Autor Wątek: Interpretowalnia snów :)  (Przeczytany 21197 razy)

ontoja

  • Wiadomości: 1 048
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-22, 23:16:26 »
Frisky
Dzięki.
To tylko sen ale warto by żyć choćby tylko dla doświadczania takich snów ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 719
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-15, 00:01:22 »
ontoja
czyli skończył ci się ten trudny okres w życiu?  : )

ontoja

  • Wiadomości: 1 048
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-09-14, 16:49:22 »
Niedawno miałem chyba  najwspanialszy sen w moim życiu :)

dżonny

  • Wiadomości: 731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-09-13, 11:27:11 »
Nie ma tak, że nic się nie śni, po prostu się nie pamięta... sen jest każdej nocy.

Wilson

  • Wiadomości: 751
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-09-13, 10:22:13 »
Był czas, że nie śniło się nic. Od kilku dni wiem że snie duzo ale pamietam tylko ostatnie scenki sprzed pobudki. Tydzień temu -po masie sekwencji, trafiam do białej , strzeliście wysokiej komnaty, rozświetlonej jak mleczna żarówka i ze znajomych osob widzę moją siostrę a tak poza tym panuje klimat pakowania, w pośpiechu, ja jak zwykle ani nie mam ciuchów ani walizek, ktoś mówi to pakuj jego, niby króla :D tego jasnego jak świetlówka, schylam się a tam jeden na drugim leżą podkoszulki, męskie, zamiast walizek widzę plasitkowe, przezroczyste pudła jak z Tesco, myślę sobie co jest grane, patrzę na tego jegomościa a to Donald Trump :D , szykuje się do wojny, jak to ku... do wojny się pytam a niby z czym? z tymi podkoszulkami? no i ktoś pokazuje mi dłoń a na niej zielone różyczki z brokuła :)) a obok dwie mandarynki już nie pamiętam czy rozłupane czy nie i taki tekst, ( w międzyczasie widzę pole walki ale wciąż stoimy w tym niby pałacu) że z tego zielonego na tej łysej połaci rozstawimy las ( i widzę jak jak powstaje las jak kopiuj wklej) a to pomarańczowe to będą nie pamiętam już co(wojsko chyba), patrzę z boku na siostrę szukając potwierdzenia i sensu w tym a ona z charakterystyczną sobie miną pół na pół serio, mówi -no tak. I budzę się.

A dzisiaj urywek, który wciąż widzę to stoję w korytarzu pół zwykłym mieszkaniowym, długim  a w zakręcie kamienny elemement rzeźbiony od podłogi do sufitu, szary kamień , wzory jak u elfów albo Celtów albo jakichś dawnych ludów, dotykam to i mówię o u Was też jest wilgoć jak u nas na ganku :P a babka objaśnia, że u nich to normalne skoro nad korytarzem płynie rzeka, a dom jest pod nią, patrzę na sufit ten kamienny a tam faktycznie płynie woda falbankami i trzyma sie tego sufitu opływa lekko sciany i znika , a po prawej były drzwi, tylko ostrzegła mnie zeby nie otwierać bo wyjde wprost na ulice, normalny swiat i ludzi.  Ciekawi mnie czy ma to jakiś związek z sąsiadami i zyłami wodnymi moze w domu.  Czyste abstrakcje ostatnio.

healingintelect

  • Wiadomości: 454
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-09-08, 23:15:57 »
Można też spróbować połączyć te 2 sny. Według mnie, chcesz coś zmienić, ale ktoś nie daje ci spokoju. Więcej nie przychodzi mi nic do głowy

dżonny

  • Wiadomości: 731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-09-08, 23:08:10 »
Tak czy inaczej dzięki :)

Bardzo bym chcial pamiętac te moje sny.
Dziś zostawiam zeszyt i długopis przy łózku. Najlepszy sposob na super pamięć snow to zaczac pisac co sie pamieta od razu po przebudzeniu. Wtedy to wszystko przychodzi, coraz wiecej i wiecej.  Mi sie dotafd nie chcialo bo to wejscie w swoje niewygodne uczucia.
« Ostatnia zmiana: 2017-09-08, 23:11:17 wysłana przez dżonny »

dżonny

  • Wiadomości: 731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-09-08, 23:07:09 »
Samolot jak na taki skrawek snu jaki napisalem, to dobrze ci wyszlo, choc wiem czemu akurat Tusk bardziej szczegolowo.

Ale co do szybki chyba nie. Bo we snie ten iphone byl moim telefonem. Nie bylo tam w fabule innych osob.Ta szybka mnie bardzo zastanawia, to drobnostka. , ale bardzo nie fajna rzecz. i w realu rozbila sie w taki okropny sposob, jak by pajak mi siedzial na telefonie.
Mozesz sprobowac jeszcze jak chcesz ;) chyba ze nie masz juz weny.

Mi zawsze sie sprawdzal zaskakujaco sennik.biz, polecam
ogolnie zbita szyba to troche lipa wg niego

healingintelect

  • Wiadomości: 454
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-09-08, 22:29:48 »

Poza tym wczoraj mi się śniło też latanie samolotami pasażerskimi i jakieś lotniska. Leciałem boeingiem a w środku tylko ja i mój głupi kumpel z przeszłości. A za sterami Donald Tusk. A dziś się okazało że lecę i to na lotnisko na którym jeszcze nie byłem.


Latanie samolotem oznacza chęć twardego, samodzielnego podejmowania decyzji. To, że za sterami siedział tusk, oznacza, że jesteś uwiązny do jakiegoś autorytetu, lub kogoś kto ma władzę i masz ograniczone pole do samosterowania.




Dzisiejszej nocy mi się śniło że rozbiłem szybkę w telefonie (jakiś dziwny nie-mój iphone) , a dziś spadł mój htc , nawet nie jakoś "mocno" i szybka popękana (spadał mi już ze 100 razy i wcześniej nic sie z nim nie działo).


Tutaj tak na czuja. Chciałeś komuś zasugerować podświadomie poprzez zniszczenie wyświetlacza, żeby cię zostawił, lub w jakiś sposób ukarać tą osobę za jej zachowanie. W odwecie i podatności na atak, ta osoba ukarała ciebie.

dżonny

  • Wiadomości: 731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-09-08, 22:19:35 »
Pewnie , dawaj :)

healingintelect

  • Wiadomości: 454
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-09-08, 21:56:50 »
dzony

Jak chcecz, to ci zinterpertuje

dżonny

  • Wiadomości: 731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-09-08, 16:25:15 »
Dzisiejszej nocy mi się śniło że rozbiłem szybkę w telefonie (jakiś dziwny nie-mój iphone) , a dziś spadł mój htc , nawet nie jakoś "mocno" i szybka popękana (spadał mi już ze 100 razy i wcześniej nic sie z nim nie działo).

Poza tym wczoraj mi się śniło też latanie samolotami pasażerskimi i jakieś lotniska. Leciałem boeingiem a w środku tylko ja i mój głupi kumpel z przeszłości. A za sterami Donald Tusk. A dziś się okazało że lecę i to na lotnisko na którym jeszcze nie byłem.

Ciesze się że tak mi poświadomość wszystko ładnie podpowiada , tylko czemu z tego nie korzystam i ledwo pamiętam swoje sny,...

Lilliole

  • Wiadomości: 1 470
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-09-08, 10:12:10 »
Miałam dzisiaj taki sen, że jakbym była na jakimś obozie na wakacjach. Była tam moja koleżanka ze studiów. I nie wiem jakim cudem stało sie tak, że nagle znalazła sie ona w moim mieszkaniu i wzięła do ręki mój ocet jabłkowy (w realu próbuję zrobić taki ocet domowej roboty) i niechcący troche go wylała.

I ja wtedy poczułam sie skrzywdzona. Zaczęłam płakać i rozpaczać. Byłam na jakims dziedzińcu, było mnóstwo obozowiczów, a ja stałam i wyłam. Czułam sie tak potężnie skrzywdzona. Nie mogłam przestać. Widziałam, że moja koleżanka czuje sie bardzo winna i chce mi to jakos wynagrodzić, ale ja byłam totalnie zamknieta na nią. Nie mogłam sie przełamać i nadal głośno zawodziłam. Z tego ona wylała kolejną porcje mojego octu jabłkowego. I jeszcze bardziej chciała mi to wynagrodzić.
Ja wewnętrznie wiedziałam, że powinnam przerwać ten żal, że jeszcze tego octu zostało. Ale nie byłam w stanie i ona próbując mnie udobruchać w zdenerwowaniu wylała wszystko.
To był bardzo transformujący sen.
Wolałam stracić wszysko niż wybaczyć.

Od jakiegoś czasu wraca do mnie temat mojego w którym byłam w obozie koncentracyjnym. I jak się dzisiaj obudziłam to poczułam, że chce przeprosić wszystkich moich katów z obozu. Za prowokacje, za nienawiść do nich, za to że czułam się lepsza będąc ofiarą.
Wiem, że te Dusze nie chciały mnie krzywdzić. Że ten stan świadomości, w którym wtedy byliśmy nie dawał wyboru.
Widzę, ze niezależnie od ich intencji ja mogłam to przerwać i przeżyć. Jednak wybrałam bycie ofiarą. Z drugiej strony w sumie to nie mogłam. W na tamtym poziomie świadomości to była po prostu jazda bez trzymanki. Nie dało się już tego przerwać.

dżonny

  • Wiadomości: 731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-09-03, 15:21:36 »
Przedwczoraj miałem fajny sen w górach , coś jak Alpy, byłem na przełęczy i kąpałem się w basenie, wiem, że to dobry znak :)

A dziś śniło mi się że byłem na wycieczce w Korei północnej , oglądałem niedawno tą relacje z wycieczki i podświadomość najwyraźniej podłapała klimat https://youtu.be/uMoSyk0rK9s , mi strasznie wogole na to patrzeć, nawet przez szkło, jak zapuszcza się tam anglosas ;)
No i w moim śnie wycieczka jakoś tam przebiegała, po czym dowiedziałam się , że będzie sytuacja w ktorej zobaczymy się z Kim Dzong Unem, na co juz wiedziałem , że będe w tarapatach gdyż mam taką cechę, że jak mi nie odpowiada czyjeś postępowanie, czy nie podoba mi się ktoś, to szybko się o tym dowiaduje, bez względu na to kim jest i na okoliczności ;) no i ukłoniłem się Kim Dzong Unowi, ale jednoczesnie nie dało się ukryć, że mam na niego jak mowi dzisiejsza mlodzież wyj***ane. No i skonczyłem w kajdankach i mieli mi przestrzelić dłonie.. było to bardzo realne i emocjonalnie ciężkie, ale gdzieś z tyłu głowy wiedziałem że nie ma takiej opcji i tak się nie stało.

Nie wiem jak interpretować taki sen , ale wydaje mi się bardzo ciekawy, jak kopalnia wiedzy...

Lilliole

  • Wiadomości: 1 470
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-07-07, 10:25:59 »

wiesz takie odpuszczanie fajnie wychodzi potem, bo podchodzi się na krok i odpuszcza, i potem za chwilę ta część nas podejdzie na krok, potem my potem ona, itd. To jakby nie tyle że uzdrawia się traumę jako rzecz, tylko raczej jakby nawiązuje się kontakt z drugą żywą istotą, jakby częścią nas, która ma swoje lęki i uczucia, ale też chęć uzdrowienia itd. To tak naprawdę podchodzimy do samych siebie.

fajne podejście :-),
w sumie jak to czytam to widzę, że tez tak robię, tylko czasem za bardzo forsuję i życie zmusza mnie do odpuszczenia, uczę się działać bardziej miękko i doceniać łagodność w podejściu,

Co do snu to chyba już wiem o co chodzi. To z okresu dorastania. Wtedy przejmowałam potężne lęki o byt moich rodziców. Upadło przedsiębiorstwo mamy w którym pracowała, potem ojciec narobił długów. I teraz te lęki wychodzą do przerobienia.