Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 53067 razy)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-25, 10:42:42 »
Jest to pewne zniewazenie, ale ktos to robi z wlasnej woli za pewne korzysci , ktore moga osiagnac razem (czesto kosztem innych)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-25, 10:27:06 »

Jak dla mnie "złe traktowanie" to nie tylko agresja, to także lekceważący, protekcjonalny, niepoważny stosunek do drugiego człowieka.
A Ty chciałbyś być tak traktowany, Dżonny? Nawet z wielką troską, ale trochę lekceważąco, niepoważnie. Bo dla mnie jest to upokarzające.
Takie właśnie traktowanie kobiet (tylko akurat w wielu przypadkach z większą agresją) zauważałam u Turków w Niemczech i bardzo mi się to nie podobało. Czasem gdzieś można przeczytać, że w taki sposób muzułmanie traktują swoje kobiety, natomiast np. Europejki traktują jak równe sobie. O naiwności ludzka! To proste życzeniowe myślenie.
Tak jak wcześniej pisałam - ja akurat agresji z ich strony nie odczułam (bo tez unikałam), ale lekceważący stosunek z racji tego, że jestem kobietą, tak.

Uświadomiłem sobie, że tak zdarzalo mi się tez traktowac kobiety (starsza siostre, czy dziewczyne, ktora planowalem 'miec' na dlugo) ale robilem to jako ochrona swoich "szykow" przed nimi i byly to kobiety , ktore zyskalyby na tym moim podejsciu w kategoriach pozycji wzgledem innych. Dodam, ze bylem w sredniowieczu w islami kims na wzor szejka , siostra byla wtedy moja corka, ojciec synem,  mialem tez inne kochanki (obecny szwagier, jego matka) dziewczyna ktora spotkalem kilka lat temu byla moją żoną owczesna. Ogolnie juz z tamtego czasu , byc moze byly to lata 12XX moze koniec 13XX , mam obciazenia typowo islamskie jesli chodzi o podejscie do kobiet, choc bez jakis wielkich patologii , utrzymywalem jakas rownowage i sprawiedliwosc w swojej wladzy, nie nazwal bym siebie z tamtego okresu bydlakiem , bo byly gorsze wcielenia, a nawet kojarze to z ogromnym zblizeniem do wlasnej natury bo... nikt mi w niczym nie przeszkadzal , to byla , kurde , normalnie bajka , ktora sie "w pale nie miesci" :D

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 21:37:38 »
Dżonny

Nie napisałam o tych różnicach w energii, bo po pierwsze zastosowałam skrót myślowy, a po drugie słabo to czuję (i tak naprawę to do końca jeszcze nie wiem, co o tym sądzić), więc nie chcę za bardzo o tym pisać.

Może doprecyzuję. Nie do końca wiem, co sadzić o tym, jak różnica w energiach może wpływać na podział ról.
Oczywiście czuję różnicę w seksualnej energii żeńskiej i męskiej, ale to dotyczy raczej kwestii przyciągania się, a nie wpływu na predyspozycje do wykonywania różnych czynności.
Na to ostatnie na pewno ma wpływ natura (jak to określiłeś), czyli cechy fizyczne, a więc np. to że kobieta zazwyczaj jest słabsza od mężczyzny, czy że tylko ona jest w stanie urodzić dziecko itd. Ale różnice w energii? O co Ci chodziło dokładnie? Jak różnice energetyczne pomiędzy kobietą i mężczyzną mogą wpływać na predyspozycje do wykonywania różnych czynności?

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 21:06:43 »
Mężczyzna może inaczej postrzegać zachowania muzułmanów, ponieważ przy nim mogą się inaczej zachowywać.
Znam nie jedną taką historię, gdzie mężczyźni muzułmanie momentalnie zmieniali zachowanie na poprawne, gdy okazało się, że w pobliżu jest "właściciel" kobiety.

Też to zauważyłam.
Poza tym mężczyzna aż tak bardzo nie będzie wrażliwy na to zachowanie, nawet jeśli je zauważa, bo zwyczajnie jego to nie dotyczy. Obserwować coś z boku, nawet z pełnym zaangażowaniem, a być w tym i odczuwać na własnej skórze, to zupełnie inna energia.
Widzę to po moim mężu, który patrzy na te sprawy tak jak ja, rozumie sytuację, ale kiedy widzi, jak bardzo to przeżywam, to wydaje się często zdziwiony. To po prostu nie jego problem i nigdy nie będzie w stanie poczuć tego co ja, choć oczywiście to rozumie.
W drugą stronę też to działa, tzn. czuję jego "męskie" problemy, ale one nie są moje, więc przeżycia z tym związane nigdy nie będą u mnie tak silne, jak u niego.


To prawda. Ale sądze, że to wszystko się niebawem jakoś wypali i nie będzie tego czym straszą w artykułach.

Moim zdaniem jest to możliwe tylko w sytuacji, gdy europejska społeczność zacznie wreszcie reagować tak, jak powinna w celu ochrony siebie i swoich wartości. I nie chodzi mi o zachowania agresywne, tylko właśnie oparte na zdrowym poczuciu własnej wartości.
A jak będzie, czas pokaże. Też mam nadzieję, że się uspokoi. Bo póki co jest źle.

Natomiast kobiety i mężczyźni różnią się, oprócz predyspozycji fizycznych (natura!), też w energiach i predyspozycjach do wykonywania określonych czynności. Wskazówka: Yin - Yang ;)

Zasadniczo zgadzam się z Tobą, Dżonny :)
Nie napisałam o tych różnicach w energii, bo po pierwsze zastosowałam skrót myślowy, a po drugie słabo to czuję (i tak naprawę to do końca jeszcze nie wiem, co o tym sądzić), więc nie chcę za bardzo o tym pisać.

Oczywiście jest to bardzo, bardzo krzywdzące, ale nie powiedziałbym że jest to "znak firmowy" właśnie islamu. A u cyganów wogole tego nie kojarzę i nigdzie nie pisałem że dominacja jest ok i jest domeną męskości.

Wiem, że nie pisałeś. Nie przypisywałam Ci tego przecież :P
Jeśli chodzi o Islam, to dla mnie jak najbardziej jest to jego "znak firmowy". Naprawdę dziwi mnie to, że tego nie dostrzegasz, bo przecież w samym koranie można przeczytać o tym, że kobieta jest istotą gorszą od mężczyzny, jest pusta i bezmyślna, nie jest zdolna do samodzielnego życia bez mężczyzny, nie można jej wierzyć, skoro przed sądami ma mniejszą wartość jako świadek. Przyjęcie takich założeń skutkuje tym, że kobiety są - w najlepszym przypadku - lekceważone i taktowane niepoważnie.
A co do Romów - czyż nie jest tak, że żona nie może publicznie sprzeciwić się mężowi?
Poza tym kobieta z samej natury uważana jest za nieczystą, co wywiera wpływ na jej niższą pozycję.  Kobiety romskie dopiero w wieku dojrzałym (około 60.) zasługują na równouprawnienie i szacunek, np. dopiero wtedy kobieta może zasiadać przy jednym stole z mężczyznami i brać udział w dyskusji.
Poza tym kobiety nie mogą pełnić funkcji przywódczych (o ile dobrze kojarzę, ale chyba dobrze, bo nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej :p).

Jedno to dominacja , drugie to naturalne dopełnianie się wg mnie.  Nie to, że kobieta nie będzie w stanie zrobić tego co facet i na odwrót, tylko prościej jest, jak każdy robi to , do czego ma predyspozycje.

A co do tego jest moja pełna zgoda :)
« Ostatnia zmiana: 2017-09-23, 21:16:04 wysłana przez Facilite »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 17:35:06 »
Inaczej jest w Szwajcarii, gdzie myślokształt miejscowych jest spokojny i pokojowy, jednak jednoznaczny i mocny: "jesteśmy u siebie, macie się dostosować" i to naprawdę działa.

Bo tam rządzi naród w referendach , moga zrobić wszystko, założyć z powrotem bramki na granicach , przywrócić porżadek sprzed Schengen i strzelać do intruzów. Nikt im tam niczego nie narzuci, po prostu lepszy system istniejący dla ludzi, a nie dla władzy.

Słyszałem, że jak ktoś z poza UE chce tam kupić dom i zamieszkać mieszkańcy miejscowości muszą większościowo na to pozwolić (choć nie wiem jak to się ma do większych miast) . Albo, że burmistrz jakiejś mieściny wolał zapłacić 200 tys frankow kary , niż przyjąć 8 uchodźców ;)
« Ostatnia zmiana: 2017-09-25, 10:06:28 wysłana przez almighty »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 17:31:37 »
Akurat ta społeczność jest bardziej zorganizowana (i zjednoczona w swojej religii, wartościach, strukturach itd.) i dużo bardziej ekspansywna niż np. Polacy, więc też będzie bardziej starała się narzucać swoje reguły gry.
To prawda. Ale sądze, że to wszystko się niebawem jakoś wypali i nie będzie tego czym straszą w artykułach.

Cytuj
Z natury to wynikają takie fakty jak np. to, że tylko kobieta jest w stanie urodzić dziecko, a także podział ról wynikający z różnego poziomu siły fizycznej kobiet i mężczyzn, no i tego, że to kobieta jest bardziej predysponowana do wychowywania potmstawa, a nie takie relacje płci jakie zobaczyć można u Cyganów czy muzułmanów.
Czyli podział ról na zasadzie - ja jestem mądrzejszy, jestem w stanie decydować, a ty nie, więc musisz mnie słuchać - nie wynika w żaden sposób z natury.
To są te role i naleciałości (przekonania) o których pisałem. Natomiast kobiety i mężczyźni różnią się, oprócz predyspozycji fizycznych (natura!), też w energiach i predyspozycjach do wykonywania określonych czynności. Wskazówka: Yin - Yang ;) Osho też pisał że do IV czakry są różnice na tym polu pomiędzy kobietami i mężczyznami, powyżej ich nie ma (nie pamiętam na tyle niuansów żeby przytoczyć dokladny sens).

Cytuj
Jak dla mnie "złe traktowanie" to nie tylko agresja, to także lekceważący, protekcjonalny, niepoważny stosunek do drugiego człowieka.
A Ty chciałbyś być tak traktowany, Dżonny? Nawet z wielką troską, ale trochę lekceważąco, niepoważnie. Bo dla mnie jest to upokarzające.
Takie właśnie traktowanie kobiet (tylko akurat w wielu przypadkach z większą agresją) zauważałam u Turków w Niemczech i bardzo mi się to nie podobało.
Oczywiście jest to bardzo, bardzo krzywdzące, ale nie powiedziałbym że jest to "znak firmowy" właśnie islamu. A u cyganów wogole tego nie kojarzę i nigdzie nie pisałem że dominacja jest ok i jest domeną męskości.
Jedno to dominacja , drugie to naturalne dopełnianie się wg mnie.  Nie to, że kobieta nie będzie w stanie zrobić tego co facet i na odwrót, tylko prościej jest, jak każdy robi to , do czego ma predyspozycje. W cywilizacji , która istnieje ledwie 100 lat , może jest to mocno zatarte, ale stoi ona na bardzo kruchych podstawach i jest króciutko, patrząc na to w kontekscie gatunku.
« Ostatnia zmiana: 2017-09-23, 17:34:24 wysłana przez dżonny »

Sylvia

  • Wiadomości: 1 792
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-09-23, 16:32:45 »
Mężczyzna może inaczej postrzegać zachowania muzułmanów, ponieważ przy nim mogą się inaczej zachowywać.
Znam nie jedną taką historię, gdzie mężczyźni muzułmanie momentalnie zmieniali zachowanie na poprawne, gdy okazało się, że w pobliżu jest "właściciel" kobiety. I w Europie i w Dubaju, i w Egipcie.
Australia to wyjątek wpuszczający do siebie tylko ludzi, którzy im pasują, więc ten kraj nie jest reprezentatywny.

Kilka tygodni temu byłam w Niemczech u znajomej, która mieszka tam na stałe i to co widziałam, nie wskazuje na uszanowanie zwyczajów europejskich dotyczących płci ze strony imigrantów z krajów muzułmańskich. Jak osoby nie szanujące praw kobiet nie mogą robić co chcą nawet wbrew woli kobiety, bo dzień, bo dużo ludzi, bo wiedzą, że są kary, to robią to na odległość. Tak...napastować seksualnie też można pozawerbalnie i bez dotykania jak się okazuje. I w ten sposób terroryzować emocjonalnie. Znajoma mówiła, że pilnuje, żeby nie wracać wieczorem do domu, bo były w tym średniej wielkości mieście sytuacje przemocy, molestowania i gwałtów również w biały dzień w miejscach publicznych ze strony tych imigrantów. Wielu Niemców (szczególnie Niemki) zrezygnowało z wychodzenia z domu po zmroku.
To, że ci imigranci zasiedlili parki, bo w większości nic nie robią jak u siebie (wyjechali z Afryki, ale pozostała to ta sama mentalność i styl życia) i jak europejka chce w nim posiedzieć w biały dzień, to najlepiej przy placu zabaw gdzie są matki o ojcowie z dziećmi, to też zmiana, i tego doświadczyłam, jak poszliśmy sobie w takie miejsce w centrum miasta, żeby posiedzieć w upał w cieniu. Kiedyś przyjemne, relaksujące miejsce, teraz wzbudzające czujność. W sklepie, w pociągu, w każdym miejscu publicznym też można doświadczyć ich natarczywości jak pójdzie się samej. Jak jest przewaga białych na ulicy, szczególnie mężczyzn, też są spokojni i nieinwazyjni energetycznie.
Są miasta w Niemczech gdzie jest mniej mężczyzn z odmiennych kręgów kulturowych i naprawdę czuć w nich inną atmosferę. Jest przyjemniej, lżej, spokojniej, bezpieczniej dla kobiet.
Poprawność nie pozwala Niemkom mówić o tym głośno, ale w cztery oczy już mówią, że często się boją, są spięte na ulicy, gdy widzą grupki takich mężczyzn, bo nie wiadomo czy coś zrobią tym razem czy nie. Niemcy często zachowują się bezradnie przez swoją zbytnią poprawność za przeszłość. Inaczej jest w Szwajcarii, gdzie myślokształt miejscowych jest spokojny i pokojowy, jednak jednoznaczny i mocny: "jesteśmy u siebie, macie się dostosować" i to naprawdę działa.
To nie są informacje medialne, tylko to co widziałam i czułam w tych krajach.
Jest to duży problem kulturowy na poziomie bezpieczeństwa fizycznego i seksualnego dużej części społeczeństwa. Poczucia bezpieczeństwa i wolności kobiet, samostanowienie, które w Europie było tworzone przez kilka pokoleń.




« Ostatnia zmiana: 2017-09-25, 11:09:53 wysłana przez almighty »

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 15:11:34 »
Napisalem posta i pomyslalem, że nie będe offtopował w tym ważnym :) temacie, a watek o islamie zablokowany, szok.

Poprawność polityczna musi być, a jak! ;P

Wiesz, Dżonny, stosując wykładnię sensu largo - nasza dyskusja mieści się jak najbardziej w temacie wątku, bo sex to też płeć, a my tu cały czas o płciowości (i nawet o Islamie w tym kontekście).
Co do artykułu, to nie jestem do niego przywiązana, kiedyś zauważyłam, teraz sobie przypomniałam, a że pasowało, to wkleiłam.
Jednak można na niego spojrzeć i tak, że mówi o tym samym co Ty zjawisku ("Generalnie imigranci jako mniejszosc nie u siebie lubia robic syf"), tylko akurat odnosi się tylko i wyłącznie do Islamu.
Akurat ta społeczność jest bardziej zorganizowana (i zjednoczona w swojej religii, wartościach, strukturach itd.) i dużo bardziej ekspansywna niż np. Polacy, więc też będzie bardziej starała się narzucać swoje reguły gry. Poza tym jest też kwestia skali "syfu", np. żaden Polak nie wysadził się jeszcze w powietrze razem z niewinnymi ludźmi.

Jest tu też chyba oprocz nalecialosci ról, takie przywiązanie do pewnych wartości, a może nawet powiedzialbym - do natury, kobiecosci i męskości, co zaobserwowałem też u cyganow (abstrahujac :P).

Z natury to wynikają takie fakty jak np. to, że tylko kobieta jest w stanie urodzić dziecko, a także podział ról wynikający z różnego poziomu siły fizycznej kobiet i mężczyzn, no i tego, że to kobieta jest bardziej predysponowana do wychowywania potmstawa, a nie takie relacje płci jakie zobaczyć można u Cyganów czy muzułmanów.
Czyli podział ról na zasadzie - ja jestem mądrzejszy, jestem w stanie decydować, a ty nie, więc musisz mnie słuchać - nie wynika w żaden sposób z natury.

Ogolnie chyba faceci sa jednak zbyt dominujacy jesli chodzi o kobiety, ale nie wygladaly na źle traktowane, moze bardziej jak dzieci traktowane, te mlode.

Jak dla mnie "złe traktowanie" to nie tylko agresja, to także lekceważący, protekcjonalny, niepoważny stosunek do drugiego człowieka.
A Ty chciałbyś być tak traktowany, Dżonny? Nawet z wielką troską, ale trochę lekceważąco, niepoważnie. Bo dla mnie jest to upokarzające.
Takie właśnie traktowanie kobiet (tylko akurat w wielu przypadkach z większą agresją) zauważałam u Turków w Niemczech i bardzo mi się to nie podobało. Czasem gdzieś można przeczytać, że w taki sposób muzułmanie traktują swoje kobiety, natomiast np. Europejki traktują jak równe sobie. O naiwności ludzka! To proste życzeniowe myślenie.
Tak jak wcześniej pisałam - ja akurat agresji z ich strony nie odczułam (bo tez unikałam), ale lekceważący stosunek z racji tego, że jestem kobietą, tak.


Karina

  • Wiadomości: 2 979
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-23, 14:23:01 »
Ja ostatnio słyszałąm, że islamiści modlili się na ulicy na Muranowie w Warszawie, tutaj mieszkam i dlatego mnie interesuje co się u mnie dzieje. I podobno policja wlepiła im mandat i deportowano ich do domu. Artykuł gdzieś był ponoć na ten temat.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 14:15:30 »
Nie wyobrazam sobie by w takiej rodzinie mogł zaistnieć terrorysta - musialby najpierw sie calkiem od niej odwrocic

i tym samym nie mieć wsparcia.

Tak sobie myślę: dla nich chlanie do upadłego co piątek , narkotyki czy dopuszczenie by corka / siostra się prostytuowała / grała w porno, to zwyczajna niecywilizowana, bezrozumna dzicz. My tego nie widzimy, bo w tym dorastamy :)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 13:51:00 »
Napisalem posta i pomyslalem, że nie będe offtopował w tym ważnym :) temacie, a watek o islamie zablokowany, szok.

Bo miałem też "naoczne doświadczenie" i to w tym tygodniu.
Siedzialem na lotnisku obok islamskiej rodziny ktora leciala do jakiegos miasta w Anglii /Birmigham, Manchester albo Londyn) , mowili też między sobą po angielsku, 20-25 osob, wszystkie pokolenia od babci po małą dziewczynkę i chlopaka. Specjalnie się nie przesiadalem, bo bylo to dla mnie interesujące i obserwowalem ich. Ubior tradycyjny u kobiet jak i facetow (takie dlugie koszulo-szaty i eleganckie modne marynarki na to , odsloniete twarze u kobiet. Nie wiem jak jest w ich zwiazkach, ale ci ludzie byli absolutnie normalni , kulturalni i cywilizowani jak europejczycy, poza jednym z nastolatkow / 20 latkow , ktory mial troche "bajzel w oczach" , typ takiego rozrabiaki , ale byl tam jakis emocjonalny niefajny motyw u niego. Ogolnie chyba faceci sa jednak zbyt dominujacy jesli chodzi o kobiety, ale nie wygladaly na źle traktowane, moze bardziej jak dzieci traktowane, te mlode. Stosunki miedzy nimi swobodne np małej dziewczynki z ojcem jak u europejczykow. Ogolnie miło się na to patrzylo, niektorzy ludzie się uśmiechali. Chyba dlatego, że to rzadkie i godne podziwu w pewien sposob, że rodzina tak się trzyma razem, co w dzisiejszych zachodnich spoleczenstwach jest chyba rzadkością. Jest tu też chyba oprocz nalecialosci ról, takie przywiązanie do pewnych wartości, a może nawet powiedzialbym - do natury, kobiecosci i męskości, co zaobserwowałem też u cyganow (abstrahujac :P). Nie wyobrazam sobie by w takiej rodzinie mogł zaistnieć terrorysta - musialby najpierw sie calkiem od niej odwrocic. Jedna kobieta była wyjątkowo piękna, chcialem do niej zagadać (bo byla najbardziej w moim wieku :P) i popytać o rozne rzeczy np skad pochodzą, od kiedy w uk , jak podchodza do tych kwestii obecnych z islamem, z jakiego sa odlamu, ale jednak nie wiedzialem jak zareaguja faceci w jej rodzinie no i nie chcialem zwracac na siebie uwagi i troche sie wstydzilem ;) wszak wychowany w miescie i nauczony nie wnikać w nie swoje sprawy ;) natomiast po tym obrazku rozumiem co ma na myśli ktoś gdy mowi "religia pokoju" oraz, rozumiem, że niektore stałe elementy zachodu , do w porownaniu do tego niezly syf, ktory może obrażac czy wręcz atakować tradycyjne wartości.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-23, 12:39:57 »
Facilite, przyjmuję do wiadomosci i wierze ci co do twoich naocznych doswiadczen, zwlaszcza, ze moj ojciec w dawnych czasach (koniec 80 / pocz 90 tych) tam pracowal, ma wielu znajomych niemcow polskiego pochodzenia z ktorymi do dzis utrzymuje kontakt i na pewno bym wiedzial gdyby byly jakies chore akcje ze str turasow (tak ogolnie, nie co do np podejscia do kobiet). Natomiast niedawno rozmawial z takim przyjacielem co mieszka tam 40 lat i niemcy się faktycznie boją grup uchodzcow.
Generalnie imigranci jako mniejszosc nie u siebie lubia robic syf, tak bylo tez z polakami na wyspach brytyjskich,  teraz chyba zostali ci zasymilowani , chcacy pracowac, pozakladali rodziny itd,  a w czasach gdy brali do pracy kazdego kto mial dwie rece i nogi i umial mowic 'yes, ok ok' i też byly grupy mlodych, rozne rzeczy się dzialy, ze o kwestii ukrywajacych sie polskich powaznych przestepcow (bynajmniej nie zajmujacych sie tam pracą zarobkową) nie wspomne.
Natomiast co do artykulu, jest napisany by wywolac strach, tudziez podzielic się nim, by nie czuc się osamotnionym. Wiele informacji w nim jest naciąganych by udowodnić pewną tezę. Ogolnie gdy jest cos napisane przez domoroslego reportera z 'niezaleznych mediow' albo facebookowym lancuszkiem , nie czytam ;) są inne źrodła z ktorych można czerpać fakty.
« Ostatnia zmiana: 2017-09-23, 12:46:55 wysłana przez dżonny »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 022
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-09-23, 11:32:25 »
Myślę że Australia ma po prostu system odsiewania właściwych i niewłaściwych ludzi. Wpuszczaja może co dziesiątego. A do Niemiec ostatnio zaczęli wpuszczać każdego !
A przecież sa muzłumanie, co będa płakać po tym jak oddają do schroniska pieska co się do niego przywiązali i tacy co tego pieska na miejscu zabją, bo jest zwierzęciem nieczystym. W Dubaju ucieszą się na widok choinki wystawionej w jakims hotelu w święta Bożego Narodzenia a ci co przyjechali do Danii z afrykańskich prowincji będą się drzeć, że widok świątecznej choinki obraża ich religię.


healingintelect

  • Wiadomości: 525
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-09-23, 01:43:04 »
Mi się wydawało, że Niemcy wczesniej z muslimami - turkami jakoś żyli w harmonii w sumie.

Chłopie... W życiu nie spotkało mnie większe chamstwo niż od Turków, Afganców i Serbów. Ogólnie, jeżeli dasz się gnębić, to będą traktowali cię jak śmiecia, podczłowieka. Pracowałem z wieloma narodami i Turcy plasują się w ścisłej czołówce chamówy i braku szacuku. Oczywiści nie wszyscy, ale zdecydowana większość. Z takimi trzeba krótko, albo pokazujesz że walisz w ryj, albo jesteś zjadany. Miałem jedną sytuację, gdy musiałem zacząć się wydzierać na jednego typka, bo nie dało się inaczej. Dopiero po ingerencji szefa i naganie z zastrzeżeniem, że następnym razem nas zwolnią, dotarło do tego pustego łba, żeby się odwalił. To jest całowicie inna kultura, polegająca na dominacji i strachu, pokazując, że się boisz, stawiasz się na pozycji przegranego.

Pracowałem w kilku firmach i zazwyczaj nikt z nimi nie chciał pracować.