Autor Wątek: Interpretowalnia snów :)  (Przeczytany 21857 razy)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-09-03, 15:21:36 »
Przedwczoraj miałem fajny sen w górach , coś jak Alpy, byłem na przełęczy i kąpałem się w basenie, wiem, że to dobry znak :)

A dziś śniło mi się że byłem na wycieczce w Korei północnej , oglądałem niedawno tą relacje z wycieczki i podświadomość najwyraźniej podłapała klimat https://youtu.be/uMoSyk0rK9s , mi strasznie wogole na to patrzeć, nawet przez szkło, jak zapuszcza się tam anglosas ;)
No i w moim śnie wycieczka jakoś tam przebiegała, po czym dowiedziałam się , że będzie sytuacja w ktorej zobaczymy się z Kim Dzong Unem, na co juz wiedziałem , że będe w tarapatach gdyż mam taką cechę, że jak mi nie odpowiada czyjeś postępowanie, czy nie podoba mi się ktoś, to szybko się o tym dowiaduje, bez względu na to kim jest i na okoliczności ;) no i ukłoniłem się Kim Dzong Unowi, ale jednoczesnie nie dało się ukryć, że mam na niego jak mowi dzisiejsza mlodzież wyj***ane. No i skonczyłem w kajdankach i mieli mi przestrzelić dłonie.. było to bardzo realne i emocjonalnie ciężkie, ale gdzieś z tyłu głowy wiedziałem że nie ma takiej opcji i tak się nie stało.

Nie wiem jak interpretować taki sen , ale wydaje mi się bardzo ciekawy, jak kopalnia wiedzy...

Lilliole

  • Wiadomości: 1 554
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-07-07, 10:25:59 »

wiesz takie odpuszczanie fajnie wychodzi potem, bo podchodzi się na krok i odpuszcza, i potem za chwilę ta część nas podejdzie na krok, potem my potem ona, itd. To jakby nie tyle że uzdrawia się traumę jako rzecz, tylko raczej jakby nawiązuje się kontakt z drugą żywą istotą, jakby częścią nas, która ma swoje lęki i uczucia, ale też chęć uzdrowienia itd. To tak naprawdę podchodzimy do samych siebie.

fajne podejście :-),
w sumie jak to czytam to widzę, że tez tak robię, tylko czasem za bardzo forsuję i życie zmusza mnie do odpuszczenia, uczę się działać bardziej miękko i doceniać łagodność w podejściu,

Co do snu to chyba już wiem o co chodzi. To z okresu dorastania. Wtedy przejmowałam potężne lęki o byt moich rodziców. Upadło przedsiębiorstwo mamy w którym pracowała, potem ojciec narobił długów. I teraz te lęki wychodzą do przerobienia.

Wiking23

  • Wiadomości: 225
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-07-06, 20:33:58 »


Lilliole,

:)


wiesz takie odpuszczanie fajnie wychodzi potem, bo podchodzi się na krok i odpuszcza, i potem za chwilę ta część nas podejdzie na krok, potem my potem ona, itd. To jakby nie tyle że uzdrawia się traumę jako rzecz, tylko raczej jakby nawiązuje się kontakt z drugą żywą istotą, jakby częścią nas, która ma swoje lęki i uczucia, ale też chęć uzdrowienia itd. To tak naprawdę podchodzimy do samych siebie.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 554
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-07-06, 20:24:56 »

 "że to okej jest się bać, i nie uzdrawiać"

to chyba dla mnie na teraz :-),
bo ja zawsze uzdrawiałam nie zważając na lęki, nie rozumiałam, że można się zatrzymać - bo lęki, nigdy nie odpuszczałam

dzięki :-)

Wiking23

  • Wiadomości: 225
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-07-06, 20:07:29 »


Może to jest tak że pojawia się niby do uzdrowienia coś trudnego, z drugiej strony cześć ciebie się boi.


Ja mam tak że u mnie mam część jakby swojego istnienia, w traumie, której nie mogłem uzdrawiać, tylko pojawiało się w tle, jakby albo z boku, i różne perypetie, jakby rany takie że aż strach się zbliżyć, ale z drugiej strony to już chciałem że jak coś się tam wychodzi, to niech wyjdzie i się uzdrowi, ale to przy różnych częściach nas, w różnych traumach to chyba nie zawsze tak prosto działa.


Mi bardzo pomogła jedna rzecz którą sobie uświadomiłem, a o której nigdzie nie pisano, a może unikałem tego, ale takie coś "że to okej jest się bać, i nie uzdrawiać", wtedy wylało mi się wiadro wstydu że część mnie jest w takim przelęknieniu że nic z tego, a potem mi się zaczeło uspokajać, i różne rozklejki emocjonalne, jakby też bardziej spokojne się stały w tym temacie. Duża ulga, i teraz co jakiś czas, po trochu z lekka, z boku coś się uzdrawia, jakby tempem, bardziej tej części mnie w traumie, która się bardzo boi. Ale to chyba zależy od osoby od traumy itd.




Lilliole

  • Wiadomości: 1 554
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-07-06, 19:40:50 »

Mi się wydaje że taki sen, nawet coś pokazuje że mimo strachu, jakby przyciąga się tą zgubioną część, mimo traumy i strachu, czyli jakby w pewnym sensie jest się odważnym, aby próbować, zabrać tą część do siebie i ją uzdrowić. Bo czasem się wypycha traumy tak mocno, że się nic nie czuje ani nie pamięta, a jak są lęki i strachy, to znaczy że rodzi się też może nieśmiało może gdzieś w tle ale jednak odwaga aby przejść przez te lęki itd, tak mi się wydaje.

Możliwe. Chociaż wydawało mi się, że największe traumy z tego życia mam już uzdrowione. Ale od kilkunastu dni jestem mocno nieswoja. Jakby coś się "wałkowało" w tle. Jak chcę to złapać to ucieka, albo pojawia się natłok myśli i niby problemów do uzdrowienia, ale w taki sposób, że bardziej się zaciemnia niż coś rozjaśnia. Czuję, że podświadomość się boi. 
Chciałabym już wiedzieć o co chodzi. Czy to coś z tego życia czy jakieś lęki przejęte od kogoś z rodu. Podobno u mojej prababci stacjonowało radzieckie wojsko.
« Ostatnia zmiana: 2017-07-06, 19:55:26 wysłana przez Lilliole »

Wiking23

  • Wiadomości: 225
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-07-06, 17:44:40 »


Może to tylko zły sen, pokazujący różne lęki.



Może też przeżyłaś jakieś wydarzenia, w których bałaś się tak bardzo że oddzieliła się część ciebie ze strachu, możliwe że przeżyłaś, ale zostawiłaś coś tam, część siebie, stąd taki sen.



Mi się wydaje że taki sen, nawet coś pokazuje że mimo strachu, jakby przyciąga się tą zgubioną część, mimo traumy i strachu, czyli jakby w pewnym sensie jest się odważnym, aby próbować, zabrać tą część do siebie i ją uzdrowić. Bo czasem się wypycha traumy tak mocno, że się nic nie czuje ani nie pamięta, a jak są lęki i strachy, to znaczy że rodzi się też może nieśmiało może gdzieś w tle ale jednak odwaga aby przejść przez te lęki itd, tak mi się wydaje.





Lilliole

  • Wiadomości: 1 554
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-07-06, 16:53:28 »
Koszmarny sen miałam dzisiaj.
Była wojna, a ja czekałam, aż przyjdzie wojsko (chyba radzieckie) i mnie zabiją. W ręku trzymałam smartfona, ale jednocześnie czułam jakby to był granat. I zastanawiałam się czy się wcześniej nie wysadzić. W końcu przyszli i unicestwili.
Ale okazało się, że jednak jakoś żyję, czy istnieję. Na początku bardziej energetycznie, później w ciele i mam przestrzelone kolano. Żołnierze byli wszędzie. I znowu czekałam na śmierć. W tym momencie obudziłam się.

Wiking23

  • Wiadomości: 225
  • Płeć: Mężczyzna
    • c
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-16, 09:45:33 »
Jak byłem mały to miałem dłuższe włosy trochę i zawsze zaczesywane na jedną stronę, jakoś tak wyszło.



Dzisiaj miałem sen, właśnie jak byłem mały i miałem zaczesane włosy na jedną stronę, takie brązowo-czarne, i zaczołem ręką je rozczesywać, trochę rozczochrałem, i przeżyciem je na drugą stronę i okazało się że 3/4 mam włosy blond tylko tak zaczesane wyglądało jakoś inaczej, i zaczesywane na tamtą stronę to było widać tylko te ciemne, a tak jak zaczołem przeczesywać i bawić się włosami, to w zasadzie byłem bardziej blondynem.




Rano jak się obudziłem to jeszcze sobie pomyślałem fajnie było by w następnym wcieleniu mieć blond włosy. Ale teraz tak sobie myślę, że blond to jakiś takie kobiece, dziewczęce raczej kolor, i w ogóle jakoś tak, lepiej nie.



Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-22, 15:09:05 »
Cytuj
Pozwalam i obserwuję co się dzieje. Mam odczucie jakby miało się zadziać coś dalej:)
no gdyby brać to bardziej dosłownie haha, a nie tylko metaforycznie, no to nie ma na co czekać ; ) i trzeba działać ; )
skoro sprawa  pojawia się jako taka  dojrzała i nabrzmiała, to domaga się rozwiązania,  więc warto albo pójść za tym i pozwolić rozkwitnąć temu kwiatowi : )  albo ten zalążek całkiem usunąć (w związku z tą kwestią braku wygody czy braku zgodności z twoimi celami życiowymi) bo staje się wtedy kulą u nogi 

Sylvia

  • Wiadomości: 1 788
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-22, 09:56:37 »
Howard
Coś w tym jest, bo energia opisu lotosu pasuje do tego kwiatka:)

Karina
Kwiatek nie był takim problemem, jak ta kieszeń i substancja, w której wyrastał. Czasami zdarza jej się komplikować, chociaż już coraz rzadziej. Ta dualność odczuć we śnie zrobiła na mnie wrażenie. Na razie akceptuję je wszystkie coraz bardziej, żeby  proces sobie szedł swoim torem.

Frisky
Jeśli traktować te dzieci jako metaforę kreacji, to by się zgadzało z moimi dążeniami.

Pomogło mi to co napisaliście:)
W każdym razie proces energetyczny z tym związany nadal się odbywa. Pozwalam i obserwuję co się dzieje. Mam odczucie jakby miało się zadziać coś dalej:)

Frisky

  • Wiadomości: 5 789
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-20, 16:12:00 »
"Jeśli we śnie Twoje uda przyciągają uwagę to znak, że jest jesteś racjonalny i że przywiązujesz dużą uwagę do standardu swojego życia spychając na dalszy plan otaczające Cie osoby. Uda w snach kobiet oznaczają pragnienie macierzyństwa i posiadania potomstwa, widzieć własne oznacza że będziesz mieć wkrótce zdrowe dzieci."
http://sennik-mistyczny.pl/uda/
można pójść tym śladem w interpretowaniu tego otwartego na udzie tudzież zamkniętego/zaszytego/stłumionego kwiatu wewnątrz lewego uda : )

Karina

  • Wiadomości: 2 978
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-20, 15:29:35 »
Sylvia

ja mam skojarzenie ze Twoja podswiadomosc przy kreowaniu czegos pieknego i dobrego musi cos pokomplikowac - Jakby miala klopot z kreacja prosto-latwo-nieskomplikowanie i jakby niepotrzebnie - Bo po co komu tak naprawde kwiatek na udzie - niby ladnie ale komplikuje zycie i jest nietrafione -Nie lepiej komus dac tego kwiatka tak poprostu ;)

Ale moze ja czegos nie widze i nie rozumiem - sorry za interpunkcje-ale nie mam na klawiaturze znakow inerunkcyjnych

Howard

  • Wiadomości: 450
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-20, 13:00:48 »
Ostatnio mam bardzo wyraziste sny. Najczęściej bardzo pozytywne, transformujące, uzdrawiające.

Dzisiaj śniło mi się, że na lewym udzie wyrósł mi piękny kwiat w kolorze intensywnym, ciemniejszym czerwono-różowym, który można było schować w taką kieszeń ze skóry zamykającą się z czterech stron. Tylko jak był schowany, to nie wyglądało to tak ładnie, bo jak gula z otworami i czymś w środku. Jak był ten kwiat na wierzchu, to też zastanawiałam się czy mi pasuje takie coś na nodze ze względu na wygodę.  Energia kwiatu mi się podobała, była przyjemna i swojska, natomiast cała reszta nie. Zjawisko jak z innych światów w kosmosie. Jak się rano obudziłam, to nadal mam energetycznie to wrażenie na udzie, chociaż w rzeczywistości wszystko jest normalnie.
Nadal nie wiem jak to interpretować.

Może tak:
http://silarownowagi.blogspot.com/2011/08/byc-jak-lotos.html?m=1

:-)

Sylvia

  • Wiadomości: 1 788
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-19, 09:45:06 »
Ostatnio mam bardzo wyraziste sny. Najczęściej bardzo pozytywne, transformujące, uzdrawiające.

Dzisiaj śniło mi się, że na lewym udzie wyrósł mi piękny kwiat w kolorze intensywnym, ciemniejszym czerwono-różowym, który można było schować w taką kieszeń ze skóry zamykającą się z czterech stron. Tylko jak był schowany, to nie wyglądało to tak ładnie, bo jak gula z otworami i czymś w środku. Jak był ten kwiat na wierzchu, to też zastanawiałam się czy mi pasuje takie coś na nodze ze względu na wygodę.  Energia kwiatu mi się podobała, była przyjemna i swojska, natomiast cała reszta nie. Zjawisko jak z innych światów w kosmosie. Jak się rano obudziłam, to nadal mam energetycznie to wrażenie na udzie, chociaż w rzeczywistości wszystko jest normalnie.
Nadal nie wiem jak to interpretować.
« Ostatnia zmiana: 2017-05-19, 09:55:03 wysłana przez Sylvia »