Autor Wątek: Relacje rodziców z dziećmi  (Przeczytany 15588 razy)

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-20, 22:41:03 »
Pytałam. Mówi, ze sie boi i wstydzi. I rzeczywiście ja te emocje w niej widzę.
Nie bardzo mogę drążyć głębiej, bo jest duży opór. Mówi, że nie chce się zagłębiać i tyle. Może nie jest gotowa, a może ma taki charakter. Nie lubi drążyć emocji. Nie chce wywierać presji na nią ani tym bardziej na siebie, że ja to muszę teraz rozwiązać.

Aha, o to chodzi. No to jak najbardziej się z Tobą zgadzam, że nie ma co drążyć, ani wywierać presji. W tym kontekście mogę tylko powiedzieć, że znalazłaś świetne rozwiązanie :)

Sylvia

  • Wiadomości: 1 793
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-09-20, 20:26:12 »
ontoja
Zmiana semantyczna z mojej strony, dotyczącej wzajemności , nie była przypadkowa.
Odnosiła się bardziej do znajdowania nowych rozwiązań w opisie Lillione, a nie do intencji jej córki. Intencji nie oceniam.
Akurat mój wpis jest na tyle uniwersalny, że można go odnieść do związku partnerskiego i każdego innego:)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 558
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-09-20, 19:29:17 »
ontoja :-)
spoko, nie odebrałam twojej  wypowiedzi jako jakiś zarzut personalny,
ja tez uważam, ze w związkach partnerskich powinien być przepływ miłości a nie wymiana handlowa

ontoja

  • Wiadomości: 1 176
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-20, 18:15:48 »
Liliolle
Masz rację.Faktycznie przełożyłem relacje partnerskie na relacje dziecko-rodzic.
Ja potraktowałem Twoją wypowiedz luźno i naszla mnie refleksja o relacji w zwiazkach i w sumie to napisałem o tym.
To fakt , ze rodzic wspiera dziecko wiec inny układ niż w zwiazku partnerskim.
Niby dzieci tez powinny pomagac ale tu faktycznie nie musi byc rownowagi.
Moga sie odwdzieczyc rodzicom na emeryturze.
Wycofuje sie z tych słów.
Sorry.
« Ostatnia zmiana: 2017-09-20, 18:26:52 wysłana przez ontoja »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 558
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-09-20, 16:48:36 »
Kurcze, no mi właśnie nie rośnie .To fajnie , ze nie dala sie wykorzystac i znalazla wyjscie, jednakze  jesli potrzebny jest handel wymienny a chec odzajemnienia i odwdzieczenia nie wyplywa samoistnie to ja nie widze tu milosci ze strony corki tylko czysty pragmatyzm niestety.O ile z dziecmi taki handel rozumiem o tyle z partnerm jest on dla mnie nie do zaakceptowania.Mamy sie wspierac oboje a nie byc parrnerami handlowymi.To nie miłosc.

Ontoja,
to może nie jest idealne rozwiązanie, ale mnie i tak cieszy. Dla mnie każde przekroczenie wzorców jest sukcesem.
Relacja między partnerami jest troche czyms innym niż z dzieckiem między innymi z racji tego, że tworzą ja ludzie dorośli, zakładamy że dojrzali, no i powiedzmy rozwinięci duchowo. Partnerzy się wspierają, a w relacji z dzieckiem to rodzic wspiera dziecko. Nie ma wzajemności ani takiej równowagi.

W relacji partnerskiej jak coś nie pasuje to zawsze można szukać lepszego dopasowania.


Ja urodziłam córkę jeszcze przez moim świadomym rozwojem zdążyłam zrobić dużo błędów i przekazac niefajnych wzorców. Dlatego nie oczekuję od razu stanu idealnego. Ciesze się z każdego kroku naprzód.
Co do wymiany handlowej to nie zmienia to faktu, że ja kocham córkę, a ona kocha mnie. Może nie taka idealna miłościa jakbys sobie wyobrażał. Ta miłość jest niezależna od naszych zachowań. Ona jest i tyle.

Zresztą - moja córka ma żyłkę handlową. Ona to uwielbia. Lubi się wymieniać, robić coś za coś. Robi to z taką radością :-).
I co mam jej powiedzieć że to nie duchowe? Tępić to?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 558
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-09-20, 16:21:53 »
Lilliole, a zapytałaś ją, dlaczego nie chce sama tego zrobić?
Bo z czegoś to wynika, być może ona w ten sposób manifestuje jakąś nieujawnioną potrzebę, która nie jest zaspokajana i dlatego wyłazi pod płaszczykiem różnych irracjonalnych na pierwszy rzut oka zachowań.
Fajnie jest rozwiązać problem jednorazowo w sposób konstruktywny, ale zrozumienie z czego on wynika (i odpowiednie zadziałanie) pozwala pozbyć się go na zawsze :)

Pytałam. Mówi, ze sie boi i wstydzi. I rzeczywiście ja te emocje w niej widzę.
Nie bardzo mogę drążyć głębiej, bo jest duży opór. Mówi, że nie chce się zagłębiać i tyle. Może nie jest gotowa, a może ma taki charakter. Nie lubi drążyć emocji. Nie chce wywierać presji na nią ani tym bardziej na siebie, że ja to muszę teraz rozwiązać.

ontoja

  • Wiadomości: 1 176
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-20, 14:36:53 »
Lillione
Super, że znalazłaś 3 opcję i przekroczyłaś wzorzec. Wzajemność w dawaniu i dwie strony usatysfakcjonowane, to jest to co daje najwięcej przyjemności w miłości. Serce rośnie:))

Kurcze, no mi właśnie nie rośnie .To fajnie , ze nie dala sie wykorzystac i znalazla wyjscie, jednakze  jesli potrzebny jest handel wymienny a chec odzajemnienia i odwdzieczenia nie wyplywa samoistnie to ja nie widze tu milosci ze strony corki tylko czysty pragmatyzm niestety.O ile z dziecmi taki handel rozumiem o tyle z partnerm jest on dla mnie nie do zaakceptowania.Mamy sie wspierac oboje a nie byc parrnerami handlowymi.To nie miłosc.

Wiking23

  • Wiadomości: 225
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-20, 14:36:22 »

Kiedyś bardzo lubiłam serial CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas. Moją ulubioną postacią był Gil Grissom, ekscentryk, który do wielu kwestii podchodził niestandardowo, z wielkim wyczuciem i zrozumieniem. W ogóle bardzo ciekawa postać :)
W jednym z odcinków kryminolodzy dyskutowali, jak zachowaliby się na miejscu sprawców (chodziło o zabicie jednego z niebezpiecznych pasażerów samolotu) i w ogóle jakie zachowanie byłoby na miejscu. Jedni twierdzili, że obowiązkiem człowieka jest obrona siebie, a zwłaszcza swojego dziecka, nawet jeśli wiąże się to z atakiem na innych, inni że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Zapytano też Grissoma, a on stwierdził, że takie pytania nie są tutaj istotne. Liczy się to, że gdyby ci pasażerowie zadaliby sobie choć trochę trudu i zrozumieli sytuację ofiary (był chory i wystarczyło go uspokoić i coś tam mu podać, żeby przestał stanowić zagrożenie), to w ogóle nie doszłoby do tragedii.
Dla mnie wielkie WOW :D

A ja o tym motywie w innym wątku właśnie :} niestandardowo.

Facilite

  • Gość
[#]   « 2017-09-20, 13:31:30 »
Córka nie chciała sama tylko, żebym ja to zrobiła.
(...)
Ale przypomniało mi się, że każdy jest inny i ja nie jestem nią i nie wiem co czuje i nie wiem co jest dla niej trudne a co nie.

Lilliole, a zapytałaś ją, dlaczego nie chce sama tego zrobić?
Bo z czegoś to wynika, być może ona w ten sposób manifestuje jakąś nieujawnioną potrzebę, która nie jest zaspokajana i dlatego wyłazi pod płaszczykiem różnych irracjonalnych na pierwszy rzut oka zachowań.
Fajnie jest rozwiązać problem jednorazowo w sposób konstruktywny, ale zrozumienie z czego on wynika (i odpowiednie zadziałanie) pozwala pozbyć się go na zawsze :)


Kiedyś bardzo lubiłam serial CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas. Moją ulubioną postacią był Gil Grissom, ekscentryk, który do wielu kwestii podchodził niestandardowo, z wielkim wyczuciem i zrozumieniem. W ogóle bardzo ciekawa postać :)
W jednym z odcinków kryminolodzy dyskutowali, jak zachowaliby się na miejscu sprawców (chodziło o zabicie jednego z niebezpiecznych pasażerów samolotu) i w ogóle jakie zachowanie byłoby na miejscu. Jedni twierdzili, że obowiązkiem człowieka jest obrona siebie, a zwłaszcza swojego dziecka, nawet jeśli wiąże się to z atakiem na innych, inni że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Zapytano też Grissoma, a on stwierdził, że takie pytania nie są tutaj istotne. Liczy się to, że gdyby ci pasażerowie zadaliby sobie choć trochę trudu i zrozumieli sytuację ofiary (był chory i wystarczyło go uspokoić i coś tam mu podać, żeby przestał stanowić zagrożenie), to w ogóle nie doszłoby do tragedii.
Dla mnie wielkie WOW :D

Sylvia

  • Wiadomości: 1 793
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-09-20, 09:07:52 »
Lillione
Super, że znalazłaś 3 opcję i przekroczyłaś wzorzec. Wzajemność w dawaniu i dwie strony usatysfakcjonowane, to jest to co daje najwięcej przyjemności w miłości. Serce rośnie:))


Lilliole

  • Wiadomości: 1 558
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-09-19, 13:35:39 »
Jestem dzisiaj bardzo z siebie zadowolona, bo nie "poszłam po wzorcu w relacji z córką". A chodziło o to kto ma dostarczyć zdjęcie do sekretariatu szkoły, żeby wyrobić legitymację.
Córka nie chciała sama tylko, żebym ja to zrobiła. Dla mnie to było bez sensu, bo ja specjalnie musiałabym sie fatygowac do szkoły, a ona i tak była. Poza tym jest w takim wieku, że w zasadzie takie sprawy powinna załatwiać sama.

Poczułam złość, poczucie krzywdy, że się mną wysługuje. Potem poszły inne myśli, że inne dzieci w jej wieku same robią wiele rzeczy itp. I jak zwykle w takiej sytuacji poczułam sie bezradna.
Widziałam tylko 2 wyjścia. Przełamać opór - który był bardzo silny i widać, że sporo emocji za tym siedziało
lub poddać się i zrobić to za nią z poczuciem, że jestem ofiarą tej sytuacji.

Ale przypomniało mi się, że każdy jest inny i ja nie jestem nią i nie wiem co czuje i nie wiem co jest dla niej trudne a co nie.
Przyszła mi do głowy 3 opcja. Handel wymienny. Powiedziałam. Dobrze. Zrobię to za ciebie, ale powiedz co ty zrobisz za mnie.
Pojdzie z psem. Generalnie obie strony wyszły z tego zadowolone.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 558
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-09-10, 10:19:01 »
Frisky :-)
sama esencja...

Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-10, 09:19:11 »
Pomocne porady św. Jana Bosko dla zmęczonego rodzica lub sfrustrowanego nauczyciela.
https://pl.aleteia.org/2017/02/13/jak-zdyscyplinowac-dziecko-siedem-swietobliwych-wskazowek-ksiedza-bosko/

: )

Lilliole

  • Wiadomości: 1 558
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-09-07, 08:59:39 »
ontoja :-)

ontoja

  • Wiadomości: 1 176
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-06, 16:15:11 »
Liliolle
Bardzo mi to przypomina moje ostatnie przemyślenia odnośnie ludzi i relacji z nimi :)