zaakceptuje z grubsza afkę "seks jest dla mnie w pełni bezpieczny, naturalny, niewinny i korzystny".

Na razie zauważyłem dwa głównie powody, dla których moja pś broni się przed seksem.
1. Strach, że pożądanie będzie silniejsze od rozsądku i jeśli pojawią się kobiety chętne na seks, ale nieharmonijne i syfiące, to ja ulegnę pokusie (z braku laku).
2. Lęk przed wpadką ciążową, przekonanie że nawet najlepsza przyjemność nie jest warta takiego ryzyka.

Na pierwszy problem powinna mi pomóc zarówno ta afirmacja i jak pewne treści z medytacji, a na drugi mam nadzieje że starczy sama afirmacja.

Mirek

  • Wiadomości: 290
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-01-09, 22:14:57 »
Clint

Jeśli chcesz czegoś mocniejszego,  spróbuj afirmacji: "Ja.... zawsze spotykam atrakcyjne, młode kobiet, które chcą uprawiać ze mną seks". Ta afirmacja może przynieść kosmiczne przyspieszenie w pracy z wzorcami seksu i nie tylko seksu. Tyle, że może naprawdę ostro wywalać.